Zwariuję tutaj

Ludzie co tu zrobić żeby się dorobić i z bloku wypierdolić?! Wychowałem się w bloku, ale nie doceniałem nigdy jakich mam zajebistych sąsiadów. U mnie w bloku (u rodziców) była cisza i spokój, ze 2-3 razy do roku jakaś impreza się zdarzyła i to tyle. Myślałem że jest tak wszędzie, że ludzie przesadzają z tym narzekaniem na akustykę. Byłem w pierdolonym błędzie, w gigantycznym błędzie. Tam gdzie teraz kupiłem mieszkanie (budynek identyczny jak moich rodziców – identyczna technologia) to istny koszmar. W nocy za ścianą jakiś dziadyga chrapie jak traktor, przez betonową ścianę go słychać. Na górze pijaki co to kurwa zasypiają przy telewizorze na full podkręconym. Z tymi telewizorami to jakaś amba fatima kurwa jego mać, wszyscy wokół słuchają na full, z każdej strony! Mam dolby surround lektorów telewizyjnych tak do północy a czasem całą noc. Wracając do pijaków to wiadomo, drą się, z chaty im jebie, na kaltce robią syf – pety, puszki, nacharane! Kurwa koszmar! Na dole manieczkowy meloman, codziennie mam seans umcyk, umcyk, mam ochotę go zabić. Jakby tego było mało to jest to człowiek „zawsze-jest-coś-do-wyremontowania”, i tak sobie kurwa coś tam stuka, póka, przesuwa, wygładza, szlifuje do… północy, czasem do pierwszej w nocy! Klamki nie używa tutaj nikt, ani w mieszkaniach ani na klatce. Całą dobę mamy napierdalanie drzwiami. Jeb, jeb, jeb. Jestem kurwa na skraju nerwicy, śpię z zatyczkami w uszach ale to nie zawsze pomaga i nie wszystko tłumi. Jak poprosiłem o cisze to kurwa zostałem zakałą bloku, zrzędą, pojebem, konfidentem i czepialskim. Muszę się wyprowadzić, nie wiem, sprzedać i ruszyć w inne miejsce. Tak nie może być. A niby mieszkają tu urzędnicy, inżynierowie, pracownicy banków. Nie że jakiś blok socjalny. Łączę sie w bólu z wszystkimi którzy tu już wyklinali na bloki. To jest prawdziwa chujnia a nasze społeczeństwo to banda chuja, buraki, chłopy pańszyźniane, świniopasy i paździochy! Gadki o domkach sobie darujcie, bo i tak mnie nie stać na działkę, domek i tak dalej więc to chuja mi rozwiąże.

119
82

Komentarze do "Zwariuję tutaj"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. a masz jakiś poważny problem?

    0

    1
    Odpowiedz
  3. cała prawda!(mam tak samo) 🙁

    1

    0
    Odpowiedz
  4. słuchaj ziomek, da się rozwiązać Twój problem. Idzie lato, jak tylko skończy padać, załatw sobie dużo desek, gwoździ i blachy falistej, i postaw sobie swój własny domek na przedmieściu, najlepiej koło jakiejś rzeki lub zalewu, to nawet wodę będziesz miał. Brak prądu może być męczący, ale chyba lepsze to niż sąsiad meloman manieczek. pozdro

    0

    1
    Odpowiedz
  5. Chłopie zamiast się wyprowadzać kolejny raz to se wycisz sypialnie. Skoro cie było stać na własny kwadrat, to chyba możesz wykrzesać te kilkanaście tysi na dobry system wygłuszający. Przynajmniej w nocy będziesz miał spokój.

    0

    0
    Odpowiedz
  6. A to niby nie jest poważny problem. Sam pisałem podobną chujnię. Brak możliwości wyluzowania się we własnym M to masakra. A ludzie to rzeczywiście schamieli że ja pierdolę.

    2

    0
    Odpowiedz
  7. No i co, że cię nie stać. Kup sobie domek.

    0

    0
    Odpowiedz
  8. jeszcze brakuje odglosow ruchania

    0

    0
    Odpowiedz
  9. Nic z tym nie zrobisz. Tak to już jest w Polsce. Ale jest inna rada – spakuj trzy stówy do portfela i zapraszam na rozmowę kwalifikacyjną do naszego łódzkiego wydziału fabrycznego. Jeśli zostaniesz przyjęty, to jest u nas dużo opcji na nocki, święta, weekekdy, itd. Nie będziesz musiał dużo czasu spędzać w swoim mrówkowcu.

    0

    0
    Odpowiedz
  10. Wspolczuje a tych pierdolonych dzieciolow nie zmienisz. Pamietaj Ludzi ani wezy nie zmienisz i nie mozesz kontrolowac. Nie da sie. Musisz z tamtad wypierdalac. Sa bloki inaczej budowane i zanim kupisz jesli stoji pusty to musza ci dac jedna lub dwie noce na materacu przespac aby sprawdzic czt sa jebane dziecioly wokol.

    0

    0
    Odpowiedz
  11. Ej koleś no weź no, jakbyś zarabiał 17 tysi i jeździł mesiem, to nie miałbyś takich problemów. A tak to, to wiesz…

    0

    0
    Odpowiedz
  12. To jest dzisiaj normalna rzeczywistość w blokach. Ludzie stali się pojebami, chamami i egoistami do huj wie której potęgi.
    Odpoczynek i spokój w życiu jest bardzo ważny. I niech nikt nie pierdoli tekstów typu „nie masz innych problemów” bo gość właśnie ma problem. Co dzień taka chujnia, co dzień człowiek staje się coraz bardziej wrażliwy na jakieś dźwięki i dostaje nerwicy od tego. Stres i ciągłe wkurwienie wykańcza szybciej niż wysiłek fizyczny.
    Dlatego jeśli możesz to spierdalaj stamtąd. Niech se pojeby mieszkają w swoim chlewie.

    1

    0
    Odpowiedz
  13. Uff.. całe szczęście, że przeglądam chujnię. Zobacz temat i ceny drewnianych domów – działka + taki domek będzie równał się cenie, za którą sprzedasz swoją klatkę.

    1

    0
    Odpowiedz
  14. Polak Polakowi Polakiem. 🙁 wiem cos o tym. ad7. ruchanie tez slychac, warczenie w porcelane i charkanie do zlewu o poranku to norma, ktora niesie po rurach :/

    0

    0
    Odpowiedz
  15. O przekonałeś mnie że żyjesz w piekle.Nie ma nic gorszego niż telewizory na full podkręcone zwłaszcza w nocy.A sąsiada co „zawsze-jest-coś-do-wyremontowania” to tez mam.

    0

    0
    Odpowiedz
  16. prawie jak w Guantanamo

    0

    0
    Odpowiedz
  17. Popieram sąsiedzi potrafią zjebac życie równo niektórzy nie powinni mieć prawa mieszkać w bloku niech wypierdalaja na drzewo

    1

    0
    Odpowiedz
  18. A urzędnicy – i wszystko jasne: oni zawsze są najważniejsi!

    0

    0
    Odpowiedz
  19. Jak czytam te blokowo mieszkaniowe chujnie to nie chce mi sie wierzyć. 27 lat mieszkałem w bloku i nigdy się z czyms takim nie spotkałem.

    0

    0
    Odpowiedz
  20. Portal jest luźny, ale napiszę dość poważnie. Prawo powinno być tutaj zmienione i to diametralnie. Nie tak jak teraz że kurwa 3 upomnienia, potem jakiś śmieszny mandat 200 złotych. Powinna przyjechać policja, ale zaparkować gdzieś z boku, żeby sąsiad pojeb nie widział z okna. Przychodzą do Ciebie i zostają na herbatce 10 minut żeby posłuchać (piszę 10 minut bo mogą trafić kiedy sąsiad pojeb akurat nie kuje w ścianie w nocy). Przekonawszy się, że jest za głośno idą i z bomby minimum 400 złotych. Te 200 to było ustalane chyba jeszcze z 15 lat temu, dzisiaj dla niektórych to śmieszne pieniądze i mają w dupie że policja przyjedzie. Jak delikwent nie otwiera drzwi a wyraźnie było słychać że to do niego dochodzą hałasy zakłócające spokój – mandat zaocznie, a świadkami jesteś ty oraz 2 interweniujących policjantów. To co jest teraz to kpina, kumpel miał ostatnio 3 dniowy melanż za ścianą że aż się blok trząsł, sąsiedzi i on sam dzwonili na pały chyba z 10x i przychodzili, zapukali do drzwi, nikt nie otwierał to sobie szli w pizdu! Dopiero skarga do komendanta pomogła i następnym razem jak im chłopaczki nie otwierali to wezwali straż pożarną i weszli przez balkon. Uzasadnienie? Myśleli że ktoś zasłabł w domu bo było słychać muzyke a nikt nie otwierał. Wówczas policja może wejść bez nakazu. Wszyscy uczestnicy imprezy dostali po 200 zeta, a gospodarz został obarczony kosztami interwencji straży pożarnej chyba 1500 złotych. Da się? Da się! Tylko trzeba chcieć. A w temacie chujni to nie wiem co gorsze imprezy co kilka dni, czy codzienne głośne odgłosy, które inni często bagatelizują, bo sami tego piekła nie doświadczyli. Opowiesz komuś o tym telewizorze sąsada 24h to Ci powie „no nie przesadzaj, przecież to tylko telewizor”. Chujnia i śrut do potęgi entej.

    1

    0
    Odpowiedz
  21. Dodaj jeszcze naszą przyszłą elitę intelektualną co na ławce pod oknami chleje wino i drze japę, tuningowców od 7 boleści co jak w nocy odpalają swojego golfa to się cały blok trzęsie. No i masz obraz polskiej kultury i współżycia w XXI wieku. Na zachodzie (szczególnie w reichu) NIE DO POMYŚLENIA to wszystko.

    0

    0
    Odpowiedz
  22. Świetny dobór słów, dawno się tak nie pośmiałem.

    0

    0
    Odpowiedz
  23. Gdybyś zarabiał 100 tysi euro miesięcznie i jeździł Lamborghini Aventador tak jak JA,to mieszkałbyś w luksusowej willi na przedmieściach dużych miast,a nie jak murzyn w klatce,jak Ślązacy w familokach.Pozdrawiam,Jan Byczywąs,dyrektor jednego z zakładów Coca-Coli,gdzie lejemy byczą spermę do zbiorników,a klienci myślą,że to wanilia.

    0

    0
    Odpowiedz
  24. @18 – to lepiej uwierz. Mieszkanie w bloku to w 90% kwestia sąsiadów. Jak masz dobrych, kulturalnych sąsiadów, to mieszka się zajebiście. A jak buraków z pod znaku „liczę się tylko ja” to niestety jest chujoza. Ja się przekonałem o tym jak na studiach wynająłem mieszkanie z dziewczyną i trafiłem do takiego przybytku. Podobnie jak autor jestem z bloku ale u mnie czegoś takiego nie było, a tam gdzie wynajmowałem to normalnie same jakieś normalnie pojeby. Serio.

    0

    0
    Odpowiedz
  25. @19 – tak powinno być!

    0

    0
    Odpowiedz
  26. U mnie w klatce jest raptem siedem mieszkań, towarzystwo niby z wyższej półki i też ciągłe jebanie drzwiami rano, w nocy i w południe. Nocni melomani i zwolennicy domówek też się do czasu do czasu uaktywniają.

    1

    0
    Odpowiedz
  27. @19
    sedno sprawy

    0

    0
    Odpowiedz
  28. Musisz zdobyć odpowiednie klucze do piwnic trzech klatek schodowych, twojej i dwóch po bokach, idąc spać schodzisz do piwnic i wyłączasz główny wyłącznik prądu. Z telewizorami będzie spokój, gorzej z tym od remontu bo może mieć agregat prądotwórczy to poza hałasem wiertarki/szlifierki może jeszcze hałas agregatu z jego balkonu dochodzić, ale kto nie ryzykuje ten w chujni egzystuje.

    0

    0
    Odpowiedz
  29. 16. Widzę że sam nie jestem, choć nie wiem czy się z tego cieszyć czy raczej współczuć osobom które podzielają mój los. Ogolnie szkoda slow. Autorze, coz Ci powiedziec? Najpewniej skonczysz tak jak wielu innych, czyli po prostu ZLE. I to jest jedyny pewnik w Twoim zywocie , moim i milionow innych. Chyba jednak nie ma nic w czym jestem dobry, jedynie lenistwo, o czym doskonale wiem jednak za chuja nie potrafię tego zmienić(brak motywacji- jedyne co może mnie zmotywować to chyba miłość, która w moim przypadku ma raczej 0.01% szansy na powodzenie, lub odrobina szczęścia w życiu i poczucie że mam po co żyć). Jeszcze nie wspominałem że mam bardzo wkurwiającą przypadłość zdrowotną jaką jest zespół drażliwego jelita. gówno, którego nie da się wyleczyć a potrafi skutecznie obrzydzić życie. Ciągłe bóle brzucha i stres. To cholerstwo chyba najbardziej mnie blokuje. no i właśnie to mnie wkurwia, że to życie jakoś za szybko wskoczyło na obroty materializmu, a ja nie potrafiłem się do tego przystosować. Jeszcze kilka lat temu dziwiłem się z kolegami dokąd ci wszyscy ludzie tak zapierdalają? Po co im ten wyścig szczurów? a teraz moje pokolenie robi dokładnie to samo, ale jeszcze szybciej, zaczęli jeszcze wcześniej. A ja „nie zaskoczyłem”. Nieliczni znajomi z szczenięcych lat śmieją się że ja to się nic nie zmieniłem- i nie kto jest gorszy- ja, że zostałem w tyle czy oni, że tak wyjebali do przodu za karierami. A pisząc „zawsze znajdzie się coś, co mnie zablokuje” bardziej miałem na myśli problemy zdrowotne i odwieczny brak szczęścia niż moją słabą determinacje. Człowiek który próbuje, próbuje i ciągle jest w czarnej dupie, w końcu trafia na swój próg wytrzymałości i się poddaje. Choć przyznaje, lenistwo to też jeden z czynników przez które jestem kim jestem. Ale na pewno nie główny. tak, chyba to początek „pięknej” depresji. Brak pewności siebie to rzecz pewna- ale kiedy i jak ją zdobyć skoro wszyscy wkoło mieli cię w dupie i traktowali obojętnie? Chyba to też przez moją psyche, bo zawsze bardziej przyjmowałem do siebie zlewanie mnie niż jakiekolwiek formy sympatii- po prostu tych pierwszych było więcej. Mówiąc o przyszłości uderzyłeś w to samo co boli mnie- nie chce życia którego nie będę lubić. Jestem pełen obaw o to że skończę w chujowej pracy, będę wracał do domu który jest pusty, lub w którym czekać będzie kobieta, której nie będę nigdy kochał. Po prostu boję się o to, że życie będzie chujowe- chyba jest nawet na taki stan pogląd filozoficzny lub kulturowy? Czy to chyba sie nie nazywa Egzystencjalizm a la Jean-Paul Sartre? Pozdrawiam wszystkich równie nie przystosowanych do świata.

    1

    0
    Odpowiedz
  30. Przede wszystkim zastanow sie nad sensem swego krotkiego zycia.Sensem życia jest dla mnie postępowanie z miłością w stosunku do Boga, samego siebie i drugiego człowieka. Wierzę że po śmierci czeka na nas miejsce wolne od wszelkich cierpień, i pełne nieskończonego szczęścia. Wierzę że to czy dostaniemy się tam zależy od tego jak bardzo nauczyliśmy się kochać tu na Ziemi. W skrócie: sensem życia jest Miłość.

    0

    1
    Odpowiedz
  31. Autorze – zastanow sie nad swoim zyciem i jego sensem. Wtedy znajdziesz odpowiedz na swoje problemy. Sensem życia jest dla mnie postępowanie z miłością w stosunku do Boga, samego siebie i drugiego człowieka. Wierzę że po śmierci czeka na nas miejsce wolne od wszelkich cierpień, i pełne nieskończonego szczęścia. Wierzę że to czy dostaniemy się tam zależy od tego jak bardzo nauczyliśmy się kochać tu na Ziemi. W skrócie: sensem życia jest Miłość.

    0

    1
    Odpowiedz
  32. Ogarnij się leszczu. kurwa ktoś ma inne życie i siedzi do 4 rano ty go wkurwiasz o 7 i co ?? i chuj więc sie przyzwyczaj do tego i luzuj majtki.

    0

    1
    Odpowiedz
  33. no biedny ty… takie spoleczenstwo w Polsce…. zle trafiles na drugi raz zanim kupisz sprawdz sasiadow…. a to sprzedaj

    0

    0
    Odpowiedz
  34. Mieszkam na jednym z kurewskich tczewskich osiedli i mam to samo a nie są to bloki,tylko domy parterowe lub pierwszopiętrowe. Moja tragedia polega na tym że zamieszkuję w drugiej opcji, powodem tragedii są skurwiałe zjebane zjeby z dołu, sztuk 4 plus mały pierdolony kundel, któremu aż korci z kopa zajebać żeby kurwa śmierdziel w kosmos pofrunął. Sąsiedztwo zza płotów także nie lepsze. Ciszy wcale się nie domagaj ponieważ jest to bezcelowe, do zjebów nigdy nic nie dotrze, musiałbyś wszystkich utłuc jak kabany. Czego oczywiście nie polecam, najlepsza ucieczka gdzieś w ciche miejsce

    1

    0
    Odpowiedz