Od pewnego czasu mam takiego lenia, że nic – ale to nic mi się nie chce. Pierdolę się z dwoma projektami stronek www (w sumie grafa i layout zrobiona i zatwierdzona – tylko posiekać i wrzucić zawartość) – ale mam takiego mola, że ja pier… Za każdym razem jak mam się to tego zabrać to aż mnie strzyka – wiadomo gdzie. Jak tu znaleźć motywację do skończenia tej pieprzonej roboty?????
Spać mi się chce
2011-07-08 23:43walnąłem Tigera wczoraj wieczorem i spać nie mogłem przez całą noc, tylko na komórce grałem w dziwne gry. Jutro ważny dzień, który jak dużo rzeczy w ostatnim czasie dla mnie może skończyć się może wielką chujnią…
Debilizm matek z dziećmi w wózkach
2011-07-08 23:43Czy tylko mnie wkurwiają matki z dziećmi w wózkach? Oczywiście do samych matek z dziećmi nic nie mam chociaż tak co najmniej 3/4 tego co u mnie widuję to widać, że tępa lokalna tapeciara, która puściła się na jakieś lokalnej potupajce z wioskowym debilem ale to już jakoś pominę. Natomiast ich tępoty wybaczyć już nie mogę – czy to, że idzie z wózkiem zwalnia ją z myślenia tym tępym orzeszkiem zwanym mózgiem? Włażenie pod nogi, przejeżdżanie po nodze… a już kompletnym debilizmem wykazują się „matki” wpierdalające się z tymi jebanymi wózkami wprost pod koła… na czerwonym świetle. Wiem, że żadna strata i eutanazja dla co po niektórych powinna być obowiązkowa ale jednak odpowiada się potem jak za człowieka. Myślcie tępe kurwy, myślcie – dla was za późno ale o swoich dzieciakach chociaż pomyślcie (chociaż jak sobie pomyślę czyje w tym dzieciaku są geny to też za późno na ratunek 🙁
Kobiety są zakłamane
2011-07-08 23:43Jak w temacie-nie było, nie ma i nie będzie kobiety, której nie można by było zarzucić kłamstwa, wyrachowania i tzw „lecenia w chuja”. Kantowanie facetów, jebanie się po kątach i kurwienie dla korzyści materialnych każda ma wyssane z mlekiem matki i wpisane w geny… już słyszę te głosy oburzenia… ale taka jest prawda…
Zaraz polecą głosy, że faceci nie lepsi… ale czy ja wiem… my jednak jesteśmy mniej wyrachowani z tego co widzę…
Nie, nie potrzebuję pocieszenia chciałem się tylko podzielić myślami, które mnie nachodzą co jakiś czas… i myślę, że nie tylko mnie… no i takie pytanie – skoro nigdzie nie ma stałości na tym świecie to co pozostaje zrobić?
Zajebista impreza!
2011-07-08 23:43Człowiek spragniony imprez po tym adwencie. Doczekaś się nie może kiedy sobie laski jakieś powyrywa czy coś. I w końcu nadchodzi piękny dzień imprezy, akurat brat miał imieniny (pechowo jak się okazało) i trochę popiliśmy, tego no, soczku malinowego xD Oki, ja już trochę chwiejny, a tu wyjeżdżamy na imprę (przed wyjazdem też soczku malinowego nie zabrakło) i co było dalej? Dojeżdżamy pod budynek, gdzie miała miejsce impreza. Zapłaciłem za bilet i wchodzę na balet (za bardzo to nie wiem jak to zrobiłem, ponieważ widoczne były już dość wyraźne skutki picia soczku malinowego). I wchodzę na parkiet, tanczę z 10 min i co… i mi się rzygać zachciało. Z pomocą kolegów wyszedłem na zewnątrz, zwróciłem co miałem to zwrócenia, ale niestety sił na dalsze tańcowanie już zabrakło. Wszedłem do samochodu kumpla i całą imprezę przespałem. Tzn. kilkanaście razy sobie wstawałem aby puścić pawia. Taka zajebista impreza była! Wszedłem na 10 min, wyszedłem i już nie wróciłem. A bilet kosztował 17zł…
Dylemat – spierdalać z tego kraju czy nie?
2011-07-08 23:43Męczą mnie dwie sprawy:
z jednej strony chciałbym zostać z bliskimi mi osobami, skończyć studia i jakoś żyć w tym kraju.
Jednak z drugiej strony myśl, że mam się pierdolić przez 5 lat w biedzie i nędzy i do tego mieć zerowe szanse na znalezienie pracy po skończeniu tych studiów jakoś nie napawa mnie optymizmem.
Z jednej strony chore ambicje – chęć rozwoju, nauki.
Z drugiej myśl o chujni, braku funduszy, ciągłych chujowych zmianach serwowanych przez nasz rząd.
Perspektywa wyjazdu, dobrej pracy i płacy, wycieczek, rozrywek…
Nie wiem co zrobić!
Komentarze do "Dylemat – spierdalać z tego kraju czy nie?"
Dobrze że zrobiłem pranie
2011-07-08 23:43Fajnie, pranie zrobiłem na dworze, ciepło, szybciutko wyschnie, idę zobaczyć jak tam progress i kurwa jakiś wróbel albo inne dziadostwo mi nasrało na bluzę. Śrut!
Szkło na chodniku
2011-07-08 23:43Jakim trzeba być debilem, żeby rozbijać butelki czy inne szklane przedmioty przed klatką schodową. Jadę sobie rowerem przez całe miasto wzdłuż i wszerz, trzy godziny nic się nie działo i kurwa tuż przed schodami do bloku jakiś zasrany kawałek szkła wbija mi się w oponę. Teraz to kur… nie dość, że dętka do śmieci to i oponę mogę sobie wsadzić na ptaka i zrobić kondoma. Gdyby to było jedno miejsce, ale jadąc w nocy światło przedniej lampy odbija się na tych jebanych kawałkach szkła i gdzie bym nie pojechał tam kurwa na każdym chodniku, szkło. Co za ludzie zyją w tym kraju. Żeby im kurwa w dupę te szkło powchodziło…
Ne mogę spac
2011-07-08 23:43Mieszkam sobie z kolegą w jednym pokoju, jestem zmęczony po całym dniu więc jak co dzień do snu włączam sobie film żeby szybciej zasnąć, już powoli zasypiam, a mój kolega zaczyna ciężko oddychać, a po kilku minutach zaczyna jebany tak chrapać, że nie da rady spać. I tak całą noc aż w końcu się wymęcze jak sam huj i śpię tylko z 3-4 godz, bo już nad ranem słyszę jego zjebane chrapanie. Co za chujnia z nim jest. Mówiłem żeby poszedł nawet do laryngologa, coś zrobił z tym nosem więc mu powiedzieli, że maja dopiero za 1 rok czasu miejsca wolne… Nie wiem co z tym fantem mam zrobić.
Chuj nie harnaś
2011-07-08 23:43życie jest chujowe. jedzie sobie człowiek na czymś podobnym do roweru nagle widzi dzika. człowiek się wystrasza, a tu się okazuje się, że to normalnie dzik hodowlany. następnego dzisiejszego gorącego albo zimnego dnia człowiek siada sobie w parku z piwem i relaksuje się przed ciężkim dniem w szkole. a tu co? okazuje się że konkurs z harnasia: można wygrać jedno z miliona piw. człowiek się cieszy a tu co? milion piw, a ten nawet tego nie wygrał. życie jest chujowe, chodzą ludzie bez rak i dresy w rozmiarze XXXL w skali 1:9999999 do dzika. to smutne.

Tak, ale to dlatego, że sami jesteśmy temu winni lansując na siłę zakładanie rodziny i świętość matek