Dlaczego tacy ludzie chodzą po ziemi? Uniwersytet Łódzki wydział Historia!!!!

Moja pierwsza chujnia. Jestem po terapii z powodu depresji i lęków i teraz chodzę do szkoły policealnej i chce zdobyć zawód. Przed terapią byłem na studiach historycznych i tam spotkałem innego studenta z miejscowości, która jest mi bliska i się z nim zaprzyjaźniłem. Chciałem się przenieść do innego miasta na studia ale z powodu pewnych trudności się nie przeniosłem i z tego powodu zaczął mnie prześladować wulgarnymi wiadomościami i sms. Groził mi że mi zrobi krzywdę. Potem przepraszał ale po rekonwalescencji w szpitalu (miałem wycinany woreczek żółciowy bo wcześniej się zaniedbywałem z powodu depresji) znowu na uczelni zaczął mnie wyzywać i mi grozić, a najgorsze jest to, że inni też to słyszeli, ale nie zareagowali. Byłem słaby i interweniowała moja mama wiem że to śmieszne dzisiaj jest to dla mnie nie do pomyślenia bo wyszedłem z depresji i lęków. Był spokój ale bałem się być na uczelni i totalnie załapałem doła i miałem myśli samobójcze. Udałem się na urlop zdrowotny i zgłosiłem prześladowcę na policję. Został skazany przez sąd tylko na 100 zł grzywny. Teraz jestem w innej szkole i jestem szczęśliwy, ale wciąż o tym myślę co mi zrobił i zastanawiam się dlaczego tacy ludzie chodzą po ziemi!!!!

39
36
Pokaż komentarze (11)

Komentarze do "Dlaczego tacy ludzie chodzą po ziemi? Uniwersytet Łódzki wydział Historia!!!!"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. W takich zadupiach jak polska studia są tylko po to żeby żaden goj nie pomyślał że został stworzony tylko do tego żeby jebać na nas niewolniczo w biedronkach-stonkach i innych miejscach do pracy niewolniczej,chodzi o to żeby w móżdżku goja wytworzyć złudzenie życia jak w madrycie żeby odciągnąć go od myśli zrobienia porządnego zawodu w technikum albo w zawodówce i stania się fachowcem co całkowicie wykluczałoby jego przydatność jako niewolnika,więc po to wymyślono pierdyliard chuja wartych kierunków i ciągle nasza propaganda lansuje studia i namawia młodych gojów do pójścia na nie

    1

    0
    Odpowiedz
  3. Nie ma co jesteś w czepku urodzony. Nie dość, że lęki i depresja, to jakby tego było mało, napatoczył ci się jakiś świr. Co to w ogóle za akcja, to jakiś zakochany pedzio, który nie mógł znieść rozłąki? Może wyczuł twoją słabość i cię sobie upatrzył jak rasowy psychol. Wolę się w to nie wgłębiać.

    1

    0
    Odpowiedz
  4. Na pochyłe drzewo każda koza skacze. Robił to bo czuł się bezkarny. Z czystej złośliwości + aby sycić się Twoim cierpieniem. Też jestem za tym aby tego typu odpady puszczać kominem.

    1

    0
    Odpowiedz
  5. Prezes EURO,(a nie juro,gamonie!!)MEBEL,wypowie się wobec twojej,gamoniu,chujni.Możesz być przykładem przynajmniej dla części patałachów na tym zacnym portalu.Zmiany.Depresja,lęki,itd.Zmieniłeś szkołę i jest ok.Leczyłeś się.Działałeś w tym kierunku,żeby coś zmienić.Nie usiadłeś w domu z depresją i nie wylewałeś wpisów,że się chyba powiesisz.Znam osobiście ludzi,którzy wyszli z depresji i wiem ile trzeba pracy i czasu włożyć z samego siebie,żeby z tego wyjść.Żartem mówiąc,najstarszy gamoń,który u mnie pracuje,nie przerzucił tyle ton trocin:)Jeżeli coś się dzieje źle,to trzeba to naprawić,a nie usiąść i jęczeć,że chujnia,że zepsute,gamonie!Prezes w tej Australii chyba trochę wypoczął,(ach ta brunetka z zielonymi oczami…:):))że tak się rozpisuje ostatnio.Spocznij!!

    1

    0
    Odpowiedz
  6. Daj adres tego Polaka, bo jest on ewidentnie lepszego sortu. Przyjmiemy go z otwartymi rękami do naszej partii. Wakat w Departamencie Mgieł Ministerstwa Obłędu Narodowego czeka. PiS z wami. /Świrosław Kłamczyński

    1

    0
    Odpowiedz
  7. Współczuję Ci, młody człowieku. Jedyna rada to odciąć się od tej głupiej przeszłości. To było i nie wróci. Przed Tobą całe życie, na pewno spotka Cię wiele fajnych i ciekawych sytuacji. I nie myśl już o tym co było. Koniec i kropka.

    1

    0
    Odpowiedz
  8. To była na pewno usraelska menda

    0

    0
    Odpowiedz
  9. I dobrze, że zgłosiłeś na policję. JJP

    0

    0
    Odpowiedz
  10. Kiedyś jeden typek twierdził ze zakochał się w mojej Loszce, żadne logiczne argumenty typu odpierdol sie nie działały więc trzeba bylo spotkać jego głowę z moim kolanem, a obitego gnoja oddać do geja Romana i Byczka Andrzeja, gdzie służył im jako pojemnik na spermę.

    0

    1
    Odpowiedz
  11. „Prezes w tej Australii chyba trochę wypoczął,(ach ta brunetka z zielonymi oczami…:):))” Znów siedziałeś w piaskownicy, waląc do .jpg?

    0

    0
    Odpowiedz
  12. Autor komentarzu: Tylko, że teraz mieszkam w bursie w jego rodzinnym mieście i czasami boję się wychodzić na miasto mimo że tego lęku odczuwam coraz mniej że go spotkam wiem, że będę musiał zobaczyć jego gębę bandycką.

    0

    0
    Odpowiedz

Fajerwerkowy turbozjeb

No chuj za kilka minut 24.00, za kilka minut Sylwester. A ten kutas mój sąsiad, i nie tylko on, napierdala fajerwerkami. Nie to żeby tylko dziś (pewnie bym to zdzierżył), ale od samej Wigilii. (Żeby nie było: w Sylwestra jak najbardziej im więcej fajerwerków tym lepiej.) Tydzień nimi napierdala. Pobudził przed chwilą moich rodziców, aż cały dom się trzęsie, z armaty strzela czy co? Nie wiem jak sytuacja wygląda w miastach, ale tu na małej wiosce koleś co roku urządza bezkarnie całodniowe, a co gorsza całonocne, kanonady. W mieście pewnie straż miejska albo gliny przyjechałyby raz, drugi i palant zrobiłby się potulny jak baranek. Nie wiem czy to jakieś alkoholowe spazmy czy jakiś około noworoczny fetysz, ale rok w rok – tydzień przed Sylwestrem i tydzień po, każdej nocy puszcza setki złotych z dymem.

47
33
Pokaż komentarze (8)

Komentarze do "Fajerwerkowy turbozjeb"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Idiota – co tu dużo mówić. W moim mieście jest lepiej, ale to raczej nie zasługa Straży Miejskiej. Osobiście podejrzewam, że kiedy okoliczni mieszkańcy popłacą te czynsze i rachunki wzięte z dupy, to zwyczajnie za mało pieniędzy zostaje im na głupoty.

    0

    0
    Odpowiedz
  3. „W mieście pewnie straż miejska albo gliny przyjechałyby raz, drugi i palant zrobiłby się potulny jak baranek.” Marzenia ściętej głowy. W mieście jest jeszcze gorzej. Bo ilość zjebów jest znacznie wyższa nie tylko z powodu większej liczby mieszkańców ale większego odsetka debili na metr kwadratowy. Tłuką od miesiąca do tej pory. Jeden kończy, drugi zaczyna, a dźwięk niesie się kilometrami po całym mieście i nawet nie wiadomo z której strony. Ty masz przynajmniej namierzony cel i nie jest on w ilości liczonej w tysiącach. Przywiąż gnoja gdzieś w lesie, nałóż wór na jego pusty na łeb i przypiecz mu ogniem dupę.

    1

    0
    Odpowiedz
  4. Masz rację. W miastach jest kultura. A jeśli nawet jakiś wiejski zjeb się zapomni i jebnie petardą, to przyjeżdża straż. Przeprowadź się do miasta, do cywilizacji.

    0

    0
    Odpowiedz
  5. No to on musi mieć dużo hajsu 🙂 U mnie w mieście to właśnie z roku na rok coraz mniej tych fajerwerków. Ludzie w tym roku się skupili bardziej na północy w Sylwestra bo w ciągu dnia to mało strzałów słyszałem.

    0

    0
    Odpowiedz
  6. Znajdź mu pannę którą będzie mógł chędożyć. On puszcza petardy, a moja Loszka puszcza się ze mną i to jest kurwa różnica między nami.

    1

    0
    Odpowiedz
  7. Uśmiałam się, dzięki!

    0

    0
    Odpowiedz
  8. A weź wypożycz jakiegoś Pershinga i przypierdol mu w stodołe, to się może opamięta…

    0

    0
    Odpowiedz
  9. u mnie jest to samo

    0

    0
    Odpowiedz

Głupi pies

Wkurwia mnie mój pies. No jebany cwel chodzi za mną jak cheeseburger za grubasem. Nie daje mi nawet spokojnie usiąść na tronie, a co dopiero zjeść bez słowa „wypierdalaj”. Gapi się na mnie w nocy i w dzień, no głupi chuj. Ma już w chuj lat, chyba nawet z szesnaście i nie wiem dlaczego to kurwisko jeszcze nie zdechło. Gryzie gości po nogach, mało tego potrafi mnie ujebać jak malaryczny komar żołnierza w Bangkoku. Śmierdzi jebitnie, i to nie przez to że się nie myje, tylko dlatego że konsumuje swoje odchody po czym chamsko i penersko dmucha mi w mordę siadając na kolanach. No kurwa mać jak ja tego gnojka nie lubie. I żeby to był jakiś duży pies,męski, taki dla mnie żeby obronił mnie przed żulami… TO NIE ! Jest to małe szczekające gówno które szczeka na drzwi kiedy nadarzy się taka okazja ! Dzisiaj szczekał jebane 30 minut na jakiegoś typa który pukał do drzwi (w sumie dobrze bo to był jehowy) ale pukał chwile, a on darł morde jak mój ojciec podczas meczu Legia Warszawa vs. Lech Poznań ! Posiada moce magiczne dzięki którym sra dwa razy więcej niż potrafi zjeść, ale posiada też jeden defekt na spacerze może porwać go gołąb i może zatkać zlew… dobra tych defektów jest w chuj i troszkę więcej. Więc proszę. Bardzo proszę. Najbardziej.. Zabierzcie tego jebanego małego szczekacza ode mnie !

58
72
Pokaż komentarze (7)

Komentarze do "Głupi pies"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Powinien cię, chuju zbolały (bo na zaszczytne w sumie miano patałacha coś takiego jak ty nie zasługuje), zagryźć. Tacy jak ty nadają się tylko na kompost, który Pan twój, Mesio, w asyście pomocników z gatunku Eisenia fetida, szykuje pod kwiatki z rodziny Violaceae hodowane przez Byczywąsa w przyzakładowych rabatkach. Pan twój, mógłby jeszcze długo pisać tutaj, jakim zjebanym gnojem jesteś, nie szanując najlepszego przyjaciela człowieka, ale szkoda klawiatury. Na takich jak ty to tylko 9 mm ołowiu i kompostownik. /Mesio PS. Pan twój żywi głęboką nadzieję, kreaturo żałosna psem pogardzająca, że lokalna elita dresiarska szczurowiska, w którym wegetujesz, będzie cię codziennie glebować i po kolei srać ci do gęby.

    2

    5
    Odpowiedz
  3. To,że za tobą łazi,podchodzi do Ciebie,to jest oznaką psiej miłości i wierności,gamoniu.Każdy pies szczeka,drze,jak mówisz,mordę.Ty i ta pinda od kota,kilka,już chyba naście,chujni temu.Takie samo pierdolenie.Szkoda czasu na was.Mówił,(w zasadzie to pisał) Prezes EURO MEBEL,rzecz jasna.Spocznij!!

    0

    2
    Odpowiedz
  4. W szczekaniu twój pies ci nie dorówna ,przez takiego CHUJA to i pies OCHUJAŁ . Pierwszy raz w życiu użyłam takiego słownictwa w necie ale naprawdę mi ulżyło ,jesteś popieprzony , ten biedny pies ma więcej rozumu od właściciela , zamień się z nim na rolę.

    0

    1
    Odpowiedz
  5. Jebany kundel, pchlarz do pieca to ścierwo nienawidze śmierdzących kundli, zajebać je i do Usraela ! Koty<3 jebać śmierdzące kundle, śmierdzą jak żydzi

    5

    0
    Odpowiedz
  6. Fspółczuję i wiem co czujesz, bo też mam w chacie małego jebanego szczekacza jamnika. Też jest stary w chuj, ma z 15 lat. Szczy ze starości gdzie popadnie ze trzy razy więcej, niż wychla wody, z japy mu jebie szatańskim wyziewem na kilometr, skomle pod stołem za każdym razem, kiedy wpierdalam obiad. Na podwórko nie wyjebię kurwiszona, bo by zdechł z wyziębienia, a zajebać jebańca nie mam sumienia. Czekam na jego śmierć, jak na zbawienie. Nigdy więcej psa, a już na pewno nie w domu! Bo to tylko fajne jak małe jest i do pięciu pierwszych lat.

    3

    0
    Odpowiedz
  7. Zajebiste prowo

    0

    0
    Odpowiedz

Kolejna dziewczyna sie nie szanuje

Witam drodzy chujanie, to mója pierwsza chujnia, temat jakich wiele w dzisiejszych czasach a więc mam 20 lat moja juz od wczoraj była ma 21, po krótce napisze że w wakacje bajerowała z takim jednym z Brzeszcz, my jesteśmy z Świnoujścia, wiadomo błagania przeorosiny 2tygodnie przerwy puste obietnice, pomimo brania bilingów i sprawdzania fejsa itd wydawało się że dali sobie spokój, aż do okolic świąt. Zaczeły się kłótnie, mało zbliżeń, ogólnie było wiadomo że coś się kroi, starałem się więc pogadać, jakoś załagodzić sprawę itd, napisał do niej kolega tego poprzedniego kochasia, wkurzylem się a ona na to że ją ograniczam i kontroluje a sama chciała bym miał wgląd do wszystkiego, więc powiedziała że chce 2 tygodnie przerwy bez odzywania się do siebie, bez wdawania się w szczegóły poszełem na to, gdy mialem iść pojutrze tamtego czasu do niej zobaczyć co robi zobaczyłem na jej fejsie że w sobotę tą co teraz była o 23:30 wylogowala się w Warszawie, zamurowało mnie, dzwonię a ona mowi że jest w Szczecinie bym się nie martwił i takie tam kłamstwa. Mówię więc że chce dowodów, ona na to że nie ma lapka do skypa a w telefonie nie działa i cala masa tej samej gadki by zaufac i jest w akademiku, po dłuższym śledztwie okazało się że mnie i tego piereszego kochasia wystawila a poszła do jego kolegi a dzien przed wyjazdem była u mnie i wiadomo co robiliśmy a drugiego dnia z innym juz i pewno było picie jaranie i cpanie bo ja tego nienawidzę, zawsze przez nałogi są problemy tylko. Nie wiem co jej odbiło, ucieczka bez słowa i ciagłe klamanie nawet po nakryciu jej a chciałem tylko by byla szczęśliwa skoro w domu tego nie miała, nie wiem jak mozna tak kogoś potraktowac, zawsze byłem dla niej dobry i wyrozumiały bo miała tez problemu ze starym ktory jest alkoholikiem, może bylem za dobry, kto wie, powiem tylko że byłem jej pierwszym chlopakiem ogolnie a ona moją pierwszą, zero odwagi by się przyznać i zerwać przed wyjazdem, ale jestem juz wolny od tych toksyn i nie rozumiem czemu dziś tak malo ogarniętych dziewczyn, jak tak patrze to wszystkie albo pija albo pala albo sie puszczają, sa wyjatki ale cos ich malo a na dodatek mam problem ze snem u troche jedzeniem ze stresu ale daje radę, może nowy rok bedzie lepszy. Ps jak ktos dotarł do konca to złoty medal i mam nadzieje że w miarę sensownie napisane bo pisałem z telefonu ufff

81
51
Pokaż komentarze (22)

Komentarze do "Kolejna dziewczyna sie nie szanuje"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. to jest dda bracie. nic nie zdzialasz. nic nie ugrasz. skazane na porażkę od samego poczatku. przykro

    0

    0
    Odpowiedz
  3. I dobrze żeś rzucił kurwę… pkt dla ciebie.

    0

    0
    Odpowiedz
  4. Nie martw się, solidaryzuję się z Tobą po całości – przez ostatnie 2 miesiące spotykałem się z pewną loszką. Po kilkunastu spędzonych ze sobą godzinach byłem już zakochany po uszy… I CHUJ, okazało się, że jest z typu „brać, nie dając nic w zamian” i „walić oczekiwania drugiej strony”. Z ciężkim sercem (po rozmowie, która nie dała żadnych rezultatów) dałem sobie z nią spokój. Patrząc przyszłościowo: podjąłem najlepszą z możliwych decyzji. Patrząc na teraźniejszość – takie rozczarowania naprawdę bardzo bolą. Niestety…

    0

    0
    Odpowiedz
  5. Ale jak facet zdradza kobietę to „dokonuje lepszego wyboru”

    1

    1
    Odpowiedz
  6. „mam nadzieję, że w miarę sensownie napisane bo pisałem z telefonu”…. No to tworzy się na naszych oczach nowe wręcz prawo, które zapewne będzie brzmieć następująco: Osoby fizyczne wykorzystujące świadomie multimedialne urządzenia mobilne do tworzenia wiadomości oraz komentarzy bez względu na jej charakter merytoryczny oraz odbiorców (prywatni lub publiczni) w sieci internet, zwolnione są z konstruowania wyżej nadmienionych treści w oparciu o SENS. Zasada ta zacznie obowiązywać od 31 lutego 2016 Roku Pańskiego. HAPPY NEW YEAR!!!

    2

    0
    Odpowiedz
  7. Frajer to frajer – zawsze uwierzy w słowa ukochanej. Ukochana jest dla niego majestatem – bez niej czuje się nikim. Dla prawdziwego, szanującego się mężczyzny liczą się fakty. Więc żeby było mi kurwa bez zdziwienia było, jeśli tępę pizdy biorą dla wygody frajerów, a prawdziwi, kumaci mężczyźni maja najlepsza laski!!!!!! pozdro

    1

    0
    Odpowiedz
  8. Przeczytaj co napisałeś za 5 lat, zapamiętaj pierwszą myśl jaka cię po tym naszła i wróć na chujnię zapytać użytkowników czy te pejoratywne określenie w odnoszące się do intelektu oznacza twój osobisty sukces 🙂

    1

    1
    Odpowiedz
  9. Jak długo byliście razem??? kto zerwał

    0

    0
    Odpowiedz
  10. olej baby i przestaw się na chłopców. Idź do wojska albo do zakonu, bo cywil ci nie wychodzi.
    pytam: gdzie jest ten od „pisz doktorat”???

    0

    0
    Odpowiedz
  11. Życzę Ci wszystkiego naj w tym nadchodzącym roku i aby takie sytuacje już Cię wiecej nie dotyczyły

    0

    0
    Odpowiedz
  12. Zaleźć dobrą laskę to dopiero wyczyn

    0

    0
    Odpowiedz
  13. Staraj się używać kropek, przecinków itd. Nie łam się. Ja nigdy nie miałem dziewczyny pomimo 20 lat na karku.

    0

    0
    Odpowiedz
  14. Rozpocznij nowe życie bez toksyn chłopaku, nowa miłosc to najlepsze lekaestwo.Powodzenia

    0

    0
    Odpowiedz
  15. pewnie że sensownie, sama prawda chłopcze 😉

    0

    0
    Odpowiedz
  16. Pierdolenie bez sensu sam sie facet nie szanujesz

    0

    0
    Odpowiedz
  17. Nie wierz w to, że byłeś jej pierwszym. One tak kłamią bo chcą być jak niewiniątka. I tak, dotrwałem do końca. Twoja chujnia nie jest długa. Tak czy siak właśnie poznałeś kilka prawd o kobietach. Po pierwsze, jak jesteś dobry dla niej to ona Ciebie uważa za słabeusza i idzie do innego, po drugie, one ciągle kłamią, po trzecie, lubią być szmacone.

    2

    1
    Odpowiedz
  18. tu autor, do 8 i 16, byliśmy 3 lata, byłem jej pierwszym bo ją rozdziewiczylem a to widac i czuć wiec bylo w tedy super 😉 hehe. Jest ciężko ale powoli trzeba sie kiedys pozbierac ale gdy nawet sny męczą to lipa, dzis mi sie snila i jest uczucie samotnosci i pustki, wspomnienia jak się rozumielismy bez slow, wspolne kąpiele pod prysznicem itd, zawsze bylem emocjonalny, nigdy bym nie umiał bzyknac i zostawić ale staram spotykac ze znajomymi i oczywiście trenuje street workout wiec zycie plynie dalej. pozdrowienia wszytkim 🙂

    0

    0
    Odpowiedz
  19. @9 „pytam: gdzie jest ten od „pisz doktorat”???” Robi profesurę. Tematem jest: „Problem robienia gały z połykiem przy jednoczesnym dawaniu dupy i miętoszeniu nabiału”.

    0

    0
    Odpowiedz
  20. Za dobry nie byłeś to ona jest szmatą.

    0

    0
    Odpowiedz
  21. A weź sie w garsc i pierdol ją. Malo to na swiecie fajnych lasek?

    0

    0
    Odpowiedz
  22. @19 gratulacje Spin Profesor Nadzwyczajny Choć temat banalny – matematyczny z trójkątów.brawo.

    0

    0
    Odpowiedz
  23. Najbardziej bliska mi jest odpowiedź 16-tki i powiem Tobie, tego się w życiu trzymaj. Dziś jestem starym 50 letnim wyjadaczem, ale kiedy miałem tyle lat co Ty …ile razy obdarzyłem swoją wybrankę bezgraniczną miłością i zaufaniem, zawsze puszczały mnie kantem. Nie wiedziały jednak, że metodą „psa Pawłowa” nauczyły mnie asertywności i egoizmu. Od kiedy przyjąłem zasadę, że to mnie ma być dobrze a kobiecie przy okazji nie zdarzyło się aby to one inspirowały przyczyny rozstania. Zresztą, jesteś młody, ale wróć do dyskografi „Budki Suflera” i posłuchaj utworu „Nie wierz nigdy kobiecie…” Niech tytuł tej piosenki będzie dewizą twego życia.

    0

    0
    Odpowiedz

Upierdliwi sąsiedzi

Jestem człowiekiem, który zasypia między godz. 2 a 3 w nocy. Każdego razu, kiedy siedzę sobie na łóżku słyszę odgłosy uprawiania seksu. Wzdychanie i stękanie. Wiem, to późna godzina. No ale kto chciałby się tak często napierdzielać??? Wkurwia mnie to okropnie, słyszę to KAŻDEJ NOCY! KAŻDEJ! Chujnia z grzybnią!

35
47
Pokaż komentarze (4)

Komentarze do "Upierdliwi sąsiedzi"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. a kto chciałby o tej porze siedzieć na łóżku?.
    przestań zazdrościć i idź spać wcześniej. albomoże co innego… 🙂

    0

    0
    Odpowiedz
  3. Niejeden, jak np. ja słuchałby tego z podnieceniem i walił gruchę pod odgłosy tej ślicznotki co tam się dyma u ciebie za ścianą, a ty? Kurwa jacy ludzie się teraz rodzą…

    0

    0
    Odpowiedz
  4. Też tak miałem.Mój sąsiad posuwał swoją tłustą i obwisłą dziewczynę co noc.Potem już zaczęli to robić pod prysznicem i puszczali wodę,żeby nie było słychać.

    0

    0
    Odpowiedz
  5. Moja Loszka również krzyczy gdyż kochamy się regularnie a często także spontanicznie. Gdybyś miał ładną pachnącą ciasną panią to pukał byś jak dzięcioł.

    0

    0
    Odpowiedz

Czy bliskie osoby są chujami ?

Chujnia jak nie wiem co, nie wiem jak to określić bardziej, wydawało by się że osoby tupu brat siostra powinni nam pomagać w związkach z innymi osobami ale jednak taki chuj. opiszę swój problem swój ból, więc tak piszę z pewną dziewczyną od dłuższego czasu czasem się widywaliśmy i myślałem o czymś więcej niż tylko o przyjaźni a tu z czasem okazuje się że bliska mi osoba (brat) też zaczął do niej pisać co mi się nie specjalnie spodobało. I teraz on z nią pisze jak by byli ze sobą już niewiadome jak długo i po kryjomu przede mną. ona teraz nie chce jakoś specjalnie ze mą pisać porostu mnie olewa i nie wiem co o tym myśleć nie spodziewał bym się takiego zachowania bo tak bliskiej osobie. Teraz juz wiem że nawet przed bliskimi trzeba się strzec. kończąc tą notkę chciałem dodać ze jest Wielka chujnia i wielki chuj w dupe takim bliskim !
/krzysiek warszawa.

32
34
Pokaż komentarze (4)

Komentarze do "Czy bliskie osoby są chujami ?"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. może twó brat też ma taki żal do ciebie, że mu się wcinasz?

    0

    0
    Odpowiedz
  3. dobrze piszesz, bliscy to frajerzy hehe

    0

    0
    Odpowiedz
  4. Tak. To prawda

    0

    0
    Odpowiedz
  5. Brat brata w dupę harata!

    0

    0
    Odpowiedz

Życie po związku z psychopatą

Odeszłam w lipcu tego roku, po 3 latach… Nie wytrzymałam już tych wszystkich obelg, poniżania, życia w ciągłym strachu i „klatce”. Odchodząc, zakładałam, że to nie jest jeszcze definitywny koniec, może on się opamięta i zrozumie. Tak, on i „opamiętanie”, tak zrozumiał, że już pod koniec lipca zaczął spotykać się z inną a w sierpniu odkryłam, że piszą do siebie: „kocham cię” (idiota zapomniał, że podał mi kiedyś hasło do swojego konta na portalu, weszłam tylko raz wtedy, wystarczyło mi to). Bolało mnie to, że tak szybko mógł do innej to napisać (już nie wnikam, czy tam czuje czy nie) a tym samym pisał do mnie, że nie może beze mnie życ, że umrze, jak nie będzie ze mną, że będzie walczył do końca i takie tam liryczne poematy o miłości. We wrześniu wybrał się z nią na wesele kuzyna, na które to my jeszcze dostaliśmy zaproszenie. Boli mnie to, że nie mogę zapomnieć o tym frajerze, tym bardziej pomimo piekła, które mi zgotował. Na początku było idealnie, gdy go poznałam stwierdziłam, że w końcu (!) znalazłam takiego mężczyznę, jakiego nigdy nie mogłam. Czarujący, troskliwy, miły, z poczuciem humoru, mogłam z nim porozmawiać na każdy temat. Normalny chłopak, pracownik fizyczny. Rodzina, do której tak zawsze chętnie wracałam poszła w odstawkę. Każdą wolną chwilę chciałam poświęcać tylko mu. Byłam mu wierna do granic możliwości. On od początku był zazdrosny, nawet za bardzo. Gdy jakiś mężczyzna (np. w pracy) coś do mnie zagadywał, czułam się nieswojo, bałam się, że może dowie się o tym i zrobi mi awanturę. Stopniowo zaczął odsłaniać swoją prawdziwą twarz, zdarzyło się, że mnie wyzwał (pierwszego przezwiska nie pamiętam, w najstarszych zapiskach mam: „jesteś jebnię**”), pierwszy moment niedowierzanie, potem usprawiedliwianie go (był zły, to przez przeżycia, których doświadczył: trudne dzieciństwo, dwukrotne więzienie /z kim ja byłam? Opętał mnie/, zdrada byłej żony, itp.). Później pojawiały się co raz gorsze: szczurze, przyjdzie ci taki szczur i dzień spierd***, głąbie jeba** (dodam, że wykonuję poważany zawód i nie cierpię na manię wyższości), kur**, dziwko, dziadu ty, żebyś ty kur** zdechła, wypier** Żydzie, itp. Do tego pojawiały się notoryczne kłamstwa nawet o głupoty (np. powiedział, (ja nawet nie pytałam) że pojechał gdzieś tam ze swoim tatą a okazało się, że z kolegą, po co to kłamać? A niechyby jechał z drużyną siatkarek, ważne, żeby był szczery). Na moją pomoc zawsze mógł liczyć, zawsze go wspierałam, pomagałam mu np. załatwić pieniądze, gdy ich potrzebował (a nie miał od kogo pożyczyć). Gdy nie miał pracy nie wypominałam, że to ja muszę teraz utrzymac mieszkanie, zresztą dlaczego miałam mu to wypominać, zdarza się czasami kryzys a że mieszkamy w Polsce to co się dziwić. W domu miał zawsze posprzątane, po pracy dostawał ciepły obiad, który gotowałam, gdy wróciłam ze swojej. Po drodze z pracy robiłam też zakupy. Tak samo było i na działce, pieliłam, kosiłam trawę, miałam swój ogródek warzywny, nawet półki sobie porobiłam w szopce (na wkręty ;)). Nawet nie zauważyłam kiedy moje comiesięczne wyjścia do ulubionej koleżanki zniknęły. Od czasu, kiedy z nim byłam, odwiedziłam ją może trzy razy (i to wtedy, gdy pokłóciliśmy się o coś). Kolejna kwestia, koledzy a wręcz uzależnienie od nich. Rozumiem, wyjście raz na jakiś czas (nawet raz w tygodniu) do kolegów, ale nie codziennie. Robił co i z kim chciał. Pewnej soboty stwierdził, że idzie na rajd, ok, nie ma problemu, a idź sobie tylko nie wracaj o 8.30 (rekordowo wrócił o 16 nstępnego dnia). Kiedyś, gdy wróciłam od Rodziców (miałam ich prawie 100 km od tego miasta), widział, że zajechałam na parking i minęłam się z im na schodach. Stwierdził, że pójdzie na działkę, na dole czekał kolega. Nawet się ze mną nie przywitał, nie pomógł wnieść bagaży ani nic. Zresztą, gdy się do niego przeprowadzałam (mieszkaliśmy rok razem), ani jednej walizki nie pomógł mi przenieść (a wcześniej cały czas nalegał bym u niego zamieszkała, nie wspomnę już nawet o tym, ile razy kazał mi spier*** i wypier*** z jego chaty). Dlaczego nie odeszłam wcześniej? Bałam się, może tego, że sobie coś zrobi, już go raz powstrzymywałam przed powieszeniem się. Innym razem powstrzymywałam go by nie wyskakiwał z okna z 4. piętra albo waliłam w drzwi od łazienki bo zamknął się tam pod podobnym pretekstem. Jej, przypomniało mi się teraz jak kiedyś przecinał sobie rękę nożem (została blizna). Chciałam z nim coś wyjaśnić, próbowałam załagodzić konflikt to ten zamiast wyjaśnienia sytuacji (gdzie to on był winny), próbował się powiesić albo podcinał się. Ile razy złapałam go też na pisaniu do innych dziewczyn (teksty typu: „szałowo wyglądasz” albo „jesteś prześliczna”) czy też na trzymaniu zdjęć innej dziewczyny (wersja pana psychopaty: koleżanki z Niemiec). Jak ja się z tego wyplątałam? Jak się teraz czuję? Źle. Czuję się oszukana, zawiedziona, zmieniłam się ogromnie przez ten związek. Stałam się nerwowa, momentami nawet agresywna, jestem bardziej jak kiedyś płaczliwa, nieufna, rozczarowana mężczyznami. Jak można tak doskonale się kryć? Mieć dwie twarze: z jednej strony „kocham cię nad życie” z 10 wykrzyknikami, a z drugiej: „jak wrócimy jutro z * (córką) do domu i zobaczymy, że jesteś to cię wypier*** suko pier***” z tyle samoma wykrzyknikami. Przez tego CHAMA musiałam wyprowadzić się z tej miejscowości i dojeżdżam do pracy (pojawiam się i znikam tylko, po tym jak kilka razy zajechał mi drogę albo wyczekiwał pod pracą). Ten frajer nie rozumie,że mam dowody na to, że pisze do innej, że wiem doskonale o tym, że z nią jest (biedna dziewczyna…:( ) to ma czelność deklarować mi, że nigdy mnie nie zdradził 😀 Mam nadzieję, że los nie postawi mi już nigdy więcej takiego psychopatę na swojej drodze. A skąd podejrzewałam, że to psychopata? Naczytałam się dużo w Internecie o takich osobach, jeżeli 99 a nawet 100% cech zgadza się to coś musi być na rzeczy.
Z tych zgadzają się wszystkie:
nieumiejętność korzystania z uprzednich doświadczeń,
konsekwentne powtarzanie zachowania nawet wtedy, gdy jest się za nie karanym,
nieumiejętność tworzenia planów życiowych,
rzadkie odczuwanie lęku, na ogół brak poczucia winy,
nie można na takiej osobie polegać,
nieadekwatność motywacji zachowań prowadząca do antyspołecznych przejawów,
nieprzestrzeganie zasad dyscypliny,
nieumiejętność wyzbycia się dążenia do doraźnych przyjemności,
ubóstwo uczuciowe kontaktów emocjonalnych z innymi,
życie seksualne ubogie, powierzchowne i o małej integracji uczuciowej z partnerem,
nieumiejętność wchodzenia w interakcje społeczne,
impulsywność w reakcjach na różne sytuacje, nie branie pod uwagę konsekwencji swojego postępowania mimo znajomości zasad właściwego zachowania,
umiejętność robienia dobrego wrażenia na otoczeniu, wzbudzania do siebie zaufania innych i manipulowania nimi,
nawet mała ilość alkoholu może wzbudzić impulsywną reakcję, nadmierną fantazję i nieodpowiedzialność,
brak wyrzutów sumienia,
rzadkie dokonywanie samobójstw.

46
44
Pokaż komentarze (33)

Komentarze do "Życie po związku z psychopatą"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Ja się zawsze starałem, prezenty czułości wierności, wracałem po nocach autostopem od nich, kiedy mogłem byłem, starałem się jak nikt i co miałem? Zdrady i awantury, a ty takiego chuja miałaś. Kobiety, żal was.

    0

    0
    Odpowiedz
  3. Przeczytałam.. kobito masakra

    3

    0
    Odpowiedz
  4. 3 lata wytrzymałaś chamskie zachowanie bo podobało Ci się to. Wszystkie jesteście takie same. Dlatego nigdy z nikim nie byłem, a mam 30 lat, bo nie jestem takim chamem, a to was nie podnieca. Dobrze Ci tak, mnie zawsze wyszydzałyście tępe kurwy bo zbyt nieśmiały i spokojny (tak mówiłyście). Teraz to ja się śmieję, mam spokojne życie sam ze sobą, dużo kasy i tak dalej. Wiele kurew wracało do mnie bo patole się znudzili – wszystkie olałem.

    2

    2
    Odpowiedz
    1. je stem kobieta, ale dobrze chlopak mowi, dziewczyny sa glupie w wiekszosci i a to bladnie chca dobrych.cencie dobroc u chlopakow’

      2

      0
      Odpowiedz
    2. Następny do kolekcji psychofag.

      0

      0
      Odpowiedz
      1. Naprawde, psychopata nie ma znaku rozpoznawczego, a ze jest dobrym aktorem, to na pocztku znajomosci gra dobrego i wrazliwego czlowieka. On nie ma uczuc ale je zna z obserwacji i ta wiedze wykorzystuje w relacjach z innymi ludzmi. To jest troche tak jak z niwidomym, ktory nie widzi, w zamian za to wycwiczy inne zmysly potrzebne do funkcjonowania. Psychopata, niestety, udaje uczucia, ale nie robi tego w dobrej wierze. Normalni ludzie szukaja w zyciu milosci, on potrzebuje wladzy i sprawowac kontrole nad drugim czlowiekiem. On wie, ze milosc zdobywa sie dobrocia i on ta dobroc na pocztku udaje, jak juz zdobedzie ofiare wtedy pokazuje swoje prawdziwe „ja”, i wtedy zaczyna się dramat dla ofiary.

        5

        0
        Odpowiedz
        1. Byłam z psychopata 16 lat. ..
          Czytając tę wypisy wsZystko mogę odnieść do siebie. Nie będę tego wsZystkiego powielala Ale trafilam na najgorszy typ z możliwych na 100%psychopata i narcyzm.
          Nasuwa się pytanie dlaczego tyle to znosilam..
          On był dla mnie jak narkotyk. Uzależnieni zrozumieją. On uzaleznil mnie od siebie. Wydawało mi się ze nie dam rady bez niego żyć. Mimo przemocy fizycznej i psychicznej, braku szacunku. Zdrad. Potrzeb seksualnych… kilka razy dziennie.. brutalnych często… codziennie zakładałam maskę . Im większy silniak na policzku tym mocniejszy makijaż..dlaczego? Ktoś znowu zapyta…
          Łączyło nas wszystko. Dziecko. Firma. Dom .
          Przez lata skutecznie odizolowal mnie od znajomych. Rodziny. Od dodatkowej pracy abym straciła dochody..I bardziej była zależna od niego… abym nie mogła odejść… paradoksalnie z tych groszy, które mi płacił… musiałam płacić jeszcze jemu,, na życie,, i płaciłam.
          Byłam. Wrakiem. Nie wiem czy wtedy mogę nazwać się wrakiem człowieka raczej to co z niego zostało.. ,,,nie żyłam ,,,
          Co spowodowało, że odeszlam? Nie to ,że mnie zdradzał. Bił. Znęcał się…

          Sięgnęłam dna. Upokorzył mnie. Zabrał.. kawalek człowieczeństwa,który we mnie jeszcze pozostał.
          Odeszlam. Z pracy. Zostawiłam dom. Jego.
          Dzisiaj mijaja 3ata. Nie pamiętam pol roku po odejściu. To był koszmar,,detoks,, który trwa do dzisiaj. Przeszłam daleką drogę aby być tu gdzie jestem. Mi sie udało. Jest ciężko. Nawet bardzo. Mam mieszkanie. Śliczne bo moje. znajomych. RODZINE. Moje dziecko ma spokój.
          Nie ma juz tej,, ładnej,, dziewczyny.. jestem wykończona psychicznie i fizycznie. Czuje się o 20 lat starsza. Ale staram się dla dziecka.
          Najgorsze jest to że nie myślałam wczesniej o dziecku. Najbardziej tego żałuję. Widział wiele ,, sytuacji,, których nie powinien..
          Puenta jest taka. Dlaczego tkwiłam w takim związku.. Z powodu niskiego poczucia wartości. Braku miłości w dziecinstwie. Opuszczenia. On szczegółowo mnie rozebrał na kawałki i całe nasze życie wykorzystywał to grając na emocjach. Uzależnil od siebie. Od sexu. Adrenaliny. Bycia jak mi się wtedy wydawało,kimś.
          To co mogę poradzić .. skorzystajcie z pomocy psychologa. Ja rok przed odejściem poszłam na wizytę aby …ratować małżeństwo… A uratowalam swoje i dziecka życie.
          Psycholog uświadomił mi (miał okazję poznać CO)z kim żyje.
          PrZede mną długą drogą. Jestem tu i teraz. Uczę się życia na nowo. Zadajcie sobie pytanie czy to wsZYstko jest warte aby tu być. Przy nim..niej. tkwimy w takim związku bo czegoś nam Nie dano albo zabrano w dzieciństwie. Dlatego Nie dajmy tego samego swoim dzieciom. Dajmy im poczucie bezpieczeństwa i milosci aby nie zostały ofiarami psychopaty.
          ON. nadal jest w naszym otoczeniu. Manipuluje. Kłamie. Obwinia mnie za zdrady. PrZemoc. I…. nadal KOCHA .. ,,tylko wróć do mnie to będziesz szczęśliwa..,,.BUHAHA. oni nie mają uczuć pamiętajcie. Oni mają instynkt łowcy. Zaspokojenia. ZniszcZenia.

          Jak się okazało mogę żyć bez niego.
          Ciągle na detoksie ale żyje.

          2

          0
          Odpowiedz
          1. Świetnie, że wyrwalas się z tego szamba (ośmielam się pisząc na Ty, mam nadzieję że się nie obrazisz). Jestem autorka tego postu i wróciłam do niego jak Rose na Titanica – tylko dlatego bo zobaczyłam wczoraj psychopatę. Teraz jestem wolną, szczęśliwa osobą. Czuje spokój. Mogę wydawać swoje zarobione pieniądze na co chce i sobie nie żałuję, aż sama siebie nie poznaje jak potrafię zaszaleć Ty również osiągniesz taki stan chociaż zdaje sobie sprawę , że łączy Was dziecko. Dasz radę i nie trwaj w swoim postanowieniu życzę powodzenia i będę trzymała kciuki ✌✊ Detoks minie… Albo przynajmniej duużo się zmniejszy

            2

            0
            Odpowiedz
  5. szkoda Cię dziewczyno , ale myślę że odrodzisz się jak Fenix z popiołów.
    Tego Ci życzę w 2016 roku!!

    2

    0
    Odpowiedz
  6. Jestem znanym profesorem, autorytetem i twarzą akcji: „ Rozmnażajcie się na potęgę”. Twój wpis sprowokował mnie do udzielenia ci wskazówek. Drogie dziewczę, wiem czemu zdecydowałaś się opisać swoją historię (choć niepokoi mnie, że na stronie, której 90% użytkowników to idioci lub dzieci). Szukasz potwierdzenia swoich racji. Czujesz i wiesz, że masz słuszność, a mimo to potrzebujesz to usłyszeć/przeczytać. Dostaniesz to ode mnie. Dostaniesz też coś , zupełnie gratis, albowiem pewne twoje cechy wzbudziły we mnie uznanie. Niestety, nie wszystkie – ale o tym później. Zacznijmy od twojego wybranka . Słusznie zdiagnozowałaś go jako psychopatę. Jaki to dokładnie typ takowego, co w nim przeważa, jakie to ma podłoże itd. to już byłyby rozważania czysto akademickie. Jak w takich przypadkach zwykł mawiać mój mentor, wspaniały naukowiec, prof. Duporżnieńcew: „ Chuj z tym, z niego i tak już nic nie będzie”. Istnieje fachowa literatura, traktująca o uszczerbkach psychicznych, których zdrowy osobnik doznaje w wyniku „związku” z psychopatą i o naprawianiu tychże . Szukanie źródeł nie jest ci obce, ufam więc, że się z nimi zapoznasz w razie potrzeby. Szukanie pomocy u specjalisty również nie jest od rzeczy. Trzy lata takiego szamba to dużo, ale i tak możesz być dumna, że skończyło się tylko na trzech i że przejrzałaś na oczy przed nieuchronną katastrofą. Wielu kończy gorzej, a pod koniec są tak skołowani, że nie wiedzą nawet czyja to wina, jeśli oczywiście wcześniej się nie wykończą. Szkoda, że zwracałaś uwagę na jego samobójczy teatrzyk. Mało prawdopodobne, żeby ta gnida się zabiła, bo tacy jak on używają tego typu gróźb do szantażu psychicznego i manipulacji. Gdyby zresztą faktycznie się kiedyś zdecydował, to zdaje się, że tym samym zrobiłby w końcu coś dobrego dla siebie i świata – a w takim przypadku nie należy mu przeszkadzać. Tak więc potwierdzam, że zrobiłaś dobrze odcinając się od tego gówna, a jakiekolwiek dalsze kontakty z nim, nawet nie powinny postać ci w głowie. Za zachowanie tego śmiecia nie ponosisz absolutnie żadnej odpowiedzialności. Brawo! A teraz obiecany gratis. Wypadałoby się zastanowić, jak się wpakowałaś w taką kabałę, bo teoria o doskonałym maskowaniu się psychola w tym wypadku nie znajduje zastosowania. Doskonale to się maskuje psychopata pokroju Teda Bundiego, ale twojego gagatka można czytać jak książkę. Łajzy tego typu na swoje ofiary często wybierają ludzi o pewnych cechach, warto o tym pomyśleć. Zastanawiają mnie pewne rzeczy. Czemu używasz określenia „frajer” ? – ono ma bardzo brzydkie więzienne konotacje. Kobiety rzucające „frajerami” najczęściej pochodzą z różnego rodzaju patologicznych środowisk. Jakim cudem zaakceptowałaś jego dwa wyroki? – NIGDY, ale to, kurwa NIGDY! nie wolno się zadawać z wyrokowcami. Żadne tam „ludzie popełniają błędy”. Ludzie popełniają błędy, owszem, ale dwa rodzaje: wybaczalne i niewybaczalne. Garowanie kwalifikuje się do niewybaczalnych. Oczywiście można dywagować nad wartością światowej klasy fałszerza, posiadającego wykształcenie i kulturę, ale wszystkie te pospolite, wyrokowe szmaciarstwo, to jeden sort i nie ważne, czy to jazda po pijaku, drobne kradzieże, alimenty, bójki –generalnie, od gówna z daleka. Zdaje się też, że mylisz pierdlowo- -szmaciarską kurtuazję, będącą tanim teatrzykiem obliczonym na zysk, z tą właściwą. Takie łajzy są znane ze swoich pretensjonalnych esemesów z 10 wykrzyknikami, bukietów kwiatów, ostentacyjnych przeprosin, uroczystych przyrzeczeń, pseudo górnolotnych oracji i deklaracji, zalewania się łzami, teatralnej czułości – myślałby kto : książę z bajki, w postaci „normalnego chłopaka, pracownika fizycznego” po dwóch wyrokach. Litości. Dziwnym trafem „ochy” i „achy” (wśród normalnych ludzi zdarzają się autentyczne)pojawiają się tu key trzeba coś ugrać, a cały romantyzm wyparowuje, kiedy trzeba wnieść walizkę, lub pójść z kolegami na dziwki. Kolejna sprawa – zazdrość – To niemalże podręcznikowy probierz do wykrywania kutasów. W zdrowym związku zazdrość nie występuje, nie jest też ona wcale objawem tego, że komuś zależy. Patologicznej zazdrości jest kilka rodzajów, ale w tym wypadku to akurat zazdrość prewencyjna w wykonaniu parcha, który sam zdradza na potęgę – to zresztą, o ironio, najagresywniej okazywany typ zazdrości. Źle skrywana dwulicowość to dla takich norma, trzeba tylko wiedzieć na co patrzeć . Uwierz mi, drogie dziewczę, da się po bardzo krótkiej znajomości określić z kim mamy do czynienia – ale to osobny temat. Koledzy – kolejny probierz, jeśli to mendy i chamy to „czuły książę” też jest mendą i chamem, oczywiście będą udawać, ale udawać przyzwoitości się nie da. Pytanie jeszcze, czy chamstwa nie bierzesz za normę. Przewinęła się jakaś córka w twojej opowieści, ale za mało napisałaś – kolejne światełko alarmowe. Trudne dzieciństwo – są takie, które dyskwalifikują, nie każdemu warto pomagać. Oczywiście im dalej w las, tym więcej drzew, ale rzecz w tym, że już na samym początku można i trzeba się zorientować na czym się stoi, a u ciebie było wiele oczywistych wskazówek, choć i tak wszystkiego na pewno nie napisałaś. To nie jest kwestia tego kogo los stawia na drodze, tylko tego co świadomie wybierasz, a wybierać trzeba w toku racjonalnego rozumowania, a później jeszcze zaufać swojej dedukcji i się jej trzymać. Z jednej strony jesteś szczera, pozytywna, zdolna do uczuć, wyciągasz wnioski (szkoda, że po fakcie), jest w tobie dużo ciepła, z drugiej strony jest w tobie jakaś naiwność, masz przesunięte granice tego co akceptowalne, pewnie jeszcze zachwiane poczucie własnej wartości, jakieś nieprawidłowe wzorce z wychowania lub otoczenia. Myśl – bo inaczej zrównasz się z idiotkami w typie fryzjerek a la dzidzia piernik, które przez całe życie dawały się „opętać” co raz to nowym książętom bez zęba na przedzie, z rodzaju tych, za których nikt nie dalby złamanego grosza. Potem zostaje już tylko powtarzanie: „ Ja nie mam szczęścia do mężczyzn” – podczas gdy szczęścia zabrakło przy rozdawaniu rozumu. Ale jak pisałem, mam dla ciebie pewne uznanie i mam nadzieję, że to nie twój przypadek, bo niestety, coś, czemu nadałem nazwę syndromu „przymulenia fryzjerskiego” (napisałem o tym sążnisty artykuł w uznanym czasopiśmie naukowym) jest nieuleczalne. Reasumując. Psychol ponosi pełną odpowiedzialność za całe zło, którego się wobec ciebie dopuścił, a ty przemyśl jak działa twoje „sito”, skoro się przez jego oka do ciebie przedostał. Mam nadzieję, że pomogłem. Z pozdrowieniami. prof. dr hab. Józef Drąg

    16

    1
    Odpowiedz
    1. Szanowny Panie Profesorze , przeczytałam i tekst źródłowy i Pańskie odniesienie do niego.Nie dość ze uśmiałam się po pachy to nareszcie trafiło do mnie obrazowo i należycie . Dzięki stokrotne za otworzenie oczu lomem, pozdrawiam , wykształcona kobieta bez syndromu fryzjerki , po 6 letnim wyroku w pierdlu psychopaty.Wolna teoretycznie od roku:))

      3

      0
      Odpowiedz
    2. Świetnie napisane! Trafia do serca. Też miałam z takim palantem do czynienia. Stracony czas. Teraz jestem o wiele mądrzejsza życiowo i mam więcej wiedzy na temat takich psycholi.

      3

      0
      Odpowiedz
      1. Dziękuję za wyjaśnienie Panie Profesorze, dopiero teraz prawie doszłam do siebie i wiele zrozumiałam dzięki Panu. Serdecznie dziękuję!

        1

        0
        Odpowiedz
    3. Ty kurwa szarlatanie…..wloz sobie draga do dupy.

      0

      0
      Odpowiedz
  7. Ło kurwa , ale długa chujnia po 4 linijkach teksu odechciało mi się czytać.

    0

    3
    Odpowiedz
  8. To teraz Ty bądź lepsza i ucz się na błędach. Z jakiegoś powodu uwiódł Cię, więc miał w sobie coś co Cię pociąga. Idź do psychologa i przepracuj to z nim żeby nie dać się złapać po raz kolejny. Pozdrawiam

    1

    1
    Odpowiedz
  9. z ciebie juz nic niebedzie dziewczyno, trzeba bylo za mną latać, a po takim związku to se możesz jedynie gdybać i powielać schematy z tego związku, do niewidzenia.

    1

    1
    Odpowiedz
  10. Jak taka złota dziewczyna mogła być z takim zjebem…

    1

    0
    Odpowiedz
  11. Tylko kto Ci kazał z nim być? Trzeba było już dawno odejść

    0

    2
    Odpowiedz
  12. @9 ta „złota” dziewczyna dawała dupy byle żulowi hehe.

    0

    2
    Odpowiedz
  13. O ja pierdziu, koleżanko, miałam to samo przez 4 lata.+ Wyrzucanie mnie z wspólnego mieszkania. Cięzko jest wyjść z takiego związku, a nawet jak już się wyjdzie to się i tak człowiek dłuuugo jeszcze czuje się jak gówno. Trzymam kciuki, że wszystko Ci się w życiu ułoży. Pozdrawiam

    2

    0
    Odpowiedz
  14. „rozczarowana mężczyznami” tylko nie wrzucaj na portale społecznościowe memów o tym jakie to kobiety są wspaniałe a jacy mężczyźni źli, ok? A tak poza tym to czy nie można by go gdzieś zgłosić? Przecież on może stanowić zagrożenie dla życia innych ludzi.

    1

    1
    Odpowiedz
  15. bez apelacyjne zgadzam się z numerem 3, 9 i 10. ten pojeb gwarantował ci huśtawkę emocjonalną, ale tobie się to najwidoczniej podobało skoro wytrzymałości z nim 3 roki!!

    0

    2
    Odpowiedz
    1. Widać, że nie rozumiesz jak takie typy potrafią zniszczyć kobiecie psychikę… Wiem, bo mam podobną sytuację. Choćby się nie wiem jak bardzo chciało odejść, uciec, zerwać kontakt – taki drań nie pozwoli. I nie chodzi o jakieś banalne szantaże. Nie. Taki będzie się zachowywał jakby nigdy nic (gdy skrzywdzi w jakiś sposób partnerkę), każdy swój napad furii tłumacząc jej rzekomymi prowokacjami (których nie ma) i zawsze znajdzie sposób, by utrzymywać z nią kontakt… Te osoby, które miały nieszczęście znaleźć się w takiej relacji, wiedzą o co chodzi. Ci, których to ominęło – nigdy tego nie pojmą. I niech tak pozostanie. Oby część społeczeństwa miała szczęśliwe życie.

      4

      0
      Odpowiedz
  16. No nie wiem czy jest psychopatą psychopata raczej nie wysila się aż nadto jako ze nie odczuwa empatii po co by się ciął , zeby cie utrzymac no ok ale te trudy trwły chyba juz długo wiec by zaprzestał o ciebie zabiegac do tego po roz

    0

    1
    Odpowiedz
  17. Chyba mogłabym Ci podać rękę. Czytałam Twój wpis tak, jakbyś pisała o mnie i o moim partnetrze. DOKŁADNIE TO SAMO. I czytając w necie też odkryłam że ma cechy psychopaty. Też wyrzucał mnie z domu, też był zakłamany, też mówił kocham cię, a następnego dnia wypier@@@j i gówno go obchodziło że nie mam gdzie nocować.Znam to. Kiedyś, po 2 latach związku zrobiłam mu wstępną separację po tym jak mnie n-ty raz uderzył- na ok 3 miesiące- i co? nic, zachowania po ok. 1 m-cu odkąd wróciłam znów się pojawiły.Masakra. Nie zmienisz go. Ja byłam ze swoim 4 lata. Teraz strasznie tego żałuję,bo nabawiłam się przez niego (z permanentnego stresu) choroby autoimmunologicznej– i z bardzo ładnej dziewczyny stałam się conajwyżej srednią (łykając sterydy przytyłam, wypadły mi włosy, półroku przelezałam w szpitalu).Największe spustoszenie zrobił jednak w mojej psychice- przejęłam jego sposób wypowiadania się, zachowania itd. Teraz staram się wrócić do normalności i Tobie też tego życzę. Pozdrawiam 🙂

    0

    0
    Odpowiedz
    1. Też Cię pozdrawiam i mam nadzieję, ze ułożyło Ci się się w życiu, zdrowiu i miłości 🙂

      0

      0
      Odpowiedz
    2. Byłam z psychopata 16 lat. ..
      Czytając tę wypisy wsZystko mogę odnieść do siebie. Nie będę tego wsZystkiego powielala Ale trafilam na najgorszy typ z możliwych na 100%psychopata i narcyzm.
      Nasuwa się pytanie dlaczego tyle to znosilam..
      On był dla mnie jak narkotyk. Uzależnieni zrozumieją. On uzaleznil mnie od siebie. Wydawało mi się ze nie dam rady bez niego żyć. Mimo przemocy fizycznej i psychicznej, braku szacunku. Zdrad. Potrzeb seksualnych… kilka razy dziennie.. brutalnych często… codziennie zakładałam maskę . Im większy silniak na policzku tym mocniejszy makijaż..dlaczego? Ktoś znowu zapyta…
      Łączyło nas wszystko. Dziecko. Firma. Dom. Znajomi…tylko z naszej pracy . Innych nie było.
      Przez lata skutecznie odizolowal mnie od znajomych. Rodziny. Od dodatkowej pracy abym straciła dochody..I bardziej była zależna od niego… abym nie mogła odejść… paradoksalnie z tych groszy, które mi płacił… musiałam płacić jeszcze jemu,, na życie,, i płaciłam.
      Byłam. Wrakiem. Nie wiem czy wtedy mogę nazwać się wrakiem człowieka raczej to co z niego zostało.. ,,,nie żyłam ,,,
      Co spowodowało, że odeszlam? Nie to ,że mnie zdradzał. Bił. Znęcał się.
      Upokorzył mnie. Zabrał.. kawalek człowieczeństwa,który we mnie jeszcze pozostał.
      Odeszlam. Z pracy. Zostawiłam dom. Jego.
      Dzisiaj mija 2,5 roku. Nie pamiętam pol roku po odejściu. To był koszmar,,detoks,, który trwa do dzisiaj. Przeszłam daleką drogę aby być tu gdzie jestem. Mi sie udało. Jest ciężko. Nawet bardzo. Mam mieszkanie. Śliczne bo moje. znajomych. RODZINE. Moje dziecko ma spokój.
      Nie ma juz tej,, ładnej,, dziewczyny.. jestem wykończona psychicznie i fizycznie. Czuje się o 20 lat starsza. Ale staram się dla dziecka.
      Najgorsze jest to że nie myślałam wczesniej o dziecku. Najbardziej tego żałuję. Widział wiele ,, sytuacji,, których nie powinien..
      Puenta jest taka. Dlaczego tkwiłam w takim związku.. Z powodu niskiego poczucia wartości. Braku miłości w dziecinstwie. Opuszczenia. On szczegółowo mnie rozebrał na kawałki i całe nasze życie wykorzystywał to grając na emocjach. Uzależnil od siebie. Od sexu. Adrenaliny. Bycia jak mi się wtedy wydawało,kimś.
      To co mogę poradzić .. skorzystajcie z pomocy psychologa. Ja rok przed odejściem poszłam na wizytę aby …ratować małżeństwo… A uratowalam swoje i dziecka życie.
      Psycholog uświadomił mi (miał okazję poznać CO)z kim żyje.
      PrZede mną długą drogą. Jestem tu i teraz. Uczę się życia na nowo. Zadajcie sobie pytanie czy to wsZYstko jest warte aby tu być. Przy nim..niej. tkwimy w takim związku bo czegoś nam Nie dano albo zabrano w dzieciństwie. Dlatego Nie dajmy tego samego swoim dzieciom. Dajmy im poczucie bezpieczeństwa i milosci aby nie zostały ofiarami psychopaty.
      ON. nadal jest w naszym otoczeniu. Manipuluje. Kłamie. Obwinia mnie za zdrady. PrZemoc. I…. nadal KOCHA .. ,,tylko wróć do mnie to będziesz szczęśliwa..,,.BUHAHA. oni nie mają uczuć pamiętajcie. Oni mają instynkt łowcy. Zaspokojenia. ZniszcZenia.

      Jak się okazało mogę żyć bez niego.
      Ciągle na detoksie ale żyje.

      0

      0
      Odpowiedz
      1. A najlepsze sa komentarze znajomych i bliskich: to po co z nim byłaś? Trzeba było odejść.

        1

        0
        Odpowiedz
  18. Proponuję żebyś poszła do psychologa – widzę ewidentnie, że lubisz być poniżana do tego masz problem z samooceną.
    Najprawdopodobniej jesteś nic nie warta co potwierdzają trzy lata w toksycznym związku. Szkoda mi takich ludzi jak Ty. Ale może kiedyś się zmienisz i wyjdziesz do ludzi. Jesteś naiwna.

    0

    3
    Odpowiedz
    1. Co za jebniety komentarz

      1

      0
      Odpowiedz
  19. Ja z psychopatą byłam rok. Intuicje miałam od poczatku, lecz zagluszałam ją bo było przecież naprawde miło. Nie zdążył zdjąć maski a właściwie zajęłam mu ją sama w dniu zerwania. Jego byłe dziewczyny potwierdziły moje przypuszczenia, ksiazkowy 100 procentowy psychopata. Narcystyczny, egoistczny, osiagajacy cele, zakłamany erotoman z długami, bez konkretnych planów. Wiele kobiet zostało bardzo skrzywdzonych przez tego człowieka. Po rozstaniu mam jednak mieszane uczucia. Z jednej strony cieszę się, że ominęło mnie piekło. Z drugiej czuję złość, że taki człowiek chodzi po świecie i śmiejąc się krzywdzi ludzi. Moje obawy dotyczą także jego córki, którą on sam wychowuje. Jest mi źle, bo mam wysokie poczucie sprawiedliwosci i ciężko jest mi żyć ze świadomością bezkarnego wyrządzania zła.

    4

    0
    Odpowiedz
  20. Też spotkałam takiego osobnika bo człowieka to za dużo powiedziane w stosunku do jego osoby. Patologiczny kłamca, seksoholik, alkoholik, arogant, bezczel, manipulant. Osobnik bez uczuć, sumienia i żadnego poczucia wina, chorobliwie zazdrosny, wybuchowy i impulsywny a przy tym szarmancki, elokwentny, uroczy, niewinny i jakże słodziutki. Pomyślałby kto prawdziwy gentleman. W bardzo krótkim czasie zrobił mi pranie mózgu i sponiewierał mnie emocjonalnie a ze skutkami zmagam się prawie dwa lata. Dodam że nie miał przeszłości kryminalnej wręcz przeciwnie …,,stróż prawa”. Trzeba od takich ludzi radykalnie się odciąć i uciekać ile sił w nogach…jak najdalej.

    2

    0
    Odpowiedz

Czy wy też jesteście tak zmęczeni?

Ile można? Tak bym chciał się maksymalnie wyżalić, a tu kurwa nie można bo się ściąga innych w dół. Na szczęście jest chujnia. Jak tu żyć skoro większość czasu (w zasadzie cały) zabiera żarcie, spanie, sprzątanie i dbanie o dom, żonę i dziecko. Do tego chwile kiedy jest radośnie to po prostu chwile. Reszta to snucie się, aby przetrwać. Tyle rzeczy człowiek chciałby zrobić, a tu po prostu zero wsparcia z zewnątrz jak się ma małe dziecko. Każdy ucieka od płaczu. Sami jebani egoiści, którzy się cieszą na widok dziecka, a jak przyjdzie co do czego do „nie mam czasu, bo …”. Szef instytutu też mi nie dał roku sabatowego, chociaż mi przysługiwał, bo mam wysokie oceny od studentów i jestem niezastąpiony kurwa, a ja się litościwie zgodziłem, bo to w końcu najlepsze co mogę zrobić dla kraju – wyszkolić jak najwięcej wysokiej klasy programistów. Człowiek nie wiadomo czemu stara się tyle dobra zrobić, a jak deprecha mu wskoczy, to trzeba się kurwa podnieść, bo to ściąganie w dół i tworzenie negatywizmu. Chuj kurwa pizda jebana z tym negatywizmem. Tylko chciałbym mieć więcej siły i żeby jeszcze znalazł się czas, aby coś móc jeszcze dobrego zrobić, a nie w półśnie pół dnia się wgryzać o co mi kurwa chodziło w tym artykule. Bez świeżości to mogę się już stać się bezmóżdżą maszyną do „czułego” opiekowania się rodziną. Tylko po co się z tym wszystkim tak męczyć?

48
34
Pokaż komentarze (7)

Komentarze do "Czy wy też jesteście tak zmęczeni?"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Po cuj Ci było dzieciaka robić ? Kazał ktoś ?

    4

    0
    Odpowiedz
  3. Doskonale Cie rozumiem. Były plany i marzenia, a jest szara rzeczywistość. Poświęcasz się dla dzieci, a one i tak kopną Cie w dupę za paręnaście lat. Zawodowo jak zaliczysz potknięcie bez posiadania odpowiednich „pleców” to za 6 miesięcy nikt nie będzie pamiętał że istniałeś. I to ogarniające człowieka zmęczenie.Ale nie łam się bo i tak skończy się to w jeden do bólu przewidywalny sposób.

    1

    0
    Odpowiedz
  4. Trzeba było kondoma założyć..

    2

    0
    Odpowiedz
  5. O naiwności ludzka, to nikt ci nie powiedział, a sam nie wydedukowałeś, że rodzina to kupa wyrzeczeń, ciężki zapierdol i kierat? Nie ma pomocy z zewnątrz? – to ty nie wiesz, że gówno to kogo obchodzi? Jeszcze ktoś ci napierdolił głupot do głowy o jakichś „negatywizmach” i teraz boisz się przyznać do tego, że jesteś nieszczęśliwy, albo co gorsza, pewnie nie masz komu i po co. Wszyscy jesteśmy zmęczeni, kurewsko zmęczeni, ale nie licz na to że ktoś się przyzna. Może w jakimś anonimowym komentarzu. Poświęcasz się dla tego kraju, który każdą, nawet największą ofiarę skonsumuje i wysra dupą, przetraci i unicestwi? – Po co? W imię czego? Tylko tej siły przyzywasz, jakbyś był jakimś pierdolonym robotem. Szkoda gadać, tacy jak ty zawsze sobie narzucą na plecy tyle, że w końcu pod tym ciężarem padną na pysk.

    0

    0
    Odpowiedz
  6. jak ten niemowlak nauczy sie chodzic, bedzie chwytal wszystko i zwalal na ziemie, oprozniac wszystkie szafy, demolowac ksiazki, srac w gacie. I tak przez kolejne 16 lat. Pozniej zacznie palic ziolo i czerwonymi oczami patrzec sie na ciebie i mowic ze nie palil.

    1

    0
    Odpowiedz
  7. Życie jest męczące nie tylko dzieci ale starzy ludzie dziadkowie rodzice wszystko rób za nich bo im się z góry należy bo są stary i ta codzien a rutyna

    0

    0
    Odpowiedz
  8. Życie jest męczące nie tylko dzieci ale starzy ludzie dziadkowie rodzice wszystko rób za nich bo im się z góry należy bo są stary i ta codziena rutyna ugotować obiad odkusz wyjdź ze ślepym starym psem 7 razy w ciągu dnia kiedy masz wolne a że wdzięczności pies nasRa na dywan a nie rozumieją ze po pracy jestem zmęczona i wszystko ma się w duoie

    0

    0
    Odpowiedz

Sylwester

Nie jestem smutny, ale nie mam już siły do niczego. organizujemy wyjazd ze znajomymi na kilka dni na domek letniskowy na sylwestra. I z tymi ludźmi w ogóle nie da się dogadać! Jedna para chce narzucić każdemu „niech każdy załatwi 5 paczek czipsów (nie mniej nie więcej), niech każdy zrobi jedzenia tak żeby starczyło na 3 dni” itd. Inni mówią „ja mam w to wyjebane zrobię jak zechcę”. Spotykamy się żeby wszystko ustalić, doszliśmy do wniosku że na samą imprezę każdy przygotuje jakąś przekąskę – sałatkę/koreczki/tortillę itd, a na żywność na pozostałe 2 dni niech każdy zorganizuje sobie co chce i ile chce. I teraz nagle kiedy myśleliśmy że wszystko jest ładnie ustalone, to ci pierwsi znowu robią problem, bo według nich nie może być tak, że tylko jedna para załatwi herbatę i cukier, a inni będą na niej żerować, tylko żeby każdy przyniósł trochę bo będzie sprawiedliwie i wtedy wszystko będzie wspólne. Jakby to miało kurwa jakiekolwiek znaczenie. Przecież normalni ludzie kiedy coś mają a ktoś inny nie ma to się dzielą i nie robią problemu. Ale ci chcą wyliczać co i ile bo jak ktoś zamiast 2 litrów soku przyniesie 3 a ktoś inny 1,5 to będzie już ogromna niesprawiedliwość i wszyscy zginiemy w piekle. No kurwa ludzie! Czy oni nigdy nie byli na takim wyjeździe? Czy my mamy 5 lat i nie potrafimy każdy się zaopatrzyć w co każdy indywidualnie uznaje za potrzebne? rzygać mi się chce, nikt nie robił nigdy na takich wyjazdach problemów, ale akurat ci ludzie muszą widzieć problem we wszystkim. Każdy ma problem nie wiadomo o co. A to że ktoś chce imprezę przebieraną, a to że ktoś chce robić grilla, a to że ktoś woli jedzenie zrobić na miejscu niż w domu. Podczas gdy to wszystko są rzeczy, o których nawet nie trzeba rozmawiać, bo każdy może przecież zrobić co chce jak chce i nikt nikomu kurwa nie zabrania! kurwicy dostaję!

36
45
Pokaż komentarze (8)

Komentarze do "Sylwester"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Trzeba było umówić się na granie w gre a nie.

    1

    0
    Odpowiedz
  3. Dorośli…. a zachowują się jak gimbusy.

    0

    0
    Odpowiedz
  4. Pewnie jesteś frajerem i podporządkujesz się tej pierwszej parze. Prawdziwy mężczyzna słucha propozycji, jeśli wydaje mu się absurdalna, to rzuca wtedy krótkie „To się pierdol” i robi po swojemu. Tyle w temacie, leszczu. Pewnie sam jesteś nie od pary, czyli nieparzysty. / Mesio podróbka, ten od 18 tysi i Vieśwagena

    0

    0
    Odpowiedz
  5. Uciekaj z pol. Ta mentalnosc cie zabije….
    Pozdro z dublina;)

    0

    0
    Odpowiedz
  6. klasyczne zachowanie 99% studentów „masz moje 5zł” , „miesiąc temu postawiłem ci piwo”

    0

    1
    Odpowiedz
  7. Na szczęście masz z kim spędzić Sylwestra i ogólnie wygląda na to że masz znajomych.

    1

    0
    Odpowiedz
  8. Tak to jest jak się żyje z nisko wibracyjnymi ludźmi. Ziomuś puść to i idź do góry.

    0

    1
    Odpowiedz

Cześć Ludzie!

Moja chujnia zaczęła się wraz z chwilą moich narodzin. Mam rozszczep wargi górnej i podniebienia. Tak, mam w nim dziurę. Utrudnia mi to życie. Od zawsze. Do tego dochodzi nieidealny wygląd, od górnej wargi do nosa biegną dwie odznaczające się wyraźnie blizny. Może i to niby nic wielkiego, ale dziś mam 17 lat (za 17 dni kończę 18) i to utrudnia mi kontakty z ludźmi. Przeszedłem 7 operacji. Ostatnia była rok temu i moim zdaniem mogło by być lepiej. Zawsze uciekałem od ludzi. Brak pewności siebie, ten rozszczep no i fakt, że musiałem szybko dorosnąć. W wieku 12 lat straciłem ojca. Od tej chwili dziecięca radość zniknęła, a mały ja musiał dorosnąć. W pierwszej klasie liceum, przestała mi iść nauka. Nie umiałem dogadać się z mamą (bo w polsce tylko ona mi została). W klasie byłem jak zwykle „ten dziwny”. Więc zacząłem chlać. Litr taniego wina dziennie robi swoje. Czułem się tak bardzo nie potrzebny. Czułem, że beze mnie życie mojej mamy byłoby o wiele lepsze. Tyle operacji. Tyle cierpienia. Miałem dość. Pociąłem się i chciałem się zabić. Uwolnić wszystkich od siebie. I tak ten stan trwał sobie przez bite pół roku. Jednym z wielu powodów był brak dziewczyny. Tak bardzo chcę dać komuś całą swoją miłość. Podać serce na tacy, lecz one całkiem nie zwracają na mnie uwagi. Nie myśl, drogi czytelniku, że jestem „wybredny”. Żadna nnie zwróciła NIGDY na mnie uwagi. Może dla tego, że nie jestem ciotowatym szpanerem, który ma się za króla życia? Nie wiem. To nie jest oczywiście cała historia mojego życia. To tylko streszczenie xD Z racji tego, że jest godzina 2:10, życzę wam miłego dnia i żeby wasze życie było lepsze od mojego. Jak to mówią… i śrut.

77
31
Pokaż komentarze (6)

Komentarze do "Cześć Ludzie!"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Stasiu? Stasiu czy to Ty???

    0

    1
    Odpowiedz
  3. Mam kumpla który tez to ma. Zajebisty gosc i bardzo lubiany ma spoko prace i 10x tyle znajomych co ja 😀 uwierz w siebie.

    1

    0
    Odpowiedz
  4. Koleżko nie wiem czemu ale poruszyła mnie twoja chujnia były juz tu gorsze ale twoja mnie poruszyła chyba dla tego że utozsamiam sie z nią, a raczej z ostatnim jej punktem. Tyle że ja jestem zdrowy narzekam że żadna mnie nie chce a przecież były dwie które sie mną interesowały (nie podobały mi sie akurat) teraz bede juz wiedział ze są tacy którzy mają gorzej ode mnie i to z przyczyn od nich nie zależnych.Rozumiem Cię po części bo w całości chyba nikt nie potrafi, ale nie łam się będzie dobrze, może marne i oklepane pocieszenie ale musi kiedyś być dobrze.

    1

    0
    Odpowiedz
  5. Nie wiem ile żyjesz w tej rzeyczywistości którą opisaeś, ale pewnie wystarczająco długo. Człowiek żyje, może mieć chwile słabości, dłuższe, czasem krótsze, ale w końcu powinien zdać sobie sprawę, jakie działania mają dalej sens. Możesz zrobić trzy rzeczy. 1. Zacząc coś robić ze sobą w dobrym kierunku, rozwinąć się, ruszyć wreszcie do przodu, pomóc tym samym matce, a sam zobaczysz, będziesz zdziwiony wręcz, jak jeden, nawet nie sukces, ale jeden dobry krok w Twoim życiu, może popchnąć Cię do kolejnego. Jeśli zrobisz jeden sensowny krok, nawet na siłę, kolejny przyjdzie Ci dużo łatwiej, aż zaczniesz robić kolejne rzeczy z przyjemnością, będziesz widział w tym sens. Najweżniejsze spróbować się przełamać, nawet nie widząc sensu, nawet na siłę. To tylko moje słowa, które czytasz sobie, pewnie na początku Cię zbudują, ale niedługo potem znowu wrócą pojebane myśli. Spróbuj, przestań myśleć o głupotach, a nawet jak dalej będą Cię dręczyły, to zobaczysz jak sensowne uczynki moga wpłynąć pozytywnie na Twoje myślenie. 2. Możesz posunąć się do radykalnego kroku też, który wybiera wiele osób, na ogół uważanych za tchórzy, ale wg mnie do tego też trzeba mieć bardzo dużo odwagi, nawet o wiele więcej od tych widzących światełko w tunelu, i skończyć ze sobą. Ale wtedy ulżysz tylko sobie, nie pomyślisz o bliskich. Sam nie wiesz, czy sobie ulżysz, bo co będzie po śmierci? – nie wiadomo. Matce ulżysz, ale tylko fizycznie, bo nie będzie musiała jebać na Ciebie i Cię oglądać, ale czy ulżysz jej psychicznie? Niekoniecznie. 3. Najgorsze z rozwiązań – nadal tkwić w tej matni, męczyć siebie, matkę i wszystkich bliskich dookoła. Pomyśl i wybierz co najlepsze dla Ciebie. Ja osobiście mam nadzieję, że przejrzysz na oczy. Zacznij zwracać uwagę na innych ludzi, pomyśl przez chwilę „ile” czułbyś się warty, jeśli miałbyś największe bogactwa na świecie, ale pozostałbyś sam. Pomyśl realnie, co możesz innym dać, i według tego oceń, czego możesz też od nich oczekiwać. Im mniej oczekujesz, tym mniejsze jest później Twoje rozczarowanie. Ale swoją wartość też trzeba znać. Jeśli pokochasz siebie, zaczniesz się uśmiechać, inni pokochają też Ciebie. Patrz na wszystko z dwóch stron, nie tylko z Twojej perspektywy. Sam wiesz dobrze, że najlepsze wzięcie mają dziewczyny, które ładnie się uśmiechają i są pewne swoich atutów. Ty też takich pragniesz, więc dlaczego one miałyby pragnąć zakompleksionego smutasa? Życzę powodzenia, ciśnij do przodu, znaj swoej możliwości, swoje wymagania, i sam zobacysz, jak można patrzeć na życie z innej strony. Nie będę Ci wciskał też, że wygląd nie ma znaczenia, bo ma, ale na szczęście dla Ciebie to w żeńśkiej gestii leży dobrze wyglądać. Rozejrzyj się doookoła, a sam zobaczysz, że dla kobiet u faceta nie jest najważniejszy wygląd, a charakter. Kobieta musi czuć się u Twego boku kobietą, Ty masz być silny i wierzyć w siebie, zapewnić jej bezpieczeństwo, a jeśli taki będzesz, to nie będą jej zbytnio przeszkazały Twoje dwie, dwucentymetrowe blizny od wargi do nosa. Pokochaj siebie, a wtedy sam zobaczysz, jak będą odbierać Cię inni. Powodzenia małolat 🙂

    1

    0
    Odpowiedz
  6. Ty masz dopiero przegibane.pomyślności życzę.

    1

    0
    Odpowiedz
  7. Tak twoja dusza wybrała. Ciężkie życie daje dużo mądrości dla duszy. Wiedz tylko że z perspektywy duszy to co teraz przeżywasz nie jest wcale takie straszne. Ból zadajesz sobie przez swój umysł w tym życiu. Przemyślenia na kacu. Pozdro.

    1

    1
    Odpowiedz