Usterka

Na wstępie zaznaczę, że nie będę zwracał uwagi na chamskie komentarze.

Ostatnio zgłaszałem właścicielce, że jest spiecie elektryczne i po chwili światło się włącza i wyłącza, i tak w kółko.
Czekalem z pół miesiąca aż właścicielka coś z tym zrobi.
Wreszcie przyszła z zarowką – ale potem jak mówię by dała żarówkę to może wymienię to Mi odpowiada, że NIE DA, BO JEST JEJ POTRZEBNA.

Ha!
Która jest jej potrzebna?
Ta stara, żeby wyrzucic do kosza czy ta z którą przyszła?
Co trzeba mieć w głowie z takim rozumowaniem?

25
125
Pokaż komentarze (17)

Komentarze do "Usterka"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Mój komentarz nie jest chamski: Chcesz coś za darmo, albo jeszcze taniej. Spróbuj sam
    obciągnać kabla, oblizać czubaszek, skrecic palcami, odgiąć stykę, napewno zaskoczy.
    Bzibziak; a jeszcze! przed manipulowaniem: wypij jedno kuflowe!

    0

    1
    Odpowiedz
  3. A może tą starą musisz wziąć do sobie i jej wylizać? Będziesz miał laskę na samotne wieczory

    0

    1
    Odpowiedz
  4. jebac cie bolwanie

    0

    1
    Odpowiedz
  5. A ty gamoniu, glupiutki jestes!

    0

    1
    Odpowiedz
  6. Sam, sobie kupuj żarówki. Wolę już trzymać mieszkanie puste niż komuś wynająć.

    1

    0
    Odpowiedz
  7. ok kto pytal

    0

    1
    Odpowiedz
  8. Wkórwiasz mnie

    0

    1
    Odpowiedz
  9. A co trzeba mieć w głowie żeby samemu nie kupić żarówki? Dwie lewe ręce szkoda czytać

    1

    0
    Odpowiedz
  10. Ten cały świat to jedna wielka usterka !!!!!

    1

    0
    Odpowiedz
  11. mozesz sam wynajac fachowca i zrobic to porzadnie albo sie przeprowadzic , kup agregat i ogranicz liczbe polaczen niepotrzebnych

    1

    0
    Odpowiedz
  12. Trzeba było kurwa samemu się wziąć za robotę a nie kurwa baki zbijać i nawet żarówki nie potrafić wymienić. Kaleka

    1

    0
    Odpowiedz
  13. Śmieszne rzeczy opowiadasz chamie jeden. Do roboty idź, chamie jeden.

    1

    1
    Odpowiedz
  14. To w głowie mają katolicy z polszy. Bee beeeee ee

    0

    1
    Odpowiedz
  15. Kup se żarówkę jebany biedaku.

    1

    0
    Odpowiedz
  16. Ja pierdziu… Ale problem. Niewazne ktora jest jej potrzebna. Idziesz do sklepu krolewno i kupujesz zarowke i sama ja wymieniasz. No chyba ze nie uczyli jak to robic jasnie pani. IBez obrazy, ale ktos taki ppjawia sie w duzym miescie i uwaza ze samo sie zrobi. Drzwi od windy same sie zamkna i zarowke ktos wkreci bo ja tepa jestem i nie umiem i musze wlasciciela wzywac do tego.

    0

    1
    Odpowiedz
  17. Jebać was chamy komentatory.
    Nie umiecie nawet czytać ze zrozumieniem.

    0

    0
    Odpowiedz

Harmider

No nie!
Jak można ciągle dzień w dzień szurać drzwiami?
Wchodzić i wychodzić.
Niech seniorka ustawi sobie drzwi do pokoju raz na dobre i tak trzyma.
A tak skrzypi Mi tak od ponad pół roku kilka razy dziennie.
To nie łazienka, tylko właśnie nie wiadomo co.
Głupota ludzka chyba jedynie.

Tak samo tv.
Nic babka nie robi, tylko non stop ogląda tv.
Nie słyszę co mówią, tylko słyszę jedynie harmider.
Non stop !
Zwracam uwagę to jeszcze babka Mi mówi, że nic nie słychac… A MIESZKA TUZ POD MOIM POKOJEM !

Jak radzić sobie z takimi ludźmi??? Którzy nie mają w sobie żadnej empatii a jedynie egoizm!

53
57
Pokaż komentarze (20)

Komentarze do "Harmider"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Nie mieszkać z nimi, dom za miastem to jest rowiązanie.

    1

    0
    Odpowiedz
  3. Ja też! Baba ma 2 psy co wychodzi oddzielnie z nimi na szczanie CZTERY razy na godzine
    Jak pierdolnie: łomocze drzwiami to cały blok sie trzęsie! A ja mam łeb na lużku tuż przy tej ścianie co ona trzepie swoimi drzwiami! Wychodzi i JEBUT! wraca i JEBUT!. Do kurwy nedzy!
    kiedy to przestanie????

    0

    1
    Odpowiedz
    1. Wraz z wyprowadzką !

      0

      0
      Odpowiedz
  4. Dołącz do tej baby i razem odglądajcie seriale. A co masz innego do roboty? Może przy okazji stracisz dziwictwo

    1

    1
    Odpowiedz
  5. Pewnie jest głucha. Ale to dobrze, łatwiej będzie ją podejść i zastrzelić, albo zdzielić toporem.

    1

    1
    Odpowiedz
  6. Pierdol sąsiada co za dużo gada 🙂

    1

    0
    Odpowiedz
  7. Wkórwiasz mnie

    0

    1
    Odpowiedz
  8. no i za co tyle minusów debile(?)

    1

    0
    Odpowiedz
  9. Chyba nie ma dobrej rady. Mówią wyprowadzić się, ale to łatwiej powiedzieć, niż zrobic.
    Gorzej jak taka jeszcze mieszka nad tobą i do tego ciągle czymś ciąga po podłodze, słyszysz każde przesunięcie taboretem, trzaśnięcie drzwiami od ubikacji, klapą od sedesu. Czasem jeszcze przyjdą wnuczki i urządzą sobie Wielką Pardubicką i aż dziw bierze, że tynk na głowę nie leci. Jak pójść do takiej żeby trochę się uspokoiły to albo nie u niej ( a gdzie kurła ) albo straszy że policję wezwie.

    2

    0
    Odpowiedz
    1. Policje Za nękanie? XD

      0

      0
      Odpowiedz
  10. Pozabijać dziadostwo,

    1

    1
    Odpowiedz
  11. Najgorsze że z takimi mendami nic nie zrobisz. Mam w miarę podobną sytuację. Tyle że mendoza mieszka nade mną. Cały dzień pomyka jebana w drewniakach. Albo bosa, wtedy słychać jak by ktoś napierdalał w sufit gumowym młotkiem. Tak młoci tymi kulisami że słychać mimo lejącej się wody, czy grającego radia. A od wiosny do jesieni szura donicami po podłodze i to tak z parę godzin potrafi. Co najlepsze w okolicy okna gdzie są rury więc slychać że hej. Bo se kwiatki na balkonie rozsiewa. Petunie kurdę.
    I też nic do tego durnego łba nie przemawia – rozmowy osobiste, wrzucony list do skrzynki, głośne komentarze na przykład w łazience.
    Ja jestem nocnym Markiem i nie raz nawet specjalnie na przykład pranie w nocy robiłam, czy audiobook na cały regulator. Kiedyś u mnie w łazience zaczęły skrzypieć drzwi, to specjalnie mijając je za każdym razem skrzypiałam po kilka razy. A kiedyś specjalnie napieprzałam po nocy drzwiami, wtedy następnego dnia już ta menda nie zaczyna tak wcześnie swoich harców lub przez większość dnia nie ma siły. Nie raz żałuję że nie można zadzwonić sąsiadce do drzwi i jej przyjebać porządnie na dzień dobry. A jak piździsko coś mi powie bym w nocy nie uplasowała to powiem że owszem przestanę ale pod warunkiem że zmieni kapcie i sposób chodzenia.

    2

    0
    Odpowiedz
    1. To jest wzajemne nakręcanie się ino.

      0

      0
      Odpowiedz
  12. Wpadasz na mieszkanie z kijem i robisz pożadek.

    0

    1
    Odpowiedz
  13. Dobrze robi, pierdol sie

    0

    1
    Odpowiedz
  14. Będę se szukać drzwiami ile mi się podoba Ty pajacu.

    1

    0
    Odpowiedz
  15. Po prostu to olej. Psychika uratowana. Uwierz mi ze sa o wiele gorsze problemy.

    1

    0
    Odpowiedz
  16. Jak Cię stać to wyłóż chatę dębowym parkietem (a jak nie to laminat z Ikei) i dreptaj w drewnianych dybach.

    1

    0
    Odpowiedz
  17. Zmień pracę weź kredyt kup dom

    1

    0
    Odpowiedz

Zostawiłem swoją kobietę dla jej własnego dobra

Może jestem dziwny, ale zrobiłem tak jak w temacie. Dziewczyna była praktycznie jak mój ideał. Przynajmniej z wyglądu. Ludzie, którzy nas widzieli mówili, że wyglądamy jak brat i siostra. Dogadywaliśmy się nieźle. W łóżku po prostu bajka. Nie odmawiała nigdy, a wiele razy była tak napalona, że zaczynała sama. Wiele razy kazała mi robić z nią wszystko na co tylko miałem ochotę. Nie czułem nawet nudy, jaka pojawia się zwykle. Po trzech latach nadal kręciła mnie tak samo.

Niestety skończyła trzydziestkę, no i i się zaczęło. A kiedy ślub? Ona chciałaby mieć już dzieci . Najlepiej więcej niż jedno. Temat wychodził na każdym kroku, już w nawet żartach na inne tematy.

Próbowałem przekonać się do tej myśli na rożne sposoby. Że może powinienem się zgodzić, że może będzie pięknie, że może trzeba, bo drugiej takiej nie spotkam. No nie dało się za chuj. To było coś, czego zwyczajnie nie czułem i nie chciałem. Poza tym tak się składa, że już jestem weekendowym tatą – mimo, że zawsze starłem się być dobry dla syna, po prostu wiedziałem, że na pewno nie chcę już mieć kolejnych dzieci.

Widziałem, że dziewczyna się z tym męczy. Niby było dobrze, ale ciągle powtarzała, że ona cały czas czeka, a ja nic. Kiedy wreszcie ona dostanie to o czym marzy? Mógłbym pewnie lawirować i mydlić jej oczy nawet jeszcze i z dwa lata, ale jednak nie chciałem w ten sposób robić. Więc po prostu zerwałem z nią. Wytłumaczyłem, że dla niej będzie lepiej jeśli poszuka swoje szczęścia z kimś innym.

Była tak wściekła i rozżalona, że aż trudno opisać. Oczywiście teraz mnie nienawidzi. Mnie też nie jest szczególnie przyjemnie. Próbuję sobie powtarzać, że przynajmniej raz kurwa zachowałem się uczciwie. Nie chciałem jej zwodzić. Po prostu mieliśmy rożne oczekiwania i nie było sensu się oczekiwać, że da się to pogodzić. Co nie zmienia faktu, że jest chujowo, a jeśli zobaczę ją z innym pewnie też to nie będzie miło.

Ale w takich sprawach nie da się iść na ustępstwa. Potem wynikają z tego rodziny, w których ludzie męczą się ze sobą i nikt tak naprawdę nie jest szczęśliwy. Wybrałem więc tak jak wybrałem.

Co nie zmienia faktu, że chujnia.

333
82
Pokaż komentarze (31)

Komentarze do "Zostawiłem swoją kobietę dla jej własnego dobra"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Z tego co napisałeś jesteś egocentrycznym głąbem.

    1

    0
    Odpowiedz
  3. Brawo! Postąpiłeś jak należy. Mało jest takich gości. Sam kiedyś trułem dupę pewnej cipie 5 długich lat doskonale wiedząc, że nic od niej w przyszłości nie chcę, a jednak nie umiałem zerwać. Szacun!

    0

    1
    Odpowiedz
  4. Musisz poszukać piątej klepki bo z pewnością gdzieś Ci się posiała.

    1

    0
    Odpowiedz
  5. Brawo jestem z ciebie dumny. Też powinienem tak zrobić a teraz co kilka lat jak nie płacisz 3 świadczeń za alimenty to grozi więzienie. Już bylem wiem co to jest za jebane alimenty. A dawałem jej pół wypłaty i tak poszła z innym i się wyprowadziła. Teraz mam 70 tys. Długu za alimenty i miesiąc temu wyrok 300 godzin ograniczenia wolności na cel społeczny. Mimo że płaciłem. Chujnia i śrut..

    0

    1
    Odpowiedz
    1. pierdol się zwyrolu !
      nie chciałeś mieć dzieci to trzeba było nie mieć !

      0

      0
      Odpowiedz
  6. A mówiłeś jej kiedykolwiek, że po prostu nie chcesz mieć dzieci?
    Myślę, że dobrze zrobiłeś. Skoro patrzycie w różnych kierunkach to lepiej rozejść się w swoje strony. Minie trochę czasu i inaczej na to spojrzycie, a ona przestanie darzyć cię taką niechęcią.

    0

    1
    Odpowiedz
  7. Ja się nie dziwie ze była wściekła i rozżalona. Trzymać kogoś do 30 i powiedzieć, ze nie chce się mieć dzieci. Polska to taki kraj gdzie po 3o ciężko znaleźć sobie kogoś do założenia rodziny. Trochę zjebaleś jej życie. Mam nadzieje, dziewczyna jeszcze znajdzie jakiegoś porządnego faceta bez dzieci i humorów zdziadzalego kawalera.

    1

    1
    Odpowiedz
    1. po tylu latach?!
      już to widzę…

      0

      0
      Odpowiedz
  8. Ale to chujowe podejście bo wjebales babę w lata chłopie – takie cwele jak Ty nie rozumieją, że baba po 30 zaczyna okres przeterminowania. Jak bajlando, zabawa i życie na samych przyjemnościach to pierwsi jesteście tempe, konsumpcyjnie nastawione do życia pajace – złamasy. O oczekiwaniach to się rozmawia przed wejściem w poważny związek. Zjebales jej kawał życia – chuj ci w uszy.

    1

    0
    Odpowiedz
    1. widzę, że też jesteś przegrywem jak ja xd

      0

      0
      Odpowiedz
  9. No coz jestes niedojrzalym chuj3m wykorzystywales ja przez 3 lata bo seks i rozmowy a o dzieciach informuje sie na poczatku

    1

    0
    Odpowiedz
  10. pozornie wydaje Ci się ze zachowałeś się uczciwie ,jednak w gruncie rzeczy, gdy dowiedziałeś, że pora dorosnąć to zwinąłeś wałek i chodu. Dzieckiem wewnątrz być musisz, szkoda, że ona teraz od początku będzie coś próbować z innym, a lat jej nie ubyło i szkoda, że Ty późno to zobaczysz. Jak ja.

    1

    1
    Odpowiedz
  11. Jesteś nienormalny! Miałeś szansę na szczęście i ją zmarnowałeś przez uprzedzenia w twoim łbie. Tą dziewczyną nie jest tą drugą z którą Ci się nie ułożyło i nie jest winna twoich uprzedzeń i doświadczeń. Podarowała ci zupełnie inne. A Ty zamiast to docenić nadal byłeś zapatrzony w swoje krzywdy i rozżalenie. To że tak było z innymi nie znaczy że tak by było z tą.
    To wszystko kwestia trafienia na właściwą osobę. Ty na taką dla siebie trafiłeś, ale to zjebałeś, bo przecież kiedyś to się stało tak i tak..
    Co, jak wyleją Cię z pracy to już nie szukasz kolejnej? Albo idziesz i mówisz że nie odpiszesz umowy? Rodzina i praca to rzeczy podstawowe w życiu człowieka.
    Pomysl, co jej chciałeś zafundować? Mam nadzieję że znajdzie ona właściwą dla siebie osobę z którą będzie na rawdę szczęśliwa.
    A Ty szczęśliwy być nie chciałeś bo kiedyś Ci się nie ułożyło o dookoła są ludzie którym też się czasem nie układa.
    Rozpędź się porządnie i walnij się porządnie głową o ścianę. Ot co.

    1

    0
    Odpowiedz
    1. a ja mu w pełni zazdroszczę…
      miał za darmo wiele lat seksu…
      a jak przyszło do odpowiedzialności… to uciekł bezkarnie, i jeszcze wmawia sobie, że jest szlachetny kurwa XD

      1

      0
      Odpowiedz
  12. W sumie to masz jaja… lepiej chyba tak…szacun.

    1

    1
    Odpowiedz
  13. Popatrz sobie na całą przyrodę wokoło. Samice łączą się z samicami, nie po to, żeby razem miło spędzać czas, a jedynie po, to żeby mieć potomstwo. Zupełnie nie dziwię się twojej byłej dziewczynie – rozmnażanie się to podstawowa potrzeba w przyrodzie. Bez tej potrzeby nie było by nas.

    1

    1
    Odpowiedz
  14. Stary. Ty się nie zachowałeś uczciwe. Ty się zachowałeś jak skończony egoista. I dobrze zrobiłeś chłopie!!! Nigdy żadnej kobiecie nie ustępuj pola. Bo Ci na głowę wejdzie. Kompromis to można sobie wypracować w temacie jaki film oglądamy, co na obiad oraz dlaczego nie jadę na święta do Twojej matki. Chciała Cię zakuć w kajdany. Albo ślub, albo dziecko. Jeśli ślub, to dziecko to już tylko kwestia czasu. A jeśli dziecko, to ślub to już tylko formalność. Jest wkurzona, bo zainwestowała w Ciebie swój czas, swoją energię, cysternę farb i wywrotkę szpachli. A tak ładna jak wczoraj to ona już jutro nie będzie. Czas ją gonił i macica. Dlatego cisnęła presję. Może z Twojej strony inwestycja była wstępnie opłacalna, ale potem dopiero byś zobaczył. Ja już takie widziałem, co na chłopa same właziły. A później alimenty i komornik. Głową myśl, tą powyżej krawata. Może rzeczywiście dziewczyna była fajna, ale jeśli zaczniesz chodzić na takie ustępstwa – przepadniesz. Wciągnie Cię jak sokowirówka i wypluje wióry.

    0

    0
    Odpowiedz
  15. Chyba dobrze zrobiłeś 🙂

    0

    1
    Odpowiedz
  16. Rozumiem cię stary i uważam że dobrze zrobiłeś. Nie da się pogodzić tak różnych oczekiwań bez poświęcenia jednej ze stron, a to nigdy nie wychodzi na dobre nikomu, bo ktoś będzie miał żal do tej drugiej osoby i będzie narastał i emanował latami. Ja sam nie chce mieć dzieci i moja partnerka też, po prostu oboje uważamy że się do tego nie nadajemy i nikomu to nie wyjdzie na dobre. Najgorsza jest tylko ta idiotyczna presja ze strony rodziny i społeczeństwa, tak jakby kurwa rozmnażanie było jedynym i nadrzędnym celem człowieka.

    2

    0
    Odpowiedz
  17. Dobrze zrobiłeś. Skoro miała z tym problem i chciła cię przymusić do czegoś, czego nie chcesz to nie ma innego wyjścia.
    Zmienianie ludzi na siłę pod własną linijkę jest słabe.

    0

    0
    Odpowiedz
  18. Dobrze zrobiłeś.

    0

    1
    Odpowiedz
  19. Masz rację, chuj z Ciebie. Żałosny niedojrzały tchórzliwy chłopczyk i do tego drań.

    1

    1
    Odpowiedz
  20. Można powiedzieć że i tak wydymałes ja z najlepszych lat życia.

    1

    0
    Odpowiedz
  21. Fui te opowiadanie… o mało się nie obrzygałam od was

    0

    0
    Odpowiedz
  22. Masz absolutną racje —ale jak zobaczysz Ją z innym, to zobaczysz…

    1

    0
    Odpowiedz
  23. jebańcu zostawiłeś ją dla własnego dobra egoisto !

    0

    0
    Odpowiedz
  24. kurwa… po 7 latach się ocknąłeś DEBIL

    0

    0
    Odpowiedz

Telefony

Boli mnie to, że ostatnio gdy spotkałem się z koleżanką ona stała z telefonem i gapiła się w niego jakby miała umrzeć i jej telefon to jedyny ratunek przed nadchodzącą śmiercią. Powiedziałem jej cześć, głośno i wyraźnie, a ona nawet nie spuściła zwroku z jebanego ekranu nawet na pół sekuney. Przechodziłem obok i nie miała słuchawek więc raczej normalna osoba by odpowiedziała (w tych chorych czasach już takich osób nie ma) i na pewno to słyszała. Chwilę później widziałem jej koleżankę, jak szła się z nią spotkać, oczywiście ona była również wgapiona telefon tak samo jak ona i prawdopodobnie z nią pisała będąc od niej jakieś 15 metrów. Co się z tymi ludźmi dzieje… to ja kurwa nie mam pojęcia, może ja jestem jakiś zacofany, że nie noszę i nie wyjmuję telefonu w każdej możliwej sytuacji, gdy nie jestem w domu? Pewnie takie osoby, jak durna koleżanka opisana wyżej myślą o takich ludziach jak ja, że są jakimiś psycholami, durniami, idiotami. Bo przecież jak to? Nie patrzysz w telefon gdy idziesz kurwa na środku ulicy? Co ty?! Chory jakiś jesteś? Idź się lecz człowieku! Rok temu na wakacjach spotkałem się z kuzynką to było podobnie, i co roku zauważam coraz gorszą zmianę. Przywitam się to powiedzą, że jakiś opętany, bo przecież jak to? Witać się w rzeczywistości? Jeszcze będzie się na mnie stać i gapić jakbym jej wymordował całą rodzinę. Szkoda, że przez takie rzeczy traci się też dużo znajomości, no ale trudno. Ja z baranami się nie będę zadawał, a na pewno nie z ludźmi, którzy idą ze szkoły do domu nie odrywając wzroku ani na sekundę, może jedynie jak otwierają drzwi od domu, a przy pasach jeszcze używają swojego pewnie w miarę sprawnego słuchu aby usłyszeć czy jedzie samochód, czy nie, no bo ich wzrok nie jest chyba wyśmienity.

153
14
Pokaż komentarze (2)

Komentarze do "Telefony"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Gapiła się telefon, bo jej nie zainteresowałeś swoją osobowością. Następnym razem podrywaj emerytki. Będzie ci łatwiej taką wyrwać, bo głupiś jak obuwie od chińczyka

    0

    0
    Odpowiedz
  3. Mnie też do drażni. Jestem zacofany (z czego jestem dumny) a technika poszła za bardzo do przodu. Ludzie są dzicy, aspołeczni i się nie spotykają

    0

    0
    Odpowiedz

Wesoła szkółka

Siema. Moja chujnia dotyczy liceum do którego niestety chodziłem. Upokorzenia, poniżania i cała masa tego typu wesołych historyjek. Przez kilka lat naprawdę sporo się tego nazbierało. Czysty odlot. Zawsze ten sam schemat :przygłup świadomy swojej marności (fizycznie silniejszy, bardziej bezczelny, chamski, agresywny) znęca się fizycznie i psychicznie nad słabszym, który nic właściwie nie zrobił. Kolejna wariacja tego schematu : grupka przygłupów znęca się nad jednym chłopaczkiem albo laską. Nauczyciele przez długi czas udają, że nic nie widzą i nie słyszą, rodzice wcale nie lepiej. Oczywiście schemat tego typu wraz z kilkoma wariacjami zawsze się powtarza jak historia. Do porzygu i obsrania ciągle to samo. Dopiero jak jest już pozamiatane i ofiara dostaje od tego traumy i kompleksów nagle zaczyna się wielkie dochodzenie kurwa detektywistyczne : Czyja wina, kto powinien wziąć za to odpowiedzialność, ze ziomek 16 lat zaczął strzelać w szkole. Obojętność, znieczulica i olewanie. Nic dziwnego, że tyle osób nienawidzi budy. Pozdro dla osób, które jakoś to gówno przeszły. Yo.

216
5
Pokaż komentarze (3)

Komentarze do "Wesoła szkółka"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. To jest prawda. Dlatego wcześniej zacząłem ćwiczyć ju-jitsu. Do dzisiaj czuję się doskonale
    mając trzeci dan: zielony pas. Nie mam przeciwników.

    0

    0
    Odpowiedz
  3. Przeszedłem też to gówno w podstawówce. Byłem największą fizyczną ofermą jaką można sobie wyobrazić. Całe lekcje W-F na ławce pod ścianą… Na początku liceum zacząłem trenować boks i kulturystykę. Początkowo szło jak gówno, bo byłem istnie upośledzony ruchowo. W trzeciej klasie liceum to już ja zacząłem rozdawać karty i zgnębiłem paru parówczaków. Potem całe studia też. Wróciłem ze studiów do rodzinnego miasta i obecnie żałuję, że nie spotykam tych moich starych kolegów z podstawówki. Z przyjemnością bym położył buta na ryja niejednemu z nich. Man nadzieję że ten komentarz nakieruje Cię na właściwe tory.

    0

    0
    Odpowiedz
  4. No niestety sporo tego w polskich szkołach

    0

    0
    Odpowiedz

Sztuczne kobiety

Wkurza mnie bardzo jak kobieta sobie np. powiększa piersi, farbuje włosy czy nawet maluje paznokcie. Poważnie mówię. Nigdy bym nie chciał mieć za dziewczynę kobiety, która ma sztuczne cycki. I jeszcze wkurwia mnie myślenie, że naturalna dziewczyna jest biedna. Ja tam dziewczynom niczego nie zabraniam, jak jakaś chce to niech robi z siebie plastik ale jak już mówiłem – sztuczność u dziewczyn jest chujowa i przenigdy nie wyjdę za kobietę, która robi z siebie sztuczną. A co do makijażu to powiem, że dopuszczam ale łagodny. Nie ma mowy o intensywnym malowaniu się. Szacun dla dziewczyn, które nie robią z siebie sztucznych dziwadeł.

193
71
Pokaż komentarze (8)

Komentarze do "Sztuczne kobiety"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Nie pierdol. Ja mam 3 lalki dmuchane. Tanie: po 40$ za każda. Ale żadna nie sprosta takiej
    Dolly za 6tys.$ Wiesz? nawet można się zakochać. Zasada: samochodu ani żony się nie pożycza! Nawet jeden marynarz się zaraził syfem. Trzeba jedak, szanowac, żadnych gwałtów! bo potem naprawa drogo kosztuje. A można być posądzonym o gwałt.
    Bzibziak

    0

    0
    Odpowiedz
  3. Ja tam lubię zrobione laski. Są piękne. A ty chyba zazdrościsz, że ich nie ruchasz i dlatego ich nienawidzisz

    1

    0
    Odpowiedz
    1. Nie dlatego że ich nie rucham – po prostu mam taki gust, że nie podoba mi się zbyt sztuczna uroda.

      Tu autor chujni.

      0

      0
      Odpowiedz
  4. Nie wyjdziesz za sztuczną kobietę, powiadasz… Potrzebna ci prawdziwa NRDowska zapaśniczka z owłosioną klatą i wąsami, koleś. Za taką możesz śmiało wyjść…

    0

    0
    Odpowiedz
  5. Witam, FIRMA nagrała o tym numer. Jebać te kurwy z melonami sylikonowymi, co kurwa za 5 lat to WD-40 będą sobie pizde smarowały dla poślizgu. Nie pozdrawiam Marek L.

    0

    0
    Odpowiedz
  6. zakładam że masz 35 lat i nie masz kobiet. to teraz przeczytaj 2 razy swój wpis i się kurwa zastanów ddlaczego dalej nie masz kobiety. to nie ty ustalasz komuś warunki do tego jak ma wyglądać imbecylu jebany tylko kobie sama o tym decyduje 🙂

    0

    0
    Odpowiedz
    1. Tu autor chujni. Odpowiem na twój komentarz:
      1. Nie mam 35 lat, a 24 lata.
      2. To że jak na razie nie mam kobiety – z tym masz rację.
      3. Tak, ja nie ustalam innym warunków jak mają wyglądać.
      4. Nie jestem imbecylem jebanym, a ty to nie wiem.
      5. Tak jest, kobieta sama decyduje o sobie.

      W chujni napisałem tylko, że nie podobają mi się zbyt sztuczne kobiety – a nie zabraniam innym decydowania o sobie, no i ta chujnia nie ma na celu obrażać kobiet o sztucznej urodzie.

      0

      0
      Odpowiedz
  7. Co kto lubi. Mnie obrzydzają wręcz kobiety „naturalne”. Dla mnie kobieta bez makijażu, manicure i to codziennie, jest nie do przyjęcia. Po prostu uznaję tylko kobiety zrobione, sztuczne XD i to maksymalnie. Cycki generalnie wolę małe, ale wolę sztuczne duże, niż naturalne, bo naturalne duże wyglądaj na ogół źle.
    Generalnie naturalność jest u kobiet co najwyżej do 30 ładna. Wizualnie dla mnie lepsza jest wytapetowana konsekwentnie i codziennie, totalnie zrobiona czterdziestka, nawet pięćdziesiątka z jakoś tam zadbanym ciałem, niż trzydziestka cała naturalna i nawet bardzo ładna.
    Naturalność jest nudna i obrzydliwa. XD

    0

    3
    Odpowiedz

Nowe pokolenie, nowe zasady

Chciałbym się tutaj pożalić pewną rzeczą, mianowicie zmieniającymi się zasadami. Bardzo lubię rozmawiać z moją babcią i często gdy to robię, dowiaduję się nowych rzeczy. Nikogo dorosłego chyba nie zdziwi fakt że gdy byliście nastolatkami (tak, wy, ja sam jeszcze nim jestem) to chcąc zapalić papieroska, chodziliście tam gdzie nikt was nie znajdzie, bo byłby przypał. Teraz jak tak patrzę na osoby w moim wieku, albo i młodsze, prawie KAŻDA osoba pali, albo chleje jak zaprawiony w boju. Nie wiem skąd nastolatkowie mają wprawę w chlaniu wódy, albo jaraniu fajek, ale to trochę straszne. Cały czas gdy zaglądam na Snapchata to widzę jak znajomi chwalą się jak to „dorośli” nie są wrzucając zdjęcia gdzie trzymają wódę, fajki, piwo, albo mają taki rozpierdol na stole gdzie leży wszystko co wcześniej wymieniłem. Może nie wszyscy się tym chwalą, ale z pewnością to robią. Idzie taka grupka przygłupów z liceum, albo z szóstej klasy i wyglądają jak typowa patologia. Przeklinają ile się da, są głośni, przygłupi i bardzo agresywni. Pominę fakt że dziewczyny ubierają się jak… dopowiedzcie sobie resztę. Spróbuj na takich spojrzeć to Cię zabiją, bo są przecież tacy „dorośli”. Nie mogę, coraz bardziej odczuwam że tutaj nie pasuję.

199
13
Pokaż komentarze (5)

Komentarze do "Nowe pokolenie, nowe zasady"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Możesz na nich spojrzec, ale udając głupiego, zdziwionego . Dla pocieszenia: amerykanie też tak się zachowuja: mówiąc często: „aj gat it”. Bzibziak.

    0

    0
    Odpowiedz
  3. Chyba zramolałeś. Już w Mezopotamii starsi marudzili na młodych. Zapomniałeś jak byłeś w ich wieku i robiłeś głupoty? Po prostu teraz widzisz błędy młodości, a zapomniałeś jakie było Twoje pokolenie. Na pewno nie święte.

    0

    0
    Odpowiedz
  4. Taki głupi wiek, na szczęście mam to za sobą. Ale nie martw się wszystko z tobą w porządku i nie podążaj ślepo za rówieśnikami, niech się śmieją i wytykają palcami. A za parę lat sami będą się wstydzić jakimi dzbanami byli za młodu, a co niektórzy dalej będą tkwić w tej patologii. Skoro masz takie przemyślenia to masz też wystarczająco dużo oleju w głowie żeby to zrozumieć już teraz i być sobą.

    0

    0
    Odpowiedz
  5. No tak, bo poprzednie pokolenia to sami ułożeni dżentelmeni i przykładne panie domu. Jebaliście się po szopach jak szympansy bonobo, napierdalaliście się po ryjach w klubach i remizach, rzygaliście pod kościelnymi płotami i rozpierdalaliście się maluchami i polonezami w rowach pod Wypizdowem Cipnym. Młodzież była, jest i będzie zepsuta – na tym polega młodość, chcesz się popisać, przypodobać, spróbować czegoś co jest w ogólnym przeświadczeniu tabu. Dzisiejsze pokolenie na szczęście nie jest tak dwulicowe, fałszywe i kurwiące hipokryzją jak jaskiniowcy z korzeniami w PRL-u. Kiedyś dziewczyny udawały bogobojne i świątobliwe niejebki (a jebały się tak samo jak dzisiejsze), dzisiaj dziewczyna ubierze się wyzywająco bo najwidoczniej chce dać sygnał, że musi sobie poskakać na bydlaku. Nie pierdoli się w jakieś podchody. Kiedyś chłopak jak pizdeczka musiał się chować jak obalał z kolegami jabola, a dzisiaj z pełną odwagą zeruje butle amareny na tik-toku czy tam innym popularnym chujstwie, gdzie może to zobaczyć każdy, w tym jego rodzina. Młodzi mają większe jaja niż zrzędzące wapniaki z komuny. Nawet zważając na to, statystyki pokazują, że dzisiejsza młodzież statystycznie pije mniej i uprawia mniej seksu.

    0

    1
    Odpowiedz
  6. poprostu im zazdroscisz po to jest mlodosc zeby pic wodke i palic papierosy albo mefedron. od tego jest mlodosc lepiej niech ktos sproboje za mlodu niz ma rodzinie pozniej problemy robic. Bo sie nie wyszalal albo ma za duze fundusze na narkotyki i odplynie. nic tak nie uczy zycia jak zwala po fecie albo lekkie przedawkowanie

    0

    0
    Odpowiedz

Pszczoły – niechęć do nich

Ten wpis będzie o pszczołach. Nie denerwują mnie pszczoły, tylko ludzie, którzy uważają że są one niepotrzebne i je zabijają. Trzeba być zjebem by zabijać tytułowe stworzenia. Dzięki nim zapylane są kwiaty i są owoce. Bez nich byłoby bardzo źle. Czy do matołów, którzy zabijają pszczoły nie dociera że są one pożyteczne?! Szerszenie zabijać należy bo są podłe, ale nie pszczoły. Pozdrawiam każdego, kto szanuje pszczoły, a nie pozdrawiam tych co je eliminują.

170
13
Pokaż komentarze (3)

Komentarze do "Pszczoły – niechęć do nich"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Bez nich wyginiemy w 4-5 lat bo zapasy jedzenia sie skoncza a 99% pozywienia to zborza przez nie zapylane i zwierzeta jedzace pasze roslinna

    0

    0
    Odpowiedz
  3. Szerszenie nie zapylają kurwa idioto?

    0

    0
    Odpowiedz
  4. Zgadzam się, Zbigniew Włodecki nagrał o tym piosenkę. Pozdrawiam Marek L.

    0

    0
    Odpowiedz

Alkoholizm i zdrada

Witajcie. Jestem tu nowy i od razu opiszę swój problem. Mam 33 lata moja kobieta 26, jesteśmy 7 lat w związku. Sytuacja jest tego typu, że któryś już raz z rzędu kłócimy się ostro i zazwyczaj po pijaku. Sam zacząłem z nią więcej pić, jest tak, że wracamy po pracy do domu, i pierwsze co to leci do sklepu po piwo. Nie ma praktycznie dnia żeby nie było najbiedniej tego 1, 2 piw. A zazwyczaj po 4 na głowę wieczorami to standard. Jeśli wróci mocno zmęczona czasami to wtedy nic nie pijemy ale to zdarza się sporadycznie. Rozmawiałem już z nią o tym nie raz i nie dwa, żeby przestać, zmniejszyć te ilości i częstotliwości bo naprawdę wkurwia mnie wstawanie co drugi dzień na kacu do roboty i męczenie się potem pół dnia. Jej ojciec był alkoholikiem, miał rozrusznik na sercu i nawet to go nie wystraszyło bo chlal dalej aż w końcu pikawa stanęła. Jej to chyba niczego nie nauczyło bo jest non stop tak samo. Druga rzecz-rok temu zostawiła mnie. Dla frajera którego wpuściła do mieszkania, mnie wyjebała (ma swoje mieszkanie), twierdząc że już dawno się nam nie układało. Po 2 miesiącach miłości okazało się, że koleś jeszcze bardziej lubił wypić i do tego przyćpać. Nie pracował, ona go utrzymywała. Więc „miłość” potrwała tylko 2 miesiące. Rozstali się tak szybko jak zeszło, i do mnie ze zrobiła błąd że to było złe itd. A ja miękka dupa do niej wróciłem…… I teraz znowu zaczyna się srać, kłótnie wracają o byle gówno, picie itd. Każdy mnie ostrzegał, znajomi i rodzina za głowy się lapali jak dowiedzieli się że wróciłem po czymś takim. Wiem wiem że jak skończony kretyn się zachowałem. I teraz dlaczego z nią nadal chciałem być? Lata spędzone razem, wspólne chwile fajne których też dużo było, nie powiem bo i jest opiekuńcza, ugotuje i są momenty gdzie da się zauważyć że mnie kocha ale tych chuj owych sytuacji i klotni znowu jest coraz więcej. I dość mam już pustych buteleczek po małpkach pochowanych po szafach między ubraniami albo wynoszenie pełnego wora puszek po piwie co drugi dzień do śmietnika. Proszę poradźcie mi co z tą sytuacją zrobić. Boje się samotności a jeszcze bardziej tego że będę tęsknił za tymi wspólnymi latami. Pojebana sytuacja :/ Pozdrawiam

31
67
Pokaż komentarze (10)

Komentarze do "Alkoholizm i zdrada"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. koleś ścierke wyciskal 2 miesiące, a Ty się bablasz w tej kałuży….jak ludzie mogą być takimi pizdami rzRzyciowymi jest to niepojęte przeze mnie

    100

    4
    Odpowiedz
    1. Ten komentarz widniał w cholerę czasu jako jedyny, tuż pod tym tematem (pierwszym na stronie) – chyba tak samo długo.
      Ciekawe jak dużo czasu minęło, bo chyba „była przepaść, a sądząc po datach publikacji kolejnych wpisów możnaby przepuszczać, że nie było żadnej przepaści… czasowej.
      Ale toto chyba tylko Admin wie 😉

      0

      0
      Odpowiedz
  3. Aleś się wpierdolił. Ja mam to samo, no, prawie. Tylko że ja pije, a ona nie. Zwyczajowo:
    pije 11 piw dziennie. to dla mnie norma. Ale jak się dowiedziałem, ze puszka piwa ma tyle
    cukru, co szklanka cukru, to ja pierdole! To zmieniam: 2 puszki piwa i 1 but. wina. Tylko od czasu, ze piłem razem z jednym polakiem w niemczech, 2 piwa rano, 2 piwa wieczorem. To on zadzwonił do mojej żony; że ja pije 2 rano, 2 wieczorem! Taki cfel! Jak tu ufać polakowi? Uważaj z kim piesz! Brachu! Brat mojej żony zbiera te puszki po piwach.
    żadnego śmietnika nie opuści: to aluminiowe puszki; na złom: 3 i pół worka daje mu jedną
    paczkę papierosów; trzeba się nazbierać, chodzi z kijem, z latarka i z workiem i to on tak
    hałasuje po śmietnikach w nocy. Puszki powinien skopać butem, to więcej do wora. A niektóre puszki można jeszcze dopić! Za darmo! Zbieractwo, podobno to jakaś choroba.
    Ale jest to przecież zaraza, chorzy tu spluwają, ochydne, murzyni plują do kosza na papiery. Bzibziak. Proszę o Łaskę.

    0

    0
    Odpowiedz
  4. Dołącz do tych alkoholików i pij z nimi. Może zaliczysz jakiegoś menela ukradkiem, gdy będzie nachlany i ujszczany. Nie będziesz musiał go bajerzyć, tylko od razu mu wsadzisz

    0

    0
    Odpowiedz
  5. Piszesz w swoim tekście, że jesteś kretynem. Cóż – potwierdzam.
    Baba wali wódę, wywala Cię z chałupy bo wymienia na ćpuna trutnia.
    Chłopie ogarnij się, póki jeszcze rozumiesz w jakim tkwisz gównie.
    Picie browców na okrągło to zjazd po równi pochyłej. I nie jest to jazda prorozwojowa.

    0

    0
    Odpowiedz
  6. Powinienes zostawic ta dziewczyne I zachowac te mile wspomnienia bo z tego co piszesz teraz zaczna sie tylko gorsze , niczego nie zmienisz w tej dziewczynie a sprawisz jedynie ze bedziesz czul sie okropnie sam ze soba. Samotnosc nie jest straszna a napewno lepsza niz brak szczescia 🙂

    1

    0
    Odpowiedz
  7. Mam podobny problem, kocham alkoholika który jak pije to ma mnie w dupie. Ale jak jest trzeźwy raz za czas to jest idealnie, potrafi mnie na rękach nosić i wszystko mi wynagrodzić, dodam jeszcze że ja mam 38 lat on 54. Takimi już jesteśmy pierdolonymi masochistami którzy nie wyobrażają sobie życia bez swojego oprawcy bo czasem jest cudownie jak w bajce.

    0

    0
    Odpowiedz
  8. Allen Carr,alkohol,google, koszt okolo 20 zł i jesteś free.

    0

    0
    Odpowiedz

Karta SIM

Od wielu lat posiadam modem USB, w który wkłada się kartę SIM. W ten sposób mam mobilny internet LTE z zielonej sieci. Oczywiście umowa i inne dokumenty są w teczce, co by mnie nikt nie zaskoczył. No ale jak to karta SIM, ma ona jakiś numer przypisany. I tak to na ten numer przychodzą mi wiadomości sms odnośnie nowych faktur, promocji itp. (mogę to odczytać w aplikacji mobilnej na komputerze, jednak nie mogę zadzwonić ani napisać wiadomości).

Niestety oprócz tych podstawowych wiadomości, mam mnóstwo innych. Wczoraj na przykład przyszło mi 8 (osiem) wiadomości sms z powiadomieniem, że mam nagrania na poczcie głosowej z numeru, którego kierunkowy wskazuje na Słowenię.

Szczytem były wiadomości sms z firmy windykacyjnej. Domagali się ode mnie spłaty długu, twierdząc, że jestem Dariusz z Wrocławia, choć w rzeczywistości jestem kobietą z województwa lubelskiego. Oczywiście sprawę udało się wyjaśnić.

Do tego mnóstwo pojedynczych ”nieodebranych połączeń”. Zastanawia mnie, skąd oni wszyscy mają numer karty SIM, która od 2012 roku siedzi w modemie.

54
12
Pokaż komentarze (2)

Komentarze do "Karta SIM"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. To ty umiesz napisać SMS? Ale jesteś debeściak. A umiesz też dłubać w nosie i zjadać gile?

    0

    0
    Odpowiedz
  3. nic dziwnego, na niektórych stronach ludzie są proszeni o podanie numeru telefonu, a że nie chcą podawać swojego to wymyślają jakieś, zbliżone wyglądem do rzeczywistych. Miałam ostatnio taką sytuację, że facet do mnie dzwonił że chce mi sprzedać gary i że jestem Elżbietą z skądś tam, powiedziałam ze nie jestem żadną Elą i telefony się skończyły. Miałaś pecha tak to jest. Ludzie podają wymyślone numery w sieci.

    0

    0
    Odpowiedz