Ludzie bywają okrutni

Od razu mówię, że moja chujnia wydaje się hardkorowa i dosyć emocjonalna…
Doświadczyłem w bardzo młodym wieku jednego z najgorszych – braku akceptacji, zgryźliwości i totalnego braku kultury w stosunku do mojej osoby.
W gimnazjum byłem gnębiony przez chłopaków i dziewczyny z klasy, bo byłem trochę od nich wrażliwszy, mniej agresywny, milszy. Na początku dobrze się uczyłem, ale potem odechciało mi się wszystkiego, gdy tylko zaczęli się do mnie przypieprzać. Każdy po kolei coś miał o mnie do powiedzenia niezbyt przyjemnego. Obgadywali mnie w necie (żebym się nie dowiedział itd.). Nawet udawali, że się mnie boją, że jestem chory psychicznie, nienormalny, bali się mnie, uciekali ode mnie…
Nie wiem jak to możliwe, co to trzeba mieć w głowie, żeby człowiek potrafił być wobec drugiego człowieka tak… (nawet nie wiem co tu powiedzieć)!!! Może faktycznie jestem zbyt czuły, może i przesadzam, jestem trochę neurotyczny, ale ludzie… wy też czasem przesadzacie! Cholera, nawet nie wiecie, jak to jest stracić najlepsze lata życia, nie wychodzić z domu bo bać się ośmieszenia i w ogóle wiecie o co mi dalej chodzi (nie będę wymieniał tych wszystkich przykrych sytuacji). Depresje, nerwice, myśli samobójcze – to jest problem społeczny coraz to powszechniejszy (niedługo będzie drugą najczęstszą chorobą ponoć to wszystko). Mam nadzieję, że te osoby, które gadały o mnie jaki to ja dziwny, nielubiany i tak dalej, żeby ich też kiedyś dopadło takie coś, czy ich to życie kiedyś też w końcu zagnie, czy zobaczą kiedyś, że nie są wcale tacy cool? Tępe kurwy – spokojnie, was też kiedyś ktoś prześcignie, też kiedyś będziecie mieli depresję i ŻADNEGO oparcia w nikim, każdy się rozwija inaczej – jedni lepiej drudzy gorzej. Nawet nie wiecie, jakie to myśli się kłębią po głowie człowiekowi po takich przejściach – nie wiadomo, czy kiedyś nie dostanie ataku agresji i wam czegoś nie zrobi. Nie myślcie sobie, że osoby ciche, spokojne i niebroniące się takie będą zawsze… kiedyś przekroczy ktoś tą niebezpieczną granicę delikatności, dobroci, tolerancji i ludzkości w kimś i dopiero będzie jazda. W każdym człowieku kiedyś złamie się ta zasada człowieczeństwa… Oj przykre! Taka moja chujnia…

107
8
Pokaż komentarze (30)

Komentarze do "Ludzie bywają okrutni"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. skurwysyństwo na porządku dziennym-szkoła… skąd ja to znam, miałem dokładnie jak tyteż gnoje dały w kość bałem się nie chciałem chodzić do tej szkoły potem olałem naukę i błąd bo mogłem już skończyć szkołę a teraz w wieku 25 lat poszedłem na studia chce nadrobić stracony czas ale ciężko troche. Ale cóż taka lekcja też może czegoś nauczyć. Mam problem z nerwicą chodzę na terapię, depresję mam za sobą ale powiem ci jedno stary z doświadczenia, że jakby chujowo nie było zawsze można zacząć od zera nowe życie. I ja to właśnie robię czego i tobie życzę . Głowa do góry i nie poddawaj się szkoda czasu na debili trzeba to przełknąć i robić swoje

    20

    2
    Odpowiedz
    1. Tu Arktos, władca potężnego imperium lodowego, zwanego Lodolandią. Zostań moim służącym, a wszystkie choroby psychiczne ci ustąpią.
      Chwała Lodolandii 😀

      0

      5
      Odpowiedz
  3. Wal konia, pij whiskey i ruchaj, kradnij krokodyle, szczaj do zlewu w pracy w pomieszczeniu socjalnym, wkładaj zapałki kolegom z pracy w szafki z ubraniami i podpierdalaj im papierosy, mleko z lodówki i kawę. I nie zapominaj o cukrze. Jak postawią jakieś jogurty czy serki to też bierz. Napoje, cukierki. Ale sam nic nie noś do roboty. Niech cię dokarmiają. Ja tak robię, i stać mnie na wszystko. Mnie stać na wszystko. Ty…, wal konia. Widzę, że tak robita, bo gdzie kobita? Elo stuleje, ja se whiskey chleje, później wchodzę w kobite, jak już jest wypite. Co? Mi zazdrościta, bo konia walita? Nie stać was na whiskey, zbieraj w lesie syski.

    3

    11
    Odpowiedz
    1. Tu Arktos, władca lodowego imperium, zwanego Lodolandią. Walić konia nie mogę, bo nie mam czym, pić whiskey nie piję, bo nie lubię, ruchać też nie rucham, kraść krokodyli nie kradnę, tylko jeśli już to marchewki z ogródka króliczki Milunii. Szczać nie szczę, wkładać zapałek nie wkładam, papierosów nie palę, bo bałwany nie palą, mleka i kawy nie piję. Cukier spożywam tylko z lodami, zrobionymi przez Jakuba. Jogurtów i serków nie jem. Napoi i cukierków nie spożywam.

      Chwała Lodolandii 😀

      2

      3
      Odpowiedz
    2. Ty też zdupcaj

      0

      0
      Odpowiedz
  4. Pograj w grę pt. Spore i powiedz o czym ona jest. A co do chujni to jest OK. Dałem Ci łapkę w górę.

    Pozdrawiam 🙂

    4

    1
    Odpowiedz
  5. Gimbaza też nie pamięta Tabalugi, takiej bajki. Jestem Arktos, władca ultrapotężnego lodowego imperium.
    Chwała lodolandii.
    To jestem JA, wielki, potężny bałwan. Naśmiewam się z przygłupów z tzw. „rajskiej” doliny: https://i.ytimg.com/vi/Zol-C6djT_Y/hqdefault.jpg

    3

    7
    Odpowiedz
  6. Mialam to samo. W liceum nikt mnie nie lubił. W klasie byłam czarną owcą. Rano bóle brzucha, wymioty, ciągły stres… Ile włosów stracilam, mialam zakola jak facet. Tez byłam wrażliwa i empatyczna, ciepla, wyrozumiala. I w końcu doszło do tego o czym piszesz, przełamania granicy… Dzisiaj szczerze gardze ludźmi, rzadko komukolwiek współczuje. Jestem zimna, ciężko sie do mnie przebić i czasami ranie ludzi, którzy na to nie zasługują

    30

    1
    Odpowiedz
  7. wspulczuje huj w dupe tym jebeanym zwiezretom

    15

    0
    Odpowiedz
  8. Tylko dobra guma i solidne gumowanie na komisariacie czynią cuda. Musisz poznać smak gumy na milicji. Lać gumą ile wejdzie i zrobić lewatywę gumową gruszką. Przegumować całą Polskę — od morza do Tatr. Lać zimnym końcem.

    7

    7
    Odpowiedz
    1. Tu nie po pisałeś się „gumą ”
      Gumowanie owszem!!! Ale tym co tak traktują słabszych !!!!

      0

      0
      Odpowiedz
  9. Cześć

    Pierwsze co chciałbym powiedzieć to że bardzo dobrze ujęta chujnia, i w dodatku mogę się z nią utożsamić, ale w czasie przeszłym, bo teraz jest lepiej. Byłem taki sam, dobry, wrażliwy i czuły, ludzie skrzętnie to wykorzystywali, bo wiedzieli że nie odmówię, że z każdym chciałem żyć dobrze. To co robiłem, było najgorszym błędem, poniekąd nadal tak jest, ale walcze z tym, kluczem do sukcesu jest przede wszystkim mówienie prawdy, to co myślisz musisz uzewnętrzniać, tak by inni nabrali do Ciebie respektu, zadaj sobie teraz pytanie, powiedz kim jesteś? Czy jesteś popychadłem, miłym gościem o którym ludzie pamiętają sobie kiedy czegoś potrzebują czy też jesteś twardo stąpającym facetem który wie czego chce i ma swoje zasady w życiu? Powiedz, no kim jesteś? Może czujesz się teraz źle, może nie potrafisz wyrzucać z siebie tego co czujesz, ale czy tego chcesz? Doskonale wiem że nie, wiem że w snach i w swoich myślach odmawiasz ludziom i nie jesteś dla nich miłym frajerem, w Twojej głowie to Ty rozdajesz karty, i ty ustalasz zasady. Musisz nabrać pewności siebie i sprawić, by tak działo się nie tylko w Twojej głowie. Jesteś facetem, silnym i odważnym, jeśli trzeba to walczysz o swoje, nie zważasz na innych, jeśli nie zadbasz sam o siebie, nie zrobi tego nikt. Czytasz książki ? Jeśli lektura nie jest Ci obca, to przeczytaj sobie książkę Johna Eldredgea – „Dzikie serce. Tesknoty męskiej duszy”, solidna porcja wiedzy na temat tego kim Ty właśnie jesteś. Druga książką może być też ta Malwiny Gartner „prawdziwy mężczyzna”, uwierz mi kolego, facet to facet, musisz mieć to w głowie, że nim jesteś i że jesteś gościem który ma zasady. Ja naprawdę wziąłem się za siebie i mimo trochę cherlawego wyglądu nie boję się mówić tego co myślę, jak kogoś nie lubię to mówię to, jeśli czegoś nie chcę robić, nie robię tego. Tylko uświadom sobie że jesteś silną osobą. Jeśli masz mało pewności siebie to bardzo korzystnie wpłynąć może też jakoś sport, nie jestem jakimś zjebanym sebixem, żaden awanturnik i poszukiwacz guza, ale uważam że sporty walki są świetnym trenerem twojej psychiki i doskonale rozwijają poczucie wartości i pewności siebie, proponuję byś poszedł na trening jakiegoś boksu, kickboxingu czy czegoś podobnego, jeśli nie spodoba Ci się, to trudno, ale nie ma czego się bać bo tam są ludzie, w większości to pomocni ludzie którzy nawet nowicjuszom pomogą, tylko się przełam. Dobra, życzę powodzenia, walcz o siebie gościu, masz siłę tylko przypomnij sobie o tym

    8

    2
    Odpowiedz
    1. Chciałem napisać to co ja zrobiłem ale ty to podsumowales lepiej. Ja też miałem problemy jak op w gimnazjum. Przeprowadziłem się z innego miasta. Nie musiałem łatwego dzieciństwa to też trudno odnalazłem się w nowym środowisku i to w mieście które zawsze mi się źle kojarzyło. No i przeżyłem w tym okresie najgorszy koszmar. PRZYNAJMNIEJ to co opisuję OP. Ale od ok. 2 klasy wziąłem się powoli za siebie. Zacząłem ćwiczyć żeby może polepszyć budowę ciała. Oraz napracować odwagi, samopoczucia. Od trzeciej było nawet mogę powiedzieć w porządku bo już praktycznie nikt mi nie dokuczał chociaż można było zauważyć że wciąż pamiętają tego pizdusia z początku gimby. Ale muszęlrzyznac że od tego okresu nawet w miarę zakumplowalem się z byłymi prześladowcami do tego stopnia że normalnie gadaliśmy itd. dziewczyny w kasie też nabrały innego podejścia można było się pośmiać itd przy czym wiadomo że jak taki cwaniaczek kogoś przedstawi w jakimś świetle dziewczynkę to ciężki zmienić jej światopogląd. Proste stworzenia tak samo jak sebki. Przede wszystkim musi nabrać odwagi, niech poczytać o sposobach poprawienia samopoczucia. W świecie nie dominują ci mądrzy i cisi tylko samcy alfa. To oni mają wszystko. I to nie oznacza że masz być tępy bo wtedy skończysz na produkcji. Ale jako cichutki psychol skończysz jako menel albo gorzej. Weź się za siebie

      0

      1
      Odpowiedz
  10. To jest katolskie miłosierdzie mój drogi. Z tymi, którzy nie pasują do tego całego motłochu sie gardzi. Nawet klecha z tymi co nie mają np. pieniędzy nie rozmawia.

    19

    3
    Odpowiedz
    1. Właśnie. Miłuj bliźniego swego jak siebie samego czy jakoś tak to szło. Tragiczny kraj ta polska, mesjasz narodów z aspiracjami bycia od morza do morza.

      4

      0
      Odpowiedz
  11. W Polsce jak w lesie, nie przejmuj się polskimi zwierzakami

    5

    0
    Odpowiedz
  12. Wilk czy owca? Wybieraj!
    Jeśli chcę być tym drugim, to nie dziw się, że jesteś kopany w dupę.

    0

    1
    Odpowiedz
  13. To się nazywa życie. W szkole przejawia się dość bezpośrednio a po szkole odbywa się to w białych rękawiczkach. Słabe, wrażliwe jednostki przegrywają z brutalną agresją twardych i bezwzględnych cwaniaków i prymitywów. I nie mam tu na myśli wykształcenia, bo proletariackie maniery nie znikają za sprawą edukacji.
    Radzę wybrać sobie drogę życiową najbardziej dopasowaną do Twojego typu charakteru. Pamiętaj, że cechy wrodzone nie znikną, a działanie wbrew nim, zawsze wiązać się będzie ze stresem, pokonywaniem wewnętrznych oporów, stratą dużej ilości energii i brakiem zadowolenia.

    5

    0
    Odpowiedz
  14. To normalne. Musisz uświadomić sobie, że ludzie to takie zwierzęta, kilka procent weszło na troche wyższy poziom, ale generalnie tak z 90% to takie samo bydło jak pies czy kot. Pies jak cie widzi pierwszy raz jako właściciela to na początku ma troche szacunku, potem sprawdza granice, na ile może sobie pozwolić, jak reagujesz, co mu zrobisz jak cię nie posłucha i czy jesteś w tym konsekwentny, czy się go boisz, czy masz więcej siły od niego itd. Jak dojdzie do wniosku że jesteś cipa to robi co chce i traktuje własnego pana jak patałacha równego sobie albo nawet gorszego, nie słucha komend, wali kloca w mieszkaniu, dewastuje meble, sprzęty, drze morde z byle powodu. I to samo z ludzmi, jak zobaczą że mogą się do ciebie odnosić jak do gówna, robić sobie publicznie podśmiechujki i mogą wykorzystywać do posług to będą tak robić i już. Trzeba pizdowatość w sobie zwalczyć, przeprogramować sobie łeb, może to potrwać latami ale to konieczne bo całe życie będzie tak właśnie chujowo wyglądać. Miałem w klasie takiego Karola. Zajebisty gość, zapraszał cię do domu gdzie miał najnowsze gry, robił różne opracowania, ściągi dla całej klasy, miał coś do jedzenia zawsze sam częstował, zawsze dał odpisać, we wszystkim pomagał jak potrafił i do każdego serdecznie się odnosił – a i tak w większości traktowali go jak gówno i był pierwszy do dopierdolenia mu albo zrobienia mu debilnego kawału bo był wrażliwy, niekonfliktowy, nie umiał się odszczekać ani dać w mordę. A ci co umieli i pokazali że fikanie się nie opłaca nie musieli nic robić dla innych żeby być szanowanym, zapraszanym na imprezy. Po prostu tak już jest w stadzie, jak się nie ustawisz odpowiednio w hierarchii pokazując że jesteś silny i byle chuj nie będzie ci podskakiwał to będziesz traktowany lekceważąco i będziesz pierwszym do wyżycia się – i niestety żadna dobroć, serdeczność ani szczodrość nie pomoże.

    5

    0
    Odpowiedz
  15. Był kiedyś taki chłopak w Rosji. Miał wrażliwą duszę, widział niesprawiedliwość tego świata. Pomimo, że był gnębiony nie poddał się i spełnił swoje marzenie. Teraz jest znany jako Sienna Grace. Nie p0ddawaj się miłość wygra też i w Tobie.

    4

    0
    Odpowiedz
  16. Ja tez . Chuj z nimi .

    0

    0
    Odpowiedz
  17. W Ameryce potem słyszymy w widomościach że delikwent wpadł do szkoły i powybijał wiekszość ludzi…

    3

    0
    Odpowiedz
  18. Dobra, weź nie pierdol. Możesz się zasłaniać wrażliwością, dobrocią i czym tylko chcesz ale prawda jest taka, że jesteś ciota, niedostosowanym do życia odludkiem i dlatego cię gnebili. Widzieli w tobie łatwy cel bo nim byłeś. Weź się w garść, nabierz jakiejś pewności siebie i siły charakteru bo takiej pizdy żadna kobieta nie chce. I ja im się nie dziwię. Albo postatasz się zmienić albo skończysz swój marny żywot pewnego dnia na sznurze jak już będziesz miał dość.

    0

    0
    Odpowiedz
  19. masz rację… czuję to codziennie… nawet nie wiesz jak jesteś mi bliski…

    0

    0
    Odpowiedz
  20. Posłuchaj sobie Nine Inch Nails.

    0

    0
    Odpowiedz
  21. Jak czytam ciebie i takich jak ty to zaluje ze jestem daleko i pracuje dla cudzych ( choc dular wysoki , to jednak na cudzy benefit nie dla swoich pracuje ) . Zaluje ze nie ucze dzieci – bo wiem na czym edukacja polega i w mojej klasie takie traktowanie jak opisujesz nie ma miejsca . Trzymaj sie . I szukaj dobrych ludzi , nawet zwierzeta sa lepsze jako przyjaciel . Ja jestem samotnikiem -ale wielu ludzi nazywa mnie „Friend”. Don’t go changing .

    0

    0
    Odpowiedz
  22. Autorze choć nie byłem cichym osobnikiem w szkole to szanowałem,szanuję i będę szanować słabsze osobniki napotykane w życiu.
    Napiszę krótko: ” Psy Szczekają,Karawana jedzie dalej „

    0

    0
    Odpowiedz
  23. Taką masz sytuację bo ludzie to jak zwierzęta, nie lubią inności i nic na to nie poradzisz. Tymczasem prawda jest zwykle bardzo przewrotna i to właśnie TY jesteś coś wart, bo masz dobre serce, empatie, widzisz i czujesz dużo mocniej niż większość ludzi. Nie myśl ich tokiem myślenia. Zatem głowa do gory i nie dawaj się ludzkiej zawisci i ograniczeniu. Ciężko będzie, bo dzisiejszy świat to jedynie konsupcjonizm, dżungla kto kogo wykopie ze stanowiska, żeby więcej zarabiać. Tylko kasa we łbie i żeby się nachapac, ale to nie są żadne wartości. Nikt nie kupi dobrego serca i empatii za forsę. To się ma w sobie. Pozdrawiam.

    2

    0
    Odpowiedz

Wszyscy mnie nienawidzą!

Dlaczego zawsze w każdej szkole musi być osoba która jest gnębiona? Taka osoba to ja! Szczerze czasem mam już dość tych kutasów którzy wyzywają mnie od kurw, prostytutek i śmieci. Nawet jak się im postawię to nie szczędzą sobie komentarzy na temat moich rodziców, mojego miejsca zamieszkania itp., nie mam również przyjaciółki która by mnie wspierała bo ostatnio moja cudowna BFF postanowiła się mnie pozbyć. Z góry pozdrawiam ciebię oraz przesyłam buziaki dla osób które codziennie dają mi do zrozumienia, że jestem nikim

48
8
Pokaż komentarze (21)

Komentarze do "Wszyscy mnie nienawidzą!"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Zło dobrem zwyciężaj, za zło dobrem odpłacaj.

    3

    15
    Odpowiedz
    1. Katolickie pseudomęczenskie myślenie. I jeszcze nadstaw drugi policzek albo brzuch w który wbija ci kosę. Pierdol sie

      8

      1
      Odpowiedz
    2. Zło dobrem? Pojebało cię? Gruba laga i prosto w mordę, a jak leży to jeszcze raz, żeby sobie utrwalił… A w przypadku dziewczyny – nazywaj rzeczy po imieniu: jak ktoś jest chujem to mów „chuju” jak ma spierdalać to „spierdalaj jak najdalej”. Głowa do góry lasunia, na chuj ci przyjaciółka? sama się wesprzyj, kup sobie gaz pieprzowy i pierdol to całe towarzystwo. I tak się za chwilę rozejdziecie w pizdu więc co za różnica… Jak widzę tych pojebów dzisiaj to się dziwię, że ktoś w ogóle z takimi palantami chce gadać. Pozdrawiam.

      8

      0
      Odpowiedz
    3. Ja cie tez nienawidze.

      0

      0
      Odpowiedz
  3. Tylko dobra guma i solidne gumowanie na komisariacie czynią cuda. Musisz poznać smak gumy na milicji. Lać gumą ile wejdzie i zrobić lewatywę gumową gruszką. Przegumować całą Polskę — od morza do Tatr. Lać zimnym końcem.

    6

    5
    Odpowiedz
  4. przepisz sie do szkoly zaocznej gimnazjum lub liceum niewiem gdzie chodzisz bedziesz chodzic co 2 tyg w weekendy bedziesz miec 2 tyg spokoju zapisz sie wyedy na cos na sport czy cos oglondaj anime itd pozdrawiam

    7

    0
    Odpowiedz
    1. XDDD mocarny komentarz

      2

      0
      Odpowiedz
  5. pierdol śmieci kochana. miałem to samo. porozmawiaj o tym z kimś. Wiadomo że nie jest lekko ale spróbuj. Może coś da się zaradzić. Jeśli nie to może zmiania szkoły lub klasy szkoda życia na pajaców szkoła się skończy kiedyś

    7

    0
    Odpowiedz
  6. Wal konia, pij whiskey i ruchaj, kradnij krokodyle, szczaj do zlewu w pracy w pomieszczeniu socjalnym, wkładaj zapałki kolegom z pracy w szafki z ubraniami i podpierdalaj im papierosy, mleko z lodówki i kawę. I nie zapominaj o cukrze. Jak postawią jakieś jogurty czy serki to też bierz. Napoje, cukierki. Ale sam nic nie noś do roboty. Niech cię dokarmiają. Ja tak robię, i stać mnie na wszystko. Mnie stać na wszystko. Ty…, wal konia. Widzę, że tak robita, bo gdzie kobita? Elo stuleje, ja se whiskey chleje, później wchodzę w kobite, jak już jest wypite. Co? Mi zazdrościta, bo konia walita? Nie stać was na whiskey, zbieraj w lesie syski.

    1

    7
    Odpowiedz
  7. Tu Arktos, władca potężnego imperium lodowego. Mnie wszyscy nienawidzą w tzw. zielonej dolinie, a Ja ich. Jedyny, który mnie lubi to jest pingwin Jakub – mój służący.

    Chwała lodolandii 😀

    5

    4
    Odpowiedz
  8. A twoim celem powinno być ukraść marchewki króliczce Milunii i przyniesienie ich mi. Bo muszę co jakiś czas swój nos zmieniać.

    Tu Arktos, władca lodowego imperium.
    Chwała lodolandii 😀

    9

    3
    Odpowiedz
    1. Ty Arktos, przyznaj się, te marchewki pakujesz sobie w odbyt, i nie jesteś żaden władca tylko Mesio, osiedlowy karakan.

      1

      1
      Odpowiedz
  9. A twoim celem powinno być dostarczanie mi marchewek z ogródka króliczki Milunii, bo Ja, Arktos, wszechpotężny bałwan co jakiś czas zmieniam swój nos. Tylko do mojego lodowego pałacu ZAWSZE wchodź w CZYSTYCH butach, bo moja lodowa podłoga dosłownie błyszczy i ma tak ZAWSZE błyszczeć.

    Chwała lodolandii 😀

    3

    3
    Odpowiedz
  10. Nie chcę Ci tutaj wylewać sztucznych słów, mających na celu podniesienie Cię na duchu, ale posłuchaj mnie uważnie, może nie masz oparcia w wielu osobach, może jesteś samotna, i na pewno to jest ciężkie, ale spójrz na świat, na ludzi którzy w życiu coś osiągnęli, na tych sławnych, na tych bogatych, w wielu przypadkach to były osoby które same pracowały na swój sukces, jednostki które nie zwracaly uwagi na otoczenie i na innych. Znasz ludzką naturę? Jak ktos Ci czegoś zazdrości, albo czuję że jesteś od niego lepszy, to próbuje Cię ustawić pod siebie, bo tak działa ludzka natura, każdy chce być lepszy. Nie daj się, teraz głowa do góry, zacisnij pięść i walcz o swoje, bo pamiętaj, nikt inny jak nie Ty nie zadba o Twoją przyszłość, to leży w twoich rękach. Ja to zrozumiałem i zmieniłem w życiu wiele, nie żałuję niczego, same korzyści pomimo że tak jak ty byłem gnębiony i poniżany, dziś Ci którzy się śmiali, mogą mi karty tasować hah. Tylko się nie poddawaj i ustal swój cel w życiu, pomysł co chcesz osiągnąć i rób to na ile to możliwe. Trzymaj się, wierzę że dasz radę, nie zawiedz mnie haha 😉

    11

    0
    Odpowiedz
  11. kolejne pussy

    0

    1
    Odpowiedz
  12. Daj namiary -przyjde na wywiadowke i spuszcze im wperdol . Tak poprostu . Wiem co przechodzisz i tyle ci powiem -ze cie rozumiem . W szkole tak bywa a dyrektor udaje ze nie widzi bo sie boi ze mu tez wpierdol spuszcza -ale nie ja . Chuj w oko ludziom ktorzy dla zabawy gnebia innych . Trzymaj sie . Nie wszyscy ludzie to chuje . Nie pozwol im zmienic ciebie w chuja .

    6

    1
    Odpowiedz
  13. Olej to dziewczyno,czym się przejmujesz. Życie jest kurewsko piękne. Kiedyś się o tym przekonasz i to zrozumiesz. Kiedyś chciałem się wyhuśtać bo wydawało mi się że moje życie jest do dupy.Nic mi w życiu nie wychodziło. Mimo że jestem człowiekiem który szybko nawiązuje znajomości,szybko dogaduje się z innymi i zostaje ,,przewodnikiem stada” bo jestem w ..uj agresywny i dominujący czułem się samotny,otoczony ludźmi ale kurewsko samotny. Miałem tego dosyć…. zbierałem się do wykonania najgorszego..i kiedyś pojechałem na wieś do babci. Przed zachodem słońca wziąłem psa,małego wesołego kundla i poszedłem do lasu,ot tak przejść się i jak zwykle porozmyślać. Wyszedłem na łąkę za lasem spojrzałem na zachód słońca,na łąki las i wtedy zrozumiałem że jestem idiotą,życie jest za je bi ście piękne..chciało mi się wyć mimo że nie płakałem już dobre dziesięć lat. Nie wiem co wtedy się ze mną stało. Mam wrażenie że tego dnia widziałem więcej niz zwykle. Od tamtej pory kładę **uj na niepowodzenia,nadal czuję się czasami samotny i w głębi duszy walczę z rożnymi myślami. Ale nie myślę już o samobóju. Pier… co mówią o tobie inni. Bądź sobą. Jeżeli masz jakiegos starszego brata to powiedz mu co się dzieje. Gdyby mojej siostrze ktoś tak dokuczał to przetrąciłbym karki. 3maj się.

    7

    1
    Odpowiedz
  14. Jak pisze powyzej – Ja jestem po twojej stronie . Zaluje ze nie ucze dzieci bo mnie zycie daleko na Za-chuj wykopalo i dla cudzych pracuje .I tez mnie nazywali to samo co ciebie w innych jezykach . Players change , but fukkin game stays da same .Trzymaj sie .

    3

    0
    Odpowiedz
  15. Nie przejmuj się ku..wa. YT- Sarius ,,zasięg” elo.

    0

    1
    Odpowiedz
  16. Twoja BFF dobrze zrobiła odcinając się od Ciebie więc pewnie też od innych znajomych (ja bym tak zrobił), teraz jest sama i niezależna, może myśleć o czym chce i być kim chce i zadawać się z kim chce.
    U mnie mechanizm w lewej półkuli mózgu czyli tej mniejszej od prawej działa tak, że albo wypierdolisz z kraju zmienisz imie i nazwisko odetniesz sie od każdego kogo znałeś i będziesz z tym szczęśliwy albo zostaniesz tu gdzie jesteś i nic nie osiągniesz więc jak nie masz w głowie tego pierwszgo planu to od razu możesz zapierdolić łbem z mostu o tafle lodu na tej jebanej śmierdzącej menelem rzece.

    0

    1
    Odpowiedz
  17. Ja ciebie tez nienawidze..!!!!!!!

    0

    1
    Odpowiedz

„Narodowcy”

Jak mnie bawią Ci wszyscy pseudonarodowcy, którzy między innymi pojechali na marsze do stolicy 11 listopada. I uprzedzam, że nie jest dla mnie śmieszne obchodzenie Święta Niepodległości i celebrowanie tego dnia na ulicach Warszawy. Śmieszne jest dla mnie to, jaki obraz przybrało to wydarzenie na przestrzeni lat. Odpalanie rac, zamieszki, zadymy, ludzie, jaki wy obraz dajecie Naszej ojczyźnie w oczach innych… Dlaczego taki przemarsz nie może się odbyć po prostu na zasadzie przemarszu, śpiewania patriotycznych pieśni, piosenek. Dlaczego zawsze te narodowe imbecyle w dresach z bluzą „Polska Walcząca” muszą robić oborę, hołotę i wszystko co najgorsze? Dla mnie to jest po prostu żałosne. Nasłuchali się hip-hopowych płyt z hasłami przewodnimi „Bóg, Honor, Ojczyzna” (nie do końca rozumiejąc co to w ogóle znaczy), wzięli przykład ze starszych kolegów z blokowisk, weszli w subkulturę dresów i teraz Polska musi się za nich wstydzić. Jak tak bardzo zależy im na ojczyźnie to dlaczego jej nie szanują tylko dewastują za pomocą szklanych butelek, rac, przemocy, agresji, zakłócają spokój podczas święta ojczyzny, co jednocześnie wiąże się z brakiem szacunku do niej?! Fuck logic. Dlaczego zwykle okradają, napadają, wdają się w awantury z obywatelami ich UKOCHANEJ OJCZYZNY, KTÓREJ TAK BRONIĄ? Fuck logic. Dlaczego mażą sprayami po budynkach swojej ukochanej ojczyzny, tak jak już wspomniałam śmiecą bez przerwy petami przed blokiem, butelkami i innym ścierwem skoro są takimi zagorzałymi patriotami i tak dbają o dobro swojej ojczyzny? Fuck logic. Zazwyczaj połowa z nich jest bezrobotna i odznacza się IQ porównywalnym do wycieraczki samochodowej, co na co dzień nie wnosi żadnych wartości do ich ukochanej ojczyzny, którą chcą tak godnie reprezentować! Pewnie mi zaraz powiecie, że oni pierwsi poszliby na wojnę bo są tacy bohaterscy i męscy! Oni po prostu żyją rozróbami, wiecznymi „wpierdolami” i dla nich to byłaby wisienka na torcie żeby móc kogoś zlać albo zastrzelić. Ci wszyscy narodowcy to jest jedna wielka hipokryzja i brak logiki. Robią to wszystko na pokaz jak jebane bezmózgi, żeby móc wrzucić na fb i pokazać przed kolegami, że pojechali do stolicy w dresach wciągniętych w skarpety, w bluzie z flagą kraju na przodzie (zapewne nie raz przypaloną kiepem, obrzyganą, zalaną alkoholem i ściuraną w piwnicznych murach „SZACUNEK”) z racą w ręku i aaaa nie chce się nawet gadać. A no i zapomniałabym o najważniejszym. Jebać ciapatych! Powiedzieli narodowcy kupując kebaba u turasa na zagrychę do czystej.

59
45
Pokaż komentarze (13)

Komentarze do "„Narodowcy”"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Wal konia, pij whiskey i ruchaj, kradnij krokodyle, szczaj do zlewu w pracy w pomieszczeniu socjalnym, wkładaj zapałki kolegom z pracy w szafki z ubraniami i podpierdalaj im papierosy, mleko z lodówki i kawę. I nie zapominaj o cukrze. Jak postawią jakieś jogurty czy serki to też bierz. Napoje, cukierki. Ale sam nic nie noś do roboty. Niech cię dokarmiają. Ja tak robię, i stać mnie na wszystko. Mnie stać na wszystko. Ty…, wal konia. Widzę, że tak robita, bo gdzie kobita? Elo stuleje, ja se whiskey chleje, później wchodzę w kobite, jak już jest wypite. Co? Mi zazdrościta, bo konia walita? Nie stać was na whiskey, zbieraj w lesie syski.

    2

    3
    Odpowiedz
  3. Dokładnie masz 100% racji. Oglądałam filmiki z tym co oni tam wykrzykują to czułam taki straszny wstyd i zażenowanie że aż mi skóra cierpła na ciele. Jebać ciapatych, jebać murzynów, jebać pedałów, jebać wszystkich. Nie, to ICH JEBAĆ !!! Wystarczyło popatrzec jak oni wyglądają…. Łyse łby, co drugi lub co trzeci ząb, pszenno buraczane ryje zniszczone piciem tanich browarów i te obleśne, śmierdzące szare dresy. Co im zostało jak myślisz? TYLKO nienawiść do wszystkiego naokoło bo oni przecież nienawidzą samych siebie i to widać z daleka. Przecież to to nie zna żadnego obcego języka, nie ma zielonego pojęcia o jakichś innych kulturach, krajach, obyczajach… Takie zero nawet nie ma pojęcia na czym polega islam, co ja mówię, on by ci jeden z drugim nawet wszystkich krajów Europy nie potrafił wymienić. Jedyne gdzie może taki patol był to na tyrze naniższego sortu gdzie jest brak jakichkolwiek wymagań, w jakiejś Holandii gdzie każdego zarobionego centa przechlewał i przećpał, razem z sobie podobnymi, kupił sobie może parę adidasków i to by było na tyle. To są biedni, umysłowo, materialnie, duchowo, kulturowo ludzie którzy nic w życiu nie mają, nie mieli i mieć nie będą.

    21

    7
    Odpowiedz
    1. Nie popieram zachowań opisanych przez ciebie w tym tekście. Takie określenia, jak j…ć murzynów itd. nie powinny być wygłaszane przez kulturalnych ludzi, tym bardziej wyznających takie wartości, jak patriotyzm. Jeśli chodzi o te filmiki, to bym był trochę krytyczny. Obiektywizm medialny to coś, co po prostu nie istnieje. Czasem komuś zależy bardziej na podgrzewaniu emocji, a nie na pokazaniu całej prawdy. Dawno już zauważyłem, że np. niektóre media chcą stworzyć wrażenie,że wszyscy ludzie pod narodową flagą są żli,, bo są bardziej na prawo i dlatego są zacofani, bo idą w Marszu Niepodległości, że homo są prześladowani przez cholerną prawicę, dzieci-geje są prześladowane w szkołach itd. Gdy popatrzysz czasem na taki lewicowy portal i komentarze pod jakimś artykułem, to dziwnym trafem wszystkie wpisy są bardzo poprawnie polityczne, „europejskie” i bardzo jednostronne. Może to jest tak, że tam tylko komentarze lewicowców są udostępniane? Ciekawe, że takie relacje dotyczą tylko tego, co jest złego po prawej stronie. To może wskazywać na poglądy polityczne szefa takich mediów elektronicznych. Inna sprawa, że dla „lewicy” takie pojęcia jak „mowa nienawiści” są bardzo szerokie, nie wiadomo, czy kiedyś wywieszenie flagi biało-czerwonej nie zostanie uznane za obrazę mniejszości narodowych, bo jakiś nawiedzony dziennikarz, polityk czy nie daj Bóg sędzia tak zawyrokuje.

      4

      0
      Odpowiedz
    2. Ujął mnie Twój komentarz. Brawo. Trafne spostrzeżenia i celne wnioski. Brawo. Podzielam wszystko to, co zostało tu napisane. I chuj!

      1

      0
      Odpowiedz
  4. Chuj Cię obchodzi obraz ojczyzny w oczach innych. Wyjebane na to.

    Śpiewanie hymnu i stanie na baczność w tym momencie jest głupie i uderza w postawę człowieka rozumnego.

    6

    12
    Odpowiedz
  5. Tylko dobra guma i solidne gumowanie na komisariacie czynią cuda. Musisz poznać smak gumy na milicji. Lać gumą ile wejdzie i zrobić lewatywę gumową gruszką. Przegumować całą Polskę — od morza do Tatr. Lać zimnym końcem.

    5

    2
    Odpowiedz
  6. Chcą być kimś ważnym albo przynajmniej na chwilę się takim poczuć, bo na co dzień są nikim, nic nie mają, niczego nie osiąnęli i niczego nie osiągną, nikt ich nie szanuje, nikt ich nie podziwia. Generalnie nie udało im się życie, a tak bardzo chcieliby czegoś dokonać i za coś być podziwiani. I taki dzień daje im odskocznie

    13

    3
    Odpowiedz
  7. Zgadzam sie całkowicie z tą wypowiedźia

    2

    1
    Odpowiedz
  8. Jakimś trafem ktoś zamieścił na tym forum dwa artykuły- jeden powyżej i drugi o jakimś lokatorze Ukraińcu. Jednego nie rozumiem-dlaczego ten drugi wpis skasowano. Poprawność polityczna?

    3

    0
    Odpowiedz
  9. tacy ludzie są potrzebni, gdyż stanowią tanie mięso armatnie w razie jakiejkolwiek wojny, lepiej jak tacy wyginą najpierw, debili i tak nikt nie żałuje

    4

    1
    Odpowiedz
  10. 😀 nie pasuje pizdeczko? Jedź do niemiec,francji… tam już ,,narodowcy” przegrali. Zamiast tych łysych głów zobaczysz śniade cery które z przyjemnością upier… ci makówę. Założę się że jesteś cipeńką z pędzlem na głowie noszącą rureczki.

    3

    6
    Odpowiedz
  11. Byłem na marszu niepodległości i to co widziałem to patologia. Większość przyjechała do Warszawy, żeby podczas przemarszu walic piwska i wóde. Z jednej strony fajnie że było tyłu Polaków ale z drugiej większość to byli debile nie znający historii Polski i nie potrafiący się zachować. Hasła które były wykrzykiwane nie miały nic wspólnego z jakimkolwiek odzyskaniem niepodległości, bo zawierały same niezadowolenie do sytuacji politycznych w Polsce. Najbardziej mnie rozbawil moment jak były puszczanie pieśni wojskowe i nikt dookoła mnie ich nie znał, a jak przyszło do odspiewnia hymnu to miałem ochotę wyjść patrząc w jaki sposób te debile to robią (dla niektórych było szokiem że nasz hymn ma 4 zwrotki, naprawdę)

    5

    1
    Odpowiedz

Życie to gówno

Tak wiem było już i będzie milion takich tematów, ale to fakt – życie to gówno. Jedno wielkie gówno, które nie ma najmniejszego sensu. Każdy myślący człowiek zdaję sobie sprawę z tego że to donikąd nie prowadzi. Najbardziej w tym wszytskim wkurwia mnie ten system i głupota ludzka. Lata dzieciństwa spędzamy w szkole gdzie wpychana jest nam niepozyteczna i niepraktyczna wiedza. Następnie jesteśmy wpychani na rynek pracy gdzie zwpierdala się na jakiegoś niemca czy innego koreanczyka za marne grosze. O ile w ogóle łaskawie dadzą ci tą pracę. Na każdym kroku jesteśmy jebani w dupe a to przez innych ludzi a to przez rząd. Cały czas jesteśmy kontrolowani, nie mamy żadnej realnej władzy. Coś takiego jak wolność i równość nie istnieje. Jestem młodą osobą mam dopiero 20 lat, a już nie mam chęci do życia bo zdaje sobie sprawę że prowadzi to tylko do śmierci. W dodatku jestem jebanym śmieciem. Mogłabym tak pisać i pisać ale szkoda strzepić ryja.

183
12
Pokaż komentarze (39)

Komentarze do "Życie to gówno"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Żadna gimnazjalistka nie dała ci dupy? Jaka szkoda 🙁 Wtedy to byś inaczej śpiewał 😀

    3

    40
    Odpowiedz
    1. Jestem kobietą

      18

      1
      Odpowiedz
      1. Jesteś Wspaniała.

        4

        1
        Odpowiedz
      2. Ja też tak myślę sądziłem że jestem sam

        4

        1
        Odpowiedz
      1. Sam spierdalaj do rynsztoka ty nowoczesna kurwo tfu

        7

        1
        Odpowiedz
  3. Tak się zastanawiam po co robić cokolwiek, skoro i tak się umrze. Dobra rozkmina.

    34

    1
    Odpowiedz
    1. Żeby nie umrzeć z głodu, jak mama nie da papu.

      2

      20
      Odpowiedz
  4. Tylko dobra guma i solidne gumowanie na komisariacie czynią cuda. Musisz poznać smak gumy na milicji. Lać gumą ile wejdzie i zrobić lewatywę gumową gruszką. Przegumować całą Polskę — od morza do Tatr. Lać zimnym końcem.

    7

    22
    Odpowiedz
  5. Spierdalaj z tego kraju, zarób 2.5k euro to od razu zobaczysz że życie nabierze kolorów. Ja w twoim wieku wyjechałem do Belgii, a teraz siedzę w Niemczech, bo w Polsce nie ma sensu zapierdalac za 5e brutto na godzinę.

    21

    7
    Odpowiedz
    1. chyba 3 Euro brutto…..

      13

      3
      Odpowiedz
    2. Zarabiam 20 euro na godzine, nic sie nie zmieniło, depresja.

      10

      3
      Odpowiedz
  6. 2018-07-18 20:35

    Nie chcę się rozpisywać. Powiem tylko, że ludziom prowadzącym pojazd po alkoholu wielki, czarny chuj w dupę. Opamiętajcie się barany, bo chwila nieuwagi i możecie spierdolić życie nikomu winnej osobie . Śrut.

    10

    10
    Odpowiedz
  7. Nie wszędzie tak jest, odszukaj Księstwo Wichrowych Mórz, w Alpach Nadmorskich. My zostawiliśmy chów klatkowy, zabraliśmy z biedaszybów co każdy z nas tam miał i rozpoczęliśmy budowę własnego państwa wolnych ludzi.

    2

    10
    Odpowiedz
    1. Jak powiedział pewien aktor w 'Bohaterze mimo woli’:
      „Życie to kupa gówna. Warstwa na warstwie. Twoim zadaniem, młody człowieku, jest znaleźć sobie odpowiednią warstwę.”
      To była taka ojcowska rada dla syna.

      Więc przestań pierdolić i zacznij sobie szukać właściwej warstwy.

      9

      6
      Odpowiedz
  8. Spierdalaj bo to już się serio nudne robi

    8

    7
    Odpowiedz
  9. Wal konia, pij whiskey i ruchaj, kradnij krokodyle, szczaj do zlewu w pracy w pomieszczeniu socjalnym, wkładaj zapałki kolegom z pracy w szafki z ubraniami i podpierdalaj im papierosy, mleko z lodówki i kawę. I nie zapominaj o cukrze. Jak postawią jakieś jogurty czy serki to też bierz. Napoje, cukierki. Ale sam nic nie noś do roboty. Niech cię dokarmiają. Ja tak robię, i stać mnie na wszystko. Mnie stać na wszystko. Ty…, wal konia. Widzę, że tak robita, bo gdzie kobita? Elo stuleje, ja se whiskey chleje, później wchodzę w kobite, jak już jest wypite. Co? Mi zazdrościta, bo konia walita? Nie stać was na whiskey, zbieraj w lesie syski.

    4

    21
    Odpowiedz
    1. Boze co za wiesniak

      2

      1
      Odpowiedz
      1. Twoj stary kurwa mendo beta cwelu ruchali ci zone. Mam nadzieje ze nie zyjesz

        0

        1
        Odpowiedz
  10. Tak przyjacielu, jak rzekł klasyk „cały świat to jest jedno wielkie gówno, oprócz moczu”.

    10

    3
    Odpowiedz
  11. Życie nie jest gównem,nie system jest wkurwiający,a ludzie go tworzący.Masz podstawy do depresji,jak większość w tak młodym wieku.Wiem,co piszę,bo sam miałem takie klimaty ale…Ale gdy mnie dopadło życiowe”gówno” to wspaniałomyślnie poszedłem (nie z własnej woli) do wojska,co nie pozwoliło mi na zbyt wiele myślenia.Na początku było strasznie chujowo,a potem jakoś się przyzwyczaiłem i…nawet zaczęło być wesoło (trafiłem na kompanię z orkiestrą 🙂 ).Dodam tylko,ze wojsko dopadło mnie chyba w najlepszym okresie życia (fajna kobieta,gra w zespole,w trakcie wojska dupencja mnie olała i to dopiero był powód do doła,bo trzymała mnie przy zdrowych zmysłach od tego całego zapierdalania z kałaszem na ramienu,a zespół się rozpadł i wtedy dopiero poczułem brak sensu w życiu).Podnieś głowę i staraj się nie patrzeć na „gówno szczegóły”.Zajmij się czymś,co cię będzie trzymać z dala od „szajsu egzystencji”,znajdź sobie jakieś hobby.I trzymaj ryja do góry,bo świat na dzisiejszym dniu się nie kończy.No i wcale nie jest tak źle,bo zawsze może być gorzej.Czyli…nie jest wcale tak źle 😉

    5

    12
    Odpowiedz
    1. No ja to do wojska nie pójdę bo mam cipe. Za piękna też nie jestem także no. Co do hobby to mój problem polega na tym że nic mnie nie kręci tak w tym życiu żeby się temu oddać.

      11

      3
      Odpowiedz
      1. To po co marnujesz czas. Spokoju

        1

        0
        Odpowiedz
  12. Ja mam 26 lat i już jestem zjebana robotą… A muszę jeszcze zapierdalać 34 lata ku…wa.Jak żyć?

    12

    1
    Odpowiedz
  13. nie jesteś śmieciem, śmieć nie ma refleksji…. nic nie trwa wiecznie i to się zmieni…

    6

    6
    Odpowiedz
  14. Jakbym sam to napisał ;). Nawet wiek się zgadza.

    7

    2
    Odpowiedz
    1. Czyli chociaż jestem sama w tej beznadziei

      6

      0
      Odpowiedz
  15. Jesteś nieudacznikiem. Daje prace dziesiątkom, rozwijając systemy na rynek zachodni, które dają realne korzyści. Dzięki mnie kilkadziesiąt osób może żyć…

    1

    20
    Odpowiedz
    1. To fajnie. Tylko chuj ci z tego gościu, i tak zdechniesz jak każdy i nikogo nie będzie to obchodziło czy dawałeś komuś żyć czy wyzdychać. Nawet nie będzie nikt pamiętał jak masz na imię bo i tak będą mieć na ciebie wyjebane. Życie spędzasz na zapierdalaniu jak chomik i mamy ci tego zazdrościć?

      30

      1
      Odpowiedz
    2. Chuj Ci w dupe 🙂

      0

      5
      Odpowiedz
  16. Moje spostrzeżenie jest takie, że życie to gówno do którego dorzuca się czasami trochę brokatu, żeby nie było od tak najgorszym gównem. Ale to nie zmienia faktu że śmierć jest jeszcze grosza. W życiu zdarzają się przyjemności fizyczne, zdarzają się też bóle, wszystko to uczucia, fizyczne bądź psychiczne, zabijając się nie doświadczysz ani tego, ani tego, a tym bardziej ulgi od ucieczki od życia (jeśli życie sprawia ci tylko ból), nie żyjąc nie doświadczysz.

    4

    12
    Odpowiedz
    1. Ale mi radosc- doswiadczac zycia. Rarytas kurwa.

      8

      0
      Odpowiedz
  17. Każdy dzień życia to czekanie na coś co ma się wkrótce wydarzyć, jakiś ewenement, coś ekstra (nie mylić z ekstradycją), co odmieni życie. Każdego dnia oczekujesz tego konkretnego dnia w którym coś ma być na rzeczy, co ma dać początek czegoś nowego, świeżego i zmienić pogląd na Twoją egzystencję. Czekasz tak i czekasz i myślisz że może to już jutro, że jutro nadejdzie ten wielki dzień zmian. Wstajesz rano, dzień po dniu, pełna nadziei. I tylko nadzieja Ci zostaje… Gdzie jest sens?… Też go szukałem i… przestałem traktować to poważnie. I Tobie też to polecam. Jeżeli zdasz sobie sprawę że świat pochodzi z nicości i dąży do nicości, a Ty jesteś gdzieś w trakcie tego chaosu, na niebiesko zielono białej kulce zawieszonej w próżni, to jak to co się na niej dzieje można traktować poważnie? Moim zdaniem są dwie możliwości rozwikłania tego wszystkiego. Oczywiście dotyczą one śmierci. Pierwsza – po śmierci dowiesz się jaki jest sens życia, ponieważ za życia jakkolwiek byś nie rozkminiała, mózg ludzki nie jest w stanie znaleźć takiegoż sensu, jest ograniczony, jest po prostu bardzo ułomny. Druga – po śmierci zapanuje nicość taka sama jak przed Twoimi narodzinami lub w czasie bezsennego snu (snu bez snów:). Sensowne wydaje się wyjście pierwsze – z tego konkretnego powodu, że wyjście drugie pozbawia jednak sensu wszystkiego co przeżyłaś jako jednostka (w myśleniu oczywiście mojego ułomnego umysłu).

    5

    4
    Odpowiedz
  18. Mnie najbardziej przeraża ten niby przypadek, który się wydarza i ustawia nasze życie na złych albo dobrych torach. Jak ktoś będzie w dobrym miejscu i we właściwym czasie to go zgarną na modelkę albo aktorkę i będzie ustawiony do śmierci nawet jak talentu ma zero. Jak ktoś będzie w złym miejscu o niewłaściwej porze, to go żywcem zasztyletuja albo go auto przejedzie. Smutne, ale prawdziwe.

    19

    1
    Odpowiedz
  19. Też tak uważam, życie to gówno. Totalnie przereklamowany szajs. A mam 40 lat i zdania nie zmieniłam. Myślałam w Twoim wieku to samo, ludzie wciskali kit, że spokojnie, znajdę pracę, ułoży się. Chujnia nie praca. Najpierw szkoła chujnia, potem w robocie (miałam 3) to samo. Dość mam ludzi, nie chce mi się już tłumaczyć nikomu mojego zdania na żaden temat, dyskutować, argumentować. Zmęczona jestem. Niedawno miałam kolejną komisję w Zus (o rentę). To dopiero chujnia. Najpierw 2 razy mi odrzucili wniosek, że niby wszystko ok, tylko trochę choruję, jak trafiłam do szpitala z powodów tej „lekkiej” wg nich niewydolności to się nagle okazało, że składek brakuje, bo za długo według ustawy nie pracuję, więc sory teraz mi nie wypłacą nic, choć owszem niezdolność jest, ale za późno wystąpiła. Niezłe chuje? I to jest największe skurwysyństwo tego systemu. Ludzie ludziom to robią. Dlatego myślę jak stąd spie*dolić, ale to tak na marginesie, nikogo nie namawiam. Także autorko nie jesteś sama.

    21

    0
    Odpowiedz
    1. Tak. Już od dziecka wiedziałem,że szkoła to chujnia i czułem się tam jak w więzieniu(zdania nie zmieniam).Nie chciałem tam chodzić,ale musiałem być na każdej lekcji,żeby nie dostać wpierdol.

      9

      3
      Odpowiedz
  20. A najgorsze to sa te całe nowoczesne czasy gdzie każdy to chodzący sracz i wymiotnik kibla po co to wszystko już wolałbym zyc w jaskini i srac pod siebie a tencaly nowoczesny swiat to jedno wielkie śmierdzące na kilometr gowno co to dało mi nam wszystkim nic jeszcze większe dno jakie było tyle no kiedyś się żyło lepiej życie było głupsze prymitywniejsze i lepsze a nie tak jak dziś praca pierdolony dom samochód nic nie wart i tyle to wszystko jest warte no czyli nic no

    9

    1
    Odpowiedz
  21. doslownie zycie to gowno ja w wieku 11 lat przeszlam takie gowno ze ja sie dziwie ze zyje.wsujie nawet nie w wieku 11 a 9 lol.

    1

    0
    Odpowiedz

Moje życie i odrzucenie społeczne

Wkurwia mnie to, że nic mi się w życiu nie wychodzi, jestem odrzucany przez innych, nie wiem z jakiego cholernego powodu. Już bardzo blisko mi do dorosłości i nie wiem, co robię nie tak, że nikt nie może mnie zrozumieć. Wszyscy tylko naśmiewają się ze mnie za mój „nieśmiały” charakter. Kur*a, a jak wy byście się zachowywali gdybyście już na początku byli prześladowani, później gdy już jesteście starsi to przechodzili ze szkoły do szkoły i byście mieli dalej to samo, to jest zastraszanie szkolne? Nikt nie wie, jaki jest mój charakter w rzeczywistości i to powoduje, że gotuje się we mnie nienawiść do tych, którzy ongiś znęcali się i zastraszali mnie. Teraz zupełnie nie mogę z siebie wykrzesać luzu w relacjach z innymi, mam tylko jednego przyjaciela i nikogo więcej, a wszyscy się ze mnie naśmiewają, traktują jak idiotę i debila. Rozumiem, gdyby to były jakieś młodziaki 9-11 lat, to ich się poważnie nie traktuje, ale już tacy starzy (14,15,16,17 lat itd.) to po prostu sadyści w ludzkim ciele. Nienawidzę ich, tym bardziej, że prześladowali mnie od zawsze i prześladują dalej mimo tego, że już nie chodzę z nimi, teraz wpadłem w depresję z powodu niefortunnych wydarzeń w moim życiu (a jest ich ostatnio wiele i nie chodzi tylko o sprawy szkolne…) Moje życie to jedno wielkie dno.

„Nauczyłem się, że tysiące sugestii są bezwartościowe, jeśli dalej wierzysz w przemoc” – E. Harris.

32
6
Pokaż komentarze (10)

Komentarze do "Moje życie i odrzucenie społeczne"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Wal konia, pij whiskey i ruchaj, kradnij krokodyle, szczaj do zlewu w pracy w pomieszczeniu socjalnym, wkładaj zapałki kolegom z pracy w szafki z ubraniami i podpierdalaj im papierosy, mleko z lodówki i kawę. I nie zapominaj o cukrze. Jak postawią jakieś jogurty czy serki to też bierz. Napoje, cukierki. Ale sam nic nie noś do roboty. Niech cię dokarmiają. Ja tak robię, i stać mnie na wszystko. Mnie stać na wszystko. Ty…, wal konia. Widzę, że tak robita, bo gdzie kobita? Elo stuleje, ja se whiskey chleje, później wchodzę w kobite, jak już jest wypite. Co? Mi zazdrościta, bo konia walita? Nie stać was na whiskey, zbieraj w lesie syski.

    1

    6
    Odpowiedz
  3. Powiedz to rodzicom. Powiedz im którzy to. Jakby mi mojego syna jakies cwele tak prześladowały to bym sie dowiedział gdzie mieszka jeden z drugim i bym się zaczaił gdzieś w zaułku ale jakbym dorwał to bym najebał i na koniec powiedział za kogo. Nie jakos brutalnie z łamaniem kości bo po sądach i policjach nie mam zamiaru sie przez takie gówno chodzące szlajać ale wystrzelał bym po pysku, pierdolnął raz a porządnie pod żebra a na koniec zasadził kopa w dupe. I gwarantuje że już więcej by się w twoją stronę taki chuj nawet nie popatrzył bo by wiedział że następnym razem będzie już gorzej. Także skoro sam nie potrafisz sobie dac z tym rady to powiedz to ojcu/bratu/wujkowi/kuzynowi komukolwiek.

    4

    5
    Odpowiedz
  4. Można taką kupić w Biedronce przy ulicy Mickiewicza 16 w Wyszogrodzie.

    3

    3
    Odpowiedz
  5. I KURWA URSUS TO TY XDDD???????

    0

    1
    Odpowiedz
  6. Czy ten przyjaciel to Wacek.

    0

    2
    Odpowiedz
  7. Tylko dobra guma i solidne gumowanie na komisariacie czynią cuda. Musisz poznać smak gumy na milicji. Lać gumą ile wejdzie i zrobić lewatywę gumową gruszką. Przegumować całą Polskę — od morza do Tatr. Lać zimnym końcem.

    0

    2
    Odpowiedz
  8. Postaraj się o assisted suicide

    1

    3
    Odpowiedz
  9. Idź do dobrego psychologa. Dobry psycholog to taki, że czujesz że Cię rozumie i że rozmowy z nim powodują, że jesteś szczęśliwszy. Jeżeli takiego efektu nie ma, to znaczy, że trzeba szukać innego psychologa (niestety, wielu z nich jest słaba). Szukaj pomocy, to naprawdę nie ma sensu być nieszczęśliwym. Wiem, że w Twoim wieku to trudne, człowiek wraz z wiekiem ma coraz większe możliwości, ale spróbuj. Nie poradzisz sobie z tym sam, a naprawdę szkoda się dołować. Może któreś z Twoich rodziców jest sensowne i może Ci taką pomoc znaleźć. Jeżeli nie masz sensowych rodziców, to musisz szukać sam, są poradnie psychologiczne dla młodzieży, ośrodki pomocy kryzysowej. Czasami mają niezłych psychologów. To nie o to chodzi, że z Tobą jest coś źle, ale potrzebujesz wparcia psychicznego i wysłuchania. Nie warto być nieszczęśliwym, życie jest bardzo krótkie wbrew pozorom, za krótkie, aby je spędzić w smutku.

    1

    4
    Odpowiedz
    1. Co tam psycholog…….musisz isc do O.O.Kapucynow na piatkowe bukkake.

      4

      1
      Odpowiedz

Praca w Polsce

O co tu kurwa chodzi. Proszę, powiedzcie mi bo ja już sam zaczynam się w tym wszystkim gubić i aż muszę sparafrazować klasyka – 3 lata liceum, matura z rozszerzonych poziomów, 3 lata studiów w ciągu których zrobiłem kursy, pracowałem, starałem się żeby potem to wszystko dumnie wpisać w CV i kurwa oto mają mnie w dupie… Serio ja już nie wiem na czym to wszystko polega. Znam ludzi, którzy przez całe życie palcem nie kiwnęli, cały czas hajs od starych brali, nie pracowali, nie mają kursów, a miesiąc po studiach dostali ciekawą i stabilną pracę w biurze. I chciałbym teraz uprzedzić komentujących ten post – tak kurwa, użalam się nad sobą bo serio już mi ręce opadają. Nie wiem kurwa na co patrzą ci pracodawcy, ale zaczynam się wkurwiać kiedy wszyscy wokół pierdolą że brakuje ludzi do pracy.. serio kurwa? halo, tutaj jestem! Oczy im wszystkim pizdą zarosły czy co, bo kurwa nerwy człowiekowi puszczają jak kolejny miesiąc wysyła cv po różnych firmach (z miesiąca na miesiąc obniżając standardy żeby tylko ktoś się odezwał!) i kurwa nawet nie raczą odpisać, zadzwonić, zaprosić na rozmowę. Chuj z nimi wszystkimi.

PS: Ty od krokodyli – chuj ci w dupe
Mesiu – Tobie też

104
6
Pokaż komentarze (24)

Komentarze do "Praca w Polsce"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Zapomniałeś dodać o tym od konsolki.

    27

    1
    Odpowiedz
  3. Tylko dobra guma i solidne gumowanie na komisariacie czynią cuda. Każdy musi poznać smak gumy na milicji. Lać gumą ile wejdzie i zrobić lewatywę gumową gruszką. Przegumować całą Polskę — od morza do Tatr. Lać zimnym końcem.

    4

    18
    Odpowiedz
  4. Dlatego po 4 latach technikum informatycznego poszedlem do policealnej na 2 lata. A nie na mature ani studia. Robie fizycznie na produkcji za 2200 netto i chociaż stac mnie na smartfona za 2000 zeta i konsolke ps4 pro i wszystkie gry ktore chcialem. No i na dziewczyne tez mnie stac i chuj.

    8

    9
    Odpowiedz
  5. Wal konia, pij whiskey i ruchaj, kradnij krokodyle, szczaj do zlewu w pracy w pomieszczeniu socjalnym, wkładaj zapałki kolegom z pracy w szafki z ubraniami i podpierdalaj im papierosy, mleko z lodówki i kawę. I nie zapominaj o cukrze. Jak postawią jakieś jogurty czy serki to też bierz. Napoje, cukierki. Ale sam nic nie noś do roboty. Niech cię dokarmiają. Ja tak robię, i stać mnie na wszystko. Mnie stać na wszystko. Ty…, wal konia. Widzę, że tak robita, bo gdzie kobita? Elo stuleje, ja se whiskey chleje, później wchodzę w kobite, jak już jest wypite. Co? Mi zazdrościta, bo konia walita? Nie stać was na whiskey, zbieraj w lesie syski.

    ZBIERAJ W LESIE SYSKI!!!!!! TO TWOJA JEDYNA ROBOTA!!!!

    2

    16
    Odpowiedz
  6. Zbieraj w lesie syski jak nie masz roboty. Moze krokodyle, czy coś.

    0

    5
    Odpowiedz
  7. Znam ból stary! Należę do tej grupy pipek, które opisałeś, ale dam Ci radę- zmień miasto po prostu , od gówna zacznij i się pchaj do góry!

    5

    6
    Odpowiedz
  8. Jeżeli coś reklamujesz to chociaż pokaż wygląd tej rzeczy.

    0

    2
    Odpowiedz
  9. Kup se mózg

    1

    5
    Odpowiedz
  10. Kierowniku, co skończyłeś – jak kierunek inżynieryjny; spierdalaj stąd póki możesz za granicę, po co inżynier w miejscu, gdzie ludzie mieszkają w lepiankach. Próbuj szczęścia na islandii i innych bogatych krajach, nie daj się nabrać na patriotyzm.
    Jak nie masz jeszcze 26 lat, to jebnij papiery na jakiś gównokierunek co ma roczne rozliczenie, uczelnia opłaci ci zus, a ty kombinuj z robieniem doświadczenia w zawodzie. W zasadzie nie ma sensu nie korzystać ze statusu studenta do 26 lat. Jak skończyłeś europeistykę czy inny syf (w co wątpię) to próbuj się wstrzelić w jakąś logistykę na jakichś chujowych studiach. Jak studia odpadają, to celuj w magazyn w niemczech czy coś innego; prawda jest taka, że nie brakuje ludzi do pracy, tylko niewolników – polska cebula oczekuje coraz niższych cen, więc nie dziw się, że zatrudniają ukraińców.

    28

    1
    Odpowiedz
  11. Tylko dobra guma i solidne gumowanie na komisariacie czynią cuda. Musisz poznać smak gumy na milicji. Lać gumą ile wejdzie i zrobić lewatywę gumową gruszką
    Przegumować całą Polskę — od morza do Tatr. Lać zimnym końcem.

    5

    8
    Odpowiedz
  12. Kolejny pan należy mi się xD. Chłopie ja jestem po technikum z matura i zawodem, rzuciłem studia po 3 miesiącach pracy, i wyjechałem na zachód, dzisiaj wyciągam na miesiąc po 10k zł, czyli więcej niż te polskie pajace magistry co nie potrafią kurwa młotkiem trafić w gwóźdź, najpierw naucz się na miotle jechać a dopiero później szukaj poważnej pracy

    7

    19
    Odpowiedz
    1. Niestety wykształceni inżynierowie, też mają z tym problem, o rysunku technicznym niewspominając. Jednak dopiero po zjebanym procesie edukacji MEN, uczymy się faktycznie potrzebnych umiejętności.
      Pozdro! Pajac mgr.

      6

      0
      Odpowiedz
    2. Czyli zarabiasz trochę ponad 2 tys euro? Ty bogaczu haha

      9

      1
      Odpowiedz
    3. Zamknij mordę i idź kłaść płytki za 10k na zachodzie. Człowieku sukcesu. Pierdol się.

      3

      2
      Odpowiedz
  13. Mesio już tutaj chyba nie bywa, a szkoda

    6

    2
    Odpowiedz
    1. Mesia aresztowali jak podczas jazdy masturbował się przy mijaniu szkolnego autobusu.
      A tak serio to chujnia zesła na psy przez tych debili co wklejają co wpis to samo. Ani to śmieszne ani mądre, nudzi się… W końcu ile można przewijać debilizmy. 20 komentarzy a 15 w dupę, czasu szkoda. Niedługo te konsolki i krokodyle same zostaną. Polaczki rozpierdolą każdy projekt…

      10

      0
      Odpowiedz
    2. Ja za nim nie tęsknię

      3

      2
      Odpowiedz
  14. Każdemu który skończy studia wydaje się, że będzie prosto po nich pracował w biurze za 10-15 k z buta. Naucz się czegoś praktycznego najpierw, wystartuj i pnij się. Biurw mamy do bólu.

    3

    3
    Odpowiedz
  15. Prawie każdy ma takie trudności na początku kariery zawodowej w czasie podejmowanie nowego zatrudnienia. Tylko nielicznym udaje się od razu wpasować w rynek.
    No pain, no gain. Trudności hartują i rozszerzają horyzonty. Nie dziw się odbiorcy, który wg własnego widzi mi się wybiera i zatrudnia kandydata. No chyba jest to tępa cizia z hr, dla której brak kropki w CV stanowi istotną różnicę w idealistycznej rekrutacji.
    Lepiej jest się nawkurwiać na początku niż później zostać z ręką w nocniku (jak, w przypadku kandydatur z nadania partyjnego).
    Później to ty wybierasz ofertę, a tym tępym hrówom śmiejesz się prosto w twarz i dyktujesz warunki lub zalewasz na ich oferty pracy, które dawniej wydawały się wspaniałe.
    Olej socjalizm, bo trzy dla wszystkich jest po równo, to dostajesz gówno. Stań się kapitalistyczną kurwą i nie przebieraj w odpowiedzi, gdy w buja z tobą lecą. Tylko tak się wybijesz z tego szamba.

    6

    5
    Odpowiedz
  16. Ale jak trzy lata studiów? To co ty, kurwa skończyłeś? Porządne studia to 5 lat na uniwerku albo polibudzie, albo 6 na medycynie. Jakiś licencjat? I obniżają standardy a ty wciąż się nie załapujesz? Coś mi tu śmierdzi. A może chcesz kierownicze stanowisko, minimum 5 tysięcy i samochód służbowy na początek? A jaki masz zawód po tych studiach?

    2

    6
    Odpowiedz
  17. „CIEKAWĄ PRACE W BIURZE” TO DOJEBAŁES XD

    5

    0
    Odpowiedz
  18. chujn ci w dupe

    0

    2
    Odpowiedz
  19. A myślisz, że kurwa praca za granicą to głaskanie podniebieniem po żołędziu? Tam dopiero cie przerżną. Popatrz z perspektywy pracodawcy u nas. Wysokie podatki, duża konkurencja, ogółem duże w chuj koszty ale jednocześnie wysokie aspiracje szefa cebuli. Jest chujowo do bólu, dlatego najważniejszy w życiu jest wyuzdany seks z partnerką.

    8

    2
    Odpowiedz
  20. To chyba normalne w polszy. Najpierw ogarnij robote i pomalu zacznij mierzyc coraz wyzej. Czy studia sa do tego potrzebne-oczywiscie, ze nie. Mozna nawet powiedziec, ze studia sa tak naprawde bez sensu.
    Druga sprawa-nie trawie pierdolenia ludzi, ktorzy pisza kurwa „no trza bylo isc do technikum bys mial fach w reku”….ja pierdole, a nie pomysleliscie o tym, ze nie kazdy chce miec „fach w reku” i jebac na budowie jako elektryk czy inny hydraulik? Ze nie kazdemu odpowiada praca fizyczna? Moze ktos woli sie wyszkolic i jako manager zarabiac 7k siedzac, a nie miec FACH i kosoc grube 4k pracujac fizycznie? To jednak chyba ciezko zrozumiec no ale coz…

    10

    0
    Odpowiedz

Wkurwia mnie

Wkurwia mnie to że:

– Żeby mieć z kimś znajomość to ten ktoś musi cie szanować a to opiera się na równości i niezależności. Społeczeństwo ocenia cie przez pryzmat kogo znasz i ile zarabiasz więc nie ważne ile wiesz, co widziałeś i jaki jesteś to i tak dla większości liczy się tylko to co jesteś dla kogoś w stanie zrobić.
– Nierówność z jaką trzeba się zmierzyć gdzie są tacy co zapierdalają całe życie i ich to do nikąd doprowadzi a niektórzy dziedziczą dużo kasy bez kiwnięcia palcem, a dla tych co ich dobrze nie znają to lansują się na takich co nie wiadomo co w życiu osiągnęli
– Fakt, że istnieją jeszcze religie i żerują na ludzkim strachu nad śmiercią w dobie internetu i epoki informacyjnej
– Istnienie przystosowanych społecznie psychopatów, którzy żerują na ludzkich słabościach, wrażliwych charakterach, doprowadzają innych do ruiny, są pozbawieni emocji i wstydu, liczą się tylko pieniądze i władza. Wydaje mi się powszechnym zjawiskiem, że ludzie, którzy nie są ich celem to albo ich ignorują albo dają się im przekupić w postaci ich „pomocy”
– Życie samo w sobie które jest piekłem. Może jak się ma pieniądze to można to jakoś zamaskować; rozpraszać się różnymi rzeczami by zapełnić pustkę ale w cierpieniu jakim jest egzystencja jesteśmy poniekąd równi
– Hipokryzja w altruiźmie i fakt, że gdy ktoś komuś pomaga to dla tego by się samemu lepiej poczuć i wzmocnić swoje ego, nie robi tego dla kogoś innego tylko dla swojego egoizmu i odczucia bycia wyjątkowym
– Przypadkowość i szczęście jakie trzeba mieć żeby osiągnąć w życiu jakiś porządek i kontrole, wiele osób to wypiera i twierdzi, że fakt iż się im powiodło zawdzięczają swojemu sprytu i inteligencji, przekonani że cały czas dobrze wiedzą co robią ale mimo dobrze zaprogramowanego mózgu wiele jest takich co są zapomniani i niedoceniani
– Samotność i jej wyniszczające działanie, mimo, że często chce się odciąć od ludzi, którzy są nieciekawi i powtarzalni to bez współpracy z innymi szybko się umiera; bez innych nie wiemy właściwie kim jesteśmy

Pomimo, że świat wydaje się chaotyczną maszynką do mielenia mięsa to pocieszające jest to, że życia jako tako nie da się zmarnować. Cokolwiek by człowiek nie robił to w większości nie ma to znaczenia oprócz dla niego samego i garstki w około niego. Jeśli ludzkość wyginęła by dzisiaj to wszechświat raczej by tego nie dostrzegł. Chociaż może i przekleństwem jest cała ta nadwrażliwość nad środowiskiem to chociaż możemy sobie pomyśleć nad otaczającą rzeczywistością.

55
4
Pokaż komentarze (4)

Komentarze do "Wkurwia mnie"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Tylko dobra guma i solidne gumowanie na komisariacie czynią cuda. Każdy musi poznać smak gumy na milicji. Lać gumą ile wejdzie i zrobić lewatywę gumową gruszką. Przegumować całą Polskę — od morza do Tatr. Lać zimnym końcem.

    0

    4
    Odpowiedz
  3. Wal konia, pij whiskey i ruchaj, kradnij krokodyle, szczaj do zlewu w pracy w pomieszczeniu socjalnym, wkładaj zapałki kolegom z pracy w szafki z ubraniami i podpierdalaj im papierosy, mleko z lodówki i kawę. I nie zapominaj o cukrze. Jak postawią jakieś jogurty czy serki to też bierz. Napoje, cukierki. Ale sam nic nie noś do roboty. Niech cię dokarmiają. Ja tak robię, i stać mnie na wszystko. Mnie stać na wszystko. Ty…, wal konia. Widzę, że tak robita, bo gdzie kobita? Elo stuleje, ja se whiskey chleje, później wchodzę w kobite, jak już jest wypite. Co? Mi zazdrościta, bo konia walita? Nie stać was na whiskey, zbieraj w lesie syski.

    0

    4
    Odpowiedz
  4. Ciekawe rzeczy napisałeś/Aś o Altruizmie … Ale ona zejdzie bym to nazwał. Po prostu chcemy sobie udowadniać że mamy wciąż jakąś wartość.

    0

    0
    Odpowiedz
    1. Nie pierdol…

      0

      0
      Odpowiedz

Pary

Nie mam pojęcia dlaczego, ale od zawsze mnie wkurzały pary (wielce zakochanych w sobie ludzi), które okazują sobie czułość w miejscach publicznych. Historia z życia wzięta. Stoję podkurwiony w kolejce w Stonce, gdy jakaś Grażyna kuci się z kasjerką o nalepki na jakieś pluszowe gówna, a para przede mną postanawia się pomiziać. Noż kurw… to jest sklep spożywczy, miejsce publiczne, nie mam zamiaru patrzeć, jak ktoś się liże, bo taka ochota przyszła. Naprawdę nie każdy ma chce na to patrzeć. Szczególnie, że niektórzy zabawiają się nawzajem w naprawdę obrzydliwy sposób. Mało tego. Nie rozumiem pewnego fenomenu. Otóż miałem do czynienia z wieloma parami (impreza czy współdzielenie mieszkania) i niemal w 90% sytuacja ta sama. Typek małomówny, stara się omijać sytuacje, które wymagają jakieś interakcji z kimkolwiek ale w gruncie rzeczy zamienisz parę słówek, ale z laską sprawa taka, że dostaje jakiegoś typu pierdolca. Nie można się do niej odezwać, bo za chwile będzie próbowała zabić Cię wzrokiem, albo da Ci do zrozumienia, że „Kim ty kurw* jesteś aby się do mnie odzywać?”. Ewentualnie będzie wszystkie postronne osoby traktować jak powietrze. Sprawa ma się natomiast inaczej, gdy taka para jest rozdzielona. Typek już w 100% normalny, towarzyski, a z babką możesz nawet chwilę pogadać. Ktoś mi powie, o co tu chodzi?

72
15
Pokaż komentarze (31)

Komentarze do "Pary"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Chuj ci w dupie chodzi.

    21

    8
    Odpowiedz
  3. Te psy kpią sobie z uczciwych ludzi. Te ich obślinione wargi to jest ich majestat! Ich kurwa godność!

    14

    3
    Odpowiedz
  4. Idzie sobie przez ogródek zadupcony krasnoludek Zapierdala do Marysi by ogóra jej zakisić Idzie drogą, ciemnym lasem podpierając się kutasem To poczciwe jest smerfisko wypierdoli jej piździsko

    32

    4
    Odpowiedz
    1. Dokładnie tak

      2

      0
      Odpowiedz
  5. Masz ,bol dupy

    8

    6
    Odpowiedz
  6. Taku takeuczi zepsuł skok i japonia zajęła gorsze miejsce w wiśle 🙁

    2

    1
    Odpowiedz
  7. Wal konia, pij whiskey i ruchaj, kradnij krokodyle, szczaj do zlewu w pracy w pomieszczeniu socjalnym, wkładaj zapałki kolegom z pracy w szafki z ubraniami i podpierdalaj im papierosy, mleko z lodówki i kawę. I nie zapominaj o cukrze. Jak postawią jakieś jogurty czy serki to też bierz. Napoje, cukierki. Ale sam nic nie noś do roboty. Niech cię dokarmiają. Ja tak robię, i stać mnie na wszystko. Mnie stać na wszystko. Ty…, wal konia. Widzę, że tak robita, bo gdzie kobita? Elo stuleje, ja se whiskey chleje, później wchodzę w kobite, jak już jest wypite. Co? Mi zazdrościta, bo konia walita? Nie stać was na whiskey, zbieraj w lesie syski.

    3

    1
    Odpowiedz
  8. Masz pojęcie. Jesteś sam jak chuj, i zazdrościsz innym. Na dodatek nie umiesz pisać.

    0

    6
    Odpowiedz
    1. Wszystko ładnie napisał

      1

      1
      Odpowiedz
  9. Jeszcze nigdy nie widziałem jak się kuciają ( kasjerka i jakaś dziunia). Jakieś szczegóły techniczne kuciania?

    1

    0
    Odpowiedz
  10. Tu chodzi o twoje popierdolenie.

    0

    1
    Odpowiedz
  11. Tylko dobra guma i solidne gumowanie na komisariacie czynią cuda. Musisz poznać smak gumy na milicji. Lać gumą ile wejdzie i zrobić lewatywę gumową gruszką. Przegumować całą Polskę — od morza do Tatr. Lać zimnym końcem.

    4

    1
    Odpowiedz
  12. Masz pojebanych znajomych i sam jestes dziwakiem. No i masz ból dupy.

    2

    2
    Odpowiedz
  13. Gimnazjum nie istnieje typie

    4

    0
    Odpowiedz
  14. Nie narzekaj tylko ruchaj cichodajki z Filmowki kazdego jasnego dnia!

    3

    1
    Odpowiedz
  15. Jestem głodny

    1

    0
    Odpowiedz
  16. Niech ciem świnia powoncha !!!!

    0

    1
    Odpowiedz
  17. Nabełkotałeś tak, że chuj wie o co ci właściwie chodzi…

    1

    1
    Odpowiedz
  18. Fuk u stulejo

    1

    1
    Odpowiedz
  19. Też mnie to wkurwia, niedługo pederaści i p***ły będą chodzić się całować albo dupczyć w miejscach publicznych!

    6

    2
    Odpowiedz
    1. Janapszykład bardzo lubiem takie żeczy…
      – oni siem popychajom, aja sobie dobże rencznom drezynkom robiem…

      1

      0
      Odpowiedz
    2. A co nie ma rownouprawnienia ty bucu?Podaj adres to cie wydupcze tak ze bedziesz
      spiewal cienkim glosem Loooooooooovvvvvv……….eeeeeeeeeeeeeee.

      0

      1
      Odpowiedz
  20. Nie piertol, tylko posłuchaj utworów Papajaka Watykaniaka.

    3

    1
    Odpowiedz
  21. „nie mam zamiaru patrzeć, jak ktoś się liże, bo taka ochota przyszła.”

    Proste rozwiązanie. To się kurwa na nich nie patrz.
    Miej wyjebane!

    5

    4
    Odpowiedz
  22. Jak ktos sie caluje to ja sie gapie . Celowo . Polecam tez gapic sie i zlapac reko za jaja , ze cie to niby rajcuje …Zobaczysz jak przestano.

    5

    0
    Odpowiedz
    1. he he ciekawe, a jak jestem kobietom to też zadziała?

      0

      0
      Odpowiedz
  23. Zgadzam się w 100%. Nienawidzę par wszelkich, zwłaszcza tych, co się obnoszą. Status na fb, profilowe razem, fotki, tagi, „Janusz/Grażyna był/a z tym/tą tu a tu”. Won! A za mizianie, całowanie z językiem i lizanie po uchu to karałbym mandatem za doprowadzanie osób postronnych do wymiotów. Ohyda. Pary, mogą jeśli o mnie chodzi, spieprzać na jakąś wyspę specjalnie dla nich gdzieś na środku Atlantyku. Tam niech się miziają do woli, zdradzają i rozstają, bo do tego są pary. Wykastować to to tylko, co by się nie rozmnarzało.

    3

    1
    Odpowiedz
  24. A ja nie mam nic przeciwko pod warunkiem, że występuje swinging czyli dzielenie się partnerką

    3

    1
    Odpowiedz
  25. Ale takie ruchane w sklepie to by było coś zajebistego

    1

    0
    Odpowiedz

Przybijająca rzeczywistość

Nic mnie od dłuższego czasu szczerze nie cieszy, nie pasjonuje, nie inspiruje, nie daje kopa by dalej chcieć żyć. Znów tworzę kolejną po „moja osobista beznadzieja”, i „gniję za życia w swojej rutynie” mniej wulgarnym językiem napisaną chujnię. Rok za rokiem wypalam się z resztek pozytywnego nastawienia do rzeczywistości w jakiej przyszło mi rywalizować o swój byt. Nie pamiętam kiedy bez wymuszenia, jak dawniej z dziecinną i niewinną szczerością z czegoś się śmiałem. Większość aspektów dorosłego życia w społeczeństwie zdają mi się miałkie, bezcelowe i w dłuższej perspektywie czasu nie warte wysiłku łącznie z zarabianiem pieniędzy, zatracaniem się w konsumpcjonizmie, kontynuacją swojego hobby czy szukaniem drugiej połówki i zakładaniem rodziny. Wszelkie cele na tym kawałku gleby na jakie mnie stać i do jakich mógłbym dążyć uważam za typowe „zapchaj dziurę” w swoim umyśle, za próby przechytrzenia i ominięcia najistotniejszych egzystencjalnych pytań lub za zwyczajne odraczanie w czasie nieuniknionego dla każdego z nas wyroku. Uważam, iż dobre rzeczy w moim życiu które jeszcze trzymają mnie w pionie i dają pocieszenie nie kompensują tych bolesnych, przykrych, rutynowych i znudzonych.
Zwykły „rachunek zysków i strat”, zwykła kalkulacja na plus i minus mojej nędznej egzystencji daje mi spory wynik ujemny. W zasadzie od poniedziałku do piątku nie odczuwam większej przyjemności z życia niż sen, kąpiel czy dobry posiłek. Gdy zaś nadchodzi weekend jedynie sobotnie popołudnie i wieczór pozwalają mi odciąć się od przykrych myśli i codziennych obowiązków. Niedziela jest już dniem ponurej zadumy nad kroczącą z godziny na godzinę perspektywą kolejnego poniedziałkowego odgrywania swojego teatrzyku życia – marnej tragikomedii. Codziennie nachodzą mnie myśli czy życie takie jakie wiodłem, wiodę i perspektywy z nim związane jest warte kontynuacji. Sporą częścią mojego pesymistycznego usposobienia jest obraz otaczających mnie ludzi na których patrzę z politowaniem i smutkiem. Często pracowici i usilnie szukający swojego miejsca na ziemi – swojej oazy szczęścia, lecz zewsząd podzieleni i skłóceni – od polityki po religie skonfliktowani i naszczuci przeciwko sobie. Zindoktrynowani, wrzuceni od samych narodzin w utarte, powielające się co pokolenia schematy „poprawnego społecznie” życia, z kultem pieniądza i swojego dobrostanu na czele.
Żuki gnojarze codziennie na świecie toczą swoje gówniane kulki pod górę z ziemi czy piasku. I analogicznie do ludzi kilku ją wtoczy i znajdzie swoją przystań szczęścia – odniesie sukces w życiu czy to rodzinnym czy zawodowym i będą spełnieni. Sporo osób z tą kulką łajna się sturla – straci majątek, partnera w związku, zdrowie. Część ugrzęźnie i nie ruszy dalej – popadnie w marazm, wypalenie, nałóg lub utknie w nie satysfakcjonującej pracy. Jeszcze inni nie będą w stanie znaleźć budulca by ową kulkę w ogóle ulepić – czyli apatia lub samobójstwo związana z niemożnością odnalezienia życiowych celów i pragnień. Tak w dużym skrócie i uproszczeniu widzę ludzkie życie – jako niesprawiedliwą batalie o szczęście w której często decydującymi czynnikami powodzenia jest miejsce urodzenia czy niezależnie od nas nabyte od urodzenia predyspozycje warunkujące odnalezienie się w tym życiowym kotle. Determinanty niezależne od jednostek które w dużej mierze niesprawiedliwie i po omacku rozdają karty w brutalnej grze zwanej życiem.
Kwitując to cytatem; „życie to takie czary-mary, rzadziej czary, częściej mary”.
Niestety, ale tak odbieram otaczającą mnie rzeczywistość. Tracąc dziecinną naiwność i będąc wrzuconym w dorosłe życie, ściągnięto mnie do parteru. Połamano różowe okulary przez które widziałem siebie czerpiącego szczęście garściami . Zrozumienie rzeczywistości nabywane wraz z czasem utrwaliło mi bezwzględny obraz opisany powyżej. Nie mam złudzeń – lepiej już nie będzie, co najwyżej tak samo. Cwaniactwo, manipulacja, krętactwo, dwulicowość, chamstwo, arogancja, nepotyzm, wyzysk, cierpienie, bieda, głód, choroby, znieczulica, fałsz, przemoc, płacz, czy śmierć to składowe egzystencji z którymi wielu ludzi zdołało się pogodzić i traktować za oczywisty obraz rzeczywistości. Dla mnie jest to rzeczywistość nie do zaakceptowania którą jestem zmuszony akceptować choć nie mam pojęcia z jakich powodów zostałem do niej wrzucony. Dlatego kończąc swój lament utożsamiam się z cytatem; „Szanuję dezerterów i solidaryzuję się z przymusowo zrekrutowanymi”.

156
12
Pokaż komentarze (30)

Komentarze do "Przybijająca rzeczywistość"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Trochę długie nie czytalem nawet jednej czwartej ,ale jest plus bo widać, że jesteś w temacie. Zjaraj bata to będziesz się śmiać jak chuj o ile nie dostaniesz schizy, ale pamietaj, że to tymczasowe. Bat przestanie działać i znowu pograzysz się w swojej chujni.

    2

    16
    Odpowiedz
  3. Idą dwa penisy przez drogę.
    – Ale mi gorąco – mówi jeden
    – No to podwiń se golfik – odpowiada drugi

    10

    14
    Odpowiedz
  4. Ja właśnie siedzę i patrzę w okno i się zastanawiam, czy coś jeszcze sprawia mi przyjemność? Nawet pracy nie mam. wyzywają mnie od leni, ale prawda jest taka, że się boję ludzi. Jestem introwertykiem, rozmowy kwalifikacyjne to dla mnie prawdziwy koszmar. nie wiem, co mówić, jak się zachować, gdzie patrzeć i robię z siebie durnia. Tyle rzeczy chciałem osiągnąć, poznać kogoś, a tu dupa. I to moja własna. Pozdrawiam i idę, bo serial się zaczyna…!

    40

    4
    Odpowiedz
  5. Matko powinienes/as zostać pisarzem. Opisałeś to, co po cichu każdy z nas wie, ale odgrywa różne żałosne maski, a za zamkniętymi drzwiami wyje w poduszke. Napisałeś tak jakbyś czytał w moich myślach. Osobiście należę do 3-ciej grupy gnojarka, jak narazie nie posiadam budulca na ulepienie czegokolwiek. Brak sensu, nędzna rutyna, ciągle wykonywanie tych samych idiotyzmow, a wszystko po to żeby pójść do piachu. Stres co zżera cię od srodka, wstyd co zabija resztki godności, gniew co niszczy iskrę radości, strach co niepozwoli ci na krok do przodu itd. Wszystko to chujnia nad chujniami. Ps. Ile masz lat jeśli można wiedzieć? wydajesz się dojrzałą osoba z bagażem doświadczeń. Chętnie tu poklikam jeśli chcesz, bo tak samo myślę o życiu na tym padole. Pozdrawiam!

    53

    1
    Odpowiedz
    1. A teraz skończ pierdolić, wstań, otrzep się z kurzu i stań do walki. Lepiej próbować niż się poddać. I tak umrzemy, kwestia tylko taka czy na własnych, niewymuszonych warunkach.

      8

      6
      Odpowiedz
  6. Tu Arktos. Chętnie bym się bawił, ale u mnie w moim lodowym pałacu nie ma prądu. Masz może jakąś niezależną od prądu konsolkę?

    4

    5
    Odpowiedz
    1. Akktosie, znajdę ci konsolkę ale musisz poczekać , dobrze ?

      0

      2
      Odpowiedz
      1. Dobrze, Ja Arktos – poczekam jedząc swoje ulubione lody, które mój służący pingwin Jakub mi robi.
        Chwała Lodolandii 😀

        0

        1
        Odpowiedz
  7. Tu Arktos, władca lodowego królestwa. Mój lodowy podmuch jest tak mocny, że w sekundę byś był zamrożony w kostkę lodu.

    2

    8
    Odpowiedz
  8. Piękna i ujmująca hujnia, jakiej nie było tu od dobrego roku. Niby wszystko wiemy, ale dalej się ludzimy po czym mając 30,40,50 i więcej lat robiąc rachunek zysków i strat dochodzimy do strasznych wniosków… Chociażby w kwestii tego jebanego i prymitywnego sexu. Gdyby człowiek wykorzystał wszystkie okazje jakie miał na wyjebanie tych wszystkich dup, a z ilu skorzystał.. Ile miał szans i które z nich wykorzystał również w innych dziedzinach i aspektach życia… Smutne i swoją drogą tragiczne wnioski można wyciągnąć.

    9

    13
    Odpowiedz
    1. Ja wiem czy bym tak wykorzystał… jakbym wykorzystał wszystkie okazje to bym najprawdopodobniej w liceum wpadł i od szczeniaka musiał zapierdalać całe życie w chujowej robocie za chujowe pieniądze na żonę i dzieciaka mimo że wcale tego nigdy nie chciałem ani nie chcę i mam to w dupie. Teraz bym się męczył i krzywdził wszystkich dookoła z frustracji.

      9

      0
      Odpowiedz
  9. Masz depreche!!!!!

    3

    8
    Odpowiedz
  10. Do tego od kradnięcia krokodyli – zmień natychmiast płytę.

    1

    2
    Odpowiedz
    1. A tp kurwa zonk. Nie ma wpisu o krokodylach….

      0

      0
      Odpowiedz
  11. zrób sobie test na osobowość pewnie jesteś INTP, INTJ, INFP albo INFP. Każdy z nich to góra 3% ludzi. To myśliciele i wrażliwcy większość ludzi to ekstrawertycy którzy szukają atencji i mają niski iloraz inteligencji. Takim jest najlepiej.

    33

    2
    Odpowiedz
  12. Taku takeuczi zepsuł skok i japonia zajęła gorsze miejsce w wiśle 🙁

    0

    0
    Odpowiedz
  13. Wal konia, pij whiskey i ruchaj, kradnij krokodyle, szczaj do zlewu w pracy w pomieszczeniu socjalnym, wkładaj zapałki kolegom z pracy w szafki z ubraniami i podpierdalaj im papierosy, mleko z lodówki i kawę. I nie zapominaj o cukrze. Jak postawią jakieś jogurty czy serki to też bierz. Napoje, cukierki. Ale sam nic nie noś do roboty. Niech cię dokarmiają. Ja tak robię, i stać mnie na wszystko. Mnie stać na wszystko. Ty…, wal konia. Widzę, że tak robita, bo gdzie kobita? Elo stuleje, ja se whiskey chleje, później wchodzę w kobite, jak już jest wypite. Co? Mi zazdrościta, bo konia walita? Nie stać was na whiskey, zbieraj w lesie syski.

    1

    5
    Odpowiedz
  14. To idź się zajebać. Będzie więcej miejsca.

    1

    8
    Odpowiedz
  15. Tylko dobra guma i solidne gumowanie na komisariacie czynią cuda. Musisz poznać smak gumy na milicji
    Lać gumą ile wejdzie i zrobić lewatywę gumową gruszką
    Przegumować całą Polskę — od morza do Tatr. Lać zimnym końcem.

    1

    3
    Odpowiedz
  16. Mordo zacznij grać w Tibie na serwerach 7.4 gdzie skill się liczy, to jest piękna gierka dla bobasków 2-3 latka max.

    0

    5
    Odpowiedz
  17. A co Ty żeś kurwa myślał? Życie to pasmo cierpień i albo będziesz walczył o siebie i coś robił ze swoim życiem szukał sensu w tym wszystkim albo będziesz jak taka pipka ktora pisze w internecie ze oo nic mi nie daje radości, nic mnie nie cieszy,po co to wszystko, smutne te zycie. I uświadom sobie ze szczęście ma wypływać z Ciebie, a nie na odwrót. Szczescia nie dostaniesz od kasy samochodu laski. Zaakceptuj siebie swoja rzeczywistosc a jesli ci cos nie pasuje w nim to to zmień. Co do miłości to śmieszna sprawa,bo zakochujemy się nie w ludziach ale w wyobrazeniach jakie mamy o nich,w tym jak jak sie MY czujemy dziekj tej drugiej osobie, dla tych kilku fajnych najmocniejszych chwil i emocji ludzie poświęcają cale swoje zycie zeniac sie, warto? No nie wiem, zyjeny dla tych kilku fajncyh chwil wiec moze i warto… Ciesz sie zyciem napierdalaj i nie rezygnuj i nigdy nie dopuszczaj takich zjebanych mysli do siebie bo pewnego dnia zdasz slbie sprawe ze masz depresje pozdro trzymaj sie

    11

    6
    Odpowiedz
  18. Zmien dilera

    1

    2
    Odpowiedz
  19. Papajak Watykaniak czeka aż wysłuchasz jego poruszające utwory!

    1

    2
    Odpowiedz
  20. Do roboty się weź jakiejkolwiek filozofie, najlepiej fizycznej to ci może pomoże. I mniej internetu oraz TV.

    1

    9
    Odpowiedz
    1. Po co skoro i tak się pierdolnie

      1

      0
      Odpowiedz
  21. Coś pięknego… Opisałeś w zasadzie mnie i moje odczucia. Aż zamarłem jak to czytałem. Jesteś niesamowity i do tego ile w Tobie wrażliwości… W takich chwilach tak mocno żałuję, że na tym portalu nie ma możliwości napisania prywatnej wiadomości do autora wpisu… Takich ludzi szukam, podobnych do mnie, którzy widzą, słyszą i czują więcej…
    Pozdrawiam Cię i jakbyś zostawił jakiś namiar, to byłoby bardzo miło. Trzymaj się i pamiętaj – nie jesteś w tym sam.

    8

    0
    Odpowiedz
  22. Hej autorze, niestety mam identycznie! Choć jestem młoda, czuję się jak w jebanej pułapce i jest coraz gorzej. Same kłopoty, zero ekscytacji, tego dreszczyku pozytywnej emocji po obudzeniu się, który wcześniej był. Coś poszło nie tak w naszym przypadku. Może mamy depresję? Sama już niewiem. Jak masz ochotę pogadać, to pisz tu albo daj numer telefonu, chętnie z tobą poklikam.

    10

    0
    Odpowiedz
  23. Co tu dużo mówić. Jesteśmy jak plemniory, które chcą zapłodnić komórkę jajową. Większość zginie i poniesie porażkę a tylko jeden osiągnie swój cel. Jest na tyle silny by dokonać przedłużenia gatunku. Drugi etap selekcji to to że tylko niewielka grupa społeczeństwa ma wszystko co potrzebne do satysfakcjonującego życia czyli wysokie zarobki, super atrakcyjne babki, władze, piękne samochody, zdrowie. Życie to dżungla. Tylko najsilniejsi przetrwają i mogą w pełni czerpać przyjemnośc i pić nektar i jeść ambrozję.

    1

    0
    Odpowiedz

Intelektualne podróże autobusami międzymiastowymi

Witam serdecznie wszystkich czytających i mam nadzieję, z również tych chujów i cipy o których będę pisać. Otóż, często podróżuje autobusami, trasa z południa do Warszawy (studia zaoczne).
Wszystko elegancko, woda w gratisie gniazdko, staram się wybierać takie kursy kiedy nie ma dużo osób więc jest luz ale zawsze kurwa coś. Jestem tolerancyjny i nie wymagam zbyt dużo od ludzi no ale kurwa mać! Wpierdoli się taki z kebabem jakimś albo innym głównem i zasmrodzi cały autobus i jebie potem pół drogi. Albo jakaś tępa pizda pierdoli przez telefon ze Warszawie była i co to kurwa nie robiła w tej stolicy – cuda na kiju, a jak już wreszcie słychać, że już kończy rozmowę, a w sercu czuć ulgę z zakończenia meczarni to kurwa z nienacka dzwoni jeszcze do pięciu innych osób i pierdoli to samo do usrania. Następna wkurwiajaca grupa są ludzie co kurwa jak widzą, że jest kibel w autobusie to muszą kurwa z niego skorzystać – i to kilka razy! Ja rozumiem że są awaryjne sytuacje i do tego ten klop służy, do tego są postoje żeby można było się załatwić ale nie. Na początku spokój ale jak jeden dzban ruszy do srania to potem lawina, kurwa na zmianę biegają aż sracz zatkają co się serio zdarza.
Ostatnią grupą która mnie wkurwia podczas podróży autokarem to jebane kurwy debile ograniczone plebsy niedorozwoje co sobie filmy oglądają jakieś gówniane na głos, zresztą jaka to różnica jakie albo muzę słuchają – najczęściej disco polo. Właśnie mam taką sytuację, typ sobie odpalił yt i ogląda kabarety. No kurwa mać co z tymi ludźmi. Jest jeszcze w chuj rzeczy co mnie tu wkurwiają ale narazie wystarczy.

73
9
Pokaż komentarze (17)

Komentarze do "Intelektualne podróże autobusami międzymiastowymi"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. wlasnie nie o tako polskie walczylyem

    5

    0
    Odpowiedz
  3. Z południa na Warszawę….
    Mówisz o Radomiu? 🙂

    1

    0
    Odpowiedz
  4. Zainwestuj w słuchawki, albo lepiej – rozdawaj słuchawki wszystkim puszczającym muzykę na głos czy oglądającym kabarety. Najtańsze słuchawki kosztują 1 zł na alegro, więc może to dobra inwestycja?

    2

    1
    Odpowiedz
  5. Mam dla Ciebie dobrą radę, zostań w Warszawie, a do tej Psiejdupy Dolnej, z której dojeżdżasz wróć tylko po swoje rzeczy, bo z takim wieśniactwem jakie opisałeś spotkałem się może kilka razy w życiu, a dojeżdżałem pięć lat z mniejszego miasta do większego niemal codziennie, nie mówiąc już o trasach typu Warszawa-Wiedeń, Kraków-Budapeszt, których też mam sporo na koncie.

    2

    4
    Odpowiedz
  6. Też mnie wkurwiają cebulaki w busach.

    5

    0
    Odpowiedz
  7. Do tego od kradnięcia krokodyli – zmień natychmiast płytę.

    4

    0
    Odpowiedz
  8. Raz jak jechałem PKS-em to gościu ze swoją panną wpierdalali wędzoną makrelę, łapami, i jeszcze przy 30 stopniowym upale. Ale to jebało :/

    10

    2
    Odpowiedz
  9. Wal konia, pij whiskey i ruchaj, kradnij krokodyle, szczaj do zlewu w pracy w pomieszczeniu socjalnym, wkładaj zapałki kolegom z pracy w szafki z ubraniami i podpierdalaj im papierosy, mleko z lodówki i kawę. I nie zapominaj o cukrze. Jak postawią jakieś jogurty czy serki to też bierz. Napoje, cukierki. Ale sam nic nie noś do roboty. Niech cię dokarmiają. Ja tak robię, i stać mnie na wszystko. Mnie stać na wszystko. Ty…, wal konia. Widzę, że tak robita, bo gdzie kobita? Elo stuleje, ja se whiskey chleje, później wchodzę w kobite, jak już jest wypite. Co? Mi zazdrościta, bo konia walita? Nie stać was na whiskey, zbieraj w lesie syski.

    1

    4
    Odpowiedz
  10. Taku takeuczi zepsuł skok i japonia zajęła gorsze miejsce w wiśle 🙁

    0

    0
    Odpowiedz
  11. Czyli nie jesteś tolerancyjny xD

    1

    1
    Odpowiedz
  12. Tylko dobra guma i solidne gumowanie na komisariacie czynią cuda. Musisz poznać smak gumy na milicji. Lać gumą ile wejdzie i zrobić lewatywę gumową gruszką. Przegumować całą Polskę — od morza do Tatr
    Lać zimnym końcem.

    2

    0
    Odpowiedz
  13. Raz jechałam busem,który miał spora dziurę w podłodze i było widać przez nią kurwa asfalt.
    Najgorzej jak w lecie wejdzie jakiś spocony grubas + nastolatka co przedawkowała perfumy z biedrunki. Jeden wielki rzyg

    0

    0
    Odpowiedz
  14. Tylko dobra guma i solidne gumowanie na komisariacie czynią cuda. Musisz poznać smak gumy na milicji. Lać gumą ile wejdzie i zrobić lewatywę gumową gruszką. Przegumować całą Polskę — od morza do Tatr. Lać zimnym końcem.

    0

    0
    Odpowiedz
  15. Ciesz sie ze nie dojezdzasz z New Dehli do Bombaju . Tam to dopiero jest jazda autobusem . Odpal se jutube i sam obejrzyj .

    1

    0
    Odpowiedz
  16. Dokładnie też mam takie przemyślenia. Niestety, musimy się z tym pogodzić i zcierpieć przebywanie razem z plebsem. Też mnie wkurwia jak sobie spokojnie, kulturalnie czytam książkę w pociągu, a naokoło mnie jest pełno grupek gimbo-studentów napierdalających bez sensu o dupie marynie na cały pociąg, od pierwszej stacji do ostatniej. Po jaką pałę tyle gadać?! Taki urok komunikacji publicznej…

    3

    0
    Odpowiedz
  17. Czy wysłuchałeś już wszystkich piosenek Papajaka Watykaniaka?

    1

    0
    Odpowiedz
  18. Świetnie Cię rozumiem. Do tego ta wewnętrzna batalia – zwrócić uwagę, czy nie zwrócić? Jak zwrócić, to jak zrobić to kulturalnie? Czy dam radę zachować spokój jak spotka mnie sprzeciw? Ja pierdole i tak całą drogę… Trzeba było zostać debilem.

    3

    0
    Odpowiedz