Handel obnośny

Zamierzam zająć się handlem obwoźnym.
Jednak zapewne słusznie mniemam, że jak będę dojeżdżał do klienteli to będą mi potem nie otwierać drzwi, bo „zapomną”, albo „rozmyślą się”.
A z kolei jeśli będę ich zapraszał do mojego miejsca zamieszkania… to wiecznie będę mieć reklamacje całodobowe i ciągłe wybrzydzanie – tym bardziej, gdy zobaczą moją szczurzą norę.

0
1
Pokaż komentarze (2)

Komentarze do "Handel obnośny"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Wal konia, masuj drąga i ruchaj dmuchane lale, kradnij krokodyle, obsrywaj kible, wycieraj gluty o lustro w windzie i o klamki, drap się po jajach i podawaj rękę, jeździj bez biletu, wkładaj ważne kwity do niszczarki jak nikt nie patrzy, podpierdalaj długopisy, zszywacze i taśmy klejące. I nie zapominaj o papierze do ksero i srajtaśmie. Jak postawią jakiś zapach czy odświeżacz w kiblu to też bierz. Niech cię sponsorują. Ja tak robię i stać mnie na mielonkę i litrowe mocne w PET.

    0

    0
    Odpowiedz
  3. Tylko wprawiona ręka i solidne walenie konia czynią cuda. Musisz poznać dotyk wprawionej ręki na kutasie. Zwalić wszystkim Polakom od morza do Tatr.Walić zimną ręką.

    0

    0
    Odpowiedz

Finansowi Eksperci z Youtube

Mam juz dosc tych wszystkich finansowych eskpertow z youtube. Mentzena, Trader21, Cezary, Kiyosaki, Zaorski i cala reszta. Zastanawiam sie dla kogo ich rady sa tak naprawde…Wezme np takiego Cezarego Grafa ostatni odcinek jako ekspert w Bentleyu. Osobiscie uwazam ze jakbym mial milion dolarow to nie martwilbym sie o swoje jutro czy to w Polsce czy Turcji. Trader21 wysyla jakies excelle zamiast zalozyc konto np. na etoro i automatycznie pozwolic swoim klientom kopiowac ruchy w czasie rzeczywistym – bo by wyszlo ze gowno co umie. Zaorski tak samo naganiacz i pump dumb z wiedza insidera udaje jaki to kozak inwestujac nie swoje pieniadze. Mentzen urodzony w czepku nigdy nie musial szukac pracy na rynku i zamiast zmienic polityke finansowa naszego panstwa to robimy memy, posagi z miedzy jak sie dorobil na smierci rodakow i patologii systemu podatkowego w Polsce w czasach covidu, a Kiyosaki pierdoli zawsze to samo i chce sprzedac kursy i ksiazki. Wogole oni wszyscy tworza wrazenie i promuja sie ze jak kupisz ich ksiazki i kursy to zdobedziesz ta wiedze aby zostac bogatym – bullshit. Tobie mowia zebys ciezko pracowal a sami wola pierdolic glupoty nie mozliwe do zweryfikowania i promowac sie na medrcow. Poprostu zenada. Jako mlody czlowiek jestem zazenowany ich poziomem wypowiedzi i calym tym gownem. Mysle ze wiekszosc widzow na ich kanalach to ludzie mlodzi, millenials i pokolenie gen Z i jedyna rade jaka mozna od tych ekspertow uslyszec to ciezko pracowac i wyjechac na Islandie skrobac dorsza i nie grac na forexie. Poziom poprostu zenujacy. Akurat forex i handel dziwgnia w zyciu bardzo mi pomaga zwlaszcza jako biednej osobie ze wsi z polaczeniem internetowym bo bez dzwigni nie zarobilbym 1k-2k dolarow miesiecznie bo poprostu po podatkach i oplatach zostaje mi juz bardzo malo na inwestycje. Kupienie instrumentu finansowego w malej ilosci tanio z dzwignia i bardzo sensownym polem do popisu jesli chodzi o stop loss akurat dla mnie dziala juz od niemalze 2 lat. Wszyscy ci eksperci nie dadza ci zadnych konkretow a jedynie beda filozofowac co bedzie z wojna na Ukrainie i stwierdza ze akcje spolek Chinskich czy Amerykanskich sa tanie – farmazony ktore kazdy moze stwierdzic. Najgorze jest to ze wiekszosc z nas urodzila sie po 90 roczniku bez bogatych rodzicow i mamy przesrane bo globalnie przegrywamy juz na kazdym rynku, akcji, nieruchomosci, pracy poniewaz konkurencja jest globalna i jest juz tyle silnych graczy na rynku z ogromna iloscia gotowki, a podatki sa tak wysokie ze nie mamy szans nadgonic konkurencji. Uwazam ze jakby ci eksperci zaczynali z tak samej pozycji jak my to tez gowno czego by sie dorobili i skonczyli w pokoju rodzicow a nie w Bentleyu i to jest jedyna roznica miedzy nami – bo zadnej wiedzy czy rad na poziomie eksperckim na ich kanalach nie widzialem.

5
1
Pokaż komentarze (18)

Komentarze do "Finansowi Eksperci z Youtube"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Masz rację, patałachu. „Anale” to ścierwo, które „od zawsze” robi w chuja frajerów swoimi rekomendacjami itp. gównem.

    Ale gdybyś nie był patałachem, to… byś robił tak jak oni, zamiast stękać z zawiści i ryzykować, że popłyniesz przez dźwignię na Foreksie. Oni nie ryzykują, a zarabiają na swoim pierdoleniu więcej niż ty. Po prostu, patałachu, na tym to polega – elita (na różnych jej stopniach) zawsze robi w bambuko frajerski motłoch, strzygąc ile wlezie te barany, potrafiące tylko bezmyślnie w owczym pędzie zapierdalać za stadem. /Mesio PS. PS-a… nie będzie. 😛

    0

    2
    Odpowiedz
    1. Zamknij ryj, cwelu! Koniec przerwy. Klękaj do miecza, kurwo jebana!

      1

      1
      Odpowiedz
  3. Każdy może otworzyć kanał na YouTube i pierdolić głupoty ile wlezie. O dupach, o podrywie, pieniądzach, samochodach albo o technikach walenia konia.

    3

    0
    Odpowiedz
  4. „Wogole oni wszyscy tworza wrazenie i promuja sie ze jak kupisz ich ksiazki i kursy to zdobedziesz ta wiedze aby zostac bogatym – bullshit.”

    Jak to napisałem na pewnym webinarze jednego z najbogatszych ludzi… to dostałem BANA HAHAHAH.

    2

    0
    Odpowiedz
  5. A Mentzen serio dorobił się na pandemii?
    Pierwsze czytam.

    0

    1
    Odpowiedz
  6. To już abstrachuje nagrali dawno temu filmik pt. „każdy guru finansowy” (czy jakoś tak).

    1

    0
    Odpowiedz
  7. ” Uwazam ze jakby ci eksperci zaczynali z tak samej pozycji jak my to tez gowno czego by sie dorobili i skonczyli w pokoju rodzicow a nie w Bentleyu i to jest jedyna roznica miedzy nami – bo zadnej wiedzy czy rad na poziomie eksperckim na ich kanalach nie widzialem.”
    Amen

    1

    0
    Odpowiedz
    1. Pierdolenie, mam ziomeczka 31 lat co napierdala Maserati i ma chyba z 15 zajebistych koszul z Wólczanki. Najlepsze w tym wszystkim jest to, że mieszka w pokoju u Babci w mieszkaniu razem z nią haha ahua hahhyhhy ahahhahahaha niech mnie chuj =_=

      0

      0
      Odpowiedz
  8. Uwielbiam zapach smażonych w napalmie kacapów o poranku… /Ewangelia według św. HIMARS-a, rozdział 1, wers 1.

    4

    0
    Odpowiedz
  9. Lord Kruszwil mnie wnerwia ten rozpieszczony gôwniarz.

    2

    0
    Odpowiedz
  10. Wal konia, masuj drąga i ruchaj dmuchane lale, kradnij krokodyle, obsrywaj kible, wycieraj gluty o lustro w windzie i o klamki, drap się po jajach i podawaj rękę, jeździj bez biletu, wkładaj ważne kwity do niszczarki jak nikt nie patrzy, podpierdalaj długopisy, zszywacze i taśmy klejące. I nie zapominaj o papierze do ksero i srajtaśmie. Jak postawią jakiś zapach czy odświeżacz w kiblu to też bierz. Niech cię sponsorują. Ja tak robię i stać mnie na mielonkę i litrowe mocne w PET

    1

    0
    Odpowiedz
  11. W grze „Brush Roller” na NESa w menu gry występuje fioletowa postać z szeroko otwartymi ustami. Czy to prezes ŁWF po spożyciu dużej ilości denaturatu?

    0

    0
    Odpowiedz
  12. pompuj budyń

    0

    0
    Odpowiedz
  13. Masz dyferencjał do opla omegi B ?

    1

    0
    Odpowiedz
    1. Nie mam ale mam silnik do T34 sprawny tylko ma jedyną wadę bo waży tonę i pali 200 litrów na 100 km w terenie.

      0

      1
      Odpowiedz
  14. Pij siku eksperta bo wejdzie ci w dupe koperta.

    1

    0
    Odpowiedz
  15. Masz sprzęgło do Tarpana ?

    1

    0
    Odpowiedz
  16. Tylko wprawiona ręka i solidne walenie konia czynią cuda. Musisz poznać dotyk wprawionej ręki na kutasie. Zwalić wszystkim Polakom od morza do Tatr.Walić zimną ręką.

    1

    0
    Odpowiedz

Sklepy spożywcze

Wkurzają mnie – najczęściej są to stare baby i baby po 50-tce – gdy obsługa sklepów wygania klienta ze sklepu zanim zamykają sklep:
Np. wczoraj wygnali mnie ze sklepu przed czasem, a z racji iż korzystam z kas samoobsługowych zrobiłem zakupy tak, że została jeszcze 1 min do zamknięcia.
Sklep się zamyka o tej i o tej godzinie, a te stare babska kurła już 15 przed zamknięciem szorują, myją podłogi – i sam byłem w sklepie jako klient.

0
4
Pokaż komentarze (35)

Komentarze do "Sklepy spożywcze"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Wal konia – z jękiem i chodzeniem łóżka, którym mocno, rytmicznie, obijaj o kaloryfer. Wsadzaj też chuja między żeberka kaloryfera i piłuj. Jak się zmęczysz i ci opadnie, puszczaj pornole na kolumnach przyłożonych do podłogi – kategorie screaming, loud orgasm, moaning itp.

    0

    1
    Odpowiedz
  3. Tylko dobra guma i solidne gumowanie na komisariacie czynią cuda. Musisz poznać smak gumy na milicji. Przegumować całą Polskę od morza do Tatr.Lać zimnym końcem.

    0

    0
    Odpowiedz
  4. Wal konia, masuj drąga i ruchaj dmuchane lale, kradnij krokodyle, obsrywaj kible, wycieraj gluty o lustro w windzie i o klamki, drap się po jajach i podawaj rękę, jeździj bez biletu, wkładaj ważne kwity do niszczarki jak nikt nie patrzy, podpierdalaj długopisy, zszywacze i taśmy klejące. I nie zapominaj o papierze do ksero i srajtaśmie. Jak postawią jakiś zapach czy odświeżacz w kiblu to też bierz. Niech cię sponsorują. Ja tak robię i stać mnie na wszystko, ty wal konia. Widzę,że tak robita bo gdzie kobita ? Elo stuleje ja se whisky chleje a później wchodzę w kobite jak wypite. Co, mi zazdrościta bo konia walita ? Nie dla psa kiełbasa.

    0

    0
    Odpowiedz
  5. Trzy stówy w łapy, CV w zęby i pod bramę ŁWF gdzie prezes Euromebel przydzieli ci stanowisko gdzie będziesz jebał od świtu do nocy w pocie czoła a po godzinach walił do głównego zbiornika i przekonywał klientów że to aromatyczna wanilia.

    0

    0
    Odpowiedz
  6. Wal ostro konia – z jękiem i chodzeniem łóżka, którym mocno, rytmicznie, obijaj o kaloryfer. Wsadzaj też chuja między żeberka kaloryfera i piłuj. Jak się zmęczysz i ci opadnie, puszczaj pornole na kolumnach przyłożonych do podłogi – kategorie screaming, loud orgasm, moaning itp.

    0

    0
    Odpowiedz
  7. Masz tylny most do fiata 125p ?

    2

    0
    Odpowiedz
  8. Masz ręczną pompę paliwa do Kamaza ?

    1

    0
    Odpowiedz
  9. Dzierż włócznię

    1

    0
    Odpowiedz
  10. Poganiaj listonosza.

    0

    0
    Odpowiedz
  11. nasmerfiaj gargamela.

    0

    0
    Odpowiedz
  12. baw się nieskromnie posuwisto-zwrotnie

    1

    0
    Odpowiedz
  13. zajeżdżaj trabanta.

    0

    0
    Odpowiedz
  14. Czołgaj araba.

    0

    0
    Odpowiedz
  15. W grze „Brush Roller” na NESa w menu gry występuje fioletowa postać z szeroko otwartymi ustami. Czy to prezes ŁWF po spożyciu dużej ilości denaturatu?

    0

    1
    Odpowiedz
  16. Ja takiej akcji jeszcze nie miałem, bo nie robię zakupów chwilę przed zamknięciem sklepu. Polecam wyszogrodzką Biedronkę przy ulicy „Mickiewicza 16” i supermarket w Iłowie o nazwie „ABP Market” przy ulicy „Rynek Staromiejski 21”.

    0

    1
    Odpowiedz
    1. No, mama ci robi.

      0

      0
      Odpowiedz
      1. Oj, chyba cię kolejki w tych dwóch supermarketach wkurwiły i dlatego tak mi piszesz xD?

        0

        0
        Odpowiedz
  17. Nie pomyślałeś fiutku niemyty,że te panie a nie baby muszą jeszcze dojechać do domu czasem 60-80 km a ostatni bus do ich miejscowości odjeżdża o 19 czy 20?A nie każda z tych pań ma zapewniony transport z pracy do domu.I mają przez takich jak ty zapierdalać z buta kilka czy kilkanaście kilometrów po nocy w zimie bo ty musisz robić zakupy w ostatniej chwili?Kmiotku taki jebany hipermarket czy supermarket rano wysyła busa po pracowników który objeżdża małe miejscowości gdzie nie jeżdżą busy i zgarnia ludzi do pracy ale po południu czy wieczorem muszą oni sami martwić się jak wrócą do domu.Nie każdy ma samochód a ponadto benzyna jest kurewsko droga.Nikt nie pracuje w sklepie dla przyjemności tylko z musu bo w małych miejscowościach nie ma roboty.Idź do roboty na próbę na miesiąc do sklepu to inaczej będziesz śpiewał jak nie będziesz miał czasu wysrać się bo albo kasa,albo albo układanie towaru na półkach albo sprzątanie sklepu i to za gówniane pieniądze.Trochę szacunku dla pracowników którzy ciebie obsługują i dzięki którym możesz kupić coś do żarcia.Więc kurwa nie pierdol tutaj o godzinach w których jaśnie pan hrabia przyjdzie robić zakupy bo każdy po pracy chce jak najszybciej wrócoć do domu a zwłaszcza w handlową niedzielę kiedy ty sączysz browara a inni muszą zapierdalać.Nie pozdrawiam.

    6

    1
    Odpowiedz
    1. Zważ słowa rumunie jebany przez bezzębnych bezdomnych zza winklem w samo południe.

      To że jesteś niemyta kurwa dajaca dupy za 2zyle nie znaczy że masz jaśnie hrabiego obrażać jak go sam określiłeś. Nie każdy jest jebana patologia jak Ty i nie musi obrażać ludzi w necie.

      Tacy jak Ty wkurwiaja mnie w chuj i otwiera się zgniła gałazka w plecaku jak twoje wypociny czytam.

      3

      2
      Odpowiedz
      1. Ssij chuja cwelu

        0

        1
        Odpowiedz
    2. W jakiej zimie ćwoku?
      Przecież to było w lecie cymbale xD
      Wpierw się doucz, potem poucz innych.

      0

      0
      Odpowiedz
    3. Kurwa… przecież to było miasto idioto!

      0

      0
      Odpowiedz
    4. Też pracowałem w handlu nierobie.
      I musiałem być za kwandrans w pracy, i wychodzić mogłem jedynie jak już nikt nie kupował.

      0

      1
      Odpowiedz
    5. A z ciebie niedojeb!!!
      To był środek tygodnia.

      0

      0
      Odpowiedz
    6. Ja w handlu pracowałem 6 zł / h.
      I obsługiwałem jak należy.

      0

      0
      Odpowiedz
    7. To co oni kurła jeszcze łaske mi robią?
      To ich praca.
      Też pracuje z klientami… i jak przyjeżdżam do klientów to nawet sam zostaje dłużej, bo uważam, że moja praca ma być dokładna.

      0

      0
      Odpowiedz
    8. baby, baby, baby!
      chłopie!

      0

      0
      Odpowiedz
    9. To jest jednak zbyt duże uproszczenie. Ja akurat pracowałem w handlu i wiem jak wkurwia klient, który przyjdzie pięć minut przed zamknięciem, a zwłaszcza jeśli przyjdzie takich kilku lub więcej. Jednak klient nie ma obowiązku wiedzieć, o której kasjerki chcą zamknąć kasę itd. Jeśli jest napisane, że sklep jest czynny do 21-ej, to klient uważa, że może przyjść nawet o 21-ej. W sklepie powinna być kartka typu „prosimy o robienie zakupów o tej i tej”. Ale na to nie zgodzą się menedżerowie czy inne chuje z samej góry, bo to źle wpływa na „wizerunek firmy”, a ich samych gówno obchodzi to, że Pani Wiesława może nie zdążyć na ostatni autobus do swojej wsi. Oni w tym czasie opowiadają żonie albo prostytutce o swoich sukcesach zawodowych. Ewentualnie leżą najebani po opróżnieniu butelki whisky czy innego gówna. Jebał ich pies.

      0

      0
      Odpowiedz
  18. Rób zakupy jak należy wcześniej gówniarzu.

    1

    1
    Odpowiedz
    1. A ty nie wyzywaj, bo sam sie tak nazywasz

      0

      1
      Odpowiedz
  19. Trzeba być prostakiem żeby na ostatnia chwile iść do sklepu przed zamknięciem

    2

    2
    Odpowiedz
    1. poczekaj poczekaj… aż „śmiałeś się dziadku z czyjegoś wypadku… dziadek się smiał to samo miał !”
      ZYCZĘ CI TEGO CODZIENNIE!

      0

      0
      Odpowiedz
  20. Uwielbiam zapach smażonych w napalmie kacapów o poranku…

    3

    0
    Odpowiedz
  21. Ło ty skurwysynie niemyty, będa Cię jebać bezzębne pterodaktyle zza tym sklepem o północy.

    Skurwysyński śmieć zaspermiony przez innego cwela.

    Jak śmiesz obrażać innych ? Jakim prawem ? Kim Ty myślisz że jesteś ?

    1

    0
    Odpowiedz

Zawód nauczyciel

Jestem młodym nauczycielem, kilka lat po studiach, wiem ze beka pewnie będzie i tu, ze po co bylo mi to studiowac skoro z tego nie ma hajsu, ale ja serio kocham tą pracę i te dzieciaki. Ale boli mnie to że jestesmy gówno warci dosłownie i w przenośni. Zarobki żenujące, stawki głodowe plus zero szacunku wśród ludzi jak mówie że jestem nauczycielką. Wiekszy szacunek chyba mają kasjerki w sklepie.

6
1
Pokaż komentarze (13)

Komentarze do "Zawód nauczyciel"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Wal chuja – z jękiem i chodzeniem łóżka, którym mocno, rytmicznie, obijaj o kaloryfer. Wsadzaj też chuja między żeberka kaloryfera i piłuj. Jak się zmęczysz i ci opadnie, puszczaj pornole na kolumnach przyłożonych do podłogi – kategorie screaming, loud orgasm, moaning itp.

    0

    0
    Odpowiedz
  3. Masz siłownik wywrotu do Multicara M25 ?

    2

    0
    Odpowiedz
  4. Na hóóója pchać się do budżetówki? To najgorzej opłacane prace, gorzej niż babcie klozetowe. Tak polskie państwo opłaca swoich pracowników, w tym zwłaszcza nauczycieli. Ale nawet w ministerstwach jak masz 7 tysi netto to jest bardzo dobra stawka podczas gdy dekadę temu się zarabiało 5 tysi netto. To dzisiaj trzebaby mieć dychę a nie 7. Każdy kto pracuje w budżetówce dostaje po dupie. Sprzątaczka co myje biurka dostaje nieraz więcej od urzędnika. Nie baw się w dr Judyma, a rozwydrzone madki 500 plus niech same uczą swoje wredne gówkiaki.

    1

    0
    Odpowiedz
  5. Są szkoły gdzie woźny zarabia więcej od młodego nauczyciela

    1

    0
    Odpowiedz
  6. Szacunek?Śmiech na sali.Władza codziennie pokazuje jaki ma szacunek dla społeczeństwa.Zarobki?Jak w 2004 wstępowaliśmy do Unii to Polacy piali z zachwytu że zostali Europejczykami a władze pierdoliły że za 20 lat nasze zarobki dorównają europejskim.I co?Nadal zarabiamy 1/3 jedną czwartą tego co Niemcy,Francuzi czy Brytyjczycy a ceny w kraju dogoniły europejskie a nierzadko są wyższe.Obecnie przeciętny Polak z trudem wiąże koniec z końcem ma na karku kredyt na kilkanaście czy kilkadziesiąt lat i ledwo żyje od pierwszego do pierwszego miesiąca.Oczywiście nie dotyczy to władzy bo jej żyje się całkiem dobrze.I tyle mamy z obecności Polski w Unii.To nie jest miejsce na rozwijanie tematu przynależności Polski do Unii ale dodam tylko że Brytyjczycy połapali się wcześniej że cała ta Unia (czytaj IV Rzesza) jest gówno warta i porę z niej wystąpili.I chwała im za to że nie wspierają całej tej pierdolonej patologii zwanej dumnie Unią Europejską.

    1

    3
    Odpowiedz
    1. Morda korwinisto pryszczaty

      2

      1
      Odpowiedz
    2. Dlaczego IV rzesza?

      0

      0
      Odpowiedz
  7. Niee, no to nie do wiary. Nie, to być nie może! 8 lat podstawówki i 4 liceum. Potem 5 bite studiów, dyplom z wyróżnieniem. 20 lat praktyki i oto mi płacą – jakby ktoś mi dał w mordę. Ja pierdolę kurwa.

    6

    0
    Odpowiedz
    1. Dzień Świta XD

      1

      0
      Odpowiedz
  8. Pięć stów w łapę, CV w zęby, bilet do Łodzi… i wiesz, co dalej, patałachu płci odmiennej. Motłoch nie potrzebuje edukacji wykraczającej poza przyuczenie do zapierdolu na taśmie, stąd i odbija się to na belfrach. Aha, i parę „artystycznych” fotek weź ze sobą, żebyśmy mogli ocenić, na jaki odcinek frontu walki o dziki kapitalizm cię rzucić (i czy przeznaczyć dla roboli, średniej klasy personelu, czy dla elity, to jest dla Mesia, Pana twojego). A z „ja serio kocham tą pracę i te dzieciaki.” to uważaj patałachu, bo za „kochanie dzieci” bywają paragrafy. 😉 Aha, i jeszcze jedno. Nie” tą pracę” tylko „tę pracę” (jeden z twoich licznych błędów, jak na te kilka prostych zdań). Kiepsko cię wyedukowali jak na belfra (ale nam to nie będzie przeszkadzało, wystarczy jak z zapałem będziesz zapieprzać ze zdublowaną mocą, a w przerwach od pracy ładnie się wypinać we właściwą stronę). No cóż…, jaki belfer takie i potem traktowanie belfra przez społeczeństwo… To do kogo pretensje? /Mesio PS. A propos twojej znajomości polszczyzny…

    Szef podsuwa sekretarce napisane na kartce zdanie: „Pieprzyć nie wolno zwolnić”, i mówi przy tym do niej: – Przecinek wstaw sama… 😉

    2

    1
    Odpowiedz
  9. Dziecino, zacznij pisać poprawnie po polsku, to może od tego zacznie się szacunek dla Ciebie.
    Smuteczek!

    0

    3
    Odpowiedz
  10. Tylko wprawiona ręka i solidne walenie konia czynią cuda. Musisz poznać dotyk wprawionej ręki na kutasie. Zwalić wszystkim Polakom od morza do Tatr.Walić zimną ręką.

    2

    0
    Odpowiedz
  11. Oj zdziwiłbyś się,moja mama pracuje w handlu.

    0

    0
    Odpowiedz

Narcyzm

Czy w ludzkiej psychice zakodowane jest to, że nie chcemy mieć po prostu dobrego życia ale lepsze od innych. Czemu tak trudno jest skupić się na sobie i na własnym postępie. Ciągle porównujemy się do innych. Może w małej dawce jest to dobra rzecz. Jak to jest, że szukamy osób z podobnymi wartościami. Czemu tak trudno podtrzymać relację z kimś kto się od nas różni, ma inną wiedzę o świecie i zainteresowania. Czy stabilne więzi są tylko wtedy gdy ma się ten sam lub podobny cel? Czemu tak wiele ludzi ma potrzebę przenoszenia części siebie, których nienawidzą na innych?

W swoim życiu doprowadziłem, że wartości według, których postanowiłem żyć sprawiły, że osoby, z którymi miałem wieloletnią znajomość nie cierpią mnie. Każda bańka w końcu pęka i pozostaje rana a może i nauczka. Nieraz zastanawiam się jak silna jest potrzeba przynależenia, że mimo, że przez wiele lat wiedziałem jak bardzo z czasem pogłębiają się różnice między mną a grupą to i tak udawałem kogoś kim tak na prawdę nie chciałem być. Czy może jest tak dlatego, że tak trudno jest poznawać nowych ludzi będąc dorosłym a znajomości z dzieciństwa wydają się łatwiejsze do podtrzymania. Czemu w swojej głowie chce naprawić coś czego się nie da naprawić. Z jakiegoś powodu przyciągałem osoby które myślą, że są lepsze od innych, aroganckie, mające wygórowane oczekiwania wobec siebie od innych, nie posiadające empatii ani autorefleksji, myślące skrajnościami. Może dlatego, że mój ojciec mógłby się częściowo zaliczyć do grona tych osób.
Po wieloletnich kontaktach z osobami, które mają problematyczne osobowości doszedłem do następujących wniosków:

-Nie wydaje mi się, że jestem lepszy lub gorszy od kogokolwiek kto chodził po tej planecie.
-Wszyscy ludzie zasługują na podstawowy szacunek
-Jest wiele rozwiązań jakiegokolwiek problemu
-To jak traktujemy innych jest odzwierciedleniem tego jak czujemy się sami
-Cisza jest najlepszą odpowiedzią dla kogoś kto nie ceni mnie lub moich słów
-Nie jestem winien nikomu swojego czasu, rozmowy lub przysługi
-Bycie emocjonalnym nie czyni kogoś słabym
-Cokolwiek bym nie wiedział i nie robił w życiu, nie zasługuje to na szczególną uwagę

5
0
Pokaż komentarze (7)

Komentarze do "Narcyzm"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Masz turbinę do passata b5 1.9 tdi ?

    2

    0
    Odpowiedz
    1. Nie. Tylko sprężarkę do Jelcza PR110

      0

      0
      Odpowiedz
  3. Ściskaj wora

    1

    0
    Odpowiedz
  4. Uklęknij, patałachu, a Pan twój Mesio, w łaskawości niezmierzonej swojej odpowie ci na to, z czym tu przylazłeś…
    Klęczysz? To jadziem…

    „Czy w ludzkiej psychice zakodowane jest to, że nie chcemy mieć po prostu dobrego życia ale lepsze od innych. (…) Czemu tak wiele ludzi ma potrzebę przenoszenia części siebie, których nienawidzą na innych?”

    To akurat jest proste, patałachu… Bo jesteśmy przez naturę uwarunkowani jako zwierzę wybitnie stadne, więc stada potrzebujemy (tym bardziej, że nie żyjemy w jakiejś próżni, a wśród całej reszty tego motłochu, a więc jesteśmy w jakimś stopniu – na ogół znacznym – na niego skazani). A stado to grupa. A grupa – z socjologicznego punktu widzenia – definiuje samą siebie przy pomocy dwóch rzeczy: 1: tego, co ją różni od innych (ludzi, grup), i 2. tego, czy inni czasem nie mają lepiej. Dlatego swój do swego ciągnie…, pod warunkiem, że mają w równym stopniu „pod górkę”.

    „Czy może jest tak dlatego, że tak trudno jest poznawać nowych ludzi będąc dorosłym a znajomości z dzieciństwa wydają się łatwiejsze do podtrzymania. Czemu w swojej głowie chce naprawić coś czego się nie da naprawić.”

    Znajomości z młodości/dzieciństwa wydają się łatwiejsze do utrzymania, bo patrzysz na to przez sentymentalny pryzmat. Byłeś gówniarzem, nie miałeś problemów, a z tymi ludźmi się bawiłeś/imprezowałeś (i gdybyś dziś z nimi posiedział dłużej, wyszliby ci tak samo bokiem, bo dziś już się nie pobawicie), a nie miałeś styczności z prawdziwym życiem.

    „-Nie wydaje mi się, że jestem lepszy lub gorszy od kogokolwiek kto chodził po tej planecie.”

    Bo jesteś tylko patałachem wśród patałachów (I to, tak BTW, w niewybaczalny sposób wypacza ci światopogląd, jeśli chodzi o ten wyrastający poza motłoch drobny promil lepszych od ciebie, stanowiących prawdziwą elitę, takich jak Pan twój, Mesio, oraz JE, Wieczny Prezes Byczywąs. Pracuj nad tym patałachu, bo inaczej „Muminki” z naszego Litzmannstadt Produktionsabteilung Einsatzkommando nad tobą popracują…).

    „-Wszyscy ludzie zasługują na podstawowy szacunek”

    Bzdura, patałachu. Robactwo, z jakiego składa się znaczna część społeczeństwa, na nic nie zasługuje. Może poza utylizacją…

    „-Jest wiele rozwiązań jakiegokolwiek problemu”

    Bzdura. Taki przykład. Łapiesz złodzieja. Zamykają go (albo nawet pod byle pretekstem – np. że mu tatuś właził nocami do łóżka – i nie zamykają), odsiaduje swoje w „humanitarnych” warunkach, wychodzi i… robi to samo, za co go zamknęli, albo nawet i gorzej. A rozwiązanie problemu jest proste… – na Dzikim Zachodzie koniokradów wieszano. No więc masz jedno „prawilne” rozwiązanie gwarantujące rozwiązanie problemu, oraz stertę rozwiązań kwalifikujących się pod te twoje „wiele rozwiązań jakiegokolwiek problemu”. I co jest skuteczne? A skoro jest skuteczne, to znaczy, że jest też JEDYNYM prawidłowym rozwiązaniem.

    Albo inaczej, patałachu… 2+2 zawsze równa się 4.

    „-To jak traktujemy innych jest odzwierciedleniem tego jak czujemy się sami”

    Bzdura. Daleko nie szukając Pan twój, Mesio, traktuje cię jak patałacha, którym jesteś, i wcale nie jest to odzwierciedleniem tego jak się sam czuje.

    Gdybyś się zetknął z takim, dajmy na to, putinem, czy innym śmieciem jak łgarow z kundlowem itp., to jak byś ich potraktował? A jesteś aż takim ostatnim gównem, jak któryś z nich? No właśnie, patałachu… Przez mądrych każdy jest traktowany tak, jak na to zasługuje. Motłoch to widzi inaczej, bo… no bo właśnie m. in. dlatego jest motłochem.

    „-Cisza jest najlepszą odpowiedzią dla kogoś kto nie ceni mnie lub moich słów”

    Buahahahaha… Bzdura. (Kto cię takich bzdetów nauczył…?) Może i ładnie brzmi, ale jest tak samo gówno warte, jak malowanie kredkami po asfalcie po zamachu terrorystycznym, zamiast zrobić wjazd sprawcom na chatę i ich wyrżnąć do ostatniego z ich gównianego miotu, po drodze robiąc im z dup tradycyjną jesień średniowiecza.

    „-Nie jestem winien nikomu swojego czasu, rozmowy lub przysługi”

    O, i to ma jakiś sens.

    „-Bycie emocjonalnym nie czyni kogoś słabym”

    Bzdura. Oczywiście, że czyni słabym. Może być szlachetne, korzystne, pożądane, dobre itd., ale nadal jest słabością. Wynika to z konstrukcji świata, który zgodnie z prawami ewolucji nastawiony jest na skrajną wręcz rywalizację. Człowiek rozumny stara się wyewoluować ponad to, dlatego w jakimś stopniu posługuje się dostępną mu emocjonalnością, może nawet ją w jakichś swoich szlachetnych zamiarach rozwija, ale z perspektywy „reguł gry”, w których zmuszony jest funkcjonować, to słabość. I nieważne, co sobie wmówisz, czy jak bardzo wiele to będzie miało dobrych stron z takiego czysto ludzkiego punktu widzenia, to nadal jest słabość. Zdechniesz z głodu, patrząc na żywą tłustą kurę, patałachu? Nie? 🙂 A gdzie ta twoja emocjonalność i wynikająca z niej dobroć?

    Takie jest życie na tym pierdolonym padole, patałachu. I nie są to wczasy.

    Oczywiście należy sobie jakoś tam wyważyć jedno z drugim, to jest z różnych powodów pożądane, ale nie ma się co oszukiwać co do samej istoty rzeczy.

    „-Cokolwiek bym nie wiedział i nie robił w życiu, nie zasługuje to na szczególną uwagę”

    Oczywiście, że tak, patałachu. W końcu jesteś tylko, patałachem. Jesteś od zapierdolu, a nie od myślenia. To zostaw takim, jak Pan twój.

    I tyle. Proste, patałachu, jak budowa historycznej ZOMO-wskiej pałki JE, Wiecznego Prezesa Byczywąsa.

    No. Tryknij czółkiem w posadzkę na do widzenia, powstań z klęczek, i wypad sprzed Panamesiowego przenikliwego wzroku. /Mesio PS. Nie ma PS-a. 😛

    3

    1
    Odpowiedz
  5. Biorąc pod uwagę długość wpisu- jesteś narcyzem

    0

    0
    Odpowiedz
  6. „-Cisza jest najlepszą odpowiedzią dla kogoś kto nie ceni mnie lub moich słów
    -Nie jestem winien nikomu swojego czasu, rozmowy lub przysługi”

    Dzięki.

    0

    0
    Odpowiedz
  7. Tylko wprawiona ręka i solidne walenie konia czynią cuda. Musisz poznać dotyk wprawionej ręki na kutasie. Zwalić wszystkim Polakom od morza do Tatr.Walić zimną ręką, zawzięcie z ugniataniem wora i masowaniem napleta włącznie.

    0

    0
    Odpowiedz

Komentarze

Japierdole. Czemu komentują tu jakieś dałny? Ktoś pisze konkret wpis, a komentarze typu „wal konia” ogóra i inne pierdoły, nikt normalny juz tu nie wchodzi? Mesio trolowac moze moze byc, bo cos ze zdaniami, a nie glupoty o krokodylach. Szanujcie ludzie trochę stronę.

10
4
Pokaż komentarze (58)

Komentarze do "Komentarze"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Komentujemy bo tak nam się podoba. P.S Wal konia, pij whisky i ruchaj dmuchane lale, kradnij krokodyle, obsrywaj kible, wycieraj gluty o lustro w windzie i o klamki, drap się po jajach i podawaj rękę, jeździj bez biletu, wkładaj ważne kwity do niszczarki jak nikt nie patrzy, podpierdalaj długopisy, zszywacze i taśmy klejące. I nie zapominaj o papierze do ksero i srajtaśmie. Jak postawią jakiś zapach czy odświeżacz w kiblu to też bierz. Niech cię sponsorują. Ja tak robię i stać mnie na mielonkę i litrowe mocne w PET.

    3

    3
    Odpowiedz
  3. W grze „Brush Roller” na NESa w menu gry występuje fioletowa postać z szeroko otwartymi ustami. Czy to prezes ŁWF po spożyciu dużej ilości denaturatu?

    0

    2
    Odpowiedz
    1. TU ROZGŁOŚNIA RADIOWO-PROPAGANDOWA ŁÓDZKIEGO
      WYDZIAŁU FABRYCZNEGO!!!

      Dementujemy te wraże plotki. To generał denaturov, którego bliźniaczość, jak dwie krople wódki, względem JE, Wiecznego Prezesa Byczywąsa, jest jedynie przypadkowa, i nie ma nic wspólnego z tym, że obaj pochodzą z tego samego bidula w Riazaniu.

      1

      0
      Odpowiedz
  4. Woskuj lufę

    0

    0
    Odpowiedz
  5. Wędź kabanosa

    0

    0
    Odpowiedz
  6. Grilluj kaszanę

    0

    0
    Odpowiedz
  7. Natłuszczaj kutasa starym łojem

    1

    0
    Odpowiedz
  8. Ruchaj ser z dziurami

    0

    0
    Odpowiedz
  9. Łykaj ogóra

    0

    0
    Odpowiedz
  10. Hapaj knagę

    0

    0
    Odpowiedz
  11. To wypierdalaj downie

    0

    0
    Odpowiedz
  12. Wal konia, masuj drąga i ruchaj dmuchane lale, kradnij krokodyle, obsrywaj kible, wkładaj zapałki w psie kupy i podpalaj, drap się po jajach i podawaj rękę, jeździj bez biletu, wkładaj ważne kwity do niszczarki jak nikt nie patrzy, podpierdalaj długopisy, zszywacze i taśmy klejące. I nie zapominaj o papierze do ksero i srajtaśmie. Jak postawią jakiś zapach czy odświeżacz w kiblu to też bierz. Niech cię sponsorują. Ja tak robię i stać mnie na mielonkę i litrowe mocne w PET.

    1

    0
    Odpowiedz
  13. Wal chuja. Zapalczywie, zażarcie, z głośnym jękiem i chodzeniem łóżka, którym obijaj o kaloryfer. Wsadzaj też chuja między ciepłe rurki c.o. i piłuj.

    1

    0
    Odpowiedz
  14. Ujarzmiaj kobrę

    0

    0
    Odpowiedz
  15. Podkurwiaj żmiję

    0

    0
    Odpowiedz
  16. Rozdrażniaj grzechotnika

    0

    0
    Odpowiedz
  17. Gnęb anakondę

    0

    0
    Odpowiedz
  18. Głaskaj zaskrońca

    0

    0
    Odpowiedz
  19. Wywabiaj pytona

    0

    0
    Odpowiedz
  20. Ruchaj krokodyle

    0

    0
    Odpowiedz
  21. Ja pierdolę a nie japierdolę i nie dałny a down’y (apostrof konieczny ze względu na angielskie pochodzenie słowa down).Konstytucja RP zapewnia wolność słowa i wypowiedzi więc każdy ma prawo komentować co chce i jak chce byleby nie obrażać drugiej osoby i nie naruszać jej godności a także wartości osobistych.A jeśli ktoś zamieszcza w każdym poście słowa o waleniu konia,kradzieży krokodyli itd.nie mając umiaru w pisaniu to tylko świadczy o inteligencji tej osoby w negatywnym znaczeniu tego słowa.I tak jak Mesio zamieszcza tu komentarze tak każdy inny ma też prawo umieszczać swoje wpisy na chujni.pl.

    2

    1
    Odpowiedz
    1. Mądre słowa. Od siebie dam radę: Rób zakupy w Wyszogrodzie w Biedronce przy ulicy Mickiewicza 16 i w Iłowie w supermarkecie o nazwie „ABP Market”, jest on przy ulicy „Rynek Staromiejski 21”.

      0

      0
      Odpowiedz
  22. Trzep kapucyna

    0

    0
    Odpowiedz
  23. „Mesio trolowac moze moze byc, bo cos ze zdaniami,”

    He, he,he, he… patałachu… Pan twój wszystko może, nie zapominaj o tym.
    Ale chyba jednak zarobisz…
    …zieloną kropkę przy swoim nazwisku na liście roboli i wyrobnic naszego szacownego Zakładu. A za trzy takie kropki otrzymasz talon na balon. Kurwę zaś w jednym z naszych przyzakładowych domów łaskotek opłacisz już sobie we własny koszt. /Mesio PS. Faktycznie większości patałachów tu teraz trollujących brakuje inwencji. 😉

    2

    0
    Odpowiedz
    1. Gówno możesz, tępy, zasrany gnoju. Jesteś zwykłym śmieciem i kurwą. Przyjdzie czas, że będziesz kulawym menelem żebrzącym o drobne na piwo, a pryszczate nastolatki będą cię kopać w dupę dla zabawy. I dobrze ci tak, piździelcu.

      2

      2
      Odpowiedz
      1. haha kurwa dzieciarnia się nudzi a dzban się spina… weź kurwa częściej ruchaj albo targaj skórę to ci zejdą emocje …

        2

        0
        Odpowiedz
        1. Emocje mi zejdą jak znajdę tego gnoja, Mesia i zamknę go w obsranym kiblu z zepsutą spłuczką. Odechce mu się zgrywać cwaniaka.

          0

          0
          Odpowiedz
  24. Targaj bagietę

    0

    0
    Odpowiedz
  25. Dobruchaj kata.

    0

    0
    Odpowiedz
  26. utulaj Jędrzeja.

    0

    0
    Odpowiedz
  27. gnęb Bartosza.

    0

    0
    Odpowiedz
  28. Majstruj przy kablu.

    1

    0
    Odpowiedz
  29. Rozkręcaj DNA.

    0

    0
    Odpowiedz
  30. poganiaj listonosza.

    1

    0
    Odpowiedz
  31. cykaj świerszcza.

    1

    0
    Odpowiedz
  32. pompuj budyń

    0

    0
    Odpowiedz
  33. lakieruj bambusa

    0

    0
    Odpowiedz
  34. ciosaj mnicha Shaolin.

    0

    0
    Odpowiedz
  35. balsamuj mumina.

    0

    0
    Odpowiedz
  36. chrumkaj turboptysia

    0

    0
    Odpowiedz
  37. cofaj bułgara

    1

    0
    Odpowiedz
  38. konsultuj się z doktorem Gruchą.

    1

    0
    Odpowiedz
  39. namydlaj wiedźmina

    1

    0
    Odpowiedz
  40. obliczaj kutangens

    1

    0
    Odpowiedz
  41. prowokuj pytona

    0

    0
    Odpowiedz
  42. suwaj tłoka

    1

    0
    Odpowiedz
  43. trząchaj kapcia

    0

    0
    Odpowiedz
  44. znieważaj głowę państwa

    1

    0
    Odpowiedz
  45. zniewalaj węża

    0

    0
    Odpowiedz
  46. zbezczeszczaj nietoperza

    0

    0
    Odpowiedz
    1. Wyciskaj klej z tubki

      0

      0
      Odpowiedz
  47. Dzięki, sam miałem zakładać taki post.

    0

    0
    Odpowiedz
  48. Ludzie, zlewać tych debili komentujących. Wkurwianie się na ich spam tylko ich bardziej nakręca. Z resztą idę o dobrą flachę że te wszystkie komentarze pisze jakaś dzieciarnia co im się nudzi.

    0

    1
    Odpowiedz
    1. „Z resztą idę o dobrą flachę że te wszystkie komentarze pisze jakaś dzieciarnia co im się nudzi.” – mylisz się.

      2

      0
      Odpowiedz
    2. I przegrałeś flachę patałachu.
      P.S. Wal chuja

      2

      0
      Odpowiedz

adidasy

Wkurzają mnie dzisiejsze buty sportowe a właściwie ich jakość. Większość np z firmy nike niby ze skóry naturalnej a tu ni chuja bo po godzinie w nich masz wrażenie jakbyś kurwa chodził w plastikowych butelkach. Pamiętam jak 20 lat temu brat kupił sobie obuwie sportowe niestety nie pamiętam firmy. Buty całe ze skóry naturalnej, bez żadnych sztucznych gąbek w środku, założyło się w +30 było okej, można było w nich chodzić nawet zimą i były cieplejsze od niejednych kozaków. Większość dzisiejszych z firmy nike po niespełna roku użytkowania nadają się na śmietnik.

3
2
Pokaż komentarze (4)

Komentarze do "adidasy"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Gdybyś był patałachem, który zna swoje miejsce, patałachu, to byś nie miał takich problemów. Albowiem po stawieniu się pod bramą naszego Łódzkiego Wydziału Fabrycznego (z pięcioma stówami w łapie i CV w zębach, że o zaświadczeniu o aktualnych szczepieniach i odrobaczeniach Pan twój nie wspomni) i przejściu sita selekcji otrzymałbyś mało gustowne drewniane saboty, które starczyłyby ci do końca nędznego żywota twojego spędzonego na zapierdolu na taśmach naszego umiłowanego zakładu. I ze zdublowaną mocą of koz. /Mesio PS. I nawet nie myśl, patałachu, o numerach, które drzewiej robole przy pomocy tych butów wyczyniali na taśmach gdzieś we Francji czy Belgii… Albowiem Pan twój zaprawdę powiada ci: lepsze drewniaki na twych odnóżach, niż stalowy pręt o słusznym fi – z którym rywalizować mogą tylko najlepiej wyposażone czarnuchy – w dupie twojej, przesyłający randomowe elektrowstrząsy. /Mesio. PS.
    W kacapowie łapią gościa na ulicy.
    – Zostałeś zmobilizowany!
    – Z kim walczymy?
    – Z nazistami!
    – To wiem, ale przeciwko komu?

    ***** PiS i kacapów. 😉

    1

    0
    Odpowiedz
  3. A co? Chcielibyście dożywotnią gwarancję ? XD

    0

    0
    Odpowiedz
  4. A ja mam zwykłe buty za 50 zł i nie narzekam XD

    0

    0
    Odpowiedz
  5. Tylko wprawiona ręka i solidne walenie konia czynią cuda. Musisz poznać dotyk wprawionej ręki na kutasie. Zwalić wszystkim Polakom od morza do Tatr.Walić zimną ręką.

    0

    0
    Odpowiedz

Zjawiska paranormalne

Ależ mnie wnerwia to, że ludzie, szczególnie wtedy, gdy mają w tym interes, chcą wmówić innym, że istnieje coś co tak naprawdę nie istnieje:
Chodzi mi o byty duchowe i zjawiska paranormalne.
Zauważyłem, że kto najczęściej wmawia innym, że istnieją alternatywne rzeczywistości?
Gdy:
– Ma ktoś w tym interes (bo to są przecież teraz tematy na topie!)
– Gdy jest się duchownym (czyli ma interes, bo inaczej ludzie na tace hojnie nie sypną haj$em, szczególnie ci będący u kresu swojego nędznego żywota i ci wierzący w „cud” uzdrowienia)
– młokosy, którzy mają za dobrze w życiu (bo nie muszą martwić się o chleb, lecz wierzą w manne z nieba), i dlatego pragną czegoś „mrocznego” i „tajemniczego”
– i… schizofrenicy

I dlaczego to zawsze, ale to zawsze „widzą” ludzie, którzy się tego naczytają, naoglądają i nasłuchają o tym?

Ja, jestem dojrzałym mężczyzną, około 30-tki, i z racji iż interesuje się Urbexem i naczytałem się komentarzy jakoby „widzieli” albo „idź na cmentarz koło północy a zobaczysz co się tam dzieje”:
to dopiero wtedy zacząłem „doświadczać” takowych zjawisk?
Dlaczego wcześniej nic się nie działo?
Ano, bo uważam, że to jedynie wytwory poświadomości człowieka + jak człowiek martwi się o chleb to nie myśli o czymś takim.

Post zakładam w celu KONSTRUKTYWNEJ krytyki.

3
3
Pokaż komentarze (12)

Komentarze do "Zjawiska paranormalne"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Łoooo…, patałachu…, interesujący temat… Pan twój, Mesio, powiada ci, że choć masz jak najbardziej rację co do tego, że to są często (może nawet najczęściej) opowiastki z przysłowiowego palca wyssane, to jednak prawdą jest też, że zdarzają się rzeczy określane powszechnie jako paranormalne („duchy”, dziwne zdarzenia itp., no jednym słowem: „Archiwum X”). Pan twój doświadczył kilku takich osobiście i kilka takich historii zna z relacji osób Mu bliskich, co do których szczerości w tym, co opowiadali, nie ma najmniejszych wątpliwości. Przytaczał ich nie będzie na forum publicznym, bo to nie miejsce na to, ale – i Pan twój naprawdę mówi w 100% poważnie – takie rzeczy się zdarzają. Za Chiny nie da się tego racjonalnie w żaden sposób wyjaśnić, a jednak fizycznie mają miejsce. Tak więc, patałachu, nie zakładaj z góry, że to wszystko to bajki. Zdecydowana większość – tak. Ale nie wszystkie, i tu się zaczyna przysłowiowy włos na głowie jeżyć, gdy się z czymś takim człek zetknie. /Mesio PS. Albo nie…, Pan twój wspomni ci jedną taką historyjkę… Otóż… Gdybyś, patałachu, w małej miejscowości, w której znasz dosłownie wszystkich, żywych i umarłych, w biały dzień spotkał na cmentarzu kompletnie nieznanego gościa jak żywcem wyjętego z kompletnie innej epoki, z którym za cholerę nie możesz się porozumieć, a który zaczyna się modlić w miejscu grobu, którego wydawałoby się nie ma, bo na powierzchni go nie ma i wydawałoby się, że nigdy nie było, za to jest pod ilomaś tam warstwami ziemi (skutek tuż powojennej… „rewitalizacji” cmentarza, w czasie której uznano, że groby leżących tam od może i setek lat Niemców co coś, co jest wyjątkowo passé), a potem gdzieś znika, choć był, a pod cmentarzem widać jedynie twój samochód i nikogo tam poza tobą nie było i nie ma, i wszystko to po tym, gdy podczas poprzedniej wizyty na tym cmentarzu, kilka miesięcy wcześniej, naszło cię i położyłeś świeczkę na 1 listopada w tej do dziś zdewastowanej na skutek wspomnianej „rewitalizacji” części cmentarza, którą od ubiegłej wojny nikt się nie przejmuje, a najwyżej idzie się tam odlać, jak go akurat przypili, to byś zmienił zdanie.

    3

    1
    Odpowiedz
    1. Sorry, nie doprecyzowałem:
      Ja wierzę w gusła z Dziadów A. Mickiewicza.

      Chodziło mi o to, że co by było, gdybym się nie naczytał i nie naoglądał?
      Gdy mieszkałem – i tym razem ty mi nie uwierzysz Mesiu – przez 4 miesiące w mieszkaniu bez prądu, w prawie całkowitej ciemności NIC SIĘ NIE DZIAŁO nadprzyrodzonego – ale jak tylko zacząłem interesować się tymi tematami i nakładłem sobie je do głowy… to miałem wrażenie, że wczoraj około 4-5 rano ktoś mi chodzi przy materacu, na którym śpię.
      DLACZEGO TAKA SPRZECZNOŚĆ? MOŻE PARADOKS?

      0

      0
      Odpowiedz
      1. „Gdy mieszkałem – i tym razem ty mi nie uwierzysz Mesiu – przez 4 miesiące w mieszkaniu bez prądu, w prawie całkowitej ciemności NIC SIĘ NIE DZIAŁO nadprzyrodzonego – ale jak tylko zacząłem interesować się tymi tematami i nakładłem sobie je do głowy… to miałem wrażenie, że wczoraj około 4-5 rano ktoś mi chodzi przy materacu, na którym śpię.
        DLACZEGO TAKA SPRZECZNOŚĆ? MOŻE PARADOKS?”

        A bo widzisz… Jak się naczytasz i nasłuchasz takich rzeczy, no to wtedy podświadomość zaczyna ci działać w takim kierunku. Czyli niejako twój własny umysł cię oszukuje. Ale jeśli jest tak, że całe życie miałeś głęboko w dupie, ujmijmy, że „zabobony” i przysłowiowo twardo chodziłeś po ziemi i nagle zdarza się coś takiego, co ewidentnie ma miejsce, no bo w pełni władz umysłowych w danym momencie jesteś, a jednocześnie absolutnie nie ma żadnej fizycznej możliwości, by zaistniało, no to jest już „inna inszość”, patałachu… Bo wtedy twoja wyobraźnia (umysł) ci niczego nie podsunął, a wyjaśnić się doświadczonego zjawiska nie da. To jest rzadkie, ale jest. Na pewno. Pan twój pojęcia nie ma czy to duchy, zjawy, demony, UFO czy inna cholera, ale nie da się zaprzeczyć, że coś nieznanego nam, a odpowiedzialnego za takie rzeczy, istnieje. /Mesio PS. Ciekawostka trochę związana z tematem (o ile o niej wcześniej nie słyszałeś) – obczaj sobie informacje na temat zjawiska nazwanego „Foo fighter” z czasów II wojny światowej.

        0

        0
        Odpowiedz
    2. Śmiem wątpić.
      Bo jeśli dobrze zrozumiałem: byłeś za potrzebą w tamtym miejscu i akurat nagle pojawił się ów człowiek?
      I co to znaczy, że „nagle znikł”?
      Jest to możliwe co napisałeś, ale podaj więcej informacji, proszę!

      0

      0
      Odpowiedz
      1. „Śmiem wątpić.”

        Co śmiesz? Ożesz ty, patałachu, ty jeden ty… Czy Pan twojego życia i śmierci by cię oszukał? 😉

        „Bo jeśli dobrze zrozumiałem: byłeś za potrzebą w tamtym miejscu i akurat nagle pojawił się ów człowiek?
        I co to znaczy, że „nagle znikł”?
        Jest to możliwe co napisałeś, ale podaj więcej informacji, proszę!”

        Primo. Trochę źle zrozumiałeś. Pan twój tam nie był „za potrzebą”, czyli nie podszedł się tam odlać, tylko wspomniał, że praktyka miejscowych przez dziesięciolecia była taka, że na zdewastowaną a nadal poniemiecką (czyli na takiej, na której nie chowano jak dotąd Polaków) część cmentarza chodzili za potrzebą (i pewnie nadal to robią).

        Natomiast Pan twój był tam po prostu z odwiedzinami na rodzinnych grobach. Naszło go jednego razu, na Wszystkich Świętych, żeby położyć znicz na tej zdewastowanej części cmentarza i tyle, więcej o tym nie myślał, nawet w sumie zapomniał, że to zrobił. A jednak ktoś pamiętał… Potem minęło parę miesięcy od tamtego momentu, Pan twój przybył znów na ten cmentarz, jak dziesiątki razy wcześniej, przez ostatnie kilkadziesiąt lat, i nagle zaczęły dziać się wspomniane już rzeczy. Nie ma na to tzw. „racjonalnego” wytłumaczenia, patałachu, ale Pan twój zaręcza ci, że miało miejsce i był trzeźwy jak przysłowiowe niemowlę i nie myślał w ogóle nic na tematy choćby luźno związane ze zjawiskami określanymi jako paranormalne, więc wyobraźnia nic tu nie podszepnęła.

        Secundo. Człowiek pojawił się „znikąd” i tak samo „zniknął”. To znaczy. Po pierwsze, na widoczny parking przed cmentarzem nikt nie przyjechał, ani z niego nie odjechał. Nikt też nie jest w stanie nagle pokonać kilkaset metrów drogi niezauważony na – nie licząc, niewielkich w sumie, nagrobków – praktycznie otwartym terenie i pojawić się znienacka gdzieś „na środku” stosunkowo niewielkiego wiejskiego cmentarza. I tak samo nikt nie jest w stanie z niego niezauważony odejść, a tym bardziej gdy kogoś na tyle zaintrygował, że niemal cały czas się w jego stronę patrzy. Ot, po prostu, odwracasz na moment głowę w inną stronę patałachu, a gdy wracasz wzrokiem z powrotem faceta już nie ma. A do cmentarnej bramy ze 150 metrów i nie ma gdzie się ukryć po drodze, tym bardziej, że zaczynasz gościa szukać.

        Aha i jeszcze jedno, gwoli dodatkowego wyjaśnienia. Na tym miejscu, na którym ta „zjawa” się modliła, jak Pan twój już wspominał poprzednio, faktycznie nie ma żadnego grobu. Niemieckie groby tam zostały zrównane z ziemią na powierzchni całego cmentarza. Część z nich, po tym zrównaniu z ziemią i rozkradzeniu kamienia, z których zrobione były pomniki, została zasypana przynajmniej kilkudziesięciocentymetrową warstwą ziemi, a często nawet i większą. Reszta, to dziś „goła ziemia” porośnięta trawą i chwastami. Ale pod tym są groby. I dlatego po tym incydencie, Pan wasz w tym miejscu, w którym „facet-zjawa” się modlił, położył kolejny znicz, wychodząc z założenia, że może gość o to właśnie prosił, tylko dogadać się w inny sposób nie mógł. Od tamtej pory – a lata minęły – jest spokój, jak dawniej. Przynajmniej w panamesiowym przypadku. I innego wyjaśnienia nie ma do dziś.

        0

        0
        Odpowiedz
    3. Mesio, proszę opowiedz coś jeszcze

      0

      0
      Odpowiedz
      1. „Mesio, proszę opowiedz coś jeszcze”

        A co tu opowiadać, patałachu… Zmyślać Pan twój nie chce, bo po kiego, kiedy prawda jest nawet bardziej nieprawdopodobna od fikcji. A co chciał już w temacie zdradzić, to zdradził.

        Ale dobra… Jeszcze jedno Pan twój, ci opowie. Dzieciakiem był wtedy, PRL był, w mrówkowcu się żyło… Parę pięter niżej mieszkała kobieta z dzieckiem i swoją matką. W tamtych czasach po blokach znało się wszystkich, więc i tę rodzinę Pan twój znał, ale „z daleka”. Matkę tej kobiety widział dosłownie jeden tylko raz w życiu, przez moment i nawet z nią nie rozmawiał. Przez lata nie wychodziła z mieszkania, bo zdrowie staruszce nie pozwalało.
        No i razu pewnego, w początkach wakacji – Pan twój nie zapomni tego dnia – Pan twój wylazł sobie na balkon, i tak sobie stał przez parę minut na nim oparty o barierkę, i jak to kilkuletni dzieciak z wczesnej podstawówki myślał o jakichś dziecięcych pierdołach. I nagle ni z tego ni z owego przez myśl mu przeszło: „szkoda tej matki tej [tu nazwisko sąsiadki], tylko się męczy, co to za życie”. A potem Pan twój zlazł z balkonu i zajął się sobą i jakimiś ówczesnymi dziecięcymi zabawami. Tymczasem parę godzin później w bloku się działo… Bo starsza pani, o której ni z tego ni z owego wśród jakichś dziecięcych bzdur nagle pomyślał wtedy na balkonie, się zwinęła z tego świata. Przypadek? Może, patałachu, może… Ale Pan twój nie sądzi… Zwłaszcza, że takie „przebłyski” czegoś, co się za moment stanie, choć ekstremalnie rzadko, to się w późniejszym życiu Panu twojemu zdarzały. Po prostu, patałachu, siedzisz i myślisz o czymś kompletnie innym, i nagle przez głowę przechodzi ci nagła, niezwiązana z niczym, czym się zajmowałeś, myśl, o której, z zaskoczenia w sumie i z powodu jej „intensywności”, nie możesz zapomnieć, czy ją zignorować, no a niedługo potem to się dzieje… i to jest tylko część „paranormalnych” zjawisk, z którymi Pan twój się raz na parę lat zetknął (Np. takimi, że czasem – choć nie zawsze, Pan twój nie ma pojęcia, dlaczego tak się dzieje tylko w kilkudziesięciu procentach przypadków – śmierć kogoś bliskiego na kilkanaście godzin przed zdarzeniem, albo w dokładnym momencie śmierci, daje znak o tym, że nadejdzie. W różnej formie, najczęściej właśnie czegoś, co zwraca ludzką uwagę, jak np. jakiś hałas/dźwięk, typu mocne pukanie do drzwi, samozniszczenie jakiejś rzeczy w domu, a czego nie da się wyjaśnić, bo sprawdzone jest, że nikt nie pukał, nikt tej zniszczonej rzeczy nawet nie dotknął itd.). Ale resztę zostawi dla siebie. I tak trudne to wszystko do uwierzenia, a poza tym po co was, patałachy, straszyć. Tak czy inaczej, pominąwszy zmyślone historie czy różnych naciągaczy-jasnowidzów itp., bo takie są najczęstsze, naprawdę istnieje coś, co wykracza poza nasze możliwości naukowego zbadania zjawiska. Tego Pan twój jest pewien ponad wszelką wątpliwość. /Mesio PS-a nie będzie. 😉

        0

        0
        Odpowiedz
        1. Ale bzdury. To ja se o Knapiku pomyślałem jak czytał przystanki, że po śmierci zasłuży na ulicę, a za chwilę zmarł.

          0

          0
          Odpowiedz
  3. Wal chuja – z jękiem i chodzeniem łóżka, którym mocno, rytmicznie, obijaj o kaloryfer. Wsadzaj też chuja między żeberka kaloryfera i piłuj. Jak się zmęczysz i ci opadnie, puszczaj pornole na kolumnach przyłożonych do podłogi – kategorie screaming, loud orgasm, moaning itp

    0

    0
    Odpowiedz
  4. Trzy stówy w łapy, CV w zęby i pod bramę ŁWF gdzie prezes Euromebel przydzieli ci stanowisko gdzie będziesz jebał od świtu do nocy w pocie czoła a po godzinach walił do głównego zbiornika i przekonywał klientów że to aromatyczna wanilia.

    0

    0
    Odpowiedz
  5. Wal konia, pij jabole i bekaj, kradnij krokodyle, obsrywaj kible, wycieraj gluty o lustro w windzie i o klamki, drap się po jajach i podawaj rękę, jeździj bez biletu, wkładaj ważne kwity do niszczarki jak nikt nie patrzy, podpierdalaj długopisy, zszywacze i taśmy klejące. I nie zapominaj o papierze do ksero i srajtaśmie. Jak postawią jakiś zapach czy odświeżacz w kiblu to też bierz. Niech cię sponsorują. Ja tak robię i stać mnie na mielonkę i rozrusznik do Kamaza.

    0

    0
    Odpowiedz
  6. autor to ignorant… co ty wiesz gościu malinowy co jest możliwe a co nie… co istnieje a co nie… tfuuuuuu na takich ignorantów jak autor tej chujni

    0

    0
    Odpowiedz

Czekaj i czekaj… ale się nie doczekaj.

Ależ irytują mnie zakłamane szczekaczki klientów:
„Zadzwonię później”
„Zadzwonię kiedy indziej”
„Zastanowię się i oddzwonię”

„Zadzwonię/oddzwonię bla bla bla”.

Po co pierdolą, że zadzwonią zamiast wprost zjeby powiedzieć, że nie są zainteresowani?
Wtedy mógłbym zaproponować inne rozwiązania korzystne dla obu stron!
Ale nie! Wolą KŁAMAĆ BŁAZNY!

To taki wielki wstyd czy taka moda?

2
1
Pokaż komentarze (6)

Komentarze do "Czekaj i czekaj… ale się nie doczekaj."

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Wszystkie powyższe zwroty można połączyć w jedno tajemne twierdzenie, które od wieków stanowi krótką niekoniecznie korzystną finalizację transakcji we wszelakich sytuacjach zaczynając od przesyłania sobie nadwyżki klientów aż do opierdolenia bobra na ruchomym waflu przez nowo poznaną kurtyzanę na plaży w trójmiejskim Jelitkowie. Twierdzenie to brzmi: spierdalaj/pierdol się, lecz w powyższych twierdzeniach brzmi ono dużo łagodniej/przyjaźniej, a niedoświadczony handlowiec zamiast napierdalać kolejnych 100 telefonów „na zimno” marnował będzie czas na kontemplowanie na temat być może zainteresowanego klienta – nieeeeeeeeeeeee-rób-tak (jedno słowo). MAST (majestatyczny aligator sztuk transakcyjnych). Orewłar

    2

    0
    Odpowiedz
  3. WAL CHUJA – z jękiem i chodzeniem łóżka, którym mocno, rytmicznie, obijaj o kaloryfer. Wsadzaj też chuja między żeberka kaloryfera i piłuj. Jak się zmęczysz i ci opadnie, puszczaj pornole na kolumnach przyłożonych do podłogi – kategorie screaming, loud orgasm, moaning itp.

    0

    0
    Odpowiedz
  4. Tylko dobra guma i solidne pałowanie na komisariacie czynią cuda. Musisz poznać smak gumy na milicji. Przegumować całą Polskę od morza do Tatr.Lać zimnym końcem

    0

    0
    Odpowiedz
  5. Trzy stówy w łapy, CV w zęby i pod bramę ŁWF gdzie prezes Euromebel przydzieli ci stanowisko gdzie będziesz jebał od świtu do nocy w pocie czoła a po godzinach walił do głównego zbiornika i przekonywał klientów że to aromatyczna wanilia

    1

    0
    Odpowiedz
  6. Wal konia – z jękiem i chodzeniem łóżka, którym mocno, rytmicznie, obijaj o kaloryfer. Wsadzaj też chuja między żeberka kaloryfera i piłuj. Jak się zmęczysz i ci opadnie, puszczaj pornole na kolumnach przyłożonych do podłogi – kategorie screaming, loud orgasm, moaning itp

    0

    0
    Odpowiedz

2 lata bez nowości na Chujnia.pl

Witajcie, wnerwia mnie to, że od 2020 roku od września do 2022 r. do września nie było nowości na Chujnia.pl. Nudziło mi się bez nowości.

4
3
Pokaż komentarze (6)

Komentarze do "2 lata bez nowości na Chujnia.pl"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Pytanie dlaczego? Co to mialo wspolnego z pandemia?

    0

    2
    Odpowiedz
  3. Sam mialem zalozyc taki post xD

    0

    0
    Odpowiedz
    1. To i Ty dodaj swój wpis o tym, że Ciebie wkurwia cisza na Chujnia.pl która była około dwa lata.

      0

      0
      Odpowiedz
  4. Tylko wprawiona ręka i solidne walenie konia czynią cuda. Musisz poznać dotyk wprawionej ręki na kutasie. Zwalić wszystkim Polakom od morza do Tatr.Walić zimną ręką.

    0

    0
    Odpowiedz
  5. Pij siku w złości, nie będzie ci przeszkadzał brak nowości.

    0

    0
    Odpowiedz