Mobing w pracy

Przez właściwie wszystkie etapy eduacji i w momencie podjęcia pracy mam do czynienia z mobbingiem. Nie wiem czy jestem zbyt łagodny i może wyglądam niegroźnie, ale zdażało mi się być np. bitym w miejscu publicznym (przychodnia szczepień) za taką pierdołę jak dłuższe szukanie swojej szczepionki. W pracy na mnie nie raz krzyczano, zastraszano, uszkadzali mi auto, a w ostanim miejscu pracy miałem wrażenie, że zło już zupełnie zwyciężyło i nic nie da się zrobić. Pracowałem już w 4 miejscach i właściwie wszędzie było podobnie. Ja byłem raczej z zewnątrz i znałem niewiele osób w tych firmach. Ostatni rok spędziłem w wyjątkowo mobberskiej firmie, gdzie kilku pracowników deklarowało przynależność totalnych zwyroli i hien żywiącymi się powoli moją energią, zdrowiem, etc. W takich momentach czuję się bezsilny. Przecież istnieje prawo i nie można poniżać drugiego człowieka, uprzykrzając mu życie, umniejszając umiejętności i skutecznie maskując swoje działania przed przełożonymi. Kiedy było bardzo źle, zgłosiłem to nawet i oni to wiedzieli. Nic to nie dało, poza nasileniem się terroru psychicznego. Czasem po prostu zaczynam rozumieć osoby (ofiary), które po prostu wybuchają i robią nieodwracalną krzywdę albo sobie albo oprawcom. Dziwne uczucie. Niby nic tacy ludzie nie powinni mnie obchodzić ale jednak syndrom sztokcholmski działa i wspomnienia powracają. Prawo pięści istnieje nadal, tylko na warstwie psychicznej, gdzie ciężko jest udownodnić poczynione szkody. Nie wiem co z tym zrobić. Znowu zmieniam pracę i czuję, że jeśli sytuacja będzie wyglądać podobnie, coś we mnie pęknie (mówiłem sobie to samo jak szedłem do wspomnianej firmy). Wydawać się może, że to co piszę jest lekkie, ale nie mam siły opisywać wszystkich sposobów oprawców. Tej zimy otarłem się o samobójstwo, a niektórzy wpspółpracownicy (też ofiary mobbingu) wglądają jak znerwicowane zombie. Jebać szefostwo, które nie ankietuje w przemyślany sposób swoich pracowników i zezwala na takie postępowanie.

3
0
Pokaż komentarze (1)

Komentarze do "Mobing w pracy"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. W Łódzkim Wydziale Fabrycznym oberwał byś jeszcze nahajką Byczywąsa i chujem w dupę. Anyway znajdź pracę gdzie będziesz miał spokój np biblioteka, muzeum, ewentualnie jak zdrowie pozwala idź ma maszynistę pociągu lub kierowcę ciężarówki (nie autobusu).

    0

    0
    Odpowiedz

Myśliwi i polowania

Witam. Jestem tu nowa. Wkurzją mnie myśliwi. Gdy słyszę albo coś przeczytam o polowaniach to mnie skręca. Wkurz mnie to, że oni myślą że regulują populację zwierząt i zapewniają bezpieczeństwo. A no i przecież oni dokarmiają zwierzątka a później je zabijają. Powiem wam jak to działa. No więc tak, dokarmiają zwierzęta ułatwiając im przeżycie zimy, a później je zabijają bo jest ich za dużo. I niby regulują populację. A jak są tereny dzikie No i nie ma myśliwych to jakoś te zwierzęta same się regulują. I jeszcze tacy dumni są bo kurde dzika ustrzelili. Dzieci zabierają na polowania, zdjęcia pokazują, zabijają bez potrzeby. I kto tu jest szkodnikiem? Lis czy człowiek. To jest morderstwo które powinno być zakazane na całym świecie. Mam nadzieje że ktoś uważa podobnie jak ja. Bajooo

2
4
Pokaż komentarze (3)

Komentarze do "Myśliwi i polowania"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Wyszogród – miejscowość w województwie mazowieckim, położona w zachodniej części Mazowsza. Bardzo blisko Wyszogrodu przepływa rzeka o nazwie Wisła. Jego głównymi atrakcjami są:
    -Fontanna
    -Rynek, który jest tylko w Piątki od wczesnego rana do 11:00.
    -Biedronka przy ul. Mickiewicza 16
    -Toaleta w parku do której można wejść, jak się wrzuci złotówkę.

    0

    2
    Odpowiedz
  3. Częściowo masz rację, ale częściowo nie – niektóre zwierzęta przez myśliwych to akurat powinny być zabijane według mnie np. dziki, bo z nimi to są problemy np. niewinnego człowieka mogą zaatakować bez powodu i pola ryją, a czasem to nawet ogrodzenie nie chroni pola przed nimi. Ale już np. sarny czy zające to po co zabijać? One są nieszkodliwe dla ludzi i ich nie należy zabijać. Pozdrawiam.

    1

    1
    Odpowiedz
  4. Pierdolisz farmazony. Jak już jeść mięso to tylko dziczyzne a nie chemie z fabryk tortur zwierząt rolnych. Potem kurwa płacz że choroby a jak się żre tani, masowo produkowany syf z marketu. Pozatym te zwierzęta z marketu też ktoś zabija, tylko zamiast sobie biegać na wolności jak te dzikie to często nie widzą światła dziennego. Dawniej ludzie polowali bo musieli, teraz mają wybów polować albo jeść syf z marketu.

    0

    0
    Odpowiedz

Piękne związki

Niebawem stuknie mi 30 lat. Może mi ktoś odpowiedzieć jak ja to robię, albo inaczej – co w głowie może mieć płeć przeciwna przy wyborze chłopaka albo może ja, że jestem wolny? To jest niezrozumiałe. W gimnazjum miałem jedną dziewczynę z którą rozmawiałem cały czas. Próbowałem się z nią umówić, bezskutecznie za pierwszym razem. Potem gdy pewien znajomy ogarnął numer do dziewczyny umówiła się z nim… po 15 minutach rozmowy. Niesamowite. Skończyłem rozmowy szybko. W liceum dwie dziewczyny. Byliśmy sobą zainteresowani. Znaczy ja jedną nie. Drugą bardziej. Ale nagle po trzech miesiącach ma chłopaka. No dobra. Pojawiła się trzecia. Ale ona miała chłopaka. Na nic się nie nastawiałem. I całe szczęście. Studia. Zdaje się, że to ostatnia chwila. Myliłem się, studia informatyczne sprawiły 0 dziewczyn a na imprezy w akademiku były łagodnie mówiąc przygodne dziewczyny które mnie nie interesowały. Ale i tak nie żadną zainteresowany. Chemii nie było. Dobrze. Hobby i praca. Albo powoli. Jeszcze internet. Też był przy drodze mej samotności internet, gdy na studiach nie szło. Oczywiście byłem biednym studentem, więc dziewczyny z internetu mówiły mi, że powinienem pracować i studiować skreślając mnie w kwalifikacjach o randkę. Czyli bez szans na randkę. No… Niektóre umawiały się z litości jakby, na jeden raz i chwilę. Dobrze. Poszedłem do pracy, skończyłem studia. To i w internecie była dziewczyna. Zainteresowanie, długie rozmowy. Mówiła że chce się spotkać ale tylko słownie. Znaliśmy się 3 lata z przerwami. Miała chłopaka w tych przerwach. Akurat w niej byłem mocno zauroczony, ponieważ jak ją zobaczyłem nie była jakaś super z wyglądu ale miałem wewnętrzny głos, że będzie moją żoną. Ale już to przerwałem. Druga dziewczyna. Nawet była randka. I co? Skończyło się po drugiej. Robiła sobie przerwy od chłopaka, kiedy to mówiła że z nim zrywa. Było odwrotnie. Byłem pocieszycielem. Przejdźmy zatem do hobby i pracy, kiedy to olałem internet. Przy hobby jest dziewczyna, ale młoda. Różnica wieku 10 lat. Na Pan się zwraca, więc też odpada. Swego czasu sama zaproponowała spotkanie. Lecz tylko na tym się skończyło. Może się jeszcze ułoży. Praca. Też są wolne dziewczyny. Chyba wolne, bo tego nie mówiły a na fb można sobie wpisać co się chce. Chociaż nie ma okazji porozmawiać z tymi dziewczynami, bo pracuje się jako informatyk. Akurat młode bardziej ogarnięte od starszych. Rzadko kiedy wzywają do problemu. A jak chciałem dać dziewczynie swój numer (okazyjnie, nie chciałem być nachalny) to mnie zbywała, ale podałem. Niedługo kupuję mieszkanie w Warszawie, jeżdżę autem z salonu. Co do mieszkania – bez kredytu, albo może z małym jak zdecyduję się na większe. Nie wiem. Niby dziewczyny narzekają po forach, że na portalach randkowych są życiowo niezaradni gołodupcy albo zboczeńcy. Ale gdy z takim mają do czynienia, to wybierają innych albo są same. Nie chcę tu dyskryminować ich partnerów których wybrały, ponieważ szanuję każdego bez względu na to co reprezentuje. Z drugiej strony nie mam takiego ciśnienia na związek jak kiedyś i samotność nawet czasem zdaje się lepsza. Niby trzeba się starać. Momentami od starania grożono mi policją. Nie wiem o co chodzi. W sumie to się zastanawiam jakie pytanie zadać i jakie wnioski wyciągnąć. Bo dziewczyny nie powiedzą mi co robię złego. Może chcą abym był kolegą. Bo nie widzi im się aby z informatykiem który lubi sport spędzać życie. Ale moi koledzy z pracy żony mają, więc argument wysoce nietrafiony. Ponury też nie jestem, chyba pierwszy raz od dłuższego czasu napisałem tyle kropek, bo zazwyczaj mój nastrój opisuje doskonale emotikona dwukropek z dużą literą D. A i zupełnie nie zwracam uwagi na komentarze rodziny. Mieszkam z rodzicami, może to mnie skreśla? Dużo dziewczyn mnie o to pytało, szczególnie w pracy. Ale żonatych, więc zapewne dla zaspokojenia ciekawości. Tylko jak rodzice przyjeżdżają od rodziny mówi mi zaraz abym kogoś znalazł. Śmieszne. Ja mówię całej rodzinie, że mogę być sam. Mi to wcale nie przeszkadza. Po bracie żonatym też widzę, że odkąd jest w tym stanie polubił wycieczki na południe Europy, gdzie będąc wolnym był najdalej 100km nad morzem. Polubił inny typ aut, gdzie będąc wolnym wolał inny. Oczywiście wiem kto może mieć wpływ na te decyzje. Dlatego też się zastanawiam czy żywot w małżeństwie jest faktycznie taki piękny. Nie wiem. Nie przeszkadza mi to aż tak bardzo. Ale tak raz na jakiś czas zastanawiam się, czy muszę mieć jakąś supernaturalną moc aby mieć dziewczynę? Czy może od razu na pierwszym spotkaniu proponować związek co odczuwałem za niesłuszne? Czy kobiety widzą że się nie nadaje na faceta i może być tylko kolegą? Owszem z bycia kolegą można być wkrótce chłopakiem. Ale… to chyba mało realne. Sam już nie wiem. Zapewne lepiej się znacie. Temat zostawiam wam.

383
226
Pokaż komentarze (108)

Komentarze do "Piękne związki"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Kobietom imponują przede wszystkim idioci i „tacy męscy” szpanerzy, którzy po ślubie będą chlali, lali albo zostawią z brzuchem i pójdą do więzienia. Chłopak czuły, inteligentny i dobry zazwyczaj trafia do friendzone.

    0

    0
    Odpowiedz
  3. Trzymaj się kolego. Brzmisz jak jakiś fajny gość. Tez mintrudni zrozumieć dlaczego nikogo nie masz. Z drugiej strony tez rozumiem podejście „może samotność byłaby lepsza”. Ja jestem dziewczyna, mam 28 lat, jestem już 7 lat z moim pierwszym w życiu facetem i nie chce innego.

    Teraz nawet sobie nie raz myslalam, ze gdybym się z nim rozstała to chyba bym wolała samotność. Szukanie kogoś do związku to bardzo trudna, długa i wyczerpująca praca 🙁

    Może musisz być bardziej stanowczy? Tak jak kolega umówił się z dziewczyna w 15 minut?

    0

    0
    Odpowiedz
  4. Spierdalaj menelu
    zmarnowales mi 2 minuty życia

    1

    0
    Odpowiedz
  5. jesteś moim ideałem xd

    0

    0
    Odpowiedz
  6. Klasyka. Nie rozumiesz reguł atrakcji i żyjesz w świecie iluzji damsko-męskich jak jakieś 90% facetów na Ziemi. Popełniasz masakryczne błędy w interakcjach z kobietami, które NIE SĄ MIŁE i nie były, są wyrachowane niczym cwany biznesmen. Nie słuchaj kobiet, nigdy nie powiedzą ci prawdy, słuchaj doświadczonych mądrych facetów.

    Poczytaj o Red Pill, „Gra” Straussa, obejrzyj filmiki na YT: Frywolny i Paweł Grzywocz, sprawdź artykuły na swiadomosc-zwiazkow.pl. Nie ma idealnego przepisu, ale na początek najważniejsza jest wiedza i zrozumienie podstaw. Nie od szarlatanów podrywu, tylko od normalnych kolesi którzy też mieli z tym problem.

    Umiejętność poznawania i postępowania z kobietami, to jak nazwa wskazuje UMIEJĘTNOŚĆ, której trzeba się NAUCZYĆ, jeśli chcesz stworzyć wartościowy związek. Bez tego jesteś jak dziecko we mgle, tak jak większość facetów którzy nie mają kontroli nad swoim życiem.

    0

    0
    Odpowiedz
  7. Mógłbym się rozpisać, ale podsumuję to krótko: tego kwiatu jest pół światu a trzy czwarte chuja warte.

    0

    0
    Odpowiedz
  8. Dużo napisałeś. 30 lat, młody jesteś, nie martw się, masz czas. Przede wszystkim szanuj pracę, rozwijaj się, usamodzielnij. Dziewczyny pojawią się. Teraz tyle portali randkowych. Umawiaj się, jak zaiskrzy ok, jak nie, umawiaj się z kolejną. To coś musi wyjść za pierwszym razem. Znajomy ma 50 lat a dziewczyna 20, ale to przypadek szczególny, inny ma 50 a poznał pannę lat 40. Ja mam 72 i nadal szukam. Nie zrażaj się, bierz przykład ze mnie. Powodzenia!

    0

    2
    Odpowiedz
  9. badz soba nic na sile, dawaj sobie okazje do zapoznania kogos,
    gon za hajsem i rób swoje a nie za babami, baby same przyjdą

    0

    0
    Odpowiedz
  10. To może lepiej wejdź w związek z mamusią? Albo z siostrą. Wszystko masz na miejscu, nic nie trzeba robić, wchodzi na gotowe, po prostu idziesz do drugiego pokoju i już masz soczyste samice gotowe do bzykania

    1

    0
    Odpowiedz
  11. Nie gadaj z taką, tylko bierz od razu na warsztat i zapylaj

    0

    0
    Odpowiedz
  12. stary.zacznij palić zioło i mieć wyjebane .zobaczysz wtedy

    1

    0
    Odpowiedz
  13. Nie przejmuj się niepowodzeniami, bo statystyki są okrutne. A propo randek to szukaj okazji do fizycznego kontaktu i takie tam, mniej gadania o jakichś odległych rzeczach. Podstawa to mieć wyjebane, to że laska Cię odrzuca nie znaczy, że jesteś jakiś zjebany, szczerze to uważam, że 99,9% kobiet jest zjebanych tylko każda na swój sposób.

    0

    0
    Odpowiedz
  14. Wpadasz we friend zone.

    0

    0
    Odpowiedz
  15. Babki uciekają jak zobaczą że Tobie bardziej zależy. To parszywe, ale prawdziwe.

    Wiedz że mężczyzna jest lepszym stworzeniem( choć godnością równym) i jako taki jest wewnętrznie kompletny. Kiedy to pojmiesz, bez problemu znajdziesz kobietę (ale czy nadal będziesz jej chciał?)

    0

    0
    Odpowiedz
  16. Żywot w małżeństwie nie jest ani piękny, ani wspaniały. Sam jestem w związku wolnym i… cieszę się że tak jest. Życie z kimś na stałe przez wiele nie jest ani piękne, ani wspaniałe, ani pełne niespodzianek. I nikt mi tego pierdolenia nie wciśnie że po kilkunastu latach bycia razem jest pięknie i cudownie – jedyne na co można liczyć to mniejsza lub większa chujnia z grzybnią. I to nawet nie chodzi o sprawy łóżkowe, tylko o całokształt relacji. Piękne to nie jest niestety, i nie jest jak w bajkach bywa – jeżeli ktoś tak sobie wyobraża życie w stałym związku. Mam sporo znajomych i generalnie wszędzie jest tak samo – nie nastawiaj się na motyle w brzuchu i inne pierdoły. Jedyne co jest piękne w takim życiu – przynajmniej dla mnie – to dziecko: mały szkrab którego możesz obserwować jak dorasta, rozwija się i bezgranicznie Cię kocha. O ile oczywiście jesteś typem gościa który to ceni bo niektórzy faceci mają to głęboko w dupie. Może kiedyś powie, że miała wspaniałego ojca, a może nie – ale mimo wszystko warto mieć komu pokazywać świat i cieszyć się z każdej chwili spędzanej razem. I tylko ten czas się liczy, tylko ten czas….
    Też pracuję w branży IT, miałem wiele okazji na przygodne znajomości z których świadomie rezygnowałem. Niemniej decyzja należy do Ciebie.

    0

    0
    Odpowiedz
  17. A jakie widzisz wady u siebie ?

    0

    0
    Odpowiedz
  18. Zenek całkowicie się z tobą zgadzam.

    0

    0
    Odpowiedz
  19. Ja to Ci powiem że znam gości takich jak Ty. Masz pewnie tendencję do bycia takim filozofem wśród ludzi i niektórzy mają to za jakieś wywyższanie się więc Cię nie lubią. Lubisz pewnie prezentować logikę tego czy tamtego i dlaczego coś ma sens. Stary jesteś pewnie spoko typem i wiem że w IT to działa ale w życiu – nie. Popracuj nad prostotą, mów krótko i do rzeczy.
    Z laskami pewnie też tak rozdrabniasz, snujesz rozkminy, badasz jakieś scenariusze, a może to a może tamto. Nie rób tak. Pewnie z każdą laską gdybyś w dobrym momencie kulturalnie ale jednoznacznie dał znać o co Ci chodzi to by było spoko. A do tego momentu nie trzeba ciągłego rozkminiania że teraz trzeba to czy tamto, potem sobie porozkminiasz. Z założenia nie obsadzaj roli dziewczyny tylko ustawiaj się normalnie bez kontekstu, przecież nie każde piwko to związek 🙂

    -Wujek Dobrarada

    PS: chata za gotówkę to mega bajer ziomuś ale nie wyskakuj z tym zbyt wcześnie, serio 😉

    0

    0
    Odpowiedz
  20. Przeczytałam pierwsze kilka linijek i totalnie nie rozumiem o co Ci chodzi. Chłopie naucz się pisać ze zrozumieniem a potem baby szukaj. Jak Ty do nich tak podchodzisz jak do pisania to one pewnie nawet nie widza, że jesteś nimi zainteresowany.

    1

    0
    Odpowiedz
  21. Ciężko jest postawić diagnozę i doradzić coś rozsądnego na podstawie jednego wyznania, ale jeśli przez tyle lat z jakąkolwiek dziewczyną się nie umówisz i Ci zawsze nie wychodzi, to obstawiam, że jednak to coś z Tobą nie tak. Już sam sposób pisania jest tak chaotyczny i męczący, że jakbym miała na jego podstawie wybierać, czy chcę iść z Tobą na randkę, nie poszłabym absolutnie.

    0

    0
    Odpowiedz
  22. Mam nadzieję, że ta historia to fejk. Jeśli jednak nie i faktycznie przez 10 lat nie dałeś rady z kobietami to znaczy ze problem moze byc w twoim podejściu. Nieważne czy jesteś bill gatesem, hipisem czy normikiem kobietę musisz zainteresować swoją osobą, a nie tym co masz (chyba, ze szukasz innego rodzaju relacji). Na pewno nie zainteresujesz ich będąc dobrym przytakujacym chłopcem. Nie spinaj się tak z tym ślubem, to jest temat, o którym nie powinieneś w ogóle myśleć poznając kobietę. Skup się na tym, żeby fajnie spędzić czas na randce, opowiedz swoje ciekawe historie, bądź zabawny, jeśli nie masz to ogarnij sobie fajne ciekawe hobby, interesuj się drugą osobą. Generalnie nie możesz skomleć o związek, bo desperacja śmierdzi i każda to wyczuje, a niektóre wykorzystają. Powodzenia

    0

    0
    Odpowiedz
  23. Wez wezniepierdol, dostepny w aptece bez recepty albo zostan homosiem i ssij 17cm kutasy i dluzsze bo wtedy tak latwo nie wchodzą.

    0

    0
    Odpowiedz
  24. czesc chujowiczu,

    Mam wolna siostre, lat 25, jebnieta zdrowo, nadawalibyscie sie razem.

    Siedzi obok i potrzebuje milosci.

    Kawa ?

    1

    0
    Odpowiedz
  25. Wydaje mi się, że i na Ciebie przyjdzie czas 🙂 masz jeszcze dużo czasu przed sobą. Bądź takiej zadowolony z życia a w najmniej oczekiwanym momencie przyjdzie ta jedyna 🙂

    0

    0
    Odpowiedz
  26. Moim zdaniem powinienieś poszukać w innych miejscach niż do tej pory. Np. jakaś grupa hobbystyczna, czy podobne miejsce.
    I za szybko się angażujesz może. Poczekaj z romantycznymi myślami, wygadaj jakie ona ma zamiary względem Ciebie i jeśli chodzi jej tylko o przyjaźń, to od razu daj sobie spokój i idź dalej.

    0

    0
    Odpowiedz
  27. Chłopie masz jeden problem. W sumie dwa.

    Rozkładasz gowno na atomy, co może w świecie binarnym ma odzwierciedlenie i przez to Cię cenią w pracy, ale w życiu najważniejsze jest dla każdej kobiety, żeby gość miał grunt pod nogami, bo to daje poczucie bezpieczeństwa. Twój post czyta się godzinę, kurwa! Do brzegu Panie Kapitanie!

    Drugi Twój problem to z Twojego wpisu wynika, że możesz oceniać ludzi na bardzo wczesnym etapie. Siebie też. Wskocz do rzeki życia i żyj.
    Niech Cię poprowadzi… a gdzie? Chuj z tym, nie oceniaj tego! Korzystaj. Ze słodkiego i z gorzkiego. Nie analizuj tyle.

    Fajny chłop z Ciebie tylko pomóż sobie i odpuść odpowiedzialność za cały świat!
    Powodzenia

    0

    0
    Odpowiedz
  28. O panie… widać, że po informatyku, bo prędzej autorstwo przypisałbym botowi. A co do tematu, to między innymi za sprawą przecudnych mediów społecznościowych taki stan rzeczy właśnie zachodzi. Poprzeczka oczekiwań zostaje wywindowana niemalże do kosmosu, i jak słusznie zauważasz, wiele pań często pozostaje same, przez wzgląd na to właśnie (A między innymi przez to, że mają zawsze możliwość upewnienia się co do swojej wartości matrymonialnej przez te media społecznościowe, czy przez aplikacje jak Tinder, gdzie setki napaleńców będzie próbowało wszystkiego, by je zdobyć, a co podniesie ich poczucie własnej wartości). Według mnie brzmisz na w porządku gościa, no ale właśnie to nie wystarcza. Przynajmniej na to co się rysuje po tym wpisie, to brakuje Ci większej aktywności w tym wszystkim, jakiejś innowacyjności może. Kobiety w ogólności powiedzą Ci, że one by chciały, żeby to tak naturalnie i w swoim czasie przyszło, żebyś Ty nie obliczał i nie planował niczego, tylko dał się ponieść. Prawda jednak jest taka, że jeśli nie będziesz działał i rozmyślał z przekonaniem nad słusznością swoich posunięć, to w większości przypadków gówno z tego wyjdzie, a ty dostaniesz łatę biernego, ciaparajdy itd. Nie mówię, że masz od razu udawać kogoś innego, ale zastanowić się nad tym, popracować w tych punktach gdzie to możliwe i jakoś próbować się wstrzelić w te oczekiwania. I ja nie mówię, że nie ma takich kobiet, którym spodobałbyś się właśnie w takiej formie jak funkcjonujesz, ale jak widać są z tym kłopoty, więc jak spełnisz typowe dla ogółu oczekiwania, to po prostu będziesz miał większą szansę, że coś się uda. Dla wstrzeliwania się w ogólne oczekiwania, typowe dla średniego osobnika z populacji polecam się zainteresować psychologią ewolucyjną i które odpowiedniki zachowań będą uważane za atrakcyjne. Tyle z mojej strony żeby Ci pomóc Opie, powodzenia.

    0

    0
    Odpowiedz
  29. chłopie 30 lat i mieszkanie ze starymi? tu jest problem, wypytaly cie mezatki ale wszystkie juz doskonale wiedza ze jestes bezdomny. poczta pantoflowa dziala lepiej jak fb

    1

    0
    Odpowiedz
  30. Pierdol to. Rób swoje.

    1

    0
    Odpowiedz
  31. Zrób masę weź do rąk 300 złotych i złóż CV w naszym nowopowstałym Radomskim oddziale fabrycznym.

    Zabartujemy Cię i zakonserwujemy.
    Będziesz bardziej konserwatywny niż obecny nieRząd.

    0

    0
    Odpowiedz
  32. Poebao im sie w glowach przez feminizacje. Niektore są mizoandryczkami. Bombardowane sa przez media propaganda, ze kobiety sa silne, maja rownouprawnienie, omamione sa propaganda sukcesu. Dodatkowo porownuja sie do niuniek pilkarzy z instagramow i mysla, ze drogie szmaty czy samochod lub wycieczka to klucz do szczescia. Nie panikuj, nie badz przegrywem czy cuckoldem, kobiety traktuj godnie ale badz asertywny. W koncu trafisz na taka z ktora zostaniesz i tyle w temacie. Elo.

    0

    0
    Odpowiedz
  33. gdzie sa koments arshols

    0

    0
    Odpowiedz
  34. Po sobie powiem, że informatycy to dla mnie kompletnie skreślona kategoria wśród facetów. Zadufane w sobie, egoistyczne dup##, które uważają, że klepanie przy klawiaturze całymi dniami daje im status Boga. Wolałabym się umawiać z kimś kto robi coś pożytecznego np. Ratownikem medycznym, stolarzem, niż z kimkolwiek kto pochodzi z tej beznadziejnej grupy egocentryków. Uciekajcie dziewczyny od takich facetów! Oni naprawdę uważają, że cyfry na koncie i mieszkanie w dużym mieście daje im prawo do traktowania innych jak śmieci!!!

    0

    0
    Odpowiedz
  35. czesc, rozumiem Cię bracie, tez niedługo na karku bedzie 30 a wciąz nikogo obok, czasami jest ciężko, innym razem dostrzegam zalety bycia solo, nikogo nad głową, zero poleceń, zrób to czy tamto, nie trzeba oddawać wypłaty, czy kupować niepotrzebnych, czy głupich rzeczy, wiadomo brakuje tego prawdziwego sensu w zyciu. Czasami myślę ze moja samotnosc nie zalezy ode mnie tylko od jakiś sił wyższych np. woli Bozej, po prostu tak musi być? Choć nie do końca się z tym zgadzam to i tak jest jak jest. Bracie życzę Ci byś znalazł piękną mądrą dziewczynę, lub aby ona odnalazła Ciebie bo wiem jak to jest…. Pozdrawiam z Bogiem

    0

    0
    Odpowiedz
  36. Nie jesteś zbytnio atrakcyjny fizycznie, prawda?

    0

    0
    Odpowiedz
  37. Jeżeli kiedy jesteś sam na sam ze sobą ty się nudzisz i dlatego szukasz dziewczyny to nigdy jej nieznajdziesz , zajmujsię tym co lubisz i się rozwijaj , a wtedy na ciebie zwrócą uwage , a nawet jak nie to niebędziesz potrzebować dziewczyny bo będzie ci ciekawie nawet w samotności

    1

    0
    Odpowiedz
  38. To jest problem nie tylko Twój. Piszesz jakby w imieniu całej masy wolnych chłopaków. Dzisiaj znaleźć wymarzoną połówkę to duży problem wielu mężczyzn. Niestety. Inaczej działa dzisiaj społeczeństwo po prostu. Nikt nie zmusza nas do tego, żeby się poznawać i się żenić, jak to było przed laty w przypadku naszych rodziców czy dziadków. Kobiety mogą też narzekać, że są wolne. Tylko jest jedno ale: nie one podrywają nas, tylko my je podrywamy. Może są wyjątki. Nie wiem. Mam sam podobny problem, więc doskonale Cię rozumiem pod tym względem. I dziękuję, żeś to napisał. Bardzo dobrze jest omawiać wspólne problemy

    0

    0
    Odpowiedz
  39. Bo ciamajda z ciebie a nie facet i pieniądze ani mieszkanie tego nie zmienią. 1. Dawać numer dziewczynom? Numery się bierze a nie daje. 2. Mieszkanie z rodzicami – dla większości kobiet jestes maminsynkiem. 3. Rozmowy- ty nie masz rozmawiać z kobietami o ich problemach czy doborze garderoby a je bajerować i komplementować w inteligentny sposób, palnąć jakimś żartem, opowiedzieć coś interesującego co ja zaciekawi, oczywiście pamiętając o słuchaniu ich ale z przymrużeniem oka. Ja to zaczynam wszelkie znajomości z kobietami od żartów albo od żartów polaczonych z flirtem. I nie bywam przy tym ani błaznem ani chamem. 4. Bądź pewny siebie. 5. Odpiernicz się od ludzi którzy mniej zarabiają albo im się nie poszczęściło. Nie każdy informatyk pracuje w zawodzie. Znam takich co pracują poniżej kwalifikacji. Co czujesz się lepszy? To bądź sobie lepszy sam i wmawiaj sobie ze tak jest lepiej. Nawet naukowcy udowodnili, że brak seksu jest niezdrowy a wg. Maslowa seks jest obok jedzenia i oddychania podstawową czynnością życiową.

    Ps. Wiadomość do trolla grammarnazi – mam Cię i innych podobnych Tobie nazistów w dupie.

    0

    0
    Odpowiedz
  40. (…) od starania grożono mi policją (…) jeżdżę autem z salonu (…) mieszkam z rodzicami (…)

    Skup się na powyższym.

    0

    0
    Odpowiedz
  41. Chlopie. Po pierwsze jak tak paplasz w caly swiat na randce, to sam bym uciekl. Wez wrzuc na luz. Masz problemy ze skupieniem sie, ten tekst jest napisany chaotycznie – biegasz z watku na watek. Musisz nauczyc sie skupiac. Przyda Ci sie w pracy i w zyciu. Kobiety lubia jak facet jest facetem, a nie jelopem, nawet z kasa. Przy czym najwazniejsza jest sila charakteru, a wyglad to rzecz wtorna. Jeden woli ogorki, drugi ogrodnika corki.

    0

    0
    Odpowiedz
  42. Pare miesięcy temu pisałeś, że masz 20 amiesiąc wcześniej, że jesteś nastolatkiem. To jakaś ściema.

    0

    0
    Odpowiedz
  43. Ciesz się puki możesz samotnością. Ja mam żonę i dziecko i mimo że nie narzekam jakoś szczególnie na brak gotówki, to tęsknię za czasami wolności. Jakbym mógł się cofnąć w czasie, to pewnie wolałbym walić sobie konia wieczorami niż przechodzić przez te wszystkie małżeńskie problemy. To nie jest czas na zakładanie rodziny. Zbyt niestabilne czasy.

    2

    0
    Odpowiedz
  44. To mieszkasz z rodzicami czy masz mieszkanie bez kredyty co? Kolejny śmieciowy wpis. Ale Historia dobra. Ile powiem, że prawdy w tym nie ma. Szczególnie chciał bym napluć kuku laską co mnie zucaly bo za dobry dla nich byłem. To to miałyście swoich bad bogów. Powodzenia jaki samotne matki tfu

    0

    0
    Odpowiedz
  45. Widocznie nie spotkałeś jeszcze odpowiedniej dziewczyny. Daj sobie czas, nic na siłę. Umawiaj się z dziewczynami, ale nie wywieraj na nie presji. Po prostu staraj się podchodzić do tego na luzie. Gdy idziesz na randkę nie spinaj się, bądź sobą. Pamiętaj, że nie musisz od razu z daną dziewczyną stworzyć związek. Staraj się dobrze bawić i być sobą. Jeśli Ci nie wyjdzie i randka okaże się totalną klapą to nie załamuj się tylko potraktuj to jako kolejne doświadczenie na przyszłość. Może z praktycznych rad to weź pod lupę swój wygląd. Niestety ale większość ludzi jest wzrokowcami i zwraca bardzo dużą uwagę na wygląd zewnętrzny. Nie chodzi mi o to, żebyś kupował drogie ciuchy i gadżety, ale ubieraj się schludnie (czyste ubranie, wyprasowane, czyste buty, itp.). Zadbaj o ładny uśmiech (zęby bez przebarwień, nalotów, itp.), idź do fryzjera, może zmiana fryzury poprawi Twój wygląd zewnętrzny. W każdym razie spróbuj, co Ci szkodzi. Informatycy to fajni i faceci. Trzymam kciuki!

    0

    0
    Odpowiedz
  46. I Ty masz studia?Z taką stylistyką?

    0

    0
    Odpowiedz
  47. Kobiety z natury są interesowne i trudno je za to winić bo odpowiada za to genetyka. Żeby zerwać laskę, trzeba jej czymś zaimponować – najłatwiej dużą kasą. Młoda laska umówi się z Tobą jak będziesz się nadawał aby pochwalić się przed koleżankami lub gdy ma inny (ukryty) interes, np. aby ogarnąć za nią projekt. Bardziej dojrzałe kobiety (tak ok. 30-tki) zaczynają doceniać stabilizację – czyli facet nie musi już być gwiazdorem, ale dobrze żeby był zaradnym życiowo frajerem (czytaj „popychadłem PANI DOMU” – nie mylić z sexem!). A skoro już się nawinął ten temat, to w miarę zgrana seksualnie parę mogła by stanowić 50-letnia kobieta z 20-latkiem. Owszem fajnie było by mieć w życiu kogoś fajnego do towarzystwa ale w przypadku kobiet jest to prawie niemożliwe. Mówię to nie tylko z własnego dość bogatego doświadczenia z kobietami ale również z obserwacji licznych przyjaciół i znajomych. Najbardziej chore związki to tzw. „pary idealne”. Jak się je podda bliższej diagnozie wyłania się ogrom przypudrowanego nieszczęścia, co najmniej jednej ze stron. Po prostu, jak ktoś już kiedyś trafnie zauważył KOBIETY SĄ Z WENUS A MĘŻCZYŹNI Z MARSA. Nie twierdzę, że przyjaźń między kobietą i mężczyzną nie jest możliwa, ale przyjaciół się nie rucha – przynajmniej ja tak mam…

    0

    0
    Odpowiedz
  48. ja pierdole rucham olech

    0

    0
    Odpowiedz
  49. Kobiet nie zrozumiesz. One same nie wiedzą czego chcą. Po prostu bądź sobą, miej cierpliwość. Im bardziej będziesz je ignorował tym bardziej one będą się zastanawiać co jest nie tak z nimi. Ja też jestem singlem i jest mi dobrze. Czerp radość z tego co daje Ci życie, bo ono dla każdego człowieka jest indywidualne. Niestety, lecz trzeba być egoistą. Im bardziej bedziesz się spuszczał , to kobieta jeszcze bardzie będzie mieć Cię w dupie. Niestety mózg Tic-Taca

    0

    0
    Odpowiedz
  50. Żywot w małżeństwie nie jest wcale piękny. Szczerze mówiąc to jest on chujowy. Wojny też są chujowe, tak jak i rządza pieniądza, która potrafi zabić lub nieodwracalnie zranić. To wszystko jest chujowe, ale ktoś, gdzieś kiedyś wymyślił że tak ma być, a większość bezrefleksyjnie to uprawia, w dodatku mniejszość po wielkiej refleksji na temat swojego jestestwa dochodzi do wniosków że albo będzie żyć z ludźmi, ale musi się podporządkować ich ideologii, albo musi żyć sama, gdzieś na uboczu, jako samotnik. Zatem i tak i tak źle. Piszę to jako żonaty ojciec dwójki pięknych dzieci (rok i 2 latka), niegdyś mający epizody samotności. Samotności pięknej, ale na dłuższą metę męczącej i smutnej. Jeśli to Cię pocieszy, to jakkolwiek nie wybierzesz i cokolwiek nie zrobisz i tak będzie źle. Ja na przykład czasem zastanawiam się że lepiej byłoby, gdybym był gejem lub chociaż księdzem. Mówię poważnie. Intuicyjnie kocham kobiety, ich obecność, towarzystwo i piękno, ale myślę że mógłbym być dużo szczęśliwszy, gdybym był na Twoim miejscu, lecz nigdy nie dowiem się czy te przypuszczenia są prawdziwe.

    Pozdrawiam i polecam żyć hobby, pokochać hobby i z tym hobby dojść aż do końca ziemskiej drogi.

    0

    0
    Odpowiedz
  51. A może przyczyną jest to, że jesteś jebnięty? Gdybyś jeździł mesiem, tak jak ja…

    0

    0
    Odpowiedz
  52. Bylo wybrać tą co sie interesowała tobą

    0

    0
    Odpowiedz
  53. A czemu dałeś spokój z tą w której się zakochałes, zapomniałeś o niej czy tylko Ci się wydawało?

    0

    0
    Odpowiedz
  54. „Ty nie przychodź z kwiatami, tylko pytaj ile to kosztuje”
    Paulo Coelho.

    0

    0
    Odpowiedz
  55. Pizda jestes i tyle w temacie.

    0

    0
    Odpowiedz
  56. Człowieku! Dziewczyn możesz mieć na pęczki. Ale jak czytam twoje wywody to czuję, że w końcu trafisz na jakąś zwykłą blacharę i dopiero będziesz miał problem.

    0

    0
    Odpowiedz
  57. Trochę Cię rozumiem. Zrób tak:
    1. Zacznij dobrze wyglądać – markowe ubrania przylegające do ciała, dbaj o paznokcie, czyste buty, zarost, opalenizna, może lepsza muskulatura? – trochę jak gej. Kobiety patrzą na wygląd.
    2. Załóż sobie konta na portalach randkowych. Pisz do brzydkich dziewczyn i tych bez zdjęcia. Dąż do spotkania bezpośredniego. Nic im nie obiecuj: mów, że najlepsza jest rozmowa w 4 oczy. Wyciągnij kobietę na spotkanie w bezpiecznym dla niej obszarze np. spacer/kajaki/bilard/wieżę widokową/kino. Unikaj słowa randka. Mów, że chcesz po prostu poznawać ludzi, bądź tajemniczy. Zaproś na niewielki posiłek/kawę+ciastko/piwo. Nie próbuj łapać za rękę/całować. Zachowuj się, jakbyś szedł z własną kuzynką. Nie przeciągaj spotkania nawet ja jest fajnie. Nie pytaj czy jej się podobało, musisz już lecieć i tyle. Odprowadź ją na tramwaj/autobus – niekoniecznie do domu. Nie proponuj od razu następnego spotkania nawet jak „coś zaiskrzyło”. Jak dalej będzie pisać, to już jest dobrze.
    3. Zawsze Ty bądź gotowy zapłacić rachunek, ale jak kobieta chce Ci oddać swoją część – zgódź się. Sprawy pieniędzy traktuj naturalnie (i miej przy sobie drobne).
    Cel takiego postępowania jest następujący:
    – Uczysz się ogłady w towarzystwie kobiety, po pewnym czasie przestaniesz się ich bać/krępować, wyrobisz sobie randkową rutynę. Możesz w ten sposób znaleźć przyjaciółkę, która powie Ci co robisz źle.
    – Być może trafisz na swoją bratnią duszę – wtedy dalej musisz trzymać emocje na wodzy, nadal bądź tajemniczy, małomówny i powściągliwy – kobiety to lubią. Jak jej będzie zależało i Tobie też, to samo się wszystko rozkręci.
    4. Złe miejsca do szukania żony to kluby, puby i dyskoteki – tam motywy ludzi są raczej jasne – szybka przygoda; miejsce pracy też odradzam (ze względu na plotki) . Spróbuj w miejscach niestandardowych: jakieś organizacje hobbystyczne, wolontariaty, uczelnia (doktorat? – biblioteka), pielgrzymki (bądź dyskretny, czekaj aż same się zainteresują, weź numery (od każdej osobno, żeby nie wiedziały o sobie nawzajem!) i poczekaj z umawianiem spotkań do końca pielgrzymki. W międzyczasie możesz wyrazić swoje nieco odmienne poglądy od dominującego nurtu (będą Cię próbowały przekonać, że błądzisz, a to dobra okazja do rozmowy), możesz rzucać drobnymi żartami, ale bądź delikatny i pamiętaj o dobrym wyglądzie. Po pielgrzymce dzwoń/ pisz smsy, żeby umówić się na spotkanie (nie randkę!). Jak przyjdzie w makijażu, to znaczy, że jej zależy.
    4. I pamiętaj, że Ty masz jeszcze czas, a kobieta po 25 rż. jak jest samotna, to zaczyna panikować i zrobi wszystko, żeby złowić faceta. Czas działa na Twoją korzyść. Powodzenia bracie! 🙂

    0

    0
    Odpowiedz
  58. Polecam:
    1) Popracować nad sobą – tak wygląd ma znaczenie (wbrew temu co mówią kobiety liczy się też twój wzrost, rozmiar pałki, mięśnie i status majątkowy)
    2) poczytać o PUA, Neil Strauss, kanały na YT o podrywaniu.

    Wszystko to co teraz wydaje ci się dziwne, będzie dla ciebie naturalne przy pewnym poziomie doświadczenia. Kobiety są bardzo inne od mężczyzn i żeby mieć udane życie trzeba nauczyć się je obsługiwać (i nie słuchać rad dot związków udzielanych przez mass media, czy też same kobiety)

    0

    0
    Odpowiedz
  59. za dlugie to by przeczytac

    0

    0
    Odpowiedz
  60. Po prostu jesteś pizdą i tyle w temacie… I to długo się nie zmieni kolego, wiem po sobie 🙂

    0

    0
    Odpowiedz
  61. masz schizofrenie?

    0

    0
    Odpowiedz
  62. jprdl… człowieku. Jesteś niezdecydowany. Płaczesz, że nikogo nie możesz znaleźć, a później, ze Ci to odpowiada. Ogarnij się. 30 lat masz i z rodzicami mieszkasz? Mimo, że Cię stać? No już widzę jak panienkę do domu zapraszasz i konsultujesz wszystko wcześniej z rodzicami.
    Tak więc więcej konsekwencji, ogarnij sobie jakąś metę i działaj. Takie smętne gadanie i rozkminianie zaprowadzi Cię donikąd. Więcej działania, mniej pierdolenia. I trochę pewności siebie. Tylko tyle i aż tyle.

    0

    0
    Odpowiedz
  63. Na chuj żeś tyle napisał. Po dwóch zdania h olałem twoje wypociny chuju.

    0

    0
    Odpowiedz
  64. Musisz być właścicielem mego penisa i być wyjątkowo nudnym typem. Kasa, mieszkanie, jest bez znaczenia.

    0

    0
    Odpowiedz
  65. Ogólnie stary to powiem ci tak. W wieku 20 lat zakochałem się w 16-latce, byliśmy ze sobą prawie 5 lat i szczerze uważam że gdyby nie moje pojebane decyzje jak i jej również to ten pewnie bylibyśmy dzisiaj już zaręczeni ale tak się nie stało,rozstaliśmy się na początku 2019 i przeżyłem to na tyle tragicznie że prawie popadłem w alkoholizm ale na szczęście podniosłem się z tego. Później na początku tego roku poznałem kolejną ale to był totalny niewypał bo okazało się że jest wariatką i ma schizofrenię, wytrzymałem z nią 3 miesiące bo przez jej myśli samobójcze sam miałem ochotę pierdolnąć sobie w łeb. Teraz jeszcze całkiem niedawno miałem strasznego doła bo męczyło mnie już to że wszyscy dookoła kogoś mają tylko nie ja. Ale odkryłem niedawno filozofię pigułek i wybrałem Red Pilla, dzięki niemu mam już trochę inne podejście do tych spraw co znaczy że wcale nie jest powiedziane że masz obowiązek posiadania kogoś. Dzisiaj co prawda mniej jak kiedyś ale jeszcze trochę dziwnie się patrzy na ludzi którzy nie mają kogoś ale przejmuj się tym, najważniejsze żebyś sam był szczęśliwy ze sobą a to że rodzina ci mówi żebyś kogoś sobie znalazł to zwykłe pierdolenie i nie przejmuj się tym. Poza tym zawsze możesz sobie kogoś znaleźć ale jak wspomniałem wcześniej to nie jest warunek, tylko proszę cię o jedno. Nie traktuj kobiety jak bożka bo dzisiaj to jest plaga wśród facetów a potem się dziwią że laski mają wybujałe ego bo myślą że świat się kręci wokół nich. A tak poza tym to trzymaj się 😉

    1

    0
    Odpowiedz
  66. dwa lata temu czytałem o tych pierdołach i nic się nie zmieniło. do dupy z takimi wiadomosciami.

    0

    0
    Odpowiedz
  67. Próbowałeś zwalić konia i pomyśleć o czymś innym?

    0

    0
    Odpowiedz
  68. Możliwe że mówisz tak jak piszesz i laski cię nie zrozumiały, kurwa to jest ledwo po polskiemu napisane człowieku

    0

    0
    Odpowiedz
  69. Hej mam 40 lat, jestem kobieta, zona, matka, napisze Ci tak ‘miej wywalone’, bycie z kims jest trudne, jestes mlody jeszcze, nie szukaj samo sie znajdzie, miej wywalone przyrzekam singlem byc jest cudne, nie mam za soba zadnych traum, ale zyj, ciesz sie, olewaj, ignoruj, milosc trafi w najmniej spodziewanym momencie. Zycze Ci szczescia, nie robisz nic zle, ciesz sie zyciem tu i teraz. Miej wywalone, serio, powodzenia.

    0

    0
    Odpowiedz
  70. Dziś jest hipergamia, wyszukaj co to i poczytaj o psychologii ewolucyjnej. Kobiety szukają mężczyzny z ładną mordą, liczy się wygląd i tyle.

    0

    0
    Odpowiedz
  71. Musisz w sobie zacząć szukać cząstek alpha. Bycie bardziej samczym nie jest złe. Możesz być wrażliwym gościem, super przyjacielem, ale bądź wrażliwy na niesprawiedliwość i zło, a nie na kawie z koleżanką, bycie męskim to sztuka.
    Czas zacząć od dzieciństwa i przerobić relacje z ojcem i z matką oddzielnie, by móc w końcu stać się facetem. Coś czyli, że reflektujesz siebie jako kogoś, kto nim nie jest i szukasz przyczyny w kobietach, że są takie czy inne. Tym czym się czujesz to odbijasz na rzeczywistość. Więcej luzu w dupie, rób to co lubisz, wydaj pieniądze na rzeczy, które są dla Ciebie ciekawe, śmieszne i beztrosko się zachowuj jakbyś znów miał 16 lat, a w tle kontroluj wszystko i będzie dobrze. Reszta sama przyjdzie

    0

    0
    Odpowiedz
  72. Nic na siłę. Miłość to światło a małżeństwo to rachunek za nie.

    0

    0
    Odpowiedz
  73. „A, to w takim razie nie wiesz, jaka jest idea tej akcji. Stolpersteine się wbrukowuje tam, skąd danego człowieka zabrano i nie wrócił. Ostatni adres.”

    Tyle, to akurat wiem. 🙂 Tylko, że chodzi mi o to, że podążając za modą na upamiętnianie wszystkiego, zawsze do tych dzisiejszych Stolpersteine mogą dojść kolejne (no bo jeśli upamiętniamy jedną osobę z danej kamienicy, to czemu nie wszystkie?), a potem następne dotyczące już czegoś innego. No bo „moda”. Tak, jak Ci wcześniej pisałam: nie możemy zamienić całego świata na coś w rodzaju skrzyżowania cmentarza z muzeum. Dlatego pomysł na tego rodzaju pomnik, jak te kamienie, jest fajny, ale tylko do momentu, gdy nie stanie się przesadą z powodu umieszczania ich gdzie się da, w olbrzymich ilościach, i z każdego powodu, jaki ktoś uzna za stosowny. Liczba ofiar II wojny, innych wojen, zbrodni, strajków czy zamieszek jest liczona w dziesiątkach, nawet setkach milionów (w zależności od tego, jak długi okres czasu sobie ustalimy). Gdybyśmy chcieli każdą z nich upamiętnić w ten sposób, nie byłoby niczego innego na ulicach, a ludziom by po prostu spowszedniało.

    W Berlinie jest Versunkene Bibliothek, prawda? Też oryginalny pomysł na pomnik. Gdy jest to jedyne tego rodzaju miejsce, lub ewentualnie gdzieś tam rozsiana po świecie jest jeszcze jakaś ograniczona ich ilość, to robi to lepsze wrażenie na ludziach (a wraz z wywartym wrażeniem zapada im w pamięć – i o to właśnie chodzi), niż gdybyś miał na kopy takich upamiętnień, na które ludzie zwyczajnie przestaliby zwracać uwagę. A przecież palenie książek nie było jakimś jednostkowym wydarzeniem tylko w tym konkretnym miejscu i czasie. Palili naziści, paliła inkwizycja, palił ktoś tam inny, choćby ministranci w Gdańsku „Harry’ego Pottera”.

    To jest jak z wieżą Eiffla czy Statuą Wolności – jest jedna, nie tysiąc, a jednak praktycznie wszystkim na świecie jest znana.

    „Dwutom Grabowskiego i Engelkind miałaś w ogóle w rękach, czy opierasz się na Newsweeku?”

    Opieram się na doniesieniach medialnych z różnych źródeł, nie tylko z Newsweeka ( choćby: rp. pl/Plus-Minus/305179916-Pogruchotana-pamiec-o-Zagladzie. html ).

    Książki w rękach nie miałam i w tym akurat wypadku absolutnie mieć nie będę. Z dwóch powodów. 1. Bo skoro wiem, że źródło jest wątpliwe, to nie widzę powodu, by czerpać z niego informacje, gdyż nie będę w stanie zweryfikować danych, a nie wiem co jeszcze z tego, co tam jest zawarte, nie jest zgodne z faktami a jest tylko pisaniem autorów pod upatrzoną przez nich tezę (a jest tego więcej niż tylko to, co obejmował sam proces o zniesławienie jakiejś rodziny, choćby to, że badania były robione nierzetelnie na manipulowanych statystykach). Tak samo nie czerpię informacji z dzisiejszego TVP czy z teorii spiskowych Alexa. Po prostu – źródło jest „spalone”. I to nie tylko w przypadku tego tytułu, a wszystkich innych, jakie ci autorzy napisali czy kiedyś jeszcze może napiszą. 2. Nie będę współfinansować przypadków zafałszowania historii (taki mały bojkot).

    Zaś przy okazji tego tytułu Newsweeka, uważam, że upieczono nim trzy pieczenie na jednym ogniu. Po pierwsze, sprzedaż samej gazety, po drugie, metoda promocji „kontrowersyjnej” książki, po trzecie właśnie ta nieszczęsna narracja o „Polakach-antysemitach”, jaka w m. in. taki sposób utrwalana, pokutuje i na świecie i w naszych mediach. I ze wszystkich tych trzech powodów jest to zwyczajnie parszywe.

    „Nie wiem. I nie wydaje mi się, żeby kiedykolwiek było głośno. To jest czysto polska shitstorm, której się brzydzę i nie śledzę.”

    No wiesz… Jeśli odbiorcy danej prasy/radia/TV, która ma na koncie takie sformułowania, na całym świecie są liczeni w milionach (a nawet i w znacznie większej liczbie), to w zasadzie wszystko, co z tych mediów wyjdzie, jest głośne.

    A gdy jest regularnie powtarzane przez lata, no to potem ludzie w to wierzą, i skutkiem tego są takie listy, jak ten, który przytoczyłeś, że jakaś kobieta po przyjeździe do Stanów zderzyła się z amerykańskimi poglądami na Polaków. Przecież skądś się jednak wzięło, że się pisze o „polskich obozach koncentracyjnych”, a nie, dajmy na to, czeskich czy francuskich. I pisze się o nich pomimo tego, że powszechna jest wiedza, że wojnę w Europie rozpoczęli Niemcy. No ja nawet mogę zrozumieć, że jakiś redneck na odludziu, gdzieś tam w Arizonie, nie zna tego typu rzeczy, bo może nawet na mapie nie jest w stanie pokazać, gdzie co leży, dlatego wierzy gazecie, gdy ona napisze że obozy zagłady ale już dziennikarz prestiżowych gazet – i co więcej, jego naczelny zatwierdzajacy artykuł do publikacji – chyba jest na tyle wykształony, żeby choć w zarysach znać najnowszą historię, nie? A jednak sformułowania się powtarzają…

    I tak BTW, zauważyłeś, że np. Izrael i społeczności żydowskie stale atakują Polskę za „antysemityzm”, a nacji, która była „głównym architektem” i wykonawcą zbrodni na Żydach jakoś nie? Jeszcze nie słyszałam, by w ostatnich paru dekadach jakiś przedstawiciel rządu Izraela mówił publicznie coś takiego, jak Katz, że „Niemcy wyssali antysemityzm z mlekiem matki”. Co jest? Syndrom sztokholmski mają, czy kasa im się zgadza, a i o bieżące interesy z czwartą gospodarczą potęgą świata dobrze jest dbać? Też mam wierzyć, że to przypadek i polskie przewrażliwienie? Coś za dużo przypadków kręcacych się wokól jednego tematu, nie sądzisz?

    BTW2. Plotki chodzą, że Amerykanie odmówili Izraelowi podpisania wspólnego oświadczenia, krytykującego nas za ustawę o mieniu bezspadkowym (kuriozum na skalę świata, że w ogóle musimy takimi ustawami własne interesy zabezpieczać – nigdzie na świecie nie ma i nie było takiej chorej poronionej sytuacji, żeby jakieś firmy- i organizacje-krzaki mogły się w ogóle domagać mienia po obywatelach jakiegoś obcego państwa, którzy nie zostawili żadnych krewnych, wszędzie takie mienie przechodzi na skarb państwa; nie wspominając już o polsko-amerykańskiej umowie z lat bodaj 60-tych regulującej tę kwestię na podstawie czego to USA wypłacało odszkodowania). O dziwo, wyszli z założenia, że rząd izrealski przegiął pałkę w swoich wystąpieniach i retoryce na ten temat oraz w zastosowanych pierwszych z tego powodu dyplomatycznych sankcjach względem RP. A podobno to tylko u nas histeria z powodu wypowiedzi władz Izraela i niektórych Żydów na temat współnych relacji i historii…

    A czy śledzisz czy nie, to Twój wybór. Ale chyba dociera do Ciebie ten prosty fakt, że skoro ludzie masowo wierzą w to, co płynie z mediów (sam przecież pisałeś o tym, jak nas Zachód postrzega, a poza tym wiesz też, jak skutecznie działa nawet tak prymitywna propaganda, jak ta z TVP), to jak się im utrwali ten obraz Polaka-antysemity i polskich obozów zagłady Żydów, to część z tego błota spadnie też i na Ciebie w dowolnych relacjach z kimś gdzieś tam na świecie? Nie przeszkadza?

    I jeszcze coś. Tyle jest tego gadania o tym polskim antysemityźmie i śmierci Żydów z rąk Polaków w czasie okupacji jako rzekomym dowodzie na to. A przecież jest jeszcze coś. W okupowanej Polsce tylko część z tego drobnego odsetka Żydów-polskich ofiar zginęła z powodu polskich zdrajców czy szmalcowników. Część padła ofiarą tego, że Polaków zmuszano do udziału w wyłapywaniu Żydów. I tu pojawia się ciekawa rzecz. Otóż nie tylko Polaków do tego zmuszano (ja już pominę inne okupowane nacje, np. Francuzów, Belgów, Norwegów czy Holendrów mające swój udział w ich zagładzie; gdzie te wrzaski z Izraela o tym frankońsko-norweskim antysemityzmie…). Zmuszano do tego też Żydów. Czy historycy (a w zasadzie to pseudohistorycy w tym wypadku) Engelking z Grabowskim zapomnieli o tym, że tzw. Judenraty dostarczały listy Żydów, których miano odstawić do transportu do obozów koncentracyjnych? To jak to jest? Zmuszany do tego, by brać jakiś udział w łapaniu Żydów Polak, jeden na ileś tam tysięcy (czy może nawet i więcej niż na kilka tys), to: „urr, durr… Polacy (wszyscy) to antysemici”. Żydzi zmuszani podobnie do współpracy z Niemcami (od egzekwowania narzuconych „opłat” po listy osób przeznaczonych do eksterminacji) – problemu nie ma… Engelking nawet ich usprawiedliwia, twierdząc, że nie miały wyjścia (Podwójny standard. Znów. I ewidentne zakłamanie. Nie Twoje, tylko ich i im podobnych.). Oczywiście to, że w okupowanej Polsce, jako jedynym kraju, groziła śmierć dla całych rodzin za jakąkolwiek pomoc Żydom, ma głęboko w dupie, bo przecież według niej, my to „antysemici”, no a poza tym przecież: [i]”dla Polaków to była po prostu kwestia biologiczna, naturalna – śmierć jak śmierć, a dla Żydów to była tragedia, to było dramatyczne doświadczenie, to była metafizyka, to było spotkanie z Najwyższym, czy nie wiem, w jaki sposób oni przeżywali tą śmierć.”[/i]. Skończona rasistka na podstawie własnych urojeń zrównała nas z bezrozumnym bydłem (i to nie w przenośni rozumianym) mordującym w amoku jak leci, przy którym pijana sowiecka swołocz masakrująca ludność cywilną po drodze na Berlin, to jest jeszcze od biedy cywilizowanymi ludźmi, a Ty mi opowiadasz, że Ci się nie podoba, że mam o niej takie zdanie na podstawie tego, co sobą ona reprezentuje i co publikuje.

    A tak swoją drogą, na logikę. Gdyby ci krwożerczy, antysemiccy od niemowlęctwa itd. Polacy naprawdę chcieli wymordować Żydów, to przy takiej ówczesnej przewadze liczebniej Polaków w stosunku do Żydow (będzie z 10 do jednego, nie?) i znajomości środowiska, z którym mieszkało się po sąsiedzku, ani jeden Żyd by się nie ostał w 24 godziny po rozpoczęciu niemieckiej okupacji i niemieckiej „zachęty”, albo choćby przyzwolenia, do tego rodzaju działania. I nie potrzeba by było do tego stawiania ani jednego obozu, a nawet ani jednego naboju (nie mówiąc już o tym, że mając do Żydów takie podejście, jak się o nas po świecie mówi, z powodzeniem mogliśmy przecież wymordować ich jeszcze na długo przed wojną). A tymczasem Niemcom nazistowskim zajęło to bite pięć lat i ponieśli też spore wysiłki organizacyjne, a i tak nie udało się im wymordować ich wszystkich.

    0

    0
    Odpowiedz
  74. Nie zesraj się . Pewnie masz stuleje

    0

    0
    Odpowiedz
  75. Mam tak samo jak Ty 😀

    0

    0
    Odpowiedz
  76. Idź na siłkę. Ogarnij się. Dziewczyny nie widzą w tobie samca tylko dużego dzieciaka. Problem jest na dwa, trzy zdania a napisałeś elaborat.

    0

    0
    Odpowiedz
  77. Wykop przegryw dawaj

    0

    0
    Odpowiedz
  78. Spoko, ja się zastanawiam co ze mną nie tak. Wprawdzie nie mam 30 lat tylko 23, ale chłopaka nie miałam nigdy, nawet nikt nie był zainteresowany. Kiedyś było mi przykro, teraz też się nie zanosi na to, ze ktoś zwróci na mnie uwagę, ale jakoś przestało mnie już to obchodzić.

    Powiem jako kobieta, większość dziweczyn (oczywiscie nie wszystkie) ma na serio wygórowane oczekiwania. Może naoglądały się za dużo filmów i nie odróżniają fabuły od rzeczywistości, nie widzą, że takie relacje jak w filmach nie istnieją.
    Banalne to co napiszę, ale serio wszystko jeszcze może się zdarzyć. Pamiętaj tylko (chociaż u facetów pewnie nie istnieje takie myślenie) żeby nie żenić się tylko dla samego faktu. Są takie desperatki, które nie zwracają za bardzo uwagi na faceta, chcą tylko wyjść za mąż, bo koleżanki już mężatki, a ona nie.. Trzymaj się.

    0

    0
    Odpowiedz
  79. Jeśli będziesz mieszkał sam na swoim własnym mieszkaniu i będziesz całkowicie niezależny od rodziny, to prawdopodobnie dziewczyny same to wyczują i będą się pchały do związku z Tobą. Wtedy dopiero zacznie się cyrk, bo można naprawdę źle wybrać i niektóre kobiety potrafią mocno zepsuć człowieka . Obyś nie musiał potem tęsknić do samotnego życia . Pozdrawiam

    0

    0
    Odpowiedz
  80. Stary…przepraszam nie dotarłam do końca !

    0

    0
    Odpowiedz
  81. Bo właśnie jesteś taki „nice guy”, ale nikt więcej.

    0

    0
    Odpowiedz
  82. Czemu chujnia nie działa?

    0

    0
    Odpowiedz
  83. Możesz umówić się że mną 🙂

    0

    0
    Odpowiedz
  84. znowu jakiś zjebany simp z reddita się tu przywlókł…. wracaj do Fortnite ziomuś

    0

    0
    Odpowiedz
  85. Napij się siku kozy. To skarbnica jodu, potasu, krzemu i innych cennych pierwiastków niezbędnych do życia.

    0

    0
    Odpowiedz
  86. Czyli z twoich gówno wartych wypocin wynika, że jesteś tylko jebanym prawiczkiem co nigdy nie ruchał i mega nieudacznikiem. Ja jebie, że też taki pajac jeszcze chodzi po ziemi i tlen zabiera. Złapałeś chociaż jakąś fajną laskę za dupe ? Pewnie nie, bo przecież jesteś tylko pieprzonym zlamasem ;).

    0

    0
    Odpowiedz
  87. Jesteś gruby brzydki śmierdzisz i nadajesz się do pchania taczki ze smarem do czołgu

    0

    0
    Odpowiedz
  88. Może morda nie taka?
    Albo za miły jesteś.

    0

    0
    Odpowiedz
  89. kurwy to kurwy, tyle w temacie

    0

    0
    Odpowiedz
  90. Naucz się pisać brudny kucu

    0

    0
    Odpowiedz
  91. 🙁
    chuj w dupe kurwa i flash na rampe do kurwy jasnej

    0

    0
    Odpowiedz
  92. Aaa ale o co chodzi!?

    0

    0
    Odpowiedz
  93. Weź to kurwa przepisz na czysto, nie dziwię się, że nikt cię nie chce, skoro nie wiadomo co pierdolisz xD

    0

    0
    Odpowiedz
  94. Jedź na dziwki

    0

    0
    Odpowiedz
  95. Jak tak bedziesz probowal znalezc dupe, to zapomnij. Nie rob z Siebie palanta, badz mezczyzna i badz bardziej agresywny do cipek. Badz dla nich brutalem, zlap za kapsko, za jej dupe, przyciagnij do Siebie i pokaz jej, kto tu rzadzi. Ja mam 60 lat, a dmucham 20-tki. To nie dupy sa problemem, Ty ty sam. Zacznij pracowac nad soba i wiecej sluchaj niz mow, o Sobie zawsze mow jak najmniej, okrywaj sie pewna tajemnica. Lekcewaz ich telefony, sms’y (przez pewien czas), a dopiero odpowiadaj po 3-4 godzinach. Badz soba, a dupy traktuj z gory, ale badz gentleman’s jednoczesnie

    0

    0
    Odpowiedz
  96. Kurwa, tyle napisałeś. że nie chciało mi się czytać.

    0

    0
    Odpowiedz
  97. Cześć
    tutaj nie ma żadnej czarnej magii ani cudów. Problem jest natury fizycznej. Powiem bez owijania w bawełnę: nie podobasz się im z wyglądu. Wygląd jest najważniejszy szczególnie dla kobiet które same siedzą w łazience godzinami. Osobowość ma znaczenie dopiero jak przekroczysz pewien próg wyglądu, inaczej jest bez znaczenia. Twój problem polega na tym że ty go nie przekraczasz. Nie łódź się że chodzi o coś innego. Jak się kobiecie gość podoba z wyglądu to jest w stanie wiele zrobić i znieść żeby go mieć.

    0

    0
    Odpowiedz
  98. człowieku naucz się pisać czytelnie

    0

    0
    Odpowiedz
  99. Minęły prawie dwa lata od Twojego postu. Jeżeli jesteś tak chaotyczny jak Twój wpis to może wyciągnij z tego wnioski. Facet z mieszkaniem i samochodem musi mieć jeszcze jakieś wady skoro dziewczyny się nim nie interesują. Jest tu jakaś niespójność, mieszkanie bez kredytu ale mieszkasz z rodzicami. Może to jest problem. A może źle to zrozumiałam.

    0

    0
    Odpowiedz
  100. Kobiety nie lubią:
    – prawdy
    – grzeczności
    – pewności jutra z tobą
    Lubią za to:
    – ściemy
    – puste obietnice
    – mieć powody do zazdrości
    – ciągłą niepewność
    Za tym będą podążać, będą się zarzekać że jest odwrotnie, ale to właśnie te negatywne aspekty sprawiają, że facet jest w ich oczach atrakcyjny

    0

    0
    Odpowiedz
  101. Idź umyj cipe i nie pierdol

    0

    0
    Odpowiedz
  102. Piękne związki, to kurwa na filmach,a rzeczywistość jest inna.

    0

    0
    Odpowiedz

Kurs Euro

Od zarania dziejów sprytnie robi się z Polaczków niewolników i utrzymuje się ich sytuację materialną na takim poziomie, żeby tylko nie zdechli z głodu i wydawało im się, że im się poprawia, kiedy realnie zarabiają wciąż tyle samo. Chodzi o to, żeby utrzymać w ryzach największych niewolników Europy, a jesteśmy nimi my. Wykorzystuje się kolejne proste triki do tworzenia iluzji dobrobytu, utrzymując ten sam, lub nawet gorszy status przeciętnego niewolnika Polskiego. Polaczek myśli, że zarabia więcej, a w rzeczywistości jest na tym samym poziomie dobrobytu, albo jeszcze niższym. Wystarczyło, że w dwa miesiące globalne elity i banki centralne udupiły złotówkę o kilkanaście procent, a w połączeniu z inflacją realną pożarło to realnie kilkadziesiąt procent wynagrodzenia Polaków od początku roku. Więc de facto mediana zarobków Polaczka to dalej 500 euro. Zebrały się szychy i dyskusja wyglądała tak: Ok, drukujemy, tu granicę zamykamy, tu zostaje, ok, a co robimy z Polaczkami? A no to jepnijcie złotowkę o kilkanaście procent w dół, żeby to bydło przez ten czas tanio robiło dla zachodnich firm. Potem się coś wymyśli. Jak 10 lat temu, gdy euro było po 3 zeta z hakiem, a teraz już szoruje po 4,60 to co nam się poprawiło? Oczywiście 90 procent Polaczków nadal się nie kapnęło, że nie ma żadnego progresu w naszym dobrobycie i nigdy nie będzie. Progres to mają w innych krajach
. My tylko oddalamy się od krajów wysoko rozwiniętych, zamiast się do nich zbliżać. No, ale wkrótce cały nasz naród wymrze, bo na szczęście jakoś nie chce się rozmnażać. I bardzo dobrze. Po co płodzić kolejnych niewolników dla zachodnich koncernów, makiawelicznych polityków i polskich Januszy biznesu? I tak to wszystko jebnie, bo na glinianych nóżkach stoi i całe szczęście. Ludzie już się tylko męczą. Jak myk z Euro spełni swoją rolę to wymyślą kolejny, jakiś inny, żeby Polaczkom skrócić łańcuch. Już piertolą coś o suszach i pewnie skończy się tak jak zawsze. Polaczki stracą hajsy. Następnie będzie pieprzenie przez 5 lat, że COVID nadszarpnął wszystko, więc firm nie będzie stać na podwyżki, a ceny będą musiał jak zawsze wyjebać do góry, nie w dół. I tak się Polskich niewolników redukuje, żeby zawsze za więcej niż michę ryżu nie tyrali. Jak usłyszycie jakieś nowe słowa: helicopter money, redukcja czegoś tam, otwarcie, zamknięcie, musimy się wspierać, tarcza, nowy projekt, nowa ustawa, drzewko (nie ma czegoś takiego, ale może coś wymyślą i tak to nazwą), zmagamy się, przede wszystkim chcemy… to wiedzcie, że to są tylko puste frazesy na nazwanie tego samego zjawiska: zabranie polaczkom hajsu, żeby mieli mniej. Po prostu ciągle robi się to samo, ale wymyśla nowe twory, żeby mózg Polaczka czymś zająć, gdy będzie biedniał.

311
379
Pokaż komentarze (26)

Komentarze do "Kurs Euro"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Nie wiem kto Cię minusuje za napisanie prawdy.

    0

    0
    Odpowiedz
  3. Jak najbardziej się zgadzam dlatego sprzedałem co miałem i wyjechałem na zawsze.

    0

    0
    Odpowiedz
  4. Dobre i prawdziwe, niestety!

    1

    0
    Odpowiedz
  5. Co do populacji to plan Adolfa sie udalo zrealizowac. Tez chcial ograniczyc liczbe polakow żeby tylko miec jakichs niewolnikow

    1

    0
    Odpowiedz
  6. A może zamiata euro, to kup sobie nowy mózg? Albo zainwestuj w związek z jakim bogatym facetem. Będziesz leżał na kanapie i oglądał pornusy

    0

    11
    Odpowiedz
  7. Ostatnio czytałem, zże we wzroście goapodarczym prześcignęła nas Rumunia. Rumunia, z której wblatach 90-tych ciągneliśmy łacha. Tylko oni porobili naprawdę dobre zmiany, a nie bzdury i złodziejstwo, my się kłócimy o aborcję, a oni obniżają podatki… Nie będzie w Polsce dobrze…

    0

    0
    Odpowiedz
  8. Nie wiem skąd tyle minusów jak to sama prawda

    0

    0
    Odpowiedz
  9. I teraz pewnie każdy myśli „o nie on mnie nazwał Polaczkiem” kilkanaście realnych i konkretnych argumentów później umysł nadal je odrzuca i analizuje słowo „polaczek”. I tak to działa od lat, np w wiadomościach, kolejność newsów jest taka: zły głupi trzaskowski czy tam morawicki, podatek, podatek, cięcia, inflacja, podatek, ale umysł słuchacza dalej wkręca coś o jakimś morawieckim i głuchy na resztę WAŻNYCH i zatrważających faktów… Globalny dostęp do informacji sprawił że 10% ludzi coś wie i nie wie co ma robić a 90% to kretyni

    33

    0
    Odpowiedz
  10. Slyszales o restpolen i generalnym gubernatorstwie czy rysowales kutasy na lekcjach historii?

    0

    0
    Odpowiedz
  11. Oczywiście. Biedni Polaczkowie. Cały świat przeciwko nam, wszyscy spiskują i knują przeciw nam.
    ***** ***

    0

    1
    Odpowiedz
  12. Skończyłeś już szczekać, spasiony polaczki? Jak tak to won do roboty a nie się lenisz jak kompletna ciota.

    0

    11
    Odpowiedz
  13. Opisałeś efekt działania pieniądza fiducjarnego, z którego pośrednio poprzez demokrację (kupowanie głosów za zadłużanie = programy społeczne/narodowe i inne) wynika socjalizm, z którego z kolei wynika redukcja klasy średniej, bieda i wszechwładne państwo. Zamiast indywidualizmu jest kolektywizm: w imię społeczeństwa, w imię potrzeb wszystkich, w imię kraju, a nie w Twoim imieniu. Człowiek staje się społeczny, państwowy podporządkowany ogółowi. Sprawiedliwość społeczna, społeczne przyzwolenie, programy wsparcia to i tamto. Te marksistowskie indywidua nazywają się dla niepoznaki prawicowcami, a są dalej na lewo niż PZPR. Wystarczy skończyć z możliwością nieograniczonego tworzenia pieniądza i wszystko wróci do normy (a co za tym idzie – także wielkich wojen). To jednak zadanie nie do wykonania w poszczególnych krajach. Towarzysze z BIS, World Bank i innych takich na to nie pozwolą.

    9

    0
    Odpowiedz
  14. Taaa jest, dokładnie tak jak piszesz. Powiem tak, chuj z tym krajem i jego mieszkańcami. 80% wszystkiego tutaj to chujnia, grzybnia i patatajnia…

    23

    0
    Odpowiedz
  15. No może coś w tym jest, ale nie sądzę żeby takie zjawisko miało miejsce tylko w Polsce. Nie wiem też skąd takie przekonania, że za granicą to wszystko tylko lepsze, a Polska zawsze w dupie. Bywałem w różnych krajach i poznałem różnych ludzi, nie wszędzie jest tak kolorowo jak się wydaje. Na zachodzie jest jeszcze większy zamordyzm niż u nas, tylko tam się ludzie tak nie burzą, bo mają inną mentalność. U nas Kowalski szuka winy za swoją niedolę wszystkich wokół, a tak na prawdę tkwi w tej beznadziei bo nie chce mu się opuścić strefy komfortu i ogarnąć swojego życia. Większość ludzi w Polsce tkwi w jednej chujowej pracy za marne pieniądze i tylko narzeka że inni zarabiają więcej.

    41

    0
    Odpowiedz
  16. I dobrze Polaczki to z natury niewolnicy

    0

    0
    Odpowiedz
  17. W innych krajach jest różnie. Niemcy z Berlina nie mają mieszkań i aut, wynajmują i jeżdżą metrem. Amerykanie bankrutują przy większych problemach zdrowotnych. Chińczykom się poprawia ale dalej nie mają lepiej od nas. Tak że ten…

    3

    0
    Odpowiedz
  18. Nie wiem po co się wypowiadasz, skoro nawet tu nie zarabiasz. Już po pierwsych zdaniach nie warto czytac, tych wypocin

    0

    6
    Odpowiedz
  19. Za samo określenie „Polaczek” chętnie naplułbym ci w pysk i poprawił z liścia.

    0

    207
    Odpowiedz
  20. Podziekuj ojcu mam to samo hahahahah

    0

    0
    Odpowiedz
  21. Tarcza (antyinflacyjna) właśnie się spełnia. Dobry wpis, myślę że zestarzeje się jak wino.

    0

    0
    Odpowiedz
  22. A ty pało kim jesteś ni psem ni wydrą? Żal mi ciebie.

    0

    9
    Odpowiedz
  23. dlatego ja spierdolilem z tej zagrody dla niewolnikow

    14

    0
    Odpowiedz
  24. Nasz dużo racji, a chyba jesteś na jakiś proszkach lub po grzybkach bo to co piszesz to ni sładu ni ładu i kupy się nie trzyma.

    0

    9
    Odpowiedz
  25. Sam podałeś diagnozę problemu „Wystarczyło, że w dwa miesiące globalne elity i banki centralne udupiły złotówkę”

    No więc najprostszym rozwiązaniem jest … nie mieć złotówek. 🙂 Wymieniaj sobie co jakiś czas zaoszczędzone PLNy na złoto i srebro i po problemie.

    0

    0
    Odpowiedz
  26. Trzeba było nie głosować na PIS rylko na partie, które były za wprowadzeniem EUR w Polsce.

    0

    1
    Odpowiedz
  27. Zmień lekarza ,lekturę i mentora.Dziekuje zdrowia

    0

    11
    Odpowiedz

Przepych

Wkurwia mnie otaczający mnie przepych wśród ludzi. Jesteśmy społeczeństwem i cywilizacją iście konsumpcyjną i wszystko obraca się tylko wokół pieniądza a dokładniej rzeczy materialnych, jak najlepszych, jak najdroższych i jak najbardziej idealnych. Mówił o tym nawet ostatnio jeden z popularnych na yt trenerów. Wszyscy faceci i wszystkie kobiety wyglądają po prostu w 99% tak samo. Wszystko musi być oryginalne, buty, zwężone spodnie, koszulka z Calvina Kleina, Levisa, Giorgio Armani, no po prostu wszyscy kurwa wyglądają tak samo i dążą do tego, żeby te łachy kupić. Wszyscy faceci obcięci na pędzla a wszystkie laski te same proste i farbowane włosy, te same brwi zrobione henną, te same makijaże, klony po prostu. I najśmieszniejsze jest to, że ludzie spędzają pół swojego życia na tym, żeby tylko i wyłącznie na to zarabiać i siedzieć 3 h w łazience i pokazać się potem światu i być akceptowanym w społeczeństwie i wyglądać jak z gazety. A wszystko po to, żeby każdy na Ciebie spojrzał i żebyś był/a w normie i podobała się innym. Nie ma już w ludziach normalności. Spontaniczności, naturalności. Nikt nie jest sobą. Bo każdy jest kopią. Usilnie dążącą do bycia zajebistą. Jesteśmy bandą coraz większych debili, naprawdę, świat zmierza w opłakaną stronę.

541
44
Pokaż komentarze (28)

Komentarze do "Przepych"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Ja jestem naturalna i chuj mnie obchodzi co o mnie myślą. I nie mam oryginalnych ciuchów choć stać mnie.

    0

    0
    Odpowiedz
  3. Po co to pierdolisz? Bzibziak

    0

    0
    Odpowiedz
  4. Po co to pierdolisz?
    Bzibziak

    0

    0
    Odpowiedz
  5. we we nie pierdol

    0

    0
    Odpowiedz
  6. Co tam Polaczku obiboczku? Zazdrościsz? Sam nie masz, to pewnie chcesz, żeby inni też nie mieli. Do roboty kurwa nierobie!

    0

    1
    Odpowiedz
  7. Od dwóch lat twierdzę, że 95% ludzi stanowiących tło należy traktować jako debili lub potencjalnych debili, każdy w swojej subiektywnej ocenie powinien również tak to rozważać. Do puki nie poznasz człowieka bliżej musisz mieć gdzieś w świadomości że może być dla Ciebie zwykłym debilem gdyż tak właśnie jest. Jako potwierdzenie mojej teorii jest prosty fakt, zobacz ilu ludzi pośród których się obracasz są dla Ciebie osobami które śmiało możesz nazwać przyjacielem lub nawet dobrym znajomym i jaki procent stanowią na tle całej reszty która gdzieś przemyka Ci przez życie? Co do świata nakierowanego głównie na konsumpcję, bogactwo materialne i hajs to normalne, jesteśmy cywilizacja „zachodnią” a z tym wiąże się brak wiary we wszystko poza pieniądzem on jest bogiem, decyduje o twoim pseudo statusie który tak naprawdę każdy ma gdzieś, ale nie przejmuj się to debilny zachód dla pustych, ograniczonych emocjonalnie debili. Dla mnie liczy się jedynie dobro rodziny, zdrowie i szczęście, cała reszta to tylko dodatek do tego i jeśli jest grosz to ok ale jeśli nie ma to też nie rwę włosów z głowy. Lubię gadżety, bajery ale tylko dla własnej rozrywki kupione za gotówkę a nie brane w kredyt czy na leasing bo to nie świadczy o bogactwie a raczej o tym że dałeś się zrolować bankom i reklamom w mediach. Doskonały przykład to np w 2014 kupiłem auto nowe z salonu bo chciałem mieć nowe auto średniej klasy, zaraz będzie 7 lat jak nie włożyłem w nie ani złotówki poza eksploatacją, wiesz jakie jest zdziwienie jak na pytanie kiedy kupię nowe odpowiadam że jak te zezłomuje ? Oczy wychodzą z orbit zwłaszcza dla tych co wpadają nowym audi w leasingu bo koszta i prestiż musi być 🙂 Nasrał ja na ten prestiż niech banany bujają się bankowymi autami ja podziękuję, ja wybieramy spokój i stabilność, a nie dymanie na raty dla banku. Nie zrozum mnie źle sami też z żoną mamy kredyt na dom ale dom był naszym marzeniem i też potrzebą a auto to zwykły bajer tak samo jak iPhone czy sikor na łapie za 5 kafli, puste nic nie znaczące pierdoły dla pustych nic nie znaczących ludzików, często nie szanujących ciężko zarobionych pieniędzy.

    1

    0
    Odpowiedz
  8. gościu dobrze prawisz . ja wyprowadziłem sie dla tego .polecam Koszalin 😉

    0

    0
    Odpowiedz
  9. Cześć zgadzam się w 100% i wiesz cieszę się z tego powodu. Oni marnują pieniądze. I można na nich łatwo zarobić. Uważam że materializm jest jedną z metod samorealizacji jak hobby i inne pasje. Kiedy ktoś nie ma pasji to zostaje materializm.

    0

    0
    Odpowiedz
  10. To zależy kto gdzie mieszka, gdzie bywa, gdzie patrzy,i jak patrzy. Ale ogólnie to tak to wiodąca tendencja naszego pierwszego świata.

    0

    0
    Odpowiedz
  11. Gdybys mial choc odrobine wyobrazni, zrozumialbys jak swiat jest skonstruowany. Chodzi o zysk i sprzedaz ergo konsumpcje.

    0

    0
    Odpowiedz
  12. Coś w tym jest co napisałeś, ale np. czy ktoś chce być naturalnie brzydki?.

    0

    0
    Odpowiedz
  13. Myślałem że tylko ja jestem zjebany 😀 nie no cieszy mnie fakt że jeszcze tacy ludzie istnieją. Gdzie nie spojrzę i nie pójde to chorągiewki każdy zapierdala za modą, jeden z drugim ćpa to reszta ćpie. Zjebany ten świat jest

    0

    0
    Odpowiedz
  14. Nie, nie każdy taki jest. Są ludzie mający o w dupie przepych i podążanie za utartymi trendami. Po prostu ich nie widać, no nie obnoszą się z tym na FB albo na innych mediach społecznościowych.

    0

    0
    Odpowiedz
  15. Jest tak dlatego bo jak sam zauważyłeś każdy chce być akceptowany i lubiany. Nikt nie chce odstawać, być pośmiewiskiem, odtrącanym społecznie, osamotnionym gołodupcem – tak gołodupem, bo tak właśnie określa się tych którzy nie dążą do przepychu i preferują minimalizm. Ja m.in. nie posiadam auta, cały rok przemieszczam się głównie na rowerze i jestem pośmiewiskiem, bo odstaję od normy, bo cytując znajomych „nikt normalny nie jeździ rowerem po śniegu”, bo „która laska poleci na faceta po 30-stce bez auta?” Chcesz być lubiany, szanowany i akceptowany to musisz zachowywać się jak te klony, wyglądać i robić to samo.

    0

    0
    Odpowiedz
  16. A ja to mam w dupie. Jak tylko dzieciaki skończą 18 lat, a mnie nie zabije żaden rak albo nie jebnę sobie w czaszkę z dziewiątki do tego czasu to zapakuję się na mój stary jak węgiel kamienny motocykl – już teraz ma ponad 20 lat, w jeszcze starsze ciuchy, w sakwy wpakuję podstawowe rzeczy potrzebne do przeżycia i wypierdalam w podróż dookoła świata i tyle mnie w tej chujni widzieli. I zamierzam pokazać wszystkim takiego zakurwistego fakera że jeszcze takiego nie widzieli. Nie musi być na bogato byle z dala od tej pojebanej cywilizacji, po największych zadupiachj ever, z dala od polityki i rodziny. Niech se radzą. Trącał ich pies.

    0

    0
    Odpowiedz
  17. No może nie każdy. Mieszkam za granicą w małym niemieckim miescie nic specjalnego. Tu ludzie wyglądają jakby czas zatrzymał się w latach 90tych. Czyli normalnie. Jasne zdarza się widziec u kogos plecak czy dzokejke z adidasa. Ale nie ma chyba az takiego parcia na te wymuskane imidże jak zerżniete z celebrytów. Naromiast gdy przyjezdzam na rodzinny slask to ja wygladam osobiscie jak wiesniak totalny wsrod samych influencerów… od stóp do głów wyubieranych w obcisłe ledzinsy chlopaki w jakies celviny i te brwi wlosy dokładnie tak jak piszesz… albo te kurwa męskie drwale, szkoda że ryj nie pasuje na modela coniektórym. Pozy na wypiętą dupe klate dziubek … jakby w kazdej sekundzie zycia był lub była filmowana z ukrytej kamery jak w bigbrader. Ciągła poza. Ciągłe udawanie. Kurde kiedys były metale punki teraz nie ma nic tylko influencery. Rocknroll umarł… rock jest martwy stary….

    0

    0
    Odpowiedz
  18. No i wszystkie baby maja pipki wydepilowane

    0

    0
    Odpowiedz
  19. Pieprzysz. Jestem sobą. Budzik dzwoni o 5.09, wstaję, a o 6.12 jestem już na drodze w aucie. mam w dupie modę. Ubieram się czysto i schludnie. Tak jak mi się podoba. Nie oglądam TV , bo jest totalnie beznadziejna ( z małymi wyjątkami). Nie chodzę do kościoła. Strzelałbym do księży, ale nie mam czym. Mam w miarę przyzwoitą posadę, nie jakieś luksusy, ale większość dałaby się pokroić za nią. Ale niespecjalnie ją szanuję. Bo mnie też niespecjalnie szanują. To już 16 firma w moim życiu. Robię co chcę i jak chcę. Nie jestem taki jak inni. Większość tych innych, te klony, to zazwyczaj półgłówki nie zastanawiające się zbytnio nad sensem życia. Ale każdy robi co chce. I ja im tego nie zabraniam. Mam to gdzieś. Ale uważam, że ciągniemy w dół. I to jest przykre.

    0

    0
    Odpowiedz
  20. szkoda że o żarciu nie jest tak dobrze nie?.może gdyby tej dziwki wkurwialskiej medycyny by nie było to by można byłoby wtedy wszystko żreć a tak to jest jak jest czyli nicość totalna nic,no….

    0

    0
    Odpowiedz
  21. oglondam czterecgh pancernych i jako matka mi sie nalezy wincyj dejcie wincyj madkom

    0

    0
    Odpowiedz
  22. to jest najtrafniej ujete

    0

    0
    Odpowiedz
  23. Oglądasz za dużo telewizji, albo mediów społecznościowych i masz wypaczoną wizję rzeczywistości. Fakt większość społeczeństwa wygląda tak samo, ale ciężko wymagać innego stanu rzeczy skoro wszyscy należymy do tego samego gatunku, co wcale nie oznacza, że jesteśmy identyczni. Mimo tak ogromnej liczebności każdy człowiek ma świecie jest inny i niepowtarzalny. A to o czym mówisz dotyczy raczej młodych, lub próżnych ludzi, którzy muszą być na topie żeby nie czuć się gorszym. Ja zawsze miałem w dupie to co jest akurat w modzie, albo jak wyglądają inni.

    0

    0
    Odpowiedz
  24. Rzal ci dupe ściska? Trzeba było się uczyć i zostać Kimś np lekarzem to byś miał a nie typowa cebulka płacze jak to ma źle

    0

    0
    Odpowiedz
  25. Nieprawda. Wyjdź trochę z tego internetu to zobaczysz prawdziwy świat, nie to co na Instagramie.

    0

    0
    Odpowiedz
  26. Tak to właśnie wygląda.

    0

    0
    Odpowiedz
  27. „wszystko po to, żeby każdy na Ciebie spojrzał i żebyś był/a w normie i podobała się innym. Nie ma już w ludziach normalności”
    Ale to jest właśnie normalne. Biologia! Wśród zwierząt stadnych jest tak samo

    0

    0
    Odpowiedz
  28. Coś z prawdy w tym jest 🙂

    0

    0
    Odpowiedz

Wyłudzanie danych

Krótko: wkurwia mnie niemiłosiernie to, że na każdym kroku próbuje się wyłudzać nasze dane. Firmy takie jak Google czy Microsoft wykorzystują każdą okazję, byle zmusić użytkowników do zakładania kont i w konsekwencji – podawania swoich danych. Konfigurujesz telefon? Podaj swoje imię, nazwisko, datę urodzenia. Chcesz aktywować licencję na Office’a? To samo. Chujnia i śrut.

297
27
Pokaż komentarze (13)

Komentarze do "Wyłudzanie danych"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. To dołącz do nich i też wyłudzaj dane. Będziesz mógł wziąć chwilówkę i żyć na czyjś koszt za darmoszke z dnia na dzień jak typowy Polaczek cebulaczek obibok

    0

    1
    Odpowiedz
  3. Racja też to zauważyłem. Kiedyś chyba można było kupić numer telefonu bez dowodu teraz nie. Choć z google jest lepiej. Bo oni tylko przypominają. Ewentualnie jak spamujesz przy zakładaniu kont to chyba wtedy trzeba numer. Nie wiem czy rząd im tego nie narzuca w celu łatwiejszego łapania przestępców itd. Oczywiście rząd powie że to dla naszego dobra. Ale nie ma co zbytnio w to wierzyć. Historia pokazuje, że rządy mają nas w dupie akcja T4. Zabijanie swoich rodaków w wyniku śmierci głodowej.

    0

    0
    Odpowiedz
  4. Też mnie to wkurwia.

    0

    0
    Odpowiedz
  5. To na prawdę straszny kataklizm kiedy chce się za darmo korzystać z cudzej pracy a nie można bez podania w zapłacie swych danych. Zapewne jest milion innych serwisów, które proponują podobne usługi i nie wymagają aż tyle danych. Lecz lenistwo nie pozwala na odnalezienie ich. Choć zapewne zwykły marudyzm i wymagania ponad miarę powodują takie pierdolenie!!!

    0

    0
    Odpowiedz
  6. dokładnie, dlatego mam nadzieję że głośno nadchodzący web 3.0 zmieni tą sytuację.

    0

    0
    Odpowiedz
  7. To jest problem, ale zawsze można podać fikcyjne dane – nawet nikt tego nie sprawdza.

    0

    0
    Odpowiedz
  8. nawet jeśli, nie podasz tych danych to i tak Cię sprawdzą(jeśli będą chcieli). Anonimowość w sieci jest fikcją. Wszyscy co podają nieprawdziwe dane i tak są już rozpoznani. Zapamiętaj sobie raz na zawsze, ilekroć twoja aktywność związana jest z siecią WWW, stajesz się nieanonimowa, nawet jeśli Ci wydaje że jest inaczej,

    0

    0
    Odpowiedz
  9. Do pierdla z nimi tak samo jak z youtubem.
    Youtube wyłudza od ludzi dane i numery karty kredytowej.

    0

    0
    Odpowiedz
  10. Do kryminału z nimi.

    1

    0
    Odpowiedz
  11. Pewnie wyłudzają dane i wykorzystują lepiej nie podawać im mieć na nich wy******
    Powinni dawno siedzieć za to ale nic z tym nie robią.

    1

    0
    Odpowiedz
  12. Da się normalnie używać internetu, redukując Google i Microsoft do minimum. Poczta poza gmejlem, wyszukiwarka DuckDuckGo, Firefox itp

    0

    0
    Odpowiedz
  13. Mnie też to wkurwia niemiłosiernie (bez ironii).

    0

    0
    Odpowiedz
  14. To im napisz: „Co? Chujów STO! a ty jeden, to sto-jeden” i się odpierdoli. Zna: nawet polski bo korzysta z tłumacza Google. Możesz mu nawtykać chujów ile wlezie.

    0

    0
    Odpowiedz

Fenomen youtuberek

Zastanawia mnie ten fenomen wyrastających jak grzyby po deszczu kolejnych żądnych sławy youtuberek. Kto to w ogóle wymyślił i – przede wszystkim – po co? Roi się od nich na całym Youtubie. Pozują na popularne, przebojowe i światowe, podczas gdy w rzeczywistości są bezbarwne, nudne i nijakie. Próbują pokazać, jak ciekawe życie wiodą, jak bogate jest ich wnętrze, jak dobrze orientują się w modnych gadżetach, w jak ciekawych i alternatywnych miejscach bywają, jak zdrowy tryb życia prowadzą itp. W istocie jednak sprzedają swoje życie prywatne za bezcen, kosztem szacunku do siebie i najbliższej rodziny. Często są szykanowane, wyśmiewane i obgadywane. Na rozmaitych forach powstają nawet wątki poświęcone poszczególnym youtuberkom. A same youtuberki chcą pławić się w tej sławie niczym znane celebrytki tylko dlatego, że upubliczniają swoje życie prywatne i intymne. Konsumpcjonizm pełną parą. Ja się pytam: po co kolejna i kolejna „gwiazda” zakłada kanał? Ileż można gadać o tym samym? Większość tych youtuberek to osoby mało urodziwe, często żyjące skromnie, zazwyczaj pozbawione jakichś wyjątkowych talentów czy pasji. Każda stara się być do tego stopnia wyjątkowa, że staje się identyczna jak cała reszta. Prawie wszystkie te vlogi nagrywane są na jedną modłę i są kalką tego, co na amerykańskim Youtubie modne było kilka lat wcześniej. Te youtubowe gwiazdy są tak potwornie schematyczne i przewidywalne w swoich stadnych odruchach, że aż trudno w to uwierzyć. Niewolnice systemu, ludzkich osądów i spojrzeń. Bez własnych poglądów i odrobiny kreatywności. Całe życie w szaleńczym, obłąkanym pościgu za akceptacją, modą i brakiem odrzucenia. Pod dyktando innych. Po co to badziewie nagrywać? Po co pokazywać się w samochodzie w drodze do Lidla, po co opowiadać, co się zjadło na obiad, po co robić te całe „haule” zakupowe? Kogo to obchodzi? I skąd one mają tyle „fanek”? Czym ludzie oglądający te kanały się zachwycają? Czym te internetowe gwiazdki chcą zabłysnąć? Ile można patrzeć na tę nudną codzienność, jaką każda z nich tak samo przeżywa? Nie pojmuję tego.

270
12
Pokaż komentarze (19)

Komentarze do "Fenomen youtuberek"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Oj ktoś tu chyba zazdrości. Nie znoszę takich zazdrośników

    0

    0
    Odpowiedz
  3. Dokładnie, głupie, puste cipy.

    0

    0
    Odpowiedz
  4. Jeżeli nie lubisz tych celebrytów i tych znanych sław oglądać, to lepiej nie oglądaj. Na YouTube jest wiele innych fajnych rzeczy do oglądania, które ludzie tworzą dla pasji, a nie dla pieniędzy.

    Nie wiem o jakich Youtuberkach mówisz, bardziej myślę że identycznym zjawiskiem są Tiktokerki, ale powiem jedno;

    Fenomen YouTuberek lub YouTuberów chwalących się bogactwem kiedyś minie jak każdy inny, albo zakończą swoją działalność jak ludziom znudzi się oglądanie ich lub płacenie donejtów, czy czego tam. Spokojnie, jeżeli nie lubisz sław oglądać to nie oglądaj. Jest wiele innych fajnych filmików na YouTube, a gdy nie będziesz ich oglądać, to nie będziesz ich miał w polecanych i zapomnisz o nich.

    0

    0
    Odpowiedz
  5. Małpa widzi małpa robi oto w tym chodzi. Ludzie oglądają to co jest łatwe i przyjemne. I sami chcą tak robić. A druga sprawa to to że widzi się i słyszy tych najgłoścniejszych. Robią to bo tylko to mogą . Idealnie pasuje powiedzenie wyżej sra niż dupę ma.

    0

    0
    Odpowiedz
  6. Fenomen jest jeden. Siurtuberki pokazując to kim naprawdę nie są i gdzie bywają i jakie są pseudo zazębiste urządza ludzi którzy nie potrafią docenić tego co mają i poczuć że mimo normalnego życia jakie prowadzą są o 2 kroki dalej niż byli wczoraj i jeszcze dalej niż byli rok temu(czytaj progres życiowy.)i wręcz mażą za takim życiem a co za tym idzie oglądają tą nedzną namiastkę życia i żenadę. Siurtuberki wszystko planują czyli tzw. fikcja.

    0

    0
    Odpowiedz
  7. 1) bo można zerowym wysiłkiem rozkręcić niezły biznes
    2) spora część tych kanałów jest masowo zakładanych przez korporacje dla których to jest po prostu zwykła kampania marketingowa

    0

    0
    Odpowiedz
  8. Zacząłem na to patrzeć na zasadzie „Są chętni, to znajdą się oferenci”. Nie brakuje cieniasów którzy wyślą cycatej streamerce ostatnie pieniądze z konta starych, w nadziei że magicznie pojawi się przed nim z nagą, mokrą piczą.
    Niestety, internet przywyczaił nas do szybkich nagród za bzdety i sam jestem temu też winny, wydając kiedyś niby grosze na różne małe usługi i boostery do śmiesznych gierek. Każdy kiedyś musi się nauczyć że z takiego zachowania nic poważnego nie będzie, a takie internetowe lasie poprawnie to wykorzystują.

    0

    0
    Odpowiedz
  9. zgadzam się z piszącym

    0

    0
    Odpowiedz
  10. Ja też nie rozumiem fenomenu tych wszystkich Instagramerek,Youtuberek,Gamerów i cholera wie kogo jeszcze. Przecież 99% tych kanałów to praktycznie to samo, a ich fani mało się nie zesrają.

    1

    0
    Odpowiedz
  11. Zidiociały świat i naród. Trend trwa dopóki starzy mają pieniądze na sponsoring księżniczek i księciów z bajki…

    0

    0
    Odpowiedz
  12. Praca zdalna za biurkiem w domu. Kasa z pajacowania. Hajs zarobiony wygodniej niż gdziekolwiek za nicnierobienie/pitolenie kocopołów. Nie spoci się, nie pobrudzi, sztucznie podniesie swoją samoocenę oraz nie ma szefa janusza. I bąbelków może samemu przypilnować. Amen.

    0

    0
    Odpowiedz
  13. Mordeczko, to są tak zwane słoje na sperme 🙂

    0

    0
    Odpowiedz
  14. Mnie zadziwiaja fotki jedzenia, wtf?

    0

    0
    Odpowiedz
  15. Fajne dupy to i ludzie chętnie oglądają co w tym złego rzal ci dupe ściska

    0

    0
    Odpowiedz
  16. Witam. No wiesz to wszystko jest dla takich samych pustych ludzi jak one. A jest ich troche. I ci pusci ludzie to ogladaja i ciesza sie ze sa super bo to ogladaja. Taka spirala tepoty.

    0

    0
    Odpowiedz
  17. Tak jak tego tekstu do końca, youtuberek nie oglądam. Nie wyświetlają mi się. Nie jestem ich targetem. Po następne, użytkuję yt odkąd powstał i jestem już tak otagowany treściami, które oglądam, które preferuję, że te jutuberki mnie nie dotyczą, nie przebiją się. Nie oglądaj jutuberek. Idź poćwiczyć. Zrób masę. Kobiety się wówczas Tobą zainteresują. No, chyba że masz paskudny pysk – wtedy to czysta chujnia, śrut i torebka gwoździ.

    0

    0
    Odpowiedz
  18. Urwa jakie to prawdziwe. jestem tego zdania od poczatku youtuba. W tym poście jest cała moja „ex”.

    0

    0
    Odpowiedz
  19. Co TY pierdolisz? Czy naprawdę żeś z chuja spadł? Wiesz co? Brandzluj sie sam dalej! Ja ci reki nie podam. Bzibziak.

    0

    0
    Odpowiedz
  20. Być może „problemem” jest właśnie to, że skoro coś takiego powstaje jedno za drugim, to znaczy, że jest na to popyt. :>

    0

    0
    Odpowiedz

Empatia, a raczej jej brak

Cześć, chcę Wam opowiedzieć o jednej z profesorek (od ekologii ) na uczelni, na której studiuję. Otóż problem polega na tym że wymaga ona cholera wie czego a sama nie fośc ze na problemy z naprowadzaniem studentów na do sedna danego zagadnienia to jeszcze odpisuje na malie z tygodniowym opóźnieniem chociaż ktoś może potrzebować szybszej odpowiedzi -w dodatku w niedzielę wieczorem, dzień przed naszymi zajęciami z ekologii. Kiedyś wyslałam jej mapkę którą robiliśmy na zajęciach, dostałam odpowiedź dopiero w niedzielę o 22(!!!) kiedy niektórzy już śpią żeby wyspać się na zajęcia. (Głowa też musi dobrze pracować:) ) Ponadto odpisała mi że niedokładnie ją zrobiłam bo umieściłam jeden symbol o milimetr za daleko (wg Pani profesor.) A jak teraz mamy zajęcia online to przy sprawdzaniu listy każe nam włączać kamerki i mikrofony, jakby jej sama odpowiedź głosowa nie wystarczyła. Normalnie matkę by oddała by studentów uwalić. Nieraz proponowała zacząć kolokwium o tej samej godzinie ,o której kończymy języki obce które mamy w innych budynkach uczelni.
Mam nadzieję tylko że zaliczę u nie egzamin… jak nie to będzie porażka totalna. Dlatego zacznę uczyć się do niego już 1,5 miesiąca przed sesją żeby zagwarantować sukces. Ja jej jeszcze pokażę i udowodnię, że -jak mówił Pudzian- tanio skóry jej nie sprzedam!

56
67
Pokaż komentarze (5)

Komentarze do "Empatia, a raczej jej brak"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Być może pani profesorka potrzebuje fiuta?

    0

    0
    Odpowiedz
  3. Jak cię upierdoli to się odwołujesz, wtedy oceni cię komisja (zazw. 3 os. w tym prowadzący). Nie ma co się łamać, takich kurweuszy nie jest trudno przerobić wystarczy działać metodycznie najlepiej współpracując – jak składacie skargę do dziekana to kurwa wszyscy. To samo z tym odwołaniem – i więcej ich będzie zamiast płatnych deficytów tym bardziej dziekan będzie wkurwiony na prowadzącego.

    1

    0
    Odpowiedz
  4. Dobrze ci tak

    0

    0
    Odpowiedz
  5. chuj ci w dupe

    0

    0
    Odpowiedz
  6. Nie przeczytałem tego. Zobaczyłem tytuł – pomyślałem – chujnia.

    0

    0
    Odpowiedz

Odchudzanie

Własnie się odchudzam i wiecie co mnie doprowadza do szału? Otóż za każdym razem sprawdzam zawartość kaloryczną danego produktu i wkurwia mnie, że na odwrocie podają tylko skład w 100 g i to wkurwia, bo za każdym razem trzeba sobie przeliczać szczególnie jak jest liczba nieokrągła jakby kurwa nie mogli podać od razu wyliczonych kalorii na tyle gram ile wynosi waga tego produktu a jeszcze bardziej wkurwia mnie, jak kalorie wyliczone są na tzw „porcję”, która jest jakimś oczywiście nieokrągłym ułamkiem całej zawartości i do niczego się taka informacja nie przydaje. Jakby kurwa nie mogli napisać że ten np baton to 250 kcal, a nie jakoś na okrętkę podawać w 100 g i weź se licz za każdym razem i marnuj czas. Nic tak nie wkurwia jak to, co oni myślą, że nie mam co robić w ciągu dnia tylko liczyć coś, co powinni producenci żarcia?? Masakra

136
88
Pokaż komentarze (18)

Komentarze do "Odchudzanie"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Po co się odchudzasz? Przecież lepiej mieć więcej Polaczku cebulaczku, już mniej. Tłuszcz się przyda na zimę, będzie cieplej. No i chłopy lubią duże to i owo, a lecie człowiek ciągle mokry i spocony i jest chłodniej gdy wiary owiewkę zapocone cielsko

    0

    0
    Odpowiedz
  3. to może nie żryj od razu całego opakowania tylko 100g? albo kup kalkulator, taki normalny nie to gówno w telefonie. Albo nie narzekaj bo odchudzanie to nie Twoja święta misja ratowania świata żeby każdy Ci w tym pomagał

    0

    0
    Odpowiedz
  4. Bo gruby jestes

    0

    0
    Odpowiedz
  5. Zacznij uzywac szpadla do porcjowania . 1 szpadel paszy -ok .2-to za wiele . Albo zamontuj kaganiec.

    0

    0
    Odpowiedz
  6. Wkórwiasz mnie

    0

    0
    Odpowiedz
  7. Dzięki temu, że wszystkie produkty mają informacje per 100g możesz łatwo porównać je między sobą. Zdecydowanie łatwiej jest wziąć baton który ma 560 kcal na 100 g i wyliczyć kalorie dla 50g batonika, niż porównać butelkę 875 ml Coli mającą 376 kcal z Puszką 330 ml Pepsi mającej 142 kcal – no i licz które jest bardziej kaloryczne 😉
    Inna rzecz, że batonik jest relatywnie mały i w większości przypadków zjesz go całego, ale dla przykładu duży chleb raczej starcza na kilka posiłków/dni, więc lekko bez sensu było by podawać kalorie dla całego bochenka.

    0

    0
    Odpowiedz
  8. Mnie tez to wkurwia. Masz baton żresz caly i wiesz ile kalorii wdupiłaś – proste nie?Nie oni tego nie kumają. Myslą ze zjesz 100gram 5 gramowego batona kurwa. Niesamowite

    0

    0
    Odpowiedz
  9. Ale z tym na 100 g to łatwizna – jak produkt ma więcej niż 100g to dodajesz wartości po 10g (np 2×1/10 wartości) a jak mniej to odwrotnie.Kalkulatory są w każdym telefonie. Przy diecie nie liczy się jedna lub dwie kalorie i nie trzeba z aptekarską dokładnością. A tak przy okazji producent nie wie czy coś co przeliczył na dwie porcje zjesz na raz czy na trzy razy.

    0

    0
    Odpowiedz
  10. racja to jest wkurwiajace

    0

    0
    Odpowiedz
  11. najlepiej jakby podawali 100g (zeby latwo porownywac rozne produkty i obok calego produku i jeszcze najlepiej jednej porcji (np ile ma kalori jeden biszkopcik z paczki)….przeciez dodac dwie kolumny w tabeli to pikus skoro i tak wszystko mają policzone..

    0

    0
    Odpowiedz
  12. To się KURWA naucz liczyć!

    0

    0
    Odpowiedz
  13. To jedz po 100 gram wszystkiego i gitara…

    0

    0
    Odpowiedz
  14. Fitatu głąbie pobierz

    0

    0
    Odpowiedz
  15. Nie zesraj się grubasko

    0

    0
    Odpowiedz
  16. Mnie też to denerwuje, i tak jak ty napisałeś że podają porcję. Tylko najczęściej nie ma podanej gramatury porcji albo chociaż jak jest z szynką ile gramów ma jeden plaster, ktoś ci napiszę, porcja szynki 150kalorii, tylko ile plastrów to porcja?

    0

    0
    Odpowiedz
  17. Koleś czy lala? Bo jeśli lala, to chujnia, a jeśli koleś, to chujnia i śrut.

    0

    0
    Odpowiedz
  18. Ułóż sobie stałą dietę, ze stałymi produktami i nie będziesz musiał (a) sprawdzać ciągle eytkiet.

    0

    0
    Odpowiedz
  19. „Sugerowana porcja” to chyba mechanizm do wpędzania w poczucie winy. Jedna paczka chipsów zawiera np. „cztery sugerowane porcje”. Spierdalajcie, kurwy, jebane, ode mnie i moich dwóch paczek chipsów naraz.

    0

    0
    Odpowiedz

Jestem sierotą życiową

Jak w tytule, chodzi o to że jestem totalną sierotą życiową. Z wieloma rzeczami w życiu sobie nie radzę, jak ktoś mi coś złego zrobi to sam sobie bym nigdy nie poradził, nie potrafiłbym zastosować samosądu, tylko musiałbym to zgłosić. Nie mam pojęcia jak np. płacić przez Internet, to znaczy nie wiem co zrobić by robić zapłaty za zakupy przez sieć. Gdy pracowałem w pewnym zakładzie to niektórych prostych rzeczy nie potrafiłem zrobić. Powiem jeszcze tyle, że mam już ponad 20 lat, a nie potrafię być samodzielny. Nie śmiejcie się ale taka jest ponura prawda. Wiele rzeczy robią za mnie domownicy, czuję się jakbym miał nie ponad 20 lat a jakbym miał 8, bo ośmiolatek też nie jest niezależnym, samodzielnym człowiekiem. Śmiało, piszcie, że jestem głąbem, bo taka prawda.

259
62
Pokaż komentarze (32)

Komentarze do "Jestem sierotą życiową"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. To już wiem! Mam to samo z bratem mojej żony! Zbiera graty ze śmietników: puszki po piwie, rury, złom metalowy, meble, maszyny do szycia itd. W mieszkaniu ma śmieci do
    wysokosci okien, kontakty kopniete, przewody wyrwane. Po ścianach chodzą już robale:
    karaluchy, mrówki, pajaki, nawet pedziorek, rybik.; smietnik w każdym pokoju; zgnilizna
    i wigoc zagrzybienie ścian, wylęgarnia wirusa, tyfusu i jeszcze nie wiem czego. Tak mieszka Polak w Paryżu. JA PIERDOLE! Bzibziak

    1

    0
    Odpowiedz
  3. Zycie jest chujowe ze wzgledu na to ze z takimi wadami jakimi sie urodzisz musisz z nimi zyc i malo kto to zrozumie. Trzymaj sie

    1

    0
    Odpowiedz
  4. Zacznij myśleć co możesz zrobić w domu, albo co mozesz zrobić za kogoś albo dla kogoś. Żeby coś robić, musisz ZACZĄĆ od najprostszych rzeczy.

    0

    0
    Odpowiedz
  5. A po co masz być samodzielny? Nie lepiej siedzieć u ojców na garnuszku za darmoszke? Matka ci umyje jajka, ojciec da na szlugi, można opierdalać się całymi dniami siedząc na Facebooku. Spać do południa, a po południu z takimi samymi kumplami szczurami jak ty i stać pod klatką i pluć na chodnik

    0

    1
    Odpowiedz
  6. Ogarnij się. Życie przed Tobą. Dasz radę się zmienić. Tylko chciej!

    0

    0
    Odpowiedz
  7. Nie będę się nad tobą pastwić, ale myślę że tylko uzalasz się nad sobą. Sam też miałem kiedyś wrażenie, że wiele rzeczy mnie przerośnie, ale życie zmusiło mnie do działania i z czasem jakoś wszystko poszło do przodu. Grunt to mieć pozytywne nastawienie, nie rozmyślać nad wszystkim za dużo i działać. Pozdrawiam

    0

    0
    Odpowiedz
  8. Nie załamuj się – to przede wszystkim bo będzie gorzej.
    Poza tym chyba każdy z nas jest w czymś słaby. Staraj się zwyczajnie uczyć tego czeho nie umiesz. I nie wymagaj też od siebie za dużo tzn. gdy jednak nie dasz z czymśrady – wal to! I szanuj się jaki być nie był to każdy powinien się szanować! Nie przejmuj się niczym tylko rób swoje i idź dalej 🙂 , pozdrowienia.

    0

    0
    Odpowiedz
  9. Nie jestes sam, jest takich wielu mój przyjacielu. Może pomóc uniezależnienie emocjonalne od innych, oraz spojrzenie i skupienie na sobie samym. I wyprowadzka jak najszybciej od rodziców, bo im później tym gorzej. Pozdrawiam

    0

    0
    Odpowiedz
  10. Idź się matce poskarż, bo to w sumie jej wina, że Cię wychowała na życiową niedorajdę.

    0

    0
    Odpowiedz
  11. Nie jesteś głąbem, tylko nie potrafisz lub nie chcesz się uczyć, ja mam 61 lat i ogarniam te wszystkie nowoczesności, spróbój, ja próbóję, czasem idzie ciężko – próby – błędy, ale nie poddaję się i zwykle udaje mi się., to są proste rzeczy.

    0

    0
    Odpowiedz
  12. Domownicy nie robią ci przysługi. Z resztą sam to już chyba zauważyłes. Spróbuj usiąść z nimi i pogadać. Niech Ci pokażą jak co się robi i pozwolą to robić samemu.

    0

    0
    Odpowiedz
  13. jesteś głąbem, znam takiego typa co chcial sobie zrobic kanapke, wzial ser mozzarella i sie dziwil ze maslo mu sie nie chce rozsmarowac, pomylil ser z masłem boze co za kretyn

    0

    0
    Odpowiedz
  14. Wkórwiasz mnie

    0

    0
    Odpowiedz
  15. Nie jesteś głąbem, tylko nie nauczyłeś się pytać. W sumie nic dziwnego, skoro wyręczają Cię domownicy. To oczywiste, że w pracy (prawie każdej) na początku nie potrafi się robić nawet prostych rzeczy, trzeba się tego nauczyć. To nie wstyd nie wiedzieć lub nie umieć, gorzej jeżeli w takiej sytuacji nie pytasz. Raz zapytasz, raz dostaniesz odpowiedź i już wiesz 🙂 Zdarza się, że ktoś odpowiada i przy okazji zachowuje się w lekceważący sposób, ale to raczej problem tej osoby (bo pewnie ma kompleksy i chce sobie poprawić samoocenę cudzym kosztem) niż Twój. Ja mam ponad 50 lat i też wielu rzeczy nie umiem zrobić, albo nie rozumiem, ale nie przejmuję się i pytam. A jeśli ktoś mi odpowiada i przy okazji się nieprzyjemnie wymądrza, to się z niego w duchu śmieję i udaję jeszcze głupszą niż jestem.

    0

    0
    Odpowiedz
  16. Spokojnie, na pewno nie tylko Ty tak masz. Każdy ma jakieś odchyły.

    0

    0
    Odpowiedz
  17. ja tak samo niestety:-(
    nic w życiu nie mogę osiągnąć bo jestem beznadziejna.

    1

    0
    Odpowiedz
  18. Stary, jesteś geniusz… Nie przejmuj się, dostaniesz porządnego kopa w dupę to ogarniesz nie tylko jak zamówić żarcie online ale i fizykę kwantową w jeden wieczór

    0

    0
    Odpowiedz
  19. Nie tak źle post napisałeś.

    0

    0
    Odpowiedz
  20. Dobrze ci tak

    0

    0
    Odpowiedz
  21. Co sie kurwa tym przejmujesz? Myslisz moze, ze te inne palanty sa lepsze od ciebie? Umiesz, to co umiesz i kladz chuja na reszte

    1

    0
    Odpowiedz
  22. Obecnie jestem bardzo wkurwiony. Doszedłem do punktu w swoim życiu, w którym już Wszystko mnie wkurwia i nie mam się na co wkurwiać dodatkowo. Dlatego wkurwia mnie to, że się wkurwiam.
    W związku z powyższym skłaniam się w kierunku nie wkurwiania się.
    Istnieje jednak obawa, że z biegiem czasu będzie To jednak wkurwiające.

    0

    0
    Odpowiedz
  23. Ty pierdolona pokrako życiowa. Jesteś mega nieudacznikiem, maminsynkiem i jebanym placzkiem. Pewnie w dodatku jeszcze prawiczek a może i cwel ??? Jaka beka, no nie mogę co za pajac.

    0

    1
    Odpowiedz
    1. ,,Ty pierdolona pokrako życiowa” Nie wiem w jakim celu to napisałeś ale jeżeli serio tak uważasz to choć ni chuja nie wierze w życzenia to życzę ci abyś trafił do paki za jakąś głupote a najlepiej za nic i żebyś sam doznał bycia cwelem i żeby penetrowano tam każdy otwór twojego cielska. Kto wie może nadmiar cudzego nasienia wypchnie kał z twojej głowy. Na koniec pytanie do ciebie: Jaką trzeba być wredną szmatą aby człowiekowi w takim stanie pisać takie rzeczy i wyzywać od cweli?

      0

      0
      Odpowiedz
  24. chujowy jestes w chuj

    0

    0
    Odpowiedz
  25. Nie doczytałem do końca bo kręcę klocka. Jak jesteś taka fujara to zrób tak – idź i zrób masę, do cholerny!

    0

    0
    Odpowiedz
  26. Ze mną niestety jest tak samo.
    Nie potrafię nic osiągnąć jestem beznadziejna 🙁
    Czasami myślę że żałuje że się urodziłam.

    0

    0
    Odpowiedz
  27. Po sposobie wypowiedzi wnioskuję, że nie jesteś głąbem. Raczej masz mało praktyki, to tyle.

    0

    0
    Odpowiedz
  28. Znajdź robotę i wyprowadź się z domu, to usamodzielnienisz się automatycznie

    0

    0
    Odpowiedz