Znajomi

Ostatnio w moim otoczeniu zaczął się okres 18-stek większość obchodzić hucznie, część mniej, jednak mnie smuci jedna kwestia. Chodzi o to, że pozornie moi koledzy którym wiele razy pomogłem, robiłem nawet głupie wypady na piwo, ryby itd. teraz odwrócili się ode mnie. Zrozumiałbym jeśli zapraszali by tylko najbliższych przyjaciół, jednak zapraszają też dalszych kolegów z którymi się mało widują a ze mną siedzieli w jednej szkolnej ławie. Niby głupota, ale zrobiła już tak 3 osoba i się zastanawiam gdzie zrobiłem błąd, oraz w głębi serca czuję trochę żal…

50
9

Komentarze do "Znajomi"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Też tak miałem z typami widziałem się dzień w dzień ale nie chcieli dopłacić do mojej obecności na 18 ,ogólnie jebać.

    24

    0
    Odpowiedz
  3. kasa, siano, sałata się liczy bez hajsu jesteś nikim, takie życie, znajdź sobie prawdziwych przyjaciół a nie dwulicowych patałachów, lepiej otaczać się mądrymi ludźmi niż tysiącami debili na pokaz

    25

    0
    Odpowiedz
  4. jedz metanabol, po tym jak kumple zaczeli mnie olewać też czułem żal w głębi serca a metanabol mnie uleczył, rozgrzał w sercu nawet wychodowałem własne cycki, więc taka odrażająca stuleja jak ja, wreszcie może mówić że codziennie maca dorodne cycuchy więc nawet mi cie nie żal przegrywie

    14

    11
    Odpowiedz
  5. Taki już los, na 18-tkę dostałem tylko jedno zaproszenie i to od osoby, od której kompletnie się tego nie spodziewałem, ale nie mogłem wtedy i tak wpaść, bo byłem chory. Twoi koledzy tylko od ciebie ciągną tak jak ciągnęli ode mnie, a jak potrzebowałem ich, to mieli mnie w chuju. Po szkole średniej zerwałem kontakty, zapamiętaj, że lepiej siedzieć samemu niż otaczać się takimi fałszywymi kurwami.

    5

    0
    Odpowiedz
  6. Kolegują się z Tobą dopóki jesteś przydatny. Jak poznadzą kogoś nowego to leją na Ciebie. Pierdol ich. Życzę znalezienia prawdziwego ziomka na dobre i na złe.

    2

    0
    Odpowiedz
  7. Problemy gimbazy XXIwieku . Chuj z tymi kolegami i tzw „towarzystwem”. Sledzisz ich kto kogo zaprasza i ile razy ?Chlaj sam .I chuj z jakimis tam 18-tkami . Pierdolnij 4paka na duzej przerwie siedzac w cieniu na boisku . Odpal blanta zeby sie wyluzowac przed matma – zobaczysz jaki szacunek cie otoczy .

    2

    1
    Odpowiedz
  8. Tez tak mialem. Chuj im w dupe.

    1

    0
    Odpowiedz
  9. Też tak miałam. Nie zaprosił mnie na osiemnastkę kolega z klasy. Biba była wielka, jedna osoba by nie zrobiła różnicy. Moją najlepszą przyjaciółkę zaprosił, mnie nie. Do dziś mnie to boli choć mam już 35 lat. W ogóle chujowe jest to wybieranie kogo się zaprosi. Człowiek głowi się później co z nim jest nie tak. A zaczyna się to już w przedszkolu na urodzikach. Mam teraz dzieci w przedszkolu to widzę. I wiecie co? Jak moje któreś dziecko ma urodziny to zapraszam całą grupę. Bez wyróżniania. Pozdro.

    1

    1
    Odpowiedz
  10. Pewnie, nie jesteś bananem. A starzy nie kupili Ci już auta. Taka teraz młodzież, nie jesteś na pokaz to nie masz znajomych. Nie przejmuj się kolego.

    0

    0
    Odpowiedz
  11. Kolejna ofiara fałszywej znajomości. Czy wy nigdy nie nauczycie się tego że koledzy i tak zwani ,,przyjaciele” od imprezy do imprezy są warci tyle co gówno na ulicy?

    3

    0
    Odpowiedz
  12. Koledzy nie zaprosili mnie na osiemnastkę.
    O kurwa, koniec świata.
    A już się bałem, że jedynie to żona przyprawiła Ci rogi i przy okazji wyjebała na 120 tysięcy wpędzając w długi…
    A tu osiemnastka kolegów. Faktycznie, najgorzej.

    1

    0
    Odpowiedz
  13. Kiedyś,kiedy jeszcze nie byłem Mesiem, kumple też mnie olewali. Unikali mojego towarzystwa, wymyślali tysiące wymówek, aż kiedyś jeden z nich, przyciśnięty przeze mnie do muru wyznał mi, że to nie hajs ale po prostu niemożebnie śmierdzą mi jaja…

    4

    0
    Odpowiedz