Dlaczego?! Kurwa. Dlaczego ludzie są tacy zmanipulowani, sterowani, nieświadomi i do tego beznadziejni na maksa we wszystkim co robią? :/ Między innymi denerwuje mnie w człekach to, że:
1) przeglądają się w szybach wystawowych, samochodowych i wszelakich innych, tylko po to żeby za 15 metrów ponownie oglądnąć swoją chłopską mordę w kolejnej szybie [to jest choroba globalna, korygowanie fryzury, postury i łachów co 15 m. ZARAZA!
2) ludzie są jak pojebani kolarze… wszyscy zapierdalają w peletonie, a tylko nieliczni potrafią się zindywidualizować <--- chodzi tutaj praktycznie o wszystkie dziedziny życia... np. taka muzyka, wszyscy słuchają tego samego śmierdzącego jajkami POP'u. To jest jedna z gałęzi ogłupiania tych mas "modnych" ludzi.
3) czekając na przystanku PKS'u na autobus bezpośrednio wyjeżdżający z ich miejscowości do docelowej, stoją jak pierdolce w kolejce, jeden za drugim, złowrogo na siebie spoglądając [jakby pierwszy raz jechali tym autobusem, a przecież ci ludzie wiedzą, że autobus podjedzie pusty - 48 miejsc siedzących - ale pomimo tegoż faktu stoją jeden za drugim w liczbie 12 przez 30 minut, zamiast posadzić dupę na ławce i się zrelaksować! Paranoja! Nawet ci, co siedzą, wstają i dołączają do ludzi stojących w momencie, kiedy autobus podjeżdża, i czekają następne 10 minut stojąc, aż kierowca wyda bilety wszystkim, co stoją przed nimi [ja czekam na ławce i wchodzę dopiero jak ostatni cymbał wejdzie do tego pojazdu].
To jest prawdziwa chujnia, chujnia którą można wytłumaczyć zezwierzęceniem naszego gatunku, sztucznie zaimplantowaną rywalizacją i głupotą. Brak logicznego myślenia, myślenie zbiorowe... a gdzie indywidualizm?
Byki
2012-01-14 18:13Wkurwiają mnie błędy ortograficzne. No nie mogę ich znieść! Co innego niedbały styl wypowiedzi, a co innego cholerne, żenujące byki! Jak zobaczę, że ktoś użył „rz” zamiast „ż”, albo „u” zamiast „ó”, to białej gorączki dostaję!
Nie chodzi tylko o błędy pisemne. Nie ma dla mnie niczego bardziej wkurwiającego, niż gdy ktoś powie „swetr”, zamiast „sweter”! Albo „tam pisze”, zamiast „jest napisane”! To jakaś nerwica, czy co… Nawet jak kogoś znam i lubię, to jeżeli widzę, że ta osoba popełnia jakiś kardynalny błąd, część szacunku do niej. 90% Polaków nie potrafi mówić po polsku. Co Wy, książek nie czytacie? Ludzie to w większości wzrokowcy, jeżeli ktoś nie umie poprawnie pisać, to widocznie nie sięgnął po żadną lekturę, nie „oczytał” sobie pisowni. Jestem skazana na dożywotnie poirytowanie.
Jak już będę nauczycielką polskiego (a uczę się na takową), to każdy kałdun, któremu się nie zechce zajrzeć do słownika poprawnej polszczyzny, będzie miał u mnie przejebane.
Komentarze do "Byki"
-
chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
-
Odpowiedz
Ostatnim zdaniem udowadniasz, że najważniejsza jest poprawna polszczyzna.
00 -
Odpowiedz
Lóbiem to!
00 -
Odpowiedz
Rozumiem Ciebie dokładnie. Mam absolutnie taki sam stosunek do ludzi, którzy nie potrafią używać ortografii. O język należy dbać koniec i kropka. Do szału doprowadzają mnie także wszelkiego rodzaju profesorowie, doktorzy nauk ścisłych (studiowałem informatykę). Ci o to „ścisłowcy” w swej nieskończonej mądrości uważają, że ortografia nie ma znaczenia, bo ważny jest przekaz. A czystość języka, to k*rwa co, nie trzeba? Gdy widzę pismo jakiegoś VIPa, członka zarządu, czy profesora a w piśmie byki, to mam ochotę mu wsadzić takie pismo do gardła. WIOCHA! CHUJNIA, ŚRUT!
(posith)11 -
Odpowiedz
Zostaniesz nieszczęśliwą sfrustrowaną polonistką z bandą kotków. Zrozum, że nie da się każdego zdoskonalić, możesz tylko próbować udoskonalać. Praca u podstaw. Praca, a nie terror.
00 -
Odpowiedz
To się nazywa GRAMMAR NAZI!
00 -
Odpowiedz
W dziewiątej linijce zgubiłaś wyraz!
00 -
Odpowiedz
Zgadzam się 🙂 ucz ucz, jak moja nauczycielka w gimnazjum, dzięki której jestem teraz normalnym obywatelem. 😉
00 -
Odpowiedz
Pani mądralińska, najlepiej na świecie pisząca, a potrafi złożyć tak bezsensowne zdanie: „Nawet jak kogoś znam i lubię, to jeżeli widzę, że ta osoba popełnia jakiś kardynalny błąd, część szacunku do niej.”. Mnie wkurwiają hipokryci i debile. Poza tym znam bardzo mądrych, OCZYTANYCH ludzi, którzy piszą tragicznie. Przykro mi, u ciebie, na tak poważnym kierunku jak polonistyka nie spotkasz takich, bo tam studiują same debile. Pozdrawiam :*
PS. No to będziemy mieli kolejną sfrustrowaną nauczycielkę języka polskiego, HUREJ KURWA!00 -
Odpowiedz
„Widzą źdźbło w oku brata swego, a nie widzą belki w swoim” – Jezus Chrystus. Rozumiem, że jesteś perfekcyjna pod każdym względem.
01 -
Odpowiedz
Mnie najbardziej wkurwia poprawność, poirytowanie niepoprawnością, ą&ę i… zjadłam wyrazik 🙂 i ej, polonistko! Czy na Twoim roku już uczą co to słowotwórstwo? neologizmy? ewolucja języka? czyż możesz sobie wyobrazić, że 300 lat temu nie zrozumiała byś nic mówionego potocznie np. … kurwa gdziekolwiek na jakiejś prowincji? a kto wie, czy nasze nieumiejętności w używaniu „rz” i „ż” to przypadkiem nie jest jakiś powolny zmierzch przekombinowania? Czy się przypadkiem społeczeństwo informacyjno/informatyczne nie upraszcza celowo, bo tak jest, kurwa, prościej? Mam nadzieję, że nie będziesz uczyć moich dzieci.
00 -
Odpowiedz
Przebiją Ci opony w samochodzie i wydasz na to połowę nauczycielskiej pensji. Pierdol jebanych nieuków.
00 -
Odpowiedz
Masz rację,w komunikacji międzyludzkiej, a może nawet w ogóle w życiu nie ma nic istotniejszego niż ortografia. Rozpierdalają mnie ludzie, którzy z tego, że są nieźli z ortografii czerpią przekonanie o swojej lepszości. Widzę, że cel w życiu już masz. Nie wiem czy Ci gratulować, czy współczuć? A co do oczytania, to jestem ciekaw czy zrozumiałaś coś z tego co w życiu przeczytałaś?
00 -
Odpowiedz
Do 10: nie masz racji z tą ewolucją języka. Norma językowa może ulec zmianie, ale nie pod wpływem bandy debili spod sklepu, którzy nie umieją się wysłowić. Gdyby wszyscy równali do najgłupszych, „żeby było kurwa prościej”, to kiepsko wyglądałby nasz rozwój.
10 -
Odpowiedz
Poluzuj pośladki, nie ściskaj ich tak mocno, bo ci żyłka pęknie. Puść czasami głośnego bąka i wrzuć luz. Są naprawdę ważniejsze problemy niż ortografia. Mamy hemoroidy, udary, zawały czy też wylewy – pomyśl o nich zanim następnym razem się zepniesz.
00 -
Odpowiedz
O tak, tak, tak, tak… Kurwa mać, mnie też to wkurwia. Któregoś pięknego dnia pożyczyłam notatki od kolegi. Przeczytałam… Zdębiałam… Wzięłam czerwony długopis i podkreśliłam wszystkie błędy. Obliczyłam średnią. Z pięciu stron A4 wyszło średnio po 21 „byków” na stronę. No kurwa. Jak tak można? I jeszcze się koleś przede mną tłumaczy, że on niby ma DYS… dysortografię? Czy jak to tam się nazywa? Dysortografia? Nie ma czegoś takiego. Po prostu chuje jebane są śmierdzącymi leniami i mają w głębokim poważaniu zasady pisowni. Mnie takie „schorzenie” irytuje. Pozdrawiam. Życzę owocnego upierdalania tępych chujów na dyktandach.
20 -
Odpowiedz
Mnie też spala chuj jak ktoś będąc Polakiem od urodzenia nie obył się jeszcze z naszą Polską mową i kaleczy jak zagraniczny! A ostatnio moja znajoma powiedziała że ma KAMIENICĘ NERKOWĄ! Myślałam, że walnę! I co? Poprawiać starą babę? – wstyd…
10 -
Odpowiedz
Bardzo dobrze, teraz wszyscy nagle zasłaniają się dysleksją czy innym „dysem”. A tak naprawdę to w dzisiejszych czasach nikomu się nie chce przeczytać czegokolwiek.
00 -
Odpowiedz
Kobieto, wyluzuj.
Współczuję Twoim uczniom – w ogóle po co Ty chcesz być nauczycielką?
Przez takich jak Ty te dzieci nie lubią polskiego, nie lubią szkoły, nie widzą sensu w czytaniu dobrej literatury.01 -
Odpowiedz
Nawet od napisanie że przez „rz” zdecydowanie bardziej rażące są twoje przekleństwa, które niestety o mądrości nie świadczą. Poza tym, styl wypowiedzi i logiczne układanie zdań jest milion razy ważniejsze od błędów ortograficznych. Jeśli ktoś na pytanie o wiek odpowie, że ma na imię Kasia, a ktoś inny że „ma siedemdziesiontdwa lat”, to kogo zrozumiesz bardziej? Dobra komunikacja międzyludzka polega przede wszystkim na dobrym przekazie ustnym, a na jakim poziomie ortografii owe informacje zostaną zapisane ma już minimalne znaczenie. Btw, popraw to zdanie: „Nawet jak kogoś znam i lubię, to jeżeli widzę, że ta osoba popełnia jakiś kardynalny błąd, część szacunku do niej.” bo zdaje mi się, że chciałaś je inaczej zapisać. Pozdrawiam i życzę mądrości.
00
Pierdolone bezrobocie
2012-01-12 22:32No dobra, pierwszy raz jestem na chujni. Można się wyżalić… no to moja kolej.
Kurde, zatem dowala mi fakt, że nie mam pracy. Ani stałej, ani dorywczej. Mam dziecko, wynajęte mieszkanie i pusty portfel. Po nocach śni mi się eksmisja. Rzygać mi się chce takim życiem. Co bym nie zrobiła jest do bani. A dlaczego nie mam tej cholernej roboty? Bo nikt nie zatrudni samotnej matki, bo ktoś musi łebka ze szkoły odebrać i lekcje odrobić. A ja taka debilka byłam, że zaciążyłam jako nastolatka i nie mam wykształcenia. Normalnie, 25 lat i zero sukcesów, tylko poracha!
Nic mi nie ulżyło – chujnia nie działa. Znowu mi się przyśni eksmisja. Jakim, kurwa, kosztem ja żyję od siedmiu lat? Zero dla siebie, dziurawe buty i głód, tylko po to żeby łebek miał to, co najlepsze. Bo on musi, bo jak go szczeniaki zaczną wyśmiewać, to sobie nie wybaczę. I szmaty bajeranckie i zabawki ponad stan, cholerne zajęcia dodatkowe, a matka ścierwo. Konsekwencja wyborów, każdy powie, tylko że ja chcę na siebie zarabiać, a nikt mi szansy nie da.
Komentarze do "Pierdolone bezrobocie"
-
chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
-
Odpowiedz
Nic mądrego Ci nie powiem, ale sama wiesz, że ponosisz konsekwencje swoich błędów. Teraz są takie opcje, że zatrudniają ludzi do reklamy przez telefon, mogłoby być coś dla Ciebie, zawsze jakiś grosz. Są też te licea dla dorosłych, co prawda, poziom tam nie jest wysoki, ale papierek dostaniesz… Nie wiem, co powiedzieć. Mam nadzieję, że powiedzie Ci się, najważniejsze, żeby nie brać kredytów itd., bo potem przesrane po całości.
01 -
Odpowiedz
Nie rozpieszczaj dzieciaka swoim kosztem. Życzę znalezienia pracy.
00 -
Odpowiedz
No, niestety takie nastały czasy. Ja jestem kawalerem, mam sezonowa pracę, przez zimę gniję w domu i trudno mi się opłacić. Martwię się też jak chuj. Ty masz gorzej, wiem, bez pracy z dzieckiem, ale szukaj dalej, w końcu się uda. W chuj jest takich ludzi jak Ty. Nie jesteś sama. Powodzenia.
00 -
Odpowiedz
Hej! Na wstępie muszę napisać – przykra ta chujnia i szkoda Cię. Mam nadzieję, że znajdziesz mimo wszystko jakąś robotę. Jednak jedna rzecz mnie uderza: skoro przeszkadza Ci, że nic nie masz, to czemu kupujesz dziecku 'szmaty bajeranckie i zabawki ponad stan’? Życie ponad stan jest z definicji ponad stan, krótkowzroczne i głupie. Nie możesz dziecka nauczyć, że Twoim kosztem może mieć wszystko. Nie zrozumie potem, że czasem musi też sobie odmówić, rozpieścisz go i będziesz zawsze miał przejebane. Psychoza 'jak nie będzie miał rzeczy to się będą z niego śmiali’ jest w Twojej głowie. Oczywiście, wiem, że chcesz dzieciakowi zapewnić wszystko co najlepsze, ale bez przesady. Skromniej, a z miłością to zawsze lepiej niż przepych, a w chwilach słabości narzekanie i pretensje. Naucz dzieciaka chodzić z podniesioną głową nawet, jeśli inni materialnie mają więcej od niego. Ja sam nie miałem dużo, i po prostu jako wyjście z sytuacji nauczyłem się zarabiać pieniądze odkąd byłem nastolatkiem. Ale za to miałem kochających rodziców, którzy nauczyli mnie że można być oszczędnym i mieć w dupie cudze fiksacje na kasie i dobrach materialnych. Życzę Ci tego z całego serca. Powodzenia!
00 -
Odpowiedz
No, chujnia po całości. Jednak w sytuacji, w której się znajdujesz (czyli na bezrobociu) i tak dobrze sobie radzisz. Patrz, jakoś twój dzieciak ma te szmaty bajeranckie, zabawki i zajęcia dodatkowe czyli jakoś przypilnowałaś, żeby do tego doszło. Nawet nie wiesz, ile dzieci chciałoby mieć taką matkę jak ty. Przeszłości nie zmienisz i nie wkręcaj sobie, że jesteś ścierwem, bo to nie ma sensu. Nie poszłaś na skrobankę, dziecko jest zdrowe, ty jesteś zdrowa, macie co jeść i pewnie łepek cię kocha jak szalony. To jest dużo. Jak dla mnie masz jaja. Skoro potrafisz utrzymać się z dzieckiem bez pracy, może wykorzystaj ten czas i zastanów się nad jakimś studium, które da ci zawód np. technik farmacji, fizjoterapeuta, coś z hotelarstwem itp. Trwa tylko dwa lata, nic nie płacisz, a i tak nie wysiedzisz tego w domu. Buziak
01 -
Odpowiedz
Tak to już jest w tej jebanej Polsce.
00 -
Odpowiedz
To nie jest kraj, gdzie można sobie pozwolić na dzieci. Wyjątkiem są bogaci rodzice, dobrze płatna praca, gdzie liczą się plecy i jeszcze raz kurwa plecy. Masz chujnię wysokiego stopnia, współczuje, choć moje życie do lekkich też nie należy. O dzieciach nie myślę, bo to kurwa bez sensu, chaty nie ma, praca marna, osobiście dorabiam żeby kupić sobie własne cztery ściany, co osiągnę jak będę już ledwo się ruszał. Nie winię Cię, bo dzieci muszą się rodzić, ale kurwa za co je wychować, paradoks. W dziczy byłoby chyba prościej. A niech to już wszystko pierdolnie, cały świat, bo to supeł nie do rozplątania. Moja kobieta też żyje iluzjami, nie ma pracy, kończy studia bez perspektyw i kurwa jeszcze pierdoli mi głupoty że za ok. 3 lata chce mieć dziecko, co przyprawia mnie o zawroty głowy. Wszyscy za kilka lat spotkamy się pod śmietnikiem albo w zapchlonej spelunie, gdzie właściciel będzie niczym posiadacz bogatej posiadłości, za co przysługiwać mu będzie pierwszy łyk taniego wina. Polak, choć lubi być jebany w dupsko, to nawet on ma swoje granice i sięgnie w końcu po widły. Desperacja, frustracja i zgniły honor społeczeństwa niedługo zawita na ulicach. Życzę powodzenia.
20 -
Odpowiedz
Oceniam Twoją chujnię na 4+. Może sponsoring?
00 -
Odpowiedz
No fakt, trochę wcześnie zaczęłaś, ale dzieciak już jest i trzeba go ukształtować na porządnego obywatela. Nie wiem skąd jesteś, bo w dużych miastach to praca zawsze się znajdzie, na wsi może być problem, chociaż tam można marchewkę sadzić i sprzedawać. Masz dwie ręce, jesteś zdrowa, to i tak masz jakieś szanse. Kwestia czy masz z kim dzieciaka zostawić, bo jeśli tak, to nie jest tak źle. Na pewno też, mimo braku wykształcenia, masz jakieś zdolności, czy to manualne, czy zmysł biznesowy. Jeśli biznesowy to możesz zarobić nawet przez allegro, jeśli manualny to praca przy pakowaniu itp. Moja teściowa umie sprzątać i nawet nieźle zarabia. Naklej ogłoszenia typu – sprzątanie mieszkań, mycie szyb etc.
00 -
Odpowiedz
Wiem, że niezbyt istotne, ale ile ma maluch?
00 -
Odpowiedz
KURWA MAĆ. Nie inwestuj w gadżety czy modne ciuchy, ale przede wszystkim w Waszą więź i miłość, a ponadto, do kurwy nędzy, w ROZUM dzieciaka! Jak mały będzie bardziej rozgarnięty i lepszy w wynikach w nauce od innych, to może być ubrany nawet w wór po kartoflach zamiast mieć najnowszego iPoda4 czy inne chujostwo w kieszeni, a mimo to i tak będzie klasowym debeściakiem, z którym wszyscy będą chcieli się kumplować. A w Twojej sytuacji, idź do powiatowego urzędu pracy, zgarnij 40 patoli i załóż własną firmę – po polsku piszesz bezbłędnie, więc może korektorka tekstów dla biur tłumaczeń, których w chuj dokoła, albo wymyśl cokolwiek innego, póki tylko chyląca się ku upadkowi Unia wciąż sypie groszem po sprzedaniu dobrej ściemy, zwanej biznes planem? Przemyśl to sobie i coś w końcu sama zmień, bo inaczej chujnia będzie na zawsze Twoim drugim „ja”. Trzymam kciuki za pozytywne zmiany. Nos do góry, mała :-).
00 -
Odpowiedz
Kumam Twoją chujnię. Jesteś bardzo dzielną kobietą. W tym kraju 80% ludzi śni o eksmisji, utracie roboty. Żyjemy w ekonomicznym terrorze. Trzymaj się mocno, bądź twarda jak skała, zobaczysz że życie Ci odpłaci. Masz coś bardzo cennego – własną rodzinę, syna, który – jak dorośnie – też zrobi dla Ciebie wszystko. Szukaj intensywnie, coś się znajdzie. Pozdrawiam ciepło i trzymam kciuki.
00 -
Odpowiedz
@8 na takich ludzi jak ty brak jakichkolwiek słów… faktycznie wspaniała rada dla biednej dziewczyny.
00 -
Odpowiedz
@11. Skoro autorka poprawnie pisze po polsku to może poradź jej żeby została np. pisarką (wystarczy napisać drugiego Harrego Pottera i kasa spada z nieba) albo nauczycielką polskiego (tu kasa trochę mniejsza jednak), albo dziennikarką w GW? Jest tyle opcji, a życie jest TAKIE PROSTE. „Napisz biznesplan, zostań korektorką (albo modelką) i miej wszystko w d*” Jeżeli takie są wasze rady to współczuję toku myślenia.
00 -
Odpowiedz
@11 jedna uwaga – w PUPie dają 20 tys., 40 jest do zgarnięcia w unijnych, ale te konkursy są tylko co jakiś czas. Poza tym komentarz w pełni popieram i podpisuję się obiema rękoma. Pozdrawiam!
00 -
Odpowiedz
Tez byłam samotną matką, też było mi ciężko. Dodatkowo opiekowałam się chorą babcią. I nigdy, przenigdy o dziecku nie mówiłam „łebek”. Coś mi się zdaje, że tej pracy to ty tak szukasz, żeby nie znaleźć.
00 -
Odpowiedz
A to ja – autorka
– sama jestem to po pierwsze
– po drugie jak mówię „chujnia” to i łebek będę;)
– sama w sensie sama – nikogo do pomocy, jedna koleżanka w wyjątkowej sytuacji pomoże się zająć – o ile ma czas,
– łebek ma siedem lat
– tak już jestem skonstruowana że chomikuję. Był czas kiedy pracowałam w UK i wtedy nakupiłam szmat, i zabawek dla niego na kilka lat w przód – lepszych niż niejedno dziecko z bogatej rodziny tutaj ma,
– mieszkam na śląsku, robota jest
– a kto powiedział że nie ma? tylko na dwie zmiany, na 12h… i tu jest sedno! młody ma szkołę na dwie zmiany – raz rano, raz popołudniu. Choćbym na głowie stanęła nie pogodzę opieki nad nim z pracą i uczę się chujowicze – ja nie jestem nieogarnięta, tylko mnie życie w dupę kopie. Babcia mi się marzy albo charytatywna niania… bo widzicie gdybym poszła na nianię oddałabym jej minimum 500 zł z wypłaty. A zarobku 900 – warto?
No właśnie, i dlatego inwestuję w łebka, czasem i uwagą poświęconą. Dodatkowo co rok na miesiąc wyjeżdżam do tej Anglii żeby zarobić na nowe szmaty dla niego, jak dzieciak chodzi w worku na ziemniaki, to wpada w kompleksy i przestaje chcieć się uczyć. Poza tym nie on winien, że tak a nie inaczej żyjemy,
– praca od 8- 16 moje marzenie- dostępna dla dziewczyn po studiach i bezdzietnych, ot co.00 -
Odpowiedz
Ej tak czytam i widzę, że w miarę rozgarnięta i fajna dziewucha z Ciebie. Głowa do góry, jakoś to będzie.
00 -
Odpowiedz
to znowu autorka:)
szkoda że rozgarnięciem się nie najem
a ten post powinno się pokazywać dziewczynkom w gimnazjum coby nie zachodziły… 🙂00 -
Odpowiedz
Poszukaj pracy na Niania.pl
Jednym dzieckiem się opiekujesz to co ci zaszkodzi jak ktoś ci podrzuci drugie dziecko i dwójką się będziesz zajmować.
Sama tam znalazłam pracę i zarabialam do 1300 zl na miesiąc 😉
00 -
Odpowiedz
Witam,
Nie jest tak jak myślisz, gdybyś żyła w innym kraju to na pewno otrzymałabyś pomoc. Ja mam maturę i różne kursy ; wózki, suwnicę, koparki, prawko B,C, świadectwo kwalifikacji, kartę kierowcy.
A ciągle dostaje jakieś śmieszne propozycje pracy za stawki głodowe.
Prawda jest taka, że jak pracujesz trzy miesiące w konkretnej pracy – Niemcy, Dania, Holandia, Norwegia to zarobisz więcej niż w Polsce w 15 m-cy
~ Tutaj jest chujnia stąd trzeba uciekać, szkoda życia !!!00
Pojebany!
2012-01-10 14:59Cześć!
Słuchajcie, krótko, zwięźle i na temat. Kilka lat wstecz laska przyprawiła mi rogi (głupio wyglądam w czapce…). Sprawa wygląda tak, że od tego momentu przestały podobać mi się wolne dziewczyny… Powiedzmy, że jest sobie laska, ot taka sobie, nic ciekawego. Niech ta laska znajdzie faceta i już jest zajebista. Ciągnie mnie do niej, podrywam ją i najgorsze jest to, że dość często się udaje. Co wtedy? Miesiąc, góra dwa i wszystko mija… Mogę spotkać dziewczynę idealną, ale jeżeli będzie wolna to się nią nie zainteresuję…
To nie jest normalne, ale nic na to nie poradzę. Nie wiem, czy to jakaś choroba czy ki chuj!?
Komentarze do "Pojebany!"
-
chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
-
Odpowiedz
Żeś się tylko zraził do tej pierwszej i teraz odczuwasz tego skutki. Minie Ci to bardzo szybko, jak się zakochasz.
00 -
Odpowiedz
Choroba? Rozjebujesz związki ;/ Weź się człowieku zastanów, co ty robisz. Nie dość, że je rozwalasz, to potem jeszcze szybko kończysz. Nieładnie.
01 -
Odpowiedz
To zaburzona psychika, robisz to żeby wyrównać ból przez laskę, która cie zdradziła. Tymczasem to Ci nie pomaga, bo prowadzi do destrukcji. Krzywdzisz też innych. Zapewne dojrzejesz do tego w obliczu jakieś przykrej tragedii czy z czasem, kiedy zadasz sobie pytanie czy czasem nie zmarnowałeś życia. /Aix
00 -
Odpowiedz
E tam, pierdol to. Oczywiście, są to rany po tamtej kobiecie,odreagowujesz sobie. Jak ci z tym dobrze – lataj tak dalej. Jak cię to boli – przestań. Poza tym robisz tym facetom przysługę – skoro udało ci się te panny odbić, znaczy że były chuja warte. Oczywiście, to idzie potem dalej, i tobie też taką laskę ktoś szybko odbije:)
00 -
Odpowiedz
Mam tak samo. Z tym, że ja nie podrywam i tym bardziej mi się nie udaje. Ale podobają mi się te, które maja kogoś, a wolne uważam za niepotwierdzone jakościowo.
00 -
Odpowiedz
Niejeden taki amant dostał już tu i tam, jak wracał wieczorem do domu, więc lepiej uważajcie zazdrośnicy-onaniści 🙂
01 -
Odpowiedz
Może coś sobie udowadniasz?
00 -
Odpowiedz
To wina tego, że kobieta szczęśliwie zakochana staje się w związku najpiękniejsza, ponieważ zwyczajnie chce jej się żyć. Promienieje.
Ale odpowiedź na Twoje pytanie może być inna – zraniła Cię baba, to teraz odgryzasz się na tych wszystkich facetach, którym babki, które bałamucisz, przyprawiają rogi.00 -
Odpowiedz
poczekaj az dostaniesz w pysk od partnera
01 -
Odpowiedz
to jest ki chuj
00
Babska jazda po maxie
2012-01-10 14:59Jestem wielką szczęściarą. Mam pracę z super perspektywami, zajebiste studia, narzeczonego, który kocha mnie bardziej niż cokolwiek, własne mieszkanie (malutkie, malutkie, ale własne i śliczne), przyjaciół i rodzinę. I tak mogę sobie wkręcać do zesrania, ale jedna myśl mi nie daje spokoju. Jestem tłusta.
Zawsze byłam super szprycha, niezła dżaga pierwszy sort, cytując klasyka. Liczyłam kalorie, uprawiałam sport, no, dbałam o siebie. Na prośbę teraźniejszego narzeczonego zaczęłam jednak brać pigułki i spasłam się 10 kilo. Potem doszła praca, fajna, super, ale stresująca w chuj. I tak oto wracam wieczorami do domu i sobie jem, jak normalny człowiek – kolejne 5 kilo do przodu.
Jestem zjebana wiecznie, mam ambitniejsze plany niż bycie dżagą czy szprychą: chcę być bogata, wykształcona, kreatywna, chcę dać coś od siebie ludzkości, kształtować nowe pokolenia. Ale jestem tłusta. Pół roku się odchudzałam i ćwiczyłam intensywnie, trochę zeszło, ale marnie, i ile mnie to energii kosztuje. Smutki topię w kieliszku, dość często, przez co siada mi powoli każdy organ, a moja wątroba ma ksywę pumeks. Nie chcę mi się uprawiać seksu, bo nie podoba mi się moje ciało, a brakuje mi dobrego rżnięcia. To sadło zatruwa mi umysł. A tyle mam w życiu do zrobienia, tylko, że jestem tłusta! Śrutens, kochani.
Komentarze do "Babska jazda po maxie"
-
chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
-
Odpowiedz
Ja jebie, moja chujnia pokrywa się z Twoją w 100%. Też kiedyś byłam przezajebistą laską, nie miałam problemu ze swoim ciałem, ani grama zbędnego tłuszczu. Swojego czasu grałam w drużynie siatkarskiej i kondycje miałam bardzo dobrą. Ale mi się ruchać zachciało. Zaczęłam brać tabletki i 15 kg w dupę poszło (dosłownie). To był moment i po mojej figurze ani śladu. Niedługo będę większa od swojej drugiej połowy, która mówi że nic się nie stało, ale w jego oczach widać tęsknotę za małą pupką i płaskim brzuchem. Seks też już nie wygląda tak samo. Żenada. Ale wzięłam się w garść i chudnę, zapisałam się na aerobik, biegam, skacze i fruwam. Ty też weź się w garść. Można smęcić na chujni, oczywiście, ale tłuszcz nie śpi i tylko czeka żeby nas w końcu zadusić. Trzymam za Ciebie kciuki moja droga 😀
01 -
Odpowiedz
Więcej ciała do kochania :). Nie martw się, niektórzy wolą jak jest tego więcej :D. Jak twojemu narzeczonemu to będzie przeszkadzać, to prosta odpowiedź: zmień go xD. Musisz się do tego przyzwyczaić, no cóż. Jak ci trudno schudnąć to musisz pokochać swe ciało takim jakim jest, albo polecam dietetyka. Jakieś tabletki są, choć może lepiej to nie. Alboodsysanie tłuszczu. Loles. xDD Powodzenia.
01 -
Odpowiedz
Zero większych tragedii, psychiczny problem perfekcjonistki, niedojrzałej dziewczynki. Nie licz że Cię odchudzimy, często nie można mieć wszystkiego… Zacznij biegać zamiast pić.
00 -
Odpowiedz
Jak „stresująca w chuj” praca może być super? Nie rozumiem tej babskiej logiki…
00 -
Odpowiedz
Odstaw te tabletki dziewczyno. Już dawno powinnaś to zrobić – kiedy zaczełaś tyć…
00 -
Odpowiedz
Ja lubię grubsze:D
00 -
Odpowiedz
Zmień faceta na takiego, z którym będziesz miała ochotę się stukać. Ja na przykład lubię okrągłe laski. A skoro byłaś śliczną babką, to te dodatkowe kilogramy mogą być tylko atutem.
00 -
Odpowiedz
Hah, to czemu uległaś prośbie i zaczęłaś łykać piguły? Ja bym mojej Ukochanej w życiu nie pozwolił się truć. Pomijając już fakt, że ona sama nie chce się truć. 🙂 I dobrze!
00 -
Odpowiedz
Nie pigułki, a twój metabolizm przestawił się z trybu „nastolatek” na „dorosły”. Po prostu potrzebujesz mniej kalorii, dlatego zastosuj dietę ŻP – Żryj Połowę.
00 -
Odpowiedz
Genetyki nie przeskoczysz.
00 -
Odpowiedz
No, dzięki Kochani, że nie z*ebaliście mnie jednogłośnie za ten wpis. Wiadomo, że pisanie na chujni mnie nie odchudzi, ale od tego chujnia jest żeby sobie ponarzekać, tak? Tłuszcz, tłuszczyk, sadełko, sadło, szlag by je trafił.
00 -
Odpowiedz
A swoją drogą
wyprowadza mnie z równowagi fakt, że nasz umysł w ogóle jest tak wyprany, że zaprzątamy sobie głowę takimi bzdurami! Faktycznie, z punktu widzenia faceta wygląda to żałośnie – narzekają wieczni, że są grube, schudnijcie więc i nie zawracajcie głowy. Ale prawda jest taka, że bycie piękną, zgrabną i zadbaną najczęściej wiąże się z ogromną ilością energii, którą trzeba temu poświęcić. I tak oto kobieta w dzisiejszych czasach ma dylemat: jeśli chce coś osiągnąć w życiu, rozwijać się jako osoba, musi na ołtarzu tego rozwoju złożyć swoją urodę w dużym stopniu. I rozwijając się, nabiera neurozy na punkcie swojego podupadającego wyglądu. Finalnie staje się grubą, brzydką, sfrustrowaną babą na wysokim stanowisku. Nie można mieć wszystkiego, ale czemu mężczyźni nie stają przed takimi wyborami? Kiedy widzę tych wymuskanych chłopców, z wystylizowaną fryzurą, w najmodniejszych ciuchach myślę: TAK bitches, kultura się zmienia, TERAZ WY będziecie ganiać do fryzjera i na siłownię, za 20 lat mężczyzna który nie poświęca swojemu wyglądowi 30% swojej energii i czasu będzie, tak jak kobiety, wykluczany, nazywany grubasem, sfrustrowanym starym pierdem. Tyle w temacie. 01 -
Odpowiedz
Nie masz tak źle 0 ja nie dość, że jestem tłusta, to nie mam tych wszystkich rzeczy, które wymieniłaś na początku. Także czir ap. Pozdro.
00 -
Odpowiedz
@12. Ostatnio siedziałem w pociągu na przeciw takiego młodego, wymuskanego, modnego, gadżeciarskiego, dizajnerskiego – chłopca. Patrzyłem ukradkiem – jaki piękny skurwysynek. Ale potem patrzyłem już po chamsku: łapy miał jak rolnik, włos za chwilę nikły i się jakoś ociągał wsobnie, jakoś taki był kurwa wycofany… i sobie pomyślałem: „osz ty kurwiu na parentsów kasie chowany! z tym twoim kindlem w chłopskiej łapie. Spójrz mi w oczy – zaklinam cię!”. I spojrzał… no kurwa, chyba czytał co najwyżej coś o Hogwarcie, bo mizerną widziałem w tym wzroku iskrę. Ale wyglądał- jak z katalogu! No wyjebiste ciacho! Tylko- czy to na temat? Nie, nie jestem homo, tak mi się nasunęło… moja żona również walczy z nadwagą. „Brzuszki może?”- zapytuję. „Ok”. W zeszłym roku zrobiła trzy serie po piętnaście…
01 -
Odpowiedz
@14. Haha, poprawiłeś mi humor na te kilka minut ;_)
00 -
Odpowiedz
Nie przejmuuj się, grubsi są sympatyczniejsi!
00
Psy i ich kupa
2012-01-10 14:59Witam wszystkich chujowiczów. Od dłuższego czasu trapi mnie jedna sprawa. Mieszkam w spokojnym miasteczku, ok. 40 tys. mieszkańców. Jest tu dużo zieleni, łąk i parków, ale przejdę może od razu do sedna mojej chujni. Mianowicie, wielu z mieszkańców naszego pięknego miasta posiada psy. Jak już wspomniałem – jest tu pełno zieleni, gdzie każdy pies mógłby załatwić swoje potrzeby + do tego dochodzą specjalne kubły na psią kupę. Mimo tego wśród nas są osoby, które pozwalają załatwić się swoim zwierzakom dokładnie na środku chodnika, podkreślam: dokładnie! Kurwa, ja się pytam: czemu nie zajdą z nimi na taką łąkę, jak mają 50m do niej. Bez kitu – gdzie byś nie był, to niedaleko (max 5 min drogi ?) znajdzie się miejsce, gdzie nasz ulubieniec mógłby się wysrać. Ale kurwa nie, muszą pozwalać, żeby robiły kupy na chodniku i to nie gdzieś z boku, tylko na środku. Najgorsze, że tak się dzieje nie tylko na jednej ulicy, a w całym mieście. Po chuj kupują psy, jak im się dupy nie chce z nimi ruszać, żeby na zielone tereny zajść? Teraz idąc po mieście trzeba się patrzeć pod nogi, bo wszędzie są psie stolce. W ciągu 1,5 miesiąca dwa razy wdepnąłem w gówno, co sfrustrowało mnie niemiłosiernie. Serio to wkurwia. Rozumiem, gdyby nie było tu miejsc, ale ich jest tu pełno. W dodatku kupy są na środku chodników, a nie gdzieś z boku. Strasznie mnie to irytuje. Ogólnie chujnia na maxa, bo mogłoby być czysto i pachnąco, a tak to jebie i co pewną odległość można natknąć się na psią kupę.
Komentarze do "Psy i ich kupa"
-
chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
-
Odpowiedz
Gówniana sprawa.
10 -
Odpowiedz
Niema to jak suchy, śmierdzący psi stolec na chodniku.
10 -
Odpowiedz
Najlepiej takiemu delikwentowi zrobić to, co zrobił Adaś Miauczyński w „Dniu Świra”.
00 -
Odpowiedz
Kupa ludzka jest bardziej śmierdząca, bo ludzie wtranżalają chipsy, hamburgery i inne syfy. Psy srają w naturze bezwonnym kałem, chyba ,że jakiś pojebany dres karmi swojego amstaffa gównem z siłowni. Przede wszystkim szkoda zwierząt, bo z ludzi to już nic nie będzie.
30 -
Odpowiedz
Jak z dnia świra – kup wiatrówkę 😀
01 -
Odpowiedz
Bo kupy na chodnikach najczęściej zostawiane są przez psy wędrujące samopas. 😛
01 -
Odpowiedz
Taka psia kupa może poparzyć podeszwę Twojego buta.
00 -
Odpowiedz
Akurat na chodnikach gówno też mnie wkurwia. Jak miałem psa to zawsze nim srałem na łączkę.
10 -
Odpowiedz
też zacznij srać na chodnik – będzie zemsta
00
Powrót do pracy po urlopie
2012-01-10 14:59Nie będę zbyt oryginalna… Chujnią dla mnie jest to, że muszę iść jutro (a właściwie dzisiaj) do pracy, której nienawidzę. Okres tygodniowej sielanki minął jak z bicza trzasnął, a teraz został tylko płacz i zgrzytanie zębów. Kolejny Bellergot już nie przynosi efektów. Płakać mi się chcę na myśl, że jutro zobaczę te chujowe twarze wszystkich pracowników, a w szczególności szefa, który od rana zacznie intensywnie myśleć jak wpierdolić mi jakąś szpilę, bylebym tylko nie wyszła z pracy z uśmiechem na twarzy! Kolejną chujnią jest fakt, że szef chce jutro przedłużać ze mną umowę… Nie chcę tego robić, ale na dzień dzisiejszy nie mam innego wyjścia (coś trzeba jeść). Ratunku. To byłoby na tyle. Dobranoc. PS Trochę mi lżej.
Komentarze do "Powrót do pracy po urlopie"
-
chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
-
Odpowiedz
Kurwa mam tak samo, mi też chujowo wrócić po przerwie do pracy – tyle że miesięcznej. Normalnie nerw. Pozdrowienia.
00 -
Odpowiedz
Mój brat pracuje i ma dobry humor, jedynie i aż jest zmęczony.
00 -
Odpowiedz
Dlatego już dawno temu poszedłem na swoje. Na pocieszenie – leżę teraz z gorączką i mam brak zleceń. Ale nie mam stresu, użerania się z debilami:)
00 -
Odpowiedz
Sposób na bycie szybkim w zadaniach to „zjedz tą żabę”. Czyli, no… nie zawsze, ale warto pamiętać o tej – szczerze powiem – nieprzyjemnej technice. Jak masz 2 rzeczy do zrobienia to niby wybieraj tą trudniejszą, a później łatwiejszą. Może to śmieszne, ale w praktyce np… zamiast leżeć przed tv i przekładać mycie zębów/ciała, to lepiej iść – zrobić to szybko i leżeć i oglądać tv w piżamie. xD
01 -
Odpowiedz
Ciekawe kim jest moderator? Choć nie zawsze przyjmował moje chujnie to lubię go za wymyślenie tej stronki. Jej nazwa wydaje się być głupia, ale można się wyżalić.
00 -
Odpowiedz
To samo identycznie, z jednym wyjątkiem. Ciesz się w ogóle, że twój pan daje Ci urlop.
00
Przygodny seks
2012-01-10 14:59Witam wszystkich. Mój problem polega na tym, że nie potrafię, kurwa, traktować kobiet przedmiotowo. Szukałem dziewczyny na seks bez zobowiązań: spotkać się, hotel, bara bara i papa – nigdy się nie zobaczymy. Tak sobie tylko myślałem, bo jestem jaki jestem, postanowiłem poznać ją trochę, miło spędzić czas. Poszliśmy do kina na film, potem na piwko. Skończyło się na namiętnym pocałunku na do widzenia. Pomyślałem sobie: spoko, było warto, laska jest naprawdę w porządku, szkoda by ją na pierwszym spotkaniu przelecieć i potraktować jak pierwszą lepszą. Widziałem się z nią jeszcze raz, scenariusz podobny, tylko byliśmy w klubie. Minęło parę dni, dowiaduję się, że jakiś gość zabrał ją do baru, postawił parę piwek i przerżnął w pokoju, aż tynk ze ściany leciał. No, kurwa mać! Sama mi to napisała, że nie chciała ale tak wyszło. Ja pierdolę. Taka z tego nauka, żeby nie bawić się w słodkie gierki z laskami. Kup bracie pół litra, idź do hotelu i poużywaj sobie tyle, ile możesz, i nie myśl czasem za dużo, bo od myślenia głowa boli. Pozdro.
Komentarze do "Przygodny seks"
-
chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
-
Odpowiedz
Niestety istnieją takie szmaty, które nie doceniają prawdziwych mężczyzn, rżną się na prawo i lewo, żyją z dnia na dzień, a potem płaczą, bo im znowu nie wyszło… Jebać je. Znam parę takich – choć mam 21 lat – co wiążą się z „megamodnymiprzystojniakami”, którzy we łbie mają przedszkole, a innych odrzucają, bo oceniają ich po pozorach. Głupie panny i tyle. Znajdziesz jeszcze tą odpowiednią, tylko bez ciśnień.
11 -
Odpowiedz
Synek, nie każda laska to dzi*ka, która ci się puści po browcu. Jeśli po jednym rozczarowaniu masz takie postanowienie, to lepiej zostań kawalerem. W końcu tak się przejedziesz na kimś, a raczej ktoś po tobie, że tego będziesz żałował. I to bardzo. Pozdro.
11 -
Odpowiedz
Czyli ch.ja a nie naukę z tego wyciągnąłeś.
10 -
Odpowiedz
A chcesz je traktować przedmiotowo? Po chuj? Naprawdę warto? Znajdź sobie jakąś porządną pannę, a nie tracisz swój czas na takie, które są gówno warte. Laska się po prostu nie szanuje i nie ma sensu dalej o niej myśleć i uogólniać jej przypadek na wszystkie kobiety.
10 -
Odpowiedz
Też nie potrafiłem… ale się nauczyłem. Myślę, że to jest podstawowa zasada faceta. Zapamiętaj sobie raz na zawsze: kobieta to tylko część życia, mało istotna, a na pewno nie najważniejsza. Pozdro.
02 -
Odpowiedz
Dokładnie, takie teraz są panny szkoda zachodu. Człowiek chce być wobec nich spoko, będzie uczciwy i tak dalej, a one i tak nas wydymają, jak nie finansowo, to emocjonalnie. Szkoda zachodu, lepiej iść na piwo.
01 -
Odpowiedz
Kurwa mać! Rzygać się chce! Chciałeś ją traktować przedmiotowo, czyli jak dziwkę, umówiłeś się na przygodny seks, a teraz skamlesz, że dała się przelecieć? Hipokryta!
A poza tym, jeśli popiła i napisała Ci o tym, że nie chciała tego (choć pewnie przyzwyczajenia wzięły niestety górę) to jest bardziej w porządku niż Ty, biadolący tu na chujni. Jak masz jaja, to jej wybacz, powiedz, że jeszcze raz coś takiego a poślesz ją w diabły i się z nią spotykaj, skoro potrafiła na 5 minut Ci wybić seks z głowy i skłoniła Cię żeby choć raz się zachować z klasą. A że sama potem klasy zachować nie umiała – raz jej możesz wybaczyć. Może coś w Tobie zmieni?
10 -
Odpowiedz
@5 Moim zdaniem kobieta jest bardzo ważna, bo to ona donosi 9 miesięcy ciążę, a później kilka godzin rodzi dziecko.
11 -
Odpowiedz
Baba pijana, dupa sprzedana.
10 -
Odpowiedz
Zdradliwa, jak większość niestety. Nie przejmuj się tym, tylko szukaj innej.
00 -
Odpowiedz
Magia miłości – zaruchać i zniknąć…
21 -
Odpowiedz
takie teraz wychowanie. Mamuśki po 15 lat rodzą dzieci a potem ”świecą” zajebistym przykładem.
Są jeszcze na tym świecie normalne dziewczyny ale ze świecą ich szukać.10 -
Odpowiedz
Twoje patrzenie na życie jest puste, tak jak lasek, które Ci się podobają.
10
Fetysz, fetysz, fetysz
2012-01-08 19:07Jestem pierdolonym fetyszystą damskich stóp. Problem wytaczam już na sam początek, żeby odbiorcy nie pomyśleli, że mają do czynienia z kolejnym studencikiem, który żali się jak to ma przejebane, dziewczyna nie kocha, a stary cwelił w dupę za młodu. No więc, od początku… Mam niecałe 20 lat, studiuję wieczorowo, a przy okazji załapałem fantastyczną (czyt. bardzo dobrze płatną) pracę, ponadto posiadam już własne 4 ściany (3 pokoje + kuchnia, łazienka) ? pięknie to wygląda, ale do wszystkiego doszedłem sam, kiedy to jeszcze nie mając osiemnastu lat grywałem u bukmachera, a teraz mam założone konto u siedmiu bukmacherów internetowych i, krótko mówiąc ? idzie świetnie. Mam bardzo szeroką wiedzę sportową, od lat jak najęty oglądałem hokej po nocach (Ameryka, Kanada, inne strefy czasowe) i ze zdziwieniem stwierdzam, że marne 4 godziny snu, śledzenie statystyk, wyników, przynosi teraz wymierne efekty, chociaż nigdy w życiu nie przypuszczałbym, że tak się stanie. W chwili obecnej tylko i aż praca, relaks, praca, relaks, dziewczyny, praca, relaks ? wróć ? dziewczyny. Teraz przejdziemy do meritum. Jeszcze tylko słówko o sobie ? w żadnych konkursach na mistera nie startowałem, ale twarz mam, mówiąc slangiem, ?wyjściową?, wiem, że mam powodzenie u płci przeciwnej, ubieram się dość dobrze, nie świecę różowymi t-shirtami, ale mam swój styl, trzymam się go i póki będzie on odpowiedni do wieku ? nie zmienię go. Pod czerepem coś tam mam, jakąś drobinę inteligencji również, do tego dryg do interesów i silny charakter. Mogę więc się nazwać porządnym facetem, który nie jest ślepo zapatrzony w siebie, tylko ciężko zapieprza na swoje utrzymanie i.. chciałoby się napisać – drugiej połówki, której jednak brak. Problem widnieje na samej na początku mojej historii ? jakie to jest, kurwa, dziwne. Wierzcie lub nie, ale żadna część ciała u dziewczyny nie jara mnie tak, jak stopy. To jest wręcz nieprawdopodobne, chore, ale nie potrafię być z dziewczyną, która nie ma zadbanych dolnych partii nóg. Regularnie spotykałem się z jedną, a że ludzie się kochają, również fizycznie, nie sposób kochać się w ubraniu, nie odsłaniając tym samym stóp ? a kiedy już do tego doszło, to niemal zemdlałem. Dziewczyna śliczna z buzi, inteligentna, zabawna, zgrabna, a giry ma jak czarownica. Może i wielu z Was zaskoczę, ale zerwałem z nią tylko z tego względu! Oczywiście nie podając prawdziwej przyczyny. Sytuacja działa też w drugą stronę ? widzę na plaży (tak, mieszkam ?nad morzem?) piękną dziewczynę, której stópki działają na mnie jak balsam ? mogę leżeć i patrzeć (dyskretnie rzecz jasna), no dla mnie nie ma lepszego widoku. Jednak po zaznajomieniu dziewczyna okazuje się pustakiem, z którym nie ma o czym porozmawiać. Pomóżcie, bo to nie jest normalne ? nie mogę żyć z dziewczyną, której stopy nie wyglądają wspaniale (w skali od 1-10 muszą mieć 11). Idą za tym rzecz jasna erotyczne fantazje, footjob?y i te sprawy (parę razy doświadczyłem ? wrażenia nie zapomnę do końca życia). Masz ci kurwa los. Chociaż widziałem na tym portalu historię faceta wąchającego buty ? czyli mogłem upaść niżej? Ja jednak podtrzymuję ? to nie moja wina, że te feralne stopy tak na mnie działają. Wyzwaniem będzie znalezienie dziewczyny mającej urodę i rozum + stópki wykraczające ponad dziesięciopunktową skalę.
Komentarze do "Fetysz, fetysz, fetysz"
-
chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
-
Odpowiedz
Fantazję masz bujną, pierdol te bukmachery, celuj w karierę pisarza-fantasty.
00 -
Odpowiedz
Faktycznie przejebane.
00 -
Odpowiedz
Nie wiem nie znam Cię, ale zdaje mi się że trochę jesteś w siebie zapatrzony. Sądzę to tylko po tym co przeczytałem.
11 -
Odpowiedz
3/4 tekstu typu peany pochwalne na własną cześć a potem:
” … Mogę więc się nazwać porządnym facetem, który nie jest ślepo zapatrzony w siebie…”
Padłem.
Co do stóp to chyba dość powszechna i mało szkodliwa parafilia. Widać nie masz większych problemów. Gratuluję.
10 -
Odpowiedz
Hmm… Mam nadzieję, że nie zaczną się wpisy typu „Dobrze Ci tak. Obyś stracił szczęście. Wielu ludzi dałoby się zabić o to co masz Ty…” Aczkolwiek myślę, że chyba powinieneś się skupić na tym, co masz aby poczuć się szczęśliwym. I pamiętaj. Nie ma czegoś takiego jak ideał. Największym ideałem możliwym do osiągnięcia jest w miarę ładna dziewczyna, która po prostu kocha. Takie jest moje zdanie. Pozdrawiam.
01 -
Odpowiedz
Siema, ja mam dziewczynę i jej stópki są średnie, mimo, że dba o nie, a fetyszystą też jestem. Też mnie to martwi, ale staram się jakoś ogarnąć, bo uważam, że bez sensu byłby to powód, jeśli reszta jest ok 🙂 Wszystkiego mieć nie można.
00 -
Odpowiedz
Stopy to najpaskudniejsza część ciała u ludzi. Nieważne jak są zadbane i tak wyglądają chujowo.
31-
Odpowiedz
ta huja, niemasz fetyszu to zamknij pizde stupki so cute
11
-
-
Odpowiedz
Nie rozumiem po cóż tak szczegółowo opisałeś całe swoje życie. Co do sprawy stóp – to się leczy.
11 -
Odpowiedz
Generalnie rzecz biorąc to też nie lubię dziewczyn z zaniedbanymi stopami, albo takimi co wyglądają jak od ogra (wielgachne palce u nóg i długie, nieobcięte paznokcie), nie mówiąc już o nieszlifowanym naskórku na piętach. Mnie za to jarają kobiety w rajstopach i spódnicach, sukienkach, bądź krótkich spodenkach i koniecznie w szpilkach bądź kozakach. Nie mogę się przestać gapić wtedy. A jak jest jeszcze śliczna to naprawdę nie mogę. Rozumiem Cię stary.
00 -
Odpowiedz
Mój były chłopak też miał taki fetysz i chyba nic w tym dziwnego, moim zdaniem. Nawet mi się to podobało:P
00 -
Odpowiedz
Mam podobnie… tyle, ze u mnie to są włosy… ciemne… pofalowane… lekko za ramiona.
00 -
Odpowiedz
Wcale nie uważam, że admiracja ślicznych kobiecych stóp jest czymś nienormalnym – do momentu, aż nie przesłaniają Ci „reszty” (charakteru, inteligencji, etc.). Sam zresztą napisałeś, że pustak, choćby najatrakcyjnieszy to za mało. Poza tym tak długo jak Twoja fascynacja satysfakcjonuje obydwie strony, nie ma w tym nic nagannego. Wypada tylko życzyć byś kiedyś trafił na „pakiet” 🙂 Bo śliczne stópki u ładnej i mądrej dziewczyny to skarb :]
00 -
Odpowiedz
Nie tykać stóp króla Juliana 🙂
00 -
Odpowiedz
Giry są ważne!
00 -
Odpowiedz
Nie pojmę tego typu zboczenia 🙂
00 -
Odpowiedz
A ja mam ładne stópki i wszystko! Figurę smukłą, włosy orzechowe, jasną cerę, pełne usta, długie nogi. Wcięcie w talii, okrągły tyłeczek. Wystarczy mieć dobre geny, nie żreć margaryny, mieć niepalących rodziców i uprawiać sport!
00 -
Odpowiedz
W sumie znam twój ból. Też mam problem, że tak powiem z upodobaniem. Też mnie jara ta część kobiecego ciała. I też mnie to kręci najbardziej z wszystkiego. Ale bez przesady… jak ja miałbym dziewczynę to chyba z tego powodu, że ją kocham, a nie dla dymania, lub by spełnić z nią erotyczne marzenia. Sorry. Też lubię stopy u kobiet, ale dziewczyna chyba nie jest tylko po to, by spełniać na niej swoje erotyczne marzenia. Ja na przykład wolę z miłości do niej…
00 -
Odpowiedz
Odnośnie stóp rozumiem problem, mnie stopy albo podniecają albo budzą obrzydzenie, wpadam w dwie skrajności i nie wyobrażam sobie aby moja dziewczyna miała nieładne stopy.
00 -
Odpowiedz
Wreszcie ktoś mnie rozumie 🙂
00 -
Odpowiedz
to lasce powiedz o co chodzi, że lubisz stopy;) i chyba na tyle ogarnięta będzie, żeby o nie zadbać;) albo kup jej na prezent coś do pielęgnacji stóp, nie powinna się obrazić;) ja bym się nie obraziła;)
00 -
Odpowiedz
Kurwa, jakie to dziwne. Mam całkiem podobnie.
00 -
Odpowiedz
Szukam fetyszysty ź Warszawy
00
Chujowe uczucie do dziewczyny
2012-01-08 19:07Drodzy chujowicze muszę napisać i zasięgnąć Waszej opinii bo zaraz mnie po prostu rozpierdoli.
Otóż moja chujnia polega na tym, że znam pewną dziewczynę już prawie 7 lat. Z J. poznaliśmy się w szkole. Chodziliśmy razem do klasy. Po pierwszym roku zacząłem coś do niej czuć, ale że byłem gówniarzem oczywiście bałem się jej wyznać prawdę. I tak to kolejne dwa lata, aż do zakończenia szkoły wzdychałem do niej z szkolnej ławki. Chwilami nawet wydawało mi się, że ona też coś do mnie czuje. Mieliśmy świetny kontakt. Niestety szkoła się skończyła i każdy poszedł w swoją stroną, a my równie z końcem szkoły zakończyliśmy naszą znajomość kłótnią o jakieś chujstwo. Jako, że mieszkamy w tej samej miejscowości często się widzieliśmy na ulicy czy gdzieś, ale przez ponad rok nie odzywaliśmy się do siebie ani słowem. Jednak po jakimś roku pogodziliśmy się, lecz został pomiędzy nami dystans tylko na „cześć”. Z biegiem czasu to „coś” uciekło. Miałem inne większe i mniejsze miłostki. Życie biegło rok, dwa lata i tak dalej, aż pół roku temu zobaczyłem ją na imprezie. Trochę zalaną, ale za to dobrze się bawiąca. Jako, że byłem kierowcą obrałem sobie punkt obserwacji parkietu, no i co kurwa? Nie mogłem od niej oderwać oczu. I tak to od tego czasu gdy ją spotykam dzieje się ze mną coś niewytłumaczalnie jebniętego. Jako, że jestem tchórzem i debilem nie napiszę do niej, bo boję się odrzucenia, ale z drugiej strony czuję, że też nie jestem jej obojętny. Nie wiem jak mam nazwać to co czuje. Nie mam pojęcia czy to miłość, bo samo epicentrum moich motyli jest gdy ją widzę. Zawsze jeszcze parę dni po naszym przypadku myślę o niej i o tym jakby to było gdybym nie był takim kretynem. Ostatnio zrobiłem krok na przód i jesteśmy na poziomie „cześć, co u ciebie?”.
Jednak najgorsze jest to, że nie wydaje mi się żebym był w niej zakochany. No kurwa! Sam nie mogę się ze sobą ogarnąć!
śrut i chuj.
Paweł
Komentarze do "Chujowe uczucie do dziewczyny"
-
chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
-
Odpowiedz
Wyznaj jej to, nie strać jej.
00 -
Odpowiedz
Nie sprawdzisz, nie będziesz wiedział. Wyobraź sobie najgorszą opcję jaka może być po tym, kiedy do nie mniej lub bardziej udanie podbijesz. A jak już sobie to wyobrazisz, to zdaj sobie sprawę z tego, że to i tak nic strasznego. Wypad z neta i do roboty!
00 -
Odpowiedz
Jak jej nie powiesz o swoim uczuciu to do końca życia możesz żałować. Nawet jak cię odrzuci, to i tak warto. Wiem, co mówię… i żałuję, choć minęło 20 lat.
10 -
Odpowiedz
Może ona czyta chujnię i dowie się co do niej czujesz. Tak poważnie to powiedz jej o tym. W sumie to nic nie stracisz, a możesz zyskać.
00 -
Odpowiedz
Ale to romantyczne… 🙂 Jestem kobietą i jeśli facet by mi wyznał takie coś, to nigdy bym go nie zraniła. Jeśli by mi się podobał zaczęłabym z miejsca się z nim umawiać, a jeśli by mi się nie podobał to i tak bardzo delikatnie dałabym mu to do zrozumienia. Ale i tak byłby to mój faworyt i bym go uwielbiała, więc zdobądź się na odwagę. Nic nie tracisz,a możesz wiele zyskać! Trzymam kciuki romantyku 🙂
02 -
Odpowiedz
Sytuacja jest prosta: jak nie zagadasz, to skąd będziesz wiedział czy nie masz szansy? Wiem, że się tak łatwo mówi, ale nie ma się co męczyć – podbijaj do niej.
00 -
Odpowiedz
Weź kurwa spróbuj a nie pierdolisz, zwłaszcza, że podobno też nie jesteś jej obojętny. Warto tyle lat się nosić z takimi rzeczami? Nie można zweryfikować w praktyce? Przecież nie musisz od razu płodzić jej dzieciaka albo brać ślubu. Powiedz co Ci leży na wątrobie, najwyżej Cię wyśmieje albo Wam się nie uda. Lepsze to niż lampienie się na nią na imprezie. A jak się z kimś spiknie, to w ogóle Cię chuj strzeli 😉
00 -
Odpowiedz
Napisz jej co do niej czujesz. Jak Cię oleje to przynajmniej będziesz wiedział na czym stoisz.
00 -
Odpowiedz
Nazwałbym to krótko – jesteś szczeniakiem. Zrób coś z tym.
10 -
Odpowiedz
Zwykła chemia. Przelecisz ją, to motylki wyfruną.
10 -
Odpowiedz
@5: Że tak powiem: gówno prawda… Takie romantyczne jesteście do momentu gdy to usłyszycie. Jaracie się takim gościem na smyczy,”w odwodzie”. A jak do konkretów przechodzi to nagle wielkie „zaskoczenie”. Też taka jedną znałem, co myśli o sobie jaka to delikatna jest. Jak się dowiedziała prawdy, rozdziawiła buzię wielce zdziwiona, że ona niby o niczym nie wiedziała. I dwa miesiące później zaręczyła się z jakimś fagasem. No, ja pierdzielę, szkoda, że nie po tygodniu znajomości…
10 -
Odpowiedz
Skoro jesteś romantykiem, to po prostu daj jej kwiaty. Ty to lubisz, ona NA PEWNO też. Przełam się kurwa jakoś. Nie wiem jak. Doprowadź się do ostateczności i DAJ JEJ KWIATY!
00 -
Odpowiedz
11. Może to i nie zasada (bo tu ciężko o zasady), ale często bywa i tak. Nie można za szybko ocipieć, bo nawet najwrażliwsza się wysra!
00 -
Odpowiedz
ależ oczywiście, że jesteś w niej zakochany. Rusz tyłek, zanim ci ją sprzed nosa sprzątnie.
00

Na szczęście, jak to napisałeś, to są tylko odruchy.
To nie jest mój drogi „prawdziwa chujnia”. Chyba dużo rzeczy nie dostrzegasz skoro opisane sytuacje są dla Ciebie przykładem głupoty. Zezwierzęcenie, bo ktoś słucha muzyki nie takiej jak Ty, bo przegląda się w szybach, bo stoi w kolejce? Brak słów… A co powiesz o ludziach, którzy łażą bezsensu po mieście z maczetami i bawią się w wyrocznię. Co powiesz o powszechnej złośliwości, życzenia komuś jak najgorzej, wyśmiewaniu, kopaniu pod sobą dołków, przywłaszczania sobie osiągnięć innych, patrzenie na drugiego człowieka jako przedmiot do wyruchania. Gdzie jest większa głupota? To właśnie przez takich jak Ty m.in, ten świat tak wygląda. Bo albo są pajace, którzy nic nie dostrzegają albo są pseudoindywidualiści, którym przeszkadzają nie te rzeczy które powinny.
Zgadza się, jest tak jak piszesz. Ale spójrz uważnie na swoje zachowania i zrozumiesz, ze jesteś dokładnie tak samo zaprogramowany. Świata nie zmienisz, ale możesz zacząć od siebie.
Gorzej, że jest to właśnie naturalnie i pierwotnie „zaimplantowana” rywalizacja i głupota.
Konformizm to jest.
Mam to samo, gardzę tłumem odmóżdżonych zlobotomizowanych ludzi myślących tylko o tym, jak się nażreć do syta i spłodzić takich samych zombie jak oni sami.
Dobrze gadasz! Mam wyjebane na kolejki, poczekam sobie jak wszyscy wejdą, nie będę stać jak tuman, pchać się itd., bo JA muszę być pierwszy, bo JA muszę usiąść, bo JA muszę zdążyć, ciągle to jebane JA… Ludzie są pojebani.
A chuj cię obchodzi co inni robią? Ta chujnia dotyczy raczej ciebie i twojego dziwnego podejścia.
A co to kurwa, przeglądać się nie można?
do 2# To nie jest chyba portal poważny więc się nie spinaj tak :-]
Co do ludzi z maczetami, mają ten sam problem co ludzie, o których pisałem, pomysły na życie zaczerpnęli z głupkowatych filmów, ogólnie z telewizora, mediów, które to wszystko pokazują. Co do złośliwości i innych rzeczy, o których napisałeś to samo: MODA, PIENIĄDZE i chęć bycia jak Inni bo to jest „normalne”. „Chyba dużo rzeczy nie dostrzegasz skoro opisane sytuacje są dla Ciebie przykładem głupoty” co do tego <-- przecie nie będę pisał o wszystkich rzeczach, które są chujowe w jednym temacie, nikt by tego nie przeczytał wtedy. Więc nie widzę sensu twojego negatywnego wpisu... no chyba, że kochasz L. GAGE i stąd atak :) pozdrawiam
Ej noooooo, a myślałem, że tylko ja przeglądam się we większości szyb samochodów, przy których przechodzę 😀
do #3 nie jestem tak samo zaprogramowany, bo ja to widzę, a ludzie którzy to nagminnie robią NIE.
do 4# nie jest to naturalnie zaimplantowana „głupota” tylko wykształtowana przez system.
do 8# wyobraź sobie, że są ludzie, których interesuje dokładnie co robią inni, dzięki czemu mogą nimi sterować.
do #9 a ktoś powiedział, że nie można? chodziło mi o to, że to nie jest normalne tylko wynika to z tego, iż tak właśnie zaprogramowały ludzi media :] żeby skupiali się na tym co jest kurwa nieważne, a to co ważne ginie gdzieś w otchłani. Zobacz co podają w tv: najważniejsze informacje „piesek wpadł do kanału”, „czy modelka się rozwiedzie”, „sportowiec czeka na ampułkę z krwią binladena” 🙂
Pozdro.
A Co Tobie do tego? Nienawidzę popu, nie pcham się do busów, nie życzę nikomu źle, wciąż słyszę że jestem śliczna i mądra itd. więc nie muszę się oglądać w szybach, nie interesuje mnie życie innych niż tych, z którymi się trzymam i – jestem szczęśliwa, czego i Tobie życzę.
Niestety facet, Twój „indywidualizm” zapewne jest podobnie zaprogramowany. Oni są kopią modelu „powtarzacz”, a Ty kopią modelu „buntownik” i zapewne takich „indywidualistów” jak Ty jest miliard na świecie.