Zielony Ład

DALL-E-2024-03-03-23-47-39-A-group-of-people-enthusiastically-charging-towards-a-coal-power-plant-wi

Wkurwia mnie to, że Zielony Ład jest wprowadzany tak powoli. Planeta cierpi, tworzą się nieodwracalne szkody dla wszystkich, a oni zarządzili neutralność klimatyczną dopiero w 2050 roku. Uważam, że powinni skrócić termin do 2035 roku. Im szybciej, tym mniejsza szansa, że plebs się zdąży połapać. Powinny ruszyć ostro wszystkie koparki i buldożery w Europie i rozpierdolić wszystkie elektrownie na paliwa kopalne. Powstałe niedobory energii można wykorzystać na całkowite zaprzestanie wspierania wszelkich technologii związanych z emisjami. Zaprzestać natychmiast produkcji wszelkich samochodów spalinowych, części do nich i paliwa. I nie trzeba będzie dalszych regulacji. W ciągu kilku lat problem motoryzacji się sam rozwiąże. Będą puste drogi, cisza i świeże powietrze.

12
17

Eksperyment z wiatrówka

DALL-E-2024-03-01-01-38-43-A-cartoonish-image-of-a-mad-scientist-conducting-a-wacky-experiment-weari

Jest sporo treści na YouTube, w którym testuje się pistolety i rewolwery Ram, np. HDR 50 , HDS 68. Jeden koleś strzela do drugiego.
Zastanawiałem się dlaczego nie ma testu z wiatrówki na co2 .
Wczoraj się dowiedziałem . Dostałem kilka strzałów w plecy ze śrutu BB wiatrówką o mocy 3 JOULI. Ubrany byłem w glubą buzę. Strzał z 12 metrów . Efekt ? Kilka dziur w bluzie, krew na plecach i ból jak skurwysyn przez kilka godzin. A jestem odporny na ból .
Nie zgodzę się z tym,że taki przyrząd jak wiatrówka CO2 na śrut Bb nie nadaje się do samoobrony.
Oczywiście mam na myśli te bez blowbacka, bo tamte mają po 1,5 JOULA.
Też nie zgadzam się, że najebany czy naćpany tego nie poczuje . Eksperyment robiliśmy po kilku głębszych. Nawet jak ostrzelasz gościa, a on dalej w twoją stronę idzie, to taka wiatrówka jest jak przedłużenie ręki – walisz w mordę, w podgardle, w łeb.
Ministrant Sebastian

6
9

Pierdolcie się wszyscy….

DALL-E-2024-03-01-01-41-11-A-comical-image-depicting-a-cartoon-character-slamming-their-fist-onto-a-

Pierdolcie się wszyscy razem i każdy z osobna kurwa wasza mać. To jest chujnia i piszcie co was boli jak w tytule strony i co was wkurwia, a nie jakieś zagadki i dowcipy z chuja wytrzepane. Pogięło was?
P.S. Odpowiedź zawczasu na stwierdzenie, które jeszcze nie padło w komentarzu a padnie „Sam się pierdol” właśnie się pierdolę z Karyną.

20
4

Śmierć taty

 DALL-E-2024-03-01-01-31-45-A-whimsical-image-depicting-a-person-trying-to-assemble-a-complicated-pie

W dniu 26.02.2024 mój tata zmarł w wieku 49 lat. Nastąpiło to w roku w którym moi rodzice mieli świętować swoje srebrne gody(25 lat małżeństwa) i w którym mój tata miał świętować 50 – te urodziny w kwietniu.

Mój tata pracował w zakładzie do obróbki plastiku. Wcześniej wspomnianego dnia wstawił się do pracy na II zmianę na godzinę 14:15. Był sam w pomieszczeniu swojego stanowiska pracy. W zakładzie oprócz niego przebywał także jego kolega z pracy jednak w zupełnie osobnym pomieszczeniu.

O godzinie 16:30 nagle mój tata zemdlał i przewrócił się na ziemię. Szef przyjechał o 17:20 do zakładu. Zastał mojego nieprzytomnego tatę leżącego na ziemi. Okazało się że tata nie miał tętna i nie oddychał. Alarmująco zawołał drugiego pracownika zakładu który zaczął udzielać mu pierwszej pomocy. Szef wezwał pogotowie.

Ratownicy przyjechali o 17:35 i podjęli próbę reanimacji mojego taty. Tymczasem szef sprawdził monitoring sprzed 17:20. Okazało się że mój tata przez 50 minut samotnie leżał na ziemi nieprzytomny wobec czego ratownicy nie mieli już nawet złudzeń. Wezwali policję, policja wezwała prokuratora który stwierdził zgon mojego taty.

Kilka lat temu u mojego taty stwierdzono chorobę serca. Tata jednak całkowicie ignorował zalecenia lekarza. Od dnia diagnozy nigdy nie zażył żadnych przepisanych mu leków, ani razu nie pojawił się u lekarza oraz nadużywał alkoholu. Razem z mamą ostrzegaliśmy go ale on i tak robił swoje.

Najgorsze w tym wszystkim jest to że to się stało bez absolutnie żadnego ostrzeżenia, zupełnie nic nie zapowiadało takiej tragedii. Tata zawsze trzymał się świetnie i nigdy nie skarżył się nikomu na żadne dolegliwości.

Zawsze powtarzałem sobie, on ma tylko 49 lat, on jest jeszcze bardzo młody i dużo jeszcze przed nim. Jak się okazuje wiek nie jest żadnym wyznacznikiem. Nie trudno jest kopnąć w kalendarz.

Latem w zeszłym roku mój 55 – letni kolega z pracy doznał udaru mózgu i 2 miesiące dochodził do siebie. Jemu Bozia pogroziła palcem a mojemu tacie nie dała żadnych szans i zabrała go z tego świata.

Nie jestem w stanie w żaden sposób pogodzić się z tym. Czuję że Bóg mnie oszukał. Każdego dnia jadę na silnych lekach uspokajających bo non stop zalewam się łzami, trudno mi jeść i spać.

W dniu śmierci taty położyłem się spać ze złudną nadzieją że budząc się dotrze do mnie że to był tylko koszmarny sen, że na drugi dzień zobaczę tatę całego i zdrowego.

Próbuję dużo rozmawiać z rodziną ale to nic nie pomaga. Wciąż nie może do mnie dotrzeć że już nigdy nie zobaczę mojego taty, że już nigdy nie wróci, że nic nie przywróci mu już życia.

Nie mam bladego pojęcia co mógłbym zrobić by przetrwać ten najgorszy okres. Ciągle mam w głowie najlepsze wspomnienia z nim i trudno mi się z tym uporać. Zadaję sobie tysiące pytań na które już nigdy nie otrzymam odpowiedzi.

Zacząłem panicznie bać się śmierci. Czasem mam wrażenie że to ja mogę za chwilę umrzeć.

35
1

Eksperyment

DALL-E-2024-03-01-01-27-57-A-sophisticated-cat-dressed-in-a-stylish-suit-and-shiny-shoes-sitting-on-

Bry. Jestem mężczyzną na 50 levelu. Mam rodzinę i stabilne bytowanie. Na przodek do mojej „kopalni” dojeżdżam kolejką i tramwajem. Prowadzę od dłuższego czasu eksperyment społeczny polegający na obserwacji kobiet wobec mej skromnej osoby w zależności od mego ubioru i zachowania. Wyniki nie są poprawne metodologicznie a próba za mała. Niemniej wyłania się powoli jakiś schemat.
Ubiór luźno-niechlujny.

Zachowanie od poprawnego do lekkiego białorycerstwa. Zero zainteresowania wśród kobiet w całym spektrum wiekowym od legalności do śmierci.
Zachowanie od manifestowania olewania otoczenia (szeroko rozwalone giry, okupowanie dwóch miejsc, pogardliwy uśmiech na twarzy) aż po lekką (bez chamstwa jednakże) arogancję (sroga mina, rozpychanie się w drzwiach, obcesowe walenie ciała na wolne miejsce bez pytania ale z fizycznym rozpychaniem się). To onieśmiela kobiety po ścianie level 35+. Odstrasza segment 65 do śmierci i wzbudza zainteresowanie najmłodszego segmentu 18-25. Segment 25 do ściany pozostaje niewzruszony.

Ubiór w stylu stróż na Boże Ciało lub banan się żeni po raz pierwszy. Drogi płaszcz, marynarka, odjechany spodzień, koszula, błyszczące lakierki, świetna fryzura i ciut za dużo Bleu od Chanel. Laptop otwarty na kolanach. Niedbały uśmiech w stylu „co jeszcze mogę dla ciebie zrobić”. Zachowanie lekko niedbałe do zdecydowanego (bez olewania i bez chamstwa).

Najmłodszy segment do lvl. 25 zainteresowany ale onieśmielony. Pomiędzy 25 a 35 konfuzja. Po ścianie do 65 wyraźnie sygnalizowane zainteresowanie. Od 65 do śmierci. Spokój i poczucie bezpieczeństwa.

Ergo.

Facet na moim levelu raczej nie ma co liczyć na segment 25-ściana 35. Może próbować szczęścia wśród całkiem młodych. Lub tych po ścianie.

Uwaga. Wyniki są absolutnie niepoprawne z punktu widzenia statystyki.
Zachęcam do eksperymentowania. Niezła zabawa.

8
8

Brak konkretów

DALL-E-2024-03-01-01-24-48-A-cat-sitting-contemplatively-on-a-rock-in-the-middle-of-nowhere-gazing-a

Witam
Moją osobistą chujnią jest brak konkretnego celu pomysłu na siebie.
Niebawem 32 stuknie na karku, żonaty, bez dzieci, na wynajmie. Nawet teraz pisząc to siedzę sobie oparty o samochód na kompletnym odludziu i rozmyślam.
Kurwa. Ludzie nieraz naśmiewają się z kogoś bo prostak, bo wyżłopie 4 harnasie, zapierdala na budowie, pobuja się do disco Polo na festynie porucha pierdolnie się spać. I wiecie co? Zazdroszczę właśnie tej prostoty. Że ktoś kurwa nie rozmyśla, nie analizuje, nie kombinuje, nie rozkminia wszystkiego na drobne szczegółowy. I tu właśnie leży mój problem. Ja jestem ten ,,niedopasowany’’ i widzę po wielu latach że wcale problem nie tkwi w samej pracy, bo zmieniałem/ zmieniam je dość często. Chodzi o to że od dziecka czuję się jakiś kurwa ,,inny’’
Nie mogę się nigdzie,,odnaleźć’’ (o, właśnie tego słowa szukałem) nie mogę za skurwysyna się nigdzie odnaleźć.
Jedni lubią rapsy, innym nie przeszkadza zapierdol na budowie. Ktoś inny pracuje w ochronie, ktoś tam inny ma jakieś pasje zainteresowania i jeśli ma trochę szczęścia no to jeszcze na tym zarabia. Ja nie wiem co chce robić nie wiem kim jestem co robić gdzie pójść. Jak jestem taki zagubiony to czasem jak zamknę oczy to tak jakbym widział swoją małą wersję siebie za dzieciaka, przestraszony, zaginiony, niezrozumiany.
Nie wiem kurwa, raczej nie palnę sobie w łeb, nie zabije siebie, nie zabije kogoś. Po prostu czuję się nadal mimo upływu lat ,,niedopasowany’’, nie znam swojego miejsca nie wiem w którą stronę pójść. Pojebane. Myślę że nie jestem w tym sam, ale już mam kurwa tego serdecznie dość.

22
2

walenie konia nie mogę przestać

DALL-E-2024-03-01-01-20-49-A-cactus-in-a-pot-wearing-sunglasses-with-the-text-When-you-try-to-find-a

Panowie (bo tylko wy mnie możecie zrozumieć) jak przestać walic konia nałogowo? Robie to od około 25 lat. Pierwszy raz zbilem konia mając kilka lat zupełnie nieświadomie bawiąc się nim nagle doszedłem co mnie zszokowało.
Potem, kiedy już odkryłem jak się to robi, to trzepalem kapucyna co najmniej 2 x dziennie, potem onanizowalem się 3 x dziennie przez kilka lat. Z racji tego że już lata nie te i kutas nie chce tak stać jak wcześniej, to trzepię go rzadziej, no ale zwykle jednak te 7 razy w tygodniu biję konia.
Pytanie jak z tym skutecznie skończyć, bo próbowałem już kilka razy i za każdym razem kończyło się max po tygodniu. Schemat ten sam czyli przerwa-> widzę jakąś sukę na ulicy o krągłych kształtach albo w autobusie i rozważam w głowie jakby to było ja zerżnąć, jak bym lizał jej szparkę, wracam do domu i od razu wale konia jak oszalaly. Po takiej przerwie zdarza się, że wale konia 4 x dziennie i mój mozg domaga się suk, cipek, cyckow itd nic innego nie ma dla mnie znaczenia. Jednocześnie przeraża mnie to, bo czuje sie niewolnikiem kobiet i ich pięknych ciał i muszę znów bić konia. I tak w kółko!
Panowie jak skończyć z grzechem?!

18
0

Polacy w UK. Polonia za granicą. Seba i Karyna za granicami Polski.

DALL-E-2024-03-01-01-15-57-A-superhero-costume-with-a-cape-standing-heroically-on-top-of-a-hill-at-s

W pracy taki Seba zapyta cie czy masz dziewczynę/żonę, dzieci. Później pochwali się, że bierze sterydy, trenuje walki (a wygląda jak worek mięsa), był w wojsku. W wiekszości przypadków nawet prawa jazdy nie ma. Później zapyta cie ile masz oszczednosci. Rzuci kurwą tu i ówdzie oraz narzeka na innych rodaków. Ciągle narzeka na pracę. A po pracy „ogarnie” sobie marychę, zapali „lolka”, spuści komuś wpierdol i cały zadowolony. Te polskie, prymitywne kurwy wartościują świat wg. swojego kodeksu moralnego.
A polskie Karyny wcale nie lepsze: roszczeniowe, brzydkie osobniki płci żeńskiej z nadmiarem tkanki tłuszczowej, krzywymi nogami i obfitym podkładem na pysku. W większości samotne matki, bo nikt normalny z tym nie będzie. Też narzekają ale nic w siebie nie zainwestują. Zero rozwoju, tylko tkwienie w tym bagnie.
Patologia angielska ma to samo podejście. To jest ten sam typ mentalności, ten sam gen.
Nie dziwie sie dlaczego Anglicy są tak negatywnie nastawieni na Polaków i są uprzedzeni. Śrut. Jebać tych plebeliuszy.

18
1

Chujnia

DALL-E-2024-03-01-01-12-58-A-cat-sitting-at-a-computer-looking-confused-and-frustrated-surrounded-by

Nazwa portalu jest seksistowska i dyskryminująca.
Jako facet, obywatel UE, przeciwstawiam się takim praktykom.
Nazwa powinna być przede wszystkim inkluzywna, wegańska, ekologiczna no i obejmująca wszystkie grupy społeczne oraz wszystkie płcie, czyli siedemdziesiąt kilka na dzień dzisiejszy.
Zmiana nazwy na „Pizdnia” też nie będzie dobra albowiem będzie to przejście ze skrajności w skrajność.

Oto moje propozycje nazw:

– Chujpizdoekovegeportal
– Pizdochujoportalveganeko
– Europejski Portal Wpisów Wszelakich (EPWW)
– Inkluzywna Przestrzeń Spotkań Istot Wszystkich Płci i Orientacji
(IPSIWPiO)
– Ekoveganchujopizdocycoportal

Jeśli macie swoje propozycje, piszcie w komentarzach i mam nadzieję, że Admin stanie na wysokości zadania i udowodni że jest nowoczesnym Europejczykiem, tolerancyjnym, inkluzywnym obywatelem.

Poza tym, słowo „śrut” jako rodzaj męski, jest nie do przyjęcia i powinien być wybór dla wszystkich przedstawicieli grup i płci.

– śrut
– śrucina
– śrutowie
– śrutowo
– śruta
– śrucieńko
– śrutowisko
– śruty
– śrutów
– śrucie
– śrutki

Oczekuję także wersji dla różnych grup wyznaniowych oraz ateistów:

– śrulleluja
– śrullah
– śruhwe
– śruateis
– śrukriszna
– śrushinto

Wyznania, które pominąłem, pozostawiam czytelnikom aby sami zaproponowali swoje nazwy zgodnie z klauzulą sumienia i przekonaniami.

Także istoty o różnych orientacjach seksualnych, powinny mieć możliwość wyboru.

– śruhetero
– śrugay
– śrules
– śruzoo
– śrupedo
– śrunekro
– śrupansex
– śrufluid
– śruqueer
– śrulgbtq
– śrumaso
– śrusado

a dla tych, co mają wyjebane na wszystko, proponuję

– śruwyjeb

Tylko tak, ten portal zachowa obojętność seksualno-etniczną i będzie godny istnienia w nowoczesnym, inkluzywnym o tolerancyjnym świecie.

śrut

11
6

Hipokryta, albo nie? Pomidor

DALL-E-2024-03-01-01-07-26-A-cat-looking-at-a-Tinder-profile-on-a-computer-screen-with-the-text-Look

Byłem prawiczkiem bardzo długo.
Technikum inf – elektr. – mecha, a później studia na polibudzie. Elektronika.
Raczej mało bab, a jak jakieś były to – jeśli ładne, zajęte, a jeśli brzydkie no to co to kogo obchodzi?

I tak sobie mijał czas, a ja z moją samooceną przetyranego w grupach, w podstawówce, w gimbazie w szczegolności – i mamusi która dbała żebym zbyt wysokiej samooceny nie miał. Brata przychlasta/frajera i ojca który miał wszystko w chuju bo 3 tyg pracował gdzieś w europie tirem, wracał na 4 dni i znowu – tak 30 lat~.

No samoocena gówna w każdym razie i zero wsparcia, bo same sprzedawczyki dookoła.

Mając 24 lata (2018) zakochałem się mega mocno w babie która po prostu mnie chamsko zmanipulowała – o ile przesiadywanie na ławce kilka godzin można nazwać manipulacją. Otworzyłem się przed nią. Nic z tego nie wyszło.

Bolało ale to historia na inny temat. Dokładnie rok później miałem pierwszą dziewczynę. Taki był ze mnie bonzo, że odbiłem babe typowi. Była zaręczona i byli ze sobą 5 lat, od liceum.
Mieszkaliśmy razem po jakimś czasie – ~5 miesięcy? Coś koło tego.
Po zerwaniu i dorobieniu mi rogów (co w sumie miałem w chuju bo jej nie kochałem) próbowałem sobie poużywać.
Do czasu drugiego związku zaliczyłem bardzo mało. Jakieś 3 razy z tinderówkami? Nic specjalnego.
No i finalnie w zeszłym roku (dopiero) drugi związek, też trwający króciutko. 4 miesiące i też mieszkanie razem, też seks prawie codziennie. Też brak uczucia, i po zerwaniu spływało to po mnie.

No właśnie kurwa jebana mać.

Uciekałem od tamtego czasu jak desperat, do albo lepszych sytuacji, albo randomowych, albo niestety mega słabych i tak. I tak mało tego było. Niby jakieś opcje się trafiały, no ale nie mój typ.

Gówno. Jedyne co odczuwam do odrazę do siebie. Żaden kurwa ze mnie ruchacz – ba, większość miałaby niezły wypizg że tak długo zero akcji, i po tym, ledwie co.

Mi nigdy kurwa nie zależało na koszeniu chuj wie jakiej ilości lasek. Ja miałem w głowie żeby mieć zajebistą chemię i ciepło z jakąś jedną konkretną i tak zostać. I wyjebane i nara na resztę „puli”.
Boli mnie to, że już prawiczkiem nie jestem i tej magii intymności, że ja dla niej jestem pierwszy i ona dla mnie też już nie zaznam. Zamiast wybrać liceum, to polazłem w komputerki, które wtedy tak lubiłem…
Tamta baba w której byłem niezdrowo mocno zakochany, była dziewicą. Jest nią nadal najprawdopodobniej, bo taka kultura (dużo bardziej konserwatywna niż Jezusek).
Tak czy inaczej – skoro sam mam doświadczenie, to nie powinno mnie odpychać doświadczenie u kobiet, a jednak odpycha. Ktoś powie: hipokryta. Zdaję sobie z tego sprawę, że to może takie właśnie jest, no ale nie umiem nic poradzić. Po prostu wiążąc się na stałę z kobietą która miała iluś facetów, albo długoletni związek, najzwyczajniej czułbym się jak jeleń. Jak debil. Jak wybór B. Nie wiem, po prostu inaczej tego nie interpretuję. Losowe spotkanie-niespodzianka poprzedniego fagasa też nie należałoby do specjalnie honorujących.
I tu kolejna dygresja – jak to zabawnie się składa, że kobiety wstydzą się swojego licznika partnerów, i facetów odpycha to, im jest wyższy, natomiast jeśli facet ma duży licznik to kobiety postrzegają go tylko i wyłącznie lepiej, a i u innych facetów ma się szacun? Jakby nie patrzeć, w swojej hipokryzji chyba mam fart, co nie?
Ciekawe tylko jak spotkać materiał na żonę według takiego prostego kryterium: nikogo nie miała. Wiek nieistotny (byle 18+) i nie musi być 10/10 z wyglądu.

4
4