Mania wyższości

Spotkałem kilka lat temu koleżankę z czasów liceum – zajebista laska, pod supermarketem, była z jakimś podstarzałym bogatym koleżką z wypasionym Lexusem. Gadka-szmatka, śmiechy, no i co tam u ciebie – powiedziałem, że jestem bezrobotny i szukam pracy gdyż takie było wówczas moje położenie. Spojrzenie z góry na dół, uśmiech jakby zniknął, a na twarzy pojawiła się pogarda i na tym skończyła się rozmowa. Przykład drugi – przez jakiś czas pracowałem jako klasyczny robol, los chciał, że trafiłem na znajomego z dawnych lat, u którego robiłem ogrodzenie, bo się dorobił chaty pod miastem. Traktował mnie centralnie jak śmiecia, podczas pracy na dworze w zimnej temperaturze nie zaproponował nawet kawy, umyć się musiałem za pomocą wody z pobliskiej studni, bo przecież brudasów do domu nie wpuści. Przykładów mógłbym podać więcej, ale do czego zmierzam – ostatnio słyszę, że tą koleżankę mąż zostawił z dzieckiem i hipoteką po czym spierdolił za granicę, jest zajebiście gruba i mieszka z matką na zapadłej wiosce, z której pochodzi. A ten chojrak od ogrodzenia ma raka z przerzutami. Ja im naprawdę z całego serca współczuję. Wcale nie myślę nic w stylu „I co teraz kurwa?”. Takie sytuacje skłaniają mnie do refleksji nad marnością naszej egzystencji. Ja dzisiaj pracuję jako starszy specjalista w dużej korpo z perspektywą na stanowisko dyrektora (muszę MBA zrobić). Ale co z tego? Nie czuję się kimś lepszym. Do kurwy nędzy, nigdy w życiu nie spojrzałem na człowieka, któremu się w życiu nie ułożyło z pogardą czy wyższością – bo zdaję sobie sprawę, że opierając system wartości na pieniądzach, prestiżu, uznaniu innych ludzi czy czymkolwiek materialnym – prędzej czy później pierdolnie on z hukiem. To więcej niż pewne. Dzisiaj jesteś kimś, jutro możesz być nikim w oczach ludzi. Wypadek, choroba, cokolwiek. Życie może tak czasem niespodziewanie przyjebać w dupę, że w ciągu 5 sekund cały dotychczasowy świat może się rozpierdolić. Ludzie gonią iluzję, złudne szczęście, którego nie da się dogonić. I co z tego tak naprawdę zostanie? Co zostanie z twojej tożsamości, twojego stanowiska, twoich pieniędzy, twojego „Jestem kimś”? Miliardy ludzi na tej ziemi były przed nami i miliardy będą po nas. Jesteśmy tu tylko na chwilę, więc uważam, że warto żyć w zgodzie ze sobą i być życzliwym wobec innych istot czujących, dać ludziom dookoła trochę szczęścia, uśmiechu i miłości. Bycie brutalnym skurwysynem idącym do celu po trupach, mającym wszystkich dookoła za nic nie zaprowadzi nas zbyt daleko, tak myślę.

118
54

Komentarze do "Mania wyższości"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Mądre słowa.

    0

    0
    Odpowiedz
  3. nienawidzę skurwysynów i karierowiczów 🙂 Chuj im w dupę. A jaki kto jest dla innych zależy, tylko i wyłącznie od danej osobowości i kultury

    0

    0
    Odpowiedz
  4. no i masz kur…de rację!! Ale niestety większość ludzi to jebani hipokryci

    0

    0
    Odpowiedz
  5. przywróciłes mi nadzieje w ten skazany na zagładę gatunek

    1

    0
    Odpowiedz
  6. Szkoda,że tak mało jest takich ludzi. Pozdro człowieku.

    0

    0
    Odpowiedz
  7. Niesamowity wpis. Powiem, że to faktycznie ważne słowa. Zwłaszcza, że nie gardzisz tymi ludźmi, którzy pogardzili Tobą. Ciekawy punkt widzenia na życie. Faktycznie człowiek powinien pozostawić po sobie jakiś ciepły ślad i dobrze być zapamiętanym przez innych.

    0

    0
    Odpowiedz
  8. Jesteś po prostu porządnym gościem, pozdrawiam, przy najbliższej okazji wypije twoje zdrowie. Kolegi od ogrodzenia zresztą też.

    0

    0
    Odpowiedz
  9. Albo wódka, albo Bóg.

    0

    0
    Odpowiedz
  10. Witam. Tak to już jest, biedniejsi ci zazdroszczą a bogatsi gardzą. ja obecnie jestem za biedny dla bogatych a za bogaty dla biednych powodując u jednych i drugich niechęć. Sytuacja generalnie mnie lekko wkurwia i powoduj niechęć do ludzi. Zależy mi na tym by zarabiać dużo ale nie po to by się lansować tylko zapewnić rodzinie lepsze życie i spełniać ich i swoje marzenia.

    0

    0
    Odpowiedz
  11. Stara dobra chujnia. Słusznie prawisz. Chwała Ci za to.

    0

    0
    Odpowiedz
  12. Jesteś naprawdę wielki i cholernie dojrzały – mam identyczny filozoficzny i nieco fatalistyczny pogląd na nasz świat i ludzi. Wspaniałe słowa, udowadniasz że są jeszcze na świecie ludzie którzy nie podążają do piramidy forsy jak bydło idące pod topór w ubojni Mcdonaldsa.

    Pozdro dla Ciebie kimkolwiek jesteś.

    0

    0
    Odpowiedz
  13. szacunek dla Ciebie kolego!

    0

    0
    Odpowiedz
  14. jeden z lepszych wpisów jakie czytałem na chujni! pozdro

    0

    0
    Odpowiedz
  15. Masz rację, przy okazji, bardzo przyjemnie czytało się Twoją wypowiedź.

    0

    0
    Odpowiedz
  16. Startujesz w wyborach? Jeśli nie to powinieneś- społeczność chujni masz za sobą… popieram Cię, jesteś jednym z nielicznych ludzi, których chciałbym poznac, bo jestem ostatni aspołeczny przez hipokryzję i walkę o NIC! Kocham takich ludzi!

    0

    0
    Odpowiedz
  17. Jesteś nadzieją i prorokiem tej strony internetowej. Chwała Ci!

    0

    0
    Odpowiedz
  18. Świetnie napisane. Mądro i z sensem.

    0

    0
    Odpowiedz
  19. bardzo mądry wpis !
    dzięki

    0

    0
    Odpowiedz
  20. Bardzo dobry wpis. Niestety racja. I myślę, że jest to jedna z naczelnych cech człowieka, wbrew pozorom nie Polaka, ale człowieka w ogóle – wywyższać się wobec tego, który ma niższą pozycję społeczną, a być zawistnym wobec tego, który ma wyższą. Mam kumpla, który stroni od ludzi w ogóle. Żyje jak pustelnik, bo nie może znieść tego, że jak twierdzi – między ludźmi chodzi o to, żeby jeden zgnoił drugiego. Sam również doświadczyłem opisanych przez autora klimatów. Po wyjeździe za granicę zaczynałem od prostej i mało płatnej pracy – nawet mój stary wtedy dzwonił, żeby się ze mnie ponabijać, jaki to ze mnie nieudacznik. Teraz prowadzę własną firmę, to każdy szuka sposobu, żeby wpierdolić kłodę pod nogi. Sam byłem kiedyś podobny – starzy przez lata wpajali mi, że człowiek bez studiów to gówno. Ale zrozumiałem, gdy dojrzałem. BTW mam tutaj jeszcze ciekawszy przykład – znajoma para – facet i kobieta – on nie miał studiów i pracował fizycznie, ona się wstydziła i gnoiła go za to. Teraz on się wybił, ma zajebistą, zajebiście płatną pracę i teraz on gnoi ją. Zakochana para 🙂

    0

    0
    Odpowiedz
  21. Eugeniusz Wchujzłodziej – jak wygram wybory – to zaproponuję Ci ministerstwo kultury, spraw społecznych, filozofii życia i oceny obywateli.

    0

    0
    Odpowiedz
  22. Szczera prawda Ziom!nieważne,czego się dorobiłeś w Życiu,ważne jest co dałeś od Siebie,komu pomogłeś,a nie ile przygarnąłeś prześlepiony zachłannością.to właśnie czyni człowieka wartościowym i taka też zostanie pamięć po śmierci!!pozdro kolego

    0

    0
    Odpowiedz
  23. mądre słowa, przejrzyście napisane, bez zbędnych przekleństw 🙂
    pozdrawiam

    0

    0
    Odpowiedz
  24. Jest nadzieja, póki są myslacy jak Ty.

    0

    0
    Odpowiedz
  25. Zgadzam się z tym poglądem,też mam takie podejście do życia i uważam że wszystko zbyt szybko przemija, i chyba celem naszej egzystencji nie jest nagromadzenie jak największej ilości dóbr materialnych, a Ci którzy mają nie wiele bądz nie mają nic mają być zerem? w imię czego? Musi byc jakiś głębszy sens….sens naszego istnienia..

    0

    0
    Odpowiedz
  26. Witam. Przyznaję, jestem pod wrażeniem. Z trudem na palcach jednej reki policzę – ilu ‚mężczyzn’ potrafi krótko i rzeczowo przedstawić pole widzenia ‚wyższości’. Jak widać to prawda, kij ma dwa końce. Szacunek do innych to przede wszystkim szacunek do siebie. A pycha to wyłącznie brak świadomości, ze nie żyje się wiecznie. Cieszę się, że tak dosadnie określiłeś, że warto dać ludziom dookoła trochę szczęścia!!! Dodałeś mi wary! I takiego wew spokoju. I chociaż Ameryki nie odkryłeś – to jednak zasiałeś magię prostego słowa! Czasami nie wystarczy bowiem wiedzieć rzeczy oczywistych, czasami trzeba je albo usłyszeć, albo przeczytać – by dotarło, że w naszym ludzkim ‚pociągu życia’ – warto zatrzymać się na chwilę i zwyczajnie być człowiekiem, być sobą, a nie kserokopią ‚ogólnego cyrku’. Pozdrawiam.

    0

    0
    Odpowiedz
  27. Mądry z Ciebie gość. Miałam całkiem nie dawno tą nie-przyjemność obcować z zadufanymi w sobie ludźmi, dla których jeśli nie masz dyplomu lekarza lub prawnika to jesteś nikim. Jako dzieci spędzaliśmy razem wakacje, spotykamy się po 20 latach i nawet nie padło pytanie : co u Ciebie słychać?? Szkoda słów …

    0

    0
    Odpowiedz
  28. Mądre słowa. Ja niestety na co dzień spotykam się z usytuowanymi kuzynkami, którym rodzice w prezencie ślubnym dali dom, mieszkanie i samochody. Ja do k..wy jędzy nie miałam tego szczęścia posiadania zamożnego ojca, sama się powoli dorabiam. A co najgorsze kuzynki robią sobie ze mnie jawną szyderę i tylko dlatego że żyjemy oszczędnie kiedy one szastają kasą na prawo i lewo.

    0

    0
    Odpowiedz