To chyba taki wiek

Mam 24 lata i kończę za rok studia na dobrej uczelni. Od jakiegoś czasu miewam dni, że strasznie się stresuję upływającym czasem, zaczynam się podsumowywać, zadawać egzystencjalne pytania, czy nie powinienem być w zupełnie innym miejscu, albo iść inną drogą, co powinienm zrobić, co powinienem rzucić, za co jeszcze się zabrać, ciągle patrzę na ludzi w moim przedziale wiekowym co już osiągnęli itd. Jak rozmawiam z rówieśnikami, to coraz częściej narzekają na swój wiek, ich twarze wydają się momentami bardzo smutne i zamyślone, nie wiem… Czy to jest wszystko związane z jakimś kolejnym procesem dojrzewania, czy to rzeczywiście problem z depresją? Nie chcę się poddawać, po prostu boję się przyszłości, że spierdolę sobie życie. Jestem zdrowy Bogu dzięki, wiem, że są ludzie bardzo chorzy, z ogromnymi problemami, ale mimo to postanowiłem napisać, może ktoś mi odpowie. Chujnia i śrut.

55
33

Komentarze do "To chyba taki wiek"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Ło kurwa mać to ma Pan plobrem

    0

    0
    Odpowiedz
  3. Siema. Też mam takie problemy mniej więcej od szkoły licealnej; gdzie jestem? czy to ta droga? czuje się juz staro itp. itd (mam 25 w tym roku). Ale już od jakiegoś czasu wiem,że jedyna właściwa droga to twoja wlasna droga. Ale swoją drogą jest ciężko podążdać, mimo,że to jedyna droga, której w przyszłości nie można żałować mimo tego dokąd cie zaprowadziła. Czy nie zastawiałeś się kiedyś dlaczegoo niektórzy ludzie mimo cierpienia wydają sie byc szczesliwi, a inni mimo ze mają wszystko od tego życia uciekają? ( weźmy przykład z górnych półek M. Monroe i R.Williams- samobójstwa). Jeśli często się nad tym zastanawiasz, przeczytaj książkę: „Demian” Hermana Hessego. Zobaczysz o czym mówię.

    a tu masz kawałek: „Moja to była sprawa uporać się z samym sobą i znaleźć własną drogę, a wywiązałem się z tego zadania źle, jak większość tych, których dobrze wychowano. Każdy człowiek przeżywa tę trudność. Dla przeciętnej natury jest to ów punkt życia, w którym wymagania własnego bytu wiodą najbardziej zaciekły spór z otaczającym światem, w którym stoczyć trzeba najbardziej zaciętą walkę o własną drogę naprzód. Wielu przeżywa ów zgon i ponowne narodziny, które są naszym losem, jedynie ten jeden raz w życiu, w chwili gdy próchnieć i stopniowo rozpadać się zaczyna świat dzieciństwa, gdy wszystko co ulubione chce nas opuścić, i nagle odczuwamy wokół siebie samotność oraz śmiertelny chłód wszechświata. A bardzo wielu na zawsze już pozostaje na tej mieliźnie, przez całą resztę życia lgnąc boleśnie do wszystkiego, co bezpowrotnie minęło, do marzenia o raju utraconym – najgorszego i najbardziej morderczego ze wszystkich marzeń.”

    1

    0
    Odpowiedz
  4. Odpowiadam… ciesz się że zdrów z Ciebie chłop, a przemyślenia egzystencjonalne zostaw na później. Czym Ty sie przejmujesz

    1

    1
    Odpowiedz
    1. pierdolenie! niech się zastanawia, myśli skoro te myśli go męczą to robi coś wbrew sobie. Niech zamie się swoimi marzeniami, dążeniem do celu. A myśli i obawy znikną! Życie jest jedno i to Ty decydujesz jak je przeżyjesz i to wszystko leży w psychice

      0

      0
      Odpowiedz
  5. Ja ciągle myślę o swojej przyszłości, również o teraźniejszości. Powiem Ci tak, przeżywam podobne problemy do Twoich. To nie tylko depresja, to po prostu zmierzenie się z brutalną rzeczywistością, której efektem jest właśnie deprecha. Trzymaj się i wybieraj mądrze – jeśli tego nie zrobisz, wybiorą za Ciebie. Jeszcze przyjdą dobre dni. Pozdrawiam.

    1

    0
    Odpowiedz
  6. powiem Ci dlaczego ludzie dookoła są smutni. wydawało im się, że idąc na studia chwycili Pana Boga za pięty, cuda sobie wyobrażali, a w tym momencie pojawia się zderzenie z szarą, brutalną codziennością, w której co drugi lamus ma magistra. Ba! mało tego. okazuje się, że te lata studiów okazują się gówno warte, a Pan Mietek po zawodówce, czy czasami nawet podstawówce, będzie wyciągał większą miesięczną pensję. Jeśli lubisz tego typu rozkminy, to idź na drugi kierunek studiów, będziesz mógł się opierdalać następne X-lat, a jeśli chcesz pracować, to szybko uciekaj do UK, póki jeszcze kogokolwiek tam przyjmują. na wyspach na byle pomywacz miesięcznie wyciągnie więcej, niż dyrektor budżetówki, czy właściciel małej firmy. pozdro!

    1

    0
    Odpowiedz
  7. Oglądając się na innych nigdy nic nie osiągniesz. Masz robić to co uważasz, od początku do końca i to konsekwentnie. Nie boj się podejmować działań które wymagają czasu. Czas i tak upłynie.

    0

    0
    Odpowiedz
  8. Ciekawie ile jeszcze ukrowskiej swołoczy przylezie do naszego kraju.

    0

    0
    Odpowiedz
  9. Przyjmujmy do Polski więcej ukrów. To chuj, że mordowali naszych przodków i małe Polskie dzieci a kobiety gwałcili.

    0

    0
    Odpowiedz
  10. Nie pierdol, ja w tym miesiącu kończę 29 lat i mam tak samo zjebane przemyślenia. I miałem wcześniej jak miałem 18, 24 itd., będą cały czas, chyba że znajdziesz sobie coś, co zajmie Twoje myśli. Lepiej później niż wcale. Jasne, o przyszłości trzeba myśleć – ale robić realistyczne plany, ile kasy zarobisz, ile oszczędzisz, co chcesz osiągnąć itd. Powtarzam realistyczne. Inaczej cały czas będziesz rozmyślał o świecie i swoim miejscu i obudzisz się z ręką w nocniku jak stuknie 30stka. Wtedy dopiero wpadniesz w depresje.

    0

    0
    Odpowiedz
  11. Nie, patałachu (To jest: najprawdopodobniej nie. Bo czy się z tego może wykluć jakaś depresja, to się okaże. Bywa.), ty jesteś jeszcze gówniarz posrany, więc w tym wieku to się jeszcze nie musisz wiekiem martwić, choć będzie powoli z górki (a potem się już zaperdaaaaala….). Pan twój, Mesio, radzi ci i nakazuje, po prostu nie myśleć o tym i znaleźć sobie jakieś zajęcie (A propos. Zapraszamy na taśmę do naszego Łódzkiego Wydziału Fabrycznego. Z trzema stówkami w łapie ofkoz…). I tyle. Kryzys wieku zdąży cię dopaść, więc korzystaj, póki możesz. PS. Tak, patałachy wy moje smrodliwe, Pan wasz powrócił. Wprawdzie nic się nie zmieniło i nadal nie ma po co żyć, ale zawsze pozostaje mu życie na złość innym… A póki co, pozdrówmy wszyscy Tomasza Olbratowskiego z RMF FM, bo chłopina zaniemógł i legendarnych felietonów nie ma komu pisać. Tymczasem zaś Pan wasz idzie sobie frytki zrobić.

    1

    0
    Odpowiedz
  12. Jesli masz 24 lata i masz czas na takie rozkminy to znaczy ze masz za duzo wolnego czasu. Znajdz jakas prace jesli nie masz
    Moze byc nawet na 1/4 etatu. Od ludzi ktorzy sa malkontentami najlepiej sie odciac jest 7 miliardow ludzi a w naszym zyciu aktywnie moze byc co najwyzej gdzies do 100 osob reszta to tlo. Znajdz takich co bede cie ladowac pozytywna energia. Noi przestan sie porownywac kazdy ma swoje zycie.

    0

    1
    Odpowiedz
  13. Wiem co czujesz. Myślę ze jest to spowodowane w głównej mierze sytuacja ekonomiczna i gospodarczą naszego kraju a także systemem edukacji. Moja rada jest taka – skończ studia i wyspecjalizuj się w danej konkretnej dziedzinie tak żebyś był najlepszy. Jak Cię Polska nie doceni, zrób certyfikat i jedź za granicę, do bogatych i rozwiniętych krajów Europy zachodniej. Otaczaj się madrymi i pracowitymi ludźmi. Pozdrawiam.

    0

    0
    Odpowiedz
  14. To troche jak czytanie, ze 18-latek czuje sie stary. Nie na miejscu. Ogarnij sie. Ja mam niecale 26 lat, wiec mala roznica. Grunt zebys szedl do przodu. Konczysz studia. Poki co nie mozesz nic innego robic. Wazne bedzie jak bardzo sprawy posuna sie do przodu od momentu ukonczeniu studiow do, powiedzmy, 29-30 lat. Jezeli nie zrobisz postepow to mozesz mowic, ze utknales w miejscu. Ja akurat wybralem zupelnie inna droge i studia sobie darowalem. Byc moze, z perspektywy czasu, zmarnowalem rok czy poltora. Ale ide do przodu i wiem po co i do czego daze. To jest najwazniejsze. Czujesz, ze sie rozwijasz? Ze za kilka lat bedzie, finansowo czy pod innym wzgledem, lepiej? To wszystko ok.

    0

    0
    Odpowiedz
  15. Cieszymy sie z powrotu Mesia Panwasza i życzymy mu wykurwistej sraczki po tych frytkach. Pozdrawiamy staroplskim „chuj ci w dupę”!

    0

    0
    Odpowiedz
  16. Ta chujnia jest w sumie o niczym, ale kurwa mam tak samo. Mam tyle samo lat, swiezo po studiach, I dosyc zapierdalam, pracuje prawie w zawodzie a niedlugo planuje siprzekwalifikowac, czytam ksiazki, uprawiac jeden wymagajacy sport dosyc intensywnie. Zajmij sie czyms. Mialem takie same rozkminy. Jak lubisz czytac I odkrywac siebie to ostatnio mialem fajna ksiazek, polecam; strengths finder 2.0, tylko musisz kupic bo jest tez tam test do rozwiazania Na necie. Ciekawe rady mozna tam znalezc. Poza tym tez miewam czasami lekkie kryzysy motywacyjne, ale yebac to

    0

    0
    Odpowiedz
  17. @14 „Pozdrawiamy staropolskim „chuj ci w dupę”!” Och, patałachy, wy tylko o miłości… Pan wasz wiedział, że może na was liczyć, moje cebulaki niedomyte. Zaś wzruszenie (i liczne obowiązki Litzmannstadt Produktionsabteilung Einsatzkommando) nie pozwala Mu ścisnąć was za gardła… 😛 /Mesio PS. A frytki były niezłe. Może nie fantastyczne, ale niezłe. 😉

    1

    0
    Odpowiedz