Chujowa monotonia

Czołem Chujowicze, moje życie ciągnie się jak schnąca koza z nosa, niby można by ją przerwać, ale jak człowiek próbuję ją wydłubać to nie ma końca! Dokładnie tak jest z moim uroczym życiem, budzę się i zostaję wciągnięty w monotonię. Rutyna kopie mnie w dupę do 15, a później wprasza się melancholia i chujnia sięga apogeum. Żyję od jednego wydarzenia do drugiego, a czas, który wypełnia te iwenty to żmudnie upływające chwile. Zacząłem się alienować od pieprzonego otoczenia, jedyne co mi zostało to dziewczyna i dwóch kumpli, aczkolwiek coraz rzadziej ich widuję, martwię się, że przez moje nastawienie do rzeczywistości i oni odwrócą się dupą do mnie. Mimo tym trzem pociechom, nie potrafię się uśmiechać, zawsze znajdzie się jakieś zmartwienie, jakiś kaprys, który psuje mi nastrój, który wydłuża monotonię, sprawia, że czuję się jak samotna koza za najwyższym wzgórzu świata. Oczekiwałem od życia znacznie więcej, zawsze utożsamiałem szczęście ze znalezieniem drugiej połówki, a gdy człowiek posiada już swoje kochanie, to okazuje się, że szczęście wymaga większego wkładu pracy niż mógłbym sobie wyobrazić, a może szczęście to tylko iluzja? a my jak te tumany tyramy jak woły, by osiągnąć coś, co tak naprawdę nam napluje w twarz i wyśmieje?

62
61

Komentarze do "Chujowa monotonia"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Buhah mam gorzej od ciebie ! 😀
    Bierz się w garść i zrób coś ze swoim życiem :/

    0

    0
    Odpowiedz
  3. Jak dziewczę odwróci się dupą to keszcze mie tragedia, wystarczy trochę wazeliny..

    0

    0
    Odpowiedz
  4. Mało wiem, ale myśle, że ważne jest nauczyć się doceniać, to co jest. A „coś” dobrego masz :), nie warto przejmować się negatywnymi dobrobiazgami, które pewnie zawsze będą mniejsze czy wieksze. Wszystko jest kwestią nastawienia.

    0

    0
    Odpowiedz
  5. Idź do jakiejś pracy, bo pierdolisz. 🙂

    0

    0
    Odpowiedz
  6. Kuuurwa, jakbym swoje życie odczytywała..

    0

    0
    Odpowiedz
  7. Polecam książkę Nikodema Marszałka – Odrodzenie Feniksa. Polecam, pomoże Ci.

    0

    0
    Odpowiedz
  8. Znajdź sobie hobby, być może zmień pracę, może zapisz się na jakiś kurs. Życie się nie zmieni „ot tak”, Ty nim kierujesz i jeśli nic nie zmienisz, w tej monotonii pozostaniesz. Poza tym, jeśli czegoś nie zmienisz, całkiem możliwe, że wpadniesz w depresję (jeśli już tego nie zrobiłeś- wszak izolowanie się od ludzi to pierwszy objaw). Powodzenia

    0

    0
    Odpowiedz
  9. też myślałem że jak znajdę drugą połówkę to będzie raj na ziemi – całe młode życie podporządkowałem temu celowi…i owszem udało się, mam wspaniałą kobietę, ale chujnia nie odeszła a może i nasiliła się w innych rejonach, jest chujnia z pracą jest chujnia prawie ze wszystkim a przede wszystkim brak chęci do zycia..:/

    0

    0
    Odpowiedz
  10. Jakbym czytał o sobie… ale chociaż masz o tyle dobrze, że masz drugą połówkę – doceń to, jak Cię kocha! Ja tego szczęścia nie mam…

    0

    0
    Odpowiedz
  11. Nie wymagaj od życia wiele. Jeśli żyjesz to jesteś przegrany, ale trzeba walczyć do końca każdego dnia najmocniej jak umiesz. Jeżeli dopada cię rutyna to zmień coś. Jezdzij do pracy w stroju klauna na rolkach. Gdy ktoś cie kopie w dupe powiedz na zdrowie. Nie warto się tym przejmować. Jeśli będziesz siedział na kanapie i myślał jakie to życie jest zjebane, to przestajesz walczyć a życie to walka. Rusz się do galeri z kumplami połazić pobłaznic, zcie jest piękne i wcale nie trzeba tego piękna szukać gdzieś tam daleko. Spójrz przez okno. Czujesz? Świeże powietrze… wyjdż na pole i udowodnij wszystkim że jesteś taką samą fajną osobą jak napoczątku.

    0

    0
    Odpowiedz
  12. Ja widzę tylko 2 rozwiązania, jedno to dobrze znane z filmu: zastanów się co chcesz robić i zacznij to robić albo jedź do etiopi kopać studnię. Jeżeli pojedziesz to gwarantuję że nie pożałujesz, przeżyjesz przygodę życia poznasz świat i wogule. Niestety najpewniej nie pojedziesz bo dopadnie Cie leń pomieszany ze strachem a wtedy jesteś zwyczajnym zjebem i nikt nigdy nie odkryje twojej wyimaginowanej wyjątkowości i jedyne co Ci pozostaje to użalać się nad sobą i czytać te chujnie (przy czym ani jednego ani drugiego nie uważam za coś złego jeden z wielu dennych pomysłów na życie i tyle)

    0

    0
    Odpowiedz