Toksyczna żmija

A raczej, nawiązując do tytułu, toksyczny facet. Chuj mnie strzela jak tylko o nim pomyślę.
Ale od początku. Jestem kobietą otwartą, przyjazną, po prostu jestem normalna i lubię ludzi(ciekawe kiedy mi to przejdzie), dlatego mam sporo znajomych z którymi spędzam czas. No i się zaczęło. Przyplątał się kumpel kolegi i ni chuja nie dało się go zbyć ( zerwanie kontaktu byłoby takie proste, ale wspólna ekipa to uniemożliwiała). Smsy, wspólne wyjścia, jednak podkreślam, że cały czas uświadamiałam go, że to nie ma sensu- różniło nas praktycznie wszystko, on z byle gówna potrafił zrobić taką burzę,że nic tylko pierdolnąć drzwiami, nawet nie był bardzo w moim typie. Ten jednak ubzdurał sobie w tej główce, że jeśli on nie będzie mnie miał to żaden, szkoda że tak późno to zauważyłam. Po kilku miesiącach takiego nękania postanowiłam dać mu szansę -bo jednak wydawał się dobrym człowiekiem- co było życiowym błędem. Zazdrość o każdego kumpla przyprawiała o ból głowy, niby przypadkiem zerkał do kogo piszę i po co, wymyślał niestworzone teorie czego ja nie robię kiedy idę ze znajomymi na piwo, awanturował sie (!!!) że mówiłam, że wrócę do domu o tej a wróciłam później. Dodam, że nie mieszkaliśmy razem, to były raczej totalne początki, a na ten dzień nie byliśmy umówieni i mówiłam, że będę zajęta. Kto normalny się tak zachowuje? Człowiek-bluszcz. Przygasłam przy nim i wiecznie były kłótnie i płacz z byle powodu, dodam że nie jestem kłótliwą osobą. I wreszcie dziś się postawiłam, zakończyłam tę chujową relację i wreszcie czuję spokój. Morał dla chujowiczów prosty i niektórym znany, na siłę w związek się nie wpierdalamy.

41
44
Pokaż komentarze (6)

Komentarze do "Toksyczna żmija"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Kara suko, baby też są takie, zazdrosne kłócą się o byle gówno, też przypierdalają się jak facet przyjdzie później do domu

    0

    0
    Odpowiedz
  3. Bardzo dobrze, mogłaś mu jeszcze przypierdolić patelnią, jak szmata z chujni wyżej.

    0

    0
    Odpowiedz
  4. Uważaj wchodzę na sucho

    0

    0
    Odpowiedz
  5. To po chuj się głupia cipo w to wpierdalałaś? Ahahahaha! 😀 Lubicie jak wam się dupy liże, co?

    0

    0
    Odpowiedz
  6. takie coś trzeba zostawić, trudno jest jak się jest zaangażowanym uczuciowo – słowem przejebane, prawdę mówiąc – ale to pęka prędzej czy później. Takie gówno wierci dziurę w brzuchu i wciąga w swój chory świat dzień po dniu, posądzając cię o chorobę psychiczną. Kończy się rozstaniem, chorobą albo odjazdem na tamten świat – to do mężczyzn. Ja wytrzymałem w takim kurwa związku 3 lata. Jak piszesz, poszarzałem, znajomi się odsunęli, stałem się nerwowy, straciłem chęć do życia. Na szczęście bliska mi osoba pomogła mi się otrząsnąć. Odżyłem, mam normalny związek.. Pozdrawiam Lasunia i głowa go góry. Mesiu, weź się nie odzywaj.

    0

    0
    Odpowiedz
  7. tez sie wkurwiam o kumpli laski wam z resztą tez z pizdy leci o koleżanki tylko ja nie ten jak ten biedny przyjeb wole iśc se na dziwki i nie zrzędzić niz byc z kims na sile

    0

    0
    Odpowiedz

Uzależnienie dorosłej osoby

Tak niestety jest, że jak dorosła osoba, albo nawet mocno dojrzała się w coś wpierdoli, to zazwyczaj jest już po robocie. Wobec gówniarza można zastosować siłę, ale wobec kilkudziesięcioletniej osoby już tego nie zastosujesz, i tu nie chodzi o siłę fizyczną. Jak np. mój ojciec alkoholik, z którym od ~10 lat nie da się normalnie rozmawiać, nawet jak jest trzeźwy… tak mu wódka łeb zaorała. Wyjechałem z domu jakiś czas temu ale z rozmów z resztą rodziny słyszę że wszystko po staremu, lekarze diagnozują mu marskość wątroby – typowa doległość alkoholików, do dzisiaj pamiętam jak zmarł jeden z moich ulubionych gitarzystów wiosną 2013 na dokładnie tą samą przypadłość… był dla mnie wielką inspiracją, a skończył jak menel. Takich przypadków jest mnóstwo, ciotka mojej dziewczyny – heroinistka – która życia wszystkich dookoła zamienia w piekło, czy mój dalszy znajomy, który działa całkiem podobnie, tyle że z mefem, czy innymi gównami. Najgorsze jest to, że takiej osobie w 99.9% nie da się pomóc… przynajmniej w tych przypadkach z którymi ja miałem doczynienia. Jest mi kurewsko przykro, że w latach 90′ byliśmy modelowym przykładem rodziny, taką rodziną w której każdy by chciał żyć, a uzależnienie od alkoholu zamieniło wszystko w mniejsze lub większe tragedie.

40
40
Pokaż komentarze (4)

Komentarze do "Uzależnienie dorosłej osoby"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Jaki to gitarzysta? To ten z zespołu Manaam? Jackowski?

    0

    0
    Odpowiedz
  3. Dobrze gada polać mu.

    0

    0
    Odpowiedz
  4. Kiedyś oglądałem na SruTube o kolesiu, który się nawrócił. Przyszedł do ojca pijaka i mu wybaczył wszystko. Wszyscy tam zaczęli ryczeć jak małe dzieci. Dzisiaj ojciec jest jego najlepszym przyjacielem.

    0

    0
    Odpowiedz

Mentalne szambo

Do szału doprowadza mnie mentalność i pozerstwo dzisiejszych ludzi. Studia to jakieś umysłowe szambo! Nie wiem jak to się dzieje, ale wszyscy moi znajomi ewoluowali na nich we wstrętnych lizusów/ w mądrale przekonane, że ich kierunek świadczy o wyższości intelektualnej/ durnych hipsterów robiących z każdego spotkania sesję fotograficzną. A najgorszy jest mój przyjaciel, który stał się obleśnym, małostkowym hipokrytą,lansującym się bródką, ciasnymi spodniami,ajfonem i znajomymi o wrażliwości i kulturze osobistej tarki do marchewy. Kręgosłup moralny pożyczył chyba od p. Dulskiej. W dodatku ma gigantyczne mniemanie o sobie. Nie znoszę studiów, mam nadzieję, że los się do mnie uśmiechnie, będę mogła je rzucić i żyć po swojemu, za swoje, z jakimś szczerym i wrażliwym człowiekiem u boku. Naprawdę rzygam tym towarzystwem, bo znam tych ludzi długo i widzę jak ewoluują w jedno wielkie nabzdyczone EGO.
O wykładowcach nawet nie wspomnę, bo to osobna chujnia.

48
41
Pokaż komentarze (5)

Komentarze do "Mentalne szambo"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Studia są najważniejsze!

    0

    0
    Odpowiedz
  3. na szczenscie jestem gimbusem

    0

    0
    Odpowiedz
  4. U mnie to samo. Najgorszy syf z ludzi wyszedł, najbardziej prostackie zachowania, najprymitywniejsze odzywki i wartości. Odliczam dni do końca mordęgi z tymi idiotami.

    0

    0
    Odpowiedz
  5. Hej ho! Dziś szczęśliwy dzień! Sprawa, w której towarzysz Alojzy był głównym podejrzanym została umorzona ze względu na brak dowodów. Dokładniej chodziło o to, że niemiłosiernie skopałem pizdę dyrektorowi miejscowego oddziału dużego międzynarodowego banku, a potem przejechałem na nim, na oklep, przez główną ulicę miasta. Zajeździłem wierzchowca pod sobą, o czym zorientowałem się, kiedy piana poszła mu z pyska i zarył nim o asfalt. Było wielu świadków zajścia i nagrały mnie kamery monitoringu. Na szczęście jeden z towarzyszy Czerwonego Sztandaru Gniewu, który jest śledczym na pobliskiej komendzie, podał mi dane osobowe gapiów, a drugi towarzysz, z zawodu prokurator, „zgubił” zabezpieczone nagrania. Rzeczony dyrektor, kapitalistyczna świnia, nie mógł zeznawać, ponieważ jeszcze nie odzyskał przytomności (nasz towarzysz, który jest pielęgniarzem na jego oddziale, dopilnuje, żeby tak zostało). I tak oto kolejna bitwa w wojnie ludu z wyzyskiwaczami wygrana, a ja cieszę się wolnością i doskonałym nastrojem! No, skoro już podzieliłem się swoim szczęściem, to odniosę się do twojej chujni. Faktycznie, masz rację. Upadek obyczaju jest powszechny, co jest niestety normalne w czasach panoszącego się kapitalizmu. Całe to wielce alternatywne, hipstersko, pseudointelektualne łajno, to w istocie prymitywne kukły, przyssane do swoich smartonów, fecebooków, instagramów i całego tego gówna, które ma przekierować energię ludu w bezużyteczną pustkę, równocześnie będąc narzędziem marketingu do szpiegowania i programowania konsumentów. Twoi znajomi to stado baranów bez świadomości klasowej, omamieni, oszołomieni, durnie. Takim wmawia się (i sami to sobie wmawiają), że są intelektualną elitą, tym czasem to nieokrzesane łajzy, amoralne błazny, niezdolne do wyższych uczuć, które byle Bucholc rypie w dupsko za garść błyskotek. Aż mnie obrzydzenie zdjęło! Taaaak………no nic! Idę świętować pomyślne zakończenie sprawy. Jako że prawdziwy wojownik ludu nie odurza się alkoholem (wbrew temu co głosi podła burżuazyjna propaganda), pójdę z towarzyszami puszczać fajerwerki. Celować będziemy w okna pozostawionego bez opieki apartamentu dyrektora banku, którego jak mi skądinąd wiadomo, nie zdążył był ubezpieczyć od pożaru.
    Z pozdrowieniami, Czerwony Sztandar Gniewu, towarzysz Alojzy aka Hak Chuj.

    0

    0
    Odpowiedz
  6. To są cechy ludzi czasów końca. Samolubstwo, chciwość, wyniosłość… przeczytaj sobie 2 Tm 3.

    0

    0
    Odpowiedz

Tata

Zaczynając ten wpis już robią mi się świeczki w oczach, ale może wreszcie napisze to co leży mi na sercu. Jak się urodziłam mój tata zachorował na schizofrenie. Będąc mała nie wiedziałam jak on cierpi, co czuje. Oczywiście jego różne humory doprowadzały mnie do strachu. Z dnia na dzień byłam starsza i coraz bardziej się go bałam bo miał różne ataki. Teraz mam prawie 19 lat i nie znam go. Nie wiem co lubi, jak się czuje, co lubi jeść, jak się czuje z tą chorbą nic do chuja pana nie wiem o swoim tacie. A tak bardzo chciałabym go przytulić, powiedzieć mu, że go kocham, ale boje się bo od zawsze mama się nami zajmowała, pomagała we wszystkim a nie tata. Wiem, że on cierpi, ale ja każdego dnia widząc gdzieś jakieś dziecko ze swoim tatą zazdroszczę mu tak tego, ze nawet nie da się tego opisać i to mnie najbardziej boli, że nic nie mogę zrobić. Nie potrafie z nim rozmawiać. Chciałabym żeby pomagał mi w lekcjach, woził mnie gdzieś, żebym była jego córeczką. Tak strasznie Cie przepraszam tato. Tak bardzo chciałabym żebyś był zdrowy, tak bardzo … 🙁

98
35
Pokaż komentarze (7)

Komentarze do "Tata"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. koleżanko, schizofrenia to wprawdzie mega dramat ale jednak nie koniec świata. Tego co było już nie odwrócisz, to fakt, ale jest jeszcze teraźniejszość i przyszłość. Na to masz już wpływ. Ta choroba dotyka zwykle ludzi mega inteligentnych i wrażliwych, więc nie pękaj tylko zacznij działać i naprawiać relacje a wszystko się ułoży. Nawet mając 19 lat można zacząć wszystko od nowa – uwierz. A znam ludzi którzy leczyli się na tę chorobę (a może inną, bo 100% diagnozy nigdy nie da się postawić). Powodzenia.

    0

    0
    Odpowiedz
  3. No i to jest true chujnia. Bardzo zdrowe podejscie do zycia. Na pocieszenie niektorzy ojcowie siedza w pace, moga miec kontakt z dziecmi a nie maja. Nie chca, uwazaja je za gorsze, nieudane itd, twoj tata po prostu jest chory, Super ze go kochasz

    0

    0
    Odpowiedz
  4. Bardzo dojrzały i poruszający wpis. Przykro mi, że Cię to spotkało. Jeśli szukasz osób, z którymi będziesz mogła na poziomie o tym porozmawiać to znajdź inne forum. Trzymaj się dziewczyno!

    1

    0
    Odpowiedz
  5. Konkretna chujnia, inna niż wszystkie, które tutaj zwykle są zamieszczane. Życzę powodzenia. Może uda się Ci jednak przełamać. Może odważ się zrobić ten pierwszy krok. Wiem, że to i tak trudne, że tak łatwo powiedzieć, ale jednak. Nie wszystko jest usłane różami, ale można zawsze coś polepszyć.

    0

    0
    Odpowiedz
  6. Przykro mi…

    0

    0
    Odpowiedz
  7. No, przynajmniej tutaj frustraci ścisnęli poślady i nie cisną koleżanki. Może poczytaj jakieś fachowe fora nt. tej choroby, pewnie znajdziesz tam informacje jak zachowywać się wobec takiej osoby, a przede wszystkim jak ją zrozumieć. 3maj się i głowa do góry mała 😉

    0

    0
    Odpowiedz
  8. Bardzo poruszające. Tak bardzo, że aby nie popaść w depresję nie mam odwagi przeczytać tego wpisu kolejny raz. Nie mam pomysłu aby Cię pocieszyć. Wiem, że nawet dając Ci 5/5 gwiazdek nic to nie zmieni, bo one przy skali Twojego problemu nie mają tutaj żadnego znaczenia, a nawet są bez sensu. Ze współczucia aż dusi w gardle…

    0

    0
    Odpowiedz

Idioci szpanujący wlasną glupotą

Tak dla jasności to szkołę już skończyłam, ale podzielę się z wami moją chujnią która całą szkołę mnie dręczyła. I otóż poprzysięgłam sobie że u swojego dziecka do takich akcji nie dopuszczę, i szczególnie pozdrawiam tym wpisem rodziców, może zdążycie zareagować nim będzie za późno… Otóż przywołam teraz swoje lata gimnazjalne, największe gówno w jakie wlazłam w życiu. Otóż kochane dzieciaczki w wieku 13-15 lat co przerwę na dymka, bo się ZESRAJĄ jak sobie nie zajarają… no halo halo, czy tylko ja tu widzę jakieś niedojebanie mózgowe? No ale cóż każdy wychodzi z założenia że inni jarają to ja też muszę bo nie będę „fajny”. To było tak żenujące… jak na to patrzyłam, 13latka z petem w mordzie chowająca sie po kiblach bo MUSI zajarać, po prostu patolka, chowanie się po klatkach w najbliższej okolicy to norma, i uwierzcie mi że to normalne jest w szkołach cały czas praktykowane, tylko teraz gwiazdy z e-papieroskami chodzą.. a jak nie to co w każdym kiosku normalnie papierosy sprzedają bez 18stki… Lata liceum, co przerwa to sru za ogrodzenie i na dymka, ludzie lat 16… Zostawmy już szlugi, przejdźmy do wypadów do klubu. Idę tańczę, wołają mnie no cóż ja wiedziałam o co chodzi… otóż 16 letnim dziewczynom włosy trzeba trzymać żeby się całe nie zarzygały od alkoholu SZESNASTOLETNIM! Lizanie, macanie po kątach po pijaku, norma. Ja nie wiem,czy to ja jestem jakaś durna że nigdy nie dawałam się wciągać w takie akcje czy to oni byli nienormalni. W każdym bądz razie ja sie zastanawiam gdzie rodzice, nie czują papierosów? po imprezie odoru alkoholu? Na podsumowanie powiem, że żadna z tych gwiazd dobrze na tym wszystkim nie wyszla… także drodzy rodzice, pamiętajcie, więcej zainteresowania i kontroli… bo młodzież durnieje pod wpływem środowiska i okresu buntu. Robi się jedna wielka patola z petem w mordzie i piwskiem w ręku chowająca się po klatkach.. 15 letnia patola…

54
45
Pokaż komentarze (5)

Komentarze do "Idioci szpanujący wlasną glupotą"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. To jest okres buntu. Każdy musi przez to przejść i jest tak od stuleci, że młodzież gimnazjalna i licealna odpierdala patolę. Sam jarałem szlugi i zioło w liceum, chlałem na umór i lizałem się z kim popadnie. Wyrosłem z tego i jestem normalnym człowiekiem. Myślę, że za bardzo się spinasz. Wyluzuj, bo mimo tego, że jesteś młoda, zachowujesz się jak 60-letnie babsko, które siedzi cały dzień na balkonie i obgaduje jacy to wszyscy dookoła są niemoralni.

    0

    2
    Odpowiedz
  3. nie przeczytałem, za długie. Autor komentarza niżej to PEDAU!!!!!

    0

    0
    Odpowiedz
  4. hehe, u nas, w prywatnej gimbazie, nie mamy takich patoli.

    0

    0
    Odpowiedz
  5. masz racje jebać wszystkich

    0

    0
    Odpowiedz
  6. Racja jestem w gimbazie i jarają kurwa non stop, a jak wyjdą to drą ryje i zapluwają dzielnie.

    0

    0
    Odpowiedz

Chujnia z kobietami. Odsłona kolejna.

Cześć, ludziska, problem (chujnię) mam. Nie wiem co z tym zrobić, komentarzy się domyślam, więc nie sądzę, że znajdzie się w nich jakieś rozwiązanie (choć może…), ale chociaż to z siebie wywalę. Z góry przepraszam za to, że będzie to długie, no ale inaczej się nie da. Skoro już tu wywalam żale, to niech będzie pełen obraz jak rzecz wygląda. Właściwie od dzieciaka chciałem w przyszłości mieć rodzinę. No mam takie, prorodzinne, jeśli tak to można określić nastawienie do życia i jest to dla mnie bardzo ważne. Z czasem, jak już dorosłem, i wiadomo, człowiek nagromadził trochę doświadczeń, to te wyobrażenia o własnej rodzinie się skrystalizowały. To znaczy. Nie jestem jakimś naiwniakiem, wiem, że nie ma idealnych ludzi, życie to nie sielanka itd. Ale zawsze wychodziłem z dość logicznego chyba założenia, że choć świat nie jest idealny, to jednak da się na nim jakoś „po ludzku” żyć. Trzeba spełnić pewne warunki, nie tylko materialne ale przede wszystkim charakterologiczne -mieć jakiś system wartości, zasad, by to życie jakoś sobie ułożyć -i wszystko będzie OK, ktoś się znajdzie, będzie miał podobne podejście i coś nam z tego wyjdzie. Z mojej strony nie było to problemem, bo ten system wartości i te zasady mam. Z wyglądu też nie straszę, kompleksów mieć nie muszę. Nawet kasa nie była problemem, bo zawsze jakaś, czasem większa, czasem mniejsza, była. Czyli nic nie stało na przeszkodzie, by kiedyś spotkać odpowiednią kobietę, spodobać się sobie, i koniec końców założyć razem rodzinę. Do tego więc, oprócz innych rzeczy, jakoś tam zacząłem dążyć. Z różnych powodów jednak (a jest ich naprawdę dużo, więc nie będę was nimi tu zanudzał), życie mi się tak potoczyło, że nie udało się dotąd tego celu osiągnąć. Nie mam bliskiej kobiety, a co za tym idzie także rodziny (biologiczna rodzina to właściwie patologia, choć nie taka stereotypowa z rynsztoka). Jak wspomniałem, różne rzeczy złożyły się na to, że byłem i jestem sam, ale z początku mi to nie przeszkadzało z dwóch powodów. Po pierwsze: jak to się mówi, „miałem czas”, nic na siłę. Po drugie: miałem bardzo jasno sprecyzowane kryteria co do kobiety, z którą chciałbym być. Wiem, jak to zabrzmiało, ale nie zrozumcie mnie źle: chodzi o to, że jeśli związek ma stanowić fundament, na którym coś się wspólnie buduje, to nie da się tego zrobić z kimś, kto nie spełnia naszych oczekiwań, bo po prostu gówno z tego wyjdzie. A dodatkowo po doświadczeniach z moją biologiczną rodziną, to wszystkiego może się odechcieć na samą myśl. Tak więc moje, nazwijmy to wymagania, tyczyły się przede wszystkim charakteru i nie były jakoś wygórowane. A przynajmniej tak mi się wydawało… No i tak leciał czas, a nie udało się natrafić na „tę jedyną”. Gdy pojawiała się czasem jakaś, która spełniała kryteria i którą polubiłem, to była już zajęta, a z racji zasad, nie było tematu. Do tego jakiś czas temu powinęła mi się noga jeśli chodzi o finanse, więc obecnie szału z nimi nie ma. W miarę upływu czasu, a pierwszej młodości już nie jestem, coraz bardziej doskwierał brak tej drugiej osoby. Wreszcie któregoś dnia spotkałem kobietę, której notowania rosły, w miarę jak ją poznawałem. I naprawdę uwierzcie, że to pod wieloma względami unikat w dzisiejszym świecie -nieoszlifowany diament. Nie szło się do niczego przyczepić. Można by powiedzieć, że będzie happy end. W czym więc chujnia? Bo zanosi się na to, że nie będzie. Choć lody zostały przełamane, znajomość się rozwijała i zaczęliśmy się spotykać, to niedługo po tym ona zrobiła „krok w tył” -znajomości nie zerwała, ale dała wystarczająco jasno do zrozumienia, że nie ma ochoty na bliższą znajomość niż to, że może czasem przypadkiem miniemy się gdzieś na mieście. Przynajmniej teraz. I tu jest pies pogrzebany. Wiem, że jest sama. Wiem, że tłumy nie waliły i nie walą drzwiami i oknami, bo dzisiaj takie czasy -liczy się lans, kasa, wygląd supermodelki itd, czyli cała ta powierzchniowość. Wiem, że mogłoby coś z tego być, gdyby zechciała i gdyby sprawa się rozwijała. I jestem w czarnej dupie. Z dwóch powodów. Pierwszy. Nie zamierzam zmieniać swojego podejścia, zasad i kryteriów jeśli chodzi o kobietę. Poza tym na tą chwilę trudno mi sobie nawet wyobrazić, że to będzie ktoś inny niż ona. Drugi powód zaś jest jeszcze gorszy. Jak mówiłem, jestem w finansowym dołku. Mam jednak szansę się z niego w najbliższym czasie nie tylko wygrzebać, ale jeszcze w przyszłości nieźle ustawić. Biorąc pod uwagę pierwszy z powodów, wychodzi na to, że jeśli mi się to powiedzie finansowo, a ona potem zdecyduje się odwzajemnić zainteresowanie, to będzie oznaczało, że ten „nieoszlifowany diament” miał jednak ukrytą dużą wadę. Na domiar jednak złego może być też i tak, że jednak nie jest materialistką -naprawdę uwierzcie, że nie ma jej do tej pory co zarzucić- ale ja w to wtedy i tak nie uwierzę. Tym bardziej, że znamy się ładny kawałek czasu i widzę, jak się powoli zmienia, dostosowując się do dzisiejszego, zasranego świata (czyli w tym wypadku zmienia się na gorsze). A niewiele rzeczy jest gorszych u kobiety, przynajmniej dla mnie, niż właśnie materializm i wyrachowanie. Tak czy inaczej, będzie to koniec. No i jest chujnia, ludzie. Bo nie dość, że załapałem doła z jej powodu, to jeszcze ten dół się kurewsko pogłębił, gdy zdałem sobie sprawę, że, statystycznie, następną taką spotkam, gdy będę w wieku późno emerytalnym, kiedy już będzie dawno za późno. A do tego jeśli nawet ktoś taki jak ona rzeczywiście jednak jest „zepsuty”, to pewnie zawsze będę sam, co jest naprawdę gówniane, bo wszystko traci sens, jeśli w ogóle jakikolwiek sens to życie ma. A nie potrafię machnąć ręką na to moje podejście do tego wszystkiego, pójść do pierwszej z brzegu, byleby się jakoś podobała, i z nią się związać byle by było. Mogłaby wyglądać nawet jak supermodelka i tak bym nawet przysłowiowym kijem nie tknął. Odrzuca mnie. Dosłownie. No i co robić? Natrętne myślenie o tym wszystkim nie daje mi spokoju i obrzydza życie, nie chce mi się nawet pójść do łazienki, żeby pysk wodą ochlapać, o doprowadzeniu się do jako takiego ładu nie wspominając, siedzę i wegetuję bezczynnie od rana do wieczora, bo po prostu nie widzę sensu w tym wszystkim. Przestało mieć jakakolwiek wartość. Nie ma po co, nie ma dla kogo, nie ma z kim. Ech… Sorry, że to takie długie wyszło, ale sami rozumiecie.

38
34
Pokaż komentarze (12)

Komentarze do "Chujnia z kobietami. Odsłona kolejna."

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Jesteś pojebany i tyle. Rozumiem mieć jakieś zasady i się ich trzymać, ale poważnie, nigdy w życiu nie zrobiłeś czegoś przeciw wszystkim zakazom i nakazom? Życie to nie przechodzenie jedną drogą z miejsca A do miejsca B. Czasami trzeba wybrać inną ścieżkę, nie koniecznie tę najbardziej równą.

    2

    0
    Odpowiedz
  3. Weź w końcu sznur pedale.

    0

    1
    Odpowiedz
  4. nie jesteś dla niej atrakcyjny

    1

    0
    Odpowiedz
  5. Jestem znanym profesorem, autorytetem i twarzą akcji: „ Rozmnażajcie się na potęgę”. Twój wpis sprowokował mnie do udzielenia ci wskazówek. Tak więc, chłopcze drogi, popadłeś w tarapaty, albowiem wszystko ci się, za przeproszeniem, popierdoliło. W twoim wywodzie sam, między wierszami, zdiagnozowałeś swoje problemy. Starczy to tylko poukładać. Masz już solidną podstawę człowieka prorodzinnego. Mimo, że świat jest taki jaki jest: czyli na ogół chujowy (przepraszam za nieelegancki język, ale żargon naukowy wymaga przede wszystkim precyzji), to jednak odczuwasz irracjonalną potrzebę założenia rodzinnego stadła i spłodzenia jakiejś ilości potomków. Nie wiesz, po co, ale tego chcesz. Tak po ludzku. Brawo! Do tej pory jest idealnie. Tak myślał twój ojciec, dziad, pradziad, prapradziad i inne prabydlęta w ciemnych wiekach świata, po sam korzeń twego drzewa genealogicznego. Dalej również postępujesz niezgorzej. Jako samica pawiana poszukująca samca z najczerwieńszą dupą, tako i ty poszukujesz kobiety o najatrakcyjniejszych cechach, aby wasze potomstwo miało jak największe szanse w późniejszej walce o byt. Ponownie: brawo! Niestety, dalej zbaczasz z drogi, ponieważ cechy, które przedstawiasz jako najatrakcyjniejsze, są cechami w istocie pozbawionymi znaczenia. Dlatego są tak rzadkie (ewolucja je ruguje) w otaczającym nas świecie. Ba! Istnienia niektórych spośród nich nie zdołała udowodnić, ani sowicie sponsorowana nauka amerykańska, ani srodze motywowana batem nauka radziecka. Oczekujesz od kobiety pewnego rodzaju idealistycznej bezinteresowności uczuć, antytezy wyrachowania! – któż to widział, drogi chłopcze! Tego nie ma w żadnym podręczniku! Tego nikt nie zdołał udowodnić doświadczalnie! Kto insynuuje coś takiego teoretycznie, ten jest skazywany na ostracyzm i oskarżany o szarlatanerię! Owszem, występuje pewna romantyczna odmiana miłości, ale, na Niebiosa! – nie u kobiet! Jedynie u dziewcząt! A i to nie u wszystkich. Zapewnienie potomstwu dostatniego gniazda jest priorytetowe! Cóż to niby za diament, który do aktu prokreacji dopuszcza byle łajzę. Jeśli wybranka twa okaże się bardziej chętna do swawoli w okresie, kiedy wyjdziesz z finansowego dołka, to wiedz, żeś właśnie trafił na diament. Jako suka wąchająca dupę psa w poszukiwaniu wiele mówiących aromatów, tako i twoja wybranka, krąży wokół twego portfela badając możliwości. To nie powód do dąsów, taka jest natura. Nierealne i wyrafinowane wzorce, twarde jak stal moralne kręgosłupy, długie niczym srajtaśma listy wymagań – po co to komu? To ułuda. Coraz większa część ludzkiej populacji (męska jak i żeńska) cierpi z tego powodu. Co zabawne (ale i tragiczne), kiedy zejdą się dwie osoby o takich aspiracjach, to i tak nic z tego nie wychodzi, a w najlepszym wypadku efekt jest taki sam, jak w przypadku połączenia dwojga osobników, którzy poszli na żywioł, czyli: srogie ruchańsko i ciąża. Supermodelki byś nie tknął, bo materialistka? – Czy ty się słyszysz, drogi chłopcze?! Wszak wybitny seksuolog pof. A.Duporżnieńcef udowodnił dawno temu, że byś tknął , bylebyś tylko miał odpowiednią ilość tego „materiału” na przywabienie. Wiesz jaka jest różnica między tobą, a twoim praszczurem, który w mrokach swej jaskini wpełzał na twą owłosioną, śmierdzącą, pramatkę? On miał spokojną głowę. Brał jak leci i cieszył się z tego. Nie tylko jego pula genowa, w przeciwieństwie do twojej, szła w świat, ale i jego życie było przyjemniejsze. Skupiał się jedynie na przynoszeniu odpowiedniej ilości mięsiwa dla potomstwa i rażeniu maczugą w pizdę, konkurentów w wyścigu do dupy. Jego lista życzeń była krótka: dobra dupa, dobre cyce i …to tyle. Pewnie zakrzykniesz: Ależ ja nie jestem troglodytą! Czasy się zmieniły! – ja odpowiem: Czyżby? To dlaczego siedzisz, spłukany i kopnięty w dupę przez jakąś powiatową królewnę, zastanawiając się nad mizerią ludzkiej egzystencji? To nie świat jest zasrany, drogi chłopcze, tylko ty wypadłeś z jego zdrowych torów i dorabiasz do tego filozofię. Skoro jesteś prorodzinny, to musisz sobie zdać sprawę, że rodzina to nie lot w kosmos, to nie żadne głębokie misterium. Wszyscy dookoła brali co mogli najlepszego, albo co było, i zalewali formę, bez głębszej refleksji, a potem jebali na to w kieracie jak dzikie osły. Taka jest natura i tego od ciebie wymaga, niczego więcej. Nie podobają ci się zasady gry, to nie graj i skończ pierdolić, drogi chłopcze, albo graj według zasad. Mam nadzieję, że pomogłem.
    Z pozdrowieniami. dr. hab. Józef Drąg
    Ps. Zdobądź tę lafiryndę, drogi chłopcze, i napierdol jej w rajstopy również w moim imieniu, bo u mnie już wiek nie ten….

    3

    0
    Odpowiedz
  6. rup doktorat, zausz firme. a nie, to nie to. tak na prawdę też jestem nieszczęśliwy z tego powodu, współczuję stary…

    0

    0
    Odpowiedz
  7. @4 elegancko, leszczu zmasakrowany, filozof jebany

    0

    0
    Odpowiedz
  8. @4 Cóż, profesorze… 😉 Dzięki za wykład. I masz rację. Ja zresztą wiem o tym wszystkim, o czym napisałeś (to jest: znam te wszystkie mechanizmy i wiem, jak świat jest skonstruowany). Tylko, że wiedzieć to jedno, a móc coś zrobić to drugie. Tak zostałem nauczony, taką mam mentalność, jak przedstawiłem w powyższej chujni. I to do bólu. Tym samym tego już nie zmienię, zresztą za stary się na takie gruntowne zmiany robię. Dlatego choć wiem, to wszystko, o czym napisałeś, to niestety nic mi to nie pomoże. „Supermodelki byś nie tknął, bo materialistka?” Tak. Dokładnie tak jest. Jak kobieta nie pasuje mi z charakteru, to autentycznie momentalnie traci dla mnie całą swoją atrakcyjność. Jak pod względem poziomu inteligencji, to traci jej większość. A wyrachowana naprawdę obrzydza jak, nie przymierzając, trędowata. Bez względu na jej atrakcyjność fizyczną -ja zauważę, że jest ładna, owszem, tylko, że jest mi to totalnie obojętne. Przez lata sprawdziłem empirycznie wiele razy -z uwagi na dawne zarobki, stać mnie było na naprawdę towar z wysokiej półki, jeśli chodzi o takie „superdupy”, nie mówiąc już o byle jakich dziwkach czy puszczalskich. Tylko one miały ten haczyk, że były wyrachowane, lub miały fatalny charakter. Nie ma takiej możliwości, że mógłbym z taką żyć pod jednym dachem, wiedząc, że okłamujemy… właściwie to siebie nawzajem, jeśli chodzi o podstawy, które mi wpojono. Do tego awantury byłyby codziennością, więc i tak gówno by z tego szybko wyszło, czyli rozwód i znów w punkcie wyjścia. A te głupsze, łatwe, puszczalskie też odpadają, bo oprócz tego co powyżej, to jeszcze w przysłowiowe lustro bym spokojnie nie mógł spojrzeć, że taką wykorzystałem choćby tylko na jeden raz, a przed samym sobą się nie ucieknie. Ergo: tak, problem jest we mnie, choć to świat po prostu tkwi w tym, co pierwotne i zakłamane i uważa to za normę, ja tylko miałem nieszczęście (?) być zbyt gruntownie czego innego nauczony. Ale niestety niczego to nie zmienia. Na tym właśnie ta moja chujnia po części polega. Stąd właśnie poczucie bezsensu tego wszystkiego. Ale dzięki za próbę pomocy. /autor chujni

    0

    0
    Odpowiedz
  9. @1. „Rozumiem mieć jakieś zasady i się ich trzymać, ale poważnie, nigdy w życiu nie zrobiłeś czegoś przeciw wszystkim zakazom i nakazom?” Oj, zrobiłem, ale to były rzeczywiście jakieś drobiazgi i od wielkiego dzwonu. Nigdy nie było to coś, co podpada pod jakieś naprawdę poważne czy życiowe kwestie i zasady z nimi związane. „Życie to nie przechodzenie jedną drogą z miejsca A do miejsca B. Czasami trzeba wybrać inną ścieżkę, nie koniecznie tę najbardziej równą.” Zgoda. Wiem, że życie nie jest idealne. Tylko wiesz, w wypadku tematu takiego jak ten, to sprowadzałoby się do ciągłego oszukiwania siebie nawzajem -ona mnie, ja ją – i użerania się z tym wszystkim, co z tym związane. Na dłuższą metę nikt tego nie wytrzyma. To nie jest jakiś drobiazg, to kwestie fundamentalne, przynajmniej dla mnie. Dlatego mam z tym taki przepierdol. A dodatkowy mam z tego powodu, że dziewczyna jest naprawdę klasa (bo jeszcze nie wiem, czy rzeczywiście okaże się wyrachowana, to dopiero przede mną w najbliższym czasie). /autor chujni PS. Widziałeś może taki film „Drogówka”? Tam główny bohater, swojemu własnemu dziecku wmawia i wpaja jakieś zasady, podczas gdy sam nawzajem ze swoja żoną się zdradza, robiąc, sobie nawzajem i dzieciakowi przy okazji, z domu piekło. Idzie do roboty, gdzie razem z kumplami, ma robić jedno jako porządny człowiek i do tego policjant, a przy okazji na boku robią drugie. Ja wiem, że „takie życie”, nie urodziłem się wczoraj. Ale mam cholerny rzyg na właśnie coś takiego. Po prostu. I nie potrafię inaczej. Tak to mniej więcej wygląda.

    1

    0
    Odpowiedz
  10. Jestem znanym poetą, twarzą akcji: „Szukaj tej jedynej, choćby do śmierci usranej”. Rzeknę ci przyjacielu słów kilka, ku pokrzepieniu serca. Nie słuchaj rad profesora Drąga, bowiem człek to zgorzkniały do szczętu, skrupułów pozbawiony i z romantyzmu wyprany. W dodatku wulgarny, jako ten jego praszczur z ciemnicy wypełzły. Nie szkiełko i oko do miłości przykładać trzeba, a serce. Ludzie przyziemni twierdzą, że nie ma miłości, która by wyrachowaniem nie była podszyta, a jeśli się która taką zdaje, to jeno dlatego, że nie dość uważnie się jej przyglądasz. Jeszcze inni twierdzą, że wyrachowanie miłości nie wyklucza, bo każdy człowiek trochę kalkuluje i szuka korzyści. Wszak – powiadają – pasztet, choćby i najcudniejszego charakteru, i tak w dupę kopnięty zostanie. Czyś zatem bez skazy, sam rozsądzić musisz. Ale furda z nimi, ku pokrzepieniu być miało…. Pokonajmy profesora Drąga jego własną bronią. Czyż logika i prawdopodobieństwo, nie wskazują na to, że skoro takie a nie inne poglądy wyewoluowały u ciebie, to gdzieś po świecie chodzić musi choć jedna (lub więcej) istota płci żeńskiej o poglądach tożsamych z twoimi? – Oczywiście, że tak! Czyż nie godzien pochwały człowiek, który ponad cielesne rozkosze i powszednią małość, przedkłada wzniosłe ideały i przymioty ducha? Szukaj tedy wytrwale tej jedynej. Takie twoje przeznaczenie, bo jak sam powiadasz, zmienić tego w tobie niepodobna. Powodzenia z całego serca ci życzę, bo choć nagroda wspaniała, to droga to ciężka i niepewna, a to co rzadkie jako diament, rzadko komu w udziale przypaść może. Jeśli się uda, wnet wszystko sensu nabierze, jeśli nie, sama walka po słusznej stronie życiu sens nada. Ja tymczasem zbieram się już, gdyż odczyt mego najnowszego tomiku się zbliża, a siły takiej nie ma na ziemi i w niebiesiech, żeby poeta po odczycie nie zaruchał. Z pozdrowieniami, Remigiusz Aleksander Pręt

    1

    0
    Odpowiedz
  11. Eh… wydaje mi się że troszkę dramatyzujesz jeśli chodzi o tę dziewczynę, która się wycofała.
    Ale po kolei; wg mnie jesteś jednym z tych nielicznych (w dzisiejszych czasach) wartościowych mężczyzn, którzy pragną żyć z jedną kobietą i założyć z nią rodzinę. Bardzo to cenię u mężczyzn.
    Moja rada brzmi następująco: nie rezygnuj z tego. Nie poddawaj się w poszukiwaniach tej odpowiedniej życiowej partnerki. Szczególnie, że na świecie jest dużo kobiet, które wypatrują właśnie takiego partnera. Wcale niekoniecznie będziesz musiał szukać takiej pół wieku. Nie widzę sensu w podobnych przewidywaniach.
    Z tego co piszesz, uważam że nie będziesz szczęśliwy jeśli zwiążesz się z dziewczyną, która nie spełnia Twoich oczekiwań. W związku z tym po co to robić? Oczywiście wymagania każdy ma inne i niekiedy irracjonalne, dlatego warto się dobrze zastanowić nad nimi i je sobie porządnie zweryfikować. Szczególnie z biegiem lat. Pomyśl jakie cechy w odpowiedniej dla Ciebie kobiecie są tymi na prawdę 'niezbędnymi’. Na niektóre mógłbyś ewentualnie przymknąć oko lub też wyjść z założenia, że kobieta która szczerze kocha będzie skłonna nad paroma swoimi 'wadami’ popracować, tak aby nie sprawiały przykrości mężczyźnie z którym jest. Mówię z własnego doświadczenia. Sama nie jestem idealna i jeśli mój partner daje mi do zrozumienia, że dana cecha jest mu niemiła, a ja uznam że faktycznie, jest w niej coś niedobrego, to staram się ją zmienić. Mówię tu o małych rzeczach, nie o fundamentalnych cechach charakteru.
    Ludzie posiadają wady ale niekiedy nawet nie zdają sobie z nich sprawy, lub nie domyślają się że ktoś inny mógłby daną cechę uznać za wadę. W związku z tym myślę, że ludzie którzy są razem, kochają się – będą się starali 'dotrzeć’, tak aby każdemu z nich żyło się nawzajem ze sobą jak najlepiej. Pamiętaj, że życie masz jedno i postaraj się je przeżyć jak najlepiej. Nie warto rezygnować z tego co dla nas ważne.
    Co do tej dziewczyny z Twojego postu, to nie wiadomo do końca dlaczego się wycofała. Być może coś jej się w Tobie nie spodobało, mogło być to nawet to, że obecnie masz kryzys finansowy. Oczywiście materialistki się zdarzają i to w całkowicie negatywnym tego słowa znaczeniu. Jednak Pan Profesor z komentarza wyżej, dobrze Ci to już wyłożył. Kobiety muszą patrzeć na ewentualnego kandydata na męża pod kątem jego finansów. Rozsądna kobieta musi mieć w mężczyźnie oparcie finansowe, musi czuć się bezpieczna materialnie przy nim. Musi wiedzieć, że ten mężczyzna będzie w stanie samodzielnie lub razem z nią utrzymać dom i rodzinę. Nie widzę w tym nic złego. Natomiast jeśli kobieta skoncentrowana jest tylko na portfelu mężczyzny i to jest dla niej priorytet, no… to myślę, że nie jest to osoba dla Ciebie.
    Tak więc powtarzam: nie poddawaj się. Nie bądź też zbyt uprzedzony, jeśli dostrzeżesz w kobiecie coś co Ci się nie podoba – nie skreślaj jej od razu nieodwołalnie. Zanim to zrobisz poznaj ją dobrze.
    Powodzenia 🙂

    0

    0
    Odpowiedz
  12. elo chopie wyluzuj, może byc tak ze to brak kasy ale wiem po sobie jestem robolem ale zarabiam duuzo ponad srednia krajowa ale z robota bywalo roznie, w zyciu jest tak ze jak mamy to jestesmy pewnie siebie emanuje od nas sila pewnosc siebie pewne takie emocje, wiem po sobie ze jak nie mialem to inaczej ludzie mnie traktowali chociaz nie mogli wiedzidec, z automatu jestes slabszy pozwalasz sobie wejsc na glowe, czesto problem lezy w nas, zwruc uwage na innych jak Cie obecnie odbieraja, moze byc tak ze sie uporasz i wzbudzisz zaintreresowanie laski i nie dlatego ze masz kase ale dlatego ze inna energia od ciebie bije,
    btw. idealizujesz laske i powoli zaczynasz dostrzegac to co przyslonily ci emocje z nia zwiazane, pozdro

    0

    0
    Odpowiedz
  13. gdyby w ogole nie myslała o tym, jak facet sobie radzi również finansowo to tak jakbyś ty w ogóle nie zwracał uwagi na to czy ona dba o higiene osobistą.

    0

    2
    Odpowiedz

Chujnia dnia codziennego

Mieszkam na małym zadupiu, nie ma tu nic ciekawego, ale staram się jakoś żyć. Coś tam biegam, jakaś siłka, no ogólnie nie wyglądam źle, ale za to źle się czuje. Nie mam jakichś niezwykłych problemów oprócz jednego. Do mojej szkoły chodzi jedna laska która mi się niezwykle podoba, no jak na nią patrzę to aż mi się słabo robi. Niby proste: podejść i zagadać , a potem jakoś tam pójdzie…, ale jednak nie do końca takie proste. Po prostu nie mam jakoś pewności siebie, czy coś, no czuję, że ni chuja nie dam rady. Moją chujnie dodatkowo potęguje to że się tak napalam już kilka miesięcy, a że mam bujną wyobraźnie to zaraz powstają plany „co by to było gdyby…” itp. Już prawie 18 level i dalej takie problemy, co to kurwa jest?! No i dodam że z hajsem też niezwykle cienko, więc nawet jak bym się w końcu zebrał na odwagę, to może powstać dodatkowa chujnia pod tytułem „No kurwa za tyle to ja sobie nic nie kupie a dodaj do tego dziewczynę…”

23
40
Pokaż komentarze (6)

Komentarze do "Chujnia dnia codziennego"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. 18 level ?! Jebaj się pojebany znerdzony gimbie

    0

    0
    Odpowiedz
  3. Heh. Napisałeś „18 level” i już wiadomo, żeś z wykop.pl 😉 Tam Was jest pełno z takimi problemami. Ale spoko. Myślę, że z wiekiem jak ja się pozbędziesz pewnych zaporowych cech tylko pytanie czy nie będziesz miał tak jak ja w wieku level 26 kiedy to się zastanawiasz czy w ogóle warto się wiązać z kimś wiedząc, że można trafić tak często na „minę” bo wielu jest niemądrych ludzi. Nie wiem czy to też dobra postawa dawać kobiecie kasę. Tzn. ja to rozumiem bo sam np. za koleżankę chciałem płacić w dajmy to barze czy gdzieś tam, ale w ten sposób powstaje też ogólne przyzwolenie społeczeństwa na stworzenie pokolenia księżniczek co oczekują nie wiadomo czego od swojego faceta a same poza wyglądem nie mają nic specjalnego do zaoferowania. To w sumie obecnie właśnie się dzieje w młodszych pokoleniach.

    0

    0
    Odpowiedz
  4. won stąd wykopczański bękarcie.

    0

    0
    Odpowiedz
  5. @ 2 i 3, czy to nie wykop i karaczan org zapoczątkowali JP2GMD???

    0

    0
    Odpowiedz
  6. @4 – nie wiem, ale wierzę, że karaczan i pytanie czy na 4chan nie było czegoś podobnego.

    0

    0
    Odpowiedz
  7. narazie wal konia

    0

    0
    Odpowiedz

Nawet młode kobiety to zdesperowane idiotki

I mówię to ja, młoda kobieta. Większość moich koleżanek w relacjach z facetami kompletnie durnieje. A są to zazwyczaj dziewczyny atrakcyjne, teoretycznie nowoczesne, wykształcone, niegdyś ambitne. Dlaczego niegdyś? Bo po jakimś czasie bycia z jednym chłopem kompletnie im odpierdala. Stają się zrzędliwe, krytyczne, narzekające na wszystko chociaż większość ich problemów wynika z faktu że – ujmując kwestię metaforycznie – wbijają swojemu facetowi pazury ciągłej kontroli w kutasa 24/7 i dziwią się, że mu się nie podoba. Czasem sami faceci to chujasy, ale równie często to baba (której po roku bycia razem widzą się pierścionki i pokój dziecięcy) zmienia go w zmęczonego życiem debila. Ja jestem sama i szczęśliwa,ale gdybym kogoś znalazła to chciałabym żyć razem z nim niż uczepiona jego nogi i czepiająca się o każde gówno. Jednak moja teoria, że lepiej jest zmienić faceta, niż zmieniać go na siłę jest spotykana z zupełnym brakiem zrozumienia. Ergo baby w 90% przypadków cierpią na własne życzenie.

136
41
Pokaż komentarze (50)

Komentarze do "Nawet młode kobiety to zdesperowane idiotki"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Wyjdź za mnie 🙂

    1

    0
    Odpowiedz
  3. niekiedy lepszy misio niz zaden i singielstwo po 30 dlatego twoje kolezanki sie uczepiły tych facetów,bo zaden obcy nie zwraca na nie wiekszej uwagi wiec widza ze mogłyby zostac same jak palec

    1

    0
    Odpowiedz
  4. „Ergo baby w 90% przypadków cierpią na własne życzenie.” Bo wy nie jesteście złe… Wy jesteście tylko bezdennie głupie /Waldek Morawiec

    5

    0
    Odpowiedz
  5. Problem z dzisiejszymi kobietami polega na tym, że to nie żadne kobiety, tylko nieuświadomione klasowo, kapitalistyczne, tanie dziwki! Właśnie tak! Choć same w większości należą do klasy robotniczo-wyrobniczo-niewolniczej, to ich wyobrażenia o mężczyznach są ukształtowane przez burżuazyjną kulturę masową. Stąd bolesny rozdźwięk między stereotypowym księciem z telewizyjnego ekranu, a zdegenerowanymi i skurwiałymi, kapitalistycznymi niewolnikami z tożsamej im klasy, z którymi próbują tworzyć karykaturalne związki. Stąd wieczne niezadowolenie i żałosne próby zmiany swojej przynależności klasowej, poprzez przyssanie się do odpowiednio majętnego fiuta. Efektem tego wszystkiego może być tylko ciąża i wyprodukowanie kolejnej kapitalistycznej kupy cuchnącego łajna, lub kolejnego zdegenerowanego niewolnika. Kiedy wybije godzina R, takie tępe syfilityczne zdziry, będą golone na łysą pałę i odsyłane do karłagu, gdzie poddane reedukacji przyswoją sobie słuszny światopogląd i zasady, bez których prawdziwy związek dwojga ludzi (Dwojga ludzi!!! A nie kreatur ulepionych z gówna przez burżuazyjną propagandę!) nie ma racji bytu. Tymczasem rozglądaj się bacznie, bo choć działamy w podziemiu, to uważne oko zdolne jest wychwycić z otoczenia, któregoś z moich towarzyszy. To nie takie trudne, bowiem pośród ludzi jesteśmy niczym granitowe skały omywane rzeką ekskrementów. Bojownicy ludu są niezłomni moralnie, pozbawieni nałogów, doskonale sprawiedliwi, ponadprzeciętnie inteligentni, twardzi fizycznie, zdolni do wyższych uczuć, a jednocześnie ich partnerski stosunek do kobiet nie jest nędzną pozą obliczoną na zysk (jak to mają w zwyczaju te kapitalistyczne cioty, zwące siebie dżentelmenami i zdegenerowani niewolnicy, którzy chcą tylko „zaruchać”). Rozglądaj się więc i pracuj nad swoją świadomością klasową, która to pokieruje cię na właściwe tory, a może dostąpisz zaszczytu, bo chyba jasnym jest, że przystępu do towarzysza byle szlauf nie uzyska…. No! koniec tych oczywistości, bo wybiła godzina, kiedy kierownictwo placówek bankowych opuszcza miejsca pracy, a ja już przygotowałem w piwnicy folię malarską, kajdanki i żelazny pręt.
    Z pozdrowieniami, Czerwony Sztandar Gniewu, towarzysz Alojzy aka Hak Chuj.

    10

    1
    Odpowiedz
  6. Jestem dumnym nosicielem penisa, i całkowicie nie wiem co o „tym” sądzić.

    0

    0
    Odpowiedz
  7. W końcu któraś to powiedziała

    0

    0
    Odpowiedz
  8. Jan Paweł II GMD

    0

    0
    Odpowiedz
  9. Brawo, BRAWO!!!!!!

    0

    0
    Odpowiedz
  10. tfoja mama/niumjemwymysilicfainegoniku

    0

    0
    Odpowiedz
  11. Przepraszam. Wiem. Miało nie być z wielkich liter, ale nie mogę się powstrzymać… JEBAĆ DISCO POLO… Ale mi ulżyło.

    0

    0
    Odpowiedz
  12. Niezła próba zdobycia afirmacji, a teraz wypierdalaj 🙂

    1

    1
    Odpowiedz
  13. Nie udało nam się niestety przy pomocy naszej żydo-propagandy wbić tobie do łba goju płci żeńskiej nienawiści do rasy męskiej dzięki czemu wytępilibyśmy waszą polaczkowatą rasę do ostatniego by więcej już nam nie przeszkadzała nam w osiedleniu polski nowym narybkiem niewolników którymi rządziłoby się jeszcze lepiej i łatwiej niż wami,ale wszystkiego mieć nie można a jedna nieudana próba przemielenia mózgu kobiecego nie przesłoni nam miliony udanych prób przemielenia mózgów kobiecych

    1

    1
    Odpowiedz
  14. Boże gdzie się takie kobiety jak Ty chowają??? Właśnie takiej szukam. Wyjdź za mnie!
    Niestety to co opisałaś mocno zniechęca mnie do związków…ile już moich koleżanek potraciły mózg gdy się z kimś związały to już ciężko zliczyć…straciłem rachubę…

    0

    0
    Odpowiedz
  15. Baby cierpią? Brak zajęcia i same pierdoły w głowie, już się wam nawet dzieci nie chce rodzić, w dupach wam się poprzewracało, tam do garów, a nie stękać na chujni, że was pizda swędzi, przyjdą niedługo kozojebcy to zrobią z wami porządek i poznacie swoje miejsce w szyku.

    2

    2
    Odpowiedz
  16. Albowiem powiadam wam, nie grzeszcie i nie cudzołóżcie. Bowiem zostanie wam to odpłacone stokroć.

    0

    0
    Odpowiedz
  17. Od dawna to wiadomo, że kobietom kolorowe pisemka i feministki wymieniają mózg na trociny. Na dokładkę takie coś jeszcze się rozmnaża i produkuje inne głupawe osobniki…

    0

    0
    Odpowiedz
  18. i tak twoje kolezanki to szmaty i zmienianie faceta jest dla takiej wyzwaniem bo ” niezreformowany jest pociągający” a jak go nagnie to skurwi sie i spierdoli do innego „nieokiełznanego”. Najnormalniejsze babki są w burdelach

    0

    0
    Odpowiedz
  19. one są szczęśliwe we własnym cierpieniu.

    bez tego cierpienia byłyby nieszczęśliwe.

    ich życie straciłoby sens

    0

    0
    Odpowiedz
  20. DZIEWCZYNO! Czytasz mi w myślach. Mam identycznie zdanie na ten temat tak jak i ty. Niestety pare lat temu byłam równie głupia co te panny i dosłownie zagniotłam mojego faceta, długo wytrzymywał ale w końcu miał dośc i mnie zostawił. Po czasie zrozumiałam jak ogromny błąd popełniałam zachowując się jak bluszcz. To była cenna lekcja. Po tym spotykałam się z dwoma chłopakami, z jednym było poważniej i oni sami do mnie lgneli nawet gdy byliśmy w związku. Wystarczyło dać wolność i zaufać. Aktualnie jestem sama ale nie jestem i nie będę już nigdy taką chorą desperatką. Ja dorosłam więc może inne kobietki też tak zrobią.

    0

    0
    Odpowiedz
  21. Masz racje kobieto. Jednak widać, że sama tęsknisz za porządnym pytonem. Nie martw się, będzie dobrze.

    0

    0
    Odpowiedz
  22. Właśnie z tego powodu rozstałem się z moją byłą, mówiła, ze mnie kocha, a ciągle chciała coś we mnie zmieniać :sick: !!!!!!

    1

    0
    Odpowiedz
  23. Ten komentarz napisał facet. utwierdza mnie to tylko w przekonaniu, jak bardzo beznadziejni są polscy faceci – wy nienawidzicie kobiet! nie ważne na jaką stronę wejdę, wszędzie mizoginizm. na szczęście kobietom spadają klapki z oczu i są niezależe więc szukają wartościowych facetów z zagranicy, a wam polaki zostanie bycie gejkiem bo nikt was nie bedzie chciał 🙂

    1

    5
    Odpowiedz
  24. Wczoraj było do dupy, dzisiaj jest do dupy, jutro pewnie też będzie do dupy. Czyżby upragniona stabilizacja?

    0

    0
    Odpowiedz
  25. Nawet młode? Szczególnie te młode bo jeszcze są na pozycji gdzie maja społeczne przyzwolenie na bycie spontanicznymi debilkami, w okolicach 40stki jak się kończy termin ważności to się roztrzepanie mózgowe kończy… albo i nie, w każdym razie wtedy na nie nikt nie zwraca już uwagi bo jest następne pokolenie młodych cycków na rynku.

    0

    0
    Odpowiedz
  26. Właśnie dlatego jesteś sama bo masz na wszystko wyjebane. Miłość i nienawiść, wiara i zazdrość,chwile szczęśliwe i zwątpienie nikt nigdy tego nie zmieni. Nie zależy ci na nikim to nie kontrolujesz zresztą nie masz kogo. Jak już kogoś poznasz to będziesz pewnie najgorsza z nich wszystkich.

    0

    1
    Odpowiedz
  27. Tylko pienionszki w głowach tych dziefczyn a robić ni ma komu

    0

    0
    Odpowiedz
  28. Ty chuju co się wyśmiewasz z komunizmu spierdalaj, nie wiesz o czym piszesz.

    0

    0
    Odpowiedz
  29. Ty jesteś identyczna i zapamiętaj moje słowa. Przekonasz się o tym.

    0

    0
    Odpowiedz
  30. A ja mam swojom kobiete

    0

    0
    Odpowiedz
  31. dea dumnezeu și valorile mobiliare industrie suceava camera dubla standard cutii arhivare dosare de actualitate vize avertismente scrise sunt de persoana

    1

    0
    Odpowiedz
  32. Ta chujnia.pl, to jakaś chujnia! Czy ktoś w ogóle panuje nad aktualizacjami?

    0

    0
    Odpowiedz
  33. Kocham Cię!

    0

    0
    Odpowiedz
  34. Prezes Szydło to fajna dupa.

    0

    0
    Odpowiedz
  35. Miłość to pożądanie drugiej osoby. Jak danej osoby nie pożądasz to czyli jej nie kochasz. Taka natura, zostało to stworzone do reprodukcji i wspólnego wychowania potomstwa.

    1

    1
    Odpowiedz
  36. rób doktorat tak powiedział mi mój pan djabeł pochodzący z usraela ojciec testovirona który miał 3 lata grał w tibie i huj zauoszył firme i był chujowy jak lato z radiem, lubił też czytać książki Marka Kotońskiego i ogólnie to pierdol sie

    1

    0
    Odpowiedz
  37. Zesrała się bieda i nie robi aktualizacji.

    0

    0
    Odpowiedz
  38. słusznie. K…nie żryj, nie pij..musisz mieć pasje, odwieź moją mamusię, przywież moją mamusię, zrób zakupy, chujowe zakupy zrobiłeś, ty nic nie umiesz zrobić, jesteś do niczego, straciłam czas na bycie z toba….k….

    1

    0
    Odpowiedz
  39. ja pierdolę gdzie są komentarze? jeszcze raz takie coś i przestanę tu wchodzić

    0

    0
    Odpowiedz
  40. Trooolollolooooooo

    0

    0
    Odpowiedz
  41. @24 – po chuju jesteście niezależne. Wszystkie takie silne i wyzwolone, a poduszki zapłakane. Szukajcie dalej zaganiacza za granicą. Arabusy wam pokażą czym to smakuje.

    0

    1
    Odpowiedz
  42. @24 – Hehehe. Przecież tak samo polskie kobiety bywają beznadziejne. To działa w dwie strony bo człowiek z natury jest daleki od ideału. Więc czy nie jesteś czasem trochę przewrażliwiona z tym mizoginizmem? Bo ja uważam, że ten wpis mogła napisać kobieta. Albo przestań trolować 😉 @36 – pożądanie =/= miłość. Przeczytaj sobie np. 1 Kor 13:1-13. Tam masz miłość bo to ludzie nazywają miłością częstą nią nie jest. Np. ludzie mówią, że przez miłość cierpią co jest imo bzdurą bo miłość sama w sobie jest czysta. To człowiek nie idealny wszystko komplikuje. @39 – heh, wczoraj moi rodzice się kłócili to matka do ojca wyskoczyła z czymś takim „co ja od ciebie mam” i potem poszły pioruny 😉 A w sumie ojciec kiedyś pracował wiele lat, robić też robi różne rzeczy nam czyli zajmuje się domowymi sprawami np. naprawianie kranu. Nie jest ideałem i czasem mam ochotę mu przyjebać, ale matka też czasem przesadza. Inni chyba myślą, że matka jest wyjątkowa, twierdzą, że jest inna bo się zna np. na samochodach, ale to nie prawda. Widzę u niej te same cechy jakie widzę u innych kobiet, złe cechy.

    0

    0
    Odpowiedz
  43. @11 odpierdol się od disco polo ty lancypudro

    1

    0
    Odpowiedz
  44. @44 – lancypudro to ja wiem co to jest. Tak się mówi na twojego starego jak biega z zacieszoną japą po domu w różowych samonośnych pończochach. Ale disco polo? Panie, a komu to potrzebne?

    0

    0
    Odpowiedz
  45. Ostatnie słowo zawsze należy do mnie.

    0

    0
    Odpowiedz
  46. @45 – O’le!

    0

    0
    Odpowiedz
  47. Do 36 ! Mylisz sie. Nie znasz natury ani przyrody wiec sie na nia nie powoluj. W pzyrodzie milosc ani tam jakies uwielbienia i sgtawianie samic na piedetale nie istnieje ! Tam samiec zapladnia samice i idzie do nastepnej. TAK wlasnie dziala swiat przyrody. Nie ma tam milosci. Samice same wychowuja swoje mlode ktore potem odchodza swoja drogą. Takie jest prawo natury a nie zadne chujowiny o jakich ty piszesz. Dokształc sie troche co do funkcjonownia przyrody bo nabili ci główkę bzdurkami i ty w to uwierzyłeś.

    0

    0
    Odpowiedz
  48. Widzisz. Ja ozenilem sie 9 lat temu. Moz zona byla inna. Ja bylem inny. Teraz jestesmy zupelnie inni. Mamy 3 dzieciakow. Kochamy sie. Wazne jest to zeby wiedziec czego sie chce niz tego jakim sie jest i jak sie zachowouje. Trzeba myslec co sie stanie jak jego/jej cechy spotegojua sie, bo tak dzieje sie zwykle po zwarciu zwiazku formalnego. Najlepiej sie kochac i bedzie ko ko ko euro spoko. Wiem ze to nie byl najszczesliwszy utwor muzyczny ale lubie uzywac tego rymu. Pamietaj. nic na sile bo mozna sobie zrobic krzywde albo komus, a to boli bez potrzby.

    0

    0
    Odpowiedz
  49. Nie wywyzszaj sie i nie sraj do wlasnego gniazda, idealistyczna w dupe lepsza od innych kobiet.
    Los bywa przewrotny tylko czekac jak sie zakochasz i bedziesz chciala gacha na wylacznosc 😀 i bedziesz sie bac ze pojdzie do innej dziwki bo mu oko bedzie chodzilo za slicznymi nastolatkami.
    teraz sie smiejesz ze jakas czuje sie samotna w malzenstwie czy zdradzana a pozniej sama bedziesz plakac.
    A jak bedziesz calymi dniami „siedziec” z wrzeszczacym rzygajacym i srajacym dzieckiem i drzec sie na chlopa z wycienczenia psychicznego czemu go nie ma calymi dniami to wspomnisz sobie moje slowa!kurva ja bym sama chciala pracowac!!!! Za rok wreszcie 🙂 🙂 🙂 moj chlop przyznal mi racje ze odpoczywa od dziecka w pracy i ze mnie rozumie sam by nie wytrzymal. Wole juz zeby zarabial mniej pieniedzy a byl wiecej z dzieckiem bo ja tez chce wyjsc z domu a dziecko dopiero za rok do przedszkola. Mialam taka depresje dziecko wrzeszczace od rana do nocy a nieraz i w nocy ze juz krzyczlam albo plakalam myslalam ze wariuje. Nie wiedzialam ze jest tak ciezko.
    Moze troche pokory? I nie sraj na nas bo sama zostaniesz obsrana przez zycie.

    0

    0
    Odpowiedz

Kręgosłup moralny

W ogóle i w szczególe – od dziecka mam wadę postawy, jest to boczne skrzywienie kręgosłupa, skolioza, bla, bla, bla… i mogłabym tak w nieskończoność. Najbardziej jednak martwi mnie to, że mimo ciągłego zapierdalania po poradniach specjalistycznych, po super fajnie dopasowanych ćwiczeniach rehabilitacyjnych i nawet gorsetach ortopedycznych, ta wada ma mój organizm głęboko w dupie i ani myśli się zmniejszyć. Cały czas rosnę, kościec jeszcze nie stwardniał – spoko, jest nadzieja na proste plecy bez konieczności operacji. Ale nie. Tutaj pojawia się problem. Bo nieważne ile bym kurwa ćwiczyła, pływała, łaziła w pancerzach i dostawała szału, to ta wada i tak będzie w cholerę wysoka i się nie zmniejszy. 🙂 Miałabym to w dupie na samym dnie, bo moja skolioza jest niewidoczna, mimo 23 stopni w piersiowym i 16 w lędźwiowym, ale z każdym dniem czuję, że to gówno robi się większe i na 20 stopniach +/- nie zostanie, tylko w najgorszym wypadku dobije do 40, a wtedy to najchętniej strzelę sobie kulę w łeb. Nie mówiąc już o tym, że mój kręgosłup moralny obrywa totalnie i, heh, ironia doskonała, prawda? Życie pisze takie przepiękne scenariusze. 🙂 Może to zabrzmi trochę jak użalanie się nad sobą, jak jakiś durny poemat o smutkach i goryczach, bo jestem krzywa, ale szczerze mówiąc tak właśnie jest. Nigdy nie zrozumie tego osoba bez wady postawy, osoba, która patrzy w lustro i mówi „ale mam talię, hoho!” ani osoba, która może wykonywać wszystko i z niczego nie jest zwolniona, a powód to kurwa krzywe plechy. Pół życia spędziłam na rehabilitacji i gorsetach ortopedycznych, nie mówiąc już o pływaniu i kontrolowaniu siebie, żeby się aby nie przechylać. Szczerze? Mam serdecznie dość. Wkurwia mnie to, że skoro wszystkie gatunki na świecie dążą o ideału tak jak pierwiastki to oktetu, to kochana ewolucja jeszcze nie wypierdoliła z ludzi wad postawy. Albo chorób. Wszelkiego ścierwa które tylko utrudnia wszystkim żyjącym egzystencję. Byłabym wdzięczna za wszystkich ludzi z Ziemi kurwa za coś takiego, serio! Pozdro, Chujowiczanie, muszę złazić z kompa, bo mój ukochany kręgosłup jeszcze się rozwali na kawałki. 🙂

58
39
Pokaż komentarze (21)

Komentarze do "Kręgosłup moralny"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. A w jaki sposób ewolucja ma zadziałać skoro każdy genetyczny zjeb jest na siłę utrzymywany przy życiu i, co gorsza, dorastając w przeświadczeniu że wszyscy są równi, postanawia przekazać swoje chujowe geny dalej? W efekcie każdy osobnik osiąga sukces reprodukcyjny, więc średnia jakość materiału genetycznego będzie się już tylko pogarszać, przynajmniej dopóki lepiej nie ogarniemy inżynierii genetycznej. Ty już nic nie poradzisz na to, że się taka urodziłaś, ale wyświadcz przysługę sobie i innym i się nie rozmnażaj, a co najwyżej adoptuj…

    2

    0
    Odpowiedz
  3. Jan Paweł II GMD

    0

    0
    Odpowiedz
  4. Nie przejmuj się tyle, nie bój się na zapas. Zaakceptuj to, że jest jak jest. Starasz się, robisz co możesz, i to wystarczy. Spokojny umysł ma dobroczynny wpływ na ciało, sama się przekonasz. Zmagałem się kiedyś z jednym problemem, im mocniej walczyłem, tym frustracja była większa, bo efektów ani śladu. Wszystko wskazywało na to, że będzie tylko gorzej. Pewnego dnia tak się tym zmęczyłem, że miałem dość. Postanowiłem nigdy się tym więcej nie zadręczać – co ma być to będzie. No i było tyle, że nic się nie pogorszyło, a wręcz polepszyło. Pewnych rzeczy naprawić nie mogłem, ale przestałem się tym przejmować, a przejmowanie się było, jak się okazało, gorsze niż sama wada. Na jedne sprawy mamy wpływ, na inne nie, ale to nie nasza wina, więc nie ma sensu jeszcze obciążać sobie tym psychiki. Głowa do góry. Życie jest ciężkie jak cholera, a potem się umiera;)

    0

    0
    Odpowiedz
  5. Trzymaj się:) Ja też mam skoliozę,jestem pogięty jak paragraf:) Ale mam to w dupie!Muszę się tylko pilnować,żeby się nie przechylać do przodu jak idę.Częste bóle krzyża,czasem nawet nie zauważę,że boli:)Powiedziałem! Nie będę sie przejmował!Jebać skoliozę!!!

    0

    0
    Odpowiedz
  6. Ja miałam krzywy,cwiczylam 3 lata.oczywiście ciężko go wyprostować całkowicie,ale prawda jest taka,że po tych ćwiczeniach masz bardzo dobra postawę,czyli brak garnienia się,nie trzeba na siłę prostować pleców.Nie ma co się zamartwiac,jeżeli jestes młoda/y to dasz radę.ćwicz codziennie.

    0

    0
    Odpowiedz
  7. Ja od 20 lat dostaję wpierdol od choroby Scheuermanna z powypadkowym uszkodzeniem mięśni kręgosłupa odcinka piersiowego. 40 lat na karku, a nie pamiętam, kiedy ostatni raz obudziłem się bez odczucia bólu pleców. Czasami nawet myślę, że to nigdy nie miało miejsca. Co dzień 3 razy co-codamol 30/100, a na noc diazepam. Przejebane. Ale to Twoja chujnia, więc powiem Ci tylko jedno: najgorsze dopiero przed tobą. Pozdrawiam.

    0

    0
    Odpowiedz
  8. Twoja dolegliwość zostanie przetestowana w kosiarce nowej generacji stworzonej przez Szwadron Śmierci do nawilżania wysuszonej trawy krwią odpadów ponieważ Szwadron odkrył że trawa nasiąknięta krwią szybko odżywa i błyskawicznie rośnie,natomiast reszta ciała odpada zostanie zmielona na papkę i zostanie użyta w celu nakarmienia nią starych dziadków którzy nie mają zębów,są słabi i niedołężni i nie dadzą rady przegryźć mięsa ludzkiego odpada

    0

    0
    Odpowiedz
  9. Chciała byś żeby ewolucja wywaliła z obiegu nasze wady? Przecież gatunek ludzki już od dawna nie podlega żadnej naturalnej selekcji. Głównie przez kobiety bo lecą tylko na hajsy danego samca choćby miał geny przy których Danny Devito to kulturysta. No i jeszcze moja prywatna obserwacja-tacy ludzie, pokrzywdzeni fizycznie/genetycznie przez los, mają jobla na punkcie posiadania dzieci. Coś na zasadzie „a właśnie że wszystkim kurwa pokaże że się da!” I robicie tego parę sztuk na upartego no i tak właśnie coś co w naturze by nie przeżyło dostaje socjal i opiekę med. Z jednej str dla nauki jest to postęp bo coraz słabsze jednostki są utrzymywane przy życiu… z drugiej str tak właśnie gatunek ulega osłabieniu. Spartanie kurde mieli rację z tym zrzucaniem nieudanych niemowląt ze skały.

    1

    0
    Odpowiedz
  10. Jebać niesprawiedliwą ewolucję. Rodzimy się nie tylko upośledzeni fizycznie, ale przede wszystkim upośledzeni na umyśle. Dlatego wierzę w Lucy-ferian kurwa doktrine i cajberpanka KURWAAAA!!!!!! Technolodżi i Minerwa kurwa wiedza nas uratują!

    0

    0
    Odpowiedz
  11. Też mam skoliozę. Trochę większą od Twojej. Mój kręgosłup to odwrotnie zakręcone S: 60 st. w odcinku górnym i jakieś 30 w dolnym. Nie widać tej wady za bardzo na zewnątrz, ale boli. Cały czas czuję to skrzywienie. Usiedzieć za długo nie mogę, ustać też nie, leżenie w jednej pozycji – za długo też nie przejdzie, bo cierpną mi plecy. Czasem się zastanawiam, jak by wyglądało moje życie, gdyby on jednak był prosty (wzdycham sobie z utęsknieniem wtedy ;D). Wydaje mi się, że lepiej, ale czy na pewno? Byłam kilka razy na turnusach rehabilitacyjnych (operacji nie chciałam) i poznałam tam świetnych ludzi – zdecydowanie zaliczam to do plusów tej 'chorej’ sytuacji. Dzięki ćwiczeniom wada trochę mi zmalała (serio, może tak się stać!), ale jestem już w tym wieku, że zostanie mi garbik na plecach już na zawsze. Mimo to poszłam na studia, pracuję dorywczo, chcę założyć w przyszłości rodzinę – nauczyłam się podchodzić z dystansem do tych moich plerów, a nawet z sympatią (w końcu tak nietypowo wyglądają te moje kręgi na rentegenie – niesamowity wybryk natury). Co do przyczyny skoliozy, to nie zawsze wynika ona z tego, jak kształtujesz swoją postawę, raczej jest to jakieś genetyczne uwarunkowanie (w moim przypadku były też problemy w momencie kiedy mama nosiła mnie w brzuchu). Warto oczywiście pracować nad tym, by wzmacniać mięśnie i uniemożliwiać dalsze krzywienie się pleców. Twój bunt jest jak najbardziej na miejscu, może przekujesz go kiedyś w jakieś działanie dla ludzi ze skoliozą lub coś innego, byle nie w odrazę do samej siebie! Ciekawe to porównanie z pierwiastkami, ale ewolucja chyba ma to do siebie, że kombinuje z tymi naszymi genami i stąd taka różnorodność na świecie, w tym ludzie ze skoliozą. Serdecznie Cię pozdrawiam!! 🙂

    0

    0
    Odpowiedz
  12. mam to samo. żyję kilka dekad
    ale chujowe to jest życie

    1

    0
    Odpowiedz
  13. A ja mam takie wyjebane haluxy, że jak chodzę, to sam sobie haki podstawiam.

    0

    0
    Odpowiedz
  14. Serdecznie Ci współczuję. Masz naprawdę problem, ale nie poddawaj się. Tak już niestety jest, jak sama zauważyłaś, matka natura chujowo nas obdarzyła… ja też nie jestem idealny, ale przynajmniej zdrowy, więc nawet nie będę narzekał. Znajdź sobie jakiś cel w życiu i nie poddawaj się. Za daleka już zaszłaś. Trzymam kciuki!!!

    0

    0
    Odpowiedz
  15. Nie ma nic gorszego niż tępa dzida (narzędzie niespełniające swojej jedynej funkcji).

    1

    0
    Odpowiedz
  16. A ja mam w dupie swój krengosłup, podobnie jak i zemby, które straszliwie capią, mimo że dawno wypadły mi z gemby…

    0

    0
    Odpowiedz
  17. No kurwa co z tymi komentarzami O_o

    0

    0
    Odpowiedz
  18. Też mam/miałem skolioze – 22 stopnie. W wieku 17 lat super polscy lekarze powiedzieli mi że mogę tylko zachamować jej pogłębienie. W wieku 22 lat zredukowałem prawie całkowicie. Rusz dupe i zacznij ćwiczyć, idz do dobrego prywatnego fizjoterapeuty. Dodatkowo poczytaj sobie trochę o anatomii.

    0

    0
    Odpowiedz
  19. rób doktorat tak powiedział mi mój pan djabeł pochodzący z usraela ojciec testovirona który miał 3 lata grał w tibie i huj zauoszył firme i był chujowy jak lato z radiem, lubił też czytać książki Marka Kotońskiego i ogólnie to pierdol sie

    0

    0
    Odpowiedz
  20. Trooolollolooooooo

    0

    0
    Odpowiedz
  21. Ćwicz tak jak radzą 6, 11 oraz 18, o ile jesteś młoda. Nie będzie łatwo, ale serio, ja mogłem ćwiczyć by ze swojego płaskostopia koślawego usunąć to co jest koślawe czyli kostki u nóg za bardzo wygięte do wewnątrz. Dzisiaj to chyba by pozostawało połamać sobie te nogi i je kawałek po kawałku zbudować na nowo, o ile się tak da bo mi się kurwa nie chciało ćwiczyć. A teraz to czasem jest miło położyć te obolałe kostki na miękkim łóżku. Nie żeby to była jakaś specjalnie poważna wada, taka która boli tak mocno, że musiałbym brać leki przeciwbólowe, ale daje się to jednak we znaki.

    0

    0
    Odpowiedz

Przyszłość

Hej, zaczne od tego, że chodze do gimnazjum, rocznik lśniący zerami. Ten przykrótki wstęp odrzucił już chyba sporą część chujowiczów, przejde do sedna.
Uważam sie za znacznie inteligentniejszego od swoich rówieśników, mam sporo znajomych i fajną rodzine. Problem z tym, że tych kumpli którzy są dla mnie warci więcej niż złamany grosz moge wyliczyć na palcach jednej ręki. Mam żał do swojej rodziny, nie czuje żednej większej więzi. Mimo, że bez zastanowienia odpowiedziałbym, że ich kocham to traktuje ich bardziej jak przeciętnych dorosłych. Mój ojciec równiez uwaza sie za mądrzejszego niz spoleczenstwo, a skonczyl jako elektryk w niemieckiej korporacji. Na co zdała mu sie jego „ponadprzecietnosc”. Niby praca dobra, wysokie zarobki ze wzgledu na stanowisko, ale moze to robic kazdy. Nigdy nie poiedzial mi zadnego „filmowego” cytatu o zyciu, nie pokierował i nie popchnal do dzialania. Wmawiam ssobie, ze zyje dla siebie, to calkiem modne w tych czasach, a tak naprawde jestem strasznie podatny na krytyke. Mimo, ze nigdy nie dalem po sobie tego poznac, ba, wychodziłem z opresji z podniesioną głową, to zawsze bardzo mnie to bolało. Boje sie, ze skoncze jak wszyscy inni. Wiem, że wiekszosc twierdzi ze wiekszosc to debile. Skoncze jak inni. Nie wiem co robic. eh, sam sie zaplątałem, dodaje zanim usune ze wstydu.

39
76
Pokaż komentarze (28)

Komentarze do "Przyszłość"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. zwal se konia

    0

    0
    Odpowiedz
  3. Słownik ortograficzny idioto se kup.

    0

    0
    Odpowiedz
  4. Olej świat i rób swoje. Czyń to co cie ekscytuje a gwarantuje ci że osiągniesz sukces. Jeśli nie finansowy to na pewno robiąc to co lubisz będziesz szczęśliwy.

    0

    0
    Odpowiedz
  5. Ja mam dopiero zle… M 21 lat i jeszcze nie spuściłem sie w cipie…

    0

    0
    Odpowiedz
  6. Przeciętny gimbus ma się za mądrzejszego od innych. Typowe,ale uwierz mi że jak będziesz już dorosły to zauważysz że jesteś szarą, niczym się nie wyróżniającą jednostką ludzką

    0

    0
    Odpowiedz
  7. Ty miękka kapitalistyczna fajo. Nie wiesz co się dzieje, bo nie masz świadomości klasowej! Jakie to typowe: Niby mam fajną rodzinę, ale nikt mi słowa o życiu nie powiedział i w sumie mam ich gdzieś. Mam kupę znajomych, ale to i tak banda idiotów, nie warta więcej od kupy. Przyjaciół mam nie więcej niż palców jednej ręki, niby są coś warci, ale lepiej nie sprawdzać ile. – typowe! Kapitalistyczny robak płodzi niewolnika i kopie go w dupę zostawiając na pastwę losu. Wyrobnik-niewolnik, nie tylko nie jest w stanie powiedzieć nic mądrego o życiu, ale nawet nie jest zdolny wytłumaczyć, czemu właściwie spłodził dziecko. To burżuazyjne marzenie, ma tylko wsadzać pałę w pizdę i rozmnażać się, a potem (i przedtem) zapierdalać. „Skończę jak inni”, „skończę jak inni” – a pewnie, kurwa, że tak! A jak masz skończyć? Jako ta burżuazyjna ułuda, którą wykreowali ci we łbie za pomocą kultury masowej? Nie jesteś sam, takich jak ty jest legion, cały ocean. Pośród fal tego skurwiałego oceanu, towarzysze Czerwonego Sztandaru wznoszą się niczym majestatyczne klify kontynentów. Uważaj, chujku, żebyś ukojenia nie szukał na drodze kapitalistyczno burżuazyjnego skurwienia, bo pewnego dnia przyjdziemy po ciebie. A kiedy przyjdziemy, to skończysz jak mój były szef, którego tak kopałem w pizdę, że przekopałem go na drugą stronę 1,5 metrowego ogrodzenia firmy, a przymierzałem się jeszcze sprofanować ścierwo, ale odciągnęli mnie od niego moi towarzysze. Z pozdrowieniami, Czerwony Sztandar Gniewu, towarzysz Alojzy aka Hak Chuj.

    0

    0
    Odpowiedz
  8. Jan Paweł II GMD

    0

    0
    Odpowiedz
  9. Wstydził byś się. Pomyśl zanim coś opublikujesz. Pamiętaj, że zanim klikniesz „dodaj”, zawsze możesz wpis usunąć, i w taki oto prosty sposób nie najesz się wstydu.

    0

    0
    Odpowiedz
  10. Szwadron Śmierci przetestuje swoją kosiarke nowej generacji stazi5000 na twoich wrogach i przy okazji nawilży trawę ich krwią bo dzięki temu trawa odżywa i szybciej rośnie i ogóle matka natura lubi jej smak i zapach

    0

    0
    Odpowiedz
  11. Nie ma nic złego w pozytywnym samoszukiwaniu sie,jest to całkiem normalne i korzystne zjawisko wpływające na ludzkie życie, nawet jeśli jest to przeświadczenie o swojej rzekomej ponadprzeciętnej, błyskotliwej i nietuzinkowej inteligencji. Okazuje się, że ludzie oszukują samych siebie w trzech sprawach: 1 Postrzegają samych siebie w bezzasadnie korzystny sposób. 2 Uważają, że sprawują większą kontrolę nad swoim życiem, niż faktycznie jest. 3 Sądzą, że przyszłość będzie lepsza, niż dowody z teraźniejszości mogą to uzasadnić. Niewątpliwie razem z tatusiem znalazłeś się po tej samej stronie lustra i w przeświadczeniu o swojej unikalnej wyjątkowości grzęzniesz w tej samej pułapce. Jednak pamiętaj, że wypadkową rzeczywistej inteligencji jest umiejętne radzenie sobie w życiu z napotkanymi problemami i skuteczna ich eliminacja, oprócz inteligencji intelektualnej, istnieje także inteligencja emocjonalna, która jest również bardzo ważna i ma istotny wpływ na jakość i całokształt naszego życia. Nie ma takiego przedmiotu w szkole, nikt za to nie rozdaje dyplomów, medali, ani nie przyznaje stopni naukowych, jednak cementuje i kompletuje naszą osobowość, nadając jej charakter. Wielu z tych, którzy krzyczeli, że są w stanie poruszyć ziemię, nic nie osiągnęli, gdyż pomimo pewnego potencjału, pozbawieni byli tego właśnie punktu oparcia, potrzebnego do założenia skutecznej dźwigni umożliwiającej to zadanie, ponieważ ich rozwój i edukacja emocjonalna zatrzymała się na poziomie dwunastolatka.

    0

    0
    Odpowiedz
  12. jaruś przejmuje władzę, wraca pobór i na front idziesz mule bagienny

    0

    0
    Odpowiedz
  13. Ty głupi gnoju! Nie każdy może być elektrykiem. Ja jestem, i wcale nie jest to takie proste. Przez jeden mały, niezauważalny błąd możesz zginąć, albo pozbawić życia kogoś innego. Zamknij japę, jak nie masz nic mądrego do powiedzenia.

    1

    0
    Odpowiedz
  14. Wielki wykształciuch po gimnazjum.

    1

    0
    Odpowiedz
  15. Znam to stary…ale to tylko przejściowe, w gimbazjum. Jestem na 2-gim roku w technikum i jest zajebiście niż te 3 w gimnazjum 🙂

    0

    0
    Odpowiedz
  16. Widzę przyszłość… Ciebie tam nie ma…

    0

    0
    Odpowiedz
  17. Też byłem inteligentniejszy niż rówieśnicy, też bałem się przeciętności i przez to właśnie w niej skończyłem. Tak długo o niej myślałem, że zadziałało prawo samospełniającej się przepowiedni. Moja rada dla Ciebie – chrzań swoje zmartwienia. Przestań myśleć o byciu lepszym/gorszym, o filmowych cytatach, o prowadzeniu w życiu. Chwyć życie za jaja i ustaw je tak jak chcesz. Internet daje Ci możliwości kształtowania własnej osobowości opierając się na doświadczeniu setek tysięcy ludzi sukcesu. Więc nie marnuj czasu na użalanie się nad sobą na chujni tylko weź się w garść, zepnij tyłek i rusz do działania. Nie myśl tyle nad otoczką życia, nie przeanalizowywuj sytuacji (bo to częsta domena inteligentnych, poczytaj – angielskie : overthinking) tylko się skup na działaniu, a myślenia używaj tylko do analizowania jak swoje cele osiągnąć szybko i skutecznie, reszta myślenia jest bzdurnym traceniem czasu i zawsze sprowadzi Cię do bycia zdołowanym. Przestań analizować tylko powiedz sobie głośno „a jebać to wszystko” i rób to co czujesz, że chcesz i da Ci spełnienie. Dawaj młody, masz potencjał to się wybij i nie patrz na innych.

    0

    0
    Odpowiedz
  18. Gringo miałem ten sam problem całe pierdolone gimnazjum,i tak samo w tym jebanym technikum,jestem mądry,nie lubie robić z siebie debila,(moi kumple z tym nie mają problemu) i jest megachujowo,jedyne co ci mogę życzyć to spotykaj się z chujami z twojej klasy poza szkołą i wychodź do ludzi choć byśmiał się zesrać z bólu dupy i wściekłości jacy to debile itd,żeby się nauczyć ,,towarzyskoiści” ,pozdro bracie trzymaj się!

    0

    0
    Odpowiedz
  19. Przyszłość to jest wtedy, jak twój stary włącza disco polo i sieszy jape.

    0

    0
    Odpowiedz
  20. „Większość twierdzi, że większość to debile” – hehe, dobry tekst. Żyjemy w czasach, w których bycie 'zwyczajnym’ jest uznawane za życiową porażkę. Przyczyn tego jest mnóstwo, od cywilizacyjnych, przez ekonomiczne, ewolucyjne aż po technologiczne. Każdy robi coś, żeby poczuć się unikatowym, innym niż reszta. Wegetarianie są lepsi od mięsożerców, weganie od wegetarian, rowerzyści od kierowców, biegacze od spacerowiczów, prawicowcy od lewicowców, dresiarze od pedałów, pedały od moherów, warszawiacy od krakusów, metalowcy od hiphopowców, cycate laski od płaskich, humaniści od inżynierów, starzy od młodych, karatecy od zapaśników, a ja teraz myślę, że moje komenty są lepsze niż wszystkich innych tutaj. Prawda jest taka, że to wszystko jest gówno warte, bo każdy z nas jest unikalny na swój sposób i w tym byciu unikalnymi wszyscy jesteśmy tacy sami. Tak więc uważam, że nie jesteś żaden 'the special one’. Jesteś po prostu jednym z milionów, nieco bardziej bystrym od reszty nastolatkiem, ale nie jesteś alfą i omegą. Zaakceptuj to, a będzie Ci łatwiej. Przypomnij sobie czasy kiedy byłeś dzieciakiem. Nie zastanawiałeś się wtedy czy ojciec sąsiada jest kominiarzem czy profesorem, nie interesowało Cię czy koleżanki z osiedla chodzą do kościoła, nie mierzyłeś ludziom IQ, po prostu z nimi żyłeś. Spróbuj do tego wrócić.

    0

    0
    Odpowiedz
  21. Gimbaza raus do książek a nie na chujni siedzi.

    0

    0
    Odpowiedz
  22. Wyżej srasz niż dupe masz.

    0

    0
    Odpowiedz
  23. Umyj wannę, nalej gorącej wody z pachnącym płynem do kąpieli, pomieszaj wodę żeby zrobić pjankę, wejdź do niej i zawołaj wójka aby ci umył plecy.

    0

    0
    Odpowiedz
  24. oglądaj Naruto

    0

    0
    Odpowiedz
  25. Przyszłość jest wtedy, kiedy siedzisz na bezrobolu, a twoja stara zarabia na twoje wygódki dupą.

    0

    0
    Odpowiedz
  26. Przyszłość w polsce wygląda tak zajebiście, że już teraz trzeba wypierdalać do niemiec na zbiory przyszłorocznych ogórków zanim uprzedzą mnie uchodźcy z afryki.

    0

    0
    Odpowiedz
  27. Też się kiedyś uważałem za „znacznie inteligentniejszego od swoich rówieśników” ale życie potem zweryfikowało że byłem tym mniej inteligentnym. Masz po prostu duże ego. Kiedy będzie czas że będziesz musiał wyjść z własnej dupy.

    0

    0
    Odpowiedz
  28. rób doktorat tak powiedział mi mój pan djabeł pochodzący z usraela ojciec testovirona który miał 3 lata grał w tibie i huj zauoszył firme i był chujowy jak lato z radiem, lubił też czytać książki Marka Kotońskiego i ogólnie to pierdol sie

    0

    0
    Odpowiedz