Nienawidzę tej rocznicy….

1 września 1939 roku
Wszelkie marzenia, plany odrodzonej demokratycznie II Rzeczpospolitej legły dosłownie w gruzach. Pokolenie, które rodziło się w czasie, gdy ich ojczyzna wywalczała sobie niepodległość zostało zmuszone do wzięcia karabinu i granatu (o ile nastarczyło materiałów zaopatrzeniowych) i wzięcia udziału w nierównej wojnie przeciwko szwabom i kacapom. Nasi politycy byli wówczas wpatrzeni w traktaty sojusznicze, pokojowe i nieagresji, że zapomnieli o tym, że to nic nie warte podpisy na kawałku papierka, którym można sobie podetrzeć pupkę. Westerplatte broniło się 7 dni, Warszawa 29, Hel do 2 października. To było za mało. 7000 tysięcy ruskich i niemieckich czołgów zrobiło swoisty rolling thunder. 4000 samolotów zapanowało nad polskim niebem. Zdarzały się sytuacje gdzie polskie oddziały strzelały do swoich pilotów, ponieważ przewaga najeźdźców była tak przytłaczająca, że przciętny żołnierz myślał, że wszystko na niebie jest obce. Wtedy mieliśmy ok. 600 tys. żołnierzy. Najeźdźców z obu stron było 2 miliony. Dlaczego o tym piszę ? Ano dlatego, że 80 lat po tych wydarzeniach odzczuwam swego rodzaju deja vu. Choć nie było mi dane żyć w tamtych strasznych czasach to wydaję mnie się, że myślenie polityków nie zmieniło się ani o milimetr. Ciągle pieprzą głupoty o NATO, że nas obroni, że kwestie bezpieczeństwa powinniśmy oddać w ręce Niemiec i UE. Choć nie mamy niczego co mogłoby zatrzymać blitzkrieg ze wschodu to macha się szabelkami w tamtą stronę. Powiem jedno. Nikt na Wiśle nie będzie się bronił. Ruskie wjadą pod Odrę i nasi „sojusznicy” właśnie tam będą tworzyć przyczółki obronne, aby Ruscy nie wjechali przez niemieckie autostrady do Amsterdamu, Brukseli i do Zagłębia Ruhry. My znowu będziemy mięsem, które będzie zdychało pod rusko- ukraińsko- białoruską okupacją. Nikt nas nie weźmie pod skrzydła, musimy sobie sami naszą obronę budować. Tymczasem co jest ? Absolutny brak marynarki, przestarzałe umundurowanie. Jeszcze nie tak dawno polscy żołnierze musieli kompletować ekwipunek z włąsnych prywatnych pieniędzy. Przestarzałe gąsienicowe wozy bojowe z wyjątkiem jedynie Leopardów. Wozy BWP- 1 przedstawiają absolutnie zerową wartośc bojową. Czołgi T-72 mogły być wozami podstawowymi w l. 70 lub 80. Brak obrony przeciwlotniczej. Siły powietrzne w powijakach. Jedyną naszą maszynką, która jako tako sobie radzi jest Rosomak, ale to zbyt lekki pojazd. Przeciwko Talibom spisywał się świetnie, jednak w poważniejszym konflikcie gdzie udział wezmą regularne oddziały nie ma on najmniejszych szans w starciu z przeciwnikiem. O ile technicznie nasza armia w 1939 roku była na dość dobrym poziomie (bolączką była jej liczebność, czy też bardziej dokładnie, nadmierna ilość wrogich żołnierzy z którymi musiała walczyć) teraz przedstawia niemal zerową wartość bojową.
Ale cechą wspolną Polski współczesnej jak i sprzed 80 lat są (a jakże !) politycy, którzy pierdolą frazeski o sojuszach, kłócą się o byle gówno (dlaczego Trump nie przyjechał ajajajaj…smuteczek), do tego walczą jak lwy nie o Polskę, a o stołki w Brukseli, Strasburgu i Bóg wie gdzie jeszcze i finalnie każą narodowi walczyć, a sami ewakuują się najkrótszymi drogami w razie W. Niedyś mówili „Nie ma pokoju za wszelką cenę”, a teraz „Wolność nie jest nam dana na wieki”. Otóż panie Duda. Twoim psim obowiązkiem jest dbanie o zapewnianie bezpieczeństwa obywatelom, stanie na straży suwerenności, oddalanie ryzyka wybuchu wojny jak nadłużej jak się da, albowiem kolejna seria inteligentów i ludzi wartościowych, która jeszcze w tej Polsce została pojedzie na Sybir lub do piachu, a w okupowanej Polsce powstanie V kolumna, armia kolaborantów, która będzie budowała nową Polskę pod obcym butem. Życzę wam drodzy chujanie, abyśmy takich dni nie doczekali, lub spoglądali na ten bajzel z daleka z Chicago, Rzymu, Amsterdamu, Paryża tak jak nasi oficjele, którzy będą pierdolić o bohaterstwie, a sami zabiorą dupę w troki…Oni tak naprawdę srają na Polskę, a swoich obywateli traktują jak mięso, które daje im głosy w wyborach. Tak naprawdę nie jesteśmy dla nich ludźmi, a jedynie ich inwentarzem żywym.

47
12
Pokaż komentarze (22)

Komentarze do "Nienawidzę tej rocznicy…."

  1. spokojnie, spokojnie, chwytaj karafke i bedzie lepiej:
  2. Oż kurwa, ile można! Co wy z tą wojną? Pojebało do reszty? No tak, teraz jest moda na patriotyzm i zachłystywanie się historią, towarzycho obdziergało dresiarskie łydki w kotwice, a młodzi suchoklatesi fantazjują jak by tu przysposobić naszą dzielną armię do obrony przed nieistniejącym wrogiem. Ponad 70 lat od wojny! Ponad 70 jebanych lat, a w mojej dzielnicy jest kilka kamienic, gdzie jeszcze nie zdążyli wymienić podziurawionego kulami tynku (ja pierdolę, za mało było czasu!) Może by się zająć czymś dzisiejszym i konstruktywnym? Jak inne kraje, które nie myślą o wojnie, tylko się bogacą, dbają o dobro obywatela, gospodarkę, prawodawstwo, ekologię, nowe technologie, patrzą w przyszłość bez strachu. A u nas tylko, kurwa wojna, holokaust, Rosja, wąsate marszałki, powstańcze rzezie itp. Tyle lat po pieprzonej wojnie… już tym rzygam, już nie mogę tego słuchać. Obudźcie się, w dzisiejszej Europie nie grozi nam konflikt z Rosją, jesteśmy w zachodniej strefie wpływów i nikomu się nie opłaca tego zmieniać, tym bardziej nie opłaca się tego robić siłą. To już nie te czasy. Nikt się w Europie nie garnie do konfliktów zbrojnych, w przeciwieństwie do USraela, któremu z uporem maniaka liżemy dupę przy każdej okazji, ale to osobny temat. I nie, nie jestem z wzmacnianiem armii, bo to wywalanie pieniędzy w błoto. Gdyby faktycznie doszło do wojny z Rosją (co jest kurwa śmieszne!) to nie pomoże amerykański prezydent o uroku sprzedawcy Amway’a i wciśnięty nam chłam zbrojeniowy. Nakryliby nas czapkami i byłoby po zabawie. Dziesięć pokoleń musiałoby jeszcze jebać za 500 Euro/mc żeby nasze wojsko przygotować na otrzymanie takiego wpierdolu, żeby ktoś zauważył, że stawiliśmy opór zanim nas rozwalcowali. Więc lepiej to olać i zająć się czymśpozytywnym. A te karykatury polityków to i o wojnach napoleońskich będą pierdolić, byle odwrócić uwagę od tego, że ekonomicznie już nas dawno podbito i ciężko się tutaj w ogóle żyje. Osobiście czekam, aż od wojny stuknie 100 lat, żeby wieczne odwoływanie się to tej już nieco zamierzchłej przeszłości stało się jeszcze bardziej groteskowe.

    0

    0
    Odpowiedz
  3. Tylko dobra guma i solidne gumowanie na komisariacie czynią cuda. Musisz poznać smak gumy na milicji. Lać gumą ile wejdzie i zrobić lewatywę gumową gruszką. Przegumować całą Polskę — od morza do Tatr. Lać zimnym końcem.

    0

    0
    Odpowiedz
  4. A muj ojciec furman ,furman co zarobi odda kurwam kurwam , o.

    0

    0
    Odpowiedz
  5. Kraj taki jak Polska nie dorówna militarnie Rosji, której tak się boisz. Lepiej byłoby pracować na ekonomią, aby zachodowi „opłaciło” się nas bronić, tak jak opłaci się bronić krajów starej unii. Ale to nie z tym społeczeństwem niestety.

    0

    0
    Odpowiedz
  6. W punkt przyjacielu. Mam dokładnie takie same przemyślenia. I również to deja vu, jakbyśmy byli w końcówce lat trzydziestych XX w. Sytuacja może nie jest jeszcze aż tak zła, ale pogarsza się z każdym rokiem. Perspektywa kryzysu gospodarczego w roku 2020 jest bardzo realna. A gdy do tego nałożymy prężenie muskułów przez USA vs. Chiny i dołożymy Rosję, Turcę, Iran… A my dalej stoimy w miejscu. Wszędzie działania pozorowane, mydlenie oczu. Umowy, traktaty, amerykańscy żołnierze. To ma zapewnić nam bezpieczeństwo. A rzeczywistość to katastrofa. Wojsko w stanie rozkładu, nie zdolne do przeprowadzenia większej operacji bez przygotowania, a może i w ogóle. Zupełny brak rezerw – najmłodsi rezerwiści mają już po 35-40 lat, większość więcej. Przy czym mało który z nich przechodził jakiekolwiek szkolenie od czasu przejścia do rezerwy. Przypominam, że w naszym systemie, tak zwana „Armia Zawodowa” to armia szkieletowa, który musi być uzupełniony poborem, w czasie wojny. Brak większych zapasów amunicji, paliw, części zamiennych. Wiele sprzętu sprawnego tylko na papierze, a w rzeczywistości niesprawdzone, od 30 lat w konserwacji, remoncie. Lub w połowie zdemontowane na części, by było czym naprawiać resztę. Wyprzedane co się da. Połowa Leopardów rozebrana stoi w niekończącej się modernizacji. Picowanie starych T-72, realnie niewiele powiększające ich zdolności. Piechociarze dalej jeżdzą BWP’ami. W lotnictwie braki, latają tylko F-16. A podobno i tak są problemy z utrzymaniem ich w ruchu. MiGi-29 uziemione, prawdopodobnie na zawsze. O starych Su-22 szkoda gadać, bo to się już do niczego nie nadaje. Stare śmigłowce ledwo latają. Marynarka Wojenna w zasadzie nie istnieje. Nawet broni strzeleckiej nie ma już w magazynach w ilości pozwalającej uzbroić to pospolite ruszenie, w razie „W”. Ale nie to jest najgorsze. Najgorsze jest to, że w perspektywie 10 lat będzie jeszcze gorzej,a na pewno nie lepiej. Realnie nie są wdrażane żadne poważniejsze programy usprawniające obecny, opłakany stan. Zresztą, przy obecnych zapuszczeniach, nawet, gdyby wziąść się na poważnie za zmiany, to i na efekty przyjdzie poczekać co najmniej kilka lat. Czy mamy tyle czasu? Wątpię. A sojusze można sobie w „D” wsadzić. Już widać, że Niemcy zrywają się z amerykańskiej smyczy, na której były trzymane od 1945 roku. A to nie oznacza nic dobrego dla nas. W razie najazdu ze wschodu, dobrze będzie, jeśli Niemcy pozostaną neutralne, a nie będą szkodzić, lub nawet najadą nas od tyłu, pod jakimś pretekstem. A choć stan Bundeswehry jest niewiele lepszy od stanu naszej armii, to jednak oni mają silny przemysł, w tym i zbrojeniowy, który może szybko uzupełnić niedobory. Co do stacjonujących wojsk amerykańskich.. Cóż, jest wielce prawdopodobne, że jak pożar wybuchnie, to Amerykanie zapakują ich do samolotów i wywiozą na zachód w jeden dzień. Nam zostanie co najwyżej porzucony przez nich sprzęt. Oczywiście, są też tacy, którzy mówią: „po co coś robić, Putin puści atom i będzie pozamiatane”. Ale to nie jest takie proste, i wcale nie jest dla niego korzystne. Na nas nie trzeba atomu. Wygląda na to, że uderzenie klasyczne załatwi sprawę w dwa tygodnie. Ewentualnie można nas zamęczyć „Zielonymi Ludzikami”, jak Ukrainę.
    Niestety, przeciętnego wyborcę to nie rusza. Przeciętny wyborca niewiele pamięta z historii, nie uczy się, unika myślenia. Musi sam na własnym przykładzie przerobić to, co nasi (pra)dziadkowie.

    0

    0
    Odpowiedz
  7. Tylko dobra guma i solidne gumowanie na komisariacie czynią cuda. Musisz poznać smak gumy na milicji. Lać gumą ile wejdzie i zrobić lewatywę gumową gruszką. Przegumować całą Polskę — od morza do Tatr. Lać zimnym końcem.

    0

    0
    Odpowiedz
  8. Prócz samej końcówki to pierdolisz chłopie aż skwierczy. Po chuj mamy wydawać miliony na armię? będziemy tymi wszystkimi wciskanymi gównami z amerykańskiego i niemieckiego demobilu zajmować resztę Cieszyna czy przyłączymy znowu Litwę? A może wraz z Węgrami podzielimy Czechy – myślisz że pepiki jak się jak zawsze bez walki poddadzą znowu na tym źle wyjdą?
    A może się łudzisz że 5 czy 50 rakiet średniego zasięgu o wszystkim przesądzi? Nie przyszło ci to małego łebka od szpilki że atomówki która tworzy prawdziwy układ sił nigdy nie będziemy mieć, jedynie inne mocarstwa na naszym terenie będą miały jak zawsze swoje głowice? Niestety zawsze mieliśmy agresywnych i potężnych sąsiadów może to się zmieni za 100 lat jak wymrą ze starości, albo na razie „mniejszości” narodowe będą chciały w nich założyć swoje państewka, ale teraz ciesz się frajerze tym co masz bo masz naprawdę dużo i na jebane rakiety tego nie roztrwaniaj – bo choćbyś kijek w ręku miał chudzielcu, to kilku wielkich dresoli, da ci w ryj blaszaną sztachetą bowiem analizowanie historii to nie gówniany film karate klasy Z.

    0

    0
    Odpowiedz
  9. W europejskie sojusze już nikt nie wierzy, stąd tak silne związki naszego kraju ze Stanami Zjednoczonymi-oni nie mieli jeszcze okazji nas zdradzić, więc trzeba dać im szansę(zresztą nie mamy wyboru). Nasza armia jest w trakcie modernizacji, stary sprzęt zamieniany jest na nowoczesny, także nie wygląda to wszystko tak czarno, jak to przedstawiasz. Kwestie geopolityczne zaczynają być dostrzegane i Polska zaczyna również bronić swoich ekonomicznych interesów. Nie ma się co martwić na zapas, chociaż jesteśmy w przełomowym momencie jeśli chodzi o ład światowy.

    1

    0
    Odpowiedz
  10. Jesteś mądrzejszy niż wszyscy politycy i wojskowi. Szkoda, że Ty jeden i może jeszcze garstka patriotów.

    0

    0
    Odpowiedz
  11. Moge CIe pocieszyc, dopoki istnieje bron nuklearna w europie nigdy nie bedzie konwencjonalnej krwawej wojny, gdyby jej nie wynaleziono to pewnie cala europa bylaby teraz sowiecka

    0

    0
    Odpowiedz
  12. 1 września 1939 i demokratyczna Polska. xddddddddddd

    Co, jak co, ale ja jeszcze wierzę, że hamerykańskie odrzutowce przyleciałyby nam z pomocą (bo jeżeli chodzi o ludzi i czougi, to trudno by było).

    0

    0
    Odpowiedz
  13. Wal chuja gamoniu

    0

    0
    Odpowiedz
  14. Oczadziałe prawactwo dało Ci minusy. Tymczasem niech dotrze do waszych prawackich łbów, że Polska jest nic nieznaczącym w świecie państewkiem. Nie jest ani szczególnie piękna, bo jest gęsto zaludniona, zniszczona (wycięto puszcze, jedynie Mazury, morze i góry są ładne, ale też bez przesadyzmu), z najgorszym zasmogowanym powietrzem w Europie, gdzie średnia długość życia spadła już drugi raz z rzędu po raz pierwszy od 1989 r. Bo kasa nie idzie na szpitale tylko na wódkę dla pincetplusów.
    Wojsko mamy żadne – czołgi T72, mosty pontonowe poradzieckie, z ciężarówkami star 660, zestawy przeciwpancerme malutka i inne sowieckie badziewie, a te parę leopardów, rosomaków i ze cztery na krzyż wyrzutnie WR langusta oraz kilka sprawnych F16 nie wygrałyby żadnej wojny. Do tego armia żołnierzy – urzędników za biurkami. Polska jest de facto bezbronna. Polacy to naród zawsze prący do klęski, czczący jakieś obłąkańcze powstania, bezsensowną konspirację, żołnierzy wyklętych, a prawdziwych patriotów, jak Aleksander Wielopolski czy Wojciech Jaruzelski, uważający za zdrajców. Jaruzelski (żołnierz rozpoznania, który przeszedł cały szlak do Berlina) robił dla Polski to co w tamtym czasie mógł, a potem dobrowolnie oddał władzę po okrągłym stole. Wielopolski – pamiętając bezsensowne powstanie listopadowe i utratę autonomii królestwa kongresowego, też chciał powstrzymać obłąkańcze powstanie styczniowe. Tysiące ludzi trafiły po nim na Sybir. Dopiero kiedy była I wojna światowa, można było coś podziałać i Piłsudski podziałał.
    Tusk napisał kiedyś polskość to nienormalność. I miał rację. Taka polskość to nienormalność, bo kolejny raz doprowadzi kraj do upadku.
    P. S. Wszystkie cywilizowane kraje mają już co najmniej związki partnerskie (cały zachód, Ameryka PN, Estonia, Węgry, Czechy, część Ameryki płd, RPA, Australia i Nowa Zelandia), a w wielu z nich pary homoseksualne wychowują dzieci (i nic się nie dzieje), edukację seksualną wg standardów WHO, a w Polsce ciemnogród i średniowiecze. Prawaków nie pozdrawiam i życzę chujni z grzybnią.
    A, i walę sobie do Klaudii Jachiry, o!

    1

    1
    Odpowiedz
  15. Polacy najpierw walczyli z komuną o kiełbasę (bezkartkową) i niechcący wywalczyli wolność, a teraz znowu za kiełbasę (500 plus) tę wolność sprzedali. Wyjechałem do Niemiec i jestem z siebie dumny.

    1

    0
    Odpowiedz
  16. Jak amerykańskie bazy powstaną na wschodzie i jednemu amerykancowi spadnie włos z głowy to oni tego konfliktu nie zostawią. Na nich możnaby liczyć. Nie jestem jakimś zapatrzonym ślepo zwolennikiem tego sojuszu, ale tak jak piszę. Te bazy muszą stać na wschodzie

    1

    0
    Odpowiedz
  17. Won z Polski lewackie ścierwo

    0

    1
    Odpowiedz
  18. Antoni wzywa do broni…

    1

    0
    Odpowiedz
  19. Hartuj miecz

    0

    0
    Odpowiedz
  20. Stawiaj halabardę

    0

    0
    Odpowiedz
  21. Gotuj nadziak

    0

    0
    Odpowiedz
  22. Poleruj buzdygan

    0

    0
    Odpowiedz

Małpy

Nie mogę już patrzeć na te nieogolone małpy. Nie chodzi mi o te osobniki chodzące po ulicach czy gdziekolwiek, bo mogę po prostu odwrócić wzrok i po sprawie. Ale nie rozumiem dlaczego na spotkaniu mam się męczyć z gościem, który nie potrafi się ogolić. Człowieku, masz kran? Czy masz tam wodę? Kup se żyletkę czy cuś i weź się ogól, bo nie każdy chce obserwować twoje zaniedbanie lub nie wiadomo co jeszcze, może brak umiejętności golenia. Jeśli pracujesz w biurze, to się przygotuj. Nie jesteś pracownikiem fizycznym co ma prawo być niedomyty lub nawet śmierdzieć, bo on zapierdala całe dnie fizycznie np.: na budowie, by były mieszkania, drogi i infrastruktura i ma prawo się zapocić czy po prostu musi wstać po ciemku i nie zdąrzyć. Ale ty inteligencie po studiach? W lesie mieszkasz? Wodę ci odcieli? Skoro jepiesz w korpo od 9.00 to masz duuuuużo czasu, aby się ogolić i 15 razy. Tatuś nie nauczył czy po prostu jesteś leniem i brudasem? Po co to w ogóle przyłazi do biura zamiast na drzewo do braci małp?

41
63
Pokaż komentarze (16)

Komentarze do "Małpy"

  1. Twoim celem powinno byc zapelnienie tej mapy:
  2. A może chce zapuścić brodę? Dobra broda nie jest zła jak się ją ładnie wystylizuje to człowiek wygląda lepiej niż bez brody. Tylko wiesz broda nie rośnie magicznie z dnia na dzień trzeba się przez chwilę nie golić! Druga sprawa, niektórzy mają problemy ze skórą i nie mogą się non stop golić bo potem z mordy jest jesień średniowiecza.

    0

    0
    Odpowiedz
  3. Tylko dobra guma i solidne gumowanie na komisariacie czynią cuda. Musisz poznać smak gumy na milicji. Lać gumą ile wejdzie i zrobić lewatywę gumową gruszką. Przegumować całą Polskę — od morza do Tatr. Lać zimnym końcem.

    0

    0
    Odpowiedz
  4. A co z tymi, którzy mają taki imidż ? Przecież teraz jakiej reklamy byś nie zobaczył to taka moda na brodatego drania.

    0

    0
    Odpowiedz
  5. Wiesz dlaczego się nie golą? Bo krąży jebany mit, że facet zarośnięty oznacza męskość, a to nieprawda, bo zachowanie świadczy o męskości, nie wygląd. Popytaj kobiet, czy wolą ogolonego faceta, czy nie. Zobaczysz, że 95 % powie, że dwudniowy zarost jest sexy, że wolą takiego faceta. Tak to niestety działa na tym popieprzonym świecie coraz bardziej. Dlatego faceci celowo się nie golą, bo wiedzą że tak się podobają większości kobiet. To samo z modą na brody.

    0

    0
    Odpowiedz
  6. Bardzo trafne spostrzeżenia.

    0

    0
    Odpowiedz
  7. i co jeszcze? może jeszcze kalesony zmieniać raz dziennie?

    0

    0
    Odpowiedz
  8. Polecam maść na ból dupy.

    0

    0
    Odpowiedz
  9. Wal chuja kacapie

    0

    0
    Odpowiedz
  10. jeb sie szmato tyle w temacie.

    0

    0
    Odpowiedz
  11. wypierdalaj stąd kurwo

    0

    0
    Odpowiedz
  12. Hahaha dobry wpis, mam nadzieje ze malpy ogarna swoje dupy

    0

    0
    Odpowiedz
  13. Jeszcze pewnie łeb na łyso, co buraku? XD każdy się nosi jak chce i pisze to gładko ogolony osobnik, a gładko bo mi jeszce gęsto nie rośnie hebe

    1

    0
    Odpowiedz
  14. A wziałeś już swoje lekarstwa? Poza tym ty lepiej patrz na siebie, poraz kolejny przychodzisz w brudnej koszuli.Pralki nie masz, troglodyto?

    1

    0
    Odpowiedz
  15. Pierdol się dziwko opierdalająca lachy za 2zł.
    Gol cipe bo nikt Cię nie będzie chciał rżnąć

    1

    0
    Odpowiedz

I tak jestem górą!!

Piszę na tym forum, by opowiedzieć wam, niższym ode mnie, jak to mi się cudnie żyje!

Popijając sobie koniak Henri IV za 2 miliony dolarów oraz sporadycznie spoglądając na mego kota rasy Ashera, który przed chwilą wrócił ze swojej kuwety wypełnionej pozłacanym żwirkiem za 3 najniższe krajowe, siedzę w skórzanym fotelu, robionym za zamówienie przez najlepszych projektantów świata i śmieję się w twarz wam – nędznym, pożałowania godnym parobkom.
Za godzinę moja piękna służąca (nie Ukrainka – stać mnie na Polkę) poda mi przyrządzoną przez samego Gordona Ramsaya kolację składającą się z najwyższej jakości krewetek, halibutów w sosie whiskey z dodatkiem prawdziwego złota, a na deser – pudding czekoladowy, ale nie taki zwykły – taki za 34 tysiące dolarów, lecz najpierw przyszła z cygarem Montecristo dla swojego Pana. A wy robaki-biedaki co – dalej czerstwy chleb z margaryną lub „pasztetem” ze zmielonych wymion i pazurów?
Ja nie muszę rano się budzić, bo wstaję, kiedy mi się zechce i wygrzewam się w swoim łożu z kaszmiru, szytego najprawdziwszą złotą nicią. Natomiast robole zwlekają się o 4:30 z łóżek, a właściwie materacy na podłodze, twardych tapczanów z PRL-u lub stosu gazet i innej makulatury, wychodzą z ich nor 30m2, by zdążyć do tych kontenerów z kółkami, zwanymi autobusami, do kieratu, gdzie przez 12 godzin dziennie, od Poniedziałku do Soboty latają z pudłami i paletami po hali. A ja? Ja spędzam czas na siłowni, w moim jacuzzi z kości słoniowej i platyny z opcją hydromasażu, ewentualnie popijam herbatę
Wieczorem zaś zapraszam sobie od 2 do 5 pań (w zależności od popędu), uprawiam intensywny seks z każdą z nich i później je nagradzam jakimiś pozłacanymi zegarkami, które mi zalegają w całej posiadłości wartymi ok. 30 tysięcy, a jeżeli któraś się wyjątkowo spisze to otrzyma bonus – zegarek za 10 tysięcy z (uwaga!) NIEBIESKIM PODŚWIETLENIEM! – więc jest się o co starać.
Czasami w miejscu dokumentów (tak są one u mnie w posiadłości i to trochę nieodpowiednie dla kogoś o takiej randze, ale są mi mimo wszystko niezbędne) znajduję przez przypadek plik banknotów stuzłotowych (100 banknotów czyli 10 000zł), więc ubieram na siebie garnitur za pół miliona złotych, jadę do jednego z moich zakładów (tam robaki są pod nadzorem innego robaka) i rzucam pliczek, a kto pierwszy, ten lepszy. Po tej jakże wyczerpującej godzinie pracy wsiadam do swojego Bugatti La Voiture Noire, gdzie szofer już na mnie czeka, po czym w towarzystwie dwóch wyjątkowo pięknych modelek, będących w samej bieliźnie, popijam sobie wcześniej wspomniany koniak (jak go nie ma to rzucam brzydkim i niegodnym mnie słowem i biorę tańszą opcję – Armand de Brignac Brut za 60 tysięcy Euro, a jak któraś z pań nie ma ochoty na alkohol to otrzymują szklankę wody Acqua di Cristallo Tributo a Modigliani za 60 tysięcy dolarów amerykańskich) po czym przełączam na kamery z zakładu i śmiejemy się z tych podrzędasów, sługusów i niewolników.
Mimo tego, że jestem osobą najwyżej postawioną w społeczeństwie, to zdarza mi się grać w gry komputerowe na moim ULTRA wypasionym sprzęcie za 900 tysięcy dolarów głównie (co zaskakujące) w Minecraft i ROBLOX. Patałachy tam grające wiedzą, że jestem ich panem, zwracają się do mnie per „wasza wysokość”, a mam tam wszystkie najdroższe rzeczy.
Znając życie i zawiść niektórych robaków-niewolników zaraz otrzymam komentarze w stylu „Ale wobec śmierci każdy jest równy” heheh…BŁĄD! Jako osoba nieziemsko zamożna mogę sobie pozwolić na komórki macierzyste, dzięki którym mimo 5 dekad na tym świecie, biologicznie mam 20 lat i pełnię sił. A jak mnie potrąci samochód albo coś (co zostanie uznane za zamach, nawet gdy kierowca zemdlał lub miał zawał) to można mnie sklonować, także pluję w twarz śmierci.

I na koniec – Mesio, prezes EURO Mebel czy Byczywąs nie są godni czyścić mi moich butów zdobionych diamentami i szmaragdami, ani nawet pracować u mnie jako sprzątaczki 😀

25
66
Pokaż komentarze (33)

Komentarze do "I tak jestem górą!!"

  1. spokojnie, spokojnie, chwytaj karafke i bedzie lepiej:
  2. Juz miałem napisać, że do dupy z tym twoim bogactwem, jeśli twój zegarek nie ma takiego niebieskiego podświetlenia, ale jednak ma. Czyli wypas. Stóp twoich nie godnym całować.

    1

    0
    Odpowiedz
  3. Kamil, ale ty już nie fantazjuj o alkoholu za krocie, bo jutro o 4 rano musisz być na magazynie – palety z TIRa same się nie rozładują…

    1

    0
    Odpowiedz
  4. Tylko dobra guma i solidne gumowanie na komisariacie czynią cuda. Musisz poznać smak gumy na milicji. Lać gumą ile wejdzie i zrobić lewatywę gumową gruszką. Przegumować całą Polskę — od morza do Tatr. Lać zimnym końcem.

    0

    0
    Odpowiedz
  5. Brak ci tylko chuja w ryju .

    1

    0
    Odpowiedz
  6. Ej wstawaj nie śpij już ,chyba Ci we śnie poszkodziły krewetki bo się zesrales już jest 4.00 zaraz przyjedzie żukiem Twój majster z ekipą budowlana Twoich ziomków jak się spóźnisz to Ci upierdzieli 15zl brutto z Twojej stawki godzinowej a trzeba jeszcze wstąpić po drodze do sklepu po zestaw budowlańca na śniadanie czyli ćwiartka i dwa piwa kuflowe mocne

    0

    0
    Odpowiedz
  7. Tylko dobra guma i solidne gumowanie na komisariacie czynią cuda. Musisz poznać smak gumy na milicji. Lać gumą ile wejdzie i zrobić lewatywę gumową gruszką. Przegumować całą Polskę — od morza do Tatr. Lać zimnym końcem.

    0

    0
    Odpowiedz
  8. A pobawmy się. Odpowiem tak jakby to była prawda, a nie historia grubymi i złotymi nićmi szyta.
    Po pierwsze, to gdzie tu chujnia ? Wypad !
    Po drugie, hehe, „Wobec śmierci wszyscy są równi”. Jak się sklonujesz, to będzie żył twój klon, a nie ty. Kiedyś mimo tych komórek macicznych i tak zdechniesz, lub może potrąci cię samochód typu „dełu matis”, wysiądzie ci serce od tych panien lub wątroba od alkoholu. A może zabije cie ktoś dla tego majątku ?
    Po trzecie, gardzę takimi, którzy za trochę soku z winogron, lub trucizny z etanolem są w stanie płacić krocie, gardzę „księciem” kurwa jego mać z Arabii, który musi mimo wszystko płacić za seks z kobietami, które nie okazują mu miłości, (gdzie tu przyjemność), wreszcie gardzę pustakami, którzy nie wiedzą co robić z kasą, więc ją przepieprzają i czasem tracą zupełnie, dla których życie to tylko alkohol, imprezy, dziwki, narkotyki, bez sensu i żadnych wartości.
    A, w przeciwieństwie do ciebie, naprawdę są i tacy.

    0

    0
    Odpowiedz
  9. Nigdy nie przypuściłbym że bycie maga-bogaczem może być aż tak sztampowo chujowe 🙂
    to pewnie spowodowało frustrację tego biednego osobnika i chęć napisania o swoim cierpieniu aż tu: na zwykłej plebejskiej chujni…
    A wracając do prawdziwych „mega” polskich przedsiębiorców – stwierdzają ostatnimi czasy, że koszty pracy im rosną, to wręcz przykre i takie straszne! niebawem będą wygrzebywać kości słoniowe ze złoconych śmietników by tą zależną od nich bydlęcą robolską hołotę utrzymać!

    0

    0
    Odpowiedz
  10. prawdziwa chujnia kiedy probuje sie oszuka siebie samego, ze sie jest kims, a tak naprawde sie jest nikim. wspolczuje bracie.

    0

    0
    Odpowiedz
  11. a chuj ci do czyjegos ciała

    0

    0
    Odpowiedz
  12. Po czym się obudziłeś i zesrałeś

    0

    0
    Odpowiedz
  13. Oj spełniłeś się tym bugatti. Aha wracaj biedaku na produkcję bo przerwa się kończy. Ale mały plusik za to że chcialo ci się szukać nazw tego drogiego badziewia które nie jest warte nawet ułamka swej ceny. No ale bogaci kupią wszystko co ma duża cenę. Przykro ..

    0

    0
    Odpowiedz
  14. Mam podobnie tylko nie gram w te gry co ty.

    0

    0
    Odpowiedz
  15. Lecz się wujek.

    0

    0
    Odpowiedz
  16. Janusz, wstawaj – ZESRAŁEŚ SIĘ!!!

    0

    0
    Odpowiedz
  17. Pamiętasz, jak byliśmy razem w wannie i narzekałeś, że wanna jest zbyt mała? Nie tylko ona…

    0

    0
    Odpowiedz
  18. No tak, zaraz na początku tego tekstu było widać, żeś marna podróba Mesia 😉 Przesadziłeś, bo mogłeś to lepiej napisać, np. zamiast 900 tysięcy dolarów wydałeś na komputer, powiedzmy 8 tysięcy dolarów i by to lepiej brzmiało, a tak w każdym zdaniu po prostu przesadziłeś. Niestety synuś, musisz się jeszcze wiele nauczyć i to drogą przez mękę, pracując w ŁWF Pana twego Mesia, ahahah! Później dostaniesz, przygotowany przez satanistyczne i okultystyczne elity, jak dojna krowa, czipa na rękę lub czoło a jak będziesz stawiał opór, to się ciebie po prostu „wyłączy” z systemu 😉 Tak będzie i to już niedługo.

    2

    0
    Odpowiedz
  19. Jak to potrąci się samochód? Chodzisz po mieście na piechotę?

    0

    0
    Odpowiedz
  20. Mesio i Byczywąs to zwykłe robaki w porównaniu do Ciebie, wasza wysokość !

    0

    0
    Odpowiedz
  21. Ale przecież świadomość sama na klon się nie przeniesie. Musisz więc hodować w extra warunkach swoje dwudziestoletnie klony i w razie czego przeszczep głowy. Gilotynujesz klona, najlepsi chirurdzy szybko przeszczepiają na niego twój łeb (wcześniej wprowadzają cię w hipotermię, żeby niedotleniony mózg nie umarł) i masz nowe młode ciało. Nie będzie odrzutu przeszczepu, bo to twój klon – w 100% zgodny genetycznie. W ten sposób można dostąpić życia wiecznego. Amen.

    2

    0
    Odpowiedz
  22. Jednak cebula ma chujni kwitnie – ja się ostro uśmiałem, a dotknięte i upokorzone patałachy przeżywają i minusują… Kij od szczoty wam w dupę.

    0

    0
    Odpowiedz
  23. Pokonaj wszystkich Groksów, jak jesteś taki zajebisty. Da się to zrobić zapewniam.

    0

    0
    Odpowiedz
  24. Ziomek, nie wiem czy to prawda, ale fakt 99% spoleczenstwa to niewolnicy. Nasza planeta i system monetarny tworzy z ludzi slugusow. Nie warto zyc na tej planecie pelnej nierownosci. Szkoda czasu. Moze lepiej od razu sie zabic?

    0

    0
    Odpowiedz
  25. dziwny jesteś

    0

    0
    Odpowiedz
  26. No to chujnia dla tych wszystkich biedaków.

    0

    0
    Odpowiedz
  27. Jeszcze to nawiązanie do zegarka z niebieskim podświetleniem xD

    1

    0
    Odpowiedz
  28. POMAHAŃCZOWY KHÓLU, WHÓCIŁEŚ DO NAS POLAKÓW BIEDAKÓW ROBAKÓW! TESTO WHÓCIŁ SKUHWYSYNY!

    0

    0
    Odpowiedz
  29. Wstawaj! Zesrałeś się!

    0

    0
    Odpowiedz
  30. A potem zesrałeś się przez sen, a jak się obudziłeś to się rozpłakałeś.

    0

    0
    Odpowiedz

Praca w restauracji to najczystsze zło

Zacznijmy od tego że pewnie powstało już milion takich chujni i nie zmienilo się nic. Bo co niby może zmienić się od bólu dupy wylanego przez wykolejencow zyciowych a więc osób pracujących w restauracjach typu fast food dłużej niż trzy miesiące.
Moja przygoda z złotymi łukami zaczęła się cztery lata temu. Na początku nie było źle, prosta praca mała odpowiedzialność, pieniądze nędzne ale z pomocą rodziców człowiek jakoś dawał radę.
Jednak po tak długim czasie w tym pierdolniku człowiek znaczyna się zmieniać, zawsze byłam dość silna psychicznie osoba dobrze znając swoją wartość dlatego kiedy było trzeba potrafiłam przeciwstawić się swoim przełożonym w momencie kiedy nie mieli racji. Pomimo braku koszuli potrafiłam zjednac sobie pracowników pomagając odnaleźć się w tym bardzo chujowym miejscu.
Jednak słabe zarobki, psyhopatyczni managerowie i kierownik, ogólny wyzysk skutecznie zniechęcają kokoklwiek do zostania tu „na dłużej”. Braki w ludziach skutkują niewydolnością restauracji (duże miasto, galeria handlowa) a to skutkuje niezadowolonymi gośćmi. Od uszczypliwych uwag Pani która czeka 12min na jedną kanapke, po groźby i wyzwiska od pijaczka z rozwalonym ryjem.
Grafik tak elastyczny że i 10dni z rzędu można pracować po 10h.
Najgorsze jest jednak uczucie kiedy pomimo tego że się starasz i dajesz w tej gownianej robocie z siebie ile się da najmniejsze potknięcie jest Ci wytykane pod nos. I to wszystko kurwa za 2.5k na miesiac. Nie polecam ogólnie.

51
3
Pokaż komentarze (12)

Komentarze do "Praca w restauracji to najczystsze zło"

  1. spokojnie, spokojnie, chwytaj karafke i bedzie lepiej:
  2. „Bo co niby może zmienić się od bólu dupy wylanego przez wykolejencow zyciowych a więc osób pracujących w restauracjach typu fast food dłużej niż trzy miesiące.” – Przeczytaj sobie swoje własne zdanie, bo w nim zawiera się istota problemu. Straciłaś perspektywę i dystans. Cztery lata? Serio? Obudź się!

    0

    0
    Odpowiedz
  3. Tylko dobra guma i solidne gumowanie na komisariacie czynią cuda. Musisz poznać smak gumy na milicji. Lać gumą ile wejdzie i zrobić lewatywę gumową gruszką. Przegumować całą Polskę — od morza do Tatr. Lać zimnym końcem.

    0

    0
    Odpowiedz
  4. W gastro nie pracowałem ale w handlu podobna chujnia. Praca po 12, a w sumie to 13 godzin bo trzeba było być poł h wcześniej żeby posłuchać opierdolu od szefa, że trzeba podgonić wyniki i zostać po zamknięciu żeby posprzątać. Trzeba wciskać klientom rzeczy, których nie potrzebują, chuja warte ubezpieczenia, akcesoria, które na necie mieliby za 20% ceny sklepowej i usługi, których czasem nawet się nie robiło, ale jak przyszła jakaś babcia to trzeba było, bo inaczej opierdol o kierownika i uwalona premia. Pieniądze trochę lepsze bo jakoś między 3 a 3500, a najlepsi oszuści (sprzedawcy) nawet ponad 5000 na rękę wyciągają, ale ryje to łeb i tak samo elastyczne grafiki, gdzie czasami po 10 dni pod rzad byłem w pracy. Jebłem to bo zero życia poza pracą. Teraz mam na oku inna pracę, ale pewnie i tam będzie jakaś chujnia, jak wszędzie.

    1

    1
    Odpowiedz
  5. Tylko dobra guma i solidne gumowanie na komisariacie czynią cuda. Musisz poznać smak gumy na milicji. Lać gumą ile wejdzie i zrobić lewatywę gumową gruszką. Przegumować całą Polskę — od morza do Tatr. Lać zimnym końcem.

    0

    0
    Odpowiedz
  6. Jesreś nikim. Takim gówienkiem pachnącym smażonym olejem.

    0

    0
    Odpowiedz
  7. Wal chuja moczymordo

    0

    0
    Odpowiedz
  8. Kobieta bez godności to kał.

    0

    0
    Odpowiedz
  9. Pluj i szczaj do napojów i jedzenia, maczaj dupę w zupie, bolcuj dupsko i cipsko ręką i maczaj palce w jedzeniu, wrzucaj swoje włosy łonowe, dodawaj krew menstruacyjną, chlej i bekaj, ja tak robię i mam orgazmy że rucham tak patałachów.

    1

    0
    Odpowiedz
  10. 2,5k – chcialbym tyle zarabiac :/

    1

    0
    Odpowiedz
  11. Wielu lekarzy rezydentów chciałoby zarabiać takie pieniądze, jak Ty pod złotymi łukami.

    0

    0
    Odpowiedz
  12. Przerobiłem w „złotych łukach” całe 3 miechy, czyli tyle ile wynosi okres próbny i nie wytrzymałbym tam dłużej,pod tym co napisałaś podpisuje się obiema rękami, a Tobie szczerze życzę zacząć szanować swoją własną osobę i zacząć ufać swym umiejętnością bo na rynku pracy ofert od groma, pozdrawiam.

    0

    0
    Odpowiedz

Tatuaże u młodych lasek

Sporo młodych lasek które mają całe ciało w tatuażach twierdzi że na starość będą wyglądać tak samo zajebiście i widzą to tak że będą siedzieć ze swoją kumpela i dalej pić drinki tylko że na emeryturze. Niestety rzeczywistość jest bardzo smutna wiem coś o tym bo od 10 lat pracuje w oddziale ratunkowym i pogotowiu i muszę wam powiedzieć że widziałem już setki nagich ludzi i ciało im starsze tym robi się bardzo pomarszczone lub obrzęknięte widziałem nawet laski co miały lat 20 a brzuch miały flakowaty jak u starej babci powodem były ciążę. Nie bardzo sobie wyobrażam starowinke z rękawem na ręku toż to będzie jedną wielka plama, a na nodze jak porobią się obrzęki wszystko się rozejdzie. A starość to sranie w pampersy, demencja, ciągle zatrzymanie moczu, udary, zawały , chujnia i śrut

68
5
Pokaż komentarze (15)

Komentarze do "Tatuaże u młodych lasek"

  1. kup se konsolke zycie bedzie latwiejsze
  2. Tylko dobra guma i solidne gumowanie na komisariacie czynią cuda. Musisz poznać smak gumy na milicji. Lać gumą ile wejdzie i zrobić lewatywę gumową gruszką. Przegumować całą Polskę — od morza do Tatr. Lać zimnym końcem.

    0

    0
    Odpowiedz
  3. Tatuaże wyglądają chujowo już nawet u młodych lasek.

    1

    0
    Odpowiedz
  4. Tylko dobra guma i solidne gumowanie na komisariacie czynią cuda. Musisz poznać smak gumy na milicji. Lać gumą ile wejdzie i zrobić lewatywę gumową gruszką. Przegumować całą Polskę — od morza do Tatr. Lać zimnym końcem.

    0

    0
    Odpowiedz
  5. Co to za argument? Czy jesteś stary z tatuazami czy bez to i tak jesteś brzydki.
    ‚Szanujmy ludzi mądrych, bo ładni kiedyś zbrzydną. ‚
    W Wielkiej Brytanii tatuaże u starszych osób są bardziej powszechne, czy mniej rozmyte czy bardziej, napewno wygląda to ciekawiej. Chyba, że dla ciebie 60tki są seksi.

    1

    0
    Odpowiedz
  6. A chuj ci do tego? To nie twoja sprawa, więc po co się w to wpierdalasz ?

    0

    1
    Odpowiedz
  7. Dziary teraz można usuwać, że zostanie niewielki ślad. Mnie też wnerwia ta moda na dziary. Ludzie jak komiksy wyglądają, żenada. Mogłaby jakaś planetoida jebnąć w Ziemię to by ludzie zmądrzeli, jedność by też nastała, zwłaszcza jebanych bogaczy by wykosiła, którzy mają wszystko, a nie doceniają.

    0

    0
    Odpowiedz
  8. Poczekaj. Zaraz ruszy lawina komentów od pomazanych małolat i dowiesz się, że to nie Twoja sprawa, że to ich ciała i takie tam inne, bardzo modne dzisiaj bzdety. Taka niunia nie przyjmuje do wiadomości, że człowiek się starzeje i to w dość szybkim tempie. Za kilkanaście (z haczykiem) lat każda potatułowana Kamila będzie wyglądać jak obsrana firana. Ale to faktycznie ich sprawa.

    1

    0
    Odpowiedz
  9. Starość to też dojrzałość, a więc teoretycznie własne zdanie i wyjebane na to co ludzie na jakieś tam porozmazywane malunki na dupie powiedzą. Z medycznego punktu widzenia szkoda tylko że nie mamy jeszcze wystarczających danych jak całe litry gównianych chińskich barwników wpływają przez lata na organizm.

    0

    0
    Odpowiedz
  10. Wal chuja stary capie

    0

    0
    Odpowiedz
  11. Wiem, że to niespodziewane, ale większość ludzi będzie miała w dupie co taki nędzy robak ty sądzi o wyglądzie ich ciał. Nie pozdrawiam.

    1

    0
    Odpowiedz
  12. Podążanie za głupią modą, ale także zaburzenia psychiczne powodują, że ludzie sobie robią te tatuaże. Np. jednym z takich zaburzeń może być odrzucenie i poniżenie. Taki człowiek ciągle doświadczał odrzucenia i poniżenia ze strony ludzi i teraz albo szuka poklasku ze strony ludzi i ich uwagi, albo może chce być groźny i respektowany. Podobnie jest z włosami farbowanymi na nienaturalne kolory. Zarówno jednego, jak i drugiego nie lubię, bo jestem zdania, że to szpeci.

    0

    0
    Odpowiedz
  13. tatuaże są fajne, nie wiem czy dożyją bycia babciami, tak jak ty dziadkiem 😉 pozdro

    0

    0
    Odpowiedz
  14. Sporo młodych lasek nie dożyje starości więc po cholerę mają się nią przejmować? Tobie radzę to samo. Korzystaj z życia, tego tu i teraz, bez zamartwiania się odległą przyszłością której być może i tak nie dożyjesz.

    1

    0
    Odpowiedz
  15. Racja, starość jest obleśna, choć ja osobiście starych ludzi lubię i lubię z nimi rozmawiać. Mają tę cenną, życiową mądrość.

    0

    0
    Odpowiedz

Cukrzyca

Weź się zabij i jęcz.
Mam chory kręgosłup i ciągle mnie boli. Raz więcej, raz mniej.
Mam chorą prostatę i sikam na siedząco bo na stojąco to mnie nogi bolą od długiego stania.
Mam cukrzycę i nadciśnienie. Psuje mi się wzrok i doszło mi zapalenie żył głębokich w nodze (po złamaniu).
Przestań pieprzyć, że ci coś dolega bo masz tylko jedną chorobę.
Mój kolega powiedziałby ci, że jesteś „zjebem genetycznym” skoro narzekasz.

Gdzie miejsce na podpis?
Roman

20
6
Pokaż komentarze (14)

Komentarze do "Cukrzyca"

  1. tego Ci trzeba:
  2. Wal chuja – z masażem prostaty, jękiem i chodzeniem łóżka. Wsadzaj też chuja między rurki c.o i piłuj.

    0

    0
    Odpowiedz
  3. Tylko dobra guma i solidne gumowanie na komisariacie czynią cuda. Musisz poznać smak gumy na milicji. Lać gumą ile wejdzie i zrobić lewatywę gumową gruszką. Przegumować całą Polskę — od morza do Tatr. Lać zimnym końcem.

    0

    0
    Odpowiedz
  4. Ale kurwa że roman serio, bez przesady jeszcze żeby romanem dopierdolić

    0

    0
    Odpowiedz
  5. Tylko dobra guma i solidne gumowanie na komisariacie czynią cuda. Musisz poznać smak gumy na milicji. Lać gumą ile wejdzie i zrobić lewatywę gumową gruszką. Przegumować całą Polskę — od morza do Tatr. Lać zimnym końcem.

    0

    0
    Odpowiedz
  6. Twój kolega ma rację.

    0

    0
    Odpowiedz
  7. Prócz nielicznych przypadków pierdolenie na temat chorób jest wprost proporcjonalne do wieku – jeśli jakiś smarkaty mały debilek tego nie rozumie niech zamknie mordę bo dzieci i ryby głosu nie mają, ale jeśli jakiś gównojadek mały ma hipochondrie to faktycznie pod mur bo doktor kazał zaaplikować ołowiu by gównojadek przestał męczyć sobą wszystkich wokół.

    0

    0
    Odpowiedz
  8. przestan pieprzyc ze ci cos dolega skoro masz dwie nogi a nie kikuty jak ktos inny. przestan pieprzyc ze ci cos dolega skoro nie masz paralizu polowy ciala. pierdolenie, czlowieku idz i płacz w kącie, ale nie pierdol ludziom, ze maja nie narzekac na swoje probkemy bo jasnie pan ma gorzej. kazdy ma inne problemy a ich sie nie wartosciuje, widzac z tej chujni jakim jestes zawistnym czlowiekiem nawet mi ciebie nie szkoda.

    0

    0
    Odpowiedz
  9. Jak któregoś ranka obudzisz się, i nic Cię nie będzie bolało, to będzie znaczyło, że umarłeś.

    0

    0
    Odpowiedz
  10. Wal chuja na ochotnika

    0

    0
    Odpowiedz
  11. Wal chuja i jęcz

    0

    0
    Odpowiedz
  12. Fajnego masz kolegę… zmień go na lepszy model, dla swojego zdrowia już nie tyle fizycznego ile psychicznego. Jak można w ogóle coś tak komuś powiedzieć? Nie wiem, ten kolega to niepokochany chyba był przez rodziców, i teraz nie potrafi komuś powiedzieć dobrego słowa. Może pracował z toksycznymi ludźmi i sam jest teraz toksyczny, ale i tak i tak, trzeba go zostawić w cholerę, bo szkodzi. Nawet nie wiesz, jak w wymiarach duchowych się takie słowa odbijają głębokim echem i jak potrafią zaszkodzić.

    0

    0
    Odpowiedz
  13. Życzę Ci powrotu do zdrowia i polepszenia stanu ducha.

    0

    0
    Odpowiedz
  14. Z tym, że ty jesteś zjebem genetycznym jak masz tyle chorób xD

    0

    0
    Odpowiedz

Podwójny rocznik

Siema chujnio!
Piszę ten post, bo już mnie nosi ze wściekłości i krew gotuje się, aż ze mnie dymi. W tytule już wiecie o czym będę pisał, ale u mnie w szkole to już skandal! Jeszcze na wstępie – chodzę do 2 klasy liceum.

We wrześniu tego roku do szkół ponadgimnazjalnych trafił tzw. podwójny rocznik, czyli zarówno ostatni absolwenci gimnazjum i pierwsi absolwenci 8 klas podstawówki. Czyli jest ponad 2 razy więcej klas pierwszych w liceach, technikach i zawodówkach (czy tam szkołach branżowych). I tutaj zaczyna się zabawa.

Na korytarzach w mojej (i nie tylko) szkole jest po prostu TŁOK. Ale nie taki zwykły – tłok taki jak w Czarny Piątek w centrach handlowych. Żeby przejść do sali oddalonej o jakieś 15 metrów muszę się nieźle nagimnastykować, by kogoś nie potrącić/uderzyć itd. I o ile przejście do sali oddalonej o wcześniej wspomniane 15 metrów, tak dotarcie do sali na drugim końcu szkoły (serio – z parteru na 3 piętro) w ciągu 10 minutowej przerwy, by jeszcze skorzystać z toalety już graniczy z cudem i trzeba naprawdę mieć strategiczne myślenie, by obmyślić, jak to wykonać.

Drugą sprawą jest plan lekcji – bardzo dużo lekcji i sporo „okienek” (czyli godzin lekcyjnych, w których nie ma zajęć). Efekt tego jest taki, że jednego dnia zaczynamy lekcje o 8 rano, a kończymy o 19… Jeszcze innego zaczynamy o 12 a kończymy – 19…

I ostatnia sprawa – droga do i ze szkoły. By dotrzeć do szkoły muszę wsiąść w autobus, potem w tramwaj. Jednak, jako że mamy znacznie więcej uczniów w szkole, którzy jadą w tym samym kierunku, co ja, to w autobusie i/lub tramwaju panuje ścisk niczym w tokijskim pociągu. Serio – byłem tam i widziałem, co się działo. Powinni zatrudnić specjalnych pracowników, coś na wzór „oshiya” w Tokio, którzy dopychają pasażerów, by drzwi się zamknęły – byłoby więcej miejsc pracy 😃. Raz był taki ścisk, że wysiadłem i przeszedłem resztę dystansu po krzywym chodniku, będąc totalnie wyczerpany po całym dniu. A najciekawsze było to, że tramwaj, z którego wysiadłem, stał w korku, a ja byłem bliżej przystanku, niż on. Więc w sumie dobrze, że nie musiałem się ściskać z innymi podczas korku 😃😃.

chujnia i śrut.

34
5
Pokaż komentarze (14)

Komentarze do "Podwójny rocznik"

  1. Ten tłok to nic w porównaniu z kolejkami w Biedronce w Wyszogrodzie na Mickiewicza 16

    0

    0
    Odpowiedz
  2. Tylko dobra guma i solidne gumowanie na komisariacie czynią cuda. Musisz poznać smak gumy na milicji. Lać gumą ile wejdzie i zrobić lewatywę gumową gruszką. Przegumować całą Polskę — od morza do Tatr. Lać zimnym końcem.

    0

    0
    Odpowiedz
  3. Tylko dobra guma i solidne gumowanie na komisariacie czynią cuda. Musisz poznać smak gumy na milicji. Lać gumą ile wejdzie i zrobić lewatywę gumową gruszką. Przegumować całą Polskę — od morza do Tatr. Lać zimnym końcem.

    0

    0
    Odpowiedz
  4. Marnujesz najlepsze lata życia które powinny być beztroską na siedzenie w szkole jak pracownik. Albo i dłużej. Bardzo współczuję i Bogu dziękuję że lata szkoły dawno już za mną.

    0

    0
    Odpowiedz
  5. Współczuję

    0

    0
    Odpowiedz
  6. prawdziwa chujnia, wspolczuje wszystkim ktorzy musza sie meczyc w takim gownie, zwlaszcza tym ktorzy dostali sie do byle jakich szkol, bo brak miejsc w tych ktorych chcieli. introwertycy tez maja przejebane. nikt nie pomyslal o psychice młodych. dacie rade, w miesiac sie przyzwyczaicie, bo nie macie wyboru.

    0

    0
    Odpowiedz
  7. Ogółem dużo zmieniła ta reforma.

    0

    0
    Odpowiedz
  8. To co się tam odpierdala ma Cię przygotować na osty,niewolniczy, 18 godzinny zapierdol w obozach przymusowej pracy w, których będziecie jebać do końca życia ( średnio 3 miesiące) z tą różnicą, że będą Cię napierdalać, aby zmotywować Cię do wydajniejszej zapierdolki.

    0

    0
    Odpowiedz
  9. Tylko pamietaj by ruchac dupy poki jeszcze latwe i nie musisz placic

    0

    0
    Odpowiedz
  10. Podziękuj swoim zjebanym starym, że głosowali na pis, zasmarkany „pińcetplusie”…

    0

    0
    Odpowiedz
  11. Wal chuja sedesie

    0

    0
    Odpowiedz
  12. Jakbyś zarabiał 2 miliony euro netto miesięcznie i jeździł Koenigseggiem Agerą R tak jak ja, to miałbyś piękną chatę za 2 bańki pod miastem. O porządek dbałby twój osobisty służący. Płaciłbyś mu 17 tysi zł netto miesięcznie i pożyczał swojego starego mesia. Mój pracownik ryzykuje jednak ogromny (i dosłowny) ból dupy,jeśli znajdę chociażby najmniejszą drobinkę kurzu w moich włościach.

    0

    0
    Odpowiedz
  13. Z doświadczenia jako chujowian powiem tak. Wyjedź za granicę póki młody jesteś, a będziesz mi za to wdzięczny na stare lata, że taką radę Ci dałem.

    1

    0
    Odpowiedz

Wielkie miasta to scierwo

Przeprowadziłem się z małej miejscowości do dużego miasta. Znajomi, którzy zrobili to wcześniej wychwalali pod niebiosa swoją decyzję. Jakie to piękne miasto, inne życie, dużo możliwości, rozwój,więcej ofert pracy, galerie handlowe.. Mieszkam w tym raju ponad miesiąc, wynajmuje mieszkanie z dziewczyną, opłaty są dużo większe niż w mniejszej miejscowości. Znalazłem pracę, zaraz zmieniam na inną, codziennie siedzę na portalach z ofertami pracy i ryje tam jak dzik w błocie. Tak, jest chujnia. Duże opłaty, zgiełk, wszędzie daleko, wielki ruch, korki, ogólnie syf. Nie wiem dlaczego ludzie ciągną tutaj jak ćmy do światła. Jestem introwertykiem i pierdole spędzanie czasu stojąc w korku. Czas ucieka przez palce. Z autobusu do autobusu, stacja za stacją, minuta po minucie, zegar tyka. Czas biegnie nieubłaganie. To nie moje tempo. Ludzie tutaj żyją w tempie sprintera, szkoda tylko, że życie to bieg długodystansowy. Wypalają się szybko. Wszyscy chcą zarabiać jak najwięcej, zapłacą za to każdą cenę, zdrowie, czas, relacje. Trzeba stąd uciekać. Posty na Ig, zdjęcia znajomych z oznaczeniami miast, sztuczne uśmiechy, życie na pokaz, wymiotuję tym. To nie dla mnie. Gdyby nie studia to dawno już by mnie tu nie było. Muszę przemęczyć się kilka lat. Co jeszcze, zarobki przeciętne, a ceny mieszkań z kosmosu. Jako młody człowiek na starcie pod górkę. Mówili jedź do wielkiego miasta,tam są perspektywy. Ktoś by może pomyślał, że może coś ze mną nie tak. Może nie radzę sobie – nieprawda. Obserwuje znajomych, którzy też się przeprowadzili. Zdjęcia z ładnych lokali, sushi, pizza, imprezy, fajne miejsca, atrakcje. To tylko zdjęcia. Żyją portalami społecznościowymi, liczą się serduszka pod zdjęciami . Chuj z tego, że dzisiaj sushi z drogiej knajpy, a później chleb ze smalcem. Nie kumam tego. Nie polecam.

85
3
Pokaż komentarze (18)

Komentarze do "Wielkie miasta to scierwo"

  1. Tylko dobra guma i solidne gumowanie na komisariacie czynią cuda. Musisz poznać smak gumy na milicji. Lać gumą ile wejdzie i zrobić lewatywę gumową gruszką. Przegumować całą Polskę — od morza do Tatr. Lać zimnym końcem.

    0

    0
    Odpowiedz
  2. Każdy kijek ma dwa końce mój drogi i za wszystko płaci się cenę.

    0

    0
    Odpowiedz
  3. Daj sobie rok. Potem uciekaj bo wsiąkniesz w wielkie możliwości, wygodę i zostaniesz w tym światłym kurwidołku.

    0

    0
    Odpowiedz
  4. Tylko dobra guma i solidne gumowanie na komisariacie czynią cuda. Musisz poznać smak gumy na milicji. Lać gumą ile wejdzie i zrobić lewatywę gumową gruszką. Przegumować całą Polskę — od morza do Tatr. Lać zimnym końcem.

    0

    0
    Odpowiedz
  5. Szybsza bieżnia, nie wyższa poprzeczka.
    Jakbyś opisywał Gdańsk, ciężki śrut.

    0

    0
    Odpowiedz
  6. Wina rządzących tym krajem, bo zarobki 2 tys. zł a wynajem pierdolonej nory w stolicy tyle kosztuje, a nawet więcej, bo 3 tys. zł, a nawet i 4 tys., zależy od lokalu. Skąd ci ludzie mają kasę skoro płaci się ludziom 2 k na rękę? Za co żyć. By utrzymać się na zwykłym poziomie to trzeba mieć 4 tys. netto, bo połowa pójdzie na wynajem. A reszta na jedzenie, bilet miesięczny, jakieś ubranie, czasem kino i piwo. A życie i tak chujowe, bo ludzie świat zwiedzają, mają po 10 domów, a dla człowieka luksusem jest internet i 4 tys. zł (jak cudem tyle zarabia). Popierdolony świat, powinno być porówno. A nie skurwiele cały czas się bogacą kosztem płacenia niewolniczych pensji. Tylko nie pieprzcie, że trzeba harować. Bo ja mogę i 16 na dobę, ale dajcie godne zarobki, a nie pierdolone 2 czy 4 tys. zł.

    0

    0
    Odpowiedz
  7. no a już najgorsze że tego naprawdę dobrego sushi to tu kwa wcale tak dużo nie ma, ciągle żresz jakieś gówniane szuszi by raptem kilka razy trafić na takie jak powinno być, tylko jakie powinno być? no widzisz i tu już pojawia się kwestia świadomości i dobrodziejstwo posiadania skali porównawczej

    1

    0
    Odpowiedz
  8. W mieście jedyne czego możesz dostać to astmy i alergii od smogu.

    0

    0
    Odpowiedz
  9. Ja to samo, ze wsi przeprowadziłem się do dużego miasta, rok dał mi solidnie popalić, właśnie temu że też jestem introwertykiem, i generalnie dążę do spokoju. Na tą chwilę znalazłem pracę za granicą, ale trzymam się celu, za parę lat wrócę do siebie, i postawie dom na wsi

    0

    0
    Odpowiedz
  10. A ja bym zadupia ale takie 10-20 tysięcy mieszkańców zaorał. Na chuj mieszkać w takim miejscu? Żadnych perspektywy, tylko tyrka na czarno u jakiegoś miejscowego buraka którego stary dorobił się za komuny kradnąc co popadnie który jest teraz panem mieściny bo budzi buraczany strach bo ma zakład i kontakty a na zadupiu każdy każdego zna więc trzeba truchleć przed burakiem bo zniszczy życie. Praca albo taka albo dojeżdżanie cale życie do miasta, chujowa opieka medyczna, szkoły i sklepy w których jest głównie harnaś w promce. Jebac zadupia

    1

    0
    Odpowiedz
  11. Byłeś patałachem kiedy mieszkałeś w małej miejscowości i nadal będziesz patałachem niezależnie od tego gdzie mieszkasz.

    1

    0
    Odpowiedz
  12. Jak dla Ciebie sushi i pizza to ekstrawagancja to wykurwiaj z miasta kapslu zaszczany!

    0

    0
    Odpowiedz
  13. Szczera prawda, pomieszkalem w kilku wiekszych miastach a teraz splanuje spierdolic na wies, do lasu czy ch*j wie jak to nazwiesz, duza ziemia, las dookola, najblizszy sasiad minimum 1000m dalej, to moje marzenie w tej chwili

    1

    0
    Odpowiedz
  14. Wal chuja hipisie

    0

    0
    Odpowiedz
  15. Ja odwrotnie. Uciekłem z dużego miasta na wieś. Jestem szczęśliwszy

    1

    0
    Odpowiedz
  16. no to przekonales mnie zeby jednak nie ruszac sie z wioski heh, akurat mam tak ze mysle o tym zeby tez wypieprzyc do jakiegos miasta ale strach jakis, tez jestem introwertykiem,, pozdro.

    0

    0
    Odpowiedz
  17. Ale skończyć ze sobą tot y powinieneś, przygłupie z prowincji.

    0

    0
    Odpowiedz

Kocham

Od kilku lat kocham się z koledze. Jest bardzo mądry, zabawny, lubię z nim spędzać czas. Piszemy do siebie, dzwonimy. Nic więcej. Dlaczego? Dlatego że on ma rodzinę i ja mam rodzinę. W sumie to nawet nie wiem czy on mnie kocha. Na pewno mnie lubi. Rozwodu nie będę brać ze względu na dzieci. On też ma dzieci i generalnie nie uznaje rozwodów. A jednak za nim tęsknię.
Patrząc na swoje doczesne życie to zastanawiam się, że człowiek inaczej kocha mając te 20 lat a inaczej jak ma 40 lat. Męża chyba nie kocham. Jak byliśmy młodzi, odmienny charakter mi imponował i był taki ekscytujący. W tej chwili ta odmienność charakterów mnie denerwuje. „Przeciwieństwa się przyciągają”- to racja, ale na dłuższą metę jest to męczące. Ta ciągła walka o różne rzeczy. Dodam , że mój mąż jest moim pierwszym chłopakiem i nigdy go nie zdradziłam. Kolega nie jest bez wad, ja też nie. Znam te wady. A mimo to go kocham. Tak tylko chciałam się wygadać. Nikomu tego nie mogę powiedzieć.

22
29
Pokaż komentarze (13)

Komentarze do "Kocham"

  1. spokojnie, spokojnie, chwytaj karafke i bedzie lepiej:
  2. Nie kochaj – ruchaj!

    0

    0
    Odpowiedz
  3. Wal mu chuja

    0

    0
    Odpowiedz
  4. Tylko dobra guma i solidne gumowanie na komisariacie czynią cuda. Musisz poznać smak gumy na milicji. Lać gumą ile wejdzie i zrobić lewatywę gumową gruszką. Przegumować całą Polskę — od morza do Tatr. Lać zimnym końcem.

    0

    0
    Odpowiedz
  5. Tylko dobra guma i solidne gumowanie na komisariacie czynią cuda. Musisz poznać smak gumy na milicji. Lać gumą ile wejdzie i zrobić lewatywę gumową gruszką. Przegumować całą Polskę — od morza do Tatr. Lać zimnym końcem.

    0

    0
    Odpowiedz
  6. I kolejny miłosny wysryw. Macie wy rozum i godność człowieka? Piłsudski jednak miał rację.

    0

    0
    Odpowiedz
  7. Jasne, ale wiesz 40 lat to nie koniec swiata, zawsze mozesz ruchac na boku co popadnie jak wiekszosc ludzi, tylko nie daj sie przylapac. Wejdz sobie na insta albo na fora dla zboli, ktos Cie dobrze przebolcuje i przestaniesz sie zamartwiac ze nie sprobowalas.

    0

    0
    Odpowiedz
  8. Zajmij się swoim Pafełkiem

    0

    0
    Odpowiedz
  9. Idz za glosem serca. Mozesz mieszkac z mezem ale mozecie wziac separacje. Sprobuj nowego zycia. Zamocz jedna noge i sprawdz jak bedzie. Moze to nie rozwali twojej rodziny, probuj

    0

    0
    Odpowiedz
  10. Odnoszę wrażenie, że ten wpis pisał ktoś kto ma umysł 12 latki. „generalnie nie uznaje rozwodów” w tym zdaniu widać dobrze, że jakby była szansa, to byś się z nim puściła. Dorośnij dziewczyno a nie w głowie ci cudzołóstwo i zdrady!

    0

    0
    Odpowiedz
  11. To ty stara kurwa jestes, konczylas moze lodzka filmowke?

    0

    0
    Odpowiedz
  12. Zwal mu pod stołem

    0

    0
    Odpowiedz
  13. Trawa jest zawsze bardziej zielona gdzie indziej. Zawsze. Z resztą nie znasz etapów i składowych miłości? Zawsze i u każdego działa to tak samo. Związek kończy się wreszcie na tzw związku pustym, choćbyscie nie wiem jak szalenie byli na początku zakochani. Tylko tragizm, albo niedostepnosc, jakieś przeszkody w miłości są w stanie podtrzymywać płomień. Taka np śmierć jednego z młodych kochanków sprawia, że w pamięci namiętność i wyidealizowanie pozostaje już na zawsze. Codzienne życie i rutyna z jedną i ta sama osoba są przecież takie „nudne”, czyż nie? Tak samo byłoby za 5, 10 lat u boku kolegi.

    0

    0
    Odpowiedz
  14. nie ma wyjścia . rób mase

    0

    0
    Odpowiedz

Przyłapany na…

Wypadałoby dać jakiś wstęp: mam 17 lat i wczoraj (08 września) miałem największy przypał w swoim życiu.
Moja chujnia może wydawać się błaha i nie spodobać się większości czytelników.

Dobra – lecimy z chujnią!

Siedziałem cicho w swoim pokoju, aż tu nagle ładuje mi się tata – bez pukania „bo po co?”. I nakrył mnie na…i tutaj muszę was zaskoczyć, bo nie na masturbacji ani piciu alkoholu, tylko na… oglądaniu kreskówki My Little Pony: Przyjaźń to Magia.

Tata w śmiech, potem zaczął walić teksty w stylu „O! Ja nie wiedziałem, że jesteś gejem” Co za śmieć pierdolony!

Jako, że jestem osobą introwertyczną i nie mam wielu znajomych, bo jestem cholernie nieśmiały, a po szkole praktycznie nie wychodzę z pokoju (chyba że na siłownię) tylko spędzam czas w „swoim świecie” to rodzice podejrzewają, że mam depresję – jaki to ma związek z kreskówką o kucykach? Nie wiem…

Jakaś puenta?

25
25
Pokaż komentarze (31)

Komentarze do "Przyłapany na…"

  1. Twoim celem powinno byc zapelnienie tej mapy:
  2. A co on ma do gadania? To Twoje życie i masz prawo decydować, co chcesz oglądać w telewizji/internecie (oczywiście bez przesady)
    Olej to i będzie dobrze!

    CARPE DIEM!

    0

    0
    Odpowiedz
  3. Zapytaj się ojca co on ogląda lub oglądał.
    Potem się razem będziecie śmiali.

    Ja jestem ojcem i oglądam Super Wings i Fixies z dziećmi.

    My little pony is the best anyway.

    0

    0
    Odpowiedz
  4. Tylko dobra guma i solidne gumowanie na komisariacie czynią cuda. Twój tato musi poznać smak gumy na milicji. Lać gumą ile wejdzie i zrobić lewatywę gumową gruszką. Przegumować całą Polskę — od morza do Tatr. Lać zimnym końcem.

    0

    0
    Odpowiedz
  5. Ja tam lubię intowertyczne typy, bo są przyjaźnie nastawieni i dupy nie trują swoimi opowieściami z kosmosu.

    0

    0
    Odpowiedz
  6. Jeśli oglądasz kreskówkę o kucykach, to miej w innej karcie przeglądarki pornosy – łatwiej jest się z tego wytłumaczyć.

    1

    0
    Odpowiedz
  7. Ogladaj na laptopie ze słuchawkamj

    0

    0
    Odpowiedz
  8. Mogło być gorzej – tata mógł się, na przykład, dowiedzieć, że będzie dziadkiem

    0

    0
    Odpowiedz
  9. Tylko guma i porządne pałowanie zrobi z ciebie faceta.

    0

    0
    Odpowiedz
  10. Jak tak będziesz dalej siedział po lekcjach w domu i oglądał takie bajki to w wieku lat 30 będziesz gruby, spocony z wąsem i będziesz dalej po robicie siedział w domu i oglądał kucyki ale już w takich filmach z końców internetu heheheh

    0

    0
    Odpowiedz
  11. W końcu jakaś oryginalna chujnia, a nie tylko o pracy, sąsiadach lub szkole. Plusuję!

    0

    0
    Odpowiedz
  12. Puenta: zmarszcz freda, fajfusie!

    1

    0
    Odpowiedz
  13. Tylko dobra guma i solidne gumowanie na komisariacie czynią cuda. Musisz poznać smak gumy na milicji. Lać gumą ile wejdzie i zrobić lewatywę gumową gruszką. Przegumować całą Polskę — od morza do Tatr. Lać zimnym końcem.

    0

    0
    Odpowiedz
  14. Puenta jest taka, pierdol rodziców, miej z nimi dobry kontakt by nie mieć potem do nich wątów w stylu w związku mi się nie układa bo napatzryłem się na to wasze pierdolenie od rzeczy, Stosuj
    NoFap
    Pij czystą wodę żeby mózg był jak najbardziej dotleniony i zywy
    Bierz Pokrzywę indyjską(Forskolina) , lecytynę, witaminę omega 3, oraz coś na mózg i koncentrację
    Chuj, chodzi po prostu o to byś go jak najbardziej wyczyścił i był jak najbardziej kumaty i żywy
    A teraz najlapsze staraj się myśleć jak najbrdziej po samemu żeby rozwinąć w sobie niezależnosć, bo inaczej pewnego dnia basta będą napierdalać na ciebie i na tym się skończy, mam podobną sytuację w domu, rodzice pierdolą coś od rzeczy cały czas, ale pracuję nad sobą żeby być kumatym i sam rozwijam swoje życie.

    Jeżeli serio masz depresje to chuj, zabicie się nic Ci nie da, po 2 tygodniach ludzi o Tobie zapomną więc z ekonomicznego punktu widzenia nie opłaca się to za chuj, nic tym nie osiągniesz, za to stracisz prezent(jakim jest życie) i możliwość zrobienia w życiu w chuj rzeczy

    Myślę że w jakiś sposób cię rozumiem i dlatego napisałem ten komentarz.
    Chodzi mi po prostu o to byś nie wpierdolił się w kółko wzajemnej adoracji pierdolenia, ty na rodziców oni na ciebie bo będzie to niszczenie sobie życia, pozdrawiam Cieplutko.

    0

    0
    Odpowiedz
  15. Oglądałem kilka odcinków i muszę stwierdzić, że to spoko bajka, a na starego miej wyjebane – to śmieć.

    0

    0
    Odpowiedz
  16. Dlaczego nie możemy robić tego co lubimy/kochamy, choćby nie wiem jak byłoby to dziwne ? Dlaczego ktoś nam mówi jak mamy żyć, jakie ubrania nosić, co jeść, jak spędzać czas ? (Nie mówimy tu o sytuacji, gdy ktoś chce łamać prawo i szkodzić innym.)
    Nie widzę w Twojej sympatii nic złego, sam mam swój świat. Może jest to jakaś nostalgia z dzieciństwa, a może po prostu jesteś dobrym i wrażliwym człowiekiem i masz słabość do tego co piękne, co niewinne, co szlachetne. Zobacz -w tytule jest słowo „przyjaźń”, tak wiele osób zapomina dzisiaj co to naprawdę znaczy. Może gdyby oni obejrzeli taką „bajkę”, to by się czegoś nauczyli. Kto powiedział, że bajki są tylko dla dzieci, przecież tworzą je dorośli. Nie przejmuj się opinią innych, albo wyznacznikiem, że coś wypada do tego i tego wieku. Jeśli to sprawia Ci radość, ale nie kosztem innych, to w czym problem ?
    Poza tym lepiej jest obejrzeć MLP niż, jak wspomniałeś, np. pić alkohol, albo walić do pornoli. Lub, co teraz szczególnie modne, nie podnosić głowy znad telefonu, żyjąc w Matrixie zwanym social media. Życzę Ci, abyś jak najdłużej zachował swoją wrażliwość.
    PS. Ja jestem „trochę” starszy niż Ty, a w moim pokoju mam 3 Jaszczury i 4 krokodyle z dzieciństwa, i co, mam je wyrzucić ? Jeśli kochałem je wtedy, to i kocham je teraz, a jak ktoś przychodzi, to prezentuje je z dumą i mówię czemu jest tak, a nie inaczej. A jak czasem wygrzebię z szafy Kaczora Donalda, to dopiero teraz rozumiem niektóre żarty i aluzje do popkultury, których jako dziecko nie mogłem zrozumieć. I jest ubaw !

    0

    0
    Odpowiedz
  17. Twój stary jest pojebany.

    0

    0
    Odpowiedz
  18. Wpis spoko, ale zjebem jesteś po całości…

    0

    0
    Odpowiedz
  19. Kurwa, kolejny z wielkimi życiowymi problemami – na komisariat smakować dobrą gumę jak nie masz co ze sobą zrobić!

    0

    0
    Odpowiedz
  20. „Wszystko, tylko nie puenta!”

    0

    0
    Odpowiedz
  21. Chociaż wpisy są tu anonimowe, to jednak szacun za odwagę

    0

    0
    Odpowiedz
  22. No aż mnie zatkało! Spodziewałem się, że przyłapano cię np.: na paleniu e-papierosa w szkole a tu – na oglądaniu kreskówki o kucykach.

    Trzym się i będzie dobrze !

    0

    0
    Odpowiedz
  23. O ja. Wes sie ogarnij czlowieku. Moj stary mial mnie za debila dlatego ze gralem w herosy. A ty swojego wyzywasz bo cie od geji wyzwal. Ogarnij sie.

    0

    0
    Odpowiedz
  24. Jestes jak najbardziej normalny…

    0

    0
    Odpowiedz
  25. No ojciec to taki typowy polski burak i cham, ale rzeczywiście potrzebna ci pomoc. Być może masz przyczepione do siebie demona depresji, odrzucenia i homoseksualnego. Sprawdź sobie w necie świadectwa uwolnień od takich demonów.

    0

    0
    Odpowiedz
  26. Ćpałeś? Nie pisz.

    0

    0
    Odpowiedz
  27. I co takiego fajnego w tej kreskówce dla upośledzonych dzieciaczków? Oglądasz to bo przeszło do main streamu, a nie dlatego, że jest ciekawe

    0

    2
    Odpowiedz
  28. Jakiś frajer, pewnie kabarety ogląda i słucha disco polo, nie przejmuj się.

    0

    0
    Odpowiedz
  29. No ja przepraszam bardzo, ale co ma wspólnego oglądanie kreskówki z kucykami i bycie gejem?

    0

    0
    Odpowiedz
  30. obleśny poniacz

    0

    0
    Odpowiedz
  31. zajebista faza w sumie …
    oglądanie my little pony z rave’owym podkładem 🙂 🙂

    0

    0
    Odpowiedz