Boli mnie, że mam problem, by cieszyć się życiem – tym, co dostaję każdego dnia. Ciągle się czymś przejmuję, szukam akceptacji innych, znaków sympatii, powstrzymuję się przed robieniem spontanicznych rzeczy. Pojawia się we mnie bunt na myśl o tym, że blokuję swój potencjał z powodu jakiegoś tam beznadziejnego lęku. Kiedy się tego nauczyłem? Kiedy nieświadome uwierzyłem komuś, że lepiej siedzieć cicho i nie ryzykować? Kto to był i jaki miał w tym cel? Pewnie w drodze do dorosłości przekręciłem znaczenie zdrowego poziomu strachu i wyhodowałem sobie pasożyta, który żeruje na mojej radości z życia.
Wzrost
2018-09-02 20:21No witam, witam wszystkich. Powiem tak, wkurwia mnie mój wzrost, mam 38 lat, 203 cm wzrostu, ważę 78 kg. Upokarzające jest to, że od wielu lat nie mogę przytyć, chodź większość moich rówieśników ma już zdecydowaną nadwagę. Ja natomiast wyglądam jak jakiś zombie, haha mało tego, ostatnio szwagierce meble składałem, jak podniosłem karton z częściami, to się z nim do tyłu wywróciłem. Pomyślicie że jestem chory, może mam zanik mięśni,anoreksje, nowotwór? Nic z tych rzeczy, od zawsze taki byłem. A jeśli masz kompleksy, z powodu swojego niskiego wzrostu, to nie, nie chcesz być wysoki, nic fajnego, ubrań sobie ładnych nie kupisz, niskie ciśnienie, co za tym idzie, problemy z sercem mam, wyglądam jak 100 nieszczęść.
Komentarze do "Wzrost"
-
chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
-
Odpowiedz
Wpierdalaj konserwy wysoko kaloryczne z chlebem, gainery pij, 150 zeta 6kg pierwszy lepszy gainer, kup tec bcca i kreatyna w kapsulkach, wpierdalaj to miedzy posiłkami dnia, i przed snem. Pol roku 15 kg nabierzesz
162 -
Odpowiedz
A masz wielkiego chuja ?
240 -
Odpowiedz
Zupełnie się tym nie przejmuj!!!! Zarówno ja, jak i wszystkie moje koleżanki, wolimy szczupłego WYSOKIEGO mężczyznę, niż kurdupla poniżej 180 cm. Nie ma nic bardziej obleśnego niż przypakowany karzeł ze wzrostem poniżej 180 cm!!!! I gwarantuje ci, że to jest zdanie wszystkich kobiet. Facet poniżej 180 cm to namiastka mężczyzny i kobiety takich „facetów” w ogóle nie postrzegają jako mężczyzn. Wzrost u mężczyzny to podstawa i karakany poniżej 180 cm są żałosne; ich miejsce jest w cyrku, tam karzełki mogą fikać koziołki. Do tego jedynie nadają się niscy „faceci”.
1352-
Odpowiedz
to ciekawe, bo średni wzrost u facetów to 178 cm, żyrafo.
131-
Odpowiedz
Facet o wzroście 178 cm to żaden facet, tylko marniutka namiastka mężczyzny.
Gdy idę z mężczyzną to chcę czuć, że idę z mężczyzną, a nie z młodszym bratem lub nastoletnim chłopczykiem. Sorry panowie – ma panie wolimy prawdziwych mężczyzn, a nie śmieszne namiastki. A prawdziwi mężczyźni zaczynają się od 185 cm.221
-
-
Odpowiedz
Marna prowokacja, chuj ci w dupe.
181 -
Odpowiedz
nie podszywaj się pod kobietę stulejo
130 -
Odpowiedz
O ty szpulo wredna, umrzyj
112 -
Odpowiedz
Spora ilość łapek w dół świadczy o absolutnym braku poczucia humoru. Szczególnie u karakanów, kurdupli i karzełków, hahaha.
816 -
Odpowiedz
Chciałem napisać to samo, ale nie w stylu obleśnej, zapiździałej kurwy.
130 -
Odpowiedz
Ci „mężczyzni” 186cm-200 z 75-85kg to pizdusie, a wy za to jestescie male i grube, niżej niz 170cm i 68kg kto was niby chce brać? Haha.
130 -
Odpowiedz
Za to co powiedziałaś naplułbym ci w ryj tępa idiotko! Jeśli dla Ciebie ktoś kto ma 173 cm wzrostu jest niski to znaczy że jesteś żałosną kurwą, która patrzy tylko na wygląd i wzrost
Kolejne tępe i powierzchowne kurwsiko, nienawidzę takich tępych szmat. Spierdalaj do Chin jak Ci nie pasuje wzrost większości Polaków głupia kurwo! Tam na pewno znajdziesz samych „wysokich”173-
Odpowiedz
Wchodzenie na portal o nazwie CHUJNIA.pl i nazywanie wszystkich ludzi poniżej 180cm karakanami – iście rynsztokowe poczucie humoru. Dno i metr mułu. Idź się zajeb czy coś.
101-
Odpowiedz
Iście
00
-
-
Odpowiedz
173 cm to karzeł. Rozmiarówka chłopięca kończy się na 174 centymetrach. Jak mogę poważnie brać takiego kieszonkowego facecika o wzroście 173 cm? To nie jest facet, to chłopczyk, kompletnie dla mnie – i dla wszystkich kobiet, zaręczam – nieatrakcyjny, a wręcz odpychający. 173 cm to może mieć mój nastoletni synek, a nie atrakcyjny mężczyzna.
618-
Odpowiedz
To dziwne, mam ok. 170 (nawet nie mierzę bo po chuj) i na powodzenie nie narzekam i nigdy nie narzekałem. Liczy się ogólna aparycja (sylwetka, waga, twarz, zadbana skóra, fryzura etc.), umiejętność doboru ubrań do wzrostu i masy, no i przede wszystkim wygadanie, poczucie humoru, pewność siebie. Chuj Ci w dupe.
164-
Odpowiedz
Chłopie wejdź do pokoju pełnego kobiet. Ty i koleś 190 cm. Nie istniejesz, po prostu przestajesz istnieć w ułamku sekundy! I żadna „ogólna aparycja”, „zadbana skóra”, umiejętność doboru ubrań tego nie zmieni!!!! Wygadanie, poczucie humoru???? Nawet nie zdążysz tego zaprezentować, bo w ułamku sekundy już płyniesz z główki kobiety, kiedy widzi obok ciebie 190 cm samca.
29 -
Odpowiedz
Masz kompleksy, dlatego Ty nie istniejesz, a ja tak. Kobiety widzą kompleksy, a Ty je masz skoro tak piszesz. Koleś 190 zrobi dobre wrażenie na krótką metę (o ile nie jest wychudzony albo wyliniały albo spasiony), spali się na pierwszej wymianie zdań. No chyba, że chodzi o wyrywanie lachonów, ale te są gówno warte i szkoda czasu.
20 -
Odpowiedz
nastepny karakan,i do tego pedzio
01
-
-
Odpowiedz
Dokładnie, co to jest 173 centymetry??? To jest śmiech na sali. Idz kolego do odzieżowego kupić spodnie i powiedz pani, że masz 173 – odeśle cię na dział dziecięcy, bo 173 cm to rozmiarówka chłopięca. Ciekawa jestem jak taki krasnal wchodzi na stołek barowy? Chyba po drabinie. Obrzydliwi są dla mnie tacy niscy „faceci”; gdy widzę te krótkie rączki i krótkie nóżki to po prostu cofa mnie. Mężczyzna musi być wysoki by być atrakcyjny, 173 cm to sorry batory – karzełek, kompletnie nieatrakcyjny i aseksualny dla mnie i dla każdej innej kobiety.
59
-
-
Odpowiedz
Niestety 173 to rozmiar dobry dla dziecka. To ma niby być wysoki? Dobry żart. Jak założę nieco wyższy obcas to będę z takim chłopaczkiem równa. Serio tak ma wyglądać mężczyzna? Jak karzełek? 173 to bardzo przeciętny wzrost, dla mnie i z tego co rozmawiałam z koleżankami – zupełnie nie do zaakceptowania. Nie potrafiłabym traktować takiego karakana poważnie, przecież tyle wzrostu to może mieć niewyrośnięty gimnazjalista. Mężczyzna powinien być wyższy i to o conajmniej 10 cm!!!!!! Nie chcę cię urazić, ale 173 cm chłopczyk jest dla mnie odrażający – to zdecydowanie nie jest atrakcyjny mężczyzna.
26 -
Odpowiedz
Dość długo przebywałem na różnych forach dla kobiet i powiem Ci jedno – im to wisi co „jakiś anonimek” o nich sądzi, szczególnie tym które mają mężów.
Jak Cię rażą preferencje niektórych kobiet to nie czytaj ich, odejdź od tego, zajmij się sobą, bo co do „odpowiedniego partnera” jest u nich wiele kryteriów, dla niektórych jest
to np poziom intelektualny.
Jak czytasz takie odpowiedzi jak ta powyżej to nie podwyższa Ci się samoocena, a kobiety facetów z niską samooceną wyczuwają na kilometr i raczej nie mają takimi zainteresowania.
Tak się składa że ja potrafię dyskutować z babami. Spośród dziesiątek obraźliwych wpisów na ich przykładowy troll-temat to akurat mój budzi u nich największe zainteresowanie (i staram się oczywiście nie obrażać). Widzisz jaki jestem skuteczny?
I w ogóle, więcej szacunku w stosunku do nich to może Ci któraś udostępni swoją kuciapkę00
-
-
Odpowiedz
niscy faceci dislajkują ale to fakt od 180 zaczyna sie chłop (oczywiście też dla długonogiej kobiety a nie kurduplowej ala nużki jak u kaczuszki 140wzrostu)
310 -
Odpowiedz
Jesteś żałosna. Serio.
81 -
Odpowiedz
Chuj ci w plecy.
71 -
Odpowiedz
zrób sobie minetę sama. czuwaj
71
-
-
Odpowiedz
Kradnij krokodyle, pij whiskey, szczaj do zlewu w socjalnym. Mnie stać na wszystko. Ty…, wal konia. Widzę, że tak robita, bo gdzie kobita? Elo stuleje, ja se whiskey chleje, później wchodzę w kobite, jak już jest wypite. Co? Mi zazdrościta, bo konia walita? Nie stać was na whiskey, zbieraj w lesie syski.
64 -
Odpowiedz
Zalecam testosteron
71 -
Odpowiedz
Ja co prawda nie mam problemów ze wzrostem ale budowa ciała to totalny koszmar. Praktycznie każdy facet w moim wieku jest silniejszy ode mnie. I każdy mi pierdoli, że to przez moje „lenistwo”, a to jest wina genów. Dowodem na to że to przez geny, jest to że 98% osób w moim wieku jest silniejsza ode mnie, choć prowadzą prawie identyczny tryb życia. Leniwy co prawda trochę jestem, ale od czasu do czasu pojeżdżę na rowerze, okazjonalnie pójdę na siłownię poćwiczyć i tak od kilku lat. Raczej nie wejdzie Twoja chujnia na główną, ale wypowiedzieć nie szkodzi. Pozdrawiam.
14 -
Odpowiedz
A czy chuja masz 20,3 cm czy dłuższego?
120 -
Odpowiedz
Bo ja np mam 175 cm i chuja 17,5
81 -
Odpowiedz
Niski źle, wysoki źle, gruby źle, chudy źle kurwa jak żyć. Ja za to niski jestem poniżej 175 i też jest do dupy.
64 -
Odpowiedz
Ruchaj cichodajki z Filmowki kazdego jasnego dnia!
41 -
Odpowiedz
Spierdalaj pizdo.
33 -
Odpowiedz
Mam niskie ciśnienie i jestem niska, więc nie pierdol.
41 -
Odpowiedz
Co ty pierdolisz gościu, jesteś wielki i wszyscy mogą ci naskoczyć, pozazdrościć ci. Przypakuj jeszcze jak się da, a jak nie to przynajmniej jakiś sport uprawiaj, bądź aktywny a nabierzesz krzepy i zręczności – chodzenie po górach, pływanie, jazda na rowerze, bieganie, będzie po tobie widać. Mógłbyś być koszykarzem, siatkarzem (w tym drugim Polacy niejednokrotnie w przeciwieństwie do piłki nożnej odnoszą sukcesy, a nowych na pewno szukają). Jesteś chudy? Mam Talent, cyrki, kabarety, programy tv i filmy na pewno poszukują charakterystycznych osobowości pokroju Slandermana (w Lublinie np. odbywa się co roku coś takiego jak Carnaval Sztukmistrzów, wygoogluj sobie). A że jesteś chory? Nawet jeśli, to dużo ludzi choruje i jakoś sobie radzi. Nie ma sensu mantrować jak wielkim jestem zjebem, bo nawet gdyby tak było, to od tego sytuacja ci się na pewno nie poprawi.
71 -
Odpowiedz
Nie rozumiem problemu. Napierdalaj tony żarcia, ryżu z kurczakiem i rusz swoją chudą dupę na siłownie. Jak przykoksujesz to nie będzie się mógł odpędzić od panienek. Nie jeden tutaj karzeł chciałby mieć taki wzrost.
61-
Odpowiedz
Chuj ci w dupę płazińcu
01
-
-
Odpowiedz
Ja mam 188 cm i ważę 120 kilo. Chciałbym mieć twoje problemy. Ni chuja schudnąć nie umiem.
30-
Odpowiedz
Bo jesteś zwykłą łajzą.
02
-
-
Odpowiedz
Zrób z tego zagadnienie, fajfusie.
00 -
Odpowiedz
Jestem ananasem, u nas w Ananasowym Królestwie wszyscy wyglądamy tak samo, i żyjemy sobie w szczęśliwości pod okiem naszego Przywódcy.
00 -
Odpowiedz
Przypominam wam drogie panie że u faceta liczy się siła i wzrost 180 cm a nie 2 metry i słabość
00 -
Odpowiedz
A wy mężczyźni wolicie niskie czy mniejsze kobiety mieć pod swoimi skrzydlami, liczę na odpowiedź 🙂
00
Pryszcze, grudki, blackheady – tak na nie wołają, a powinni „Depresja, szpecenie, gówno na twarzy”
2018-09-02 20:21Na mojej twarzy wyliczyłem dzisiaj dokładnie 64 pryszczy. O plecach nawet nie wspomne, wyjebane na całe barki, na klatce – już dochodzi nawet do nóg. A najlepsze jest to, że ten wymysł diabła praktycznie nigdy nie schodzi bo gdy znika jeden pojawiają się dwa. Chcecie dowiedzieć się czego próbowałem? To zapraszam do lektury. Z trądzikiem walczę około 5 lat, mam w tej chwili 16 lat – przez 2 lata postanowiłem zastosować kurację antytrądzikową. Co mam na myśli kurację? To znaczy te czynności, które niby miałyby mi pomóc – niby. Na pierwszy ogień, mycie twarzy 2 razy dziennie mydłem od trądziku (bez zapachowe, bez koloru, naturalne), jedzenie warzyw, owoców, picie w chuj wody, nie dotykanie twarzy, zmiana pościeli co 3 dni, unikanie słodyczy (ograniczyłem do zera, tak samo slodkie napoje, chipsy, fast foody i inne złe rzeczy) oraz nie wyciskanie pryszczy chociaż z moich eksperymentów na tym wynikało, że więcej było pryszczy gdy ich nie wyciskałem. Powiem wam tak, po 3 miesiącach nic się nie zmieniło – nie no zmieniło się, bo najebało następnych pryszczy. Z tą samą techniką, poszedłem do dermatologa i zalecił mi klindacinte, i tetrarysal (antybiotyk) – kochałem ten antybiotyk do czasu kiedy przestalem go brać, bez brania antybiotyków po prostu same się pojawiały. Potem, postanowiłem, że pójdę do następnego dermatologa – przepisał mi sam jakiś kurwa smar na rano i wieczorem, nie dość, że tego gówna było mało i kończyło się w 10 dni, to jeszcze powiedział mi, że nie mogę brać antybiotyków bo mam jakąś inną budowę pryszczy, i chuj ciągle to samo.
Brałem też benzacne, pomogło po 3 miesiącach – lekko, mam na myśli, że nadal było od chuja ale się poprawiło. Wiecie co? Chciałbym sobie teraz przewiercić wiertarką całą twarz od tych pryszczy i je wyjąć własnymi rękami żeby kurwa nie wracały. Muszę to jakoś przeczekać, czy coś. Napiszę tutaj za 5 lat – zapamiętajcie mnie jako gościa od trądziku z 2018. Życzę wszystkim z trądzikiem, żeby wam znikła ta chujnia na twarzy. Pozdro.
Komentarze do "Pryszcze, grudki, blackheady – tak na nie wołają, a powinni „Depresja, szpecenie, gówno na twarzy”"
-
chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
-
Odpowiedz
Kradnij krokodyle, pij whiskey, szczaj do zlewu w socjalnym. Mnie stać na wszystko. Ty…, wal konia. Widzę, że tak robita, bo gdzie kobita? Elo stuleje, ja se whiskey chleje, później wchodzę w kobite, jak już jest wypite. Co? Mi zazdrościta, bo konia walita? Nie stać was na whiskey, zbieraj w lesie syski.
17 -
Odpowiedz
No niestety, Twój problem to hormony. Musisz przeczekać ten wiek, znałam wieluuu takich jak Ty a dziś w wieku 20-kilku lat każdy z nich wygląda normalnie.
Zrób badania na poziom hormonów, jezeli któreś wyjdą źle to dostaniesz leki i powinno się polepszyć. I jedz cynk w tabletkach, jest na receptę ZINCAS FORTE., działa41 -
Odpowiedz
W liceum miałem kolegę, który miał nadprzeciętnie parchatą facjatę, bo, uwaga, był uczulony na własny pot. Nie wiem czy coś się z tym dało zrobić.
Sam też miałem ryj i plecy szpetne od pryszczy, ale jakoś w wieku 19 lat po antybiotykach i rocznym smarowaniu ryja, jeśli dobrze pamiętam, żelem scironen, zniknęło 90% parchów, a z biegiem lat samoistnie 100%. Także spokojnie, raczej jeszcze będziesz świecił nieskazitelną gębą.30 -
Odpowiedz
Mam to samo jak koledzy w gimnazjum dojrzewali i obrastali w 'pepperoni’ to miałem z nich beke teraz mam 23 lata i od dwóch lat walcze z tym gownem. Bieganie po dermatologach w czym już twarzy nie smarowlem, niektóre środki pomagały ale chwilowo bądź też powodowały jeszcze gorszy stan jak np.wysuszony naskórek który odchodził jak szalony a twarz po tym robiła sie czerwona jak u alkoholika (pomimo że jestem abstynentem). Diet też próbowałem ograniczanie/zwiększanie wysiłku fizycznego i do tej pory nic nie przyniosło efektu
Chujnia i śrut
Ps. Ja za to mam ochotę pojeździć twarzą po asfalcie31 -
Odpowiedz
Nie czytałem całego bo nie mam czasu ,ale łączę się w bólu. Leki od dermatologa to chujnia do kwadratu ,jak przestaniesz łykać to po miesiącu problem wraca. Weź się smaruj czosnkiem i cytryną (jak wychodzisz do ludzi to daruj sobie czosnek) i łykaj dużą dawkę cynku dla lepszego efektu. Smaruj się 3 razy dziennie jak tylko czujesz że skóra twarzy jest tłusta, no i często myj twarz mydłem. Działa to zajebiście i mi pomoga. Tylko trzeba to robić systematycznie do końca naszych pryszczatych dni, ale lepsze to niż antybiotyki i isotrypina czy jak to się tam piszę. Pozdro.
20 -
Odpowiedz
Izotek.
61 -
Odpowiedz
Polecam izotretynoina,poczytaj sobie.Sam brałem i mam spokój,tylko nie wiem czy nie jesteś na to za młody.
41-
Odpowiedz
Też polecam, miałem katastrofę na twarzy. Co prawda z początku jest ciężko i walka może być długa (ja miałem poprawę dopiero po 4-6 miesiącach), ale od końca kuracji minęło z 6 lat, a na twarzy zostały tylko drobne ślady, pryszczy zero. Jak masz kiepską sytuację, to pewnie Ci to przepiszą, mi dali jak miałem 13-14 lat, tylko musisz koniecznie powiedzieć, że nic innego nie działało.
00 -
Odpowiedz
Izotetrynoina to największy shit jaki brałam, włosy mi po niej wypadały garściami, nie polecam.
00 -
Odpowiedz
Izotetrynoina ma za dużo skutków ubocznych, nie bierz jej. Z resztą i tak gdy tylko ją odstawisz problem nawróci.
10
-
-
Odpowiedz
mi Izotec wszystko wyniszczył i na razie się trzyma czysta skora po 2tg odstawieniu zobaczymy ile… Duac żel też był zarąbisty do 0 zmiótł to dziadostwo ale obydwa na recepte
60 -
Odpowiedz
tylko izotretynoina
20 -
Odpowiedz
niech ci doktor przepisze takie tabletki na lirere 'a’ niepamietam nazwy bedziesz je brac chyba orawie przez caly rok rfekty uboczne to krawienie z nosa sucha skora wypadanie albo porost wlosuw
30-
Odpowiedz
Axotret.
Jednak żaden generyk nie działa tak dobrze, jak oryginał- Roaccutane firmy Roche.
Dawno już wycofany z rynku. Jednak ja, stara dziadòwa, miałam jeszcze tę łaskę doświadczyć jego działania na własnej mordzie.
Na czas brania (8 lat) morda i wogòle skóra całego ciała, była jak pergamin i alabaster. Nie mogłam się opędzić od natrętnych adoratorów.
Jednak po odstawieniu problem ( przetluszczajacy się ryj i rozszerzone pory) wrócił. Choć już nie w takim nasileniu, jak to było wcześniej. Nie pocieszę Cię, koleś.
Ja z tym dziadostwem walczę w ogólnym rozrachunku od 11, do 34 r.ż…. 23 lata. I końca nie widać. Choć ja to pizzy na ryju nigdy nie miałam, tylko, jak już wspomniałam, inne dolegliwosci. Cera problematyczna ma ta tendencję, żeby się utrzymywać całe życie.10 -
Odpowiedz
Te tabletki to antybus.
00
-
-
Odpowiedz
Jak byłem w twoim wieku, też tak miałem, cały ryj wyjebany w tych pryszczach. Ale moja matka mi te pryszcze wyciskała, co z tego że bolało, na siłę mnie łapała, i wyciskała. Teraz mam twarz gładką jak jedwab, ani jednej blizny. Dlatego wyciskaj, zobaczysz będzie lepiej.
55 -
Odpowiedz
Głowa do góry. Ja zacząłem mieć trądzik kiedy miałem 13 lat i ciągnął się tak aż do 16-17 lat. Twarz miałem jak planetę z tysiącami wulkanów. Nie mogłem dotknąć twarzy gdziekolwiek, bo bolało. Na szczęście po paru latach samo przeszło.
13 -
Odpowiedz
Idz na kurwy. Po prostu na kurwy. Im bez roznicy z kim sec uprawiaja. Wazna jest kasa. Normalna laska raczej sie nie zgodzi na sex jesli az taki masz problem.
81 -
Odpowiedz
Izotek
11 -
Odpowiedz
Myj ryj soda oczyszczoną, wyciskaj syfy i woda utleniona je napierdalaj i uwazaj na oczy, zacznij od ryja a potem z ta reszta podobnie jak na ryju zadziała.
34 -
Odpowiedz
Uderzaj chłopie do dobrego dermatologa i zacznij kurację izotretynoiną. Poczytaj o tym w necie, nie przejmuj się skutkami ubocznymi, które na pierwszy rzut oka wydają się straszne – u mnie praktycznie żadne nie wystąpiły, u wielu innych osób, które znam i stosują/stosowały – też nic. A nawet jeśli, dla takiego efektu, jaki można osiągnąć po kuracji tym czymś – warto się przemęczyć. Działaj! Trzymam kciuki.
23 -
Odpowiedz
Cholera, mam to samo i za chuja nie da sie tego pozbyć, w moim przypadku nie jest aż tak źle ale codziennie kilka nowych mam na mordzie, samoocena leci na łeb na szyję. Wszyscy wokół mnie żrą kebsy popijając coca colą, jarają szlugi i mają mordy jak z reklamy. Ja z tym walcze także 5 lat(20) i z doświadczenia ci powiem ze pomaga picie soków, ale świeżych, z sokowirówki. Najlepiej sok z buraków, oczyszcza wątrobę. No i wpierdalaj warzywa, te mrożone też, daktyle, orzechy ziemne, ryby, rodzynki, żadnego pieczywa i ostrych rzeczy. I nie ma, że boli bo w 3 miesiące nie wyleczysz.
30 -
Odpowiedz
Nie żryj tyle chipsów, pizzy i hamburgerów to ci pryszcze znikną.
26 -
Odpowiedz
Może spróbuj naturalnych olejów, które nie działają zapychająco, a wyrównują poziom sebum? Wbrew pozorom skóra trądzikowa potrzebuje nawilżenia, a niektóre oleje działają antybakteryjnie i dobrze oczyszczają skórę, do tego nie są drogie i nie zawierają żadnego chemicznego syfu. Polecam olej jojoba, z czarnuszki, olej tamanu. Nakładaj na umytą skórę na noc i nie bój się, nie zaczniesz od tego świecić 🙂
11 -
Odpowiedz
I pamiętaj byś nie zamykał się na świat tylko dlatego, że masz problematyczną skórę. Uwierz mi, to przejdzie, a czasu nie cofniesz i szkoda by było, gdybyś na starość żałował, że się ograniczałeś przez jakieś wypryski na ciele. Mój facet miał spory trądzik, ale jego jego osobowość przyćmiewała problemy skórne i nikt nawet nie zwracał na nie uwagi. Bądź silny!
52 -
Odpowiedz
Ja byłam u świetnego dermatologa. Dał na początek leki, a potem taki roztwór do zrobienia w aptece. Mi jak i wielu ludziom ten dermatolog pomógł i polecam to każdemu. Jeśli jesteś zainteresowany, to mogę dać namiar na niego – uprzedzam, lekarz jest w zachodniopomorskim.
10 -
Odpowiedz
Beałem kiedyś silny antybiotyk – Roaccutane. „Pomagał”, ale niszczył wątrobę i ostro wysuszał mordę. Przestałem, bo skończyłbym bez wątroby, a pić też trzeba było…
Sluchaj, w wieku 34 lat z ryja już dawno poschodziło, ale czasem są problemy na plecach, barkach, ramionach.
NAJLEPSZE, co natura ci dała, to SŁOŃCE. Opalaj się latem, a zimą kilka razy zastąp je sztucznymi lampami na solarce. Wiem, co mówię. Pzdr.32-
Odpowiedz
To ja. Dziadowa 34 l. od wyższego komentarza o Roaccutane. Zabawny zbieg okoliczności. Haha. Tylko my, stare dziady pamiętamy ten prawilny chemioterapeutyk.
30
-
-
Odpowiedz
Rozumiem, że „Dzień Kojota” oglądałeś?
10 -
Odpowiedz
Polewaj twarz kwasem siarkowym. Pryszcze zejdą i wszystko inne też. Polecam.
72 -
Odpowiedz
Polecam izotek. Uratował mi zycie. Biore go od pol roku i moje wysyfione plecy w koncu sa normalne i sie nie wstydzę! Podobno jak skoncze kuracje to juz nigdy nie bede miec syfow chyba ze przed okresem wyskoczy mi 1 gora 2. Nie uzalaj sie nad sobą tylko lec po izotek. Dziwie sie ze do tej pory zaden dermatolog ci go nie przepisal
00-
Odpowiedz
Nie ciesz się przedwcześnie. Mnie po każdej z 8 kuracji wracało.
00
-
-
Odpowiedz
Żadne maści nie pomogą. Musisz zrezygnować z glutenu, nabiału i słodyczy. Aż tyle i tylko tyle. A twarz możesz myć nawet samą wodą, to bez znaczenia.
01 -
Odpowiedz
Broda! Zapuść wielką, czarną brodę! Problem zniknie w brodzie. Brodacze są w modzie. Nie opędzisz się od lasek..
20 -
Odpowiedz
Przyjmuj spust na twarz i wcieraj go sobie oraz połykaj.
20 -
Odpowiedz
Sluchaj koleżko. Jestem co prawda kobietą i nie miałam aż tak dużego problemu z trądzikiem, no ale średnio raz na tydzień wyskakiwały mi podskórne, bolące gule które uprzykrzały mi życie. Mój problem rozwiązał się, bo znalazłam faceta i zaczęłam stosować antykoncepcję. Spytaj swojego lekarza o skierowanie na poziomy androgenów, preparaty hormonalne to jest to, co może ci pomóc!
20 -
Odpowiedz
Izokotek
10 -
Odpowiedz
Jakbym czytała swoją trądzikową historię… Generalnie, to olej dermatologa i wybierz się do endokrynologa, bo pewnie masz problemy hormonalne. Mi wyszło, że mam PCOS, co powoduje m.in. syfy na ryju (z Twojej wypowiedzi wychodzi na to, że jesteś mężczyzną, więc PCOS Ci nie grozi) i dopiero po 2 latach brania odpowiednich tabletek trądzik mi zniknął. Oczywiście nie zniknął na dobre, bo gdy tylko mam tygodniową przerwę od tabletek to parę syfów mi wyskakuje, ale to i tak NIC w porównaniu do katastrofy sprzed kilku lat. W każdym razie życzę Ci powodzenia i wytrwałości w walce z tym gównem
00 -
Odpowiedz
Jestem ananasem, u nas w Ananasowym Królestwie wszyscy mają piękną, twardą, ananasową skórę.
10 -
Odpowiedz
Jedyne co mogę Ci polecić – dr Ambroziak z Warszawy. Program „Życie bez wstydu” widziałam jak chłopak w wieku 25 lat miał takie pryszcze,że szok!! Lekarz pomógł mu,aż go nie poznałam! Może drogo,cennik jest do wglądu…ale na pewno warto!
00 -
Odpowiedz
Dermatolog nie pomoze i inni cośtamlodzy tez bo maja leczyc a nie wyleczyć. dam ci rade, ktoranwszyscy tu wysmieja. zacznij prawdziwe zdrowe odżywianie ale nie takie co kazdy powtarza, ze jest jest zdrowe. Nie jedz weglowodanow, w tym cukrow. Na początku będzie bardzo ciężko bo one bardzo uzależniaja ale dasz rade. Wiec nie jesz chleba, makaronu, kasz, ryzu i slodkich owocow. jesz tylko warzywa gotowane bez kukurydzy, groszku, gotowanych burakow i marchwi. Mieso tylko gotowane, zadnych smazonych schabowych czy mielonych. bedzie trudno ale jak wytrwasz to bedziesz szczesliwy a reszta bydla niech zre te trucizne;)
00 -
Odpowiedz
Stosuj Aknenormin przez pół roku i zobaczysz, że to gówno zniknie, tylko wcześniej zbadaj nerki, czy są ok.
00 -
Odpowiedz
Miałem podobnie, pomogły dopiero retinoidy (izotretynoina). Lek to Aknenormin i jeszcze jakiś drugi, tańszy. 2 miesiące brania i 80% syfow zniknęła, a reszta była ładnie przyschnieta. No i to chyba jedyny skutek uboczny, strasznie wysusza skórę na twarzy i usta, koniecznie pomadkę trzeba kupic. Życzę powodzenia.
00 -
Odpowiedz
Polecam zel DIFFERIN. Jest na recepte. Dziala zluszczajaco i przeciwzapalnie.
00 -
Odpowiedz
Jak tam ziomek? W 2020 bez zmian?
00
Rady starszych
2018-09-02 20:19Wiecie co? Denerwuje mnie to, że starsi ludzie z rodzinki są pierwsi do udzielania rad i paradoksalnie te rady skutkują potem zrujnowaniem życia młodego człowieka. Jest tak dlatego, że realia, w których żyli nasi rodzice i dziadkowie były różne od realiow współczesnych. To się nie sprawdza i ich rady nie mają zastosowania w obecnych realiach. Tak jak nasze rady być może nie będą dobre dla kolejnego pokolenia. Weźmy np. pójście na studia, które i ja niestety ukończyłem. Prawie wszyscy rodzice i dziadkowie namawiają swoje dzieci i wnuki do pójścia na studia. Powtarzają im, że jak masz ten papier to jesteś kimś i bez papierka ani rusz, a powtarzają to dlatego, że w czasach, gdy oni dorastali to studia to było coś. Obecnie jest to tylko strata czasu, który możnaby poświęcić na tysiące bardziej produktywnych zajęć. Ja sam uważam, że pięć lat zmarnowałem, a może gdybym przez te pięć lat podjął inne działania i zaczął już karierę i rozwój to teraz już byłbym tam, gdzie będę dopiero za kilka lat, bo wszystko się opóźniło przez studia. Poza tym one jedynie przeszkadzają, bo pracodawcom, czy ludziom w firmie którzy są wyżej nie po nosie jest, że ktoś jest lepiej wykształcony od nich i widzą potencjalne zagrożenie. Dochodzi jeszcze to, że przez te lata możnaby się nauczyć czegoś lepszego i praktyczniejszego no i te wszystkie komentarze prostaków, ktorzy nabijają się z „magistrów” i wcale nie mówię, że nie ma w tym krzty racji, bo studia nie uczą często niczego praktycznego (oczywiście nie dotyczy to wszystkich kierunkow) oni te komentarze rzucają, bo są zakompleksieni, niewykształceni i często mają ból dupy o brak tego papierka, bo normalny człowiek wie, że studia nie muszą iść w parze z wiedzą, inteligencją i umiejętnościami, ale nie będzie pierdolił takich tekstów i ubliżał innych. Często z tych magistrów śmieją się ludzie po odsiadkach, kuratorach, którzy jechali na samych palach i kiblowali w zawodowce bo nie daliby rady z dalsza droga edukacji. I tacy ludzie są jeszcze bardziej godni pogardy niż leworęczni magistrowie. Bo nic nie skończyli dlatego, że by to ich przerosło, a teraz z żalu się wyżywają na tych co mają papierek, którego brak nie dajew głębi serca spokoju tym ublizajacym. Inne rzeczy które mnie rozwalają to rady babci i dziadkow. Też mają najwięcej do powiedzenia i tutaj już nie przetłumaczysz, bo upór starczy jest nie do przebicia. I tak ja wysłuchiwałem szeregu rad odnosnie studiów od babci, która myśli, że studia doktoranckie to to samo co medycyna. Pomyslcie ile rodzin w ten sposób krzywdzi mlodsze pokolenia, swoje dzieci itd. udzielając im rad i ukierunkowując ich tak, jak opłacałoby się to zrobić prawie pół wieku temu. Nasluchają się jakichś plotek od Jadzi z klatki obok i złapią bakcyla na coś to potem się czepiają wnuków jak rzep psiego ogona i zatruwają zycie. Czesto rodzice o planach i marzeniach swoich dzieci nie chcą nic słyszec, bo oni lepiej wiedzą co dla niego dobre. To do nich potem powinni mieć pretensje ci młodsi za zmarnowanie kawału życia na mrzonki.
Komentarze do "Rady starszych"
-
chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
-
Odpowiedz
Niektórzy ludzie mają coś takiego, że muszą się wymądrzać i myślą, że zawsze mają rację, nawet jeśli gówno się znają na jakimś temacie. Tak jest i ze starszymi i z młodszymi. A w naszym kraju panuje przekonanie, że studia są bardzo ważne. Niektórzy na prawdę myślą, że bez studiów nie można osiągnąć absolutnie nic w życiu. Moim zdaniem mogą być przydatne, ale nie muszą. Część pracodawców patrzy na ten papierek jak na wyrocznię, a część wie, że sam papierek to nie wszystko. Tak na prawdę przecież samo ukończenie studiów nie gwarantuje posiadania ani żadnej wiedzy ani umiejętności. Każdy, kto studiuje na pewno zna kogoś, kto zdał tylko dzięki ściąganiu. Niektórzy studenci nawet są z tego faktu dumni. Trzeba też przyjżeć się temu co jest na studiach nauczane. Wiele z tej wiedzy jest przestarzała lub do niczego nie potrzebna, ale mimo to jest na siłę wpychana, bo przecież te kilka lat czasu trzeba czymś zapełnić. Moim zdaniem jak ktoś jest w stanie sam się nauczyć swojego zawodu, zazwyczaj wyjdzie na tym o wiele lepiej niż studiując. Niestety niektórym ludziom tego nie przetłumaczysz.
181-
Odpowiedz
To jest wszystko kwestia co studiujesz i czy to Cię cokolwiek interesuje. Studia na przyzwoitym kierunku i uczelni coś dają, ale studiowanie dla zabicia 3-5 lat kierunków typu pedagogika, europeistyka, socjologia, politologia, rolnictwo, zielarstwo itp itd na „uczelniach” typu PWSZ to zwyczajna strata czasu, życia i pieniędzy. Przez rzeczone 6-10 semestrów lepiej jechać w pizdu z tego chorego kraju i tutaj nie wracać albo stanąć na taśmie osławionego ŁWF – zawsze to parę groszy wpadnie, a po wspomnianych uczelniach i tak ma się do wyboru: taśma w jakimś jebanym kołchozie, wyjazd na zachód lub bezrobocie.
51
-
-
Odpowiedz
Dlatego po technikum poszedlem do policealnej, i mam wyjebane. Teraz zarabiam 2300 na łape na 3 zmiane i wyjebane mam. Wiedze mam wiec samozatrudnienie zrobie kiedy bedzie mi sie chciało. Btw Jebqc studia i magistrow, w kieracie u mnie to studenty na zleceniu za 1800 na. Łape na 3 zmiany robią, po chuj robota i nauka jednocześnie? Potem narzekają na życie.
34-
Odpowiedz
Ty natomiast masz znacznie więcej niż 1800 na lape bo aż zawrotna sume 2300 na lape. Ziom to są grosze.
50 -
Odpowiedz
Ty to król życia jesteś 🙂 Ja zaraz po studiach (ten jebany magister) idę ciężko zapierdalać 8h od pon do pt za te żałosne 3500 na rękę.
12 -
Odpowiedz
Ja niestery tylko 6 tys. z hakiem…
02-
Odpowiedz
Ciekawe gdzie 🙂
20
-
-
-
Odpowiedz
Wiesz dla czego masz taki zły humor ? Bo arktos chce zamrozic ta strone! Nie pozwulmy mu!!!
61 -
Odpowiedz
Ty kurwa niby wykształcony a pierdolisz jak buc z bólem dupy bez wykształcenia i z kompleksami.
12 -
Odpowiedz
Kradnij krokodyle, pij whiskey, szczaj do zlewu w socjalnym. Mnie stać na wszystko. Ty…, wal konia. Widzę, że tak robita, bo gdzie kobita? Elo stuleje, ja se whiskey chleje, później wchodzę w kobite, jak już jest wypite. Co? Mi zazdrościta, bo konia walita? Nie stać was na whiskey, zbieraj w lesie syski.
03 -
Odpowiedz
Studia…eh… Prawda jest taka, że jak nie skończysz medycyny, informatyki, ewentualnie budowy maszyn itp, to jeśli nie masz znajomości po studiach wylądujesz na taśmie w jakimś jebanym łagrze za minimalną wypłatę lub będziesz jeździł na zachód do robót których nikt nie chce robić. Studia w tej chwili to tylko marnowanie czasu, życia i pieniędzy.
140 -
Odpowiedz
To wszystko przez zbyt dużą przepaść wiekową.
10 -
Odpowiedz
Po pierwsze, będziesz rodzicem to to zrozumiesz.
Po drugie, gadasz o poradach życiowych, a poruszasz tylko temat studiów. Wierz mi życie się nie kończy na studiach. Żałujesz? To nie myśl o tym. Zostaw to za sobą, ja też mam zrobione 2 kierunki i chuj z tego jest. Dopiero podyplomówka coś mi dała.
Pamiętaj, że rady to tylko podpowiedzi. Masz swój rozum. To nie jest tak, że wszystkie są złe. Spróbuj iść własną ścieżka, a zobaczysz, że i te decyzję, które samemu się podejmuje przekornie do rad też nie zawsze są dobre.
Witamy w dorosłym życiu…51-
Odpowiedz
Ale przynajmniej za samodzielnie podjęte decyzje można winić tylko siebie i tylko do siebie mieć pretensje. Za życie do cudzego scenariusza nawet nie wiadomo kogo winić. Najgorsze to płacić za cudze błędy na własne życie.
20
-
-
Odpowiedz
Problem w tym, że masa „uczelni” to teraz kombinaty do zgarniania hajsu i drukowania dyplomów, których wartość przez to spada. W tym chorym układzie nikogo nie wywalą. Nie wpadnie po 5000 od łebka za nastepne semestry więc i nie wymagają za bardzo, gówno sie ludzie uczą tam więc i szkoda czasu. Co semestr etyka w tym, etyka w tamtym itd. Faktycznie, starzy mogą sobie z tego sprawy nie zdawać, bo czegoś takiego nie widzieli.
Co do medycyny, informatyki itp. Nie każdy da rade.10 -
Odpowiedz
Ja jestem zły na studia (informatyka btw), że nie dość, że mam trudności z wbiciem się na rynek, bo te studia mnie nic nie nauczyły (prawie xD) i muszę się samemu uczyć pajtonów i siszarpów, to jeszcze dramat jeżeli chodzi o dupeczki, bo nie dość że polibuda: w akademiku stosunek kutasów jest jakieś 3:1, to stuleja mentalna, przeciętny wzrost i jeszcze 1,5 roku temu przestałem mieć ładną mordę. Na kierunku jeszcze gorzej, tu nawet rozmawiać nie możesz, o ile nie jesteś chadem. I jeszcze wszyscy namawiają do chlania, nie wiem co dzicz studencka widzi w tej truciźnie…
00 -
Odpowiedz
Słuchaj i ruchaj.
00 -
Odpowiedz
Jestem ananasem, u nas nie ma starych, wszyscy żyjemy trzy lata, po czym jesteśmy wypierdalani w przepaść.
00 -
Odpowiedz
Cóż… czym ktoś jest starszy, tym posiada większe doświadczenie życiowe… Owo doświadczenie zdobył wspinając się mozolnie po szczeblach życiowej kariery – by ostatecznie osiągnąć swą aktualną pozycję społeczną, status materialny itp. . Jeśli będziesz słuchać jego rad, powinieneś zajść tam gdzie on zaszedł… Dlatego traktuj przekazywaną Ci wiedzę selektywnie – uważnie słuchaj tych osób, które są tam, gdzie Ty chciałbyś być za parę, paręnaście lat.
PS. Używajcie polskie znaki … zrobić komuś łaskę, to nie to samo co – laskę.00 -
Odpowiedz
Czasem to młodszy ma we łbie dużo więcej niż stary moi drodzy. No chyba, że mówimy o różnicy wieku 30 lat.
00
Życie
2018-09-02 20:19Ja już naprawdę nie mam na to wszystko siły. Jeszcze rok temu byłam dobrze zapowiadającą się studentką z perspektywami na przyszłość. Dzisiaj patrzę w lustro i widzę śmiecia, nic nie warte gówno. Straciłam już chyba prawie wszystko. Prawie, bo co chwilę dochodzi coś nowego. Piszę ten post mając łzy w oczach. Zawaliłam studia, będę brać rozwód, walczę nieudolnie z urzędami, które chyba czerpią radość z wkurwiania innych ludzi. Nie wspomniałam o najważniejszym – straciłam kogoś bliskiego i to z własnej głupoty. Moja wina, bo sama go wcześniej odtrącałam. Moja wina, bo zrobiłam coś godnego potępienia. Charakter. Charakter mam naprawdę zjebany do granic możliwości i z każdym kolejnym dniem upewniam się tylko w tym, że powinnam zniknąć ze społeczeństwa. Tak, zamknąć drzwi na klucz, nigdy nie wychodzić z domu. Czuję wstyd i żałobę nad własnym mózgiem. Nigdy sobie tego nie wybaczę…
Komentarze do "Życie"
-
chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
-
Odpowiedz
Tylko dobra guma i solidne gumowanie na komisariacie czynią cuda. Musisz poznać smak gumy na milicji. Lać gumą ile wejdzie i zrobić lewatywę gumową gruszką. Lać zimnym końcem.
73-
Odpowiedz
Ty też poznaj.
30
-
-
Odpowiedz
Zdobadz papier od psychiatry na zjebany mozg i startuj na rezyserie do lodzkiej Filmowki.
102 -
Odpowiedz
Dobrze ci tak. Należało się ci.
55 -
Odpowiedz
Co pewnie miałaś bolca na boku? Spokojnie nie ty jedna, miliony kobiet tak ma.
230 -
Odpowiedz
Baba bez bolca dostaje pierdolca. Daj adres, a chętnie cię poznam.
91 -
Odpowiedz
Ale co się właściwie stało? Kogo straciłaś i dlaczego?
60-
Odpowiedz
Bo się rżnęła gdzie popadnie, przyszła ponarzekać… Jak to mówią „od przybytku głowa nie boli”…
30
-
-
Odpowiedz
Oglądaj Anime, tam najlepiej jakiś babski shonen, wzoruj sie na bohaterach a problemy znikną. Ostatnio to oglądałem Liga Sprawiedliwych Bez Granic, to Amerykańskie anime ale z 2001 roku więc to nie jest gówno. „WŁADZA KORUMPUJE, A KTO MA WIĘKSZĄ WŁADZĘ NIŻ SUPERMEN?” JEB
05 -
Odpowiedz
Jak cos spierdolisz ze swojej winy to licz sie z konsekwencjami nieudolny robaku
101 -
Odpowiedz
To wszystko jest w twojej głowie, musisz złapać dystans. Jest coś co lubisz robić, co dobrze ci wychodzi oprócz obwiniania siebie? 😉 Od tego zacznij, powodzenia.
91 -
Odpowiedz
Po to człowiek popełnia błędy żeby nauczył się kim jest, co w życiu ważne. Widze ze targają tobą wyrzuty sumienia – znaczy ze nie jesteś psychopatka / narcyzem – wiec będzie dobrze. Nad charakterem pracuje się całe życie najważniejsze ze widzisz swoje błędy- napraw je, zmień siebie, nie popełniaj błędów wszystko się ułoży. Życie przed tobą
180 -
Odpowiedz
Pizda zaswędziała i dałaś się ponieść?
133 -
Odpowiedz
Bez skruchy nie ma przebaczenia. Nie wierzę w szczerość Twojej skruchy.
40 -
Odpowiedz
Aj tam pierdol te studia. Nie są najważniejsze w życiu. Poradzisz sobie bez nich. Może nawet dzięki temu będziesz miała więcej czasu na znalezienie jakiejś fajnej pracy, może odkryjesz nową pasję? Być może wyjdzie Ci to na dobre. Każdy popełnia błędy. Czasem wystarczy poprosić o drugą szansę, przyznać się do błędu.
63 -
Odpowiedz
Basis?
00 -
Odpowiedz
Kradnij krokodyle, pij whiskey, szczaj do zlewu w socjalnym. Mnie stać na wszystko. Ty…, wal konia. Widzę, że tak robita, bo gdzie kobita? Elo stuleje, ja se whiskey chleje, później wchodzę w kobite, jak już jest wypite. Co? Mi zazdrościta, bo konia walita? Nie stać was na whiskey, zbieraj w lesie syski.
22 -
Odpowiedz
Brakuje ci samca najwyraźniej.
50 -
Odpowiedz
Mam tak samo, kiedyś normalny typ żyjący marzeniami, dziś gówno w papierku bez celu i marzeń… Jak się jebie to wszystko
72 -
Odpowiedz
Mam tak samo, kiedyś normalny typ żyjący marzeniami, dziś gówno w papierku bez celu i marzeń… Jak się jebie to wszystko
41 -
Odpowiedz
Wybacz, bo inaczej będziesz dalej spierdolona i zniszczysz komuś życie.
50 -
Odpowiedz
Bljać. Kil jorself.
11 -
Odpowiedz
Na początek przeproś tę osobę szczerze od serca
20 -
Odpowiedz
Nic sie nie martw, glowa do gory, codziennie mozna zaczac dzien od nowa, ja walcze z codzienna irytacja doslownie wszystko jest mnie w stanie wkurwic. Pomaga mi tylko jedno gadanie do siebie typu masz 2 rece 2 nogi, dasz rade I inne bzdety. Nikt nie podniesie ci samooceny tak ja ty sama, wytrwalosci i usmiechu, bo chocby sie walilo, palilo w zyciu nic tak nie wkurwia otoczenia jak twoj usmiech na twarzy I powtarzanie, ze wszystko jest ok wyciagaj pozytywy z lazdego gowna a osiagniesz harmonie, pozdrawiam
51 -
Odpowiedz
Pierdol szkołe zostań wiedźminem
40 -
Odpowiedz
Cierp ciało jak żeś chciało…
11 -
Odpowiedz
Ojej, studia zawaliła. Pewnie jakiś śmieciowy kierunek znając życie. Kiedy ludzie się nauczą, ze studia to nikomu niepotrzebne gówno? Tak mniej więcej w 80% przypadków oczywiście. Że droga do kariery? Chyba za kasą w Żabce 🙂 Prawo, medycyna, kierunki ścisłe, techniczne – takie studia mają sens. Cała reszta (czyli większość obecnych kierunków) to pierdolony bubel, na który szkoda czasu.
20 -
Odpowiedz
Nie wiem, czy były ukochany jest w stanie wybaczyć Ci zdradę z czarnoskórym kolegą z uczelni, ale społeczeństwo wybaczy. 200 godzin prac społecznych i możesz rozpocząć nowe życie. Powodzenia.
20 -
Odpowiedz
Nie trzeba było dawać dupy byle komu…
20 -
Odpowiedz
Pewnie się ciena bez żelu i tera kapsko piecze.
00 -
Odpowiedz
Studia możesz dokończyć, bo się przydadzą. A ukochanego spróbuj odzyskać, na nic ci marny charakter swój – zmień to w sobie. Od ciebie zależy co prezentujesz sobą, doceń to że żyjesz, inni pomarzyć już o tym mogą. Ty możesz dalsze życie sobie ustawić, jak zechcesz.
10 -
Odpowiedz
Nadstaw kapsko to cie wyrucham.
01 -
Odpowiedz
Jestem ananasem, u nas nie ma gorszych jednostek, wszyscy jesteśmy tacy sami.
01 -
Odpowiedz
No cóż gorszego błędu nie można popełnić, ale wina w związku leży po obu stronach (facet pisze)
10 -
Odpowiedz
Polecam zapoznać się z książkami Siergieja Łazariewa o nazwie Diagnostyka Karmy, te książki dodają otuchy, przywracają chęć do życia i do zmierzenia się ze swoimi problemami. Powiem ci, że sam miałem duże problemy z samym sobą, miałem nerwicę, depresję, fobię, byłem w strasznym stanie, całe dnie tylko leżałem i już nie miałem siły żyć, jednak nie poddałem się, chciałem się zmienić na lepsze i wyjść na prostą, i właśnie dzięki tym książkom powoli podnosiłem się, zmieniałem się na lepsze na tyle, na ile potrafiłem. I po około 6 latach zmieniłem się w bardzo dużym stopniu, można powiedzieć, że teraz jestem innym człowiekiem. Ze swojego doświadczenia mogę ci powiedzieć, że nie wolno się poddawać, tylko trzeba iść do przodu i co najważniejsze zmieniać siebie na lepsze, i nie oczekiwać, że świat ułoży się nam pod nogami ot tak. Najważniejsza jest zmiana siebie na lepsze, a reszta powoli przyjdzie sama, jeśli będziemy zdeterminowani, by coś robić, by wkładać wysiłek, by nie gromadzić w sobie agresji do świata a tym bardziej do siebie, tylko wkładać wysiłek każdego dnia, by coś polepszyć, a nie jeszcze bardziej pogorszyć. Życzę ci wszystkiego dobrego i nie załamuj się tam, tylko pamiętaj, że każdego dnia trzeba dawać coś z siebie i podejmować wysiłek.
00 -
Odpowiedz
Puknij se w kakao i zjedz batona. Poprawa humoru gwarantowana.
10
Najgłupsza moda naszych czasów
2018-09-02 20:19Jeszcze na początku poprzedniego stulecia ludzi z tatuażami traktowano jako jedną z atrakcji w cyrkach i na pokazach dziwolągów, razem z takimi osobliwościami jak kobieta z brodą. To właśnie wtedy rysunki na ciele przestały być społecznie akceptowane i na długie dziesięciolecia „zeszły do podziemia”. Tatuaż kojarzony był wówczas głównie z więźniami i prostytutkami. Taki stan rzeczy utrzymywał się jeszcze do niedawna.
Z badań CBOS wynika bowiem, że prawie 70% osób w Polsce mających jakiekolwiek tatuaże zrobiło je sobie dopiero w ciągu ostatnich 8 lat. I rzeczywiście nie sposób nie zauważyć prawdziwej plagi tatuaży, która w ostatnim czasie zalewa ulice polskich miast. Dziwnym trafem cała ta spóźniona moda z zachodu rozwija się niemal równolegle do rozwoju mediów społecznościowych, które dziś lansują trendy wśród młodzieży. Tatuaże stały się po prostu modne, noszą je gwiazdy, non stop widać je zwłaszcza na Instagramie czy Pintereście. A ponieważ z mediów tych korzystają głównie młode kobiety, które są szczególnie podatne na uleganie trendom i popadanie w kompleksy, nie powinno dziwić, że coraz trudniej spotkać dziewczynę bez choćby jednej modnej mandali czy innego górnolotnego cytatu na ciele. Jeśli tak dalej pójdzie, to za jakiś czas, by stać się osobą wielce „alternatywną”, będzie wystarczyło po prostu się nie tatuować.
Wbrew pozorom z mody na tatuaże i społecznej akceptacji dla tej formy „zdobienia” ciała płynie wiele korzyści. Dzięki tej modzie jesteśmy w stanie dowiedzieć się sporo na temat ludzi i otaczającej nas rzeczywistości, co nie byłoby tak łatwe do odkrycia, gdyby ludzie unikali tatuaży ze względu na niechęć społeczeństwa.
Wiele powszechnie dostępnych badań naukowych z zakresu psychiatrii i psychologii dowodzi, że istnieje wyraźna zależność pomiędzy zamiłowaniem do modyfikacji ciała a różnymi formami zachowań patologicznych. Możemy dowiedzieć się z nich, że posiadanie tatuażu jest skorelowane m. in. z rozwiązłością, impulsywnością, ryzykownymi zachowaniami seksualnymi, a nawet chorobami psychicznymi (np. osobowością typu borderline).
Do podobnych wniosków doszedłem sporo wcześniej, kierując się własną intuicją. Daleki jestem od powtarzania stereotypów o recydywistach czy patologii, ale u wszystkich znanych mi osób z tatuażami dostrzegam wiele cech wspólnych. Zazwyczaj bywają krótkowzroczne, lekkomyślne i mają problemy z niską samooceną. Tatuowanie się jest domeną osób, które chcą uchodzić za oryginalne. Widać to zwłaszcza w dużych miastach, gdzie pełno szarej masy, której bardzo zależy na tym, żeby się jakoś wyróżnić. Po co robić to osobowością czy talentem, skoro tatuaż to o wiele szybszy sposób? Zresztą opierać indywidualność na tym, że ktoś przy pomocy igły wprowadził nam trochę tuszu pod skórę? I wreszcie pytanie, czy ci instagramowi modnisie aby na pewno zdają sobie sprawę z tego, że dobrowolnie aplikują sobie do organizmu cząsteczki metali ciężkich (ołów, rtęć czy kadm), które poprzez węzły chłonne trafiają do krwioobiegu i mogą stanowić zagrożenie dla ich zdrowia? Ale co tam, lans jest…
Komentarze do "Najgłupsza moda naszych czasów"
-
chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
-
Odpowiedz
Kradnij krokodyle, pij whiskey, szczaj do zlewu w socjalnym. Mnie stać na wszystko. Ty…, wal konia. Widzę, że tak robita, bo gdzie kobita? Elo stuleje, ja se whiskey chleje, później wchodzę w kobite, jak już jest wypite. Co? Mi zazdrościta, bo konia walita? Nie stać was na whiskey, zbieraj w lesie syski.
25 -
Odpowiedz
While initial psychiatric and medical studies placed emphasis on the diagnostic utility of body modifications in identifying personality disorders, studies in broader groups of patients have generated some challenge to long-promulgated diagnostic links between body modification and personality disorders. At the same time, studies in the forensic setting have refined this diagnostic link in a specific population and suggested that antisocial personality disorder must be carefully ruled out in those forensic patients who possess large numbers of crudely applied or self-made tattoos or who have a large area of their body covered by tattoos. While initially seeming contradictory, these two disparate views of body modification are in fact complementary and help to make the resident’s understanding of the link between body modification and personality disorder more sophisticated than it was in the previous century. Anchoring quickly on personality dysfunction in a body modifier now seems premature, and it is advisable to consider body modification more as a signal for further inquiry (17), especially if there is a forensic history.
58-
Odpowiedz
Jak już kopiować z Wikipedii, to na chuj z angielskiej? Kurwa.
51
-
-
Odpowiedz
Wow, jak doszedłeś do tych wszystkich wniosków sherloku ;dobrze że nie mam żadnego tatuażu bo bym wpadł do szufladki jakiegoś ograniczonego zjeba. Ogólnie to jak bolą Cię ładni ludzie z insta to tam nie wchodź, ja nie wchodzę żyje mi się całkiem nieźle i nie powtarzam jakiś zjebanych dyrdymałów o zachowaniach patologicznych na podstawie badań chyba z XX wieku. Ogólnie podziwiam niedojebanie mózgowe pozostałych chujowiczów ,bo jak można plusować taki pseudonaukowy bełkot ubogi w sensowne argumenty.
1029 -
Odpowiedz
Chuchnij na tosta pierogiem.
31 -
Odpowiedz
Zapłać za kotleta smarując toaletę nutellą.
40 -
Odpowiedz
Kocham grać w szachy.
11 -
Odpowiedz
Na pewne zjawiska nie mamy wpływu. To jest po prostu zasada działania tzw. „bańki informacyjnej” – jakoś to się bierze po prostu z dupy, ktoś to rozpowszechni i tak to jest…
60 -
Odpowiedz
Już w latach 90 była moda na tandetne tatuaże. To co dziś się lansuje to już karykatura oryginalności.
Z drugiej strony jak ktoś chce niech sobie robi obrazki, jego ciało.
Przynajmniej taki tatuaż wiele mówi o właścicielu i ogólnie jest to ciekawe zjawisko …93 -
Odpowiedz
Być może faktycznie ludzie pewnego typu są bardziej skłonni do zrobienia sobie tatuażu, ale na pewno nie jest to regułą dotyczącą wszystkich.
50 -
Odpowiedz
Co chujnia to lepsza, Ludność sie budzi!!
130 -
Odpowiedz
Oj Januszu! Dlaczego tak bardzo boli Cie to, ze ktos tam, gdzies tam, zrobil sobie tatuaz?
Czy najwyzsza wartością w zyciu jest byc „poprawnym” i „niepatologicznym”?
70% ludzi w tym kraju dymaloby co sie rusza, gdyby tylko byla okazja, niczym sie nie wyroznia i nie ma nic do powiedzenia, a przy tym – ma cialo wolne od tatuazy i o dziwo – wysoka samoocene. Pierdolamento w Twoim stylu mozna przyrownac do stereotypow pokroju „muzycy rockowi jedzą koty”, „rap to muzyka, w ktorej co chwila pada slowo 'kurwa'” albo „kazdy Francuz je slimaki, zapuszcza wasik i chodzi w berecie”.
Nie mam ani jednego tatuazu, bo mnie na to po prostu nie stac – wole kupic sobie fajki niz naniesc na cialo utarty wzor w rodzaju przyslowiowego „tribala na dupie”. Ale kiedys, o ile portfel pozwoli, chetnie wymalowalbym sie od stop do glow. Dlaczego? Bo mam taki kaprys.
Nie jestem rozwiazly seksualnie, a moja chec tatuowania sie siega jeszcze czasow wczesnego liceum, czyli dobre 8 lat i nie zainspirowal mnie ku temu zaden Instagram.
Jasne – w Twojej gadaninie cos jest, tu i tam trafi sie ktos, kto desperacko probuje byc oryginalny, jednak to kompletnie nic nie znaczy – to po pierwsze, a po drugie – czemu mialoby mnie to obchodzic?
Chujnia jest ostatnio przerazliwie wolna, jesli chodzi o dodawanie wpisów, tak wiec najlepiej będzie jak pojdziesz do swoich wytatuowanych znajomych, powiesz im w twarz to, co nam wszystkim tutaj i zapewne nawiazecie pasjonujaca dyskusje! A i falszu w towarzystwie bedzie mniej – same plusy 😉 PozdrawiamPS. Argumentacja rodzaju „x lat temu ludzie mysleli tak, czy siak” to w najlepszym wypadku pierdoly, w najgorszym – klasyczny strzal w kolano. W sredniowieczu osoby chore psychicznie byly uznawane za opetane i palone na stosie.
Jestes czlowiekiem, ktory najwidoczniej nie ma swojego zycia. Znajdz je sobie, albo przynajmniej miej godnosc i nie zatruwaj go innym.1914 -
Odpowiedz
Do tego wszystkiego dodałbym jeszcze modę na ż**owskie brody i g***wskie, pizdusiowate fryzurki, 185 cm chłopców z posturą anoreksji
284-
Odpowiedz
żydowskie? Co to ma być? Czemu cenzorują to ludzie? To jakieś przekleństwo? Żydy to rzeczywiście mają tak niską samą ocenę że nawet żydami nie chcą sie zwać? Niech kurwy zmienią sobie religię jak im nie pasi ta, goje katole potrafią na ateizm przejść a elita żydowska nie potrafi sobie zmienić? ojejejee
42-
Odpowiedz
Żyd to żyd.
00
-
-
Odpowiedz
No to fakt. Straszne cipy i pedały.
10
-
-
Odpowiedz
Bo tak to jest właśnie, rozpierdalają mnie te wszystkie dziuńki i fagasy z polami różanymi (już śmieje się w głos jak widzę róże w tatuażu), wilkami, sowami, jeleniami, żyrandolami, tymi wszystkimi w pizde modnymi wzorami, które tak bardzo mają Cię wyróżnić, a wyglądasz dokładnie tak samo, jak połowa ludzi odwiedzających salon tatoo.
101 -
Odpowiedz
Oczywiście uważam, że każdy ma prawo sobie robić ze swoim ścierwem co chce. Ale faktem jest, że ta moda na dziary, tunele, kolczyki i inne gówno jest żenująca w chuj. Większość ludzi to lemingi mody. Nie mają własnego zdania, widzą jakieś gówna na fejsbukach lansowane przez atencyjne kurwy i powtarzają jak kompletni debile. Patrzę na tych ludzi wokół mnie np. w pracy i co? O czym z nimi, kurwa, rozmawiać. Chcesz pogadać o filmie – nikt nie widział, o muzyce – nikt nie słyszał (chyba, że miłosne rozterki Zenka Martyniuka)… Hobby? Jakie, kurwa, hobby. Wracają z roboty do domu i zmieniają pieluchy i wypłaszczają dupę przed telewizorem. Jakiś fajny pub z dobrym browarem czy coś? Gdzie tam, kurwa. Czteropak Tyskiego w krzakach to jest życie. Ale tatoo musi być, tunele też i może fryzura na cebulę albo worek na śmieci. I chuj.
182 -
Odpowiedz
Perfekcyjne podsumowanie zarażonych wirusem instadebilismus.
110 -
Odpowiedz
Zacofany kutas z ciebie. Wyjdz ze swojej banki komfortu..
09-
Odpowiedz
Z ciebie jest psi kutas, pedale.
01
-
-
Odpowiedz
Zwykle dziary mają puste panienki w porno, z 90 % ich posiada, to też pokazuje intelekt kobiet. Chora moda teraz na malowidła na ciele. U mnie kobieta z dziarami jest skreślona, bo od razu wiem, co taka sobą prezentuje.
141-
Odpowiedz
O i to racja.
40
-
-
Odpowiedz
Tatuaż to patole i kryminalisci. No i głupie cipy.
90 -
Odpowiedz
Jestem ananasem, u nas pakowanie do japy to jedna z oznak nadchodzącej Apokalipsy Świętego Chuja.
01 -
Odpowiedz
Borderline to nie choroba psychiczna, matołku.
12 -
Odpowiedz
Dla mnie tatuaże, to tak, jak graffiti na ścianach, mostach, wiaduktach, czy innych miejscach…
– kolorowe bochomazy i nic więcej…
I podobnie ważne i stotne, jak te ściany, mosty, wiadukty, czy inne miejsca na których są nabaźglane…
Może niektóre i interesujące, ale właściwie na małą chwilkę, potem mi to „wisi”W życiu widziałem 2 (słownie DWA) tatuaże, które ew. „mogłyby” być inne (czyt. interesujące)…
– jeden, to wytatuowane kolory kart do Skata POD PAZNOKCIAMI (widziałem to jako nastolatek u b. więźnia – twierdził, że, żeby je zrobić, wpierw zrywano mu paznokieć, a potem prędko dziargano – pełny szacunek, ale na to nie poszedłbym nigdy)
– i jeden na początku lat 80-ych, nad lewą piersią facet miał wytatuowanego na kolorowo (NOWOść w tamtym czasie!) Czingis-Chana (czy, jak to tam się pisze)..Ten drugi, to dzisiaj również nic…
00
Mój prywatny dementor
2018-09-02 20:19Pamiętacie może dementorów z Harrego Pottera? Były to zakapturzone potwory, które zabierały wszelką radość od ludzi, koło których krążyły. Z tego względu używane były do pilnowania szczególnie groźnych więźniów, no bo zwyczajnie odechciewało im się uciekać ( i przy okazji żyć). Niestety skutkiem ubocznym długiego przebywania koło tego monstrum często było wariactwo. Na szczęście dementora można było odgonić magiczną materializacją pozytwnych wspomnień – Patronusem.
A gdzie jest mój Patronus, pytam? Gdzie? Hop, hop, patronusie! Potrzebuje cię! A nie, kurwa zapomniałem, czary nie istnieją. Zaraz, ale ten dementor chyba jest z tego świata. Coś tu nie gra… Chujnia i śrut.
Komentarze do "Mój prywatny dementor"
-
chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
-
Odpowiedz
Też bym chciał takiego patronusa. Ale nawet w Harrym Potterze całe życie to walka z ciemnymi siłami. Czasem masz patronusa, który cię chroni, a czasem go nie masz.
21 -
Odpowiedz
Dziecko…
12 -
Odpowiedz
Kradnij krokodyle, pij whiskey, szczaj do zlewu w socjalnym. Mnie stać na wszystko. Ty…, wal konia. Widzę, że tak robita, bo gdzie kobita? Elo stuleje, ja se whiskey chleje, później wchodzę w kobite, jak już jest wypite. Co? Mi zazdrościta, bo konia walita? Nie stać was na whiskey, zbieraj w lesie syski.
02 -
Odpowiedz
Lecz sie na infekcje cipy bo na łeb już zapóźno
02 -
Odpowiedz
Wypierdalaj
02 -
Odpowiedz
Koleś, co ty pierdolisz?
01-
Odpowiedz
Tu proboszcz……..umyj dupe,zeby i przyjdzna zakrystie wieczorem.Tu Patronus
bedzie czekal na twoj cieply odbyt.00
-
-
Odpowiedz
Tu Arktos. Moja chujnia niestety nie weszła na główną. Zamrożę tę stronę, no chyba że mi Hamsin przeszkodzi.
21 -
Odpowiedz
Patronus? Heroina i inne używki
10 -
Odpowiedz
Dementor w przełożeniu na rzeczywistość jest energetycznym wampirem. Zamiast magicznej materializacji dobrych wspomnień mamy na szczęście Boga.
10
Parcie na „hobby”
2018-09-02 20:19Witajcie drodzy! Chciałabym podzielić się z wami czymś, co od dawna obserwuję, a co dopiero dzisiaj przekroczyło skalę mojego wkurwieniometra. No więc wkurwia mnie wszechobecne parcie na „hobby”. Wszyscy jak cię poznają, czy to w towarzystwie czy to na rozmowie kwalifikacyjnej, oczekują od ciebie, że oczarujesz ich swoją niebanalną pasją, o której będziesz pierdolić godzinami. A jak żadnych specjalnych zainteresowań nie masz, to jesteś nudziarz i prostak i ludzie cię skreślają. No fajnie, tylko to że masz jakieś hobby nie oznacza, że od razu jesteś duszą towarzystwa. Ja jak kogoś poznaję to w dupie mam to co robi na co dzień, bo ileż można słuchać czyichś przechwalań się, zwłaszcza w dziedzinie, która w ogóle cię nie interesuje. Tak dla informacji przyjmę, że ktoś robi profesjonalnie zdjęcia, ma swój garażowy zespół, czy dłubie sobie w drewnie. Przyjmę, zanotuję, nic więcej. Naprawdę są ciekawsze tematy do rozmowy niż pytanie się nawzajem co robisz w wolnym czasie do usranej śmierci. Rozumiem, że to jakiś punkt zaczepienia do początku rozmowy, ale bez kurwa przesady. Ja na przykład uważam się za człowieka bez wygórowanych zainteresować i dobrze mi z tym. W wolnym czasie po prostu odpoczywam. To że słucham muzyki, czytam książki, oglądam filmy, czy spaceruję/biegam uważam za normalne czynności, które większość z nas codziennie wykonuje. Nic ponadto ciekawego nie robię i naprawdę nie czuję, że muszę. A jak ktoś mnie pyta jakie mam hobby to chuj mnie jasny strzela, bo co mam mu odpowiedzieć? Nie każdy z nas urodził się tryskającym do życia optymistą, wulkanem energii, który cały czas próbuje czegoś nowego i stale się rozwija. Mi naprawdę wystarcza to, że jestem zdrowa, mam do kogo gębę otworzyć, wyjść na piwo czy kawę i przede wszystkim mieć święty spokój. Nie chodzę na crossfit, nie interesuję się modą, nie rzeźbię w lodzie, nie składam origami, bo po prostu nie mam na to najmniejszej ochoty. Mimo to nie uważam się za człowieka nudnego, bo moim skromnym zdaniem uważam, że da się ze mną pogadać, tylko że nie każdy niestety potrafi.
Znam wiele takich osób, które mają milion różnych zainteresowań, do naprawdę wielu rzeczy się nadają, a jak przychodzi co do czego, to w ich towarzystwie się zwyczajnie nudzę. Co jest dla mnie ważne u ludzi? Poczucie humoru, spoglądanie na świat z przymrużeniem oka, inteligencja. A to, że np. zajebiście grasz na klarnecie to tylko jakiś dodatek, który możesz fajnie wykorzystać albo nie.
Naprawdę ludzie. Nie dajcie sobie wmówić, że każdy człowiek musi mieć pasję. Bo bardzo prawdopodobne, że twoja pasja może być dla innych niezauważalna jak np. chęć pokoju na świecie albo święty spokój jak w moim przypadku. Nie każdy został stworzony do wielkich czynów. Bycie szarą masą też jest ok, o ile tylko akceptujesz ten stan i niczego więcej nie chcesz.
Komentarze do "Parcie na „hobby”"
-
chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
-
Odpowiedz
Autorko, to nie jest szara masa tylko, ci debile co na siłę szukają i mają parcie na hobby to jeszcze bardziej szara i spierdolona masa, oni naturalnie sie niczym nie interesują tylko sztucznie po prostu.
223 -
Odpowiedz
Twoja postawa to ewenement w dzisiejszych czasach, zwłaszcza biorąc pod uwagę, że jesteś kobietą. Mało która potrafi się otwarcie przyznać do tego, że nie ma nie wiadomo ilu zainteresowań. Każda taka „offowa”, „alternatywna” i unikatowa… Pozdrawiam 🙂
212-
Odpowiedz
bo to kurwa jakaś karyna zapewne i tyle
00
-
-
Odpowiedz
Moim hobby jest granie w statki na kiblu. A tak poważnie, to jest to tylko wpływ właśnie tej bandy debili, każdy jest wyjątkowy i takie tam. Kup nasz produkt, a wyróżnisz się z tłumu, zrób to czy tamto i będziesz wyjątkowy, posłuchaj naszego pierdolenia motywacyjnego, a będziesz najlepszy i dostaniesz awans. Kup nasze ciuchy, a będziesz trendy wyjątkowy, a jak nie masz to jesteś zerem. Kup nasze oszukańcze odżywki, dzięki temu będziesz miał łapę jak nasz sterydowy kulturysta, nikt takiej nie ma na ulicy. Czytaj książki, bo jak nie czytasz jakiś bzdur wysmarowanych przez tego czy innego autora, to jesteś ograniczony umysłowo, a ja pseudointelektualistka czytam książki dla samego czytania i mogę się chwalić na fejsie, przeczytaniem X książek, a inni to szara, tępa masa co nie czyta.
Przykładów można wymieniać setki.
Zapisz swoje dziecko do tego przedszkola, bo mamy super-analnego pedofila, który nauczy twoje dziecko mandaryńskiego, bo angielski to już przeżytek, twoje dziecko będzie wyjątkowe, a do tego zajęcia z szatano-diabło-techniki sensorycznej doktora Menelsoriego!
Naucz się gry na fujarce, to pogmerasz w każdej szparce!
Prawdziwy pasjonat ma to w dupie, robi swoje, czasem pokaże coś światu, ale rzadko, bo nie ma czasu na pierdoły. Tępak będzie łykał jak pelikan i chwalił się co to nie on, bo on MA HOBBY, PATRZCIE MAM HOBBY! To tylko krzyk o odrobinę atencji, a na rozmowach oczekują dokładnie tego samego, najlepiej żebyś brandzlował się w ich kółeczku atencji.240-
Odpowiedz
adoracji…
00
-
-
Odpowiedz
Z tego co zrozumiałem to słuchanie muzyki, czytanie książek, oglądanie filmów, i bieganie są Twoimi hobby. Być może te czynności nie zajmują każdej minuty Twojego życia, ale to niczego nie zmienia, są to Twoje zainteresowania. Nie jesteś wcale „szarą masą”. Po prostu żyjesz własny życiem i tyle. Bądź sobą i się nie przejmuj.
110 -
Odpowiedz
To dobrze. Starzy ludzie według modły komunizmu zawsze pytają o pracę. Dobrze ze cos sie zmienia w tym kraju.
40 -
Odpowiedz
A co jeśli moją pasją są kobiety i psychologia, bo byłem przegranym prawiczkiem i chciałem dowiedzieć się jak zaruchać?
30-
Odpowiedz
Mów o tym kiedy zapytają się o twoje hobby. Szczegolnie na rozmowie kwalifikacyjnej.
30
-
-
Odpowiedz
Najlepsze hobby to ruchanie cichodajek z Filmowki kazdego jasego dnia!
10 -
Odpowiedz
Tu Arktos, odwieczny wróg zielonego smoka Tabalugi. Jestem tu aby zamrozić tę stronę i zamienić je w swoje królestwo. Będę razem ze swoją prawą ręką Jakubem miał więcej terenu i Jakub będzie mi mógł częściej lody robić. Strzeż się Tabalugo.
Ku chwale lodolandii
41 -
Odpowiedz
Kradnij krokodyle, pij whiskey, szczaj do zlewu w socjalnym. Mnie stać na wszystko. Ty…, wal konia. Widzę, że tak robita, bo gdzie kobita? Elo stuleje, ja se whiskey chleje, później wchodzę w kobite, jak już jest wypite. Co? Mi zazdrościta, bo konia walita? Nie stać was na whiskey, zbieraj w lesie syski.
12 -
Odpowiedz
Ale w sumie jak nie interesujesz się niczym to jesteś nudziarz i prostak. Hobby nie musi być jakieś wymyślne ale spoko np. interesować się sprawami związanymi z twoją pracą – to też może być hobby. W naszym pięknym kraju ludzie którzy nie mają zainteresowań, po pracy oglądają TV, walą piwo albo robią inne gówniane rzeczy.
51-
Odpowiedz
Gowniane? To może według ciebie. Ja lubię pić piwo. Lubię czytać ciekawostki o świecie i historii religii. Lubię obejrzeć YouTube bo telewizja mnie nudzi. Lubię polezec do góry chujem. Lubię. I to moje hobby. Każdy jakieś ma. Tyle, że przecież nikt nie powie że moje hobby to picie piwa i seks.
A ja na cv nawet nie wpisuje rubryki hobby i nawet się mnie o nie nie pytają. Bo ich to gówno interesuje.40
-
-
Odpowiedz
Po prostu pustak jesteś a ten tekst to usprawiedliwienie twojego wiatru co hula ci miedzy uszami.
43 -
Odpowiedz
Mam w chuj zainteresowań, a nie mam na nie czasu (dwa etaty, małe dziecko i hipoteka) zazdroszczę problemów.
52-
Odpowiedz
Ja piętrowe. Było się nie żenić
00
-
-
Odpowiedz
nie, bo spłonę w piekle >:0
10 -
Odpowiedz
W takim razie o czym rozmawiasz z ludźmi?
00-
Odpowiedz
A ty o czym? O twoim hobby które nikogo nie interesuje i tylko myśli kiedy skończysz pierdolic?
10
-
-
Odpowiedz
Ja wcale nie rozmawiam jak nie muszę. Ludzie wysysają że mnie resztki energii emocjonalnej, po rozmowie czuje się gorzej niż przed, bo większość ludzi to zaklamane prostaki.
30 -
Odpowiedz
Zgadzam się. Albo to fałszywe pseudoprzyjazne „opowiedz coś o sobie” …od razu przywodzi mi na myśl odpowiedź: gówno o sobie opowiem tępy idioto. Bo ludzie myślą że w ten sposób kogoś poznają, pytając o takie banalne rzeczy. Mam wrażenie ze chodzi im tylko o dowiedzenie się gdzie pracuję i ile zarabiam i zaszufladkowanie : przydatna lub nie. Boże jak mnie to wkurwia to opowiedz o sobie coś i o twoim hobby. W ogóle ta tendencyjność w ludziach, poznajac kogos nowego 9 na 10 osób pyta o to samo i nikt nie pogada na luzie tylko od razu jest to parcie na pierdolenie o rzeczach powierzchownych. Sami z kolei nie mówią o sobie nic. Wampiry emocjonalne, jebane zjeby.
80 -
Odpowiedz
Może i nie masz żadnych ciekawych zainteresowań, ale za to masz jedną bardzo rzadką cechę – w tym śmiesznym wyścigu szczurów nie kreujesz się na nie wiadomo kogo jak większość dziewczyn, z których każda uważa się za płatek śniegu i wybitną kobietę sukcesu, bo ukończyła europeistykę/pedagogikę/ochronę środowiska/wstaw inny gówno-kierunek, lubi podróże i Netflixa.
30
Przemyślenia (bez)sensu -Big Bang!
2018-09-02 20:19Zawsze jak myślę o tym skąd wziął się wszechświat, to łeb mi pęka. Zwykle poddaje się, gdy dochodzę do momentu, gdy trzeba ustalić jakiś początek, punkt zero. Powszechnie uznaje się teorię o Wielkim Wybuchu, w którym to materia z nieskończenie małego i gorącego punktu rozpoczęła swoją ekspansję, dając początek czasoprzestrzeni, która po dziś dzień się powiększa. Teoria ta nijak nie wyjaśnia jednak, skąd wziął się ten ultragęsty punkt początkowy i co zapoczątkowało jego gwałtowne rozszerzanie. Po części tłumaczy to teoria wielkiego kolapsu, wg której maksymalnie już rozszerzony wszechświat zacznie z powrotem kurczyć się do punktu początkowego, dając kolejny Wielki Wybuch. I tak w kółko. Nie wyjaśnia to jednak, skąd pierwotnie punkt ten się wziął. Można też założyć, że Wszechświat istniał od zawsze, ale to jest jeszcze trudniejsze do wyobrażenia. Jeżeli jest to dzieło świadome, to byt, który to stworzył, ma nas totalnie w dupie. Zakładam, że stworzenie uniwersum, w tym nas, implikuje jego dogłębną znajomość. Tyczy się to też wglądu w uczucia ludzkie. Umieszczając rasę ludzką na Ziemi, byłby doskonale świadomy, ile człowiek wycierpi. Część z Was powie, że bez poznania cierpienia nie można docenić szczęścia. Chuja tam prawda. Posiadając taką wszechwiedzę, mógłby stworzyć człowiekowi raj. Wnioski są raczej smutne:
1. Byt ma nas totalnie w dupie i – jeżeli nas ogląda – to zbytnio nie ingeruje, być może jesteśmy dla niego czymś na kształt dzikich cywilizacji w Amazonii, do których człowiek się nie zbliża.
2. Nie ma żadnego bytu, a człowiek jest wynikiem darwinowskiego uporządkowania entropii, powielającym swój sposób uporządkowania materii, który jest akurat najlepszy w danym środowisku. Poprzez dobór naturalny zyskał świadomość, która umożliwiła mu dalszą ekspansję swojej formy, ale narodziła pytań o sens Wszechświata. Ten mu nigdy nie odpowie, bo jest zimny, pusty i niemy.
Komentarze do "Przemyślenia (bez)sensu -Big Bang!"
-
chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
-
Odpowiedz
Niebocentryzm, zapoznaj sie z tym tematem a bedziesz mial znacznie szersze horyzonty, jesli masz dość tego pierdolenia to sprawdź niebocentryzm, nie pożałujesz.
03 -
Odpowiedz
Każdy chciałby znać dokładny początek wszechświata :). Niestety niektóre odpowiedzi wymagają czasu. Teoria wielkiego wybuchu jest uznawana za fakt, ponieważ jest poparta dowodami, których niekomu nie udało się podważyć. Wielki wybuch jest dosyć nowym odkryciem, podobnie jak duża ilość naszej dzisiejszej wiedzy o wszechświecie. Według wikipedii teoria ta została zapoczątkowana przez katolickiego księdza w 1927r. Słyszałeś o zdjęciach Hubble Deep Field i Hubble Ultra Deep Field wykonanych teleskopem hubble’a? Są to zdjęcia (https://www.nasa.gov/mission_pages/hubble/science/xdf.html) bardzo odległych galaktyk, których wykonanie zajęło wiele dni. Najmłodsze z ujętych galaktyk powstały 400-800 milionów lat po wielkim wybuchu. Obecnie trwają nad telskopem Webba, który ma być dużo lepszy i dać nam więcej możliwości. Być może dzięki temu niedługo dowiemy się czegoś nowego na ten temat.
Mówisz, że nauka nie tłumaczy z kąd wziął się wszechświat, więc być może został stworzony przez inteligentną istotę. Ale wtedy kto stworzył tą istotę? Ludzie wierzący w kreacjonizm mówią, że wszechświat nie mógł powstać sam, więc bóg istnieje, ale niestety ta sama logika ich zdaniem nie może zostać zastosowana do boga, bo on to akurat istniał od zawsze. Ja myślę, że może bóg został stworzony przez innego boga i istnieje nieskończona ilość bogów i każdy z nich ma swój wszechświat, którym rządzi i każdy z nich tworzy kolejny wszechświat z kolejnym bogiem, więc jest to nie jeden bóg, tylko cały łancuszek bogów ;). Oczywiście nie wyjaśnia to z kąd powstał ten pierwszy bóg, który stworzył innych, ale chociaż można tym kreacjonistom namieszać trochę w głowie :). Myślę, że rozmyślanie o magicznych istotach tworzących wszechświaty do niczego nie prowadzi. Zgadzam się z Tobą co do tego, że wszechmogący bóg, który jest jednocześnie dla nas dobry nie może istnieć. Na Ziemii dzieje się tyle zła i cierpienia, tyle chorób, katastrof, wojen, a bóg (zakładając że istnieje) na to wszystko pozwala. Wynika z tego więc, że bóg albo nie jest wszechmogący i nie może nic zrobić, albo jest zły, bo pozwala na to całe zło. Nawet papież jeździ kuloodpornym samochodem. Jeśli chodzi o boga Chrześcijańskiego to nie mam wątpliwości co do tego, że jest zły. Wystarczy poczytać fragmenty Biblii, aby dowiedzieć się o morderstwach wykonywanych i zlecanych przez boga. Do tego dochodzą też takie rzeczy jak wysyłanie nieposłusznych (np. tych co nie wierzą) na tortury do piekła na całą wieczność. Dlatego ja jestem Pastafarianinem i wierzę, że świat został stworzony przez Latającego Potwora Spaghetti.
43 -
Odpowiedz
To ja ci zadam pytania: Nawet jak ten byt swtorzył ten wszechświat, to skąd się wziął ten byt? Nawet jak wszechsiwta gdzieś tam jednak się kończy i postawisz tam przykładowo ścianę, to co jest za tą ścianą?
20 -
Odpowiedz
jesli cos jest ukryte to znaczy, zeby lepiej takie bylo. :>
00 -
Odpowiedz
W Biedronce przy ul. Mickiewicza 16 w Wyszogrodzie można kupić toster w kształcie penisa 😀
41 -
Odpowiedz
tenże byt niech się jebie w swój odbyt,pierdolony kurwa niechluj jebany i sadysta.spierdolił robotę a teraz się gapi jak ludzie chorują i zdychają.JEBAĆ go .
31 -
Odpowiedz
Wszystko jest możliwe. Gdyby ludzie zamiast na kościół, dawali na NASA, może doszli byśmy juz do jakiś głębszych wniosków
33-
Odpowiedz
Kurwa, mądrze powiedziane!
00
-
-
Odpowiedz
Kradnij krokodyle, pij whiskey, szczaj do zlewu w socjalnym. Mnie stać na wszystko. Ty…, wal konia. Widzę, że tak robita, bo gdzie kobita? Elo stuleje, ja se whiskey chleje, później wchodzę w kobite, jak już jest wypite. Co? Mi zazdrościta, bo konia walita? Nie stać was na whiskey, zbieraj w lesie syski.
15 -
Odpowiedz
A mnie przyprawia o ból głowy fakt, że istoty które z trudem nie napierdalają się między sobą non stop i nie potrafią zapewnić godnych warunków chociaż 50% swojej populacji bawią się w odpowiedzi na tak złożone pytania.
50 -
Odpowiedz
Ktoś tam pytał co jest za granica wszechświata. Otoż nic nie ma jeszcze. Tam nie dotarła jeszcze materia. Dopiero jak dotrze to powstanie tam czas. Dlatego kosmos jest najstarszy w miejscu wielkiego wybuchu a najmłodszy przy granicy. To tylko moja teza, tak mi się wydaje.
Prawdopodobnie kosmos rozszerza się i kurczy. Gdy jest mały wtedy znów następuje wielki wybuch. Kolejne rozdanie. Tworzy się nowa materia itd.
Co wybuchlo podczas Wielkiego Wybuchu? Skad się to wzięło? Pewnie istniało zawsze. Tylko nasze pojęcie czym jest czas jest za mało poznane i nie potrafimy tego wytłumaczyć. Inaczej ciężko wytłumaczyć skad się to wzięło.00 -
Odpowiedz
Za mały masz problem!To zbyt łatwe do rozwiązania.Dam Ci trudniejszy,znacznie trudniejszy!Jeśli jest Bóg(czy jak Go tam zwał:istota nadprzyrodzona,byt itd.) i jest wszechmocny,wszechmogący to czy może stworzyć kamień tak ciężki,że sam nie będzie w stanie go unieść?Teraz to dopiero będzie Cię łeb napierdalał od prób rozwiązania tego zagadnienia.Powodzenia!
03 -
Odpowiedz
Nawet gdybyśmy dostali na tacy wytłumaczenie wszystkiego, nigdy byśmy tego nie ogarnęli. Po prostu nie jesteśmy w stanie zrozumieć większej ilości wymiarów niż cztery, a wszechświat może być opisany w 6, 8, 10. Kto wie.
I nie liczyłbym na żaden byt decydująco-tworzący. To wytłumaczenie dla bardzo prostych ludzi, dla których za ciężkie do ogarnięcia są pewne sprawy więc szukają winnego całego zajścia. Jestem ciekaw, co 'bóg’ ma do powiedzenia na temat, na przykład, zaginania przez supermasywne obiekty czasoprzestrzeni. Czy ma świadomość obecności takich zjawisk w swoim włansym ogródku? Na chuj to stworzył? No właśnie nie stworzył, bo żadnej Bozi nie ma i wbijta sobie to w końcu do głowy.
21-
Odpowiedz
Noale pszecież nasi Ksienża i Kapelani to accespointy tej Bozi, to jaktotak ?
00
-
-
Odpowiedz
Nie da się dowiedzieć co było przed tym punktem bo jak zapewne wiesz i czas tam nie istniał poczytaj dokładnie jeszcze. Polecam książki śp. Hawkinga.
00 -
Odpowiedz
„Byt”…
– no dobra, a skąd wziął się ten „Byt” ?
– i skąd wzięła się czasoprzestrzeń tego”Bytu” ?00
Dwie osoby
2018-09-02 20:19Nie wiem czy może coś bardziej w moim życiu się zjebać bo ten rok jest dla mnie najgorszym w życiu. Wiem, że ludzie mają gorsze problemy, ale ja straciłam dwie osoby, które kocham. Dwa miesiące temu zmarł mój brat. Ostatnio mój chłopak dziwnie się zachowywał w stosunku do mnie. Zero uczuć, zero spotkań jakbym nie wiem co zrobiła chociaż nic nie zrobiłam bo za bardzo wchodziła mu do dupy. Aż przez to wszystko postanowiłam sprawdzić jego pocztę. Ja kurwa wszystko przeżywałam a on jeździł na dziwki. Zabawiał się z innymi dupami. Nie mogę w to wszystko uwierzyć jak można być takim człowiekiem bez uczuć gdzie drugi człowiek jest załamany nie jest w stanie żyć a ten na dziwki jeździ. Boże kochany, pomoż mi bo już nie daje rady….
Komentarze do "Dwie osoby"
-
chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
-
Odpowiedz
Moze to nie byly dziwki, tylko cichodajki z Filmowki?
40 -
Odpowiedz
No cóż, bozia Ci nie pomoże bo albo nie istnieje albo ma wyjebane na to co się dzieje na tym padole. Ale ta sekta jest w stanie słabym psychicznie ludziom wmówić, że w takiej sytuacji są wystawiani na próbę i jezusek ma dla nich wspaniałą nagrodę. No ja pierdolę jak można w to wierzyć?
102-
Odpowiedz
No i chuj! I pękłeś…
00
-
-
Odpowiedz
Jak czytam takie wpisy, to nawet moja samotność wydaje się atrakcyjna
120 -
Odpowiedz
Współczuję straty brata, ale uwierz jeszcze się ogarniesz i słońce zaświeci. Obiecuję ci to.
A co do chłopaka to nic tylko się cieszyć że im szybciej tym lepiej pokazał kim jest (zwykłą szmatą) i dłużej juz nie marnujesz czasu z kimś takim. Pomyśl co by bylo gdybys miala z nim już ślub i dzieci a tu dowiedziałabys się że gdy ty mu dziecko pilnowałas i obiadki gotowałas to on sie dupczył na dziwkach. tak to masz przynajmniej cwela z głowy a życie płynie dalej bez wiekszych strat.171 -
Odpowiedz
Co za skurwiel. Miałaś doła po śmierci brata więc na seks ochote, co jest oczywiste, jest mniej, więc zabawił się z dziwkami. Gardzę nimi jak mało kto. Zrób mu awanturę jakiej nigdy nie widział i daj sobie z nim spokój. Oby dostał HIVa
54 -
Odpowiedz
Tu Arktos, odwieczny wróg zielonego smoka Tabalugi. Jestem tu aby zamrozić tę stronę i zamienić je w swoje królestwo. Będę razem ze swoją prawą ręką Jakubem miał więcej terenu i Jakub będzie mi mógł częściej lody robić. Strzeż się Tabalugo.
Ku chwale lodolandii
43-
Odpowiedz
Lajk za arktosa jebać zieloną jaszczurke zawsze chuja nienawidziłem
30
-
-
Odpowiedz
trza bylo opierdolic kielbase
10 -
Odpowiedz
Ja na Twoim miejscu najpierw bym się zbadała,czy czymś nie zaraził…. Jeszcze bym mu przy…a w ryj 😀 Tego kwiatu jest pół światu, głowa do góry 🙂
00 -
Odpowiedz
Magda?
00

Mam dokładnie to samo. Słowo w słowo.
Kradnij krokodyle, pij whiskey, szczaj do zlewu w socjalnym. Mnie stać na wszystko. Ty…, wal konia. Widzę, że tak robita, bo gdzie kobita? Elo stuleje, ja se whiskey chleje, później wchodzę w kobite, jak już jest wypite. Co? Mi zazdrościta, bo konia walita? Nie stać was na whiskey, zbieraj w lesie syski.
Spierdalaj
Rozumiem Cię, coś w tym jest 🙁
Ciekawe. Chyba też tak mam. Jeśli masz jakieś pomysły by to zmienić , pisz.
Nie lekaj sie, cichodajki z Filmowki czekaja na Ciebie kazdego jasnego dnia!
W dzieciństwie od rodziców.
Witam w tej samej hujni, rodzice zawsze wpajali swoje reguły i zasady, niektóre były fajne i porządne, ale niektóre okropne, przez które odczuwam to samo co Ty mimo niby już poważnego wieku jakim jest 25 lat!
możesz mieć depresję
A ty możesz zamieszkać w Wyszogrodzie.
Mam to samo niestety. Wina rodziny, otoczenia nie twoja.
Roaccutane
Przez ten komentarz zastanowiłam się przez chwilę, czy ja przeoczyłam jakiś akapit na temat trądziku?
Rocco Kutas?
Też kiedyś byłem neurotykiem.
Moja rada: wyjedź do dużego miasta. Pewnie pomyślałeś, że chodzi mi o Warszawę? Nie. Powiedziałem DUŻEGO miasta. Londyn, Nowy Jork itp. Zacznij tam żyć. Kiedy zobaczysz, jakie podejście mają ludzie do życia, jak mają wyjebane po całości na innych, to przestaniesz „szukać akceptacji innych” i też będziesz miał wszystko w dupie poza sobą. Brzmi brutalnie, ale taki jest świat.
Polecam psychoterapie, mi pomogło. Musisz sobie pewne rzeczy w głowie poukładać ale na to potrzeba czasu. Powodzenia.
Najprawdopodobniej masz nerwicę deprywacyjną, czyli zespół niezaspokojnienia emocjonalnego. Polecam Ci książkę – Integracja emocjonalna. Jak uwierzyć, że jesteś kochany i potrafisz kochać. W sumie polecam ją każdemu, można się sporo dowiedzieć o sobie. Można ją w całości znaleźć na chomiku. Powodzenia.
To normalne kobieta bez bolca dostaje pierdolca. Jakby co to pisz.
Dla własnego zdrowia psychicznego wolę tutaj nie zaglądać. Wam też polecam
I ja też mam to samo
Spuść z krzyża to ci przejdzie, flecie.
Jestem ananasem, my też musimy być ostrożni, by nie rozplaskać się o beton, gdy skaczemy z drapaczy chmur.