Wena

Nie będę tu pisał o patologicznej sytuacji w rodzinie. Nie będę tu pisał o nieodwzajemnionej miłości, czy braku jakiejkolwiek przyjaznej mi osoby. To wszystko już przeżyłem, to odeszło na bok, zostawiając jako taki ślad na mojej psychice.To już nie wróci,to już nie ważne. Ta chujnia będzie o czym innym. Wiedz, że ze swoimi problemami, smutkami, stanami depresyjnymi, momentami gdy miałem po prostu ochotę strzelić sobie w łeb i odejść od tego skurwiałego świata, radziłem sobie pisząc białe wiersze. Ot, wylewy myśli, ułożone w jako takie zdania, za to przyozdobione mnogością metafor, zagadek i nawiązań. Wiersze te były chyba jedyną rzeczą, za co zostałem w życiu mniej więcej doceniony. Podobno są dobre, przekazują coś i takie tam… Zacząłem też pisać książkę, bo czemu i nie? Mówią że mam do tego talent… Skończenie jej to było takie moje małe marzenie. I chyba tak naprawdę tylko te rzeczy trzymały mnie w pewnych momentach przy życiu, dawały jakieś poczucie celu.
Pisałem je pod wpływem weny, będącej niezwykle kapryśną damą, muszę przyznać, przychodzącej znienacka i znienacka uciekającej. Gdy tylko pukała do mych drzwi ruszałem w objęcia papieru i pisałem. Po jakimś czasie zdałem sobie sprawę, że znam jej źródło, wiem co ją do mnie sprowadza. Jest to smutek. Zawsze, gdy mnie ogarniał, ona pojawiała się by dać mi siłę do pisania. Im większy dół, tym bardziej się dla mnie starała.
I teraz przejdźmy do meritum – mam teraz wspaniałą dziewczynę dla której zrobiłbym wszystko, a ona dla mnie, wiem to. Jest dla mnie opoką w trudnych sprawach i daje mi najwięcej szczęścia. W życiu układa się coraz lepiej, nie mogę narzekać już praktycznie na nic. Ale… No i jest jedno „ale”. Nie mam smutku, a co za tym idzie – nie mam weny. Zdałem sobie sprawę, że chyba nie będzie mi dane ujrzeć końca mojej książki, nie będzie mi dane napisać kolejnego wiersza. Moim smutkiem jest to, że nie mam smutku. Paradoks, no nie? Coś w życiu musi się skończyć, by coś nowego mogło się narodzić, a w tym przypadku śmierć ponosi wena, naradza się miłość. Ale wiecie co? Gdybym miał możliwość wyboru, to zawsze wybrałbym moją dziewczynę. Ona jest teraz moim sensem życia, dla niej teraz żyję. A wiersze, książka… Wena może znajdzie inny pokarm niż smutek i może znów mnie odwiedzi? Trzeba żyć nadzieją, bo bez niej w pewnych momentach życia nie ma się nic. ~ RSB

47
52
Pokaż komentarze (13)

Komentarze do "Wena"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Książka to cholernie trudny temat. Wiem co czujesz, pisanie swojej przerwałem również przez drugą połówkę, tyle że tu role odgrywał brak czasu. Ale spokojnie, czy długie, zimowe wieczory po nowym roku to nie okazja do przysiadnięcia, przeczytania tego, co juz masz i refleksji co dalej z tematem?

    Jeśli juz zacząłeś książkę, to ją skończ, tylko porządnie!

    0

    0
    Odpowiedz
  3. Żadne filozofowanie ci goju nie pomoże kiedy nastanie wreszcie nasz upragniony Nowy Porządek Świata i będziesz zaczipowanym bydłem tyrającym na pana twego żyda w warunkach znacznie gorszych niż w stalinowskich łagrach,bo od filozofowania to nasz spisek przeciw ludzkości się nie załamie,tu potrzebne jest działanie a nie pierdolenie o szopenie ale wy do tego goje nie jesteście zdolni,zbyt dużo szkód przyniosła amerykanizacja i pralnia mózgu w mendiach żeby goj miał zdolność jakiegolwiek oporu przeciwko nieludzkiemu i nihilistycznemu systemowi

    0

    0
    Odpowiedz
  4. Jedni mają szczęście inni mają farta, do Ciebie także odwróciła się karta.

    0

    0
    Odpowiedz
  5. Pięknie to ująłeś.. wzruszyłam się. Jestem ciekawa wierszy.

    0

    0
    Odpowiedz
  6. Człowieku mam podobnie. Od czasu, gdy wyrwałam się z emocjonalnego bagna, zaginęła we mnie chęć do mojej pasji. Jedno przychodzi, drugie odchodzi.

    0

    0
    Odpowiedz
  7. To najlepsza chujnia jaką dzisiaj przeczytałam…To takie kurewsko intrygujące,że musisz rezygnować z czegoś,zeby mieć coś.

    0

    0
    Odpowiedz
  8. Pisanie wierszy jest dobre dla ciot.

    0

    0
    Odpowiedz
  9. ’Wena znajdzie inny pokarm…’ Skoro do tego doszedles w koncu, to gdzie tu chujnia? Skoncz pierdolic

    0

    0
    Odpowiedz
  10. Chuj tam z twoją weną…Dobrze ci, patałachu i śmiesz jeszcze narzekać i zwalać swoje lenistwo na rzeczy nadprzyrodzone. Pan twój, Mesio, miał dziś większy problem. Posłał był bowiem dzisiaj noworoczny kupon Keno. Szarpnął się przy tym na 0,3% swojej pensji, to jest okrągłe 60 zeta… I na 5 skreślanych liczb, 5 razy trafił po 3 i tylko raz mu się trafiły 4. W efekcie jest w plecy 12 zeta, bo z wygranych będzie tylko 48 zł. Gdyby się ta jedna, jedyna piąteczka trafiła, Pan wasz wyszedłby z ładniutkim zyskiem 190 zł (bez podatku!), co byłoby pięknym rozpoczęciem roku. A tak to chujnia i śrut, patałachy… Chujnia i śrut. /Mesio PS. tradycyjnie Pan wasz, Mesio, poleca i nakazuje na dziś obejrzenie kolejnego zdokumentów – „Mauritania Men of the Sea (full documentary”. Dostępny oczywiście na Youtube. I nie grajcie w totolotka… Zawsze wygrywa kasyno. Przeznaczcie lepiej tę kasę na wpisowe do tyry w naszym Łódzkim Wydziale Fabrycznym.

    0

    0
    Odpowiedz
  11. Nie można uzależniać weny od wpływu emocji. Od dziecka popełniałem ten błąd. do dziś czasem zmagam się z tym problemem, jednak co raz częściej napotykam wenę na swojej ścieżce, która nie płynie z mojego smutku, żalu, czy radości. Płynie z serca. Co do wyboru między pasją a związkiem stanąłem kiedyś nad tą przepaścią. Gratuluję wyboru. Dziś moja była w Manchesterze układa sobie życie, a ja wciąż siedzę pchając te wersy w eter, póki co nic z tego nie mając poza satysfakcją, że jestem o krok od pomocy kilku następnym osobom. Miej przy sobie zawsze kajet, nigdy nie wiesz kiedy wróci vibe ;). Pamiętaj, że pewien chujowicz wierzy, że również umiesz pisać z głębi serca!

    0

    0
    Odpowiedz
  12. chuj ci w cycki

    0

    0
    Odpowiedz
  13. Mam tak samo, tylko ja dla odmiany nagrywam muzykę. Gdy nie jestem smutny i nie czuję się benzadziejnie nie mogę nic nagrać ani skomponować. Ale jak to mówią największa sztuka powstaje w największych cierpieniach. Czy jakoś tak

    0

    0
    Odpowiedz
  14. po tym wpisie widać, ze nadal jesteś w stanie tworzyć. Tylko jeszcze tego na nowo nie odkryłeś.

    0

    0
    Odpowiedz

Wegetacja level HARD

Mam dosyć. Mam dosyć wszystkiego, nienawidzę wszystkiego i wszystkich. Mam ochotę pierdolnąć wszystkim i wyjechać gdzieś w chuj, z dala od tej bandy zakłamanych skurwieli żartobliwie nazywających się ludźmi. Moja egzystencja to już w zasadzie wegatacja… odkąd sięgam pamięcią wyczekuję tylko ubłaganej śmierci, nawet chodzę środkiem drogi w nadzieii że mnie coś pierdolnie. Gdy by nie fakt że jestem pizdą już dawno bym ze sobą skończył, całe moje życie to umartwianie samego siebie i łganie sobie klnąc w obraz Boga, że wszystko jest dobrze. Na zewnątrz jestem miłą i pogodną osobą jestem wręcz pewien że znajomi nie są wstanie wyobrazić sobie jakim wrakiem ludzkości jestem od środka. Całe życie chciałem być dobry,a w zamian byłem ruchany jestem na prawo i lewo. Potrafią opierdalać mi tyłek nawet stojąc za moimi plecami.. uwierzyć że kiedyś Ci którzy są powodem mego rozłamu, byli mi przykładem. O życiu towarzyskim nie wspomnę, bo w zasadzie ja go nie mam, moim druhem w cierpieniu jest mój pies, który i tak już niedługo zdechnie. Mam ochotę uśmiercić każdego kogo znam, gdyż ich twarze kojarzą mi się jedynie z bólem, o którym chciałbym zapomnieć. Moje serce jest martwe, ukradkiem toczy krew do mózgu, dbając o to abym mógł cierpieć, moja miłość jest martwa, wraz z nią zmarło moje człowieczeństwo, pragnę być wolnym, poszybować wysoko jak ptak, mając w dupie ludzi, uwolnić się spod wpływu ich toksycznych okowów, zrzucić kajdany wiążące mój umysł i opuścić me więzieni, moje ciało. Tak realny brak miłości, pragnienie bliskości…. miłości będącej ratunkiem dla mej śmiertelności. Moje marzenie zostały przeobione na srajtaśmę by obżarta tłuszcza mogła podetrzeć sobie nimi dupę. Aspirację, wizje śmierci i mego ubłaganego końca, a dawne ideały umarły wewnątrz. Więc wylewam to tu, na chujni, bo w prawdziwym świecie dodali by karteczkę „psychicznie chory”. A chuj, nowy rok, ta sama męka.

59
35
Pokaż komentarze (16)

Komentarze do "Wegetacja level HARD"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Tobie goju nie jest potrzebne żadne samobójstwo lub nieszczęśliwy wypadek do stania się pożywieniem dla robaczków pod ziemią,ponieważ my to zrobimy za ciebie depopulując 80-90 procent ludzkości metodami o jakich nigdy nawet nie śniłeś,metodami wymyślnymi,w miarę humanitarnymi,po cichu,bezszelestnie,bez wiedzy gojostwa które będzie myśleć że to przez zły i chujowy los,bo bóg tak chciał blablabla

    0

    0
    Odpowiedz
    1. Widze że wprowadzacie już NWO. Bo fałszywa pandemia już jest. Co dalej?

      0

      0
      Odpowiedz
  3. lepiej się napij,uwierz mi,świat choć na moment wydaje się słodki…

    0

    0
    Odpowiedz
  4. Wiesz co,gamoniu,nawet mi Cię nie żal.Cierpliwość Prezesa EURO MEBEL się skończyła.Czasem mam wrażenie,że te wszystkie chujnie tych życiowych niedojebów,to wytwór jednej i tej samej osoby.Bo że aż tyle was jest,gamonie,tylu nieudaczników,to się wierzyć nie chce.Nawet do tyry w zakładzie się nie nadajecie.Piszesz,że chcesz wyjechać z dala od ludzi…Jedź. Tylko dokąd? Na Księżyc???Pomyśl trochę.Pierdolisz jak potłuczony.No,jest jeszcze opcja,że jesteś zakompleksionym trollem,prowokatorem.Jesteś miła i pogodną osobą,powiadasz….Ech…Przejdź się do specjalisty,bo jeżeli to nie jest prowo,to pomoc jest konieczna,gamoniu.Tyle.Dziękuję za uwagę,spocznij.

    0

    0
    Odpowiedz
  5. Chyba znalazłam bratnią duszę. Na pewno nie ja to napisałam?

    0

    0
    Odpowiedz
  6. No bo jesteś psychicznie chory. Psychicznie chory z powodu innych ludzi. Radzę znaleźć sobie dobrego specjalistę. On może Ci pomóc jednak wpierw Ty sam musisz dać sobie pomóc. Samemu możesz niezupełnie dać radę. Coś o tym wiem.

    0

    0
    Odpowiedz
  7. Mam podobnie tylko już jestem bez psa 😀 generalnie żyje z czystej ciekawości co będzie dalej. Bo w sumie śmierć ma wykupioną w pakiecie każdy z nas i nie ma co procesu przyśpieszać.

    0

    0
    Odpowiedz
  8. A imię Twe Czterdzieści Cztery ewentualnie Konrad Wallenrod – szczęśliwego i zdrowego Nowego Roku 2016.

    0

    0
    Odpowiedz
  9. Nawet nie masz pojęcia jak świetnie Cię rozumię… Męka, męka, męka, którą porównać można by do przebywania w ciasnym dusznym pomieszczeniu…

    0

    0
    Odpowiedz
  10. A wystarczy robic swoje, mimo bolu i zla tego swiata, bo karta sie odwraca wtedy, gdy dzialasz i w cos wierzysz. I nie pierdol mi tutaj o smierci wewnetrznej. Ci, ktorzy jej doswiadczyli sa obojetni na swiat i rozmawiajaze sciana. U ciebie widac potoki goryczy, a wiec emocje, czyli twoje serce zyje. Do naszej pelni potrzeba nam milosci, to prawda. Ale gdy akurat jej nie ma to masz sie zapasc w otchlani? Stales sie antyspoleczny, ale to minie jak skonczysz jeczec i plakac nad losem. Myslisz, ze tylko tobie ciezko a inni maja sielanke? Obudz sie i zacznij zyc, bo twoje wkurwienie na swiat wszyscy maja gleboko w dupie. Nowy rok, nowy poczatek. Powodzenia

    0

    0
    Odpowiedz
  11. To się nazywa karma neinkarnacyjna. Jeśli już sobie uświadomisz że wszystko dzieje się z jakiegoś powodu i nad WSZYSTKIM masz kontrolę to będzie ci lepiej. Później już tylko praca nad sobią, ZNALEZIENIE PASJI i stopniowe polepszanie życia, A i nie zapomnij mieć wyjebane na wszystko pod warunkiem że postępujesz moralnie. Pozdro

    0

    0
    Odpowiedz
  12. za patałachowate romantyczne pierdolamento 1/5

    0

    0
    Odpowiedz
  13. Może i gówno powinienem się odzywać, bo nieco inaczej patrzę na wszystko, ale nie możesz obwiniać wszystkich, że masz chujowe życie. To Twoje życie i tylko Ty trzymasz jego stery. Jak masz dosyć mord, które widzisz na co dzień to może warto by po prostu spierdolić z miejsca, w którym żyjesz? Znajdź pracę, wychodź na świeże powietrze, znajdź las i się w nim wyżyj, wykrzycz, czasami to pomaga.
    Nikt nie każe Ci obracać się w towarzystwie ludzi, którzy czyhają tylko na Twoje upadki – nie daj im się tym posilać!
    Musisz odnaleźć w sobie radość. Nie mówię nawet o sensie, bo o tym już rozkminiam od kiedy zaczęłam myśleć bardziej racjonalnie. Po co znajdować sens? Wystarczy być człowiekiem i robić to co się czuje, kochając i szanując innych, a jeśli mamy ochotę ich nienawidzić to trzymać się od nich z daleka, bo każdy ma prawo by się cieszyć. Wszystko zależy od Ciebie, ziom.

    0

    0
    Odpowiedz
  14. jestem z Tobą i swoim identycznym cierpieniem…

    0

    0
    Odpowiedz
  15. Tak jest, świat to kurwipadołek a ogromna większość ludzi to psychopatyczne krwiożeżrcze bestie. Tylko że normalni ludzie niestety są przytłaczani, masz rację w tym co napisałeś i ja też mam podobnie. Nie tylko my, są też sławni i szlachetni ludzie którzy mieli podobne życie – poświęcali się dla innych i świata a skończyli jak najgorsi bandyci – Joanna d’Arc na przykład. Poza tym ludzie jak Einstein, Newton, Tesla nie mieli wielu prawdziwych przyjaciół. Ba! Newton miał może 1 albo najwyżej 2.. Jedyna rada – nie martw się, sraj na około i odbijaj piłeczkę – chyba że znajdziesz kolesia jak ja, albo podobnego do siebie, inteligentnego.

    0

    0
    Odpowiedz
  16. Moje serce jest martwe, ukradkiem toczy krew do mózgu, dbając o to abym mógł cierpieć.

    0

    0
    Odpowiedz

Niedopasowany Solo Sylwester

Tak to jest, człowiek daje z siebie wszystko a i tak nie może na nikogo liczyć. Spoko, biorę poprawkę na to że nie zawszę to co z siebie dam się zwróci. Chodzi mi o kontakty międzyludzkie (nie w rodzinie, za nią szczerze dziękuje bogu). Do pewnego czasu myślałem że mam kolegów. Znamy się od dawna. Cóż spodziewałem się że sylwestra spędzę sam bo to nie pierwsza taka akcja i miałem racje nikt się nawet nie zająknął. Nie będę się do nikogo łasił ani na krzywy ryj wbijał do znajomego chociaż byli tam wszyscy poza mną. Ale jak na siebie trafiamy to udają że wszystko jest oka. Ja jebie po co to zakłamanie. Słabe pizdy nawet nie potrafią powiedzieć że coś nie gra. Zawsze można się dogadać, tylko najpierw trzeba chcieć. Czasem aż mnie piącha świerzbi. Łamię sobie głowę nad tym zagadnieniem „dlaczego” to pytanie powraca bo nie znalazłem na nie konkretnej odpowiedzi, może traktują mnie jak zagrożenie bo jestem inny. Różnie się od tych domniemanych znajomych w kwestii wartości, pryiorytetów, poglądów i nie mam panny ale kiedyś razem dało się pośmiać i powygłupiać nawet podyskutować o rozbieżnych punktach widzenia nie narzucając nikomu niczego. Wszystko to historia. No i tak, nie pasuje do nich bo od chlania wole sport, bo nie jestem pizdowatym, przeintelektualizowanym, przekonanym o tym że wiem wszystko, niezainteresowanym niczyim zdaniem, udawaczem który każde zdanie zaczyna od „ja to… ja tamto… Mam wrażenie że dorosłem a oni zatrzymali sie na wieku 15 czy 17 lat. Nie pasuje bo zamiast chlać browar przy każdej nadarzającej się okazji ablo wódę na weekendzie raz w miesiącu sobie zajaram. Bo jak chce się zabawić to nie pochlam tylko od święta (jak w sylwestra albo korzystając z urlopu raz w roku zarzucę piguły) Te jełopy jakby się nie skuły w sylwka to by się chyba pochorowały bo to musi być „Impreza” zamulona że chuj jak większość ale ważne że się napija. A ja nie pasuje bo jestem trzeźwy choćby w jebanego sylwestra albo czyjeś urodziny a gdybym chciał się zabawić to żaden zjebany pretekst nie był by mi potrzebny. I tak oto jestem outsiderem. Pozdrawiam tych którzy nie mogą się dopasować.

55
40
Pokaż komentarze (5)

Komentarze do "Niedopasowany Solo Sylwester"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. My tobie goju urządzimy solowe piekło przy którym rychu peja surufka i jego czarny wrzesień wymięka,więc ciesz się tą parodią życia póki jeszcze możesz bo to są już twoje ostatnie podrygi po których nastąpi seria niewyobrażalnych cierpień a na końcu pozostanie po tobie wieczna nicość

    0

    0
    Odpowiedz
  3. No, to ci trzeba przyznać, ze przeintelektualizowany nie jesteś, wręcz przeciwnie, niezły troglodyta z ciebie, prosty chłopaczyna w typie dresika. Gdybyś faktycznie wyróżniał się inteligencją lub wrażliwością na tle swoich znajomych, to dawałoby to jakąś nadzieję na przyszłość – niestety, tak nie jest. Po prostu jesteś przyjebany w inną stronę. Nie wiem co ci radzić, może „zarzuć piguły” i potnij sobie pizdę jak Popek – nie wiem co to pomoże, ale przynajmniej będzie ubaw.

    1

    0
    Odpowiedz
  4. Oł jea ziom, jesteś hipsterem, bo zamiast chlać jarasz zioło i bierzesz piguły. Cool.

    1

    0
    Odpowiedz
  5. No ale ziomeczku 90% albo i więcej bydła takie jest. To są ludzie na zasadzie kopiuj-wklej. Jakby w mass mediach teraz ktoś sławny ogłosił np. że modne jest noszenie gówna na głowie to ta większość by nosiła. Ba, nawet podzielili by się później na grupy i kłócili czyje gówno fajniejsze. Właściwie już to robią, samochodami, srajfonami itp itd więc metafora bardzo trafna mi wyszła.

    1

    0
    Odpowiedz
  6. Na sylwestrowej domówce byłem z dziewczyną.Jest dla mnie opoką w trudnych sprawach i daje mi najwięcej szczęścia.Moje serce jest martwe, ukradkiem toczy krew do tej drugiej małej główki.Tak to jest, człowiek daje z siebie wszystko a i tak nie może na nikogo zaliczyć.

    0

    0
    Odpowiedz

Jestem ze zjebanego pokolenia

Każdego dnia widzę jak bardzo ludzie w moim wieku są pierdolnięci…
Mam milion kompleksów, jestem nieśmiała i nienawidzę siebie. Nic mi się nie udaje, codziennie muszę być obiektem drwin z jakiś głupich powodów. Jestem słaba z w-f’u, ludzie mają ze mnie bekę że nie potrafię latać za piłką jak bydło i wykopywać jej w kosmos. Zawsze mam ból dupy jak widzę dziewczyny w moim wieku, siedzące w kiblu całą przerwę, poprawiające makijaż i popisujące się na facebooku i snapie swoją urodą, ubraniami itd. Wkurwia mnie to, że takie szmaty są cholernie ładne, a charaktery mają tak zjebane że to jest normalnie patologia! Ja nie jestem ani ładna, ani fotogeniczna, jestem otyła, niska, mam krzywy ryj, krzywy nos, krzywe nogi, wielkie uda. Nie potrafię nikomu przygadać, nie potrafię być pewna siebie. Jestem popychadłem, jestem słaba i jestem ofiarą losu. Nic z tym nie zrobię, taka się urodziłam i taka jestem. Nic z tym nie zrobię.

60
39
Pokaż komentarze (26)

Komentarze do "Jestem ze zjebanego pokolenia"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. da sie to zmienic ale musisz miec inne podejscie – zamiast siedziec i sie uzalac rusz poslady i cos z tym zrob albo pruboj chociaz ;p siedzienie i uzalanie sie dobija tylko

    0

    0
    Odpowiedz
    1. A czemusz kurwa mac nie zaczniesz sie masturbowac?Butt plug w dupe mkutasa do
      paszczy i dilldo do cipy.

      0

      0
      Odpowiedz
  3. Niby chujnia, ale… Nie urodziłaś się ani gruba, ani jako popychadło. Może babcia i mamusia Cię roztyły karmiąc niepomiernie, lecz możesz to częściowo odwrócić. Ale musisz sama chcieć. To zależy od Ciebie. Wprowadź zdrową dietę i zacznij regularnie (codziennie lub 2 razy dziennie) ćwiczyć, porządnie. Oczywiście zacznij z głową, nie od biegu na 10km, bo i tak nie dasz rady, gdyż jesteś mocno zapuszczona. Najlepiej gdybyś załatwiła sobie trenera osobistego. A jak nie masz takiej możliwości, to poproś wuefistę o opracowanie porządnego codziennego treningu. I nie pisz kurwa „nic z tym nie zrobię”. Jeżeli tak twierdzisz, to ch… ci w dupe, twoja sprawa. Zmień nastawienia na „coś z tym zrobię”.

    0

    2
    Odpowiedz
  4. Dla pana twego żyda wszyscy goje są równi,czyli tak samo nędzni i nic nie warci,po prostu gorsza rasa,podludzie,untermenschen i zwierzęta w ludzkiej skórze więc dlatego urządzimy im generalplan ost ale nie będzie w nim opcji zwanej inteligentzaktion bo w tych czasach warstwa inteligencji to fatamorgana i abstrakcja

    1

    0
    Odpowiedz
  5. Zapomniałaś dodać, że jesteś wulgarna i chora z nienawiści powodowanej zazdrością, a będąc na miejscu swoich rówieśniczek byłbyś taka sama jak one, a najpewniej jeszcze gorsza.

    1

    3
    Odpowiedz
  6. Wszystko można zoperować i odchudzić, musisz tylko a) chcieć, b) mieć na to kasę. Twoje koleżanki mają szczęście, ale jesteś w stanie do nich dociągnąć przy bardzo dużej ilości samozaparcia. Mam na myśli oczywiście wygląd zewnętrzny.

    0

    0
    Odpowiedz
  7. Droga kolezanko, chce Tobie pomoc. Zacznic troche dbac o siebie, cwiczyc pilates, to naprawde pomoze. Wf to koszmar wszystkich inteligentych osob. Wierz mi, mam 38 lat, jestem instruktorka fitness i zle wspominam lekcje wf-u. Zacznij po prostu dbac o siebie, naucz sie delikatnego makijazu, czytac fajne ksiazki i skup sie na swojej przyszlosci.

    0

    0
    Odpowiedz
  8. Szwadron Śmierci przypnie ich do homonta gdzie w pocie czoła i trudzie będą zapierdalać na zamrożonej ziemi przy 18-sto stopniowym mrozie,wtedy nauczą się szacunku do ciebie

    1

    0
    Odpowiedz
  9. ja chyba tak samo

    1

    0
    Odpowiedz
  10. Pszykre jest to co mówisz o.O

    1

    0
    Odpowiedz
  11. Dziewczyno nie łam się. Musisz nad sobą popracować. Jak mówią to co dajesz to do ciebie wraca. Posłuchaj, wiem to na swoim przykładzie. Byłem taki jak ty i ciągle przejmowałem się innymi zamiast sobą. Teraz gdy poznałem siebie i odkryłem, że muszę mieć największą wartość dla samego siebie dostrzegam wokół mnie same dobre rzeczy. Po prostu cieszę się że chodzę po tym świecie tak obdarowany różnymi darami, których wcześniej nie zauważałem. Dzięki temu zauważyłem, że poprawiłem się w wielu aspektach (może w społecznych mam jeszcze jakieś problemy, ale zaakceptowałem je dzięki temu czuję się tak jakbym ich nie miał). Teraz poświęcam cały mój wolny czas na moje hobby oraz rozwijanie się poprzez czytanie książek. Nie łam się. Polecam ci książkę, która najbardziej pomogła mi zrozumieć mój problem i go wyleczyć: Colin P.Sisson – Sztuka świadomego oddychania

    1

    0
    Odpowiedz
  12. Guzik prawda.Guzik.Mówi ci to Prezes EURO MEBEL.Każdy człowiek ma jakieś wartości.I tu Prezes się zeźlił,bo wychodzi na to, że jesteś gorsza od moich zakładowych gamoniów.Ładna może nie jesteś(choć Prezes widział nieraz przypadki brzydszych dziewczyn,a po metamorfozie… I nie,nie była to tona cementu na twarz,nie mógł się nadziwić zmianom zaistniałym na twarzach owych dziewczyn),ale za to charakterna.Brak pewności siebie też można zlikwidować,jeżeli nie znacznie zmniejszyć.Z kompleksami jest tak samo.Kwestia pracy nad sobą.Cierpliwa i systematyczna praca robi rzeczy,które w twoich oczach,gamoni płci tej drugiej,mogą okazać się w późniejszej swej odsłonie,cudami.Krzywe nogi,ryj i nos powiadasz…Masz spore kompleksy,to widać i założę się,że z tymi krzywiznami nie jest do końca tak jak mówisz.Prezes EM coś ci powie.Twierdzisz,że to i tamto masz krzywe,ponieważ patrzysz na swoją urodę przez pryzmat urody tamtych dziewczyn.Porównujesz siebie do nich .BŁĄD.Prezes mógłby ci napisać w tym temacie tyle,że do jutra byś czytała.Tak,gamonie,prawdziwy Prezes EM niezkwykle oczytaną osobą jest.Wracając do ciebie,wygląd też można poprawić.Siłownia,itd.Ale tak jak wspominałem.Musisz wyrzucić kompleksy.Siła charakteru.To jest podstawa.Musisz uwierzyć w siebie.Możesz myśleć,że tylko tak się mówi.Ale Prezes wie,że się da,i proszę nie pierdolić,że tak nie jest.Prezes już nie jednemu pomógł.Piłki nie umiesz mocno kopnąć? No i co z tego???Jesteś dziewczyną.Pamiętaj,nie ma co się przejmować drwinami innych.Bo to one wpędzają cię w kompleksy.To jest zamknięte koło.No, koniec elaboratu.Prezes musi jeszcze zrobić przelew za tego gamonia kadrowego,co to prawie dwa tysiące w burdelu zostawił….Trzeci raz w tym miesiącu…

    1

    0
    Odpowiedz
  13. ale zawsze mozesz założyć firmę

    0

    0
    Odpowiedz
  14. „Nie potrafię”, 2x „Nic z tym nie zrobię”, jak ktoś chce to znajdzie sposób, jak ktoś nie chce to znajdzie sobie wymówki. Nie urodziłaś się na wojnie gdzie byś nie mogła kompletnie nic. Więc możesz dalej być tym słabym popychadłem schowanym w cień albo po prostu pierdolnąć to wszystko i zacząć żyć po swojemu. Wybieraj. Osobiście wybrał bym opcję numer dwa. Najpierw bym się skupił na zarobieniu porządnych pieniędzy, w międzyczasie zmiana diety i ćwiczenia na poprawę sylwetki. Potem jak już będą pieniądze to masz operacje plastyczne. Make-up, nie wiem ile kosztuje, ale chyba nie są to na tyle kolosalne kwoty, żeby się nie dało. Ciuchy? Lumpeksy są, Allegro jest. I nie próbuj sobie znajdować wymówek, że to za drogie bo jak tak myślisz to już przegrałaś. Charakter też można ćwiczyć i poprawiać. Wybieraj bo Ci umknie to życie i co z tego będziesz miała?

    0

    1
    Odpowiedz
  15. wiesz co, kogo obchodzą one…przecież one są wszystkie takie same. Ty za to masz ludzkie nastawienie i surowe podejście więc coś z Ciebie będzie. Pomyśl o ile lepsza jesteś ode mnie- ja nie dość, że mam krzywy nos krzywy ryj wielkie uda to jeszcze mam snapa.

    0

    0
    Odpowiedz
  16. I taka umrzesz

    0

    0
    Odpowiedz
  17. Żeby być śmiała musisz być pewna siebie, więc musisz wierzyć w siebie, co za tym idzie- pokochać siebie. Żeby nie być popychadłem musisz być śmiała :P. Taki łańcuch pokarmowy twoich problemów, jeden łyknął drugi.

    0

    0
    Odpowiedz
  18. Na czym?? Na snapie?? A co to kurwa za nowa franca?? Rzeczywiscie twoje pokolenie to genetyczny smietnik.

    0

    0
    Odpowiedz
  19. Dziewczyno. Jak masz problem z nadwagą to zrób badanie cukru i tsh. Jeśli nie masz cukrzycy ani chorej tarczycy to z kolei pewnie masz za mało ruchu. Pewnie nie lubisz lekkoatletyki którą katuje się dzieci w szkołach więc zobacz co by Ci podeszło. Popróbuj. Chodzi o to aby po treningu pot z Ciebie płynął strumieniem a Ty i tak nie odbierała tego jako przykre zmęczenie tylko satysfakcję dzięki wyrzutowi endorfin. Może szermierka? Zumba? Pływanie? Sztuki walki? (dla kobiety dobra jest Krav Maga bo przy okazji masz kurs samoobrony) Odradzam tylko popularną jazdę konną bo nie spala się tłuszczu i łatwo o urazy kręgosłupa. Powodzenia 🙂

    0

    0
    Odpowiedz
  20. I tak kurwa ma być! Jednostki od małego mają być przygotowywani do konkurencji w sporcie i pseudonauce oraz zadowalać się infantylnymi sprawami tak aby zostali wyszkoleni na posłusznych niewolników. A ty kurwa zajmij się tworzeniem swojego świata a nie biadolisz nad problemami moich sługusów. Pozdro

    1

    0
    Odpowiedz
  21. Mam to samo.Tyle że jestem facetem.Szkoda że nigdy nie było mi dane poznać podobnej dziewczyny.No a teraz już za stary jestem by znaleźć.Masz rację że nic nie zrobisz.Taka jesteś i będziesz.Chyba że zaczniesz pić i udawać kogoś kim nie jesteś naprawdę(to już robiłem kiedyś).Ludzie Cię nie docenią w większości.Musisz znaleźć sobie jakieś hobby a w duchu gardzić ludźmi którzy Ci dokuczają.Ja tak przeżyłem jakoś swój okres szkoły który był bardzo ciężki.Ważne być sobie myślała np.”Mają mnie za gówno ale jestem inna,inteligentna,to oni są głupi”.A i zgodzę się tym że ładnych dziewczyn nie brakuje ale mądrych to tyle co kot napłakał.Trzymaj się:)

    0

    0
    Odpowiedz
  22. Mnie też kiedyś różne zjeby dokuczały, w podbazie i gimbazie. Dobrze, że te śmiecie odeszły wraz z pójściem do liceum, teraz studiuję na elitarnej politechnice i wiedza to priorytet. B)

    1

    0
    Odpowiedz
  23. Przyłącz się do nas i przyjedź do naszego pięknego IS. Tu poznasz wiarę, miłość, prawdę i męczeństwo. Na pewno będziesz zadowolona.

    0

    0
    Odpowiedz
  24. jaki masz rozmiar biustu?

    0

    0
    Odpowiedz
  25. Jeszcze chce dodać : aniamaluje.com . Może tam znajdziesz jakąś dla siebie pomoc.

    0

    0
    Odpowiedz
  26. Miałam podobnie w szkole. Tez pełno kompleksów, poczucie beznadziei. Teraz jestem zajebistą laską, z mega powodzeniem i życiem, jakiego zazdroszczą mi te wszystkie szkolne „gwiazdki”. A i przygadać umiem, choć zajęło mi to kilka lat, żeby się asertywności nauczyć. Praca nad sobą, kochana! Postępuj małymi kroczkami, a osiągniesz cel. Aha, i miej wyyebane, a będzie Ci dane 🙂

    0

    0
    Odpowiedz

Urodziny

Mam dziś urodziny i praktycznie nikt (nawet moi – wydawałoby się, że najbliżsi – znajomi) o nich nie pamięta. Smutno mi z tego powodu.
Czy to ja jestem małostkowy, czy po prostu mój smutkożal jest uzasadniony?

75
75
Pokaż komentarze (36)

Komentarze do "Urodziny"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Ale pan twój żyd zawsze pamięta goju o tym abyś zapierdalał na niego od rano do nocy i ani przez chwile nie daje ci o tym zapomnieć

    0

    0
    Odpowiedz
  3. Dobra ty smutkożalu jeden, wyjaśnię ci na czym polega numer z urodzinami, bo widzę, że sam na to nie wpadłeś. Ustalmy fakty: Twoje urodziny chuj kogo obchodzą – smutne ale prawdziwe. Teraz pocieszenie: To nie dlatego, że jesteś jakiś szczególnie nielubiany, lub żałosny, po prostu ludzie srają na czyjekolwiek urodziny. Pewnie odpowiesz: No ale niektórzy obchodzą je hucznie, otoczeni wianuszkiem przyjaciół, jak, kurwa, na reklamie sieci telefonii komórkowej! Tak jest, ale oni sami to sobie organizują. Tylko na filmach inni organizują komuś urodziny. Tacy zapobiegliwi solenizanci, cały rok obdzwaniają z życzeniami, chodzą na cudze imprezy i bulą niemałe kwoty na prezenty dla ludzi którzy chuj ich obchodzą – po co to robią? Żeby wytworzyć sieć zobowiązań, które sprawią, że ich własne imprezy urodzinowe się zapełnią, a telefony odezwą. Potem zostaje jeszcze nie mała robota marketingowa, żeby wszystkich o imprezie powiadomić. Na wielu słowo „impreza” działa jak gówno na muchę, a że trzeba gdzieś bywać, żeby nie wyjść na odludka, więc frekwencja raczej dopisze. Tylko trzeba mieć jak najwięcej znajomych do nagonienia. Oczywiście znajomi przyprowadzają swoich znajomych. Do twoich zanjomych zaliczają się ludzie, z którymi miałeś styczność w pracy rok temu, starzy koledzy, których pierdolisz na co dzień, ale którzy przyjdą – krótko mówiąc liczy się sztuka. Na koniec organizacja samej imprezy, dużo nie trzeba: żarcie + alkohol i jakiekolwiek miejsce. I tak oto, na twej imprezie bawią się tłumy i bawią się całkiem nieźle, mimo iż mało kto zna wszystkich, a wszyscy zgodnie jak jeden mąż serdecznie pierdolą twoje urodziny. Dziś jest twój dzień i wszystko wygląda cacy, a za tydzień jest dzień Maćka i u niego wszystko wygląda cacy. A za miesiąc jest wesele Krystiana, który się wjebał z ciążą i szlag by go trafił, bo przez niego trzeba kupić nową koszulę i wypchać kopertę ochłapami i tak żałosnej pensji – ale tam to dopiero się człowiek nachla i nażre! – i tak to się kręci. Jeśli jednak nie zadbasz o reklamę twoich urodzin i będziesz czekał, aż znajomi i najbliżsi sami się do ciebie zgłoszą w porywie autentycznego zainteresowania, to….cóż, odpowiedź znasz.

    0

    0
    Odpowiedz
  4. Prezes EURO MEBEL,który spędził ten świąteczny czas w Australii,coś ci powie.Źle się,urodziłeś,gamoniu.Prezes wie,że to nie twoja wina.Znajomych może trochę usprawiedliwiać fakt,że jest to czas świętowania.Rozumiesz…w tym całym wirze świąteczno-noworocznym zapominają o twoich,gamoniu,urodzinach.Taką masz datę urodzin i nic nie zrobisz.Prezes coś ci poradzi.Jeżeli tak bardzo cię to wszystko boli,możesz zrobić małą imprezkę z okazji urodzin.Wiesz,jakiś poczęstunek.Nie tam,żeby chlać gorzałę do rana…Nie o to chodzi,gamoniu.Krótko i treściwie.Jak wpisy Prezesa EM na chujni.He,he:)Wiadomo,odpowiednio wcześniej musisz rozgłosić po znajomych o zamierzanej imprezce.Po takiej akcji istnieje szansa,że znajomi zapamiętają ,że tego dnia masz urodziny.Dobra,koniec elaboratu,prezes musi się wyspać po przygodach w Australii.Te słońce,ten wiatr,woda,loszki,drinki…Echhh…:):)Trzeba będzie wrócić tam.Najwyżej podkręcę trochę normę gamoniom i patałachom.I tak mają za dobrze.

    0

    0
    Odpowiedz
  5. Znajomi… dopóki masz kasę za którą stawiasz im browara to o Tobie pamiętają albo jak czegoś potrzebują. A na fejsbuku pewnie masz 800 znajomych. Pierdol ich, nie pomagaj im. Zapoznaj nowych ludzi, lepei mieć mniej kolegów a nawet jednego ale prawdziwego, niż dużo a chujów.

    0

    0
    Odpowiedz
  6. Stary a ty pamiętasz o ich urodzinach?
    Jeśli tak to masz prawo mieć pretensje.
    Jeśli nie to wiadomo.
    Pozdro i 100 lat 😉

    0

    0
    Odpowiedz
  7. Witam współ solenizanta 😀 Ja również dziś „obchodzę” urodziny i jak co roku 0 życzeń.Dobija to ,że 1 sytcznia jest na tyle pamiętnym dniem,że każdy przyjaciel czy dobry znajomy powinien pamiętać ,ale cuż…ja życzenia składam ,nawet czasem sprawiam komuś prezent a w zamian …gówno ;/Niektórzy też pewnie myślą ,że składając życzenia noworoczne jednocześnie składają tobie życzenia urodzinowe,ale to jest moim zdaniem skru..syństwo ,bo życzenia powinno się składać w dniu urodzin a nie starać sie odsunąć problem.Pozdrawiam i wszystkiego najlepszego

    0

    0
    Odpowiedz
  8. Witam współ solenizanta 😀 Ja również dziś „obchodzę” urodziny i jak co roku 0 życzeń.Dobija to ,że 1 sytcznia jest na tyle pamiętnym dniem,że każdy przyjaciel czy dobry znajomy powinien pamiętać ,ale cuż…ja życzenia składam ,nawet czasem sprawiam komuś prezent a w zamian …nic ;/Niektórzy też pewnie myślą ,że składając życzenia noworoczne jednocześnie składają tobie życzenia urodzinowe,ale to jest moim zdaniem skru..syństwo ,bo życzenia powinno się składać w dniu urodzin a nie starać sie odsunąć problem.Pozdrawiam i wszystkiego najlepszego

    0

    0
    Odpowiedz
  9. Nie narzekaj, patałachu. Takie jest życie. Każdy każdego ma w dupie. Po chuj ci więc życzenia urodzinowe na siłę pożyczone? Przynajmniej wiesz na czym stoisz. Ergo: od tej pory może być tylko lepiej, to jest przyjdziesz do nas, do Łódzkiego Wydziału Fabrycznego, a Pan twój, Mesio, w ramach prezentu urodzinowego, da ci na dobry początek zniżkę na wpisowe i zapłacisz tylko trzy stówki. A potem tyrał będziesz, bez pamięci o czymkolwiek, do końca kontraktu w 2026, chyba że wcześniej trafisz w kawałkach w aluminiowe puszki naszych konserw. /Mesio PS. „Space Mysteries – Alien Safari HD – Documentary Films”, to sobie dziś patałachy obejrzą. Wykonać.

    0

    0
    Odpowiedz
  10. KĄCIK POEZJI NIEDOCENIONEJ IMIENIA MESIA, PANA WASZEGO PRZEDSTAWIA: Pewien karakan, wstrętny gość, / Uparcie lazł po władzę. / Lecz naród, konsekwentnie dość / W ryj dawał tej łamadze. / Więc się karakan w norze skrył / Słysząc narodu gwizdy / I zamiast siebie (sprytny był) / Wziął dwie, posłuszne glizdy. / Lecz gdy oślizgła para glizd / Wygrała już wybory, / Gdy ucichł już narodu gwizd, / Karakan wypełzł z nory! / I rządzić zaczął niby car / A glizdy, wielbiąc pana, / Dziękując mu za władzy dar / Wspierały karakana. / Tak więc narodzie głupi mój / Robale twoim panem! / Dwie glizdy cię zrobiły w chuj / Do spółki z karakanem. (Znalezione na łOnecie i szczęśliwie zachowane zanim -jak w czasach słusznie minionych- przypierdoliła się jebana cenzura, liżąca rowa każdej władzy. I tu słowo do Ad mi na: dzięki za to, że tu przynajmniej można bez ogródek i zasranej poprawności politycznej korzystać z wolności słowa. Najlepszego w nowym roku. I oby jeszcze w tym miesiącu Sąd Najwyższy wypieprzył kaczora na zbity dziób i rozdeptał jego glizdy…)

    2

    0
    Odpowiedz
  11. Tez masz kur,, wielki problem! Ja od nikogo niechcialem zyczen bo poco to niby komus ?

    0

    0
    Odpowiedz
  12. Szczerze Ci współczuje

    0

    0
    Odpowiedz
  13. a ja mam nocną sraczkę właśnie, bo piszę w nocy pomiędzy wypróżnieniami. Wcześniej śnił mi się prezes od mebli, że mój penis penetruje jego gardełko i wylewa mu do przełyku pieczołowicie gromadzone nasienie.

    0

    0
    Odpowiedz
  14. Witaj. Nie podnieca Cię myśl że z całą pewnością napisze Ci tu meblowiec i da mądrą radę? Ja geik jeden chciałbym bardzo go dośiąść ale 100 zł za godzinne spotkanie jest kwotą za wysoką na moje możliwości. Ubolewam i liczę na ofertę pracy w zakładach Pana prezesa. Wolałbym jakby Pan prezes dał mi wybór w analu bardziej niż w pomiędzy gardłem a żołądkiem.

    0

    0
    Odpowiedz
  15. A Ty pamiętasz o urodzinach innych znajomych? Zastanów się czasem nad swoim dennym życiem. Pozdrawiam, chujowicz.

    0

    0
    Odpowiedz
  16. Ja nigdy nie byłem na urodzinach kolegów. [cool][czesc]

    0

    0
    Odpowiedz
  17. Urodziny to normalny dzień, jak święta czy Sylwester. Nie warto nadawać im znaczenie. Dajmy na to urodziny. Gdy jesteś młody chcesz być dorosły i są ważne, a gdy już jesteś dorosły czyli masz te 18+hak to o czym przypominają? No właśnie. Żyj chwilą!!!!

    0

    0
    Odpowiedz
  18. Wszystkiego naj…

    0

    0
    Odpowiedz
  19. A co ty kurwa myślisz ? Ze kazdy Cie kocha ? Zycie takie jest 🙂 zrozum i nie wkurwiaj więcej

    0

    0
    Odpowiedz
  20. Na pocieszenie 5 gwiazdek i najlepszego 🙂

    0

    0
    Odpowiedz
  21. Jest uzasadniony !

    0

    0
    Odpowiedz
  22. Dla mnie urodziny są codziennie, gdyż moja Loszka jest dla mnie miła i otwarta 365dni w roku. Chociaż za oknem zima wiem że mam fuks, kaloryfer to duży Loszki biust który mam do dyspozycji. Oczywiscie urodziny też obchodzimy w gronie znajomych, ale ważniejsze jest co się dzieje gdy zostajemy sami. Lodzik i minetka to tylko gra wstępna, a dzieją się wszelkie rozkoszne czynności.

    0

    0
    Odpowiedz
  23. Hej kolego, nie martw sie. Zycze Tobie wszystkiego najlepszego, powodzenia w szkole lub w pracy i lepszych znajomych. Glowa do gory!!!

    0

    0
    Odpowiedz
  24. jestes pizdą

    0

    0
    Odpowiedz
  25. Ja mam tak samo, 29 lat urodziny i nikt nawet nie zadzwonił, nawet rodzice zapomnieli o mnie…

    0

    0
    Odpowiedz
  26. Ja spierdalam

    0

    0
    Odpowiedz
  27. Karol Józef Wojtyła (prawdziwe
    nazwisko to prawdopodobnie
    Izaak Ozeasz Waynbaum) –
    urodzony 18 maja 1920 roku w
    Wadowicach. Wieloletni członek
    partii komunistycznej, sowiecki
    szpieg działający w Polsce okresu
    dwudziestolecia
    międzywojennego. Po wybuchu
    wojny swoją działalność
    szpiegowską kontynuował na
    obszarze III Rzeszy. W
    październiku 1941 roku, w
    obliczu klęsk Armii Czerwonej na
    froncie wschodnim zmienił strony
    – wspólnie z Josephem
    Ratzingerem szpieguje na terenie
    Zjednoczonego Królestwa w
    służbie Abwehry.
    Odpowiedzialny za klęskę
    aliantów w operacji Market-
    Garden. Po wojnie sprytnie
    zmienił swoją tożsamość – od
    czerwca 1947 członek
    kierownictwa Ministerstwa
    Bezpieczeństwa Publicznego PRL.
    W swojej karierze w MBP
    zajmował się infiltracją Kościoła
    Katolickiego w Polsce. Z
    krystaliczną przeszłością wstąpił
    do Metropolitalnego Seminarium
    Duchownego w Krakowie w lipcu
    1950 roku. Dzięki charyzmie
    szybko awansował – w 1958 roku
    był już biskupem, zaś w 1966 –
    kardynałem. Na polecenie
    Departamentu I MSW zbudował
    przy sobie całą siatkę
    wywiadowczą działającą sprawnie
    na terenie Włoch i Watykanu.
    Sukcesy jako duchowny zapewnił
    sobie szantażując wysoko
    postawionych kardynałów i
    biskupów. Często werbował ich
    jako agentów.
    Karol Wojtyła jako szpieg
    doskonały dostarczał również
    informacji kolegom z GRU i KGB.
    To on dostarczył sowietom plany
    rakiet V1 i V2, a także wykradł
    dane o amerykańskim planie
    kosmicznym, co w połączeniu z
    zapałem komunistów
    zaowocowało tym, że ZSRR przez
    długi okres czasu wyprzedzało
    USA na polu eksploracji
    kosmosu.
    Rok 1978 był szczytowym rokiem
    jego kariery – w tym roku
    papieżem został Jan Paweł I –
    człowiek, który wiedział wiele o
    działalności szpiegowskiej Karola
    Wojtyły, jednak jako kardynał bał
    się ujawniać tych informacji. Gdy
    kard. Albino Luciani został
    obrany biskupem Rzymu, Wojtyła
    znalazł się w ogromnym
    niebezpieczeństwie. Po 33 dniach
    pontyfikatu, został w tajemniczy,
    niewyjaśniony po dziś dzień
    sposób zamordowany. W czasie
    kolejnego konklawe, kard. Franz
    König z Austrii (notabene szpieg
    na usługach STASI)
    zaproponował Karola Wojtyłę
    jako kandydata. Dzięki
    autorytetowi Königa i
    przekupieniu kardynałów,
    papieżem został Karol Wojtyła,
    który dla usunięcia z siebie
    podejrzeń o zamordowanie
    poprzednika przyjął imię Jan
    Paweł II.
    Od października 1978 roku jego
    kontakty z polskim wywiadem
    zaczęły słabnąć. Ostatecznie w
    1980 w porozumieniu z CIA
    został podwójnym agentem.
    Amerykanie widzieli w nim
    świetnego szpiega, toteż dawali
    przyzwolenie na jego ekscesy w
    Watykanie. To, co działo się w
    czasie słynnych „obiadów
    czwartkowych” do dziś jest
    obiektem spekulacji. Po śmierci
    Wojtyły, w czasie czyszczenia
    fontann przed Bazyliką św. Piotra
    w Rzymie, znaleziono szkielety
    ciał małych dzieci, obu płci.
    Badania wykazały, że zwłoki te
    znajdują się tam od początku lat
    ’80 ubiegłego stulecia.
    Przypadek? Nie sądzę.
    Gdy szpiedzy z Departamentu I
    MSW i GRU odkryli podwójne
    oblicze Wojtyły, zlecili zabójstwo
    specjalnemu agentowi
    Mahmetowi Ali Agcy. Zamach ten
    jednak nie udał się.
    Z roku na rok Jan Paweł II stawał
    się dla Amerykanów
    bezużyteczny. Został otruty
    arszenikiem w 2005 roku.

    1

    0
    Odpowiedz
  28. Włoch zginął przygnieciony 30-
    metrowym krzyżem
    ustawionym na pamiątkę
    wizyty Jana Pawła II – donosi
    Corriere Della Serra.
    Krzyż powstał w 1998 roku. Miał
    30 metrów wysokości, a
    zawieszona na nim figura 6
    metrów oraz ważyła 600
    kilogramów. W góry został
    przetransportowany w 2005
    roku.
    Młody Włoch przebywał w
    dolinie Vallecamonica gdyż
    przyjechał tam na wycieczkę
    organizowaną przez parafię.
    Do zdarzenia doszło dwa dni
    przed kanonizacją Jana Pawła II
    oraz Jana XXIII.
    źródło: wprost

    0

    0
    Odpowiedz
  29. Siedzę i czytam to co piszesz i
    sam nie wiem co mam myśleć.
    Albo jesteś mistrzem prowokacji
    co nie jest złe albo (co gorsza)
    jesteś kato oszołomem dla
    którego największe osiągniecie
    papieża to bycie polakiem,
    naszym papieżem, polakiem
    które zna cały świat.
    Co nam dał Wojtyła ??
    Afery pedofilskie które teraz
    wychodzą na światło dzienne po
    kilkunastu latach.
    Afery z sprzedawaniem dzieci
    kradzionych matką podczas
    porodu.
    Zakaz antykoncepcji i tysiące
    niechcianych dzieci
    Zakaz prezerwatyw w Afryce i
    epidemia AIDS (tutaj mam
    mieszane uczucia bo to akurat
    dobrze ale dla innych to zło)
    A co dał nam:
    Na maksa rozpasany kler i coraz
    to nowe pałace boże
    Nowe limuzyny bo Jezus to Bóg
    wiec on osiołkiem może a ksiądz
    to człowiek wiec on nie może
    boskiego środka lokomocji
    naśladować wiec tylko pozostaje
    AUDI LEXUS MERCEDES VW.
    Ziemie za 1% wartości dla kleru
    który niczym Jezus z jeden
    złotówki robi miliony ale dla
    siebie.
    Komisja majątkowa oddała
    kościołowi co jego 7 razy ponad.
    Kler ponad prawem, brak
    podatków ani strachu przed
    sądem czy wiezieniem.
    Wojtyła jak każdy dostojny
    siedział sobie opływając w
    dostatek mówiąc jak to on chce
    koniec komuny i jak walczy o
    ludzi.
    W chinach dalej komuna a żyją
    100 lepiej niż my.
    I co najważniejsze kult jednostki –
    złamanie 2 przykazania (ale tego
    prawdziwego a nie po zmianie
    przez kościół dla kasy)
    II. Nie uczynisz sobie obrazu
    rytego ani żadnej podobizny
    tego, co jest na niebie w górze i
    co na ziemi nisko, ani z tych
    rzeczy, które są w wodach pod
    ziemią. Nie będziesz się im kłaniał
    ani służył. Ja jestem Pan, Bóg
    Twój, mocny, zawistny, karzący
    nieprawość ojców na synach do
    trzeciego i czwartego pokolenia
    tych, którzy mnie nienawidzą, a
    czyniący miłosierdzie tym
    tysiącom tym, którzy mnie miłują
    i strzegą moich przykazań.
    Polecam porównać nasze
    przykazania do tych żydowskich:
    2 znika a 9 jest rozbite na 9 i 10

    0

    0
    Odpowiedz
  30. @3. „Prezes EURO MEBEL,który spędził ten świąteczny czas w Australii,” Oglądanie znalezionych pod śmietnikiem obszczanych przez psy i żulernię egzemplarzy National Geographic się nie liczy, pchlarzu. 😛

    0

    0
    Odpowiedz
  31. Ja mam urodziny ale dzisiaj i też poza na razie dwoma osobami, telefon milczy. Jak zawsze… Nie obchodze już nikogo od iluś lat, a kolejne urodziny tylko to zawsze potwierdzają. Trzymaj się i wszystkiego najlepszego z okazji urodzin. Łącze się w bólu.

    0

    0
    Odpowiedz
  32. @14 Prezes EM się wypowie.Miejsce,gamoniu,takich trolli jak ty,jest w Mesiowych kazamatach.Tam zrobią z tobą porządek.Tak ci dupsko przeorają,że odechce ci się,gamoniu,pedałowania.I jeszcze za to zapłacisz.Po wszystkim siądziesz na kiblu z zamiarem wykonania tej drugiej czynności i nawet nie poczujesz,że coś leci…

    0

    0
    Odpowiedz
  33. Jak im Szwadron Śmierci każe zapierdalać orką którą będą ciągnąć przy pomocy homonta im założonego przy 40-cio stopniowym mrozie na syberi to wtedy nauczą się że zawsze ale to zawsze mają przychodzić na twe urodziny i przynosić prezenty

    0

    0
    Odpowiedz
  34. @3 w odbycie podkręć albo przełyku gamoniu debilny nieudana kopio Mesia. w ogóle weś spierdalaj jelitowcu BO NIE ODBIEGASZ ROZUMEM OD JAKIEGOŚ PIERWOTNIAKA

    0

    0
    Odpowiedz
  35. @33 Podnieciłem się.To twoja wina analny jaśniepanie.

    0

    0
    Odpowiedz
  36. do 35 A ty się gimbusku wróć do podstawówki.I weź,ź na końcu cymbale,się naucz pisać.

    0

    0
    Odpowiedz
  37. to jeszcze nic ja nie obchodzę urodzin a jak w pośredniaku mnie zapytali ile mam lat to nie byłem pewien musiałem obliczyć

    0

    0
    Odpowiedz

Dosc wszystkiegoo

Mam dosyć wszystkiego i wszystkich. Mam ochotę jebnąć tym i iść spać. I Jeszcze jakby tego było mało na dokładkę ci fałszywi ludzie, którzy tylko patrzą żeby ci tyłek obrobić. Nawet przestają się już kryć.A i ten jebany Sylwester. Cy wam się coś porobiło? Od rana do nocy te durne fajerwerki kolo dupy puszczają, wszędzie spamują… Ocipieć idzie…

60
44
Pokaż komentarze (7)

Komentarze do "Dosc wszystkiegoo"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Dajemy gojom te złudną chwilę przyjemności żeby zapomnieli chociaż na chwilę o tym że są przez nas przez cały rok ruchani w dupska,przynajmniej tyle im możemy zaoferować i aż tyle i niech się cieszą że w ogóle im to dajemy bo nadejdzie kiedyś czas kiedy tego nawet nie będzie a goje każdego dnia marzyć będą o tym żeby już wreszcie zdechnąć i przerwać te katusze

    1

    0
    Odpowiedz
  3. Wczoraj było do dupy, dzisiaj jest do dupy, jutro pewnie też będzie do dupy. Czyżby upragniona stabilizacja?

    0

    0
    Odpowiedz
  4. Ciebie prooosiiiimyyy!!!!
    -Wyyy-słuuu-chaaaj Nas Paaaanie~!

    0

    0
    Odpowiedz
  5. Wszystko jest dla ludzi. Moja Loszka lubi imprezy sylwestrowe, niczego nie spamuje a wręcz przeciwnie, często ma pyszczek zajęty moją najpiękniejszą częścią ciała. Mogę wtedy spoglądać na nią, głaskać po włosach itd, i to jest właśnie kurwa prawdziwa miłość.

    0

    0
    Odpowiedz
  6. Karol Józef Wojtyła (prawdziwe
    nazwisko to prawdopodobnie
    Izaak Ozeasz Waynbaum) –
    urodzony 18 maja 1920 roku w
    Wadowicach. Wieloletni członek
    partii komunistycznej, sowiecki
    szpieg działający w Polsce okresu
    dwudziestolecia
    międzywojennego. Po wybuchu
    wojny swoją działalność
    szpiegowską kontynuował na
    obszarze III Rzeszy. W
    październiku 1941 roku, w
    obliczu klęsk Armii Czerwonej na
    froncie wschodnim zmienił strony
    – wspólnie z Josephem
    Ratzingerem szpieguje na terenie
    Zjednoczonego Królestwa w
    służbie Abwehry.
    Odpowiedzialny za klęskę
    aliantów w operacji Market-
    Garden. Po wojnie sprytnie
    zmienił swoją tożsamość – od
    czerwca 1947 członek
    kierownictwa Ministerstwa
    Bezpieczeństwa Publicznego PRL.
    W swojej karierze w MBP
    zajmował się infiltracją Kościoła
    Katolickiego w Polsce. Z
    krystaliczną przeszłością wstąpił
    do Metropolitalnego Seminarium
    Duchownego w Krakowie w lipcu
    1950 roku. Dzięki charyzmie
    szybko awansował – w 1958 roku
    był już biskupem, zaś w 1966 –
    kardynałem. Na polecenie
    Departamentu I MSW zbudował
    przy sobie całą siatkę
    wywiadowczą działającą sprawnie
    na terenie Włoch i Watykanu.
    Sukcesy jako duchowny zapewnił
    sobie szantażując wysoko
    postawionych kardynałów i
    biskupów. Często werbował ich
    jako agentów.
    Karol Wojtyła jako szpieg
    doskonały dostarczał również
    informacji kolegom z GRU i KGB.
    To on dostarczył sowietom plany
    rakiet V1 i V2, a także wykradł
    dane o amerykańskim planie
    kosmicznym, co w połączeniu z
    zapałem komunistów
    zaowocowało tym, że ZSRR przez
    długi okres czasu wyprzedzało
    USA na polu eksploracji
    kosmosu.
    Rok 1978 był szczytowym rokiem
    jego kariery – w tym roku
    papieżem został Jan Paweł I –
    człowiek, który wiedział wiele o
    działalności szpiegowskiej Karola
    Wojtyły, jednak jako kardynał bał
    się ujawniać tych informacji. Gdy
    kard. Albino Luciani został
    obrany biskupem Rzymu, Wojtyła
    znalazł się w ogromnym
    niebezpieczeństwie. Po 33 dniach
    pontyfikatu, został w tajemniczy,
    niewyjaśniony po dziś dzień
    sposób zamordowany. W czasie
    kolejnego konklawe, kard. Franz
    König z Austrii (notabene szpieg
    na usługach STASI)
    zaproponował Karola Wojtyłę
    jako kandydata. Dzięki
    autorytetowi Königa i
    przekupieniu kardynałów,
    papieżem został Karol Wojtyła,
    który dla usunięcia z siebie
    podejrzeń o zamordowanie
    poprzednika przyjął imię Jan
    Paweł II.
    Od października 1978 roku jego
    kontakty z polskim wywiadem
    zaczęły słabnąć. Ostatecznie w
    1980 w porozumieniu z CIA
    został podwójnym agentem.
    Amerykanie widzieli w nim
    świetnego szpiega, toteż dawali
    przyzwolenie na jego ekscesy w
    Watykanie. To, co działo się w
    czasie słynnych „obiadów
    czwartkowych” do dziś jest
    obiektem spekulacji. Po śmierci
    Wojtyły, w czasie czyszczenia
    fontann przed Bazyliką św. Piotra
    w Rzymie, znaleziono szkielety
    ciał małych dzieci, obu płci.
    Badania wykazały, że zwłoki te
    znajdują się tam od początku lat
    ’80 ubiegłego stulecia.
    Przypadek? Nie sądzę.
    Gdy szpiedzy z Departamentu I
    MSW i GRU odkryli podwójne
    oblicze Wojtyły, zlecili zabójstwo
    specjalnemu agentowi
    Mahmetowi Ali Agcy. Zamach ten
    jednak nie udał się.
    Z roku na rok Jan Paweł II stawał
    się dla Amerykanów
    bezużyteczny. Został otruty
    arszenikiem w 2005 roku.

    0

    0
    Odpowiedz
  7. Włoch zginął przygnieciony 30-
    metrowym krzyżem
    ustawionym na pamiątkę
    wizyty Jana Pawła II – donosi
    Corriere Della Serra.
    Krzyż powstał w 1998 roku. Miał
    30 metrów wysokości, a
    zawieszona na nim figura 6
    metrów oraz ważyła 600
    kilogramów. W góry został
    przetransportowany w 2005
    roku.
    Młody Włoch przebywał w
    dolinie Vallecamonica gdyż
    przyjechał tam na wycieczkę
    organizowaną przez parafię.
    Do zdarzenia doszło dwa dni
    przed kanonizacją Jana Pawła II
    oraz Jana XXIII.
    źródło: wprost

    0

    0
    Odpowiedz
  8. Jest tak jak napisales!huj wszystkim w zad!

    0

    0
    Odpowiedz

Odkrycie, że jestem spierdoliną

I stało się! Doszło do mnie, że jestem, życiowym nieudacznikiem, popychadłem. Odwoziłem bliską osobę na imprezę do pobliskiego miasteczka, doskonale znałem drogę ale przy wszystkich Jego znajomych musiał narobić mi wstydu i mówić gdzie jechać. A dzisiaj sylwester. Godzina 21:30 a Ja przed komputerem. I co robię? Piszę o swoim nieudanym życiu towarzyskim. 20 letni suchoklates nie potrafiący dogadać się z kumplami, których mało co nie stracił przez ciągłą pracę.

39
57
Pokaż komentarze (8)

Komentarze do "Odkrycie, że jestem spierdoliną"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Spierdolinami jest cały naród gojowski który ten kraj zamieszkuje,a spierdoliny jak to spierdoliny,naddają się tylko do niewolniczej pracy jak bydło przypięte do homonta,bo w sumie bydłem są bo nie mają własnej kultury,tożsamości,inteligencji,są tylko zaprogramowanym motłochem małpującym wszystkie wzorce zagraniczne(z usraelem na czele oczywiście),tak więc takiemu bydłu nie nalezy się szacunek i godne życie bo do czego to niby niewolnikowi i neandertalczykowi jest potrzebne,a słowiańskiej swołoczy w szczególności

    2

    0
    Odpowiedz
  3. „narobić mi wstydu i mówić gdzie jechać” – O rany, ale wstyd! To się będzie ciągnęło za tobą do końca życia! Rzucaj wszystko i uciekaj do USA, albo lepiej do Rosji, podobno tam instruowania kogoś jak jechać (nawet niepotrzebnego) nie traktują jako hańby. Ale tu już jesteś spalony – Uciekaj!

    3

    0
    Odpowiedz
  4. Następny,który tylko jęczy.I nie jest to odgłos uniesień seksualnych,gamonie.
    Prezes EURO MEBEL znajduje tylko jeden mały plus w tym twoim,nazywajmy rzeczy po imieniu,pierdoleniu.Masz 20 lat,a już wiesz,że jesteś pizdą.Szybko.Wcześnie dotarło.Bo są gamonie,które są pizdami,ale o tym nie wiedzą.Ty wiesz,i to już w wieku dwudziestu lat.Są takie czasy,że takich przegrywów jest coraz więcej.Siedzą,walą konia i narzekają.Pracują tylko po to,żeby mieć co żreć.Ale będzie tak,że takie pizdy życiowe będą eliminowane.Jesteś słaby-giniesz.Wszystko w temacie.Prezes się zezłościł i wena uciekła.

    1

    1
    Odpowiedz
  5. Mam syna w Twoim wieku, który właśnie też przeżywa porażkę życiową. No więc co Wam, moi drodzy powiem? Otóż te Wasze poczucie o życiowym nieudacznictwie i wyizolowaniu społecznym nie mają potwierdzenia w rzeczywistości. Jesteście fajnymi, młodymi, ciekawymi świata chłopakami. Jednak nie macie jeszcze w sobie dojrzałości na tyle rozwiniętej, żeby wiedzieć, że życie to parabola. Dziś jesteś w dołku i masz wszystkiego dość, cierpisz z powodu jakiś przykrych zdarzeń. Za dwa dni sytuacja się odmienia i śmieszy Cię wszystko wokoło. Młodość przeżywa wszystko intensywnie, takie jest Wasze prawo. Z wiekiem okrzepniecie w bojach życiowych. Głowa do góry! Koniec z samokrytykowaniem się i samobiczowaniem.

    1

    1
    Odpowiedz
  6. hm..ja już dawno zacząłem srać na dawnych „kumpli”, dotarło do mnie że to nie ja jestem nieudacznikiem, tylko oni i są kumplami tylko wtedy gdy czegoś potrzebowali.. Teraz mam prawdziwych kumpli.

    2

    0
    Odpowiedz
  7. Moje życie towarzyskie funkcjonuje dobrze, mam swoją Loszkę która dba o moje potrzeby. A kiedy zaczyna odpierdalać babskie fochy zaraz sprowadzam ją do parteru, dzięki temu że wie kto tu rządzi jest wierna posłuszna i nie ma bólów głowy. Cóż, krótko trzymane panie bólu głowy nie mają. Jeżeli masz kłopoty towarzyskie to jedź do agencji towarzyskiej, zamiast zapierdalać na jakieś niewdzięczne lochy.

    2

    0
    Odpowiedz
  8. no to czemuś frajera nie zjebał przy wszystkich? jesteś zero bo na to pozwalasz

    1

    0
    Odpowiedz
  9. Siedzę i czytam to co piszesz i
    sam nie wiem co mam myśleć.
    Albo jesteś mistrzem prowokacji
    co nie jest złe albo (co gorsza)
    jesteś kato oszołomem dla
    którego największe osiągniecie
    papieża to bycie polakiem,
    naszym papieżem, polakiem
    które zna cały świat.
    Co nam dał Wojtyła ??
    Afery pedofilskie które teraz
    wychodzą na światło dzienne po
    kilkunastu latach.
    Afery z sprzedawaniem dzieci
    kradzionych matką podczas
    porodu.
    Zakaz antykoncepcji i tysiące
    niechcianych dzieci
    Zakaz prezerwatyw w Afryce i
    epidemia AIDS (tutaj mam
    mieszane uczucia bo to akurat
    dobrze ale dla innych to zło)
    A co dał nam:
    Na maksa rozpasany kler i coraz
    to nowe pałace boże
    Nowe limuzyny bo Jezus to Bóg
    wiec on osiołkiem może a ksiądz
    to człowiek wiec on nie może
    boskiego środka lokomocji
    naśladować wiec tylko pozostaje
    AUDI LEXUS MERCEDES VW.
    Ziemie za 1% wartości dla kleru
    który niczym Jezus z jeden
    złotówki robi miliony ale dla
    siebie.
    Komisja majątkowa oddała
    kościołowi co jego 7 razy ponad.
    Kler ponad prawem, brak
    podatków ani strachu przed
    sądem czy wiezieniem.
    Wojtyła jak każdy dostojny
    siedział sobie opływając w
    dostatek mówiąc jak to on chce
    koniec komuny i jak walczy o
    ludzi.
    W chinach dalej komuna a żyją
    100 lepiej niż my.
    I co najważniejsze kult jednostki –
    złamanie 2 przykazania (ale tego
    prawdziwego a nie po zmianie
    przez kościół dla kasy)
    II. Nie uczynisz sobie obrazu
    rytego ani żadnej podobizny
    tego, co jest na niebie w górze i
    co na ziemi nisko, ani z tych
    rzeczy, które są w wodach pod
    ziemią. Nie będziesz się im kłaniał
    ani służył. Ja jestem Pan, Bóg
    Twój, mocny, zawistny, karzący
    nieprawość ojców na synach do
    trzeciego i czwartego pokolenia
    tych, którzy mnie nienawidzą, a
    czyniący miłosierdzie tym
    tysiącom tym, którzy mnie miłują
    i strzegą moich przykazań.
    Polecam porównać nasze
    przykazania do tych żydowskich:
    2 znika a 9 jest rozbite na 9 i 10

    0

    1
    Odpowiedz

To zjebane życie

Korzystając z chwili wolnego czasu podzielę się z wami bólem mojego istnienia. Jest sylwester a ja siedzę przed kompem bo znajomi poszli się bawić a ja jak głupi chuj siedzę w domu i się użalam nad własnym życiem. Mój 'najlepszy ’ kolega zapytany gdzie idzie odrzekł któż to wie, taki kolega że nawet nie powie. Cóż poradzić taki już mój los że nawet znajomi maja cie w dupie. Ale nie o sylwestrze chciałem tu pisać tylko o karuzeli mego spierdolenia. Mam 23 lata a czuję się staro bez chęci do życia. Wszystko zaczęło się pierdolić po ukończeniu technikum. Wydawało mi się że jestem inteligentnym gościem który bez problemu znajdzie pracę bo niby czego miałby nie znaleźć. Rzeczywistość okazała się brutalna bo praca owszem jest o ile masz 3-letnie doświadczenie. Mimo że nie znalazłem pracy w wyuczonym zawodzie rozpocząłem zaocznie studia (mechanika i budowa maszyn bo w technikum miałem podobny profil a koledzy także chcieli studiować to i ja się skusiłem)myślałem wtedy że szybko znajdę prace w zawodzie bo niby ja młody inteligentny gość miałby nie znaleźć przecież część tępych chujów z technikum znalazło. Po pół rocznym poszukiwaniu pracy moja samoocena tak drastycznie zmalała że myślałem że z sobą skończę . Po 6 miesiącach doszedłem do wniosku że muszę mieć jakąkolwiek pracę bo się zabije a w międzyczasie będę szukał tej o której marzę. Wymarzonej pracy nie znalazłem w miedzy czasie robotę zmieniałem 3 razy, doszedłem do wniosku że dalsze studiowanie nie ma sensu bo i po co skoro nie będę miał doświadczenia (na studiach wytrzymałem 4 semestry i utopiłem sporo kapuchy). Teraz robię za granicą na budowie kasa się zgadza ale w sercu pozostaje smak niespełnienia ,ten gorzki smak porażki. Napisał bym coś o moim życiu uczuciowym ale po co skoro ono nie istnieje. Jest takie powodzenie że większość ludzi umiera w wieku 25 lat tylko z pochówkiem czeka do śmierci, tak właśnie jest ze mną. To nie jest życie to wegetacja praca>jedzenie>spanie>praca… i powolne czekanie na śmierć. Kończę bo mam jeszcze spotkanie z kapitanem Morganem po prostu chujnia i śrut.

121
36
Pokaż komentarze (19)

Komentarze do "To zjebane życie"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. zjebane życie to ty dopiero będziesz miał goju,z tym co teraz masz do czynienia to jest dopiero faza przejściowa która ma cię przygotować i przyzwyczajać powoli do nowego 'życia’ i roli jaką będziesz pełnić kiedy w pełni nastanie nowy porządek świata,i jeśli oczywiście przeżyjesz depopulacje

    3

    15
    Odpowiedz
    1. Ale chujowa ocena, czego się pajacu czepiasz taki z ciebie kozak ???

      0

      0
      Odpowiedz
  3. Rum pijesz? Serio? Co ty k….. pirat jesteś? Papugę sobie kup i naucz ją kląć. Pogadacie sobie.

    2

    10
    Odpowiedz
  4. No i co tu z tobą zrobić, hę? Ja cię będę żałował, a może ty jesteś jednym z tych tępych, bezczelnych gówniarzy, „zwycięzców”, przyszłych lwów kapitalizmu, lachociągów korwińskich. Może miałeś gębę pełną haseł typu:” Jesteś wart tyle, ile pracodawca chce za ciebie zapłacić!” , „zaUSZ firmę!”, „ Trzeba się było uczyć! Co umiesz, że chcesz pieniądze!” , „ Na wszystko odłożę sam! Po co ZUS, państwowa służba zdrowia?” . „ Z moich podatków utrzymuję nierobów, odpad ludzki!” „ Socjalizm wszystko rozdaje!” „Kodeks pracy – wymysł jebanych lewaków!” „Państwo mnie okrada!”. A teraz dorosłeś i poznałeś polskiego pracodawcę, miał być „ dobrodziej okradany przez państwo” – a okazało się, że to wyzyskiwacz, zajebana w dupę kurwa, która chce mieć wszystko, a gówno daje i najlepiej, żebyś miał kilka lat doświadczenia na starcie. Wyszło na to, że rządzi jedynie kapitał, czyli wyzysk. Niewidzialna ręka rynku zrobiła ci taki fisting, że odszedłeś okrakiem. A Ozjasz Goldberg leży teraz jak wydymana kurwa na szczodrze opłacanym unijnym stołku, gdzie go wynieśli naiwni frajerzy twojego pokroju i śmieje się do rozpuku. Może tak nie jest, może do tej grupy nie należysz, ale tego nie wiem, więc wstrzymam się ze współczuciem.
    Ps. To powiedzenie na końcu mi się podoba, nie znałem go.

    9

    6
    Odpowiedz
    1. Debilna odpowiedź jeleniu kim ty do cholery jesteś albo za kogo się uważasz.

      0

      0
      Odpowiedz
  5. Prezes EURO MEBEL wyrazi swoje zdanie.Baczność!
    To teraz zapytaj swoich kolegów z technikum,których nazywasz tępymi chujami,co robią teraz.Bo założę się,że przynajmniej w większości,nie siedzą i narzekają,tak jak ty,gamoniu.Nie słyszałeś chyba o prawdziwych problemach.Żyjemy tu gdzie żyjemy,czyli Republic of Cebuland,ale to nie powód,by się załamywać,gamoniu.Wiesz,ilu jest ludzi,którzy nie pracują w swoim zawodzie? MASA.Takie życie,patałachu,jak to mówią.Rób coś.Pasja,hobby,dziewczyna! Żyj z nią,planuj.Ale przede wszystkim MYŚL.Na każdym kroku.Po za jakiś czas znów będziesz jęczał,tym razem o tym,że laska cię zdradziła.Myślenie,gamonie,musi być zawsze i wszędzie na pierwszym miejscu.Jesteś,gamoniu,panem swojego losu.Tylko TY decydujesz jak będziesz żył.Podnieś się,wyjdź z domu.Poznaj kogoś.Nie tylko ty masz problemy.Wszyscy je mamy.Tylko nie wszyscy umiemy sobie z nimi radzić.Koniec prezesowego wystąpienia.Spocznij!!

    1

    9
    Odpowiedz
  6. Twoim jedynym błędem, jest to że urodziłeś się w niewłaściwym kraju, w niewłaściwym czasie. I huj.

    12

    2
    Odpowiedz
  7. ja prezes EUROMEBEL gamoniu smak spełnienia dać odkryć Ci mogę. Oddaję anal i przełyk w twe władanie. Wierzę jednak że jesteś bogato obdarzony. Jak nie masz rozmiaru xxl to lepiej czekaj na śmierć. Desperatem nie jestem i nie interesuje mnie byle co.

    0

    4
    Odpowiedz
  8. Łącze się z tobą w bólu. Życie to dziwka, no future, Gabba Gabba Hey !

    5

    0
    Odpowiedz
  9. Kurwa dokładnie. U mnie tak samo po technikum zaczęła się chujnia. Były momenty lepsze jak poznawałem trochę różne nowe rzeczy, zjawiska, ludzi, pierwsza praca, pierwsza wypłata, pierwszy samochód, pierwsze dymanie takie tam. Ale jak się zaczynasz wypalać mimo młodego wieku i orientujesz, że to wszystko finalnie ma gówniany sens, tzn praca za śmieszne pieniądze, wyzysk, pojebane polskie prawo, niesprawiedliwość, pojebane dziewczyny lecące na idiotów, zjebany trend na chlanie alkoholu etc. Wtedy dopiero faktycznie ci życie zaczyna uprzykrzać. I jeszcze ten tekst od kogoś starszego. „Masz dopiero 20 parę lat, całe życie przed tobą” Nic tak nie dobija jak te słowa, kiedy ty jesteś już na skraju załamania nerwowego. Ogólnie mamy strasznie przejebane. Receptą na to jest na pewno hobby, praca i dziewczyna. Wiadome to nie jest proste ale jak zaczniesz siedzieć w domu i nic nie robić wtedy zaczniesz w chuj myśleć i się użalać nad sobą. Wtedy już naprawdę robi się nieciekawie. Pozdrawiam

    15

    3
    Odpowiedz
  10. Ale sobie powoli odkładasz, nie pijesz pod sklepem narzekając jak to źle. Nikt w szkole nie uczy za bardzo przydatnych rzeczy, tak jak nikt nie uczy prawdy o kobietach. Mówisz że wegetujesz, ja też nie mam łatwo praca interesy policja i problemy, ale w domu czeka na mnie moja seks maskotka moja Loszka. Kiedy jest blisko aż czuję ten zapach seksu, pewnie wiesz o co mi chodzi. O zapach naturalny naszych pań gdy są podniecone. Moja Loszka jest przesycona seksem, znam już każdy kawałek jej powabnego ciała. Kiedy trzeba po prostu każę jej, nie nie proszę to rozkaz, polecenie zrobienia mi laski a dodatkowy atut to spust do ust. I to jest kurwa prawdziwa miłość.

    3

    10
    Odpowiedz
    1. Pajac i tyle tyczy się komentarza… i jego prostactwa

      0

      0
      Odpowiedz
  11. Mam podobnie, chujnia i śrut że tak powiem

    4

    0
    Odpowiedz
  12. tak jest i ze mną bracie…..piona!

    4

    0
    Odpowiedz
    1. SSij ałe…ale nie poddawaj sie, pij rum i ok ..do przodu …to jest twoje życie.Napisz jak masz problem. I internrt jest po to by życ nie umireać…Dajmy z si
      ebie wszystko będzie ok;-)

      1

      1
      Odpowiedz
    2. Cuh…tyle sie napisałem itaki komunikat…pewnie wszyscy to mieli!!!Nie dajmy się!! Spotkajmy się – bo zycie jest tylko jedno!!!!!!!

      2

      2
      Odpowiedz
  13. Kurwa, jak ja nie kumam takich gości którzy tak pierdolą, przecież praca to tylko praca, nie sens życia. Nie znalazłeś pracy marzeń i już kurwa w wieku 23 lat wiesz że masz zjebane życie. Idź kurwa na onkologie albo do hospicjum i powiedz tym którzy tam umierają w twoim wieku, lub młodszym że twoje życie to pasmo spierdolenia bo po technikum nie znalazłeś pracy w zawodzie. Kurwa ludzie…

    4

    15
    Odpowiedz
    1. Wypielać ci co mają wszystko i pierdolą o tym że życie jest ok.Piszcie do mnie robertkoterla@wp.pl Odpiszze, już taki jestem;-)Pozdr

      4

      0
      Odpowiedz
  14. Na kilka milionów plemników tylko jeden najsilniejszy zapładnia. To samo jest w życiu trzeba zagryzać innych by zdobywać surowce niezbędne do przeżycia i spełnienie w życiu. Brutalne to ale prawdziwe. Np w pracach też tylko jeden na 200 dostanie wymaażoną pracę. I też nie kaazdy zdobędzie naakpiękniejszą laskę.

    0

    0
    Odpowiedz

Chujowy kierowca autobusu

Chodzę do liceum i cztery razy w tygodniu muszę wracać z chujowym kierowcą. Lubi zapierdalać z górki 100 na godzinę. Co z tego że w autobus jest caly wypełniony ludźmi z mojego wieku albo młodszymi! Potrafi sie czepiać że ukradliśmy mu pokrowiec na siedzenie, co z tego że miał postój, autobus był cały pusty, a my dopiero wsiedliśmy! Dobra to jeszcze wytrzymam, ale kurwa to ze wstałam sekundę za późno i on już nie mógł wyhamować na przystanek, więc musiałam wysiąść 2km dalej to juz kurwa przesada! Dziękuję!

41
36
Pokaż komentarze (8)

Komentarze do "Chujowy kierowca autobusu"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Chujowo goju to dopiero będzie jak cię przypniemy do homonta i każemy zapierdalać na roli na chwałę i cześć pana twego żyda.

    0

    0
    Odpowiedz
  3. Co jeszcze, wyznania przedszkolaka niezadowolonego z leżakowania?

    1

    0
    Odpowiedz
  4. Skąd ja to znam 🙂

    0

    0
    Odpowiedz
  5. spierdalaj Putinowi laptopa nosić.

    0

    0
    Odpowiedz
  6. Mnie też kiedyś portierka nie chciała wpuścić do akademika, bo myślała, że jestem jakimś łobuzem (był tu podobno jeden taki podobny), a ja jestem grzeczny chłopiec, tylko byłem w grupie takich (kolega z akademika mnie wyciągnął). 😛

    0

    0
    Odpowiedz
  7. Gdybyś miała furę i własną Loszkę… Ale Loszki mieć nie będziesz gdyż jest ona moją kobietą. Kiedyś Loszka bała się ze mną jeździć ale szybko postawiłem sprawę jasno, jestem kierowcą i jak nie pasuje to piechota. Zaraz zaprowadziłem porządek a Loszka wie kto w naszym związku na jaja a kto ma za zadanie opróżnić ich zawartość. I to jest siostro prawdziwa miłość.

    0

    0
    Odpowiedz
  8. Karol Józef Wojtyła (prawdziwe
    nazwisko to prawdopodobnie
    Izaak Ozeasz Waynbaum) –
    urodzony 18 maja 1920 roku w
    Wadowicach. Wieloletni członek
    partii komunistycznej, sowiecki
    szpieg działający w Polsce okresu
    dwudziestolecia
    międzywojennego. Po wybuchu
    wojny swoją działalność
    szpiegowską kontynuował na
    obszarze III Rzeszy. W
    październiku 1941 roku, w
    obliczu klęsk Armii Czerwonej na
    froncie wschodnim zmienił strony
    – wspólnie z Josephem
    Ratzingerem szpieguje na terenie
    Zjednoczonego Królestwa w
    służbie Abwehry.
    Odpowiedzialny za klęskę
    aliantów w operacji Market-
    Garden. Po wojnie sprytnie
    zmienił swoją tożsamość – od
    czerwca 1947 członek
    kierownictwa Ministerstwa
    Bezpieczeństwa Publicznego PRL.
    W swojej karierze w MBP
    zajmował się infiltracją Kościoła
    Katolickiego w Polsce. Z
    krystaliczną przeszłością wstąpił
    do Metropolitalnego Seminarium
    Duchownego w Krakowie w lipcu
    1950 roku. Dzięki charyzmie
    szybko awansował – w 1958 roku
    był już biskupem, zaś w 1966 –
    kardynałem. Na polecenie
    Departamentu I MSW zbudował
    przy sobie całą siatkę
    wywiadowczą działającą sprawnie
    na terenie Włoch i Watykanu.
    Sukcesy jako duchowny zapewnił
    sobie szantażując wysoko
    postawionych kardynałów i
    biskupów. Często werbował ich
    jako agentów.
    Karol Wojtyła jako szpieg
    doskonały dostarczał również
    informacji kolegom z GRU i KGB.
    To on dostarczył sowietom plany
    rakiet V1 i V2, a także wykradł
    dane o amerykańskim planie
    kosmicznym, co w połączeniu z
    zapałem komunistów
    zaowocowało tym, że ZSRR przez
    długi okres czasu wyprzedzało
    USA na polu eksploracji
    kosmosu.
    Rok 1978 był szczytowym rokiem
    jego kariery – w tym roku
    papieżem został Jan Paweł I –
    człowiek, który wiedział wiele o
    działalności szpiegowskiej Karola
    Wojtyły, jednak jako kardynał bał
    się ujawniać tych informacji. Gdy
    kard. Albino Luciani został
    obrany biskupem Rzymu, Wojtyła
    znalazł się w ogromnym
    niebezpieczeństwie. Po 33 dniach
    pontyfikatu, został w tajemniczy,
    niewyjaśniony po dziś dzień
    sposób zamordowany. W czasie
    kolejnego konklawe, kard. Franz
    König z Austrii (notabene szpieg
    na usługach STASI)
    zaproponował Karola Wojtyłę
    jako kandydata. Dzięki
    autorytetowi Königa i
    przekupieniu kardynałów,
    papieżem został Karol Wojtyła,
    który dla usunięcia z siebie
    podejrzeń o zamordowanie
    poprzednika przyjął imię Jan
    Paweł II.
    Od października 1978 roku jego
    kontakty z polskim wywiadem
    zaczęły słabnąć. Ostatecznie w
    1980 w porozumieniu z CIA
    został podwójnym agentem.
    Amerykanie widzieli w nim
    świetnego szpiega, toteż dawali
    przyzwolenie na jego ekscesy w
    Watykanie. To, co działo się w
    czasie słynnych „obiadów
    czwartkowych” do dziś jest
    obiektem spekulacji. Po śmierci
    Wojtyły, w czasie czyszczenia
    fontann przed Bazyliką św. Piotra
    w Rzymie, znaleziono szkielety
    ciał małych dzieci, obu płci.
    Badania wykazały, że zwłoki te
    znajdują się tam od początku lat
    ’80 ubiegłego stulecia.
    Przypadek? Nie sądzę.
    Gdy szpiedzy z Departamentu I
    MSW i GRU odkryli podwójne
    oblicze Wojtyły, zlecili zabójstwo
    specjalnemu agentowi
    Mahmetowi Ali Agcy. Zamach ten
    jednak nie udał się.
    Z roku na rok Jan Paweł II stawał
    się dla Amerykanów
    bezużyteczny. Został otruty
    arszenikiem w 2005 roku.

    0

    0
    Odpowiedz
  9. @7 – na koniec się obudziłeś a łóżko mokre.. oj.

    0

    0
    Odpowiedz

Dzisiejsze egzaminy na prawko

Witam. Posiadam prawo jazdy co prawda już 3 lata, ale niedługo moja dziewczyna zdaje ten nieszczęsny, popierdolony egzamin na to wymarzone prawo jazdy.Przysiadłem sobie z nią ostatnio i robiliśmy testy teoretyczne z pytaniami ze zwykłego egzaminu. To co tam przeczytałem przeszło ludzkie pojęcie. Kto te pytania wymyśla? Ponad 3000 ,a część w ogóle bezsensownych pytań. Uwaga kilka przykładów. Jakie wymiary powinna mieć tablica rejestracyjna jednorzędowa? albo jaką długość powinien mieć drążek do zmiany biegów ? Serio kurwa?. Teraz mistrzowskie!. Czy dziecko zażywające w fazie rozwoju środki antydepresyjne będzie miało w przyszłości problemy ze wzrokiem? lub Czy Jaki dźwięk ma wydawać klakson? sraki kurwa!. Czy jeśli koło zapasowe umieszczone w bagażniku ma małe ciśnienie powietrza w oponie, to samochód będzie jechał szybciej? (Czy jakoś tak). No to jest jakaś kpina i żart. W sumie państwo pojebane to i taki egzamin też musi być. O praktyce nawet nie wspomnę bo to nie ma nic wspólnego ze zwykłą jazdą gdy to prawo jazdy będziemy już mieli!. Współczuje wszystkim tym, którzy jak i teraz i także w przyszłości będą zdawać te pojebane już egzaminy na prawko.

77
42
Pokaż komentarze (11)

Komentarze do "Dzisiejsze egzaminy na prawko"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Sprawa jest trochę polityczna,gamoniu.Prezes EURO MEBEL w całości się z tobą zgadza.Pytania są pojebane i jest ich dużo.A wiesz dlaczego? Ponieważ wcześniej,przed zmianą,przy poprzednich zestawach pytań,zdawalność egzaminów,przynajmniej teoretycznych,była większa.Zapytasz gamoniu,gdzie tu polityka,Panie Prezesie?Otóż,Wojewódzkie Ośrodki Ruchu Drogowego,utrzymują się z tego,co”zarobią” na kursantach.Korzystając z okazji,że zdawalność jest wysoka,to całe pierdolenie,że to dla bezpieczeństwa,idzie projekt ustawy o zwiększenie ilości i poziomu debilności pytań na egzaminie.Wszystko po to,gamoniu,żeby zmniejszyć zdawalność.Mniejsza zdawalność jest,ale nie po to,żeby było bezpieczniej,kierowcy lepiej szkoleni,bla,bla,bla…Tylko po to,żeby kursant nie mógł się tego nauczyć od razu.Ów kursant,niedouczony,idzie na egzamin i nie zdaje. Idzie za to do kasy i zostawia pieniądze bo chce zdawać drugi raz.I trzeci. I czwarty.Kasa,gamoniu,nabijanie kasy jest tu podstawą.Nic więcej.Nie wierz w żadne oficjalne pierdolenie.Podsumowując wykład,kursant ma jak najwięcej razy zdawać,bo zostawi tam więcej pieniędzy.Stad te trudy przy zdawaniu teorii.Koniec wykładu,spocznij!!!

    1

    2
    Odpowiedz
  3. Jest taki pytanie chesz obejżeć dobry horror nie szukaj go na zalukaj.pl czy filmiki online zgłoś sie do WORDU na egzamin , przezyjesz taki horror ,że trafisz do psychiatryka powtarzając durne pytanie nie znawszy na nie odpowiedzi pozdrawiam wytrwałości.

    1

    0
    Odpowiedz
  4. Ale kasa się chujom w WORD-ach zgadza. I o to chodzi, misiu.

    1

    0
    Odpowiedz
  5. Kurwa zdawałem 6 razy i popierdoliłem system, jebane złodzieje !

    2

    0
    Odpowiedz
  6. ROFL, jak to czytam, to cieszę się, że egzamin na prawko jest w moim przypadku daleko minioną przeszłością…

    1

    1
    Odpowiedz
  7. Może PIS to zmieni?

    0

    4
    Odpowiedz
    1. Korwin nie PiS

      0

      0
      Odpowiedz
  8. Moja Loszka zażywa ale środki antykoncepcyjne, a długość mojego drażka ma opanowaną do perfekcji, mierzyła gardłem i resztą otworów wiele razy. Uczyłem ją jeździć osobiście, przodem na mnie gdzie mogłem widzieć jak jej twarz przeszywa grymas orgazmu lub tyłem, gdy ujeżdzała mnie jak dzikie zwierzę. W tej kwesti ma wszystkie egzaminy zdane celująco, egzamin ustny równie dobrze. Kochaj i wymagaj od Loszki, to jest kurwa prawdziwa miłość.

    2

    0
    Odpowiedz
  9. Odnośnie pytania o dziecko które zażywa środki antydepresyjne… patrząc z perspektywy osoby ktora zdała i ma to w dupie uważam że takie pytania nie są wcale głupie. Pytacie dlaczego takie zagadki na egzaminie na prawo jazdy skoro nie ma to ze sobą powiązania. Ale oni dobrze wiedza jak ogromna ilosc ludzi chce zdawac prawo jazdy i ze ci wszyscy chcąc nie chcąc beda musieli przebrnąć pdzez wiekszosc ich pytan. I w taki oto sposób odrobine wyedukuja spoleczenstwo. Przyszle matki i ojcowie beda wiedziec ze podawanie antydepresantow dzieciom co w ostatnich czasach zdarza sie coraz częściej jest szkodliwe. Ile matek teraz podaje hydroksyzyne tylko po to zeby dziecko usnelo? Oczywiscie inne pytania jak te o dlugosc drazka sa smieszne

    0

    2
    Odpowiedz
  10. Karol Józef Wojtyła (prawdziwe
    nazwisko to prawdopodobnie
    Izaak Ozeasz Waynbaum) –
    urodzony 18 maja 1920 roku w
    Wadowicach. Wieloletni członek
    partii komunistycznej, sowiecki
    szpieg działający w Polsce okresu
    dwudziestolecia
    międzywojennego. Po wybuchu
    wojny swoją działalność
    szpiegowską kontynuował na
    obszarze III Rzeszy. W
    październiku 1941 roku, w
    obliczu klęsk Armii Czerwonej na
    froncie wschodnim zmienił strony
    – wspólnie z Josephem
    Ratzingerem szpieguje na terenie
    Zjednoczonego Królestwa w
    służbie Abwehry.
    Odpowiedzialny za klęskę
    aliantów w operacji Market-
    Garden. Po wojnie sprytnie
    zmienił swoją tożsamość – od
    czerwca 1947 członek
    kierownictwa Ministerstwa
    Bezpieczeństwa Publicznego PRL.
    W swojej karierze w MBP
    zajmował się infiltracją Kościoła
    Katolickiego w Polsce. Z
    krystaliczną przeszłością wstąpił
    do Metropolitalnego Seminarium
    Duchownego w Krakowie w lipcu
    1950 roku. Dzięki charyzmie
    szybko awansował – w 1958 roku
    był już biskupem, zaś w 1966 –
    kardynałem. Na polecenie
    Departamentu I MSW zbudował
    przy sobie całą siatkę
    wywiadowczą działającą sprawnie
    na terenie Włoch i Watykanu.
    Sukcesy jako duchowny zapewnił
    sobie szantażując wysoko
    postawionych kardynałów i
    biskupów. Często werbował ich
    jako agentów.
    Karol Wojtyła jako szpieg
    doskonały dostarczał również
    informacji kolegom z GRU i KGB.
    To on dostarczył sowietom plany
    rakiet V1 i V2, a także wykradł
    dane o amerykańskim planie
    kosmicznym, co w połączeniu z
    zapałem komunistów
    zaowocowało tym, że ZSRR przez
    długi okres czasu wyprzedzało
    USA na polu eksploracji
    kosmosu.
    Rok 1978 był szczytowym rokiem
    jego kariery – w tym roku
    papieżem został Jan Paweł I –
    człowiek, który wiedział wiele o
    działalności szpiegowskiej Karola
    Wojtyły, jednak jako kardynał bał
    się ujawniać tych informacji. Gdy
    kard. Albino Luciani został
    obrany biskupem Rzymu, Wojtyła
    znalazł się w ogromnym
    niebezpieczeństwie. Po 33 dniach
    pontyfikatu, został w tajemniczy,
    niewyjaśniony po dziś dzień
    sposób zamordowany. W czasie
    kolejnego konklawe, kard. Franz
    König z Austrii (notabene szpieg
    na usługach STASI)
    zaproponował Karola Wojtyłę
    jako kandydata. Dzięki
    autorytetowi Königa i
    przekupieniu kardynałów,
    papieżem został Karol Wojtyła,
    który dla usunięcia z siebie
    podejrzeń o zamordowanie
    poprzednika przyjął imię Jan
    Paweł II.
    Od października 1978 roku jego
    kontakty z polskim wywiadem
    zaczęły słabnąć. Ostatecznie w
    1980 w porozumieniu z CIA
    został podwójnym agentem.
    Amerykanie widzieli w nim
    świetnego szpiega, toteż dawali
    przyzwolenie na jego ekscesy w
    Watykanie. To, co działo się w
    czasie słynnych „obiadów
    czwartkowych” do dziś jest
    obiektem spekulacji. Po śmierci
    Wojtyły, w czasie czyszczenia
    fontann przed Bazyliką św. Piotra
    w Rzymie, znaleziono szkielety
    ciał małych dzieci, obu płci.
    Badania wykazały, że zwłoki te
    znajdują się tam od początku lat
    ’80 ubiegłego stulecia.
    Przypadek? Nie sądzę.
    Gdy szpiedzy z Departamentu I
    MSW i GRU odkryli podwójne
    oblicze Wojtyły, zlecili zabójstwo
    specjalnemu agentowi
    Mahmetowi Ali Agcy. Zamach ten
    jednak nie udał się.
    Z roku na rok Jan Paweł II stawał
    się dla Amerykanów
    bezużyteczny. Został otruty
    arszenikiem w 2005 roku.

    1

    0
    Odpowiedz
  11. Jeszcze wszystko moze sie odmienic, wiec nie pierdol mi o smierci duchowej w wieku 25 lat, bo to pelnia mlodosci i kolejnych szans, pod warunkiem, ze nie podniesiesz rak do gory i sie nie poddasz. Myslisz, ze tylko ty tak masz pod gorke? Zycie roznie sie uklada, ale przy wytrwalosci i cierpliwosci i na skale wyrosnie trawa. Miedzy prace a jedzenie, sranie i spanie, wcisnij czas na to, co kochasz robic lub na to, kim chcialbys sie stac i rob swoje. Efekty przyjda predzej czy pozniej-sprawdzone w praktyce. Glowa do gory. Powodzenia.

    1

    0
    Odpowiedz