Samochodowe szpanerstwo

Nie jest to totalna chujnia pokroju tego co niektórzy tu piszą, jak ten od żony głupiej pizdy. Ale nie rozumiem tego i lekko mnie to irytuje. W Cebulandii żeby być gość musisz mieć Mercedesa, Audi albo BMW. Nieważne że rozklekotany i w naprawy walisz kilka koła papieru rocznie. Może być nawet sklejony z trzech przystanków. Zawsze gdy ktoś widzi lub usłyszy czym jeżdżę to parska śmiechem. Tymczasem mój DAEWOO LEGANZA to najlepsze auto ever. Mam go od wuja, pierwszego właściciela. Wygodny jak cholera, po naszych drogach płynie jak krążownik, czysty i zadbany. Klima, skórzana tapicerka jak nowa, automat itp wszystko jest a to co w nim jest działa a nie się ciągle psuje. Najchętniej bym w życiu się go nie pozbył. Ale typki od 20 letnich bitych BMW na każdym kroku podkreślają jakie to ich samochody lepsze bo DAEWOO to na pewno gówno. Mimo że nigdy nie jechali. O kobietach nawet nie wspominam choć tutaj o dziwo bywają rozsądne jednostki które wolą jechać zadbanym Daewoo niż sklejonym BMW w akompaniamencie stukania zawiechy. Z drugiej strony – logo Daewoo to amulet odstraszający tępe blachary:)

63
47
Pokaż komentarze (18)

Komentarze do "Samochodowe szpanerstwo"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. No to na chuj się zadajesz z takimi durniami? W warsztacie robisz czy co?

    1

    0
    Odpowiedz
  3. o ty w pizdę

    0

    0
    Odpowiedz
  4. BMW, Audi czy Mercedes to są konkretne auta, ale zadbane, a nie zardzewiała E36 w gazie ujeżdżana przez wiejskiego dyskotekowego kowboja (nie mam nic do tych aut, nie pogardziłbym taką, ale zadbaną, a nie tłuczoną przez takich ludzi). I Daewoo też może posłużyć, znajomy ma Nubirę i śmiga aż miło. Zależy jak kto dba.

    1

    0
    Odpowiedz
  5. Widzisz,gamoniu,nie do końca tak jest.Prezes EURO MEBEL coś ci powie.Te 20 letnie beemy dalej jeżdżą.Koncern Daewoo naprodukował od chuja takich modeli jak twoja Leganza,Nubira,Nexia,Lanos,itd.I gdzie jest cała masa tych aut,skoro teraz po polskich drogach jeździ ich tak niewiele( w porównaniu z tym co było kilka lat temu)?Na złomowisku,gamoniu.Być może jesteś młody i nie pamiętasz starej reklamy,gdzie Daewoo promowało furgonetkę Lublin jako samochód dostawczy dla polskiego przedsiębiorcy.Lublin,Lublin II,Lublin III…Prawie wszystko termity zjadły…I nie były to stare auta!A zobacz ile na drogach jeździ Transitów,Traficów,itp.I to są nierzadko ponad 15 letnie samochody.Porównaj to sobie,gamoniu.

    1

    0
    Odpowiedz
  6. Masz rację a jednocześnie jej nie masz. Są ludzie, którzy rozklekotanym strupem podnoszą wartość swojego ego, ale są Te tacy, którzy po prostu realizują swoje marzenia i daje to im siłę do działania i zdobywania celów. Sam przykładowo uważam, że Bmw są bardzo ładne i kto wie, może wkrótce zakupie coś właśnie tej marki…

    0

    2
    Odpowiedz
  7. Chujem jest ten co ocenia goscia po posiadanyma aucie. Poza tym nie sprzet czyni cie utalentowanym 🙂 3maj sie auta. Mialem matiza, tez sie smiali. Jednakze matiz nigdy sie nie spierdolil na drodze. Owszem wyposazenie wersja spartan, ale dawal rade.

    1

    0
    Odpowiedz
  8. W imię Boga Miłosiernego i Litościwego! Najmilszy Bracie, oby jednokierunkowa autostrada Wiary poprowadziła Cię bez nadmiernych opłat do Raju, gdzie będziesz się cieszył wiecznym woskowaniem karoserii przez dziewice o skromnym spojrzeniu! Zasadniczo pochwalamy Twoje odrzucenie mesiów, beemek i audic, pojady te bowiem są przereklamowane, mało praktyczne, a w naszym kraju wciskane zwykle przez bezwstydnych łgarzy ciemnym odstępcom w bejsbolówkach i papuciach z łyżwą, szytych w politeistycznych Chinach. Zaiste, Turek płakał, jak sprzedawał, bo jeździł tylko w piątki do meczetu! Pochwalamy także wagę jaką roztropnie przykładasz do dodatkowego wyposażenia pojazdu, sami bowiem nie ruszamy się nigdzie bez automatu, a instalacja ABC, sprawny przedmuchiwacz lufy i porządne reflektory podczerwieni niezmiernie ułatwiają wypady do Lidla w ramach codziennego dżihadu. Wątpliwości budzi jedynie wybór sedana na podstawowy samochód. Sprawdzi się on bowiem tylko jeśli Allah obdarował Cię niewielką rodziną, taką do dziesięciu osób, niemniej przy czterech teściowych jest to już nieco problematyczne. A co, jeżeli przyjdzie przewieźć większe sprawunki, owcę albo działo bezodrzutowe? Nie na darmo szlachetny szajch Al-Zayob ( رضي الله عنه ) zalecał w znanej fatwie motoryzacyjnej wybór półciężarówki – najlepiej Toyoty, japońscy kuffar potrafią bowiem robić auta, oby Iblis nie poskąpił im macek i brudnych pantsu w Gehennie! Jeżeli zaś jesteś nieżonatym indywidualistą o żyłce ekologa-amatora, to wybornie sprawdzi się u Ciebie wielbłąd lub koń vel kuń. Alhamdulillah, nie będzie Ci to poczytane za hipsterkę, Księga mówi bowiem o kuniach wyróżniających się szlachetnością, a także o Bożej wielbłądzicy, co prawda obdarzonej nielichym pragnieniem, zaś Prorok (صلى الله عليه وآله وسلم ) dostał się na kuniu Buraku do Jerozolimy i z powrotem – i to bez tankowania! Pozdrawia Cię emir Abu Janusz z Al-Sieradza! A cokolwiek rozdacie kotom na drodze Boga, to zostanie Wam w pełni oddane!
    I nie zbraknie Wam w Ogrodzie ni mleka BabyCat, ni suszonego kurczaka!

    0

    0
    Odpowiedz
  9. Hujnik Warszawa – jedyny taki klub w stolicy (L)

    0

    0
    Odpowiedz
  10. Posiadałem zielonego lanosa 1.5 z LPG, i sprzedałem go z powodu przebiegu 489000km. Gościu który go kupił, jeździł wcześniej znienawidzonym przez jego żonę i dzieci BMW 318. Wkurwiłem się po tym, kiedy mi pokazał faktury za części które musiał wymienić ze względu na ich zużycie. Aby doprowadzić koreańską „kapustę” do stanu b.dobrego wydał tylko 850PLN-ów, czyli tyle samo, co musiał by wydać na sam moduł ABS-u do BMW który mu pierdolną, a jego cena w przypadku zakupu pewnie byłaby powodem rozwodu. Więc za 2450PLN-ów miał rodzinne auto gotowe do jazdy za małe pieniądze. Przyspieszenie „do setki” takie samo (!), mniej rdzy, a jeśli potrzebujesz włączć się do ruchu, to kierowcy Daewoo nie mają problemu z uprzejmością innych kierowców, czego na pewno im zazdroszczą kierowcy BMW (ale z poczucia dumy i miłości do blachy tego nie przyznają). A ja go sprzedałem, bo myślałem że koszt odświeżenia podwozia, rozrządu i instalacji LPG będzie wyższy niż wartość auta. No kurrrrrrrrwaaaaaa! Chujnia i śrut!

    1

    0
    Odpowiedz
  11. Możesz to nazywać szpanerstwem, albo dorabiać inną ideologię. Ale prawda jest taka, że każdy jeździ tym, na co go stać, patałachu. Ciekawe, na której jebiesz taśmie, że jeździsz starym Daewoo. I jeszcze się dziwisz, że dupeczki nie lecą na rdzę. Jakbyś zarabiał 17 tysi i jeździł mesiem tak, jak ja, to jeździłbyś czarnym Mercedesem S 500 4 Matic za dwieście koła. Jak dojeżdżam na mieście takich patałachów jak ty, to wystarczy, że błysnę im moimi diamentowymi długimi i spierdalają na pobocze albo do rowu, żeby ustąpić prezesowi. Od razu jasne, jaka hierarchia społeczna.

    1

    1
    Odpowiedz
  12. Sam byś chciał Mercedesa ale wiesz że na niego już nigdy w życiu nie zarobisz więc wymyśliłeś sobie teorie na to żeby się lepiej poczuć.

    1

    2
    Odpowiedz
  13. Co jest kurwa? Sam śmigam e klasą z 2000r. i nie ma wygodniejszego sedana w tym segmencie w tych pieniądzach. Okular wygląda elegancko, jeździ elegancko i jest elegancki. Choćby się jebał jak Bułgarki pod Radomiem to i tak jest lepszy bo :
    1. To Mercedes Benz
    2. W wyposażeniu ma to czego żadne Daewoo nie mają
    2.b i większość popularnych aut za te pieniądze czasem sporo nowszych też nie ma
    3. Max nota w E NCAP (czyli bezpieczny)
    4. Napęd na tył co daje frajdę z jazdy (jak chcesz poszaleć wystarczy dodać gazu i już lecisz bokiem a jeśli nie to zostawiasz włączone ESP- bo tu można włączyć i wyłączyć)
    5. Marki premium ( jak lexus, merc, bmw, jaguar itd.) są po prostu postrzegane jako lepsze a jak wiadomo każdy chce być/mieć lepsze.
    Nie umniejszam zalet Daewoo czy Dacii bo to dobre wózki ale czegoś im brak. BTW za nową e klasę trzeba dać minimum 180 tysięcy a za Dacię jakieś 40 więc wiesz skąd się bierze postrzeganie tanich aut.
    Na dokładkę dodam,że chciałbym żeby moja Mercedes kosztowała w utrzymaniu tyle co np. Leganza ale mając: 8 poduszek, asr, esp, bas, srs, abs, epc, 2-strefową klimę, pirotechniczne napinacze pasów, wtrysk CR (cdi), kontrolę ciśnienia w oponach, tryb serwisów itd.itp. nie sposób nie zapłacić za kontrolę i naprawę tych rzeczy. Po to się kupuje wózki „premium” żeby działały jak premium a jak ktoś jeździ rozjebaną E36 bo „ma napęd za tył i to BMW” i nie dba o jego kondycję to jest chuj i sam dobrze o tym wie. TYLE W TEMACIE. Pozdrawiam dbających o swoje wozidełka.

    1

    3
    Odpowiedz
  14. Trochę pracy u podstaw. Wiecie, polaczki – mesie, euromeble i inne gówna – że w normalnych krajach, już zaraz za polska granicą wyzywanie kogoś od robola czy gamonia jest zupełnie niezrozumiałe? Fachowiec zarabia zazwyczaj więcej i robi dobrą robotę dla społeczności. Ta wasza debilna mentalność polaczka prostaczka jest niesamowita. Macie tu odpowiedź dlaczego polska jest takim głupim krajem, w którym nic nie wychodzi a ludzie jebią za grosze bez celu..

    1

    1
    Odpowiedz
  15. Bmw to fura młodego wiesniaka ,który się uważa za gangstera taki maly szpan .Ty się nie przejmuj ja nie mam a uta i zyje a jak kolega kupił daewoo to mu zazdrościłem

    1

    0
    Odpowiedz
  16. @14 – ale dlaczego nie zrozumiałe? Nie wiesz jacy są polscy robole? Powtarzam, polscy, nie niemieccy. Jak się np. na budowie każdy z każdego naśmiewa, wywyższa, czego to nie on, jak chleją itp.? Więc skąd zdziwienie, że są u innych Polaków wzgardzeni jak swoim zachowaniem na to zasługują sobie? Może młodzi są trochę lepsi i niech sobie robi taki na budowie, lubię np. drapacze chmur i fajnie, że je ktoś buduje, ale niech też coś więcej sobą reprezentuje niż bycie chamem. A co Mesia i innych to są takie trochę trolle więc nie bierz tak do siebie tego co piszą.

    1

    0
    Odpowiedz
  17. i dobrze że blachary odstrasza, na co ci blachara???? a szpanerzy może i zaruchają więcej ale i syfa nałapią hahaha

    1

    0
    Odpowiedz
  18. NIe liczy sie fura tylko kierowca dzifffkki

    1

    0
    Odpowiedz
  19. ty glupi polski czerwony huju ,,zmien koszulke na czerwona ,,to jeszcze moze wskoczysz do wogli lub moswicza

    0

    1
    Odpowiedz

Mam dosyć swojej rodziny

Trwa to już kilkanaście lat. Mam 21 lat, moja rodzina od dziecka miała mnie za nikogo. Mieszkam z matką, z dwiema siostrami i babcią. Od zawsze traktowany byłem za pół główka i ciamajde. Dlaczego kurwa??? , bo mieszkam sam z czterema babami i na kimś się trzeba wyżyć?. Od zawsze uczyłem się nieźle. Potrafię coś sam naprawić, gotuje czasem i wychodzi mi to dobrze jak na faceta. Znalazłem dobra prace, nieźle płatna. Odłożyłem juz trochę kasy. Jestem samowystarczalny. Otwarty dla ludzi, wygadany i żartobliwy. Ogarnięty. Czasami coś mi się uda zrobić nie tak np stłuke szklankę albo inne takie pierdoły… i co? „Ty pierdoło, Ty taki nie taki”. Nosz kurwa każdemu coś zdaży się źle zrobić. Od zawsze byłem w centrum drwin i śmiechów w mojej rodzinie. Przyzwyczaiłem się, nie reaguje już na to, ale w środku czyje się tak jakbym miał zaraz eksplodować. Jedyna osoba, która mnie rozumie to wujek. Chłop chłopa zawsze zrozumie. Mam już tego dosyć. Przez to wszystko ostatnio wypiłem trochę po pracy. Haha oczywiście nie pozostało to bez komentarza ” Ty pijaku, Idziesz w ślady ojca, On chlał to i Ty „. Kurwa mam ochotę strzelić sobie w łeb. Wszyscy w pracy czekają na jej koniec ,a ja wręcz odwrotnie. Siedział bym w niej 24h, bo już do domu nie chce mi się wracać, a gdy już wrócę to idę gdzieś w pizdu byle dalej domu. Moja psychika jest już tak zryta. Zawsze tylko ja a wszyscy ideały w dupe jebane. To oni są pierdołami, bo tylko użalają się jak to jest źle. Ja idę na przód i próbuje żyć godnie w tym kraju bez perspektyw. Udało mi się wyżalic teraz idę zajarać i spać. Pozdrawiam wszystkich.

104
39
Pokaż komentarze (19)

Komentarze do "Mam dosyć swojej rodziny"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Tak jest chuj im w dupe, poznaj sobie jakąś panne zakładaj rodzine i spierdalaj. Tylko ze swoimi dzieciakami nie popełnił tych błędów wychowawczych. Pozdrawiam

    6

    3
    Odpowiedz
  3. o ja pierdolę, kurwa jego mać…

    0

    1
    Odpowiedz
  4. No i po chuj się żenić jak te baby są takie popierdolone. One wszystkie się zawsze do czegoś przypieprzą, obłudne mądralki zasrane. Ale jak taka usiądzie sama przy facecie z jajami co ją postawi do pionu to pewnie siedzi cicho jak mysz pod miotłą. Pozdrawiam

    5

    1
    Odpowiedz
  5. Jeżeli jest tak,jak mówisz,a raczej piszesz,to problem z głowy,gamoniu.Prezesa EURO MEBEL cieszy to,że wiesz,że to oni mają problem.Powiadasz,że masz trochę kasy,jesteś samowystarczalny,nieźle zarabiasz.Jedno wyjście.Spierdalaj stamtąd!Na łeb ci wjeżdżają i z tego nic dobrego nie wynika.Takie są czasy,gamoniu,że trzeba patrzeć na siebie.Jest takie powiedzonko: Umiesz liczyć? Licz na siebie.Twoje szczęście innych jebie.Naucz się na pamięć.

    1

    0
    Odpowiedz
  6. Mnie też rodzina ma za taką małą dziewczynkę, głupawą, huj że widzieli mnie ostatnio jak miałam 10 lat, oni wiedzą lepiej jaka jestem

    3

    1
    Odpowiedz
  7. Cho pojedziemy do isis.

    0

    0
    Odpowiedz
  8. Jak dobrze zarabiasz to przetnij pępowinę, zamieszkaj sam i olej pseudorodzinę. Trochę to kosztuje ale jest bezcenne

    3

    0
    Odpowiedz
  9. Tata pewnie pił przez te kurwy. Uciekaj stamtąd, nie idź w jego ślady

    3

    0
    Odpowiedz
  10. Na poczatek wez sie wyprowadz. Pozniej juz poleci z gorki! Powodzenia.

    1

    0
    Odpowiedz
  11. A nie da się wyprowadzić choćby do tego wujka? Weź pokombinuj, żeby się gdzieś wyprowadzić i zapomnij o rodzinie kłapiącej Ci nad uchem.

    1

    0
    Odpowiedz
  12. Wyprowadź się jak najszybciej. Olej koszta, tu chodzi o życie bo masz początki depresji ewidentnie. Skończysz na prochach albo jako alkoholik jeśli się nie wyprowadzisz. Powodzenia!

    1

    0
    Odpowiedz
  13. znajdz se jakąś laske, która Cię zrozumie a ty ją i miej wyjebane, pozdro

    0

    1
    Odpowiedz
  14. No, nareszcie jakiś konkret. Miałem/Mam podobnie(ale ogarnąłem temat). Postaraj się znaleźć jakąś ogarniętą pannę albo kolegę(co tam lubisz Buehehehhe) i spierdalaj z chaty. Zobaczysz jak się wszystko odwróci o 720 stopni. Będą na kolanach błagać żeby Cię zobaczyć. Taka prawda patałachu.

    2

    0
    Odpowiedz
  15. Nim olejesz i obsrasz rodzinę jak Ci co niektórzy radzą, najpierw się trochę znimi zdrowo pokłóć, Ty bądź napastnikiem a nie ofiarą, przyczep się o coś błachego, ale cos co jest ewidentnie błędem albo szkodą w ich zachowaniu/ czynach. Niech one teraz się bronią i zobacz jak zareagują. Czasami potrzebne są symetryczne zachowania, tak profilaktycznie dla zdrowia. Jak sie tego w domu nauczysz to łątwiej będziesz miał w życiu. A jak trafi Ci się taka dziewczyna i Cię pod pantofel weźmie? prędzej czy później tragedia. A jak w pracy będziesz miał takie kobity to co zrobisz? Robote rzucisz?

    0

    1
    Odpowiedz
  16. To nie fajną masz rodzinę… a czm nie powiesz im prosto w oczy co o nich myślisz i się nie wyprowadzisz? Może to do nich dotrze 🙂

    0

    0
    Odpowiedz
  17. Jak masz dobrą robote to czemu się nie wyprowadzisz? szukaj mieszkania.

    1

    0
    Odpowiedz
  18. Chuje ci dobrze radzą – masz hajs kup se dom znajdź laske i pierdol te baby!

    0

    2
    Odpowiedz
  19. Wyprowadź się jak najszybciej, choćby do pokoju bez kuchni. Te pizdy zamrnuja ci życie.

    1

    0
    Odpowiedz
  20. Cześć,
    bardzo dobrze cię rozumiem bo mam tak samo. W życiu doszedłem do wszystkiego sam, a moja pseudo rodzina robi wszystko aby mi to odebrać i mnie zniszczyć. Nienawidzę ich.

    1

    0
    Odpowiedz

I chuj bombki strzelił

Piszę tego posta na ławce w mieście popijąc ćwiartke cytrynówki. Uciekłem z domu, bo już chuj mnie strzelał. Wziąłem parę stów w kieszeń i jazda gdzie nogi powleka, aby jak najdalej od wszystkich. Cholera wie gdzie będę spał bo większość znajomych po tym co wczoraj zrobiłem nie chcę ze mną gadać. Olałem wspaniała dziewczynę. Wczoraj czekała z moimi znajomymi pod moim domem płacząc ledwo wypowiadała słowa a ja siedziałem u ojca pijaka jak ostatni fiut. Fakt zrobiła mi coś bardzo głupiego, ciężko jest mi to wybaczyć, ale już mi przeszło i chce być z nią dalej. Chcę do mnie wrócić powinienem się cieszyć ale na razie idę po kolejną ćwiartke i dalej się zobaczy. Jestem psychicznie i mentalnie spaprany z błotem. Boje się co będzie dalej po prostu. Zaraz padnie mi bateria więc do następnego.

57
71
Pokaż komentarze (30)

Komentarze do "I chuj bombki strzelił"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. weź sie kurwa za robotę jak jesteś pełnoletni, byle co można znaleźć i nie pierdol w sposób gimbazowo-POpaparany-nieudacznikowy

    0

    0
    Odpowiedz
  3. Masz szczescie ze cie nie znam bo bym dał ci oklep po ryju

    0

    0
    Odpowiedz
  4. Patałachu, Pan twój zamierzał ci zaproponować byś te kilka setek rozsądnie wydał -to jest na bilet do Łodzi i wpisowe (3 stówki) wpłacane u bramy naszego Łódzkiego Wydziału Fabrycznego, gdzie rozwiązalibyśmy wszystkie twoje problemy- ale doszedł do wniosku, że z takim ciągiem do gorzałki, to nie masz u nas co szukać. Popracuj nad tym, patałachu, idź do jakiegoś AA albo coś w tym stylu i dopiero po odwyku zgłoś się do nas, bo na razie nie nadajesz się nawet na wkład do konserw, bo w tych nie ma prawa być nawet kapki alkoholu. /Mesio PS. To co, patałachy… Kolejny dokumencik – „BBC Natural World – Miracle in the Marshes of Iraq – Full Documentary”- który obejrzycie wraz z Panem swoim, będącym przy was duchem (tym, którzy śmią nie obejrzeć, duch Pana waszego dobierze się do dupy już zaraz po północy. A jak nie poskutkuje, to następnej nocy do dupy dobierze się wam duch wielkiej pały geja Romana. I się skończą żarty…), bo oglądającym w zaciszu swojej willi za dwie bańki z Joharą (ta co prawda z Kuwejtu, ale to już coś w temacie…) klęczącą u jego stóp i robiącą ustami prawdziwe cuda…

    0

    0
    Odpowiedz
  5. take a midnight train going anywhere

    0

    0
    Odpowiedz
  6. Wspaniała dziewczyna a zrobiła coś bardzo głupiego? Wcale nie jest wspaniała. Co takiego zrobiła? Jak zdrada to 0 litości, nie ma drugiej szansy dla kurestwa.

    1

    0
    Odpowiedz
  7. Prezes EURO MEBEL chce ci powiedzieć,gamoniu,żebyś po tych ćwiartkach czasem do niej nie lazł!Narobisz jeszcze większego gówna,niż jest teraz.Zmierz się z tym wszystkim,tylko na trzeźwo!I nie czekaj chuj wie,na co bo będzie za późno.Puść sobie,gamoniu,kawałek Kayah ” Za późno”.Tam jest taka mała podpowiedź dla ciebie.Jeżeli jesteś w miarę ogarnięty,skumasz i będziesz wiedział,co dalej.Nie ma za co.

    0

    0
    Odpowiedz
  8. Pewnie Cię zdradziła ale jej wybaczysz jak grzeczny beta.

    0

    0
    Odpowiedz
  9. Ile masz lat? 20?

    0

    0
    Odpowiedz
  10. słaby psychicznie oj słaby…

    0

    0
    Odpowiedz
  11. Jakbyś zarabiał 17 tysi netto i jeździł mesiem tak, jak ja, to stać by cię było na niebieskiego Johny Walkera popijanego przy kubańskim cygarze w najbardziej prestiżowych klubach w Wawce, jak na przykład 'The Ewe’. Nie potrzebowałbyś na stałe jakiegoś taniego kaszalota, bo najdroższe luksusowe dziwki obciągałyby ci gałę na wszystkie możliwe sposoby. To jest życie pełnią życia patałachu. Masz kilka stów w kieszeni, to zanim wszystko rozjebiesz, trzy stówy do łapy i pędź złożyć CV na taśmę do naszego Łódzkiego Wydziału Fabrycznego. Kokosów u nas nie zarobisz, ale na żarcie i tanią cytrynówkę z biedry wystarczy. A kto wie, może za jakiś czas dochrapiesz się kredytu na 40 lat na ciasną klitę w mrówkowcu na obrzeżach miasta.

    0

    0
    Odpowiedz
  12. a nie lepiej kupić i wypić od razu 0,7? Na gigancie bardziej się opłaca.

    0

    0
    Odpowiedz
  13. Ludzki żywot – gra z gatunku MMORPG. Okrzyknięta została najbardziej innowacyjną grą wszech czasów, głównie z racji niesamowitych efektów graficznych, wielowątkowej, nieliniowej fabuły, a także z niebywałej popularności – jest najpopularniejszą grą na świecie, obecnie gra w nią ponad 7 miliardów ludzi, a liczba ta systematycznie rośnie głównie przez tamtejszy najpopularniejszy serwer.

    0

    0
    Odpowiedz
  14. Allah Cię kocha !

    0

    0
    Odpowiedz
  15. po dwóch pierwszych zdaniach stwierdziłem że to ktoś z mentalnością gimnazjum i nie czytałem dalej

    0

    0
    Odpowiedz
  16. Pijesz bo masz problemy?czy masz problemy bo pijesz?he?….

    0

    0
    Odpowiedz
  17. Ciężko jest Ci to wybaczyć jej, ale jednak już Ci przeszło? Co niby przeszło? Gdzie sens w tych zdaniach? A za poza tym powinna zrozumieć czemu to zrobiłeś, no chyba, że jest kolejną kretynką dla której facet o musi mieć absolutnie zawsze jaja i być twardy psychicznie co jest kurwa pojebane!

    0

    0
    Odpowiedz
  18. Oto wybór 5 najbardziej wartościowych piosenek disco polo: 1-EXTAZY „Kakao”, 2- WEEKEND „Jesteś zajebista”, 3- DIZEL „Plastikowa biedronka”, 4- TROPIC „Chcę być żoną”, 5- TARZAN BOY „Wszystkie rybki”.

    0

    0
    Odpowiedz
  19. W dupie mam „frankowiczów” i fakt, że zostali wykożystani w czasie wyborów parlamentarnych i prezydenckich do zdobycia władzy przez obecną ekipę rządzącą. Dobrze im tak. Jak nie spłacicie zaciągniętych zobowiązań, to zgodnie z prawem i sprawiedliwością, wasze majątki zostaną zajęte przez komorników sądowych i sprzedane za bezcen, a wy i wasze dzieci zostaniecie wyrzuceni na bruk. Wy podaliście rękę wrzucając głos do urny, ale wam już NIKT ręki nie poda! Dobrze wam!

    0

    0
    Odpowiedz
  20. Niech Mixol bedzie z Toba Alleluja

    0

    0
    Odpowiedz
  21. Jan Paweł 2 wraca do pałacu
    po odprawionej mszy, zostaje
    tam spakowane walizki i
    dziewczynkę, ta krzyczy do
    niego: odchodzę od ciebie bo
    jesteś pedofilem! Papież na to
    odpowiada – mocne słowa jak na
    dziesięciolatkę. Co lubi jeść
    papież atleta? Napleta. Mała
    Ania chciała szukać przyjaciół w
    sieci, pisze: Hej jestem Ania, mam
    13 lat i szukam przyjaciół. Jan
    Paweł 2 trafił na to w sieci i
    odpisał – cześć Aniu jestem Karol
    i też mam 13 lat, chętnie cię
    poznam… Rozmowa dwóch ludzi
    – papież polak obalił Komunę!
    Taa, ja też obaliłem pod sklepem
    nawet dwa wina marki Komuna!
    Dlaczego Jan Paweł 2 nie
    wygłasza homilii? Bo nie żyje.
    Rozmowa na ławce dwóch
    kumpli: JP2 to był wielki polak!
    Tak kuurfaa, wielki jak Godzilla
    normalnie! Jan Paweł Wpierdol
    chodzi bo Watykanie i szuka
    zadymy, zaczepia gościa – jesteś
    JP na sto procent? Ten mu: jasne,
    nienawidzę policji, to gnoje i w
    ogóle. Papież na to – jam jest Jan
    Paweł na sto procent, po czym
    mu najebał. Kraków, II wojna
    światowa, ofensywa wojsk
    Koniewa. Niemcy w popłochu
    opuszczają miasto. Karol Wojtyła
    z pistoletem goni jakiegoś
    młodego Niemca w mundurze
    Wehrmachtu. Ten ucieka, potyka
    się, pada. Karol Wojtyła celuje do
    niego z pistoletu. – Zapłacisz za
    swoje zbrodnie, kanalio! – Nicht
    schiessen! Nicht schiessen! –
    krzyczy Niemiec. Karol Wojtyła
    jednak jest nieubłagany. Już, już
    miał nacisnąć cyngiel, gdy wtem z
    nieba zstąpił anioł i chwycił go za
    rękę. – Oszczędź tego człowieka,
    Karolu! – krzyczy – On ma zostać
    papieżem! – Po moim trupie!!! –
    woła na to Karol Wojtyła. Zmarł
    Papież. Idzie do nieba i staje
    przed niebieskimi wrotami. Puka.
    Otwiera się małe okienko a w
    nim święty Piotr. – Kto tam –
    Papież – Czego? – Jak to? Chcę
    wejść. – Sekundę, sprawdzę na
    liście. Mija parę chwil… – Papież?
    Nie ma Papieża na liście. Nie
    możesz wejść. – Jak to nie ma?
    Byłem papieżem na ziemi.
    Sprawdź. Może Jan Paweł II jest
    na liście… Mija znów chwila… –
    Hmmm. Nie ma. – A Karol
    Wojtyła ? – ……… Nie ma – To
    jakiś cyrk. Papieża nie ma na
    liście ? Zapiżdżaj po szefa! Mija
    znów chwila… Schodzi Jezus. –
    Tak słucham? O co chodzi? –
    Byłem papieżem na ziemi, CHCĘ
    WEJŚĆ DO NIEBA ! – Papież, Jan
    Paweł II, Karol Wojtyła. Hmmm
    nie ma na liście… Nie możesz
    wejść. – To niemożliwe. To
    niemożliwe. Zaraz zwariuje…
    Wtedy Jezus: – Spokojnie Karol.
    MAMY CIE…!!!

    0

    0
    Odpowiedz
  22. Zamiast dwóch ćwiartek zacznij kupować pół litrówki…taniej i teraz jak już tatuś i mamusia na kieszonkowe nie dadzą to musisz zacząć oszczędzać.

    0

    0
    Odpowiedz
  23. Czekam do 1-go stycznia 2016 roku na obiecane przez premier Beatę Szydło MOJE 500 złotych na KAŻDE moje dziecko! Obiecała! Mam dowody!

    0

    0
    Odpowiedz
  24. Do żadnego następnego! Wypierdalaj!

    0

    0
    Odpowiedz
  25. … Na ki chuj to przeczytałem…

    0

    0
    Odpowiedz
  26. I huj bąpki szczelił.

    0

    0
    Odpowiedz
  27. Numer 23 czy ty jestes normalny? Piszesz glupoty az glowa mala

    0

    0
    Odpowiedz
  28. Pan mój Dijabeł przeczytał twój komentarz i zapłakał

    0

    0
    Odpowiedz
  29. @21-alleluja! Chcieli cwaniaczyć, ale im nie poszło 😀 Chuj z nimi wszystkimi. Jutro (czyli w piątek 11 grudnia 2015) Szwajcarzy regulują stopy procentowe, więc frank znów skoczy ponad piątaka! Jeeeeeeeee! Czekają nas w Warszawie w sobotę i w niedzielę manifestacje, protesty i gigantyczne utrudnienia w ruchu.

    0

    0
    Odpowiedz

Wielkomiejskie prostaki

Jestem z małej wioski, jak poszłam do szkoły w niewielkim mieście (40 tyś mieszkańców) to i tak już patrzyli na mnie z góry i się mnie pytali złośliwie czy rano karmię świnie, czy mamy internet i tak dalej. Żałosne. Potem poszłam do szkoły średniej we Wrocławiu, a tam to już wielkomiejscy się znaleźli pełną gębą, na każdym kroku podkreślali że są lepsi bo są urodzeni we Wrocławiu, myśleli że pierwszy raz tramwaj widzę. Szczyt takiego beznadziejnego podejścia był natomiast w Warszawce na studiach, gdzie z miejsca stałam się słoikiem. I o ile we Wrocku ludzie z kompleksem dużego miasta to był margines, to w Warszawie jest to jawnie jakaś choroba. Przez to właśnie po studiach zaraz uciekałam i mieszkam sobie obecnie od 3 lat w Berlinie, który pod tym względem jest o 180 stopni inny. Miasto od wieków otwarte nie robi się wielkiego halo że ktoś jest skąd indziej. Polska zabita dechami przez PRL, cebulandia musi się czuć od kogoś lepsza. Mam już trochę lat, poznałam wielu ludzi i naprawdę nie widzę żeby osoby ze wsi czy z prowincji były głupsze czy jakieś gorsze, mniej obyte. Przecież to nie te czasy, ja jako nastolatka zjeździłam ze znajomymi na stopa pół europy, jeździliśmy na weekend do knajp we Wrocławiu i Opolu, do kina, do teatru. Dzięki internetowi jest dostęp do wszystkiego, informacji, towarów, mody itd. Naprawdę nie rozumię jak można być takim ignorantem i myśleć że jak ktoś się wychował na wsi to tylko doi krowy, i pracuje w polu. Mało tego, na wsi może zdarzają się ludzie biedni i pijaki, ale nie ma takiego dresiarstwa, tyle ćpania i patologii. Przynajmniej tam skąd pochodzę. A zresztą, co to w miastach nie piją? Ja wam powiem, że jak się dorobię to się wyprowadzę na podberlińską wieś, bo na wsi 100x lepiej się mieszka. Na pohybel ludziom z kompleksem wielkiego miasta!

107
53
Pokaż komentarze (45)

Komentarze do "Wielkomiejskie prostaki"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Jak to czytam to mam wrażenie że masz jakiś kompleks.mam 37 lat i jedno ci powiem jest jeden główny podział ludzi na głupich i mądrych.

    3

    0
    Odpowiedz
  3. Kobiety na wsi nie maja bidetu. Jak je facet chce młucić to musi sie liczyć z kroplami moczu na pająku z czupryny krocza

    0

    0
    Odpowiedz
  4. Stare powiedzenie mówi: człowiek może wyjść ze wsi ale wieś z człowieka nigdy. Tak, że ten tego wiesz

    1

    0
    Odpowiedz
  5. NIE ROZUMIĘ. A JA ROZUMIĘ DLACZEGO TAK SIE DZIEJE JAK MÓWISZ.

    0

    0
    Odpowiedz
  6. Pisze się „rozumiem”,a nie „rozumię”. To po pierwsze.A po drugie,prezes EURO MEBEL sam kiedyś tego doświadczył.Te gamonie,o których piszesz,to cebulackie nasienia przepełnione kompleksami.Wielkie mieszczuchy,kurwa ich mać.Założę się,że wielu z nich w życiu na wsi nie było(nie licząc ich własnego przyjścia na świat w stodole),to pierdolą farmazony.Nie przejmuj się gamoniami bo prezes ci powie,że nawet takie gamonie są potrzebne.Trzeba tylko umieć to wykorzystać.Taka mentalność,nic nie zrobisz.

    0

    1
    Odpowiedz
  7. Polać jej! Mądrze piszesz dziewczyno. W miastach więcej buraków niż na polach na wsiach 😉 łajdactwo i patologia

    0

    0
    Odpowiedz
  8. Polać jej! Mądrze piszesz dziewczyno. W miastach więcej buraków niż na polach na wsiach 😉 łajdactwo i patologia

    0

    0
    Odpowiedz
  9. To nie PRL goju który tak teraz tępimy po to żeby nie przyszło ludziom do głowy żeby znacjonalizować zakłady,banki,szpitale i wszystkie kluczowe gałęzie gospodarki bo wtedy bylibyśmy zgubieni i spierdalalibyśmy z powrotem do tel-avivu klepać biedę albo co najwyżej nasi miliarderzy,milionerzy i bilionerzy sprzątaliby ulice więc dlatego tak tępimy w naszych żydomediach komunę i ją straszymy ludzi,doprowadziła do degrengolady mentalnej i umysłowej polskich gojów bo w sumie to nigdy w histori waszego kraiku nie było takiego rozbicia,takich antagonizmów i nienawiści do współobywateli jak teraz,nigdy też nie było takiego zaniku świadomości narodowej,patriotyzmu,plugawienia mowy ojczystej zapożyczeniami i fascynacji obcymi krajami i konformizmem jak to ma miejsce teraz ale to jest zasługa technologi która nie ma służyć gojom lecz doprowadzić do szybszego upadku ich cywilizacji,kultury,języka a na koniec ich samych,technologia jest naszym narzędziem do podboju świata i eliminacji wszystkich zwierząt w ludzkiej skórze zwanych gojami

    1

    0
    Odpowiedz
  10. A czego ty sie spodziewałaś jadąc do warszawy?

    0

    0
    Odpowiedz
  11. kurde, ale ludzie ze wsi są inni. ludzie z miasta są inni. może to jakiś kompleks faktycznie (ja jestem.z Katowic), może są nawet lepsi ale no jakos wkurwiaja mnie ludzie ze wsi. sorry :/

    0

    0
    Odpowiedz
  12. Doświadczyłem tego samego. Życzę wszystkiego dobrego i spotkań z samymi otwartymi i sympatycznymi ludźmi. Pozdrawiam Cię ciepło autorko

    0

    0
    Odpowiedz
  13. Wiesz, tu nie chodzi o wieś, tylko o nasze cechy narodowe: chamstwo, wredność i konieczność wywyższania się nad innymi.

    0

    0
    Odpowiedz
  14. Jan Paweł II lubił obcować z
    moim gównem. Już wyjaśniam o
    co chodzi. Gdy Papież Polak
    odwiedził mnie pierwszy raz, gdy
    miałem 12 lat, spenetrował moje
    jelito grube i po namaszczeniu
    mnie swoją spermą powiedział,
    żebym uwolnił mięśnie zwieracza.
    Nie wiedziałem o co chodzi, więc
    papierz poinstruował mnie.
    Powiedział, żebym pomyślał o
    czymś przyjemnym i zapomniał o
    stresie. Gdy już to wykonałem
    Janusz Pawulon polożył się pod
    moimi pośladkami, twarzą do
    góry i czekał na chwilę
    uniesienia. Po chwili poczułem,
    że zbliża się akt defekacji. Gdy
    Karol Wojtyła ujrzał, że mięśnie
    się rozluźniają, otworzył buzię i
    pochłonął swoim ryjem całą
    zawartość mojego świeżego,
    ciepłego i bulwiastego gówna.
    Potem wsadził dwa palce do
    gardła i zwrócił na zewnątrz całą
    zawartość swego żołądka. Kał
    widniał na podłodze, więc
    Pawlikowski rzucił się, niczym
    zwierzę na ofiarę, w sam środek
    gówna i zaczął się w nim taplać.
    Jak mała dziewczynka, spragiona
    zabawy, podrzucał kupę do góry
    i łapał ją zębami, przebierał w
    niej nogami i obmywał w niej
    twarz. Ten człowiek był poważnie
    chory, więc pierdolę każdą
    osobę, która śmie mówić, że był
    on największym Polakiem i osobą
    świętą, rozumiecie skurwysyny?
    Nara.

    9

    1
    Odpowiedz
  15. To ja Ci opowiem z drugiej strony. Ludzi ze wsi wbrew pozorom łatwo się poznaje. Nie po karmieniu świń a po zachowanii. Np po puszczaniu muzyki z wykurwistymi basami na całą kurwę. To nie przeszkadza nikomu na wsi gdzie gospodarstwa są od siebie oddalone. W mieście, w bloku sąsiedzi dostają pierdolca. Zwłaszcza jak dojebiesz w nocy w środku tygodnia. W pracy największe korposzczury bez życia pochodzą ze wsi. To się sprawdza niemal ZAWSZE. Są najbardziej bezwzględni i ze względu na to że mało kogo w danym mieście znają a rodzinę zostawili daleko, łatwo wpadają w pracoholizm. Największa ilość frajerów dopuszczających się mobbingu pochodzi ze wsi. I chyba tylko ludzie ze wsi mają pomysły pokroju „dojebię przy -20 kaloryfer na cały regulator i otworzę okno na cały dzień”.

    2

    0
    Odpowiedz
  16. Szkoda, że uciekasz. W Polsce jest dużo normalnych ludzi, po prostu trafiłaś na baranów.

    0

    1
    Odpowiedz
  17. W miastach są najgorsze ścierwa. Ćpuny, zachlajmordy,patola, cipki-nieudacznicy mieszkający z mamusiami, cioty wiecznie bez pracy których nawet chłopem nazwać nie można. A do tego chamy bez kultury. Najgorsza szumowina i margines społeczny.

    0

    0
    Odpowiedz
  18. Jak można mieć kompleks dużego miasta? – „nie rozumiĘ”:) Wiesz w ogóle co to znaczy „kompleks”? Dobrze, że w tym Berlinie nie robią problemów z tego, że „ktoś jest skąd indziej”:) I prosiłbym uprzejmie o nienazywanie, pogardliwie, Warszawy „Warszawką” – ja nie przekręcam nazw waszych rodzinnych miejscowości, tylko mówię poprawnie np. Piździejowice Mniejsze, gmina Łajnowo, powiat Kutasowo Podlaskie. Dziękuję.

    2

    2
    Odpowiedz
  19. Nie ROZUMIĘĘĘSZ? – zrozum.

    1

    0
    Odpowiedz
  20. 100 procent racji

    0

    0
    Odpowiedz
  21. A kruwki już wydojone wieśniaro?

    0

    0
    Odpowiedz
  22. Czasem sobie myślę, że naziści słusznie nas wyzywali od polaczków.

    1

    0
    Odpowiedz
  23. Nie pisze się „nie rozumię”, tylko „nie rozumiem”.

    0

    0
    Odpowiedz
  24. Przepraszam, ale wciąż nie mogę pojąć jednej rzeczy… Czy ktoś może mi nie tyle powiedzieć, co opisać w kilku prostych słowach, jak pustym i tępym bydlakiem w dresie trzeba się urodzić, aby się rajcować nurtem Disco Polo? Całkowicie nie rozumiem fascynacji tym gównem, więc sam nie potrafię wytłumaczyć, o co w tym Disco Polo tak naprawdę chodzi…

    1

    0
    Odpowiedz
  25. Chwalisz się, czy żalisz?

    0

    0
    Odpowiedz
  26. Nie trzeba było głosować na PiS.

    1

    0
    Odpowiedz
  27. No niestety, to pokłosie tego nieuctwa i polaczkowatej, fatalnej mentalności. każdy kto wyjedzie to widzi i każdy polaczek na wyjeździe jest widoczny – przynajmniej na początku. Mi zajęło dobrych kilka lat aby zachowywać się normalnie i bynajmniej nie chodziło o język. Najgorzej jest w małych miastach. „Miejskie” buractwo zjadłoby człowieka z kopytami, dając upust swoim kompleksom po wizycie w większym mieście…Zresztą, wystarczy spojrzeć na chujnijne komentarze. Pełne wyzwisk, co jeden to lepszy. Gościu od loszki – pożeracz, kurwa, niewieścich serc, mesio genialny macho co musi dosrać każdemu,a w sumie nieciekawy przeciętniak, ełromebel – też panisko, też musi nawyzywać od patałachów – słówko robi karierę w takim zaściankowym państewku jak Polsza i cała resztra, wymieniać można długo. czasem, podkreślam, czasem tylko zdarzy się jakiś sensowny koment, tylko dlatego jeszcze tu zaglądam… narzekacie na syf? Sami go sobie robicie. Sracie jeden na drugiego dlatego można z wami zrobić wszystko – zagonić do taniej roboty, ograbić, pozamykać wasze firemki, wmówić co się tylko chce, wpierdolić na siłę 100 tysięcy islamistów, wszystko, bo zawsze jesteście zajęci obsrywaniem się nawzajem. Wierzcie dalej w polski mesjanizm…

    1

    0
    Odpowiedz
  28. Tak pierdolisz a sama masz kompleksy, bo gdybyś ich nie miała to by to po tobie sciekało jak mocz po mojej kochance.
    „rozumię” – dam ci darmową lekcje języka polskiego.
    rozumiEM umiEM, ale już kłamię.
    Maczo Ogier.

    1

    0
    Odpowiedz
  29. Nowy York jeszcze Ci został.

    0

    0
    Odpowiedz
  30. Przecież Ty sama czujesz się lepsza i nie wiadomo kim bo do BERLINA wyjechałaś, lepsza od „cebulandii”, więc czemu pretensje że oni robią to samo, tj czują się lepsi?

    1

    0
    Odpowiedz
  31. To nie ma żadnego znaczenia czy dziewczyna jest ze wsi czy z miasta. Liczy się tylko stopień wtajemniczenia w opierdalaniu pały. Mar

    0

    0
    Odpowiedz
  32. Takim nie przetłumaczysz i po tym można łatwo poznać prostaka że dociera do niego tylko jeden argument… argument siły.

    1

    0
    Odpowiedz
  33. Ja lubie wiejskie prostaczki, bo są łatwe, a ta ich wiejska natura jest całkiem seksowna

    0

    0
    Odpowiedz
  34. Berlinie? Serio? Stado ciapqtego gowna cie wyrucha i zabije co tam wyrucha… Zgwalcą cie aż do nieprzytomności lepiej już na białorusi lub w polsce…

    0

    0
    Odpowiedz
  35. A weź spierdalaj na swoją wieś gnój rozrzucać

    0

    0
    Odpowiedz
  36. Tak to jest jak wieś ciągnie do moasta a z resztą, ty kapuściany łbie to tak się składa, że wiocha mieszka teraz w miastach przez zjebany socjlizm, który ukształtował to bydło ze wschodu, wmawiając mu, że zwykły robol czy wsiur taki jak ty coś może.

    0

    0
    Odpowiedz
  37. Zamknij dupę wieśniaro bez szkoły!

    0

    0
    Odpowiedz
  38. No nic, tylko się wkurwić…

    0

    0
    Odpowiedz
  39. W 100 % zgadzam się z tym co napisałaś. Jeśli mieszkasz w Warszawie, a nie jesteś z Warszawy to z automatu stajesz się słoikiem. Nie ważne czy jesteś studentem zaocznym, przejezdnym pracownikiem czy Bóg wie kim. Prowincjonalny Polak w Warszawie, dodam że młody to słoik. Studiowałem zaocznie w tym mieście i wkurwia mnie to żę mówili że jestem słoik. Nie spałem i nie mieszkałem w tym mieście. Tylko i wyłącznie przyjeżdzałem na weekend żeby zdobyć wiedza, a mimo to niektórzy tzw.”Warszawiacy” uważają się za wyższych, lepszych i w ogóle. To jakiś kult jednostki??? Nitzche’go się naczytali??? To prawda… Komuna wyprała ludziom mózgi i w Polsce ludzie z miasta uważają że są lepsi od innych. Jeden mieszczanin jest lepszy od drugiego. A żeby było śmieszniej to sam jestem z miasta. Małego bo małego ale przez doświadczenia z WA-WY inaczej patrze na innych i szanuje ludzi ze wsi i małych miasteczek. 🙂

    0

    0
    Odpowiedz
  40. 16. Typowy wyświechtany stek obelg. Można powiedzieć tak”wiejskie kruchtowe katodebile z gnojem za paznokciami, debile ograniczne….itp” tylko po chuj?Już sie dowartościowałeś jebany polaczkowy buraku z kredytem na 30 lat? Od roboty to jesteś TY głąbie robolu ja jestem od pracy.Widziałeś „udaczniku” więcej niż 2000 razem kiedyś? Bo większość to właśnie takie polactwo jak ty o których mowa nie skumałeś matole chyba o co chodzi. Takie jak ty, którzy wszytsko „wiedzOM”, na każdego umieją coś powiedzieć, wymyślić ksywke i wpierdalają sie w cudze życie i najbardziej cudzym życiem sie interesują. Zjeżdżaj!

    0

    0
    Odpowiedz
  41. Tak kurwa, bo każdy miastowy to kurwa ę ą ś ć ż, nie słuchają głośno muzyki, nie piją, nie ubierają się buraczanie i tak dalej. Oprzytomnijcie. Dziewczyna dobrze pisze. Buractwo jest tak samo na wsi jak i w mieście, z tym że mieszczuchy lubią się wywyższać i pierdolą że niby są inni czy lepsi.

    0

    0
    Odpowiedz
  42. @23, w disco polo chodzi o to, żeby się dobrze bawić. Wolę muzę ruską niż usraelską. Jebać usraela.

    0

    1
    Odpowiedz
  43. @23-niestety, to zły moment na szukanie odpowiedzi na Twoje pytanie. Przedłużone dzieciństwo i disco polo brał udział w Disko Polo party, i jego kiszka stolcowa nie przetrwała tej ciężkiej próby. Ale co jakiś czas ponawiaj pytanie, bo jak się na nowo uaktywni to na pewno udzieli Ci wyczerpującej odpowiedzi na Twoje pytania.

    0

    0
    Odpowiedz
  44. Jebać socjalizm. Jakbyś jezdził złotym mesiem to wiedziałbyś o co w tym chodzi ajj waaaj ajjjjj jaki piękny kraj

    0

    1
    Odpowiedz
  45. „Naprawdę nie rozumiĘ” Co to kurwa jest?

    0

    0
    Odpowiedz
  46. Ogólnie ludzie ze wsi są milsi, fajniejsi i przyjemniejsi-i to w Każdym kraju tak jest. Ludzie w miastach są sfrustrowani codzinnym tłokiem, zapierdolem, obrażaniem nawzajem – na wsi otwarta przestrzeń, często las, świerze powietrze (no chyba że mieszkasz pod wiatr od chliewa).

    0

    0
    Odpowiedz

Samotność

Witam szanownych użytkowników tegoż zacnego portalu. Przyszła w końcu pora abym okrasił tę stronę swoim pierdolamento. A będzie-któż by nie zgadł-o chujni zwanej samotnością. I nie, nie chodzi tu o to że jestem zamkniętym w sobie zgredem który siedzi tylko w domu, nie umie się bawić, nie ma przyjaciół i ma za kolegę tylko zgniłego ziemniaka. Przyjaciół i kolegów mam mnóstwo, również takich którzy w ogień by za mną skoczyli (zresztą ja za nimi też), bawić się też umiem i to całkiem nieźle ale w odpowiednim towarzystwie. Zapytacie więc-kurwa, co ten człowiek robi na tej stronie skoro może się wyżalić dla ziomków. A no jestem takim typem człowieka że nie mam zamiaru obrzucać swoimi uczuciami znajomych którzy mają i tak w chuj swoich problemów, więc co ja im będę pierdolił na taki błahy temat, potraktuję tę stronę jak swoisty konfesjonał. A temat jest zacny bo chodzi oczywiście o KOBIETY. Jakoś tak się złożyło że od wielu lat jestem sam. Dobra, przez wiele lat mi to nie doskwierało, człowiek pracował, uczył się, znajdował sobie zajęcia i nie myślał o tym i jakoś też moim przyjaciołom nie było z tym po drodze więc jakoś tam się radziło. No niestety człowiek sobie radził, aż wszyscy poznajdowali sobie swoje drugie połówki no i zostałem, rodzynek-jedyny w swoim rodzaju, ostatni z ostatnich. I kurwa za chuja nie mogę sobie znaleźć kobiety która ma przynajmniej w połowie tak poukładane jak dziewczyny moich przyjaciół. Albo w chuj zakompleksione, albo z jakimiś idiotycznymi wyimaginowanymi problemami albo wielmożne księżniczki które szukają księciunia chociaż same to najwyżej do garów się nadają i nie mają nic w zamian do zaoferowania prócz tyłka i cycków. Zresztą odnoszę dziwne wrażenie że laski się mnie w pierwszym odczuciu po prostu boją i chuj jeden wie z czego to się bierze, dopiero jak z przymusu mnie taka pozna to nagle dostrzega że jestem coś wart (bo chcąc nie chcąc jednak dziewczyna przyjaciela będzie mnie widywać). Podobno mam poukładane w głowie i jestem przystojny (tak, mówią to dziewczyny moich kumpli ale nie są to słodziutkie księżniczki na ziarnku grochu tylko kobiety z krwi i kości które jak trzeba to potrafią wbić szpilę i powiedzieć że musisz się wziąć za siebie) i każda jedna dziwi się dlaczego ja, taki facet, który oddałby swojej kobiecie wszystko co ma a nawet więcej jest sam. Człowiek który podchodzi do kobiet jednak na trochę szerszej płaszczyźnie niż ostre jebanie i odstawienie na boczny tor. No pytanie za sto punktów, ja pierdole. Grom wie co odstrasza te dziewczyny, może to że jestem jednym z ostatnich którzy żyją według określonego dekalogu zasad gdzie głównymi wartościami jest szacunek, szczerość wobec najbliższych, pomaganie przyjaciołom i wierność? Że kurwa uważam że człowiekowi który próbuje odbić dziewczynę drugiemu człowiekowi powinno się ręce upierdalać? Czy naprawdę dzisiaj takie totalnie luźne podejście do związku jest na topie? Gdy widzę te zakochane w sobie pary, moich ziomków którzy ułożyli sobie życie mimo przeciwności losu to z jednej strony zajebiście się cieszę że poznajdywali takie wartościowe kobiety a z drugiej czuję w sobie tak niewiarygodną pustkę i smutek że ja tak nie mam i raczej mieć nie będę, że pozostaje mi tylko wziąć w robocie nadgodziny i zapierdalać byle tylko o tym nie myśleć. Kurwa, nie raz pomagałem parom, radziłem, godziłem czasami podobno nawet byłem jednym z czynników że ludzie wracali do siebie, ot taka poradnia matrymonialna w składzie jednoosobowym. Problem tylko w tym że tak dobrze pomagał człowiek który nigdy z nikim dłuższego związku kurwa nie ułożył! To tak jak perfekcyjna pani domu uczy ludzi jak układać szczęście rodzinne a sama jest po rozwodzie… I rzuca człowiek jobami na lewo i prawo że umie pomóc i pomaga wszystkim wokół a sobie pomóc nie da rady i nie zna remedium żeby się z tego wyleczyć. Nigdy tego nie okazywałem, nie okazuję i okazywać nie będę ale czasami mam ochotę jebnąć wszystko i na ziemię ognistą wyjechać bo żal, smutek i kurwa brak najprostszych ludzkich potrzeb (chociażby przytulenie do osoby która Cię kocha) orze czaszkę bardziej niż operacyjna trepanacja. Ja już nawet nie mówię o seksie bo chyba nawet największego na świecie lamusa stać żeby zapłacić kurwie i ją pierdolnąć a mi chodzi o poczucie tego że jestem dla kogoś kim więcej niż tylko przyjacielem. Podobno nie można tęsknić za tym czego się nigdy nie doświadczyło no ale ja jednak to odczuwam, mimo że na co dzień jestem normalnym uśmiechniętym facetem który potrafi innych rozbawić swoim pozytywnym nastawieniem do świata i dobrą radą gdy ktoś ma zły humor a w środku duszę wszystko w sobie i jedyny sposób żeby wyrzucić z siebie to wszystko jest anonimowe wylanie żali. Czasami czuję że z każdym kolejnym przyjacielem który ułożył sobie życie wszystko się we mnie w środku kumuluje i czuję że już nie wyrabiam i albo zaharuję się na amen albo oszaleję bo o rozwiązaniu ostatecznym myślą tylko tchórze którzy boją się stawić czoła życiu. A prosić o radę nikogo nie będę bo mało kto umie radzić. Jeżeli mam od kogoś usłyszeć „będzie dobrze” albo „nie wiem stary co ci odpowiedzieć” to już wolę tu popierdolić i na długi czas będę miał święty spokój i chociaż trochę sobie ulżę. I tak, zdaję sobie sprawę że nie jestem sam, że takich jak ja jest wuchta i tego nic nie zmieni, że moje pierdolenie nic nie zmieni i po prostu muszę być dobrej myśli no ale po prostu już czułem że muszę to w końcu siebie wyrzucić i z każdą linijką jest mi po prostu lżej. Ktoś by mógł zapytać-to gdzie szukałeś że tak słabo z tymi kobietami. A no kurwa już wszędzie, internet, znajomi, przypadkowe spotkania gdzieś na imprezach i wszędzie to samo co napisałem na samym początku. I już czasami się odechciewa, próbuję sobie wmówić że to daremny trud, że te fajne albo pochowały się w domach bo też są zranione albo są zajęte. I jak ja mam do takiej dotrzeć, pokazać jej że nie każdy facet jest gnojem? Nie wiem i zapewne nigdy się nie dowiem ale cóż, pozostaje mi tylko mieć nadzieję że nowy rok sprowadzi mi kogoś wartościowego na moją drogę chujni matrymonialnej która narasta, może w końcu usłyszę że ktoś mnie kocha i jestem dla kogoś ważny, może w końcu doczekam tego przytulenia, bliskości, pocałunku który pokaże mi że jednak jestem ważny dla jakiejś kobiety. No nic czas pokaże, kto wytrwał do końca to dziękuje mu szczerze za to i zapewne ta porada do mnie nie dotrze ale tym co mają podobnie poradzę: na wszystko potrzebny jest czas, lepiej znaleźć kogoś naprawdę wartościowego niż męczyć się tylko po to aby było z kim się posprzeczać. Czasami los zsyła nam to czego chcemy w najmniej oczekiwanym a jeszcze częściej w najmniej odpowiednim momencie i na to niestety nie ma rady. Pozostaje mieć nadzieję że stan który jest teraz jest tylko przejściowy, że to jest swoisty test psychiki bo jeżeli człowiek wytrzyma sam, rok, dwa, trzy czy pięć lat to satysfakcja z bycia w związku z ukochaną osobą będzie po stokroć silniejsza i w taki związek będziemy wkładali sto razy więcej energii bo jeżeli coś łatwo przyjdzie to i łatwo pójdzie, a jeżeli człowiek o coś bardzo ciężko walczył i bardzo długo tego wyczekiwał to będzie tego bronił do ostatniej kropli krwi. To tyle z moich wywodów, pozdrawiam serdecznie 😉

95
65
Pokaż komentarze (42)

Komentarze do "Samotność"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. No i co, patałachu… Co Pan twój, Mesio, może ci powiedzieć, poza tym, że cię rozumie. Tylko, że patałachu, z jednej strony takie życie i takie czasy -ze świecą kogoś szukać. Z drugiej Pan twój odnosi wrażenie, że jesteś dość wybredny przy wyborze. Nic w tym złego, bo słusznie czynisz mówiąc, że: „lepiej znaleźć kogoś naprawdę wartościowego niż męczyć się”, to jest prawda. Ale (i pomijając to, że beta taka jak ty, w dodatku podstarzała, ma znacznie mniejszy wybór), patałachu, świat chodzi w gotowych ubraniach, a ty chcesz na idealną miarę. A na to szanse są mniejsze niż w totolotka. Dlatego Pan twój powie ci, że choć nadal powinieneś się trzymać pewnych kryteriów, jakimi się kierujesz, ale powinieneś też poluzować gumę w majtach i nie trzymać się ich kurczowo jak osrana koszula dupy. Czyli, jeśli laska spełni wszystkie, lub zdecydowaną większość twoich żądań, ale w czymś okaże się być pod ustawioną poprzeczką (np. będzie miała średnie wykształcenie zamiast wyższych fakultetów, albo będzie mieć kilka lat (w sensownych granicach) więcej niż byś chciał), to poluzuj gumę w majtach i machnij ręką na ten drobiazg, bo nikt, poza Panem twoim, nie jest idealny. Kumaty jesteś, kapujesz o co biega. Przejrzyj swoje kryteria i zobacz, czy któreś z nich można zmodyfikować. Zwiększysz sobie liczbę potencjalnych kandydatek, a potem pozostaje liczyć na łaskawość losu. I pośpiesz się z tym, bo z każdym rokiem będzie coraz trudniej. /Mesio PS. Oczywiście jak chcesz, to możesz przyjść do nas, do naszego zakładu. Zagwarantujemy ci taki zapierdol, że nawet o skorzystaniu z kibla nie będziesz miał czasu pomyśleć, a co dopiero o dupach.

    1

    1
    Odpowiedz
  3. „zraniona z domu” pozdrawia

    1

    0
    Odpowiedz
  4. Mam dokładnie tak samo, tyle, że jestem kobietą. Trzymaj się i z całego serca życzę Ci byś znalazł taką osobę.

    0

    0
    Odpowiedz
  5. Pięknie to napisałeś. Mam bardzo podobnie… Widać od razu,że wartościowy z Ciebie gościu. A ile masz lat tak z ciekawości? Mam bardzo podobnie jak Ty… Szkoda że nie zostawiłeś żadnego namiaru na siebie, żeby pogawędzić.
    Życze Ci wszystkiego co najlepsze i nie daj się załamać. Ja też będę się trzymał. 🙂

    0

    0
    Odpowiedz
  6. Mądrze bracie prawisz.Te,mesio,euromebel!! Skołujcie koledze jakąś fajną kobietkę! Tylko żeby wartościowa i niegłupia była!!!No,już,ruszać się!!!Raz raz!!!
    Mam nadzieję,że w końcu doczekasz takiej i zostanie Ci wynagrodzony ten czas.Trzymam kciuki.Dziewczyny z tego portalu,zobaczcie jaki spoko gościu tu jest do wzięcia!

    0

    0
    Odpowiedz
  7. Dam Ci rade. Ta chujnia to jakbym o sobie czytal, tylko ze dwa lata temu. Powiedzialem sobie, ze od teraz bede zarywal do kazdej laski jaka mi sie podoba, i niemozliwe ze na 100 nastepnych zadna sie nie trafi… i sie trafila. Znalazlem wspaniala dziewczyne. Znajdziesz i ty… uwazaj tylko zebys nie skonczyl jak ja… tak dlugo na nia czekalem, ze nie wiem czy juz mi sie nie znudzila. I nie wiem czy ja kocham, czy juz nie. A zerwac nie tak latwo, tymbardziej ze teraz mamy zwiazek na odleglosc. innymi slowy dzialaj, ale jak to mawial poeta 'be careful what you’re wishing for’

    1

    0
    Odpowiedz
  8. Mogę się podpisać jako druga autorka… Opisałeś też przy okazji moje życie z tą różnicą że nie mam prawdziwych przyjaciół. Nie będę Ci pisała że będzie dobrze bo to głupie. Albo trafisz kiedyś na tą jedyną albo nie. Nie każdemu pisana jest miłość. I taka jest brutalna prawda. Trzeba udawać przed ludźmi że jest ok nawet gdy serce krwawi i masz ochotę wyć do księżyca. Ja tak żyje i codziennie ubieram maskę uśmiechu bo tak łatwiej niż tłumaczyć co boli i dlaczego nie umiem się szczerze uśmiechać. Jak długo dam radę? Aż w końcu nie pierdolne drzwiami i już nigdy nie wróce. Przestań marzyć i mieć nadzieje to będzie Ci łatwiej. Wtedy brak rozczarowania, sciskania w żołądku i tego okropnego bólu w okolicach serca gdy jedyne czego chcesz to krzyczeć i walić pięściami w ściane. Ale o tym wiesz tylko Ty. Swoje słabości zostaw tylko dla siebie bo ludzie to chuje i prędzej czy później ktoś to wykorzysta przeciwko Tobie. Trzymaj sie!

    1

    0
    Odpowiedz
  9. A nie zauwazyles, ze czym bardziej sie czegos chce, tym bardziej idzie jak po grudzie? Czasem trzeba popuscic pasa i spuscic powietrze. Co nam dane – nikt nie wie. Nie mozna miec wszystkiego, a juz na pewno nie wtedy, gdy sobie wymyslisz termin. Musisz wierzyc, ze karta sie odwroci. I czasem wyrzucic z siebie frustrache na chujni lub boisku. Nie ma innej rady. Powodzenia.

    0

    0
    Odpowiedz
  10. Hehe … Fajna Chujnia … wiem co czujesz … ja jestem do takiego stopnia nieśmiały że o kobiecie moge tylko pomazyć … wiec mam gozej o 500 % …. Powodzenia , daj sobie czas i nic na siłe

    1

    0
    Odpowiedz
    1. Nieśmiałość to nie jest bariera nie do przejścia! Nie rzadko zdarza się tak , że to Ona robi ten pierwszy ważny krok. Nagle poczujesz, że to jest właśnie Ta przy której się otworzysz na kontakty z dziewczynami 🙂

      0

      0
      Odpowiedz
  11. 5 gwiazdek ze łzami w oczach

    0

    0
    Odpowiedz
  12. Jesteśm znaczy się brzydki, gruby/chudy albo garbaty. Pamiętaj o kilku zasadach: 1. Get social proof – czyli dobra praca, mieszkanie, stabilność. 2. Uderzaj do młodszych, są lepsze we wszystkim i łatwiej im zaimponować

    0

    1
    Odpowiedz
  13. mam dużo fajnych koleżanek, które nic tylko narzekają że „prawdziwych facetów już nie robią”
    szkoda..

    0

    0
    Odpowiedz
  14. Jestem znanym profesorem, autorytetem i twarzą akcji: „ Rozmnażajcie się na potęgę”. Twój wpis sprowokował mnie do udzielenia ci wskazówek. Jak każdy naukowiec, zacząłem od analizy danych, których mi dostarczyłeś. Na ich podstawie zdiagnozowałem twój problem. Otóż, jesteś (uwaga! użyję fachowej nomenklatury): bucem, prostym chamem zajebanym w dupę, purytańskim gburem z zadatkami na pojeba. Skąd te wnioski? –zapytasz. Spieszę z odpowiedzią. Drogi chłopcze, przyjrzyjmy się fragmentom twojego tekstu: „Przyjaciół i kolegów mam mnóstwo, również takich którzy w ogień by za mną skoczyli”, ” nie mam zamiaru obrzucać swoimi uczuciami znajomych którzy mają i tak w chuj swoich problemów, więc co ja im będę pierdolił na taki błahy temat” – Co nam mówią te cytaty? Język prostacki, typowy dla obucha, który nie potrafi komunikować swoich uczuć i emocji. Widać od razu, że temat nie jest dla ciebie błahy, drogi chłopcze – kogo chcesz oszukać? Skoro jest zbyt błahy dla twoich „przyjaciół” – to co to za przyjaciele? Opcje są dwie: 1)Twoi przyjaciele/znajomi to stado jakichś prymitywnych czereśniaków i prędzej umrzesz niż im się przyznasz do czegoś co uważasz za słabość. 2) Sam jesteś jednym z tych grubo ciosanych kołków, którzy na takie tematy nie rozmawiają, bo nie umieją i się wstydzą. „wyżalić dla ziomków” – o żesz ty troglodyto pierdolony! To ma być polszczyzna? No nic, kontynuujmy: „I kurwa za chuja nie mogę sobie znaleźć kobiety która ma przynajmniej w połowie tak poukładane jak dziewczyny moich przyjaciół. Albo w chuj zakompleksione, albo z jakimiś idiotycznymi wyimaginowanymi problemami albo wielmożne księżniczki które szukają księciunia chociaż same to najwyżej do garów się nadają i nie mają nic w zamian do zaoferowania prócz tyłka i cycków.” – co tu widzimy ? Oczywiście znamienna dla ciebie dawka czerstwego prostactwa. No, księżniczki raczej nie skusisz swoim poziomem. Oczyma wyobraźni widzę jak mówisz swej wybrance:” yyyy..za chuja kurwa nie mogłem znaleźć takiej jak ty, wszystkie albo w chuj zakompleksione, albo yyy…” – komedia….nie, tragikomedia. Jesteś łachudrą granatem odjebaną od pługa, a z twoich tekstów bije źle skrywana pogarda i nienawiść do kobiet, zapewne nieuświadomiona, bo jesteś na to za prosty. Przejdźmy dalej (tu prawdziwy crême de la crême): „Odnoszę dziwne wrażenie że laski się mnie w pierwszym odczuciu po prostu boją i chuj jeden wie z czego to się bierze” – A pewnie, że się boją, wyczuwają psychopatę, taliba, który w sobie tłamsi z jednej strony niezaspokojone potrzeby i buzującą desperację, z drugiej purytańskiego zajoba. To się może skończyć tylko nieszczęściem i przestępstwem ściganym z urzędu. „ Podobno mam poukładane w głowie i jestem przystojny” , „ mówią to dziewczyny moich kumpli ale nie są to słodziutkie księżniczki na ziarnku grochu tylko kobiety z krwi i kości” – Twoi kumple to troglodyci, podejrzewam, że dla ich dziewczyn, każdy, kto po obaleniu połówki nie sra na środek dywanu, ma poukładane w głowie. Ich dziewczyny to twarde maciory nawykłe do prostaków. „Jestem przystojny” – gdybyś naprawdę był przystojny, to od dziewczyn nie mógłbyś się opędzić . – to znany fakt, potwierdzony doświadczalnie przez wybitnego seksuologa radzieckiego prof. Duporżnieńcewa. Jeśli tak nie jest, to padasz ofiarą typowego zwrotu, stosowanego przez kobiety na użytek frajerów. „Przystojny” – czytaj: o głowę wyższy od niej, bez braków w uzębieniu, nie kuleje, znajomy lub krewny. Kryteria nie są wyśrubowane. Tak mówią np. stare ciocie, o swoich bratankach, żeby nie robić przykrości rodzinie, nawet jeśli bratanek do samego diabła jest niepodobny. Co innego, jeśli kobiety nazywają kogoś „przystojnym” rozmawiając w swoim gronie – ale to nie twój przypadek, bo: patrz prof. Duporżnieńcef. Kolejny cytat: „Grom wie co odstrasza te dziewczyny, może to że jestem jednym z ostatnich którzy żyją według określonego dekalogu zasad gdzie głównymi wartościami jest szacunek, szczerość wobec najbliższych, pomaganie przyjaciołom i wierność? – tak, idioto, z pewnością to je odstrasza:), albo może to: „Że kurwa uważam że człowiekowi który próbuje odbić dziewczynę drugiemu człowiekowi powinno się ręce upierdalać?” – nie zapomnij zbudować swojej wybrance wygodnej piwnicy, pojebany Fritzlu. Zasady to dobra rzecz, ale u ciebie wyczuwam jakiś prymitywny fanatyzm , a tego nikt nie lubi: „bo jeżeli coś łatwo przyjdzie to i łatwo pójdzie, a jeżeli człowiek o coś bardzo ciężko walczył i bardzo długo tego wyczekiwał to będzie tego bronił do ostatniej kropli krwi.” – chore. No dobrze, czas na podsumowania. Twój problem zdiagnozowałem już na początku, zajmijmy się możliwymi rozwiązaniami. Nie jest tak, jak ci się zdaje, że jesteś przystojnym, poukładanym, człowiekiem z zasadami, atrakcyjnym partnerem, który ma pecha – trzy czwarte samotnych tak pisze, ale nauka nie zna przypadku, żeby atrakcyjny, stabilny psychicznie partner był samotny, podobnie jak banknot stuzłotowy nie leży na ziemi ,w ludnym miejscu, dłużej niż pięć minut. Problem w tym, że z gówna bicza nie ukręcisz, prostactwo jest nieuleczalne (naukowcy PAN pracują nad lekiem, jednak eksperymentalna terapia, której poddano Wałęsę, nie przyniosła rezultatów). Twoim sprzymierzeńcem jest statystyka, jeśli dostatecznie długo będziesz próbował, to w końcu któraś się natnie i spierdolisz jej życie. Oby los był łaskawy i poskąpił jej rozumu, wtedy nie zauważy w co wdepnęła. Wierzę jednak, że tak będzie, bo każda inna ucieknie w oka mgnieniu. Osobiście jednak, radzę ci, abyś uciął sobie jaja i fiuta, a następnie dokarmił nimi zwierzęta leśne w tym, jakże ciężkim dla nich, okresie zimowym.
    Mam nadzieję, że pomogłem. Z pozdrowieniami. dr. hab. Józef Drąg
    Ps. ” Ja już nawet nie mówię o seksie bo chyba nawet największego na świecie lamusa stać żeby zapłacić kurwie i ją pierdolnąć a mi chodzi o poczucie tego że jestem dla kogoś kim więcej niż tylko przyjacielem.” – prawdziwie ujmujący przykład neoromantyzmu.

    2

    1
    Odpowiedz
  15. Pierwsza zasada, jak chcesz przypakować to nie pytaj o rady suchego Jana, nie pytaj o interesy bezdomnego degenerata, a ty jesteś nieudacznikiem i twoje rady można sobie w dupę wsadzić, bez pozdrowień – sam z wyboru!

    0

    0
    Odpowiedz
  16. Sama prawda, aż mi sie smutno zrobiło. Właśnie ja też – wiecznie sama, jeszcze niedawno byłam przekonana że chłopak nie jest mi do niczego potrzebny, na już, że warto czekać na jedynego, że życie w pojedynkę to nic takiego, żadna tragedia, ale człowiek jest tylko człowiekiem i jednak ta potrzeba jest coraz większa, i dzień za dniem, a tu coś kiepsko idzie w tym temacie;(

    0

    0
    Odpowiedz
  17. Ale żeś się uzewnętrznił:) wuchta? Jesteś z poznania?

    0

    0
    Odpowiedz
  18. i feel you brooo…

    0

    0
    Odpowiedz
  19. „i każda jedna dziwi się dlaczego ja, taki facet, który oddałby swojej kobiecie wszystko co ma a nawet więcej jest sam.” i to „kim więcej niż tylko przyjacielem.” i tutaj być może masz swoją odpowiedź bo może jesteś po prostu za dobry albo po prostu dane Ci było poznać, że kobiety wcale takie fajne nie są na dłuższą metę i wiele z nich ma nierówno pod kopułą 😉 Ale wiesz co. Pierdol to i sobie może wyjedź gdzieś daleko zaczynając życie „na nowo”. Ja wiem, że mi się teraz tak prosto to pisze bo sam bym miał tak problem rzucić wszystko, ale cholera, to mogło by być świetne rozwiązanie i czasem się nad tym zastanawiam! No i nie powiem, sam bym chciał być z kimś ODPOWIEDNIM, ale z drugiej strony akurat wiem, że z zewnątrz związki ludzi wydają się być dobre, że wszystko gra tak jak u Twoich kumpli, ale prawda jest taka, że tam czasem aż wrze w środku tylko oczywistym jest, że prawie nikt Ci wprost nie powie, że przegrał życie biorąc ślub, że podjął bardzo złą decyzję. I tak jak Ci napisałem już, kobiety na dłuższą metę bywają wkurwiające i fajnie fajnie tj. tylko na początku bo na początku są zawsze pozory a dopiero potem wychodzi szydło z worka. A z tą nadzieją na nowy rok to daj sobie spokój bo nadzieja matką głupich. Jak chcesz poprawy sytuacji a nie masz rozwiązania obecnego problemu to może zajmij się swoim hobby na jakiś czas. Na pewno jak facet masz coś co lubisz. Dla mnie są to np. komputery. A co do tego, że na wszystko potrzebny jest czas to tak, jest w tym prawda, ale tylko poniekąd bo pamiętaj, że żyć wiecznie też nie będziesz ( chociaż osobiście [ i tutaj schodzę z tematu ] patrząc na szybkość wzrostu technologii i wiedzy uważam, że jeszcze w tym wieku człowiek pokona fizyczną śmierć, pytanie tylko dla kogo to będzie dostępne i czy nie zajdzie konieczność narodzin na nowo ). Również serdecznie pozdrawiam. Trzymaj się.

    0

    0
    Odpowiedz
  20. Jebnąłeś długiego placka. -1/5

    0

    1
    Odpowiedz
  21. Wiem na czym polega Twój problem: za rzadko walisz konia!

    1

    0
    Odpowiedz
  22. O kurwa, ja jebje a niech to . Ja pierdolę

    0

    0
    Odpowiedz
  23. Mam dokładnie tak samo,szczerze łącze się w bólu. Też się zastanawiam od czego to zależy,może faktycznie trzeba czekać na tą jedyną, no ale do kurwy nędzy ileż można.

    1

    0
    Odpowiedz
  24. „i każda jedna dziwi się dlaczego ja, taki facet, który oddałby swojej kobiecie wszystko co ma a nawet więcej jest sam”

    Właśnie dlatego. Odejmując sobie dla kobiety stajesz się w ich oczach frajerem.

    „Podobno nie można tęsknić za tym czego się nigdy nie doświadczyło no ale ja jednak to odczuwam”

    Cierpisz z niezrealizowanego marzenia, w dodatku upiększonego. Przestań. Odczujesz na własnej skórze jak baba potrafi uprzykrzyć życie to zmienisz zdanie – Twoi kumple pewnie już to odczuli tylko to ukrywają.

    „I jak ja mam do takiej dotrzeć, pokazać jej że nie każdy facet jest gnojem?”

    Oni wolą tych gnoi a dobrych unikają jak Ciebie albo męczą jak Twoich kumpli. 😀 Ale z Ciebie bystrzacha.

    „Nie wiem i zapewne nigdy się nie dowiem ale cóż, pozostaje mi tylko mieć nadzieję że nowy rok sprowadzi mi kogoś wartościowego”

    Tak, przesraj sobie całe życie.

    1

    1
    Odpowiedz
  25. Chujnie matrymonialne na ogół są chujowe. Ta nie jest. Tak jak piszesz – nic na siłę. Mnie powoli też wewnętrznie taka jak Twoja sytuacja zaczyna zjadać, ale wychodzę z założenia, że jak już znajdę to będzie to TEN. Nawet jeśli mi przyjdzie na to poczekać. Bardzo długo. A jeśli nie? Cóż, nie każdemu jest dane. Nie potrzebujesz rady, domyślam się, ile Ci dało ulgi wyrzucenie tego z siebie przed jakimiś anonimami.I trzymaj się swoich wartości, bo to dziś jest naprawdę rzadkie, ale i cenne. Nawet jeśli nikt tego nie docenia, nie dostrzega, czy wręcz gardzi – możesz żyć w zgodzie sam ze sobą. A to już coś. Pozdrawiam i życzę samego dobrego.

    0

    0
    Odpowiedz
  26. Ale zes sie rozjebal na stronie ze chuj

    0

    0
    Odpowiedz
  27. Pierdolisz smuty. Chodzi Ci tyko o to żeby Ci ktoś dobrze opierdolił pałę. Reszta to dorabianie do tego teorii. Mar

    0

    0
    Odpowiedz
  28. Samotność jest zajebista, bo możesz dymać ruchać i pierdolić bez zobowiązań i możesz też dużo wódy chlać karwa fa

    0

    0
    Odpowiedz
  29. Na wszystko potrzebny czas i wiara że jeśli będziesz podążał właściwą drogą upragnione zmiany nadejdą zanim się poddasz i zapomnisz, stracisz tę wiarę i nadzieje, zanim życie cię złamie. Możliwe jednak również że czasem musi się tak stać. Jak masz tylu wspaniałych przyjaciół to czemu jeszcze cię z nikim fajnym nie wyswatali. Ta bajeczka o przyjaciołach wydaje mi się mocno naciągana, tak jakbyś chciał przekonać do tego nie czytelnika a bardziej samego siebie. Ja tam jestem sam chyba już od trzech lat (wcześniej byłem z dziewczyną prawie 5) i bardzo mi to nie doskwiera. Wszystko ma swoje wady i zalety.

    0

    0
    Odpowiedz
  30. Zwal se konia, to ci przejdzie.

    0

    0
    Odpowiedz
  31. Na chuj się żalisz?

    0

    0
    Odpowiedz
  32. A się zasapałeś…

    0

    0
    Odpowiedz
  33. @5 „Te,mesio,euromebel!! Skołujcie koledze jakąś fajną kobietkę! Tylko żeby wartościowa i niegłupia była!!!No,już,ruszać się!!!Raz raz!!!” Nic z tego, patałachu. Primo. Pan twój, Mesio, zawiadamia, że Święty Mikołaj skończył urzędowanie z dniem 6 grudnia. Secundo. Czy Pan twój, na agencję matrymonialną ci wygląda?! Rzeczony patałach sam się musi wysilić. Zresztą, Pan twój, zawsze uważał, że w tej kwestii na siłę się nie da… /Mesio PS. A za „te, mesio”, to karne bolcowanie w naszych kazamatach cię czeka… Dlatego Pan twój radzi: noś przy sobie pudełeczko z wazeliną, albowiem nie znasz dnia ani godziny, patałachu. Nie znasz dnia ani godziny… I będziesz się ruszał. Raz, raz.

    0

    0
    Odpowiedz
  34. @25 …. Gadaj dalej sobie … żadnych konketów tylko dalsze uogólnianie .. widać że sam Jesteś …. i wszystko w kołko , gdyby każdy myslał takimi schematami jak Ty to bylibysmy yobotami …. mądyaliński

    0

    0
    Odpowiedz
  35. Idealne podsumowanie tej Chujni zawarte jest w komentarzu nr 15.
    Pan Profesor doskonale zdemaskował pseudo 'idealnego ale o dziwo wciąż samotnego’ kandydata na partnera. Czytając komentarz nr 15 uznałam, że zgadzam się z nim w 100%. Dziwne, że więcej osób nie dostrzegło hipokryzji bijącej z wyżej wypisanej Chujni. PS. Panie Profesorze, już nie pierwszy raz Pana komentarz okazał się niezwykle trafny, rzeczowy i boleśnie prawdziwy. Tak trzymać i proszę o więcej!

    1

    0
    Odpowiedz
  36. Ale zes sie rozjebal na stronie ..,

    0

    0
    Odpowiedz
  37. @15 – „Duporżnieńcef” haha Ty profesorku od siedmiu boleści.

    0

    0
    Odpowiedz
  38. @36 – dziwne, że nie zauważyłaś hipokryzji doktorka, ale poza tym jajogłowy może mieć całkiem sporo racji. Sam nie chciałem tego pisać na przykrość autorowi, ale wątpię by był np. taki przystojny a to, że koleżanki tam mówią to co z tego? Mogą po prostu nie chcieć komuś sprawić przykrości co zresztą dr. Dru napisał.

    1

    0
    Odpowiedz
  39. W dupie mam ludzi

    1

    0
    Odpowiedz
  40. Juz na pierwszy rzut oka widac, ze jestes pizda, a tym wieksza pizda, bo gadajaca pizda, a kobiety takich nie szanuja. Beda gadac, jaki to jestes dobry i madry i zdolny, a rozgladac sie za samcem, ktory tyle nie pierdoli co ty, tylko ma efekty w dzialaniu, bo tylko taki gwarantuje im dostatni byt, a o to w w tej grze chodzi, wiec dopiero jak pokaze Ci cyca jakis pomniejszy pasztet na osiedlu, uswiadomisz sobie, jak nisko jestes w istocie w spolecznej hierarchii. Wtedy dopiero znajdziesz punkt odniesienia do swoich andronow, amen.

    0

    2
    Odpowiedz
  41. pozdrawiam, wcale nie jestes chamem jak tam inni wyzej wymieniaja:P

    1

    0
    Odpowiedz

Apel

Witajcie Chujowicze! Ciężki ten dzień jak cholera, więc czas zrzucić z siebie brzemię żywota! Nie poddawajcie się nigdy, choćby Was nie wiem, jak gnębili… Ludzie to paskudy, ale takimi samymi paskudami jesteście też Wy.

Wiem, że pod skórą macie w sobie wrażliwość, której w dzisiejszym świecie nie wypada pokazać. Boli Was przypadkowość, chaotyczność i niesprawiedliwość. Ciężki ten dzień jak skurwysyn, ale trzeba wytrzymać…

78
51
Pokaż komentarze (15)

Komentarze do "Apel"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Nie wmawiaj mi że jestem taki jak oni. Określa nas to co robimy i jacy jesteśmy, jakich wyborów dokonujemy, jak postępujemy, dobrze / źle. Jeśli masz piękne wnętrze ale każdym czynem zadajesz temu kłam no niby jesteś dobry ? pff co za gówno wymyśliłeś, chcesz to się okłamuj i usprawiedliwiaj jak reszta… I jeszcze jedno! Może słabym nie sprzyja okazywanie emocji, wrażliwości itp. Może żeby nie wystawiać się na cios czy coś, ale to droga do nikąd. Ja tam nigdy nie miałem z tym problemu.

    0

    0
    Odpowiedz
  3. Witaj bracie. W gównie po uszy i pioruny nad głową, od zawsze tak było.
    Trwajmy

    0

    0
    Odpowiedz
  4. Kurewsko ciężki.

    0

    0
    Odpowiedz
  5. Ja wczoraj miałem ciężki dzień. Pracowałem przy swoim samochodzie, musiałem wymienić kilka rzeczy ale w domowych warunkach trochę ciężko. Już się miałem poddać, do tego największy chuj jakiego znam zaraz po takim złamasie – mój brat przyszedł i coś pierdolił że znów grzebię w rupciu. Ty głupi chuju!!! Nikt cię nie prosił i chuj cię to obchodzi! Miałem ochotę go zajebać, ale puściłem sobie kilka kawałków SLU o życiu, w tym reprezentuję biedę i resztę starych kawałków i wiesz co kurwa? Poobijałem sobie ręce przy odkręcaniu zardzewiałych śrub, ale kurwa zrobiłem rozumiesz zrobiłem! Jak mówił Hans ci którzy się poddają nigdy nie wygrają. Walczyć z życiem kurewskim!

    0

    0
    Odpowiedz
  6. No dobrze, okej ale oco chodzi?

    0

    0
    Odpowiedz
  7. To i tak wam nie pomoże goje bo wy nie chcecie przeciwko naszemu spiskowi się przeciwstawić i to jest wasz największy problem który nie pozwala wam normalnie funkcjonować a wynika to z antagonizmów które między wami powstały i się nawarstwiają i które są oczywiście dziełem narodu wybranego w celu rozbicia was na zbiór,elementy bezkształtnej i rozproszonej masy niezdolnej do jakiegokolwiek połączenie w imieniu słusznej sprawy jaką jest ratowanie tonącej ojczyzny waszej,z głupoty waszej która powstała na skutek wtłaczania wam ogłupiających i otępiających programów telewizyjnych do łbów od małego,ignorancji i obaw przed poniesieniem konsekwencji waszego buntu i sprzeciwu przeciwko nam

    0

    0
    Odpowiedz
  8. ożesz kurwa mać i amen (wpisała się Ochujała Od Basenu)

    0

    0
    Odpowiedz
  9. Czytam ten wspis PIS i już wiem. To Jarosław kaczynski ten skurwysyn, który gwałcił małe dzieci w przedzszkolu i sługus USRAELA zapamiętaj goju: jarek ci chuja przopiermocherowecherowe berety. Jebać USRAEL ! Zagłada Polski eurosocjalizm wy komunistyczne kurwoświnie

    0

    0
    Odpowiedz
  10. A ja mam apel taki żebyście wstępowali masowo do obywatelskiego szwadronu śmierci który będzie miał swoje pod oddziały w każdej kamienicy(o ile żydki jej nie zapierdolili),bloku,osiedlu i będzie stał na straży bezpieczeństwa mieszkańców,czyli jak jakiś chujek będzie dokazywał i cwaniakował to szwadron przyjdzie i mu zrobi jesień z dupy średniowiecza i już więcej nie będzie gnębił biednych mieszkańców,a więc warto przemyśleć ten krok bo może się on okazać milowym w histori ludzkości

    0

    0
    Odpowiedz
  11. A propos apelu… Verba veritatis Pana waszego, Mesia, patałachy przebrzydłe a mało płodne twórczo. Ostatnie chujnie ewidentnie tanimi mało wyszukanymi prowokacjami są, więc Panu waszemu niespecjalnie chce się komentować… Poprawić mi się, patałachy. /Mesio PS. A dzisiaj sobie obejrzycie: „The Great Math Mystery (NOVA Documentary)”. No. To by było na tyle. Pokłonić się, wstać z klęczek i odmaszerować.

    0

    0
    Odpowiedz
  12. Skurwysyn to jest taki polaczek jak mesio a nie dzień..

    0

    0
    Odpowiedz
  13. chuj ci w dupe kurwa

    0

    0
    Odpowiedz
  14. O co Ci chodzi?

    0

    0
    Odpowiedz
  15. A frank szwajcarski znów ponad cztery złote! Lepiej zaapeluj do Prezydenta RP Pana Andrzeja Dudy, aby się wywiązał z obietnic wyborczych złożonych oficjalnie i publicznie w czasie debat wobec frankowiczów, bo jak na razie wygląda na to, że po prostu dokonał oszustwa i ludzie którzy w niego uwierzyli i na niego zagłosowali, zostali oficjalnie przez niego oszukani i mają pełne prawo do nazywania go OSZUSTEM! Ja osobiście mam to wszystko w dupie. Dobrze im tak. Biorąc cwaniackie kredyty nie wzieli pod uwagę tego, że jak im się powinie noga, to zostaną wyruchani przez cwańszego cwaniaka 😀

    0

    0
    Odpowiedz
  16. Pierdol się wszarzu. Zaapeluj do Dudy i Szydło, aby przestali kłamać!

    0

    0
    Odpowiedz

Krowy – metafora kobiecości

To było kilka tygodni temu. Jechałem przez jakąś wieś. Pogoda była nawet fajna. Zatrzymałem się na papierosa gdzieś między łąkami i mym oczom ukazał się widok, bardzo wiejski, to były 3 krowy, stały na łące i jadły trawę. Były dosyć grube i zaniedbane. Nagle jedna stanęła okrakiem i zrobiła siku, za chwile zamłuczała, a za nią następna zamłuczała i też się wylała na trawę. Trzecia identycznie. Po chwili wszystkie zaczęły młuczeć jednocześnie i jedna z nich się zesrała, a tamte dwie krowy jadły trawę obok tego gówna. Po chwili wszystkie znowu zrobiły siku i znowu kilka razy zamłyczały. Po kilku minutach skubnęły jeszcze trochę trawy, znowu zrobimy siku i uwaliły się na trawie odpocząć. Ten widok wydał mi się zadziwiająco znajomy. Otóż, nie wiem, czy macie świadomość, ale rozmowy dziewczyn i kobiet siedzących przy kawie koniecznie z pianką jest intelektualnie i merytorycznie na poziomie tych krów z pastwiska. Zapasione baby piją kawę, jedzą ciastka, co 5 minut robią siku i młuczą bez końca przekazując tym młuczeniem informacje na poziomie krowy z pastwiska. Wszystko jest identyczne. Wszystkie słowa brzmią identycznie, po prostu ten sam dźwięk, młuczenie nikomu nie potrzebne

130
63
Pokaż komentarze (25)

Komentarze do "Krowy – metafora kobiecości"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Wymyślone z tymi krowami sikaniem muczeniem itp. -1

    1

    0
    Odpowiedz
  3. Powiem ci gamoniu,ciekawe wnioski wyciągasz ze swoich obserwacji.Ja,czyli prezes EURO MEBEL,mam znacznie bardziej produktywne zajęcia,ty za to,gamoniu,masz widać sporo wolnego czasu.

    0

    0
    Odpowiedz
  4. Po pierwsze krowa nie 'młuczy” tylko muczy, po drugie krowy z taką częstotliwością nie wydalają. Po trzecie „uwaliły się na trawie odpocząć” – krowy raczej nie kładą się na pastwisku i to trzy na raz. Historia została wymyślona po kłótni z Twoją kobietą, która po raz kolejny udowodniła Ci, że jesteś głupi. Bo jesteś.

    1

    1
    Odpowiedz
  5. skoro generalizujesz to i ja to zrobię: lepiej być zapasioną krową pijącą kawę niż tępym Sebixem z budowy, którego (ubogie z faktu nieukończenia szkoły podstawowej)słownictwo ogranicza się do przekleństw i jedyną jego zajawką jest impreza w remizie, wiejska karyna na jego poziomie i disco hity tamże, czyli intelektualne wyżyny 🙂

    1

    0
    Odpowiedz
  6. Dobrze, że jeszcze kloca na siebie nie stawiają

    0

    0
    Odpowiedz
  7. Oczywiście my naród wybrany posiadający miliony,miliardy a nawet biliony dolców zdobytych oczywiście nieuczciwie,kosztem biedy,niedostatku większości gojów i zrujnowanych gospodarek państw na których położyliśmy łapska,mamy szacunek do krów i to znacznie większy niż do naszych biedniejszych braci parchów uprawiających żebractwo co potwierdza dobitnie ten cytat z czasów II wojny światowej który brzmiał:“Jedna krowa w Palestynie jest ważniejsza niż wszystcy Żydzi w Polsce” a wypowiedziany został przez kurewsko bogatego żydowskiego parcha który miał wystarczająco dużo hajsu żeby braci uratować ale nie chciał tego ponieważ krwią tych żydów chciał wyłudzić państwo izrael i to mu się udało razem z resztą finansjery żydowskiej,a po drugie nie obchodził go los syfiastej biedoty żydowskiej,oczywiście nie będę wspominał o tym w jakiej hierarchi stoją goje,bo by popełnili masowe samobójstwo a krowa zarechotała i pastwiła się nad nieszczęśnikami pokazując swoją pogardę i wyższość nad podzwierzętami w ludzkiej skórze zwanymi gojami

    0

    1
    Odpowiedz
  8. ożesz ty męski, szowinistyczzny, wredny chuju co to nawet „młuczeć” nie potrafisz tylko napierdalasz się ze słodkich kobiecych ploteczek!paszoł won ty zazdrosny pedale!!!(wpisała się Ochujała od Basenu)

    0

    2
    Odpowiedz
  9. Ty jebany robolu na psi chuj to piszesz wiadomo że kobiety są najlepsze do jebania a nie krowy ty kutasiarzu dawno chyba maczety goju nie widziałeś kobiety są do jebania i do pracy w kuchni a jak się nie podoba to do USRAELA

    1

    0
    Odpowiedz
  10. Twój wypasiony post również nikomu nie był potrzebny. Jeśli czujesz, że tobie też, to jesteś taką samą, srającą i szczającą pod siebie, krową. Na pastwisko!

    0

    0
    Odpowiedz
  11. Nie wiem z jakimi kobietami masz do czynienia, ale głupoty piszesz.A co do krów to może teraz przejdziesz na wegetarianizm lub zaproponuj rolnikom wystawie toi toi dla krów i natrysków. Żaden z Ciebie facet skoro tak brzydko piszesz o kobietach.

    0

    1
    Odpowiedz
  12. aj waj aj waj mojej brody nie rUszaj ! !! !

    0

    0
    Odpowiedz
  13. Gościu, aj lajk ju, kurwa wery macz..

    0

    0
    Odpowiedz
  14. Co to jest „młuczenie”, młotku?

    1

    0
    Odpowiedz
  15. 5/5 sama prawda. Za młodu jeszcze mi wmawiano że takie spostrzeżenia są nie na miejscu, ale po kilkunastu latach stwierdzam że właśnie tak jest.

    1

    0
    Odpowiedz
  16. Pisz częściej

    0

    0
    Odpowiedz
  17. ja pierdole ale gówno

    0

    0
    Odpowiedz
  18. Co prawda to prawda. Są ludzie i kobiety.

    0

    0
    Odpowiedz
  19. 100% racji. Krowa idealnie ukazuje mentalność kobiety

    1

    0
    Odpowiedz
  20. Ale jestes spierdolony, mlody czlowieku !

    0

    0
    Odpowiedz
  21. Faktycznie kobiety mają w sobie coś z tych krów

    0

    0
    Odpowiedz
  22. Chyba muczenie a nie młuczenie. Kurwa co za imbecyl

    1

    0
    Odpowiedz
  23. @22. Jebać cie ty kurwo szmato

    0

    0
    Odpowiedz
  24. Jaki autor taka metafora;p Niech sobie baby piją tę kawę i jedzą ciastka – ja lubię okrągłe kształty:)

    0

    0
    Odpowiedz
    1. Brawo! Prowokacja przyniosła pożądany efekt. Poruszyłeś wyobraźnie i prawdziwe oblicze 'inteligencji’ polskiej ,co widać w komentarzach. Ja bym porównał te baby do ujadających suk rasy Pinczer. A czym obraźliwym dla ludzi jest porównywanie ich do bogu ducha winnych zwierząt? Nie ubliżając biednym POŻYTECZNYM krowom porównanym do useless bitches

      0

      0
      Odpowiedz

Niekobiece ubrania, niemęskie ubrania

Chciałabym czasem związać włosy, ubrać luźniejszą bluzę i się nie umalować. Niestety, wyglądam wtedy trochę jak chłopiec. Kobieta, pracująca w przydrożnej budce z kiepskimi hamburgerami, odebrała mnie jako faceta. Nie dość, że te hamburgery były o wiele gorsze, niż pamiętam sprzed lat, to jeszcze tak mnie obraziła. No wkurwiłam się, nie powiem. Ubieram się zwykle tylko na czarno, nie zacznę nosić różowego.

Drażni mnie ta moda na szafy w miejscu tyłka. To jest takie, jakby to kurwa powiedzieć. O wiem, kontrastowe i karykaturalne. Zamiast mężczyzn mamy cipki w rurkach, a żeby to wszystko jakoś rozróżnić, to kobiety muszą być bardzo kobiece, wyzywająco wręcz, aby chłopcy mieli jakąś namiastkę męskości. Kobieta nie może już być delikatna i subtelna, bo tacy są chłopcy. Z tym wyzywającym podkreśleniem kobiecości nie chodzi tylko o króciutkie spódniczki, ostry makijaż, dekolty. Zimą trochę ciężko w spódniczkach chodzić, długie, ładne, ciepłe spódnice są ciężko dostępne oraz drogie. Kwieciste i cieniutkie latem wszędzie.

43
55
Pokaż komentarze (10)

Komentarze do "Niekobiece ubrania, niemęskie ubrania"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Chyba faktycznie coś w tym jest że panie muszą być bardziej żeńskie bo kolesie to pizdy. Ale mimo wszystko tacy piękni chłopcy cieszą się chyba większym powodzeniem… Kobieca logika… Już sam się pogubiłem.

    0

    0
    Odpowiedz
  3. Taką masz urodę. Mnie to za faceta na pewno nie wezmą.

    0

    0
    Odpowiedz
  4. Tak masz racje ! już mi się podobasz kocham Cię mogę lizać twoją cipkę codziennie moja pani.

    0

    0
    Odpowiedz
  5. Nie będziesz mi kobiecie mówił co mam nosić, a czego nie!

    1

    1
    Odpowiedz
  6. Nie zaskocze was raczej goje kiedy powiem że te pizdowate lalusie w rurkach to nasz wymysł i nasze dzieło,dzieło narodu wybranego który w ten sposób chce zahamować prokreacje i rozmnażanie wśród gojów,żeby potem łatwo było ich zastąpić naszym pierwiastkiem

    0

    2
    Odpowiedz
  7. Aha. Czyli po raz kolejny wina chłopa, że kobiety się tak ubierają…

    0

    0
    Odpowiedz
  8. To facet to jakiś podgatunek czy coś że nazwanie kogoś facetem to obraza? A te pizdy ubierają się tak właśnie po to aby się kobietom podobać. Większość facetów ma wyjebane na ciuchy w jakich chodzą i starają się tylko po to aby zdobyć kobietę lub z przymusu do roboty.

    0

    2
    Odpowiedz
  9. Zimą zakładasz grube ciepłe rajstopy i miniówkę i wyglądasz mega kobieco. Też drażnią mnie rurki u facetów :)Skoro faceci są delikatni i subtelni to kobiety powinny być jeszcze bardziej delikatne i subtelne. I dlaczego przeszkadza ci delikatność u facetów? Czy facet musi być brutalnym chamem i łobuzem, by być cool? Spokojni i nieśmiali faceci to dla Ciebie zapewne jakieś niemęskie cioty? Ja jestem romantykiem i to właśnie mnie boli, nie ma na tym świecie miejsca dla takich jak ja. Laski lecą tylko na niegrzecznych brutali, romantyzm jest dziś nudny i nijaki. Najlepiej jak facet ćpa, chla co weekend, chodzi na kurwy i do tego jeszcze napierdala żonkę przynajmniej raz w miesiącu to wtedy jest cool, bo coś się dzieje, bo jest ciekawie, bo są przeżycia, wspomnienia, emocje. Co za świat…

    1

    0
    Odpowiedz
  10. A w co bluza miałaby być ubrana? Kretynko, ubrania się zakłada a nie ubiera;)

    1

    0
    Odpowiedz
  11. @8 chodzi o strój i wygląd, nie o traktowanie innych ludzi. poza tym, można być niegrzecznym romantykiem 😉

    0

    0
    Odpowiedz

Dziwnie to wygląda

Powiem Wam jak teraz wygląda moje życie. Mam 30 lat i z tęsknotą wspominam czasy gdy mieliśmy po 20 lat. Fajna ekipa, dużo śmiechu zabawy – młodość! Było minęło i to jak szybko 🙁 Wtedy człowiek myślał że tak będzie zawsze…. Ale po kolei. Ekipa nam się zaczęła kruszyć z roku na rok. Najpierw Mariusz. Chlał gdzieś wódę i żona współbiesiadnika dawała wszystkim dupy a później oskarżyła o grupowy gwałt – chłopak trafił do aresztu i w 3 miesiące tak go zaorali że zaczął rozmawiać sam ze sobą i do końca życia będzie na prochach. Rafał i Edek wyjechali do Hiszpanii za pracą i kontakt się urwał. Maciek wyjechał do Anglii wpadł w jakąś sektę nie chcieli go wypuścić…. prochy, pranie mózgu ledwo matka go wyciągnęła – wrócił jako warzywo. Z braćmi rzadko się widuję wszyscy mieszkamy oddzielnie, kuzyn 5 lat temu porzucił prace i siedzi sam w wielkim domu, matka mu przysyła z Holandii eurosy na życie. Adrian napity wypadł z pociągu – nie przeżył. Roberta, jakiś ukrainiec wyrzucił z balkonu – zgon. Kilku siedzi, kilku zalało formy i niańczą bachory. I jestem ja. Samotnik, bez znajomych, bez pasji, hobby, chęci do życia. Pracuję wracam do domu i piję. Codziennie wypijam pół litra wódki i idę spać. Wstaje rano i jadę na 9 do pracy, dzień w dzień skacowany. Nie ma nic co chciałbym mieć – nic. Ludzie ciągle za czymś gnają coś kupują coś chcą nabyć. Ja żyje na minimum. 2 pary spodni, 2 bluzki jedna para butów… Bo po co mi więcej. Ja nie żyje, ja wegetuje. Czasami odwiedzam rodziców czasami mama zadzwoni. Nie utrzymuje kontaktu z żadną rodziną.Nie marzę, nie śnię, nie spotykam się z nikim, poza praca nigdzie nie wychodzę. Nie rozmawiam z ludźmi – nie lubię ludzi. Nie wiem co mi się stało. Nie obchodzę żadnych świąt nawet własnych urodzin czy imienin. Właściwie to nic mnie nie interesuje. Dla mnie jutro może być wojna w której wszyscy zginiemy to bez znaczenia. Przeraża mnie myśl że może być tylko gorzej, tak przegrać życie jak ja to robię. Kiedyś byłem towarzyski i roześmiany, teraz nie odbieram telefonu jak raz w roku stary przyjaciel zadzwoni. Nawet jak odbiorę to i tak nie pójdę na piwo na które mnie zaprasza, zawsze jest wymówka… Taka to jest moja chujnia. Wszystko jest szare wokół bez znaczenia zbędne ludzie to tylko statyści którzy mnie wkurwiają ciągle. Nie kocham chyba nikogo i nikt nie musi mnie kochać. A jeszcze tyle trzeba żyć. Śrut

133
39
Pokaż komentarze (40)

Komentarze do "Dziwnie to wygląda"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. masz najlepiej ze wszystkich swoich znajomych

    0

    0
    Odpowiedz
  3. Mocne! Widzisz gościu w nic nie wierzysz i niczego nie chcesz. Jak sam sobie nie pomożesz to nikt ci nie pomoże bo tylko w twojej mocy leży ocalenie samego siebie beznadziei, udręki tip. Chyba wiesz o tym. Z doświadczenia dodam jeszcze że w zdrowym ciele zdrowy duch i umysł. Pety, wóda, gówniane jedzenie i brak aktywności i już ogarnia cie niemoc gościu! Uczysz się ulegać słabością i przegrywasz. Kurwa to takie proste i logiczne że dziwie się że trzeba takie rzeczy komukolwiek tłumaczyć. Bądź że panem samego siebie. Samodyscyplina! A jak nie to szukaj pomocy ale rób coś, cokolwiek. Pozdrawiam.

    0

    0
    Odpowiedz
  4. Chłopie, jak to przeczytałam to wpadłam w czarną rozpacz. Wydawało mi się, że ja to mam chujańskie życie, ale Ty… przebiłeś wszystko. Nie umiem nic Ci powiedzieć, nic co Cię pocieszy. Chyba nie ma słów pocieszenia. Jesteś wrogiem dla samego siebie, więc raz zrób na złość temu wrogowi i wyjdź z domu: na piwo z kumplem, na 15 minut na spacer po parku, na film do kina (sam!a co). Trzymaj się, brachu.

    0

    1
    Odpowiedz
  5. Hehehhe,gamoniu.Prezes EURO MEBEL musi przyznać,że jak na tej klasy gamonia,musisz nieźle zarabiać,skoro wypijasz codziennie pół litra gorzały 🙂 Chyba,że sam pędzisz:)Wiesz co,gamoniu? A zresztą…Nie będę się na ten temat rozpisywał bo ile razy można wam powtarzać,gamonie.No ile?Zgorzkniałe,jęczące nad własnym losem patałachy.Ale czytając pierwsze zdania twojej chujni,gamoniu,od razu przypomniała mi się pewna piosenka Jacka Kaczmarskiego,(gimbowate gamonie nie znają) „Nasza klasa”.Są tej pieśni dwie części.Przesłuchaj sobie,gamoniu,przy opróżnianiu kolejnej flaszki.

    0

    1
    Odpowiedz
  6. No to tak robocie: 1) jedź Ostropest plamisty na wątrobę. Mniejszy będzie kac i boleć mniej będzie brzuch. 2 O czym myślisz gdy pijesz? musi być coś co cię nurtuje. musisz mieć coś w głowie nie da się być pustym. 3) Ja mam podobnie, chleję na umór, nie spotykam się z ludźmi i nic mnie nie cieszy ale postanowiłem z tym walczyć więc wypisałem rzeczy które są fajne, które wywołują uśmiech na mej twarzy i w kulko czytaj tą listę. I najlepiej znajdź przyjaciela o podobnych poglądach fajnie z kimś to przedyskutować i wspólnie działać. I ociepl duszę trochę idź i przytulaj się dużo do ludzi może to obudzi i uwrażliwi Ci serce. Zawołaj do Boga coś typu „Jeśli istniejesz to napraw moje życie” lub coś w tym stylu nie zaszkodzi. Albo spotkaj się z jakimś dzieckiem to powinno obudzić twoje serce. Przypomnij sobie, że też nim byłeś i zaopiekuj się dzieckiem, które w tobie drzemie. Nie wiem nie umiem pomóc sam z tym walczę.

    0

    0
    Odpowiedz
  7. Jebany pierdolony pijak, złom. Wypierdalaj cieciu śmieciu i wsadz se w dupsko kij od grabii, jebane zero, przegryw, menel, parchata morda.

    0

    0
    Odpowiedz
  8. Jeśli ktos do Ciebie dzwoni i wyciaga na browara to idź; zmus się i idź. Ja też tak olewalem ludzi gdy mnie gdzies wyciagali odmawialem i zostalem sam. Wtedy mialem jakąś fobie spoleczna i teraz bardzo tego zaluje.

    0

    0
    Odpowiedz
  9. Bardzo dobra chujnia Kolego. Dodam tylko, ze wegetuje w podobny sposob do Twojego. Co gorsza, czlowiekowi zyc sie odechciewa w takim stanie. Kazdy kolejny dzien to robota, chlanie, robota, chlanie i tak w kolko. Do tego ma sie swiadomosc tego bezsensu i swojej osobistej porazki. Z kazdym kolejnym dniem czlowiek bardziej sie pograza i glupieje.

    0

    0
    Odpowiedz
  10. przepiękna chujnia niszczyłeś nie mam pytan

    0

    0
    Odpowiedz
  11. Rzuć alkohol i zamów sobie dziwkę

    0

    0
    Odpowiedz
  12. Depyesja …. mam identycznie … mam 23 lata , pije i ogólnie jestem nikim
    …. ciezko stawic czoła własnej psychice i słabością …

    0

    1
    Odpowiedz
  13. Codziennie masz szanse to zmienic. Zastanawiajace jest, jak do tego doszlo, ale nie to jest najwazniejsze. Czasem, a nawet najczesciej, to my sami musimy wykrzesac z siebie te iskre, ktora wznieci ogien. Potem musimy go dogladac, by nie zgasl. Brzmi to wszystko, co napisales, jak opis stanu depresyjnego. Mozesz pojsc do psychologa. Jesli nie chcesz, to malymi krokami mozesz z tego stanu wyrwac sie sam, ale bedzie trudniej. Patrzac na twoj wiek, to idealny moment, by cos zmienic. Zamiast zapadac sie w czarnej dziurze otchlani, mozesz zapalic swieczke. Dzieki niej znajdziesz droge do wyjscia, do zycia w swietle slonca. Nie wierze, ze nie masz pasji i zainteresowan-wystarczy sobie przypomniec, co kiedys sprawialo ci radosc, co kochales robic. I odgrzebac zakopany skarb-twoj skarb z dna serca. Spotkaj sie ze starym przyjacielem-poki go jeszcze masz. Moze cos razem zaplanujecie… Zapisz sie gdzies po pracy-cztery sciany w domu potrafia zabic najsilniejsza jednostke i zapedzic ja w kozi rog. To w sumie nie tak wiele, ale w domu nic cie dobrego nie spotka. Nie licz na efekt pioruna i naglej, gwaltownej zmiany. Stosuj metode malych krokow. Od nich zaczynaja sie wielkie metamorfozy. Chodzi o to, by nie zmarnowac zycia, bo masz tylko jedno. Zawalcz o siebie. Odpoczywal bedziesz po smierci. Wiem jedno-gdy chcemy sami sobie pomoc, zaczynaja sie dziac naprawde dziwne rzeczy… Glowa do gory i dzialaj, bo nigdy nie wiesz, kogo spotkasz na swojej drodze…

    0

    1
    Odpowiedz
  14. Jakbym czytał o sobie… Szkoda że nie zostawiłeś namiaru do siebie, chętnie bym wymienił spostrzeżenia z kimś tak podobnym…

    0

    0
    Odpowiedz
  15. depresja, zaburzenia dwubiegunowe,spleen…kup psa!I pamiętaj, że ja Cię kocham- pasi?Twój Śrut.

    0

    0
    Odpowiedz
  16. żyć się nie chce, ale umierać bardziej

    0

    0
    Odpowiedz
  17. Ewidentnie jesteś chory psychicznie. Te różne objawy rozpoznaję.

    0

    0
    Odpowiedz
  18. Ewidentnie jesteś chory psychicznie. Te różne objawy rozpoznaję. Idź do psychiatry.

    0

    0
    Odpowiedz
  19. Dużo ludzi tak ma, ja też. Zaraz zaczną Ci pisać że to depresja, idź do lekarza, ale to nie to.
    Po prostu jest teraz takie tempo życia że nie wiadomo o co chodzi. Ludzie gonią nawet sami nie wiedzą za czym, w sumie to wiadomo, wszystko się kręci wokół pieniądza, każdemu mało i ciągle mało.
    Przez to zatracili uczucia, empatię. Ale taki jest ten świat, jak nie gonisz i się nie dorabiasz to według tv i ludzi w koło jesteś nieudacznikiem. Tak to teraz wygląda.
    Uważam że trzeba żyć po swojemu i robić swoje, a nie gonić za tym wszystkim bo do niczego to nie prowadzi.
    Potem tylko widać wszystko na cmentarzu, ludzie w kwiecie wieku, a już ich nie ma, bo ciągle gonili, tak jakby brali udział w jakimś wyścigu, i nic im to nie dało. Bo nie dobiegli do końca.

    0

    0
    Odpowiedz
  20. Dobra chujnia, dawno tak dobrej nie czytałem. Nie znam Cię bracie, ale życze Ci wszystkiego dobrego. Sam zmagam się z depresją i mam podobnie. Znajdź sobie jakieś hobby, może to pozwoli Ci zapomnieć o chujni.

    0

    0
    Odpowiedz
  21. Z tym brakiem pasji i powtarzalną każdego dnia chujnią to jakbym słyszał siebie. Ale zamiast pić samemu, odbierz ten zasrany telefon czasem i wypij z kimś, bo jak tak dalej pożyjesz to już do 40 nie do wegetujesz. P.S. To, jak wszyscy się rozjeżdżają z czasów szkoły średniej, osiedlowych, itd. to jest męczące psychicznie, ale co zrobisz – musisz poznawać dalej, na nowo. Chlust!

    0

    0
    Odpowiedz
  22. Masz depresję.Pasmo rozczarowań i niepowodzeń robi swoje. Też ten zjebany stan umysłu mnie dopadł.Walczę z tym farmakologicznie i wysiłek fizyczny też mi pomaga.Mam żonę i córkę nie mogę ich tak poprostu zostawć. Ps .Spróbuj coś z dziurawca.

    0

    0
    Odpowiedz
  23. Chujnia jakich mało tutaj. Sam podobnie żyje tylko sam wpędziłem się w takie życie ,ale jakoś daję radę. Nauczyłem się doceniać to co się ma lecz niestety dopiero po tym jak to straciłem. Trzymaj się. 5/5

    0

    0
    Odpowiedz
  24. Jedź do Syrii, oni tam potrzebują takich jak ty. Zasponsorujesz 10 worków saletry potasowej, wrócisz do Europy i zostaniesz bohaterem.

    0

    0
    Odpowiedz
  25. Dwie pary spodni i dwie bluzki – dokupiłbym jeszcze dwie pary gaci na miesiąc..
    Napisałbym ci o paru rzeczach dla których będzie warto żyć ale jak wóda wchodzi w drogę to już chuj nie robota. pozdro.

    0

    0
    Odpowiedz
  26. Chyba zmierzam w tym samym kierunku tyle, że jeszcze próbuje walczyć podświadomością. Codziennie zadaje sobie pytanie – po chuj to wszystko?
    Tu lekarz nie pomoże, nafaszeruje prochami i będziesz wegetował jeszcze bardziej jak warzywo. Wszyscy Ci psychiatrzy są popierdoleni i chuja się znają. Wydaje mi się że jest tylko jedno lekarstwo na ten stan – miłość. Musisz zacząć znowu marzyć
    PS. W końcu prawdziwa chujnia
    nie poddawaj się kolego pierdol tą wóde

    0

    0
    Odpowiedz
  27. Przecież wiesz co ci jest. Jesteś alkoholikiem z depresją. Nie pieprz o beztroskich latach ze swoją „ekipą”, bo z tego co piszesz większość marnie skończyła, i kółko rozrywki intelektualnej to raczej nie było. Zapewne już wtedy położyłeś fundamenty pod swój dzisiejszy stan. Nie sprawiasz wrażenia kompletnego degenerata, ograniczonego obucha, więc sprawa nie jest stracona. Idź na terapię. Jeśli nie widzisz sensu (co jest, między innymi, objawem depresji), to idź z ciekawości, idź się przekonać czy masz rację. To będzie trudne i często nieprzyjemne, ale tylko na początku. Za to będzie słuszne. później zaczniesz z tego czerpać to czego ci trzeba – jeśli się postarasz i zrozumiesz na czym to polega. Na początek wyjdziesz poza codzienną wegetację. Innego wyjścia i tak nie masz, żadne tam „branie się w garść” nie pomoże. To już od ciebie zależy, kiedy zdasz sobie z tego sprawę i co z tym zrobisz.

    0

    0
    Odpowiedz
  28. te wszystkie posty pisze ta sama osoba, właściciel sklepiku z gadżetami…

    0

    0
    Odpowiedz
  29. @5 – tu chodzi o to by Boga szczerze zawołać a nie jakieś „nie zaszkodzi”. Boga się nie próbuje jak ciastko.

    0

    1
    Odpowiedz
  30. @25 – miłość, ale jaka? Do Boga? Do kobiety? Bo z tym drugim to trudno mając świadomość jak wiele rozwodów jest i jak często facet jest wtedy ujebany pomimo, że nie raz niczym nie zawinił albo w nie wielkim stopniu.

    1

    0
    Odpowiedz
  31. Te nasze pokolenia są stracone. Mam podobnie, ale jeszcze gratis zjebane zdrowie i specyficzną pracę z której nie mam nawet na picie.

    1

    0
    Odpowiedz
  32. @AUTOR
    Dzięki za pozytywne jak i negatywne komentarze. Zaszokowało mnie że tyle osób ma podobnie lub tak samo jak ja. Nie widać tego na ulicy. Wychodząc z domu zakładamy maski i przyklejamy uśmiech. Mnie „keep smiling” nie dotyczy. Nie chcę codziennie udowadniać wszystkim w koło że jest „zajebiście” bo nie jest. Świat staną na chuju. Gdyby ktoś chciał popisać ———> azbest47@wp.pl

    0

    0
    Odpowiedz
  33. i sie obudziłes z tego snu, nie pozdrawiam bajkopisarzu, hehe

    0

    0
    Odpowiedz
  34. Pierdolnij sobie jebany warzywniaku w łeb. Niańczonym bezstresowym bachorem byłeś ty, i dlatego masz zjebane życie.

    0

    1
    Odpowiedz
  35. Mam podobnie z tym,że nie piję

    0

    0
    Odpowiedz
  36. To brzmi jak tekst piosenki Comy- Leszek Rogucki

    0

    0
    Odpowiedz
  37. Urzekla mnie twoja historia

    0

    0
    Odpowiedz
  38. @26 Bardzo dobrze napisane. Pozdrawiam

    0

    0
    Odpowiedz
  39. Jesteś zwykłym alkoholikiem i nic więcej. Nad czym tu rozmyślać. A początki tego były właśnie jak mieliście po 20 lat. Był alkohol i była zabawa. Ekipa się rozpadła i zostałeś sam z butelką. Myślałeś, że cię to nie dopadnie. Każdy tak myśli z dzisiejszych ziomków od melanży. Te silniejsze jednostki wyjdą na ludzi te słabsze niestety skończą jak ty. Ale fajnie powspominać melanże z ziomkami.

    0

    0
    Odpowiedz
  40. Co za patola

    0

    0
    Odpowiedz
  41. Wspaniała chujnia, 5/5. Też wspominam te czasy kiedy się miało 20 lat i człowiek żył beztrosko. Teraz kurwa praca albo brak pracy, wieczna gonitwa chuj wie za czym. Popierdoliło się na tym świecie, wszystko na głowie postawione. Więcej i więcej a i tak chuj każdemu z tego przyjdzie bo wszyscy skończmy w drewnianej skrzyni 2 metry pod ziemią.

    0

    0
    Odpowiedz

Standard: wredna żona

Drodzy Chujowicze, Witajcie!

Choć zbiera mi się na znaczne epistoły postaram się streścić swoją chujnię w miarę możliwości. Ożeniłem się z wredną pizdą. Dzisiaj rano moja próba dialogu spotkała się z odpowiedzią (cytat dokładny): „Pierdol się. Zamknij się. Nie chcę Cię słuchać.”
Z moją szanowną małżonką pozostaje w związku małżeńskim od lat dziewięciu. Owocami tego związku są dwaj synowie w wieku lat 7 i 5. Moja wredna baba nie przejawia jakiś osobliwych i szczególnych przejawów wredności. Można by powiedzieć, że jest wredną pizdą standardową albo wręcz modelową. Zasadniczo przypierdala się do wszystkiego, co zrobię. Wszystko jest „nie tak”. Zrobię śniadanie: nie tak – tosty miały być nie z tego tostera. Zabiorę dzieci na trening: nie tak – nie skonsultowałem się z nią. Pytam czy starszy ma odrabiać prace domową w piątek czy w sobotę: nie tak – przecież nie mogę jej pytać o wszystko, wszystko jest na jej głowie. Oczywiście powody do przypierdolenia są tylko pretekstami. Chodzi o to żeby się przypierdolić i sobie ulżyć.
Sytuacja życiowa mojej żony jest w sumie obiektywnie całkiem dobra. Przynoszę do domu pięć czy siedem średnich krajowych, z czego połowa bezpośrednio idzie na konto mojej żony (na marginesie, nie przeszkadza jej to robić awantur o pieniądze). Żona moja pracuje w nauce, dla przyjemności, pensja jej starcza na paliwo do jej samochodu, ale chuj tam, niech pracuje. Forsę wydaje jak chce – np. wczoraj wieczorem poszła sobie kupić ciuch i torebkę i jak przyszła to się przypierdoliła ze się za mało zachwycam (serio, nie to żebym jej robił jakiekolwiek wyrzuty, tylko za mało patrzyłem). Dzieci do placówek oświatowych odwożę ja, a odbiera opiekunka. W domu robi pranie, gotowanie. Sprzątanie i prasowanie jest na pół. Pani do sprzątania nie mamy, bo żona nie chce. Mam podejrzenie, że nie mamy jej po to właśnie, żeby na mnie spadła połowa roboty, żebym jeszcze kurwa w domu musiał stać przy desce.
Taka sytuacja, życiowa nie przeszkadza mojej żonie uważać się za pokrzywdzoną i stłamszoną. Często używa wręcz słowa „znęcanie”. Znęcanie polega na tym, że jestem za zimny i przed spaniem przeglądam komórkę. Nie zdradzam cholery, bo to niezgodne z moimi zasadami a i pierdołowaty nieco jestem do kobiet. Ale pewnie jakby się zakręcić to by się jaki towar znalazł (jestem w robocie szyszka a wokół same młode lachony).
Ale dochodzę do sedna mojej chujni: Polega ona na tym, że moja żona bierze dzieci jako zakładników. Jak cokolwiek „podskoczę” to robi mi awanturę przy dzieciach. Sączy im do uszu jad, że ojciec jest zły woli być gdzie indziej itd. Oczywiście, dzieciaki znoszą to tragicznie. Na szczęści zaczynają powoli jarzyć ze matka ściemnia i biorą mnie w obronę, ale chujnia dla nich jest przez to chyba jeszcze bardziej. Mojej małżonce zdarza się otwarcie przyznać, że uważa dzieci za zakładników mówiąc „ ja wiem, że nie mam na ciebie wpływu, ale dzieci to mój sposób żeby Cie do czegoś zmusić?”. Jak można, kurwa, własne dzieci używać jak pałki? No jak, kurwa?
No i co? Przecież się, kurwa,, nie rozwiodę, bo dzieciaki potrzebują matki. Jestem, kurwa, wzięty na 20 lat w niewole a zakładnikami są moje własne dzieci.
I chuj, streścić się nie udało.

104
48
Pokaż komentarze (33)

Komentarze do "Standard: wredna żona"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Ma bolca na boku

    5

    1
    Odpowiedz
  3. obawiam sie że jesteś zbyt wielką pizdą żeby ją naprostować

    3

    3
    Odpowiedz
    1. Mam tak samo-dzieci dorosłe i pracują,ale wszyscy są poranieni-nagrywaj ją ukradkiem ,gromadź dowody i przetnij ten wrzód prawnie,bo skończysz jak my-będzie coraz gorzej,bo to jest toksyczna osobowość-nigdy nie będzie końca

      5

      0
      Odpowiedz
    2. Powiedział ten który nigdy nie zetknął się z podobnym problem…
      My Polacy już tak mamy że łatwo kogoś szybko osądzić nie zagłębiając się w temat.
      Dla nich ważny jest tylko koniec własnego nosa a dzieciaki to ,,produkt uboczny ” z daleka od takich cweli!!!
      Wredną pizdę potraktuj z buta stać Cię na to!!! Ale pamiętaj żeby dzieci zgodnie z ich wolą mogły mieć lub nie, prawo do kontaktu z matką. Nigdy nie zniżaj się do jej poziomu.
      Kiedyś palono takie chwasty na stosie szkoda że ten zacny zwyczaj zaniknął…

      0

      0
      Odpowiedz
  4. Trzeba było myśleć przed ślubem ,gdybyś to zrobił to teraz byś nie pisał na chujni. Bawi mnie to ,że ludzie się nie rozwodzą ze względu na dzieci. Myślicie ,że one nie widzą tej sytuacji w rodzinie? Widzą to doskonale i wpływa to na nie tak samo jak rozwód. Osobiście wolałabym mieć osobno rodziców niż widzieć jak się ze sobą męczą razem. Dzieci owszem potrzebują matki ,ale normalnej. Fajnie z Twojej strony ,że nie zdradzasz bo niejeden w tej sytuacji by to robił. Ale zastanów się czy chcesz być męczennikiem do końca życia? Nawet gdybyś poczekał z tym rozwodem aż dzieci dorosną to trochę minie lat. My jesteśmy coraz starsi ,a z wiekiem coraz trudniej o normalnego partnera. Radziłabym pomyśleć nad rozwodem ,przeanalizować wszystkie za i przeciw.

    3

    2
    Odpowiedz
  5. Mam nadzieję, że to przeczytasz… Otóż dorastałem właśnie w takim domu jak Twój – sytuacja bardzo podobna, atmosfera napięta, starzy wiecznie ze sobą skłóceni, awantury o byle gówno, ciągłe wyrzuty, całkowity brak szacunku dla siebie. Sytuacja z pieniędzmi bardzo podobna, ojciec zarabiał naprawdę dobrze. Powiem Ci wprost: nie funduj swoim dzieciakom tego, co dostałem od swoich rodziców, proszę. U mnie w domu też padały słowa „jestem z tobą tylko ze względu na dzieci”. I ciągle sączący się jad… Moja rada: kończ to jak najprędzej. Nie ma co krzywdzić dzieciaków, naprawdę. Dzieci chłoną wzorce jak gąbka, poprzez obserwację. Mam 19 lat i przez to co przeżyłem w domu mam teraz w chuj problemów: pewność siebie dalej leży – bardzo boję się odrzucenia, czego skutkiem jest albo lęk, albo napady wściekłości i agresja. Teraz i tak jest już dużo, dużo lepiej – zacząłem chodzić na terapię (oczywiście prywatnie), bez niej dalej byłbym zamkniętym w sobie nastolatkiem, którego jedyną rozrywką jest ucieczka w świat wyobrażeń i niespełnionych marzeń… Zaczynam żyć, ale powiem Ci jedno – nie rób tak, żeby Twoje dzieciaki przeżywały to samo. Nie ma sensu, żeby musiały marnować czas i energię na zmienianie schematów, które są zakorzenione bardzo głęboko w podświadomości. Aha, moi starzy rozstali się jak miałem 17 lat. Mam do nich ogromny żal, że nie zrobili tego wcześniej. Także tak jak mówię: zadbaj w końcu o swoje pociechy i o siebie. I prośba: zacznij z nimi (dziećmi) rozmawiać (wiem, że to trudne, ale nie najeżdżaj w nich nigdy na swoją małżonkę – pamiętam jak pękało mi serce, gdy mój ojciec/matka wrzucali rozmawiając ze mną na drugiego rodzica), poświęć im czas. Pamiętam, że moi rodzice zawsze byli skupieni na swojej złości i żalu wobec siebie, nigdy na mnie. Najlepiej pogadaj z kimś kto się na tym wszystkim zna (terapeuta, psycholog) i zacznij ogarniać swoje życie.

    10

    0
    Odpowiedz
  6. Współczuję.

    3

    0
    Odpowiedz
  7. witamy w klubie pt „udane i idealne małżeństwo”.

    6

    0
    Odpowiedz
  8. Prezes EURO MEBEL powie tak: kolejny gamoń i patałach,który dał sobie wskoczyć na głowę małżonce.Co z was za faceci???!!!Powiem ci,gamoniu,że mnie,prezesa nudzi już ta wasza zajebana pizdowatość.Z drugiej jednak strony,i tu poznaj dobre serce Prezesa,oferuję ci wakat w moim zakładzie.Fakt,że kokosów nie będzie,ale za to gwarantuję ci,gamoniu,dwie rzeczy.Mianowicie:cała kasa,nawet ta z nadgodzin,idzie tylko do twojej kieszeni.Druga rzecz.Pracy będzie tyle,że do domu będziesz wracał późno w nocy.Dzięki temu znacząco zmniejszysz ilość awantur.Niedzielę poświęcisz dzieciakom.

    3

    1
    Odpowiedz
  9. Gościu bierz rozwód i nawet się nie wahaj! Kurwa człowieku zrobisz największą przysługe dla siebie i swoich dzieci!!!!

    3

    1
    Odpowiedz
  10. Kolego współczuję. Byłem w podobnej sytuacji i już jestem po rozwodzie. Oczywiście życzę żeby wam się ułożyło jakoś, ale mam też kilka rad dla Ciebie w razie gdyby nie. Nie daj się nigdy sprowokować żeby ją popchnąć lub uderzyć, nigdy też w furii nie wyprowadzaj się. W pierwszym przypadku małżonka może założyć Ci niebieską kartę na policji i jesteś już przemocowiec, w drugim z automatu jest twoja wina w rozpadzie bo opuściłeś rodzinę w potrzebie. Mówię o przewinieniach bo w sądzie będzie to rozpatrywane i udowadniane, a małżonek winny jest zobowiązany płacić alimony na niewinnego dożywotnio. Kolejna rzecz to jak się kłócicie to zadbaj o to aby nie było przy tym świadków, bo ludzie w sądzie lubią zawsze podkolorować. Nie zamykaj jej czasem dostępu do kont jak Cie wkurwi bo to też wina i masz przejebane bo stosujesz przemoc ekonomiczną. Wywołujesz kłótnie – przemoc psychiczna, popchnąłeś, uderzyłeś – przemoc fizyczna. W sprawie dzieci masz przejebane w sądzie – w 96% przypadków to matce są przyznawane dzieci, a Ty dostaniesz max 2 razy po 2-3h w tygodniu spotkań u matki i może 2 weekendy u Ciebie. Zapomnij o jakichś opiekach naprzemiennych. Nie jest to za wiele aby mieć wpływ na wychowanie dzieci. Matka może ograniczyć Ci spotkania jeszcze, więc przygotuj się na wizytę w tzw RODK-u. Panie psycholog i pedagog bez względu na to że ty jesteś dobrym ojcem i masz lepsze warunki do wychowywania, to i tak Ci dojebią notkę dla sądu że matka jest bardziej odpowiednia dla dzieci. W Polanda matka żeby nie dostać dzieci musi być co najmniej prostytutką, narkomanką lub alkoholiczką i stosować przemoc wobec dzieci. Jak zaczniesz walczyć o nie to wystawią Ci laurkę, że jesteś despota, psychopata i masz jakieś zaburzenia osobowości. Przejebane. Z taką pensją i poziomem życia dzieci i żony prawdopodobnie dostaniesz w chuj wysokie alimenty. Nie ważne że to mógł być np dobry rok dla Ciebie, a teraz zarabiasz mniej. W sądzie liczą się Twoje możliwości zarobkowe, a nie aktualna pensja, czyli ile na maksa potrafiłbyś zaorać hektarów jak Ci się homonto założy, a nie ile tak naprawdę orasz na codzień. Na dzieci należy płacić bo to Twoja krew i Twoje szczęście, ale to co matka robi to się nazywa pasożytowanie na Tobie zasłaniając się dziećmi. Z reguły każda baba w sądzie zmienia się nie do poznaki, więc bądź przygotowany na to że dowiesz się że byłeś kurwiarzem, despotą, alkoholikiem itp – do wygrania są przecierz dożywotnie alimony na nią. Dodatkowo zgodnie z nową ustawą antyprzemocową np szanowna teściowa może zrobić z Ciebie gwałciciela i zakablować na policję, a policja w tym momencie ścigać Cię zacznie z urzędu, a nie tak jak kiedyś na wniosek poszkodowanego. Dodatkowo mściwe matki czasem potrafią podać Cię o molestowanie dzieci, a żeby wybronić się potrzeba dużo czasu, a łatka pedofila tak szybko nie znika. Wszystko w celu ograniczenia Ci rzeczy na której Ci jako jedynej zależy – miłości Twojej i dzieci. Oczywiście możesz też zapomnieć o majątku na który tak ciężko zapierdalałeś. Jeżeli nie podpisaliście intercyzy, to wszystko idzie na pół „bo ona przecież przez tyle lat prała Twoje obsrane gacie, gotowała i podstawiała Ci pod ryj żarcie i poświęcała się w łóżku rozkładając nogi przed Twoim brudnym chujem itp”. Mieszkanie? Matka z dziećmi zostaje na mieszkaniu, a sąd przyznaje Ci zwrot połowy kosztów jego. Tylko jaki ojciec może pójść do komornika z nakazem egzekucji ażeby komornik wyjebał je bo mamusia nie ma z czego płacić? Z alimentów na dzieci ma płacić? Zapomnij więc o mieszkaniu. Jeżeli chodzi o jakąś kochankę to patrz wyżej – Twoja wina, więc uważaj, a najlepiej daj sobie spokój na jakiś czas. Jeżeli ona znajdzie sobie jakiegoś pocieszyciela, to uważaj żeby czasem nie zwaliła na Ciebie winy za to bo i takie przypadki się zdarzają – „mąż przestał sypiać ze mną, oddalił się ode mnie, wywoływał kłótnie to ktoś mnie musiał pocieszyć”. To taki paradoks – kobieca „logika”. Sprawy różnie się ciągną od roku do paru w zależności od skomplikowania, ale Ty jako facet masz przepierdolone. Bądź czujny i zawsze myśl logicznie i planuj do przodu, abyś za dużo nie stracił i się nie wjebał głębiej w bagno…Pozdro i powodzenia.

    19

    0
    Odpowiedz
  11. Idź do adwokata i kopnij pizdę w dupę

    2

    1
    Odpowiedz
  12. zastrzel kurwę

    3

    1
    Odpowiedz
  13. Ty sobie ją wybrałeś- więc nie miej do nas pretensji

    0

    7
    Odpowiedz
  14. Zakochani …. 🙂 Kolejny debil

    1

    1
    Odpowiedz
  15. Uszanowanie dla Pana prezesa wytrzymującego ze złośliwą pizdą ,takie posty pokazują prawdziwą naturę kobiet , jestem pewny że wielu i w tym twojego egzemplarza się nie da zadowolić bo zwyczajnie sama nie wie czego chce i się bidulka meczy a swoje frustracje wyładowuje na tobie ,przypuszczam że lat temu 9 ubzdurała sobie że szczęście daje małżeństwo pieniądze , i dzieci , wszystko przyszło ,a żona nieszczęśliwa , nic z tym zrobić się nie da, ten typ tak ma , znoś dzielnie role niewolnika . I Zostań z Bogiem .Odmówię dla Ciebie modlitwę o zwycięstwo nad szatanem.

    3

    1
    Odpowiedz
  16. I dlatego dla samego pakowania w cipsko nie zamierzam się żenić. Pierdole potem użerać się z tymi szmatami przez pół życia !

    14

    0
    Odpowiedz
  17. A jak z seksem?Bo wygląda ewidentnie,że za mało albo fatalnie albo niesatysfakcjonująco! podeślij jej jakiegoś kolegę na kochanka – a Twoja sytuacja się poprawi(Wróżka Yvonne)

    2

    4
    Odpowiedz
  18. A na co ci ta pizda ? Dzieci sie odstresują jak pizdy nie bedzie. Zatrudnij dobrą pokojowke i tyle

    4

    0
    Odpowiedz
  19. Albo tyle jebnięta albo prowokuje Ciebie byś wyszedł z siebie, byś jej przypieprzył i wtedy będzie co miała zeznawać w sądzie. Ma jakieś koleżanki? Jak tak to sprawdź czy już nie naplotkowała im jaki to „zły” jesteś.

    3

    0
    Odpowiedz
  20. A kiedy ją tak ostatnio zerżnąłeś, żeby wyła pół nocy?

    4

    2
    Odpowiedz
  21. Dam Ci rade : musisz ją częściej i porzadniej bzykać . conajmniej 2-3 razy w tyg i nie 5 min ! jak ją zaspokoisz seksualnie to przestanie marudzić !

    4

    4
    Odpowiedz
  22. Dostajesz 1/5 bo jesteś pizda. Pomimo hajsu jaki nakurwiasz, jesteś całkowicie wdeptany pod pantofel. Wstyd kurwa, szukaj MGTOW zanim będzie…chuj, już jest za późno ale lepiej się obudzić późno niż wcale. Jak na razie należy ci się nagroda mangina of the year.

    3

    1
    Odpowiedz
  23. Moja rada to odplac sie suce pieknym za nadobne, przy dzieciach mily i szczery, a do niej badz zimny i oschly, a jak tylko dzieci troche podrosna to rozwiedz sie w chuj, musisz miec szacunek do siebie przede wszystkim, wytlumacz tej pizdzie najpierw a potem badz zimnym skurwysynm

    3

    0
    Odpowiedz
  24. Spróbuj iść do adwokata i pogadać bo to jest patologia. Jeśli nie jeseś zjebem, katem alkoholikiem to nie zasługujesz na takie traktowanie. Pierdolnij pięścią w stół (ale tak żeby pękł) i wydrzej mordę na sucz. Powiedz że dzieci zobaczy jak świnia niebo po rozwodzie, to jej trochę rura zmięknie. Ale to nie załatwia sprawy… Nie wolno tak traktować drugiego człowieka. W tym głupim kraju ludzie sami nie wiedzą czego chcą ale tak postępować nie wolno, pamiętaj o tym.

    2

    0
    Odpowiedz
  25. @25 Przeczytaj mój 11 komentarz na temat dzieci. O dzieciach może pomarzyć po rozwodzie.

    1

    0
    Odpowiedz
  26. na chuj żeś się żenił, żeniasie niedojebany

    2

    4
    Odpowiedz
  27. Przeczytaj książkę: Hieny, modliszki, czarne wdowy, czyli jak kobiety zabijają autorstwa Pawła Śląskiego. Osobiście nie uznaję rozwodu i do niego nie zachęcam. Ważne jest to, że dokładnie jest opisane kim jest Twoja żona i w jakiej sytuacji się znajdujesz. Życzę powodzenia w życiu.

    2

    1
    Odpowiedz
  28. Dam ci radę. Baby niewiedzieć czemu lubią chuji. I chujem bądź. Zacznij bardziej dbać o siebie, ale nie dla niej, tylko żeby ją wkurwić. Zacznij wychodzić sam. I bądź dla niej przrsadnie miły, aż lekceważący. Jak się nie zmieni, to się rozwiedź.

    4

    0
    Odpowiedz
  29. Ponagrywaj takie wypowiedzi gdy otwarcie przyznaje ze uzywa dzieci do naciskow na ciebie, zaloz sprawe rozwodowa, odbierz prawa rodzicielskie podpierajac sie jej wlasnymi slowami ze uzywa dzieci jako broni przeciw Tobie. Stac Cie na dobra papuge, pol roku do roku gowna i bedziesz szczescliwym czlowiekiem.

    2

    0
    Odpowiedz
    1. Coś mi się tu kupy nie trzyma.Ale znam tego rodzaju kobiety i mężczyzn też z borderline.

      0

      0
      Odpowiedz
  30. A ładna ta twoja żona, bo jak ładna to chociaż masz na czym oko pocieszyć – ja mam podobnie tylko ta moja to miało atrakcyjna, wredna, i uparta, nieda się nawet na sex ani na kwiatki urobić. Ale rozwodu nie polecam jeśli masz ślub Koscielny, będziesz wewnetrznie czuł że Boga zawiodleś, a to jeszcze gorsze nisz ciagle awantury z żoną. Ja planuję jakieś hobby na popoludnia żeby na nią nie patrzeć to moze sam zrozumie, ze mam ja gdzieś.

    0

    0
    Odpowiedz