Nie wiem od czego zacząć. Moja definicja życiowa to „nie wiem kurwa, jebać to”. Jest to najczęściej wypowiadana przeze mnie kwestia. Mam nerwicę od kilku lat. I nie wiem czy to leki tak działają czy co, ale wszystko pierdolę i jest to u mnie odruch bezwarunkowy. Stan kiedy niewiele potrzebujesz jest cudowny. Możecie mnie nazwać warzywem ale pierdolę to, ot tak bez zastanowienia. Zastanawiam się czy to normalne. Ale dla mnie chyba jest skoro czuję się z tym okej. Może się Wam wydawać że potrzebuje oceny bo może myślę że coś ze mną nie tak, a ja jestem po prostu ciekaw co o tym sądzicie. Jak czytam niektóre chujnie to jestem w szoku że ja nie mógłbym tego wziąć na poważnie. Straciłem pracę, znalazłem drugą. Stracę obecną, no i chuj, znajdę następną. Rozstałem się po 4 latach i też to pierdolę. Nie przeżywam tego. Zresztą wkurwiało mnie życie czyimś życiem, spotykanie się, chodzenie do kina, spanie ze sobą. Ślub, dzieci, a na chuj mi to? Skoro wcalę nie czuję potrzeby? Kredyt, mieszkanie? Nie będę szczęśliwszy jak zamieszkam na swoim. Teraz wynajmuję już od 7 lat z jakimiś zjebami. Ale chciałbym zamieszkać z rodzicami bo ich kocham. Kiedyś się kłóciliśmy ale to jedyni ludzie którym mogę ufać i z którymi się dobrze czuję. Tęsknię za nimi. 7 lat mieszkam bez nich. Chcę pracować ale jedynie dlatego że w domu bym nie wysiedział, lubię być aktywny, lubię pracować. Lubię średniowiecze, kocham Irlandię i Szkocję tam pada deszcz i nie ma takich zjebanych upałów jak na kontynencie, mógłbym tam paść owce. Słucham dużo muzyki house, bardzo się w nią wsłuchuje, nie dla samej rozrywki ale czuję w tym jakąś potrzebę artystyczną. Może nauczyłbym się grania. Od dziecka słuchałem bardzo dużo muzyki. Wpadła mi do głowy nauka gry na pianinie. A diżejów pierdolę, kiedyś miałem jedną lekcję za darmo w klubie a potem koleś chciał ciągnąć ze mnie niebotyczną kasę i pisał maile kiedy znowu przyjdę. Może uzbieram na jakiś sprzęt, ale spiny nie mam że muszę. Jak nie uzbieram no to chuj nie będę grał i z głowy problem. Pracuję w archiwum i to dar od Boga bo innej roboty nie chcę. Kocham święty spokój i od dziecka taki byłem. Nie lubię atrakcji i adrenaliny. Kiedyś chodziłem na siłownię, na imprezy, na imprezach lizałem się z laskami, piłem do urzygu albo zgonu, paliłem marihuanę, ruchałem dziewczyny i na dziwki za pieniadze też chodziłem. I co, i chuj, nie potrzebuję tego już. Znajomych miałem, teraz nie mam bo to pierdolę. Strata czasu, mógłbym zrobić w tym czasie co innego. Obejrzeć pięćsetny raz Braveheart czy Wiatr buszujący w jęczmieniu. I będę zadowolony. Nie potrzebuję samochodów, w ogóle nie potrzebuję zarabiać dużo, 3, 13 czy 30 tysięcy. Mam mieć na swoje potrzeby i już. Muszę zapłacić za wynajem, żarcie, telefon i mam fioła na punkcie ciuchów, koszulki adidasa, jeansy levisa i skórzane kurtki. Zwłaszcza te ostatnie. Ludzie mówią że skóry niemodne a ja ich pierdolę. Mogę mieć i 50 sztuk. Mogę nie nosić ale muszę mieć bo mi się podobają. I czuję z tego satysfakcję. Ogromną. Nie mam facebooków itp bo nie potrzebuję, nie chcę. Tylko konto na soundcloud. W ogóle jak się kiedyś zjarałem to powiedziałem do kolegów że zawsze miałem ludzi za nic. I tak jest. Oprócz rodziców bo ich szanuję i kocham. A wredne suki i wrednych typów mam w dupie. Wasze miejsce jest na cmentarzu i tam się spotkamy. Nic ze sobą nie weźmiecie pamiętajcie. A była dziewczyna druga w moim życiorysie nie potrafiła wymienić nazwy stolicy dowolnego kraju Europy czaicie xD zresztą ćlamkała jak świnia i waliła sztućcami, rozpychała się na moim łóżku tak że nie mogłem się wyspać, wkurwiało mnie to i czekałem aż sobie pójdzie. Oczywiście jak się 2-3 razy w niej spuściłem i przyniosła mi coś do żarcia. Bo w innym celu jej nie zapraszałem przyznaję. Do trawy i mocnych narkotyków mnie nie ciągnie, czasem sobie popiję mocne browary bo innych alkoholi nie lubię. Nie palę na szczęście. Czy nowa dziewczyna będzie, nie wiem, nie chce mi się jakoś, obydwu poprzednich nie szanowałem i miałem je za nic. Dobra, nie piszę już, pierdolę to.
Pierwszy dzień w pracy
2018-08-07 20:51Pozwólcie, że podzielę się z Wami moją wielką i przykrą chujnią. 1.08 zacząłem pracę w jednym z łódzkich komercyjnych labów medycznych. Nie dość, że nie podpisałem umowy, bo „szef pojechał na urlop i jej nie przygotował” to jeszcze przez bite 8 godzin nie mam możliwości odejścia od pieprzonego stanowiska, wyjścia chociażby do pierdolonego kibla. Pierwszego dnia dostaliśmy 3700 zleceń na badania- żeby to zarejestrować, przyjmując, że na 1 przeznaczymy minutę, potrzebujemy 60 GODZIN, a nie kurwa ośmiu. Ja pierdole. Nawet za przeproszeniem wyszczać się nie można. Jutro chyba założę pampersa pod dupę. Kurwaa. Do pełni szczęścia brakuje tylko, żeby szef poleciał ze mną w chuja z umową po powrocie z urlopu.
Aha, bym zapomniał- już pierwszego dnia przyszła drąca swoją japę pani, że nie zadzwoniłem 10 lipca do jakiegoś tam szpitala. Wyłumaczyłem, że pracuje od dzisiaj i żeby się uspokoiła, bo to nie ja nie tego nie dopilnowałem
Chuj z taką robotą
Komentarze do "Pierwszy dzień w pracy"
-
chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
-
Odpowiedz
pierdol to gówno, te kurwy sie nie zmienią, trzeba spierdalać z tej patoli… Btw za PRLu nie było takich problemów
182-
Odpowiedz
Ale właśnie to PRL zrobił z polaczkami
11
-
-
Odpowiedz
Jesteś z Łodzi? To świetnie się składa. Pierdol jakieś laby medyczne, my mamy dla ciebie lepszą ofertę. 3 stówy do łapy, CV w zęby i staw się jutro na tyrę w Łódzkim Wydziale Fabrycznym.
Piszesz: „nie podpisałem umowy, bo szef pojechał na urlop i jej nie przygotował” – to rzeczywiście jest skandal. Dział HR Łódzkiego Wydziału Fabrycznego nie dopuszcza do sytuacji, by ktoś pojawił się w tyrze bez umowy. Wszystko jest lege artis – umowa na 10 lat i weksel in blanco musi być.
Potem stwierdzasz: „przez bite 8 godzin nie mam możliwości odejścia od pieprzonego stanowiska, wyjścia chociażby do pierdolonego kibla” – w Łódzkim Wydziale Fabrycznym nie dopuszczamy do takich sytuacji. Jak chcesz wyjść do kibla, to odbijasz swoją robolską kartę (czas w kiblu jest odliczany od tyry i musisz go odpracować). Poza tym przy wyjściu z kibla odbijasz się znowu i wtedy widzisz cennik i regulamin – jedynka 3 złote, dwójka 5 zł. Wszystko jasne i przejrzyste.
Wspominasz również: „Pierwszego dnia dostaliśmy 3700 zleceń na badania – żeby to zarejestrować, przyjmując, że na 1 przeznaczymy minutę, potrzebujemy 60 GODZIN, a nie kurwa ośmiu.”. I znowu mamy przewagę. U nas w okresie letnim taśma zapierdala jedynie o 20% szybciej, a nie prawie 8 razy szybciej jak wynika z twojego tempa jedno zlecenie na minutę. Jak widzisz, same plusy. Mieszkasz w Łodzi, wsiadaj w autobus 60 A,B,C i zapraszamy – dołącz do naszego Zespołu.273 -
Odpowiedz
Dzwoń do pip-u, umowę powinien Ci dać zanim w ogóle zbliżysz się do miejsca pracy.
111 -
Odpowiedz
Mesio na urlopie?
32 -
Odpowiedz
Mamy dużą i tanią konkurencję na rynku farmaceutycznym. Pan Byczywąs nie jest z wykształcenia farmaceutą, ale trzyma się jednej prostej zasady, która skutecznie pozwala Mu być właścicielem przedsiębiorstw działających w różnych branżach. Ta zasada to żelazna redukcja kosztów. Łódzki Wydział Laboratoryjny odnosi sukcesy ponieważ jest tańszy od wszelkich innych laboratoriów. Pozwala na to między innymi odważna decyzja Pana Byczywąsa o niepłaceniu jakichkolwiek składek od pracowników i unikania wypłaty pensji. Nie licz na umowę. „Urlop” Prezesa się przedłuży, później wypadnie coś innego. Następnie po kilku miesiącach dostaniesz jakąś zaliczkę na wypłatę. Zaraz później z nadzieją dalszej współpracy podpiszesz weksel in blanco, który cię zatrzyma w firmie. Po kolejnych kilku miesiącach kolejna zaliczka na wypłatę. I tak się to będzie ciągnęło, aż firma wyssie z ciebie wszystko. Potem cię wysra i chapsnie jakiegoś kolejnego farmaceutę, poszukującego pracy. Oczywiście to nie ŁWF i śmierdzący robole. W twoim wydziale wszystko odbędzie się z kulturą, w garniturach, na kredowym papierze.
81 -
Odpowiedz
No, Pan Właściciel Jan Byczywąs to charakterna figura, twardy biznesmen. Jeśli z Nim współpracujesz, to nie wyjdziesz na plus chyba, że jesteś mianowanym przez Niego Prezesem. To jedyny wyjątek. Nawet tu pewności nie ma, ale Prezesi Wydziałów jeżdżą dobrymi furami, bogato mieszkają, piją dobre trunki, więc chyba im się powodzi. Ale skoro pracujesz w Łódzkim Wydziale Laboratoryjnym to masz trochę szczęścia. Pan Byczywąs jest trochę nerwowy i hardy – dla Niego życie było jedynym uniwersytetem, więc jest zbyt surowy dla miękkich gryzipiórków po jakichś oficjalnych uczelniach. Dział PR wybłagał, żeby Pan Byczywąs osobiście nie odwiedzał ŁWL. Pan Byczywąs lubi podwładnym „ręcznie” wytłumaczyć, co Mu się nie podoba. W Łódzkim Wydziale Fabrycznym, gdzie bywa często, nieraz jakiś robol obskoczył od Niego plaskacza na mordę albo kopa w dupę. Raz wybił nawet jednemu kastetem zęby. Takie traktowanie gryzipiórków z ŁWL nie jest skuteczne, bo nowi nie będą zaciągać się do roboty z takim wizerunkiem miejsca pracy. Tam Pan Byczywąs Prezesowi nawet kazał zrobił jakiś licencjat, żeby ten się obył z inteligencją. Jak coś idzie nie tak, to do akcji wkracza też mecenas Skurwysynowicz. Gryzipiórkowi nie daje się po pysku. Dużo skuteczniejsze są urzędowe pisma w szarej kopercie, z dużą ilością czerwonych akapitów. Gryzipióry przede wszystkim boją się takich pism, urzędów, prokuratorów, policji, sądów. Na roboli też działają takie metody, ale mniej. Robol z ŁWF zapomni, co było w piśmie, bo skomplikowane, bo wóda uśpi umysł, a jak się to przypieczętuje ciosem w pysk, to siniak będzie mu przypominał o trzymaniu norm roboczych.
151 -
Odpowiedz
Kradnij krokodyle, pij whiskey, szczaj do zlewu w socjalnym. Mnie stać na wszystko. Ty…, wal konia. Widzę, że tak robita, bo gdzie kobita? Elo stuleje, ja se whiskey chleje, później wchodzę w kobite, jak już jest wypite. Co? Mi zazdrościta, bo konia walita? Nie stać was na whiskey, zbieraj w lesie syski.
13 -
Odpowiedz
To trzeba było idioto iść się wyszczac i jeszcze zrobić sobie przerwę piętnaście minut dwa razy w ciągu dnia bo to są twoje prawa pracownika xD chyba że robaków to nie dotyczy
60 -
Odpowiedz
Trzeba bylo nie isc do sieciowy.Tez tak pracowalam,zmień zawód diagnosto
30 -
Odpowiedz
Ja bym do pracy bez umowy nawet się na krok nie zbliżył. Ciekawe czy Ci za te dni na czarno zapłacą;) To Twoja pierwsza praca? Angażowanie się w obowiązki i wysłuchiwanie krzyków jakieś no name’owej pracownicy dla której się nie liczysz i wogóle Cię nie zna, w momencie kiedy jesteś tam na tak „pewnym gruncie” co przechodzień który od tak stanął za biurkiem i udaje pracownika pokazuje że doświadczenia ani szacunku do siebie jeszcze nie masz:) No cóż, mocny kopniak w dupę od życia na pewno wyjdzie Ci na zdrowie:) Pozdrawiam:)
20 -
Odpowiedz
Witamy, tak wygląda praca w korpo, a takie laby medyczne z takim przerobem zleceń to też jak korpo ale medyczne. Ogólna rada = olej tą robotę (np chyba że bardzo dobrze płacą tzn. masz na starcie 5k PLN na czysto…. ogólnie to hujnia jakich mało.
Zapamiętaj radę: nie daj się stłamsić przez niedouczone kadrowe i księgowe które chciały by młodych pracowników wykorzystywać. Wiem – mama nie nauczyła rozpychania się łokciami – to się k..wa naucz w w expresowym tempie i lej na hamów, ucz ich rozumu a jak do mnie z ryjem by przyszła jakaś paniusia to nie wiem czy bym jej nie wyjebał z trepa w ryj. Pozdro.100 -
Odpowiedz
Przepraszam, chuj mnie strzela. Minęły 3 tygodnie i umowy jak nie było tak nie ma. Byłem w tej sprawie u szefa, który wrócił z urlopu- zapewnił, że wie, że to bardzo ważne i jak tylko przyślą umowę z centrali w W-wie to nas zawoła. Byłem u kierownik- powiedziała mniej więcej to samo. Jeśli do końca tygodnia nie dostanę umowy to chyba powiem im, że zgłaszam sprawę do PIP-u, bo wcale nie jest mi do śmiechu. Chyba za bardzo się przejąłem, że polecił mnie kumpel, który już tam pracował, starałem się wykonywać powierzone mi obowiązki jak najlepiej, stąd nie starczało mi czasu na przerwy, prawie codziennie wychodziłem 15-30 minut po czasie, nie chciałem robić problemów… To teraz mogę mieć problem jak mi nie zapłacą.
P.S. Diagnostą jeszcze nie jestem, od października 5-ty rok studiów. Może stąd też wynika to traktowanie, że jestem studentem. Ale do k#wy nędzy oni mnie zatrudnili, to nie staż, nie praktyki, dane do umowy kazali mi uzupełnić od razu, ale sami się nie wywiązują. Wiem jedno- po studiach chce trzymać się z dala od sieciówek, bo to wyzysk, jadą po bandzie- nie tylko ja nie mam umowy.
00
Budujemy nowe państwo
2018-08-07 20:51Słuchajcie wszyscy, którzy macie mózgi, ciekawe zainteresowania, życiowe ogarnięcie i odrobinę odwagi oraz kobiety, które potraficie uprawiać rośliny, nie straszne Wam życie na wsi i nie zadzieracie nosa oraz można na Was polegać.
Stopniowo przejmujemy opustoszałe tereny w pięknym regionie u podnóża Alp i jednocześnie nad Morzem Liguryjskim, za grosze kupujemy ziemię, albo oliwne sady, zapuszczone wiejskie kamienne domki i budujemy społeczność świadomych ludzi, którzy pierdolą życie w wyzysku i matriksie. Jesteśmy w kraju cudownego klimatu, gdzie nie ma zimy, kraju najlepszego jedzenia, gdzie wszystko rośnie i gdzie nie jesteście dla policji automatycznie przestępcami. Nie potrzebna kasa, żeby dołączyć. Zaciekawieni? Dawajcie do nas! Znajdziecie nas po haśle Księstwo Wichrowych Mórz
Komentarze do "Budujemy nowe państwo"
-
chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
-
Odpowiedz
Potwierdzam, ja już dołączyłem, a na dowód wdzięczności kupiłem im konsolkę.
24 -
Odpowiedz
Kupie jeśli mają tam prąd
03 -
Odpowiedz
To nie głosujmy na PiS i PO (szczególne PO), to może będzie lepiej.
70 -
Odpowiedz
ale ja jeszcze nie zakisiłem
41 -
Odpowiedz
Kradnij krokodyle, pij whiskey, szczaj do zlewu w socjalnym. Mnie stać na wszystko. Ty…, wal konia. Widzę, że tak robita, bo gdzie kobita? Elo stuleje, ja se whiskey chleje, później wchodzę w kobite, jak już jest wypite. Co? Mi zazdrościta, bo konia walita? Nie stać was na whiskey, zbieraj w lesie syski.
04-
Odpowiedz
Takie życie to chyba na świadczeniach rodzinnych!
00
-
-
Odpowiedz
Pomarzyć zawsze można Mesiu.
72 -
Odpowiedz
Dawej tu namiary do twego dilera . Tez sie chcem tak najebac i tak nawijac .
10 -
Odpowiedz
To ile trzeba mieć na start EUR?
Brzmi jak idylla chciałoby się rzec je*ać prace tylko skąd potem na rachunki i jedzenie mieć?10 -
Odpowiedz
A ja bym spróbował mam dość tego życia. Moza by się ugadać i większą grupą jechać. To nie sekta jak się nie spodoba wracamy
10-
Odpowiedz
Też mnie to zaciekawiło.
Chętnie to omówię napisz na maila: policeman92 @ prokonto . pl 😉00
-
-
Odpowiedz
“Trenyngi pod pękającymi drzewami”
O Leszczyno,
Ty głupia świnio!
Ile Cię trzeba szargać
ten tylko się dowie, kto się musi z Tobą zmagać!
O Leszczyno ma,
niechaj Tobie głąb do mózgu sra!
Niechaj ci, co wymyślają steki bzdur i wrzucają do Twej głowy jak do torby
zrobią sieczkę raczej z Twojej mordy!
Uwierz, nikt by nie chciał czyjąś torbą być
i od wynalazków i teorii bzdurnych tyć!
Niechaj w Twojej głowie wierci więcej dziur
jakaś piz.a albo napuszony .huj!
Niechaj w Tobie jakaś ośmiornica szuka winy,
niechaj w Twojej łepetynie pajac spustoszenie czyni!
Niechaj Ciebie jakaś kur.a lub kur.iszon dmucha, chucha
od ucha do ucha!
Niechaj w Twojej głowie rzeźnik przewrót robi
i Twój łeb w słuchawki zbroi!
Niechaj Tobą prądem jako małpą trzepie,
jak uchodźca lub sportowiec ćwiczy rzut oszczepem albo wieśniak wali cepem,
aż się wszystko w Tobie sfajczy i zakończy w głowie echem!
Niechaj Tobie kto chemię podaje albo prądem błyśnie,
aż się zesrasz gębą, a krew nosem tryśnie!
Niechaj Tobie, jak ten kapuściany liść,
spadnie z głowy pierza kiść!
Niechaj Tobie w nochal leją zupę,
żebyś mogła ubrać go w pieluchę!
Niech Tobie ryja przyprawią,
w głowie popcorn prażą!
Niech do ucha Tobie brzęczą, że ta stymulacja
to jest taka rewelacja!
Gdy już Cię wyleczą pstrykiem,
gdy się zdławisz już językiem,
to odfruniesz z tego świata
jak ta głupia szmata!
Swąd po Tobie pozostanie
i niemiłe wspominanie!
Uwierz, nie ma osób, którym by się takich wrażeń chciało!
Co Cię, kur.a, pogrzebało?!
Niechaj Tobie wmawia jakaś mafia,
że nie Twoja, tylko ich jest racja!
Niechaj Ciebie ciąga, czochra, szarpie byk lub kur.a upierzona!
Wymodulowana, zaspana, utrwalona skończysz jak ta kur.a upieprzona!
Niechaj Tobie ptak lub ptica, kwak, kwoka, latawica w picę zajrzy
i na Twym przykładzie wykładowca robi wykład dla jakiegoś fiuta albo jakiejś łajzy,
dla studenta czy studentki,
absolwenta/absolwentki
(w portkach, getrach czy spódnicy, bez różnicy!),
dla zboczeńca/zboczenicy, co ma oczy więc się patrzy!
Niechaj Tobie w głowie trzepią kurz!
Niechaj Tobie zbrodniarz w kitlu wbija nóż!
Niech się w Twoje kręgi wbiją,
Twoje płyny spiją!
Niechaj Ciebie nikt nie słucha, tylko rucha,
a po wszystkim powie, że Cię gryzła mucha!
Niechaj Tobie tak odpowie skąd ta w Tobie rozpierducha,
gdy już będziesz nieruchoma, ślepa, głupia, głucha!
Niech Ci tyle zrobią
i powiedzą, że dopiero teraz jesteś zdrową!
Byłaś kur.ą,
teraz jesteś krową!
Mniejsza o to! Masz jeszcze wieczność przed sobą!
Tyle teraz wiesz,
że karierę możesz robić jako wesz!
Teraz masz okazję, by zachodzić w głowę,
jak to się stało, że masz taką historię!
Nie masz czego żałować,
nie należy rezygnować!
Możesz nie widzieć i nie słyszeć,
ważne, że masz posprzątane w głowie, pęp i zwisły cycek,
przy okazji powód do zadyszek!
Możesz się teraz czuć wybrana,
krowo uklepana!
Z wyrazami poważania!
Chwila! Ależ ze mnie kawał chama!
Lepsze są życzenia:
Ślę wyrazy (p)ozdrowienia!
Bez zastanowienia!00 -
Odpowiedz
Nie ma za co! Tylko dodaj ten komentarz!
00
Czyściec
2018-08-07 20:51Czasem sobie myślę, czy aby nie jestem w czyścu.
Choruję na depresję dwubiegunową, która w skrócie nieprawidłowości w przewodzeniu sygnałów neuronalnych manifestuje cyklicznymi zmianami w nastroju i zachowaniu. Wahanie te wyglądają jak wykres y=sin(x). Czyli dużo chujni przeplatanej mniej więcej równoważną ilością stanów maniakalnych, które bynajmniej nie należą do najprzyjemniejszych. Pomijając historie o dwutygodniowym gapieniu się w sufit na wakacjach w Azji (tak, w Tajlandii też potrafi odpalić się depresja przy tym schorzeniu!), po których w maniakalnym zapale rzuciłem pracę to przeżywam obecnie ULTRARZADKI okres remisji, czyli braku objawów ew. normalności. Niestety jestem świadomy, że za kilka dni znowu odpali mi się któraś z faz – pytanie czy tym razem taka, w której skok wieżowca będzie kusił swą wizją wyjścia z sytuacji, czy ta, w której uznam, że wydanie dwóch pensji na nową lornetkę, ciuchy i telefon to najlepszy pomysł na świecie. Najbardziej męczące są te zmiany faz- na manii mam wrażenie ciągłego napięcia, gorąca ciała, a w dołku ciało jak u zombie – blade, problemy z trawieniem, maskowata twarz z pustymi oczami. Chyba nie muszę mówić, jak rzutuje to na życie prywatne, studia, pracę. Leki niestety zbijając fazy, wyłączają we mnie emocje i myślenie. Próbowałem potem alternatywnych dróg – z lasu (kumaci zrozumieją), co niestety wygarnęło problem na sam wierzch, uświadomiło mnie co do sytuacji i całkowicie posypało moją motywację w pył.
Są takie chwile, chwile całkowitego bezsensu, kiedy zadaje sobie pytanie: ” Może faktycznie to życie jest jakąś formą kary za przewinienia z poprzedniego wcielenia?” Lecz zaraz po tym uświadamiam się, że to tylko mój umysł próbuje jakoś to wszystko wytłumaczyć i trwam dalej licząc, że kiedyś będzie normalnie. Musi być…
Komentarze do "Czyściec"
-
chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
-
Odpowiedz
Kradnij krokodyle, pij whiskey, szczaj do zlewu w socjalnym. Mnie stać na wszystko. Ty…, wal konia. Widzę, że tak robita, bo gdzie kobita? Elo stuleje, ja se whiskey chleje, później wchodzę w kobite, jak już jest wypite. Co? Mi zazdrościta, bo konia walita? Nie stać was na whiskey, zbieraj w lesie syski.
09 -
Odpowiedz
Hej, zacznę od tego, że Cię rozumiem. Też przez pewien czas w moim życiu nie czułam się najlepiej- mówiąc bardzo eufemistycznie, bo myśli o chociażby wejściu pod tira zdawały się świetnym rozwiązaniem, pozbyciem się problemu i doprawiały uśmiech na mojej gębie. Ale wiesz co, w styczniu moja przyjaciółka z ławki w liceum (teraz kończę studia) popełniła samobójstwo i ten cholerny ból, pustka, pytania co mogłam zrobić, czy coś przeoczyłam, obwinianie się które po niej pozostało sprawiało, że tym bardziej chciałam to skończyć, a życie wydało mi się pozbawione sensu. Ale wiesz co mnie powstrzymuje? To właśnie ten pieprzony ból u moich rodziców, dziadków, rodziny. Nie chce im tego robić. Staram się dostrzegać piękno tego świata, choć nie jest łatwo, szczególnie, że pracuję w labie szpitalnym i przechodzac korytarzami i widząc tych wszystkich cierpiących ludzi, którzy nie mają siły wstać, zrobić czegokolwiek albo kilkuletnie dzieciaki bez włosów i brwi po chemii. Kurwa, raz popłynęły mi łzy w autobusie, gdy stamtąd wracałam, bo rozpłakała się przy mnie rodzina pewnego pacjenta. Sama słyszałam, jak lekarz dzwonił do diagnosty, żeby przekazać, że ten pacjent zmarł.
Przechodząc do sedna, bo się rozpisałam, moja konkluzja jest taka, że choć życie potrafi być przeogromną CHUJNIĄ to nie warto z niego rezygnować, chociażby żeby nie stworzyć swojej rodzinie megahiperprzechujni.
Pozdrawiam, DASZ RADĘ, jak sam napisałeś musi być dobrze!
P.S. Sprawdzałeś może poziom TSH, czy nie cierpisz na niedoczynność tarczycy? Te objawy, które opisujesz: problemy z trawieniem, złe (łamane przez chujowe) samopoczucie, obrzęki mogą na to wskazywać. Warto sprawdzić, bo może lewotyroksyna by im zaradziła
153-
Odpowiedz
Tu autor chujni.
Może zacznę od tego, że szkoda mi twojej koleżanki, mimo że jej nie znam. Kilka miesięcy temu miałem mocno nihilistyczną jazdę(takie solidne 9/10 w mojej skali), ale i tak nie byłem nawet blisko skoku, same luźne myśli. Więc tym bardziej nie potrafię wyobrazić sobie, co przeżywała wtedy w środku, a jak ma odnieść to do siebie zdrowa w tym względzie osoba? No nie bardzo, to musiało być coś strasznego.
Fajnie wiedzieć, że ktoś rozumie ten stan. To tak jakby ujrzeć drugiego rozbitka na środku oceanu. Zarazem jest to przykre, bo wiem, co trzeba przeżyć, żeby zrozumieć. Korzystając z okazji gorąco polecę Ci film „Mój Vincent”. Uważa się, że van Gogh cierpiał na chorobę afektywną dwubiegunową, a jego obrazy odnoszą się do poszczególnych faz, które przeżywał. Sama współreżyserka w wywiadzie wyznała też, że do van Gogha sięgnęła w trakcie epizodu depresyjnego i jego twórczość pozwoliła jej stanąć na nogi – chyba właśnie przez utożsamienie się z jego obrazami.
Kończąc tę dygresję odniosę się do badań. Jako, że w przyszłości również mam zostać „panią laborantką”, zrobiłem chyba wszystkie dostępne badania, począwszy od profilu tarczycowego przez glukozę, cynk, IgG anty-borrelia, na ACTH i elektrolitach skończywszy. Wszystko gra, to chyba jednak głowa;)
PS Jeb*ć KIDL!10-
Odpowiedz
Hej, to niesamowite, że na tym portalu spotkało się dwóch analityków 😉 film oglądałam-piękny, zmuszający do refleksji i przejmujący zarazem. Życzę Ci wszystkiego dobrego, dużo siły i wytrwałości. Zawód jest super, a jeśli ktoś kieruje się powołaniem można naprawdę rozwinąć skrzydła, dokształcać się, realizować pod kątem naukowym. Wachlarz możliwości dla absolwenta jest dość szeroki. Od hematologii poprzez mikroby, cytomorfologię po genetykę czy transfuzjologię… Dla każdego coś miłego! 😀 Przykre są jedynie zarobki- tu co prawda nie ma spektakularnych zmian, ale coś powoli zaczyna „drgać”. A co do KIDL-u w pełni popieram!
00
-
-
-
Odpowiedz
Wszystko dlatego, że masz złe miejsce zamieszkania. Zamieszkaj w Wyszogrodzie i rób zakupy w tamtejszej Biedronce przy ul. Mickiewicza 16. Bo warto.
Wyszogród znajduje się na zachodzie Mazowsza, bardzo blisko Wyszogrodu płynie rzeka Wisła. Do Ciebie mówię, tosterowiczu czy tam konsolkowiczu.18 -
Odpowiedz
Czyściec to wymysł katoli. Czyściec istnieje tylko po to abyś płacił za msze po zmarłym. Jest tylko niebo albo wieczne rozdzielenie z Bogiem.
15 -
Odpowiedz
Ja natomiast mam w głowie taką opcje jak w filmie „Pizzeria Kamikadze ” z tą różnicą że nie trafiamy do innego świata, a do tego samego w pewnym sensie. W jednej rzeczywistości już nas nie ma. W drugiej alternatywnej niczego nie zauważamy i żyjemy nieświadomi że już umarliśmy. Żyjemy w niej póki nie naprawimy wszystkich błędów , nie odkryjemy sensu , nie doświadczymy wszystkiego co mieliśmy doświadczyć . I tak ,aż
do n rzeczywistości.30 -
Odpowiedz
może twój przypadek to jest i chujnia ale znam gorsze chujnie życiowe. Oby nie było gorzej.
00 -
Odpowiedz
Codziennie, porządny kop z rana na pewno przywracałby Ci „normalność”…
00
Oda do chujości, czyli oczami niepoprawnie romantycznego introwertyka
2018-08-07 20:51Jak to jest, że jak siedzę w domu i nie wychodzę, to czuję się dobrze i komfortowo.
Wystarczy, że jeden pierdolony raz na kilka miesięcy pójdę w tango na miasto, naoglądam się tych wszystkich pięknych panien i potem mam ochotę się zajebać, bo wiem że nigdy taka nie będzie mnie prawdziwie pożądać, ani nie stworzę z żadną więzi na saysfakcjonującym mnie poziomie emocjonalnie-intelektualnym. Wszystko wydaje się być takie oszukane i sztuczne, wyprane z emocji.
Jak to jest być tamponem emocjonalnym dla kobiet, wesprzeć, pomóc wyjść z dołka, a potem zostać olanym nie mogąc liczyć nawet na 5 pierdolonych minut rozmowy?
Jak to jest, że nawet po alkoholu nie mogę się wyluzować, tylko ciągle rozmyślam i analizuję, odpływam, przysiądzie się jakaś dziewczyna, to nawet nie wiem o czym z nią porozmawiać.
Jak to jest, że poświęcacie kilka lat na rozwój osobitsty i stanie się dobrym w swoim fachu, bo myślicie, że to przez to i niedobór gotówki miewaliście stany depresyjne, a po dojściu do kasy i osiągnięciu swoich celów, dalej czujecie się nieszczęśliwi, nawet bardziej niż wcześniej, bo zdajecie sobie sprawę, że w Waszym życiu tak naprawdę nic się nie zmieniło na pozytywne poza większą ilością zer na koncie,
Jak to jest, kiedy patrzysz na kobietę która Ci się podoba i chcesz do niej podbić to Cię zbywa? I tak od podstawówki przez gimnazjum liceum studia i dorosłe życie.
Jak to jest, kiedy masz takie braki w relacjach z płcią przeciwną, że zwykły szczery uśmiech w Twoim kierunku to jedna z najpiękniejszych rzeczy na świecie?
Jak to jest, że mimo iż przez 2-3 ostatnie lata wydawało Ci się, że już to sobie poukładałeś w głowie, ale jednak okazuje się, że nie bardzo i jesteś zwykłym lamusem, szukającym romantycznej, bezwarunkowej miłości? Takiej, w której kobiety nie zostawi Cię jak będziesz w dołku, tylko będzie Cię wspierać, nie będzie szukała dziury w całym, nie będzie kombinowała z innymi, głównym wyznacznikiem wyboru nie będzie mój portfel tylko ja. Tylko i aż. Czy to naprawdę kurwa tak dużo? Czemu to wszystko takie sztuczne i zjebane? Gdzie są Ci normalni ludzie, co mieli 10-16 lat, co się z nimi stało? Co się stało z tymi kobietami, które jeszcze 10 lat temu nie były takie wyrachowane, tylko szczerze znajdowały czas żeby porozmawiać. A teraz?
W ogóle jakiś dziwny jestem, nie lubię spotkań w dużych grupach(typowy introwertyl), a gdy do takiego dojdzie, to wracam do domu, siedzę przed tym komputerem i nic tylko się uwiesić. Jak coś wybije mnie z rytmu samotności i zaznam grupowej zabawy, to potem siedząc sam czuję się jak kupa gówna. Wiem, popierdolone.
Jak to jest użalać się nad sobą, choć wiesz że to chuja ta i nie powinieneś tego robić, bo nodoby gives a shit?
Jak to jest, że niby posuwacie się ciągle w życiu do przodu i obecny stan 10 lat temu wzięlibyście bez wahania, a jednak okazuje się, że w rzeczywistości jest to samo gówno w papierku po cukierku, tylko trochę polukrowane?
Tak, chujowo, ale czy tak musi być?
Widocznie w moim wypadku tak.
Niby ciągle więcej i lepiej,a w rzeczywistości ta stara chujnia, która się coraz mocniej zaczyna odbijać na mojej psychice.
Pozdro.
Komentarze do "Oda do chujości, czyli oczami niepoprawnie romantycznego introwertyka"
-
chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
-
Odpowiedz
Nie wiem co Ty z tymi babami robisz, ale rób na odwrót.
121 -
Odpowiedz
Wal chuja. Widać że nie miałeś prawdziwych problemów
64 -
Odpowiedz
Kradnij krokodyle, pij whiskey, szczaj do zlewu w socjalnym. Mnie stać na wszystko. Ty…, wal konia. Widzę, że tak robita, bo gdzie kobita? Elo stuleje, ja se whiskey chleje, później wchodzę w kobite, jak już jest wypite. Co? Mi zazdrościta, bo konia walita? Nie stać was na whiskey, zbieraj w lesie syski.
34 -
Odpowiedz
zamiast pierdolic to zagadaj do takiej babki a sie zdziwisz
04 -
Odpowiedz
Ile masz lat?
02 -
Odpowiedz
To, że jesteś smutny to twoja wina. Sam sobie to wkrecasz.
34 -
Odpowiedz
Jak mawia klasyk lemignów i przegrańca: Inni mają gorzej. Z tym że akurat to jednak ma miejsce, wiesz co może być gorszego od twojej chujni? Chujnia dokładnie taka sama jak twoja, ale dodatkowo, dodajmy do twojej historii na to że poznałeś jednak jakąs laskę, kochałeś, bzykałeś sie z nią całymi dniami, zwiżek trwał dwa lata lub 3, i potem pizda cie zdradza albo po prostu odchodzi czy cokolwiek. Co wtedy? Gorzej można sie poczuć, o to to nie jest trudno. Ja obecnie jako były prawiczek to mam co ruchać, mam wszystko, tylko dalej mi czegoś brakuje… Chujnia i gówno śrotowanel….
22 -
Odpowiedz
Kup se tosta diablo.
24 -
Odpowiedz
Tak to właśnie jest. Większość osób o tym nie myśli i tego nie widzi. Żyją po prostu, przyjmując wszystko jak leci. Ty widzisz więcej, rozmyślasz ,zadajesz pytania i szukasz odpowiedzi, przez co jesteś trochę innej sytuacji. Lepszej, czy gorszej sam nie wiem. Z jednej strony masz wiedzę, z drugiej jesteś mniej szczęśliwy i nie układa ci się.
Moja rada jest taka. Zmień tok myślenia. Jeśli zauważysz złe rzeczy, zauważasz ich z czasem coraz więcej. Działa to też w drugą stronę. Skup uwagę na pozytywnych rzeczach a zobaczysz ich z czasem coraz więcej. Jeśli skupiasz się na tym , że kobiety są fałszywe , puste i lecą na kasę, to takie będziesz zauważał i będziesz przekonany, że tylko takie cię otaczają. Jeśli zmienisz podejście, zaczną pojawiać się te dobre i uczciwe. Tak to działa.163-
Odpowiedz
czyli ma się oszukiwać (?)
10
-
-
Odpowiedz
Jestem dziewczyną i mam 21 lat. Jesteśmy tacy sami. Jest mi równie trudno a głupi ludzie odbierają mi radość z życia. Przez idiotów nie chce mi się żyć. Kiedyś myślałam że spotkałam kogoś tak romantycznego jak ja ale zostawił mnie i opuścił z powodu próby samobójczej. Moje życie bez niego nie jest już nic warte. Uważaj komu ufasz bo skończysz jak ja.
81-
Odpowiedz
Skoro byłaś w związku i miałaś próbę samobójczą, to się nie dziwię że zwiał.
21
-
-
Odpowiedz
Ile masz zer na tym koncie bogaczu? Może dam ci pupy. Lubisz owłosione dupki?
72-
Odpowiedz
Waldemar, nie pajacuj, lepiej zadzwoń na seks-telefon bo na nic więcej cię nie stać.
40
-
-
Odpowiedz
chciałem kiedyś napisać chujnie o sobie, takie moje życie w pigułce…aleś mnie wyręczył ;/…co do tej pizdowatości romantycznej to ja miałem trochę więcej polotu i finezji bo mając lat z 20 myślałem, że jak wyjdę sobie na spacer w niedzielne po południe do parku to spotkam tam fajną laskę jeszcze pewnie z książka w ręku i pogadamy sobie o pogodzie (oczywiście zakładając, że to ona do mnie podejdzie)…haha albo zawsze mi się taki utopijny romantyzm w święta włączał i w sumie jeszcze mam tak do dziś… żałosne.
222-
Odpowiedz
Liczyłeś też przy okazji na walkę Avengersów w tym parku? 8]
20
-
-
Odpowiedz
Może śmierdzisz.
10 -
Odpowiedz
Boże jacy Wy wszyscy jesteście ograniczeni… Niektórzy wręcz pojebani z tego co widzę. To że Wam coś łatwo przychodzi (bo może właśnie jest iluzją) to nie znaczy że każdy jest taki fajny i przebojowy jak Wy. Co do autora to niestety może wielu zer na koncie nie mam, ale wiem co czujesz, jota w jotę. W dodatku jak już poznasz jakąś kobietę i wydaje się że jest dobrze, nawet bardzo dobrze, starasz się, a po czasie ona i tak Cię „wyrucha”… Mi już przestało zależeć 😉 teraz po pracy zachlewam ryj w domu i jest spoko, bo przynajmniej nie mam doła takiego jak po powrocie z miasta po oglądaniu szczęśliwych par/ludzi..
61-
Odpowiedz
Widocznie oni nie myślą, zakisić ogóra, pójść na imprę i zadowolony jak baran jeden z drugim
11
-
-
Odpowiedz
Dziękuje Ci…opisałeś mnie… Jesteś mną… I nie wiem już jak to dalej się potoczy – już mam te 30 kilka lat, a zmiany niby są, a tak naprawdę nie widzę przyszłości… Szkoda, że nie ma jak się z Tobą skontaktować i porozmawiać jak dwie bratnie dusze. Eh. Pozdrawiam Cie i dziękuję jeszcze raz za ten piękno-smutny wpis.
71 -
Odpowiedz
Bo powinieneś szukać panny w bibliotece, a nie lokalu! Idziesz w obce środowisko i dziwisz się, że jesteś tam obcy. Idź do kościoła, biblioteki, na basen…. Nie dyskotekę.
20 -
Odpowiedz
Faceci to zafochane chuje.
20 -
Odpowiedz
„Jak to jest, kiedy masz takie braki w relacjach z płcią przeciwną, że zwykły szczery uśmiech w Twoim kierunku to jedna z najpiękniejszych rzeczy na świecie?”
Bo facet to powinien tańczyć z kobietami a nie podniecać się na najdrobniejsze od nich gesty.
I nie powinien obawiać się ich
(kobiet, gestów)00 -
Odpowiedz
nie mów mi śmieciu, co powinno być moim celem, nie nakazuj podprogowo ty kupo gówna
20 -
Odpowiedz
może masz wygórowane wymagania, jak kobieta to zaraz ładna, wy romantycy raczej trzeźwo nie myślicie, weź zapoznaj zwykła dziewczynę a nie boginię miss, to ci równowaga wróci
20
Nie można wyglądać dobrze
2018-08-07 20:51Witam. Piszę by się wyładować z frustracji po wczorajszym wieczorze, a w zasadzie po wszystkich wieczorach w towarzystwie mojej przyjaciółki.
Mam najpiękniejszą przyjaciółkę na świecie. Myślcie co chcecie, ja osobiście nigdy nie widziałam piękniejszej kobiety od niej. Ma bardzo „staromodny”, charakterystyczny typ urody, rude loki do pasa i piękną figurę. Do tego lubuje się w klasycznych kreacjach, sukniach po kostki i bardzo wysokich szpilkach. I w tym tkwi ogromny problem!
Nie ma wieczoru gdzie wyszłybyśmy na drinka, kawę, marsz wyzwolenia konopii – zawsze znajdzie się grupka dziewczyn z nieudolnie odjebanym instalookiem (który już chyba wszystkim się przejadł), ewentualnie dres-recydywistki z jednym piwem na trzy przez cały wieczór, które po prostu atakują moją kumpelę. Widać jak na dłoni jak im zazdrość ryj wykrzywia, bo poodpierdalały się jedna z drugą w spodenki z połową poślada na wierzchu, nakurwiają „twerki” co tydzień na youtubie z LexPanterą ćwiczyły (strasznie to wygląda jak masz sflaczałą, bladą dupę i takie szorty, poważnie), a tu nieumalowana lolka w sukni ma branie większe niż one. Skandal! I to jest powód, by zepsuć nam całą imprezę. Wylać na nią piwo, na które składały się tydzień, pociągnąć za włosy, „przypadkiem” wpadać i popychać, pierdolić głupoty do ludzi naokoło. Standard. Niemal zawsze kończy się wyprowadzeniem bydła z lokalu w akompaniamencie wyzwisk pod naszym adresem – ponieważ ich zaczepki są ignorowane wściekają się jeszcze bardziej i chcą się bić. Ale my nie przyszłyśmy do piaskownicy.
Żenujące zachowanie, dziewuchy. Do dyskusji o tym, co się komuś w kimś nie podoba potrzebne jest tylko myślenie. Do idiotycznej rywalizacji wystarczy zwierzęcy instynkt. Gratuluję. Korzystając z okazji, jeśli któraś to przeczyta – nie martwcie się, możecie wziąć wszystkich samców w całym lokalu. Nie przyszłyśmy szukać zapłodnienia w klubowym WC, tylko się pobawić. Same.
Następnym razem gdy spojrzysz krzywo na laskę, która wygląda lepiej od Ciebie – zastanów się czy Ty też nie robiłaś przed wyjściem wszystkiego, by wyglądać jak najlepiej. Tylko czasem z gówna twarogu nie ukręcisz.
Komentarze do "Nie można wyglądać dobrze"
-
chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
-
Odpowiedz
Daj namiary na koleżankę
93 -
Odpowiedz
No, i dokładnie tak jak mówiłem. Wszystkie kobiece problemy kręcą się wokół tego jak która wygląda i jakie ma branie wśród płci przeciwnej. Nic dodać, nic ująć.
220 -
Odpowiedz
Przykładem takiej patologii w moim rejonie jest Anna Wójcik z Lubrzy województwo Opolskie.
34 -
Odpowiedz
Nie wiem do jakich klubów ty chodzisz ale aż strach, serio. Moja siostrzenica również jest bardzo piękna (ten typ laski, co jak wyjdzie na miasto to faceci podchodzą po numer telefonu), chodzi na imprezy się bawić i nigdy nie miała takich sytuacji. Trochę ciężko uwierzyć, że obce laski tak bez powodu was zaczepiają i to za każdym razem na ulicy.
81-
Odpowiedz
dokładnie
00
-
-
Odpowiedz
W telegraficznym skrócie: Większe branie ma niepomalowany twaróg niż sflaczałe, blade gówno. Tak samo będzie w wyszogrodzkiej biedronce kiedy ktoś nasra koło lodówki z nabiałem.
101 -
Odpowiedz
Też jesteś bydłem.
20 -
Odpowiedz
Czy Pani kumpela to cichodajka z Filmowki?
101-
Odpowiedz
Tak, to Ona.
00
-
-
Odpowiedz
Nie przejmuj sie, za 5 lat straci branie to sobie poimprezujesz
10 -
Odpowiedz
Nie wymyślaj gościu, że co chwilę was ktoś zaczepia, chyba że twoja flama jest wybitnie wkurwiająca i sama się prosi o problemy.
01 -
Odpowiedz
muszę powiedzieć że dobrą chujnię tutaj opisałyście. to taka obyczajowo społeczna chujnia ale w sumie fajna. Zawiść pomiędzy ładniejszymi laskami a pasztetami. Jak pasztet nie może być ładniejszy to albo: a) ma depresję b) włącza się jej agresor.
Przypomina mi to sytuacją (którą może opiszę na chujni szerzej) kiedy to były komentarze pod zdjęciem jakiejś laski ładnej, każdy pisał że ruchał bym ale ktoś tam napisał że nie zruchał by i jak ta laska się wkurwiła: co, nie zruchał byś ty taki owaki30 -
Odpowiedz
Nie fantazjuj. W dzisiejszym świecie nie ma pięknych kobiet, są tylko PLASTIKI. Ha ha haha.
00 -
Odpowiedz
Ja też mam taką kumpele bez kitu nie da się wyjśc z nią normalnie bo wszystkie instaciągi dostają kurwicy i zaczepiaja
00-
Odpowiedz
Pieprzysz, gdyby była taka piękna to już dawno zwerbowaliby ją do modelingu i bardzo szybko stałaby się top modelką.
01
-
-
Odpowiedz
Ładne gówna myślą, że wszystko im się od życia należy.
00 -
Odpowiedz
smiesza mnie faceci, ktorzy twierdza, ze kobiety mysla o tym jak ktora wyglada, w ich oczach, a przeciez to wlasnie faceci chca zeby kobieta wygladala ladnie
11-
Odpowiedz
Nie Dziubku, to Wam się tak tylko w tych ograniczonych, kurzych rozumkach wydaje !
– facetowi wygląd nie jest tak ważny, najważniejsze żebyś była często wilgotna, żadnych „bóli głowy”, zawsze dobry humor i umiała gotować…02
-
MPK Łódź
2018-08-07 20:51Witam, podzielę się z Wami urokami łódzkiej komunikacji miejskiej.
Ostatnio w Polsce mamy falę upałów- możesz nawet siedzieć w domu, a i tak po chwili będziesz się lepił jak jakiś kurwa, za przeproszeniem,plaster miodu.
W Lodzi mamy jedne z najdroższych, jeśli nie najdroższe bilety w Polsce. Za 20 minut jazdy, co przy naszych korkach może oznaczać pokonanie 3 skrzyżowań płacisz 2,80. Kurwa 3 złote, a jakbyś wiedział o korku to zaszedłbyś dalej na pieszo.
I gdzie idą te cholerne pieniądze? Na drzwiach autobusów widnieje czerwone ostrzeżenie, że jazda bez biletu skutkuje mandatem do 274,40zł.
No i co kurwa przy tym ukropie TRUDNO włączyć pasażerom jebaną klimatyzację?!
Pomijam, że jeździ pełno osób nietrzeźwych. Wczoraj jeden z takich gagatków puszczając muzykę (volume max) zaczął zamykać okna, które dawały chociaż jakikolwiek ruch tego rozgrzanego w chuj powietrza, bo „tu nie ma AKUSTYKI”. Ja pierdole
Komentarze do "MPK Łódź"
-
chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
-
Odpowiedz
A czego ty od miasta Łodzi wymagasz? Przecież to stan umysłu podobnie jak Radom, tylko w większym rozmiarze.
121 -
Odpowiedz
Zwieksz mase. Temu co zamyka bym go za ryj chwycial i bym jedbna o kant jakis w autobusie
101 -
Odpowiedz
Tez jeżdżę MPK Łódź i znam ten ból
80-
Odpowiedz
do Warszawy zdązacie do roboty? pociąg co 5 minut, a kazdy to 1000 miejsc pracy. Jak tu jeszcze jest jakakolwiek robota?
00
-
-
Odpowiedz
W starych tramwajach (tylko takimi jeździłam będąc w Łodzi) na pewno nie ma klimatyzacji. W Warszawie niby jest a w autobusach jak w saunie.
30 -
Odpowiedz
Trzeba było mu odpowiedzieć że chuj mu w dupe a akustyki niech poszuka u siebie w domu
20 -
Odpowiedz
W Lodzi sie nie jezdzi tramwajami, w Lodzi sie rucha cichodajki z Filmowki kazdego jasnego dnia!
83 -
Odpowiedz
Kradnij krokodyle, pij whiskey, szczaj do zlewu w socjalnym. Mnie stać na wszystko. Ty…, wal konia. Widzę, że tak robita, bo gdzie kobita? Elo stuleje, ja se whiskey chleje, później wchodzę w kobite, jak już jest wypite. Co? Mi zazdrościta, bo konia walita? Nie stać was na whiskey, zbieraj w lesie syski.
34 -
Odpowiedz
Łódź to pierdolone piekło na jebanej ziemi !
41 -
Odpowiedz
Staram się unikać Mpk, jestem z Rzeszowa i wole jeździć rowerkiem.
00
Nie utożsamiam się z naszym gatunkiem
2018-08-07 20:51A w dupie już mam solidarność ludzką, jedność czy jak to tam zwał. Nie mam zamiaru utożsamiać się z gatunkiem ludzkim – mówcie co chcecie, ale to wrzód na dupie tej planety, który niedługo zostanie usunięty – sam z siebie dzięki mechanizmom autoregulacji Matki Ziemi.
Jaki inny gatunek z pełną świadomością sra we własne gniazdo – mowa o nicnierobieniu z efektem cieplarnianym, ciągłych zmianach w ekosystemie (vide tankowce, śmieci, ścieki chemiczne, spalanie plastiku etc.). Mówiąc o świadomości przejdźmy do strachu przed śmiercią, który spowodował powstanie instytucji religijnych, które w pewnych krajach XXI w. mają wciąż realny wpływ na władzę, piorą łeb od małego, a ich krytyka jako instytucji jest utrudniona. Kontynuując temat władzy pomówmy o chciwości ludzkiej i złu – TAK! – człowiek jest jedynym gatunkiem, który potrafi zagazować, spalić, torturować, uwięzić swoich pobratymców za pochodzenie etniczne, krytykę władzy, poglądy, wyznanie. Na koniec jeszcze chciałbym rzec: jebać banki i bogate rodzinki mające wpływ na władzę. Przez sztuczną kreację pieniądza i tworzenie inflacji jesteśmy permanentnie okradani niewidzialnym podatkiem w białych rękawiczkach.
Komentarze do "Nie utożsamiam się z naszym gatunkiem"
-
chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
-
Odpowiedz
Kradnij krokodyle, pij whiskey, szczaj do zlewu w socjalnym. Mnie stać na wszystko. Ty…, wal konia. Widzę, że tak robita, bo gdzie kobita? Elo stuleje, ja se whiskey chleje, później wchodzę w kobite, jak już jest wypite. Co? Mi zazdrościta, bo konia walita? Nie stać was na whiskey, zbieraj w lesie syski.
15 -
Odpowiedz
Trochę się zgadzam, ale efekt cieplarniany to bzdura, którą wymyślono, żeby okradać z piniendzy.
512 -
Odpowiedz
Autoregulacja matki ziemi skupi się raczej na takich lewakach jak ty (szczególnie że podobno „w małżeństwach jednopłciowych rodzi się tyle samo a nawet więcej dzieci niż w dwupłciowych”). Kurwa, kto w dzisiejszych czasach wierzy w jakieś globalne ocieplenie – wyniki „badań” zostały zafałszowane i to jest fakt i największy przekręt żeby wyciągać pieniądze za emisje CO2. Katastrofy tankowców to rzadkość, więc skończ pierdolić. Przez takich jebanych zielonych jak ty prąd, gaz, paliwo i wiele innych rzeczy jest drogie w chuj. Teorie spiskowe nt kościoła wsadź se w dupę . To nie średniowiecze gdzie kościół miał realną władzę. To czasy współczesne gdzie kościół jest w ciągłym oblężeniu, a wartości chrześcijańskie są w zaniku m.in. przez takie zjebane myślenie jak twoje, jak i także przez politykę tolerancji samego kościoła. Co do pieniędzy to nie musisz jakichś teorii o bankach i bogatych rodzinach wynajdować. Popatrz np co UE zdominowana przez socjalistów, komuchów, zielonych, feministki robi żeby rozdawać wszystkim „pieniendze”…drukują na potęgę. Ty sam pewnie nakręcasz biznes bankom żyjąc kurwa na kredyt. w imię zasady „zastaw się, a postaw się”.
919-
Odpowiedz
Drogi kolego, ocieplenie nie jest moją opinią, lecz faktem. Nie myl ekologów z zielonymi bo to dwie różne grupy ludzi, ale do tego trzeba byłoby chociaż wpisać w Google nieznany, jak sądzę, Tobie termin. Naprawdę niesamowite jest jak udało podpiąć wątek homoseksualny, kiedy owego nie poruszałem. Aha, i jeszcze jedno, miałem na myśli wszystkie religię, nie tylko Twoją, która również bez skazy nie jest – patrz: tuszowanie afer pedofilskich, kontrowersyjna postać o. Rydzyka i wiele, wiele innych…
32
-
-
Odpowiedz
pierdol sie ekozjebie
36 -
Odpowiedz
Pierdolenie o szoenie,mówisz o rzeczach o których wie każdy ale jak każdy nic nie robisz swoim gadaniem świta nie zbawisz.
23 -
Odpowiedz
Rozjebałeś zabawki i każesz poskładać. Jak np. kościół próbuje to ogarnąć, to się nabijasz.
11 -
Odpowiedz
Zgadzam się z powyższymi komentarzami. Coś tam niby wiesz, coś jest w tym racji, ale jednocześnie widac jak na dłoni, że masz mózg wyprany przez neomarksistowska propagandę. Zgadzam się z tym, że człowiek potężnie zasmieca Ziemię, ale nie z antropogeniczna teoria nt globalnego ocieplenia, bo została ukuta z podłych pobudek ideologicznych, przez mizantropow, eugeników, założycieli pierwszych organizacji NGO takich jak UNESCO, czy WWF. Wystarczy poczytać sobie o rodowodzie tychże założycieli, pooglądać wywiady z nimi, poczytać ich książki. Z tego wszystkiego bije taka sama jak Twoja pogarda dla rodzaju ludzkiego i silna chęć depopulacjji ( moich nie ruszaj!) I zagarnięcia pustej Ziemi dla siebie. I Ty sam dla nich jesteś takim robalem do zdeptania. Jesteś tylko ich pożytecznym, bezwolnym idiota, podnosząc takie hasła.
33-
Odpowiedz
Globalne ocieplenie jest faktem. Ludzkość od czasów rewolucji przemysłowej uwalnia do atmosfery potężne ilości CO2. Twoje opinie z kolei są niczym właśnie innym niż OPINIAMI niepodpartymi stojącą za tym merytoryką. Masz dowody przeciwko globalnemu ociepleniu? Proszę, obal tę teorię.
10
-
-
Odpowiedz
Zamknij pizde
02 -
Odpowiedz
Nie musi spaść żadna asteroida, ludzie to zachlanna zaraza i sami się wykończa wzajemną nienawiścią, zasyfianiem jedzenia, wody i powietrza, mówiąc krótko – sami siebie unicestwią.
30
Znajomi, przyjaciele- mój największy błąd życiowy
2018-08-07 20:50Tyle się mówi o wartości przyjaźni, o tym jakie to ważne mieć bratnią dusze. I wiecie co? I gówno. Tak, dokładnie, gówno z tego wielkie jest. Dla mnie przez praktycznie całe życie przyjaźń stała wysoko w hierarchii wartości, wyżej niż miłość i rodzina (jaka ja głupia byłam). Dopiero niedawno pewne rzeczy sobie przeanalizowałam i doszłam do wniosku, że prędzej sczeznę niż nazwę kogoś swoim przyjacielem. I nie mam zamiaru streszać swojego życia całego, powiem tylko tyle, że podobnie jak niektórych z was, mnie też nikt nie zapraszał na imprezy, nikt specjalnie nie chciał się ze mną zadawać, prześladowano mnie w szkole, pewnie dlatego troszczyłam się o te relacje, które mi zostały. Miałam przez swoje życie 3 przyjaciółki, z czego dwie odeszły, a z jedną mam tak marny kontakt od ponad roku, że nie wiem czy dalej mogę ja tak nazywać. Wiecie jaki był powód zjebania tych kontaktów? W każdym z trzech przypadków była to osoba trzecia, czyli facet. W kurwa każdym. Zawsze ten sam schemat, pojawia się ktoś i idę w odstawkę. Standard, który przeżywa chyba większość ludzi. Najlepsze jes to, że ja sama mam chłopaka i kurwa staram się utrzymywać te kontakty, piszę do nich, chcę się spotkać i gówno wielkie, a to robię, one nie. Miałam sytuację, kiedy całe wakacje spędziłam sama, bo moja mieszkająca dosłownie 3 domy dalej przyjacióła nie miała ani dnia wolnego , żeby przez całe jebane 3 miechy wyjść ze mną gdziekolwiek. Niby praca, a potem się dowiaduję od rodziny, że widzieli jak urządza sobie wycieczki rowerowe z tym swoim fagasem. Myślicie, że mi kiedykolwiek zaproponowała? Takiego chuja… Z drugą o samo. W najgorzym momencie mojego życia, kiedy trafiłam na izbę przyjęć do szpitala psychiatrycznego zostawiła mnie samą. Pzeprowadziłam się do miasta, w któym ona mieszkała, żebyśmy miały kontakt ze sobą, a ta głupia cipa od pierwszego miesiąca znalazła sobie jakiegoś Azjatę kurwa zapomniała już, że ja nawet istnieję. Sama kontakt zerwałam, bo się wkurwiłam totalnie. Najlepsze jest to, że dopiero teraz zaczynam zdawać sobie sprawę z tego jaka to ja naiwna byłam wierząc tym ludziom. Winę za to ponosze ja i tylko ja, bo ubzdurałam sobie, że przyjaźń jest taka ważna, taka na całe żucie. Chuja tam. Pamiętam niejedną sytuacje, kiedy nie mogłam na żadną z nich liczyć. Jak ojciec alkoholik chciał mi wpierdolić, uciekłam z domu bez butów do przyjaciółki, a ta z łaską pożyczyła mi swoje i jeszcze miała problem, że przychodzę bez zapowiedzi. Dodam, że noc spędziłam kurwa śpiąc w krzakach na dworze i włócząc się po mieście, bo ona miała totalnie w dupie co się dzieje i nawet noclegu nie zaproponowała. Pomijając już fakt, że ja o tej osobie nic nie wiem, bo NICZEGO mi o osobie nie mówi dopóki sama nie spytam. Ostatnio dowiedziałam się, że zmienia studia, dosyć istotna zmiana i myślicie, że ona mi to powiedziała? Dobre sobie. Gdybym się jej nie spytała to pewnie do zakończenia nauki bym nie wiedziała, że ona uczelnie zmieniła. Co to za przyjaciel? A sama mnie tak kurwa nazywa. Że niby jestem jej przyjaciółką.. Fajnie.
Serio jestem wściekła ale wiem, że mojej winy jest tu dużo, bo zachowałam się jak ostatni naiwniak. Już pierdolę cała ta przyjaźń, mam wrażenie, że społeczeństw aż tak bardzo nie przywiązuje do tego wagi, traktuje przyjaźń jako coś przechodne, a keidy pojawi się chłop czy dziecko to pierdola o zmianie priorytetów, albo, że znajomi odchodzą na dalszy plan, bo „taka kolej rzeczy”, nie martwiąc się wcale, że kurwa drugi człowiek się przywiązał. Odejść od dziecka? Toż to grzech i skurwysyństwo, jak tak można, co z ciebie za matka! Odejść od męża? Ty kochać nie potrafisz, jesteś bez uczuć, płytka i na pewno masz kogoś na boku! Zostawić przyjaciela? Cóż.. taka kolej rzeczy.
Pięknie. Boże chroń mnie od wszelkiej maści „przyjaciół”..
Komentarze do "Znajomi, przyjaciele- mój największy błąd życiowy"
-
chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
-
Odpowiedz
Kradnij krokodyle, pij whiskey, szczaj do zlewu w socjalnym. Mnie stać na wszystko. Ty…, wal konia. Widzę, że tak robita, bo gdzie kobita? Elo stuleje, ja se whiskey chleje, później wchodzę w kobite, jak już jest wypite. Co? Mi zazdrościta, bo konia walita? Nie stać was na whiskey, zbieraj w lesie syski.
19-
Odpowiedz
nie znudziło ci się ?
01
-
-
Odpowiedz
Chyba dostałaś jasny sygnał ze te przyjsciolki nie są tobą zainteresowane. Czasem ludzie się przyjaźnią z braku laku, ale takie znajomosci się kończą a ty się nawet przeprowadziłas dla przyjaciółki do innego miasta, zastanów się…
91 -
Odpowiedz
No widzisz, a mnie druga żona zostawiła po 4 miesiącach małżeństwa dla swojej ‚ekipy’, funfli, miasta. Zabrałem ja stamtąd, bo towarzystwo było pociągające, palace. I teraz mieszka w bloku razem z ta patologia. A pierwsza dla kumpli z pracy. I co zrobisz? Ich rodziny maja to w dupie. Moja kochana córeczka musi być szczęśliwa, niech sama wybiera… ojca oczywiście nie było, albo pił. Ludzie sa słabi i nie ma co się z takimi zadawać. Tylko trudne doświadczenia kształtują charakter człowieka. W najcięższych momentach swojego życia będziesz sama. Ale dzięki temu wyrastasz. Tylko nie bądź zgorzkniała, takie jest życie. Gdyby nie istniało szambo, ciezej byłoby docenić połysk brylantu. „Znalazłem jednego męża pośród tysiąca, ale kobiety w tej liczbie nie znalazłem” napisał król Salomon w Księdze Koheleta…
53-
Odpowiedz
Sounds like gayyyyyy…
32
-
-
Odpowiedz
A ile masz lat?
12 -
Odpowiedz
Mam to samo (i też ostatnio spędziłam kilka nocy w krzakach po ucieczce z domu :P). Przecież przyjaźń jest dużo cenniejsza i poważniejsza niż facet który i tak odejdzie jak hormony się uspokoją. Myślisz, że ktoś stał się twoją siostrą ale też odchodzi… i na kogo człowiek ma na tym świecie liczyć gdy na przyjaciołach i rodzinie koniec końców się nie podeprze?
52 -
Odpowiedz
Strzel sobie palcowe i powinno byc git, ewentualnie zapodaj sobie w kakao.
45 -
Odpowiedz
Po pierwsze i najważniejsze. Żadnego boga czy bogów nie ma.
Po drugie. Idealny przykład, że nie można być miłym i się starać, bo te chujki (bliscy) wyruchają cię tak dobrze, że pozostanie jedynie ból dupy do końca życia. Zresztą znam to z autopsji. Mój, jak to sobie mówiliśmy „przyjacielu na całe życie” woli spędzać czas z jakimiś obszczymurkami niż chociaż raz na dwa miesiące znaleźć czas na mnie. Powiedziałem mu, żeby spierdalał jeśli z niego taki frajer jest. Zawsze mówił „łeee, cały czas pracuję”, a chuja co dwa dni na mieście widziałem (mieszkam przy centrum). Jebać takie przyjaźnie, ale wiadomo. Czasem trzeba coś z siebie wyrzucić, a wtedy zaczyna być ciężko.55-
Odpowiedz
Identyczną mam sytuację. Też „ciągle pracuje” a co chwile go widzę z jego nową „ekipą”. Zobaczymy jak długo. Są akurat w takim wieku że tylko czekac aż jeden z drugim znajdzie jakąś dupę która zaciąży i wtedy tradycyjnie się taki odetnie od reszty. A wtedy ekipa się rozleci 🙂 I ten chuj sam zostanie wyruchany tak jak wyruchał nas.
41
-
-
Odpowiedz
Nie dla islamizacji Europy.
84 -
Odpowiedz
Ja bym Ci nie odmówił noclegu. W nocy tak bym Cię zerżnął, że byś zapomniała o wszelkich problemach.
83 -
Odpowiedz
Tak już jest. Każdy miał takich przyjaciół. często są tylko, gdy czegoś chcą. Często znikają gdy pojawia się partner. Ale tak już jest. Tak ma każdy.
91 -
Odpowiedz
Muszę Ci powiedzieć, że ta konsolka jest fajna. Miałem kiedyś i byłem, jestem i będę z niej zadowolony. Może dzięki Twojej reklamie, gimbusy zamiast w CS-a, będą grali na tejże konsolce. A ci co minusują to pewnie właśnie gimbusy.
Pozdrawiam.08 -
Odpowiedz
olej suki
20 -
Odpowiedz
To nie były przyjaciółki, ludzie tak siebie często nazywają na wyrost. Patrząc na twoje świrstwo, to pewnie sama sobie te relacje tak nazwałaś a na koleżankach wymusiłaś. Sam miałem hordy kolegów, dla mojej połowicy przeprowadziłem się do innego miasta i zostało kilku, zadzwonią jak coś potrzebują. Mi to pasuje bo jestem introwertykiem, nie muszę się na mieście zatrzymywać co 5 min. na „pitu-pitu” o bzdurach, które mnie najczęściej nie obchodzą.
Koleżanki odpaliły związki na wyższym priorytecie i tyle, pogódź się z tym albo dołuj dalej .. chyba tak lubisz, a one nie.
71 -
Odpowiedz
Mam to samo… Traktowałem zawsze przyjaźń priorytetowo i co? I zostałem sam. 33 lata na karku i nie ma już żadnego przyjaciela/ciółki. Jakie to „miłe” z ich strony… Pozostała tylko jedna przyjaźń – z samotnością… Pozdrawiam Cię.
51 -
Odpowiedz
Zachowałam się jak twoje przyjaciółki i nie żałuję, bo czego? Przyjaźń dziewczyn jest po to, żeby mieć kogoś do spędzania czasu zanim trafi się na swojego partnera. Zakochałam się i teraz mój mąż jest moim przyjacielem, przy okazji kochankiem. Właściwie każda jedna tak robi i nie ma w tym nic złego.
19 -
Odpowiedz
Ta „przyjazń” była w Twojej głowie. Z pewnością żadna z tych dziewczyn nie uważała Cię za przyjaciółkę. I niestety sama siebie krzywdzisz, bo na siłę chcesz relacji z nieodpowiednimi osobami. Spróbuj zapomnieć o tych znajomościach. Możesz poszukać nowych np na jakimś spotted. Opisz mniej więcej kogo byś chciała poznać. Z pewnością to nie jest żaden wstyd i na pewno dużo dziewczyn z chęcią by się z kimś zaprzyjazniło. Oczywiście nie otwieraj się od razu i postaraj sie wyczuć oraz poznać intencje drugiej osoby. Życzę Ci żebyś się więcej nie zawiodła na swoich oczekiwaniach.
51 -
Odpowiedz
Ssij pytona
32-
Odpowiedz
ale z ciebie ścierwo
03
-
Przegrane życie
2018-08-07 20:49Rak płuc wywołany papierosami. Rodzice nałogowi palacze, palenie przy dzieciach w aucie, w domu, przy obiedzie, na spacerze. Wyrok powoli kończący moje życie, chociaż nigdy nie dotknąłem papierosa. Mam 19 lat.
Komentarze do "Przegrane życie"
-
chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
-
Odpowiedz
Wyszogród – miejscowość położona w zachodniej części Mazowsza, bardzo blisko Wyszogrodu płynie rzeka Wisła.
Autorowi chujni przed śmiercią polecam odwiedzić Wyszogród i zrobić zakupy w tamtejszej Biedronce przy ul. Mickiewicza 16. Bo warto 🙂
220-
Odpowiedz
Bylem i zrobilem zakupy w Biedronce.Zakupilem 50 kartonow papierosow i chuj
wam do tego ze pale.00
-
-
Odpowiedz
To żałosne że nawet pod taką chujnią jest ten zjebany komentarz…
211 -
Odpowiedz
życie i tak jest chujowe luz
72 -
Odpowiedz
Młode osoby raczej mają duże szanse. Współczuję.
61 -
Odpowiedz
Tak mi przykro 🙁 Ty nie wybierałeś. Przygotuj się i pogódź z Bogiem. Kiedyś tam się spotkamy i pogaworzymy. A na razie się trzymaj !!!
88 -
Odpowiedz
I to jest chujnia moi mili, a nie wasze wyimaginowane stany depresyjne czy brak dziewczyny. Tylko co na to rodzice? Sami ci zgotowali taki los.
213 -
Odpowiedz
Weź kredyty i chwilówki, przeżyj przygode a im zostaw długi.
360 -
Odpowiedz
Podziękuj rodzicom. Dopilnuj, żeby na nagrobku stało: „Cudownych rodziców mam, lalala”.
20 -
Odpowiedz
O tych kredytach to najlepszy pomysl jaki mogl tu pasc. Niech zdechna od dlugow za to co Ci zrobili!
20 -
Odpowiedz
a przeszczep?
00

Dziękuję Administratorowi za szybkie dodanie mojego tekstu.
już mam kupiłem u Was, dziękuję, a teraz pierdolcie się
chwalisz się, żalisz się czy szukasz akceptacji ?
Dałbym ci plusa, ale zgadzam się tylko połowicznie i nie wiem co zrobić. Więc nic nie zrobię.
Podoba mi sie ta chujnia
Przeczytałem do końca, bo stylem przypomina mi to mojego kumpla, przećpanego strasznie z problemami psychicznymi.
Twoje motto życiowe, to po prostu wybieranie łatwej drogi, łatwizna. Na krótką metę OK, później zaczniesz żałować. Ślub może faktycznie nie jest potrzebny, ale posiadanie dzieci jest niezwykle ważne bo nadaje sens życiu. Twoje życie teraz nie ma sensu.
Małe potrzeby są OK jeśli wynikają ze zdrowego rozsądku. 90% ludzi nie potrzebuje telefonu za 3000zł. Nie rozumiem po co pracują miesiąc by go kupić.
Opisując siebie skupiasz się na pierdołach. Pewnie to jest też cech twojego charakteru. Brak przyjaciół łatwo zrozumieć. Nie jesteś stabilny emocjonalnie, mało wartościowy i trochę depresyjny. Dziewczyna cię zostawiła z tych samych powodów. Teraz jej za to nienawidzisz, poniżasz jej wartość pisząc , że tylko była do seksu.
Ostatnie zdanie miało być śmieszne, nie wyszło po tak długim tekście.
Jaki sens życia, człowieku, życie nie ma sensu, tak samo zdechniesz jak i on, niczego ze sobą nie zabierzesz, ani tych majątków ani tych dzieci, najlepsze lata przelecą jak woda w kranie, jedyna różnica między tobą a nim to tylko to, że on sobie przynajmniej poużywa i wygodnie sobie pożyje a ty się tylko ozapierdalasz na te wszystkie bzdety. Gdzie ta twoja wyjątkowowść i zajebistość że tak nie myślisz jak on – jesteś przecież taki sam jak taki pajączek, mrówka, szczurek, piesek co też całymi dniami zapierdala, szuka nory i organizuje ją, żre, coś zarucha, zapierdala na dzieci i zdycha, gówno z tego wszystkiego mając, tak samo golutki i samiutki będziesz za te pare lat w ziemi i po kilku latach kompletnie zapomniany jak i ten co pojebał te wszystkie wysiłki. O jakim sensie ty mówisz, ty jedna z milionów much i robaków…
Nie byłem sobą w tym związku. Teraz jestem sobą i mam komfort psychiczny. Dlaczego mam się dostosowywać za cenę mojego samopoczucia? Nie jestem uczuciowy a już na pewno nie lubię się wkurwiac.
Znaczy jesteś nudnym, leniwym ćwierć diskobojem. Wróć do rodziców, wybłagaj plejke pod choinkę i nie udawaj dorosłego.
Robisz to co chcesz i na całą resztę masz wyjebkę. Szanuję w chuj. Piję Twoje zdrowie Ziomuś.
Poszedłem do pracy, myślę zarobię – kupię sprzęt.
Zarobiłem – teraz mi szkoda kasy na ten sprzęt.
To jest dopiero masakra
Gdybyś został poczęty z koszernego łona to nie miałbyś problemów z nerwicą i byłbyś szczęśliwym człowiekiem a tak cierp męki i traw się we własnym sosie.
Dzięki za ten wpis autorze, już myślałem że tylko ja mam takie „dziwaczne” podejście do życia, a tu proszę, jest nas więcej. Pocieszające…
Diagnoza: socjopata. I pierdole to .
No i brawo ziomek, staram sie miec podobne podejscie. Co prawda bardzo mi zycie utrudniaja problemy zdrowotne, ale chuj moze jakos bedzie. A jak nie bedzie to tez pierdole, najwyzej umre albo sam sie zajebe jak nie bedzie sie dalo wytrzymac.
Przykre jest to że ciągle coś „pierdolisz”, masz innych za gówno, albo jeździsz po byłej partnerce, która nie powinna cię już za bardzo obchodzić (sam twierdzisz że masz w dupie ludzi, więc jak to w końcu jest?). Poczytaj sobie książkę „Filozofia f*ck it, czyli jak osiągnąć spokój ducha”.
Big Lebowski?
Dobre nastawienie, mam podobne, ale ja jednak lubie sobie poruchac, wiec tego nie odpuszczam.
Autor: żebyście wiedzieli ile ja się musiałem nawkurwiać w życiu, w robocie, w związku, w szkole, w domu to nie dziwilibyście mi się. Stąd mam nerwicę. Pierdolę wysokie zarobki, bogactwo, sukces, akceptację, wymagania. Te wszystkie jebane społeczne normy. Wymyślono pojęcie przegrywa – w tym problem że taka osoba daje sobie to wmówić i to jest problem. Nie ma czegoś takiego. Trzeba być ponad to wszystko. Ja mam zainteresowania i to jest dla mnie jakiś sens. Nie wyobrażam sobie użerania się z żoną, nie lubię bachorów, kredytów i życia pod presją. Nie jestem degeneratem, jestem wolny. Poczytajcie Przebudzenie Anthonny’ego de Mello. Ambicje i narzucane normy są przyczyną waszego nieszczęścia. Przejrzyjcie na oczy. Nie róbcie tak jak wszyscy tylko z tego względu że nie wiecie jak robić inaczej. Macie roboty w korporacji, chujowego szefa, zdradzające żony, bezczelne dzieci, kredyt i co teraz kurwa? Ja pojadę do Amazonii wyciągać za ogon z bagna jebane anakondy, wejdę na jakiś kilkutysięcznik, pojadę nad morze łowić dorsze. I nie, nie będę myślał że powinienem siedzieć w domu po robocie z bandą bachorów i wkurwiającą żoną.
Rozumiem, że z tego napełniania znajomej nie będzie biednych dzieci, które będą musiały mówić ci tato. Taki hipisowski styl życia może być OK, ale do pewnego czasu. Potem trzeba się poderwać i zakończyć wegetację. Po co? „Nie wiem kurwa, jebać to”, tak trzeba
Owszem, biednych dzieci nie będzie. Jak to „tak trzeba” bo co jeśli nie?
jakbyś był mną xd serio oprócz house nie lubie tej muzyki tyko hh glownie z usa w pada w ucho , i zamiast irlandi i owiec wstawiłbym jakis dom w srodku lasu na stawem albo jeziorem z dala od ludzi. pierdol co ludzie mówiom zawsze bedą ci wpychac to co oni osobiscie wola , bo maja za mały mózg żeby wpaść na to , że nie wszyscy są tacy sami .
Ja też kocham Irlandię, deszcz, zielone wyspy i mogłabym tam umrzeć, nawet nie mają pojęcia jakie szczęście maja ci co tam żyją. Nam niestety przyszło zdychać w zawszonej polszy :/