Ludzie, którzy muszą głośno słuchać

Mieszkając na rozmaitych stancjach czy po prostu w bloku spotkać się można z tymi, którzy najwidoczniej cierpią na wadę słuchu – muzyki słuchają i filmy oglądają tak, że słyszy nie tylko całe mieszkanie ale i okolica. Wytłumaczcie mi, jak można siedzieć w takim hałasie, gdy w sąsiednim pokoju czy mieszkaniu nawet stopery do uszu nie pomagają? Widząc, gdy ktoś wprowadza się z wielkimi głośnikami można być pewnym, że to ktoś kto ma gdzieś komfort innych.

64
7

Komentarze do "Ludzie, którzy muszą głośno słuchać"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Ja tez lubie głośno słuchać ale do 22. Jakieś zasady muszą być.

    2

    3
    Odpowiedz
    1. Masz na głośniki a nie stać cię na słuchawki?

      2

      1
      Odpowiedz
  3. W Polsce jest jeden problem: przez czasy komuny utarło się, że nie wzywa się policji, a na sąsiada to już w ogóle, nawet jak ten sąsiad to najgorszy cham i ciul co ma nas w dupie. Wezwanie policji za PRLu było jak zakapowanie sąsiada do ruskich, milicja była niczym siła okupacyjna, nie realnie, ale w podświadomości ludzi. I ta skaza nam została w głowach.

    Na zachodzie nikt się nie pierdoli z takimi problemami, tylko dzwoni się na policję. Oczywiście nie mówię o patologicznych dzielnicach czy strefach no-go, ale o „normalnym” zachodzie. Kto mieszkał trochę w Niemczech czy w Holandii ten wie (o Szwajcarii nawet nie wspominam). Jak się zachowujesz za głośno sąsiad z którym masz dobre stosunki, a nawet zdarzyło ci się z nim piwko przetrącić, po prostu dzwoni na policję, bo w tamtych krajach to nie jest odbierane jako coś nagannego. Po prostu jest to usługa za którą obywatel płaci w podatkach i tyle. Ci co się zachowują głośno też się jakoś szczególnie nie obrażają że policja była uciszyć (no chyba że mandat dostaną, ale za pierwszym razem przeważnie jest upomnienie, a dopiero jak patrol musi wrócić to dają mandat, no ale to już debilizm delikwenta że się nie uspokoił).

    Dlatego rozpierdala mnie jak ktoś opowiada że nie spał całą noc bo za oknem miał libację i się darli do rana. Wg mnie jak ktoś jest na tyle głupi, że woli być „prawilny” w oczach półmózgów niż zapewnić sobie spokojny sen i zadzwonić na policję, to niech się męczy.

    11

    0
    Odpowiedz
    1. Zgadzam się z przedmówcą. Policja, to usługa, z której należy korzystać bez kompleksów. Niestety do 90% patologii nie docierają absolutnie żadne racjonalne argumenty, uzasadniające pragnienie względnego spokoju. Patologia nie jest w stanie zrozumieć grzecznych próśb.

      Ja mieszkam tu w Polsce ale postępuje dokładnie tak jak powyżej napisano. Jest 22ga i ktoś hałasuję – dzwonię na policję. U nas też dają upomnienia i często bywa tak, że jak policja pojedzie impreza na nowo się rozkręca. Wtedy dzwonię drugi raz, trzeci, dziesiąty. Skutki są, gdyż towarzystwo wokół nabrało nieco ogłady, co prawda nie wskutek zrozumienia a ze strachu przed kolejnymi mandatami.
      Polecam wszystkim tak robić bez skrupułów i bez nastawienia, że to kapowanie czy tego typu rzeczy. Jeżeli ktoś nie szanuje Twojego prawda do wypoczynku, do spokojnego życia, to jest to zwyczajny atak na Twoją osobę. Atak taki różnie może się zakończyć. Możesz z czasem dostać zawału, udaru, wpaść depresję lub zwyczajnie zacząć popełniać błędy w pracy. Możesz więc zostawić swoją rodzinę samą, gdy coś Ci się stanie i patologii to nie będzie obchodziło. Postaw więc na szali Twoją rodzinę i zdrowie i obawę przed doniesieniem na jakąś patologię. Wybór jest oczywisty.

      Pamiętaj zawsze o tym i od razu jak coś się dzieje dzwoń na policję bez żadnego strachu. Możesz to robić anonimowo, jak na 112 zapytają czy chcesz być przy interwencji. Ja zawsze mówię, że absolutnie nie, gdyż boje się pijanej patologii i wolę sprawę zostawić przeszkolonym profesjonalistom.

      Walczmy o swoje prawa, nie bójmy się marginesu.

      2

      0
      Odpowiedz
  4. To wracaj na wieś.

    0

    7
    Odpowiedz
    1. Niech mieszkają z dala od ludzi ci, którzy nie potrafią używać słuchawek

      3

      0
      Odpowiedz
50 poprzednich wpisów: Gen chujowych zębów | Geriatryczny akademik w bloku | Chujowe te filmy | Zaczepki starych pierdów | Posprzątaj po swoim psie! | Noszenie patriotycznej odzieży | Życie na pokaz | Polska A i B | Jestem w nawrocie | Karmienie dzieci | Niechęć do zmiany życia | Jebany złodziej! | Jak sobie radzić, jak wszyscy wkoło mają raka? | Szto dziełać ze swoim życiem! | Stawianie przed niewykonalnymi zadaniami | Zaibatsu, czyli moje trzy chujnie składające się w jedną | Złodziejstwo wśród znajomych. 1 na 50 ? | Że-branie! | Zakochałem się chorej psychicznie pannie | Jebane śmierdziele | Choroba psychiczna i pojebani krewni | Zachwyty nad reprezentacją | Co z tego, że boli | Mam dość | Brak perspektyw | Jebani rowerzyści | To tylko przyjaciel | Moda na wyciąganie w porę... | Chujnia biznesowa, czyli teoretyczne miliony w zasięgu ręki | Po co te dzieci? | Współczesna nauka akademicka | Zgubny wpływ technologii | Wysokie koszty życia | Nienawidzę zmian | Wypaczona idea feminizmu | Ścieżki rowerowe i piesi | Gdzie jest pizza? | "Świeży" ojciec i marihuana w domu | Zanik poczucia wstydu | Na łeb, na szyję - chyba już nie żyję | "Osiołkowi w żłoby dano..." | Siłownia | Załatwiaj rozumem a nie mordą | Miejsca publiczne jako łazienka | Rosnąca popularność tatuaży | Chorobliwa nieśmiałość | Manipulacja, cenzura i głupota ludzka | Prawicę se dam uciąć, że moja chujnia bije na głowę Waszą. | "Nie możesz bez niej żyć. Ożeń sie z nią."