Przeszłość. Teraźniejszość. Przyszłość.

Witam drogich chujowiczów. Otóż, mam 19 lat, za kilka miesięcy stuknie 20-stka. Matura i te sprawy. Kompletnie nie wiem co mam ze sobą począć. Czy studia czy może wyjechać za granicę, mega dylemat. Dochodzi do tego również brak znajomych. Niby tam mam jakiś ale kompletnie czuję się jakbym ich nie miał. Kiedyś za młodu, trzymałem się kurczowo z ludźmi z podwórka. Genialnie mi się z nimi dogadywało, mogliśmy przegadać całe noce. Dziś? Każdy z nich ma swoją paczkę znajomych, a ja kompletnie owej nie posiadam. Tak wiem, napiszcie jakie to jestem beznadziejny, że nie umiem sobie znajomych znaleźć. Ale nie uważam się za osobę smętną, cichą, kompletnie niekomunikatywną, a mimo to jakoś ludzie chyba nie dażą mnie szczególną sympatią. Pomijając fakt, że zawsze marzyłem by mieć przyjaciół takich jak w serialu o takim samym tytule. Pełnych humoru, spontaniczności, wyrozumiałości. Marzy się się poznać ludzi, którzy gotowi by byli zdecydować w jednej chwili, że jedziemy autostopem gdzieś przed siebie,a czuję jakbym, żył posród ludzi, którzy popadają w skrajności, albo są strasznie stonowani, schematyczni, poprawni albo liczy się dla nich imprezy i nic po za tym. Life is brutal, muszę się z tym zgodzić. Pan J

25
47

Komentarze do "Przeszłość. Teraźniejszość. Przyszłość."

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. u, drogi panie J, rzeczywiście niezbyt miło.. ja jednak radzę zostać w kraju, bo studia są bardzo przdatne, a poza tym w nowym mieście z pewnością poznasz świetnych ludzi i będzie „paczka” 😉
    trzymaj się w tej chujni, albowiem mogło być gorzej

    0

    0
    Odpowiedz
  3. witam w klubie

    0

    0
    Odpowiedz
  4. Faktycznie słabo. Bez przyjaciół świat staje się wrogim i wstrętnym torem wyścigu szczurów. Maszyny w ciałach ludzi. Trzymaj się. Chujnia powinna odejść.

    0

    0
    Odpowiedz
  5. ja mogę zostać Twoja przyjaciółką ;D hiehiehie.

    0

    0
    Odpowiedz
  6. To na prawdę cholernie irytujące, gdy ludzie trzymają się osób, które sobą nic nie reprezentują. Nawet, gdy ktoś ich olewa ale dosadniej w chuja robi, to i tak znajdzie potem pocieszenie, jak gdyby nic.
    Koleżanko wyżej, mogę skorzystać z Twojej propozycji 😉 heh
    Po za tym, też sobie tłumaczyłem tak, że jak wyjadę na studia to poznam masę fajnych osób, zacznie się w końcu coś ciekawego dziać:)
    Swoją drogą myślałe, że ludzie tu pojadą po mnie jaką to jestem beznadziejną jednostką, można się miło zaskoczyć 🙂
    Pan J

    0

    0
    Odpowiedz
  7. J – ja mam podobnie, z tym, że nigdy nie miałem paczki dobrych znajomych. Jestem przyzwyczajony do tego, że ludzie robią mnie w chuja, że nigdy nie mogę na nich liczyć. Drodzy chujowicze – nie dawajcie swoich dzieci do szkół katolickich – to nie jest sposób na dobre wychowanie. Mówię to na podstawie własnych doświadczeń. Jestem katolikiem, nie chodzę do kościoła ale jestem Bogobojny i od Boga nie stronię i muszę to powiedzieć – katolik to zbiorowisko zakrzyczanych i zagłaskanych pupilków, którzy zrobią wszystko, żeby dosrać tej drugiej osobie za cokolwiek. jak stamtąd wyszedłem miałem nadzieję na znalezienie lepszego grona znajomych ale nawet na studiach mi to nie bardzo wychodzi, chociaż jestem bardzo otwarty. Chujnia i śrut, tyle. Macieks

    0

    0
    Odpowiedz
  8. kurwa, no masz tak jak ja miałem rok temu. W twoim wieku jestem ziom, ino poszedłem do ogólniaka, ale problemy te same. teraz już trochę lepiej jest, na studiach poznałem paczkę znajomych, obyś ty też poznał, trzymaj się w tej chujni!

    0

    0
    Odpowiedz
  9. No mam nadziję, że na studiach z racji tego, że dużo jest tam ludzi na pewno trafi się ktoś fajny, z kim będzie można ‚konie kraść’ 🙂 Trzymajcie się chujowicze 😉 Pan J

    0

    0
    Odpowiedz