Praca ponad wszystko

Może to znak czasów ale nie mogę pojąć dlaczego ludzie są tak oddani pracy? Kosztem bycia z rodziną, czy innych przyjemności, życie mamy jedno i co mamy tylko harować? Wiem, pieniądze ale czy to jest tego warte?
Dwa przykłady znajomych. Jeden robi od poniedziałku do piątku, w soboty jest nieobowiązkowe, ale więcej płatne jak ktoś chce, no to ten wszystkie soboty przychodzi, mimo że dobrze zarabia.
Drugi też tyle że nienormowany czas pracy na tygodniu i jeszcze soboty, a jak trzeba to i w niedziele. Oczywiście coś tam lepiej płatne w weekend ale czy te pieniądze są tego warte? Przecież nie ma się dnia wolnego praktycznie na odpoczynek.
Obaj otyli widać że zmęczeni, ale nic nie dociera bo praca to sens życia, a właściwie pieniądze. Tylko co z tych pieniędzy? Do grobu się zabierze?
W takim tempie to wątpię żeby dożyli do emerytury.
Ja tego nie rozumiem i nie mogę pojąć.
Nie wiem co się z tymi ludźmi i tym światem dzieje. Dokąd to zmierza? Za czym Ci ludzie tak gonią?
Czasem mam ochotę po prostu zabrać kilka rzeczy, wyjść z mieszkania i pójść w nieznane, być wolnym od jakiś przymusów, pracy i całej tej gonitwy nie wiadomo za czym. Trochę się obawiam ale nie wiem czy nie spróbuje w najbliższym czasie, bo nie zamierzam jak większość tego szarego motłochu żyć tak jak wszyscy czyli gonić nie wiadomo za czym i po co.

81
4
Pokaż komentarze (24)

Komentarze do "Praca ponad wszystko"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Zaiste powiadam wam,co robić należy. Ale robić sumiennie i z lubością.
    Walić konia, pić whiskey i ruchać.
    Kraść krokodyle, szczać do zlewu w pracy w pomieszczeniu socjalnym i nie tylko. Szczaj na podłogę wokół kibla, niech sprzątaczki jebią i czyszczą twoje odchody. Wkładaj zawsze zapałki kolegom z pracy w zamki szafki z ubraniami, i podpierdalaj im papierosy, mleko z lodówki i kawę- będziesz miał na zastawę. I nie zapominaj o cukrze. Jak postawią jakieś jogurty czy serki to też bierz. Napoje, cukierki. Ale sam nic nie noś do roboty. Niech cię dokarmiają. Ja tak robię, i stać mnie na wszystko.

    1

    12
    Odpowiedz
  3. Wal konia, masuj drąga i ruchaj dmuchane lale, kradnij krokodyle, obsrywaj kible, wycieraj gluty o lustro w windzie i o klamki, drap się po jajach i podawaj rękę, jeździj bez biletu, wkładaj ważne kwity do niszczarki jak nikt nie patrzy, podpierdalaj długopisy, zszywacze i taśmy klejące. I nie zapominaj o papierze do ksero i srajtaśmie. Jak postawią jakiś zapach czy odświeżacz w kiblu to też bierz. Niech cię sponsorują. Ja tak robię i stać mnie na mielonkę i litrowe mocne w PET.

    3

    9
    Odpowiedz
  4. Może chce się w krótkim czasie ustawić? Nie każdy planuje całe życie do śmierci zapierdalać, więc woli pocisnąć teraz a potem mieć spokój. Wielu ludzi w korpo tak robi, przychodzi 40-tka i emerytura albo są partnerami i tylko spijają śmietankę, przychodzą sobie do pracy 2-3 razy w tyg. na 3-4 godziny i tak do końca życia. Dla mnie to lepsze niż zasuwanie do śmierci

    10

    11
    Odpowiedz
    1. W „korpo” masz 40 i wywalają cie na zbity pysk. Tak do pracy sobie może przychodzić dyrektor a nie zwykły korpo-szczur zwykły lojtas:)

      8

      0
      Odpowiedz
      1. W korpo (takim prawdziwym, gdzie zarabia się wyraźnie lepiej od innych nawet na niskim stanowisku) nie trzymają lojtasów do 40 – albo awansujesz co roku lub co dwa lata albo wypierdalasz. Nie ma szans się utrzymać do tego czasu na niskim stanowisku musisz być minimum menago. I tacy w wieku 40 lat już nic nie muszą, mogą ich wyjebać. A misiek co nie zapierdalał bo miał inne priorytety w wieku 30-40 lat (kiedy jak wskazują badania, zarabia się największe pieniądze w zawodowym życiu) będzie zapierdalał do 70 w tej swojej pracy za 2-3k, z czego ostatnie 20 lat w biedronce na kasie lub na magazynie jak go wypierdolą i nic innego 50-latkowi nie dadzą

        0

        0
        Odpowiedz
    2. Tu autor. Akurat te 2 opisane przypadki to nie żadne korpo bo tu Polska B, tu nie ma żadnych korpo.
      Właśnie o to chodzi że nie dorobią się niczego, tylko będą harować do śmierci. Pieniędzy coś tam odłożą ale to będzie za mało na dom czy lepsze życie, o jakichkolwiek inwestycjach też można zapomnieć.

      5

      0
      Odpowiedz
      1. Nie wiem, może traktuje to jako etap przejściowy i w jego zawodzie tak trzeba. Są takie fuchy że na starcie zarabia się śmiecie i żniwa dopiero przychodzą za kilka lat bo trzeba mieć jakieś doświadczenie, nabrać know how, poznać branżę, ludzi. Może zbyt krótkowzrocznie na to patrzysz.

        0

        0
        Odpowiedz
  5. Wina żydów i niedojebanych POlaczko gojow ten stan rzeczy. Za chwile beda zapierdlac 24 na 7 za psi chuj to dalej beda harować jak ostatnie dałny.

    6

    3
    Odpowiedz
  6. może nie chcą żyć i się zaharować na śmierć, zwykłe przegrywy

    4

    2
    Odpowiedz
  7. Pytę jebię od niechcenia,
    Pełne jaja mam nasienia,
    Chętna(y) niech nadstawia dziób,
    Spuszczę mu się w ryja – siup!

    7

    2
    Odpowiedz
  8. No dokładnie, zawsze myślałam tak samo. Gdybym miała do wyboru dzień wolny a nawet 200zł to wybieram dzień wolny. Czas to pieniądz, waluta wyższa od PLN. Dla mnie praca jaka by nie była to raczej zło konieczne, iść, odbębnić swoje i wrócić tam gdzie mogę być sobą i robić to na co mam ochotę. Żadne pieniądze tego nie zastąpią.

    26

    4
    Odpowiedz
  9. Wyobraź sobie że niektórzy lubią swoją pracę. Wyobraź sobie że za dużo czasu spędza się w pracy żeby jej nie lubić. Wyobraź sobie że lepiej sobie pracować 10-12h + weekendy kupić sobie samochód lub mieszkanie zamiast zaciągać kredyt na dekadę do 3. Wyobraź sobie że leżenie do góry brzuchem, spędzanie czasu z rodziną lub zwiedzanie świata jest dla niektórych nudne jak flaki z olejem ,a praca jest ciekawa. W tym dla mnie. Pozdrawiam.

    9

    14
    Odpowiedz
    1. Dobrze gadasz, pozdrawiam, autor komentarza poniżej 🙂 P.S leżeniem brzucem do góry to się brzydzę, jak i wszelkimi obibokami i ludżmi żyjącymi z socjalu

      1

      2
      Odpowiedz
      1. Śmieciu jebany, polaczku pyszałkowaty! Zapierdalaj jeden z drugim jak Wam tak z tym dobrze, ale odpierdolcie się od ludzi, którzy nie chcą być waszymi parobami i mają inny plan na życie! A goń kurwa z wywieszonym jęzorem za te cebuliony, a potem wal konia nad nowym telewizorem! A tfu!

        1

        0
        Odpowiedz
    2. Tu autor. Nie znam nikogo dla kogo praca to przyjemność, a nie obowiązek wynikający z tego że do gara trzeba coś włożyć.
      Ludzie mogą mówić że lubią swoją pracę i robią coś z przyjemności, a nie z obowiązku ale to jest i tak nie prawda.
      Tak są tacy co nie mają innego życia poza pracą, zgadzam się, dla takich nie ma ratunku. Praca, dom, praca, dom, a potem wieku 60 lat kupi sobie samochód z salonu, szczyt marzeń. Ale ok, niech żyją jak chcą.

      14

      1
      Odpowiedz
  10. Ja przekładam pracę i zarabianie ponad wszystko. Wiesz czemu? Bo jestem zupełnie sam na świecie. Nigdy nie miałem rodziny, tak się złożyło że rodzice rozwiedzeni, od strony ojca wszyscy są żulami więc kontaktów zero. Od strony matki nie było nikogo, cała „seria” jedynaków i ja sam jestem jedynakiem. Zawsze mi było żal gdy ktoś opowiadał choćby o swoim bracie/siostrze że coś tam pomógł mu w czymś czy odwiedził. Zazdrościłem jak im łatwiej w życiu jak i zwykłego kontaktu ludziekigo. Jestem starym kawalerem, prawiczkiem gdyż mam poważną wadę fizyczną oraz jestem bardzo introwertyczny. I wiesz co? Kiedyś chlałem na umór, 4 lata ciągu, a teraz zapierdalam na kilka etatów, nic innego nie robię. Cieszy mnie że mam kasę. Wiesz co mi daje? Poczucie bezpieczeństwa. Tego że gdy widzę jak ludzie biedę klepią, zadłużają się, zastanawiają czy kupić chleb czy kiełbasę, nie mają pewnego jutra a ja czuję się bezpiecznie i w sumie mogę mieć wiele doczesnych rzeczy materialnych. Ot taki substytut miłosci i wypełnienie pustki. Tak że ciekawi mnie czy ktoś też tak ma…

    26

    8
    Odpowiedz
    1. Teraz modny jest survival

      1

      0
      Odpowiedz
    2. mądrze piszesz

      0

      0
      Odpowiedz
  11. Co Cie to obchodzi , Ty pracuj jak tam sobie chcesz. Dostałeś w prezencie życie to rób z nim co chcesz , nie.rozumiem po chuj się komuś wpierdalasz.

    5

    10
    Odpowiedz
  12. Bardzo dobra chujnia. Też mam takie same przemyślenia. Po co to wszystko ? Ludzie stają się przez swoją głupotę/ pazerstwo niewolnikami i jeszsze się tym chelpią.

    4

    0
    Odpowiedz
  13. Zostań bezrobotnym tak jak ja. Teraz mam czas na wszystko a robienie za 1500zeta mnie nie kręci. Pozdro dla kumatych.

    0

    0
    Odpowiedz
  14. No widzisz a niektórzy tak pozapieprzają kilka lat i stawiają sobie domek na działce po czym zwalniają tempo. I to właśnie przykład z mojej rodziny. Rodzina dobrze sytuowana, szczęśliwa co niedzielę spędzają razem z dzieciakami w ciekawym miejscu a nie na podwórku z tanim piwem jak to zwykle wygląda spędzanie niedzieli u ludzi którzy całe życie pracują na 3/4 etatu bo się nie chcą przemęczać.

    0

    1
    Odpowiedz
  15. Autorze.. Ile Ty masz lat? 16? Pewnie u mamusi na utrzymaniu i robótka u tatusia w biurze załatwiona. Zrozum,że niektórzy po prostu chcą się zabezpieczyć materialnie (już nie mówię o wydawaniu na wyżywienie, szkołę, leki czy czynsz mieszkaniowy).
    Nikt nie pracuje dla przyjemności. Ale każdy chce mieć jakieś dobra materialne, każdy chce by jego rodzinie żyło się jak najlepiej, każdy chce mieć jedzenie. Poza tym co to znaczy „On i tak zarabia dużo”. Może dla Ciebie załóżmy 2500 to dużo a dla niego to granica biedy i ubóstwa. No przepraszam ale uważam że zaglądanie komuś do portfela i ocenianie jego życia jest co najmniej niestosowne.

    1

    1
    Odpowiedz

Ciągłe analizowanie zdrady

Cześć Wszystkim!

Chcę zwyczajnie wyrzucić z siebie nadmiar zbędnych emocji. Jakiś czas temu dowiedziałem się, że znajoma zdradziła swojego chłopaka. Od tamtego czasu zacząłem częściej o tym myśleć i stopniowo traciłem zaufanie do kobiet. Na dzień dzisiejszy wyniszcza to moją psychikę – to ciągłe analizowanie dlaczego, jak to robili, jak długo to trwało, po czym można było poznać, że zdradza, dlaczego nie odmówiła, itd. itp. Najmniej zrozumiałe jest dla mnie, że w ogóle noszę to na swoich barkach choć mnie to nie dotyczyło; że przeżywam za kogoś zamiast żyć swoim życiem i cieszyć się i dziękować Bogu, że nie zostałem sam postawiony przed taką sytuacją.
Dzięki za przeczytanie! Miejcie się dobrze Wszyscy 🙂

30
14
Pokaż komentarze (12)

Komentarze do "Ciągłe analizowanie zdrady"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Nie wiem od kogo się dowiedziałeś, że laska się puściła ale jeśli ten koleś dalej o tym nie wie to mu o tym powiedz co by chłop czasu na szmate nie tracił.

    7

    0
    Odpowiedz
    1. Ta znajoma to twoja skurwiona laska.Jedyne rozwiazanie tej przykrej sytuacji
      jest kupno przez ciebie strap-on i niech ona cie dupczy az dostaniesz hemoroidow.
      A pozniej idz do proboszcza i obciag mu chuja.

      0

      0
      Odpowiedz
  3. Zaiste powiadam wam,co robić należy. Ale robić sumiennie i z lubością.
    Walić konia, pić whiskey i ruchać.
    Kraść krokodyle, szczać do zlewu w pracy w pomieszczeniu socjalnym i nie tylko. Szczaj na podłogę wokół kibla, niech sprzątaczki jebią i czyszczą twoje odchody. Wkładaj zawsze zapałki kolegom z pracy w zamki szafki z ubraniami, i podpierdalaj im papierosy, mleko z lodówki i kawę- będziesz miał na zastawę. I nie zapominaj o cukrze. Jak postawią jakieś jogurty czy serki to też bierz. Napoje, cukierki. Ale sam nic nie noś do roboty. Niech cię dokarmiają. Ja tak robię, i stać mnie na wszystko.

    0

    4
    Odpowiedz
  4. Wal konia, masuj drąga i ruchaj dmuchane lale, kradnij krokodyle, obsrywaj kible, wycieraj gluty o lustro w windzie i o klamki, drap się po jajach i podawaj rękę, jeździj bez biletu, wkładaj ważne kwity do niszczarki jak nikt nie patrzy, podpierdalaj długopisy, zszywacze i taśmy klejące. I nie zapominaj o papierze do ksero i srajtaśmie. Jak postawią jakiś zapach czy odświeżacz w kiblu to też bierz. Niech cię sponsorują. Ja tak robię i stać mnie na mielonkę i litrowe mocne w PET.

    2

    3
    Odpowiedz
  5. Wal konia, masuj drąga i ruchaj dmuchane lale, kradnij krokodyle, obsrywaj kible, wycieraj gluty o lustro w windzie i o klamki, drap się po jajach i podawaj rękę, jeździj bez biletu, wkładaj ważne kwity do niszczarki jak nikt nie patrzy, podpierdalaj długopisy, zszywacze i taśmy klejące. I nie zapominaj o papierze do ksero i srajtaśmie. Jak postawią jakiś zapach czy odświeżacz w kiblu to też bierz. Niech cię sponsorują. Ja tak robię i stać mnie na mielonkę i litrowe mocne w PET. Tako rzeczę.

    2

    4
    Odpowiedz
  6. musisz mieć silne bary, bierzesz mete ?

    1

    0
    Odpowiedz
  7. Może podoba Ci się ta znajoma i poczułes lekką zazdrość…

    3

    0
    Odpowiedz
    1. Powiedz mu o tym

      0

      0
      Odpowiedz
  8. 1)Dlaczego to zrobiła? – Bo ludzie w dzisiejszych czasach zmieniają z minuty na minutę o 360 stopni. Dziś jesteś z kochającym i ciepły facetem a jutro możesz obudzić się obok zimnego skurwysyna i pijaka. Stąd kobiety czy mężczyźni wędrują przez świat, wypełniając swoją pustkę kimś innym.
    2) Jak długo? Dopóki nie dowie się druga strona.
    3) Dlaczego nie odmówiła? A Ty odmówiłbyś komuś w kim się zauroczyłeś a zarazem wiedząc,że Twój partner to menda i szuja?
    4) Po czym poznać? Kobieta unika kontaktu fizycznego z Tobą, jest cichsza, pisze z kimś, rezygnuje ze spotkań, jest drażliwa, nerwowa. Często widać że coś ją gryzie ale nigdy Ci o tym nie powie.

    2

    1
    Odpowiedz
    1. Chyba nigdy nie byłeś dobry z matmy, 360 stopni to pełny obrót…

      1

      0
      Odpowiedz
  9. normalne , laski zdradzają zawsze może pojawić się ktoś lepszy od Ciebie i… zawsze nawet częsciej ktoś lepszy od niej xP ja sie ciesze , że nie mam tego problemu i nie latam za dupami jak kiedyś i lubie być sam
    ale mam beke z tych co są w związkach itd . oni po prostu nie doświadczyli jeszcze tego etapu ewolucji co ja i dalej chcą kogoś żeby gatunek przetrwał itd…. jak jebani jaskiniowcy z epoki kamienią łupanego tyle , że ze smartfonami i lepiej odziani , ale jak to nawinął ostry ”od boga mędrców nie poznasz po butach” boga z małej bo nie wierze , ale w jakiś sposób się z tym wersem utożsamiam.

    0

    1
    Odpowiedz
  10. Ale pierdolicie biedę, od zarania dziejów każdy lubi poruchać, dotyczy to też kobiet, więc po huj to skomlenie.
    Masz kompleks to wal konia kompleksowo.

    0

    0
    Odpowiedz

Wizyta u fryzjera

Jakim kurwa cudem obojętnie kiedy pójdę do fryzjera i o jaką fryzurę poproszę to kurwa zawsze oni robią to źle? Zawsze obetnie za krótko albo coś spierdoli i nic tylko czekać aż włosy odrastają tylko po to żeby znowu iść i sie wkurwić…

43
3
Pokaż komentarze (19)

Komentarze do "Wizyta u fryzjera"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Ja nie chodzę do fryzjera, jestem facetem i mam wyjebane na to, mam długie włosy jak faceci z lat 1500, czyli grzywka podcinana na przód, a włosy na boku i styłu długie. W filmie pan Włodyjowski tam jest taki rudy typ, też typ z teledysku Abby tam ma podobny fryz, też w filmach o średniowieczu rycerzach i smokach widać, długie rozpuszczone włosy i grzywki podcięte, Tak kurwa chodzę, inni sie mogą śmiać, ale ja nie zamierzam być strzyżony na hitler jungen czy inne podobne gówna i wyglądać jak reszta klonów.

    9

    2
    Odpowiedz
    1. Hitler jugend głąbie i z tyłu nie styłu.

      1

      3
      Odpowiedz
    2. Ale wiesz, że fryzura na „hitler jungen” to był najpopularniejszy wojskowy fryz i nawet z tego co wiem ci trzech „polscy bohaterowie” co padli pod arsenałem tak byli ogoleni. Zetnij się na osełeca.

      3

      0
      Odpowiedz
  3. to nie chodź idioto

    7

    2
    Odpowiedz
    1. Bardzo inteligentna rada idioto.

      1

      0
      Odpowiedz
      1. ja nie chodze

        0

        0
        Odpowiedz
  4. Wal konia, masuj drąga i ruchaj dmuchane lale, kradnij krokodyle, obsrywaj kible, wycieraj gluty o lustro w windzie i o klamki, drap się po jajach i podawaj rękę, jeździj bez biletu, wkładaj ważne kwity do niszczarki jak nikt nie patrzy, podpierdalaj długopisy, zszywacze i taśmy klejące. I nie zapominaj o papierze do ksero i srajtaśmie. Jak postawią jakiś zapach czy odświeżacz w kiblu to też bierz. Niech cię sponsorują. Ja tak robię i stać mnie na mielonkę i litrowe mocne w PET.

    4

    3
    Odpowiedz
  5. Jak chodzisz do fryzjera za 30 zł to masz taką fryzure jak cena wskazuje:) Bogaci umawiają sie z fryzjerem z najwyższej półki, płacą 1000 zł za wizyte i wyglądają perfekcyjnie.

    1

    12
    Odpowiedz
    1. Wcale nie wygladaja perfekcyjnie . Spojrz na trumpa .

      3

      0
      Odpowiedz
    2. Bogaci chodzą do takiego za 15 zł i właśnie dlatego są bogaci. Za 1k to chodzą tacy co mają swoje 5 minut a po czasie będą sami przed lusterem się strzygli żeby tych 30 zł nie wydać

      9

      0
      Odpowiedz
  6. Zaiste powiadam wam,co robić należy. Ale robić sumiennie i z lubością.
    Walić konia, pić whiskey i ruchać.
    Kraść krokodyle, szczać do zlewu w pracy w pomieszczeniu socjalnym i nie tylko. Szczaj na podłogę wokół kibla, niech sprzątaczki jebią i czyszczą twoje odchody. Wkładaj zawsze zapałki kolegom z pracy w zamki szafki z ubraniami, i podpierdalaj im papierosy, mleko z lodówki i kawę- będziesz miał na zastawę. I nie zapominaj o cukrze. Jak postawią jakieś jogurty czy serki to też bierz. Napoje, cukierki. Ale sam nic nie noś do roboty. Niech cię dokarmiają. Ja tak robię, i stać mnie na wszystko.

    2

    1
    Odpowiedz
  7. Ja raz poszedlem to fryzjera, a ten siedzi na fotelu i rucha kradzione krokodyle.

    6

    4
    Odpowiedz
  8. Moze to nie wina fryzjera ? Moze jakis nieksztaltny leb masz i cokolwiek tam nie wytna to i tak do dupy wyglada?

    7

    2
    Odpowiedz
    1. Niekształtną to twoja matka ma mordę.

      0

      2
      Odpowiedz
      1. Pierdolnij sobie ten man -bun , ten pedalski kucyk .Ukryjesz swoj nieksztaltny glac .

        1

        0
        Odpowiedz
  9. Wal gruche i opierdol się na łyso

    5

    0
    Odpowiedz
  10. Zawsze chodzę do tej samej fryzjerki, tnie mnie dobrze, ale 28 złotych płacę :/

    0

    0
    Odpowiedz
  11. Kup se mózg.

    1

    0
    Odpowiedz

Malkontenci cebulacy

Zauważyłem to nie jednokrotnie, że pod każdą chujnią, choćby liczba polubień posta była dużo większa od minusów, zawsze się znajdą jakieś Polaczki co będą pierdolić, narzekać i krytykować danego autora postu, co to jest??! Jak Wam ciągle tu ktos nie pasuje, to po cholerę wy tu wchodzicie??

33
27
Pokaż komentarze (15)

Komentarze do "Malkontenci cebulacy"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. A co to kurwa jest?! Kółko wzajemnej adoracji? Większość chujni to jakieś pierdolenie ,a nie zawsze tak było.

    7

    2
    Odpowiedz
  3. Gościu, nie chce nic mówić e ta strona służy do wylewania żalu by zluzować ściśnięcie dupy

    7

    1
    Odpowiedz
    1. No właśnie służy do wylewania żali, a nie słuchania ciągłej krytyki

      1

      0
      Odpowiedz
    2. W komentarzach wylazło wasze cebulactwo 😛

      0

      0
      Odpowiedz
  4. To się nazywa posiadanie własnego zdania.
    *napisała, po czym kliknęła łapkę w dół*

    7

    2
    Odpowiedz
  5. Zaiste powiadam wam,co robić należy. Ale robić sumiennie i z lubością.
    Walić konia, pić whiskey i ruchać.
    Kraść krokodyle, szczać do zlewu w pracy w pomieszczeniu socjalnym i nie tylko. Szczaj na podłogę wokół kibla, niech sprzątaczki jebią i czyszczą twoje odchody. Wkładaj zawsze zapałki kolegom z pracy w zamki szafki z ubraniami, i podpierdalaj im papierosy, mleko z lodówki i kawę- będziesz miał na zastawę. I nie zapominaj o cukrze. Jak postawią jakieś jogurty czy serki to też bierz. Napoje, cukierki. Ale sam nic nie noś do roboty. Niech cię dokarmiają. Ja tak robię, i stać mnie na wszystko.

    1

    5
    Odpowiedz
  6. Wal konia, masuj drąga i ruchaj dmuchane lale, kradnij krokodyle, obsrywaj kible, wycieraj gluty o lustro w windzie i o klamki, drap się po jajach i podawaj rękę, jeździj bez biletu, wkładaj ważne kwity do niszczarki jak nikt nie patrzy, podpierdalaj długopisy, zszywacze i taśmy klejące. I nie zapominaj o papierze do ksero i srajtaśmie. Jak postawią jakiś zapach czy odświeżacz w kiblu to też bierz. Niech cię sponsorują. Ja tak robię i stać mnie na mielonkę i litrowe mocne w PET.

    1

    4
    Odpowiedz
  7. „Niejednokrotnie” piszemy łącznie, analfabeto przeze mnie skrytykowany.
    #grammarnazi

    5

    4
    Odpowiedz
    1. Słuszna uwaga. Tak trzymaj.

      2

      1
      Odpowiedz
    2. Ty w ogóle wiesz, kto to jest analfabeta?

      0

      0
      Odpowiedz
  8. jebana płaczka
    nie czytaj jak się nie podoba
    masz minusa

    3

    5
    Odpowiedz
  9. To mój komentarz będzie taki buahahaha

    1

    1
    Odpowiedz
  10. Koko koko chuj ci w oko

    2

    0
    Odpowiedz
  11. Z nudów I żeby ponarzekać haha

    0

    0
    Odpowiedz

Janusze handlorze

Otóż parę dni temu kupiłem telefon komórkowy do pracy od pewnego typa, którego podpisał „jak ideał”. Patrzę na zdjęcia, zero rys i pęknięć, mówię może faktycznie stan bardzo dobry, dokonuję zakupu, późnej wchodzę na jego konto na OLX, patrzę a tam mnóstwo różnych telefonów i każdy z nich podpisany „jak ideał”. Myślę sobie pewnie kolejny „handlusz”, wtedy pomyślałem że gdy przyjdzie mój telefon może być bardzo różnie… I nie pomyliłem się. Nie dość, że czekałem ponad 2 tygodnie na telefon, musiałem ciągle się prosić aż mi go wyśle, ale on za każdym razem że dopiero jak wróci do Polandii. Telefon przyszedł a tu patrzę jedno pęknięcie na obudowie, myślę sobie chuj, może to jakoś przeżyje, nie opłacało się robić zwrotów ze względu na zbyt duże koszty i że może cała reszta okaże się spoko, ale i tu oczywiście… Dał jakąś chujową ładowarkę co nie wchodzi wejście do końca tego telefonu, do tego bateria trzyma… Pół dnia 🙂 pajac nazwa się Pioter (nazwa nieco zmieniona) znajduje się na OLXie i ma każdy telefon podpisany „jak ideał”. Nie kupujcie telefonu u tego idioty!

45
5
Pokaż komentarze (9)

Komentarze do "Janusze handlorze"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Kurwa kto normalny kupuje telefon przez olx ,od jakiegoś randomowego Sebastiana krojącego dzieciaki ze smartfonów i jeszcze czeka 2 tygodnie na wysyłkę.

    26

    0
    Odpowiedz
  3. A czego się tłuku spodziewałeś?

    12

    2
    Odpowiedz
  4. Zaiste powiadam wam,co robić należy. Ale robić sumiennie i z lubością.
    Walić konia, pić whiskey i ruchać.
    Kraść krokodyle, szczać do zlewu w pracy w pomieszczeniu socjalnym i nie tylko. Szczaj na podłogę wokół kibla, niech sprzątaczki jebią i czyszczą twoje odchody. Wkładaj zawsze zapałki kolegom z pracy w zamki szafki z ubraniami, i podpierdalaj im papierosy, mleko z lodówki i kawę- będziesz miał na zastawę. I nie zapominaj o cukrze. Jak postawią jakieś jogurty czy serki to też bierz. Napoje, cukierki. Ale sam nic nie noś do roboty. Niech cię dokarmiają. Ja tak robię, i stać mnie na wszystko.

    2

    8
    Odpowiedz
  5. Wal konia, masuj drąga i ruchaj dmuchane lale, kradnij krokodyle, obsrywaj kible, wycieraj gluty o lustro w windzie i o klamki, drap się po jajach i podawaj rękę, jeździj bez biletu, wkładaj ważne kwity do niszczarki jak nikt nie patrzy, podpierdalaj długopisy, zszywacze i taśmy klejące. I nie zapominaj o papierze do ksero i srajtaśmie. Jak postawią jakiś zapach czy odświeżacz w kiblu to też bierz. Niech cię sponsorują. Ja tak robię i stać mnie na mielonkę i litrowe mocne w PET.

    2

    4
    Odpowiedz
  6. Potwierdzam! Gościu nazywa się Piotr na OLXie i ma pełno starych cegieł podpisanych „Jak ideał”, nie kupujcie u niego!!!

    2

    0
    Odpowiedz
  7. Czekałeś 2 tygodnie bo tyle potrzebował pan Janusz żeby takowy telefon zapierdolić jakiejś babce w autobusie czy dzieciakowi na placu zabaw.

    5

    0
    Odpowiedz
  8. A on czasem nie z Rzeszowa?

    0

    0
    Odpowiedz
  9. Podpierdol typa do urzędu skarbowego, na 99% nie ma działalności i nie płaci podatków

    2

    0
    Odpowiedz
  10. Widziały galy co braly

    0

    1
    Odpowiedz

Poszukiwanie pracy

Pewnie ten temat był już wałkowany kilkaset razy, ale ja normalnie już nie mogę. Jestem świeżo po studiach, ściślej mówiąc po finansach. Zrobiłem nawet magisterkę, czyli 5 lat to wszystko zajęło. Teraz trzeba poszukać sobie pracy. Przeszukuję zatem wszystkie portale, znajduję naprawdę pełno ofert pracy jako doradca finansowy, doradca kredytowy itp. Wszędzie czytam tylko „super atrakcyjne wynagrodzenie, zależne od wyników”, „poszukujemy ambitnych studentów” itd. Normalnie żyć nie umierać. Jest tylko jeden problem, który pojawia się w tym na czym polega ta praca. Aplikując na doradcę finansowego, oczekuję, że będę wykorzystywał swoją wiedzę do, jak sama nazwa mówi, doradzania ludziom w sprawach finansowych, kredytowych. W końcu wiedzę teoretyczną mam niemałą, trzeba mi tylko praktyki. Otóż taki chuj! Praca doradcy finansowego/kredytowego polega na wciskaniu swojej rodzinie/znajomym polisolokat czy tam kredytów, licząc na kolejne polecenia i tak sobie budujemy swoją bazę klientów. Nosz kurwa mać! Serio pięć lat zapierdalałem jak jebany dziki osioł na studiach, żeby teraz zostać jebanym akwizytorem?! Coś w stylu: „Cześć Mirek, mam dla Ciebie super propozycję, będziesz sobie wpłacał na konto przez 10 lat po 500 zł, a ja z tego będę miał 300 zł prowizji, a i nie zapomnij mi polecić swoich 10 znajomych, żebym im również mógł wcisnąć to gówno”. Mam wpierdalać znajomych czy rodzinę w zobowiązania finansowe, z których przez 10-15 lat nie mogą się w ogóle wycofać. No kurwa już lecę! Pierdole takie coś! A jeszcze żeby do tego jakaś specjalistyczna wiedza była potrzebna. I znów taki chuj! Tych formułek może się nauczyć dziecko z podstawówki. Pierdolenie o oszczędzaniu itp. Już wolę sobie na kasie w Biedronce albo w Macu zapierdalać, przynajmniej umowa o pracę, 8 godzin odpierdole i chuj. Teraz od 2 miesięcy pracuję w banku i praca wcale nie jest znacznie lepsza. Co prawda ludzie przychodzą do okienka po kredyt czy założyć konto, ale kiedy nic się nie dzieje, to musimy dzwonić po klientach i namawiać ich do kredytów czy zakładania kont. No kurwa mać! Przecież jakby chciał jebany kredyt, to sam by sobie go wziął! Według zarządu, to każdy klient kurwa potrzebuje 100 tys zł kredytu, tylko jeszcze o tym kurwa nie wie. Jeszcze trochę, a nie wytrzymam i pierdolnę tym wszystkim. Pójde se do Maca albo Biedronki. Wiem, że będzie harówa, ale przynajmniej nie będzie tych jebanych planów finansowych. Jednym zdaniem: poszukiwanie pracy w Polsce to największa chujnia na świecie.

109
6
Pokaż komentarze (16)

Komentarze do "Poszukiwanie pracy"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Podziekuj zydkom bo to oni chca wszystkich wpierdalac w zobowiazania finansowe aby moc potem zyc z odsetek. Te kurwy zawsze tak robily.

    27

    0
    Odpowiedz
  3. „Praca doradcy finansowego/kredytowego polega na wciskaniu swojej rodzinie/znajomym polisolokat czy tam kredytów, licząc na kolejne polecenia i tak sobie budujemy swoją bazę klientów.”

    Świeży posiadaczu wyższego wykrztałćenia to nie jest praca w finansach tylko praca w sprzedaży 🙂 widzę że się nie kapnąłeś. PRaca w finansach to jest analityk giełdowy finansowy, który napierdala w pytonie i miele zestawienia i raporty itd. A obecnie to ty jesteś w obsłudze kienta, niesety czesto gorsze od sprzedaży bo brak prowizji tylko gówno pensja za dupogodziny niezależnie co zrobisz. Podpowiem ci jeszcze, że od takich prac się zaczyna w korpo i się awansuje. Studia to tylko podstawa, teraz czas na studia podyplomowe oraz kursy, np samodzielnego księgowego czy maklerski. I praca i jeszcze raz praca. Niestety finanse nie wnoszą zazwyczaj nic do przedsiębiorstwa, także traktuje się je jako koszt. Dalego kasa na początku nie zaduża. Trzymaj się korpo bo u januszy to bediesz walił 2100 zł brutto aż do emerytury, tam nie ma awansów.

    14

    1
    Odpowiedz
  4. No to pierdolnij tym ,nijak to się ma do twojego wykształcenia ,a do pracy handlowca po tym co napisałeś widać ,że się nie nadajesz. Tylko rozkmiń sobie jeszcze niby co mógłbyś robić związanego z finansami ,ujmę to tak wykształcenie nie zapewnia wejścia do danej branży i to jest chujnia rynku pracy ,a nie że mało płacą na produkcji czy każą wciskać gówno kredyty ludziom.

    4

    1
    Odpowiedz
  5. zamknij paszcze bo ci naszcze 🙂

    7

    0
    Odpowiedz
  6. Wyszogród – miejscowość w zachodniej części województwa Mazowieckiego, bardzo blisko Wyszogrodu płynie rzeka.

    Więc jeżeli byś chciał pracować w Biedronce to polecam Biedronkę przy ul. Mickiewicza 16 w Wyszogrodzie. A żebyś miał do niej blisko to jeszcze zamieszkaj w Wyszogrodzie. Tam w Biedronce będziesz miał mnóstwo zajęcia. Są ogromne kolejki przy kasach a dzięki tobie się one zmniejszą. Tak więc pędź jak najszybciej zamieszkać w Wyszogrodzie i robić zakupy w tamtejszej Biedronce przy ul. Mickiewicza 16. Bo warto.

    5

    2
    Odpowiedz
  7. Dlatego zrobilem policealna po technikum a nie studia. Wiesz latwo powiedziec. Ale do biedronki czy kerfura to by miec umowe o prace to tez trza miec szczescie. Jebac wolny rynek. Za PRLu konczyles edukacje i sami cie juz wsadzili po szkolach do roboty byl luz.

    7

    5
    Odpowiedz
  8. Ja się jeszcze dziwie ze wy wszyscy naprawdę w tym tkwicie. A nie podusili te żmije w białych koszulach. Ja robię to co lubię icmam wywalone na takie zobowiązania korpo ludkow

    5

    1
    Odpowiedz
  9. Bolanda. Na taką prace możesz liczyć tutaj jak nie jesteś synkiem jakiegoś „włodorza” jak buractwo ze słomą w bucikach za 5000 samych siebie nazywa. Kasa w Biedronce, taśma produkcyjna czy emigracja to twa przyszłość. Zaraz jakiś bubek powie że jesteś nieudacznik bo chujokierunek wybrałeś czy co tam ale realia są takie jakie są i chuj można zrobić w pojedynke. Najwięcej o nieudacznikach mają do powiedzenia gnoje, którzy nigdy pracy nie szukali w tym bantustanie lub sami o własnych siłach nie zarobili grosza bo sie ślizgali na znajomościach i układach rodziców tylko już troche zapomnieli o tym.

    23

    1
    Odpowiedz
  10. Zaiste powiadam wam,co robić należy. Ale robić sumiennie i z lubością.
    Walić konia, pić whiskey i ruchać.
    Kraść krokodyle, szczać do zlewu w pracy w pomieszczeniu socjalnym i nie tylko. Szczaj na podłogę wokół kibla, niech sprzątaczki jebią i czyszczą twoje odchody. Wkładaj zawsze zapałki kolegom z pracy w zamki szafki z ubraniami, i podpierdalaj im papierosy, mleko z lodówki i kawę- będziesz miał na zastawę. I nie zapominaj o cukrze. Jak postawią jakieś jogurty czy serki to też bierz. Napoje, cukierki. Ale sam nic nie noś do roboty. Niech cię dokarmiają. Ja tak robię, i stać mnie na wszystko.

    1

    5
    Odpowiedz
  11. Wal konia, masuj drąga i ruchaj dmuchane lale, kradnij krokodyle, obsrywaj kible, wycieraj gluty o lustro w windzie i o klamki, drap się po jajach i podawaj rękę, jeździj bez biletu, wkładaj ważne kwity do niszczarki jak nikt nie patrzy, podpierdalaj długopisy, zszywacze i taśmy klejące. I nie zapominaj o papierze do ksero i srajtaśmie. Jak postawią jakiś zapach czy odświeżacz w kiblu to też bierz. Niech cię sponsorują. Ja tak robię i stać mnie na mielonkę i litrowe mocne w PET.

    3

    2
    Odpowiedz
  12. Racja, kiedy chce mi się srać to idę do wucetu i załatwiam sprawę, nie czekam aż może ktoś zadzwoni i pomoże mi się wysrać.

    6

    1
    Odpowiedz
  13. Tak właśnie jest

    1

    0
    Odpowiedz
  14. To tak ładnie sie nazywa, a zwykły syf, z którego kasę ma tylko pracodawca

    2

    0
    Odpowiedz
  15. Coś ci powiem. Kup sobie oryginalną planszę komiksową Thorgala we Francji za 20 tys i sprzedaj po tygodniu w Polsce za 60 tys. I tak na jednej kartce papieru zarobisz 40 000 PLN

    2

    0
    Odpowiedz
  16. Nie pójdziesz…

    0

    0
    Odpowiedz

Zapamiętajcie to sobie

Praca to jest SUBSTYTUT życia a NIE CEL życia, ZAPAMIĘTAJCIE TO, tępi niewolnicy i przełożeni. Łaski mi nie robicie że u was pracuje, więc miejcie sie na baczności bo żaden z was nie jest w położeniu by sobie pomiatać ludzmi, czy to robolami po zawodówkach czy wykształconymi magistrami.

78
5
Pokaż komentarze (9)

Komentarze do "Zapamiętajcie to sobie"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Niewolnictwa nie będzie jeśli będzie nadpodaż dobrzepłatnej pracy a w Bolanda jest gigantyczny deficyt więc będzie gorzej niż jest teraz. Zdesperowane masy najłatwiej zaprząc do bylejakiej niskopłatnej prawie niewolniczej roboty. Desperat z długiem na karku, groźbą eksmisji i skrajną nędzą pójdzie do każdej pracy niskopłatnej, katorżniczej, najgorszej i o to chodzi elytom naszym. Wysokie bezrobocie zawsze będzie w Bolandzie bez względu na propagande dobrobytu aby nie brakło parobków za miske ryżu do roboty. Trzeba by było to zmienić lecz kto to zrobi? Dziś batami plebsu sie nie pędzi do roboty. Sami idą i jeszcze sobie wmawiają to że byle jaka praca jest lepsza od nicnierobienia. A jak nie będziecie brać pracy jaką elyta wam oferuje sprowadzą Ukraińców. Nikt nie będzie dzisiejszej biedy zmuszał do roboty. Żadnych pogromów, masakr, zmuszania. Wolność! Wiwat solidarność, która tą wolność wywalczyła. O take Polskie…………!

    22

    2
    Odpowiedz
  3. Wal konia, masuj drąga i ruchaj dmuchane lale, kradnij krokodyle, obsrywaj kible, wycieraj gluty o lustro w windzie i o klamki, drap się po jajach i podawaj rękę, jeździj bez biletu, wkładaj ważne kwity do niszczarki jak nikt nie patrzy, podpierdalaj długopisy, zszywacze i taśmy klejące. I nie zapominaj o papierze do ksero i srajtaśmie. Jak postawią jakiś zapach czy odświeżacz w kiblu to też bierz. Niech cię sponsorują. Ja tak robię i stać mnie na mielonkę i litrowe mocne w PET.

    5

    2
    Odpowiedz
    1. zamknij juz kurwa ryj psychiatryczny dzieciaku afgańskich pederastów

      3

      2
      Odpowiedz
      1. Chuj murzynskiego pederasty ci do dupy frajerze niedojebany

        2

        1
        Odpowiedz
  4. Ja swojemu przełożonemu już po miesiącu pracy powiedziałem coś w stylu: „Tu możesz mną pomiatać, ale za drzwiami uważaj na siebie, rodzinę i majątek, znam ludzi czerpiących przyjemność z niszczenia życia innym tak jak ty czerpiesz z poniżania mnie, i nie grożę ci, poprostu informuję, za tymi drzwiami jesteś takim samym śmieciem jak ja, uważaj na siebie”. Po tym wywodzie jego stosunek do mnie uległ poprawie. Wniosek: czasem trzeba nabrać odwagi, odezwać się i wyjaśnić sobie kilka kwestii.

    12

    1
    Odpowiedz
  5. Substytut życia???

    0

    0
    Odpowiedz
    1. Co najwyżej zapewne chciał napisać, wiadomo co autor ma na myśli. Ale rzecz jasna zawsze jakiś ciula sie znajdzie co będzie drążył drobny błąd..

      1

      0
      Odpowiedz
      1. Eee? Że co?

        0

        0
        Odpowiedz
  6. Kup se mózg. Ale ostrzegam. Życie będzie trudniejsze.

    0

    0
    Odpowiedz

Spójrzcie na coś z drugiej strony ignoranci

Pojawił się wpis chujowiczki odnośnie jej kontaktów z matką, z ciekawości zerknąłem w komentarze. Pozdrawiam autora/autorkę komentarza, że chujowiczka jest niewdzięczna…
Mam 28 lat, niedawno otworzyłem własną firmę, żyję na własny rachunek i zupełnie jak autorka z wyznania nienawidzę swojej matki.
Czy jestem niewdzięczny? Jeśli tak to wybacz matko i dziękuję za godziny upokorzeń, wmawiania mi, że jestem bezwartościowy, brzydki, niewystarczająco mądry i dziękuję za to, że w trosce o moje dobro wepchnęłaś mnie w szpony depresji, nerwicy i myśli samobójczych.
Ktoś kto miał cudowną rodzinkę nie zrozumie bólu jaki niesie myśl, że własna matka cię nienawidzi, takie przekonanie nie kształtuje jedna awantura, a 18 lat ciągłego znęcania się psychicznego, zerwać kontakt?
Łatwo mówić.
Cztery razy się przeprowadzałem, nie zliczę ile razy zmieniałem numer, zawsze znalazł się ktoś „życzliwy” kto podał rodzicielce kontakt do mnie. Dlaczego?
„No przecież to twoja matka, jak mam jej nie dać numeru jak chce z tobą porozmawiać?”.
Nikt nie rozumie, że nie chce jej widzieć, że chciałem chronić swojego syna i narzeczoną przed nią.
Ile mogę uciekać?
Myślicie, że tak łatwo jest zapomnieć o tym? Nigdy nie zapomnę obelg jakie słyszałem od matki, nigdy nie zapomnę krzyku, uniesionej ręki nad głową, i nie zapomnę jak bardzo miałem ochotę krzyczeć gdy przy obcych ludziach głaskała mnie po głowie nazywając synem idealnym, a po powrocie do domu szarpała mnie, groziła życiem pod mostem, wyrzucała moje rzeczy z szafek.
Możecie nazywać mnie i autorkę „nienawidzę wszystkich” od niewdzięczników i rozpieszczonych bachorów, lecz tylko człowiek po takim piekle w domu może nas zrozumieć.
Dziś mam 28 lat, narzeczoną, syna, firmę, pieniądze, nerwicę i ciężkie wspomnienia.
Co dzień drżę na myśl, że mógłbym zrobić swojemu synowi takie same piekło, jednak ja je przeżyłem i zrobię wszystko by być jak najlepszym ojcem nawet jeśli gdy mi coś w życiu nie wyjdzie i siadam i w głowie mam tylko to jaki jestem beznadziejny a matka miała rację to wiem jedno:
Maciek, dam ci wszystko co najlepsze i ochronię przed ludźmi którzy mogą cię zniszczyć, nawet przed samym sobą jeśli będę musiał.

62
8
Pokaż komentarze (14)

Komentarze do "Spójrzcie na coś z drugiej strony ignoranci"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Zaiste powiadam wam,co robić należy. Ale robić sumiennie i z lubością.
    Walić konia, pić whiskey i ruchać.
    Kraść krokodyle, szczać do zlewu w pracy w pomieszczeniu socjalnym i nie tylko. Szczaj na podłogę wokół kibla, niech sprzątaczki jebią i czyszczą twoje odchody. Wkładaj zawsze zapałki kolegom z pracy w zamki szafki z ubraniami, i podpierdalaj im papierosy, mleko z lodówki i kawę- będziesz miał na zastawę. I nie zapominaj o cukrze. Jak postawią jakieś jogurty czy serki to też bierz. Napoje, cukierki. Ale sam nic nie noś do roboty. Niech cię dokarmiają. Ja tak robię, i stać mnie na wszystko.

    1

    11
    Odpowiedz
    1. Ruchania to chyba tobie brakuje-bezużyteczny pierwotniaczku.

      4

      1
      Odpowiedz
  3. co ty wiesz o myślach samobójczych . Myślisz że z dobrego domu nie mają problemów, owszem . Tyle że ja do nich nie należę, tyle mogę ci szczerze powiedzieć, mam problemy, i pewnie nie będę miał syna którego wychowam bo skończę na sznurze, albo całe życie spędzę myśląc o tym, zajebiście, powiem ci. Jestem innym człowiekiem, niż tym który śmiał się jako dziecko z rodzicami w „dobrym domu” Nie rozpoznasz mnie na ulicy.

    2

    3
    Odpowiedz
    1. W jakim kurwa „dobrym domu”? Potrafisz czytać ze zrozumieniem?

      0

      0
      Odpowiedz
      1. A ty umiesz pisać ze zrozumieniem?, tak na początek – wyrzuć zawiść – mała ciotko

        0

        0
        Odpowiedz
  4. Wal konia, masuj drąga i ruchaj dmuchane lale, kradnij krokodyle, obsrywaj kible, wycieraj gluty o lustro w windzie i o klamki, drap się po jajach i podawaj rękę, jeździj bez biletu, wkładaj ważne kwity do niszczarki jak nikt nie patrzy, podpierdalaj długopisy, zszywacze i taśmy klejące. I nie zapominaj o papierze do ksero i srajtaśmie. Jak postawią jakiś zapach czy odświeżacz w kiblu to też bierz. Niech cię sponsorują. Ja tak robię i stać mnie na mielonkę i litrowe mocne w PET.

    0

    5
    Odpowiedz
  5. długo jeszcze będziesz miał narzeczoną? masz już wszystko więc wez się ożeń bo cię rzuci. taka mała rada

    6

    7
    Odpowiedz
  6. Jest chujnia poniżej o tym, jak Polaczki zawsze lubio i muszo każdego krytykować, nawet jakbyś miała polubień do łapek w dół w proporcji 150:3

    2

    1
    Odpowiedz
  7. To chyba do mnie się odnosi, więc przybywam z wyjaśnieniami xD
    Ja nie twierdzę, że każdy absolutnie każdy ma obowiązek kochać i wielbić swoich rodziców oraz okazywać im dozgonną wdzięczność za dar spłodzenia. Nie. Ruchać się i zrobić przypadkowo dziecko może każdy. Za to nie oczekuje się od dziecka wdzięczności. Wdzięczności się oczekuje za wychowanie. Wiadomo, każdy rodzic popełnia czasem błędy, puszczą mu nerwy, więc zdarzy się, że zleje/zwyzywa swoje dziecko. Jednym się to zdarza częściej, innym mniej, jeszcze innym praktycznie w ogóle. Wiadome, kwestia charakteru i temperamentu. Czym innym jest patologia w domu, kiedy rodzice wyraźnie cię nie szanują, szydzą, wykorzystują i na każdym kroku znęcają się nad tobą psychicznie i fizycznie, zaniedbują cię i wręcz otwarcie mówią ci, że cie nienawidzą. Co innego natomiast jak masz kurwa normalny dom, żarcie codziennie, zapewniane warunki do nauki, troskę i wsparcie w trudnych chwilach i okazjonalnie rodzic się na ciebie wydrze/powie coś nieprzyjemnego, a ty to odbierzesz na zasadzie „łojapierdole, matka się znęca nade mną, pójdę se pograć w grę i płakać, bo nie chce mi się z nią gadać, a w Internecie napiszę, że to przez matkę nie mam żadnych przyjaciół i jestem aspołeczna”. Właśnie tak widzę dziewczynkę z tamtej chujni. Nie wiem jak ma naprawdę w domu, ale sposób w jaki to opisała mnie po prostu wkurwił i tyle.
    Ja rozumiem, że można nienawidzić swoich rodziców. Ja naprawdę rozumiem. I nie muszę pochodzić z patologicznej rodziny, żeby to rozumieć. Gadanie typu „łee, bo ty miałeś/miałaś porządne dzieciństwo to nigdy mnie nie zrozumiesz” jest chuja warte. Sama łatwego dzieciństwa nie miałam i moje relacje z mamą również są popaprane, chociaż przyznaję, że w zupełnie inny sposób, niż u ciebie, czy autorki „nienawidzę wszystkich”, a jakoś nie czuję się wielce niezrozumiana, kiedy się komuś, kto ma zupełnie normalną sytuację w domu, z chujni rodzinnych zwierzam.
    Zainteresowanych odsyłam do mojej chujni sprzed dwóch lat – „życie w cieniu brata”. Pamiętam, że sporo osób mnie wtedy chwaliło, jaka to jestem wrażliwa i myśląca. Ciekawe co powiecie teraz, cwaniaki? Nie ukrywam, że spodziewam się fali hejtu.
    Pozdro, a autorkę chujni o matce przepraszam, jeśli uraziłam. Może faktycznie trochę za bardzo mnie poniosło i wylałam swój żal skierowany do ogółu niewdzięczników na biedną dziewczynę, która niczym nie zawiniła.
    To są właśnie wady internetu i bycia anonimowym… nie chce mi się już na ten temat rozpisywać, bo to temat na głębszą chujnię xD Może kiedyś, lol.

    5

    3
    Odpowiedz
  8. Ogłoś upadłość

    0

    0
    Odpowiedz
  9. Jakim piekle cipeuszu jebany. Jesteś pizda nie facet.

    1

    2
    Odpowiedz
  10. Nie musisz spotykać się z matką ani rozmawiać z nią przez telefon. Wiem jak trudno wydostać się z takiej matni i jedynym sposobem na pozbycie się tego ciężaru jest przebaczenie ale takie prawdziwe z głębi serca, ono przynosi ulgę i spokój wewnętrzny. Pomyślisz zapewne że to nie jest możliwe, może dlatego że jest to świeża rana a może dlatego że jesteś jeszcze młody. Kiedy przyjdzie czas Twoje JA przypomni że istnieje coś takiego jak pojednanie z własną przeszłością.
    Jeśli tego nie zrobisz to złość, poczucie krzywdy urośnie w siłę i odbije się na Twoim obecnym życiu, szczególnie na najbliższych. Kiedy przebaczysz to relacje z rodziną i otaczającymi Ciebie ludźmi ulegną poprawie. Jeszcze jedno, przebaczyć to nie znaczy kontaktować się z matką, być z nią. To znaczy nie mieć żalu dlatego że jest się ponad tym co było.
    tropiciels

    1

    0
    Odpowiedz
  11. Jestem tu żeby cie zniszczyć i nie mam wyrzutów sumienia – Spierdalaj

    0

    2
    Odpowiedz

Jestem po prostu smutny

Co dzień do roboty, ewentualnie na spotkanie ze znajomymi/rodziną czy po zakupy. Z każdej strony ludzie, robociki jak o nich mówię. Wystrojone, wymuskane na jedną modłę twarze, gdzieś może tylko jakaś babcia w staromodnym berecie czy pachnący jeszcze wczorajszą libacją Ukraińcy wyróżniają się z tego tłumu. Reszta – roboty. Albo głupi uśmiech, albo tępa, zacietrzewiona w swej egzystencji twarz, zazwyczaj wpatrzona w smartfona i z białymi słuchaweczkami w uszach. Inne widuję rzadko. Z okna pociągu nie widzę już skąpanego we mgle o 5 rano lasu pośród jednorodzinnych domków. Tylko zielony mur dźwiękochłonnych ekranów, tworzących mroczny tunel między domem a bezsensowną pracą.

Wysiadam w dużym mieście – moim obozie pracy. Zewsząd reklamy; wyretuszowana miliony razy morda Lewandowskiego w tym samym uśmieszku atakuje mnie kolejny rok z każdego telebimu i plakatu. Przekaz podprogowy wciąż ten sam; dawaj Nam swój hajs! Uciekam wzrokiem, bo co innego mi zostaje? Czuję już tylko obrzydzenie i zażenowanie. „Kogo przekonują te reklamy?” – myślę, po czym oglądam się wokół siebie. „Ano tak… robociki…” – przypominam sobie.

Plac na którym się bawiłem za dzieciaka zaorał deweloper. Jakiś gruby, stary dziad robiący miliony na braku dachu nad głową. Kolejne ogrodzone osiedle, na którym nigdy nie zamieszkam, bo mnie zwyczajnie nie stać. Obok osiedlowy sklep zniknął, teraz kolejna Żabka, gdzie opłaca się kupić tylko fajki albo alkohol. Zostaje Biedronka. Tam tak samo chemiczny i podły syf do trucia się nazywany „jedzeniem”, ale chociaż trochę tańszy. Na moją kieszeń, bo oszczędzam. Odkładam na najnowszy smartfon, który po roku i tak będzie już zabytkiem. Marketing musi się kręcić co nie? Innowacja, eko-sreko i reszta nowomowy. Cel prosty – kasa musi płynąć. W miliardach. Najlepiej do globalnej korporacji, gdzie szeregowy pracownik robi za gówno, a szef gdzieś za Atlantykiem wybiera tylko kolor osiemdziesiątego drugiego jachtu dla córki, która wszystko po nim odziedziczy i nie musi nawet kończyć podstawówki. Lenin, wstawaj z gabloty, teraz jesteś naprawdę potrzebny!

Żartuję. J*bać czerwonych.

Tak dzień w dzień zastanawiam się – Gdzie tak zapie*dalamy? Po kiego ***** to wszystko? Gdy o tym myślę, jestem po prostu smutny. Tak… zwyczajnie. Głęboko. To nie jest mój świat. Nie chcę tego techno-korporacjonizmu, fejsbuka, hedonizmu, gównianej muzyki i życia tylko w pogoni za hajsem, by pokazać się przed innymi, że ma się więcej. Nie gardzę takimi ludźmi – w końcu każdemu jego los, a prawd tyle, co ludzi. Po prostu zasmuca mnie brak nadziei, brak przyszłości. Świadomość, że wszystko co piękne i wartościowe – już powstało i więcej nie powstanie. Nawet jeśli pojawi się nowy Dostojewski, Coppola czy Einstein – zgnije gdzieś zapomniany, bo obecny system nagradza tylko to, co bezpieczne i dające zysk. Nijakie i wtórne. Dostosowane do typowego Kowalskiego. Dające się wykorzystać dla maksymalizacji zysków. Będziemy tylko żyć dłużej, by dłużej pracować. W wielkich megalopolis betonu i szkła, gdzie wszystko będzie zaprojektowane pod „człowieka standardowego”. Robocika. Bezrefleksyjny automat do pracy i kupowania, kierujący się tym, czym jest kierowany z góry. Sterowanymi trendami, modami, inżynierią społeczną.

Idę na studia. Zakładam swój biznes. Mam perspektywy. Ale nie wiem, czy ma ją ten XXI wiek. Nie boję się. Tylko smuci.

103
7
Pokaż komentarze (12)

Komentarze do "Jestem po prostu smutny"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Tak jak ty postrzegasz innych jako „robociki” to wiedz że te „robociki” tak samo Cię postrzegają jak ty je.

    11

    7
    Odpowiedz
    1. Autor 100% racji ma. A Postrzeganie „robocikow” jest chuja warte w porownaniu do mojego. Dlaczego? Rzeczywiśtość pokazuje ich spierdolenie. I to nie moja opinia a fakt.

      3

      1
      Odpowiedz
  3. Zaiste powiadam wam,co robić należy. Ale robić sumiennie i z lubością.
    Walić konia, pić whiskey i ruchać.
    Kraść krokodyle, szczać do zlewu w pracy w pomieszczeniu socjalnym i nie tylko. Szczaj na podłogę wokół kibla, niech sprzątaczki jebią i czyszczą twoje odchody. Wkładaj zawsze zapałki kolegom z pracy w zamki szafki z ubraniami, i podpierdalaj im papierosy, mleko z lodówki i kawę- będziesz miał na zastawę. I nie zapominaj o cukrze. Jak postawią jakieś jogurty czy serki to też bierz. Napoje, cukierki. Ale sam nic nie noś do roboty. Niech cię dokarmiają. Ja tak robię, i stać mnie na wszystko.

    3

    5
    Odpowiedz
  4. Ziomek, kraków w ogole ssie pałe 😉 zamieszkaj w mniejsyzm miasteczku. Ja mieszkam w tychach i bardzo sobie chwale. Co do korporacji – prawda, troche to zjebane, ze wszystko jest w rekach bardzo mallej garstki ludzi ale…ale kiedys byli krolowie(dalej sobie, ale teraz ich znaczenie jest tylko wizerunkowe) i tez zwykły szary chłop raczej sie nie zastanawiał nad tym (bo raczej jestesmy – my prosci ludzie bardziej chłopami niz jakąś szlachtą, ewentualnie mieszczanstwem, jesli juz uzywac alegorii sredniowiecznej). Ja tam co jakis czas biore psychodelik i mi mija to poczucie derealizacji i smutku, ktore przedstaqwia Twoja wypowiedz. Walcze o lepsze jutro dla siebie, zamierzam cos zbudowac, cos zmienic, ale wiem ze zawsze bede musial grac wg zasad swiata, a swiat jest taki, jaka jest wiekszosc jego mieszkancow, ciesz sie ze nie mieszkasz w nadmienionym wczesniej sredniowieczu, to byly dopiero przejebane czasy. kto wie, moze ludzkosc kiedys sie bardziej ogarnie i te coraz czestsze głosy jak Twoj zaczna miec charakter globalny, wszystko z czasem i bez pospiechu, wg naturalnych praw natury. Głowa do gory, wymysl jak zmienic swoj los: to plus duzo szczescia plus wytrenowanie niezlomnosci i sukces bedzie gwarantowany (byles nie zgubil jego definicji po drodze)

    5

    2
    Odpowiedz
  5. Po co Ci najnowszy smartfon? Kupowanie telefonu za ponad 1000 pln jest zachowaniem równie bezsensownym jak reszty tych 'robocików’

    17

    0
    Odpowiedz
  6. Widzę, że masz problem polegający na tym, że za dużo myślisz o życiu, a jednocześnie nie pociąga cię konsumpcjonizm, hedonizm, wydawanie pieniędzy? Dewiza naszego zakładu brzmi – jeśli rozmyślasz o tym, że za bardzo zapierdalasz, to znaczy, że za mało zapierdalasz. U nas ci to nie grozi. Trzy stówy do łapy i zapraszam do złożenia CV na taśmę w naszym Łódzkim Wydziale Fabrycznym. Rota 8×365 albo 12×5 przy ostrym męskim jebaniu oczyści cię od czarnych myśli. O konsupcjonizmie nie ma mowy, ani o hedonizmie. 800 zł brutto wystarczy jedynie na podstawy bytowe. Przestaną przyciągać cię smartfony i wszelkie inne reklamy, bo do głębi uświadomisz sobie, że to nie dla ciebie. A teraz masz dodatkowe szczęście. Dla robotników przyjętych do 15.06, butelka wody dziennie do końca lica gratis. Przypominam, że w lecie temperatury na hali dochodzą do 50 stopni celcjusza. Szklany dach i napierdalające maszyny robią tam niezłą szklarnię. Swoje dokładają też klimatyzatory podwyższonego biura Prezesa, które buchają gorącym powietrzem z biura do hali.

    21

    3
    Odpowiedz
  7. Nowy wspaniały świat o który wszyscy tak zabiegali. Ale ciesz się, bo będzie już tylko gorzej 😉

    14

    0
    Odpowiedz
  8. Wąchaj smród skunksa, a będziesz miał dużego fiuta.

    5

    4
    Odpowiedz
  9. Po fragmencie oszczędzam na najnowszy smartfon który po roku i tak nie będzie modny stwierdziłem, że jesteś takim samym robotem jak ci na których narzekasz, w skrócie na ch*** tobie najnowszy smartfon? Bo znajomi uznają ciebie za biedaka? Ja mam nokie 330 dual sim i pie*** smartfony

    6

    0
    Odpowiedz
  10. Wal konia, masuj drąga i ruchaj dmuchane lale, kradnij krokodyle, obsrywaj kible, wycieraj gluty o lustro w windzie i o klamki, drap się po jajach i podawaj rękę, jeździj bez biletu, wkładaj ważne kwity do niszczarki jak nikt nie patrzy, podpierdalaj długopisy, zszywacze i taśmy klejące. I nie zapominaj o papierze do ksero i srajtaśmie. Jak postawią jakiś zapach czy odświeżacz w kiblu to też bierz. Niech cię sponsorują. Ja tak robię i stać mnie na mielonkę i litrowe mocne w PET.

    1

    0
    Odpowiedz
  11. Dlatego się ludzie jak my z high EIQ nie rozmnażamy by nasze dzieci nie cierpiały bo nic innego ich nie czeka tylko chooooy. jprdl ale życie jest maarrrrnnneee i na chuj sie dalej płodzicie? serio?

    4

    1
    Odpowiedz
  12. Ooo matko to wszystko tragiczna prawda, ludzie to jak zaraza, liczy się tylko zysk i forsa, a będzie tylko gorzej.

    1

    1
    Odpowiedz

Unia Europejska i jej wymysły

Wkurwia mnie to całe RODO. Nie dość że na każdej stronie internetowej trzeba non stop klikać by zaakceptować „cookies” to teraz jeszcze doszło to. I co to niby ma dać? Jak ktoś nie podaje swoich danych na prawo i lewo a zwłaszcza na fb to jest bezpieczny. Taki szczegół ale mam dość tej Uni Europejskiej i jej pomysłów. Polacy się cieszą że „Polska osiąga najwyższy stopień pozyskiwania funduszy z UE” czytaj. „Umie najwięcej wyżebrać”. Wstyd. A niebawem zakazać mają patyczków do uszu. I co, będziemy chodzić z miodem w uszach? Przykładów można mnożyć. Czemu w 2004 nikt nie pytał obywateli czy chcą do tego tworu wstąpić? Czy my kurwa zawsze musimy się wpakowywać pod czyiś zabór? Najpierw ZSRR teraz UE.

61
12
Pokaż komentarze (25)

Komentarze do "Unia Europejska i jej wymysły"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. W 2004 nikt nie pytal, ale w 2003 bylo referendum baranie.

    17

    5
    Odpowiedz
    1. Ale przepisy powstają cały czas baranie.

      3

      2
      Odpowiedz
  3. Zaiste powiadam wam,co robić należy. Ale robić sumiennie i z lubością.
    Walić konia, pić whiskey i ruchać.
    Kraść krokodyle, szczać do zlewu w pracy w pomieszczeniu socjalnym i nie tylko. Szczaj na podłogę wokół kibla, niech sprzątaczki jebią i czyszczą twoje odchody. Wkładaj zawsze zapałki kolegom z pracy w zamki szafki z ubraniami, i podpierdalaj im papierosy, mleko z lodówki i kawę- będziesz miał na zastawę. I nie zapominaj o cukrze. Jak postawią jakieś jogurty czy serki to też bierz. Napoje, cukierki. Ale sam nic nie noś do roboty. Niech cię dokarmiają. Ja tak robię, i stać mnie na wszystko.

    2

    8
    Odpowiedz
  4. RODO to syf, zwiększa inwigilację i sie wpierdala jeszcze bardziej, administrator strony miał opór by dawać dane osobowe organom ścigania i innym takim, teraz administrator MUSI podać od razu, co to znaczy? No totalitaryzm sie rozszerza i brak wolności.. A ciekawostka co do UE, ludzie byli przeciwni, politycy niektórzy też, głosowanie było na NIE, ale zagrozili nam interwencją wojskową zachodu więc weszliśmy do UE.

    11

    3
    Odpowiedz
  5. Gdybyś wiedział co się wokół ciebie dzieje a nie czytał korwinowskie brednie, wiedziałbyś, że w 2003 było referendum odnośnie wstąpienia do UE. Ponadto wiedziałbyś, że rodo to nie tylko głupie klikanie, ale konkretne przepisy które pomagają chronić twoje dane osobowe – nie chce mi się ci tłumaczyć, poczytaj se zamiast walić konia.

    14

    15
    Odpowiedz
  6. Było referendum w sprawie wstąpienia Polski do UE, ale chyba młody jesteś żeby to pamiętać.

    10

    7
    Odpowiedz
  7. Jak byś gimbusie trochę poczytał to odbyło się takie coś jak referendum. Nie wiem czy słyszałeś takie wybory tylko nikogo tam nie wybierasz. Nomwiec w tym R E F E R E N D U M 77% obywateli biorących udział w R E F E R E N D U M na pytanie czy chcą przystąpić do UE odp TAK. A teraz prosto na chłopski rozum. Zapytali ludzi czy chcą do UNji a oni powiedzieli tak dawać ojro.

    9

    7
    Odpowiedz
    1. Ja jeden jedyny głosowałem na nie na 3890 osób z okręgu. Reszta – jak barany -się zesrała za kołchozem.

      16

      2
      Odpowiedz
  8. NIE głosujmy na PiS, PO, PSL, SLD i partię „.nowoczesną” bo to jest banda złodziei i oszustów. Korwin nadzieją dla Polski 🙂

    10

    17
    Odpowiedz
    1. Jak najdzie mnie mysl, zeby sie dojebac to zaglosuje na Korwina

      1

      4
      Odpowiedz
    2. na tego idiotę ? A w życiu !!!!

      1

      2
      Odpowiedz
  9. Zaiste powiadam wam,co robić należy. Ale robić sumiennie i z lubością.
    Walić konia, pić whiskey i ruchać.
    Kraść krokodyle, szczać do zlewu w pracy w pomieszczeniu socjalnym i nie tylko. Szczaj na podłogę wokół kibla, niech sprzątaczki jebią i czyszczą twoje odchody. Wkładaj zawsze zapałki kolegom z pracy w zamki szafki z ubraniami, i podpierdalaj im papierosy, mleko z lodówki i kawę- będziesz miał na zastawę. I nie zapominaj o cukrze. Jak postawią jakieś jogurty czy serki to też bierz. Napoje, cukierki. Ale sam nic nie noś do roboty. Niech cię dokarmiają. Ja tak robię, i stać mnie na wszystko. O to to.

    0

    4
    Odpowiedz
    1. jeszcze ci się hujozo nie znudziło?
      nawet Mesio zamilkł i jego naśladowcy…

      3

      1
      Odpowiedz
  10. Prezydent Aleksander Kwaśniewski nie podpisał ustawy o całkowitym zakazie pornografii. Oznacza to, że nadal dozwolone będą wszelkie wydawnictwa propagujące „goliznę”.

    3

    0
    Odpowiedz
  11. Fakty są takie, że komunizm trwa w Polsce od 1945 roku. Zmienia się tylko forma i poziom demokracji.

    11

    1
    Odpowiedz
  12. Było referendum.

    1

    1
    Odpowiedz
  13. Baranie, strony internetowe i agencje umieszczające na nich reklamy, śledzą użytkowników na tyle sposobów, że nawet wiedzą czy i kiedy ostatnio się podtarłeś po waleniu gruchy. To moja branża i zapewniam cię, że anonimowość w sieci to mit nad mity. Sami o sobie nie pamiętamy ani setnej części tego, co wiedzą o nas wszelkiej maści agencje prywatne i rządowe. Nie narzekaj na RODO tylko na jego niedopracowanie, ale przede wszystkim zacznij wreszcie narzekać na swoją ignorancję.

    3

    1
    Odpowiedz
  14. Rzygam jak słyszę Rodo. Rodo srodo i inne nienormalne wymysły debili z unii. Jedyne wyjście to zlikwidować tą chorą Unię i znowu zaczniemy żyć normalnie. Niedługo unia nakaże ile czasu można dupę wycierać i ile papieru wolno na raz zużyć. A może całkiem zakażą papieru do dupy bo biedne drzewka i biedne ptaszki żyjące na drzewkach. Kurwa. W tym chorym świecie nie da się już żyć. Ciągle tylko coraz większa inwigilacja i zakazy. W końcu wysrać się bez pozwolenia unii nie będzie można. Ale za to propagowanie różnych zboczeń i wmawianie że to normalne. Gendery, transy i inne zboczone, chore psychicznie zwyrodnienia. Niedługo w Polsce jak w skandynawii nie będzie można kazać dziecku sprzątać bo ono ma ochotę się teraz bawić. Kurwa. Chory, nienormalny świat.

    19

    1
    Odpowiedz
    1. Robią z nas debili. Celowe działanie by nas rozjebać. Kiedyś to mieczami i karabinami nas napierdalali a dzisiaj ustawami i innym gownem.

      15

      0
      Odpowiedz
  15. to jest po to aby dojebac małe niezależne media które nie będzie stac na spełnianie tych zabezpieczen

    8

    0
    Odpowiedz
  16. Wal konia, masuj drąga i ruchaj dmuchane lale, kradnij krokodyle, obsrywaj kible, wycieraj gluty o lustro w windzie i o klamki, drap się po jajach i podawaj rękę, jeździj bez biletu, wkładaj ważne kwity do niszczarki jak nikt nie patrzy, podpierdalaj długopisy, zszywacze i taśmy klejące. I nie zapominaj o papierze do ksero i srajtaśmie. Jak postawią jakiś zapach czy odświeżacz w kiblu to też bierz. Niech cię sponsorują. Ja tak robię i stać mnie na mielonkę i litrowe mocne w PET.

    2

    1
    Odpowiedz
  17. wsadź sobie konsolkę w odbyt,pacanie!

    0

    0
    Odpowiedz
  18. a ty podłącz żółtego chincha do otworu nasienno-moczowego swego freda!
    może zlikwidujesz stulejkę siurku mosiężnoparciany.

    3

    0
    Odpowiedz
  19. Jebać, jebać i jeszcze raz jebać Unię Antyeuropejską. To są wrogowie, białej chrześcijańskiej rasy.

    4

    0
    Odpowiedz