Dziwne zjawisko otyłości

Jak to jest, że ludzie, którzy są ode mnie 2-3 razy grubsi to się dobrze czują w swoim ciele.
Ja ważę niewiele ponad 100 kg, a ciągle mnie bolą fałdy tłuszczu na brzuchu.
Dawniej byłem gruby, i wszystko było OK, ale teraz?!
Może mi ktoś odpowiedzieć co się dzieje?!

1
2

Komentarze do "Dziwne zjawisko otyłości"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Gdybyś zapierdalał w pocie czoła w Łódźkim Wydziale Fabrycznym u Mesia na taśmie i przy wykładaniu towaru, dużo bzykał i prykał, ograniczył whiskey oraz kradł krokodyle zamiast wozić dupę Aventador, miałbyś w mgnieniu oka sylwetkę greckiego boga.

    0

    1
    Odpowiedz
    1. Informacja dla tego, który pisze o kradnięciu krokodyli i tego od laniu gumą: Jesteście OK. Piszecie od 2018 roku te komentarze i cały czas mi pasują.

      2

      0
      Odpowiedz
      1. dziękujemy i polecamy się na przyszłość

        0

        1
        Odpowiedz
        1. Tak: gość powyżej faktycznie was zaprasza do siebie.

          0

          1
          Odpowiedz
      2. To znak, że Twoje IQ=0 ma błędne koło w mózgu.

        0

        1
        Odpowiedz
    2. Nie mam auta.
      Jednak co racja to racja: muszę się b. dużo nachodzić.
      Jednak jak się śmieje to mi fałdy tłuszczu się falują jak wzburzone morze; co też utrudnia mi życie.
      Reszte Twoich rad oddaje ci za darmo. Nie ma za co!

      0

      0
      Odpowiedz
    3. Nie ma czegoś takiego jak Łódzki Wydział Fabrycznyy

      0

      0
      Odpowiedz
  3. Tylko dobra guma i solidne gumowanie na komisariacie czynią cuda. Musisz poznać smak gumy na milicji. Lać gumą ile wejdzie i zrobić lewatywę gumową gruszką. Lać zimnym końcem.

    2

    0
    Odpowiedz
    1. Bla bla bla.
      Jeb sie sadysto.

      2

      1
      Odpowiedz
      1. Masz dyferencjał do e36 ?

        0

        0
        Odpowiedz
  4. masz dyferencjał do bmw e36 ?

    1

    1
    Odpowiedz
    1. Hę?
      Nie rozumiem.

      1

      1
      Odpowiedz
  5. Zwieksz masę
    Rób doktorat

    1

    1
    Odpowiedz
    1. Chce zmniejszyć masę.

      2

      0
      Odpowiedz
    1. W jakim celu? Hm… ?

      1

      1
      Odpowiedz
  6. Czy jest tu ktoś kto mi coś doradzi trafnego, i to mądrze uzasadni?

    0

    2
    Odpowiedz
    1. Bo jesteś świadom tego i Ci to nie pasuje.

      Zacznij od basenu i sauny. Trochę rowerka i rozlóż jedzenie (mniej i częściej).

      Pozostali to same patałachy. Patryczki, Rafałki czy Pawełki które chuja wiedza, ale pierdola byle co.

      1

      0
      Odpowiedz
      1. Dzięki za ciekawe rady.
        Niemniej pływać to ja nie umiem, a aktualnie przy rowerze trzeba znać tyle przepisów, że zawroty głowy mam na samą myśl !
        A czy samo chodzenie nie wystarczy?

        0

        0
        Odpowiedz
        1. Pewnie ze wystarczy, kwestia tylko zwiększania intensywności.

          No ilość czasu, ilość spacerków w tygodniu, lub szybkość chodzenia.

          Ba możesz zaczaczać nawet od 15 minut byle wplatać tam np 1-2min o wiele szybszego truchtu.

          Po 1mc uzależnisz się od tej energii jaka będzie po spacerku. Ważne ofc by tyle samo kcal jeść. Możesz zmienić dietę zwiekszajac jej jakość.

          0

          0
          Odpowiedz
          1. Jestem Ci bardzo wdzięczny za pomoc! Serio!

            „wiele szybszego truchtu.”
            Wiesz jak wtedy falują moje fałdy tłuszczu? Haha.

            „Możesz zmienić dietę zwiekszajac jej jakość.”
            Czy to nie jest tożsame z… droższą dietą???
            Na drogą dietę nie mogę sobie pozwolić.

            0

            0
            Odpowiedz
          2. Zazwyczaj może to oznaczać, ale niekoniecznie. Zamiast chipsów, kup sobie jabłka i marchew. Marchew potnij w plasty, jabłko obierz i zrob to samo.

            Masz bardzo dobre chipsy, które naprawde się je z przyjemnością (sam lubie chipsy, ale jak jest dobra marchew & jabłko to nie ma zlituj, zeżre szybciej niż Cheetosy).

            Generalnie to kwestia tego że pewnych produktów, wybierasz inne, lepsze dla Ciebie. Nie zmieniaj wszystkiego. Zacznij od przerzucenia się na wode mineralna zamiast napojów. Zamiast chipsów => jabłka/marchew pocięte jak chipsy do filmu.

            Do tego spacery, co tydzień coraz więcej. Weź bluze o 1 rozmiar większą i nie będzie problemu.

            Pamiętaj że ludzie widząc Ciebie, będa sie patrzyli z zazdrością że chcesz coś ze sobą zrobić. Nie będą Ciebie widzieli takim jakim jesteś, ale jaki będziesz i widzieli w Tobie tego kogo sami chcieli by być.

            Dasz radę, tylko zacznij powoli. Efekty trochę zajmują, więc się przygotuj że to nie jest miesiąc. Ale zapewne po 2-3mc zaczniesz widzieć efekty.

            Co najważniejsze będziesz się czuł o niebo lepiej… Po pół roku będziesz mieć o wiele więcej energii i będziesz chciał iść za ciosem… Coś zmieniać, upsrawniać, będziesz mieć więcej pewności siebie….

            Następna wiosna będzie mogła być najlepszą wiosną w Twoim życiu bo już będziesz widział bardzo duże efekty.

            Jedyne co to wstrzymuj sie ze zwiększaniem ilości kcal. To bardzo ważne.

            Chwyta Cię głód ? Weź marchew (dobrze napychaja jak są poszatkowane), jabłko pocięte (sam fakt że przygotowujesz powoduje że bardziej optycznie się najesz) lub napij się szklanke wody.

            Zanim się nie obejrzysz a wejdzie Ci to w krew.

            1

            0
            Odpowiedz
          3. Jestem Ci bardzo wdzięczny 🙂

            Aż korci się mnie – na koniec – spytać:
            Skąd miałem tyle szczęścia, że trafiłem na kogoś obeznanego w tym temacie, kto na dodatek tak hojnie mi doradza?
            Innymi słowy: Co Cię motywuje, żeby mi pomóc?

            0

            0
            Odpowiedz
  7. Bieda idzie. Schudniesz!

    1

    0
    Odpowiedz
    1. Jestem biedny. Nic to nie pomaga, a nawet pogarsza.

      0

      1
      Odpowiedz
  8. Nie jedz cukru. Zaciśnij zęby.

    0

    0
    Odpowiedz
    1. Mało spożywam cukrów.

      0

      0
      Odpowiedz