Grypa żołądkowa

Od 3 dni trzyma mnie to kurestwo, kilkanaście razy dziennie latam do kibla, wystarczy, że wezmę za duży łyk wody i już mnie goni. Sranie, które kiedyś było dla mnie przyjemnością, teraz stało się udręką, za każdym razem wydobywa się ze mnie istna lawa, która nie dość, że parzy mi odbyt, to jeszcze bryzga na prawo i lewo. Po każdym sraniu muszę myć kibel, bo wodnista sraka dostaje się wszędzie, mam dość. Od 2 dni jem tylko suchary, to jedyna rzecz na którą mogę sobie teraz pozwolić, przez co cały czas chodzę głodny i spada mi masa. Ważę już poniżej 80, jak tak dalej pójdzie, to pierwszy lepszy gimnazjalista będzie mi w stanie wpierdolić. Chujnia.

16
15
Pokaż komentarze (2)

Komentarze do "Grypa żołądkowa"

  1. gimbaza nie pamięta konsoli
  2. Tylko dobra guma i solidne gumowanie na komisariacie czynią cuda. Musisz poznać smak gumy na milicji. Lać gumą ile wejdzie i zrobić lewatywę gumową gruszką. Przegumować całą Polskę — od morza do Tatr. Lać zimnym końcem.

    0

    0
    Odpowiedz
  3. A co Mesio zrobi jak koronawirus zostanie wykryty w ŁWF?

    3

    1
    Odpowiedz

Lansowanie byle czym

Wiek 21 jest taki wspaniały, że ludzie od internetu i socjal mediów dostali totalnego piździelca.
Znajoma, która jest gruba i biedna jak mysz kościelna zalewa fejsika i instagrama zdjęciami swoimi jak i psa. Co jest w tym wyjątkowego i godnego tego całego lansu? Nie trudno jest iść do schroniska i wziąć psa ewentualnie kupić(w jej przypadku).

Rodzina ze strony ojca. Ciągle się przeprowadzają bo nie płacą czynszu na czas. Typowe utrzymanki na zasiłku. Na fejsie co pokazują? Regularne gotowanie jakiś tłustych potraw, basen(pompowany koszt około 200 zł), dzieciak z czerwonym paskiem w podstawówce xD?

Żona brata ciotecznego. Siedzi w domu bo ten kretyn wpadł z nią. On jeździ na tirach więc kasę mają ona miała schudnąć i tylko skończyło się na chwaleniu. Cała tablica zajebana zdjęciami bąbelka.Tak kurwa duże osiągnięcie. Wkładasz i wyciągasz i cyk dzieciak. Rozmnażanie jest czymś naturalnym jak sranie. Może są popierdoleńcy na tym świecie co wstawiają na socjale zdjęcia ze srania??

Znajoma, która wstawia cytaty i zdjęcia jak jest jej źle, jak źle jest w tym kraju co robi? Zajmuję się chorą matką na którą dostaje niemałą rente, ma gacha co mieszka z nią i pracuje a ona tylko narzeka i liczy na komentarze typu: jak ja ci współczuję, co się stało?, o jej.

Znajoma mojej matki. Długi w parabankach po kilka tysięcy złotych a na necie co? Zdjęcia z wakacji, nowe rzeczy itd.

Ludzie zgłupieli ja tylko się temu przyglądam i zastanawiam jak długo to będzie trwało?

65
5
Pokaż komentarze (2)

Komentarze do "Lansowanie byle czym"

  1. tego Ci trzeba:
  2. Tylko dobra guma i solidne gumowanie na komisariacie czynią cuda. Musisz poznać smak gumy na milicji. Lać gumą ile wejdzie i zrobić lewatywę gumową gruszką. Przegumować całą Polskę — od morza do Tatr. Lać zimnym końcem.

    5

    1
    Odpowiedz
  3. Jest taka zajebista opcja „przestań obserwować użytkownika”
    Chyba że traktujesz to jak paradokumenty w tv z których wszyscy cisną jacy ci ludzie tępi ale dalej to oglądają bo czują się lepsi i mądrzejsi.

    10

    1
    Odpowiedz

A idźcie wy z taką robotą…

Jestem 21-letnią pracującą studentką. Tuż po maturze postanowiłam sobie zarobić chociaż trochę siana na swoje drobne i grubsze wydatki. Natrafiłam na ofertę pracy firmy sprzątającej, która bierze zlecenia od jednej z największych piekarni w Polsce. Stawka- 15 zł za godzinę. Pomyślałam – jak na początkującego pracownika to niezła oferta (przy 10 h pracy dziennie + praca w soboty dla chętnych ) Przeraziły mnie godziny pracy :od 7 do 17. Okazało siw jednak że dział w którym pracowałam może zmienić godziny na od 5 do 15. Wyobrażacie sobie ?
Niby kończysz wcześniej ale i tak kurde musisz iść spać o 21 mac, by wstać przed 4 rano i zdążyć do roboty. Tej pieprzonej roboty w której brygadzista ma Twoje zdanie w sumie i nie chce nic załatwić bo tak boi się nawet własnego cienia.
Sama prosiłam przecież szefa o nowe buty, bo ten fiut żółtodziób nawet nie zadzwoni do niego . W dodatku wkrótce mamy pracować 8 h dziennie przy tej samej stawce (godzinowej, nie akord !!!!) Jeśli tylko znajdę coś lepszego to wypierdzielam z tego krzaka . Wolę robić u konkurencji i mieć lepsze warunki pracy niż się katować.

27
76
Pokaż komentarze (23)

Komentarze do "A idźcie wy z taką robotą…"

  1. chujowo to nie jest grać w tą konsolę
  2. ŁWF stoi otworem…

    1

    0
    Odpowiedz
  3. Do PIP-u to zgłoś, a nie farmazonami dupę zawracasz…

    0

    0
    Odpowiedz
  4. Tylko dobra guma i solidne gumowanie na komisariacie czynią cuda. Musisz poznać smak gumy na milicji. Lać gumą ile wejdzie i zrobić lewatywę gumową gruszką. Przegumować całą Polskę — od morza do Tatr. Lać zimnym końcem.

    3

    0
    Odpowiedz
  5. Czyżby chodziło o Oskrobe? Jeśli tak to wiem jaka to firma sprzątająca

    0

    0
    Odpowiedz
  6. ale, o chuj ci się rozchodzi (?)

    2

    0
    Odpowiedz
  7. Jak sie nie podoba to trzeba sie zwolnic Panienko.

    1

    0
    Odpowiedz
  8. Trzeba było se wybrać taką prace żeby ci pasowały godziny, ludzie w Łódzkim Wydziale Fabrycznym po 12 godzin 7 dni w tygodniu robią za najniższą krajową minus ewentualne potrącenia, i nie narzekają jak przystało na prawdziwych polskich tyraczy, nie to co ty roszczeniowy milenialsie.

    3

    4
    Odpowiedz
  9. Moge ci załatwić dobrą robotę – 2 dychy za godzinę. Praca będzie polegała głównie na opierdalaniu mojej pały.

    9

    2
    Odpowiedz
  10. Dziewczyno obudź się!Nie jesteś żadną pracownicą tylko niewolnicą-niewolnicą pracy.W Polsce nie ma pracowników tylko są niewolnicy,którzy trzęsą dupą żeby Jaśnie Wielmożny Pan Pracodawca nie wyjebał ich z roboty.I godzą się na wszystko czego wymaga Jego Ekscelencja Pracodawca.Wszyscy pracodawcy to sqrwysyny którzy wyssą z ciebie wszystko,wycisną jak cytrynę a potem kopną cię w dupę.Jaka praca?Jaki pracownik?Jakie prawa pracownicze?Zapierdol ponad siły,niewolnictwo i kop w dupę jeśli upomnisz się o swoje.A jeśli ci nie pasuje to wypierdalaj!10-ciu czeka na twoje miejsce.Dziewczyno zejdź na ziemię i zapamiętaj: to się nazywa neoniewolnictwo-masz zapierdalać za grosze i milczeć.Pojmujesz to?Obserwuję rynek pracy od wielu,wielu lat i twierdzę,że tzw.pracownik jest śmieciem w oczach pracodawcy.Pracodawcy mają coraz więcej uprawnień do gnębienia ludzi a pracownicy coraz mniej praw.Takiego poniżającego traktowania ludzi to nie było nawet za jebanej komuny.Nie będę rozwijał tematu bo każdy rozsądnie myślący człowiek widzi co się dzieje.Polska to tekturowe państwo,to państwo teoretyczne.Dziewczyno kończ studia i wyjedź z tego burdelu póki jeszcze możesz bo tu czeka cię tylko rozgoryczenie.I nie martw się o rodzinę i bliskich.Świat jest mały-to tylko kilka godzin lotu i widzisz się z rodziną.Powodzenia.

    8

    1
    Odpowiedz
  11. No i chuj ci w dupę tępa cipo, ja pierdolę

    3

    2
    Odpowiedz
  12. Moja droga, 21 lat to nie jest wiek, żeby pracować, ale kto jak chce. Jeśli ci się coś nie podoba, bo nie jesteś przyzwyczajona do stresu to wypierdzielaj, kto ci broni, dziewczyno… Po drugie, nie wiem co studiujesz i w jakim trybie, ale mam nadzieję, że w miarę łatwy ten kierunek, że cię nie pochłania za bardzo w tych książkach, bo chce ci powiedzieć, że nadmiar obowiązków powoduje bardzo ale to bardzo duży stres, za który później w przyszłości trzeba płacić… oczywiście nie pieniędzmi, tylko godzinnymi sesjami u terapeuty co tydzień 200 zł przez 3-4 lata!!! Wiem to po sobie! Jak czujesz, że nie wytrzymujesz tego godzinowo czy jak to tam napisałaś, to się zastanów nad tym co robisz, a nie wylewasz swoje żale… Wiesz, ile jest osób w twoim wieku tak myślących? Życie jest jeszcze bardziej stresujące niż ci się wydaje… Przykro mi to powiedzieć, nie chcę cię straszyć, ale po prostu nakłonić do refleksji na temat swojej obecnej sytuacji. Pozdrawiam.

    4

    1
    Odpowiedz
  13. Koronawirus atakuje.

    3

    0
    Odpowiedz
  14. A co TY kurwa myślałaś że co – za darmo CI kasa wpadnie. Ja jebie co za patologia. I jeszcze pretensje. A myślisz że inni to nie wstają o 4 rano. Ogarnij się kurwa.

    2

    1
    Odpowiedz
  15. gdzie są kurwa sz……… komentarze????? leszczu jebany – co kurwa wyłączyłeś kontakt do siebie? i tak wiem że to czytasz pedale

    6

    0
    Odpowiedz
  16. A masz w domu bidet ?

    4

    0
    Odpowiedz
  17. Takie są uroki bycia sprzątaczką. Chyba nie sądzisz , że np. pracownicy biura będą czekać, aż ty się wyśpisz? Albo petenci w urzędzie będą siedzieć na korytarzu w syfie …Idź do biedry na kasę. Tam jest super. Tylko nie zapomnij o pampersach.

    3

    1
    Odpowiedz
  18. Jeśli to nie jest troll to zastanów się nad zostaniem prostytutką. Dawanie dupy idzie ci wyśmienicie 🙂

    2

    2
    Odpowiedz
  19. Boże… Straszna rozkapryszona księżniczka z Ciebie. Coś ty sobie myślała ? W każdej pracy trzeba sie na pracować. Nie jesteś tam na ładne oczy. Za taka stawkę duża grupa ludzi wzięłaby z pocałowaniem ręki. 8 godzin to katowanie ? Prawie całe społeczeństwo tak pracuje jak nie gorzej. Polecam najstarszy zawód świata. Tu zarobisz kilka dniówek w parę godzin.

    3

    3
    Odpowiedz
  20. A masz wygoloną?

    2

    1
    Odpowiedz
  21. To idź dawać dupy zarobisz 150 albo lepiej za godzinę, a nie stękaj.

    0

    1
    Odpowiedz

Zatrzymywanie się na pasach

Będzie krótko. Strasznie wkurwiają mnie kierowcy, którzy zapierdalają na przejściach dla pieszych, na dodatek nie zawsze się zatrzymują co może bardzo mylić ludzi. Potem jakiś debil jedzie wolno, więc ktoś pomyśli, że się zatrzymuje na pasach – pieszy przechodzi, i w tej sytuacji zostaje potrącony. Potem się dziwią, że wpierdalają im się prosto pod koła. Jedzie wolno i nie wiadomo czy się zatrzymuje czy jedzie dalej, idzie pierdolca dostać. Ja, zawsze gdy przechodzę czekam aż się zatrzyma całkowicie, nigdy wcześniej, nie wiadomo co tym Polskim orłom drogi przyjdzie do głowy i nie zachce mu się przyspieszyć w ostatnim momencie przed przejściem dla pieszych. Miałem już taką sytuację, że koleś jechał wolno i było widać, że traci prędkość przy pasach, już byłem blisko aby przejść, a on gwałtownie pojechał dalej z przyspieszeniem. Ludzie, kurwa, zdecydujcie się, czy przepuszczacie pieszych czy jedziecie dalej. To naprawdę wkurwia, gdy człowiek stoi jak debil przy pasach i gapi się na samochód i wyczuwa czy zatrzyma się czy nie. Taki kierowca jeszcze będzie miał do wszystkich pretensje, że musi tak długo czekać aby ktoś przeszedł, ale jak przejdziesz to też źle bo powie, że mu się wpakowałeś na jezdnię. To samo tyczy się dużych prędkości, więc albo hamujecie, albo jedziecie dalej.

88
9
Pokaż komentarze (8)

Komentarze do "Zatrzymywanie się na pasach"

  1. spokojnie, spokojnie, chwytaj karafke i bedzie lepiej:
  2. Kurwa, ziomuś – trafiłeś w sedno.
    Też się muszę patrzeć, czy taka łajza chce przepuścić, a może jedzie dalej. Jak dzisiaj wszedłem na jezdnię to taki łachmyta w BWM (ah te stereotypy) oburzony po całości, bo ośmieliłem się mu wejść w drogę.
    Pozdrawiam cieplutko!

    2

    2
    Odpowiedz
  3. Ziomek, pojedź do Anglii. Na zawał chyba zejdziesz…

    0

    2
    Odpowiedz
  4. Tylko dobra guma i solidne gumowanie na komisariacie czynią cuda. Musisz poznać smak gumy na milicji. Lać gumą ile wejdzie i zrobić lewatywę gumową gruszką. Przegumować całą Polskę — od morza do Tatr. Lać zimnym końcem.

    0

    0
    Odpowiedz
  5. Ty chyba walisz gruchę do gejowskich pornoli

    0

    0
    Odpowiedz
  6. Może po prostu przechodź jak masz pewność bezpiecznego przejścia a nie wpierdalaj się pod koła jebany pierdolcu

    2

    2
    Odpowiedz
  7. Następny komentarz będzie chujowy,
    Poprzedni komentarz to dno.

    1

    1
    Odpowiedz
  8. DOkładnie. Ja jako kierowca czekam aż ciul przejdzie, więcej niż 2 min napewno nie bede stał, tak samo jak jestem pieszy to też nie ide pod koła a czekam aż chuje sie zatrzymają, marnować życia dla dwóch minut nie ma sensu, zastanówcie sie wszyscy nad sobą po prostu ludzie czy wam sie to opłaca, ja twierdzę że sie nie opłaca marnować życia dla jebanego krótkiego czasu…

    0

    0
    Odpowiedz
  9. Właśnie chuju. Widzisz że zwalniam ale nie wiem czy chcesz przejść czy tylko stoisz jak ciul na dyskotece…Postaw nogę na jezdni .

    2

    1
    Odpowiedz

Ustawione rekrutacje

Kojarzycie pięć etapów umierania? To podam wam pięć etapów szukania DOBREJ pracy w Polsce. Najpierw optymizm, następnie zwątpienie, później wściekłość, następnie rozpacz, a potem pogodzenie się z losem i pakowanie manatek. Ok, rozumiem, że ten kraj na układach stoi, ale marnowanie czasu i nerwów ludzi to już za wiele. Otwierają fikcyjne rekrutacje, człowiek traci czas, nerwy, wysyła CV, chodzi na rozmowy, a potem się dowiaduje od kogoś, że to szopka, bo tam jest już przewidziany kandydat, krewny kogoś z zarządu. U mnie w firmie jest to samo. Nie mam tam wysokiego stanowiska, ale już parę lat pracuję i swoje dojścia mam, na tyle by wiedzieć co w trawie piszczy. Ostatnio otworzyli rekrutacje na cztery dobre stanowiska. Ludzie napierdalali CVkami, a prawda jest taka, że na każde stanowisko był już przewidziany ktoś z zarządu. To samo dzieje się w sektorze prywatnym i państwowym, polacy lubią tworzyć sitwy. Autentyczna sytuacja, która miała miejsce kiedyś na konkursie u mnie do jednego z urzędów. Kandydaci czekają na ostatni etap konkursu, jakiś test, czy coś w tym rodzaju. Po czym wychodzi typ i mówi do jednego z kandydatów na głos: „Gratuluję, słyszałem, że najlepiej ci poszło i masz robotę”. Typ nie wiedział, że oni czekają dopiero na test, myślał, że są już po nim.
Kurwa, w prywatnych firmach jest tak samo. Niektórzy trafiają na kilka takich rekrutacji z rzędu i się załamują. Bo rynek pracownika jest w Polsce mitem. Istnieje, ale dotyczy tylko gównianych prac, jak kasa, taśma, magazynier i podobne syfy. Dobre stanowiska są zabetonowane. I oczywiście masz tych wszystkich, uskuteczniających narrację merytokraczną i zaraz ci debile też się tu pojawią i będą gadać. „Wszystko zależy od ciebie, jesteś kowalem własnego losu”. Darujcie mi to pierdolenie, błagam, znam to na pamięć i choćby mi to powtórzono jeszcze 10 tysięcy razy to tego nie kupię. Uda się w tym gównianym kraju jednemu na tysiąc i zaraz każdy pieje, a o pozostałych nikt nie napisze. O tych milionach, którzy mieli dość, ich poczucie własnej wartości zostało zarżnięte i spakowawszy torby, wypierdolili stąd na zawsze. Dalej uskuteczniajcie swoją narrację, żeby ludzie próbowali dosięgnąć gwiazd, które są za daleko i daremnie tłukli w szklany sufit. Wtedy nie mają czasu na zastanowienie się, albo sprzeciw wobec tego systemu układów mafijnych i klanowych.

141
9
Pokaż komentarze (24)

Komentarze do "Ustawione rekrutacje"

  1. tego Ci trzeba:
  2. W Polsce pracowałem w 4 miejscach. W 3 po znajomości. Ba dum tsss…

    6

    1
    Odpowiedz
  3. To kontynuacja pierwszego wpisu czy wpis innej osoby?

    1

    0
    Odpowiedz
  4. mnie wkurwia repostowanie tego samego

    0

    1
    Odpowiedz
  5. Gdyby ktoś się zastanawiał czemu jest dwa razy chujnia o tym samym to odpowiadam. Wysłałem jedną. Myślałem, że nie przeszła, to napisałem druga.

    3

    1
    Odpowiedz
  6. Tylko dobra guma i solidne gumowanie na komisariacie czynią cuda. Musisz poznać smak gumy na milicji. Lać gumą ile wejdzie i zrobić lewatywę gumową gruszką. Przegumować całą Polskę — od morza do Tatr. Lać zimnym końcem.

    1

    0
    Odpowiedz
  7. Dokładnie jest jak mówisz. Mam 26 lat teraz i jebię na produkcji juz 3 lata, pierdole ambicje informatyka jakim mialem być. Moim celem to umowa na czas nieokreslony i wjebac sie w kredyt na klitke w mrokowcu i miec auto jakies i mnie to wszystko jebie bo nie mam siły a to co robie moze nie jest ambitne ale kasa jest lepsza niz najnizsze gówniana pensja jak w zawodzie magistra

    3

    1
    Odpowiedz
  8. Prawda w tym zezwierzęconym chlewie zwanym polską przeciętny szary młody człowiek ma cztery wyjścia, pierwszy to Łódzki Wydział Fabryczny i wracająca taśma 12h dziennie 7 dni w tygodniu za najniższą krajową minus opłaty za np wynajem stroju roboczego, drugi to wyjazd za granice, trzeci to siedzieć u mamy i płakać, a czwarty po prostu zdechnąć z głodu, smutne.

    4

    0
    Odpowiedz
  9. Na pewno każdy jest kowalem własnego losu, szczególnie żołnierz wcielony do wojska i zabity przez rakietę lub ktoś porwany…

    4

    1
    Odpowiedz
  10. W tej Bolandzie nawet na budowe sie nie dostaniesz bez układów albo do magazynu. Gdyby nie moi przyjaciele dziś bym był zbieraczem puszek. Chyba 9 miesięcy szukałem pracy w tym gównie wysyłałem „cefałki” na które nikt nie odpowiadał a jak już odpowiedział to był coś w formie jakiegoś wywiadu z pytaniami typu „ile chciałby pan zarabiać?” czy „dlaczego chce pan pracować w naszej firmie?”. Wszędzie mówili że oddzwonią ale nie oddzwaniali nigdy. Pozostawał najgorszy syf przez agencje za minimum z umową na miesiąc. Chodziłem pytałem o jakieś przyuczenia ale dowiadywałem sie że nie mam doświadczenia a oni potrzebują fachowca kwalifikowanego. Nie chciałem prosić nikogo o pomoc ale przełamałem sie i poprosiłem kolege. On popytał podzwonił i okazało sie że jest praca jako magazynier-kierowca. Dostałem prace. Żeby było śmieszniej to w tej firmie mnie przedtem spławili. Po znajomościach dopiero dało rade. Taka prawda.

    13

    1
    Odpowiedz
  11. Jak to? Przecież PIss trąbi wszędzie że praca jest i Wolska sie rozwija lepiej od innych krajów. Bezrobocie jest na poziomie 6% czy mniej nawet. Cud CÓD! Cut! I smród jak zawsze. A niech ich szlag! Na szczęście wyjechałem z tego katolibanu 12 lat temu. Słysze jaki dramat jest z pracą tutaj. Nic sie nie zmieniło! Bida, bezrobocie gigant jak była tak jest. Najgorzej jest w tych małych wiochach i powiatowych sennych dołach. Ludzie po 100 km dziennie jeżdżą do roboty albo za granice. Wszędzie układy, pociotki, krętactwa, nepotyzm. Nawet jako pokojówka do pracy żeby sie dostać to musisz mieć tam kogoś. Kolega załatwił tak żonie. Inaczej sie nie dało. Do LIdla przyjmują z polecenia. Współczuje wszystkim tym co szukają „pracy” tutaj czytaj jebania za jałmużne.

    2

    1
    Odpowiedz
  12. Pierdolenie, w sektorze prywatnym możesz normalnie dobrą robotę dostać tylko trzeba umieć wybrać firmę. No i nie oczekuj, że bez doświadczenia dostaniesz nie wiadomo jakie stanowisko. Zaczynasz od stażu a kariera potem się toczy. Tylko kurwa nie można być polaczkiem narzekaczkiem…

    2

    6
    Odpowiedz
  13. Jeszcze każą ze zdjęciem przysyłać. Później sie śmieją bo wiadomo nie każdy jest ładny, fotogeniczny, itp. Robią sobie „samolociki”i rzucają kulkami do kosza. Na nieoficjalnej imprezie urządzonej przez kilku pracowników biura gdzie pracowałem tak było. Głupie pindy zatrudnione przez firmowych bonzów wiadomo za co i jakie to „kwalifikacje” mają komentowały śmiechem „boże jaki pasztet!”,”ale fragles”,”ten jak debil wygląda”,itp. a zachwycały sie wyżelowanymi dresikami o twarzy tęskniącej za rozumem nie posiadającymi żadnych predyspozycji do tej pracy. Tak czy owak i tak kierownictwo podejmowało końcowe decyzje i w 80% to kolesie, bracia, szwagry, itp.

    6

    1
    Odpowiedz
  14. Niestety, za zachodnią granicą jest tak samo. Pracowałem w dużej korporacji medycznej i tam też rekrutacja była fikcją. Ogłoszenia o pracę były tylko dla picu, żeby nikt z zarządu się nie przypierdolił, o wszystkim decydowały układy. Po kilku latach pobytu w Niemczech zrozumiałem, że to taka Polska, tylko bogatsza. Z całą tą polską patologią. Teraz pracuję na Wyspach, tu rynek pracy jest zdrowy, decydują umiejętności. Szczególnie w firmach amerykańskich, gdzie ostateczną decyzję kogo zatrudnić podejmuje ktoś zza oceanu.

    3

    3
    Odpowiedz
  15. Rynek gownianych prac też nie istnieje. Zwlaszcza w małych miescinach gdzie bezrobocie jest dwucyfrowe a cyfra z przodu to 2 albo 3 nawet. Tam jak nie masz kogoś znajomego kto cię poleci do pracy to nie masz szans na nic. Nawet na pracę w markecie na budowie czy magazynie. Oczywiście ogłoszenia są ale to pic na wodę. Będzie jeszcze gorzej bo nasze buraki wola zatrudniać Ukraińców.

    3

    1
    Odpowiedz
  16. Hehehe. Fajnie w tej bulandzie jest! Niech tylko PISlam wyprowadzi bulande z Unii to będziecie się bić z ukraincami o pracę przy układaniu bruku albo w netto. Będzie dobrobyt jak na Ukrainie.

    3

    0
    Odpowiedz
  17. Nie mogę się zgodzić, przynajmniej nie w 100%. Ja mam dobrą pracę (8000 brutto) bez znajomości, w zagranicznej korpo. Chociaż mógłbym dostać pracę po znajomości, wolałem samemu spróbować swoich sił na rynku pracy. Myślę, że jak na 5 lat doświadczenia to nie jest źle. Pytanie do Ciebie – czy coś potrafisz? Masz jakieś konkretne umiejętności, które są wymagane na stanowiskach na które aplikujesz? Bo po znajomości nikt nie zatrudni np analityka, jeśli ten nie wie nawet co to relacyjne bazy danych.

    2

    7
    Odpowiedz
  18. Tak jest wszędzie. W powiatowym pipidowku i w Warszawie. Jak nie jesteś z elyt to jesteś nikim i pozostaje się bić o ochlapy z pańskiego stołu. Obawiam się że nieoficjalnie mamy znów system feudalny z wszechwladna szlachta i parobkami sluzebnymi do ciężkiej fizycznej roboty.

    2

    1
    Odpowiedz
  19. Na kasę też trzeba mieć znajomości. Spróbuj się dostać do Castoramy, Obi, Media Markt. Tam kolega kolegę, koleżanka koleżankę wprowadza. Te cv możesz sobie wysyłać… Równie dobrze możesz napisać do św Mikołaja ze chcesz samochód z salonu.

    3

    1
    Odpowiedz
  20. A bo widzisz kolego, Twój jedyny wysiłek jaki tam podjąłeś, to odjebać jakieś tam studia, nauczyć się komunikatywnie angielskiego, nie ruszyć dupy dalej niż 30 km od własnego domu rodzinnego i już myślisz że będzie zajebiście. A prawda jest taka że to co Ty umie co drugi kretyn bo takie czasy, więc konkurujesz na przeciętne stanowiska z przeciętniakami z plecami. Zrób coś czego nie robi 99% tych patałachów, płynnie gadaj i pisz w conajmniej 2 językach obcych, skończ z dobrymi ocenami trudny kierunek w dobrze płatnej branży i bądz zajebisty w tym co robisz na tle rówieśników, wykaż się przynajmniej 2-3 lata za niewielkie pieniądze (wykaż się, a nie bądz tam tylko przeciętniakiem) a potem pracodawcy będą sami do Ciebie dzwonić z ofertami na minimum 10k netto bez jakichś gównokonkursów. Tylko trzeba ruszyć dupę i zainwestować, rozwijać się a nie szukać ciepłego kurwidołka.

    3

    5
    Odpowiedz
  21. To prawda. W tym kraju jak ktoś wyżej ci nie poda ręki, nie pociągnie, nie pomoże to zostaniesz w tym dole na zawsze. Ale i tam trwa wieczna walka o te resztki po „możnych”, tam jedni drugich depcza, ściągają w dół, jak to się mówi „skaczą po głowach” innych żeby zostać choćby brygadzista w blaszanym kolchozie czy kierownikiem w biedronce a w niektórych miejscach w tym smutnym kraju żeby mieć pracę. Dodam jeszcze że mamy już 30 lat tej wspaniałej „wolności”. Zamiast rozwoju i wykorzystania potencjału ludzkiego mamy kliki, sitwy spowinowaconych, skolegowanych miernot zatrudnianych po układach i znajomosciach. To już jakas forma feudalizmu gdzie uprzywilejowane dziane tępe mendy z racji dobrego urodzenia będą posiadać dobre stanowiska a reszta bez układów zostanie zepchnieta do roli roboli i służby.

    5

    1
    Odpowiedz
  22. Zgadzam się z Tobą w 100%.Dodam jeszcze,że wysyłanie CV z danymi (imię,nazwisko,adres,adres email,nr telefonu a także długość chuja w przypadku panów i głębokość pizdy u pań +zdjęcie(twarzy,twarzy nie genitaliów!) jakimś obsranym firmom o których nic nie wiemy to skrajna głupota.Udostępniamy dobrowolnie swoje dane chuj wie komu i chuj go wie co się z nimi będzie działo później.RODO to fikcja,ściema.A później dziwimy się,że nasze skrzynki pocztowe są zalewane setkami niechcianych,spersonalizowanych reklam np.cudownej maści na porost włosów(na chuju oczywiście) i wydzwaniają do nas setki nieznanych firm ze swoimi ofertami.Zapamiętajcie:nie srebro,nie złoto ale wasze dane osobowe są waszym najcenniejszym dobrem.Ci którzy myśleli inaczej do dziś spłacają nie swoje kredyty bo zostali wydymani przez cwaniaczków którzy posłużyli się ich danymi.A zaprawdę powiadam wam,że może być jeszcze gorzej,znacznie gorzej niż spłacanie nieswojego długu bo jeśli jakiś bandzior posłuży się waszymi danymi i zostanie złapany to policja zdąży wam dobrze dopierdolić zanim okaże się,że jesteście całkiem niewinni.A jeśli będziecie mieli pecha to przyznacie się do niepopełnionego czynu zabronionego pod wpływem „delikatnej” perswazji.

    3

    1
    Odpowiedz
  23. Wszyscy nie mogą mieć dobrych stanowisk, musi być jakiś procent ludzi na tych gorszych a ze rodzina to siła więc nie dziwcie się że jest taki nepotyzm tylko miejcie pretensje do rodziców że nie pieli się wyżej żeby dziecia załatwić robotę

    6

    1
    Odpowiedz
  24. Do byle jakiej roboty też po znajomosciach. Pamiętam jak wysyłałem cvki i nikt nie odpowiadał albo jak już odpowiadali to wszystko się kończyło na rozmowie. W końcu zdarzyło się że mama spotkała swoją koleżankę że szkoły, która okazała się jakaś dyrektorka na powiat czy jakos tak. Dostałem pracę. Po tygodniu już pracowałem. Żeby było jaśniej do Lidla wysłałem swoje CV i nikt nie odpowiadał.

    0

    1
    Odpowiedz
  25. A tam… widzisz wszystko w czarnych barwach.

    1

    0
    Odpowiedz

Świnia w autobusie

Wracałem z roboty autobusem. Jako, że nie miałem dużo czasu na zjedzenie obiadu, a byłem cholernie głodny, to postanowiłem sobie dokończyć w drodze do domu; nic wielkiego – kilka pierogów na wynos.
Od razu pasażerowie patrzyli na mnie z oburzeniem, a najbardziej ten, do którego się dosiadłem, nie wiem dlaczego – z zazdrości, że ja jem, a oni nie…? 🤔
Nagle jakiś typ siedzący obok mnie mówi, że w autobusie nie wolno jeść. Odpowiadam, że nie brudzę i nie śmierdzi, więc wolno.
Mijały kolejne przystanki i ten koleś wysiadał. Aż tu nagle pierdnął tuż obok mnie, knur jebany.
Zaczęło śmierdzieć i nie miałem ochoty już jeść. Kurwa – ciekawe, czy przy obiedzie z rodziną też wali bąki.
Jeśli to czytasz, to żeby ktoś tak ciebie potraktował śmieciu!!

47
119
Pokaż komentarze (30)

Komentarze do "Świnia w autobusie"

  1. Twoim celem powinno byc zapelnienie tej mapy:
  2. Autobus to nie stołówka – to po pierwsze.
    Po drugie – jak nie miałeś czasu na zjedzenie obiadu w pracy, to polecam to zgłosić do PIP’u (Państwowa Inspekcja Pracy)
    I po trzecie – to ty jesteś świnią, bo się dosiadłeś do innego typa i żarłeś mu nad uchem.

    Nie pozdrawiam!

    7

    2
    Odpowiedz
  3. Ja parę razy pierdłem jak ktoś obok mnie zapalał papierosa. No bo on smrodzi, a ja nie mogę? Czy bąk był słuszny czy nie to zależy jak aromatyczne te pierogi były. Jak waliło na pół autobusu barem Karaluch no to słusznie koleś zapodał pierda.

    3

    0
    Odpowiedz
  4. Zeby ktos cie tak drugi raz potraktowal smieciu. Chujnia schodzi na psy ostatnio…

    1

    0
    Odpowiedz
  5. O ile zakład, że to prowokacja tego od jedzenia w komunikacji miejskiej (tego wpisu)?

    0

    0
    Odpowiedz
    1. Zakład o całą zawartość mojej kieszeni – 43 grosze i jakiś paragon 🙂

      0

      0
      Odpowiedz
  6. Tylko dobra guma i solidne gumowanie na komisariacie czynią cuda. Musisz poznać smak gumy na milicji. Lać gumą ile wejdzie i zrobić lewatywę gumową gruszką. Przegumować całą Polskę — od morza do Tatr. Lać zimnym końcem.

    0

    0
    Odpowiedz
  7. Obydwaj zachowaliście się jak elita narodu polskiego jeden wpierdala pierogi w brudnym autobusie mlaskając pewnie przy tym jak świnia drugi pierdzi drugiemu w pysk, w sumie dziwi mnie jedynie że ten drugi tam jeszcze nie nasrał.

    0

    0
    Odpowiedz
  8. Znasz takie powiedzenie jak przyganiał kocioł garnkowi? Albo pojęcie słowa hipokryzja?

    0

    0
    Odpowiedz
  9. To jego jedyną broń. Ale pewność siebie go zgubi. Pierdzenie to poważna sprawa i kto będzie próbował robić to na zawołanie gorzko tego pożałuje. Powiedzenie, że Stasiek myślał, że się spierdział, a się zesrał nie wzięło się z niczego. Nawet Putin i Trump nie są tak zuchwali by co chwilę pierdzieć na zawołanie. Ty siedziałeś w smrodzie, a ten pasażer zesra się w gacie w pełnym autobusie. Kto ma gorzej? Jesteś moralnym zwycięzcą.

    1

    0
    Odpowiedz
  10. Bo jesteś świnia. Jak można żreć w jakimkolwiek środku transportu? Serio kurwa ciężko się powstrzymać, umarłbyś z głodu?

    0

    1
    Odpowiedz
  11. Wiesz autobus to miejsce publiczne jakby nie było i jakieś tam zasady obowiązują. Sorry bardzo, ale ja sam nie chciałbym wąchać tych twoich ukochanych pierożków, które jakże namiętnie wcinałeś, że się wszyscy patrzyli… no serio, koleś? Byś coś pobrudził, wylał, w autobusie są wywietrzniki różne i inne elementy mechaniczne na wierzchu, nie wiem czy to wiesz…
    Także lepiej się zwyczajnie powstrzymać od wpierdalania jedzenia w miejscach publicznych i dostosować się do reszty!
    Pozdrawiam.

    0

    0
    Odpowiedz
  12. Co innego obiad z rodziną, a co innego wejście z korytem do autobusu…

    0

    0
    Odpowiedz
  13. Mądrze gada.

    0

    0
    Odpowiedz
  14. Mnie to wkurwia jak ktoś żre w autobusie, jadę codzinnie do pracy i taki zjeb wpierdla nawet nie wiem co, wygląda jak makaron w jakiejś galarecie i jebie na pół autobusu. Kurwa jakby nie mógł wstać chwilę wczensiej i zjeść w domu

    0

    0
    Odpowiedz
  15. No zjebany naród i tyle, chuj im w dupę.

    0

    0
    Odpowiedz
  16. Strasznie słaba prowokacja.

    0

    0
    Odpowiedz
  17. „Świnia w autobusie” tytuł wskazuje, że to ty jesteś bohaterem chujni, a tymczasem jakaś losowa osoba nią jest.
    CO DO KURWY?!

    0

    0
    Odpowiedz
  18. Strach przed lataniem i głód doświadczeń, mój stary z ZUSu siedem świadczeń

    0

    0
    Odpowiedz
  19. Jesteś zwykły prostak i kiep. W komunikacji się nie je i basta.

    0

    0
    Odpowiedz
  20. W autobusie się nie je się. A może pierogi zasmakowali dla jego? Sami widzicie jaki on jest, jacy ludzie są, autor, ten spaślak. On tylko wpierdala jak to się mówi. CAŁE TE

    0

    0
    Odpowiedz
  21. No i bardzo dobrze ze się spierdolil przy tobie żreć się qrwa zachciało a jak by ci się zachciało opierdolic kolbe kierowcy to tez byś to zrobił parówo ?

    1

    0
    Odpowiedz
  22. Naprawdę uważasz , że wpierdalanie pierogów w autobusie jest fajne i ten gość obok nie miał racji? No to słoma z buciorów wyszła na całego…

    0

    0
    Odpowiedz
  23. Ty kmiotku,buraku z Pizdowa Górnego albo Dolnego!!!To,że tobie nie śmierdzi nie znaczy,że komuś pachnie.Poza tym autobus może nagle zahamować a ty baranie wyjebiesz te pierogi komuś na spodnie czy koszulę.Ujebiesz tłuszczem kogoś kto jedzie np.na ważne spotkanie albo pogrzeb.Myślisz trochę tępaku???Jest kurwa zakaz spożywania w komunikacji miejskiej jeśli to może być uciążliwe dla innych pasażerów.Rozumując twoim tokiem myślenia busem ma prawo podróżować śmierdzący troll,który nawet nie usiądzie w swoich obsranych,obszczanych spodniach tylko stanie obok ciebie.Ale nic się nie stanie!!!Kierowca otworzy drzwi na przystanku pasażerowie uchylą okna i smród wyleci.Weź pierdolnij się w ten swój pusty zakuty łeb debilu!Kmiotku oderwany dynamitem od pługa zapamiętaj: „Demokracja kończy się tam gdzie drugiemu zaczyna to przeszkadzać”.Trafia to do ciebie kretynie???

    1

    0
    Odpowiedz
  24. dobrze ci tak…

    0

    0
    Odpowiedz
  25. Swinia trafila na swinie i wieki kwik.

    0

    0
    Odpowiedz
  26. Tytuł pasuje do ciebie tak samo jak do niego LOL .Jeszcze to wypieranie że „nie brudze i nie smierdzi” Ja pierdziele

    0

    0
    Odpowiedz
  27. Albo prowokacja, albo jakiś roszczeniowy idiota. Jedz te pierogi sobie na przystanku, nikt w autobusie nie chce wąchać twojego obiadu. To nie bar mleczny.

    0

    0
    Odpowiedz
  28. W autobusie rzeczywiście nie powinno się jeść, reszta pasażerów miała rację

    0

    1
    Odpowiedz
  29. Dostałeś to, na co zasłużyłeś. Jest zakaz jedzenia w autobusie, to należy go przestrzegać. Nie ty decydujesz o tym czy ci tam wolno jeść, czy nie. Łajzo.
    Brawa dla gościa za to pierdnięcie. Powinien ktoś ci jeszcze nasrać do tych pierogów, żeby ci się na dobre odechciało łamać zasady, lamusie.

    0

    1
    Odpowiedz

Przypałowe hobby

Witam was koledzy, muszę wam o czymś powiedzieć. Mianowicie jak byłem mały kolekcjonowałem papier toaletowy. Nie kolekcjonowałem całych rolek, tylko brałem kilka-kilkanaście listów i nawijałem na rolkę. Zawsze jak szedłem w gości czy to do kolegów czy rodziny, często udawałem, że chce mi się kupę tylko po to by zebrać trochę papieru do kolekcji. Moji rodzice kupowali zawsze Velvet i to jeden rodzaj więc musiałem powiększać swoją kolekcję metodą zdobyczną, bo nie miałem pieniędzy na kultywowanie swojego hobby. Nie lubiłem jeździć w gości do dziadków, ale za każdym razem w ich domu był inny papier. I tylko z tego powodu znosiłem te nudne dla mnie wizyty. Wizja zdobycia kilku listków do kolekcji podnosiła mnie na duchu. Gdy już przyjechałem zawsze z niecierpliwością czekałem na obiad ponieważ dopiero po zjedzeniu mogłem iść od stołu i pójść się bawić. Ja natomiast pierwsze co robiłem, to szedłem do toalety. A tam raj, istne papierowe eldorado! Pamiętam to jak wczoraj, był powieszony pomarańczowy papier dwuwarstwowy, bardzo miękki, przypuszczam, że jakiś markowy. Szybko zamknąłem drzwi, podniosłem deskę by wygenerować hałas który utwierdziłby domowników w przekonaniu, że przyszedłem defekować. Nie mogłem zdradzić swoich prawdziwych motywów, bowiem naraziłoby mnie to na publiczną kompromitację. Czym prędzej urwałem kilka drogocennych listków, po czym dojżałem nieopodal kolejną rolkę w innym kolorze! Żółtą! Dobrze, że siedziałem na tronie, bo ze szczęścia się zsikałem! Schowałem zdobycze do kieszeni, spuściłem wodę i wyszedłem. Niefortunnie nie schowałem tego dobrze do kieszeni i wystający papier zauważyła moja mama. Zaczęła mnie wypytywać i przyciskać. Czułem się jak na przesłuchaniu przez gestapowców. W końcu pękłem. Cała rodzina ryknęła śmiechem, a ja się rozpłakałem. Wtedy to, podszedł do mnie dziadek, przytulił mnie i zabrał na krótki spacer. Wyjaśnił mi, że każdy kolekcjoner papieru toaletowego musi kryć się że swoim hobby, bo ludzie tego nie rozumieją, dla nich to dziwne oraz traktują to jak zboczenie. Po czym zabrał mnie do swojej łazienki i otworzył ogromną szafkę. Jak zobaczyłem co jest w środku to tylko oczy mi się zaświeciły. To był istny raj! Pełno różnych rolek papieru, popakowane w worki foliowe by zachować trwałość, po dwa egzemplarze każdy! Były rosyjskie szare, amerykańskie perfumowane, dużo egzemplarzy miały etykiety w nieznanych dla mnie językach. Był nawet papier, podobno niemiecki i to z okresu międzywojennego! Dziadek jak się okazało również był kolekcjonerem, przytulił mnie i chciał mi dać kilka rolek ze swojej kolekcji. Wzruszyłem się, ale nie chciałem całych rolek, wszakże kolekcjonowałem tylko po kilka listków. Otworzył zatem szafę w której miał świeżo zakupiony papier różnych firm i dał mi po kilka listków. Powiedział mi bym nikomu nie mówił o jego kolekcji, że to będzie nasz mały sekret. Dziadek pomógł mi wykręcić się z oskarżeń i wyśmiania w rodzinie. Minęło wiele lat, dziś już jestem dorosły. Niestety dziadek miał straszne zaparcia i zmarł na wylew w trakcie jednej z wizyt w sali tronowej. Wyobraźcie sobie minę rodziny, gdy dostałem zapisany w testamencie dom oraz cały pokój rolek papieru toaletowego xD

80
66
Pokaż komentarze (17)

Komentarze do "Przypałowe hobby"

  1. chujowo to nie jest grać w tą konsolę
  2. I takie pokolenie będzie kształtowało przyszłość tego kraju.

    0

    1
    Odpowiedz
  3. Tylko dobra guma i solidne gumowanie na komisariacie czynią cuda. Musisz poznać smak gumy na milicji. Lać gumą ile wejdzie i zrobić lewatywę gumową gruszką. Przegumować całą Polskę — od morza do Tatr. Lać zimnym końcem.

    0

    0
    Odpowiedz
  4. Mistrz ,chujnia 100/10 😀

    3

    0
    Odpowiedz
  5. Anon nie spam

    0

    0
    Odpowiedz
  6. Też zbierałem listki z różnych papierów toaletowych, nigdy nie poznałem nikogo kto to robił. Tylko, że ja nie udawałem, tylko wchodziłem do toalety, siku i urywałem 3-4 kawałki i chowałem.

    1

    0
    Odpowiedz
  7. A masz rumuński papier toaletowy z lat 70-ych? Jak nie to dupa z Ciebie, a nie kolekcjoner.

    0

    0
    Odpowiedz
  8. Dobra rozprawka chłopczyku. Teraz do łazienki umyć ząbki i spać.

    1

    0
    Odpowiedz
  9. Ju mast czencz łi not tu plej łif jor destiny. Co kurwa?

    0

    0
    Odpowiedz
  10. Hahaha dawno się tak nie uśmiałem hahaha

    0

    0
    Odpowiedz
  11. Qrwa ale dno długo myślałeś dzieciaku żeby taką spierdoline z siebie wydalić? Jak skonczysz te 13 lat to może zrozumiesz jaki byłeś głupi pisząc to

    0

    5
    Odpowiedz
  12. chujowa chujnia…

    0

    0
    Odpowiedz
  13. Nareszcie coś w starym stylu. A syndrom brązowej kredki już ci minął?

    0

    0
    Odpowiedz
  14. Nie mogę uwierzyć, bo ja miałem prawie tak samo, tylko że zbierałem rolki po papierze i uzbierałem ich ponad 1300 w dwuch szafkach

    3

    0
    Odpowiedz
  15. Jesteś cienki bolek.Ja kolekcjonuję kondony ale tylko używane o różnych smakach i rozmiarach.Wieszam je na ścianach ale ich nie płuczę przed powieszeniem.Upojny zapach murzyńskiej spermy to jest to!Mam też arabski kondon po dymaniu kozy-to mój najcenniejszy eksponat.
    Żałuję tylko,że nie mam kondona po dymaniu słonicy albo walenia (wieloryba) nie mylić z waleniem gruchy 🙂

    0

    0
    Odpowiedz

Ustawione rekrutacje

Mam już tego dość. Jak można tak tracić cenny czas ludzi i szargać ich układ nerwowy? Potem będą Janusze mieć pretensje do całego świata, że nikt nie chce u nich robić i nie ma „rąk do pracy”. Tylko, że człowiek się starał, wypruwał sobie żyły, żeby aplikować na jakieś oferty, które okazały się fejkiem, bo firma chce zatrudnić, ale konkretnego pociotka, kolegę kogoś z zarządu, generalnie jakiegoś plecaka. Sam ucierpiałem przez to niejednokrotnie. Ostatnio szukam lepszej pracy, znalazłem ofertę. Wymagana znajomość dwóch języków. Wysłałem CV, oddzwonili, poszedłem na rozmowę, stres jak chuj, bo wiedziałem, że zweryfikują mi te języki, ale ok. Poszło dobrze, ucieszyłem się. No, a na drugi dzień spotykam kumpla, który mi mówi, że ma info o tej mojej rozmowie i ta frima otworzyła rzeczoną rekrutację dla jakiegoś bratanka dyrektora, czy chuj wie kogo tam, nie pamiętam, ale to mało istotne. Sedno jest jasne. Musieli dodać ogłoszenie, bo są do tego prawnie zobowiązani, ale wynik z góry przewidziany i nie byłem pierwszą osobą, która się tam nacięła. Tak mi skoczyło ciśnienie, że prawie eksplodował mi łeb. I teraz pomyślcie ile jest takich rekrutacji. Ilu ludzi z nas marnuje swój cenny czas i nerwy, uczestnicząc nieświadomie w oszustwie i to swoim kosztem. Mam nadzieję, że to wszystko się zemści na tych Januszach, zarządach i rekruterach. Bez cienia skrupułów zapraszają ludzi na rozmowy, wiedząc, że nikt nie dostanie tej roboty, bo dobre roboty są tylko dla tych, którzy mają układy. Mogę sypać przykładami jak z rękawa. U mnie w pracy ostatnio otworzyli rekrutację dla czterech osób na dobre stanowiska, oferta poumieszczana na każdym portalu. Jednak ja jako osoba z wewnątrz mam jako takie rozeznanie i wiem, że żadne z tych miejsc nie było od początku przeznaczone dla ludzi aplikujących. Ta rekrutacja była ustawiona i na te stanowiska przewidziano już braci, kumpli i innych pociotków tej sitwy, która u nas rządzi firmą. W państwówkach jest jeszcze gorzej. Mój przyjaciel przerobił już wszystko. Produkujesz się, sterta dokumentów, wymagań, formalności, a koniec końców i tak wygodną posadkę dostanie jakiś pociotek. Nie dziwię się, że jest zapaść demograficzna, a ludzie emigrują. Ten kraj to gówno i jeśli masz jakieś talenty, albo umiejętności to wszystko tutaj zmarnujesz. Rynek pracownika dotyczy tylko gównianych robót jak taśma, albo kasa. Reszta jest poobsadzana przez sitwy. Robole bez znajomości tyrają na opierdalające się sitwy ze znajomościami, tak wygląda ten kraj.

139
7
Pokaż komentarze (19)

Komentarze do "Ustawione rekrutacje"

  1. kup se konsolke zycie bedzie latwiejsze
  2. Racja w polskim chlewie jak nie jesteś bratankiem, kuzynem, szwagrem jakiegoś prezesika czy dyrektorka masz cztery wyjścia Łódzki Wydział Fabryczny i wracająca taśma 12 godzin 7 dni w tygodniu za najniższą krajową, wyjazd za granice, siedzieć u mamy, albo zdechnąć z głodu.

    4

    0
    Odpowiedz
  3. dokładnie kurwa tak, pzdr autorze

    0

    0
    Odpowiedz
  4. Ten kraj to bagno bez dna, tu nigdy się nie zmieni, bo cebuli polskiej jest dobrze. Sam przerobiłem podobne sytuacje. Najlepiej byłoby świadków zebrać, skonfrontować wiedzę z takim pociotkiem przed komisją, bo jak nie to do tv.

    4

    0
    Odpowiedz
  5. Niestety prawda. Niektóre kurwy jeszcze bezczelnie mówią, że krewny dyrektora czy tam innego chuja na pewno się nadaje, bo to przecież rodzina. Srać takim na wycieraczkę i to codziennie.

    4

    -1
    Odpowiedz
  6. Jestem technik informatyk, egzaminy zawodowe wsszystkie mam, ale jebie na produkcji 3 lata. Ale to wina moich starych zmuszali mnie bym poszedł do „normalnej roboty” bo nie zarobie a 9 miesięcy na bezrobociu bylem zaraz po szkole, mialem rozmowy ale nikt mnie nie przyjął ani do sklepu komputerowego ani serwisu, a mialem byc webmasterem albo administratorem sieci i gówno mam. Za to poznalem dziewczynę i mam często seks i pije jedno piwo po robocie, a moje wczasy to kielbasa i piwo na ogródku u starych

    4

    1
    Odpowiedz
  7. Tylko dobra guma i solidne gumowanie na komisariacie czynią cuda. Musisz poznać smak gumy na milicji. Lać gumą ile wejdzie i zrobić lewatywę gumową gruszką. Przegumować całą Polskę — od morza do Tatr. Lać zimnym końcem.

    0

    2
    Odpowiedz
  8. wow, amerykę odkryles

    0

    0
    Odpowiedz
  9. Po prostu potrzeba więcej roboli z Afryki

    0

    0
    Odpowiedz
  10. Takie akcje są tylko w określonych spółkach. W normalnych mniejszych firmach nie trzeba robić fejkowej rekrutacji żeby zatrudnić kogo się chce .I tam polecam szukac. I lepsza kasa niż w korpo i lepsza atmosfera

    2

    1
    Odpowiedz
  11. Pierdolisz głupoty że aż boli! O ile państwowe muszą ogłaszać rekrutację o tyle prywatne firmy mogą sobie zatrudniać kogo chcą i to bez rekrutacji. Jak sobie właściciel zechce to zatrudni cała 50 osobowa rodzinę i nie musi nawet ogłaszać rekrutacji więc nie wypisuj bzdur!

    3

    2
    Odpowiedz
  12. Nowa prężnie rozwijająca się firma przyjmie sekretarkę o nienagannej aparycji. CV i list motywacyjny prosimy wysłać na naszą skrzynkę pocztową.

    1

    0
    Odpowiedz
  13. No cóż mamy znów „panów”dziedzicznych, którym sie należą stanowiska, lekka luksusowa praca,zaszczyty, pieniądze, fortuny, luksusowe życie, jachty, super samochody, super wczasy, super domy, wille, domki letniskowe, domki zimowe, bajeczne ogrody i „chamów”, którzy mają pracować w katorżniczych niewolniczych zawodach służebnych jako robole albo inni posługacze za minimum krajowe. Bez układów znajomości, koneksji będziesz zawsze w tym kraju tylko sługą, parobkiem, niewolnikiem, robolem bez względu na to jak inteligentny jesteś i jakie studia czy szkoły masz. Zostaniesz zepchnięty do pozycji głupka popychadła gdzie niekompetentne matoły ze znajomościami będą cie gnoić. Taka prawda. Tak czy owak. Z tego barachła trzeba albo wyjechać albo mieć jakiś pomysł i pójść na nawet najmniejszy ale swój biznes.

    6

    0
    Odpowiedz
  14. NIe tylko na wysokie stanowiska. Na robolskie też. „Aplikowałem” na różne stanowiska. Nawet na stanowisko pakowacza jakiegoś tam czy innego magazyniera. Nikt nie oddzwonił. Ogłoszenie stoi nadal i jest ponawiane. NIe znaleźli nikogo odpowiedniego na takie stanowisko? Problemem też może być wszystko czyli wiek, brak tzw. doświadczenia czy za wysokie kwalifikacje albo po prostu nikogo nie szukają tylko tak wygląda „walka z bezrobociem” czyli puste ogłoszenia że niby praca jest. Ten kraj to chuj dupa i kamieni kupa jak raczyła sie pani minister wyrazić a nasz „rynek pracy” to hańba dla kraju podobno cywilizowanego.

    4

    0
    Odpowiedz
  15. Właśnie. Bez znajomości będziesz zawsze robolem w tym kraju w najlepszym razie popychadłem najniższego szczebla. Przykre to jednak że możesz mieć marzenia,ambicje,aspiracje których nigdy nie zrealizujesz bo wszystko zostanie zdeptane i zniszczone ty sprowadzony/a do roli sługi robola, talenty których nigdy nikt nie pozwoli ci ujawnić bo wszystko jest ustawione. Nic nie zrealizujesz bo z roboty wrócisz zajechany jak rower dziecięcy bez sił na cokolwiek. To jest dramat. Najgorsze w tym wszystkim jest fakt że te wszystkie głupie janusze i grażyny wierzą w to co mówią w TV. W to że bezrobocia nie ma. Że pracy jest pełno(tylko jakiej?Niewolniczej harówki na taśmie jakiej nie tknie Murzyn w Niemczech?). Najlepiej nic nie mówić w tym kraju bo jeszcze usłyszysz od ciemniaków „robić ci sie nie chce”, „widocznie nic nie umiesz”, „nie szukasz dobrze”. Jacy ludzie taki kraj.Większość to tępe przygłupy dla których taka robota na taśmie to szczyt(do innej sie nie nadają a zarobi 2500 i zadowolony) a ci mądrzejsi albo milczą albo cierpią.

    5

    1
    Odpowiedz
  16. No i chuj a czego się spodziewałeś ? Ze po wysłaniu Cv pracodawca ci kolbe opierdoli ?

    0

    1
    Odpowiedz
  17. A może by tak po prostu się z tego syfu „wypisać” na dobre i zacząć żyć po swojemu bez strachu? 😉

    0

    0
    Odpowiedz
  18. Po prostu plebs zapierdala na panów bez możliwości zmiany swego losu jak W XVI wieku. Podczas gdy cywilizowane kraje się rozwijają to wolska się uwstecznia. Nie! Wraca do słusznych „wartości” żeby Pan był Panem a cham był chamem na wieki wieków amen. Oto ta wasza wolna wolska katolska. Bóg tak chciał.

    3

    1
    Odpowiedz
  19. Dla wykształconego inteligentnego człowieka to dramat. Pracować w jakimś magazynie czy montowni na zmiany na równi z dresowymi półgłówkami po zawodówkach czy podstawówkach nierzadko agresywnymi debilami szukającymi zaczepek.

    7

    0
    Odpowiedz
  20. Rynek robolski też się kieruje znajomosciami. Teraz zatrudniają z tzw. Polecenia czyli kolega kolegę, itp. Oczywiście ogłoszenie jest ale nikt tej pracy nie dostanie. Nie przyjmą też jak nie masz „doswiadczenia”bez względu na to jakie masz uprawnienia i kursy. No chyba że masz wujka, tatusia, który Ci załatwi pracę.

    1

    0
    Odpowiedz

Detonacja stolca

Mam znajomą której mąż prowadzi restauracje od niedawna idzie im całkiem nieźle, ale to co mi opowiedziała ostatnio przeszło ludzkie pojęcie, otóż w toalecie jakaś świnia najpierw nasrała na klapę po czym (prawdopodobnie) wbiła w gówno petardę i zdetonowała je, cała kabina ściany w brązie, ludzkie chamstwo chyba nigdy nie przestanie mnie zadziwiać, współczuje osobie która musiała potem to sprzątać.

84
10
Pokaż komentarze (13)

Komentarze do "Detonacja stolca"

  1. kup se konsolke zycie bedzie latwiejsze
  2. xDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDD

    0

    1
    Odpowiedz
  3. Nie wiem czy to zmyślone, czy nie, i wiem, że nie powinienem, ale mnie to jednak bawi 😀

    0

    1
    Odpowiedz
  4. Możliwości są trzy – albo po spożyciu obiadu w tej resteuracji go tak pogoniło że aż ściany obsrał, albo klient dostał porcję jak dla cherlawej pięciolatki, a zapłacił za nią tyle że w MacDonaldzie miałby na dwa dni żarcia, albo to robota konkurencji.

    0

    0
    Odpowiedz
  5. Tylko dobra guma i solidne gumowanie na komisariacie czynią cuda. Musisz poznać smak gumy na milicji. Lać gumą ile wejdzie i zrobić lewatywę gumową gruszką. Przegumować całą Polskę — od morza do Tatr. Lać zimnym końcem. A tak w ogóle, dobre gówno nie jest złe.

    1

    0
    Odpowiedz
  6. A to ci dowcipniś…

    0

    1
    Odpowiedz
  7. No, prawda, świństwo to straszne ale z drugiej strony – zajebiście śmieszne! Nieograniczona jest ludzka kreatywność. Może pojebany jestem ale nie mogę przestać się śmiać, hehe!

    0

    0
    Odpowiedz
  8. To jeszcze nic a spróbuj kiedyś nasrać w wentylator to jest dopiero odlot

    0

    0
    Odpowiedz
    1. wentylator pracujący….

      1

      0
      Odpowiedz
  9. To mieli slowem przesrane

    0

    0
    Odpowiedz
  10. Ja spotkałem się z gównem wysranym na papierowej tacce (takiej na żarcie)w wykańczanym budynku w warszawskim Mordorze. Zapewne przez robola.Już nic mnie nie zdziwi.

    0

    0
    Odpowiedz
  11. HAHAHAHAHA xDDD

    0

    1
    Odpowiedz
  12. Czy nikt nie słyszał wystrzału? 🙂

    0

    1
    Odpowiedz

Chujowe życie

Witam! Mam 16 lat i musze Wam powiedzieć że mam i miałem kiepskie życie. Pochodzę ze średnio zamożnej rodziny i mieszkam w małym miasteczku. Czuję się gorszy od innych. Czuję, że nic fajnego w życiu nie przeżyłem, nie osiągnąłem, nie zrobiłem. Całe życie się nudzę, podczas gdy moi znajomi robili dużo fajnych rzeczy, mieli wiele przygód itd. Nigdy nie byłem na żadnej fajnej imprezie, nigdy nie palilem, nie piłem i nie ćpałem. Nigdy nie bawiłem się na całego. Mimo, iż moja rodzina nie jest biedna, nigdy nie miałem choćby jednej rzeczy materialnej z której bym się cieszył. A gdy ich o coś prosiłem to zawsze słyszałem : nie bo to ci nie potrzebne,bo za drogie, bo takie, srakie. A chuj by to strzelił. Nigdy nawet nie zaznałem miłości. Nigdy żadna dziewczyna mnie nie pocałowała. W ogóle mam wrażenie jakbym nie miał znajomych. Nikt do mnie nie pisze ani nie chce się ze mną spotykać. Jedyny kontakt z ludźmi mam w szkole, gdzie czasem się trochę pośmiejemy. Ale to chuja znaczy! Z nikim nigdy nie wyszedłem po szkole ani u nikogo nie nocowałem. Wokoł mnie ludzie cały czas chwalą się tym czego to oni nie robili, jakiego to oni fajnego życia nie mają itd. co mnie jeszcze bardziej dołuje. Tak jestem zazdrosnikiem! Nie mam nawet jakiegoś swojego hobby tylko gnije i tonę w smutku w moim jebanym pokoju w mieścince bez perspektyw w której są 2 sklepy. Wiem, że jestem jeszcze młody i mogę jeszcze wiele przeżyć, ale z biegiem czasu nic się nie zmienia i wydaje mi się to coraz mniej realne. Nie wiem co mam zrobić aby zacząć żyć normalnie i przestać chodzić cały czas przygnebiony. Moja matka też w kółko się na mnie drze o byle pierdołe i mówi że mam za dobrze. Ta kurwa za dobrze! Ja nie mam nic i nic nie przeżyłem w tym moim jebanym szarym i beznadziejny życiu. Chujnia i śrut!

40
51
Pokaż komentarze (32)

Komentarze do "Chujowe życie"

  1. gimbaza nie pamięta konsoli
  2. Weź się w garść młody i nie jęcz jak stara baba.

    0

    0
    Odpowiedz
  3. „nigdy nie palilem, nie piłem i nie ćpałem” czyli dla ciebie ważne jest, by chlać, jarać i ćpać?
    Gratuluję podejścia do życia…

    1

    1
    Odpowiedz
  4. Jakbym czytał siebie sprzed dziesięciu lat… I powiem Ci, jak to wyglądało z mojej perspektywy. „Wkurwia mnie cudze szczęście”, tak mówiłem. I coś Ci powiem. Takie myślenie to droga do nikąd, sam w ten sposób odrzucasz szczęście, które może przyjść do Ciebie. Nic innego jak toksyczne zachowanie. I wiesz co, żeby ograniczyć to czarnowidztwo, zacząłem po prostu coś robić. Tu spacer, tu rower, po prostu, brałem muzykę ze sobą i gdzieś się szlajałem. Żeby uporządkować myśli. Pierwszą dziewczynę miałem przed 18tka, i wytrzymałem w związku przez swoje owczesne zjebanie kilka dni. Myślę, że powinieneś kolego najpierw ogarnąć siebie, a kiedy poczujesz się pewnie ze sobą, przyciągniesz do siebie innych.

    1

    0
    Odpowiedz
  5. Tylko dobra guma i solidne gumowanie na komisariacie czynią cuda. Musisz poznać smak gumy na milicji. Lać gumą ile wejdzie i zrobić lewatywę gumową gruszką. Przegumować całą Polskę — od morza do Tatr. Lać zimnym końcem.

    0

    0
    Odpowiedz
  6. Czlowieku masz 16 lat ogarnij sie

    0

    1
    Odpowiedz
  7. Rozumiem Cię, sama kiedyś myślałam tak samo. Moja rodzina ma gospodarstwo, nie było biedy, ale też do bogactwa daleko. I głupio było zawsze człowiekowi, bo rodzice zawsze musieli pilnować zwierzaków. Nigdy nie byliśmy razem na wakacjach, w wakacje pomagaliśmy rodziców i było najwięcej pracy. Podczas, gdy inne dzieciaki jeździły nad wodę i inne wakacje, my pracowaliśmy. do sklepu daleko, do kolegów z klasy daleko.
    Ale rodzinę mam dobrą i dopiero w wieku dwudziestu kilku lat się to docenia, może nawet czasem później. Nauczyłam się pracy, odpowiedzialności i obowiązkowości, i żeby szanować pracę i pieniądze.
    Inne dzieci miały gry, komputery, komórki. Ja musiałam na to trochę poczekać. Ale za to od dziecka uwielbiałam się uczyć, bo dla moich rodziców to było święte. Tak zdobyłam wykształcenie, dobrą pracę, samochód, i w sumie tak obiektywnie niczego mi nie brakuje. Zawsze chce się może więcej. Ale to czy będziesz się użalał nad sobą czy obrócisz swoje słabe strony w mocne, zależy tylko od Ciebie.
    Ograniczenia są tylko w Twojej głowie, chociaż jak byłam w gimnazjum, myślałam podobnie do Ciebie. Myliłam się, mam nadzieję, że Ty też 🙂

    2

    1
    Odpowiedz
  8. Bezwzględnie zmień otoczenie

    0

    0
    Odpowiedz
  9. „Witam! Mam 16 lat i musze Wam powiedzieć że mam i miałem kiepskie życie. ”
    miazga xD

    1

    1
    Odpowiedz
  10. Czujesz się gorszy po nie brałeś dragów? Człowieku… co to ma być?! Masz niską samoocenę, czy te nowe pokolenia może są całkiem zdemoralizowane po całej linii… Palić chcesz? Żeby zdrowie ci siadło, zęby były żółte a z jamy ustnej śmierdziało? Chlać, żeby wątroba ci padła i wyglądałbyś jak dureń, który potem się chwali, jak to mu film się urwał. A co w tym takiego fajnego? Twoi rówieśnicy to młodzi debile i dlatego robią to wszystko, czego ty tak bardzo zazdrościsz. Boją się też nieraz odrzucenia, więc robią to co reszta debili. Pieprz to, a dziewczynę to można sobie jeszcze znaleźć, tylko musisz się w tym względzie ogarnąć. Ogarnij teraz swoje lata życia, tak żebyś miał potem dobrze płatną pracę, to sobie potem odbijesz to czego ci pazerni rodzice nie dali. Tyle.

    1

    0
    Odpowiedz
  11. Czas kiedy masz pryszcze i nie masz kasy nie jest dobrym czasem w Twoim życiu, dopiero jak coś będziesz miał i mógł to będziesz sobie dozował silne bodźce z częstotliwością jaką tylko zapragniesz. Jeden wymóg: musisz robić coś więcej niż – „byle do piątku, o kurwa już poniedziałek”. Trzymaj się z dala od cipek, to nawet lepiej że mają Cię teraz w dupie bo możesz dzięki temu przeznaczyć wchoooy czasu, który byś z nimi zmarnował na rośnięcie. Masz rosnąć 16 letni chujku tzn. znaleźć coś co lubisz, stać się w tym specjalistą i cieszyć się każdym jebanym dniem, bo jesteś zdrów i możesz pójść gdzie tylko dusza zapragnie.

    3

    0
    Odpowiedz
  12. Też nie mam przyjaciół, a tych co miałem już straciłem przez fałsz z ich strony. Wszyscy ludzie są idealni, tylko ja muszę według nich być przyjebany. Może i mam znajomych, ale to są znajomi na zasadzie, że ich znam, nie mam do kogo gęby otworzyć, jebać to wszystko

    2

    0
    Odpowiedz
  13. Ja tu sobie pozwolę wypunktować i zacytować praktycznie zdanie po zdaniu:
    „nic fajnego w życiu nie przeżyłem, nie osiągnąłem, nie zrobiłem”

    0

    0
    Odpowiedz
  14. Nie martw się. Dostaniesz dobrą gumą na milicji, to twoje życie stanie się ciekawe.

    0

    1
    Odpowiedz
  15. a co ja mam powiedzieć(?) 39 lat na karku i ciągle prawiczek

    0

    0
    Odpowiedz
  16. 16 lat… kurwa przecież to 1 klasa średniej… rypaj w książkach i przestań się użalać nad sobą cioteuszu, bo wymagasz przygód i życia chyba Jamesa Bonda. Zaczniesz zarabiać, to zaczniesz sobie urozmaicać życie ojszczymurze zasrany. Twoje ziutki powinny cie lać przed każdym posiłkiem, żeby ci nie smakowało przez takie myślenie sroczu.

    0

    0
    Odpowiedz
  17. Narzekanie ,Pie*dolenie , rusz dupe i zacznij np. chodzić na siłownie albo biegać szukaj jakichkolwiek zainteresowań i rób rzeczy których się boisz ( to wypie*doli twoją Pewność siebie w kosmos ) właśnie wśród zainteresowań szukaj znajomych ..
    Twoja Matka dobrze robi że na Ciebie krzyczy i nie daje ci wszystkiego czego zapragniesz , dzięki temu wyrośniesz na ludzi , pier*dol to ,że ktoś czymś się chwali tacy ludzie mają znajomych tylko dlatego , że coś mają co im się podoba lub bedą mieli z tego jakieś korzyści dla siebie, gdy to zniknie oni także … Rusz Ku*wa Dupe siedząc w zapierdziałym pokoju nic nie osiągniesz i bedziesz tylko walił smenty z dupy typu bo inni mają lepiej , bo ten ma a ja nie mam …ebe ebe ebe Rusz się

    0

    0
    Odpowiedz
  18. Zapisz się na siłownię. Da ci pewność siebie tak po 5 miesiącach.

    0

    0
    Odpowiedz
  19. ludzie do ciebie nie wyjda, ty musisz wyjsc do nich… Masz dużo, a to że nie dajesz nic od siebie i mierzysz innych swoją miarą jest smieszne. Posłuchaj wisnia bakajoko i skumasz o czym gadam 😛

    0

    0
    Odpowiedz
  20. Jestem 2 razy starszy od ciebie i po dość „ciekawym życiu” o niczym innym nie maże niż o co opisałeś

    1

    0
    Odpowiedz
  21. Głowa do góry Padawanie! Najlepsze wciąż musi przyjść!!!
    Twoi kolesie w większości w dupie byli i gówno widzieli, więc się nie stresuj. Nadejdzie Twój czas i wtedy powiesz sobie zapewne, że warto kurwa było pocierpiec. Człowiek im glupszy tym łatwiej łyka gówno, które inni nazywają Zajebiozą. Takie męki które przezywasz dadzą Ci wkrótce ostrość widzenia i przeżywania, których otaczające Ciebie ameby nigdy nawet nie zobaczą, że o zrozumieniu nie wspomnę. Chuj z nimi !
    !!!

    0

    0
    Odpowiedz
  22. Jebać to życie, huja warte jest.

    0

    0
    Odpowiedz
  23. xd ja mam 23 prawie lata i raz tylko się przelizałem z w wchuj nawaloną typiarą

    0

    0
    Odpowiedz
  24. 16 lat i już płaczesz, że życie ci się nie udało. Hahaha! Nie rozśmieszaj mnie, życie właśnie przed tobą, ty jeszcze się rozwijasz, też przyjdzie ci na wszystko czas… co odwlecze to nie uciecze!

    1

    1
    Odpowiedz
  25. Ktoś mądry kiedyś powiedział: „z każdym dniem możemy mieć więcej nadziei, lub mniej czasu…” Doskonale rozumiem twoją sytuacje, mimo iż jestem dużo starszy. Pamiętaj, że mimo wszystkich złych stron które zauważasz, jesteś w dość przełomowym okresie swojego życia. Postaraj się wykorzystać czas w którym jesteś, dużo czytaj: internet masz pod ręką, oglądam dużo filmów, ucz się języków na własną rękę, staraj wyrobić sobie swoje własne JA. Na co dzień przyglądam się młodzieży w twoim wieku, widzę straszny spadek poczucia własnych wartości, wszyscy wyglądają podobnie, cały czas siedzą wpatrzeni w telefon, zachowują i wypowiadają się w sposób bardzo podobny. Myślę, gdybyś chociaż trochę włożył w swoją postawę wyróżniłbyś się w mgnieniu oka. Staraj się dużo ćwiczyć, spędzać czas produktywnie. Wiem, że twoja sytuacja daje dużo ograniczeń, otoczenie, sytuacja materialna. Jednak, jest to dobry okres na tzw. przygotowanie się przed dorosłym życiem. W momencie osiągnięcia dojrzałości, będziesz musiał niestety liczyć na siebie, skoro wiesz że materialnie niestety nikt nie jest w stanie ci pomóc. Pamiętaj, że największe sukcesy i kariery zrobili ludzie z podobnego otoczenia, tzw. biedy. Jeśli mądrze podejdziesz do sprawy, pójdziesz do pracy, zarobisz pierwsze pieniądze, rozważnie je zainwestujesz, rozpoczniesz być może studia. Za kilka lat będziesz na szczycie i to właśnie ty będziesz rozdawać karty! Pamiętaj, również o mądrym wyborze swojej partnerki, radzę byś nie kierował się przy tym wyglądem dziewczyn, to z wiekiem mija… Staraj się by osoba taka polubiła cię za twój sposób bycia, chciała cię bardziej słuchać i przebywać razem z tobą niż twoich zasobów materialnych. Jesteś w bardzo młodym wieku, prawdziwe związki zaczynają się dopiero w późniejszym czasie około 20 roku życia, w każdym razie każdym razie doskonale wiem, że spotkasz niejednokrotnie osobę z którą będzie można ułożyć wspólne życie. Zaczniesz pracę, studia, zmienisz miejsce zamieszkania, wyjedziesz na wakacje, do innego miasta na zakupy- zmienisz, chociaż na chwile otoczenie i akurat przypadkiem bądź też nie taka osoba się pojawi. Po prostu musisz wierzyć by móc zacząć na nowo od każdego następnego dnia. Tą odpowiedz napisałem, specjalnie dla ciebie, chce byś to docenił. Ja również młode lata wspominam bardzo ciężko (pochodzę z małej miejscowości w której w obrębie 20 km nie ma niczego, dosłownie niczego), pieniędzy nie miałem praktycznie w ogóle, dopiero gdy pierwszy raz je zarobiłem, chodziłem w jednym swetrze przez ponad 3 lata. Natomiast dzisiaj jestem kierownikiem wyższego strzebla w przedsiębiorstwie zajmującym się transportem dóbr na praktycznie wszystkie kraje europy (nazwy firmy niestety nie mogę ujawnić). Doskonale wiem, że drogę którą przeżyłem by to osiągnąć była kręta, ciężka i cholernie długa. Jednak wszystko osiągnąłem sam, czuje ogromną satysfakcje, szanuje to co mam, ludzi wokół i wiem że nie zostawiłbym tego wszystkiego, nie poddałbym się. Za długo o to walczyłem… Pamiętaj zawsze jest szansa, nawet w najgorszej sytuacji! Do dzieła brachu! Trzymam kciuki! -M.

    2

    0
    Odpowiedz
  26. Hehe, 16 letni szczyl beczy że… miał chujowe życie…
    Szczylu! Ty jeszcze nawet nie rozpocząłeś samodzielnego życia!

    1

    0
    Odpowiedz
  27. Bo twój problem, (nie chcę cię obrazić, ale zasługujesz na to miano) gówniarzu polega na tym, że wasze pokolenie (piszę wasze, choć ledwie mógłbym być twym ojcem, gdybym zrobił dziecko mając tyle lat ile ty teraz) ma skrzywiony system wartości i banię zrytą przez stały dostęp do internetu i to nie tylko w domu/szkole, ale wszędzie przez smark-fony.
    Nigdy nie paliłeś, piłeś i ćpałeś ? A co to są za wyznaczniki ? Z resztą nawet 18-ki nie masz, a już chciałbyś ? Później też nie musisz i nie polecam. A od ćpania to się trzymaj z dala zawsze. Dalej…typowe – gimbaza (była już) idąc za przykładem kilkunastu „influenserów” umieszcza każdy detal swojego życia na w ch… ilości sołszal mydia, a ci mniej kreatywni i przebojowi całe dnie siedzą na tym gównie. Mało tego, dołują się tym, że nie są jak ktoś tam. A może tak zbudowałbyś swoją własną osobowość i poczucie własnej wartości bez oglądania się na innych ? A wiesz w ogóle, ilu z tych ludzi zakłamuje rzeczywistość na tych swoich profilach ? Jeden przykład z brzegu, masa dziewczyn obrabia swoje zdjęcia na insta, niektóre uciekają się nawet do fotomontażu, gdzie to one nie były. A masa fool-owersów, im zazdrości „zajebistego życia”. Nie wierz we wszystko co czytasz lub co widzisz.
    Na koniec, nie buduje się życia i wartości na tym co kto ma. Myślisz, że ktoś kto ma srajfona 8 jest gorszy od tego kto ma srajfona 11 ? Wielka mi to nowość, zrobimy nowy model telefonu, kopiuj-wklej z poprzedniego modelu tylko dodamy trzecią (sic!) kamerkę z tyłu, bo młodzież, która stale musi się lansować i tak kupi „nowy” model. Z resztą wszystkie smarkfony wyglądają tak samo, nie wiem o co cały ten krzyk. Ubrania, kolejny przykład, ktoś płaci 600 zł za podarte spodnie a ja za 100 zł mam nowe i bez dziur na nogawkach. Twoi rodzice mądrze mówią, jak coś drogiego nie jest ci potrzebne.
    Także moja rada, synu, przestań oglądać się na innych ! Wyjdź z Matrixa zwanego Fejsbukiem i zacznij budować SWOJĄ tożsamość. Pozdro.

    2

    1
    Odpowiedz
  28. A spróbuj se zwalić w rękawiczce na tzw obcego

    3

    1
    Odpowiedz
  29. Zapraszamy bracie na łono jbzdy.pl 🙂

    0

    1
    Odpowiedz
  30. Jak umiesz pisać – to pisz- nawet do szuflady- może wiersze, może jakieś opowieści smutne i beznadziejne- wykorzystaj chujnie- wszyscy wielcy nie pisali o szczęściu, ze są bogaci, że pławią sie w kasie itp., tylko że im czegoś brak, że mają chujnię- to chwyta za serce i portfele- pisz- nie trać czasu- naucz sie kilku chwytów na gitarze i graj smutne do bólu pieśni- zobaczysz kiedyś mi podziękujesz! Posłuchaj na youtube najwiekszych przebojów: śpiewają o chujni w życiu, miłości, ze czegoś sie boją, że czegoś im brak! chłopie gratulacje – nie musisz udawac- jesteś żałosny to pisz o tym – jak ktoś potem usłyszy taką pieśń od razu poczuje się lepiej- znaczyć to będzie, że się utożsamia- bedziesz jego idolem! Stary! do roboty, chujnia cię wyzwoli!
    Z chujowym pozdrowieniem!

    0

    0
    Odpowiedz
  31. Zaufaj mi, że palenie, cpanie jak i chlanie nie jest takie ciekawe i potrzebne, nalogi niszcza ludzi i jako osoba z uzaleznianiem od papierosow nie chce, zebys kiedykolwiek wzial cos co w pozniejszym etapie twojego zycia moze Cie zniszczyc, z fartem mordo.

    1

    0
    Odpowiedz
  32. typie na luzno, znajdz sobie pasje. nagrywaj moze filmy na yt? dobrze skladasz zdania, wez jakis temat pod lupe i elo jazda z ryjami

    0

    0
    Odpowiedz
  33. Matka ma racje. Nie wszyscy mają to co Ty masz. Ocenianie swojego życia przez pryzmat doświadczeń innych osób prowadzi jedynie do głębokiej depresji. Tak to jest. Chujnia i śrut.

    1

    0
    Odpowiedz