Lubię samotność

Witam. Moja chujnia jak w temacie. Uwielbiam być sam, ludzie nie dają mi żadnego szczęścia w 99% przypadków. Wyjątkiem są osoby bardzo inteligentne od których można się czegoś nauczyć lub podzielające moje hobby (elektronika).

I tu zaczyna się problem gdyż nikt tego nie rozumie, każdy pędzi do tego by się integrować i grupować „w kupę” a ja staram się znajdować jak najwięcej samotnych miejsc gdzie nikt mi nie będzie przeszkadzał. Tyle powstało piosenek o braku kogoś , tylu ludzi boi się samotności, ileż nawet na chujni tematów o tym było, wiele osób wchodzi w toksyczne związki ze strachu przed samotnością. A ja się jej nie boję. O dziecka. Teraz mam koło 30stki i jedynie marzę by udało mi się kiedyś na starość uzbierać tyle by zamieszkać na jakimś zadupiu, w lesie, nad rzeką lub nawet w i innym, mniej zaludnionym kraju niż Polska. Nie potrzeba mi towarzystwa, męczy mnie, nudzi. Ciągłe gadanie o niczym, nieśmieszne żarty rodem z kabaretów, brak celów itp. Sam ze sobą czuję się najlepiej choć nie powiem, gdybym znał drugą podobną osobę płci przeciwnej to chciałbym z nią razem w tej samotności być, odizolować się od reszty.

134
3
Pokaż komentarze (20)

Komentarze do "Lubię samotność"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Mam tak samo, wiekowo podobnie, z tym, że jestem dziewczyną. Pozdrawiam Cię.

    18

    1
    Odpowiedz
  3. Wypierdalaj z tym popaprancu!

    8

    5
    Odpowiedz
  4. Stary to jest tekst o mnie od a do z. Kiedyś myślałem że jestem jedyna taka osobą na świecie która nie potrzebuje towarzystwa a jak się okazuje jest ich zdecydowanie więcej. Trzymaj się tam chłopie.

    16

    0
    Odpowiedz
  5. Czekamy na kolegę od zegarka z takim niebieskim podświetleniem wyświetlacza. 🙂 Może należy do tego 1% osób, z którymi warto mieć do czynienia? 😉

    5

    2
    Odpowiedz
    1. Nie zamierzam pisać nic sensownego dopóki nie znikną bzdety o tosterach i konsolkach.

      2

      0
      Odpowiedz
      1. To poprostu automatyczny spam nie przeminiesz tego

        0

        0
        Odpowiedz
  6. To nie jest świat dla introwertyków.

    20

    0
    Odpowiedz
  7. Nagle wysyp aspergerow i ascepow sie zrobił… Ja tak samo, ale chciałbym zyc troche jak reszta ale i tak mam odchylenia ze nic z tego nie bedzie. Chcesz podaj kontakt gadu gadu albo cos to pogadamy o tym.

    5

    2
    Odpowiedz
  8. mam podobne usposobienie i powiem Ci, że najgorsze jest to, że bycie takim autsajderem jest traktowane jak byciem kapusiem w PRL-u, albo i gorzej. W sumie sam nie wiem dlaczego…ale to jest po prostu popierdolone…

    22

    0
    Odpowiedz
  9. Jak złamiesz nogę, kręgosłup albo stracisz wzrok, inaczej będziesz śpiewał. Samotne życie może i jest fajne, ale pod warunkiem, że ma się zdrowie. Nawet chwilowa utrata zdrowia i niemożność zarabiania na siebie może przyczynić się do twej bezdomności, o ile nie pomogą ci … (tu wstaw: znajomi, przyjaciele, rodzina, państwo, lub coś innego).

    21

    5
    Odpowiedz
    1. uważaj bo już ci oni pomogą… szczególnie znajomi…

      16

      1
      Odpowiedz
    2. MASZ TROCHE RACJI

      0

      0
      Odpowiedz
    3. Znajomi, rodzina ,”przyjaciele” sa wtedy jak masz kase, jak ci sie powodzi, jak masz wysoka pozycje społeczna i fajną robote. A panstwo da ci jedynie tyle co jest napisane w ustawie:dostaniesz 3 stowki zapomogi jednorazowej i to wszystko.3 stówki to się zarabia w dwa dni netto na etacie czy smieciowce. Taki pozytek z państwa PL.

      0

      0
      Odpowiedz
  10. Kradnij krokodyle, pij whiskey, szczaj do zlewu w socjalnym. Mnie stać na wszystko. Ty…, wal konia. Widzę, że tak robita, bo gdzie kobita? Elo stuleje, ja se whiskey chleje, później wchodzę w kobite, jak już jest wypite. Co? Mi zazdrościta, bo konia walita? Nie stać was na whiskey, zbieraj w lesie syski.

    2

    12
    Odpowiedz
    1. Jakbym czytała o sobie…
      Diagnoza: schizoidalne ” zaburzenia” osobowości, a wg dsm V charakter schizoidalny. Tyle, że ja przez to nie cierpię. Poczytuję to za swą największą zaletę. Podobnie jak Ciebie, towarzystwo tłuszczy mnie mierzi, nudzi, irytuje. Gadatliwe, ekstrawertyczne, chaotyczne i nielogiczne zjawiska biologiczne ( rym niezamierzony) wzbudzają wewnętrzną furię i pragnienie mordu. Nienawidzę miałkich gadek o niczym. Czuję się anachronizmem w tych czasach. Wiecznie pogrążona w głębokiej zadumie i analizach, głòwnie dot. systemu polityczno-społeczno-gospodarczego obecnej doby i ogòlnych zagadnień etycznych. Ongiś znalazłam w pewnej mądrej książce cytat, ktòrego autora, mimo usilnych pròb, nie udało mi się ponownie po latach odnaleźć, więc będzie luźna parafraza: ludzie najprymitywniejsi rozprawiają o innych( ludziach), Ci średni zaś – o wydarzeniach, natomiast najwięksi i najszlachetniejsi- o problemach. I mnie się wydaje, kolego, że my należymy do tej trzeciej kategorii. Sic itur ad astra!

      0

      0
      Odpowiedz
    2. Mam tak samo, pozdrawiam Cię!

      1

      0
      Odpowiedz
  11. Zostane twoim kolegą, jestem dokładnie taki sam i uwielbiam elektronike jak i komputery, napisz do mnie na huczul011@gmail.com . Pozdrawiam

    0

    0
    Odpowiedz
  12. Mnie wkurza to że z wyglądu jestem jak owca, a charakter mam jak wilk. Ot co.

    2

    0
    Odpowiedz
  13. Jestem introwertykiem i mam podobnie jak ty.

    0

    0
    Odpowiedz

Edukacja państwowa prawie mnie zniszczyła

Mam 27 lat i skończyłem dwa kierunki. Oczywiście jak się domyślacie na nic mi się te kierunki nie przydały. Z perspektywy czasu mogę śmiało powiedzieć, że zrobiłem z siebie błazna idąc na studia.
Z racji tych nieszczęsnych studiów pracuję dopiero od dwóch lat. Na studiach nauczyli mnie tylko notowania i zakuwania niepraktycznej wiedzy na której nie da się zarobić.
Wieku 25 lat miałem dwie lewe ręce i nawet nie wiedziałem jak działa wkrętarka. Umiałem tylko zaoferować przyszłemu pracodawcy to, że umiem wyłożyć zeszyt z plecaka i notować. I jak się domyślacie z takimi kwalifikacjami ciężko było znaleźć pracę ale jednak się udało i przyjęli mnie jako pomocnika na budowie na stawce 10 PLN BRUTTO co i tak było za głowę. Szef przydzielił mnie do ekipy uczniów zawodówki będących na praktykach. Oczywiście z całej brygady byłem najbardziej lewy z nich wszystkich. Chłopcy mieli ze mnie polew cały dzień bo kompletnie nic nie umiałem więc nosiłem wiadra zaprawy albo pustaki albo gruz całymi dniami bo do niczego innego się nie nadawałem. Musiałem się wszystkiego nauczyć jak działa sds jak się tnie kątówką. Pracowaliśmy po 12 godzin włącznie z sobotami. Nie powiem było bardzo ciężko ale chcąc nie chcąc wielu rzeczy się nauczyłem. Na budowie poznałem fajnego elektryka który zaraził mnie pasją do elektryki. Przez rok pracy na budowie zaoszczędziłem sobie na kurs SEPA i na potrzebne narzędzia. Wolnym czasie przygotowywałem się do egzaminu. Zrobiłem sobie kurs Sepa z pełnymi uprawnieniami i wszystko zaczęło się układać. Poszedłem do firmy elektrycznej najpierw na pomocnika elektryka ze stawką 18 PLN a po roku zwiększyli do 25 PLN. I wszystko byłoby fajnie gdyby nie te lata stracone. Mam wrażenie, że się zatrzymałem w czasie. Moi rówieśnicy którzy nie poszli na studia mają samochody, budują domy a mnie nie było stać żeby do dziewczyny pojechać ojca samochodem bo na paliwo nie było mnie stać. Dalej pracuje 12 godzin i w soboty tylko, że teraz ze zwiększoną stawką. Oczywiście bez dodatkowo płatnych nadgodzin. Może zarabiam ponad średnią krajową ale większość czasu spędzam w pracy albo po budowach albo na serwisach u klienta. Więc chujnia i śrut. Pozdrawiam. A dziewczyna ze mną zerwała z racji braku czasu.

73
9
Pokaż komentarze (31)

Komentarze do "Edukacja państwowa prawie mnie zniszczyła"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Zamiast toczyć bezpłodne rozważania samca omega, weź 3 stówy do łapy, cv w zęby i staw się pod bramą Łódzkiego Wydziału Fabrycznego. My uwolnimy cię od takich rozkmin na 10 lat. Ostra, męska tyra utwardzi cię i doda męskich rys na licach. A 800 zł brutto wystarczy na miejsce w baraku i sarmackie mocne z biedronki.

    10

    7
    Odpowiedz
    1. Kto wie może i racja. Mieszkałem kiedyś z brygadą na mieszkaniu. W dzień praca potem wieczorem pijatyka i tak w kółko z tymi samymi ludźmi każdy pijak i każdy na równym poziomie i każdy ma równo przejebane. Z perspektywy czasu najlepszy okres w moim życiu bo czułem się szczęśliwy a chyba to jest najważniejsze w życiu.

      2

      0
      Odpowiedz
  3. Wal konia, masuj drąga i ruchaj dmuchane lale, kradnij krokodyle, obsrywaj kible, wycieraj gluty o lustro w windzie i o klamki, drap się po jajach i podawaj rękę, jeździj bez biletu, wkładaj ważne kwity do niszczarki jak nikt nie patrzy, podpierdalaj długopisy, zszywacze i taśmy klejące. I nie zapominaj o papierze do ksero i srajtaśmie. Jak postawią jakiś zapach czy odświeżacz w kiblu to też bierz. Niech cię sponsorują. Ja tak robię i stać mnie na mielonkę i litrowe mocne w PET.

    3

    7
    Odpowiedz
  4. Gościu! Lepiej późno niż wcale.

    6

    2
    Odpowiedz
  5. Studia nie dające konkretnego wykształcenia powinny być płatne, bo jedyne czym są to przedłużeniem dzieciństwa.

    12

    2
    Odpowiedz
    1. Dokładnie oczywista prawda. Kto przeżył ten wiem tylko mało kto potrafi to przyznać bo wtedy by musiał sobie uzmysłowił, że te studia były bezsensu i wdupił parę lat z życia.

      1

      0
      Odpowiedz
      1. Time you enjoy wasting is not a wasted time.

        1

        0
        Odpowiedz
  6. Ultra mocna chujnia. Dobiło mnie ostatnie zdanie. Ja nie dałbym rady 12h i to na budowie. Ewentualnie jak już nie będziesz miał siły to proponuje magazyn i wózki widłowe. Poza tym jesteś herosem.

    15

    1
    Odpowiedz
    1. Dzięki ale pewnie też byś dał radę. Taka jest prawda, że człowiek nie pracuje wydajniej i nie zrobi więcej przez 12 godzin niż w ciągu 8 godzin ale szefowie i kierownicy naciskają bo im się wydaję, że jeśli będziesz robił więcej godzin to robotę się szybciej zrobi a tym samym szybciej skasują klienta za robotę. Taki paradoks. Człowiek pracujący 12 godzin jest chronicznie zmęczony, zniechęcony do pracy, mało kreatywny i ogólnie ma wszystko w dupie. I ta robota zamiast przyśpieszać to jeszcze bardziej zwalnia.

      5

      0
      Odpowiedz
      1. A w biurach to by wystarczyły 4 godziny dziennie, bo kto pracuje cały czas 8 godzin w biurze XD

        0

        0
        Odpowiedz
  7. Wiesz o tym, że to NIE JEST normalne pracować 12 godzin 6 dni w tygodniu?

    21

    0
    Odpowiedz
  8. Po prostu nie możesz na razie wyjść poza formę narzucaną przez rzeczywistość. O tym grali The Verve w kawałku Bitter Sweet Symphony. Nadejdzie jednak taki moment, że w końcu się uwolnisz i nawet nie będziesz mógł w to uwierzyć, że to było takie proste. No change, I can’t change, I can’t change, I can’t change,
    But I’m here in my mold, I am here in my mold.

    8

    1
    Odpowiedz
  9. Ludzie! DO KURWY NĘDZY! Nie przyzwyczajajcie tych jebanych pracodawców i rządów do tego że jebieciepo 12h 6 dni w tygodniu! To PARANOJA! Ja jebie na produkcji za niecałe 2300 zeta na 3 zmiany, bez nagdozin bo sie z jednym typem zamieniam specjalnie by nie iść w soboty ani niedziele, KURWA! 5 dni w tyg i 8h i KONIEC! Po co harujecie? Nawet jeśli siedziecie na dupie za biurkiem z kawą z mgr to też tak samo, nie róbcie nadgodzin ani nic ponad! 5 dni i 8h i koniec!

    31

    0
    Odpowiedz
    1. Amen bracie!

      0

      0
      Odpowiedz
  10. I to kolego właśnie dały ci studia. Umiałeś znaleźć okazję i ją wykorzystać, a dzięki wytrenowanemu umysłowi szybko nauczyłeś się nowej umiejętności. A ci kolesie po zawodówce do końca swoich dni będą na tej budowie pracować za 15PLN na godzinę i narzekać że w w tym kraju nie ma perspektyw.

    8

    8
    Odpowiedz
    1. To nie studia dały mu bystrość umysłu, on sie taki urodził i dzięki temu łapie o co chodzi. Zwykła szkoła uczy odtwarzania wbitej do głowy wiedzy (nie wiadomo czyjej, bo prawda zależy od czasu w którym została „wymyślona”) i posługiwania się nią jako swoją. Klepie potem jeden z drugim farmazony napisane przez kogoś tam i myśli, że mówi co myśli. Tymczasem pomysłowość, potencjał do odkrywania, poznawania świata leży w nas, a szkoła państwowa potrafi go tylko zabić. Co silniejsze jednostki potrafią postawić na swoim, oczywiście kosztem ocen i ogólnie nieprzychylnej im atmosfery. Oni jednak z czasem wypływają ponad resztę. Kosztuje ich to niemało wysiłku psychicznego i konfliktów z systemem. Słabsi – czyli duża większość – kończą tak jak autor tej chujni. No ale może jeszcze nie wszystko stracone…

      2

      0
      Odpowiedz
  11. W Arabii na Polskę też się mówi bulanda. Użyłem tłumacza i się dowiedziałem. ARABOWIE najwyraźniej znają mentalność polaków.

    7

    1
    Odpowiedz
  12. Te studia to pewnie human i kulturoznawstwo?

    3

    3
    Odpowiedz
  13. Kradnij krokodyle, pij whiskey, szczaj do zlewu w socjalnym. Mnie stać na wszystko. Ty…, wal konia. Widzę, że tak robita, bo gdzie kobita? Elo stuleje, ja se whiskey chleje, później wchodzę w kobite, jak już jest wypite. Co? Mi zazdrościta, bo konia walita? Nie stać was na whiskey, zbieraj w lesie syski.

    0

    6
    Odpowiedz
  14. Jaki kierunek ? I która polibuda ?

    2

    0
    Odpowiedz
  15. Chociaż ty posłuchałeś, żeby iść na budowę. Mnie też niszczy ten jebany system.

    6

    0
    Odpowiedz
  16. A ja Cię podziwiam. Nie jeden poszedłby zapierdalać na taśmie i pisał tu, że wpierdala kajzerki z margaryną. Problem z pracą masz z głowy, teraz pozostało Ci wymyślić co będziesz robił w wolnym czasie, może jakaś nowa pasja?A kobietami się nie przejmuj, skup się na sobie. Napisales, że inni stawiają domy bo sie dorobili, chuja tam prawda, wszystko w kredyt. Nie podążaj za stadem baranów. Pamiętaj, wszystko przed Tobą. Zdrowia życzę i nie daj się;)

    14

    0
    Odpowiedz
  17. Jak studiowałeś orzechologię i kasztanoznastwo to nie dziwota, że ci nie pykło…

    3

    0
    Odpowiedz
  18. A ja po przeczytaniu tego tekstu nie wierzę, żebyś chociaż średnie wykształcenie miał. Chyba, że dyslektykiem jesteś, ale nie wiem jak ci się w takim wypadku udało dwa fakultety zdobyć.

    0

    0
    Odpowiedz
  19. Ja zrobilem sepa i wszedzie nie ma pracy

    0

    0
    Odpowiedz
  20. Kupił bym sobie jakby mnie to cieszyło 😀 Próbowałem wrócić do starego nałogu 😀 ale za nic na świecie nie mogę się przekonać teraz do grania.

    2

    0
    Odpowiedz
  21. Ja tego problemu nie mam, bo i tak nikt mnie nie chce 😉 Mimo że posiadam Mesia i wyglądam prawie jak ciapak, wypisz wymaluj? Jak widać nie 😉

    0

    0
    Odpowiedz
  22. Studia nie nadążają za rzeczywistością , studia to papier, które w połączeniu s uprawnieniami dają możliwość zarabiania , decydowania itp na razie idzie ci dobrze , najważniejsze zdobywaj umiejętności będziesz niezależny od jednego miejsc parady , coraz więcej ludzi zna się na klikaniu w komputerach ale nie potrafi nic zrobić , wiec wraz z umiejętnościami kasa sama przyjdzie .

    0

    0
    Odpowiedz
  23. Ważnej rzeczy nie czaisz – wystartowałeś nieco później, ale możesz zajść znacznie dalej. Kolesławy z którymi robisz, albo i nawet ci, którzy zaczęli wcześniej, prawie nigdy nie wyjdą poza poziom brygadzisty, w wieku 50 lat będą wrakami od mniej czy bardziej ciężkiej pracy fizycznej 12/6, w ch…owo przypadkowej pogodzie / chujni BHP itd itp.

    Studia, nawet badziewne, dają ci możliwości, kiedy już dojdziesz na tych budowach itp. do ICH „szklanego sufitu”. Jeśli będziesz wstarczająco kumaty i rzutki, to ktoś kiedyś powie „Ej, ale kto ma być kierownikiem za rok?” czy „To komu płacimy za kurs i uprawnienia?” i ktoś odpowie „No Zenon Benon, jest najbardziej doświadczony” – „Ale co ty k…, tego starego półalkoholika półanalfabetę kierownikiem chcesz zrobić??” – „No to weźmy jakiegoś taniego inża świeżo po szkole” – „Ty, ale na ch… nam melepeta świeży, jak jest u nas Anon z Chujni, były melepeta świeży, ale zna się już, ma przecież jakieś wyższe, może umie się uczyć, no to niech się douczy za nasze monety?” – „No może i racja…”. Itd.

    Wydaje ci się, że g… wiesz, i tylko notować umiesz, ale jeśli tylko NAPRAWDĘ nauczyłeś się uczyć się, to już jest k… 90% sukcesu. Twoi kolesie po zawodówce nauczyli się uczyć na poziomie tresury małpy z cyrku. Wykorzystaj to, zrób podyplom, czytaj, myśl, rozwijaj się na poziomach niedostępnych analfabetom-sebixom z budowy. Oni wygrywają na starcie, do 30-40, ludzie z wykształceniem (niekoniecznie – formalnymi studiami!) wygrywają od 30 do końca życia.

    3

    0
    Odpowiedz
  24. Jakie studia skończyłeś? Chujnia wydaje się ściemą.

    0

    0
    Odpowiedz
  25. Gdyby na tym miało polegać życie, każdy zostałby biznesmenem. Na szczęście dylemat mieć, czy być jest nadal aktualny.

    0

    0
    Odpowiedz

Chciałbym być sam

Wkurwia mnie,że gdy byłem sam to zachciało mi się zamoczyć i być pantoflem w stałym związku. No i mam. Brak jakiejkolwiek przestrzeni, wydojenie z kasy, ciągłe kłótnie, dogryzanie, inwigilacja i pożytku z tego zero. Jak chce coś zrobić, gdzieś pojechać to nie mogę, bo wielce wielmożna królowa nie wyraża zgody. I pomyśleć, że miałem taki spokój i pole do popisu będąc sam…Ale człowiek tak ma, im ma lepiej tym więcej szuka i z reguły trafia z deszczu pod rynnę.

95
11
Pokaż komentarze (22)

Komentarze do "Chciałbym być sam"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Konsolka. Pierwszy feajerze.

    13

    2
    Odpowiedz
  3. Kradnij krokodyle, pij whiskey, szczaj do zlewu w socjalnym. Mnie stać na wszystko. Ty…, wal konia. Widzę, że tak robita, bo gdzie kobita? Elo stuleje, ja se whiskey chleje, później wchodzę w kobite, jak już jest wypite. Co? Mi zazdrościta, bo konia walita? Nie stać was na whiskey, zbieraj w lesie syski.

    0

    9
    Odpowiedz
    1. A w konsolkę grasz?

      1

      0
      Odpowiedz
  4. Bywa i tak. Zostaw te kobiete, a nastepnym razem jak zamoczysz, to sie nie zen od razu, tylko spierdalaj jak prawdziwy mezczyzna.

    14

    4
    Odpowiedz
  5. Wal chuja. Jesteś samcem omega i lochy nie są dla ciebie. Tak jak i stanowisko prezesa ŁWF. Ona i tak cię zostawi a być może już na boku popuszcza szpary jakiemuś Sebie.

    9

    3
    Odpowiedz
  6. Nie mam dziewczyny więc nie wiem, jak to jest, że laska chłopakowi czegoś zabrania a on tę jej decyzje na swój temat bierze za świętość i nic z tym nie robi tylko narzeka?

    14

    0
    Odpowiedz
  7. W normalnym związku nie ma takich problemów. Ty siedzisz w toksycznym, więc po co ciągniesz coś co Ci nie odpowiada?

    19

    1
    Odpowiedz
  8. Czemu po prostu nie zlejesz kurwiszona?

    13

    1
    Odpowiedz
  9. Dziwki tańsze i szeroki wybór możesz się nawet z jakaś zakumplować dla zniżek a Ty i tak będziesz wolny z forsą przy dupie.

    17

    1
    Odpowiedz
  10. A ty se zrób mózg.

    4

    1
    Odpowiedz
  11. Ale z Ciebie cipa.

    12

    1
    Odpowiedz
  12. Wypierdalaj z tym gównem!

    2

    0
    Odpowiedz
  13. I na chuj żeś się ożenił? A nie lepsza była kochanka Renata Rączkowska?

    5

    0
    Odpowiedz
  14. to pozbądz sie baby

    5

    0
    Odpowiedz
  15. To się rozwiedź. Znów będziesz sam.

    6

    0
    Odpowiedz
  16. Co za idiota.

    6

    3
    Odpowiedz
  17. Nie jesteś sam kolego.

    5

    0
    Odpowiedz
  18. Ale z ciebie pizda gościu, kończy sie zwiazek w ktorym sie meczy. Co ty w podstawowce sie zatrzymales?

    2

    0
    Odpowiedz
  19. Daj sobie siana z takim czymś, błędnie nazywanym żoną. Inaczej wyjdziesz przez balkon. Wyjdź przez drzwi – wybierz życie. I nigdy tam nie wracaj, nawet w myślach. Będziesz szczęśliwy. Oczywiście po wyjściu musisz się uodpornić (przez jakiś czas) na: intrygi, podchody, fałszywe oskarżenia, fałszywe sytuacje, prośby, groźby, klęczenia na kolanach, błagania, nienawiść, próby wyczyszczenia wspólnego konta w banku, żądania wyssane z palca, wciąganie Twojej rodziny dla „pseudożony” własnego interesu, próby skłócenia Ciebie z własną rodziną, także żądania finansowe i próby udowodnienia, że to Ty jesteś winny rozpadu związku (w sądzie). Itd, itp. Przejdziesz to, będziesz żył normalnie. Dasz radę, w końcu jesteś facetem. Najłatwiej potem zaleczyć sobie ranę też taką osobą, która wiele przeszła, np. po mężu alkoholiku. Ale powiedziałem: potem, nie przed rozstaniem. Tak, jak teraz, to Ty nie żyjesz. A wiem, że chciałbyś pożyć. Jak każdy. W spokoju. A zatem, przygotuj się, przemyśl i – do dzieła. Szkoda czasu.

    3

    1
    Odpowiedz
  20. Sama nazwa mówi , ze to związek od związanego życia , rąk, decyzji a często myśli …. nic w życiu nie jest za darmo , samotność to związek z samym sobą , a małżeństwo to związek z babą…

    2

    1
    Odpowiedz
  21. Rzuć ją (serio).

    1

    0
    Odpowiedz
  22. Widziały gały co brały. A tak na serio to po prostu źle trafiłeś, normalna kobieta się tak nie zachowuje

    2

    0
    Odpowiedz

Bezmózgi w internecie

Jak mnie niesamowicie drażnią opisy półgłówków do zdjęć, pokroju Seba, husaria wszechpolska i inne zwierzęta. Wstawi jeden z drugim byle zdjęcie a pod nim: OGIEŃ!
Jadom świry jadom,
Kawa wypita piona przybita,
Jaaazda ogień auuuuuuu,
Ogień i pizda na tłoki,
Pizda ogień.
Żeby to miało jeszcze jakieś przesłanie a to nie dość,że się ani kupy ani dupy nie trzyma to brzmi jak nawoływanie się goryli podczas godów.

58
8
Pokaż komentarze (5)

Komentarze do "Bezmózgi w internecie"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Kradnij krokodyle, pij whiskey, szczaj do zlewu w socjalnym. Mnie stać na wszystko. Ty…, wal konia. Widzę, że tak robita, bo gdzie kobita? Elo stuleje, ja se whiskey chleje, później wchodzę w kobite, jak już jest wypite. Co? Mi zazdrościta, bo konia walita? Nie stać was na whiskey, zbieraj w lesie syski.

    0

    2
    Odpowiedz
  3. Ministrant pod sutanną aauuu!

    3

    0
    Odpowiedz
  4. A co wolisz „jeśli nie akceptujesz mnie jak jestem najgorsza ,nie zasługujesz na mnie jak jestem najlepsza” albo „jestem jaka jestem” XDDD To ja już wolę opisy dla beki

    6

    1
    Odpowiedz
  5. To teksty żywcem wzięte z mixów szmitka
    Google: szmitek cesarz pierdolniecia

    1

    0
    Odpowiedz
  6. Ja zawsze mam polewkę, z debilizmu oznaczania znajomych, pod każdym postem, zdjęciem, kawałem czy chuj wie czym. Normalnie niedługo będzie tak, że będzie zdjęcie gościa co gwałci dzieci, a tempa szmata swoich kolegów tam oznaczy w komentarzu, żal

    0

    0
    Odpowiedz

Nadciągająca wojna

Od dłuższego czasu trapi mnie pytanie czy macie świadomość że nadchodzi kolejny trzeci rozpierdol świata? Ciśnienie w Europie jest tak duże, pali się Francja, Szwecja, Niemcy, Grecja, a normalni ludzie mają chuj do powiedzenia. W Polsce rośnie dług publiczny, którego eskalacja skończy się tak jak w Grecji ale każdy ma na to wyjebane, każdy tylko myśli o tym żeby jemu się bogato żyło. Brak jakiejkolwiek stabilności, praca, mieszkania, afery. Destabilizacja. Kurwa przecież jak się wpierdolą w konflikt USA, Chiny i Rosja a Żydzi wyjdą z tego obronną ręką i ubiją na tym interes to chuj strzeli codzienność którą znamy. Chuj strzeli Dżesiki, Brajany, smartfony, kredyty na 30 lat, mieszkania, Dacię Duster, umowy zlecenie, nadgodziny, wakacje w Chorwacji, promocje w Lidlu, a bogaci uciekną na koniec świata. Unia się rozpierdala pod wpływem imigrantów, stary kontynent w którym narodziła się cywilizacja stanowi łatwy cel żeby rozwalić go od środka bo jest podzielony. Co wtedy zrobicie żeby zdobyć wodę, żwyność, leki, broń? Zauważam że z miesiąca na miesiąc jest coraz gorzej. Chujnia.

83
9
Pokaż komentarze (25)

Komentarze do "Nadciągająca wojna"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Żydy Żydzi Żydy Żydzi………..Pali sie chyba twój łeb cepie. Pare lat temu tobiepodobny cep wypluł tutaj coś takiego ” W przededniu III wojny światowej”. To tylko sraczka jakiegoś kato-prawaczka wieszczącego kolejną apokalipse bo tak pisze podobno w waszej żydowskiej księdze fantasy. Macie jakąś manie, joba na punkcie cierpienia, wojen, katastrof, spisków, nieszczęść. „Każdy patrzy tylko na to aby jemu sie bogato żyło”….a co job twoja mać na kogo ma patrzyć? Do roboty baranie! Jak kapitalizm to kapitalizm przecież takiej POlski chcecie czyli KAPITALISTYCZNEJ a pan byznesmen czyli w polskim wydaniu buraczane bydle oderwane granatem od taczki nie zatroszczy sie o ciebie tylko zatrudni na pół etatu na śmieciówke i ch.j go interesuje że czeka cie eksmisja pod most. On to przyjmie słowami „zausz fyrmem kurwa”hehehe Tak samo pan szlachcic 500 lat temu by nahajką ci prześwięcił garb.

    10

    16
    Odpowiedz
  3. Kradnij krokodyle, pij whiskey, szczaj do zlewu w socjalnym. Mnie stać na wszystko. Ty…, wal konia. Widzę, że tak robita, bo gdzie kobita? Elo stuleje, ja se whiskey chleje, później wchodzę w kobite, jak już jest wypite. Co? Mi zazdrościta, bo konia walita? Nie stać was na whiskey, zbieraj w lesie syski.

    1

    5
    Odpowiedz
  4. Co za pierdolenie…
    Wiesz co się stanie za rok czy pięć? Chuj go jeden wie.
    Równie dobrze za tydzień mogą rozjeżdżać nas czołgami kacapy albo Arabowie wysadzać się na przystankach, co nie stać się zupełnie nic i następne pięć pokoleń będzie sobie spokojnie latać do żabki po harnasie, janusze rozstawiać kilometrowe parawany nad zasyfionym Bałtykiem, a karyny w pocie czoła pchać wózek z brajankiem zastanawiając się czy seba da wieczorem w pysk czy też nie. Spokój i standardowa cebulandia.
    Także przestań czleniu straszyć na zapas motłoch, bo nigdy nie wiadomo co przyniesie jutro.

    13

    5
    Odpowiedz
  5. A mnie to gówno obchodzi. Jako ważny urzędnik na ciepłej państwowej posadce mam już konto w Panamie i działkę w Urugwaju (albo odwrotnie, chuj z tym). Teraz sobie wypiję kawkę za twoje pieniądze a ty spieprzaj dziadu.

    12

    8
    Odpowiedz
  6. Ja się cieszę, jestem Żydem. Nie mogę się doczekać aż zrobię na tym interes!

    7

    4
    Odpowiedz
  7. I tak nic z tym nie zrobisz. Zapomnij o tym i żyj z dnia na dzień

    3

    3
    Odpowiedz
  8. Chłopcze!
    Czas przepowiadziany już dawno jest bliski!
    Nadchodzi zagłada Wielkiego Babilonu*!
    I upadnie nierządnica, pijąca z kielicha niesprawiedliwości!

    *Unia Europejska

    9

    0
    Odpowiedz
    1. Taa? I co jeszcze?

      0

      2
      Odpowiedz
  9. Na huj się przejmujesz, ponad się konsolką

    1

    5
    Odpowiedz
  10. Proponowałbym dmuchanie krokodyla, ale… wydaje się, że epokę gorących wojen mamy już za sobą. Teraz już zostały nam tylko ciche podchody i tzw. cyberwojna. Bomb nikt już nie będzie spuszczał, bo mamy kapitalizm i szkoda mienia. 🙂

    3

    3
    Odpowiedz
  11. To juź dawno przewidział John Beukott.

    1

    1
    Odpowiedz
  12. do Admina.zlikwiduj tego patafianokonsolke.
    chujnia jest coraz bardziej hujowa.

    3

    0
    Odpowiedz
  13. Aaa tam,pierdolisz-cicho bynć.Naoglądałeś się gówna z telepizdora i ci zaszkodziło…

    2

    1
    Odpowiedz
    1. Nareszcie ukochana Rossija zajmie ten obsrany kawalek pustyni jakim jest polska.
      Bedziecie legalnie mogli obciagac paly ksiezom.

      0

      0
      Odpowiedz
    2. chłop ma łeb polać mu

      0

      0
      Odpowiedz
  14. Nie zwracaj uwagi na tych wszystkich baranów piszących powyżej i poniżej. Tylko poniżej jednego promila wszystkich ma tę świadomość o nieuchronności wydarzeń, o których wspomniałeś. Między innymi, Ty i ja. Zacznie się od momentu uruchomienia drugiej rury gazowej. Ukry będą w tym momencie na straconej pozycji, i nikt im nie pomoże. Przygotowujesz się? Bo ja od momentu aneksji Krymu. Oczywiście w ramach ograniczonego budżetu. Choć wkurwiam się, bo pewne rzeczy idą bardzo powoli. Na zdobywanie rzeczy, o których wspomniałeś, wtedy będzie już za późno.
    Najważniejsze są:
    Żywność i woda, zimą opał.
    Środki obrony i łączność.
    Leki – problem z zapasami na dłuższą metę.
    Zasilanie awaryjne – prądu też nie będzie.
    Nie będzie internetu, sretu, szajsbooka, bankomatów, paliwa, mobilności itd.
    Spierdalać też nie będzie gdzie, choć drogi ewakuacyjne przez lasy (drogi główne będą poblokowane, boczne też) powinieneś sobie opracować i przetrenować te najbliższe w praktyce, dalsze i tak nie wiadomo, czy będą dostępne. I załatwić auto z zapasem paliwa, które pokona nawet niewielkie przeszkody terenowe. W razie „W”. III W. Szykuj się, patrz tylko na siebie i swoją rodzinę, i swoje możliwości przetrwania. Nikomu nie ufaj, nie słuchaj idiotów pokolenia dzieci komputerowych i srajbookowych. Oni zginą w pierwszych dwóch tygodniach z głodu z powodu braku jakichkolwiek umiejętności (poza patrzeniem w ekran komputera i pierdoleniem o żydach) To będzie chujowa wojna ze względu na uzależnienie wszystkiego od prądu – zasilania.

    8

    1
    Odpowiedz
    1. Nie zapomnij o lekarstwach, wyraźnie są ci potrzebne.

      1

      3
      Odpowiedz
      1. „Nie zapomnij o lekarstwach, wyraźnie są ci potrzebne.” – wiem, że bierzesz nieodpowiednie, zmień zawczasu i w sytuacji zagrożenia miej odpowiedni zapas, abyś nikomu krzywdy nie zrobił swoimi nieodpowiedzialnymi radami.

        1

        0
        Odpowiedz
  15. A ja myśle , ze chcesz wygryźć wróżbitę Macieja albo jasnowidza Jackowskiego

    1

    2
    Odpowiedz
  16. Miłoszewski W. – Inwazja

    2

    0
    Odpowiedz
  17. Niezależnie od przyszłego biegu wydarzeń (osobiście również zauważam, że obecny , zachodni „etabliszment” na siłę prowadzi do konfliktu zbrojnego na Swiecie – no cóż, „dutki” kapitalitom się kończą), nie używaJ sformuowania: ” stary kontynent w którym narodziła się cywilizacja”…
    – Kolego, CYWILIZACJA NARODZIŁA SIę W Afryce !
    Nie słyszałeś nigdy np. o „Sumerach, Etruskach, Mezopotamii, Egipcie” ?

    2

    0
    Odpowiedz
  18. No i zagrożenie przyszło z całkowicie niespodziewanej strony. Gdy pisałem półtora roku temu o potrzebach przygotowania się, reszta baranów miała mnie tutaj za świra.
    NO I CO, IDIOCI?
    Już polecieliście po zakupy, czy dopiero? Pali się wam koło dupy?
    Nagle zachciało wam się żyć? Tylko aby żyć, trzeba żryć.
    Durnie, najłatwiej kogoś skrytykować, zamiast zacząć myśleć.
    Ja jestem przygotowany na pół roku.
    Wy – na tydzień, max dwa.
    I chuj wam w dupę. Nie zasługujecie na życie. Nie zasługujecie na nic.
    Już jesteście odpadami – nieużytecznymi.
    Koronka to zweryfikuje.

    2

    0
    Odpowiedz
    1. Ci idioci, którym to pisałeś nie będą się przyznawać, że tu pisali.

      0

      0
      Odpowiedz
  19. Kaboom! PIERDOLNĘŁO!!! Mamy 2020 r. i tzw. „koronawirusa”. To już niewątpliwie wojna. Wojna o kontrolę inwigilacje i całkowitą kontrolę społeczeństwa. Nie jest to jednak wojna między państwami a między kliką psychopatów rządzących światem i ludzkości. Ludzkosc jest jednak narazie wyłączona z tej wojny przez media, propagandę, kłamstwa i popierdolone decyzję rządu na które dają nabierać się ludzie jak małe dzieci. Mam nadzieje ze ludzie niedługo się przebudzą i zrozumieją co się dzieje. To nie wyimaginowany „koronawirus”. To wojna o nowy światowy system sprzyjający garstce psychopatów. Niewiele ludzi o tym wie. Właśnie wszystko chuj strzelił ludzie po tym obudzą się w nowej rzeczywistości albo po prostu z ręką w nocniku. Bez wolnosci i kurwa bez żadnych praw obywatelskich. Powodzenia kurwa.

    2

    0
    Odpowiedz

No to jeszcze ja o patolni blokowej

Jest sporo chujni z bloków więc moja się podłączy. Co prawda admin ostatnio śpi ale chociaż w poczekalni będę może. Jest zjeb kolorowy maminsynkowy w mojej klatce lat 40, mieszka z matką. Koleś gdzieś tam pracuje za granicą przyjeżdża albo co weekend albo na urlop. Kolegów nie ma (może to i dobrze), baby już nie ma (2 rozwody czy jakoś tak), więc tylko mamunia pozostała. Ale chuj tam nie w tym problem. Problem jest taki że są alkoholikami, co przyjedzie to libacja, chlanie i kłótnie. Leżysz i całą noc (nie to nie przenośnia, oni śpią w dzień) słuchasz ich kłótni i przekleństw, trzaskania wszystkim. Byłem, prosiłem, zwracałem uwagę, ale pijackie mózgi nic nie przyjmują. Niby przepraszają ale efektu zero. Ileż to ja się przez lata przez te chujowiny nadenerwowałem, ile nocy nie przespałem. Innym też przeszkadza ale obsrani boją się uwagę zwrócić, bo synek choć nieduży to trochę przejawia takie agresywne zachowania. Mniejsza. Doprowadzili mnie do takiego stanu, że postanowiłem stąd wypierdalać, sprzedałem to mieszkanie w pizdu, stwierdziłem, że wolę wynajmować niż płacić kredyt za takie gówno jebane. Sęk w tym że wyprowadzka z różnych względów dopiero za kilka miesięcy, tak umowę podpisaliśmy z kupującymi. No i wczoraj kurwa nagle po latach ktoś się wkurwił i zadzwonił na policję. Czemu sam tego nie robiłem wcześniej – zapytacie. Nie wiem, nie chciałem jakiejś kosy, poza tym najkrócej ze wszytkich tu mieszkałem, więc myślałem ciągle sobie, że bez sensu, starzy lokatorzy nie dzwonią a ja świeżak będę wydzwaniał? Przyjechała policyja no i coś tam pogadali, słyszałem jak zjeb na nich darł mordę, śmiać mi się chciało, kiedyś to by go za takie darcie mordy do władzy wywieźli pod miasto i po piętach pałami najebali. Nie wiem czy dostał mandat czy upomnienie, w każdym razie pojechali, a chuja zdziałali, bo jak głośno było tak pozostało, a osoba która dzwoniła drugi raz już nie dzwoniła. No i dzisiaj rano schodzę a tu ten pijus i do mnie z ryjem, że jestem chuj, na sąsiadów donoszę, policję nasyłam, że kabel i że on mi dopiero teraz pokaże co to głośno. Ja jebie lata słuchania jego pierdolenia, lata „kurwa, spierdalaj, wypierdalaj, pierdol się” nieprzespanych nocy i zaciskania zębów. Sprzdaż mieszkania przez jebaną patologię i na koniec jeszcze mnie wyzywa od kabli i chujów, chociaż nawet to nie ja dzwoniłem. Powiedziałem typowi żeby się odpierdolił i że w takim razie teraz ja będę dzwonił za każdym razem. Kurwa koniec, dzwonię od dzisiaj nawet jakbym miał 5x w ciągu nocy dzownić że jest głośno. Ja pierdolę. Dodzy chujowicze, jak macie patologię koło siebie, to wiedzcie, że znam wasz ból. Takim ludziom to mandat powinine się od 1000 pln zaczynać.

46
2
Pokaż komentarze (11)

Komentarze do "No to jeszcze ja o patolni blokowej"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Konsolka. Pierwszy.

    1

    1
    Odpowiedz
  3. Kradnij krokodyle, pij whiskey, szczaj do zlewu w socjalnym. Mnie stać na wszystko. Ty…, wal konia. Widzę, że tak robita, bo gdzie kobita? Elo stuleje, ja se whiskey chleje, później wchodzę w kobite, jak już jest wypite. Co? Mi zazdrościta, bo konia walita? Nie stać was na whiskey, zbieraj w lesie syski.

    0

    3
    Odpowiedz
  4. POlska.. więcej 500 plus i innych zasiłków dla jebanej patologii…

    2

    1
    Odpowiedz
  5. Polska to dziki kraj jak dżungla amazońska

    4

    0
    Odpowiedz
    1. Nie porownuj kraju idiotow jakim jest polska ,,,do Amazonii.

      0

      0
      Odpowiedz
  6. Idź w masę ziom. Serio. Taki Pudzian zwiększył masę i nikt mu nie pierdoli że on kabel bo zaraz by zajebał w ryło alkusa. A tak serio to ja też zwiekszyłem masę i żaden patol m8 nie straszny. Poszedłem na kyokushin potem na krav maga i mam luz i pewnosc siebie.

    4

    0
    Odpowiedz
    1. Pudzian nie zwiększył masy. On schudł i zmizerniał.

      0

      0
      Odpowiedz
      1. Wszystkie te niby pseudo osilki to w rzeczywistosci krypto pedaly.Te miesnie i muskuly to dla zmylenia.Kicha stolcowa to 10 cm srednicy.

        0

        0
        Odpowiedz
  7. Hej ,a nie możesz mu dać w zęby?

    2

    0
    Odpowiedz
  8. Nagraj film jako dowód.

    1

    0
    Odpowiedz
  9. Nie mogłeś mu wjebać żeby był cicho ?

    1

    0
    Odpowiedz

Śmianie się z „roboli”

Wiecie co mnie wkurwia? Całe to naśmiewanie się wprost albo bezpośrednio z ludzi, którzy mniej zarabiają, albo pracują w fizycznych zawodach, na produkcji, w sklepie, jako sprzątacze. Niby na chujni taka lipa z praca, co drugi wpis to jojczenie, że jest źle, niskie zarobki ale z drugiej strony pojawiają się wpisy lub komentarze, w których to naśmiewa się z pracowników biedronki/ maca czy zmywaku w Holandii… Bardzo często dodając do tego jakiś śmieszek o studentach humanistyki, alb dowolnej grupie społecznej, której nienawidzisz. Wkurwia cię Sebiks co drze codziennie mordę pod blokiem? Albo kolega, który napierdalał cię w przedszkolu? Czy może głupia pizda, która odrzuciła twoje zaloty? Wejdź w Internet albo na żywo lecz swoje kompleksy naśmiewaj się z tych ludzi, że jebią przy truskawkach w Holandii albo czyszczą kible, bo ty taki oświecony, zaradny po tym swoim IT zarabiasz więcej zielonych i na pewno przez to jesteś lepszy od KAŻDEJ osoby, której życie się tak ułożyło i tyra za 1500. Szkoda, że w tej swojej chujni nie uwzględnicie normalnych osób, które przez takie pierdolenie mają masę kompleksów i muszą wstydzić się swojej pracy, chociaż o zgrozo- pracują uczciwie. Co wam to daje? Lepiej się czujecie, że komuś dojebiecie w ten sposób? Naprawdę myślicie, że większa ilość uzbieranej zielonej makulatury, którą ktoś wam daje co miesiąc z łaską jest jedynym co sprawia, że jesteście lepsi od roboli? Serio? Bo kurwa jakoś nie widzę, żeby ludzie pisali o swoich zaletach, nikt nie pisze, że lepiej coś robi czy jakim jest człowiekiem, za to do hejtowania różnych klas społecznych zawsze używa się argumentu kasy, jakby to było jedyne co macie. Czyli co, jesteście lepsi od patoli z 5 dzieci, bo macie lepszą pracę i lepszy samochód tak? A gdybyście to nagle stracili to co? Jesteście już tacy sami jak oni? Bo na to wygląda.
Kolejne co mnie wkurwia to utożsamianie kariery zawodowej z rozwojem osobistym. Idziesz do korpo i wklepujesz tabelki w excelu- ale ty się rozwijasz, bo masz „normalną” biurową pracę dla statecznych ludzi. Chuj, że robisz stale to samo, a po pracy wracasz do domu włączasz tv, a w weekend tylko imprezujesz, grunt, że nosisz garniak i zarabiasz więcej niż mininalna, dla pospólstwa i tak będziesz człowiekiem, który się rozwija. To, że ja jebie fizycznie, wracam do domu, czytam książki, zagłębiam interesującą mnie dziedzinę wiedzy, rysuję jeżdżę na rowerze w wolnym czasie nic nie znaczy, bo dla społeczeństwa i tak będę patologią albo hehe głupim humanem bez ambicji, tylko ze względy na pracę.
Wkurwia mnie, że zarobki i rodzaj pracy przysłania ludziom dosłownie wszystko, nawet to jakim kto jest człowiekiem. Nie macie pojęcia ilu ludzi, którzy dobrze zarabiają to najgorsze szuje i to od lat najmłodszych, albo osoby tak ograniczone i skupione na jednym temacie że jedyne co w życiu im wyszło to praca bo tylko o tym w kółko gadają. To, że udało ci się znaleźć dobrą pracę, że znalazłeś dzięki własnej pracy, umiejętnościom, kontaktom czy szczęściu nie znaczy, że jesteś lepszym człowiekiem i że to daje ci prawo obśmiewać ludzi pracujących za mniejszą kase, wykonujących często robotę pożyteczną, której i tak nikt nie docenia.

88
8
Pokaż komentarze (15)

Komentarze do "Śmianie się z „roboli”"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Robol jest bez wartości, bo roboli można sobie znaleźć wszędzie.

    1

    11
    Odpowiedz
  3. A ja jestem robotem i śmieje się z roboli. Jak kogoś poznaje i człek zaczyna mówić o pracy to rzucam, że jestem zwykłym robolem na budowie. Nigdy jednak nie wspominam, że nie jestem fizyczny i pracuje na specjalistycznym sprzęcie zarabiając więcej od 90% społeczeństwa, z resztą jak większość roboli na budowie, bo chętnych do rozbudowy naszej pięknej Polski jest niewielu, więc i stawki ogromnie skoczyły. A tak to pochłaniam książki, słucham trójki w pracy bo tylko tam nie lecą”hity” podróżuje itd. Jeden siusiak więc co robi się w życiu. Ważne co robi się po wyjściu ze swego ŁWF.
    I żeby nie było, ludzi gardzących mną ze względu na bycie robolem nie wiem czy się ze trzech doliczę, także chyba nie ma się czym przejmować.

    3

    0
    Odpowiedz
  4. Kradnij krokodyle, pij whiskey, szczaj do zlewu w socjalnym. Mnie stać na wszystko. Ty…, wal konia. Widzę, że tak robita, bo gdzie kobita? Elo stuleje, ja se whiskey chleje, później wchodzę w kobite, jak już jest wypite. Co? Mi zazdrościta, bo konia walita? Nie stać was na whiskey, zbieraj w lesie syski.

    2

    1
    Odpowiedz
  5. A debili, którzy ten post minusują już kompletnie nie rozumiem. Ostatnio bardzo dużo tu srajmajtków, którzy chłoną opinię innych debili z internetu, jak gąbka wodę.

    4

    3
    Odpowiedz
  6. Słuchaj gościu, ja rozumiem, że jak masz tam 20 parę lat i się uczysz, poznajesz świat, łapiesz kontakty i doświadczenie, to sobie możesz jak dla mnie nawet 500 zł na jakimś tam stażu zarabiać czy tam 1200 w chujowej robocie i jeszcze będę cię za to podziwiał. Ale jak już jesteś po 30 i dalej musisz smażyć frytki w Macu czy jebać na taśmie za równowartość kilku dni pracy ludzi którzy się nie opierdalali w młodości, to jak mam się z ciebie nie śmiać. A jak jeszcze przy swojej sytuacji naklepałeś dzieci i razem ze swoją grażyną żyjecie jak szczury bez perspektyw na zmianę to w ogóle brzuch mnie boli ze śmiechu.
    Aha, żeby nie było że śmieję się z roboli. Dla mnie to również bardzo pożyteczna praca. Tylko że jako robol powinieneś dążyć do posiadania jakiegoś warsztatu, sklepu, firmy czy tam kierowniczego stanowiska w branży. Jeśli masz około 35 lat a dalej tylko mieszasz cement, układasz kostkę, jesteś zwykłym taśmowym z pierwszej linii, to jak mam się nie śmiać z takiego ciula?
    Co do tych z niską pensją. Ja rozumiem na starcie zarabiać grosze w wieku 20 paru lat. Rozumiem zarabiać grosze w późniejszym wieku jeśli np. nie planujesz zakładać rodziny, masz dom po rodzicach, jesteś ustawiony. Ale jak jesteś gołodupcem, klepiesz dzieci a zarabiasz 1,5k to co ja o takim pół-debilu mogę myśleć.
    Generalnie są 4 rozsądne drogi – albo studia przy zawodach gdzie zarabia się bardzo dobrze i robienie w tym kariery, albo robola który kiedyś będzie rozchwytywanym fachowcem, albo jak ani do 1 ani do 2 się nie nadajesz – kierunek zachód, albo ostatnia opcja – lekka, niewymagająca, mało angażująca i słabo płatna praca kiedy jesteś już ustawiony / nie masz takich planów życiowych żebyś potrzebował dobrych zarobków do przyjemnego życia. W każdym innym przypadku po prostu jesteś śmiesznym nieudacznikiem, to się śmiejemy. I bardzo dobrze że ci wstyd, przynajmniej to cię zmotywuje żebyś ruszył dupę i zrobił coś ze swoim życiem. W ostateczności przynajmniej będziesz przestrogą dla innych, że trzeba traktować życie serio, bo inaczej w wieku 40 lat będziesz kasował towar w biedrze albo sortował jakieś sery na taśmie i prowadził życie szczura kanałowego.

    13

    19
    Odpowiedz
    1. Tu autorka.
      Widzisz. O tym właśnie piszę. Zarabiasz ileś tam, uważasz się za lepszego, a nawet nie potrafisz ze zrozumieniem czytać prostego tekstu.

      1. Nie jestem facetem tylko kobietą.
      2. Nie mam dzieci i nie jestem patologią 500+
      3. Nie rozumiem kompletnie Twojego toku myślenia. Znaczy się tak, rozumiem, że dla Ciebie praca w jakimś stopniu jest ważna ale dlaczego wyzywasz od nieudaczników każdego kto tak nie uważa? Myślisz, że praca w sklepie czy macu to dla każdego oznaka zjebanego życia i najgorsze co się może przytrafić? No to kurwa byś się zdziwił. Tak się składa, że ja pracuje w sklepie i o ile faktycznie dużo tutaj jest zatrudnionych osób, które nie mają żadnych ambicji, to jednak mamy osoby młode, które chcą tutaj robić: ze względy na atmosferę, ze względu na pracę, która często jest powtarzalna i faktycznie monotonna ale ISTNIEJĄ osoby, którym takie coś odpowiada, ze względu na to, że nie każdy nadaje się a lekarza, informatyka, filologa, a już na pewno na prowadzenie własnej firmy. Ale do takich jak ty to oczywiście nie dotrze, bo co z tego, że człowiek robi to co lubi, chuja tam, masz robić to co mi się podoba to będę Cię szanował. Wiesz co? W dupę sobie wsadź taki szacunek. W pracy ,mamy też osoby po przejściach, ludzi, którzy z różnych względów nie pracowali i robota którą mają teraz jest dla nich w pewien sposób sukcesem. Osoby, które wyszły z nałogów, też powiesz, że taki człowiek z dna patologii ma być prezesikiem i mieć własną firmę w wieku 30 lat? Dlaczego nie bierzesz pod uwagę indywidualnej sytuacji każdego człowieka tylko z góry zakładasz utarty przez zjebane społeczeństwo schemat?

      15

      0
      Odpowiedz
    2. W przyszłości NS będą pod ścianę stawiać takie mądrale.Wiesz,że hierarchia to podstawa i że każdy człowiek w każdym zawodzie(póki robot go nie zastąpi)jest potrzebny?Problemem jest nie adekwatna płaca do wysiłku włożonego w pracę i mus życia za psi chuj poniżej standardu życia naszej cywilizacji.Nikt nie mówi,żeby pani z biedry czy klozet babcia zarabiały tak by miec lambo,ale te osoby generalnie wegetują zamiast żyć,bo system wyzysku im wszystko zabiera a ich stac tylko na to by się jakoś najeść i miec dach nad głową,czyli zwyczajna w świecie wegetacja.Mam nadzieję,że trochę zmądrzejesz,bo w przeszłości byly podobne problemy i wraz z nimi nowe idee i rozwiązania,po których wściekli i sfrustrowani ludzie zabrali sie za takich jak ty i tacy wciąż będą póki nie dowiecie sie czym jest solidaryzm narodowy.
      o/

      3

      1
      Odpowiedz
  7. Po wiem tak, za komuny każdy zarabiał gówno (bo 50 $ czy 100 $ miesięcznie w przeliczeniu to żaden zarobek) i wtedy na prawdę się liczyło, że jesteś pan inżynier, pan adwokat, pan lekarz, pan sekretarz z prezydium partyjnego, bo robol to nie był pan. No bo jak kasa nie pozwalała się rozróżnić bo i ten i ten domu nie postawił, to chociaż powoływało się na podziały społeczne według pracy i szeroko rozumiany prestiż. Nawet w robocie w kwestionariuszu miałeś pochodzenie : robotnicze, chłopskie, inteligencie, inne a potem grupy zaszeregowania : pracownik fizyczny i intelektualny. Potem nastąpił wolny rynek podziały zostały : fizyczny prosty a inżynier rozwinięty i światły, nad dodatek doszło rozróżnienie na kasę. Bo wiadomo kto ma kasę ten pan w kapitalizmie. I to trwa do dziś. Powiem tak podobno 90 % to katolicy ale miłuj bliźniego swego jak siebie samego obce nadal pozostaje obce.
    Pora też uświadomić sobie jedno a mianowicie to, że Janusze, Dzesiki, Seby nie istnieją. To tylko zbiory cech, które niestety w każdym od czasu do czasu się ujawniają. Bo jesteśmy tylko ludzi. Dlatego trzeba przestać oceniać po pozorach i przestać na podstawie tych pozorów pogardzać.

    11

    1
    Odpowiedz
  8. O to to to! Pazurki w górę.

    0

    0
    Odpowiedz
  9. NO! I TO JEST DOBRY TEKST.

    1

    0
    Odpowiedz
  10. CHŁOPIE TY NIC NIE WIESZ

    0

    2
    Odpowiedz
  11. Prezes nie będzie tracił czasu, aby to dokładnie czytać, bo długie. Ale jakbyś zarabiał 17 tysi netto i jeździł mesiem tak, jak ja, to wiedziałbyś, że to nie z bogactwa wynika bycie Prawdziwym Mężczyzną. Bogactwo jest tylko wynikiem Osobowości. Dla ciebie nic się nie zmieni. twój los jest przesądzony, gdyż jesteś samcem omega. Nawet gdyby cię wykąpać, ubrać w garnitur, wsadzić do mordy cygaro, posadzić w podwyższonym klimatyzowanym biurze Prezesa ŁWF i nalać szklankę niebieskiego Johny Walkera. Gdyby dać ci tę fabrykę, miliony na koncie, willę za 2 bańki, Mercedesa, znajomości i kartę VIP do klubu „The Eve”. Gdyby cię wyuczył sam Tymochowicz, gdyby ci wykupić kobiety. Nic się dla ciebie nie zmieni. Spadniesz z tej pozycji nim się zorientujesz. Wszyscy się na tobie poznają, żeś patałach. Stracisz pieniądze, wszystko. Dostaniesz plaskacza na mordę, kopniaka w dupę. Zostaną ci tylko trzy stówy w łapie, żeby przyczołgać się i złożyć CV na taśmę, robotniku.

    A tak serio. To jest gówniany portal, gdzie można w przerwie na kawę porobić sobie bekę i popatrzyć jak się ludzie wkurwiają. Mam w dupie roboli, prezesów, biznesmenów, prawników, lekarzy, wieśniaków, mieszczuchów i wszystkich innych. Jak jest okazja, to sobie trolluję pod różnymi postaciami. Wykreowałem ich kilkanaście, a wy się spuszczacie i szukacie spisku.

    8

    4
    Odpowiedz
    1. ” Johny Walkera” – tym to ty się możesz na prowincji pochwalić …. Whysky które JA pijam – pewnie droższe jest od twojego srajfona i pierścionka zaręczynowego dla twojej eeee ”damy” z dworu …… ……………………………………………………………..”To jest gówniany portal, gdzie można w przerwie na kawę porobić sobie bekę i popatrzyć jak się ludzie wkurwiają. ” – to ty masz coś takiego jak przerwa? cienko przędziesz …. ja mam przerwę cały czas i obserwuję jak podobni tobie walczą ze swoimi matadorami …… a w między czasie przelewają 2 i 3 tysiaki na alimenty dla kolejnego bachora zrobionego jakiejś laluni z W-wy …… osobiście czytając twój wpis wolała bym sprzątać po JACKOBIE ROTHSCHILDZIE niż wydawać ci polecenia ….. ha! ha! ha! HARVEY & SONS tea czy może HIGHLAND PARK 17yo DARK 52 % ?

      1

      0
      Odpowiedz
  12. Prawda jest taka, że robole to prymitywy XD kabum tsss

    1

    6
    Odpowiedz
  13. Nie wszyscy mogą być królami. Zawsze było jest i będzie, że ktoś jebie na tego, który pławi się w luksusach. Ale czasem jest fikołek i bogaty cham idzie na dno.
    Tak na prawdę jak by nie było roboli to funkcjonowanie obecnej cywilizacji nie byłoby możliwe. Jest na to wiele argumentów. Nie chce mi się tego tłumaczyć. Ludzie z odrobiną inteligencji wiedzą o co chodzi.
    Osobiście zarabiam sporą kasę, mam „grube”wykształcenie ale szanuję ludzi zawodów tzw fizycznych. Chwała im za to, że są i robią swoją robotę. Niech nikt mi nie pierdoli, że są prymitywnymi debilami bo społeczeństwo złożone z samych prezesów i celebrytów to zwykła nierealna chujnia.
    Jeśli ktoś ma kawałek mózgu i potrafi go użyć to wie, że wszyscy są ważni (oprócz bandytów i inych odchyłów) i razem popychamy pod górę kulę gówna jak Syzyf.

    4

    0
    Odpowiedz

Do stulejarzy i loszek

Przeczytałem trochę wpisów na chujni. Chciałbym napisać tutaj moje spostrzeżenie. Duża część wpisów na chujni jest nawet zróżnicowana np: pies sąsiada sra mi na wycieraczkę, ludzie gapiący się ciągle w telefony, praca itd.
Są jednak tematy znacznie częściej poruszane. Mianowicie stulejarze oraz loszki (?) narzekający na brak zainteresowania płcią przeciwna.
Nie możecie obwiniać nikogo, że nie chce z wami być, spędzać czasu itd. Są powody dla których nie jesteście atrakcyjni. Może chodzić o wygląd. Nie ma co ukrywać ale to wygląd wabi do nas płeć przeciwną. Jeśli jesteś zaniedbany zadbaj o siebie. To sprawi, że zaczniesz wabić i zwiększysz swoje szanse na poznanie kogoś.
Loszki mogą mieć problem z samooceną i wyborem odpowiedniego faceta u którego mają szansę. Zdarza się, że loszka 5/10 ma zawyżona samoocenę i szuka kogoś 7/10 albo wyżej. Tak się nie da. Żaden facet 8/10 nie zainteresuje się 5/10 bo bez problemu może mieć 8/10. Ludzie mający wybór zawsze wybierają coś lepszego niż gorszego. Kolejna sprawa to reprezentowanie jakiegoś poziomu. Jeśli jesteś tępy i niezaradny, nie masz żadnych umiejętności to nie licz, że kobieta będzie się tobą interesować. To samo tyczy pań, czyli jeśli jesteś pusta, gadasz tylko o paznokciach , pracy i plotkujesz ciągle to również przekreśla dłuższe znajomości. Jeśli facet będzie chciał tylko seksu to zniesie twoje gadanie przez jakiś czas. Później zrobisz się nudna i zostaniesz zmieniona na ciekawszą od ciebie koleżankę. Uroda to jeszcze nie wszysko, to tylko początek. Nałogi również zaniżają szanse na związek, świadczą o słabości .

Trzeba się zastanowić czy sami chcielibyście wiązać się z kimś takim jak wy sami. Trudne ale warte rozważenia. Po przemyśleniu szczerym, pewnie większość z was nie zniosła by swego towarzystwa.
Spójrzcie realnie na was samych, oceńcie się w miarę obiektywnie.
Loszko, jeśli pod grubą tapetą skrywasz twarz 5/10, jeśli jesteś pusta i niczym wartościowym się nie interesujesz nie licz na cud. Szukaj stulejarza. Możesz także popracować nad sobą i wyrwać coś lepszego.
Stulejarzu jeśli jesteś mało pociągający, mało bystry szukaj loszki. 8/10 da ci kosza i będziesz nienawidził wszystkich kobiet i obrażał je na chujni. Będziesz pisał, że maja wymagania z kosmosu i nie wiadomo za co się uważają. Możesz także popracować nad sobą i wyrwać coś lepszego.

Jeśli jesteście 5/10 to dlaczego uważacie , że 8/10 może być zainteresowana wami? Cuda się zdarzają ale tylko w filmach.

Zostaje ciężka praca nad wyglądem, charakterem (niezwykle ważne) oraz statusem albo obniżyć wymagania.

W każdym innym przypadku wylądujecie na chujnia.pl 🙂

43
18
Pokaż komentarze (13)

Komentarze do "Do stulejarzy i loszek"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Równie dobrze można to pierdolić, mieć wyjebane na związek i ciągłe dostosowywanie się do oczekiwań kogoś. Bez kuli u nogi też da się żyć.

    15

    1
    Odpowiedz
    1. Dokładnie, kurwa. 8/10? A może jej się kurwa wydaje… albo szuka frajera co będzie ją sponsorował, zapierdalał a ona łaskawie popuści mu szpary raz na miesiąc. A może to gówno i okaże się że to nawet nie 1/10 bo charakter kurwy? Bądźcie sobą, ludzie kochani co się z wami dzieje? Ktoś już tu wspominał nie raz, polskie rycerzyki liżą im dupy a panienki puszczą się z byle niedomytym Angolem czy Włochem bo sypnie euro i przewiezie ją furą…A jak już się wykurwią na wszystkie strony to szukają, kurwa, stabilizacji…

      4

      0
      Odpowiedz
  3. Kradnij krokodyle, pij whiskey, szczaj do zlewu w socjalnym. Mnie stać na wszystko. Ty…, wal konia. Widzę, że tak robita, bo gdzie kobita? Elo stuleje, ja se whiskey chleje, później wchodzę w kobite, jak już jest wypite. Co? Mi zazdrościta, bo konia walita? Nie stać was na whiskey, zbieraj w lesie syski.

    0

    3
    Odpowiedz
  4. A słyszałeś o czymś takim jak hipergamia kobiet? Kobieta będzie dawać nielimitowany seks (nie płatny w nowych ciuchach, wyjściach do restauracji itp.) tylko mężczyźnie +3 od niej. Jesli loszka studiuje europeistykę, to stulejarz z jej kierunku nie ma u niej większych szans. A 70% studentów w polszy to aktualnie kobiety. Tylko raz kobiety w dziejach świata obniżyły swoje wymagania, było to we Francji po I WS. Zastanów się czemu, intelektualisto. Teraz zweryfikuj swoje tezy i zobacz, co ci wyszło z rachunku. Mi wyszła katastrofa demograficzna całego kontynentu. Tak się kończy podnoszenie statusu kobiet w społeczeństwie, przez równouprawnienie i inne feministyczne dyrdymały.

    12

    8
    Odpowiedz
  5. Ty pewnie jesteś 11/10. Pozdro. Loszka ?/10.

    5

    3
    Odpowiedz
    1. Haha, co nie? Koleś pierdoli o jakiś ileś na ileś. Co to jest?! Jakaś oficjalna kategoryzacja, z papierami i kartoteką? Kurwa… Dobrze że ja takiego systemu oceniania nie wyznaję.

      6

      2
      Odpowiedz
  6. A te 19/75*15% pasują do 45/(16*89)log3?

    Poznałem kiedyś świetną brunetkę 3!(0+g*12)/45 *10%. Laska była szurnięta jak z Łomianek do szesnastej dziury po kumysie na mongolskim stepie, a jej uśmiech o temperaturze pulsaru typu D roztapiał żeberka od kaloryfera.
    Koniec końców z niedopasowania charakterów „chodzenie” skończyło się po roku, no może po 363 dniach 2 godzinach i 15 minutach. Nie pamiętam dokładnie.

    Z kolei inna 3(17!+31-2’2)/3,14 była mną zainteresowana, a jakże, ale kurzyła dwie paczki dziennie i nie opuszczała ani jednej imprezy… Teraz jest z jakimś 2*22%(67*5)/30*12g – a wszyscy myśleli że facet jest innej orientacji…

    8

    3
    Odpowiedz
    1. Chylę czoła przed panem profesorem 😀

      5

      0
      Odpowiedz
  7. Dobrze pierdolisz, stawiam ci piwo 🙂

    0

    1
    Odpowiedz
  8. Wysłać #grammarnaziego do izraelskich obozów koncentracyjnych, w których to żydzi mordują nazistów.

    0

    0
    Odpowiedz
  9. A jak ktoś jest 9/10 i lubi brudne ,śmierdzące lochy i na odwrót.Takie widoki tez się zdarzają.

    2

    1
    Odpowiedz
  10. chuj Ci w deco moreno frajerze konsolko :))) Chcialem pozdrowić Radom

    0

    0
    Odpowiedz
  11. Ja lubię smiedzące lochy. Ponadto jakby było tak jak pisał ktoś powyżej, że każdy szuka tylko modelki z wyglądu albo modela to wszystkie pasztety byłyby wolne, a wcale nie są!

    2

    0
    Odpowiedz

I co wam po tym?

Szlochacie,że nie macie zajebistych dupeczek u boku,że nie śpicie na kasie, że nie macie prawa jazdy, że nie macie pracy…
Ja mam dobrą pracę, mam super chłopaka, mam prawko i własny samochód, podróżuje a po tacie w spadku mam przepisane 6,5 ha, lasu co przeliczyć można na ok. 500 tysięcy złotych. Mam 22 lata. I wiecie co? Nie wmówicie mi że bogactwo czy nawet miłość dają szczęście. Okej to jest fajne, to jest super ale na chwilę. Potem człowiek się do tego przyzwyczaja i ma do w dupie. Co mi po tym lesie? Do piachu go ze sobą nie zabiorę. Co mi po tym chłopaku? Pewnie i tak mnie zdradzi prędzej czy później, gdy zbliżę się do 40 stki. Klasyka gatunku. Co mi po samochodzie? Dużo pali, na drogach pełno debili, z którymi aż żal się użerać. Co do zwiedzania? Miasta jak każde inne, wsie jak każde inne. Kwestia różnicy w zabudowie, która nie wzbudza we mnie żadnego ŁAŁ. Co mi po tej dobrej pacy? Spędzam w niej większość życia tracąc wzrok i prosty, zdrowy kręgosłup. Będziemy szukać nowych wrażeń i doznań, dopóki nie zdechniemy. Bo tak jesteśmy skonstruowani. Sensem życia jest gonienie za jego sensem,który nie istnieje.

70
28
Pokaż komentarze (22)

Komentarze do "I co wam po tym?"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Jak Ci ten las zbędny, to możesz mi go przepisać. Mnie niestety tatuś gówno zostawił.

    18

    0
    Odpowiedz
    1. Haha, dokładnie tak samo chciałem jej powiedzieć. Typowe babsko – jęczy jakby miała 60 lat. To może już na ciebie pora do piachu? Chłopaka też nam zostaw. Zjemy go.

      6

      0
      Odpowiedz
  3. Ja Cię nie zdradzę, sam mieszkam we włoskim lesie! Miałem już dwie zony, i kilka kobiet z wolnego wybiegu i żadnej nigdy nie zdradziłem. Jest tylko warunek, nie możesz się roztyc i zacząć marudzić, ze Ci się nie podoba seks. A sens życia, to ja Ci w moim ogrodzie oliwnym lub bibliotece znajdę. Stoi? Bo mi tak. Znajdziesz mnie odszukawszy księstwo wichrowych mórz.

    9

    0
    Odpowiedz
  4. Moim sensem życia jest posuwać zblazowane, zamożne panienki o zacięciu filozoficznym. Także wygol starannie i spotkajmy się w tym lesie.

    5

    2
    Odpowiedz
  5. Możliwości są, tylko ich nie widzisz. Najprostsza w realizacji to urodzenie i wychowanie dziecka. Poza tym możesz się kształcić.Możesz zostać świętą… A, możesz też pisać pierdoły w necie:)

    3

    0
    Odpowiedz
  6. Niebocentryzm jest wyjaśnieniem na wszystko.

    0

    0
    Odpowiedz
  7. Co mi po babie. Droga w utrzymaniu i zrzędzi. W dodatku będzie mi grobie nie potrzebnie śmierdzieć i miejsce zajmować.

    3

    1
    Odpowiedz
  8. Szlochają bo pewnie dotąd nigdy nie mieli, jak dostaną, minie chwila czasu, to znudzą się i będą szlochać za czymś innym i tak do śmierci…

    2

    0
    Odpowiedz
  9. Bystra i oczytana jesteś. Ciężko byłoby się nie zgodzić z tobą. Nie woedziałem , że tacy udzie zaglądają na chujnię.pl

    3

    0
    Odpowiedz
  10. Kradnij krokodyle, pij whiskey, szczaj do zlewu w socjalnym. Mnie stać na wszystko. Ty…, wal konia. Widzę, że tak robita, bo gdzie kobita? Elo stuleje, ja se whiskey chleje, później wchodzę w kobite, jak już jest wypite. Co? Mi zazdrościta, bo konia walita? Nie stać was na whiskey, zbieraj w lesie syski.

    0

    1
    Odpowiedz
  11. Zauważcie, że tekst pisał facet-
    w dodatku pedał, bo ma chłopaka .

    1

    1
    Odpowiedz
  12. Jak Ci tak bardzo wkurwiają te rzeczy to mi oddaj ,chłopaka możesz zatrzymać nie jestem ciepły 🙂

    2

    0
    Odpowiedz
  13. True story, do dobrego łatwo się przyzwyczaić

    1

    0
    Odpowiedz
  14. Jak napisał kiedyś pewien mądry człowiek -pieniądze są jak powietrze czy miłość. Nieistotne kiedy masz ich dosyć, ale rozpaczliwie ważne gdy ich brakuje

    3

    0
    Odpowiedz
  15. Młoda jesteś to ci się wydaje, że co ci po tym wszystkim, docenisz majątek po 40tce. To nie jest super ani fajne na chwilę, mówisz tak bo masz wysoki standard życia. Jakby ci nagle fortuna wyparowała i musiała byś jeść sam chleb ze smarowidłem masłopodobnym i ciułać każdy grosz żeby cudem starczyło na czynsz to byś inaczej śpiewała. No chyba mi nie powiesz, że taka biedna 6 osobowa rodzina, która jedzie na krechę w sklepie i ledwo wiąże koniec z końcem jest prze szczęśliwa bo mają siebie nawzajem, to nie melodramat. Do piachu nie zabierzszesz ale ten majątek po tej 40tce zapewni ci dobrego lekarza, dobre leki i opiekę kiedy twój organizm zacznie się sypać. I będziesz szczęśliwa, że nie musisz czekać w nieskończenie długich kolejkach do publicznego szpitala lub lekarza i cierpieć w bólu bo jakiś tam lek uśmierzający kosztować będzie 500 PLN za 10 tabletek. Jeżeli zwiedzasz tylko miasta i wsie to się nie dziw. Wybierz się w ciekawe miejsca. Pospaceruj po klifach w Norwegii, zobacz zorzę polarną, wejdź na jakiś wulkan, wyleguj się na karaibskiej plaży. A no tak to drogie więc trzeba mieć szmal żeby zwiedzać takie miejsca. Zwiedzanie miast i wsi jest dla biedoty i klasy średniej, widziałaś kiedyś prawdziwych bogaczy żeby chodzili po miastach i wsiach? Nie, oni pływają swoimi lux jachtami po krystalicznie czystych wodach, leżą na prywatnych plażach i łażą lub jeżdzą po ciekawych miejscach gdzie jakiś robol taszczy ich walizy w pocie czoła na przygarbionych plecach. Jakbyś była bogata to byś nie musiała pracować tylko popijała codziennie mojito czytając książkę w hamaku co jest znacznie ciekawszym zajęciem niż tyranie 8 godzin w znienawidzonej pracy dla jakiegoś byczywąsa.

    22

    1
    Odpowiedz
  16. Jeżeli tak Ci źle to rzuć pracę, a „majątek ” rozdaj biednym.

    3

    0
    Odpowiedz
  17. Bo się przyzwyczaiłaś do tego co masz. Ja wychowałem się w patologii, alkoholizmie,biedzie, w małej mieścinie bez przyszłości. Od 13 r.życia zarabiałem na własne utrzymanie zbierając złom. Rodzice mnie lali, urodziłem się zdeformowany a teraz doszły choroby. Nie mam rodziny, tylko mamę i babcię na utrzymaniu, prawka nigdy nie zrobiłem bo za co? Mam 30 lat, nie mam pracy mimo bardzo dobrego wykształcenia gdyż ledwo chodzę na nogi a dziewczyny widziałem jedynie w formacie jpg. na kompie. Z tym że życie nie ma sensu zgodzę się ale mimo wszystko lepiej mieć choć dobry status materialny i perspektywy no zamieńmy się, proszę. Chetnie bym las warty pół miliona przygarnął. Doceń dziewczyno co masz. Zwłaszcza że jako kobieta masz dużo ulg a my faceci musimy być silni.

    11

    1
    Odpowiedz
  18. Tak pierdolą a za najniższą krajową to by pół roku nie wytrzymali, ba może i krócej. Tak ci źle? Oddaj ludziom, którzy mają jakiś cel w życiu, a nie mają finansów by je zrealizować. Tępa dzida

    4

    0
    Odpowiedz
  19. To co pokazałeś, to zwykły bootleg z nielegalnymi przeróbkami oryginalnych gier.

    0

    0
    Odpowiedz
  20. Ostatnie zdanie, po prostu rozwala prawdziwością, pozdrawiam

    0

    0
    Odpowiedz
  21. Wygląda na to, że nie masz zainteresowań. Jest masa ludzi, którzy mają cele i pasje w życiu, a brak im środków finansowych. A ty jesteś typową, próżną dziewuszką z bogatego domu, co tylko uczyła się bo musiała i rodzice wymagali, a później oglądała głupoty w internecie. Gdybyś miała jakiekolwiek zainteresowania chociaż… A tak to tyrasz, wracasz i się smucisz i ciągle ci mało. Jak ktoś wyżej napisał – jedź w ciekawe miejsca a nie wsie czy miasteczka dla emerytów, spróbuj nietypowej kuchnii, zrób coś głupiego, skocz na spadochronie, wybierz się na safari, spróbuj wyjechać do puszczy amazońskiej, przepłyń się statkiem po pacyfiku! Otwórz kurwa horyzonty i znajdź sobie zainteresowania do chuja! A jak nie to rozdaj ten majątek osobom, które lepiej na nim skorzystają i rozpocznij życie pustelnika.

    2

    0
    Odpowiedz

Nie potrafię tęsknić

Nie wiem co jest ze mną nie tak… Jestem z dziewczyną w ponad 2 letnim związku. Jest mi dobrze. Moja kobieta jest bardzo atrakcyjna, kochana, troskliwa i inteligentna. Mamy bardzo urozmaicony związek nie ma w nim monotonii ani nudy. Ale jest jeden problem : w ogóle za nią nie tęsknię. Wystarczy, że pojadę na tydzień do dziadków na działkę, a ona dzwoni do mnie z płaczem, że tęskni, że chce mnie już przy sobie a ja? Ja w takim momencie przypominam sobie, że mam dziewczynę. I odpowiadam jej kompletnie z dupy „tak, tak ja też” jednocześnie siedząc sobie na kocyku i sacząc piwko w najlepsze. Czuję swojego rodzaju ulgę gdy jej nie ma. Kocham być sam ze sobą, lubię sobie pójść do lasu, na grzyby, uwielbiam ciszę i dźwięki natury, które mnie otaczają. Nie wiem co jest nie halo ze mną, bo z poprzednimi dziewczynami było to samo,mimo że układało nam się idealnie. Zawsze po czasie one czują, że jestem jakiś zimny, że nie tęsknię że nie odczuwam jakieś chorej potrzeby bycia ze sobą 24/h. Jestem introwertykiem od dziecka. Lubiłem być sam, przeważnie zawsze byłem sam, bawiłem się sam na przerwie w szkole siedziałem sam. Taki ze mnie typ. Jednak nigdy nie chciałem być sam, spędzić starości samotnie. Jednak teraz tak siedzę i analizuje, że tak naprawdę nie potrafię stworzyć związku opartego na głębokim uczuciu i pożądaniu bliskości drugiej osoby… Takiej w sferze duchowej. Macie tak?

43
4
Pokaż komentarze (17)

Komentarze do "Nie potrafię tęsknić"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Ja miałem dokładnie ten sam problem, tyle że to ja byłem ofiarą, moja miała na mnie wyjebane, oczywiście, facet nie może tęsknić bo inaczej to „pizda”, i było po związku. Kij z tym że ten pseudo związek trwał 5 miesięcy ale jak sie za coś brać, to brać a nie w chuja lecieć z drugą osobą… Btw moja EX Kamila to zimna suka

    4

    3
    Odpowiedz
  3. Mam identycznie. Jestem gejem, zaraz pewnie wyleje się fala hejtu… Też nie tęsknię za moim partnerem, a mieszka daleko i rzadko się widzimy. Kocham go ale wolę być sam pezez większość czasu. Nie wiem, dlaczego tak się dzieje.

    9

    3
    Odpowiedz
    1. Nie pierdol to nie portal prawicowy

      1

      1
      Odpowiedz
    2. Gej też człowiek.

      7

      2
      Odpowiedz
  4. Twój problem jest oczywisty i podobny do 90% związków na tym łez padole – napisałeś całą litanię na początku jaka to ona nie jest wspaniała, tylko zapomniałeś napisać o najważniejszym… że ją bardzo kochasz… Tam gdzie nie ma miłości, tam zawsze jest wielka ziejąca dziura, przykryta kartonami z napisami typu „piękna”, „dobra”, „troskliwa”, „wierna”, „cudowna żona”, „wspaniała matka”, „mam do niej uczucie” – to niestety za mało. Przykro mi.

    12

    0
    Odpowiedz
  5. Nie mamy tak. Jesteś zwykłym szmaciarzem. Dziewczynę tez pewnie niedługo stracisz, jak ona na oczy przejrzy.

    3

    3
    Odpowiedz
  6. Po prostu się wypaliłeś , a że twoja loszkinia jest zapewne atencjuszką to krzyż na drogę kolego… Samotność jest nawet fajna , ale w pewnym momencie odczuwa się ją ze zdwojoną siłą niestety…

    0

    3
    Odpowiedz
  7. Idź do psychoterapeuty, może. Ci pomoże.

    2

    1
    Odpowiedz
  8. Mam to samo, tylko że ja jestem forever alone. Nigdy nie miałem duperki i coraz bardziej się do tego przyzwyczajam. Tylko seksu mi brakuje strasznie!
    A na dziwki nie pójdę bo się brzydzę.

    6

    0
    Odpowiedz
  9. Jesteś skrajnym introwertykiem, sam sobie odpowiedziałeś. Ja też tak mam, nie umiem zrozumieć osób które muszą być z kimś 24h. dobę. Ludzie potrzebni mi są w minimalnym stopniu. Zaakceptuj to, ewentualnie zmień dziewczynę na taką zmałymi potrzebami towarzyskimi. Bo się człeku zamęczysz.

    4

    0
    Odpowiedz
  10. Ja też tak mam, za nikim nie tęsknię i dobrze mi samemu ze sobą. Co prawda po jakimś czasie zaczynam się nudzić.

    0

    0
    Odpowiedz
  11. Nie wiem, czy chwalisz się, czy żalisz? Gdzie tu chujnia?.
    To się nazywa schizoidia i „cierpi” na nią ok 1% populacji.
    Taa, ja też.

    1

    0
    Odpowiedz
  12. Hehe ja mam to samo tzn. często nawet nie dzwoniłem, nie pytałem sie co słychać itp. Nie czułem z tego powodu braku czegokolwiek. Ale za którymś razem postanowiłem, że może nad tym popracuję, bo obracało się to przeciwko mnie. Myślę, ze takie rzeczy mozna po prostu wykonywać świadomie, robić to dla osoby, na której nam zalezy.

    3

    0
    Odpowiedz
  13. No chłopie to jesteśmy identyko, Ja tylko tesknie i zalezy mi na lase góra przez pół roku a pozniej jedna wielka chujjniaa, jest bo jest 😀

    0

    1
    Odpowiedz
  14. Zupełnie normalne, introwertycy potrzebują pobyć w samotności od czasu do czasu. Mam to samo, wystarczy porozmawiać z dziewczyną i powinna zrozumieć, że czasami chcesz być sam i odpocząć od ciągłego towarzystwa.

    2

    0
    Odpowiedz
  15. Do tego który nie tęskni i lubi być sam ze sobą: Wyguglaj sobie termin: Introwersja.

    0

    0
    Odpowiedz