Może to wina nadchodzącej jesieni, ale miałem dzisiaj mnóstwo przemyśleń o swoim życiu. Kilka dni temu skoczyłem 29 lat, mam świetną żonę i pracę, którą lubię, ale która choć pozwala dobrze zarobić, zajmuje mi pół życia, bo pracuje po 200-250 godzin w miesiącu.
Jestem zmęczony, co raz grubszy, nie mam czasu dla siebie, nie pamiętam kiedy minął tydzień, w którym nie wypiłbym chociaż jednego piwa. Postanowiłem to zmienić, zadbać o siebie, psychicznie jak i fizycznie, bo nie mam złego życia, ale myślę, że nie w taki znowu trudny sposób mogę je polepszyć.
Wiem że do chuja taka chujnia, ale musiałem to napisać dla siebie samego. Skrolujcie dalej i powodzenia.
Czekam aż pierdolnie asteroida
2018-08-21 23:11Drażni mnie ostatnio wszystko. Od nienormalnych ludzi, przez samice (z szacunkiem dla normalnych Pań, przedstawicielek które zaraz opiszę nie nazwę 'kobietą’), otoczenie i wszystko co się dzieje wokół. Irytuje mnie głupota ludzka, a z drugiej strony moje poczucie racji nie wiem skąd. Bo jaką mam mieć pewność że informacje do których mam dostęp są prawdziwe? Na przykład wezmę szczepionkowców i anty, ja zdania nie mam przez mix informacyjny. Z obu stron przerzucanie się argumentami, gorliwe potakiwanie lekarzy i wykłady, badania. Skąd ja mam wiedzieć które informacje są prawdziwe, skoro tyle już było przypadków grzywien dla lekarzy naginających wyniki badań lub wymyślających choroby?
Pracuję w gastronomii, kolejny powód do rozjebania sobie głowy o mur, zwłaszcza w okresie letnim. Od pięciu lat jestem kelnerem w bardzo dobrej restauracji. I powiem Wam, że im więcej gość płaci przy rachunku tym większe prawdopodobieństwo że będzie chciał Ci zjebać dzień. Na zarobki nie narzekam, godzin napieprzam i kilometrów, no, ale nie ma nic za darmo. Gdyby nie ludzie wszystko byłoby cudowne. Kurwa, nic nigdy nie pasuje. Miodu w dupę byś nalał a i tak znajdzie się Andrzej, który zrobi Ci awanturę że jego stek waży nie tyle co w karcie. Tak, są ludzie którzy każą przynosić sobie wagę do stolika. I na nic mu tłumaczenie że przecież podczas obróbki termicznej mięso traci na wadze ani pokazywanie surowego kotleta, w końcu to ja w drodze po schodach ojebałem mu gryza. Albo wejdą Ci za 5, kiedy już wszystko masz posprzątane i policzone. I oni 'tylko na przekąskę i piwo’. Super, zapraszamy. Cytując jednego ze stand-uperów „a już się bałem że pójdę do domu!”.
Baby. Nie chcę chyba żadnej.. jak patrzę na pustostan który mnie otacza to chyba zaczynam rozumieć nagły wysyp homoseksualistów. Co druga, rzęsy jak skrzydła gołębia i to zazwyczaj świecą na odległość tanim chińskim plastikiem, legginsy na oklapniętą, ohydną dupę (albo co kurwa gorsza spodenki z przykrótkimi nogawkami), gęba w brązowych śladach jak po walce z gównem i idzie Pani ulicy patrząc ile osób poraziła swoim seksapilem po drodze. No ja jebe. Już nie ma głębszych wartości, poznawania się, flirtu, gry jakiejś. Niee, generalnie to na ulicy pokazane wszystko a nawet jak ma gorszy dzień i jest ubrana, to zajrzyj na jej insta (którego na 90% ma), a na pewno dowiesz się jak wyglądają wszystkie jej strategiczne części. Chciałbym żeby padł serwer instagrama, facebooka, najlepiej całego internetu w chuj na pół roku. Ale miałbym bekę że 3/4 społeczeństwa straciła właśnie sens życia.
Ostatnio siedząc w aucie byłem świadkiem sceny, koleś stał na chodniku z telefonem w łapie, klepał jakiegoś smsa. Po dwóch minutach doszła do niego dziewczyna, też z telefonem, też klepiąc w ekran. Stojąc naprzeciw siebie, nie przerywając klepania poszli dalej razem. Żadnego hej, co tam, spojrzenia, NIC kurwa, NIC. No nie mogę po prostu, w ogóle bym zakazał tych telefonów z dostępem do internetu bo powoduje zidiocenie społeczeństwa i zagrożenie bezpieczeństwa. Ile razy jadąc o mało nie potrąciłem jakiejś idiotki czy idioty zapamiętale scrollującego tablicę na fb i wyłażącego mi przed koła. A to prowadząc auto klepie w ekran. A to uczestnictwo w ruchu drogowym z obiema słuchawkami w uszach, czy to jako pieszy, rowerzysta czy kierowca. Nie czaję jak można być tak tępym. Zgłosiłbym się do ochotniczej drogówki, gdyby takowa istniała, jeździł za takimi bezmózgami i od razu bez dyskusji zabierał prawo jazdy i jazda 100 godzin społecznie.
Komentarze do "Czekam aż pierdolnie asteroida"
-
chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
-
Odpowiedz
„Odnosisz wrażenie, że jesteś jedną z tych kosmicznych małp. Że robisz to, do czego cię wytresowano.
Pociągnij za wajchę.
Wciśnij klawisz.
Nic z tego nie rozumiesz, a potem zwyczajnie umierasz.”71 -
Odpowiedz
Nie mam czasu na konsolke, popierdalam z talerzami
20 -
Odpowiedz
Jakie to prawdziwe 😉
I dzięki za ten cytat, juz wiem co mówić klientom którzy przychodzą „za pięć” z pytaniem czy zdąrzyli30 -
Odpowiedz
Kradnij krokodyle, pij whiskey, szczaj do zlewu w socjalnym. Mnie stać na wszystko. Ty…, wal konia. Widzę, że tak robita, bo gdzie kobita? Elo stuleje, ja se whiskey chleje, później wchodzę w kobite, jak już jest wypite. Co? Mi zazdrościta, bo konia walita? Nie stać was na whiskey, zbieraj w lesie syski.
01 -
Odpowiedz
Popieram, myślę dokładnie tak samo.
20 -
Odpowiedz
Mam dokładnie to samo zdanie odnośnie współczesnych plastików i smartgówien, które zamieniają ludzi w umysłowe zombie. Coraz częściej widzę zjawisko, jak ktoś klika na telefonie jadąc samochodem….
40 -
Odpowiedz
No właśnie
10 -
Odpowiedz
Asteroidy w najbliższym czasie niestety nie będzie ale może jakiś meteor pierdolnie cię w ten pusty łeb….
011 -
Odpowiedz
Skąd wiesz, czy dla innych nie jesteś takim samym pustym człowiekiem, Mądralo? Naprawdę uważasz, że jesteś lepszy od innych?
11-
Odpowiedz
A gdzie on napisał, że czuje sie lepszym człowiekiem? To, że napisał prawde, nie oznacza jeszcze twoich insynuacji. A prawda widze zabolała
00
-
-
Odpowiedz
Ja też czekam aż pierdolnie coś grubego ale chyba się nie doczekam.
Mówisz że chcesz znać prawdę na temat szczepionek. Powiem Ci moje zdanie. Cały ruch antyszczepionkowy opiera się na teori spiskowej. Uważają że 90% naukowców na naszej planecie jest w spisku i są opłacani przez złych ludzi i to wszystko po to żeby nas otruć. Czy na prawdę w to wierzysz? Wyeliminuj spisek i cała reszta się rozleci. Oni zawsze podają jakieś przykłady które mają udowadniać ich rację. Jak jakiś usłyszysz wyszukaj go w inernecie i jakichś w miarę wiarygodnych źródłach i sprawdź czy tak było. Zazwyczaj te przykłady są albo zmanipulowane albo wybierają akurat takie gdzie faktycznie szczepionki nie pomogły zatrzymać epidemii bo albo nie były przymusowe albo były za późno (ale kurwa dowód). Możesz poczytać strony organizacji takich jak WHO albo CDC. Mają tam artykuły na temat różnych szczepionek (chyba tylko po angielsku). Na youtube na kanale „naukowy bełkot” jest ciekawy film o historii i działaniu szczepionek, w opisie filmu nawet są linki do źródeł. Rozpisałem się bo przeraża mnie ta niechęć ludzi do nauki i medycyny. Zamiast tego wybierają medycynę alternatywną i jakieś pseudonaukowe gówno wymyślane przez oszustów którzy zarabiają na tym pieniądze – nie myśl że antyszczepionkowcy nie zarabiają na swoich ksiązkach i filmach.
Podziwiam Cię że wytrzymujesz z takimi debilami w pracy. Ja bym nie wyrzymał nerwowo przy samym spotkaniu a tam jeszcze trzeba być dla nich miłym.
Z dziewczynami masz rację faktycznie jest pełno tych pojebanych pasztetów które uważają się niewiadomo za kogo. Dlatego musisz spotykać więcej dziewczyn. W końcu spotkasz jakieś normalne bo zapewniam że takie nadal istnieją.
12-
Odpowiedz
Też czekam na asteroidę albo kolejne zlodowacenie albo choć solidny rozbłysk na słońcu. Żeby to wszystko h…. strzelił by się cofnąć do 18 wieku. Wymrze 3/4 ludzkości może i ja ale ludzie zaczną doceniać to co mają i ile wart jest drugi człowiek …
31
-
-
Odpowiedz
Dobrze by było żeby coś rozwalił te chora planetę, jedyne wartości które mają znaczenie dzis to kasa, materializm, zero wyższych wartości, a będzie coraz gorzej. Wszystko bardzo uległo dramatycznej zmianie przez ostatnie 10 lat, świat dąży do zagłady widać to bardzo wyraźnie. Może to i dobrze, krócej przyjdzie się męczyć.
60 -
Odpowiedz
Standupper? Scrollujący? Co to za chujowa nowomowa?
00
Busie mamusie
2018-08-21 23:10Boli mnie zachowanie mamuś na placach zabaw. Bo to w większości one a nie ojcowie są pizdowate akurat w tym wypadku. Syn ma 2 lata i bardzo lubi bawić się z innymi dziećmi, niekoniecznie własnymi zabawkami. Jest mały i nie rozumie, że nie należy zabierać zabawek innym dzieciom. Za każdym razem wyje rozdzierajaco kiedy to nie dziecko a mamunia zabiera od niego swoje rzeczy, mówiąc (hit roku ostatnio): „Mój Franio/Józio/Sruzio ma bardzo silne poczucie swojej własności” czy coś w tym sensie. Co stoi na przeszkodzie, że dzieci nie mogą bawić się wspólnie? Czy tylko dla mnie jest to oczywiste jak konstrucja chuja? Powiem wam jedno paniusie – wielki, masajski chuj wam w oko.
Komentarze do "Busie mamusie"
-
chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
-
Odpowiedz
Co za zjebuski.
10-
Odpowiedz
kij im w oko
00
-
-
Odpowiedz
Niech nie zabiera. Mi tez zabierali zabawki i zobacz na jakiego niedojeba wyrosłem. Mesio
10 -
Odpowiedz
a jak ktos ma lepszy telefon na ulicy od ciebie,to tez powies zeby ci dal bo ty nie masz?
30 -
Odpowiedz
No sorry, ale trzeba było wpajać bachorowi od pierwszych miesięcy życia ” nie twoje- nie ruszaj!”. Jasna i przejrzysta komenda, na którą dzieciak reaguje jak pies pawłowa. Nikt nie ma najmniejszego nawet obowiązku użyczania mu do użytkowania swojej własności, która pochodzi z pracy rak, bądź umysłów rodziców. Teraz rozpuszczony bachor będzie wył za zabawkami, a w przyszłości co? Spuści Ci ostry wpierdol, bo mu nie użyczysz samochodu?
Starzy w tych czasach to cholerne, miękkie dupy. Szlag by ich i te wszystkie rozpuszczone bękarty.20 -
Odpowiedz
Jeszcze jedno, dziecko w takim wieku doskonale rozumie pojęcie moje- czyjeś. Moje też ma 2 lata i od początku było tak układane i miało wpajany szacunek do cudzej wlasnosci. Dziś nie tknie cudzych zabawek i nie rzuca się jak upośledzony na podłogę w sklepie z zabawkami. Przechodzi niewzruszony między półkami.
00 -
Odpowiedz
Ma dwa lata chyba nie jest opóźniony w rozwoju? Możesz z powodzeniem zacząć go uczyć, że nie powinno się innym zabierać ich zabawek. No chyba że jest bezstresowo wychowanym cudem wszechświata.
00
Odpowiedź do rodzinka żony
2018-08-21 23:10Starty, rozumiem, że możesz żonę kochać, raz mogła ci nie wierzyć, ale skoro za drugim razem lekką nogą kopnęła cię w dupę przez same głupie plotki, to ty moim zdaniem powinieneś zrobić to samo. Zrobisz, jak uważasz, ale już 2 razy pod rząd pokazała, że ci nie ufa. Na spokojnie dowiedź swojej niewinności na rozprawie rozwodowej, niech jej będzie głupio,a dzieciaki jeszcze na kolanach będą cię przepraszać.
List do Boga
2018-08-21 23:10Witam.
Na wstępie pragnę napisać że jest mi ogromnie przykro że żyje w tak wiesniackim kraju oblanym smierdzacymi ludźmi, alkoholikami, którym jedynym sposobem i spędzaniem czasu jest picie piwa pokroju warki i zagryzanie jej jakąś chujowa kiełbasa z biedronki. Ludzi którzy po wypłacie zapierdalaja dumni do sklepu i napierdalaja do koszyka chujowej wieprzowiny że świni która nie miała mózgu i nigdy nie widziała nieba. Ludzi którzy nie potrafią się ubierać i są takimi wiesniakami którzy podwyższają swoje ego koszulkami z napisami „Tommy Hilfiger” i myślą że są bogami i ryj wysoko noszą. A w domu wpierdalaja pasztetową. Tych bogaczy kredyciarzy którzy sprawiają na pozór wrażenie że stać ich na nową skode a jebie na nią od bladego świtu Zbyszek z Danusia i jeżdżą nią na działkę ugrillowac kiszke ziemniaczana.
Komentarze do "List do Boga"
-
chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
-
Odpowiedz
Nazwa samochodu, który wymieniłeś prawidłowo zapisuje się „Škoda” (wymowa „szkoda”).
00 -
Odpowiedz
Nie uzalaj sie, tylko kazdego jasnego dnia ruchaj cichodajki z Filmowki!
10 -
Odpowiedz
Naprawde dobry list! Tylko bardziej pasowało by go skierować do prezydenta i pana premiera, ponieważ „Pan Buk” ma wyjebane na słowa i modlitwy… Nie neguje jego istnienia, może rzeczywiście stworzył ten cały świat, a potem pierdolnął ręką na to wszystko dzisiaj ma wyjebane na wszystko i powiedział żyjta se jak chceta, co zresztą widać po tym co się odjaniepawla na tym chorym świecie…
82 -
Odpowiedz
Naprawde dobry list! Tylko bardziej pasowało by go skierować do prezydenta i pana premiera, ponieważ „Pan Buk” ma wyjebane na słowa i modlitwy… Nie neguje jego istnienia, może rzeczywiście stworzył ten cały świat, a potem pierdolnął ręką na to wszystko dzisiaj ma wyjebane na wszystko i powiedział żyjta se jak chceta, co zresztą widać po tym co się odjaniepawla na tym chorym świecie…
11 -
Odpowiedz
Szczytem wieśniactwa jest kupno `konsolki` sprowadzanej z ChRL za 2 zł hurtowo niż kupienie porządnego PS 4.
00 -
Odpowiedz
Generalnie ja ich zachowanie rozumiem. Co innego mogą zrobić, i tak nie mają szans na nic lepszego niż życie robaka i jak to robaki porównują sobie te swoje kule z gówna. Prawda jest taka że fajne życie może mieć max 5% ludzi bo tylu mniej więcej może dopchać się do koryta bo ma ku temu zdolności, samodyscyplinę, umie się zakręcić, moco przyfarci albo dobrze się urodzi. Reszta to zwykły plebs od zapierdalania, żeby tym 5% było dobrze. A wszelkie środki manipulacji, mody, kreowanie trendów i tego co jest cool służą do tego żeby tak się ciągnęło cały czas i pozycja tych 5% nie była zagrożona.
120 -
Odpowiedz
Konstruktor – Apel Poległych. Wpisz w Youtube
00 -
Odpowiedz
Kradnij krokodyle, pij whiskey, szczaj do zlewu w socjalnym. Mnie stać na wszystko. Ty…, wal konia. Widzę, że tak robita, bo gdzie kobita? Elo stuleje, ja se whiskey chleje, później wchodzę w kobite, jak już jest wypite. Co? Mi zazdrościta, bo konia walita? Nie stać was na whiskey, zbieraj w lesie syski.
01 -
Odpowiedz
Jacyś ludzie jadą sobie na działkę pogrilować sobie mięsko z biedry, nikomu nie szkodząc. I gdzie dokładnie masz w tym problem przegrywie ? Ogarnij swoje priorytety i życie, a nie wpierdalasz się innym do tego co robią w wolnym czasie.
50 -
Odpowiedz
Bo wszyscy polacy to jedna rodzina, oprocz tego somsiada skurwysyna/ ZawszeNastukany
10 -
Odpowiedz
Na Zachodzie jest gorzej
11 -
Odpowiedz
Jebać pozerów
00 -
Odpowiedz
No pieką kiełbaskę z Lidla i ciągną piwsko z Biedry wśród zachwaszczonych działek, bo na nic innego ich nie stać i nie będzie stać. Krewetki w sosie miodowym i kawiory z szampanem to nie nasz poziom.
00
Niewierzący konserwatysta urodzony w nieodpowiednich czasach
2018-08-21 23:10Witam serdecznie. Pozwolicie, że dorzucę swoje trzy grosze. Jak widzicie w tytule pomimo, że jestem ateistą to mam konserwatywne podejście do życia i świata. Pech taki, że muszę żyć w XXI wieku, którego nienawidzę. Dlaczego? Bo każdy każdego zdradza, kult używek i dzikich imprez, kult homoseksualizmu, zupełny brak odpowiedzialności, bo jakoś to będzie, a po nas choćby potop. I to wszystko przez tą przeklętą rewolucję obyczajową z 1968 roku, która doszczętnie zniszczyła niegdyś wspaniały świat zachodni. Zupełnie nie mogę się odnaleźć w dzisiejszym świecie. Mogę co prawda zadawać się z katolikami, ale wiem, że będą oni na siłę wciskać mi swoją wiarę. Po dwóch latach względnego spokoju znowu zaczynają się w głowie pojawiać myśli samobójcze. Naprawdę nie wiem co mam zrobić. Czuję się kompletnie w potrzasku i przede wszystkim strzasznie samotnie.
Komentarze do "Niewierzący konserwatysta urodzony w nieodpowiednich czasach"
-
chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
-
Odpowiedz
Luzuj parówkę. Takich jak Ty jest więcej na przykład ja. Dla dodatkowego pocieszenia powiem Ci, że znalazłem dziewczynę która ma takie same poglądy. Tak więc spokojnie, po prostu szukaj ludzi takich jak Ty.
50 -
Odpowiedz
upadek i degeneracja
100% racji60 -
Odpowiedz
Jak to kurwa nie wiesz co zrobić ? Natychmiast zapodaj sobie w kakao.
01-
Odpowiedz
Tu ksiadz proboszcz…………czekam na ciebie misiaczku.Wszystkie twoje problemyznikna w chwili polkniecia mojej paly.
00
-
-
Odpowiedz
Ruchaj cichodajki z Filmowki. One sa niewierzace i daja dupy kazdego jasnego dnia.
10 -
Odpowiedz
Mam podobne odczucia…
10 -
Odpowiedz
jest nas wielu, damy rade
11 -
Odpowiedz
Kuuuuurwa dokładnie mam to samo, pierdolona degrengolada i upadek obyczajów.
Według mnie to wina marksizmu, który po ’45 wyjebał jak z rakiety.
Zostawiam kontakt jak chcesz napisz: policeman92 @ prokonto . pl41 -
Odpowiedz
Mam dokładnie bardzo podobne podejście. Prawie nie wychodzę z domu, a jak już to łażę po lasach bo nie chcę się zderzać z tym kurestwem i zgnilizną moralną. Ale mam świetne poczucie humoru, jeśli uda mi się Ciebie rozweselić i wesprzeć że nie jesteś sam, będę bardzo zadowolona.
tancyrka@tlen.pl71 -
Odpowiedz
Niewierzący konserwatysta – następne dziwadło (katolicy to też dziwadła). Ty się przestań przejmować problemami świata ( w większości wyolbrzymionymi przez twoje skrzywione myślenie) i weź się za składanie swojego rozjebanego życia. Jak się sobą zajmiesz, to nagle się okaże, że dzikie imprezy, na które i tak nie chodzisz, nie mają na twoje życie żadnego realnego wpływu, a żaden „kultowy” pedał nie czyha na twoją dupę. I nie sarkaj tak na ten XXI wiek, bo wedle wszelkiego prawdopodobieństwa, byłbyś tak samo w dupie w każdym innym, nie wspominając o tym, że każdy inny wiek miał w sobie równie wiele chujowych elementów co ten, a często i więcej. Myślisz, że się kiedyś nie zdradzali i nie sprzedawali, nie otumaniali masowo? – taa jasne chłopie. To całe gadanie, że się jest samotnym ze względu na jakieś szczytne ideały i zasady, to tylko zasłona dymna, to nie ma nic do rzeczy. Dobrze wiesz co z tobą nie tak, tylko nie chcesz się przyznać przed sobą, a inni i tak to widzą. Spójrz w lustro i skończ pierdolić. Masz coś do stracenia?
144 -
Odpowiedz
Też mnie dopadł ten stan…zagubienia, niezrozumienia społeczeństwa i takiej głębokiej nostalgii podszytej depresją. Pamiętam jeszcze lata 90-te, chyba przyznasz, że relacje były wtedy zdrowsze i bardziej szczere między ludźmi? i nie było tej gonitwy za hooy wie czym
Kiedyś próbowałem leczenia psychiatrycznego ale zrezygnowałem po czasie z leków-może to był błąd.
Jestem też osobą, która mimo iż skrajnie introwertyczna, potrafi być mega sentymentalną.50 -
Odpowiedz
Mam radę dla autora tematu. Przeczytaj sobie definicję słowa „kult” zanim go użyjesz.
10 -
Odpowiedz
Kradnij krokodyle, pij whiskey, szczaj do zlewu w socjalnym. Mnie stać na wszystko. Ty…, wal konia. Widzę, że tak robita, bo gdzie kobita? Elo stuleje, ja se whiskey chleje, później wchodzę w kobite, jak już jest wypite. Co? Mi zazdrościta, bo konia walita? Nie stać was na whiskey, zbieraj w lesie syski.
01 -
Odpowiedz
Wyluzuj i olej to wszstko. Niech sobie żyją jak chcą ty się nie musisz takim ludźmi otaczać. Co Ci to tak bardzo przeszkadza że ktoś sobie wybrał w życiu takie cele a nie inne? Pierdol to. Znajdź sobie jakieś hobby takie żebyś poznał nowych ludzi to nie będziesz się czuł taki samotny i nie będziesz się tak tym wszystkim przejmował. Pozdrawiam.
10 -
Odpowiedz
Poluzuj gacie
00 -
Odpowiedz
Poruszyłeś ciekawy problem. To co widzisz, to po prostu znak upadku Cywilizacji Zachodniej. Przeszedł przez to Egipt, przeszła przez to starożytna Grecja i Rzym. Nic nowego. Tak, czy inaczej nadejdzie odnowienie moralne. Dokona się ono przez nową i przelaną wojnę, bo krew II WŚ wsiąkła już w ziemię i została zapomniana lub za sprawą Islamu, który w swojej prostej i wojowniczej formule będzie miał dość siły, aby tego dokonać, tak jak Wandale, którzy zdobyli Rzym. Ja już może tego nie doczekam, bo mam swoje lata, ale podejrzewam, że za jakieś pięćdziesiąt lat Europa będzie wyglądała zupełnie inaczej niż teraz. Uważam, że to nieuniknione. Na pocieszenie powiem Ci, że ludzie podobni do Ciebie, a jest nasz dużo odnajdą się idealnie w tych nowych czasach, bo to będą ich czasy.
41 -
Odpowiedz
Zawsze tak było, i w starożytności, i w renesansie, i w epoce przemysłowej, i w czasie obu wojen światowych(!)… Zawsze było, jest, i będzie nieco ludzi, którzy tworzą coś wspaniałego, a reszta ma wyjebane… I chuj.
00
Przyjaźń
2018-08-21 23:10„Dobry zwyczaj – nie pożyczaj” – taaa. Jak można nie mieć przez 3 lata oddać 200zł, które się pożyczyło od wtedy najlepszego kolegi?
Rozumiem, że MOPS nie nadąża wypłacać zasiłku, żeby mieć za co balować przy remizie na wypizdowie z nażelowanymi koleżkami o IQ klapka kubota, ale ludzie…
Na wioskowe imprezy za garażami, obowiązkowo na srogiej bani za pomocą najtańszego piwa jest, a oddać to ni ma komu. Chyba mu mordę obiję, a kiedyś dałbym sobie za niego rękę uciąć. Kurwa mać, przyjaźń to gówno.
Komentarze do "Przyjaźń"
-
chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
-
Odpowiedz
Kurwa, mam ten sam problem. Te same pieniądze, tylko gość wisi od roku. Na ćpanie to ma, a na zwrot już kurwa nie. Jak nie odda po wypłacie to mu ryj obiję i tyle.
30-
Odpowiedz
Oddał, obyło się bez bicia po ryju.
10
-
-
Odpowiedz
O chłopie, też kiedyś pożyczyłem koledze pieniądze, tylko kurwa ponad 1300 zł. Pracowałem już to miałem, a on miał zacząć spłacać jak skończy studia. Skończył i oczywiście nic, przypominałem, prosiłem i chuj. Ostatecznie „przyjaciel” poleciał sobie z rok temu do Tajlandii. Jak to zobaczyłem to mnie coś strzeliło i po jego powrocie zawsze kiedy dostawał wypłatę dzwoniłem i wysyłałem wiadomości w ilościach hurtowych aż część oddawał. Już mam to z głowy, a temu złodziejowi chuj w dupe, bo jakbym go nie męczył dziesiątkami wiadomości, to żadnych pieniędzy bym nie zobaczył.
61 -
Odpowiedz
Trzeba było już dawno temu wjechać mu na chatę i go napierdolić po ryju, a potem odebrać należność.
21 -
Odpowiedz
No to z fajnymi ludźmi się zadajesz. Jacy przyjaciele, taka przyjaźń. A ty sam jesteś pewnie profesorem na uczelni wyższej.
12-
Odpowiedz
To znajomy jeszcze ze szkoły, dobrze się dogadywaliśmy, ale wpadł w złe towarzystwo i się stoczył na samo dno. W sumie teraz nawet mi go nie żal.
11
-
-
Odpowiedz
To jeszcze pikuś. Mnie mój kolega u którego byłem świadkiem na ślubie jak został przełożonym mobbingował i ujebał na ocenie.
50 -
Odpowiedz
Kradnij krokodyle, pij whiskey, szczaj do zlewu w socjalnym. Mnie stać na wszystko. Ty…, wal konia. Widzę, że tak robita, bo gdzie kobita? Elo stuleje, ja se whiskey chleje, później wchodzę w kobite, jak już jest wypite. Co? Mi zazdrościta, bo konia walita? Nie stać was na whiskey, zbieraj w lesie syski.
00 -
Odpowiedz
I byś teraz kurwa nie miał ręki 🙂
00 -
Odpowiedz
Lajk za klapka kubota
10 -
Odpowiedz
Pogodaj z nim szczerze i stanowczo. Albo kurwa weźmie się w garść cwel jebany albo mu najeb. Jak nie będzie chciał oddać to postaw sprawę jasno: kasa na wyznaczony termin albo wpierdol i powiedz że Tobie bez różnicy które wybierze.
11
Nie dziwię się cwaniakom
2018-08-21 23:10Wiecie co? Byłam JEBANYM DEBILEM że wróciłam z emigracji. Posłuchałam wszystkich „teraz jest lepiej”. Może i pracowałam na magazynie 8 godzin 5 dni w tygodniu, ale utrzymałam siebie, psa, mieszkanie, odłożyłam, kupiłam auto (gruchota bo gruchota, ale nie w kredycie i sprawne), zabawiłam się i odpoczęłam. Wróciłam bo się zakochałam, znalazłam pracę 2200 z premią na rękę. Sądziłam że to wystarczy na spokojne życie pojedynczej osoby, ale gdzie tam kurwa. Samo wynajęcie mieszkania wpierdalało mi 1400 złotych, nikt nie chciał wynająć mi mieszkania z psem taniej. A gdzie spożywka, chemia, paliwo, ewentualni lekarze, jakiś telefon. Sam Ryszard zaczął chorować, wizyty u weta i leki też mi dokopały. Miałam oszczędności z zagranicy, które oczywiście szybko zaczęły topnieć.
Jak wygląda moja sytuacja dziś? Muszę sprzedać auto które dziś jest warte 1,500 tysiąca złotych bo od roku nie stać mnie na jego naprawę. Mam 24 lata i już pierwszy kredyt na głowie, na szczęście niewielki. Żyję jak kloszard od dłuższego czasu. A z tym facetem i tak nie jestem. Planuję powrót zagranicę w najbliższym czasie.
I przestaję się dziwić tej całej patoli jebiących dzieci na potęgę. Ja chyba też pierdolnę sobie piątkę i w końcu zacznę żyć jak człowiek.
Do pracy iść już nie musisz, a żyjesz na poziomie porównywalnym do osoby ciężko pracującej. Emerytura przy dobrym obrocie kanału rodnego też podobno będzie zapewniona. I co z tego że wszyscy ich obrażają? Przechylają do gęby kolejną puszeczkę piwa i się śmieją z nas. Frajerów. Bo pracujemy dla kraju który ma nas w dupie, dopóki nie zaczniemy się mnożyć. Bo się boją chuje że na ich emeryturki nie będzie miał kto robić.
Komentarze do "Nie dziwię się cwaniakom"
-
chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
-
Odpowiedz
Niestety – wszystko to prawda…Zal dupe sciska.
32 -
Odpowiedz
Kocham grać w szachy.
61-
Odpowiedz
Nom, zagrałbym z kimś w szachy…
11
-
-
Odpowiedz
A ty kurwo chcesz sie znizac do tej patologii która potrafi tylko się jebać w dupe. Poszukaj lepszych warunków za granicą a nie pierdolisz jak potluczona.
28 -
Odpowiedz
Mogę jechać z Tobą? ;D
10 -
Odpowiedz
Jesteś na tyle mądra że chętnie wezmę Cię tak jak tylko zechcesz. Pzdr 35-latek
33 -
Odpowiedz
Kto ci każe jebac na magazynie za 2200 ? Chyba jesteś debilem skoro pracowalas w tak mało ambitnej pracy. Co będzie następne ? Zbieranie śmieci czy mycie kibla ?
111 -
Odpowiedz
Polska to jest kraj z którego można tylko spierdalać. Młodzi uczcie się języków i wypierdalajcie stąd bo tutaj nigdy nie będzie lepiej.
91-
Odpowiedz
Pozdrowienia z Tokio
21 -
Odpowiedz
Ale ty jesteś baran. Byłoby dobrze, gdyby większość społeczeństwa nie była zbaraniona jak i ty. Głosujecie co wybory w kółko na tych co was dymają, a potem pierdolenie „uciekajmy stąd, tu nigdy nie będzie dobrze”. Młodzi, nie spierdalajcie z tego kraju, tylko walczcie o niego. Będzie dobrze, jak głupi naród ruszy głową i przestanie popierać tych, którzy kradną i oszukują.
01
-
-
Odpowiedz
Jak sama wspomniałaś podczas pobytu zagranica zajmowałas się przesuwaniem pudełek w magazynie , w związku z tym podejrzewam ze nie potrafisz robić nic innego. Za co wiec ktoś miałby Ci zapłacić więcej niż 2200 netto ?? Gdybys miała widzę / konkretne umiejętności z pewnością zarabialibys więcej . Polecam wiec najpierw je nabyć a następnie wykazywać roszczeniowa postawę
414-
Odpowiedz
Tylko ze w normalnym kraju nieważne co robisz, ale możesz przeżyć, a nie wegetowac jak w Polsce
90 -
Odpowiedz
Ja za mycie kibli w GB miałem w tydzień tyle co Ty miesiac w tym swoim IT z wyższym. Spierdalaj łoju.
12-
Odpowiedz
Haha, ciekawe bo ja mam ponad 18,000 zyli. W UK dostaniesz ~ £1,100 (37.5 bez overtime) – wynajem (normalny dom min. £950 mc + council tax £220) lub council (£330 + £110 council tax). Jebany biedacki chuj !
00
-
-
-
Odpowiedz
Kradnij krokodyle, pij whiskey, szczaj do zlewu w socjalnym. Mnie stać na wszystko. Ty…, wal konia. Widzę, że tak robita, bo gdzie kobita? Elo stuleje, ja se whiskey chleje, później wchodzę w kobite, jak już jest wypite. Co? Mi zazdrościta, bo konia walita? Nie stać was na whiskey, zbieraj w lesie syski.
03 -
Odpowiedz
Dobry 500+ nie jest zły. A tak na poważnie to mam takich sąsiadów pełno co to mają po kilka 500+ ale się nimi nawet nie opiekują tylko chleją i tylko patologia w domu. A państwo nie sprawdza jakoś szczególnie dobrze rodziców najwyraźniej bo by już dawno dzieci zabrali. Tacy ludzie to najgorsze gówno jakie może być. A wychowywanie dzieci to też ciężka praca. Kiedyś może będziesz mieć męża i będzie chciała sobie zrobić 500+ to wtedy spoko ale jako metoda zarobku nie polecam 🙂
32 -
Odpowiedz
Wręcz przeciwnie – byłaś bardzo mądra, że wróciłaś do Polski. Jebanym debilem to jesteś, bo chcesz znowu być za granicą. NIE dla emigracji Polaków na zachód, TAK dla walki o lepszą Polskę.
00
Rodzinka żony
2018-08-21 23:10Witam chuja. Przedstawię po krotce sprawę. Jestem żonaty od grudnia 2006r. Praktycznie od samego początku miałem problemy z rodziną żony. Ciągłe plotki i wymyślone historię na mój temat. Muszę dodać iż rodzina żony jest bardzo majętna( mam tu na myśli naprawdę grube dziesiątki milionów złotych). W pewnym momencie życia zacząłem nawet pracować u nich w firmie. Po fali kolejnych plotek żona zdecydowała się wyrzucić mnie z domu, oczywiście przy pomocy swojej mamusi i rodzinki. Zostałem wyrzucony z domu i zmuszony do płacenia tzw. alimentów na 2 dzieci w wysokości 1600, przy zarobkach netto 1800zl. Wiedząc iż nie podołam zrezygnowałem z tej pracy bo i czego miałem tam szukać. Wyjechałem do Holandii. Mieszkam tu już pięć lat. Po kilku miesiącach od wyjazdu udało mi się przekonać żonę że te wszystkie rzeczy jakie o mnie słyszała były nieprawdziwe. Oczywiście w międzyczasie sumiennie wywiązywałem się z płacenia na dzieci poświęcając nawet większość pieniędzy na to aby odzyskać rodzinę. Udało się po dwóch latach wyrwać żonę i dzieci z tego, przeprowadziliśmy się do mojego rodzinnego miasta( oczywiście ja cały czas pracuję i przebywam za granicą po dziś dzień) . Żona wytrzymała tak 8 miesięcy z dziećmi i zdecydowała się wrócić do swojego miasta. Oczywiście nakłaniana do tego przez swoją matkę i innych członków rodziny. Od lipca 2017r. Wynająłem mieszkanie , a właściwie żona wynajęła a ja za nie płacę, i jakoś tak sobie żyliśmy spokojnie lub trochę mniej. Jak to bywa w małżeństwie. W maju tego roku skontaktował się ze mną bez powodu cały herszt rodzinki , po 5 latach… Rozmowa potoczyła się pokojowo, wręcz byłem z niej zadowolony. Pożniej 3miesiace ciszy. I nagle kilka dni temu moja żona zaczęła otrzymywać jakieś wiadomości od pewnej nieznanej mi kobiety, że ona ma ze mną dziecko, że mieszkamy razem, wysyła mojej żonie jakieś listy zakupów dokonanych na Allegro rzeczy dla dziecka, oczywiście wszystko z najwyższej półki, jakieś informacje o niby naszych wspólnych podróżach zagranicznych… Nie jestem w stanie wytłumaczyć mojej żonie że to wszystko nieprawda. Obecnie sprawa wygląda tak że najprawdopodobniej rozwiedziemy się. Wmieszane w to zostały również moje dzieci, ponieważ miały sprzężone konto google z matką i wszystkie informacje docierały również do nich. Nienawidzą mnie teraz. Gdy dojdzie do sprawy rozwodowej z całą pewnością cała sytuacja zostanie użyta przeciw mnie. Podkreślam nie jestem niczemu winien i nie zdradziłem mojej żony, lecz wytłumaczyć się z tego przez telefon łatwo nie jest, a wręcz niemożliwe. Proszę o poradę co powinienem zrobić? Jak się zachować? Czy to możliwe że np. sąd uzna że cała sytuacja jest prawdziwa? Przecież ja nigdy nie miałem kontaktu z tą kobietą, nie wiem nawet jak się nazywa, nie wspominając o dziecku- niby jak? Skoro jej nie znam , nigdy się nie kontaktowałem. Co mam robić? Oczywiście żona i dzieci nie chcą mnie znać.
Komentarze do "Rodzinka żony"
-
chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
-
Odpowiedz
Stary a glupi. Trzeba bylo dymac cichodajki z Filmowki kazdego jasnego dnia. Cena: butelka soku marchwiowego z Feniksa.
53 -
Odpowiedz
Walcz tylko o dzieci o kontakt z nimi. Teraz będzie Ci trudno bo są blisko Matki ale jak dorosną zaczną myśleć to zrozumieją kto miał rację. Co do żony olej ja skoro woli słuchać rodziny nie ciebie. Znajdź sobie osobę która będzie Cię szanować i ufać a przede wszystkim kochać. Nie poniżaj się więcej zachowaj Honor pozdrawiam
91-
Odpowiedz
Dzięki za ten komentarz. Jednak to nie takie proste. Dzieci nigdy już nie spojrzą nawet w moja stronę. Nie masz chyba pojęcia jak działają pieniądze. Na każdego. I za życie w dobrobycie oddasz wszystko, i uwierzysz we wszystkie bzdury.
51
-
-
Odpowiedz
Znajdź jakiegoś dobrego adwokata, a w sądzie miej w miarę spokojne podejście.
51 -
Odpowiedz
Jako osoba stojąca z boku powiem Ci jedno … współczuję tak głupiej i łatwowiernej żony. Kopnij to całe towarzystwo w dupę i zapomnij bo będziesz się tak męczył całe życie.
161 -
Odpowiedz
Lepiej kup se konsolke i ruchaj dmuchane lale
01 -
Odpowiedz
wyp pier dalaj Pan z tą konsolka bo Panu w dupę strzelę 🙂
101 -
Odpowiedz
Mega niewiarygodne to wszystko.
21-
Odpowiedz
Racja, niewiarygodne. Też w to trudno mi uwierzyć chociaż w tym uczestniczę. Czasem zdaje mi się że to tylko złudzenie, sen.
30-
Odpowiedz
Musisz dzieciom i zonie udowodnic ze z tą drugą babą jest fejk. Wez dedektywa co za jedna skad wysyla zdjecia. Niech da prawdziwe dowody. Jesli to rzeczywiscie jakoes podstawione rzeczy to ktos pojdzie siedziec. Pewnie twoja twsciowa. Chca sie Ciebie pozbyc w perfidny i bolesny sposob.
40
-
-
-
Odpowiedz
Zrobić test na ojcostwo..
70 -
Odpowiedz
Napisałbym, żebyś zapodał sobie w kakao, ale to Ci nie pomoże (czasami pomaga). Ciekawe czy ta kobieta będzie w sądzie. Bez jej obecności jak i z jej obecnością sąd może uznać, że ta sytacja jest prawdziwa. Wiesz jak pojebane są sądy. W nocy wciągają cox i ruchają dziwki, a nastepnego dnia skazuja na puche za blunta i spierdalaja przez to komuś zycie do konca zycia.
61 -
Odpowiedz
Skoro twierdzi, że ma dziecko z tobą, to pewnie nie będzie miała problemu by potwierdzić ojcostwo.
Kurwa, dobrze, że jest chujnia – dzięki niej wiem, by nie pchać się w śluby i gównioki.
113-
Odpowiedz
Haha, co nie? Spierdoli ci jedna życie tylko. Ja też się cieszę że jestem sam.
31
-
-
Odpowiedz
W 21 wieku nie ma chyba problemów z udowodnieniem ojcostwa lub jego zaprzeczeniem? A tym samym podważeniem całości oświadczeń tej kobiety.
50-
Odpowiedz
Z ojcostwem nie będzie, gorzej z mentalnością takiej bogatej, zmanierowanej panci… Co, ona kurwa nie wie o tym? Albo traktuje gościa jak zabawkę albo jest bezdennie głupia. Miałem kiedyś taką idiotkę, sama popadala w paranoję, bo ktoś coś tam powiedział. Włamywała mi się na skrzynkę pocztową i robiła awantury o jakieś zdrady. Jak jej pokazywałem, że akurat wtedy byłem u niej to kretynka dalej nie wierzyła i czekała tydzień i znów awantura. Ona była chora psychicznie ale takiego traktowania to nie toleruj bo ma cię za jakieś gówno co w razie czego wróci…
41
-
-
Odpowiedz
No, może ktoś zaznajomiony z tematem odpowie… Czy tego typu dowody mogą być uznane przez sąd jako prawdziwe? Oraz, w czyjej gestii jest udowodnienie ich prawdziwości lub jej braku?
00 -
Odpowiedz
Ciężka sprawa. Na szczęście jest na to wszystko rada. Trzy stówy do łapy, wsiadaj w Polskiego Busa prosto do Łodzi. Dotrzej do bramy Łódzkiego Wydziału Fabrycznego i złóż CV na taśmę. Jeśli dostaniesz tę tyrę, to dajemy umowy na 10 lat z możliwością jednostronnego wypowiedzenia ze strony zakładu. Płacimy może niezbyt wiele, bo 800 zł brutto, ale ale. Możesz wynająć w barakach na terenie zakładu pryczę na 8 godzin na dobę i szafkę na 24. Zakład to państwo w państwie. Czarna dziura miasta. Żadne informacje się stąd nie wydostają, a wszelkie urzędy trzymają się zdala. Dokąd będziesz u nas pracował – wydajnie i posłusznie, to nie wydamy cię. Nikt cię tu nie dosięgnie. Żaden komornik, policjant, kurator. Mamy nawet sklep spożywczy w obrębie, więc w ogóle nie musisz wychodzić za bramę.
61-
Odpowiedz
Macie tam w socjalnym jamniki do ruchania? Ile ewentualnie za kwadrans się płaci?
00
-
-
Odpowiedz
No rekruter prawdę mówi. Ja się zaciągnąłem do ŁWF 4 lata temu. Aplikowałem o pełen pakiet z mieszkaniem i wszystko otrzymałem! Wcześniej mieszkałem gdzieś pod mostami i na działkach bo uciekałem przed komornikiem. Mam spory dług nie do spłacenia. Odkąd pracuję w ŁWF to się mi nie przelewa ale jestem bezpieczny i mam swój kąt. Zawsze też pod koniec dnia starczy na drobne przyjemności – machorkę, piwko albo wódeczkę. Jest ok. Nikt z zewnątrz ci nie wejdzie do zakładu. Właściciel i Prezes mają jakieś układy i wszelkie firmy komornicze, policja, urzędy są o tym powiadomione. Kiedyś zdarzyło się nawet że jakiś świeżak z urzędu skarbowego tu przyszedł. Chyba nie wiedział co i jak. Nawet nie dotarł do do podwyższonego biura Prezesa. Dostał taki wpierdol od ochrony że na następny dzień sam się zwolnił z urzędu. Prezes nawet chyba nie wie o tym zajściu. No ale coś za coś. Będziesz miał trudniej niż inny pracownicy ale się przyzwyczaisz. Desperaci trafiają na tzw niebieską listę. To jest lista osób którym szczególnie zależy na utrzymaniu tej pracy. My mamy zawsze dokręcaną śrubę. Jak bezpłatne nadgodziny albo jakaś kara to zawsze my. Wiedzą że jak się nie podporządkujemy to nas wyrzucą a wtedy stare problemy zza bramy wrócą. Jak zaczniesz pracować i będziesz miał umowę na 10 lat, to od początku staraj się wnioskować o przedłużenie na kolejne 10. Jest wielu kandydatów, ale w zaufaniu ci mówię że masz szansę jak zadbasz wcześnie. W sekretariacie znajdziesz odpowiednie formularze. Tam będziesz dokumentował swoje zasługi dla zakładu. Wysoko cenione są podejmowane dodatkowe prace – na przykład u Prezesa w ogrodzie. Ważne jest też składanie raportów z zaobserwowanych nieprawidłowości w zakładzie. Po 3 latach wzorowej pracy składasz wniosek o przedłużenie umowy, no i czekasz. To jest dość długo rozpatrywane. Musisz też mieć szczęście, umieć się układać, dobrze żyć ze wszystkimi żeby ci ktoś nie wykręcił afery, bo wtedy nie dość że ci nie przedłużą umowy to mogą cię wyjebać z pracy wprost na talerz do komornika. Powodzenia.
80-
Odpowiedz
Za wydymanie wazonu w holu głównym dopisują 2 lata do umowy. Nie dziękujcie.
00
-
-
Odpowiedz
Twoja żona tak daje się manipulować? Nie daje Ci nawet szansy nic wyjaśnić? Obawiam się że bez dowodów jej nie przekonasz jeśli do tej pory nic nie poskutkowało. Może dopiero w trakcie sprawy rozwodowej jak wszystko wyjdzie na jaw. Na razie możesz sobie dać spokój z nią. Jeśli jest tak uparta to dąż do rozwodu i w sądzie wszystko wyjaśnisz i udowodnisz. Wtedy albo zrozumie błąd albo się rozstaniecie. Wydaje mi się że jak udowodnisz że jej rodzina się mieszała i przeszkadzała podczas małżeństwa to nie będzie z Twojej winy. Znajdź dobrego prawnika od rozwodów on będzie wiedział co zrobić. W między czasie zbieraj dowody. Komu by najbardziej zależało żeby coś takiego zrobić? Żeby rozbić wasze małżeństwo? Zadzwoń do tych osób, do tej rodziny i nagraj rozmowę. Może ich odwiedź? Twarzą w twarz trudniej jest kłamać. Postaraj się przyjaźnie powypytywać jakoś. Powiedz że jesteś załamany i nie wiesz o co chodzi ani co masz robić i czy oni czegoś nie wiedzą. Udawaj że niczego nie podejrzewasz. Na pewno będą kłamać ale może zdradzą jakąś mała wskazówkę. Może pogubią się w tych swoich wersjach. Jeśli masz jakiś prywatny i nienadzorowany kontakt z dziećmi spróbuj im wyjaśnić sprawę tak jasno jak się da. Wyjaśnij wszystko od początku że od zawsze były takie cyrki i że nie ma przeciwko Tobie żadnych dowodów. Zastanów się jeszcze nad jedną rzeczą. Ta kobieta niby tyle o Tobie wie ale na pewno jest coś czego nie wie bo rodzina Twojej żony na pewno nie mogłaby wiedzieć. Wypytaj żonę, jej rodzinę lub dzieci o dokładne szczegóły bo skoro ta kobieta z Tobą mieszkała to na pewno o Tobie wszystko wie. No i gdzie ona niby teraz jest, jak wygląda i gdzie przebywa? Może jak zadasz odpowiednie pytania uda Ci się przyłapać ich na kłamstwie. Czasem wystarczy tylko mała rzecz. Dobierz się to tych listów, może uda Ci się zdobyć jakieś informacji z nich. Powodzenia. Głowa do góry. Z takimi manipulatorami nie będzie łatwo wygrać ale w sądzie niczego Ci nie udowodnią (bo niby jak?) szczególnie jak się do niczego nie przyznasz. Zrób wszystko żeby prawda wyszła na jaw.
40 -
Odpowiedz
Nie warto się teraz hajtać
11 -
Odpowiedz
Przecież teraz wszystkie numery telefonu są rejestrowane, idź na psy i znajdź tę osobę (pewnie teściowa).
10
Podróże – drugie dno
2018-08-12 21:58W ostatnich latach bardzo wielu ludzi funkcjonuje tak, jakby żyło w niekończącym się blogu podróżniczym. Widać to zwłaszcza w internecie, zalewanym każdego dnia tysiącami zdjęć, na których wszelkiej maści atencjusze wypinają swoje dupska w najróżniejszych zakątkach świata. Pytając jakąkolwiek dziewczynę o hobby, z prawdopodobienstwem graniczącym z pewnością można spodziewać się odpowiedzi P O D R Ó Ż E. Czy jest w tym coś złego? Zdecydowanie nie. Zastanawiam się jedynie, czy tylko mnie po powrocie z jakiegokolwiek dalszego wyjazdu łapią aż takie
feelsy.
Ostatnio złapałam doła, uświadomiwszy sobie coś w gruncie rzeczy banalnego. Mianowicie to, że w podróżach jak w soczewce skupia się ludzkie życie. Po raz pierwszy pojechałam niedawno na wakacje do Grecji, gdzie miałam okazję przyglądać się z bliska obiektom sprzed kilku tysięcy lat i uderzyła mnie ta z pozoru oczywista myśl, że podczas gdy one stoją w tym samym miejscu tyle czasu, to przez ziemię przewinęło się kilkanaście miliardów ludzi. I co? No właśnie nic. Stały kilka tysięcy lat przed moim przyjściem na świat – ba, nawet niewyobrażalnie dłużej niż istnieje cały mój kraj – i jeśli nie dojdzie do żadnej katastrofy, to będą stały tam, gdy ani po mnie, ani po Polsce nie będzie już śladu.
Aspekt czasowy to pierwsza kwestia. Druga związana jest z poczuciem przestrzeni. Dalsze wyjazdy ze zdwojoną siłą uświadamiają, że człowiek jako jednostka nie znaczy nic. Nie wyjeżdżając nawet z kraju, tylko jadąc od punktu do punktu mija się po drodze tyle miejscowości, których nigdy nie będzie się miało okazji zwiedzić. A w każdej z nich dziesiątki, setki, tysiące ludzi. I każdy z nich ma swoją historię, której nigdy nie poznamy. Dlatego kompletnie nie rozumiem ludzi, którzy po kilkugodzinnym pobycie w jakimś państwie uznają, że mają je „odhaczone”. Co to w ogóle za określenie? To jakiś wyścig, kto szybciej i więcej „odhaczy”? Tymczasem, jeśli ktoś mieszka w większym mieście, to istnieje bardzo duże prawdopodobieństwo, że przez całe swoje życie nie odwiedzi nawet wszystkich jego ulic. A co dopiero mówić o skali regionu, kraju, kontynentu czy świata.
Wreszcie ostatnia sprawa to to, że jakiekolwiek miejsce, które odwiedzamy, przez okres naszego pobytu staje się centrum naszej życiowej aktywności. To tam śpimy, jemy, robimy zakupy. I co chyba najważniejsze, poznajemy nowych ludzi. Świadomość, że to wszystko jest tylko na chwilę, niesamowicie mnie dołuje. To, że nie dowiem się, jak dalej potoczyły się losy sympatycznych gospodarzy, u których nocowaliśmy, to, że nie zobaczę, jak po remoncie wygląda stary rynek, który podczas naszej wizyty był cały rozkopany.
A najdziwniejsze jest uczucie po powrocie. Było się tak daleko, zobaczyło się tyle nowych miejsc, poznało się tylu nowych ludzi, aż wreszcie wróciło się do swojego własnego pokoju. I co? Znowu nic. Wszystko jest dokładnie tak samo, jak przed wyjazdem. To samo nieszczelne okno, ten sam głośny tramwaj na ulicy i te same dzieci siedzące na klatce schodowej. Tyle się zmieniło, żeby wszystko pozostało takim, jakie było.
Komentarze do "Podróże – drugie dno"
-
chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
-
Odpowiedz
Gdy byles w podrozy, cichodajka z Filmowki mogla zaliczyc kolejnego niemca kazdego jasnego dnia.
26 -
Odpowiedz
Niegłupie przemyślenia. Czas i ogrom miejsc jednoznacznie pokazują, że jesteśmy praktycznie niczym. Jesteśmy niczym, jednocześnie przeżywając zupełnie nieistotne sytuacje i problemy (np . pryszcz na czole albo jakiś złośliwy komentarz w naszą stronę). Zabawne.
01 -
Odpowiedz
„feelsy”?.. Co to jest? Co to kurwa jest?!!
20 -
Odpowiedz
Kradnij krokodyle, pij whiskey, szczaj do zlewu w socjalnym. Mnie stać na wszystko. Ty…, wal konia. Widzę, że tak robita, bo gdzie kobita? Elo stuleje, ja se whiskey chleje, później wchodzę w kobite, jak już jest wypite. Co? Mi zazdrościta, bo konia walita? Nie stać was na whiskey, zbieraj w lesie syski.
00 -
Odpowiedz
Jesteś pier*nięta.
30 -
Odpowiedz
Dlatego podróże są takie niebezpieczne dla mnie, zawsze mam ochotę gdzies zamieszkać, chociaż na rok 😀 Obsesyjnie wracam w te same miejsca, byłam w Portugalii 6 razy bo ciągle mam wrazenie, ze jej nie znam. Teraz rozpoczynam dążenie do pomieszkania rok w Toronto, bo nie ogarniam, ze mogłabym tam wpaść na chwile i wyjechać…nie czuje, ze mam to odhaczone 😉
00 -
Odpowiedz
Podroze , kurwa , ksztalca .
00 -
Odpowiedz
Co cię, kurwa łapie? Feelsy? A fiordy to ci z ręki jadły…
00 -
Odpowiedz
To wszystko wina twoich panów nędzny goju płci żeńskiej
00 -
Odpowiedz
Kurwa za długie piszesz pierdoły nie chce mi się czytać tyle po nocy
20 -
Odpowiedz
No ale przecież takie jest życie. W skali czasu lub przestrzeni niewiele znaczymy…lecz jeśli wygrałeś los zwany życiem , to żyj.
Najważniejsze to nie gonić swojego ogona, nie grać kogoś kim się nie jest, uznać że czas mija …20 -
Odpowiedz
Dobry wpis! nawet bardzo. Marność marność wszystko marność
11 -
Odpowiedz
Feelsy?! Co to, kurwa, jest?
10 -
Odpowiedz
nie mogę tego znieść, że nie jestem wszędzie na raz :/
00 -
Odpowiedz
Wakacje wg S. Kinga: „mają nie więcej treści niż wata cukrowa”.
00 -
Odpowiedz
1000 procent racji mam tak samo pozdrawiam
01 -
Odpowiedz
Ale syf.
00 -
Odpowiedz
Podróże są super do momentu kiedy nie dostanie się bolesnej obstrukcji . Pozdrawiam Janusz Gołąb
20 -
Odpowiedz
Dokładnie opisałeś co mi w duszy gra.
00 -
Odpowiedz
Już wyjaśniam, dlaczego mogę sobie „odhaczyć” miejsce. Otóż, jeżeli chcę pojechać do Rzymu i zobaczyć na własne oczy koloseum, a całą resztę w tym kraju mam w dupie, włącznie z mieszkańcami, to po takim wyjeździe przybijam pieczątkę zaliczonego miejsca i jest to dla mnie całkowicie uzasadnione. Idąc twoim tokiem rozumowania, to w każdym miejscu należałoby zamieszkać wiele lat i nic innego nie robić, jak tylko poznawać je na wszelkie możliwe sposoby(a i tak nigdy do końca nie poznasz, jak chociażby własnego kraju), na co i tak nie starczyło by ci życia.
Konkluzja jest taka, że mogę cię odhaczać wiele razy, jeśli ładnie poprosisz61 -
Odpowiedz
Gdybyś należał do narodu wybranego to nie miałbyś takich problemów.
00 -
Odpowiedz
Bardzo madrze napisalas.
01 -
Odpowiedz
Też tak kiedyś pisałem i wygasłem. Idzie się zatruć badawczym myśleniem.
00 -
Odpowiedz
Zmierzasz do depresji.
Gratulacje! 😉30-
Odpowiedz
Witamy w klubie
00
-
-
Odpowiedz
Jestes prostakiem . Zacznij czytac .
00

Nie walcz z brzuchem, tylko znajdz sobie cichodajke z Filmowki i ruchaj ja kazdego jasnego dnia.
szanuj Siebie bo 39 już może nie być i przestań chlać.
A ja druga dobe nie pale – idzie niezle.
I tak zyjesz juz za dlugo.Podswiadomosc podpowiada ci bys skonczyl ta cierniowa
droge zycia. Poddaj sie i jebnij z mostu.
jak to jest chujnia to…
Ogranicz trochę pracę. Pieniądze są potrzebne wiadomo ale szkoda życia jeśli masz być przez to nieszczęśliwy. Musisz mieć jakiś czas tylko dla siebie od czasu do czasu to normalne u każdego.
A ja tam chlam i grow marychie na balkonie . Fuck my haters . T2 .