Praca z komuchami

Moja praca sama w sobie chujnią by nie była, gdyby nie to, że szef wszystkich szefów jest chłopkiem małorolnym, upartym jak jebany osioł i do tego oczywiście najmądrzejszym! Jego służbowy laptop jest (jak na komucha przystało) „dobrem ogółu” i pozwala swoim dzieciom wpierdalać tam co tylko wlezie! Menu start z programami po otwarciu zajmuje cały pulpit! A do tego kazał mi zrobić przechujową robotę, której nawet nie chce mi się tłumaczyć…

29
47