Komórkowa patologia

„Komórkowcy rozjebani, tylko przyjebać z bani” – „nawijał” znany raper z Poznania. Tekst ten cytuję wyjątkowo często w dzisiejszych czasach i niestety coraz częściej.

Dlaczego? Ano dlatego, że mamy czasy, kiedy przestała mnie dziwić np. sytuacja, że wsiadam do pojazdu naszego kochanego łódzkiego MPK i widzę parkę siedzącą na siedzeniach, na kolanach paniusi siedzi na oko roczne, albo 2-letnie dziecko, które dzierży w swoich rączkach co? Smartfona oczywiście i zaciesza młodą buzię do ekranu telefonu mamusi. Częsty ostatnio widok niestety. Rodzic nie umie uspokoić dzieciaka ani się nim zająć, to daje do rączek smartfona, by było spokojne. Szkoda, że słowo „smart” w nazwie „smartfon” nie odnosi się do inteligencji posiadaczki w tym przypadku i wielu innych. Mijam jakąś grupę przedszkolaków i co robią? Stoją i patrzą się w telefony. Już nawet nie grają, czy rozmawiają. Po prostu stoją i patrzą. Nawet nie siedzą, stoją. A dookoła ławki, bo w parku akcja się dzieje. Cholera – myślę sobie. Nawet nie wspomnę o gimnazjalistkach, licealistkach i tak dalej ze swoimi „fociami”, bo to już jest stare jak same smartfony (mimo, że nie są jakieś bardzo stare) i zbyt banalne, by o tym opowiadać. Aczkolwiek parę dni po otwarciu dworca w Łodzi byłem oszołomiony tym, ile osób robiło sobie „selfiacze” w tymże budynku. Okej, ładny kawał dworca, ale nie jest to lekka przesada? Wkurza też niesamowicie, jak się z kimś rozmawia, a interlokutor podczas rozmowy wyciąga komórkę i coś pisze. Po pięciu minutach powtarza akcję. I co kilka minut wyciąga telefon, by napisać, bądź odpisać. Patologię z telefonami doświadczyłem na robocie, gdzie to pracował i pracuje nadal chłopak, który na robotę przychodził z telefonem i tabletem z włączonym FB (jakby nie wystarczył mu sam telefon) i robi wszystko po to, by zajrzeć w telefon, bądź tablet i albo napisać coś, albo popatrzeć i odejść. A jak już pisze, to przestać nie może i wszyscy go opierdalają, kiedy przyłapią. Ten niewzruszony pracuje kilka minut i wraca do świata w komórce (bo jednak z tabletem łatwiej przyłapać, ale następnego dnia i tak wyciąga tablet i telefon). W jakim był stanie, kiedy kierownik kazał mu iść na inną halę, na której nie mógł mieć telefonu ani tableta? Robił tak szybko, byle wrócić do swojego sprzętu jak najszybciej. W jego oczach było zagubienie, a w głosie ogromne zdenerwowanie. Czemu towar nie przyjechał!? – krzyczał. Albo „Szybko, szybko!”. Ogólnie nagle zaczęło mu zależeć, by szybko uwinąć się z robotą. I to wszystko przez brak komórki przez jakieś pół godziny. Codziennie opieprzany przez innych, że zamiast się skupić na pracy, to się opierdziela z telefonem. Nie przeszkadza mu to i dalej „robi swoje”.

Można tak wymieniać i wymieniać. Nie rozumiem, co jest w tych telefonach, że ludziom tak odpierdala. Sam mam telefon i nie widzę w tym ekranie nic ciekawego poza tym, że mogę sobie pograć kilka minut. Facebooka nie mam. Instagrama też. Jedynie Twitter z tych społecznościowych, ale nie czuję potrzeby zaglądania tam co 10 minut na komórce. Przez telefon bardzo rzadko tam zaglądam i żyję. A jeśli już to tylko podczas posiedzenia na kibelku, a też rzadko, bo wolę, jak nie tylko ja z resztą, pomyśleć podczas „załatwiania spraw” w toalecie. W każdym razie nie rozumiem plagi zaglądania w telefon za wszelką cenę co kilka minut. Może jestem po prostu zbyt staroświecki. Jeśli tak to pozdrawiam pozostałych staroświeckich. Wierzę, że nie jestem jedyny, który nie zagląda w ekran telefonu, co chwilę. Pozdrowienia i szacunek.

53
4

Komentarze do "Komórkowa patologia"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Wolisz żeby bachor darł ryjca na cały regulator? Tak to chociaż cicho jest.

    3

    10
    Odpowiedz
    1. I powstaje kolejny bezmózg, który nauczy się mówić w wieku 8 lat.

      4

      0
      Odpowiedz
      1. Pomyliłeś się w wieku 18lat

        1

        0
        Odpowiedz
  3. Zajebista chujnia . Trafiłeś kolego w samo sedno sprawy.

    9

    1
    Odpowiedz
  4. Gdyby dziecko nie patrzylo w komorke to pisalbys o tym ze drze jape na caly autobus

    3

    8
    Odpowiedz
    1. ….niestety jopi się w komórkę i drze japę na cały autobus,bo kurwa w tej zjebanej komórce nic nie widzi(jebnęła bateria).

      1

      0
      Odpowiedz
    2. Pierdolisz.
      U małego dziecka najprościej odwrócić uwagę… Tylko jak rodzić głupi, albo śmierdziel , to najprościej dać ruchome obrazki.
      To tak samo jak zabrać malucha do jakiegoś fastfooda i dawać mu g do jedzenia.

      1

      1
      Odpowiedz
  5. Ludzie to debile bez zainteresowan wiec gapią się wiecznie w te srajgowna ogladaja znajomych na facedupie lub innym gownie tylko po to zeby potem miec o czym gadac tudzież obrabiać dupy.Sam mam takich zombie znajomych,przychodza na browara ale nie pogadasz bo maja ryje w tel.Kiedys mnie to wkurwiało,teraz mowie ze albo to odlozy albo niech idzie w huj bo mam naprawde ciekawsze rzeczy do roboty niz ogladanie kolesia przyklejonego do tel ktory zamiast odpowiadać mruczy yyyychyyy jak niedojeb umyslowy.Nie przejmuj się autorze część z tych zombie sama sie wykonczy selekcja naturalna ot co!

    20

    0
    Odpowiedz
  6. Pokolenie „Z” to już jet w tym temacie totalnie zjebane. My z pokolenia „X” i starsi pamiętamy czasy sprzed internetu.

    1

    0
    Odpowiedz
  7. Na szmelc bachora z fonem.

    1

    0
    Odpowiedz
  8. Zamiast robić focie na dworcu fabrycznym powinni trafić do Mojego Łódzkiego Wydziału Fabrycznego. Porobiliby sobie selfie jak ich ćwiczę nahajką albo bolcuję co fajniejsze wyrobnice. Kurwa, aż mnie ręka świerzbi jak czytam o takich patałachach… Jan Byczywąs.

    3

    0
    Odpowiedz
  9. Ten wasz ” mesio”sie zesral . Niechktos ruszy dupe. Wasz Bohater zesral sie . Reality .

    1

    0
    Odpowiedz
  10. Gdyby był wechikuł czasu to polecam tym pojebom

    0

    0
    Odpowiedz