Złodziejka ze stancji

Od jakiegoś czasu widzę jak lokatorka ze stancji podkrada sobie moje rzeczy. Są to drobiazgi typu mydło w płynie, papier toaletowy, płyn do mycia naczyń. Zrobiłam ostatnio prosty test – nie używałam tych rzeczy, ponieważ używałam ich „duplikatów”, które trzymam w pokoju. I zauważyłam, że wszystkie te „nie używane” rzeczy znikają. Zastanawiam się czy robić jej aferę o ten papier/płyn. Póki co odcięłam ją od „źródełka” zabierając wszystkie rzeczy do pokoju. Dodam jeszcze, że biedna nie jest, co widzę na przykład po zawartości lodówki (np. po ekologicznym jedzeniu, które do najtańszych nie należy). Więc żadna bieda nie tłumaczy jej „kradzieży”.

Dodam również, że współlokatorka jest swego rodzaju „dzikusem”, bo powie tylko „cześć” i idzie do swojego pokoju. Gdy gotuje coś w kuchni to zamknie za sobą drzwi (ucieka od ludzi? boi się, że ją ktoś zobaczy?). Dodam jeszcze, że nie przykłada się w ogóle do jakiegokolwiek sprzątania kuchni/łazienki, co mnie również irytuje. Nie rozumiem jak można nie mieć w głowie czegoś takiego jak np. kupienie kostki do kibla chociaż „od czasu do czasu”…

I tak, lokatorka – studentka, niby człowiek dorosły, a jednak….
Ja dopiero studia skończyłam, ale tak czy owak, nie robię w około siebie burdelu i nie kradnę. Co się dzieje na tym świecie….

Powiedzcie mi, skąd się biorą tacy ludzie jak ta lokatorka…

39
33
Pokaż komentarze (24)

Komentarze do "Złodziejka ze stancji"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. polaki biedaki cebulaki, bo na miano Polaka z dużej litery nie zasługuje. Ja na Twoim miejscu bym z chęcią zrobił aferę przy świadkach. W końcu to kurwa jawna kradzież!

    0

    0
    Odpowiedz
  3. Brakuje jej huja do dupy i sie za kradzież wzięła

    1

    0
    Odpowiedz
  4. taaa… zalety dzielenia mieszkania z innymi. zawsze sie trafi jakis kretyn. czasami niestety sytuacja zmusza do tego by wynajmowac na spolke. wspolczuje i pamietam te czasy.

    0

    0
    Odpowiedz
  5. Ta twoja sąsiadka to pewnie jebana ukrainka, to bydło do nas teraz ciągnie ze wschodu i taka jest niestety prawda, poczytaj sobie o bandach upa to zrozumiesz. Jebane bydło z ukrainy, wypierdalać z Polski wy dzikusy jebane !

    0

    1
    Odpowiedz
  6. Widzisz patałachu płci odmiennej, ja, Meś Pantwuj też za czasów swej młodości wynajmowałem stancję z kolegą. Z początku było cudownie, wspólne noce, trzymanie się za rękę, puszczanie słodkich bąków pod kołdra, ssanie paróweczek w środku nocy… ech, wszystko się kiedyś kończy… Kolega stał się zbyt natarczywy, egoistyczny, czasem pana twojego tak dupa z rana bolała, że na wykładach musiał stać. W końcu czara goryczy się przelała. Więc po pierwsze primo od dziś patałachu srasz bezpośrednio do łóżka. Jeśli macie oddzielne – srasz do łóżka lokatorki. Po drugie primo robisz użytem z włosów łonowych i wrzucasz je wszędzie, do herbaty, kawy, mydła w płynie i czego tam jeszcze chcesz patałachy żeński i żałosny. I po trzecie primo sikasz na stół kuchenny. po tygodniu żółte plamy sprowokują nawet anioła a lepiąca się od moczu podłoga będzie ładnym uwieńczeniem wysiłków. tak to Pantwuj Meś poradził sobie z niewdzięcznym kochankiem. Nie dziękuj… PSa nie będzie bo Pantwuj idzie się wysrać.

    1

    0
    Odpowiedz
  7. wstydzi się dziołcha ze wsi z papirem paradować w wielkim mieście 😉

    0

    0
    Odpowiedz
  8. zostań jehowym, po co ci miliony. Dosiądź się do rydwanu jehowej. Buduj sobie skarby w niebie. Tu rdza i mole zjedzą.

    0

    0
    Odpowiedz
  9. Kiedy wieczorem sie kladziesz spać ta szmata pompuje gaz VX do twojego pokoju prze dziurke od klucza, a następnie, jak już jesteś nieprzytomna, to wpuszcza przez specjalny otwór w ścianie tresowane pająki kątniki, które instalują w twoich zębach anteny radiolokacyjne i przeprowadzają ci aborcję, aby uniemożliwić urodzenie Mesjasza. Ta dziwka należy do Werwolfu, widać to po tym, jak pozdrawia dozorcę w czwartki, przecież oni są w zmowie, a ten dozorca to muzułmanin bo stale nosi czapkę, a to ich tajemny znak. Musisz byc szybsza i schować cały zapas Avonu w wersalce. Noś przy sobie nóż, jak idziesz do toalety wtedy cię nie dopadną. Bóg nad tobą czuwa i pogromi szatanistów co gotują kiełki sojowe przy zamkniętych drzwiach. Odwagi, niewiasto!

    0

    0
    Odpowiedz
  10. studenci są w większośći ostro niedojebani umysłowo nie oszukujmy sie te pare lat po 20 roku życia bez pracy tylko na dalszym żerowaniu na garbie rodziców robi swoje z głową

    0

    0
    Odpowiedz
  11. A próbowałaś z nią o tym porozmawiać? Jeśli nie – porozmawiaj z nią. Najlepiej wspólnie ustalić grafik sprzątania, np. jedna sprząta pokój, druga sprząta łazienkę, a w kolejnym tygodniu odwrotnie. A co do rzeczy takich jak mydło w płynie, papier toaletowy, proszek – ustalcie, że kupujecie na zmianę i wtedy jest to do wspólnego użytku. Trochę bez sensu, żeby każda trzymała pod poduszką swoją własną rolkę papieru ;). Może dla niej naturalne jest, że takie rzeczy jak papier czy mydło w płynie są wspólne, a co innego – osobiste kosmetyki?
    Co do tego, że się prawie nie odzywa – długo mieszkacie razem? Może po prostu jest nieśmiała, może odczuwa naturalny dystans do kogoś, kogo jeszcze lepiej nie poznała? To „świeża” studentka, czy wcześniej już z kimś mieszkała (poza rodziną)?

    0

    0
    Odpowiedz
  12. Z doświadczenia wiem, że zakomunikowanie złodziejowi żeby nie kradł nie daje rezultatu. Nie działa również poinformowanie właścicielki mieszkania i jej rozmowa z kradnącą lokatorką. Niestety, ale ten typ tak ma że kradnie i nic nie poradzisz, będzie zaprzeczać i kłamać Ci w twarz że to nie ona nawet jak jej pokażesz nagranie jak kradnie. Najczęściej nie są to biedne osoby, smartfony najdroższe, półka pełna drogiego jedzenia, a kradnie, absurd. Jak chcesz się zemścić to się wyprowadź a w dzień oddania kluczy zjaw się w mieszkaniu jak jej nie ma i zabierz i wyrzuć jej wszystkie środki czystości i jedzenie z lodówki do śmieci 2 ulice dalej (bo może przeszukiwać śmietniki więc lepiej żeby nie znalazła). Możesz też iść na całość i to samo zrobić z jej ubraniami, butami i tak dalej. Miałem złodziejkę za współlokatorkę i rok się z nią męczyłem bo umowa na okres 1 rok bez możliwości zerwania bez dużych kar finansowych więc rozumiem Twój ból. Ktoś powie, że to niska szkodliwość ale przez kilka miesięcy zbierze się konkretna kwota, którą można na siebie wydać, a nie na złodzieja. Ja się przełamałem pod koniec bo mi dobre wychowanie nie pozwalało i sam ją okradałem. Potrafiłem wycisnąć 80% jej pasty do zębów do śmieci i wylać jej większość szamponu gdy dopiero co je nowe kupiła haha. Myślę, że mimo wszystko nie zauważyła bo była niezwykle tępa :). Pozdrawiam, stary kawaler. Śrut złodziejom i złodziejkom w …

    1

    0
    Odpowiedz
  13. To pewnie jakaś jebana ukrolka, oni tacy są, skurwysyństwo mają we krwi, poczytaj sobie o bandach upa to zrozumiesz, jebane ukrolskie bydło, pozdrawiam.

    1

    0
    Odpowiedz
  14. Przestań się myć i podcierać,nic nie gotuj tylko zarośnij brudem jak dzik. Kradnij ekologiczne żarcie z lodówki. Uwij sobie gdzieś w rogu mieszkania gniazdo z resztek jedzenia i owłosienia łonowego. Warcz gdy ta zbliży się do twojego legowiska. Czaj się za różnymi meblami,gdy twoja lokatorka wejdzie uciekaj z krzykiem do swojego gniazda wydając z siebie odgłosy podnieconego orangutana. Sporządź sobie dzidę z kija od szczotki,wieczorami wyruszaj na żer polując na szczury i wałęsające się koty. Zdobycz przynoś w zębach i układaj w gnieździe. Z włosów z pod pach ukręć liany i bujaj się na nich pod sufitem. Czasami napadnij ją gryząc ją w grdykę tak jakbyś miała ją udusić niczym bezdomnego kota. Wieczorami wyj do księżyca, pal ogniska w domu,zaznaczaj teren moczem. Zjadaj jej ubrania i gryź obuwie.Po jakimś czasie to poskutkuje,zauważy że coś jest nie tak. Uwolnij ukrytą w tobie prawdziwą naturę,naturę bestii lub wypier….. do kuchni gdzie twoje miejsce.

    1

    0
    Odpowiedz
  15. Dotrzyj do niej, do jej psychiki zagnieźdź się w jej umyśle. Ona coś ukrywa, jedzenie wegge, kradzież twoich mydełek….. mam wrażenie że pociągasz ją seksualnie. Kradnie twoje przedmioty by móc później w nocy brandzlować się pod kołderką wyobrażając sobie jak robi to z tobą. Trzyma w dłoni twoje gadżety,wącha całuje liże a druga ręka zasuwa po kroczu. Sprawdź czy nie ginie ci bielizna,połóż gdzieś swoje noszone majtki, ułóż je tak by pamiętać jak leżały i zobacz czy były dotykane. Jeżeli tak to twoja lokatorka z przyjemnością dobrałaby się do twojej muszelki.

    0

    0
    Odpowiedz
  16. Wiesz jesteś debilem, i co z tego że bierze ci czasem jakieś rzeczy, zbiedniejesz od tego?

    0

    0
    Odpowiedz
  17. Skąd się biorą tacy ludzie… Właściwie to nie jest trudno odpowiedzieć na to pytanie, jeżeli dobrze się nad tym zastanowić i spróbować na to popatrzeć ich oczami. Ogromną rolę w kształtowaniu człowieka mają początkowe lata jego życia i to, w jakim środowisku się on wychowuje. Jeżeli przykład dawany przez najbliższe otoczenie był odmienny od normy, to i osoba wychowywana na takim przykładzie będzie odbiegała od normy. Chęć odcięcia się od innych ludzi może być spowodowany jakimiś złymi doświadczeniami z innymi ludźmi. Czasem trzeba okazać trochę więcej zrozumienia, bo często w takich przypadkach osoby takie jak tu są nienauczone do życia w społeczeństwie i bynajmniej nie wynika to z ich winy, a właściwie to są one ofiarami, które mają później w życiu tylko pod górkę, bo chcąc nie chcąc (raczej nie chcąc) zrażają do siebie ludzi. Trochę więcej zrozumienia i empatii. Może warto by było o tym porozmawiać z opisywaną tu osobą i kwestia się wyjaśni. Ale na wielkie zmiany bym nie liczył, w końcu kto by chciał słuchać jakiejś krytyki i to w dodatku okraszonej pretensjami…
    Miłego dnia życzę

    0

    0
    Odpowiedz
  18. To jest kurwa kierat, mieszkanie ze wspollokatorami, chociaz wiekszosc mialem spoko (a przewinalem sie przez wiele miejsc na studiach), najwiekszy trud to mieszkanie z wlasnym bratem. Na szczescie za miesiac sie przeprowadzam… to i tak nie najgorszy wspollokator. Zrob jej zjebke i tyle

    0

    0
    Odpowiedz
  19. @13. „Kiedy wieczorem sie kladziesz spać…” Antoni, spierdalaj, chuju na kaczych łapach, do MON-u pilnować, czy aby ataku elektromagnetycznego za pomocą parówek w puszkach Coca-Coli podłączonych do dudy Jarosława nie było.

    0

    0
    Odpowiedz
  20. Życzymy ci chytrusico abyś zapomniała kiedyś zabrać papieru gdy pójdziesz srać do kibla.

    0

    0
    Odpowiedz
  21. 25 RZĄDZI. AŻ SIĘ POSRAŁEM ZE ŚMIECHU

    0

    0
    Odpowiedz
  22. To chowaj kurwa se do zamykanej szafki i ci chuja ukradnie pizda jedna.

    0

    0
    Odpowiedz
  23. Wsadź jej dildosa w dupę, ale takiego 50-centrymetrowego grubasa. Za takie chujowe uczynki.

    0

    0
    Odpowiedz
  24. Podłóż jej ugotowane udo z kota.Zobaczymy czy jest taka twarda.Mogę Ci wysłać co i jak,żeby móc delektować się wspaniałym mięsem.

    0

    0
    Odpowiedz
  25. Każdy grosz się liczy. Ja też podpierdalałem papier toaletowy w pracy. Takie dziadowanie, oszczędzanie w ten sposób. Nie mówię, że to jest dobre, ale rozumiem to. A zamykanie się w kuchni, czy powiedzenie „cześć” i nic więcej to zupełnie normalna rzecz. Nie możesz pojąć, że każdy ma swoje życie?

    0

    0
    Odpowiedz

Przyjaciółka

Sztampowa chujnia. Proszę bardziej życiowo doświadczonych o niezlekceważenie, przeczytanie i opinie.
Otóż mam „przyjaciółkę”. Znamy się już ponad 6 lat, zawsze świetnie nam się z sobą rozmawiało. Bywały okresy gdzie rzadko bądź w ogóle nie utrzymywaliśmy kontaktu oraz takie, w których widywaliśmy się często. Jestem młody, jeszcze lata temu nie myślałem o tym poważniej, ale zawsze mi na niej zależało, po prostu chciałem dla Niej jak najlepiej. Niestety wtedy miałem inne priorytety i nawet się o Nią nie starałem, po prostu przyjaźniliśmy się, chociaż udało mi się od Niej usłyszeć, że na pewno kiedyś się zejdziemy.
Ironia losu, poznała chłopaka. Nie była co do Niego przekonana, lecz ja jako dobry „przyjaciel” wyciągnąłem odpowiednie wnioski i trafnie podpowiedziałem jej, że chłopak jest nieśmiały, w tym tkwi problem. Chciałem pomóc, zeszli się. Teraz są ze sobą już parę lat. Podobno na początku było super, lecz później zaczęło się psuć, głównie przez jego rodzinę. Trwa to do teraz, jest Jej źle ale nadal z nim jest, za to w międzyczasie, zdążyła pewnego dnia odwalić mi akcję, że musimy ograniczyć kontakt bo on się denerwuje.
Uświadomiłem sobie już jakiś czas temu, że jestem skończonym idiotą. Pomogłem jakiemuś kretynowi zabrać mi najlepszą dziewczynę jaką w zyciu spotkałem. Mam dwadzieścia parę lat, lecz uważam, że mogła by zostać moją żoną, chciałbym. Po tej dziwnej akcji z ograniczeniem kontaktu długo się nie odzywaliśmy, pisała i chciała to jakoś naprawić, lecz postanowiłem się nie odzywać i zamknąć Jej temat raz na zawsze. Tyle, że nie potrafię.
Od niedawna znowu utrzymujemy kontakt, dość częsty. Wiem tyle, że dalej jest jej źle, przynajmniej tak mówi.
cała sytuacja z mojej perspektywy jest żałosna, sam zgotowałem sobie taki los.
Nie wiem czy jest jakakolwiek szansa na to, żeby z Nią być, czy to tylko friendzone. Nie chcę z Nią urywać kontaktu ale boję się, że jest to konieczne, tak żeby mnie nie bolało.

31
34
Pokaż komentarze (23)

Komentarze do "Przyjaciółka"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. „Pomogłem jakiemuś kretynowi zabrać mi najlepszą dziewczynę jaką w zyciu spotkałem. Mam dwadzieścia parę lat, lecz uważam, że mogła by zostać moją żoną, chciałbym.” problem polega na tym, że kobiety potrafią czuć nawet pogardę do mężczyzny przyjaciela gdy ten wyskakuje nagle, że chce czegoś więcej. Kobietę zdobywasz niedługo po poznaniu, krok po kroku. Nie zmienia to jednak faktu, że i tak powinieneś spróbować niż się dusić ciągle i jakby nawet powiedziała NIE to chuj, ryzyk fizyk. „Nie chcę z Nią urywać kontaktu ale boję się, że jest to konieczne, tak żeby mnie nie bolało.” pewnie też bym tak pomyślał. Po prostu w życiu czasem popełniamy błędy i ponosimy ich konsekwencje. Masz nauczkę na przyszłość. Również nie próbowałbym jej odbijać ( jeśli myślisz o tym ) bo uważam to za niehonorowe. Swoją droga należy zadać sobie pytanie dlaczego ona jeszcze z nim jest jak jest jej tak źle? I tutaj odsyłam Cię z tym tematem na samczeruno bo ekspertem nie jestem, ale jest to podejrzane, pewnie jakaś kobieca wada. Może tj. ta ich kobieca naiwna wiara, że pod wpływem jej miłości on się zmieni, chuj wie chociaż nie… spytałem się właśnie mego chuja i też nie wie 😀

    0

    0
    Odpowiedz
  3. Hej, wydaje mi sie, że skoro mówi Ci, ze nie układa jej się z tym jej chłopakiem to może daje Ci znaki, abyś coś zrobił. Skoro nie mozecie utrzymywac kontaktu ze wzgledu na niego to masz dwa wyjscia : powiedziec jej co do niej czujesz i najzwyczajniej porozmawiac czy cos moze z tego byc lub usunąć sie na bok. Potem mozesz zalowac ze nie miales odwagi jej powiedziec o swoich uczuciach

    0

    0
    Odpowiedz
  4. Powiedz jej prosto z mostu. Walić tego chłopaka co myśli…

    0

    0
    Odpowiedz
  5. Do autora: A jak się ta dziewczyna nazywa? Dużo potrafię wyczytać z imienia.

    0

    1
    Odpowiedz
  6. Miałem podobną akcję wieeele lat temu.
    Cierpiałem jak cholera ale po tych ładnych paru latach jak zobaczyłem co się z nią porobiło to dziękuję Bogu że się wtedy nie zeszliśmy chociaż powiedziałem jej wprost kiedyś że ją kocham i będę na nią czekał (!!!) Nie wiem chłopie z jakiej rodziny pochodzisz ale to dla wielu kobiet ma fundamentalne znaczenie w tych czasach. Bogata rodzina = bezpieczeństwo. Poza tym ona dużo o Tobie wie i nie wzbudzasz w niej żadnych emocji a na tym punkcie też baby mają fioła. Idźmy dalej – skoro znacie się kupę lat to ona doskonale wie jak reagujesz na różne sytuacje więc może widzieć Cię jako „niezaradnego życiowo” czyli kolesia który nie ma przed sobą perspektyw jeśli chodzi o kasę, dom i że w razie jakiś zaczepek nie rzucisz się z piąchami tylko olejesz i pójdziesz dalej. Pomyśl o tym. Tym bardziej że jak piszesz gada Ci, że ma źle z tamtym gościem to złap ją wpół i pocałuj tak że aż jej się oczy zakręcą. Powiedz że chcesz z nią być tylko nie gderaj że: „ach kocham Cie od zawsze” itp pierdoły bo takie gówno to tylko w filmach jest. Jak się nie zgodzi lub da Ci w gębę to będziesz na 100% wiedział kim dla niej naprawdę jesteś i co dla niej znaczysz. A o przyjaźni zapomnij w takim przypadku bo się tylko męczył będziesz. Na tym świecie są wartościowe kobiety tylko trzeba czasem poczekać aż kogoś takiego Bóg postawi nam na drodze. Sprawa jest prosta – albo będziesz jej facetem i równocześnie przyjacielem albo niech Ona pozostanie rozdziałem zamkniętym w Twoim życiu. A odnośnie cierpienia – na początku będzie bolało a potem może się okazać że to cierpienie stało się błogosławieństwem.

    0

    1
    Odpowiedz
  7. Może powinieneś jej powiedzieć, że nie chcesz być tak traktowany? Wiesz, na jakim etapie jest teraz z tym chłopakiem? Urywanie kontaktu „tak po prostu”, bez wyjaśnienia, nie jest chyba dobrym pomysłem… Rozumiem, że sytuacja, w jakiej jesteś, może Ciebie boleć. Jednak jak sam mówisz, zależy Ci na niej. Czy dopuszczasz możliwość dalszej przyjaźni z nią, jeśli ona będzie z kimś innym? Czy widzisz ją tylko jako swoją dziewczynę/żonę?

    0

    1
    Odpowiedz
  8. Jeśli byłeś jej pierwszym zauroczeniem to śmiało próbuj. Pamiętaj jednak że równie dobrze mogła Cię skreślić totalnie.

    0

    0
    Odpowiedz
  9. Ale masz problemy, kurwa człowieku. Ludzie zdychają z głodu na ulicach lub mają ,,pierdolone męty w oczach” a ty użalasz się przyjaciółką. Jesteś miękka kicha,typowy nieudacznik który zrobi wszystko dla innych z nadzieja że ci postawią mu pomnik i będą nosić na rękach. Robisz z siebie męczennika,a tak naprawdę jesteś cioteczką która ukrywa w sobie ból zamiast wyrzucić z siebie wszystko jak automat kule. Słuchaj buraku, musisz być wilkiem gdy w koło są wilki…. rozumiesz??? Życie to nie średniowiecze gdzie panował zwyczaj cnót rycerskich. Albo jedziesz po wszystkim i wszystkich albo zostajesz sam jak ta pi zda. Jak masz miękkie serce musisz mieć twarda dupę,nie znasz tego przysłowia??? Możesz być kimś i zdobyć wszystko lub użalać się tu jak jakiś ciociek niewydymek który zrobi wszystko dla przyjaciółki…. możesz być kimś lub pisać tu jak ten niedorozwinięty ,,mesio” który jest pewnie nieudacznikiem życiowym który codziennie w nocy połyka pytąga swojego ojca. Przemyśl to chłopaczku,powtarzaj sobie zawsze ,,musisz być wilkiem gdy w koło są wilki” a jak nie to ściśnij d..pe i dalej użalaj się nad sobą.

    0

    0
    Odpowiedz
  10. Lącze się z twoim bólem, rozumiem Cie, chcesz się ruchać ? :0

    0

    0
    Odpowiedz
  11. Zamiast urywać kontakt urwij sobie pindola, człowieku walcz!!!!! Walcz o nią by po zwycięstwie nadziać ją na sztywny pal azji gdzie na finał eksplodujesz w jej cacaowym oku. Walcz!

    0

    0
    Odpowiedz
  12. Wyjdzie z tego jakiś syf. Ona szuka pocieszyciela

    0

    0
    Odpowiedz
  13. Gdyby było jej źle, odeszłaby od niego.
    I koniec pierdolenia! Jak dotąd, to robisz za chusteczkę, w którą można się wypłakać i ew. poopowiadać, jak jest jej źle. Seks będzie z nią dalej uprawiał jej facet, nie Ty.
    Dla własnego zdrowia psychicznego: nie zrywaj kontaktu z nią od razu, po prostu spotkajcie się i szczerze powiedz, co do niej czujesz. Jeżeli nie będzie chciała być z Tobą, tylko zostanie przy swoim „złym” chłopaku (nie wierz w to gadanie), to zerwij wszelki kontakt i poszukaj sobie jakiejś innej dziewczyny. Wiem, że to może brzmieć dla Ciebie dość radykalnie, ale pomyśl, że będziesz miał jasność na czym stoisz, a w efekcie komfort psychiczny. Lepiej chyba się przekonać, że nie chce z Tobą być, niż całkowicie zrywać kontakt, a później się zastanawiać…
    Dobry z Ciebie gość, ale musisz się nauczyć, że w życiu (a już szczególnie w kwestii kontaktów z kobietami), gdy coś zaczyna się psuć, warto bardziej polegać na rozumie i myśleniu przyczynowo-skutkowym, niż na emocjach.
    Powodzenia!

    0

    0
    Odpowiedz
  14. Na podstawie własnego doświadczenia powiem Ci co powinieneś zrobić. Spotkaj się z nią i na tym spotkaniu zmień swoje zachowanie. Bądź wyluzowany. To Ty jesteś dla niej nagrodą a nie odwrotnie z takim nastawieniem musisz do niej podejść. Nie wierz w te bzdury co Ci mówi, że to zły chłopak. Jeśli jej zachowanie względem Ciebie sie nie zmieni po tym spotkaniu na którym masz być kompletnie wyluzowany i szcześliwy optymistyczny. To możesz na drugim spotkaniu powiedzieć jej co czujesz ale bez zbędnych esów floresów ZWYCZAJNIE chce z Toba byc i juź. Jeżeli nic sobie z tego ona nie zrobi – a tak będzie na 90% olej ją i zapomnij o niej
    a sobie załatw wenlafaksyne na depresje i atakujesz do innej.

    0

    0
    Odpowiedz
  15. Musisz urwać kontakt.I chuj że jej źle. (Tobie też źle)Widać nie na tyle by z nim zrywać. A co z tobą? Pomyśl o sobie. Ona cie chyba potrzebuje tylko po to by się wypłakać,przez co czujesz się jeszcze vardziej chujowo. Nie będąc chodź trochę samolubny nigdy nie będziesz szczęśliwy

    0

    0
    Odpowiedz
  16. Jesteś jakąś ciotowatą pizdą? Przjaciółka.Hahahahaha.

    0

    0
    Odpowiedz
  17. Debil? Debil pytam? Och tak jej źle tak niedobrze ale trzyma się tego układu i daje dupy. Gówniarskie rozterki co za gówno. Monstrum.

    0

    0
    Odpowiedz
  18. OD AUTORA:

    #7
    Wiem, że gdy będę się nadal z Nią przyjaźnił, a samemu nie poukładam sobie z kimś życia to będę się męczył. Za to z drugiej strony nie wiem czy znajdę jakąś dziewczynę, na której będzie mi zależeć tak jak na niej.

    Druga sprawa o której nie wspomniałem, gdy miałem dziewczynę, była o Nią strasznie zazdrosna. Nienawidziła jej i robiła wszystko, żeby wkoło wszyscy widzieli jak razem się trzymamy.

    0

    0
    Odpowiedz
  19. Ale pierdolisz chłopie głupoty, że nigdy nie znajdziesz takiej, na której ci będzie zależało itp. Jesteś gość czy jakaś romantyczna ciota? A ”zakochanie” to jest tylko burza hormonów w mózgu + emocje, a nie jakieś wiekuiste przeznaczenie życiowe. Jakieś kurwa ,,nie chcę żeby mnie bolało” ,,boję się”. Gdzie masz jajca? Na pewno nie na swoim miejscu. Usługujesz jakiejś babie, która ma cię w dupie. Daje dupy swojemu ogierowi, a tobie płacze w rękaw, że jej źle. Jakby jej było źle, to by od niego odeszła. Opanuj się, bo jesteśmy w realnym świecie, a nie w brazylijskiej telenoweli.

    0

    0
    Odpowiedz
  20. Już były ankiety w tej kwesti robione. I mężczyźni po rozwodach twierdzą, że poznając kolejne kobiety zakochują się w nich tak samo albo i bardziej. To co czujesz jest bardzo mocne ale nie jest prawdą, że takimi uczuciami obdarowywujemy tylko jedną osobę a że to rzadkośc to chyba dobrze. Wyobraź sobie, że zakochałbyś się na zabój jednocześnie w powiedzmy 6 koleżankach z pracy. Samobójstwo murowane.

    0

    0
    Odpowiedz
  21. Do autora (#19) od #14. Pipa z Ciebie i tyle, jeżeli po tej fali komentarzy jeszcze z nią nie pogadałeś. Jeżeli pasuje Ci obecny układ, to tkwij w nim dalej. Dalej sobie wyobrażaj jaki fajny musi być seks z nią. I sorry, ale wnerwiam się jak ludzie robią sobie krzywdę (mam na myśli Ciebie). Prawdziwi faceci potrafią zawalczyć o to, czego chcą/o czym marzą. Nawet kosztem odrzucenia… Pozdrawiam.

    0

    0
    Odpowiedz
  22. #19 czyli pies ogrodnika, zerwij kontakt, wyjdzie na zdrowie choć parę miesięcy się pomeczysz z myślami.

    0

    0
    Odpowiedz
  23. Jesteś typowym friendzone. Też kiedyś byłem i strasznie ciężko z tego wyjść, bo nawet jak to wszystko zrozumiesz i tej przyjaciółce to zaczniesz tłumaczyć, to ona i tak nie zrozumie tego. Ona z Tobą nie będzie, to jest jasne, a nawet jakby była, to na jej zasadach i pewnie do czasu, aż pozna sobie kogoś nowego. Nie zrywaj kontaktu, ale konkretnie powiedz, co myślisz i co czujesz i albo wóz, albo przewóz. Albo ona będzie z Tobą, albo niech spierdala, a Ty na bank znajdziesz sobie lepszą – gwarantuję Ci to. Moja była przyjaciółka, gdy chciałem wyjść ze strefy friendzone, kompletnie tego nie rozumiała, więc teraz po prostu daję jej do zrozumienia, że zgadzam się na przyjaźń, ale pod warunkiem, że z lizankiem, macankiem, masażykami itp., a jeśli nie – to nie chcę utrzymywać kontaktu. No więc ona mocno naciska, pisze smsy, a ja zlewka, coś czasem odpiszę. Trzeba na ostro – albo się zakocha, albo won z mojego życia i zrób tak samo, a nie frajerowanie się, załatwianie jej związku, życzenie wszystkiego najlepszego, jeszcze widać jaka pipa jesteś, że piszesz „niej, nią” z dużej litery. Weź się ogarnij.

    0

    0
    Odpowiedz

Pierdolone męty w oczach

Pewnie wielu z was, jeśli nie wszyscy, nie ma pojęcia o czym zaraz napiszę, bo mało osób ma takie „szczęście” posiadać to gówno. Od jakichś trzech lat mam pierdolone męty ciała szklistego. Cały czas widzę jakieś cienie, kurz i zygzaki, jest ich coraz więcej i stają się coraz ciemniejsze, tym samym prawie cały czas przeszkadzają mi w czytaniu, pracy i cieszeniu się życiem ogólnie. Najgorsze jest to, że okuliści to bagatelizują, bo teoretycznie nie zagrażają one utracie wzroku, pod warunkiem, że nie wywołuje ich cukrzyca, odklejająca się siatkówka, jaskra itp. Odnośnie samych przyczyn, też może być ich od chuja oprócz tych wymienionych, dodatkowo: stres, nerwica, zbyt duże ciśnienie w gałce ocznej oraz koniunkcja planet i pogoda w Burkina Faso a także pełno innych kurestw. Z mojej obserwacji wynika, że o zgrozo, powoduje je w moim przypadku, dźwiganie, więc siłownia – odpada, inne sporty – odpadają, nawet kurwa podniesienie kartonu ważącego parę kilogramów – odpada.
Mam dylemat żyć zdrowo i uprawiać sport, a tym samym zjebać sobie wzrok jeszcze bardziej, a i tak już widzę jak przez firankę? Czy może siedzieć na dupie, żeby broń Boże kolejna niteczka nie zrodziła się w moim oku, a co za tym – idzie zdechnąć w wieku 40 lat na zawał z garbem na plecach, bo niestety tak mój organizm na brak ruchu reaguje.
Chujnia i śrut.

2
0
Pokaż komentarze (1)

Komentarze do "Pierdolone męty w oczach"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Znam twój ból. Też mam męty. Oprócz tego okulistka uszkodziła mi siatkówkę – 15 minut świeciła mi w oczy. Teraz widzę wyblakłe kolory, krzywy obraz i zanikają mi nerwy wzrokowe 🙁 Pizda odebrała mi najcenniejszy narząd – oczy. Zabije się.
    Mety sa od stanów zapalnych. Wylecz zęby, te leczone kanałowo – to jest inkubator bakterii. Najlepiej go usunąć, ale jak się ruszy to może być i gorzej. Później zatoki. Inna przyczyna powstawiania mętów to (moja teza) stłuczenia, lekkie nadłamania kości.

    Wiem, ze pisze przeszło rok po publikacji posta, ale może autor przeczyta.

    0

    0
    Odpowiedz

Stereotyp o przeziębionym mężczyźnie

Witam.

Osobiście wkurwia mnie pewien rozsiewany feministyczny mit. Mianowicie chodzi o ten, że mężczyzna staje się pizdą jak się przeziębi. Wszyscy mężczyźni wiemy, że tak nie jest. Np. ja jak się przeziębiam, to robię to co każdego dnia. Robię sobie śniadanie, myję zęby, ubieram buty i kurtkę i jadę na robotę i myślę, że nie jestem jakimś superbohaterem i większość mężczyzn w Polsce nie robi sobie wiele z przeziębienia. Szczególnie, że żyjemy w kraju gdzie znosimy gorsze rzeczy jak np. ogólnie pojęta w Polsce (zwłaszcza w Łodzi) bieda, rosnąca islamizacja, pożerająca nasze pensje rządowa biurokracja, dzisiaj np. wybuchł pożar ZUSu w Łodzi (chyba ktoś nie wytrzymał). A tutaj od wielu lat szerzy się kłamstwo, że mężczyzna jest pizdą kiedy się przeziębi. Tak nagle i tylko dlatego, że jest mężczyzną. Rozumiem, że panie feministki chcą leczyć swoje kompleksy względem mężczyzn, ale kłamstwem leczyć takie pierdoły to cios poniżej pasa. Jak jestem przeziębiony, to tak jak wspomniałem wcześniej, nic sobie z tego nie robię. Nawet leków nie biorę, dopiero jak ktoś się zdenerwuje, że ich nie biorę, to coś tam skubnę, ale ogólnie czekam aż łaskawie minie i normalnie pracuję i żyję. Łóżko tylko jak idę spać, więc naprawdę nie sądzę, że jestem jakiś kurna wyjątkowy. Większość mężczyzn znosi przeziębienia wbrew stereotypowi szerzonemu przez feministki.

Pozdrawiam.

0
0

Wkurwia mnie siostra

Moja siostra uczy się w nocy przy zapalonym świetle. A ja kurwa śpię obok (śpię – haha próbuje chyba zamknąć oczy) i w ogóle nie mogę zasnąć. Jest tak jebnięta że nie pouczy się w dzień tylko w nocy… No zesz kurwa mac.. I jak tu żyć? Nie wyspany jestem cały dzień i chodzę półprzytomny. A ma menda czas w dzień to nie kurwa musi w nocy…

2
0

Pierdolone męty w oczach

Pewnie wielu z was, jeśli nie wszyscy, nie ma pojęcia o czym zaraz napiszę, bo mało osób ma takie „szczęście” posiadać to gówno. Od jakichś trzech lat mam pierdolone męty ciała szklistego. Cały czas widzę jakieś cienie, kurz i zygzaki, jest ich coraz więcej i stają się coraz ciemniejsze, tym samym prawie cały czas przeszkadzają mi w czytaniu, pracy i cieszeniu się życiem ogólnie. Najgorsze jest to, że okuliści to bagatelizują, bo teoretycznie nie zagrażają one utracie wzroku, pod warunkiem, że nie wywołuje ich cukrzyca, odklejająca się siatkówka, jaskra itp. Odnośnie samych przyczyn, też może być ich od chuja oprócz tych wymienionych, dodatkowo: stres, nerwica, zbyt duże ciśnienie w gałce ocznej oraz koniunkcja planet i pogoda w Burkina Faso a także pełno innych kurestw. Z mojej obserwacji wynika, że o zgrozo, powoduje je w moim przypadku, dźwiganie, więc siłownia – odpada, inne sporty – odpadają, nawet kurwa podniesienie kartonu ważącego parę kilogramów – odpada.
Mam dylemat żyć zdrowo i uprawiać sport, a tym samym zjebać sobie wzrok jeszcze bardziej, a i tak już widzę jak przez firankę? Czy może siedzieć na dupie, żeby broń Boże kolejna niteczka nie zrodziła się w moim oku, a co za tym – idzie zdechnąć w wieku 40 lat na zawał z garbem na plecach, bo niestety tak mój organizm na brak ruchu reaguje.
Chujnia i śrut.

97
25
Pokaż komentarze (43)

Komentarze do "Pierdolone męty w oczach"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Póki nie ustalisz przyczyny, to nic mądrego nie wymyślisz. Eliminuj możliwe przyczyny po kolei. Kłopot z podnoszeniem naprowadza trochę na trop nadciśnienia (ale to musiałoby być chyba spore, żeby do takich efektów ubocznych doprowadzić – do sprawdzenia). Jak wyeliminujesz cukrzycę, nadciśnienie, jaskrę itp. a dalej nie będzie wiadomo, to zapewne stres/nerwica. Aktywności ruchowe zamień na takie, które nie szkodzą. W sezonie rower, poza sezonem np. basen. Na siłownie sobie wrócisz, jak się dowiesz co jest grane. Możliwe przyczyny, które wymieniłeś są jak najbardziej do zweryfikowania. Chwilę to potrwa, ale nie jest to nie wiadomo co, sprawdzenie części z nich to zwyczajna profilaktyka zdrowotna. Na razie, to brzmisz jak dziecko obrażone na świat (można się wkurwić, ja wiem)i sam nie podchodzisz do problemu jak rozsądny człowiek, tylko przedstawiasz dwa wyjścia – oba idiotyczne. Nie ma drogi na skróty, pieprzenie o tym w sieci nie pomoże.

    1

    8
    Odpowiedz
    1. Pierdolenie. Wszyscy lekarze i wogóle wszyscy mają to w dupie. Wkurwiaja mnie kolejne komentarze ludzi ktorzy pisza to samo ze spokojnie bo nic nie wiedza.

      14

      0
      Odpowiedz
      1. Hey masz racje.Ja tez mam ten osrany problem.Sprobuj kropli Lento nit i tabletki Vitroft.ja to biore 2 miesiac ale nie widze super poprawy.
        Lekarze maja to gdzies.Skoro to nie ich problem.Ide jeszcze na Tk.niedlugo i porobie badania.Siatkowka mi sie nie odkleja poki co choc wade mam duza….

        2

        0
        Odpowiedz
  3. Widzisz,zdrowa swinia to najlepszy skarb imdomchedozenia i do rozanca.

    0

    0
    Odpowiedz
  4. Szukaj stanów zapalnych w organiźmie lub pasożytów.

    4

    0
    Odpowiedz
  5. Mam to samo w dodatku od tego napierdala mnie strasznie głowa i mam migreny także wiem co to za chujnia :/

    5

    0
    Odpowiedz
  6. Powiem Ci tak, miałem podobny przypadek. Jakoś w szkole średniej nagle zacząłem widzieć podwójnie, z perspektywy czasu wiem, że to za sprawą siłowni, w sensie nie, że siłownia jest jakaś zła czy coś ale jak byłem mały miałem dwie operacje na oczy i widocznie są one osłabione. Dwoiło mi się praktycznie cały czas przez co ciężko było czytać, rysować co bardzo lubiłem i ogólnie wkurzało to na każdym kroku, zwłaszcza chłopaka w młodym wieku, lekarze nic nie wiedzieli, obracali to w żarty, pewnie przypadek jeden na milion heh. Z tym dwojeniem było raz lepiej raz gorzej zależało od zmęczenia wzroku ale pamiętam chwilami chciałem zamknąć oczy i spać tylko wtedy chociaż nie było tego gówna. Po jakimś czasie udałem się na operacje, coś na mięśniach oka, w Twoim przypadku pewnie będzie to zupełnie coś innego. No i sam nie wiem czy ta operacja pomogła czy nie ale jak by lepiej po niej było, z czasem mi to minęło prawie całkowicie tak, że dzisiaj praktycznie nie mam tego dwojenia i go nie zauważam ale wiem, że to było spowodowane dźwiganiem i siłownią bo jakiś rok temu wróciłem na siłke tak na 2 miechy i od razu to gówno wróciło, ze wzrokiem było coraz gorzej i znów czekanie kilka miesięcy aż wróciło do normy. Tylko tak powiem, z doświadczenia, teraz normalnie robię trening siłowy, nie wykonuję po prostu ćwiczeń, po których widziałem, że coś jest nie tak, robię, np. pompki na poręczach, pompki zwykłe, podciąganie na drążku, wyciskanie mniejszych ciężarów na ławce, dorzucam do tego zawieszony ciężarek i wszystko jest raczej ok. Wiem, że najbardziej po oczach mi cisnęło, gdy robiłem bica na ciężarach a nie na drążku, przysiady i ćwiczenia na barki. Na pocieszenie dodam autorze, że formy wysiłku takie jak bieganie czy sztuki walki nic mi nie przeszkadzały a bym nawet powiedział, że pomagały na mój wzrok więc moim zdaniem tu chodzi głównie o ciężary. No i cóż mogę powiedzieć, oby dobrze się to skończyło w Twoim przypadku, nie wiem na ile Ci to dokucza w codziennym życiu ale rozumiem jak takie gówno może podłamać człowieka, zwłaszcza gdy jest się młodym i chce się korzystać z życia, obyś trafił na dobrego lekarza. Wszystkiego dobrego życzę.

    7

    0
    Odpowiedz
  7. Nie stresuj się tak, już widać po wpisie, że pisząc go byłeś zdenerwowany. Wyluzuj bo inaczej jeszcze się to pogorszy. Spójrz na to tak: inni mają zdecydowanie gorzej bo nic nie widzą.

    4

    3
    Odpowiedz
  8. Powiem Ci, że chyba nie ma człowieka na świecie, który byłby wolny od mętów ciała szklistego. Zjawisko jest szalenie powszechne, ale nie zawsze dostrzegalne. Czasem potrzeba odpowiedniego światła, odpowiedniej akomodacji lub zmęczenia wzroku, aby zauważyć zmiany. Ja miałem je od kiedy sięgam pamięcią i traktowałem jako coś zupełnie naturalnego. Może zbytnio się na tym skupiasz i dlatego tak Ci przeszkadzają?

    2

    2
    Odpowiedz
  9. Korekcja oczu za 5 kafli i do końca życia masz ostrość wzroku sokoła. Na początku myślałem że piszesz o bakteriach na powierzchni oka ale to chyba co innego. Monstrum.

    0

    5
    Odpowiedz
  10. poszukaj w internecie olejków na to, albo przejdź się do apteki i popytaj. pozdrawiam

    0

    2
    Odpowiedz
  11. Zacznij zazywac witamine A . moze ci poprawi wzrok

    0

    1
    Odpowiedz
  12. Skoro odpada zdrowy tryb życia, tzn. sport, to zadbaj o siebie przynajmniej dietą. Dieta naprawdę może zdziałać cuda, zarówno na oczy, jak i na organizm całościowo. Polecam, wiadomości mnóstwo w internecie.

    2

    0
    Odpowiedz
  13. Też mam męty, chyba od zawsze, nie wiem czy to spowodowane, raczej nie dźwiganiem

    0

    0
    Odpowiedz
  14. Nie wiedziałem, że tu na chujni są jeszcze ludzie, którzy mają tyle współczucia i poratują dobrą radą. Jestem mile zaskoczony, pozdrawiam.
    Autor

    7

    0
    Odpowiedz
  15. Kurwa jak ja Cię człowieku rozumiem. Też to mam, ale pomimo siłowni i wysiłku innego typu to chyba stoi w miejscu i się nie pogarsza. Bardzo duże męty chyba można jakoś usuwać operacyjnie czy coś…

    3

    0
    Odpowiedz
  16. Co do tych mętów mam podobnie, ostatni otoczyli mnie w bramie i ukradli telefon. Teraz skorzystam z waszych porad i poleje ich jakimś olejkiem albo dam witaminą A. pozdrawiam.

    1

    5
    Odpowiedz
  17. Też mam to gówno ale się przyzwyczaiłem

    0

    0
    Odpowiedz
  18. Poczytaj troche na temat magnezu , moze masz duze niedobory.Pozdrawiam

    2

    1
    Odpowiedz
  19. Jest coś takiego jak witrektomia, usuwanie laserem tych mętów z oka. Popytaj okulisty.

    1

    0
    Odpowiedz
  20. Ja bym spróbował krwi z kota.Po uboju wlewasz krew go garnka.Gotujesz.Wrzucasz na balkon na pół godziny.Przefiltrowujesz,jak nie masz odwagi to rozrabiasz z czerwoną helleną i pijesz.

    0

    13
    Odpowiedz
  21. Są zabiegi laserowe. Można się tego pozbyć. Tylko czy chcesz podjąć ryzyko?
    Samarytanin.

    2

    0
    Odpowiedz
  22. Mam to samo!Czytałam o tym i jedną z przyczyn może być jaranie.Niestety na razie jest bardzo mało badań na ten temat i chuuy :/ Podobno niektórym jakieś tabletki od neurologa na ciśnienie w mózgu pomagają.

    0

    1
    Odpowiedz
  23. Mam je od jakiegoś miesiąca – fakt, mega wkurwiające. I niewiadomo z jakiej przyczyny się pojawiają. U mnie możliwych kilka opcji: wysokie cisnienie w oczach, nerwica, poród właśnie miesiac temu. Żyj tak jak wczesniej ! Bedzie dobrze 🙂

    1

    0
    Odpowiedz
  24. Znam twój ból. Mi wysyp tego kurestwa trwa od półtora miesiąca. Co dzień męty są coraz bardziej widoczne. Jak na razie żaden konował (lekarz) mi nie pomógł. Podejrzewam, że powodem tego ścierwa u mnie są zęby. Stany zapalne, mam podobno grzybice jamy ustnej, spieprzone leczenie kanałowe zęba (górna szóstka), zanieczyszczoną zatokę szczękową po tej stronie co ząb po leczeniu kanałowym.

    Jestem programistą, nie mogę się skupić na programowaniu, bo te męty mnie rozpraszają. Za chwilę pożegnam się z tym zajęciem.
    Jestem przerażony tym co będzie dalej.

    6

    0
    Odpowiedz
    1. Cześć, chciałbym przeanalizować z tobą ogólnie problem mętów , bo u mnie też pojawiły się jakiś rok po wielkim bakteryjnym zapaleniu górnej 6stki. asaprey@gmail.com napisz, może uda się coś ustalić wspólnymi siłami 🙂

      1

      0
      Odpowiedz
  25. Nigdy nie jest tak źle, żeby nie mogło być gorzej.

    2

    3
    Odpowiedz
  26. Przy mętach warto sprawdzić boreliozę, tężyczkę. Czytałam też o niedotlenieniu siatkówki.

    4

    1
    Odpowiedz
  27. Czy coś się poprawiło z metami? Mam tę gówno od roku i jest ich coraz więcej i już mnie chuj strzela, nie mam sił do tego kurestwa..

    1

    0
    Odpowiedz
  28. Też mam męty od miesiąca mnie tez chuj strzela ….

    1

    0
    Odpowiedz
  29. Ja też mam od dwóch miesięcy .Jestem przerażony co dalej . Lekarze to kosmici , mój powiedział że też ma i tyle . Idę do innego , ponoć to okulista z pasją . Mam nadzieję że do leczenia a nie do pieniędzy .

    3

    0
    Odpowiedz
    1. No i hujnia , masz i pogóć się . Gość na poziomie . Męty będzie miał każdy tylko nie każdy je widzi . Męty też mogą być skutkiem powikłań chorobowych ale to już inna historia. Ważne by się nie poddawać . Sztama

      0

      0
      Odpowiedz
  30. Ja mam kurwa od ok. 10 lat a mam 31, gorzej że w ostatnim czasie jest tych gównianych mętów coraz więcej, teraz chcę wykluczyć toxoplazmoze słyszałem że może to mieć jakiś związek.

    2

    0
    Odpowiedz
  31. Też o tym słyszałem . Ale kto ci to dobrze zdjagnozóje . W końcu kurwa każdy lekarz jest od czego innego a przyczyn toxoplazmozy jest prawie tyle ile kierunków medycyny z tego co wiem . Jak będziesz coś wiedział to pisz . Powodzenia

    0

    0
    Odpowiedz
    1. No i hujnia , przebadałem się na wszystkie wirusy i bakterie we krwi, zrobiłem kilkanaście rezonansów magnetycznych i tomografów komputerowych głowy, oczodolów, kręgosłupa szyjnego, piersiowego, klatki piersiowej, i innych badań mogących zdiagnozować postepujące tylne odłączenie ciała szklistego, i co? Pizda wielka! Oprócz drobnych dolegliwości które na bank nie prowadzą do zjebania wzroku (według lekarzy) diagnozy brak,PS. Wywaliłem na to w przeciągu kilku lat ponad 20 tys. Bo prawie wszystko prywatnie, ale będę walczyć o diagnozę do skutku bo kto ma te jebane męty wie, że życie z tymi śmieciami w oku zwłaszcza jak narastają to wielka hujnia!!!

      14

      0
      Odpowiedz
      1. A co ze stresem ? Choroba XXI wieku, może to jest przyczyną..

        0

        0
        Odpowiedz
        1. Stres to raczej wątpliwe, myślę, że to bardziej od kręgosłupa ewentualnie stawy, teraz powtórzę rezonans głowy i kręgosłupa szyjnego w innej klinice z innymi lekarzami niż poprzednio bo twierdzę, że najważniejsze jest trafić na dobrego lekarza a nie na starego konowała który ma w dupie, że masz męty które postępują i tylko potrafi hajs brać no bo przecież nie umieram.

          6

          0
          Odpowiedz
  32. no i chujnia, obudzilem sie pewnego ranka, patrze w tv i widze, ze jakas mucha czy cos lata, ale przyjrzalem sie dokladniej i widze, ze to lata tak jak ruszam wzrokiem, czyli meta mam noo, myslalem, z moze z przemeczenia bo ostatnio ostro zapierd. w robocie i moze jakis krwiaczek sie zrobil w tym ciele szklistym i sie wchloniem, ale minelo z 3 tyg i dalej jest, widze go na jasnym tle, jak jade samochodem i jest ladna pogoda to strasznie drazni, mial ktos taki i moze sie wchlonal, moze jest jakas nadzieja? do okulisty nie ide bo po chuj, jeszcze mi powie, ze za miesiac mi sie siatkowka odklei, wole nie wiedziec bo jak bedzie miala sie odkleic to tak bedzie, a po co dodotkowy stres…

    1

    0
    Odpowiedz
    1. Witam, i co siatkówka się odkleiła 🙂 . Mi po kurwie przecinek się pojawił miesiąc temu i z każdym następnym dniem zauważam więcej tego chujstwa. Wcześniej nawet nie wiedziałem że takie coś jest, mam 27 lat. Za trzy tygodnie mam termin u okulisty, chcę się głównie dowiedzieć czy siatkówka się odkleja. Ten przecinek jest najbardziej widoczny od innych i układa się akurat w osi widzenia (w punkt który patrzę ), widzę go cały czas nawet na czymś ciemniejszym (tle lasu, asfalcie). 16godz/dobę o tym myślę o prócz snu, a jak chcę o tym nie myśleć, tak jak inni mówią to kórwa się nie da bo widzę to gówno cały czas, no i jak o tym zapomnieć. I jak myślę że się do tego nigdy nie przyzwyczaję to chyba wydłubię sobie oczy, i męty czy chujnie znikną

      4

      0
      Odpowiedz
  33. Hej,
    ja mam to samo w lewym oku na gorze 2 wieksze kropki ktore spadają na dół gdy patrzę, w prawym jeden na srodku duży jak litera T obok niego 2 kropki i wielka nitka na górze. Wszystko szare i ciemne. Mam wrzodziejące zapalenie jelita grubego na które biorę leki, wlasnie miesiąc po rozpoczęciu leczenia te męty powstały chociaż okulisci mi mówili że to od metabolizmu nie od wysiłku, każdy to ma i w ogóle takie pierdoły że zwątpiłam w lekarzy ogólnie, już im chyba nigdy nie zaufam. Też mnie to denerwuje strasznie, w depresję chyba wpadłam przez to…

    3

    0
    Odpowiedz
    1. Hej, ja też wpadam w deprechę przez to dziadostwo, ale powoli zaczyna mnie to tak wkurwiać że pomału zaczynam mieć to w tyle czyli w „dupie”. Podobno każdy to dziadostwo ma i chuj. Trzeba w końcu zacząć myśleć o czymś innym czyli o życiu a nie dołować się takim gównem. hejka Pozdrawiam

      0

      0
      Odpowiedz
  34. hej probowaliscie jakies krople?

    0

    0
    Odpowiedz

Stereotyp o przeziębionym mężczyźnie

Witam.

Osobiście wkurwia mnie pewien rozsiewany feministyczny mit. Mianowicie chodzi o ten, że mężczyzna staje się pizdą jak się przeziębi. Wszyscy mężczyźni wiemy, że tak nie jest. Np. ja jak się przeziębiam, to robię to co każdego dnia. Robię sobie śniadanie, myję zęby, ubieram buty i kurtkę i jadę na robotę i myślę, że nie jestem jakimś superbohaterem i większość mężczyzn w Polsce nie robi sobie wiele z przeziębienia. Szczególnie, że żyjemy w kraju gdzie znosimy gorsze rzeczy jak np. ogólnie pojęta w Polsce (zwłaszcza w Łodzi) bieda, rosnąca islamizacja, pożerająca nasze pensje rządowa biurokracja, dzisiaj np. wybuchł pożar ZUSu w Łodzi (chyba ktoś nie wytrzymał). A tutaj od wielu lat szerzy się kłamstwo, że mężczyzna jest pizdą kiedy się przeziębi. Tak nagle i tylko dlatego, że jest mężczyzną. Rozumiem, że panie feministki chcą leczyć swoje kompleksy względem mężczyzn, ale kłamstwem leczyć takie pierdoły to cios poniżej pasa. Jak jestem przeziębiony, to tak jak wspomniałem wcześniej, nic sobie z tego nie robię. Nawet leków nie biorę, dopiero jak ktoś się zdenerwuje, że ich nie biorę, to coś tam skubnę, ale ogólnie czekam aż łaskawie minie i normalnie pracuję i żyję. Łóżko tylko jak idę spać, więc naprawdę nie sądzę, że jestem jakiś kurna wyjątkowy. Większość mężczyzn znosi przeziębienia wbrew stereotypowi szerzonemu przez feministki.

Pozdrawiam.

52
35
Pokaż komentarze (9)

Komentarze do "Stereotyp o przeziębionym mężczyźnie"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Ja jak się przeziębię,czyli 36.8 to leżę w łóżku i obumieram. Kiedyś pamiętam jak dopadło mnie przeziębienie,37.0 zostałem sam w domu na trzy dni. Trzy dni leżałem w łóżku głodny spragniony i spocony. Trzy dni we własnym kale i moczu patrzając w sufit modląc się o jakąkolwiek pomoc. Nic, nikt nie nadchodził i nikt nie pytał czy mi pomóc. W końcu po trzech dniach ktoś się zjawił,trafiłem do szpitala skrajnie wycieńczony. Uratowało mnie tylko to że oglądałem beara gryllsa, żywiłem się muchami i wszelakimi owadami popijając mocz. Gdy brakowało owadów pożerałem kołdrę z włosia owcy….

    1

    1
    Odpowiedz
  3. Piona, ja też identycznie zachowuję się przy przeziębieniu jak autor. Chuj w dupę tej chorej plotce.

    0

    0
    Odpowiedz
  4. Ja pierdolę, ale ty jesteś głupi. Jak zresztą każdy niedojeb od Ozjasza Goldberga.

    0

    0
    Odpowiedz
  5. To samo myślimy o wszelkich szowinistycznych stereotypach

    0

    0
    Odpowiedz
  6. 100 % prawdy. A feminizm kończy się wtedy jak trzeba wnieść szafę na III piętro.

    1

    0
    Odpowiedz
  7. Rób doktorat.

    1

    0
    Odpowiedz
  8. Jak łóżko ci służy tylko do spania to pewnie to wkurwia kobiety które znasz.

    0

    0
    Odpowiedz
  9. Jam jest Mesio, Pan twój, więc uklęknij, patałachu, czytając ten post. Ból dupy wielki jak po całonocnym dymaniu przez pałę Kalego (BTW, Bwana Mesia pozdrawiać wydajna i pracowita Murzin) Pan twój w tobie wyczuwa, patałachu… Co, jakaś locha dobrze ego zdeptała, bo przy byle katarku mało się nie posrałeś przy użalaniu się, jaki to nieszczęśliwy jesteś (tak, Pan twój wie, co napisałeś, jaki to jesteś gieroj, tylko że kompletnie w to nie wierzy, bo inaczej byś się tak nad tym tematem nie wytrząsał)? Wyśmiało cię jakieś babsko i patrząc po żałosnej reakcji, bardzo dobrze zrobiło. /Mesio PS. A jak jesteś tak odporny i wytrzymały, to Pan twój ma dla ciebie etat z premią. To znaczy normalny kontrakt na zapieprzanie przy taśmie w naszym Łódzkim Wydziale Fabrycznym a premia za przeprowadzane na tobie, przez nasz tajny ośrodek badawczy w Sosnowcu pod Łodzią, testy medyczne. Nie musisz się obawiać, patałachu, wbrew głoszonym przez zawistnych plotkom, to nie jest jednostka 731. Rzeknij bowiem, patałachu: czyż Pan twojego życia i śmierci by cię oszukał? Choć jak chcesz przeżyć ekstremalną przygodę, to, po starej znajomości z Umiłowanym Przywódcą Kimem nr. III, zawsze możemy ci skołować delegację do północnokoreańskiego odpowiednika… Anyway, jak się zdecydujesz, to poza standardowymi trzema stówkami w łapie przynieś swoje wyniki i zaświadczenie o przebytych chorobach.

    0

    1
    Odpowiedz
  10. Jeżeli się tak zachowujesz jak piszesz, to uwierz, jesteś w męskiej mniejszości. I nie trzeba być feministką, aby twierdzić, że większa część facetów, jak ich tylko dopadnie przeziębienie, to zachowują się tak, jakby to były ich ostatnie dni. Wystarczy mieć w domu męża, a w bliskiej rodzinie innych przedstawicieli tej płci 🙂

    0

    1
    Odpowiedz

Wkurwia mnie siostra

Moja siostra uczy się w nocy przy zapalonym świetle. A ja kurwa śpię obok (śpię – haha próbuje chyba zamknąć oczy) i w ogóle nie mogę zasnąć. Jest tak jebnięta że nie pouczy się w dzień tylko w nocy… No zesz kurwa mac.. I jak tu żyć? Nie wyspany jestem cały dzień i chodzę półprzytomny. A ma menda czas w dzień to nie kurwa musi w nocy…

31
49
Pokaż komentarze (10)

Komentarze do "Wkurwia mnie siostra"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. To co ona robi w dzień tego samego dnia? – śpi?

    0

    0
    Odpowiedz
  3. Zerznij ją sobie na ostro. Coś za coś. Z siostrą się nie bzykniesz?

    0

    0
    Odpowiedz
  4. Pewnie nie będę pierwszy, patałachu,, jeśli powiem ci, że Pan twój, Meś radzi tobie abyś porządnie siostrę wytrzepał w kakao. potem ewentualnie jakieś lizanko cipki i siostra śpi jak zabita do rana. I nie zdziw się, jak rano obudzi cię na śniadanie.

    0

    0
    Odpowiedz
  5. Podejdz do swini i posmyraj mdz nozkami.mswinia chrumknie a to sygnal ze gotowa do chedozenia.kwiknieciem bedzie twoja zaplata.

    0

    0
    Odpowiedz
  6. Śpisz z siostrą? W jednym łóżku? 😉 Kup sobie opaskę na oczy i good night.

    0

    0
    Odpowiedz
  7. Ja bym jej stopy wylizał, od razu by usnęła 😀

    0

    0
    Odpowiedz
  8. Ja bym ją na twoim miejscu porządnie wyruchał, mówie Ci. Ruchaj puki możesz.

    0

    0
    Odpowiedz
  9. W nocy lepsza nauka: cicho, spokojnie, nikt nie zawraca dupy o pierdoły.

    0

    0
    Odpowiedz
  10. @3. „Pewnie nie będę pierwszy, patałachu,, jeśli powiem ci, że Pan twój, Meś radzi tobie abyś porządnie siostrę wytrzepał w kakao.” Ale za podszywanie się pod Mesia, Pana twojego to wiesz, patałachu…, nie? Ćwicz rozciąganie „kakao”, umyślni już do ciebie jadą. /Mesio PS. W przypadku PS-a, Pan twój powie ci to samo, co mówi ci twoja locha, gdy żebrzesz o możliwość zakiszenia ogóra: nie zasłużyłeś. 😛

    0

    0
    Odpowiedz
  11. Wziąłbyś przykład i sam zaczął się uczyć, pierdolony matole.

    0

    1
    Odpowiedz

Wkurwia mnie szef

No jak on mnie wkurwia. Właściwie to nawet nie jest mój szef, tylko „Menadżer”, a konkretnie mąż szefowej. Ale mianuje się naszym przełożonym. Co za kpina. Wola mnie dziś do gabinetu i pyta: „a co ty tu jeszcze robisz?” No kurwa, marchewkę skrobię, nie widać? Pracuje w stomatologii jako asystentka lekarza. Albo w skrócie podnóżek-podaj-mi-to. Ten mnie pyta co tu jeszcze robię, bo przecież ostatniego pacjenta skończyliśmy pół h temu. Ze siedzę na siłę, by przeciągnąć godziny. Pracuje na zlecenie, płatne za godzinę. On twierdzi, że siedzę specjalnie dłużej, by sobie godzin nabić. No kurwa! Ja musze cały gabinet posprzątać, narzędzia wysterylizowac, podliczyc kasę. Ja serio mam jeszcze sporo pracy po ostatnim pacjencie. Zarabia Pan menadżer tam niemało, a zydzi mi tych 9 zł za jedna godzinę. Ten frajer gówno się na stomatologii zna, bo nie jest żadnym lekarzem ani w ogole nikim!, ale się wypierdala jakby był kurwa chirurgiem co najmniej. Gówno się na na tym zna! Pracuje wg tych ich kretynskich wytycznych i procedur, a on ma o to do mnie pretensje! To klinika prywatna, mogą sobie wymyślać co sobie chcą. A wszyscy tam mają ostro najebane. Nie wiem co ja tam jeszcze robię. Kurwa, help.

1
1

No teraz toście mnie wkurwili

Siema wszystkim, to moja pierwsza chujnia tu i gdyby nie pewien impuls, to pewnie by nie powstała. Vide gościa-rektutera sprzed kilku dni. Wkurwiliście mnie trochę, chujowianie. Nie wszyscy, ale dość spora grupa. Nie wiem, czym ten człowiek się zajmował w życiu ani na czym konkretnie polega jego praca. Nie wiem, czy ma kredyt, komornika czy doniczkę z rzeżuchą. Ale w jednym ma rację i trochę rozwinę jego myśl. Poczytajcie sobie o mentalności bogatych ludzi. Co odróżnia biedaka od bogacza? Jak działa i zarabia biedak, a jak bogacz? Nie, nie chodzi o kradziejstwo. Jak wydaje biedak, a jak bogacz. NA CO wydaje biedak, a na co bogacz? Podejście do podstawowych spraw. Ale tego nie będę Wam wyjaśniał, bo się naprodukuję niepotrzebnie, wy mnie pewnie zjebiecie jak psa, bo oczywiście jesteście najmądrzejsi, więc mam to gdzieś. Odsyłam do netu, jest tego naprawdę w jasny chuj i kilogram więcej. Ja sam kiedyś myślałem jak biedak i działałem jak biedak. Odkąd zacząłem się interesować w/w tematyką (i ją wdrażać), moje życie się zmienia na lepsze. W pełni popieram tego człowieka.

2
0