Autobusowe szaleństwo

Jestem 36-letnim stulejarzem-przegrywem i raptem kilka razy w życiu jakaś loszka zwróciła na mnie uwagę. Przeważnie jest tak, że jak patrzę na jakąś, to w odpowiedzi dostaję pogardliwe spojrzenie mówiące „jak w ogóle śmiesz się na mnie gapić, ty śmieciu”.
A dzisiaj w autobusie dłuższą chwilę patrzyła na mnie na oko 20-letnia loszka z ładną buzią i soczystą cipką. Zauważyłem i też się spojrzałem więc spuściła wzrok. Kontaktu nie nawiązała, ale nie przeszkadzało jej, że patrzę na nią. Nawet odsłaniała szyję i dekolt. Ot, takie stulejarskie wynurzenia starego prawika, który już od kilku lat nie myśli o podrywaniu. Ale jednak to miłe, że jakiejś, i to tak młodej kobiecie nie przeszkadzało, że mi się podoba. No i patrzyła się na mnie. Aż trudno uwierzyć.
Ktoś tu kiedyś napisał, że każda kobieta ma w swoim życiu taki okres, że pójdzie z każdym, który odważy się ją poderwać i dlatego dużo ruchają np. kierowcy autobusów, bo mają dużo kontaktu z ludźmi. Coś w tym jest.

45
37
Pokaż komentarze (8)

Komentarze do "Autobusowe szaleństwo"

  1. Zostań kierowcą autobusu

    20

    0
    Odpowiedz
  2. Chyba zaczynam dostrzegać przyczynę twojego stulejarstwa…

    7

    2
    Odpowiedz
  3. Jaki ty jesteś zryty 😀 Skąd ty w ogóle wiesz, jaką miała cipkę? Leginsy założyła i był cameltoe? Ja myślę, że ona specjalnie ciebie wkręcała i myślała sobie coś w stylu „haha, no frajerze, popatrz sobie, to jedyne co ci zostało w życiu”, bo jednak jest naprawdę niewielka szansa, że była tą całą sytuacją zachwycona i nie mówię tego, by ciebie poniżyć, ale fakty są nadal faktami.

    20

    6
    Odpowiedz
  4. zaiste jesteś STULEJARZEM!

    0

    0
    Odpowiedz
  5. Patrzyles na loszke w autobusie i zauwazyles ladna buzie i soczysta piczke?!Sokole oko z ciebie ale niezly zwyrol rowniez.Moze tak zacznij loszki jak ludzi traktowac?Chociaz huj,masz racje,wal konia dalej przegrany stulejarzu.

    2

    1
    Odpowiedz
  6. Ile ludzi, tyle zachowan. Jedni beda mowic ze to z toba jest cos nie tak inni ze masz racje. Ehh… ja tez to przezywalem i powiem tak: miejsce miejscu nie rowne i systuacja sutuacji tez, dlatego miejmu nadzieje ze kiedys nie bedziesz musial sie z tym wszystkimi ludzmi urzerac.

    0

    0
    Odpowiedz
  7. Jesteś śmieciem, nigdy nie będziesz miał dziewczyny i bardzo dobrze ci tak.

    1

    1
    Odpowiedz

Słów kilka o feminizacji, kryzysie męskości i polityce społecznej

Żyjemy w ciekawych czasach, w których tradycyjne role odwracają się. My (mam tu na myśli ludzi w wieku średnim) jeszcze tkwimy w starym systemie, w którym kobieta pełniła rolę matki, żony i kochanki, a mężczyzna utrzymywał rodzinę i w sumie mógł być, kim chciał. Obecnie męskość przeżywa kryzys. To kobieta dyktuje warunki, bo nikt jej już na siłę za pierwszego lepszego sąsiada ze wsi nie chce wydać za mąż. Dzięki internetowi, instagramowi , facebookowi jest podziwiana (po to są selfie) i hołubiona przez spore męskie grono w komentarzach pod postem. Może przebierać jak w ulęgałkach. Wymagania stawiane facetom podniosły się i „ rolnik naprawdę szuka żony”. Problem w tym, że panna często nie umie dokonać właściwego wyboru. Wiele dziewczyn patrzy ciągle bardziej na portfel niż osobowość. Dlatego tak wiele rozwodów i w sumie coraz mniej ślubów. Ale być może w perspektywie czasu wpłynie to na ich jakość, bo te, które będą zawierane, będą bardziej przemyślane. Jest jeszcze inna kwestia, wynikająca z powyższych dywagacji. Kult singla- celebryty (ala Ally Mc Beal). Wiele kobiet myśli „a po co mi mąż”? Mając dobrą pracę, mogą skupić się na karierze i rozwijaniu swoich pasji i osobowości. Nie żyją pod dyktando męża czy dzieci, mogą zadbać o wygląd, być fit, a jeśli kobieta zechce partnera na imprezę, wystarczy, że otworzy dowolny portal dla singli, gdzie faceci z chęcią zapłacą jej za partnerowanie na ślubie czy sylwestrze. A teraz najlepsze: Kościół i PIS stwierdziły, że trzeba temu przeciwdziałać, i przywrócić stary system najgorszymi możliwymi metodami: 500+. Czyli więcej dzieci, więcej chrztów, więcej podatników i taniej siły roboczej. Dziś Ukraińcy, ale za kilkanaście lat wrócą zawodówki, bo gdy tylko dzieci z wielodzietnych rodzin osiągną dojrzałość, wylądują na bruku i będą imać się byle jakich zajęć. Po prostu przestaną przynosić dochód rodzicom, których nie będzie stać na posłanie na studia każdego dziecka. Innymi słowy, głupie społeczeństwo łatwiej kontrolować, nie patrzy rządzącym na ręce, ma mniejsze wymagania co do życia. Jak już pisałem na początku, żyjemy w ciekawych czasach, a co one przyniosą, zobaczymy, boję się tylko, że nic dobrego.

45
19
Pokaż komentarze (26)

Komentarze do "Słów kilka o feminizacji, kryzysie męskości i polityce społecznej"

  1. To wszystko wina zgnilizny zachodniej. Na zachodzie nie ceni się normalności. Stary porządek is good.

    6

    3
    Odpowiedz
  2. „Może przebierać jak w ulęgałkach” pusty śmiech bierze, nie ma porządnych facetów, nie myślę tu nawet o portfelu, ale o tym co w głowie i sercu, po prostu nie ma, w gównie mogę przebierać, a nie w porządnych facetach. Od 5 lat singielka.

    10

    24
    Odpowiedz
    1. Porządni są, ale dla ciebie to są ciepłe kluchy, nudni jak flaki z olejem, słabe samce. Nie będziesz chciała na takiego spojrzeć, a co dopiero się z nim związać.

      18

      0
      Odpowiedz
      1. Ja bym właśnie taką ciepłą kluchę chciała. Jeszcze gdyby był graczem to byłby wypas. Nie ma to jak związek oparty na wspólnych zainteresowaniach. Singielka lvl 33

        3

        0
        Odpowiedz
    2. Chłopcy mają zryte berety, ale dziewczyny też. Zbyt wiele czasu spędzają na internecie, lub oglądając telewizję. W efekcie, nie znają prawdziwego życia, tylko to wirtualne. Prawdziwe życie poznają jak zabraknie rodziców i trzeba będzie utrzymać rodzinę.

      7

      1
      Odpowiedz
    3. To ma być śmieszne? A, nie, to jednak prawdziwe i zaraz napiszę dlaczego. Gdybyś kierowała się sercem a nie wszystkimi innymi bzdetami, to nie musiałabyś przebierać w gnoju. Mężczyźni o których piszesz istnieją, tylko takie kobiety jak ty ich nie zauważają. Proste.

      8

      0
      Odpowiedz
    4. Są porządni faceci. Nie generalizuj.

      2

      0
      Odpowiedz
    5. Też jestem singielką od ponad roku. Byłam w kilku związkach, ale co jeden to gorszy… pragnę tylko dobrego, kochającego mnie mężczyznę, ale niestety faceci nie potrafią kochać. Są niedojrzali emocjonalnie, w głowie im tylko seks, zabawa, alkohol… to przykre 🙁

      0

      0
      Odpowiedz
      1. To naucz się gotować. Przez żołądek do serca mężczyzny.

        0

        0
        Odpowiedz
    6. „„Może przebierać jak w ulęgałkach” pusty śmiech bierze, nie ma porządnych facetów, nie myślę tu nawet o portfelu, ale o tym co w głowie i sercu, po prostu nie ma, w gównie mogę przebierać, a nie w porządnych facetach. Od 5 lat singielka.” – Co sobą reprezentujesz od tych 5 lat? Czym się zajmujesz? Jak ambitnie spędzasz wolny czas?

      0

      0
      Odpowiedz
    7. Wydaje mi się że obie strony są tu pokrzywdzone. Wydaje mi się że potencjalne spoko partnerki i partnerzy wypadli z obiegu towarzyskiego w okolicach gimnazjum/ szkoły średniej, albo nigdy w nim nie byli.
      Mam 21 lat, jestem mężczyzną, studiuję na PWR.
      Mam wrażenie że żyję w zaklętym męskim kręgu przegrywu, spierdolenia i jakiegoś strachu przed kobietami, albo raczej feministkami.
      Może są spoko dziewczyny, które też żyją w swoich zamkniętych kręgach, tylko gdzie je poznać?

      2

      1
      Odpowiedz
    8. Porządny w/g ciebie to jaki?

      0

      0
      Odpowiedz
  3. A co ty myślisz, że te całe stada ludzi po skończonych studiach tworzę mądre społeczeństwo?
    Śmieszne i żałosne, że tworzycie sobie jakieś infantylne filozofie i wydaje wam się, że jesteście tacy oświecenia.

    12

    0
    Odpowiedz
    1. Weź szanuj studentów.

      0

      0
      Odpowiedz
  4. To wygląda na cwanie przygotowane działanie, mają na celu zniszczyć świat europejski i zachodni. Feminazizm, napływ imigrantów niszczących Europę, coraz więcej durnych programów w TV, bazujących ściśle na emocjach a nie chłodnej analizie i logice, durnowata muzyka, bazująca na tym samym, seksualizacja itd. To już nawet nie musi chodzić o celowe ogłupianie społeczeństwa co jego całkowitą destrukcję.

    12

    4
    Odpowiedz
    1. Taki kontent jest bo się najłatwiej sprzedaje a nie że niszczenie cywilizacji.

      0

      0
      Odpowiedz
  5. I kolejne wypociny biedaka – cebulaka.

    2

    6
    Odpowiedz
  6. To nie jest tylko problem polski, tylko całego zachodniego świata, gdzie feminizmem nie tylko dano kobiecie równe prawa, ale jeszcze wywyższono ją na piedestał. Dodaj do tego kobiecą hipergamię, podlaną internetowymi adoratorami i cipa wariuje. Ale dla tych kobiet to też skończy się jak najgorzej. Ostatnio rwała mnie koleżanka, która rzuciła mnie w wieku lat swoich 20stu, bo była ładna i młoda i mogła. Nawet przyjechała do mnie za granicę. Cóż z tego, że jeszcze po tych 5 latach jej tej urody sporo zostało, cóż że dziś mogę więcej (między nami jest 13 lat różnicy) skoro nawyki jaśniepani zostały i dla niej to ciągle jest za mało. I takich instagramowych księżniczek jest w zachodnim świecie miliony. Nie zdążą w porę uświadomić sobie na co je stać, zanim zwiędnie ich uroda. W wieku lat 40 ciągle będą myśleć, że są atrakcyjne, że mogą wybierać, że mogą „mieć każdego”, a wiek 40 to nowe 20. Do czego to doprowadzi? Tak jak mówi Korwin Mikke „wyzwolą nas Arabowie”, bo Europa już przypomina świat arabski sprzed tysiąca lat, kiedy to jeden bogacz miał harem, a reszta miała gówno. Tak dzisiaj jest w zachodnim świecie: kobieta będzie trzecią kochanką bogatego meżczyzny, ale nie pójdzie zakładać rodziny z prostym pracownikiem etatowym, takim jakim był mój stary, a moja matka powtarzała całe życie „jakiego dobrego męża sobie znalazła”, a już na pewno nie będzie mu wierna. Więc Arabowie w tym momencie ze swoimi zasadami współżycia społecznego i technologią zabraną z XX-wiecznej Europy wyprzedzają nas mniej więcej o te 1000 lat. A wszystko przez tych kilku białych rycerzyków, którzy dali rozprzestrzenić feminizm i polityczną poprawność w przestrzeni publicznej.

    23

    3
    Odpowiedz
    1. hm… coś w tym jest,co opowiadasz…

      5

      0
      Odpowiedz
    2. No tak, tylko Wy wielce oświeceni mężczyźni wiecie o co w tym życiu chodzi. Wy wybieracie sobie te szare myszunie bez makijażu ale z dobrym serduszkiem. Och…

      0

      0
      Odpowiedz
    3. Zgadzam siem, że Araby som super!
      Majom zabujczo ogromne, betonowo twarde, mogom bardzo długo i potrafiom kilkarazy podżond…
      – każdej Prawdziwej Damie umiom cudowne pszeżycia wkroczu uczynić…

      Awdodatku som Prawdziwymi Menczyznami, bo nigdy niezapominajom o swoich kobietkach i zawsze im jakiś drobny prezeńcik kupujom…

      Blondyna z Londyna

      2

      1
      Odpowiedz
  7. To, co się dzieje obecnie z kobietami, odbije im się kiedyś potężną czkawką. Wspomnicie moje słowa.

    10

    0
    Odpowiedz
    1. No, ja już mam czkawkę…

      0

      0
      Odpowiedz
  8. Czasy mamy po…ane…. Ludziom sie w dupach poprzewracalo od dobrobytu …Ludzie nie nadążają za postępem technologicznym ktory stawia na glowie wszystkie aspekty zycia społecznego…. I mamy pokolenie instagramowych atencjuszek, ktorym sie wydaje ze sa paniami świata bo pokaxaly cyca i dostaly kilkaset
    Lajkow od marzących o ich zaliczeniu zdesperowanych bialych rycerzy. Wszystkie szukają gościa 180 cm z grubym portfelem i przede wszystkim z pasją…qwa, pasja musi być…internetowe szafiarki i inne tępe dzidy…wspolczuje dzisiejszym 20 letnim Kolegom, bo dzieki tinderom maja dymanie na pstrykniecie palca ale raczej nikle szanse ze cos wiecej z taką dziunią wskurają…ale moze to dla nich akurat lepiej…

    0

    0
    Odpowiedz
  9. Serio ktoś płaci żeby ktoś z nimi na jakiś tam ślub poszedł? Mnie by musieli zapłacić żebym w ogóle na taką nudną, sztampową imprezę poszedł, a jakbym miał jeszcze iść z kimś i go tam zabawiać to by mi musiał jeszcze dopłacić razy dwa

    1

    0
    Odpowiedz
  10. Dajcie mi lajka

    0

    0
    Odpowiedz

Sport to zdrowie?

Swego czasu przeczytałem tekst jakiegoś mądrego lekarza, który ze swadą nawoływał do codziennej aktywności fizycznej. Jako główny benefit tejże obiecywał wydłużenie życia. Podał przykład. Godzina intensywnego ruchu dziennie od 15 do 65 roku życia zapewnia – statystycznie – dwa lata dłuższe życie. Super. Tracisz dwa lata życia w młodości oraz wieku dojrzałego aby w zamian dostać dwa lata starości na nędznej rencie od boga ZUSa. Gońcie się! 😉

70
13
Pokaż komentarze (11)

Komentarze do "Sport to zdrowie?"

  1. „Tracisz dwa lata życia w młodości oraz wieku dojrzałego…” Jak nie lubisz ćwiczyć to tracisz, jak lubisz to zyskasz. Swoją drogą, po temacie chujni myślałem, że będzie to kolejny wysryw jakiegoś ulańca typu „hehehe sport to zdrowie”, po tym jak zobaczył, że jakiś profesjonalny sportowiec doznał jakiejś kontuzji lub po tym gdy zobaczył jakiegoś kulturystę na koksie. Chyba nikt nigdy nie twierdził, że jakikolwiek profesjonalny sport jest zdrowy, rekreacyjny jak najbardziej.

    8

    1
    Odpowiedz
  2. Spierdalaj grubasie!

    5

    4
    Odpowiedz
  3. Jestem 36-letnim stulejarzem i raptem kilka razy w życiu jakaś loszka zwróciła na mnie uwagę. Przeważnie jest tak, że jak patrzę na jakąś, to w odpowiedzi dostaję pogardliwe spojrzenie mówiące „jak w ogóle śmiesz się na mnie gapić, ty śmieciu”.
    A dzisiaj w autobusie patrzyła na mnie na oko 20-letnia loszka z soczystą cipką. Zauważyłem i też się spojrzałem więc spuściła wzrok. Kontaktu nie nawiązała, ale nie przeszkadzało jej, że patrzę na nią. Nawet odsłaniała szyję i dekolt. Ot, takie stulejarskie wynurzenia starego prawika, który już nie myśli o podrywaniu. Ale jednak to miłe, że jakiejś, i to tak młodej kobiecie nie przeszkadzało, że mi się podoba. No i patrzyła się na mnie. Idę zwalić pamięciówe

    7

    1
    Odpowiedz
    1. Mam tak samo, tylko żadna dziewczyna nie zwróciła na mnie nigdy uwagi (chyba, że nauczycielka lub kobieta pracująca jako kanar). Chwytaj dzień i będzie gitarka!

      Pozdrawiam, 40-letni otyły informatyk!

      4

      0
      Odpowiedz
  4. Wydaje się, jakby to pisała osoba z wieloletnim uzależnieniem od filmów pornograficznych i masturbowania się.

    2

    1
    Odpowiedz
    1. Bo to prawda. Kiedyś, kiedy jeszcze nie byełm Mesiem zarywałem gdzie się dało, najczęściej zbierałem po ryju od loszek albo ich menów…. ale teraz. Teraz, kedy zarabiam 17 tysi netto wale pamięciowy,oglądam pornole, onanizuję się w miejscach publicznych i ocieram o loszki w tramwajach… To jest życie, patałachy…

      3

      2
      Odpowiedz
      1. to żeby ocierac sie w tramwajach potrzebujesz 17 tysi netto miesiecznie?

        1

        0
        Odpowiedz
  5. A wiesz, że nie trzeba tak wierzyć we wszystko co mówią lekarze itd.?
    Tak w ogóle mój drogi… ja tak naprawdę nie wiem o co ci chodzi w tym poście, ale jak nie chce ci się ćwiczyć to nie ćwicz. Niech ci stawy znieruchomieją na starość. Chociaż okazem zdrowia nie jestem, biorę stale bardzo silne leki przez które mam zespół niespokojnych nóg i zaburzony metabolizm tłuszczów, to mimo to…
    Mam 21 lat, trenuję mocno i podnoszę 90 kg na klatę jak masełko.
    Można? Można. Sam się goń niesportowy frajerze!!!

    3

    6
    Odpowiedz
    1. To jebany debil, który tak usprawiedliwia swoje jebane lenistwo.
      Przyznaj się (autorze) gruba świnio, że jesteś leniwą kurwą, która woli być jebana przez bezzębne pterodaktyle niż poćwiczyć.

      Nie ma lepszego uczucia niż ból uszkodzonych od ćwiczeń mięśni.

      Mówi to programista.

      1

      0
      Odpowiedz
  6. Zespół niespokojnych nóg… Myślałem, że to zbyt głupie, żeby lemingi łyknęły taką debilną reklamę a tu proszę… Ile tabletek bierzesz na te nogi? Są prawe i lewe dropsy czy obojętnie?

    6

    0
    Odpowiedz
  7. Naprawdę nie zrozumiałeś tego tekstu czy udajesz? Przecież ten lekarz nie napisał, że jak będziesz ćwiczył, to będziesz miał fajne i bogate życie, tylko że będziesz żył dłużej. Możesz żyć długo i być biedny jak mysz kościelna, niejeden tak ma. Może to i chujowe, ale zastanów się o czym w ogóle piszesz.

    1

    1
    Odpowiedz

Państwowa posadka

Po długich analizach i przemyśleniach wyselekcjonowałem jedyną słuszną drogę kariery w naszym kraju absurdu. Nie opłaca się rąbać na etacie u wyzyskiwacza, albo otwierać własnej działalności, bo przy obecnych regulacjach skarbówka młodego przedsiębiorcę zostawi jako spułkaną i wyżetą szmatę, zniszczy karami, zleceniami od konkurencyjnego starszego monopolisty, a przy próbie ucieczki dowali exit taxem. To teraz usiądźmy w zadumie i zastanówmy się kto ma najlepiej. Okaże się, że najlepiej mają się u nas kasty urzędnicze, zarządy spółek państwowych, które nic nie zrobiły, jak ta spółka od elektrowni atomowej, która przytuliła już bodaj 440 mln i nadal nie wiadomo po co w ogóle jest, kasty kościelne, fundacje, których zarząd dodaje 5 tweetów rocznie i to wszystko co robi, ubecja, samorządy. Wszystko to to jest skorumpowane, pierdzi w stołek i pierze kasę na inwestycjach. Np. samorządy na inwestycjach lokalnych. Postawią ławeczkę, wiatę przystankową w Kielcach, patyki z feromonami na psy we Wrocławiu, basen miejski, park i 1/3 kasy pójdzie na inwestycję a reszta do kieszeni odpowiednich osób. Nikt was za coś takiego nie potępi. U nas jest taka kultura, że to cwaniactwo i kombinatorstwo jest aprobowane, nawet podziwiane. Dlatego po co się produkować? Uczyć? Wypruwać sobie żyły gdzieś u prywaciarza, żeby awansować, albo otwierać własną działalność i oprócz organizacji lokalów, kadry pracowniczej, sprzedaży, marketingu, dostaw, sieci to trzeba użerać się z całą biurokracją. A tak to nie musicie nic robić i nic specjalnego potrafić, ani być specjalnie lotni, jest to nawet niewskazane, bo lepiej zagracie głupka, jak przypałęta się jakiś dziennikarzyna i zacznie niewygodnie wypytywać o wypraną kasę. Także to jest droga kariery i dojścia do czegoś w życiu w Polsce. Zakręćcie się dobrze, walnijcie procenty z kim trzeba i nie będziecie martwić się ani o kasę, ani o byt, ani przepracowywać. Inni frajerzy będą na was łożyć w postaci podatków. Na pewno znajdzie się dla was jakaś wygodną posadka, a jak zabraknie to otworzą nową spółkę, tyracze na taśmie i uczciwi przedsiębiorcy najwyżej zdwoją wysiłki, żeby zapłacić kolejną daninę, aby wam było dobrze. Potem emerytura w wieku 50 lat, kamienica w cenie mieszkania, albo cynk o spekulacji giełdowej i jesteście ustawieni. Dopóki są frajerzy, żeby na to rypać nie ma się czym martwić.

59
4
Pokaż komentarze (12)

Komentarze do "Państwowa posadka"

  1. spokojnie, spokojnie, chwytaj karafke i bedzie lepiej:
  2. Błagam, nie piszcie takich pesymistycznych chujni, wiem, że to jest prawdziwe, ale już lepiej wymyślić coś śmiesznego, żeby przynajmniej na chwilę poczuć się lepiej.

    6

    9
    Odpowiedz
    1. No to idź sobie obejrzyj śmieszne zwierzęta na YouTube. Chujnia to chujnia i o chujniach ma być.

      9

      0
      Odpowiedz
  3. Ale pierdolisz. Procenty z kim trzeba to się waliło w czasach SLD i wtedy to rzeczywiście czasami stanowiło furtkę. Dzisiaj musisz należeć do Partii, albo mieć wtyki u ojca dyrektora, a zamiast procentów trza było np. ochraniać miesięcznice i jeździć na rajdy katyńskie, chodzić na marsze Żołnierzy Wyklętych itp.
    To jest bardzo hermetyczne i nieufne środowisko. Jeżeli jesteś spoza tej ekipy, będziesz w urzędzie pomiatany. Wiesz ile lat nie było waloryzacji kwoty bazowej dla urzędników? 10 lat. Oznacza to tyle, że bez lizania tyłka lub przynależności partyjnej w praktyce nie dostawałeś podwyżki. Teraz, jak już im ludzi do roboty brakuje, go dają 6% waloryzacji, ale czymże to jest wobec tej inflacji. Ja ci powiem ze swojej perspektywy. Drugi raz do urzędu bym nie poszedł. I odradzam każdemu młodemu. Mam 40 lat i nikt już w prywatnym sektorze mnie nie chce. W dodatku zajmuje się specyficzną dziedziną. Śrut.

    7

    6
    Odpowiedz
  4. Gdybyś zarabiał 36 tysi netto i jeździł mesiem (W213) tak jak Ja patałachu, wiedziałbyś, że w społeczeństwie są szczury i są koty. Tacy Ludzie jak Pan twój są po prostu z natury predystynowani do bycia tłustym kotem.
    A ty musisz przyjąć do wiadomości, że twój robolski los to też jest naturalny stan rzeczy. Mądrość i równowaga Wszechświata. Zamysł Boży, patałachu przebrzydły.
    Więc picie z kim trzeba zostaw Ludziom Biznesu. Myślisz że to jest takie hop siup? Picie np. z takim Sławojem to nie lada wyczyn, nawet naczelny zawodnik III RP poległ w tej konkurencji.
    W telefonie Jego Ekscelencji Wiecznego Prezesa Byczywąsa znajdziesz numery do polityków (w tym do wielkiego Przyjaciela Łódzkiego Wydziału Fabrycznego Kim Dzong Una, czy Władimira Władimirowicza), sędziów, prokuratorów i biskupów, a nawet do papieża z galaktyki Kujwdubie. W twoim zaś powinna ci wystarczyć aplikacja wskazująca najbliższe biedry, dobry budzik i rozkład PKS, żebyś się nie spóźnił na tyrę przy taśmie. Poniał? No to trzy razy czółkiem w posadzkę i wracaj do tyry.
    P. S. Bez nas, Ludzi Biznesu, byście po prostu pozagryzali się jak psy o kości. Panowała by anarchia. My wprowadzamy na tym świecie ład i elementarny porządek społeczny. I to jest piękne.

    10

    8
    Odpowiedz
    1. Ale pierdolisz.

      Zarabiam o wiele więcej, a wart jestem na ponad 35mln $ wg. wartości mojej firmy (w usa mieszkam). Uważam się dalej za początkującego na drodze do bogactwa. Poznałem już kilku ludzi z top1000 i wiem jak wygląda wypad z nimi prywatnym jachtem za 50mln $.
      Daleko mi do ich stylu życia.

      Ty to nawet nie wyszedłeś z biedy, a innym rzucasz że są gównem.
      Ty, zarabiasz tyle co szeregowy devops eng u mnie, a skaczesz jakbyś mógł kupić 30% udziałów u mnie w s corp.

      Pokory chłopczyku, bo gówno zarabiasz, gówno masz, i gówno widziałeś.

      Napij się zimnej wody i ochłoń.
      Zarabiasz więcej niż Polak, ale nie wiele więcej niż Chinczyk na niższym menadżerskim stanowisku.

      10

      7
      Odpowiedz
      1. Łoł, niby ma firmę IT w jankistanie a na chujni siedzi.

        6

        2
        Odpowiedz
      2. A ssiesz pały? Bo ci chętnie zapodam frajerze.

        0

        0
        Odpowiedz
    2. Pobudka mesio. Nie wciągaj tyle. W123 to nie w213. Pamiętaj o tym, jak będziesz polerował jednego z moich dziesięciu 222, nieudaczniku. Czas najwyższy zejść na ziemię i rzucić to gówno, bo ci nochala rozpierdoli, patałachu. To nie jest już piękne, to jest tragiczne, człowieku ze szmatą – nikt ci tego biznesu nie zazdrości, ale jak jeszcze raz zobaczę niewyczyszczone ślady od moich dżinów na fotelu, to językiem (swoim) będziesz doczyszczał. A krechy to najwyżej wciągaj z opon, biada tobie jak coś będzie na lakierze, frajerze. Tylko jak będziesz leżał pod oponą mojego w222 to daj znać, abym ci kapcia z ryja nie zrobił, jak będę startował. Bo wtedy szczur naczelny, mieszkający nad twoim łóżkiem i srający codziennie na ciebie, obrobi ci mordę do samych kości. A na rekonstrukcję takiej obleśnej gęby zwykła pensja myjkowego nie wystarczy, niestety. Także mniej prochów – i do roboty. I nie myl tych liczb po białej – twoje w123 i tak już zgniło. Sam je przejebałeś.

      2

      2
      Odpowiedz
  5. Wszystko racja tylko że po drodze musisz sprzedać duszę i godność. Wolę być biedny niż nie móc spojrzeć w lustro choć wielu ludziom to rzeczywiście nie przeszkadza.

    2

    2
    Odpowiedz
    1. Pierdolisz kurwo niemyta. Mam kase, ducha, wiare, iq i nie kradne. Technologia suko.

      1

      2
      Odpowiedz
      1. Buraku z wiochy wyrażasz się jak nieumyty cham a twoja technologia to pokryty krowim łajnem ciągnik.

        0

        0
        Odpowiedz
  6. Noooo. I jeszcze kler ma dobrze.

    0

    0
    Odpowiedz

Starzy ludzie (starsi ode mnie)

O co chodzi z tym polskim „szacunkiem do starszych”. Szacunek to szacunek, oznacza że kogoś szanujesz. Te polskie zjeby uważają natomiast, że oznacza to że oni mogą powiedzieć i zrobić wszystko, Ty nic. Ty masz im mówić dzień dobry będąc sąsiadem, oni mogą co najwyżej odpowiedzieć. Mogą publicznie, bez żadnego przypału, podchodzić do Ciebie i Cię strofować, że „nie sprzątasz po psie” – choć sprzątasz, ale stary skurwiel nie odróżnia jedynki od dwójki. Mówią, że mogą wydawać Ci rozkazy i polecenia, bo Ty masz 30+ lat a oni 50-60. Ty masz mówić do nich „proszę pana”, oni mówią „na Ty”. Dodatkowo wiedząc, że zarabiasz 10-15 razy (to fakt) tyle co te sfrustrowane stare PRLowskie zjeby, masz ochotę odwinąć każdemu przemądrzałemu staremu pojebowi. Gdzie szacunek dla mnie do kurwy nędzy?

82
14
Pokaż komentarze (22)

Komentarze do "Starzy ludzie (starsi ode mnie)"

  1. Z bydłem trzeba krótko

    5

    0
    Odpowiedz
  2. Morda w kubeł gówniarzu. Ja w twoim wieku to…

    9

    1
    Odpowiedz
  3. Ręce do góry (!!!), moje pulchniutkie ciasteczko – łagodnie rozkazał Antoni trzymając Miśka za kulki. – Misiek pochlipując przekręcił się na brzuch – pulchniutkie ciasteczko się boi, pocałuj plecki… – Pocałujemy ciasteczko w plecki… – Antoni zdjął podkoszulek z Miśkowych ramion i zaczął pokrywać je powolnymi pocałunkami. Misiek stękał do poduszki. Antoni pocałował go namiętnie między łopatki, przywarł ustami do ucha i wyszeptał: – Czego się boi moje pulchniutkie ciasteczko? – Grubego robaka… – pochlipywał Misiek – Gdzie mieszka gruby robak? – U Druha Drużynowego w spodenkach. – Czego chce robak? – Wtargnąć. – Gdzie? – Do dziurki ciasteczka.– Antoni zamarł, po czym splunął w dłonie i natarłszy swojego boa, na którym wytatuowany był symbol GRU oraz ostre jak brzytwy zęby rekina, oznajmiając swoim emfatycznym głosem – Zatem poczynajmy (!!!) – i brutalnie wszedł w otwór w spodniej części Miśkowych pleców. Misiek jęknął „łojezu”, po czym wycisnął był mokrego krwawo brunatnego kleksa…

    7

    2
    Odpowiedz
  4. Stanisław Piotrowicz – ofiara systemu komunistycznego – w latach 80-tych wielokrotnie brutalnie awansowany … siłą wcielony do egzekutywy PZPR … w 1984 roku oskarżony o dyscyplinę , wydajność w pracy i zaangażowanie … w efekcie bestialsko odznaczony Brązowym Krzyżem Zasługi… /Cyckiewicz z IPN-u

    6

    1
    Odpowiedz
  5. Przepis na wigilijny bigos z Atari. Kupujemy martwe Atari i oddzielamy obudowę od wnętrzności. Wnętrzności rozdrabniamy na kowadle, a potem do gara i mieszać. Obudowę też kruszymy i roztapiamy w garze. Do rzadkiego dodajemy uprzednio przygotowane wnętrzności, olej i platynę dla uszlachetnienia. Gotować to jakieś 30 minut i na stół. Całość można przybrać siekanymi kasetami. /Madzia Gessler

    6

    0
    Odpowiedz
  6. Jak będą Ci mówić na Ty, to mów im tak samo. Najwyżej się obrażą. Co masz do stracenia, jak tyle zarabiasz?

    3

    1
    Odpowiedz
  7. Bo u nas w Polsce każdy wymaga szacunku, a zapomina o tym, że na szacunek trzeba sobie zasłużyć. I to dotyczy wszystkich, niezależnie od wieku.

    20

    0
    Odpowiedz
  8. Gościu, poczekaj te 30 lat i będziesz taki sam jak ci starsi ludzie, którymi teraz gardzisz.

    9

    9
    Odpowiedz
  9. Zarabiasz dużo, a przejmujesz się uwagami biednego emeryta, albo nie potrafisz odpowiedzieć mu w kulturalny sposób, żeby dał Ci spokój? Słabo. Nie potrafisz dobrze wykorzystywać swoich pieniędzy i nie masz szacunku dla siebie. Emeryt jest biedniejszy i słabszy od ciebie, ale wie że gówno mu zrobisz i pomiata tobą. Jak mu podskoczysz, to jego wnuczek, Seba z koleżkami spuści ci wpierdol. Albo starszy pan zawiadomi Policję. Wtedy możesz zaproponować łapówkę, ale jak to nie pomoże, to na chuj ci ta kasa? Tyle o wartości twoich pieniędzy w kwestii szacunku. Szacunek u innych się ma, albo nie. Jeśli nie możesz sobie poradzić z uwagami emeryta i jest to dla ciebie problem, to on go najwyraźniej ma. Ty nie.

    4

    6
    Odpowiedz
  10. Zniszcz Groksów jak Ja.

    1

    0
    Odpowiedz
  11. nie baw się fiutkiem,bo sierść na języku mieć będziesz.A, i sprzątnij po psie.Po swoim też.

    3

    2
    Odpowiedz
  12. mówisz prawdę, dziadki myślą że mogą wszystko a ty masz się im kłaniać w pas.

    7

    4
    Odpowiedz
  13. będziesz starszy/a to zrozumiesz…

    3

    8
    Odpowiedz
  14. To odpowiedz „Na szacunek to trzeba sobie zasłużyć „

    8

    1
    Odpowiedz
  15. Nie pyskuj gówniarzu

    5

    1
    Odpowiedz
  16. W Skandynawii wszyscy zwracają się do siebie na „ty” lub po imieniu , bez względu na wiek czy stanowisko . Nawet do dyrektora dużego przedsiębiorstwa każdy najmniejszy pracownik mówi mu po imieniu . Żadne „panie dyrektorze”

    4

    2
    Odpowiedz
  17. Ktoś dobrze niedawno napisał, że trzeba pluć starszym ludziom prosto w ryj za to co zrobili z tym krajem.

    3

    4
    Odpowiedz
  18. Wraz z wiekiem spada poziom sprawności intelektualnej. Należy również dodać, że mamy za mały wskaźnik urodzeń, społeczeństwo się starzeje i stąd takie a nie inne wyniki wyborcze co 4 lata. To jest właśnie tfu demokracja.

    3

    1
    Odpowiedz
    1. Demokracja to rządy większości, a jak chyba jest jasne – większość nie grzeszy rozumem, czyli rządzą nami glupcy

      0

      0
      Odpowiedz
  19. Nie pierdol, że sprzątasz po psie. Przecież cię dobrze znam. Przyjechałeś z wiochy i nie sprzątasz , podobnie jak tam. Przecież nawóz jest „naturalny” i sam się rozłoży…

    0

    0
    Odpowiedz
  20. PRLowska szlachta jebana… Ich pokolenie z lat 50-60 w 30 lat zarżnęło gospodarczo i demograficznie tą krainę a teraz szacunku oczekują od następnych pokoleń hehe… W historii pl będą zapisani jako zawszone kundle.

    1

    0
    Odpowiedz
  21. Dzięki za wpis. Też nie przepadam za starszymi ludźmi. Niektórzy są nie do zniesienia. Czasem zdarzają się też mili. Ale to raczej rzadkość.

    0

    0
    Odpowiedz

Jebana samotność

Mam 31 lat i nie mam znajomych. Dosłownie nikt spoza mojej najbliższej rodziny mnie nie zna. Nie mam z kim porozmawiać. Zawsze byłam cicha i nieśmiała. Pochodzę z biednej rodziny i dlatego w szkole byłam wyśmiewanym popychadłem. Każda próba obrony własnego zdania kończyła się dla mnie źle bo nawet nauczyciele traktowali mnie jak dziecko gorszego sortu. Jako nastolatka w nowej szkole starałam się dopasować do innych ale i tak szybko zostałam sama, bo nie miałam fajnych ubrań, telefonu i nie chodziłam na imprezy. Często przychodziło mi do głowy, że powinnam ze sobą skończyć ale jakoś to przecierpiałam i żyję dalej. Tylko kurwa po co? Każda styczność z innymi ludźmi jest dla mnie koszmarem. Nie potrafię rozmawiać, zaprzyjaźnić się, zaufać, mieć własnego zdania, bronić się, bo życie mnie nauczyło, że mam siedzieć cicho, bać się wszystkich i przyznawać innym rację. Od 10 lat praktycznie nie wychodzę z domu chyba, że muszę coś ważnego załatwić albo zrobić zakupy. Nie byłam nigdy w związku, bo jako dziecko byłam molestowana i teraz jak ktoś próbuje się do mnie zbliżyć to odbieram to jako atak i wpadam w panikę. Odizolowałam się od społeczeństwa, gniję w swoim pokoju i robię pojebane rzeczy żeby tylko poczuć się mniej samotnie np. całymi godzinami wyobrażam sobie rozmowy i sytuacje w których ktoś jest mną zainteresowany albo przytulam poduszkę i udaję, że to moje dziecko, bo wiem, że nigdy nie będę mieć dzieci ale marzę żeby mieć. Wiem, że to nie jest normalne i chyba sobie wyhodowałam jakąś chorobę psychiczną ale nie wiem jak sobie poradzić inaczej. Zjada mnie samotność. Najgorsze jest to, że nawet jak ktoś pyta dlaczego siedzę w domu, dlaczego nie mam męża i dzieci, dlaczego nie wyjadę gdzieś do pracy, to nie mogę im tego wyjaśnić, bo dla nich wszystko jest proste i mają na wszystko odpowiedź i z dupy wzięte rady. Zawsze słyszę to samo:”trzeba się przełamać i wyjść do ludzi, bez ludzi sobie nie poradzisz. Kiedyś zostaniesz sama i co zrobisz? Kto ci pomoże?”. Nie wiem kurwa… Pewnie zdechnę sama w mękach, tak samo jak żyłam.

119
1
Pokaż komentarze (59)

Komentarze do "Jebana samotność"

  1. kup se konsolke zycie bedzie latwiejsze
  2. Z bydłem trzeba krótko

    5

    0
    Odpowiedz
  3. Trzy stówy w łapę, CV w zęby, bilet do Łodzi i pod bramę ŁWF.

    5

    1
    Odpowiedz
  4. Musisz zadać sobie jedno zajebiście ważne pytanie: „co lubię w życiu robić”? A potem zacznij to robić.

    14

    3
    Odpowiedz
    1. Nie. Zadaj sobie to pytanie i szukaj pół życia odpowiedzi.

      1

      0
      Odpowiedz
  5. Weź się w garść, może zmień otoczenie. Wyjedź za granicę albo nie wiem zapisz się na cokolwiek, dodaj ogłoszenie w sieci że jesteś samotna i szukasz kontaktu tylko do pisania póki co później może coś więcej. Co do molestowania to raczej tylko dobry psycholog pomoże nikt inny.

    5

    0
    Odpowiedz
  6. Od ludzi to trzymaj się akurat z daleka, jak wyczuja że jesteś wątła, to jeszcze bardziej cię pogrąża. Tak jak zwierzęta. Słabszych się wyrzuca.

    33

    1
    Odpowiedz
    1. nie do końca tak jest…

      0

      1
      Odpowiedz
  7. Poszukaj pomocy w poradni zdrowia psychicznego. Dodatkowo zacznij się modlić do Boga.

    10

    17
    Odpowiedz
    1. bóg to ściema

      17

      7
      Odpowiedz
      1. Tylko dla tych, którzy nigdy nie oddali swojego życia Jezusowi i nie mówię tutaj o pustych rytuałach, „co łaska”, piekle, promowaniu biedy w kościele, czy innych, tylko realnym spotkaniu się z żywym Jezusem-Bogiem.

        2

        0
        Odpowiedz
    2. „Boże, który nas nie prowadzisz,
      Boże, który pozwalasz zabijać to co kruche i wywyższasz tępą nienawiść,
      Boże, który rozmnażasz okrucieństwo i pozwalasz ludziom pastwić się nad innymi,
      Boże, który wywyższasz najgorszych i dajesz im bicz do ręki.
      Boże niemiłosierny, nie miej nad nami litości….”

      3

      1
      Odpowiedz
      1. Po pierwsze, to bóg tego świata, szatan tak robi. Po drugie, Bóg nie ingeruje teraz, ponieważ Ziemia jest dana ludziom do zarządzania. Sam przecież powiedział do pierwszych ludzi, by czynili sobie Ziemię poddaną. To jest nasze królestwo ziemskie, tak Królestwo Niebieskie, należało do Boga, ale dzięki Jezusowi i możliwości się narodzenia na nowo, możemy mieć dwie domeny, tę ziemską i tę niebiańską. Wystarczy tylko zawołać do Jezusa i oddać mu swoje życie, by stać się obywatelem tego drugiego, a to drugie, jest piękne jak nic innego na Ziemi. Można sobie poczytać historie ludzi, którzy byli w tamtym miejscu.

        1

        1
        Odpowiedz
      2. Bóg dał nam wszystkim wolną wolę, reszta to efekt uboczny życia bez zasad moralnych i Boga. Poza tym to że w Niego nie wierzysz nie znaczy że on nie istnieje.

        0

        1
        Odpowiedz
  8. Mogłabyś dać się zapylic jakiemuś pijanemu kolesiowi na imprezie i dziecko by było ale szczerze mówiąc raczej nie nadajesz się na matkę.

    5

    7
    Odpowiedz
  9. Medytuj w chuj

    10

    1
    Odpowiedz
  10. Rozumiem Cię, chociaż jestem za stary żeby cokolwiek Ci pomóc. Własna rodzina etc… Ale możesz próbować, np woluntariatu (typu opieka nad zwierzętami – poczujesz się potrzebna, zwierzęta nie kalkulują). W kontaktach z facetami uważaj bo może przyssać się jakiś kleszcz. Nic za wszelka cenę! Ja zaglądam tu bo chujnia niejedno ma imię. Swojej raczej nie upublicznię. Pozdrawiam

    25

    0
    Odpowiedz
  11. Przeczytałem tylko połowę, a już jestem zainteresowany.

    1

    5
    Odpowiedz
  12. Coś czuję, że tak naprawdę jesteś spasionym stulejem w okularach podszywającym się pod kobietę. Kobiety nie są nigdy tak samotne, żeby w wieku 31 lat nigdy nie być w, związku. Nawet jak są grube, to i tak znajdzie się jakiś typek z tak napęczniałymi jajami, że chętnie się zleje nawet w takiego grubasa. Więc radośnie wal chuja incelu i nie wypisuj głupot na chujni.

    36

    6
    Odpowiedz
    1. Widzę, że mało wiesz o kobietach.

      4

      2
      Odpowiedz
    2. Mało jeszcze wiesz o życiu.

      3

      2
      Odpowiedz
  13. myślę, że wizyta u psychologa by Ci pomogła, być może sama tego nie udźwigniesz, szczególnie w aspekcie tego molestowania w dzieciństwie. Życzę Ci polepszenia Twojej sytuacji.

    12

    0
    Odpowiedz
  14. Jestem Damian i wiem więcej o wymiarach duchowych niż przeciętny Kowalski. Możesz mnie uznać za wariata, zignorować, wyśmiać, lub wziąć sobie do serca, to co tutaj napiszę. Do rzeczy. Oprócz tych wymiarów fizycznych, które widzisz, są obok jeszcze inne, duchowe. Tam w duchowych wymiarach też jest życie, ale często o złowrogim podejściu do ludzi. Masz do siebie przyczepione różne demony np. demony odrzucenia. Sprawdź sobie w necie, co to są za jedne. Temat znam, bo sam byłem nieraz wyśmiewany i odrzucany, a to jest często wynik działania tych demonów. W Polsce wielu ludzi ma z tym problem. Izolowanie się, to również wynik działania demonicznego. Za myślami samobójczymi stoi demon śmierci (wiem, śmieszna nazwa, ale poważny temat). Tego typu myśli w twojej głowie, to nie są twoje własne myśli. Demon, jak coś przemawia w świecie duchowym do ciebie, to twój umysł interpretuje jako myśli, które wydają się, być własnymi, ale nimi nie są. Fantazjowanie o fajnym życiu to również wynik m.in. odrzucenia i poniżenia. Chce ci powiedzieć, że nie musisz tak żyć i że wszystko może zostać u ciebie naprawione. Jak? Poprzez narodzenie się na nowo. Wiem, dziwna nazwa, ale tak to się nazywa. Co to jest i o co w tym chodzi? Narodzenie się na nowo, to zawołanie do niejakiego Jezusa Chrystusa i powiedzenie mu, że np. twoje żyje, jest w ruinie, że już masz wszystkiego dość i że jeśli jest realny, to niech przyjdzie i niech ciebie zmieni i naprawi, a od tego momentu oddajesz mu swoje życie. Jeśli będziesz w tym szczera, to się narodzisz na nowo, czyli tzw. Duch Święty wejdzie w ciebie i staniesz się jego miejscem zamieszkania tzw. świątynią Ducha Świętego. Bo w sumie, co innego niby możesz zrobić z resztą swojego życia? Możesz spróbować tego i zobaczyć co wyjdzie. Tylko pamiętaj, jak się narodzisz na nowo, to nie bądź sama. Nie popełniaj tego błędu, co ja kiedyś, bo będziesz miała sporo kłopotów. Poszukaj sobie odpowiedniego Kościoła, ale nie idź do Katolickiego, Baptystycznego, Jehowy. Szukaj takiego, gdzie się nakłada ręce na chorych, gdzie są świadectwa uzdrowień, gdzie się wypędza demony, gdzie nie ma kultu maryjnego, gdzie chrzci się ludzi świadomych tego, kim jest Jezus. Jeśli da radę, to szukaj także takiego Kościoła, gdzie nie wierzy się w piekło, jako miejsce wiecznych tortur, oraz w coś takiego jak utracalność zbawienia, bo zbawienia się nie da stracić, jeśli się jest już narodzonym na nowo. Jeśli chcesz coś więcej, to napisz tutaj komentarz.

    8

    19
    Odpowiedz
    1. Jaki to kościół, dlaczego nie mówisz wprost jakie wyznanie jej proponujesz, najprościej dotrzeć do Jezusa przez Maryję, w kościele katolickim jak najbardziej są uzdrowienia.
      Co do rzeczywistości demonicznej są to sporadyczne przypadki, raczej bym się tu nie doszukiwał opętania, po prostu braku miłości, zrozumienia przez innych, może ucieczka przed poranieniami ze strony innych ludzi. Trzeba to przepracować, Bóg ma w tym jakiś plan, a On potrafi z najgorszych sytuacji wyciągnąć dobro, jest zresztą mnóstwo świadectw, wystarczy poszukać.

      8

      5
      Odpowiedz
      1. 1. Jakie wyznanie? Każda religia jest od diabła i służy do kontrolowania mas. Wyznaje się Jezusa bez ludzkich pośredników, kiedy jest się narodzonym na nowo i tyle. Szuka się zboru możliwie najbliższego prawdy od Boga. Katolicyzm nie jest najbliżej Prawdy, bo to fałszywa fuzja świata pogańskiego Imperium Rzymskiego z chrześcijaństwem pierwszych wieków dokonana za czasów Konstantyna I, tak Protestantyzm z kolei bazuje na fałszywym Sola Scriptura a u np. protestanckich Baptystów nie ma prawie w ogóle mocy Boga. Jehowy zalatują sekciarstwem i manipulacjami, więc też odradzam.
        2. Do Jezusa się dociera bezpośrednio a nie przez kult „Królowej Niebios” nazywany także maryjny, bo to jest bałwochwalstwo i to opisane w samej Biblii. Było o tym już tak dużo w necie, że nie wiem, czy jest sens ci to w ogóle tłumaczyć. Zresztą Jezus mnie tak kierował, że spaliłem wszystkie obrazy maryjne a różańce i inne rzeczy, są zakopane w bezpiecznym miejscu w lesie i to wszystko zostało przeklęte w autorytecie mocy Jezusa. Oczywiście możesz powiedzieć, że jestem zwiedzony, że to nie Jezus a diabeł mnie kierował…
        3. Oczywiście, że i u was są uzdrowienia, bo u was też są szczerze narodzeni na nowo, ale pytanie, czy wszystko, co tam macie jest rzeczywiście od Boga.
        4. Ja nie mówię koniecznie o opętaniu. Demony mogą stać obok ciebie i ci szkodzić. Mówię o tym, bo przerabiałem i nadal przerabiam temat na własnej skórze i to nie tylko ja. Ten brak miłości, zrozumienia u innych itd., o których napisałeś, powodują zranienia, które z kolei są furtką do ataków demonicznych. Ja mam np. teraz jakieś zranienie z przeszłości (jeszcze nie wiem jakie, bo nie gadałem o tym z Bogiem), które powoduje, ze pół-ludzki demon mnie atakuje poniżeniami ze strony ludzi, a to tylko jeden przykład z mojego życia.
        5. Jeśli pod „Bóg ma w tym jakiś plan” masz na myśli cierpienie i wynikającego z tego jakieś nauki, to jesteś w błędzie. Bóg nie chce by Jego dzieci cierpiały. On ma dobre myśli o ludziach ogólnie, nie tylko o swoich ludziach. Sam Jezus przecież powiedział, że przyszedł do owiec by miały życie w obfitości. Gdzie w obfitości jest miejsce na cierpienie?

        1

        5
        Odpowiedz
    2. Demony owszem działają, ale wytłumacz w jaki sposób zdiagnozowałeś u niej nawiedzenie demoniczne? U niej z tego co pisze, wygląda to na osamotnienie. Posłuchaj co ma na ten temat do powiedzenie Zbigniew Jan Popko, to wtedy dopiero dowiesz się jak to wszystko funkcjonuje.

      0

      3
      Odpowiedz
      1. Tak jak napisałem, że np. za myślami demonicznymi stoi tzw. demon śmierci. Skąd taki wniosek? Bo sam go miałem kiedyś a znam też innych ludzi, co też go mieli. Izolowanie się to również wynik działania demonicznego. Widziałem raz uwalnianie człowieka, u którego zmuszony demon się przyznał do tego, że niszczył życie tej osoby, jak dobrze pamiętam depresją, ale także właśnie izolowaniem się od innych. To molestowanie seksualne, jakie ona przeżyła, to jest pewna jedna furtka. Demony żerują na ludzkich zranieniach i traumach. Wiem, o czym mówię, bo sam mam teraz do przerobienia jakieś zranienie, w wyniku którego pół-ludzki demon mnie atakuje poniżeniami ze strony innych ludzi. Będę musiał pogadać z Bogiem na ten temat, by zaleczyć zranienie a demonowi dopierniczyć.

        Za polecenie Pana Zbigniewa dziękuje, ale słuchać jednak nie będę, bo widzę, że to bioenergoteraupeta. Już jeden taki był w Kościele Katolickim, niejaki Clive Harris. Sobie poszukaj o nim i o tym, jak to powiedział, że uzdrawia mocą demonów. Musisz uważać, bo pełno jest kłamstw dzisiaj. Nie wiem, kim jesteś, ale życzę ci, żebyś tak jak ja, był kiedyś dotknięty przez Boga, by Prawda, jaką jest Jezus, weszła w ciebie. Wtedy zrozumiesz to, co i ja kiedyś, bo widzisz, ja nie zawsze byłem takim narodzonym na nowo chrześcijaninem. Kiedyś chciałem spalić/wyrzucić Biblię, uczyłem się okultyzmu, wierzyłem w kosmitów, reinkarnację w takiej lepszej wersji, Boga jako Absoluta i różne inne. Z czasem to wszystko zaprowadziło mnie do tego, że miałem u siebie w sypialni demony. Przeżyłem paraliż senny, telepatię demoniczną, widziałem jakąś dziwną czarną plamę na suficie, miałem masę zmór nocnych, słyszałem głos demona mówiącego do mnie w nieznanym języku, ale potem jakoś Jezus mnie odnalazł i wyciągnął z tego syfu, bym dzisiaj mógł ci i innym składać takie świadectwa i innych wyciągać z tego zwiedzenia. Możesz oczywiście powiedzieć, że to ja jestem nawiedzony, zwiedzony, świrnięty, czy co tam by jeszcze, by za plakietki nie dodać do mnie, ale mam taką nadzieję, że rozważysz to, co piszę.

        0

        0
        Odpowiedz
    3. srogie grzyby

      0

      0
      Odpowiedz
  15. hej jestem taki sam jak Ty ~ rocznik ’84 chciałbym się z Tobą spotkać ale za chiny ludowe nie wiem jak to zrobić aby się z Tobą skontaktować (obawiam się podszywaczy podając tu swój e-mail lub nr. tel…) masz może jakiś pomysł? od razu uprzedzam że jestem prawiczkiem i mam małego/krótkiego… też nigdy nie byłem w związku, w sumie sam niewiem czemu to wszystko piszę bo w sumie na codzień nie doskwiera mi jakoś specjalnie brak towarzystwa (mam siebie – jestem strasznym samotnikiem) ale czytając Twoją „chujnię” poczułem niewiem jakto nazwać: chęć bliskości? jestem szczery chłopak, od zawsze nieśmiały, etc. Czytając Twoją „chujnie” wiem niemal na 100% żebyśmy znaleźli wspólny język, szkoda tylko że to marzenie… żegnaj nigdy niespotkana nieznajoma bliska memu sercu…
    p.s niezły desperat ze mnie, co…
    p.s 2 jestem z Krakowa jak coś (szkoda że szansa na spotkanie z Tobą jest pewnie mniejsza niż wygrana 6-ki w lotto…)

    6

    7
    Odpowiedz
    1. Jesteś prawiczkiem i to bardzo nietaktownym, bo dziewczyna przeżyła molestowanie seksualne, ma z tego powodu traumę, a ty jej piszesz o krótkim penisie… No weź, ty się zastanów, na drugi raz, zanim coś napiszesz. Dwa, jej potrzeba uwolnienia demonicznego, zaleczenia traum i ran, Jezusa (tobie też) itd. Związek z tobą tego nie rozwiąże i nie zrozum mnie źle, bo rozumiem, że szukasz podobnego do siebie, że chcesz być z kobietą swojego życia, ale dodawanie dwóch osób o podobnych problemach ma niewielkie szanse, na porządne rozwiązanie problemów, któregokolwiek z was. Musiałbyś też popracować nad swoim podrywem, bo pisanie o sobie jako np. desperacie, pogrąży cię w oczach nie jednej kobiety i nie odbierz tego jako, poniżenie z mojej strony wobec ciebie, tylko dobrą radę.

      2

      0
      Odpowiedz
  16. hej to jeszcze raz ja (ten z rocznika ’84 Kraków) czytam kolejny raz Twoją „chujnię” i niewiem co zrobić abyś nie uznała mnie za jakiegoś szajbusa (pewnie już uznałaś) ale jak coś to mam kanał na youtube: Człowiek Ulicy – taki z chomikiem w avatarze, mam tam kilka filmów, jak coś to napisz mi tam komentarz pod którymś z filmików np. Unforgiven 2 Metalliki który tam zamieściłem… też bym chciał pogadać, interesuje się ogólnie życiem, psychologią, filozofią i wieloma innymi tematami…

    3

    7
    Odpowiedz
  17. Samotna locha dziewica? Mam oczy jak ten lekarz od ciśnienia na głównej.

    5

    2
    Odpowiedz
  18. Bzdura. Jak umiesz kasę zarobić to sobie poradzisz. Lepiej żyć samotnie w spokoju ducha, niż pośród gniazda skorpionow, co będą cię kąsąc aż wykończą .

    11

    0
    Odpowiedz
    1. dokładnie, lepiej samotnie zdechnąć niż z kurwami żyć

      5

      0
      Odpowiedz
  19. Dziewczyno masz depresję i bardzo ciężko będzie to zrozumieć osobą postronnym, powiedzą Ci właśnie dlaczego czegoś nie zrobisz bo nie czują tego co Ty. Dobra wiadomość jest taka choć będzie Ci ciężko w nią uwierzyć na tym etapie, ale da się z tego wyjść. Pamiętaj że choć Ci się wydaje że nikogo nie obchodzisz, wiedz że nie jesteś sama i mimo że Cię nie znam to mnie obchodzisz. Jeżeli czujesz się na siłach to zwróć się o pomoc nawet przez internet, telefon do jakiegoś lekarza. Poproś Boga o pomoc, on wyciąga narkomanów, przestępców, alkoholików to dlaczego Tobie miałby nie pomóc. Ja mogę się pomodlić za Ciebie, zerknij na kanał na youtubie LangustaNaPalmie, wpisz sobie też świadectwa ludzi nawróconych jeśli mi nie wierzysz. Odwagi będzie dobrze 🙂

    11

    3
    Odpowiedz
    1. Niech lepiej zawoła do Jezusa, że chce się narodzić na nowo. Możliwe, że wtedy demon depresji od niej odejdzie a jeśli nie, to się go wygoni w mocy imienia Jezus. Zaraz potem trzeba pytać Jezusa o to co dalej, jak zaleczyć te traumy i rany, inaczej demon może być uparty by powrócić i to nawet w większej grupie. Z całym szacunkiem dla LangustaNaPalmie, ale to Katolik a katolicyzm sam w sobie jest zwiedziony i jest o tym nie jedno w necie.

      0

      3
      Odpowiedz
      1. Tylko niech dziesiony nie placi, bo nie dosc problemow beda ja zerowac jeszcze zieloni tacy jak Ty. Bog zawsze odpowiada. To wszystko.

        0

        0
        Odpowiedz
        1. To aby na pewno odpowiedź do mnie, czy do tego wyżej? Bo jak do mnie, to wygląda na bełkot.

          0

          0
          Odpowiedz
  20. Możemy pomailować jak chcesz

    3

    0
    Odpowiedz
  21. A masz siłownik wywrotu do Multicara M25?

    2

    0
    Odpowiedz
  22. hej laska żyjesz ????…

    1

    0
    Odpowiedz
  23. Tak jak się spodziewałem, kilka osób chciałoby tu z Tobą popisać. Podbijam i ja.
    Tu nie chodzi o to, że jesteś dziewczyną a desperaci się na Ciebie rzucą. Ja np. wchodzę na to forum, żeby poczytać historie ludzi i odpisuję im w komentarzach, pomaga mi to nie użalać się nad sobą. Ty potrzebujesz więcej rozmów niż jeden komentarz. Moja serdeczna rada jest taka : załóż teraz jakiś mail, tylko na ten cel i podaj go tu. Kilka osób się do Ciebie odezwie, jeśli to będą trolle to ich odrzucisz, a z resztą wymienisz 1, 2, 5, 10 maili i będzie to dla obu stron korzystna sytuacja. Nie musisz im ani wysyłać zdjęć, ani nawet mówić jak masz na imię. Będziesz miała pierwszych znajomych i to nie byle jakich tylko z Chujni.pl !

    12

    0
    Odpowiedz
    1. Oczywiście, że piszą tutaj także desperaci. Nie bądź naiwny i nie oceniaj innych przez pryzmat siebie, bo znajdzie się może kilku takich jak ty, a reszta będzie chciała być z nią. Przecież nie jeden na tej stronie napisał, że chciałby być z kimś i doskwiera mu samotność, że jest prawiczkiem, albo, że nawet nigdy się nie całował, a tutaj jest zniszczona dusza kobiety, ktoś, kto jest podobny do nich samych, więc oczywiste jest, że nie jeden zareaguje desperacją, nawet subtelną. Ja to rozumiem, bo sam chce mieć fajną kobietę, ale kurde… no weź np. ten wpis prawiczka wyżej. Niby chce tylko rozmowy, ale jednak wrzuca coś o penisie… w mojej ocenie facet widzi potencjalną okazję na bycie z kobietą, ale także na seks. Sam może nie być tego świadomy.

      2

      0
      Odpowiedz
  24. Hejo.

    Chciałem Ci tylko napisać, że przykro mi, że jesteś w takiej sytuacji, nie zasłużyłaś sobie na to.

    Z tego co myślę: najważniejsze, że masz świadomość problemu, to 1. krok do zmiany. Powiem Ci, że ja mam 23-lata i np. – też bardzo mi brakuje bliskości, też mam często tak, że leżę sobie i przytulam się do poduszki, rozmawiam z nią. Wyobrażam sobie jak się czujesz.

    Tak z własnego doświadczenia – polecam terapię (ja korzystam z terapii schematu, działa IMO b. dobrze, nastawiona mocno na pracę poza gabinetem jest). Widzę, że daje efekty. Wszystko da się zmienić, ale trzeba dużo i czasu. Tak jak pisałem – najważniejsze, że masz świadomość problemu. To już 50% sukcesu.

    Trzymam kciuki, pozdrawiam.

    4

    0
    Odpowiedz
  25. Człowiek żeby mieć poczucie własnej wartości musi mieć pracę. Jeżeli nie jesteś w stanie pracować, to idź do dobrego psychologa – spróbuj w ośrodkach interwencyjnych, a jeżeli po spotkaniu nie poczujesz się lepiej to szukaj innego. Nie każda osoba posiadająca wykształcenie jest skuteczna w danym zawodzie. Szukaj, aż znajdziesz kogoś, po spotkaniu z kim będziesz się czuć lepiej. Przykro mi, że spotkało Cię dużo zła w dzieciństwie, ale jeżeli to jakakolwiek pociecha, to wielu ludzi nosi w sobie rany psychiczne. Jest tylko jeden sposób, aby te rany zaleczyć – drugi człowiek, który zmieni Twój sposób myślenia i da Ci nadzieję.

    3

    1
    Odpowiedz
  26. To co piszesz jasno wskazuje że źródłem Twoich problemów są różne wydarzenia i sytuacje z dzieciństwa i wieku nastoletniego. Z jednej strony masz świadomość, że uciekło Ci życie nastolatki i tego nie da się tak po prostu nadrobić będąc dorosłym. Z drugiej jednak strony czy imprezy i kontakty z ludźmi pustymi jak afrykański bęben były czymś, czego warto żałować? Czy znajomości, do których kluczem są pieniądze, dobry telefon, markowe ciuchy, są cokolwiek warte? Czy głośna impreza jest odpowiednim miejscem dla osoby cichej i nieśmiałej? Czy nie jest to tak, że po prostu brakowało Ci i brakuje nastoletnich przyjaźni i miłości? Spotykałaś na swojej drodze ludzi, którzy nie koniecznie byli mili i fajni. Czy naprawdę chcesz z ich powodu niszczyć sobie życie? Musisz walczyć. Walcz, bo warto, a pierwszym etapem tej walki niech będzie wizyta u psychoterapeuty w celu przepracowania traumy molestowania w dzieciństwie. Nie bój się stawić temu czoła. To co się wtedy w dzieciństwie wydarzyło i tak w Tobie tkwi i rzutuje na życie, więc cały czas to przeżywasz. Czas wreszcie zostawić to za sobą. Ludzie owszem, będą Ci dawać rady typu wyjdź do ludzi. Oni nie chcą źle, tylko po prostu nie rozumieją że Ty nie wiesz jak masz to zrobić. Nie rozumieją że nie wejdziesz w bliższą relację z żadnym facetem bo w którymś momencie dojdzie do zbliżenia i spanikujesz i Ty o tym dobrze wiesz, więc blokujesz się już zawczasu. Oni nie wiedzą, nie rozumieją. Gdy tego nie zrobisz, wpędzisz się w lata i szczęśliwa na pewno nie będziesz. Jeszcze nie wszystko stracone – masz jeszcze marzenia, choćby o urodzeniu dzieci, zainteresowaniu innych osób. Jesteś jeszcze młoda, będzie łatwiej. Walcz o spełnienie tych marzeń. Zapisz się na wizytę do psychoterapeuty, nie odkładaj tego na później i chciej z tego wyjść, a on Ci w tym pomoże. Pozdrawiam i trzymak kciuki za Ciebie 🙂

    6

    0
    Odpowiedz
  27. Hej, jestem kobietą, twoja rowiesniczka i czulam się dokładnie tak samo, ale będąc nastolatką. Da się z tego wyjsc, (chociaż całkowitego wyleczenia duszy nie ma) . Jeśli interesuje Cię jak – zostaw namiary do siebie. Co ci szkodzi. Pozdrawiam

    3

    0
    Odpowiedz
  28. Bycie samotnikiem to piękna rzecz, za nim bym tego stanu nie zmienił.

    1

    0
    Odpowiedz
  29. Mordo, skończ jęczeć bo sama widzisz, że to nigdzie nie prowadzi. Sama stwierdziłaś, że sobie coś wyhodowałaś i oględnie mówiąc się nie pomyliłaś. Ponato, jak również sama zauważyłaś nikt Ci z tym kurwa nie pomoże. Idź do szrinka, poopowiadaj mu o tym. Ja wiem, że to trudno, że zmobilizowanie się na takie spotkanie to katusze, podobnie jak same wizyty, zwłaszcza te pierwsze. Z drugiej strony brzmisz jakbyś poza katuszami nie zaznała w życiu nic więcej. Dasz radę. Dowiesz się czegoś o sobie. A znane przestaje być aż tak straszne.
    A jak już to przepracujesz to zacznij coś robić. Kursy, siłownia, kółko literackie, cokolwiek co możesz robić z innym człowiekiem. Jak coś z kim działasz to i pretekst żeby ryj otworzyć się znajdzie. Z takiej perspektywy życie robi się lepsze. Do roboty!
    Powodzenia!

    4

    0
    Odpowiedz
  30. Czesc dzis czytalem ze polska agencja wywiadowcza poszukuje kandydatow na agentow. Mysle ze ty bedziesz dobrym materialem na takie stanowisko patrzac po twoim opisie. Oni szukaja wlasnie takich ludzi z pogranicza spoleczenstwa. Ktorzy w zasadzie nic nie maja do stracenia. Pensja jak pisza 4.5 tys na reke. Sprobuj co ci zaszkodzi!!!

    2

    1
    Odpowiedz
  31. Słuchaj, ja to zawsze byłam przegryw. Introwertyczna, gruba, trądzik i różowe zabarwienie mordy od 5 kl szkoły podstawowej, co nadawało mi wygląd świni. Nosiłam różowe dresy z muppetami, zawsze podpieralam ściany, przemykalam cichcem korytarzami w szatni i tam samotnie spedzalam przerwy. Opluwanie, ciąganie za warkocze, niewybredne rymowanki były na porządku dziennym. Także teksty takie jak ” masz dupe jak sto kilo słoni”, „ale Ty jesteś brzydka, ciekawe kto cię będzie chciał”, „wyglądasz jak jakiś mutant na tym zdjęciu”, itp. Szkoła podstawowa, liceum były dla mnie niewyslowionym koszmarem, istnym horrorem. Do tego, paradoksalnie byłam również molestowana przez 3 lata starszego gnoja z wyższej klasy, do tego kopana przez jednego patologicznego typa z mojej szkoły. Teoretycznie, przez te wszystkie przeżycia dawno powinnam już gnic 2 metry pod ziemią, bo mało kto jest na tyle silny psychicznie, żeby przetrzymać takie poniewieranie.
    Jednak jestem tu, zyje nadal, po liceum nadeszły studia, nowi, dojrzali ludzie, pierwsza praca i pieniądze, które pozwoliły mi doprowadzić twarz i figurę do zupełnego porządku (nagle okazało się, że mam zupełnie piękna twarz, kiedy po lekach stała się czysta, gładka, o kolorze porcelany i fakturze pergaminu.) Przefarbowalam włosy na heban, zaczęłam się malować i pielęgnować drogimi kosmetykami, modnie ubierać i nagle nie mogłam opedzic się od natarczywych adoratorow, przylgnela do mnie latka „snow white”, co dodało mi niesamowitej pewności siebie, a kochanków miałam na peczki. Dziś mam 35 lat, jestem w szczęśliwym malżenstwie z wspaniałym facetem ze starego, inteligenckiego rodu, mam cudowne dziecko i wierzę w to, że nawet największy przegryw i stulejarz ma swój los w swoich rękach. Szczęściu trzeba umieć dopomóc.

    4

    1
    Odpowiedz
  32. Doskonale Cię rozumiem. Mam podobnie. Tez zamierzam się zabić, bo mam dosyć chujni jaką zgotowali mi inni. Pierdolić ich, a najgorzej jak rodzina, marka brat Cię ranią. Serce się wtedy kraje.

    0

    0
    Odpowiedz
    1. 11154043 -gg
      chętnie popiszę

      0

      0
      Odpowiedz
  33. Rozumiem autorkę aż za dobrze – mnie gnębili potwornie w szkole i tak mi zryli beret że zachowuję się zupełnie jak ona i to nie jest żart. Nie idzie sobie z tym poradzić przez całe życie, szans na poprawę nie ma, im jesteś starszy tym gorzej, obecności innych ludzi po prostu nie idzie znieść do tego stopnia że osobom postronnym wydajesz się osobą nienormalną. Tak to jest – to nam fundują inni ludzie, tempe nic niewarte kurwy które muszą zgnoić innych aby poczuć się lepiej, a najlepiej w grupie kiedy jest ich wielu a ty jesteś sam

    3

    0
    Odpowiedz
  34. Zostaw jakiś namiar koleżanko, pomogę. Anka

    0

    0
    Odpowiedz
  35. Dziewcze, ogarnij kuwete bo samo sie nie zrobi. Nie pisz mi tu qwa o samobóju bo rece opadają…chorzy na raka walczą o życie, chore dzieci walczą a tu zdrowa panna walczyc nie chce…idz do psychologa i nie ma sie czego wstydzić ze ma sie problemy.kazdy jakieś je ma tylko niektorzy albo udają że jest inaczej albo sie poddają….bez walki- żalosne! Koniec użalania się nad sobą, sa ludzie ktorzy maja gorzej…. Tego bądź pewna. Psycholog Cię stopniowo „wyprostuje? Tylko musisz chcieć i sie zaangażować w ten proces. Do roboty!

    0

    1
    Odpowiedz
  36. Może warto by było pójść do psychologa?

    0

    0
    Odpowiedz

Reklamowy tatuś 2

Zacni i drodzy memu sercu pipuńcie i chujanie. Napiszę dziś o drugim wzorcu reklamowego tatusia. Ten pierwszy (szukaj kilkadziesiąt chujni wcześniej) był supermanem na paracetamolu, którem taki Tanos mógłby co najwyżej slipy prasować. Drugi jest jego przeciwieństwem. Chudy, zabiedzony, ubrany jak dwunastoletnia męska ofiara nadopiekuńczej matki czekająca na wizytę cioci z Ameryki kiedyś w zapyziałych latach siedemdziesiątych ubiegłego wieku, gdzieś w jakimś brudnym, peerelowskim miasteczku – czyli w odprasowanych na kancik spodniach, w zapiętej pod szyją koszuli i zgniłozielonym sweterku w serek. Łazi to, a raczej snuje się w otoczeniu domowym, bez celu, jak otumaniony dormicum pacjent czekający na wycięcie woreczka żółciowego. Oczy ma tępe i durne jak te u królika. Kto spędził choćby pół godziny w towarzystwie tych głupich stworzeń ten z pewnością wie o co mi chodzi. Tatuś to skończona ofiara swoich dzieci (wobec widocznej i chorej pierdołowatości faceta można mieć poważne wątpliwości co do jego ojcostwa). Radosna progenitura ma go za nic i robi mu psikusy, które w skrajnym przypadku mogą prowadzić do śmierci lub kalectwa. Dolewają wybielacz do kawy, palą ognisko w salonie, przecinają przewody hamulcowe w aucie albo tylko rzygają, srają na niego lub rzucają butami czy też domowym kotem. Facet jest przy tym spokojny jak ofiara lobotomii , wszystkie te szykany bierze na klatę ze stoickim spokojem zasługującym na medal od wesołego Andrzejka z Krakowa. Koniec każdej reklamy z tatusiem pierdołą kończy się pojawieniem superwoman – mamusi bachorów z piekła rodem, żony pierdoły. Ta w mgnieniu oka ratuje świat tatusia -fafleśniaka-siajtawca-przyczłapa piorąc mu obrzygany sweterek, dając filiżankę jakiejś gównianej kawy, lub w przypływie miłości nawet miskę mleka z płatkami kukurydzianymi tudzież kawałek mrożonej pizzy (podobno ze słonecznej Italii). Wdzięczny patałach o durnych oczętach tępego królika waży się czasem pocałować partnerkę w policzek, której twarz wyraża jedno słowo: „idiota!”.

Panowie, chujnia i śrut!

23
11
Pokaż komentarze (7)

Komentarze do "Reklamowy tatuś 2"

  1. chujowo to nie jest grać w tą konsolę
  2. Z bydłem trzeba krótko

    1

    1
    Odpowiedz
  3. Co to za belkot bez ładu i składu!

    2

    2
    Odpowiedz
  4. No,i po chuj ci ten telewizor? Nie masz o czym myśleć czy już nie potrafisz?

    1

    1
    Odpowiedz
  5. Brednie i belkot.

    3

    1
    Odpowiedz
  6. Tylko dobra guma i solidne gumowanie na komisariacie czynią cuda. Musisz poznać smak gumy na milicji. Lać gumą ile wejdzie i zrobić lewatywę gumową gruszką. Przegumować całą Polskę — od morza do Tatr. Lać zimnym końcem.

    1

    0
    Odpowiedz
  7. Ty tak o swoim życiu czy o jaki chuj chodzi ?

    0

    1
    Odpowiedz

Grubas

Od dwóch lat zawzięcie trenuję. Schudłam prawie 20kg. Moje ciało wygląda zajebiście jak nigdy dotąd. Myślałam, że utrata kilogramów zmieni moje życie i przede wszystkim podniesie mi samoocenę, która zawsze była poniżej dna, a tu chuj… dalej uważam, że jestem beznadziejna. Już jako dziecko byłam nazywana grubasem i to nie tylko przez inne dzieci ale też przez dorosłych i członków rodziny. Zawsze gdy patrzę w lustro pierwsze co przychodzi mi do głowy to jedno jebane słowo „grubas”. Każdy mnie chwali za upór i mówi, że ładnie wyglądam, a ja się czuje jakby ze mnie szydzili. Nigdy nie dostawałam komplementów i najwyraźniej nie umiem ich przyjmować. Chuj mi po tym, że dobrze wyglądam jak w głowie i tak mam wszystko pojebane. Cały ten wysiłek był tylko po to żeby dalej czuć się jak gówno? Gdzie tu kurwa sprawiedliwość?

32
10
Pokaż komentarze (13)

Komentarze do "Grubas"

  1. Jak ci wsadzę mojego dużego czarnego chuja między pośladki to od razu się dowartościowujesz. Mam większego od Mkbewe z Poznania. Pozdrawiam. Dr Kwaku Akpong z Ghany.

    7

    3
    Odpowiedz
  2. Dziekuje za tq wpowieć

    2

    0
    Odpowiedz
  3. Hmm.. A czy w jakiś sposób korzystasz ze swego ładnego ciała? Bo na razie to je tylko katujesz i karzesz za swoją przeszłość.Nie rób sobie tego, bo się zniszczysz…

    3

    0
    Odpowiedz
  4. Nie jest mi ciebie żal.

    2

    4
    Odpowiedz
  5. Sama musisz wymierzyć sprawiedliwość. Członkowie rodziny wyzywali Cię? Wykorzystaj to, że jesteś w formie i spuść im wpierdol. Na pewno poczujesz się lepiej.

    13

    0
    Odpowiedz
  6. Powiedziałbym Ci pierdol ich i jeszcze im wygarnij ale sam nie zrobiłbym tak, za to ja miałem tak w rodzinie że wszyscy w rodzinie byli spaślakami i tylko ja chudy z lekka nieproporcjonalnie przez co mnie wyśmiewano a najgorzej przy wspólnym jedzeniu gdzie jak miało się dość to argumentowali mi że mnie wiatr prędzej zdmuchnie i inne takie pierdolenie. Ogólnie jak dbasz o siebie to zajebiście trzymaj tak dalej a co do reszty to nie wiem, może spróbuj im przemycić tę stronkę do ich wiedzy aby natknęli się na ten artykuł.

    5

    0
    Odpowiedz
  7. To ma być chujnia? XD, jezu kobieto weź się… ogar!
    Twoje problemy są tak typowe jak pół świata – zwykły żal do siebie… nic wielkiego. No jezu, każdy na coś narzekał i miał problemy… to już twoja głowa żeby to porozwiązywać i uporać się z przeszłością, oddzielić ją od teraźniejszości. Od razu mówię – to jest bolesne, ale cóż… Powodzonka!

    2

    2
    Odpowiedz
  8. Masz wygoloną?

    2

    1
    Odpowiedz
  9. że co 20 kg przez 2 lata ty sobie jaja robisz. Nie dość z jesteś gruba to do tego kretynka leniwa. Powiem ci prawdę o odchudzaniu nie da się odchudzić jak nie breszesz głodna. Nie da bez względu na to co mówią w reklamach. Uczucie głodu nie jest fajne ale idzie przywyknąć prawda nie jest fajna to odpal sobie TV i posłuchaj kłamstw. ułomne dziecko naszych chorych czasów

    3

    2
    Odpowiedz
  10. Żryj normalnie i zdrowo i przestań się nad sobą użalać, wywal cukrowe cole, unikaj zmielonych kurczaków z oborą w makach i dupa sama schudnie

    1

    0
    Odpowiedz
  11. Wiem o czym mówisz. To że w głowie zostajemy wciąż ‚grubaskami’ to powszechne zjawisko. Pomyśl sobie więc (wiem że to nie łatwe ale spróbuj) że wspaniała byłaś od zawsze! Schudłaś tak dużo nie dla innych tylko dla siebie! Powiedz sobie że zrobiłaś to dla zdrowia a nie żeby być lepsza. Bo zajebista byłaś zawsze! 20kg to niesamowity wyczyn. Brawo.

    2

    0
    Odpowiedz

No do kitu-ludzie

Dlaczego polscy faceci w większości i wiele kobiet to tacy debile? Jest trochę normalnych ludzi ale coraz rzadziej… Albo dresy, albo jakieś dziunie, albo lemingi, albo, ,patrioci” (co nie wiedzą co to znaczy nawet) albo zwykłe chamy i chamówy. Co się dzieje? I w innych krajach też. Albo pseudo poprawni a zwykłego ludzkiego obycia nie mają, albo znowu chamy i prostaki (i chamówy i prostaczki). Rzygać się chce już tymi ludźmi. Każdy najmądrzejszy i wszystko wie najlepiej, i w necie i w świecie realnym. Tylko ze sobą porządku zrobić nie umie. Porażka…

59
4
Pokaż komentarze (3)

Komentarze do "No do kitu-ludzie"

  1. Twoim celem powinno byc zapelnienie tej mapy:
  2. Powoli zaczynasz łapać.

    1

    0
    Odpowiedz
  3. Medytuj w chuj

    0

    0
    Odpowiedz
  4. Z tego tekstu wynika ze autorka jest najlepsza..wszyscy niedouczone prostaki bez ogłady. Cale szczescie ze jestes, jutrzenko doskonałości i kultury.

    0

    1
    Odpowiedz

Nie lubię dostawać prezentów

W sumie to żadna chujnia, ale może się nie obrazicie, że o tym napiszę. Jak w temacie, nie lubię dostawać prezentów (materialnych). Gdy pomyślę, że ktoś wydał na mnie swoje ciężko zarobione pieniądze, to zamiast wdzięczności mam do niego pretensje. Znalazłoby się co prawda parę rzeczy, które przydały mi się na dłużej, jednak większość prezentów była nietrafiona, lub szybko się psuła. O wiele bardziej cenię sobie dobre słowo, uśmiech, przytulenie, czy nawet wspólną przejażdżkę rowerem, niż jakikolwiek materialny prezent. Według mnie najważniejsze w życiu rzeczy są za darmo, a najlepszy prezent to taki, który nic nie kosztuje.

46
3
Pokaż komentarze (8)

Komentarze do "Nie lubię dostawać prezentów"

  1. spokojnie, spokojnie, chwytaj karafke i bedzie lepiej:
  2. Medytuj w huj

    0

    0
    Odpowiedz
  3. Właśnie zostałeś antysemitą i osobnikiem niepasującym do systemu. Niedługo dostaniesz skierowanie na badanie psychiatryczne, bo nie umiesz „cieszyć się życiem”.

    1

    0
    Odpowiedz
  4. Doskonale Cię rozumiem. Okropne są też sytuacje, kiedy kupuję komuś prezent a ta osoba później kupuje coś dla mnie i jest to dużo droższe od tego co ja im dałam. Tak jakby chcieli mi pokazać, że ich zawsze stać na więcej.

    3

    0
    Odpowiedz
  5. Mogę cię przytulić jeśli jesteś samicą,ale o ruchaniu zapomnij.Brzydzę się seksu.

    1

    0
    Odpowiedz
  6. Słuchaj, ja kiedyś dawno temu, miałem taki sam problem, to po rozmowie z matką, ta dalej przekazała, że mi najlepiej dawać kasę, bo sam wiem, co chce za nią kupić i tyle, no i problem został rozwiązany. Jeśli natomiast boisz się odrzucenia i obrazy ze strony innych, to sprzedaj to na Allegro i kup to co chcesz. Poza tym, ile tych dobrych słów i innych dobroci, jakie wymieniłaś, dostałaś w życiu? Pytam, bo odnoszę wrażenie, że jesteś jeszcze młoda i żyjesz trochę w fantazji. Tutaj na takich świętach jak np. Pierwsza Komunia, wszyscy mają w dupie o kim to tak właściwie jest, o Jezusie Chrystusie. Liczy się tylko hajs, chamstwo, wyzysk i inne. Nie jeden się uśmiechnie ci w twarz a potem ci obrobi dupę.

    1

    0
    Odpowiedz
    1. Tu autor. Tak, jestem chłopakiem o dziwo. Praktykuję styl życia można powiedzieć „pół-ascetyczny”, gdyż wydaję pieniądze bardzo oszczędnie, ale nie brakuje mi żadnych rzeczy materialnych. Dużo bardziej doskwierają mi braki w sferze uczuciowej i towarzyskiej, brakuje mi kogoś, z kim mógłbym porozmawiać na interesujące mnie tematy, wspólnie spędzać czas itp. Też nie lubię tych wszystkich uroczystości, też wyczuwam tam sztuczność.

      3

      0
      Odpowiedz
      1. Dobra, ja rozumiem, że chcesz by było dobrze, chcesz w ogóle mieć kobietę, dobrą kobietę, chcesz by ludzie siebie i ciebie szanowali itd., ale prawda jest taka jaka jest opisana w Biblii, w 2 Tm 3:

        1 A wiedz o tym, że w dniach ostatnich nastaną chwile trudne. 2 1 Ludzie bowiem będą samolubni, chciwi, wyniośli, pyszni, bluźniący, nieposłuszni rodzicom, niewdzięczni, niegodziwi, 3 bez serca, bezlitośni, miotający oszczerstwa, niepohamowani, bez uczuć ludzkich, nieprzychylni, 4 zdrajcy, zuchwali, nadęci, miłujący bardziej rozkosz niż Boga. 5 Będą okazywać pozór pobożności, ale wyrzekną się jej mocy. I od takich stroń.

        To już jest ten czas i jest z ludźmi coraz gorzej. Takiego apogeum anty-moralnego syfu to nigdy wcześniej nie było. Moja rada dla ciebie, wołaj do Jezusa, by przyszedł i odmienił twoje życie, byś mu oddał swoje życie. Jeśli będziesz postępował, tak jak On chce, to będziesz miał swoje szczęście w Nim a jeszcze tak z 20-30 lat i ten syf się skończy. Dodam, że da się z Nim rozmawiać na interesujące nas tematy. Pozdrawiam

        0

        0
        Odpowiedz
  7. Lubisz, lubisz, tylko wiesz sknerusie, że wypadałoby się zrewanżować, a to cię przerasta. Znam ja was, słoiki…

    0

    0
    Odpowiedz