Jebane pseudopromocje 200 GB

Wkurwiają mnie bardzo jebane oszukańcze promocje internetu na kartę i ich pokrętne tabelki ,kody i inne bzdety .Chuja z tego idzie zrozumieć oprócz tych najprostszych a zasady zmieniają się co jakiś czas i trzeba by siedzieć i czytać tę wszystkie regulaminy z lupą zamiast korzystać z netu . Właśnie zakończyłem możliwą ilość rejestracji starterów na kartę na mój numer i pierdolony SMS przeprasza i każe iść do salonu.Pięknie ,tylko już rejestrowałem w salonie 2 różne karty a pierd…sprzedawczyk pewno spisał moje dane żeby wziąźć chwilówkę a nie rejestrować.
Od razu uprzedzę że nie używam tych kart do przekrętów a po prostu mam zapotrzebowanie giga do gier w czasie wakacji (rodzina).
W związku z tym że próbowałem już doładowywać startery w przeszłości i tylko wpierdalało mi kasę dając jakieś ochłapy to teraz kupuję 12 GB na start za 5 PLN i do śmieci po użyciu.To te startery z misiem żółte.
Kolejna ściema – chciałem przedłużyć ważność karty i przy okazji sprawdzić jak działa magiczne 200 GB, które niby już miałem,bo taki SMS wcześniej przyszedł.Doladowalem i włączając pakiet promocyjny na 30 dni okazało się że na razie tylko 40 GB.I taki chuj ,trzeba było lupę i czytać regulamin w internecie.Ale najlepsze że numer mam ważny 10 dni jeszcze a pakiet 30 dni WTF??
Jebane kurwy , chciałem przedłużyć numer do kontaktów miejscowych a tu zonk.Znowu będę musiał coś doładować żeby ktoś inny w chuja mnie nie zrobił widząc mój zagraniczny numer.
Mam podwójny SIM ,numer zagraniczny i trochę giga w roamingu.
Jebani operatorzy internetu mobilnego -wypierdalajcie z powrotem garnki i pościele emerytom sprzedawać.

3
2
Pokaż komentarze (2)

Komentarze do "Jebane pseudopromocje 200 GB"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Ty , ja też tak robię – 200 od Play mam za 5 Zeta starter plus 10 doładowanie , czyli 400 GB miesięcznie bo tyle zużywam za 30 zł , ja sobie chwalę te ich promocje. Kolego kartę na infolini możesz zarejestrować lub przez Play24.

    0

    0
    Odpowiedz
  3. Dłuższe życie każdej pralki Ju-bi-lat,
    Lewiaaaatan, towarów kolorowy świat,
    Calgon, smaczna i prosta

    1

    0
    Odpowiedz

Odpowiedź na post „Piłka nożna” z 19.07.2023

Jakim trzeba być idiotą albo ignorantem, żeby nie zrozumieć jednej prostej rzeczy? Mianowicie: najbardziej popularnym sportem w danym kraju nie musi być ten sport, w którym ten kraj wygrywa. Piłka przyciąga więcej kibiców i to nie tylko janusze, grażyny czy sebixy, ale też normalni ludzie. Tego już nie zmienisz. Mnie np. nudzi siatkówka. Nic tam się nie dzieje nowego. W piłce nożnej co rusz są nowe taktyki. Piłkarze wymyślają nowe sztuczki dryblerske, padają piękne bramki, których nikt nie przewidzi. Piłka to sport nietypowy. Tam każdy może wygrać z każdym. Jest w nim więcej kontaktu niż w takiej siatce, a przez to czasami więcej kontrowersji i emocji. To, że nasza reprezentacja piłkarska ostatnio ssie to nie znaczy, że nagle większość Polaków musi zmienić swoje upodobania odnośnie śledzonego sportu, bo Tobie się to nie podoba. Teraz to ty wychodzisz na takiego Janusza lub Haline co to wszystko musi być po ich myśli. Zajmij się tym czym się interesujesz i daj ludziom święty spokój w ich zainteresowaniach. Przez takich jak Ty są potem spiny pomiędzy fanami różnych sportów w Polsce.

9
9
Pokaż komentarze (2)

Komentarze do "Odpowiedź na post „Piłka nożna” z 19.07.2023"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Niech sobie kazdy ogląda co chce racja ale chyba nie przeczytałeś ze zrozumieniem. Piłka jest najbardziej dofinansowanym sportem w Polsce a jej poziom jest tragiczny i przynosi nam wstyd. Przegrać zawsze można oczywiście taki jest sport ale nasi przegrywają od 30 lat i ciągle tłumaczą się śmieszna presją albo że nie ogarnęli. W zagranicznych klubach zajebiście ogarniają i nie ma z tym problemu , jak ktoś chce się oszczędzać w reprezentacji na koszt klubów w których gra to niech wogole rezygnuje z występów z polskim orłem. Siatkarze , piłka ręczna , koszykówka wszystko ma mniej kasy a jednak zawsze pozostają w pierwszej piątce najlepszych na świecie. Piłkarzyki to pozerzy stąd wkurw , 50 kamer na stadionie VAR a oni odpierdalają teatrzyki jak w szkole podstawowej że ręki nie było. Udawane faule rollują się po murawie po czym wstają jak gdyby nigdy nic jak sędzia korzystnie zagwiżdze, bujanka totalna i ego wyjebane w kosmos bo zarabiają krocie i mają totalnie w dupie aby się starać. Taka różnica między innymi dziedzinami sportu.

    4

    0
    Odpowiedz
  3. Ale pierdolisz. Co jest ciekawego w bandzie spoconych facetów kopiących szmatę wypełnioną powietrzem. U nas jeszcze gorzej bo to banda leniwych spoconych alkoholików. W siatkówce przynajmniej młode dupeczki możesz pooglądać. Nowe triki dryblarskie? Tak chyba jak sobie trzecią nogę wychodujesz. Od lat te dame triki. Każdy może wygrać z każdym? O stary dawno się tak nie uśmiałem. Powiedz mi ile lat temu Polska reprezentacja wygrała jakieś sensowne mistrzostwa? No właśnie. Do tego jest to sport tak skorumpowany, że jak odpowiednio posmarujesz to mecz jest ustawiony. I kończąc wywód jaka piłka nożna jest chujowa powiem, ze poziom żenady tego sportu już dawno sięgnął dna. Piłkarze to pizdy symulujące kontuzję przy zetknięciu z powietrzem. Chcesz zobaczyć prawdziwą piłkę nożną? Idź na boisko i pooglądaj dzieciaki jak grają albo zacznij oglądać piłkę nożną kobiet. One przynajmniej nie są takimi pizdami jak ci symulanci.

    P.S nie jestem autorem poprzedniej chujni.

    3

    1
    Odpowiedz

Nasz klient, nasz cham: o samozatrudnionych biedageszefciarzach uwag kilka

Mnóstwo jest w internecie miejsc, gdzie można poczytać krytyczne refleksje na temat szefów, pracodawców, managerów, właścicieli firm. Są to przemyślenia i spostrzeżenia najczęściej pracowników albo klientów, którzy pomstują na ich pazerność, nierzetelność, cwaniactwo, kombinatorstwo i wiele, wiele innych przywar, które stały się już niemal „wizytówką” tej grupy społecznej. Ja również chciałbym dorzucić do tego piśmienniczego „dorobku” swoją cegiełkę. Moja wypowiedź nie będzie jednak dotyczyła ogólnie ich wszystkich, ale specyficznej grupy – przedsiębiorców, którzy nikogo nie zatrudniają i są sami dla siebie “sterem, żaglem i okrętem”.

Moje obserwacje nie opierają się na jednym czy dwóch przypadkach. Do wniosków, które zaraz przedstawię doszedłem po kilku latach przyglądania się pracy tego typu przedsiębiorców z różnych branż. Byli oni krawcami, jubilerami, fachowcami (hydraulikami np.), właścicielami saloników prasowych, kolektur totalizatora sportowego, punktów xero czy skupu złomu. I muszę powiedzieć, że dla klienta (przeważnie) nie ma nic gorszego niż mieć do czynienia z właścicielem firmy, który samodzielnie świadczy swoje usługi i nie zatrudnia pracowników. No to zaczynamy.

Wszelkie godziny pracy zakładów czy firm, które prowadzą są czysto teoretyczne i zależne tylko od ich widzimisię. Otwierają, kiedy chcą i zamykają, kiedy chcą, nie licząc się np. z tym, że ktoś musiał wcześniej urwać się z pracy, aby coś u nich załatwić (np. odebrać spodnie od krawca). Tabliczka mówi, że firma czynna od 8.00 do 16.00? Dla nich takie godziny pracy, PRZEZ NICH SAMYCH USTALONE, są tylko sugestią. Wielokrotnie miałem do czynienia z sytuacją, że np. na 20 minut przed “teoretycznym” zamknięciem skupu złomu po jego właścicielu nie zostawał już nawet smród, a kiedy następnym razem pytałem, dlaczego tego i tego dnia wcześniej zamknął, z rozbrajającą szczerością i nonszalancją odpowiadał, że nikogo już nie było przez dłuższy czas, więc wcześniej pojechał sobie do domu. Tak, nie silił się nawet na wymyślenie jakiejś bajeczki, usprawiedliwienia, że nie wiem – dziecko musiał ze szkoły odebrać. „Złomiarz” na szczęście zbankrutował jakieś dwa lata temu. I bardzo dobrze. Jednak rekordzistą był pewien starszej daty krawiec, którego nie można było zastać w pracy o 14.30, kiedy zgodnie z tym, co widniało na tabliczce na drzwiach, jego zakład był czynny do 16.00. Zacerowane spodnie udało mi się odebrać za trzecim razem. Ale po co dbać o klienta, skoro ma się ciepłą emeryturkę, trzynastki, czternastki, a i jeszcze działka czeka, trzeba kwiatki posadzić?

Załatwianie prywatnych spraw w godzinach pracy albo chodzenie z nudów na ploty to kolejna naganna, a zarazem nagminna, praktyka wśród nich. Pamiętam, jak kilka lat temu, jak chodziłem po jubilerach w poszukiwaniu pierścionka zaręczynowego dla mojej obecnej żony. No i w końcu trafiłem na sklep jubilerski prowadzony przez właścicielkę. Powitała mnie umieszczona na drzwiach kartka “zaraz wracam”. To “zaraz” trwało jakieś 20-25 minut. Jaśnie wielmożna właścicielka wyłoniła się w końcu z pobliskiego sklepu z reklamówką z zakupami (bo po co tracić czas na ich robienie po pracy, skoro można w trakcie?) i jak gdyby nigdy nic otworzyła kluczem sklep i weszła do środka. Żadnego “przepraszam”, oczywiście, nie usłyszałem. Nie muszę rzecz jasna dodawać, że to nie u niej w końcu kupiłem pierścionek zaręczynowy. Kolejny tego typu przypadek to młoda paniusia prowadząca salonik prasowy w jednym z hipermarketów. Nieraz musiałem czekać, aż łaskawa pani raczy wrócić do swojego kramu i sprzedać mi cholerną gazetę. Ktoś powie: “Czego się czepiasz? Może wyszła do toalety”. Nie, okazało się, że była na plotach u koleżanki pracującej na jednym ze stoisk w pasażu.

Robienie sobie dni wolnych od pracy bez żadnego uprzedzenia czy nawet wywieszenia komunikatu stosownej treści tez nieraz się zdarzało. Chcesz wydrukować jakiś ważny dokument, więc jedziesz do punktu xero, a tam co? Zamknięte. Tak po prostu. Jest godz. 13.00, punkt „teoretycznie” czynny do 17.00, a ty całujesz klamkę. Jakaś wywieszka? Wyrwana, obstrzępiona kartka z nabazgranym niechlujnie komunikatem treści „W dniu XX.XX.XX zakład zamknięty. Przepraszamy”. Nie, kliencie. Nawet tego nie jesteś wart. A swoje żale możesz zameldować babci na Helu albo na Berdyczów.

Oczywiście, skłamałbym, gdybym powiedział, że wszyscy tacy są. Pamiętam np. bardzo miłego zegarmistrza, który też samodzielnie prowadził swój zakład w małym kantorku w jednym z supermarketów i usługi skrócenia bransolety dokonał szybko, sprawnie, fachowo i niedrogo. Po nim było widać, że klienta szanuje i dokłada starań, aby klient był zadowolony. Ale z moich obserwacji wynika, że to jednak mniejszość, która ratuje honor tej grupy zawodowej.

Reasumując, można śmiało powiedzieć, że gdyby jakiś pracownik tak wykonywał swoje obowiązki jak samozatrudnieni przedsiębiorcy, to natychmiast wyleciałby z roboty na zbity pysk. A im wolno, bo oni są wielkimi WŁAŚCICIELAMI, bo nad nimi nikogo już nie ma, więc klient nie ma się komu poskarżyć. Nie ma u nich takiego podejścia, że klient to mój chlebodawca, którego muszę szanować, bo – do jasnej cholery! – to nikt inny jak właśnie on daje mi zarobić. Nie. Klient to dla nich PETENT, natręt, co przylazł zawracać dupę, kiedy oni sobie właśnie na zakupy chcą pójść albo z fąflem o ostatnim meczu pogadać. Zatrudniony pracownik to zupełnie co innego, bo on ma w umowie określone, ile dokładnie czasu w firmie spędzać i za to ma płacone. Czuje przed klientem respekt, bo wie, że zawsze może stracić robotę, jeśli pójdzie na niego jakaś skarga (no, chyba że jest pociotkiem właściciela).

Czasami odnoszę wrażenie, że oni nie prowadzą swoich biznesików dla pieniędzy, ale tylko i wyłącznie celem podbudowania swojego ego i by poczuć się wielkim „szefem” i „właścicielem”, któremu nikt nie podskoczy, choćby nawet i gówno z tego mieli finansowo mieć. Innej przyczyny upatruję w tym, że często tych biedageszefciarzy zwyczajnie nie stać na pracowników i odreagowują swoją frustrację na klientach, którzy są, oczywiście, źli, bo nie dają zarobić tyle, żeby jaśnie wielmożny panisko mógł cały dzień do góry dupą leżeć, podczas gdy ktoś inny na niego robi. Sami muszą prowadzić swoje geszefty, co najwyraźniej urąga ich godności. A potem bankrutują i, oczywiście, winią wszystkich i wszystko, tylko nie samych samych siebie i swoje umysłowe spierdolenie.

9
7
Pokaż komentarze (5)

Komentarze do "Nasz klient, nasz cham: o samozatrudnionych biedageszefciarzach uwag kilka"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Dokładnie tak. Czasem zastanawiam się czy oni w ogóle zarabiają jakieś pieniądze.

    1

    0
    Odpowiedz
  3. Zapowiadało się wiele przykładów, a podałeś tylko kilka i to jeszcze w większości starych chujów, którzy najczęściej narzekają na młodych będąc jednocześnie dwa razy większą spierdoliną mentalną od nich. Młoda paniusia raczej nie była samo-zatrudniona tylko salonik prasowy był pewnie prowadzony na zasadach franczyzy, a tam wrzucona jakaś bezuczuciowa siksa o „nienagannej aparycji” na umowie zlecenie podpisywanej co dwa tygodnie podczas gdy właściciel pił Martini na starówce mając takich saloników siedemnaście więc wszystkich nie skontroluje, a jak jeden czy dwa pierdolną to tak jakbyś se kichnął, to najwyżej trochę Martini się rozleje, ale w tej knajpie nigdy Martini nie zabraknie, nigdy kurwa! 😉

    Dodam, że pracuję na tych samych zasadach „styr, łokrynt, żagil”, ale wiem, że klient jest dla mnie wszystkim, a bez niego mogę się nauczyć kilka chwytów na gitarze i grać z kapeluszem na chodniku „wehikuł czasu” na starówce w Trzebini, żeby mieć na połowę trzydniowego pszennego krojonego. Może więc jestem „tą mniejszością, która ratuje honor tej grupy zawodowej” i pierdolę bez sensu 😉

    Nieraz już było tak, że jak coś klientowi obiecałem, a istniała szansa, że mógłbym nie dotrzymać słowa to jebałem o pierwszej w nocy w Boże ciało albo dwie nocki zerwane pod rząd. Mógł wybrał 20 innych ofert, płaci mi zajebistą kasę więc w taki sposób mu dziękuję bo mam bzika na punkcie dotrzymywania słowa, a efektem ubocznym jest coraz większy strumień solidnych dutków ;-))))

    3

    0
    Odpowiedz
  4. Stare polskie przysłowie mówi:
    „Człowiek człowiekowi wilkiem”
    co swobodnie tłumacząc znaczy: pierdolę cię lub pierdol się tak jak z tym krawcem-i tak przyjdziesz po te spodnie raz, dwa i dziesiąty raz aż odbierzesz a mnie to wisi.
    Polacy to taki naród, którzy patrzą jak jeden drugiego ma wyruchać aby mnie było dobrze a tobie to mnie nie obchodzi. Brak jedności w narodzie, wzajemnego poszanowania i życzliwości bo każdy każdego pierdoli, tylko patrzy na czubek własnego nosa.Szkoda słów.

    0

    0
    Odpowiedz
  5. Ale pierdolisz kurwa. To sam se coś otwórz i rób tak samo xD. Masz zjebany łeb. Każdy wie chyba w jakim przyjebany kraju się żyje i z czym trzeba się mierzyć. Urodziłeś się wczoraj kutasie? Nie? To nie pierdol

    2

    0
    Odpowiedz
  6. Ile Ty masz lat?

    0

    0
    Odpowiedz

Jestem zarejestrowany w urzędzie pracy od listopada zeszłego roku

i oni mi jeszcze żadnej roboty nie zaoferowali od tego czasu. Jedyne co to sfinansowali w części studia podyplomowe.

4
3
Pokaż komentarze (8)

Komentarze do "Jestem zarejestrowany w urzędzie pracy od listopada zeszłego roku"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Te instytucje to jest kurwa dramat, całkowicie zbędne tzn. dają pracę osobom, które tam siedzą więc co ja pierdolę, nie są zbędne.

    0

    0
    Odpowiedz
  3. Oni nie są od znajdowania pracy, chyba że takiej, której nikt lub prawie nikt nie chce się podjąć-kiepsko płatnej, z beznadziejnym dojazdem, gdzieś na peryferiach. Jedynym plusem rejestracji w tym urzędzie jest ubezpieczenie zdrowotne.

    2

    0
    Odpowiedz
    1. Właściwie chyba tylko po to są te urzędy, żeby się tam zapisać, dostać ubezpieczenie zdrowotne i sobie dalej spokojnie pracować na czarno.

      1

      0
      Odpowiedz
  4. Cześć, jestem Piotrek. Skończyłem zaocznie podstawówkę na samych dopuszczających, a w wolnym czasie dokształcałem się na własną rękę o tym jak szybko wytrzymać do weekendu. Za rok wyjadę do Niemiec/Holandii na magazyn lub linię produkcyjną i będę mówił, że tam jest życie, a tu nie ma życia. „Tam to by było nie do pomyślenia, na świecie jest inaczej – rzucał czasem do niechcenia”.

    2

    0
    Odpowiedz
  5. Padnij na kolana patałachu, gdyż niczym blask porannych promieni słońca , rozświetlających ścieżkę twojej egzystencji marnej, oczy Pana twojego Mesia , skierowały się były w kierunku chujni twojej, a ponieważ miłosierdzie Pana twojego nie zna granic, postanowił on na właściwą drogę naprowadzić cię i podać ci swoją pomocną dłoń .
    Klęczysz już ? A zatem posłuchaj: pięć stów wpisowego , CV w zęby ,bilet w kieszeń i dupa w pociąg – wysiadka na dworcu Łódź Fabryczna , skąd już prostą drogą doczłapiesz do bramy Łódzkiego Wydziału Fabrycznego. Łaska spotkała cię tym większa , iż Pan twój we własnej osobie przeprowadzi cię na drugą stronę naszego znanego na całą Europę zakładu, gdzie w związku z powiększeniem głównego zbiornika , czeka na ciebie zaszczytne stanowisko , polegające na 12 godzinnym waleniu wyprodukowanego przez twój organizmu aromatycznego sosu właśnie do tegoż zbiornika , przy najlepszych przebojach disco-polo. Wystrzegaj się jednak Byczywąsa, nie patrz w jego kierunku , gdy przechadza się po hali, ponieważ Byczywąs pod wpływem nalewki robionej przez siebie samego na środkach do dezynfekcji , zrobił się ostatnio agresywny i rozdziela kopy każdemu robolowi , który patrzeć się w jego kierunku raczy. Tyle Pan twój może ci patałachu doradzić i tyle dla ciebie zrobić . Zatem wstań już z kolan ,podziękuj za nauki i przyjmij ofertę , bo drugi raz szansy tak wspaniałej nie otrzymasz ./Mesio

    1

    1
    Odpowiedz
  6. Uważam, że kurwobiedactwo już nawet nie za cztery tysie tylko za jakiś chujowy zasiłek powinno być eliminowane ze społeczeństwa. Nie umiesz ciulu złamany zarobić na siebie? Masz dwie lewe ręce? Jesteś zdrowym ale biedackim zjebem który umie tylko żreć ryż, grać w gierki i brać zasiłki? Twoim jedynym produktem jest Twoje biedackie gówno takie jak ty sam? To powinieneś być utylizowany w trybie natychmiastowym. Po chuj społeczeństwu taka biedacka niedorobiona leniwa kurwa.
    Każdy spasiony jak knur albo locha bo żreć nie umie (czyli słaba pizda idąca na łatwiznę) co mu potem wielce bebzon w robocie przeszkadza albo nawet z domu wyjść nie może – do utylizacji.

    0

    2
    Odpowiedz
  7. Głombie jebany. Tam się nie szuka pracy xD

    0

    0
    Odpowiedz
    1. W urzędzie pracy się nie szuka pracy, na poczcie kupuje się dewocjonalia i książki o papieżó polakó, a nie wysyła jakieś kurwa listy, na portalach randkowych zbiera się kukoldów jako obserwatorów na instagram z gołą cipcią, a nie umawia na randki, a na stacji benzynowej słucha się jakim sosem ma być polany hot-dog, a nie płaci za paliwo. Czego kurwa nie rozumieć, ja pierdolę, nikt nie zrozumiał wykresu…

      1

      0
      Odpowiedz

Samotność

Jest mi na co dzień bardzo samotnie. Przeprowadziłam się 3 lata temu do innego miasta, ale nie mam tu znajomych. Brakuje mi bratniej duszy, żeby spędzić razem czas i porozmawiać. Wolny czas spędzam raczej sama na czytaniu i hobby. Nie przepadam za wychodzeniem do klubu na imprezy. Chciałabym znaleźć kogoś do towarzystwa. Taka jest w tym momencie moja chujnia i smutno mi z tym.

19
5
Pokaż komentarze (16)

Komentarze do "Samotność"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Jeśli masz fb, to wejdź na jakąś grupę dla singli (zapomnij o tinderach itp). Oczywiście zleci się armia spermiarzy, ale jest szansa, że w tym bagienku pojawi się bratnia dusza. Ja tak trafiłem.

    2

    1
    Odpowiedz
    1. Na takich grupach też są ludzie, którym nie wyszło „na tinderach itp” 😉 Byle kurwa klub sportowy z zajęciami grupowymi lub czegokolwiek co nas interesuje i jak się z kimś zamieni trzy i pół słowa to się proponuje browar/kawę/podwójny bigos i już się ma znajomych, a później to już efekt daktyla (znajomy, znajomego, znajomej szwagra, kosmetyczka wujka LGBT). Ja się przeprowadzałem już 11 razy (jeszcze 13 przede mną hahahaha) i przez sześć godzin byłem może najdłużej samotny. Jakaś fajna foczka to cyk i np. „jestem Piotrek przeprowadzam ankietę do pracy dyplomowej i chciałbym zadać 3 krótkie pytanka, spokojnie, anonimowe. Czy jakby podszedł do ciebie najprzystojniejszy skurwysyn w cyberprzestrzeni chorzowskiej i zaproponował kawę to zgodziłabyś się ją z nim wypić? Pewnie tak. No to jestem, ale Ci łatwo poszło! ha-ha-ha-hi-hi-hi, Paulina, hi hi hi hi.

      Wbijam do klubu boksu, z kimś tam porobię kilka ćwiczeń i dobrze wyjdzie to zaraz jest „skąd jesteś/gdzie mieszkasz/długo trenujesz?”, a na drugich zajęciach znowu się dobieramy i już jest gadka jakbyśmy się znali od dziesięciu lat. Nie wiem czy urodziłem się już tak zjebany czy to wypracowałem, ale wystarczy mieć w chuju co ktoś o tobie pomyśli i pierwszy wychodzić z inicjatywą i broń boże nie opowiadać przy tym smutów bo ktoś ma ich pewnie wystarczająco dużo, nic więcej, a jak się czymś interesujesz i możesz o tym pierdolić godzinami to w zasadzie nie potrzeba innych ludzi do szczęścia i wszystko powyższe można sobie wsadzić haha 😉

      4

      0
      Odpowiedz
    2. Dzięki za pomysł i podzielenie się swoim doświadczeniem.

      0

      0
      Odpowiedz
  3. Mam ten sam problem co Ty i ostatnio doszedłem do wniosku, że po prostu… nie wychodzę z domu. Muszę znaleźć takie hobby, które uwzględnia innych ludzi. Jednocześnie trzeba być otwartym, pewnym siebie, pogodnym. Wtedy ludzie sami chcą nawiązywać z nami kontakt. Taka jest moja teoria, częściowo już potwierdzona w praktyce.

    3

    0
    Odpowiedz
    1. Widzę owocne wnioski.
      Nie wychodzę z domu, o kurwa, być może dlatego nie mam znajomych?
      Nie mam pieniędzy, nie pracuję, o kurwa, to może dlatego ich nie mam?
      Mam rozczochrane włosy, nie czeszę ich, o kurwa, to może dlatego?
      Otwieram lodówkę, a tam pusto, nie byłem w sklepie, o kurwa!
      —_—

      0

      0
      Odpowiedz
      1. Oj chyba nie w humorze jesteśmy. Nie masz się już do czego przyjebać.

        2

        0
        Odpowiedz
    2. Dzięki, myślałam o tym. W końcu jak znaleźć kogoś nie ruszając się z domu czy nie próbując w jakikolwiek sposób. Myślę, że raczej ludzie mnie lubią tylko inna kwestia tego, żeby załapać z kimś ten wspólny vibe. Pozdrowienia!

      1

      0
      Odpowiedz
  4. Ja ciagle spotykam się z ludźmi a mam to samo… Tak czuję że I don’t belong here… jak w poosence Avicii, może masz to samo.

    3

    0
    Odpowiedz
    1. Właśnie o to chodzi. Ale chyba trzeba szukać do skutki.

      0

      0
      Odpowiedz
  5. Droga Pani ,
    Polecam swoje towarzystwo . Człowiek kulturalny , wszechstronnie wykształcony , przystojny , wysoki , kochający zwierzątka , te duże i małe , niepijący lecz niestety palący , romantyczny , nietuzinkowy , intrygujący , dowcipny , oczytany , bardzo lubię małe dzieci , oraz słodycze, zwłaszcza pączki , które popijam cappuccino o smaku orzechowym. Lubię przyrodę i ptaki. Wschody i zachody słońca . Blask księżyca i morze gwiazd na niebiesiech. Lekki wiatr smagający moją twarz . Ciepło kominka.
    Ale najważniejsze to robię doktorat . Pozostawił bym jakiś namiar , ale Szanowny Administrator nie przepuści .
    Załączam wyrazy szacunku, uwielbienia i padam do nóg wspaniałej , lecz samotnej Damy.
    Doktorant Sławek

    1

    0
    Odpowiedz
  6. Jaki rozmiar cyckow?

    2

    1
    Odpowiedz
    1. Push-up, z łaciny „Zonk”

      1

      0
      Odpowiedz
  7. Modlę się do boga, w którego nie wierzę, żeby jak najmniej białorycerskich spermiarzy uwierzyło w autentyczność tego fejkowego wpisu. Jednocześnie obawiam się, że jednak poziom spierdolenia umysłowego jest na to za wysoki – więc płonne moje nadzieje. No przekonajcie mnie do kurwy nędzy, że tak nie jest.

    3

    2
    Odpowiedz
  8. „Jeśli twoje dziecko przez trzy lata mieszkania w nowym mieście nie znalazło sobie tam jeszcze żadnych znajomych to wiedz, że coś się dzieje”

    2

    0
    Odpowiedz
    1. Ale reference, szanuję

      0

      0
      Odpowiedz
  9. Du, slawischer Untermensch – nicht vergessen. NIE MA już Niemiec. Jest BUNDESKALIFAT DEUTSCHLAND. Verstanden?/Abdul und Ahmed
    PS. I żądamy eksterytorialnego korytarza do Mekki!!!

    2

    0
    Odpowiedz

Zakaz energetyków

Czytałem przed chwilą nagłówek w wiadomościach online, że do 18 roku życia będzie zakaz sprzedaży energetyków. Pisiorów już chyba całkiem popierdoliło. Nikt w Polsce kurwa nie wpada na pomysł o edukacji młodzieży, dawaniu dobrego przykładu tylko jeb! zakazy na wszystko. Swoją drogą, chuja to da. Nie sprzedadzą im, to poproszą kogoś dorosłego i nadal będą chlać to gówno (osobiście tych napoi nie znoszę zarówno jak i gazowanych typu Cola, Fanta itp) – no dobra, raz do roku gdy jadę w podróż do rodziny 600 km ode mnie to jedna puszka energetyka, bo kawą gorącą się oblać to chujnia. I nawet wtedy pijąc to, zastanawiam się, jak młodzież może to kurwa pić litrami. Przecież to jest tak kurwa słodkie, że po połowie puszki miałem ochotę się zrzygać.

12
5
Pokaż komentarze (13)

Komentarze do "Zakaz energetyków"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Badają nas na ile pozwolimy sobie z zamordyzmem. Nikt nie reaguje, i żabka coraz bardziej ugotowana…

    3

    0
    Odpowiedz
  3. Drogi kolego,
    Oblać się gorąca kawą to chujnia , ja sobie tak oblałem krocze . Kupiłem kawę w automacie na uczelni , a potem w autobus , usiadłem , nagle ruszył i chlust ! A kawa była naprawdę gorąca .
    Dlatego podzielam chujnie .
    Pozdrawiam
    Doktorant Sławek

    1

    0
    Odpowiedz
  4. Nie pierdol. wy, prole, uwielbiacie zakazy. Płynie w was niewolnicza krew i zawsze chcecie większych regulacji, ograniczeń, kar i zakazów. Zaraz będzie tu na chujni wysyp komentarzy, że to dobrze, że zabronili / Klaus Schwab.

    2

    0
    Odpowiedz
  5. Pisory mają chuj do tego, to problem mentalności Polaków, bez względu kto rządzi, bowiem Polska to kraj zakazów. Np. jak będzie dziura w drodze, to zamiast naprawić drogę postawią znak ograniczający prędkość. To mentalność wbita do głowy jeszcze za zaborów i komuny. W ogólnie mam wrażenie że Polacy lubię być ćwiczeni i lubią ćwiczyć innych – w pracy, na drodze, w każdej możliwej sferze jest w chuj szeryfów różnej maści.

    3

    0
    Odpowiedz
    1. Pojedź do Szwajcarii. To dopiero kraj szeryfów…

      1

      0
      Odpowiedz
      1. „…średnie wynagrodzenie w Szwajcarii w 2023 roku szacowane jest na około 6500 CHF miesięcznie, czyli w przeliczeniu około 31 000 złotych…”

        Myślę, że mógłbym przeboleć tamtejszych szeryfów w takich warunkach 😉

        0

        0
        Odpowiedz
    2. „W ogóle” albo „ogólnie”, zdecyduj się na coś zamiast tego Twojego „w ogólnie”, nieuku 😉 .
      Grammarnazi

      0

      0
      Odpowiedz
      1. O, napisał szeryf, co nigdy nie jebnął literówki.

        0

        0
        Odpowiedz
    3. „Każdy ponad każdym – skurwysyn – innego traktuje jakby był niczym
      Wszyscy najmądrzejsi – jebani – myślą chyba, że są wybrańcami”

      0

      0
      Odpowiedz
  6. Prezes Euromebel powie ci gamoniu, że zaprasza cię do swojego zakładu produkującego meble. Zaprawdę z moją ekipą będzie się elegancko współpracować w przeciwieństwie do Mesia, który pomiata patałachami na prawo i lewo, każąc świątek, piątek skuwać stare płyty chodnikowe kilofem i walić do głównego zbiornika. Moja ekipa to:
    Roman i Marian – docinanie płyt meblowych na wymiar i oklejanie żelazkiem, a także lakierowanie pod wiatr
    Ziutek ( znaki charakterystyczne – czerwony nos, czapka wywinięta przed uszy, smakosz trunków Romper, Amarena) oklejanie taśmą spróchniałych desek i zamiatanie wiórów

    0

    0
    Odpowiedz
  7. Bardzo dobrze, że tego zakazują gówniarzom. Czym taki 12 latek, któremu ledwo skóra z siura odchodzi może być kurwa zmęczony? Trzema kartkówkami w ciągu dnia? Litości.

    1

    1
    Odpowiedz
    1. Antywolnościowiec jebany, niech se piją jak chcą.

      0

      0
      Odpowiedz

Żebractwo

Nie lubię wszelkiej maści żebraków i cyganów wciskających jakieś róże, obrazki z Matką Boską itp a później „daj 15 złotych”. Chcesz wyjść z mieszkania jak normalny człowiek to prawie zawsze ktoś zaczepi ciebie żeby dawać mu hajs. Albo najlepsi są ci co wciskają kit, że przyjechali na chwilę do miasta i nie mają pieniędzy na bilet albo muszą cos zjeść (wiem, że to ściema bo ludzie już rozpoznają ich w moich okolicach).
Ja rozumiem, życie nie rozpieszcza, kto wie, może samemu się kiedyś tak skończyć. Kiedy faktycznie widzę, że ktoś jest w potrzebie to dam parę groszy a nawet jedzenie kupię, ale takie cwaniactwo i wymuszanie pieniędzy mnie po prostu wkurwia.

14
1
Pokaż komentarze (4)

Komentarze do "Żebractwo"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Dzień dobry, dasz pan 5 złotych? Nie dam. Koniec
    Powiem Ci, że już dawno nie czułem się tak zmęczony jak po tym dialogu, a jakbym musiał przeprowadzić taki dialog dwa albo trzy razy dziennie to musiałbym się udać na rehabilitację. Coś strasznego, na samą myśl jestem zmęczony O.o

    0

    0
    Odpowiedz
  3. Zacznijmy od tego że zawsze są to faceci. Zazwyczaj zaczynają gadkę od „słuchaj mordo jest taka sprawa…” i właśnie wtedy trzeba takiemu powiedzieć że nie masz z nim żadnych spraw a mordo to może sobie mówić do swoich kumpli a nie do ciebie. Nie dawać dziadom bo oni sobie z tego zrobili sposób na życie. Gonić dziadów niech spierdalaja w pizdu.

    2

    0
    Odpowiedz
  4. Pamiętam taki epizod z wycieczki do kraju, w którym śnieg nigdy nie pada. Jedziemy autem, upał jak chuj, zatrzymujemy się na czerwonym świetle. Podchodzi gostek z koszem podgniłych mandarynek i wpieprza je przez otwarte okno na tylne siedzenie. Wyciąga łapę po pieniądze, podaje cenę a tymczasem światło już za chwilę zmieni się na zielone. Korek jak chuj, z tyłu trąbią, weź teraz rzuć wszystko i zbieraj zgniłe madarynki.
    Pozdrawiam, Beata.

    0

    0
    Odpowiedz
    1. Klimy nie było w tym samochodzie? Zamykasz wszystkie okna, klimę odpalasz i już żaden ciul niczego ci nie wrzuci. W Polsce to samo jest. Jest pas do skrętu do galerii handlowej. Korek na nim jest, no bo jest. I zawsze jakaś kurwa łazi i żebrze u kierowców. Zamknięte szyby, muzyka na full i zero spojrzenia w stronę takiego śmiecia. Nawet nie podejdzie wtedy bo wie że gówno dostanie

      1

      0
      Odpowiedz

Jestem gruba i mnie bolą cycki

Witam. Mówiąc krótko – wkurwia mnie to, że nie dość że mam 20 kilo nadwagi, to moje jebane cycki (bo inaczej ich nie nazwę) ciągną mnie w dół. Po prostu gdy rano wstaję bez stanika one już dają się we znaki. Ciągną i bolą jeśli szybko się schylę i wyprostuję. Nie są gigantyczne góra rozmiar D. Podsumowując mam spierdolone cycki, mało jędrne i z rozstępami [Wiek 28 lat, nigdy nie rodziłam].

9
3
Pokaż komentarze (17)

Komentarze do "Jestem gruba i mnie bolą cycki"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Mówiąc krótko – MNŻIRD. Czytaj jako – Mniej Żryj I Rusz Dupsko.

    1

    3
    Odpowiedz
  3. Przestań już w takim razie robić masę i zapisz się do dobrego trenera. Na chujni jest jeden. Nazywa się Bogdan. Bogdan wie jak uwolnić cię z ciała kaszalota.

    3

    2
    Odpowiedz
  4. Daj namiary ja cie uzdrowie, wyrucham cie bez gumy w pizde sie spuszcze do środka

    1

    5
    Odpowiedz
    1. Wulgarny autorze powiem ci tak. Wyruchać mnie możesz ale z tym laniem do p*** kiepski pomysł bo usuwanie ciąży Kosztuje 2500-3000 zł a ja już mam dość przygód

      2

      1
      Odpowiedz
      1. Ło kurwa, dwa i pół lub nawet trzy koła. Żałowali dorzucić dwa pięćdziesiąt do ekstrasejfów to tera cza bulić, nima-to-tamo, nima-to-tamto.

        1

        1
        Odpowiedz
    2. Moze ona tak nie lubi. Daj spokój.

      2

      1
      Odpowiedz
  5. Może powinnaś spać w staniku? Ja wiem, że to może być niewygodne i na pewno bywa niezdrowe, ale to jedna z metod zapobiegania utracie jędrności biustu. Internet podpowie Ci, jaki stanik będzie najlepszy. Może jednak warto bo pomyśl, lada chwila będziesz miała cycki do pępka a tego chyba nie chcesz. Mój kolega określa tak kształt kobiecych piersi: bułeczki i chleby… tak że ten…
    Pozdrawiam, Beata.

    2

    0
    Odpowiedz
    1. Kochany, już mam do pępka ;-(

      0

      2
      Odpowiedz
  6. Pomyśl może o ćwiczeniach na wzmocnienie pleców, dobrym staniku podtrzymującym albo jeśli masz fundusze o operacji zmniejszenia.

    1

    0
    Odpowiedz
    1. Mam 45-60 tysięcy długów… Ale dzięki za dobre chęci.

      0

      2
      Odpowiedz
      1. Trzy miesiące jebania na magazynie w Szwajcarii lub Norwegii przy najprostszych pracach i problem znika. Se kurwa problemy sami wymyślają, a w kwartał można je zlykwydować proszę ja was.

        2

        0
        Odpowiedz
  7. Dobry seks z fajnym facetem Ci pomoże. I biust też się zmniejszy. Pozdrawiam Afrodytta.

    3

    0
    Odpowiedz
  8. A panowie jak reagują na ten biust tzn. gapią się i ślinia? Czy odwracają wzrok? Bo jak się gapią to powinnaś być zadowolona i zaprosić jakiegoś na seks z falującymi piersiami w gratisie.

    3

    0
    Odpowiedz
  9. Trener Bogdan ci po wiada , że niepotrzebnie masujesz . Zacznij biegać . To bardzo fajnie wygląda jak kobieta z dużymi piersiami biegnie.
    Bogdan ” The Kołcz „

    1

    0
    Odpowiedz
  10. Pokaz no te cycory to ocenie ich stan.

    5

    0
    Odpowiedz
  11. Pani autorka chyba przestraszyła się komentarzy i uciekła stąd!

    1

    1
    Odpowiedz

Testo – Niech zadecyduje Sąd Boży Czytelników!

„(Admin): Szanowni Czytelnicy, tu Admin. Witajcie, jak się macie? 🙂 Mam nadzieję, że wszystko u Was w porządku.

Stoję przed pewnym dylematem moralnym. Jeden z użytkowników naszej strony, Pan Testo, skarży się, że nie publikuję jego wpisów i komentarzy. I ma rację. Uważam, że są one chaotyczne i często nie przynoszą wartości, a wiele komentarzy to niestety spam lub wulgaryzmy.

Dlatego, mając na uwadze dobro naszej społeczności, nie udostępniam tych treści.

Jednak muszę przyznać, że ten użytkownik wykazuje determinację, choć moim zdaniem kieruje ją w niewłaściwą stronę.

Postanowiłem opublikować kilka jego wpisów w formie komentarzy poniżej, abyście sami mogli ocenić je poprzez lajki lub dislajki. Niech zadecyduje „Sąd Boży Czytelników”!

Ostrzegam, czytacie na własną odpowiedzialność.

P.S.

Drogi Testo – zawsze jesteś u nas mile widziany, ale proszę o więcej wartościowych treści. Wiem, że potrafisz lepiej. Do boju! Aha, i tak przy okazji, nie mam jeszcze 40 lat. :-)”

1
13
Pokaż komentarze (15)

Komentarze do "Testo – Niech zadecyduje Sąd Boży Czytelników!"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Admin nic dziwnego, że nie wrzucasz moich wpisów bo masz 40 lat.
    Na moje wpisy których nie dodałeś poświęciłem ok. 24h łącznie.

    Nie mam pojęcia w jaki sposób mogę tu zamieścić cokolwiek, odebrano mi chronologiczność wpisów, nie moge sie odnieść do niczego z poprzednich wpisów bo ich nie ma a u mnie ciągle sie dzieje.

    Pewnie nic o tym nie wiesz gdy coś sie dzieje bo masz 40 lat.

    Nie chce mi sie już wchodzić na tą strone. W sumie to już nigdzie nie wchodze bo tylko wchodziłem na chujnie. W sumie to już nie potrzebuje internetu, pewnie nikt mnie nie chce w internecie.

    No bo jakby, mam 132iQ w teście Mensa, nie mam wykształcenia, chorób psychicznych, mam bardzo zdrowy światopogląd, każdego dnia staram sie być lepszy w czymś co robie, jestem silny psychicznie i fizycznie, jestem zabawny elokwentny i błyskotliwy, mam niezrównane umiejętności procesowania umysłowego i potrafie zrobić salto w tył.

    Więc kto mnie niby potrzebuje. Dobrze, że mi sie niedługo telefon zepsuje i nie będe musiał z wami siedzieć. Wole sobie pobiegać na dworze niż oglądać jakieś filmiki albo sie wpierdalać w polityke czy nature związków. Takie rzeczy o których tutaj piszecie wie sie naturalnie a wy o tym debatujecie.

    I to niby ja jestem upośledzony kiedy dodam sobie zabawny wpis? Już sobie nawet pożartować nie można. Uważam, że mózg ludzki jest o wiele mniej neuroplastyczny niż był kiedykolwiek. Szkoda. To jest ostatni wpis już tu nic nie wrzuce.

    PS: Nie przeszedłem testów psychologicznych w wojsku, pisałem o tym 6 godzin, różne podejścia, admin nie wrzucił żadnego wpisu bo ma 40 lat.

    Kiedyś spróbuje ponownie.

    -Testo

    4

    3
    Odpowiedz
  3. Hej, tu Testo.

    Pamiętacie film American Psycho, co Bateman miał tak realistyczne sny, że nie odróżniał ich od prawdy?

    Jestem maksymalnie kompetentny w każdej chwili ze wszystkim co robie i widze bardzo dużo szczegółów o wszystkim i o wszystkich. Mam takie sny.
    (Poczytajcie, chodzi o procesowanie umysłowe)

    Są bardzo szczegółowe. Są bardzo sensowne.
    Mógłbym pisać jakie są, ale ujme to w jednym słowie.

    One są prawdziwe. Bardzo powoli dochodzi do mnie jawa gdy sie budze.

    Pierwsza emocja która mi towarzyszy gdy wstaje to współczucie. Wyobraź sobie życie milionera który wstaje czując sie lepszy od innych.
    Moje sny to takie 'życie milionera’ – Idealne, bez trosk.
    Współczuje wszystkim bo uważam, że życie powinno wyglądać tak jak z mojego snu.

    Niestety tak nie jest. Jawa jest bardzo nudna, nieprawdziwa. Procesuje multum szczegółów w każdej chwili najbardziej kompetentnie jak moge a i tak nie czuje sie tak zaangażowany jak we śnie.

    Naprzykład w moje dziewczyny.

    Pamiętam ich aure, pamiętam ich głos, pamiętam ich wygląd.
    Wszystkie zasoby umysłowe na nie idą, gdy uda mi sie je przyśnić żeby nie zepsuć ich całokształtu.
    One nie są jakieś zwykłe. One nie są byle jakie jak z jawy.

    One są idealne od początku do końca.

    Dzisiaj sie jakoś tak zdażyło, że zakochałem sie w następnej. Chce do niej wrócić i nigdy z nią nie dorastać w świecie astralnym. Bardzo za nią tęsknie, nie dopuszczam do siebie myśli, że ona nie istnieje.

    Była między nami taka więź jak gdybyśmy sie zakochali pierwszy raz, w wieku 10-u lat, czyste uczucie i emocje.

    Nawet poznałem jej rodziców.

    Połozyłem sie spać głodny. We śnie była noc, jedliśmy kolacje w jej domu. Śmialiśmy sie.
    Przed snem pomyślałem, że trzeba będzie pomalować pokój. Zaprosiła mnie po kolacji do pokoju, powiedziała, że chce mi pokazać jak ładnie ma pomalowane ściany w pokoju i, że możemy posiedzieć na łóżku.

    Za oknem u niej w pokoju był dzień. Pamiętałem, że była noc, pamiętam każdy szczegół.
    Najmniejszy przejaw świadomości wybudza ze snu. (Podświadomość buduje sen)

    Strach. Patrze na nią i wiem, że sie obudze. Moje oczy do niej krzyczą żeby nie pozwoliła mi sie obudzić.

    Jej oczy do mnie krzyczą, że już nic nie może zrobić. Powiedziała do mnie.
    „Szkoda, że musisz już iść.”
    To jest nie do opisania jak wyglądała jej aura gdy to mówiła.
    Wiedziała, że zaraz zniknie i już sie nie zobaczymy. Zrobiła wszystko co mogła.

    Chwila… Jest do opisania. Taka aura pojawia sie w przypadku zagrożenia życia. To czarna aura.

    Wstałem. Myśle o niej cały dzień. I będe myślał każdy kolejny dzień. Jak o każdej, za każdym razem.

    Widzicie tło tracku Greece 2000 na yt? Tą plaże?
    Byłem na niej z TeenKasią (Tak wyglądała)
    Ale była ładniejsza bo była moja.
    Miała zieloną aure. Powiedziała mi, że mnie kocha. Po czym aura zmieniła sie na białą.

    Przecież ja byłem zdruzgotany przez cały dzień.

    Fala zmieniła ją w piasek, na moich oczach rozpadła sie przy kontakcie z falą. Czułem sie bezsilny. Następna fala wyrównała brzeg.

    Zanim to sie stało kupiłem nam gofry.
    Weź teraz zjedz dwa gofry bo ci płytka fala zmyła dziewczyne.

    Szkoda, że nie mam dziewczyny, ale najpierw musze zarobić dużo papieru żeby było mi komfortowo, że ona wszystko ma. Czas mi ucieka, nie stać mnie na mieszkanie, luksusowe samochody i odżywcze jedzenie.
    Ostatnio widziałem prostytutke w Lidlu co nakupywała kondomy i sobie myśle ehh, za stary jestem na nią. Mam 21, czas na takie zabawy był 2 lata temu, teraz dorosłem.

    Wyglądała znajomo pewnie u niej byłem te 2 lata temu.

    Pozdrawiam.
    -Testo

    1

    3
    Odpowiedz
  4. Siema tu Testo.

    Mam OCD. Taką chorobe psychiczną dla chorych psychicznie.

    Kojarzycie tych downów co muszą zejść po schodach w konkretny sposób bo jak ominą któryś stopień to z miejsca atakuje ich anhedonia?

    Na samą myśl, że omine któryś stopień chce wybiec z domu i wjebać sie pod ciężarówke. -Wszystko żeby nie powtarzać schodów od nowa. Najłatwiej byłoby wyjebać te schody granatem byleby tylko nie dało sie po nich zejść i żeby obsesja była niemożliwa do wykonania.

    Podobna narracja co do mycia rąk, ręka która zakręcała kran, – nie zacisnęła kurka w dłoni wystarczająco mocno (Mimo, że ręce zostały umyte.) Wkurwiam sie na samą myśl. Kurwa aż chce wypierdolić lustro.

    Chce wjebać sobie szkło w żyły tylko dlatego, że nie zacisnąłem kurka zakręcając wode tak samo mocno jak 16 lat temu kiedy robiłem to pierwszy raz.

    Co zmusza mnie do schodzenia po schodach w konkretny sposób i zaciskania dłoni przy zakręcaniu kurka od kranu?

    To malfunkcja obszaru mózgu odpowiadającego za wykrywanie błędów.

    Wyjaśnie.
    >
    ~Głęboko wierze, że kierując ręke ku lustrze lub ścianie powinna ona przejść na wylot przez te lustro lub ściane.
    ~Niestety tak sie nie dzieje.
    ~Nie mam pojęcia jak to kurwa możliwe, przecież ta jebana ręka powinna była przejść przez ściane.
    ~Chyba zrobiłem coś źle, musze dotknąć ściany ponownie.
    ~Dalej nie przechodzi przez ściane, kurwa zaraz ją wyjebie.

    Nie moge dużo powiedzieć bo mam OCD. Ale moge powiedzieć, że pod pewnymi kondycjami OCD jest berserkiem na solach do kąpieli.

    Overall. OCD Oceniam 10/10. Ponieważ naprawde nie widze co w OCD jest nie tak.

    Nie zacisnąłem dłoni przy zakręcaniu kranu wystarczająco mocno by poczuć nacisk.
    Musze zacząć ponownie.
    Albo sie zabić.
    Nie widze co jest nie tak. Naturalna kolej rzeczy. Ocena 10/10.

    3

    3
    Odpowiedz
  5. Moja inteligencja oraz wiedza jest dla was nieosiągalna. Przekracza poziomy o jakich się wam nawet nie śniło. Nikt nie ma ze mną intelektualnych szans a próby polemiki ze mną, można porównać do wyprawy z motyką na Słońce.

    2

    3
    Odpowiedz
  6. Wrzuć testo update bo zobaczysz ;ddd !!11111111!! :v :c ;s

    2

    0
    Odpowiedz
  7. Siema tu Testo

    Niestety nie poszedłem do wojska bo zjebałem testy psychologiczne, nie wiem jak to mogło sie stać. (xD)

    Więc teraz będe popierdalał do kołchozu rowerem pod górke i 12h dziennie babrał sie w gównie.

    Oczywiście będe też robił mase wpierdalając pikantne kurczaki i popierdalał mienśnie. Nie ma lypy.

    Ogólnie te kurczaki 9.89 kosztują a mają 960 kalorii i 48 białka, będe wpierdalał takie 3 razy dziennie to wydam 3 dychy, therefore mam 3k kalorii. To po chuj mi jakieś kebsy albo pizze jak moge kurczaki premium z DiNo opierdalać.

    Swoją drogą dobrze, że nie poszedłem do wojska bo za pół roku by mnie na front wyjebali bo ruskie zaatakują ten zjebany kraj a ja i tak wcale nie miałem zamiaru was bronić, chciałem tylko troche pobiegać i w ziemi szpadelkiem kopać, bo nie bawiłem sie jak byłem mały a teraz mi sie chce.

    PS:
    Nie pozdrawiam pijaczki która zaczęła wpis od „Wiem, że na tej stronie są tacy ludzie jak Testo ale chce sie wyżalić bo puszka warki nie kosztuje 20zł dlatego chleje w umór.”
    Zapij apap wódą to od razu rzucisz jak dostaniesz sraki, wtedy będziesz dziękowała dla mnie.

    -Testo

    1

    2
    Odpowiedz
  8. Siema tu Testo

    Jednak nie ide do wojska bo, a po chuj ci wiedziec, pojde se kiedy indziej.

    Temu robote znalezc musialem bo nie zdalem testow psychologicznych, kurwa no i wygadalem.

    Bede tera popierdalal 12h dziennie bardzo ciesze sie z tego powodu. Pospie se tak 4h, zostaje mi 8 godzin. No to tak -2 godziny bo przygotowania do wyjazdu, a bede popierdalal rowerem pod gorke.

    No i oczywiscie 6h na ojebanie tyle bialka i zrobienie takiego treningu ze dostane sraki w robocie. Fajnie podoba mi sie ta perspektywa.

    Nie pozdrawiam cpunow, alkoholikow, biedakow ha tfu, skrajnego neurotype’a bogacza, schizofrenikow, autystow, debili z OCD, idiotek ktore wysylaja nudesy a potem placzą bo mają bipolar.

    Aha, i nie pozdrawiam debili którzy naoglądają sie internetu a potem im coś nie pasuje i muszą sie wypłakać na sprawe która ich nie dotyczy.
    Ciekawe kiedy debile zrozumieją, że system chce żeby narzekali bo wtedy może ich kontrolować.

    1

    2
    Odpowiedz
  9. Wal konia, pij whiskey i ruchaj, kradnij krokodyle, szczaj do zlewu w pomieszczeniu socjalnym, wkładaj zapałki kolegom z pracy w szafki z ubraniami i podpierdalaj im papierosy, mleko z lodówki i kawę. I nie zapominaj o cukrze. Jak postawią jakieś jogurty czy serki to też bierz. Napoje, cukierki. Ale sam nic nie noś do roboty. Niech cię dokarmiają. Ja tak robię, i stać mnie na wszystko.

    2

    1
    Odpowiedz
    1. Ooo, admin i moderator się budzą. Albo nas trollują.

      1

      0
      Odpowiedz
  10. Dobrze ci radzę , zamieszczaj jego wpisy , bo będziesz musiał robić masę pod moim czujnym okiem.
    Bogdan „The Trener”

    1

    0
    Odpowiedz
  11. Za samo używanie nicku „testo” powinien mieć zakaz publikowania treści, pozdrawiam admina, nie pozdrawiam śmiecia

    0

    0
    Odpowiedz
  12. Ogólnie to oczy bolą od tych „felietonów” , choć przyznam że ten o OCD był dość interesujący . A sam gościu to legenda , wkurwiający i spamujący ale jest. Myślę że to dobrze wpasowuje się w ideę tej strony , żeby była taka wkurwiająca legenda , no bo jaka ma być ?

    0

    0
    Odpowiedz
  13. Dajmy mu żyć, bo bez atencji marnie skończy. Jest to swoistego rodzaju folklor myślowy i ciekawe studium przypadku.

    2

    0
    Odpowiedz
  14. Też jesteś za tym żeby publikować te jego wpisy , jak ktoś nie chce to niech nie czyta . Ja z reguły omijam , ale czasem z nudów luknę co Pan Testo tam wyskrobał i czasem mu skomentuje . Ogólnie pierdoły pisze , co nie zmienia faktu że może mieć wysokie IQ , OCD i co tam jeszcze . Ogólnie ja bym mu pozwolił publikować .

    0

    0
    Odpowiedz
  15. „Moja inteligencja oraz wiedza jest dla was nieosiągalna. Przekracza poziomy o jakich się wam nawet nie śniło. Nikt nie ma ze mną intelektualnych szans a próby polemiki ze mną, można porównać do wyprawy z motyką na Słońce.”
    Słuchaj zadufany w sobie dupku!!!
    Żaden inteligentny człowiek, nie wywyższa się ponad innych ludzi, a jeśli posiada IQ na poziomie 132, to z całą pewnością nie okazuje tego w ten sposób.
    Twoje IQ wynosi 32 a nie 132.
    Pycha, zarozumialstwo z Twojej strony aż nadto to udowadnia. Także spierdalaj z takimi tekstami z chujni. Zrozumiałeś „yntelygencie” ?
    Dodam jeszcze, że w psychiatrykach pełno jest Einstein’ów, Napoleonów i Czyngis Chanów a nawet Jezusów Chrystusów i Bogów.

    0

    0
    Odpowiedz

Nie mam mentora IT

Ogarniam podstawy htmla, ale nie mam nikogo kto by mnie dalej poprowadził. Co dalej mam zrobić?

Na dodatek lubie spamowac chujnie pojedynczymi wpisami-zdaniami o 4 w nocy.

Na dodatek nie działa mi kompilator Pascala. Jestem tez troche zjebany. Zamiast szukacie w internecie rozwiazania do swojego problemu, wyzalam sie tutaj i szukam darmowej pomocy. Nie wierze w prywatna edukacje i nie chce nikomu zaplacic za prywatne korepetycje – przeciez ja chce sie uczyc, mam do tego jeszcze placic? A wogole to moje IQ jest za male aby zrozumiec takie rzeczy i jestem juz starym bykiem ktory musi zapierdalac na tasmie u Mesia.

Moze i jestem tepym chujem jak krzyczy na mnie Kapitan Bomba ale umiem dac ludziom pare head-shotow w CS’a.

(Admin): Pozdrawiam autora. Mam nadzieje ze dalem powyzyszym troche do myslenia.

1
9
Pokaż komentarze (6)

Komentarze do "Nie mam mentora IT"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. No to, powiem, w bardzo ciekawe gry grasz jeśli jest to CS.
    Z fabułą i dużo się dzięki niej nauczysz.
    To na pewno nie strata czasu 😉

    1

    2
    Odpowiedz
    1. Ja gram ale z botami na easy. 22 boty kontra 1.

      0

      0
      Odpowiedz
  3. Che Guevara nigdy nie używał Pascala. Windowsa zresztą też nie używał.
    Weź się ogarnij człeniu.

    0

    0
    Odpowiedz
  4. Czasem warto komuś zapłacić żeby zajęło to mniej czasu i móc później rozwijać się bardziej w tym kierunku albo już pracować.

    0

    0
    Odpowiedz
  5. Podstawy htmla hahaha
    To tak jakbyś powiedział: potrafię napisać ala ma kota w języku polskim, dobrze mi idzie?!
    Kurwa stary przed Tobą jakieś 5-7 lat jebania w piwnicy tematów z programowania, z matmy, z sieci komputerowych itd.

    Współczuję.

    Btw. Nie dasz rady

    4

    0
    Odpowiedz