Od jutra możecie już zacząć zbierać gruszki z wierzb, które wam obiecano. Pamiętacie co wam obiecywano w spotach wyborczych?
Kategoria: Bez kategorii
No żesz ku
2023-10-16 00:01Się wkurwiłem. Moja się ciągle czepia że sama ogarnia wszystko (w domu, dzieci i inne sprawy) . Nic tylko że zapierdala i zapierdala, tylko jej praca i jej praca. Chuj że już z 7 lat płacę kredyt hipoteczny. Dalej mieszkalaby ze swoją mamusią gdyby nie ja. Ciągle się przyjebuje że nie jestem i nie byłem sternikiem w podejmowaniu decyzji (nikt mnie tego nie nauczył-jakbym umiał to byłbym zawodowo i finansowo gdzie indziej) i zawsze do wszystkiego sceptycznie i zachowawczo podchodzilem ale kurwa tu gdzie jesteśmy to też mój zapierdol. Ostatnio zmieniłem pracę na nową (stara była ok.pod względem higieny pracy -zero stresu, bez chamstwa, tylko piniądz słabszy bo inflacja zeżarła) Poszedłem do prywaciarz – pieniądz lepszy, ale cała reszta słabsza. W chuj stresu. Zostałem jeszcze na pół etatu w starej żeby coś odłożyć – bo w tym kraju zapierdalając ciężko przez rok,nie stać cię na 2tyg urlopu z rodzina (rezygnuję ze starej roboty- nie daję rady z nadgodzinami w nowej) . Robię co mogę… A ta mnie ciągle za coś sztorcuje: że zadanie domowe z Młodym moglem zrobić więcej/lepiej. Ciągle przytyki i poprawianie… jakbym kurwa z matką mieszkał. Że bałagan, kurwa…pudelka po paczkach nie ogarnięte od wieczora. A jej pudlo po kosmetykach w przedpokoju od 2 lat leży i chuj. Widocznie jej pudlo lepsze albo się przywiązała.
Chodzę wkurwiony. Bzykać też się jej ze mną nie chce… nawet jak zadeklaruje jęzora. Zresztą nie zasługuje na niego. Nie zamierzam skomleć wiecej o seks – to już jest żenujące. Nie mam na nic czasu ani pasji i czuje się jak pierdolony nieudacznik – nie mam nic swojego, hobby (przez kasę i brak czasu).. W przyszłym roku 4dychy na karku a jestem w takim stanie że nie czekam na nic… Nie interesuje mnie co będzie jutro, nie mam nawet oczekiwań. Wychujany przez rzeczywistość. Nie ma nawet jak odjojczeć tego stanu, są dzieci trzeba pchać wózek dalej. Tylko to ma być kurwa życie. Zapierdol i zero przyjemności i przepierdol w domu. Czuje się coraz słabszym facetem. Zaraz na dzide zawieszę różowe pompony. Co te… z nami robią.? Zero wdzięczności i szacunku.
Egoistyczne i roszczeniowe stare pokolenia
2023-10-15 23:46Byłam dziś na rodzinnym obiedzie u babci. Nie chciałam jechać, ale mama mówiła że babci będzie przykro. Babcię kocham, ale jej nie lubię jako człowieka. W skrócie to z nią nie ma żadnej dyskusji, bo mam 17 lat, nie znam życia, mam michę pod nos podaną, brudy wyprane, w dupę mi ciepło, więc jak może mi się coś nie podobać, bo jak ona była w moim wieku… Egoizm w czystej postaci. Podstawowe potrzeby mam zaspokojone, więc na resztę mogę mieć wywalone. No niestety, mam jakąś empatię i serducho, które nie służy mi tylko jako motopompa więc są rzeczy,, które mi bardzo się nie podobają. Ale pojechałam na ten obiad licząc że ktoś mniej więcej w moim wieku będzie. Niestety wszyscy się z tego jakoś wykręcili, a ja jako najmłodsza przy stole zostałam z babcią, rodzicami, dwoma wujkami i ciociami. Dziś wybory, więc temat główny to polityka. Słuchałam i doszłam do wniosku, że starsze pokolenia są 10 razy bardziej egoistyczne i roszczeniowe niż my młodzi. Co oczywiście nie przeszkadza im nazywać nas egoistyczną i roszczeniową gównażerią. Wujków nie obchodzi kompletnie rozwalanie edukacji, wymiaru sprawiedliwości, pedofilia w kościele, afery. Najbardziej obchodziło ich to że jak lewica dojdzie do władzy to wędkowania zakażą, polowań zakażą i jeszcze samochodzikami na bateryjki im każą jeździć. I fermy zlikwidują i jajko to będzie po 5 złotych, a jeszcze 13 i 14 emeryturę skasują. Zwierzęta mogą sobie cierpieć do woli, katastrofa klimatyczna może się wydarzyć, ważne żeby były tanie jajka w Biedrze i można było się z kumplami nachlać wódy nad jeziorem męcząc przy tym ryby. W końcu już nie wytrzymałam i powiedziałam co myślę o tym. Obaj wujkowie są starsi od mojej mamy o ponad 20 lat. Mama była dla nich oczkiem w głowie, dla dziadków też. Jak ja się urodziłam, to byłam kochanym dzieckiem. Wujkowie się ze mną bawili, uwielbiali mnie. Mieliśmy dobrą więź, choć czym starsza byłam, to więcej różnic w poglądach widziałam. Ale i tak było OK. Dziś jednak zostałam przez nich zgrillowana. Zostałam ośmieszona, zakrzyczana i to wszystko bez reakcji rodziców krórzy powinni stanąć w mojej obronie. Powiedziałam że wychodzę i wyszłam. Prawie całą drogę płakałam. Rodzice wyszli niedługo po mnie ale nikt za mną nie wyszedł, nic kompletnie. W domu powiedzieli mi że powinnam przeprosić. Ja mam przepraszać. Mam przepraszać za to że zostałam zgnojona, że napadło na mnie dwóch wąsatych starych capów i pokonało doświadczeniem? Mam przepraszać za to że ośmielam się myśleć i mieć swoje zdanie? Nie. Nie będę przepraszać. Tak, jestem roszczeniową i egoistyczną gówniarą, bo chcę wyjść na miasto z moimi homoseksualnymi znajomymi i czuć się bezpiecznie. Jestem roszczeniowa, bo chcę się usamodzielnić i móc kupić jakiekolwiek mieszkanie, a nie koczować w wynajmowanych i płacić tym wąsatym wujom, którzy dostali mieszkania za komuny, a potem wykupili za grosze. Jestem roszczeniowa, bo 5 minut albo 10 przerwy w szkole nie wystarcza nawet na wizytę w toalecie. Jestem egoistką, bo mam 17 lat i chcę cieszyć się życiem, a nie zakuwać po nocach wiedzę, która jest i tak nieprzydatna we współczesnym świecie. Jestem bezczelna, bo chcę dyskutować na argumenty, a nie być gnojona za to że w ogóle ośmieliłam się odezwać i mieć swoje zdanie inne niż oni. Jestem bezczelna bo nie bawią mnie seksistowskie teksty wujków że dobrze że chociaż ładna jestem bo z rozumkiem to słabo i że na takie cycuszki to zaraz sobie znajdę faceta z mieszkaniem albo willą. Dwa stare capy patrzą na mój biust i robią obleśne uwagi, moi rodzice i babcia nie reagują, ich żony też nie, a ja się czuję jak śmieć. Wigilię pewnie spędzę sama. Nie mam ochoty widzieć tych ludzi i rozmawiać z nimi.
Cmentarniacy
2023-10-15 23:03Szkoda, że moja rodzina jest taka bez życia i nie ma z nikim pogadać normalnie żeby ktoś nie przedstawiał mi swoich zaburzeń biało na czarnym. Dobrze, że chociaż w tej pracy 12h siedze.
Szkoda, że istnieją ludzie skrzywdzeni przez życie, o niższym samopoczuciu ode mnie (Wszyscy)
Trapi mnie to bardzo codziennie. Jest chyba określenie na to.
Mental Fitness.
Ja mam zaburzony mental fitness kiedy widze wszystkich, nie tylko rodzine. Wy poprostu jesteście tacy… Cmentarni.
Dobrze, że głosowałem na konfederacje. Mam nadzieje, że te krzesła elektryczne do leczenia zaburzeń psychicznych będą w każdym domu i będziecie z nich korzystać. Pan Jezus obecny w każdym pokoju będzie obserwował czy sumiennie na nich siadacie. Przydałyby sie wam.
…xD CO, NIE? XDD
-Testo
Mentalność roboli w kwestii pracy umysłowej
2023-10-15 19:59Na wstępie zaznaczam że terminu „robol” używam w odniesieniu do specyficznej grupy pracowników fizycznych o jeszcze bardziej specyficznej mentalności, nie piszę o zwykłych pracownikach fizycznych, którzy reprezentują sobą jakiś poziom.
No nic to – lecimy z chujnią!
Wiecie co mnie jednocześnie wkurwia, jak i bawi? Takie skomlenie roboli tyrających całe życie w jednym zakładzie przy taśmie produkcyjnej albo gdzieś indziej, że jak oni się natyrać muszą, by przeżyć, a tutaj taki „nierób i leń” sobie tylko „poklyka w kąkuter” i zarabia 3 razy tyle co on.
Jeszcze mu nawtyka że jest złodziejem i oszustem, a on jedyny uczciwy na tym świecie.
Rozumiem i jestem tego doskonale świadomy, że pracownicy fizyczni tyrający w fabrykach, sklepach, fast-foodach czy na budowie są potrzebni – wszak wytwarzają oni dobra podstawowe, no ale ludzie! Dziwne, by ktoś, kto wiele lat poświęcił na naukę (bądź co bądź) trudnego zawodu i sprawdzaniu, czego najlepiej się uczyć, zarabiał mniej od kogoś, od kogo wymaga się jedynie sprawnych rąk i nóg oraz przykręcania śrubek na zakładzie.
Nikt takiemu robolowi nie broni się dokształcić, pójść na studia i z tyracza taśmowego zostać, przykładowo, inżynierem elektrotechniki i zarabiać więcej za mniejszy wysiłek fizyczny (za to większy wysiłek intelektualny), szczególnie taki oficer elektryk na statkach zarabia w opór kasy i podczas rejsu ma zapewnione mieszkanie, jedzenie, prąd itd.
Lecz nie!
On nie będzie tracił czasu na „jakieś szkoły” tylko zapierdalał, aż mu pęknie krzyż albo stawy się wylogują z funkcjonowania. Potem zdziwienie że ten, w jego mniemaniu nierób, ma nowego Mercedesa, a on uczciwy obywatel skazany jest na stare Audi 80 na raty
Sam przez dość długi czas byłem takim pracownikiem fizycznym, odkąd mogłem legalnie pracować to pracowałem, a to w maku, a to w fabryce Trefla, a to jeszcze gdzieś indziej za marne grosze. Tylko nie poprzestałem na tym i się kształciłem, skończyłem studia (elektrotechnikę na pierwszym stopniu studiów, a potem elektronikę na drugim) i się ostro uczyłem programowania, więc znam perspektywę takiego „robola”
Zapraszam do dyskusji, chętnie poznam wasze zdanie na ten temat 🙂
Rozkmina na niedziele
2023-10-15 19:58A gdyby jakiś demon rzekł ci :Życie to, tak jak je teraz przeżywasz i przeżywałeś, będziesz musiał przeżywać raz jeszcze i niezliczone jeszcze razy; i nie będzie nic w niem nowego, tylko każdy ból i każda rozkosz i każda myśl i westchnienie i wszystko niewymownie małe i wielkie twego życia wrócić ci musi, i wszystko w tym samym porządku i następstwie – Czy nie padłbyś na ziemię i nie zgrzytał zębami i nie przeklął demona, któryby tak mówił ? Lub czy przeżyłeś kiedy ogromną chwilę, w którejbyś był mu rzekł : Bogiem jesteś i nigdy nie słyszałem nic bardziej boskiego!
Gdyby myśl ta uzyskała moc nad tobą, zmieniłaby i zmiażdżyła może ciebie, jakim jesteś. Pytanie przy wszystkiem i każdym szczególe :czy chcesz tego jeszcze raz i jeszcze niezliczone razy ? leżałoby jak największy ciężar na postępkach twoich. Lub jakże musiałbyś kochać samego siebie i życie, by niczego więcej nie pragnąć nad to ostateczne wieczne poświadczanie i pieczętowanie?
Pozdro dla tych, co znaja autora
Ludzi pojebało – wybory
2023-10-15 19:58Grażyny na różnych forach piszą takie farmazony, że się tego czytać nie da. Jedna pisze, że taka była dumna ze swoich dzieci, że poszły na wybory, że aż się wzruszyła. Druga (tak samo jebnięta), że jak zobaczyła kolejkę do lokalu wyborczego to miała łzy w oczach. Widzę, że media zaszczepiły w ludziach to, że każdy powinien zagłosować (mimo to, że nie ma nawet na kogo sensownego) i trzeba być z tego dumnym. Za chwilę zaczną pisać psalmy o tych wzniosłych chwilach przy stawianiu krzyżyka przy nazwie jakiejś zjebanej partii, której rządy i tak nie zmienią nic na lepsze.
Jak się wabi?
2023-10-15 19:57Pytanie może i głupie, ale warto nadać jakieś imie swojemu zwierzakowi, żeby nie mówić o nim „ta przybłęda”, „nasz obsraniec” albo „zawszony kundel”. Wiele lat temu, jeszcze za dzieciaka miałem psa i nazwałem go Balcer, od nazwiska pewnego polityka. Mój ojciec był tym średnio zachwycony. A od wczoraj mam nowego psa i waham się, może nazwę go Browar albo nazwę go Mencen. Albo jedno i drugie naraz. Jak myślicie, ojciec będzie miał coś przeciwko? A może to ujma dla zwierzęcia? Matki o to nie pytam, bo matka jest tylko częścią dobytku.
moje zycie ssie i to ostro
2023-10-15 16:32ja pierdoloe, mam zjebane zeby od dziecinstwa i ajk juz wszystko zaczelo sie ukladac i zalozylam aparat, musialam go sciagnac zeby wstawic dwojke i jestem teraz bez jebanego zeba przez 2 tyg, wiem ze inni maja gorzej ale still, mam dosc, wygladam jak jebany patus i tak musze do roboty chodzic, ryczec mi sie chce
Głupi motłoch
2023-10-15 14:40Aborcja, religia w szkołach, pinset, aborcja, religia, pinset, aborcja, aborcja, związki gejów, pinset, aborcja,aborcja, aborcja, aborcja, pinset, pinset, religia, aborcja, aborcja, aborcja, aborcja, pinset, aborcja, religia, religia, aborcja, aborcja, aborcja x 1000, aborcja, aborcja i jeszcze aborcja.
No, a podatki, wskaźniki, strategie rozwoju, modele prognostyczne, programy, kierunki rozwoju kraju być nudne i trudne.
