Maciej

Maciej jest magazynierem. Ojcem dwójki dzieci i beneficjentem 500+. Ma żonę, mieszkanie i dwa Volswageny, Golfa IV i Passata kombi. Zarabia 2800zł na rękę. Ok. Maciej zna się na swojej robocie. Jednakże Maciej jest zwierzęciem ponieważ jego zasób słownictwa jest mocno ograniczony, co drugie zdanie chuj, kurwa, pierdolony. Maciej nie ma pojęcia o niczym oprócz tego co się dzieje w robocie. Ma wielki jak na jego wiek wielki zwisający bęben i straszy spoconymi włosami na rowie w dupie kiedy schyla się by przerzucać jebane paczki na paletę. Można poruszyć z nim temat tego w jakich alkoholach gustuje, jak się najebał ostatnio, jakby wyruchał kadrową na 3 baty z innymi magazynierami zwierzętami i jak potrafi pierdolnąć bąka. Żre jak świnia tak że mordę ma ujebaną w żarciu i pije herbatę jak pies wodę z miski. Musiałem to z siebie wyrzucić. Podobno potrzeba pracowników fizycznych i łatwiej taką pracę zdobyć, można nauczyć się jazdy na wózkach itp itd. Niemniej takie roboty mimo że nawet nieźle płatne przyciagąją masę degeneratów, którzy chcą jedynie się nażreć, popić, poruchać i poleżeć przed telewizorem z piwskiem w ręku. I po co tacy ludzie płodzą kolejnych degeneratów i użalają się że trzeba robić zapierdalać bo dom żona dzieci itp. Ci ludzie chyba nie mają światu nic do zaoferowania bo zapierdalają jak robaki na utrzymanie swoich bachorów których czeka taki sam los. Bez tego są niczym. Dobra materialne są ale co poza tym? Ja to wszystko kurwa wiem że taki jest rynek i tym płacą i tych potrzebują na których pracowników jest podaż. Robi się to co się opłaca, bo inaczej się ryzykuje niepowodzenia tak jak chciałem być dziennikarzem ale wszyscy mówią że to jest chujowe. Wobec tego zostałem magazynierem i zbliżam się mentalnie do poziomu Macieja, jeszcze tylko upierdolę kilka bachorów będę jebał na ich utrzymanie i będę nieszczęśliwy ale będę miał pieniądze. Nie moje środowisko.

88
6
Pokaż komentarze (21)

Komentarze do "Maciej"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Dobra chujnia. No i teraz mi moi drodzy wytlumaczcie, slad Maciej ma na golfa IV i passata bo ja zarabiam ok. 2800 netto, mam wlasne mieszkanie ale na takie fury ciężko jest odlozyc z pensji, bo trza dac ok 20 k za ptzyzwoity samochod i kilometry, ewentualne przepychanki z UE..

    16

    1
    Odpowiedz
    1. 20k za golfa IV i passata kombi to nie te czasy.

      0

      0
      Odpowiedz
    2. Bartek jest magazynierem. W sumie to nie ma dzieci ani 500+ ale w sumie boli go że ktoś ma. Bartek nie ma żony ,mieszkania ,dzieci, passata ani golfa ,ani 2800 netto ale wchodzi pisać jakieś dyrdymały na chujni o współpracownikach zwierzętach. Zaczyna wywody o jakiś bębnach i rowach jakby sam był kulturystą. Na konie Bartek twierdzi że chciałbyć dziennikarzem ale mu powiedzieli żeby został magazynierem. Więc został. Bartek jest nieszczęśliwy. Nie bądź jak Bartek.

      5

      0
      Odpowiedz
    3. Bylem najebany jak to pisalem i nie wiem oco chodzi w końcówce

      2

      0
      Odpowiedz
    4. Ja za mojego Golfa 4 kombi dałem 4 tysie. 2000 r, 250 000 przebiegu. Stary, ale jeździ. Teść za passata w TDI ze szwajcarii dał 7500. Wszystko w latach 2017 i 2018. Można? Można. A jak chcesz świeży i niezużyty to zmień pracę, albo płacz dalej.

      0

      0
      Odpowiedz
  3. Kradnij krokodyle, pij whiskey, szczaj do zlewu w socjalnym. Mnie stać na wszystko. Ty…, wal konia. Widzę, że tak robita, bo gdzie kobita? Elo stuleje, ja se whiskey chleje, później wchodzę w kobite, jak już jest wypite. Co? Mi zazdrościta, bo konia walita? Nie stać was na whiskey, zbieraj w lesie syski.

    1

    1
    Odpowiedz
  4. I taka jest większość społeczeństwa. Bezrefleksyjne tępe ćwoki bez zainteresowań, bez żadnych horyzontów, tylko się nażreć i zaspokoić jeszcze parę innych potrzeb, też fizjologicznych. Tacy potem wybierają władzę w wyborach. Niektórzy nawet kończą jakieś studia, ale nie prezentują poziomu osób światłych i wykształconych, bo nic ich nie interesuje i nie ma z nimi o czym gadać. Też kiedyś pracowałem w nieswoim środowisku, ale się tam zwyczajnie nie odnalazłem i moja ścieżka kariery ułożyła się pomyślnie.

    1

    0
    Odpowiedz
  5. Taaak… To do Macieja bardzo podobne.

    1

    0
    Odpowiedz
  6. Spierdalaj jebany polski biedaku

    0

    1
    Odpowiedz
  7. Nie Maciej drogi autorze lecz Janusz!

    1

    0
    Odpowiedz
  8. Takie macieje to wiecej niz polowa ludzi mieszkajacych w tym kraju. Powinien tu wyladowac meteoryt

    0

    0
    Odpowiedz
    1. i przyjebać w twój poniemiecki łeb!

      1

      0
      Odpowiedz
  9. … będziesz miał pieniądze i dalej będziesz nieszczęśliwy … zmień myślenie albo środowisko

    0

    0
    Odpowiedz
  10. Żeby zatabiać więcej musisz mieć własną firmę i pracować całe dnie. Ja na przykład kładę płytki. Miesięcznie mam Ok 7000-10000 zł netto. Różnie bywa. Zależy jakie zlecenie

    1

    0
    Odpowiedz
  11. Napisz reportaz „Dzien Macieja”.

    0

    0
    Odpowiedz
  12. chujem się baw

    2

    0
    Odpowiedz
  13. Najlepsza chujnia od dawna. 100%

    1

    1
    Odpowiedz
  14. Powaliłeś mnie na kolana;-)))))))))

    2

    0
    Odpowiedz
  15. Tacy ludzie też potrzebni. Ktoś swoją robotę musi wykonywać.

    0

    0
    Odpowiedz
  16. Tacy ludzie też są potrzebni bo dzięki ich debilizmów tacy jak ja mogą się na nich bogacić bo mamy większe aspiracje. Mimo że w np Niemczech zarabiają ludzie więcej wciąż widać tam taki sam poziom mentalny w pewnych grupachm co prawda mniejszych bo u nas jak mówi pewna piosenka Hitler i Stalin zrobili co swoje. Ludzie są różni ale wszędzie tacy sami

    0

    0
    Odpowiedz
  17. Koleś to jest naprawdę zajebisty artykuł. Nigdy wcześniej się tak nie uśmiałem ,po mimo tego że sam jestem magazynierem to powiem Ci szczerze,że termin
    „zwierzęta z magazynu” funkcjonuje nawet w mojej firmie,ale tu masz sporo racji ,że większość ludzi pracujących w magazynach nie grzeszy elokwencją. Głowa do góry :))

    0

    0
    Odpowiedz

99%

Nienawidzę 99% ludzi, idioci i złodzieje. Nie chcę dobra od ludzi, niech ludzie się ode mnie odpierdolą i nie szkodzą sobie wzajemnie. Tak będzie lepiej dla wszystkich. Jebać tych co wywyższają się ponad innych, następnym razem urodzicie się w Etiopii i będziecie wpierdalać piach z pustyni. Wyrodne matki co tylko im sex w głowie a w razie ciąży porzucają lub mordują dzieci zaszywać cipy dupy i ryje!

60
15
Pokaż komentarze (14)

Komentarze do "99%"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Kradnij krokodyle, pij whiskey, szczaj do zlewu w socjalnym. Mnie stać na wszystko. Ty…, wal konia. Widzę, że tak robita, bo gdzie kobita? Elo stuleje, ja se whiskey chleje, później wchodzę w kobite, jak już jest wypite. Co? Mi zazdrościta, bo konia walita? Nie stać was na whiskey, zbieraj w lesie syski.

    0

    0
    Odpowiedz
    1. Ty smierdzacy polski bucu od Etiopii to ty odpierdol.Etiopia ma historie starsza niz wasza zasrana Cebulandia.Najlepszym wyjsciem dla was debili byloby kupic na przetargu od
      ukraincow glowice nuclearna i zdetonowac w Warszawie.

      0

      0
      Odpowiedz
  3. Dadzą ci trochę władzy to też się będziesz wywyższał. Taka polska natura.

    0

    0
    Odpowiedz
  4. Hahaha hahahaha

    0

    0
    Odpowiedz
  5. Jak powiadał Kazimierz Pawlak: „No koniem podjechać można, a na człowieku… się tylko potknąć”

    0

    0
    Odpowiedz
  6. Nienawidzisz czy się boisz ? Bab? Ludzi ? A może tez i siebie?

    0

    0
    Odpowiedz
  7. A ja mam stałego partnera, ale dzieci nie chcę i nie planuję, zabezpieczam się porządnie i na pewno nie wstrzymam się przed aborcją w razie wpadki. Nie dla mnie depresja ciążowa, 12 godzin wysrywania kartofla w niewyobrażalnych bólach żeby za 20 lat spierdolił za granicę i nawet nie raczył przyjechać na mój pogrzeb. Tak, jestem egoistką, cholernie mi z tym dobrze i śmieję się w pysk każdemu kretynowi próbującemu mnie umoralniać.

    3

    2
    Odpowiedz
  8. A dupy i ryje po co zaszywać?

    0

    0
    Odpowiedz
  9. grałem i chujowa, nie polecam nikomu

    3

    0
    Odpowiedz
  10. A może lepiej sam wypierdalaj na pustynię?

    1

    0
    Odpowiedz
  11. Dokladnie 😉

    0

    0
    Odpowiedz
  12. Eric Harris też nie nawidził 99% ludzi, jeśli nie wiesz kim był i co zrobił to odsyłam do wikipedii

    0

    1
    Odpowiedz
    1. Harris to on może i coś tam był ale ta Chujanka to chuj wie co to takiego…

      0

      0
      Odpowiedz
  13. A idź Pan na chuj z tą konsolką!

    0

    0
    Odpowiedz

Rodzice

No kurwa mam tak samo, a nawet gorzej! Jeszcze nie mam 18 lat, ale chcę tego jak najszybciej żeby spierdolić z domu. Mój ojciec jest jebanym szamanem i robi jakieś swoje miksturki na zdrowie. Do tego dowiedział się co to internet i ogląda cały czas jakieś filozoficzne filmiki o 3 wojnie światowej, GMO itp. itd. Do tego zagorzały katolik. Ostatnio zabrał mnie na jakąś mszę łacińską. Oczywiście moi rodzice mają swoje gospodarstwo i nie pozwalają mi wyjeżdżać na dłużej na wakacje, bo jestem ich córką i mam im pomagać w tym wszystkim. No jprdl, ja się na to nie pisałam i nie chciałam mieć jebanego gospodarstwa. Ponadto jak kiedyś powiedziałam, że pewnie sobie wyjadę za granicę na jakąś wymianę (nawet nie powiedziałam, że tam zamieszkam) to zaczął się wydzierać, że mam mieszkać w ojczystym kraju bla bla bla. Ogólnie cały czas gada o jakichś szatanach, złu na świecie, że Bóg jest najważniejszy nic poza tym, kościół itd. No rozumiem, że oni żyli w innym wieku, ale bez przesady! Świat idzie do przodu. Ja umrę w tym domu nim doczekam 18. No kurwa! Dajcie żyć

32
30
Pokaż komentarze (23)

Komentarze do "Rodzice"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Kradnij krokodyle, pij whiskey, szczaj do zlewu w socjalnym. Mnie stać na wszystko. Ty…, wal konia. Widzę, że tak robita, bo gdzie kobita? Elo stuleje, ja se whiskey chleje, później wchodzę w kobite, jak już jest wypite. Co? Mi zazdrościta, bo konia walita? Nie stać was na whiskey, zbieraj w lesie syski.

    1

    0
    Odpowiedz
  3. nażryj się gównem

    3

    2
    Odpowiedz
  4. Straszne naprawdę problemy 1 świata.
    Nie masz 18 lat i snujesz jakieś z pizdy plany na wymiany i mieszkanie za granicą – twój ojciec pewno wie że jesteś kolejna naiwną duperką i nie chciałby żeby Ci tam zrobili krzywdę. Och jacy źli rodzice czym sobie zasłużyłam.

    5

    0
    Odpowiedz
  5. Twój ojciec jest prawdopodobnie świadomym człowiekiem, choć ciężko Ci to docenić mieszkając pod jednym dachem. Chcesz spierdolić z domu i „żyć” jak piszesz, ale pamiętaj, że jesteś świetnym potencjalnym materiałem na niewolnika dla systemu. Punktem wyjścia do wykorzystania ludzi jest ich niezadowolenie. Dlatego doceniaj, co masz, wielu chciałoby mieć własne gospodarstwo, a nie dorobią się go całe życie. Wielu chciałoby mieć ojca, który coś tam eksperymentuje ze zdrowiem niż tępego Janusza, czy Sebiksa, który gapi się w telewizornię. Ja też kiedyś nawiałem z domu, gdzie rodzice mnie denerwowali, po dwudziestu latach tułaczki, po 10 latach w korpo, kilku nieudanych związkach z pustymi kobietami, które chciały się spełniać w mieście i leczyć swoje kompleksy, dwóch spierdolonych małżeństwach, gdzie panie miały domy, samochody i wszystko, czego 80% ludzi na świecie nigdy nie zobaczy, udało mi się zdobyć mały domek z ogródkiem z dala od tego syfiastego, sprzedanego mafii kraju. Więc doceniaj to, co masz, zamiast się wypinać, poszukaj z ojcem wspólnego języka i postaraj się go zrozumieć. Nie wiesz, czy za 20 lat będziesz w ogóle w stanie wypowiedzieć się tak jak on i mieć chociaż połowę tego, co on.

    5

    1
    Odpowiedz
    1. Zgadzam się z powyższym komentarzem. Jednak będąc w takim wieku, trudno jest zrozumieć pierdolenie wapniakòw. Jeszcze wiele wody w rzece upłynie, zanim siksa zrozumie, jak cennym skarbem jest w tych czasach mieć ( najlepiej samowystarczalne, niezależne) gospodarstwo domowe gdzieś na jakiejś zapadłej wsi. Można się wtedy wypiąć na system i jego manipulacje. A Tobie, siksa, rozumu życzę.

      2

      0
      Odpowiedz
  6. Uciekaj stamtąd jak najszybciej. Im dłużej tam zostaniesz, tym bardziej zjebaną będziesz mieć psychikę. Szukaj jakiejś roboty dorywczej na wakacje, jak skończysz 18 lat będzie ci łatwiej wyjechać, znaleźć coś na stałe i uzależnić się finansowo. Może powiedz starym, że chcesz studiować. Jeśli cię puszczą z domu i dadzą kasę na studia łatwiej ci będzie się od nich oderwać.

    0

    2
    Odpowiedz
  7. Żona przed trzydziestka, co umie i chce się zajmować gospodarstwem to dziś jak niezapominajka za syberyjskim widnokręgiem. Ja wyjechałem do Italii, mam tu dom, nieduży ogród z oliwkami, pomidorami i drzewkami owocowymi. Nie brakuje mi ani prezencji, ani wykształcenia, ani pieniędzy, nie mam nawet czterdziestki. Jedyna, ktora tu wytrzymała rok i tak nie była z polski. Polki najchętniej plasterek na ramie i skurwic się do dużego miasta, do korpo do baru, a potem z transparentem w obronie swoich macic. Żenada. Nie chce tu nikogo obrażać, ale mieszkałem w trzech województwach, na gorze, na dole, na wsi i w mieście, poznałem w ciagu 10 lat niewiast około dwieście. Każda kończyła z ryjem na fejsie w kwadratowej jaskini, a deklarowały wszystko, od miłości do kwiatków, kotków, podróży, tzw. Rozwoju duchowego, komputerów, muzyki, czego chcecie. Chciałbym mieć dzieci, bawić się z nimi przy domu, wszystko to rośnie, nie ma zimy, nie ma zapierdolu, nie ma zamordyzmu, ciepłe morze widać na horyzoncie, trzeba tylko chcieć. Ale nie ma z kim, nawet żadnej uczyc się nie chce. W innych krajach jest niestety podobnie. Europa jest moim zdaniem jako kontynent skończona.

    6

    0
    Odpowiedz
  8. Jedz na wymiane do Afryki

    0

    1
    Odpowiedz
  9. Wiesz co, u mnie było podobnie. Chciałem się usamodzielnić mając 20 lat, ale kiedy wspomniałem że wyjadę sobie w drugi koniec Polski na zachód to zaraz wszyscy którzy się dowiedzieli krytykowali i mówili :” jesteś debilem, po co masz jechać jak tu ojciec ma gospodarstwo”
    No może i ma ale to nie moje i nie tak widzę swoją przyszłość. Moja wada jest to, że nie szanuje swojego własnego zdania i nie wierzę w powodzenie mojego planu, ale uparłem się, trochę pokłóciłem, i powiedziałem że w życiu będę robił to co mi się podoba. Wyjechałem sam, na własną rękę i nie żałuję teraz niczego. Czasami rodzina jest jak smycz dla kundla, trzymają Cię i nie pozwalają się rozwinąć, bo uważają że mają rację. Nie prawda, żyli inaczej, nie mają pojęcia co Cię czeka. Nie zmuszam oczywiście do złego, że masz się kłócić czy coś, po prostu uważam że skoro nie chcą dać Ci wolności, to weź ją sobie sama 🙂 ja tak zrobiłem. Powodzenia

    1

    1
    Odpowiedz
  10. A umiesz robić loda ?

    0

    1
    Odpowiedz
  11. Jesteś głupia, jak większość twoich rowiesniczek … spierdol z domu , szkoda rodzicow na takiego darmozjada

    1

    2
    Odpowiedz
  12. Posag dostaniesz. Ludzie z bloków nic nie dostaną od staarrych

    0

    1
    Odpowiedz
  13. hej. mógłbym wam pomóc w gospodarstwie. pracowałem traktorami i mam uprawnienia wjo I i ładowarki jednonaczyniowe kl I. znam się też na hodowli bydła ale w zamian będziesz musiała się ze mną ruchać i grać na konsoli, ok?
    BTW masz wino?

    1

    2
    Odpowiedz
  14. Też czasem słyszę w domu takie gadki szmatki z poprzedniej epoki, ale je zlewam.

    0

    2
    Odpowiedz
  15. Poterzebują kelnerek w Londynie.

    2

    0
    Odpowiedz
  16. Będziesz w ich wieku to będziesz robić to samo. Uwierz mi. Rodzice cię doktrynyją i tobią to w dobrej wierze. Gdyby cię bili, No nie wiem, byli alkoholikami, to wtedy możesz narzekać. W swoim życiu i tak zrobisz co zechcesz: czy to wyjedziesz za granicę czy nie będziesz chodzić do kościoła. Bo to twoje życie. Spoko, jeszcze przyjdzie chwila gdy zatęsknisz za domem rodzimym. Ale na to jeszcze jesteś za młoda

    4

    0
    Odpowiedz
  17. Niebjesteś ich córką skoroś taka pojebana. Oni są w temacie z tym co sie na świecie dzieje. Zazwyczaj to młodzi sie tym interesują a starzy sa lemingami. Srał cie pies

    0

    1
    Odpowiedz
  18. KURWA NO NIEWYTRZYMAM! TY ZJEBIE, BOCIE CZY CZYM JESTEŚ WYPIERDALAJ

    0

    2
    Odpowiedz
  19. Twój Tata ma rację, zna prawdę o otaczającym nas świecie, żyje świadomie, dostrzega zło i sprzciwia się jemu, ty natomiast jesteś jak latawiec na wietrze, brak w Tobie wiary, myślisz tylko o Sobie, przykro mi ale masz wyprany mózg przez zachodnie media, nie doceniasz rodziny, rodziców, tego co dla Ciebie robią. Nie rób z Siebie damy, którrej nic nie psuje bo skonczysz marnie, pamietaj z prądem płyną tylko martwe ryby, więc płyń pod prąd, nie badz jak inne dziewczyny z zewnatrz ładne ale w środku nie ma nic, najcenniejsze w ludziach jest wnetrze, to co mamy w srodku, to co dajemy innym, ok to powodzenia, chciałbym miec takiego Tate naprawdę ! Pozdro

    5

    0
    Odpowiedz
    1. Otzeszty, mądry z Ciebie chłop.

      0

      0
      Odpowiedz
  20. Boga nie ma.

    3

    2
    Odpowiedz
  21. Po pierwsze tak samo jak kto kurwa? XD
    A po drugie w sumie twój ojciec jest jednym z prawdziwych katolików bo jeżeli wierzysz we wiare typu katolicka to chyba powinieneś jej oddać całe swoje życie i je przystosować do zasad moralnych które głosi. Mimo że narzuca tobie swoją wolę. Ale nie jest przynajmniej polskim Katolem typu w niedzielę do kościółka a wieczorkiem browarek przed TV i chuj

    2

    0
    Odpowiedz
  22. Ale po kiego kija tak chcecie uciekać z domu rodzinnego? Tam was kochają, rodzice to jedyne osoby na tym padole które was drogie, naiwne dzieciaczki szczerze kochają i należy ich szanować, w gospodarstwie pomagac, czy w chorobie, a nie tylko spierdolic za granicę byle się nachapać. Pieniądze to nie wszystko jarząbki! a gdzie rodzinne wartości, więzi ?? Do grobu tej kasy nie zabierzecie, a i na co wam ona jak żyjecie sami, pośród obcych ludzi, na obcym terenie, miliony kilometrów od ludzi dzięki którym żyjecie?

    0

    1
    Odpowiedz

Dom patologiczny

Nie mam już na to kurwa siły. Dzień w dzień muszę z bratem oglądać tą patologię w domu. Nienawidzę matki i ojca. Dla mnie są śmieciami. Ojciec alkoholik, który najpierw nabrał kredytów, a później rzucił pracę. Swoje dzieci ma w dupie, matkę swoją też, ciotkę też. Liczy się tylko wypad na miasto i zdojenie ryja z okoliczną żulernią. Matka. Opętana choleryczka, która każdy problem chce załatwić swoimi paznokciami. Ile razy to do mnie z łapami leciała, bo np. powiedziałem, że trochę później posprzątam. Kurwa, uciekłbym stąd do wuja lub babki, ale nie mogę zostawić tutaj samego brata. Nie wiem czy nie będę musiał rzucić szkoły, żeby spłacać te kredyty. Idiota. Nie mam już na ten dom pierdolonej siły, a sytuacja w nim przekłada się na moje życie towarzyskie (a raczej jego brak). Teraz już tylko płakać się chce. Naprawdę doceńcie to co macie, teraz to rozumiem. Peace

109
2
Pokaż komentarze (33)

Komentarze do "Dom patologiczny"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Spłacać? Wyjaśnij sprawę z aswokatem i bierz młodego ze sobą. Nic nie będziesz spłacać.

    23

    0
    Odpowiedz
  3. Kradnij krokodyle, pij whiskey, szczaj do zlewu w socjalnym. Mnie stać na wszystko. Ty…, wal konia. Widzę, że tak robita, bo gdzie kobita? Elo stuleje, ja se whiskey chleje, później wchodzę w kobite, jak już jest wypite. Co? Mi zazdrościta, bo konia walita? Nie stać was na whiskey, zbieraj w lesie syski.

    1

    18
    Odpowiedz
    1. Ty jak zwykle nie w temacie

      2

      0
      Odpowiedz
    2. O przyglupi seba wrocil do akcji…

      5

      0
      Odpowiedz
  4. Dlaczego chcesz spłacać kredyt ojca którego można porównać ze ścierwem. Kończ szkołe, zarabiaj na siebie i nie wciągaj sie w taką patologie. Brata też zabieraj jak masz dokąd niech gniją sami.

    27

    0
    Odpowiedz
  5. Nie masz serca 😀

    1

    10
    Odpowiedz
  6. *tę patologie

    6

    1
    Odpowiedz
    1. tę patologię*

      1

      0
      Odpowiedz
      1. MOżE MAM DUZGRAFIE!!!!!!!!!!!!!!!!!

        0

        0
        Odpowiedz
  7. Są minusy. Pewnie to Twoi rodzice cię zminusowali.

    8

    1
    Odpowiedz
    1. To oni umieją czytać?

      0

      0
      Odpowiedz
  8. Kup sobie toster. I konsole.

    0

    2
    Odpowiedz
  9. A zadzwoń na policję, że w domu odpierdala się discopolo. Niech zabiorą was z tej patoli. To ciężkie, ale chyba sensowne rozwiązanie, bo brata samego nie zostawisz.

    20

    0
    Odpowiedz
  10. Czy ja mogę serdecznie prosić o wyj*banie tego administratora, który akceptuje tego typu komentarze ?

    16

    0
    Odpowiedz
    1. Administrator wyjebany. W dupę. Wszystkie redaktory mają zdarte fallusy. Dodatkowo za karę ma chodzić przez tydzień w spodniach z koziej skóry futrem do zewnątrz. Zadowolony?

      0

      0
      Odpowiedz
  11. Zgłoś się z bratem do opieki społecznej, ona ma obowiązek zająć się Wami w takiej sytuacji. I nic nie będziecie spłacać póki żyją, potem zrzekacie się spadku przed sądem i po sprawie! Cześć !

    4

    0
    Odpowiedz
  12. Ile masz lat? Ile lat ma twoj brat? Rodziny się nie wybiera. Poczekaj. Nie rób nic pochopnie. Musisz skończyć szkole. Nawet zawodową.

    0

    0
    Odpowiedz
  13. nie bierz na siebie ich długów po chuj to tobie potrzebne
    myśl o sobie bo inaczej się stoczysz i sam zostaniesz alkoholikiem albo stara choleryczka

    3

    0
    Odpowiedz
  14. kurwa miałem podobnie

    1

    0
    Odpowiedz
  15. ale poszedłem na siłkę

    1

    0
    Odpowiedz
  16. Trzymaj się chłopie. Wyrazy współczucia bo tylko tyle mogę. Też mam chujowo ale nie tak jak u Ciebie.

    2

    0
    Odpowiedz
  17. Miałem to samo stary alkoholik który dom traktował jak hotel, jak wracał to była jazda bez trzymanki. Starsza została ofiarą losu poszła do psychiatryka i od tej pory zasłania się że nic jej się nie chce bo ma depresję. Sam byłem ujebany życiowo bo nie płacili czynszu i komornik upatrzyl sobie mnie jak rozpocząłem Tyrke na taśmie. Idź do sądu odbierz im prawa rodzicielskie do brata i nie daj się udupić długami

    5

    0
    Odpowiedz
  18. Masz przejebane chłopie, bo takie wspomnienia zostają w pamięci na całe życie. Najgorsze jest to, gdy rodzice się tobą nie interesują. To boli.

    3

    0
    Odpowiedz
  19. Nie prościej jest pierdolnąć na środku strony reklamę zamiast spamować pod każdym wpisem?

    6

    0
    Odpowiedz
  20. chujowo jest być tobą

    4

    1
    Odpowiedz
  21. Absolutnie nic nie musisz spłacać. Możesz się zrzec jakiegokolwiek majątku, w tym długów i rób co chcesz.

    1

    0
    Odpowiedz
  22. Dzieki staremu alko-psycholowi i starej , ktora zawsze na koniec sie z nim pogodzila i kazala jeszcze dobre sciemy wciskac jak sie ktos zapytal co to za burdy u nas w domu – jestem pustelnikiem na drugim koncu swiata . Wygonil mnie z domu wstyd , wieczna awantura i szarpanina , wieczny brak pieniedzy , wyzwiska i docinki . Na swiecie tez jest chujowo . ..Tak to jest jak starzy frywolnie traktuja swoje role i rosniesz nie majac zadnego oparcia i dobrej rady . Niektorym sie udaje . Niektorzy -tak jak ja prowadza trudne zycie pelne glupich bledow , potyczek i samotnosci . Czesto nie umiemy wybierac partnerow , przyjaciol. Nie umiemy radzic sobie z konfliktami . Z wyboru nie mam tez rodziny . Mam zwierzaki -” zamiast”.Dopada mnie deprecha -chlam . Nie polecam .Inaczej nie umiem .

    1

    1
    Odpowiedz
  23. Jest tylko jeden pozytyw tego wszystkiego, szybko dojrzejesz , będziesz wiedział co w życiu jest dobre a co złe, minus tego taki ze możesz mieć trudności w relacjach przez brak zaufania …. dlatego poruszaj się uważnie i powoli , a możesz być zupełnie inny od rodzicow

    0

    0
    Odpowiedz
  24. A jak sobie poradziłeś z komornikiem?

    0

    0
    Odpowiedz
  25. Chujowo to Twoja stara się pierdoli!

    1

    0
    Odpowiedz
  26. Miałem podobnie, teraz rucham goryle!

    1

    1
    Odpowiedz
  27. Trzymaj się, zycie za parę lat na pewno Co się odmieni, wyjdziesz z domu a może nawet zabierzesz brata i będzie sobie żyć spokojnie :), pozdro

    0

    0
    Odpowiedz
  28. Hej, jestem prawnikiem i przyznam ci, że nie musisz spłacać tych kredytów. Po śmierci rodziców wystarczy u notariusza zrzec się spadku (o ile pasywa przewyższają aktywa) i nie przejmować się. Przemęcz się, jak brat dobije 18 lat to wynieście się, wynajmijcie mieszkanie albo wyjedźcie za granicę i żyjcie. Wszystkiego najlepszego! Też miałem ciężko w życiu, ale dałem radę i życzę wam jak najlepiej! Naprawdę przy samozaparciu się da ułożyć wszystko! Powodzenia!

    3

    0
    Odpowiedz

Gangsterskie BeŁemWu

Dzisiaj na drodze dojechała mnie mafia w czarnym BMW 33oi xDrive. Kazali mi zjechać na pobocze na jednej z ulic, więc siedzę w samochodzie aż jeden z nich podejdzie do mnie, będzie kazał mi pokazać pewne dokumenty, następnie kazał wsiąść do ich gangsterskiej bryki, inaczej skończyłoby się to dla mnie bardzo źle. Tam powiedzieli mi, że jechałem o 37 km/h za dużo w terenie zabudowanym. Wcześniej jechali za mną całą drogą wojewódzką nr 762 parę ładnych kilometrów i czekali aż przykurwie i przekroczę dozwoloną prędkość i tym samym zabiorą mi prawo jazdy. Niestety cała trasa jest bardzo zdradliwa, ponieważ przez jej większość można jechać 70 km/h, potem, gdy kończą się Kielce, nagle dozwolona jest prędkość 50 km/h. Niejeden już się tam wyjebał i stracił prawko… Cała jezdnia jak na drogi w świętokrzyskiem trzyma naprawdę wysoki poziom, szerokie i dwupasmowe pasy ruchu, dlatego każdy w miarę ogarnięty za kółkiem kierowca czuje, że jadąc po takiej jezdni 50 km/h, to tak jakby jechał furmanką przez wieś. Może nie jestem wybitnym umysłem, ale na tyle jestem mądry, żeby za każdym znakiem nie przekraczać o 50 km/h dozwoloną prędkość, a Wy jadąc za mną jakieś dobre 10 km czekaliście tylko jak przypierdolę i przekroczę dozwoloną prędkość na danym odcinku, ale nie dałem Wam tej satysfakcji 😉 Te swoje numery z podjeżdżaniem i popędzaniem na ruchliwej jezdni możecie już sobie w dupę wsadzić, teraz poznam Was wszystkich 😉 Ale Polska to kraj, w którym na każdym kroku, czy to aparat państwowy, czy „prywacióże” próbują Cię ujebać i zmanipulować na różne sposoby, żeby Cię ograbić finansowo. A Wy zwróćcie szczególną uwagę na czarne „gangsterskie” (bwm – celowo) fury z rejestracjami TK oraz TBU.
Tak czy siak, na szczęście skończyło się dostałem jedynie 200 zł kary, z punktami już trochę gorzej, ale przeżyję to jakoś 😉
Ahaa! I jeszcze jedno! Teraz tajniaki (obecnie gangstery w bełemwu) nie posiadają już z tył długich anten, niestety to mnie zgubiło…

49
12
Pokaż komentarze (11)

Komentarze do "Gangsterskie BeŁemWu"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Dobrze napisane. Polski aparat panstwowy czeka tylko any ci dojebac. W hiszpanii przechodzisz se na czerwonym jak nic nie jedzie i nikt sie nie dopierdala. Przeciez nic nie jedzie. A u nas byloby halo obywatelu, dowod osobisty poproszę.

    16

    1
    Odpowiedz
    1. Hiszpanii wielką literą i używaj polskich znaków. Dajcie mnie do władzy a w Polsce aparat państwowy stanie się normalny.

      0

      0
      Odpowiedz
  3. Graj w konsolę.

    1

    8
    Odpowiedz
  4. Satisfaction

    0

    0
    Odpowiedz
  5. Kradnij krokodyle, pij whiskey, szczaj do zlewu w socjalnym. Mnie stać na wszystko. Ty…, wal konia. Widzę, że tak robita, bo gdzie kobita? Elo stuleje, ja se whiskey chleje, później wchodzę w kobite, jak już jest wypite. Co? Mi zazdrościta, bo konia walita? Nie stać was na whiskey, zbieraj w lesie syski.

    0

    6
    Odpowiedz
  6. W Szwecji też na czerwonym można przechodzić jeśli nie utrudnia się ruchu samochodowego. Jazda na rowerze po piwku też jest w miarę ok, chociaż teoretycznie zabroniona, to i tak nikt nie kontroluje rowerzystów, dopóki nie powodują zagrożenia w ruchu.
    Ale w Polsce bandyci zwani policją to nie ludzie, którzy nas chronią i pomagają, tylko myśliwi, którzy na nas polują jak na zwierzynę łowną.

    13

    1
    Odpowiedz
  7. Kup se gps, anty radar i naucz se jeździć przepisowo mafia z BMW da ci spokoj

    0

    0
    Odpowiedz
  8. W dupie sobie upchaj te zasraną konsolke!

    3

    0
    Odpowiedz
  9. Ja lubię BMW, ale nie jestem gangsterem.

    0

    0
    Odpowiedz

Syf we włosach

Witam, mam problem niby błahy, ale jakże wkurwiający. Otóż prześladuje mnie jebany łupież, cały czas sypią mi się z głowy żółte płaty i żółtobrązowe strupki i jakaś tłusta wydzielina. Wypróbowałem już wszystkie szampony z apteki, przechodziło, a jakże, ale po dwóch tygodniach znowu jeb, syf jak na początku. Miał ktoś podobny problem?

16
10
Pokaż komentarze (34)

Komentarze do "Syf we włosach"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Łojotokowe zapalenie skóry – chujowo…

    8

    0
    Odpowiedz
  3. Ja też mam ten cholerny łupież chociaż włosy w szamponie myję co drugi dzień

    4

    0
    Odpowiedz
  4. Lekarzem nie jestem, ale objawy o ktorych piszesz, przypominaja Łojotokowe zapalenie skóry głowy ,to sie leczy do dermatologa z tym powinienes pojsc.

    7

    0
    Odpowiedz
  5. Łuszczyca może być ? xd

    1

    0
    Odpowiedz
  6. Zdrowe odżywianie, wyklucz odżywki, a głowę myj mydłem hyperalergicznym bo to ta sama skóra i cierpliwie czekaj na efekty.

    4

    1
    Odpowiedz
  7. Kradnij krokodyle, pij whiskey, szczaj do zlewu w socjalnym. Mnie stać na wszystko. Ty…, wal konia. Widzę, że tak robita, bo gdzie kobita? Elo stuleje, ja se whiskey chleje, później wchodzę w kobite, jak już jest wypite. Co? Mi zazdrościta, bo konia walita? Nie stać was na whiskey, zbieraj w lesie syski.

    3

    6
    Odpowiedz
  8. Idź na przeszczep włosów a tak serio idź do lekarza może on coś zaradzi, nie tylko Ty masz problem z łupieżem a te szampony nawet z apteki nie u każdego działają.

    0

    0
    Odpowiedz
  9. Mydło dziegciowe i myj włosy codziennie lub co dwa dni. I zmieniaj często pościel

    8

    0
    Odpowiedz
    1. Plus peeling do skóry głowy, np. glinka zielona + szampon, albo jakiś gotowy typu pharmaceris z serii H

      0

      0
      Odpowiedz
  10. Kup sobie szampon z dzierdziecia mi pomaga, bis, to może być spowodowane brakiem konsolki. Kup se konsolke.

    2

    1
    Odpowiedz
    1. Dzierdziecia

      0

      0
      Odpowiedz
      1. Sam jestes kurwa dzierdziec. Wlosy trzeba polewac psim moczem I wcierac 5 minut dziennie. wysuszyc, nie plukac I do nastepnego razu, tak przez dwa tygodnie. Po dwoch tygodniach wylysiejesz I problem z glowy, ze tak powiem.

        1

        0
        Odpowiedz
    2. Koniecznie kup też taki zegarek z takim niebieskim podświetleniem wyświetlacza. Niebieski kolor neutralizuje objawy braku konsolki i wzmacnia działanie dzierdziecia, cokolwiek by to nie było.

      3

      0
      Odpowiedz
  11. Na łupież najlepsza jest… gra na konsoli. I zrób tosty. Też pomogą.

    0

    3
    Odpowiedz
  12. W Biedronce przy ul. Mickiewicza 16 w Wyszogrodzie jest do kupienia szampon, dzięki któremu łupież CAŁKOWICIE i na ZAWSZE znika. A Wyszogród znajduje się na zachodzie Mazowsza, a bardzo blisko niego płynie rzeka Wisła. Ladybug shop at street Mickiewicza 16.

    6

    3
    Odpowiedz
  13. Kup sobie zwykłe cytryny (najlepiej małe) i przez 10 dni nacieraj skórę głowy kawałkami cytryny – (kawałki dobierz do gęstości włosów, do krótko ściętych wystarczą 3 plasterki cytryny).
    Skórę głowy natrzyj plasterkami cytryny (możesz też wycisnąć z nich sok).
    Po natarciu wmasuj w skórę cały ten sok przez kilka minut. Następnie umyj włosy delikatnym szamponem (tylko nie przeciwłupieżowym). Po takiej kuracji łupież zniknie, a włosy się wzmocnią.

    1

    0
    Odpowiedz
  14. Mi na łupiez pomaga zawsze peeling głowy. Mozesz kupic w aptece peeling trychologiczny

    0

    0
    Odpowiedz
  15. Mi DX2 pomógł, ten biały przeciwłupieżowy. Teraz działa troche gorzej niż jeszcze 2 lata temu ale przynajmniej nie mam takiego gówna jak opisałeś,tylko pojedynczy łupież sie zdarza.

    0

    0
    Odpowiedz
  16. Do autora. Polecam znaleźć zagraniczny szampon marki H&S „clinically proven solutions anti-dandruff shampoo”. Po miesiącu stosowania problem powinien zniknąć.

    0

    0
    Odpowiedz
  17. Wiele lat temu też to miałem, pomógł szampon Nizoral, chyba tylko w aptece dostępny. Ale nie od razu, dopiero po kilku tygodniach mycia.

    5

    0
    Odpowiedz
    1. Tak jest !!! Tylko Nizoral albo Selsun Blue (z czerwonym paskiem – do włosów przetłuszczających się) z apteki. Reszta szamponów na łupież to shit. Udają że pomagają a jedynie spłukują łupież do następnego przepocenia (łojotoku) głowy: rano myjesz, w południe przy robocie się spocisz a wieczorem sypie ci się ze łba śnieg.

      0

      0
      Odpowiedz
  18. Opierdol się na łyso. Czy to takie trudne kurwa pomyśleć jak rozwiązać ten problem.

    2

    1
    Odpowiedz
  19. Też mam skórę łojotokową i swego czasu z bani sypało mi się tyle syfu, że chuj. Ale jak się wziąłem za siebie tak nie wyobrażam sobie mieć w ogóle poklejone włosy. Pic polegał na tym, że moja technika mycia była chujowa, raz na kilka dni wcierałem we włosy szampon i spłukiwałem, chuja to dawało, zaraz ten syf wracał. Problem rozwiązałem w ten sposób, że zacząłem łeb myć codziennie i opuszkami palców podczas mycia włosów tarłem łeb ile się kurwa dało, żel na paluchy i masujemy łeb tylko mocno, nie jak piczka smyrałem, tylko po skurwysyńsku tarłem łeb ze szczególnym naciskiem na miejsca, gdzie wcześniej swędziało. Problemu już nie mam, ale po prostu niektórzy łeb muszą myć nie dwa razy w tygodniu, a codziennie. I to tyle z mojej strony, jak nic stąd nie pomoże to dermatolog i tyle, trzymaj się tam, elo.

    2

    0
    Odpowiedz
  20. Kup szampon Paul Mitchell Shampoo one, kiedyś miałem problem z łupieżem. Może nie tak uporczywym jak w twoim przypadku. Ale od paru lat używam tego szamponu i łupieżu brak.

    0

    0
    Odpowiedz
  21. Grzyb, łojotokowe zapalenie skóry – wizyta u dermatologa i nie jęcz.

    0

    0
    Odpowiedz
  22. a Ty nie pamietasz ojca

    2

    0
    Odpowiedz
  23. zacznij się myć. I zwiększ masę.

    0

    0
    Odpowiedz
  24. Chcesz mieć włosy jak marzenie? Wal minete co niedziele!

    0

    0
    Odpowiedz
  25. Wypierz i wydezynfekuj pościel – w szczególności poduszkę. Pierz je co tydzień i zacznij stosować szampon z cynkiem (np. H&Sh). Zgól baniak na łyso (ale nie przestawał myć szamponem – dawaj tylko mniejszą ilość). Powinno zacząć przechodzić po paru dniach.

    0

    0
    Odpowiedz
  26. Niczego kolego nie kupuj, ale wykorzystaj to co masz za darmo i to całkiem w dużych ilościach, czyli własny MOCZ.
    Piszę poważnie. Poczytaj sobie o urynoterapii. Wiem, że może to brzmieć odrażająco, ale to jeden z najlepszych wynalazków natury na problemy ze skórą.
    Codziennie wieczorem myj włosy własnym moczem. Potem spłukaj głowę czystą, ciepłą wodą i po problemie. Po tygodniu łupież powinien zniknąć.

    1

    0
    Odpowiedz
  27. Pierdol szampony, sok z cebuli na łeb 40 minut trzymać i po łupieżu nawet śladu 😉

    0

    0
    Odpowiedz
  28. Spróbuj może mydła z Rossmana Dudu Osun

    0

    0
    Odpowiedz

Witamy w blokowisku

Drodzy chujowicze i chujawianki, boli mnie mieszkanie w bloku. Ot i tylko tyle. Pracuje uczciwie całe życie, owszem wybitnym człowiekiem nie jestem, nie mam biznesu przynoszącego niesamowite zyski, jestem zwykłym szarym przeciętniakiem, mieszkającym w zwykłym post prlowskim blokowisku. Ale pracuję uczciwie, na etacie, nikomu krzywdy nie robię, zawsze starałem się innym pomagać i być koleżeński, a w życiu wyznaję zasadę – nie czyń drugiemu co tobie niemiłe.

I boli mnie niesamowicie, że po powrocie z roboty nie mam świętego spokoju we własnym domu i sam już nie wiem czy ze mną jest naprawdę coś nie tak, czy zewsząd otaczają mnie sami egoiści mający zupełnie w dupsku innych.

Sąsiedzi na parterze palą, cały czas. Nie mam pojęcia co, bo smród jest niesamowity. Wprowadzili się zimą, i przez 2 miesiące jak remontowali mieszkanie na klatce były kłęby czarnego dymu. Teraz w lecie siedzą całymi godzinami na balkonie, albo palą w środku i ten dym wali oknami, i mam wrażenie, że całą powierzchnią podłogi. Z resztą praktycznie wszyscy palący sąsiedzi odpalają kiepa już w przedpokoju i w ramach dziwnie pojmowanego sąsiedzkiego koleżeństwa, pozostawiają po sobie smród na wszytskich piętrach klatki schodowej. Ale nie …okna nie wolno otworzyć! Bo zimno – w zimie ktoś wykręcił klamkę, żebyśmy czasem nie pomarzli od odrobiny „świeżego” miejskiego powietrza.

Sąsiadka na górze – babinie po 90tce nie dawno odwaliło zupełnie na starość i zaczęła dokarmiać gołąbki – na balkonie, i na parapetach okien. Chryste, gówna lecią częściej niż litry wody gdy podlewa kwiatki. To już moglaby ciepnąć im ten chleb na trawnik oknem (biorąc przykład z innych jakże kulturalnych sąsiadów, którym to zdarzyło się razem z zapleśniałym chlebem wyjebać cały kubeł śmieci przez okno).

Ogólnie poza głuchotą, jej obecność na przestrzeni ostatnich 20 lat nie dawała się we znaki. Ale od jakiegoś roku zajmuje się na starość swoim patologicznym 60letnim syńciem (w młodości typ okradł jej mieszkanie, wynosił futra balkonem, i nie raz zdarzyło mu się rzygnąć oknem bo do łazienki miał za daleko). Mniejsza, gość chyba nie chodzi i ma problemy z nerami, a kobiecina wynosi wiadra kilka razy w nocy. Z resztą tam chyba nikt nie śpi, drzwi do łazienki skrzypią kilka razy na godzinę. Babka jest głucha jak pień, więc chłop drze się do niej (nieprzebierając w słowach, ale te wszystkie kurwy wyrażające jego niezadowolonie to z czystej przyzwoitości mógłby sobie darować). W dodatku nie pierwszy raz obudził mnie, w okolicach 2 czy 3 w nocy warkot szurającego stołu, przesuwanego po podłodze (z całym inwentarzem a jakże) wzdłuż całego pokoju.

Na dokładkę, z racji mieszkania narożnego dodam młodocianych wandali łojących piłką w blok (nie, nie małe 5-8 letnie biedne dzieci, które nie mają się gdzie pobawić piłką) a największą radochę sprawia im trafienie w rynne, tudzież metalową kratę osłaniającą okna w piwnicy. Wszystko okraszane bogatą podwórkową łaciną. I może jeszcze kilku sąsiadów lubiących od czasu do czasu obalić butlę w towarzystwie stałego repertuaru disco polo na fulla, gdy grażyna ma na nocną zmianę do roboty.

66
3
Pokaż komentarze (22)

Komentarze do "Witamy w blokowisku"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Bo to Polska mieszkam w Poooolsce

    8

    0
    Odpowiedz
    1. popopopopopopo Polska

      3

      0
      Odpowiedz
  3. Kradnij krokodyle, pij whiskey, szczaj do zlewu w socjalnym. Mnie stać na wszystko. Ty…, wal konia. Widzę, że tak robita, bo gdzie kobita? Elo stuleje, ja se whiskey chleje, później wchodzę w kobite, jak już jest wypite. Co? Mi zazdrościta, bo konia walita? Nie stać was na whiskey, zbieraj w lesie syski.

    0

    6
    Odpowiedz
    1. Widzę, że chujnia jak zawsze w formie… Weźcie wymyślcie coś nowego to jest serio nudne xD za 1 czy 2 razem aż dałam lajka. Ależ ileż można to samo wklejać

      5

      5
      Odpowiedz
  4. Serio takie rzeczy sie dzieją po blokach? U mnie spokój jest jedynie bachory latem ryja podrą.

    7

    2
    Odpowiedz
  5. Co do palących sąsiadów na balkonie. Mam dokładnie taki sam problem. Piętro niżej, taka stara torba wychodzi zajarać sobie fajkę skręconą z ruskiego tytoniu i śmierdzi ludziom w całym bloku. Wtedy zazwyczaj wychodzę i ja, ustawiam się centralnie nad jej głową i spluwam porządną charchą na jej fajkę.Pozdrawiam, jestem kobietą.

    16

    0
    Odpowiedz
    1. Brzmi wybornie ale obawialabym sie porządnej sasiedzkiej wojny za to 😀

      5

      0
      Odpowiedz
  6. Czekam na komentarz gdybyś zarabiał 17 tyś netto to mieszkalbyś w willi za 2 bańki w dzielnicy prawników i lekarzy.

    10

    0
    Odpowiedz
    1. Pisałem już kiedyś: nie wywołuj gówna z lasu.

      3

      1
      Odpowiedz
  7. Młodociani wandale XD straszne naprawdę…
    Wyprowadź się albo idź na wojnę z sąsiadami ,takie to trudne dla dorosłego faceta?
    Jak spotkasz jakiegoś trudnego sąsiada na klatce to najpierw go opierdalasz jak będzie pyskował sprzedaj mu parę liści , zrób kilka donosów albo obsmaruj gównem drzwi czy coś. Buractwo trzeba tępić buractwem.

    11

    5
    Odpowiedz
    1. Gość ma iść na udry z całym blokiem i okolicznymi bachorami? Nie każdy ma dużo kasy zeby kupić mieszkanie gdzieś indziej. A sprzedaż mieszkania w patobloku latwa nie będzie.

      8

      1
      Odpowiedz
  8. Jeżeli ktoś jest typowym januszem to właśnie ty. Stary kawaler mieszkający z mamusią. Zakała społeczeństwa. Założę się o milion że jedyna kobieta jaką dotknąłeś to twoja matka.

    2

    30
    Odpowiedz
    1. Gość dobrze mówi, ale to do takich jak ty nie trafia. I nie zakładaj się lepiej o milion, bo milion zobaczysz jak świnia niebo. Już się powstrzymam od dywagacji jakich to „kobiet” ty mogłeś dotykać, troglodyto.

      7

      0
      Odpowiedz
    2. A kto powiedział ze autor to kawaler i mieszka z matką? XD ty?

      8

      0
      Odpowiedz
  9. wszystko dlatego ze nie nosisz rekawkow. kup sobie
    takie:

    1

    5
    Odpowiedz
  10. Znam to, mam podobnie. Wyjścia nie ma niestety. Szukaj innego mieszkania, albo się przyzwyczaj. W upale okna zamknięte, bo śmierdzi najtańszymi fajami. Imprezy do północy. 5:30 z rana remont koniecznie z wiertarką… Ludzie to chuje, nie myślą o innych. Taka natura. Chociaż Ty pozostań normalny. Pzdr. dla autora.

    5

    0
    Odpowiedz
  11. Wszystko ma swoje uroki. Nawet betonowe bloki.
    A prawda jest taka że większość ludzi to niewychowane bydło które myśli tylko o sobie. W każdym bloku jest podobnie, zawsze znajdzie się jakaś patologia. Często udają porządnych i normalnych, a odwalają takie numery że hej.
    U mnie na przykład sąsiad na de mną puszczał psa na balkon żeby się wysikał bo mu się wychodzić nie chciało z nim na dwór.
    Wszystko leciało na mój balkon. Zwróciłem uwagę raz, to powiedział że już tak nie będzie robił, ale oczywiście dalej to samo, poszedłem mu zwrócić uwagę to zaczął palić Jana że on kwiatki tylko podlewa:)
    Kolejnym razem znów to samo mu mówię to się wściekł i powiedział żeby się od jego psa odczepić. Nie dało się nic zrobić, nic. Musiałem się przyzwyczaić że psie szczochy lecą na mój balkon przynajmniej raz dziennie.
    Dziwne tylko jest to że jak pies jego w końcu zdechł to już nic z balkonu nie leci. Czyli co? Kwiatków już nie podlewa?

    12

    0
    Odpowiedz
    1. Dobrze że nie wyrzucił psa balkonem jak mu zdechł….

      4

      0
      Odpowiedz
  12. Siemasz kolego, mam nadzieję, że jeszcze odczytasz mój wpis. Całkowicie Cię rozumiem, mam podobnie, a nawet gorzej. Poczytaj sobie moją chujnię „Blok wariatów”, kiedyś pisałem. Mieszkanie w bloku to hardcore, i niestety nie wygrasz z buractwem i cebulactwem. Ja walczyłem długo, próbowałem zwracać uwagę, robić awantury sąsiadom za ich debilizm, próbowałem i prośbą i groźbą. Niestety zachowanie ludzi nie wynika z tego że nie byli świadomi, czy z tego że niechcący. Oni po prostu tacy są, i dla jakiegoś typa jak ja się nie zmienią. Także jedyna droga to policja i sądy, pomocniczo technologia (można awantury, imprezy, wrzaski itd. nagrywać). Tylko jest jedno ale… KTO MA NA TO CZAS i nerwy? Ja nie. Jestem zajętym człowiekiem, zabiegany (jak większość teraz) i nie mam siły i ochoty na sąsiedzkie wojny, łażenie po sądach i tak dalej. W tym roku podjęliśmy decyzję z żoną że sprzedajemy nasz mieszkanie które tak kiedyś robiliśmy. Tutaj się nie da żyć już. Więc „dajemy strzałkę”. Szkoda. Kupca już mamy, dał zadatek. Także klamka zapadła. Nowe mieszkanie mamy już nakręcone, będziemy wynajmować, większe, ładniejsze, ale wynajęte (od znajomego). Z czasem będziemy szukać czegoś dla siebie. Tamto mieszkanie powinno być znacznie lepsze, bo będziemy mieli 2 sąsiadów (góra dół) a nie 8 jak teraz (góra dół, boki, ukosy). No i jest w starym budownictwie, ładna kamienica, ściany nie mają 15 cm tylko kurcze 50 cm grubości. Jak będzie zobaczymy, ale stwierdziłem że jak zostanę dłużej w tym kurwidole to oszaleję, więc wolę się z żoną i z dziećmi nawet wyprowadzać co dwa lata w nowe miejsce na wynajmie niż się dalej męczyć. Zresztą mam znajomych (szczególnie za granicą ale w Poslce też) co już po 20 lat i więcej żyją na wynajmach i jakoś nie narzekają a w niektórych aspektach nawet chwalą. Przy zmianie pracy można szybko się przenieść. Jak się wprowadzi patologia można szybko spierdolić. Są minusy, ale są też plusy. Mój przyjaciel mi powiedział: jak coś jest źle, to trzeba to zmieniać, a nie w tym tkwić i narzekać. I miał rację. Dlatego robię jak robię. Kolego, nie wiem jak bardzo Ci przeszkadza buractwo wokół, ale jak możesz zmienić – to zmień to. Szkoda życia i zdrowia na siedzenie wśród patologii. Tak nas w Polsce jakoś wychowali, że kuźwa trzeba siedzieć i pracować w jednym miejscu całe życie. Pozdrawiam Cię i łączę się w chujni.

    2

    0
    Odpowiedz
  13. Gdybys zarabiał 1800zł netto, jak ja, wiedziałbyś, że własne mieszkanie (nawet w takim bloku i z takimi sąsiadami) jest marzeniem 75% młodych ludzi. Nie pasuje Ci patałachu? Wyprowadź się na wieś.”

    PS. nie będzie PS’a,
    Pozdrawiam, Faponafide Matiz.

    1

    0
    Odpowiedz
  14. Dupe sobie zapełnij cioto!!!

    0

    0
    Odpowiedz
  15. Ty chłopcze zamiast marzyć o złotych pałacach, ciesz się że wogole masz gdzie mieszkać, bo dzieci w Afryce i nie tylko nie mają tyle szczęścia i umierają na ulicach!

    0

    1
    Odpowiedz

Przegrywy

Wkurwiacie mnie. Te całe smęty prawiczków, którzy płaczą że mają 30 lat i nigdy nie mieli dziewczyny są już nudne. Nie macie dziewczyny bo JESTEŚCIE NUDNI.
Nikt nie chce być z kimś, kto nie ma nic do zaoferowania, nic ciekawego do powiedzenia ani nie ma żadnego zajmującego hobby. Myślicie,że wyrwiecie dupę na: No mam 30 lat, pracuje 12h dziennie, po godzinach gram w lola i w sumie to nie mam żadnej ciekawej pasji?
To samo tyczy się dziewczyn. Dziś niemalże każda jedyne co robi to ogląda te debilne blogerki modowe, robi hybrydy doczepiane szczotki, khem, tj. rzęsy i nic więcej. Takie osoby są po prostu NUDNE, SCHEMATYCZNE, OKLEPANE i NIECIEKAWE. Sory ale taka prawda. Trzeba się jakoś wyróżnić spośród tej całej szarej masy a nie siedzieć na stronkach dla przegrywów i narzekać jak to wam źle.

68
24
Pokaż komentarze (25)

Komentarze do "Przegrywy"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Kradnij krokodyle, pij whiskey, szczaj do zlewu w socjalnym. Mnie stać na wszystko. Ty…, wal konia. Widzę, że tak robita, bo gdzie kobita? Elo stuleje, ja se whiskey chleje, później wchodzę w kobite, jak już jest wypite. Co? Mi zazdrościta, bo konia walita? Nie stać was na whiskey, zbieraj w lesie syski.

    4

    10
    Odpowiedz
    1. Ja whiskey sobie do basenu leje. Ta twoja kobita to oślica, czy dziura w płocie? Bo z kobitom to się rozmawia, przytula całuje, głaska, trzyma za rękę. Dziurę każdy lamus znajdzie. Po alkoholu seks jest do dupy. Przewodnictwo nerwowe z chuja do mózgu jest zaburzone i doznanie dupne.

      1

      0
      Odpowiedz
  3. chuj Ci w osierdzie

    17

    2
    Odpowiedz
  4. O czym niby z taki szmatami rozmawiać ? Co u niej słychać – chuj mnie to obchodzi. Wolę nic nie mówić niż pierdolić nieistotne głupoty. Nie potrzebuję z resztą żadnych szmat do szczęścia. Jadę na koniu i jest zajebiście. Tesla też był prawiczkiem.

    36

    3
    Odpowiedz
    1. Ale Ty nie jesteś Teslą.

      10

      17
      Odpowiedz
      1. No i chuj, że nie jestem. Jestem sobą.

        4

        0
        Odpowiedz
        1. Czyli szarym koniobijcą aka przegrywem

          0

          10
          Odpowiedz
    2. Głupi jestes. Tesla mial 2 zony. Plus kochanki. Tylko zmarl samotnie

      0

      0
      Odpowiedz
  5. Uważaj bo na pasję jakąś wyrwiesz. Marna szansa. Pasję jak się ma to dla własnej przyjemności najwyżej a nie dla zadowolenia jakiejś dupy.
    Po za tym mi tam nie przeszkadza moje prawictwo. Nie narzekam. 🙂

    45

    1
    Odpowiedz
  6. Kobiety kochają u mężczyzn jedną pasję.

    Kolekcjonerstwo pieniędzy.

    50

    1
    Odpowiedz
    1. Z moich obserwacji wynika, że za każdym razem dupa musi się przyssać do kolesia z samochodem. To jest wymóg chyba JEDYNY I KONIECZNY. Jak nie masz samochodu – to ariwederczi roma.

      11

      0
      Odpowiedz
    2. I bycie skurwielem.

      2

      0
      Odpowiedz
  7. Ja napisalem chujnie pod tytulem ze seks nie jest taki łał. Niech poczytają i skończą jeczec. A co to znaczy byc nudnym? Być zjebanym i chodzić po galeriach czy wesolych miasteczkach czy innych gownach? To ma przyciągać jakies cipy do mnie? Wypierdalac nie bede kasy marnowal na takie gowna. Lepiej na dziwki juz isc… Taniej i konkretnie a nie wiecznie sie licytować o seks bo ona z czegos „niezadowolona” baby to takie wieksze bachory…

    31

    2
    Odpowiedz
  8. DOBRZE GADA POLAĆ MU!!!

    3

    7
    Odpowiedz
  9. Dymaj sie frajerze

    6

    2
    Odpowiedz
  10. Bo życie takie jest patałachu. Nie mam ochoty skakać na spadochronie, uprawiać jakiś kajtserfing czy coś tam ani być masterem w toast masters. Żyje normalnie i chuja ci do tego. Paszoł won

    27

    1
    Odpowiedz
  11. Szklanka zagłady rządzi

    0

    1
    Odpowiedz
  12. A w sumie to masz kurwa rację

    2

    3
    Odpowiedz
  13. znalazł się oryginał, pewnie jakiś artysta w dupe zajebany

    2

    1
    Odpowiedz
  14. Trzepał cię Bambo w dwunastnicę !

    3

    0
    Odpowiedz
  15. Выпил пива я бутылку,
    И пописать вышел в поле.
    Надавали по затылку –
    Дело было на футболе…

    2

    1
    Odpowiedz
  16. Większość ludzi nie ma jakichś specjalnych zainteresowań i jakimś cudem zakładają rodziny. To, że każdy powinien zasuwać 12h, po czym biec na jazdę konną, turniej taneczny, jogę i naukę hebrajskiego to jakiś jebany wymysł kołczów i innych pseudo ludzi sukcesu.

    18

    0
    Odpowiedz
  17. Wypierdalaj lemingu. Chca sobie grac w lola niech graja, nie maja pasji nie nie maja. A ty dalej znajduj sobie pasje tylko po to zeby imponowac laska i w innych poatach pruj sie jak cie wkurwiaja prymitywy

    4

    0
    Odpowiedz
  18. wez kurwe zaplac i masz zaliczone ja aktualnie mam ten komfort ze lubie byc sam i nie czuje potrzeby integracji z kobietami tylko po to zeby zaspokoic sie .

    0

    0
    Odpowiedz

Mam jedno marzenie

Jako że mój poprzedni post był strasznie wulgarny zamieszczam nowy, tym razem przemyślany.

Witam, jestem Piotrek, mam 22 lata i zastanawiam się nad tym gdzie jest moje miejsce w świecie i czy jest dla mnie miejsce w świecie, takie które polubię. Byłem wychowany w dziwnej, ekscentrycznej rodzinie, moi rodzice różnili się tym że nie poruszają żadnych abstrakcyjnych tematów, nie okazują uczuć, żyją w swoim świecie, zamkniętym świecie.
W tamtym roku dowiedziałem się że jestem najprawdopodobniej schizofrenikiem z nieleczonym zespołem aspergera.

O tym że jestem inny wszyscy dawali mi od zawsze do zrozumienia, nie potrafiłem nawiązać przyjaźni, nie potrafiłem bawić się na zasadach innych dzieci, byłem chamski nie wiedząc że jestem, nie potrafiłem okazywać uczuć w normalny sposób(nigdy nie miałem dziewczyny a chciałem…), mam wszystkie cechy rodziców, jestem dziwakiem.

Nie uczę się, nie pracuję, próbowałem i studiować i pracować i to mi dało świadomość jaki na prawdę jestem – inny. Na studiach nie miałem znajomych, nie radziłem sobie na uczelni, wszystko było dla mnie trudne, miałem problemy z powtarzaniem prostych czynności podczas zajęć praktycznych, nie wyszło, pomyślałem że pójdę do pracy, z każdej pracy w której byłem zwalniali mnie pierwszego dnia ( 7 prób), nie potrafiłem wykonywać prostych czynności ( obsługiwać kasy w sklepie, układać twaru na półkach, z pracy kelnera zwilnili mnie rekordowo po 20 minutach bo zupełnie nie wiedziałem co robić. Nie mam pracy, nie studiuje, leczę problemy grami komputerowymi, tylko ile tak można żyć? Miesiąc? Dwa lata? Ale co będzie za 5 lat lub 10? Przecież bezpieczne miejsce jakim jest mój pokój w którym zamykam się w sobie nie jest wieczne.

Czy osoba w jakiś sposób upośledzona umysłowo może się spełnić w życiu?
Czy ma szansę na pracę? W sumie jestem rastafarianinem i w dupie mam gdzie będę pracował, kasy w zupełności wystarczy mi tyle by przeżyć… ale czy mam szansę na spełnienie w życiu, kochającą rodzinę, wstawanie z uśmiechem o poranku? 22 lata pokazało że nie ma dla mnie miejsca w społeczeństwie, że będę izolowany. Po co więc żyć? Ile można być samotnym i niezrozumianym? Patrzeć jak inni spełniają się w życiu kiedy ja trwe w martwym punkcie, chyba nie ma dla mnie miejsca w świecie, ale każdy ma tak odległe marzenia, moim jedynym jest być szczęśliwym.

75
11
Pokaż komentarze (46)

Komentarze do "Mam jedno marzenie"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Spierdalaj z takimi reklamami, bo są naprawdę nie na miejscu… Jak komuś umrze ktoś bliski, to też będziesz pierdolił żeby zrobił sobie tosta? Naprawdę wstydziłbyś się…

    52

    1
    Odpowiedz
    1. Jest adminem więc może robić co chce.

      1

      1
      Odpowiedz
    2. Będzie pisał, żeby zwalił sobie konia.

      1

      0
      Odpowiedz
  3. Tylko, że żeby „przeżyć” w tym kraju i zapewnić sobie podstawowe warunki bytowe to trzeba mieć w chuj kasy. Żeby mieć własną klitkę i żeby można było żyć na minimalnym poziomie czyli jeść i płacić rachunki to trzeba zarabiać minalną krajową niemiecką, a nie polską medianę, która jest ponad dwa razy nizsza i którą zarabia 70 procent Polaków, nawet ze średniej krajowej tu nie wyzyjesz.

    28

    2
    Odpowiedz
  4. Kradnij krokodyle, pij whiskey, szczaj do zlewu w socjalnym, wal konia. Widzę, że tak robita, bo gdzie kobita? Elo stuleje, ja se whiskey chleje, później wchodzę w kobite, jak już jest wypite.

    3

    17
    Odpowiedz
    1. ’Później wchodzę w kobitę’ hahaa największy przegryw jakiego sobie można wyobrazić i wchodzenie w kobite hahaha. Wiem, że to troll, marny z resztą ale gościu wstydu to Ty nie masz:D, sądząc po częstotliwości twojego śmieszkowania, życia chyba też ci brakuje.

      5

      1
      Odpowiedz
      1. Wchodzę raz dziennie i wale komenty w opór. Taki lajf.

        0

        0
        Odpowiedz
  5. Mam podobnie tylko mam 20lat i nie wiem do czego to poprowadzi

    11

    0
    Odpowiedz
  6. Wsadź se to w zad.

    15

    0
    Odpowiedz
  7. No to jesteś poprostu debilem, nieogarniętym debilem z dwoma lewymi łapami który się do niczego nie nadaje i nawet nie wmawiaj sobie że jest inaczej bo skoro prostych rzeczy nie potrafisz zrobić to normalny nie jesteś.

    3

    37
    Odpowiedz
    1. Z tej wypowiedzi nie wynika, że jesteś debilem, raczej masz fobię społeczną i głupiejesz pod wpływem stresu w sytuacjach, w których ktoś Cię obserwuje i ocenia. Mam to samo i niestety nie mam żadnej rady poza poszukaniem jakiejś pracy zdalnej – ja tak pracuję i bez ludzi wokół nagle potrafię się skupić i rozwiązywać trudniejsze problemy.

      4

      0
      Odpowiedz
  8. Nie przejmuj się Piotrek, to nie twoja wina że tak twoje życie przebiegało też byłem chamski dla ludzi, egoistom teraz na szczęście mam wolną wole i z roku na rok robię się mądrzejszy, nie musisz być lubiany na własnych śmieciach jest najlepiej, staraj się być lepszy z dnia na dzień, a co do gierek to polecam Ci Bf3 bo 4 mi nie przypadła do gustu 🙂 Zlogames-bf3
    Jesteś dorosły- widzisz wreszcie co to znaczy żyć, idź na siłke, dla silnych i głupich zawsze będzie miejsce w społeczeństwie hehe (tak się mówi)

    17

    0
    Odpowiedz
  9. Chwytaj pierdolony dzień, hehe, słońce też musi zapierdalać codziennie od pierdyliardów lat i nie ma lekko. Nie zadręczaj się tym że nie masz tyry albo że zawaliłeś studia. Teraz taka moda że każdy na studia bo jak nie to jest gorszy. Może jeszcze wrócisz za rok, życie się dopiero zaczyna. Ja też chyba jestem „inny” tzn. nie potrafię i nie chcę się dopasowywać gdziekolwiek i do czegokolwiek. I mam przejebane przez to, bo jak nie należysz kurwa do stada to stado cie stratuje pisałem to już wielokrotnie, nie ma reguły. Ale walczę twardo, są momenty totalnego dna ale są też euforyczne chwile triumfu. I tak będzie to co jest Tobie i mi pisane, mojemu ojcu było pisane alkohol i glazurnictwo, a dziadkowi cieciowanie i śledzenie żony. Wszystko może się zdarzyć.

    28

    1
    Odpowiedz
  10. Piękna chujnia, mam to samo.

    16

    0
    Odpowiedz
  11. Wszystko to tylko złudzenie. Nie przejmuj się, gdyż prawdopodobnie jesteśmy tylko symulacją tworzoną przez superkomputer zasilaną energią gwiazdy, lub czymś takim czego nie jesteśmy w stanie pojąć. A kiedy zaczynasz w to wierzyć, po prostu usuwają cię z symulacji. Nie no dobra, żartuje!

    6

    5
    Odpowiedz
  12. Mozesz za kase walic konia gosciowi zajetemu uprowadzaniem krokodyli.

    5

    2
    Odpowiedz
    1. Nawet to by spierdolił.

      2

      0
      Odpowiedz
  13. Uśmiechnięta rodzina i kochająca żona to mit. Mit który został nam wpojony poprzez reklamy w tv. Najważniejsze jest to aby być samemu szczęśliwym, robić to co chcesz robić. Jak samodzielnie nie będziesz czuł się dobrze, to będzie słabo. Może poznasz swoją wybrankę losu, ona zapewni ci te szczęście. Lecz po paru latach może się okazać że kopnie cię w dupe, i wtedy efekt tej gry zwanej życiem będzie taki że będzie ci jeszcze gorzej. Więc nie łudź się że „ktoś” ci ma dać szczęście. Musisz sobie na nie sam zapracować. Głowa do góry. Nic nie rób na hurra, tylko spokojnie przemyśleć przekalkulować sam ze sobą np podczas spaceru w lesie.

    36

    2
    Odpowiedz
    1. Prawda! Ja lubię robić takie zegarki z takim niebieskim podświetleniem, robię je i jestem szczęśliwy. Oczywiście oprócz takich zegarków robię też inne takie rzeczy i sprawia mi to przyjemność.

      1

      1
      Odpowiedz
  14. Napisz podanie o eutanazję

    5

    10
    Odpowiedz
    1. Tu ksiadz proboszcz.Przyjdz na zakrystie a ja cie naucze jak po bozemu bic konia.

      0

      0
      Odpowiedz
  15. Ja mam zespol Aspergera. Nie rozumiem świata, mam jednego znajomego. Jednakże jestem zadowolony. Co ci mogę poradzić to badz zawsze mily dla ludzi i zrozum, ze czasami trzeba zrobic jak Ci szef karze. Po poscie widze, ze nie jest zle. W robocie rob dokladnie co co karza, na studia tak czy inaczej szkoda czasu. Duzo sie ucz, wywal te gry, znakomych I tak nie bedziesz miec. Skup sie na samoksztalceniu I wyjdz do ludzi (wiem ze to katorga I dramat, ale tego sie inaczej nie da zrobic).

    1

    1
    Odpowiedz
    1. Każe, każą. Dlatego że „kazać” a nie „karać”. Jest takie coś jak zespół Aspergera i autyzm, nie ma czegoś takiego jak dysortografia, nie pierdolcie mi tu.
      #grammarnazi

      1

      1
      Odpowiedz
  16. Jak przeczytałam Twój wpis to pomyślałam, że mógłbyś zająć się profesjonalnym pisaniem. Możesz prowadzić bloga, fanpage na fejsie, pisać płatne artykuły i prędzej czy później zarobisz na tym na życie. A przy okazji mógłbyś przekazywać i dzielić się swoimi myślami z ludźmi.
    (Jeśli nie pisanie, to są ogromne dopłaty dla firm za zatrudnianie niepełnosprawnych, więc jeśli masz stwierdzoną chorobę może poszukaj etatu dedykowanego chorym). Powodzenia!

    1

    0
    Odpowiedz
  17. Mordeczko, jak już zrobisz tego tosta to zarzuć go do mnie. Z chęcią opitolę coś na ciepło.

    2

    1
    Odpowiedz
    1. Możesz dostać chuja do ryja, a nie tosta

      3

      2
      Odpowiedz
  18. Mam to samo tylko że 30 lat na karku heh

    3

    0
    Odpowiedz
  19. Gry wymagają logicznego myślenia, łączenia faktów i uczą na podstawie przegranej jak następnym razem wygrać. Jeśli faktycznie to lubisz i w tym się spełniasz to wiedz że życie jest największą grą w jaką grasz.
    To co, wciskasz play?

    4

    0
    Odpowiedz
  20. Musisz zmienić swoje myślenie z przeżywania wszystkiego na rozwiązywanie problemów (prawdziwych).

    4

    0
    Odpowiedz
  21. MUSISZ udac sie do jakiegos doktora /psychologa czy terapeuty . Piszesz dobrze . Glupi nie jestes . Szukaj grupy ludzi , ktorzy tez maja podobne problemy . To pomaga . Mam doswiadczenie jako manager ,pracujac z ludzmi z roznymi zahamowaniami i problemami i pomagajac im w dziwnych nieraz , ale powaznych problemach . Choc to nie moja sprawa to nigdy nie potrafie odmowic pomocy .Jeden z moich pracownikow-twoj wiek mowil mi ze jego rodzice mniej z nim rozmawiali cale zycie niz ja i on w ciagu dnia . Duzo z nim bylo roboty , ale bylo warto bo 180 zwrot nastapil . Jakis doktorek dawal mu leki „na probe”, ale to nie bylo rozwiazanie . Kilka miesiecy rozmow i pomocy byly wystarczajace chociaz byl kompletnie defunkt.Znalazl dobra prace jako manager (twierdzil ze obserwowal mnie ) ,choc go przedtem nawet ze zmywaka wywalali + fajna dziewczyne i przestal swirowac . Inny facet . On naprawde chcial byc zdrowy i szczesliwy a nie chory , psychiczny , inny , nieprzystosowany . Jezeli znajdziesz choc jedna osobe , ktora ci chce pomoc -wytrzymasz . Trzymaj sie Peter . Glowa do gory .Czytaj i staraj sie tez prowadzic jakas autoterapie . Leki czasem pomoga ale ja raczej unikam medycyny .Z wyjatki trawy ( tez nie dla wszystkich).

    4

    1
    Odpowiedz
  22. a nie wszedł byś w projekt poszedł na staż małymi kroczkami ja tak mam bo jestem introwertykiem od czegoś trzeba zacząć… poza tym szukaj pracy jak najmniej związanej z ludźmi;)

    3

    0
    Odpowiedz
  23. Hm.. Ciekawe, bo myślę, że miałem podobnie, a przynajmniej na tyle podobnie, że wiem, jak się czujesz, i powiem ci, że to rzeczywiście może być problem, ale hej – zawsze jest jakieś rozwiązanie. Tak czy siak, jeśli chcesz pogadać o tym z kimś, to napisz mi: btony6027@gmail.com.
    PS. Nie słuchaj tych kretynów w komentarzach, oni są przykładem ludzi, którzy naprawdę nie mają życia 😀

    1

    0
    Odpowiedz
  24. Mam podobnie tylko jestem nieco starszy bo już 24 lata. Wegetuje na utrzymaniu rodziców, podczas gdy bracia spełnili sie zawodowo i prywatnie. Ojciec ma mnie za nieudacznika i lenia, z matką kontakt jest lepszy ale moje i tak juz rozbite ego jest poniewierane przez rozpacz jej nade mną. Od dziecka byłem skrajnie nieśmiały. Pracowałem w kilku miejscach sporadycznie, nie wytrzymując potężnego stresu i spojrzeń innych. Samo pytanie o prace powoduje u mnie palpitacje serca. Nagą kobiete widziałem jedynie w ekranie monitora co jest oczywiste. Nigdy nie byłem nawet blisko randki nie wspominając o reszcie. Ulge w mojej marnej egzystencji daje tylko sen. Chciałbym zginąć gdzieś w wypadku przerywając swoje cierpienie. Na pogrzeb przyszli by załamaci rodzice, bracia i może pies z kulawą nogą …

    9

    0
    Odpowiedz
    1. Powinienes zostac politykiem.W tym zalosnym kraju nic nie zostalo do spierdolenia.
      Bedziesz mial pole dopoPiSu.

      0

      0
      Odpowiedz
  25. nie pierdol głupot jeseś normalny a robote znajduje się po znajomości inaczej będziesz pracował chujwie z kim i gdzie

    1

    1
    Odpowiedz
  26. Czesc piotrek zeby byc szczesliwym czlowiekiem musisz poprostu pokochac siebie i swiat a rodzicom wybaczyc zgubili sie gdzies, popatrz na bledy innych i nie rob tak samo tylko szukaj bledow i przyczyn zebys mogl to naprawic a skoro jestes chory lub masz jakies wady genetyczne to sory ale po co robic dzieci, chyba ze bedziesz w stanie. Zapewnic im wszystko co potrzebne. A. Moze to poprostu nabyte jest i musisz dbac o siebie. , jest pelno miejsc gdziee tacy ludzie sie spotykaja mozesz zalatwic jakis papier o niepelnosprawnosci i moze ktos doradzi Ci gdzie moglbys pracowac moze na poczatek pół etatu. Wtedy pracodawca odrazu wie ze masz problemy. I jakos to zorganizuja, skoro chcesz pracować to wkoncu cos znajdziesz 😉 szczescia zycze 😉

    2

    1
    Odpowiedz
  27. Radziłbym zmienić klimat i otoczenie żeby mieć nowe perspektywy. Wyjedź na dłuższy czas w jakieś odludne miejsce. A tak z dnia na dzień to musisz stawać się lepszym w czymkolwiek możesz.

    1

    0
    Odpowiedz
  28. Coś ściemniasz, dla zgrywu? Czy aby wywołać żal nad tobą? Skoro potrafisz tracić całe dnie na debilnych grach i w jakiś sposób dostałeś się na studia? to znaczy że jestes normalny i równie dobrze możesz iść do pracy, a nie użalać się nad sobą i liczyć tylko na swoich starych. Bez starych co? Zdechłbyś z głodu? I smrodu ? Nie, poprostu jesteś pierdolonym egoistycznym pasożytem. Najwyższa pora się ogarnąć i wziąść do roboty! Całe życie przed tobą gówniarzu, nie licz że wszystko ci podadzą pod mordę na tacy! Jeśli nie jesteś milionerem to czas ostro wziąść się do roboty, czas tyka!

    1

    5
    Odpowiedz
  29. Wypowiadasz się z sensem i spójnie, zatem głupi nie jesteś. Jak masz aspergera to twoim głównym problem jest interakcja z ludźmi. Może spróbuj robić coś, co nie wymaga dużo bezpośredniego kontaktu. Np. jak masz łeb do informatyki to ucz się programować, a jak zdolności manualne to naucz się naprawiać jakieś urządzenia, choćby proste. A jak to wszystko za trudne to zawsze możesz być kierowcą ciężarówki. Pojedziesz na parę dni w trasę i nie będziesz musiał z nikim gadać. Samowystarczalność finansowa da ci pewność siebie i wszystko się poukłada.

    3

    1
    Odpowiedz
  30. Piotrek mimo trudnosci znajdz prace , rizwijaj sie jakos, rob cokolwiek pozytecznego dla siebie. Jak sie poddasz to mozesz zle skonczyc

    1

    1
    Odpowiedz
  31. Cześć. Myślę, że masz więcej szans na szczęście niż przeciętny Kowalski. Mam 25 lat. W wieku 16-21 miałam ciągle nawracającą chujową depresję, próby samobójcze, a… chujnia totalna. Sama nie wiem kiedy, po prostu jak ostatnim razem wyszłam z depresji postanowiłam, że pazurami będę się trzymać normalności i nie pozwolę samej sobie ponownie upaść. Zaczęłam na ludzi i życie patrzeć trochę inaczej. Kiedyś pełna empatii i chęci pomocy, pragnąca pomóc całemu światu. Teraz widzę, że ludzie to chuje, a liczyć mogę tylko sama na siebie, do wszystkiego nabrałam dystansu. Każdy ma szanse odbić się od dna. Jeszcze parę lat temu w to nie wierzyłam. Dziś mogę powiedzieć, że jestem szczęśliwa.

    0

    0
    Odpowiedz
  32. Nie jesteś żadnym Aspergerem. Nie mówię Ci tego, by Cię podbudować, ale robię to dlatego, że tak to faktycznie moim zdaniem wygląda.

    Trochę uprzedzę fakty – mogę niezamierzenie używać słów inność z Aspergerem naprzemiennie, chociaż nie powinienem.

    Jak na (zapewne) nigdy nieleczonego Aspergera, masz coś, co pozwala mi w ciemno powiedzieć, że ktoś tylko Ci dopiął taką łatkę. Aby jemu było łatwiej, nie Tobie. A Ty trochę niechcący mu pomogłeś, bo jak sam mówisz – czujesz się inny.

    Nie wiem szczerze mówiąc kim jesteś. Znam tylko tych kilka zdań, które napisałeś o samym sobie, ale jest tu coś, co powoduje, że nie wierzę ani trochę w Aspergera czy domniemaną inność. Nawet jeśli popełniłeś tyle błędów.

    Jesteś bardzo refleksyjnym człowiekiem, co mi już dało dużo do myślenia. Nieleczony Asperger raczej będzie miał duże trudności z przyznaniem się wobec samego siebie do tylu spraw, nawet może nie chcieć sobie tego uświadomić. A Ty to zrobiłeś. Rozumiesz swoje błędy. To nie powód, by ktoś stawiał Ci taką diagnozę. Prędzej ktoś wydał Ci taką opinię na szybko niż poznając Cię trochę bardziej.

    Druga – zwróciłeś przy okazji uwagę na to jacy są Twoi rodzice. Rzecz nie tkwi w tym, aby ocenić jacy są, ale dużo mówi jak Cię mogli wychowywać i czego tak naprawdę Cię NIE nauczyli. O tym warto porozmawiać z kimś, kto to spojrzy na to inaczej i Tobie również postara się to pokazać znacznie szerzej.

    Trzecie – czuję, że się bardzo starasz. To chyba cecha kogoś nawet bardziej niż normalnego ;). Mimo wszystko, mogłeś nie próbować n-tego razu z pracą czy podejmowaniem studiów.

    I nareszcie – ostatnie. Opowiedziałeś swoją historię trochę przypadkowym ludziom z internetu. Na pewno wiesz jak to jest. Nie musiałeś się podjąć takiego ryzyka (dla osób bardzo wrażliwych to przecież duży wysiłek psychiczny), a podjąłeś. Mógłby Ci w tym przeszkodzić lęk przed byciem niezrozumianym, wyszydzonym, wykpionym, napiętnowanym… A jednak puściłeś to w obieg i to jest coś, co mnie nie przekonuje do Aspergera. Ani tym bardziej do inności. Chyba, że jesteś już tak bardzo zablokowany emocjonalnie, że „w sumie to wszystko jedno”.

    Mam nadzieję, że nie weźmiesz sobie tej łatki do serca i nie popełnisz mojego błędu. Nie warto.

    Moja rada – spróbuj sobie poszukać fajnego psychoterapeuty. Wiem, że bez pieniędzy to jest naprawdę trudne, ale wiesz co? Może Twoje miasto ma jakiegoś, który pomaga ludziom za darmo. Tylko nie wspominaj o Zespole Aspergera tak po prostu – znam z autopsji takich, którzy od razu po usłyszeniu tylko tego, mówili że tu się nic nie da itd. Chociaż być może z drugiej strony unikniesz dzięki temu fałszywych psychoterapeutów. Trudno złapać tego dobrego, który Ci pomoże.

    Mam też pewną obawę – nie wiem jak reagujesz na psychoterapeutów. Podejrzewam, że możesz się ich trochę bać. Jeśli będziesz chciał zobaczyć mniej więcej jak wygląda psychoterapia – polecam Ci książkę Allena Carra o rzucaniu palenia. Nawet jeśli nie palisz, to zawsze możesz dzięki temu zobaczyć i skorzystać z tego, co oferuje nawet tak specyficzna forma psychoterapii jak ta.

    Bo po prostu dobra terapia powinna wyglądać mniej więcej jak ta 🙂

    Cóż, wypadałoby coś powiedzieć o sobie, bo przecież niektórzy to zaraz mnie zjedzą, że rzucam jakieś herezje i w ogóle to co ja robię, że podważam jakiegoś doktorka z X lat stażu.

    Jestem jak na ironię – Twoim imiennikiem i rówieśnikiem zarazem. Dostałem diagnozę na Aspergera w wieku 11 lat. Przeżyłem z nią swoje. Rozumiem dobrze jak to jest, gdy coś w głowie do Ciebie ciągle uderza „jesteś inny” i sam sobie tak wmawiasz, gdy w rzeczywistości tak nie jest. Nawet jeśli tak o sobie myślisz, to robisz sobie krzywdę. Tak jak ja sobie. Owszem, nie dostaje się takich diagnoz za darmo, ale to też nie jest do końca w porządku, gdy ktoś, kto Cię tak naprawdę nie zna, wydaje Ci ją. Na to potrzeba czasu! Czasami nawet lat… To coś, z czym żyje się do końca życia, a mało tego – sama świadomość czegoś takiego może zniszczyć Cię bardziej niż samo przeświadczenie o swojej inności.

    Tyle ile ja w życiu naczytałem się o tym Aspergerze, powodowało to, że tylko bardziej się bałem. Ale też tak samo jak Ty – jakimś sposobem ciągle miałem odwagę próbować. Sam przecież szukasz szczęścia – nawet takiego niewielkiego. Nie poddawaj się. Znajdź sobie kogoś, kto Ci pomoże i pokaże inną drogę. Myślę, że naprawdę świetny psychoterapeuta, będzie kimś w sam raz dla Ciebie. Bardziej niż nazywania siebie innym/Aspergerem, warto Cię trochę odblokować emocjonalnie i to powinien być główny cel psychoterapeuty.

    Jakby co pisz – Pm37-2@o2.pl

    Trzymaj się i powodzenia

    1

    0
    Odpowiedz
  33. Przeczytałem jedynie pierwszy akapit, ale już po jego wydźwięku myślę, że mogę dać Ci odpowiedź na cały Twój post. A więc:
    Twoje miejsce jest w dupie.

    0

    1
    Odpowiedz
  34. W pracy sobie nie radzisz bo pewnie nie lubisz ludzi i ludzie niestety to czują. Ponadto w nowej pracy nikt nie wymaga od ciebie że wszystko umiesz za pierwszym azem, tylko na początek jest szkolenie, no chyba że zacząłeś komuś tam pyskowac i dlatego cię wszędzie wywalają. Druga opcja jest taka, że faktycznie nie nadajesz się do pracy – tak też może być. Wtedy musisz zacząć grać w totka, a nóż widelec. Powodzenia.

    0

    0
    Odpowiedz

Bezsens i cel życia

Każdy człowiek ma jakieś wartości, hierarchie i wierzenia na podstawie których kształtuje swoje życie. Większość ludzi goniąca za „lepszejszym” jutrem ma w planach pójście do jakiejś szkoły, znalezienie pracy, partnera, założenie rodziny itp itd. Problem pojawia się gdy przez głowę przechodzi myśl, że któryś z naszych celów może okazać się po prostu niewartym dążenia do niego albo… bezsensownym. Czy naprawdę to co ma dać człowiekowi szczęście i wynagrodzić trudy i starania to jakaś śmieszna praca, hobby, wakacje, drogie zabawki i błyskotki? Czy serio żyjemy tylko po to żeby mieć kilka fajnych chwil dla siebie i bliskich? Przeraża mnie to, że to wszystko jest krótkotrwałe i tak szybko przemija. Serio mamy pracować w pocie czoła i poświęcać się dla jakiś dóbr materialnych, które prędzej czy później się znudzą, wyczerpią i nie będziemy mieć z nich nic? A miłość? Nic nia trwa wiecznie, więc i ona się skończy,osłabnie i po prostu zaniknie… Więc co jest celem i sensem życia ludzkiego? Przyjemności,rozrywka,imprezy,zabawa? Serio kurwa? Tyle, tylko tyle? Ostatnio odchodzę od zmysłów, bo chyba uświadomiłem sobie że nasze życie to jeden wielki bezsens. Zaraz powiecie, że życie nie ma odgórnego sensu i można mu ten sens nadać, ale czy nadal nie pojmujecie tego że to wszystko i tak przeminie i się znudzi? Czy jest coś na tym świecie o co naprawdę jest sens walczyć? Coś co wypełnia człowieka i nigdy się nie kończy i nigdy mu się nie znudzi? Bo moim zdaniem szczęście to coś za czym człowiek ma się uganiać całe życie a i tak tego nie osiąga. Ja schudłem 20kg wyobrażałem sobie jak moje życie zmieni się na lepsze będzie super itd. A tymczasem? Nic. Są pochwały i miłe uwagi od znajomych ale co z tego? Myślałem ze będzie super jak będę miał motocykl a jest jak dawniej, tak saml. Boję się ze kolejne cele które osiągnę nie przyniosą mi satysfakcji i nie sprawia ze moje życie stanie sie piękne. Chyba szczęście i spokój ducha trzeba odnalezc w sobie bo wszystko zaczyna się w głowie, ale tę głowę trzeba mieć zdrową…

91
3
Pokaż komentarze (33)

Komentarze do "Bezsens i cel życia"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Odchodzisz od zmysłów bo masz za dużo czasu wolnego, wiem coś o tym. Zprdalaj i nie zadwaj pytań, starzej się i zdychaj

    6

    15
    Odpowiedz
  3. Dobra chujnia ! Też tak myślę. Życie samo w sobie nie na sensu…..ludzie na siłę go szukają ale rzadko coś z tego wychodzi.

    20

    1
    Odpowiedz
  4. Cykl trwania życia muchy trwa 18 dni. W tym czasie ma się rozmnożyć, a potem dead. Z punktu widzenia biologicznego, życie człowieka nie różni się specjalnie od życia takiej muchy. Twoim celem są narodziny – rozmnożenie i podtrzymanie gatunku – śmierć.

    30

    1
    Odpowiedz
  5. Współczuję Ci. Nie ma nic gorszego w życiu od niemożności docenienia tego co się ma. Postaraj się to zmienić, bo choćbyś miał wszytko, będziesz nieszczęśliwy.

    11

    4
    Odpowiedz
  6. Fajna. Nie wiem dlaczego jesteś minusowany. Też z początku Cię nie lubiłem, ale przypomniało mi się że kiedyś miałem taką konsolkę. Fajna była. Pozdrawiam.

    5

    3
    Odpowiedz
    1. A ja mam chuja wykrzywionego w dol.Co zrobic by nie uskodzic mojej dziewczunie
      scianki pomiedzy odbytem i piczka.?

      0

      0
      Odpowiedz
  7. Kradnij krokodyle, pij whiskey, szczaj do zlewu w socjalnym, wal konia. Widzę, że tak robita, bo gdzie kobita? Elo stuleje, ja se whiskey chleje, później wchodzę w kobite, jak już jest wypite.

    1

    8
    Odpowiedz
  8. Bóg jest sensem życia i miłość wobec innych.

    24

    8
    Odpowiedz
    1. Nie ma żadnego Boga, ani miłości.

      14

      5
      Odpowiedz
      1. „Niema żadnego Boga, zlikwidowany jak nasz pgr” ~- cyt. z filmu Pieniądze to nie wszystko.

        3

        1
        Odpowiedz
  9. Ale o co ci kurwa chodzi? Dostałbyś od życia w dupę to byś je docenił.

    2

    15
    Odpowiedz
    1. W dupe na sucho po same jaja cioto z chujowym tosterem

      0

      5
      Odpowiedz
      1. palancie, jak nie możesz pomóc,to choć nie przeszkadzaj!!!!
        brak słów do takich pomocnych debili ,jak ty

        0

        1
        Odpowiedz
  10. w dzisiejszych czasach nikt nie ma zdrowej głowy, szybka ewolucja, rozwój technologii przy jednoczesnej degradacji środowiska (np. Kraków) masowa konsumpcja crapów (masz przykład w 1 poscie) sztuczna kreacja pieniądza przez bank centralny, broń w posiadaniu największych mocarstw która mogłaby zniszczyć ziemie 1000razy, nikt z rządzących nie liczy się z potrzebami zwykłego człowieka, jego zdrowiem, powiedz do czego to prowadzi ? kim są ludzie którzy gotują nam to piekło ? Gdzie się podziały nauki Jezusa, czy to może również spisek elit ?

    19

    3
    Odpowiedz
    1. No i tu jest coś na rzeczy. Psychopatyczne poszukiwanie silnych wrażeń i niebezpieczne przeżycia szczęścia nie dają. Spokojna przystań rodzinna też nie. Ale wisi już nad nami złowrogi cień Mordoru, a celem nas, małych hobbitòw, jest odeprzeć tę zgrozę (globalne, autorytarne rządy kilku, kilkunastu rodzin oligarchów) i niestrudzenie drążyć i głosić prawdę. To jest cel, który nigdy się nie nudzi, tak uniwersalna jest ta wartość. Nagrodą beztroskie życie w Niebieskim Jeruzalem z Jaspisu, Keramzytu :] i Topazu. Pojąłeś, tłuku?

      4

      1
      Odpowiedz
      1. A jaki ten jaspis? Bo jaspisu jest bardzo duzo odmian. To samo z topazami. Keramzyt niekoniecznie nadalby sie do wylozenia rajskich podlog gdyz nie posiada zbyt duzej wartosci estetycznej. No chyba ze mowa o fundamentach takiego raju.

        0

        2
        Odpowiedz
  11. konsolarzu w dupe zajebany idź pento obieraj cyganowi pod sklepem

    12

    1
    Odpowiedz
  12. Życie nie ma sensu, czego byś nie zrobił to i tak 50 lat po twojej śmierci nikt nie będzie o tym pamiętał ani kojarzył że istniałeś, nawet jak będziesz miał prawnuki to nie będą pamiętać twojego imienia bo gówno ich to będzie interesowało. Dlatego moim celem jest przyjemne i wygodne życie, w którym nie mam problemów finansowych i nie muszę przed nikim się tłumaczyć ani nikogo o nic prosić czy liczyć się z jego zdaniem, poznawanie świata (ok. 200 krajów do zwiedzania – i mówię o takim prawdziwym zwiedzaniu a nie tydzień czy weekend), przeczytanie wielu książek na które dziś nie mam czasu, życie w kilku miejscach na ziemi, uczestniczenie w dużych imprezach kulturalnych, sportowych, zadawanie się wyłącznie z pozytywnymi ludźmi a nie również z tymi z którymi obecnie jeszcze muszę. I zakładam, że to życie rozpocznie się niedługo przed 40 rokiem życia (wtedy będę mógł sobie na to pozwolić finansowo) a jak stanę się niedołężny i nie będę mógł z tych uroków korzystać to popełnię samobójstwo zapijając się na śmierć. Tak np. zrobił mój dziadek ze strony ojca kiedy miałem 11 lat który przekonał się na własne oczy że niepotrzebnie tyle całe życie zapierdalał bo nic z życia nie miał, gówno widział, w dupie był, tylko harował a i tak cała rodzina miała go w dupie, do tego stopnia że mimo tego że mieszkał w dużym zbudowanym przez siebie domu z żoną (która mu zresztą kiedyś przyprawiła rogi bo się nudziła), córką (czyli siostrą mojego ojca, my mieszkaliśmy zupełnie gdzie indziej) wraz z jej mężem i trójką ich dzieci, to mieli na niego tak wyjebane że dopiero w sobotę się skumali że nie żyje mimo że ostatni raz rozmawiali z nim w poniedziałek (a od wtorku nie wychodził z pokoju)… Taka to „szklanka wody”i towarzystwo na starość

    72

    1
    Odpowiedz
  13. I to jest prawdziwa chujnia moi drodzy parafianie. W odpowiedzi na twoje pytanie merytoryczne – tak, życie niema sensu. Świat materialny jest ohydny. Najlepiej w takiej sytuacji jest zaszycie się gdzieś w Bieszczadach z dala od ludzi, lub na jakiejś popegeerowskiej wsi, ale z dala od sąsiedztwa. Zbudować mały 35m2 domek, i sobie spokojnie żyć z tego co posiejesz sam i wyhodujesz. Polecam stronę https://www.zbudujsamdom.pl/ jest tam instrukcją do zbudowania samodzielnie małego domku. Polecam ! Życie zdaleka od tej obrzydliwej materialistycznej cywilizacji jest pięknię !

    24

    2
    Odpowiedz
    1. O dobra stronka 😀 taki minimalizm

      4

      1
      Odpowiedz
  14. Fajna rozkmina. I fajnie na końcu znalazłeś jej rozwiązanie. Jak się dobrze zastanowić to celem życia jest tylko przetrwanie. Do dziś pamiętam tą formułkę z biologii: „Życie – to jedna z form ruchu która wykształciła się w procesie przemian rozwojowych materii”. Czyli to taki produkt uboczny który powstał przy okazji oddziaływania wszystkich innych zjawisk przyrodniczych dookoła nas. Wydaje się więc że skoro to tak mało istotne to w stanie tego „ruchu” przez te kilkadziesiąt lat dobrze jest się cieszyć wszystkim tym co nas pozytywnego spotyka no bo co tu innego robić?:) Ale to już sobie uświadomiłeś;)

    11

    0
    Odpowiedz
    1. Jacyś oni Ci powiedzieli, że jesteś kupą plugawej biomasy, a Ty to bezkrytycznie przyjąłeś. Patrzcie, oto stąd właśnie te wszystkie dzisiejsze spleeny, depresję, melancholie i bòle istnienia. Z wiary w dawno już skompromitowaną teorię ewolucji.

      1

      2
      Odpowiedz
  15. ty kutafonie konsolowy idź w pizdu

    7

    0
    Odpowiedz
  16. Znajdź sobie religię/ jakiś system filizoficzny. Masz dużo do wyboru.

    1

    4
    Odpowiedz
  17. Będzie za to druga strona medalu…

    0

    0
    Odpowiedz
  18. Odpowiedź jest jedna, prosta i oczywista: życie, czy istnienie czegokolwiek w ogóle nie ma sensu, dlatego jedyne mądre podejście, to branie z niego jak najwięcej przyjemności. Skoro żyjesz po nic, to chociaż niech Ci będzie przyjemnie.

    15

    0
    Odpowiedz
  19. Poczytaj Księgę Koheleta, ludzie już 3 tysiące lat temu wiedzieli, że coś tu nie gra i że dorobek nie może być sensem ludzkiej egzystencji. Poczytaj Księgę Urantii, to historia naszej planety 40 tysięcy lat wstecz ze szczegółami wszystkich cywilizacji, które tu były i do czegoś doszły. To dobra odtrutka na propagandę ewolucjonizmu i australopiteka, lub dogmat o Adamie i Ewie. Lub odszukaj Księstwo Wichrowych Mórz. Oni nawiali z polandeszu i stworzyli mikropaństwo w lasach Ligurii. Uprawiają jedzenie i żyją jak tu kolega powyżej napisał o Bieszczadach. Tylko w Bieszczadach jest ciężko przetrwać zimę, a oni tam zimy nie mają. Cały rok coś rośnie. Może doszli do jakiś lepszych wniosków?

    5

    2
    Odpowiedz
    1. Przeczytaj Scrolls of death Sea.Juz tam pisali o idiotyzmie polaczkow.
      a

      0

      0
      Odpowiedz
  20. Bo życie to nie tylko jebana konsumpcja ! Życie to pomaganie innym, to wartość nadrzędna!, a nie kolejny motor w garażu, czy jakaś super bryka, albo super suka w łóżku! Zastanów się ! To jedyna wartość która się nie dewauluje to pomoc drugiej osobie.

    12

    3
    Odpowiedz
  21. Gdybyś żył na prawdę, nie pytałbyś jaki jest sens życia.

    0

    5
    Odpowiedz
  22. Szczęście to stan kiedy nie ulegasz żądzom i pragnieniom posiadania. Uświadomienie sobie ilu rzeczy nie potrzebujesz. Spojrz ile cierpienia generujesz ciągle czegoś potrzebując.

    6

    0
    Odpowiedz
  23. Choroba ludzkości jest szukanie sensu.

    0

    1
    Odpowiedz
  24. Utyj spowrotem 20 kg, na motocyklu bédziesz mial stabilniej a na autostradzie jak juz sié rozpedzisz to hoh… Ja bym jeszcze takie aerodynamiczne skrzydelka se dorobil, zeby mnie unosilo nad bramkami, wtedy bym nie placil skurwysynom i zlodziejom.

    5

    0
    Odpowiedz