Sport to zdrowie?

Swego czasu przeczytałem tekst jakiegoś mądrego lekarza, który ze swadą nawoływał do codziennej aktywności fizycznej. Jako główny benefit tejże obiecywał wydłużenie życia. Podał przykład. Godzina intensywnego ruchu dziennie od 15 do 65 roku życia zapewnia – statystycznie – dwa lata dłuższe życie. Super. Tracisz dwa lata życia w młodości oraz wieku dojrzałego aby w zamian dostać dwa lata starości na nędznej rencie od boga ZUSa. Gońcie się! 😉

60
12
Pokaż komentarze (9)

Komentarze do "Sport to zdrowie?"

  1. tego Ci trzeba:
  2. „Tracisz dwa lata życia w młodości oraz wieku dojrzałego…” Jak nie lubisz ćwiczyć to tracisz, jak lubisz to zyskasz. Swoją drogą, po temacie chujni myślałem, że będzie to kolejny wysryw jakiegoś ulańca typu „hehehe sport to zdrowie”, po tym jak zobaczył, że jakiś profesjonalny sportowiec doznał jakiejś kontuzji lub po tym gdy zobaczył jakiegoś kulturystę na koksie. Chyba nikt nigdy nie twierdził, że jakikolwiek profesjonalny sport jest zdrowy, rekreacyjny jak najbardziej.

    6

    1
    Odpowiedz
  3. Spierdalaj grubasie!

    4

    3
    Odpowiedz
  4. Jestem 36-letnim stulejarzem i raptem kilka razy w życiu jakaś loszka zwróciła na mnie uwagę. Przeważnie jest tak, że jak patrzę na jakąś, to w odpowiedzi dostaję pogardliwe spojrzenie mówiące „jak w ogóle śmiesz się na mnie gapić, ty śmieciu”.
    A dzisiaj w autobusie patrzyła na mnie na oko 20-letnia loszka z soczystą cipką. Zauważyłem i też się spojrzałem więc spuściła wzrok. Kontaktu nie nawiązała, ale nie przeszkadzało jej, że patrzę na nią. Nawet odsłaniała szyję i dekolt. Ot, takie stulejarskie wynurzenia starego prawika, który już nie myśli o podrywaniu. Ale jednak to miłe, że jakiejś, i to tak młodej kobiecie nie przeszkadzało, że mi się podoba. No i patrzyła się na mnie. Idę zwalić pamięciówe

    7

    0
    Odpowiedz
    1. Mam tak samo, tylko żadna dziewczyna nie zwróciła na mnie nigdy uwagi (chyba, że nauczycielka lub kobieta pracująca jako kanar). Chwytaj dzień i będzie gitarka!

      Pozdrawiam, 40-letni otyły informatyk!

      3

      0
      Odpowiedz
  5. Wydaje się, jakby to pisała osoba z wieloletnim uzależnieniem od filmów pornograficznych i masturbowania się.

    1

    1
    Odpowiedz
    1. Bo to prawda. Kiedyś, kiedy jeszcze nie byełm Mesiem zarywałem gdzie się dało, najczęściej zbierałem po ryju od loszek albo ich menów…. ale teraz. Teraz, kedy zarabiam 17 tysi netto wale pamięciowy,oglądam pornole, onanizuję się w miejscach publicznych i ocieram o loszki w tramwajach… To jest życie, patałachy…

      2

      1
      Odpowiedz
  6. A wiesz, że nie trzeba tak wierzyć we wszystko co mówią lekarze itd.?
    Tak w ogóle mój drogi… ja tak naprawdę nie wiem o co ci chodzi w tym poście, ale jak nie chce ci się ćwiczyć to nie ćwicz. Niech ci stawy znieruchomieją na starość. Chociaż okazem zdrowia nie jestem, biorę stale bardzo silne leki przez które mam zespół niespokojnych nóg i zaburzony metabolizm tłuszczów, to mimo to…
    Mam 21 lat, trenuję mocno i podnoszę 90 kg na klatę jak masełko.
    Można? Można. Sam się goń niesportowy frajerze!!!

    2

    5
    Odpowiedz
  7. Zespół niespokojnych nóg… Myślałem, że to zbyt głupie, żeby lemingi łyknęły taką debilną reklamę a tu proszę… Ile tabletek bierzesz na te nogi? Są prawe i lewe dropsy czy obojętnie?

    4

    0
    Odpowiedz
  8. Naprawdę nie zrozumiałeś tego tekstu czy udajesz? Przecież ten lekarz nie napisał, że jak będziesz ćwiczył, to będziesz miał fajne i bogate życie, tylko że będziesz żył dłużej. Możesz żyć długo i być biedny jak mysz kościelna, niejeden tak ma. Może to i chujowe, ale zastanów się o czym w ogóle piszesz.

    1

    1
    Odpowiedz

Państwowa posadka

Po długich analizach i przemyśleniach wyselekcjonowałem jedyną słuszną drogę kariery w naszym kraju absurdu. Nie opłaca się rąbać na etacie u wyzyskiwacza, albo otwierać własnej działalności, bo przy obecnych regulacjach skarbówka młodego przedsiębiorcę zostawi jako spułkaną i wyżetą szmatę, zniszczy karami, zleceniami od konkurencyjnego starszego monopolisty, a przy próbie ucieczki dowali exit taxem. To teraz usiądźmy w zadumie i zastanówmy się kto ma najlepiej. Okaże się, że najlepiej mają się u nas kasty urzędnicze, zarządy spółek państwowych, które nic nie zrobiły, jak ta spółka od elektrowni atomowej, która przytuliła już bodaj 440 mln i nadal nie wiadomo po co w ogóle jest, kasty kościelne, fundacje, których zarząd dodaje 5 tweetów rocznie i to wszystko co robi, ubecja, samorządy. Wszystko to to jest skorumpowane, pierdzi w stołek i pierze kasę na inwestycjach. Np. samorządy na inwestycjach lokalnych. Postawią ławeczkę, wiatę przystankową w Kielcach, patyki z feromonami na psy we Wrocławiu, basen miejski, park i 1/3 kasy pójdzie na inwestycję a reszta do kieszeni odpowiednich osób. Nikt was za coś takiego nie potępi. U nas jest taka kultura, że to cwaniactwo i kombinatorstwo jest aprobowane, nawet podziwiane. Dlatego po co się produkować? Uczyć? Wypruwać sobie żyły gdzieś u prywaciarza, żeby awansować, albo otwierać własną działalność i oprócz organizacji lokalów, kadry pracowniczej, sprzedaży, marketingu, dostaw, sieci to trzeba użerać się z całą biurokracją. A tak to nie musicie nic robić i nic specjalnego potrafić, ani być specjalnie lotni, jest to nawet niewskazane, bo lepiej zagracie głupka, jak przypałęta się jakiś dziennikarzyna i zacznie niewygodnie wypytywać o wypraną kasę. Także to jest droga kariery i dojścia do czegoś w życiu w Polsce. Zakręćcie się dobrze, walnijcie procenty z kim trzeba i nie będziecie martwić się ani o kasę, ani o byt, ani przepracowywać. Inni frajerzy będą na was łożyć w postaci podatków. Na pewno znajdzie się dla was jakaś wygodną posadka, a jak zabraknie to otworzą nową spółkę, tyracze na taśmie i uczciwi przedsiębiorcy najwyżej zdwoją wysiłki, żeby zapłacić kolejną daninę, aby wam było dobrze. Potem emerytura w wieku 50 lat, kamienica w cenie mieszkania, albo cynk o spekulacji giełdowej i jesteście ustawieni. Dopóki są frajerzy, żeby na to rypać nie ma się czym martwić.

53
4
Pokaż komentarze (9)

Komentarze do "Państwowa posadka"

  1. Błagam, nie piszcie takich pesymistycznych chujni, wiem, że to jest prawdziwe, ale już lepiej wymyślić coś śmiesznego, żeby przynajmniej na chwilę poczuć się lepiej.

    5

    8
    Odpowiedz
    1. No to idź sobie obejrzyj śmieszne zwierzęta na YouTube. Chujnia to chujnia i o chujniach ma być.

      6

      0
      Odpowiedz
  2. Ale pierdolisz. Procenty z kim trzeba to się waliło w czasach SLD i wtedy to rzeczywiście czasami stanowiło furtkę. Dzisiaj musisz należeć do Partii, albo mieć wtyki u ojca dyrektora, a zamiast procentów trza było np. ochraniać miesięcznice i jeździć na rajdy katyńskie, chodzić na marsze Żołnierzy Wyklętych itp.
    To jest bardzo hermetyczne i nieufne środowisko. Jeżeli jesteś spoza tej ekipy, będziesz w urzędzie pomiatany. Wiesz ile lat nie było waloryzacji kwoty bazowej dla urzędników? 10 lat. Oznacza to tyle, że bez lizania tyłka lub przynależności partyjnej w praktyce nie dostawałeś podwyżki. Teraz, jak już im ludzi do roboty brakuje, go dają 6% waloryzacji, ale czymże to jest wobec tej inflacji. Ja ci powiem ze swojej perspektywy. Drugi raz do urzędu bym nie poszedł. I odradzam każdemu młodemu. Mam 40 lat i nikt już w prywatnym sektorze mnie nie chce. W dodatku zajmuje się specyficzną dziedziną. Śrut.

    7

    4
    Odpowiedz
  3. Gdybyś zarabiał 36 tysi netto i jeździł mesiem (W213) tak jak Ja patałachu, wiedziałbyś, że w społeczeństwie są szczury i są koty. Tacy Ludzie jak Pan twój są po prostu z natury predystynowani do bycia tłustym kotem.
    A ty musisz przyjąć do wiadomości, że twój robolski los to też jest naturalny stan rzeczy. Mądrość i równowaga Wszechświata. Zamysł Boży, patałachu przebrzydły.
    Więc picie z kim trzeba zostaw Ludziom Biznesu. Myślisz że to jest takie hop siup? Picie np. z takim Sławojem to nie lada wyczyn, nawet naczelny zawodnik III RP poległ w tej konkurencji.
    W telefonie Jego Ekscelencji Wiecznego Prezesa Byczywąsa znajdziesz numery do polityków (w tym do wielkiego Przyjaciela Łódzkiego Wydziału Fabrycznego Kim Dzong Una, czy Władimira Władimirowicza), sędziów, prokuratorów i biskupów, a nawet do papieża z galaktyki Kujwdubie. W twoim zaś powinna ci wystarczyć aplikacja wskazująca najbliższe biedry, dobry budzik i rozkład PKS, żebyś się nie spóźnił na tyrę przy taśmie. Poniał? No to trzy razy czółkiem w posadzkę i wracaj do tyry.
    P. S. Bez nas, Ludzi Biznesu, byście po prostu pozagryzali się jak psy o kości. Panowała by anarchia. My wprowadzamy na tym świecie ład i elementarny porządek społeczny. I to jest piękne.

    10

    5
    Odpowiedz
    1. Ale pierdolisz.

      Zarabiam o wiele więcej, a wart jestem na ponad 35mln $ wg. wartości mojej firmy (w usa mieszkam). Uważam się dalej za początkującego na drodze do bogactwa. Poznałem już kilku ludzi z top1000 i wiem jak wygląda wypad z nimi prywatnym jachtem za 50mln $.
      Daleko mi do ich stylu życia.

      Ty to nawet nie wyszedłeś z biedy, a innym rzucasz że są gównem.
      Ty, zarabiasz tyle co szeregowy devops eng u mnie, a skaczesz jakbyś mógł kupić 30% udziałów u mnie w s corp.

      Pokory chłopczyku, bo gówno zarabiasz, gówno masz, i gówno widziałeś.

      Napij się zimnej wody i ochłoń.
      Zarabiasz więcej niż Polak, ale nie wiele więcej niż Chinczyk na niższym menadżerskim stanowisku.

      8

      6
      Odpowiedz
      1. Łoł, niby ma firmę IT w jankistanie a na chujni siedzi.

        6

        2
        Odpowiedz
    2. Pobudka mesio. Nie wciągaj tyle. W123 to nie w213. Pamiętaj o tym, jak będziesz polerował jednego z moich dziesięciu 222, nieudaczniku. Czas najwyższy zejść na ziemię i rzucić to gówno, bo ci nochala rozpierdoli, patałachu. To nie jest już piękne, to jest tragiczne, człowieku ze szmatą – nikt ci tego biznesu nie zazdrości, ale jak jeszcze raz zobaczę niewyczyszczone ślady od moich dżinów na fotelu, to językiem (swoim) będziesz doczyszczał. A krechy to najwyżej wciągaj z opon, biada tobie jak coś będzie na lakierze, frajerze. Tylko jak będziesz leżał pod oponą mojego w222 to daj znać, abym ci kapcia z ryja nie zrobił, jak będę startował. Bo wtedy szczur naczelny, mieszkający nad twoim łóżkiem i srający codziennie na ciebie, obrobi ci mordę do samych kości. A na rekonstrukcję takiej obleśnej gęby zwykła pensja myjkowego nie wystarczy, niestety. Także mniej prochów – i do roboty. I nie myl tych liczb po białej – twoje w123 i tak już zgniło. Sam je przejebałeś.

      2

      1
      Odpowiedz
  4. Wszystko racja tylko że po drodze musisz sprzedać duszę i godność. Wolę być biedny niż nie móc spojrzeć w lustro choć wielu ludziom to rzeczywiście nie przeszkadza.

    2

    2
    Odpowiedz
    1. Pierdolisz kurwo niemyta. Mam kase, ducha, wiare, iq i nie kradne. Technologia suko.

      1

      1
      Odpowiedz

Starzy ludzie (starsi ode mnie)

O co chodzi z tym polskim „szacunkiem do starszych”. Szacunek to szacunek, oznacza że kogoś szanujesz. Te polskie zjeby uważają natomiast, że oznacza to że oni mogą powiedzieć i zrobić wszystko, Ty nic. Ty masz im mówić dzień dobry będąc sąsiadem, oni mogą co najwyżej odpowiedzieć. Mogą publicznie, bez żadnego przypału, podchodzić do Ciebie i Cię strofować, że „nie sprzątasz po psie” – choć sprzątasz, ale stary skurwiel nie odróżnia jedynki od dwójki. Mówią, że mogą wydawać Ci rozkazy i polecenia, bo Ty masz 30+ lat a oni 50-60. Ty masz mówić do nich „proszę pana”, oni mówią „na Ty”. Dodatkowo wiedząc, że zarabiasz 10-15 razy (to fakt) tyle co te sfrustrowane stare PRLowskie zjeby, masz ochotę odwinąć każdemu przemądrzałemu staremu pojebowi. Gdzie szacunek dla mnie do kurwy nędzy?

74
13
Pokaż komentarze (19)

Komentarze do "Starzy ludzie (starsi ode mnie)"

  1. Z bydłem trzeba krótko

    5

    0
    Odpowiedz
  2. Morda w kubeł gówniarzu. Ja w twoim wieku to…

    8

    1
    Odpowiedz
  3. Ręce do góry (!!!), moje pulchniutkie ciasteczko – łagodnie rozkazał Antoni trzymając Miśka za kulki. – Misiek pochlipując przekręcił się na brzuch – pulchniutkie ciasteczko się boi, pocałuj plecki… – Pocałujemy ciasteczko w plecki… – Antoni zdjął podkoszulek z Miśkowych ramion i zaczął pokrywać je powolnymi pocałunkami. Misiek stękał do poduszki. Antoni pocałował go namiętnie między łopatki, przywarł ustami do ucha i wyszeptał: – Czego się boi moje pulchniutkie ciasteczko? – Grubego robaka… – pochlipywał Misiek – Gdzie mieszka gruby robak? – U Druha Drużynowego w spodenkach. – Czego chce robak? – Wtargnąć. – Gdzie? – Do dziurki ciasteczka.– Antoni zamarł, po czym splunął w dłonie i natarłszy swojego boa, na którym wytatuowany był symbol GRU oraz ostre jak brzytwy zęby rekina, oznajmiając swoim emfatycznym głosem – Zatem poczynajmy (!!!) – i brutalnie wszedł w otwór w spodniej części Miśkowych pleców. Misiek jęknął „łojezu”, po czym wycisnął był mokrego krwawo brunatnego kleksa…

    5

    2
    Odpowiedz
  4. Stanisław Piotrowicz – ofiara systemu komunistycznego – w latach 80-tych wielokrotnie brutalnie awansowany … siłą wcielony do egzekutywy PZPR … w 1984 roku oskarżony o dyscyplinę , wydajność w pracy i zaangażowanie … w efekcie bestialsko odznaczony Brązowym Krzyżem Zasługi… /Cyckiewicz z IPN-u

    5

    1
    Odpowiedz
  5. Przepis na wigilijny bigos z Atari. Kupujemy martwe Atari i oddzielamy obudowę od wnętrzności. Wnętrzności rozdrabniamy na kowadle, a potem do gara i mieszać. Obudowę też kruszymy i roztapiamy w garze. Do rzadkiego dodajemy uprzednio przygotowane wnętrzności, olej i platynę dla uszlachetnienia. Gotować to jakieś 30 minut i na stół. Całość można przybrać siekanymi kasetami. /Madzia Gessler

    6

    0
    Odpowiedz
  6. Jak będą Ci mówić na Ty, to mów im tak samo. Najwyżej się obrażą. Co masz do stracenia, jak tyle zarabiasz?

    2

    1
    Odpowiedz
  7. Bo u nas w Polsce każdy wymaga szacunku, a zapomina o tym, że na szacunek trzeba sobie zasłużyć. I to dotyczy wszystkich, niezależnie od wieku.

    15

    0
    Odpowiedz
  8. Gościu, poczekaj te 30 lat i będziesz taki sam jak ci starsi ludzie, którymi teraz gardzisz.

    8

    5
    Odpowiedz
  9. Zarabiasz dużo, a przejmujesz się uwagami biednego emeryta, albo nie potrafisz odpowiedzieć mu w kulturalny sposób, żeby dał Ci spokój? Słabo. Nie potrafisz dobrze wykorzystywać swoich pieniędzy i nie masz szacunku dla siebie. Emeryt jest biedniejszy i słabszy od ciebie, ale wie że gówno mu zrobisz i pomiata tobą. Jak mu podskoczysz, to jego wnuczek, Seba z koleżkami spuści ci wpierdol. Albo starszy pan zawiadomi Policję. Wtedy możesz zaproponować łapówkę, ale jak to nie pomoże, to na chuj ci ta kasa? Tyle o wartości twoich pieniędzy w kwestii szacunku. Szacunek u innych się ma, albo nie. Jeśli nie możesz sobie poradzić z uwagami emeryta i jest to dla ciebie problem, to on go najwyraźniej ma. Ty nie.

    4

    5
    Odpowiedz
  10. Zniszcz Groksów jak Ja.

    1

    0
    Odpowiedz
  11. nie baw się fiutkiem,bo sierść na języku mieć będziesz.A, i sprzątnij po psie.Po swoim też.

    2

    1
    Odpowiedz
  12. mówisz prawdę, dziadki myślą że mogą wszystko a ty masz się im kłaniać w pas.

    4

    4
    Odpowiedz
  13. będziesz starszy/a to zrozumiesz…

    3

    5
    Odpowiedz
  14. To odpowiedz „Na szacunek to trzeba sobie zasłużyć „

    7

    1
    Odpowiedz
  15. Nie pyskuj gówniarzu

    4

    1
    Odpowiedz
  16. W Skandynawii wszyscy zwracają się do siebie na „ty” lub po imieniu , bez względu na wiek czy stanowisko . Nawet do dyrektora dużego przedsiębiorstwa każdy najmniejszy pracownik mówi mu po imieniu . Żadne „panie dyrektorze”

    3

    1
    Odpowiedz
  17. Ktoś dobrze niedawno napisał, że trzeba pluć starszym ludziom prosto w ryj za to co zrobili z tym krajem.

    3

    3
    Odpowiedz
  18. Wraz z wiekiem spada poziom sprawności intelektualnej. Należy również dodać, że mamy za mały wskaźnik urodzeń, społeczeństwo się starzeje i stąd takie a nie inne wyniki wyborcze co 4 lata. To jest właśnie tfu demokracja.

    3

    1
    Odpowiedz
  19. Nie pierdol, że sprzątasz po psie. Przecież cię dobrze znam. Przyjechałeś z wiochy i nie sprzątasz , podobnie jak tam. Przecież nawóz jest „naturalny” i sam się rozłoży…

    0

    0
    Odpowiedz

Jebana samotność

Mam 31 lat i nie mam znajomych. Dosłownie nikt spoza mojej najbliższej rodziny mnie nie zna. Nie mam z kim porozmawiać. Zawsze byłam cicha i nieśmiała. Pochodzę z biednej rodziny i dlatego w szkole byłam wyśmiewanym popychadłem. Każda próba obrony własnego zdania kończyła się dla mnie źle bo nawet nauczyciele traktowali mnie jak dziecko gorszego sortu. Jako nastolatka w nowej szkole starałam się dopasować do innych ale i tak szybko zostałam sama, bo nie miałam fajnych ubrań, telefonu i nie chodziłam na imprezy. Często przychodziło mi do głowy, że powinnam ze sobą skończyć ale jakoś to przecierpiałam i żyję dalej. Tylko kurwa po co? Każda styczność z innymi ludźmi jest dla mnie koszmarem. Nie potrafię rozmawiać, zaprzyjaźnić się, zaufać, mieć własnego zdania, bronić się, bo życie mnie nauczyło, że mam siedzieć cicho, bać się wszystkich i przyznawać innym rację. Od 10 lat praktycznie nie wychodzę z domu chyba, że muszę coś ważnego załatwić albo zrobić zakupy. Nie byłam nigdy w związku, bo jako dziecko byłam molestowana i teraz jak ktoś próbuje się do mnie zbliżyć to odbieram to jako atak i wpadam w panikę. Odizolowałam się od społeczeństwa, gniję w swoim pokoju i robię pojebane rzeczy żeby tylko poczuć się mniej samotnie np. całymi godzinami wyobrażam sobie rozmowy i sytuacje w których ktoś jest mną zainteresowany albo przytulam poduszkę i udaję, że to moje dziecko, bo wiem, że nigdy nie będę mieć dzieci ale marzę żeby mieć. Wiem, że to nie jest normalne i chyba sobie wyhodowałam jakąś chorobę psychiczną ale nie wiem jak sobie poradzić inaczej. Zjada mnie samotność. Najgorsze jest to, że nawet jak ktoś pyta dlaczego siedzę w domu, dlaczego nie mam męża i dzieci, dlaczego nie wyjadę gdzieś do pracy, to nie mogę im tego wyjaśnić, bo dla nich wszystko jest proste i mają na wszystko odpowiedź i z dupy wzięte rady. Zawsze słyszę to samo:”trzeba się przełamać i wyjść do ludzi, bez ludzi sobie nie poradzisz. Kiedyś zostaniesz sama i co zrobisz? Kto ci pomoże?”. Nie wiem kurwa… Pewnie zdechnę sama w mękach, tak samo jak żyłam.

98
1
Pokaż komentarze (49)

Komentarze do "Jebana samotność"

  1. spokojnie, spokojnie, chwytaj karafke i bedzie lepiej:
  2. Z bydłem trzeba krótko

    5

    0
    Odpowiedz
  3. Trzy stówy w łapę, CV w zęby, bilet do Łodzi i pod bramę ŁWF.

    5

    1
    Odpowiedz
  4. Musisz zadać sobie jedno zajebiście ważne pytanie: „co lubię w życiu robić”? A potem zacznij to robić.

    11

    3
    Odpowiedz
    1. Nie. Zadaj sobie to pytanie i szukaj pół życia odpowiedzi.

      0

      0
      Odpowiedz
  5. Weź się w garść, może zmień otoczenie. Wyjedź za granicę albo nie wiem zapisz się na cokolwiek, dodaj ogłoszenie w sieci że jesteś samotna i szukasz kontaktu tylko do pisania póki co później może coś więcej. Co do molestowania to raczej tylko dobry psycholog pomoże nikt inny.

    3

    0
    Odpowiedz
  6. Od ludzi to trzymaj się akurat z daleka, jak wyczuja że jesteś wątła, to jeszcze bardziej cię pogrąża. Tak jak zwierzęta. Słabszych się wyrzuca.

    25

    1
    Odpowiedz
    1. nie do końca tak jest…

      0

      0
      Odpowiedz
  7. Poszukaj pomocy w poradni zdrowia psychicznego. Dodatkowo zacznij się modlić do Boga.

    7

    16
    Odpowiedz
    1. bóg to ściema

      13

      4
      Odpowiedz
    2. „Boże, który nas nie prowadzisz,
      Boże, który pozwalasz zabijać to co kruche i wywyższasz tępą nienawiść,
      Boże, który rozmnażasz okrucieństwo i pozwalasz ludziom pastwić się nad innymi,
      Boże, który wywyższasz najgorszych i dajesz im bicz do ręki.
      Boże niemiłosierny, nie miej nad nami litości….”

      1

      0
      Odpowiedz
  8. Mogłabyś dać się zapylic jakiemuś pijanemu kolesiowi na imprezie i dziecko by było ale szczerze mówiąc raczej nie nadajesz się na matkę.

    5

    5
    Odpowiedz
  9. Medytuj w chuj

    9

    1
    Odpowiedz
  10. Rozumiem Cię, chociaż jestem za stary żeby cokolwiek Ci pomóc. Własna rodzina etc… Ale możesz próbować, np woluntariatu (typu opieka nad zwierzętami – poczujesz się potrzebna, zwierzęta nie kalkulują). W kontaktach z facetami uważaj bo może przyssać się jakiś kleszcz. Nic za wszelka cenę! Ja zaglądam tu bo chujnia niejedno ma imię. Swojej raczej nie upublicznię. Pozdrawiam

    20

    0
    Odpowiedz
  11. Przeczytałem tylko połowę, a już jestem zainteresowany.

    1

    5
    Odpowiedz
  12. Coś czuję, że tak naprawdę jesteś spasionym stulejem w okularach podszywającym się pod kobietę. Kobiety nie są nigdy tak samotne, żeby w wieku 31 lat nigdy nie być w, związku. Nawet jak są grube, to i tak znajdzie się jakiś typek z tak napęczniałymi jajami, że chętnie się zleje nawet w takiego grubasa. Więc radośnie wal chuja incelu i nie wypisuj głupot na chujni.

    31

    3
    Odpowiedz
    1. Widzę, że mało wiesz o kobietach.

      2

      2
      Odpowiedz
    2. Mało jeszcze wiesz o życiu.

      3

      2
      Odpowiedz
  13. myślę, że wizyta u psychologa by Ci pomogła, być może sama tego nie udźwigniesz, szczególnie w aspekcie tego molestowania w dzieciństwie. Życzę Ci polepszenia Twojej sytuacji.

    10

    0
    Odpowiedz
  14. Jestem Damian i wiem więcej o wymiarach duchowych niż przeciętny Kowalski. Możesz mnie uznać za wariata, zignorować, wyśmiać, lub wziąć sobie do serca, to co tutaj napiszę. Do rzeczy. Oprócz tych wymiarów fizycznych, które widzisz, są obok jeszcze inne, duchowe. Tam w duchowych wymiarach też jest życie, ale często o złowrogim podejściu do ludzi. Masz do siebie przyczepione różne demony np. demony odrzucenia. Sprawdź sobie w necie, co to są za jedne. Temat znam, bo sam byłem nieraz wyśmiewany i odrzucany, a to jest często wynik działania tych demonów. W Polsce wielu ludzi ma z tym problem. Izolowanie się, to również wynik działania demonicznego. Za myślami samobójczymi stoi demon śmierci (wiem, śmieszna nazwa, ale poważny temat). Tego typu myśli w twojej głowie, to nie są twoje własne myśli. Demon, jak coś przemawia w świecie duchowym do ciebie, to twój umysł interpretuje jako myśli, które wydają się, być własnymi, ale nimi nie są. Fantazjowanie o fajnym życiu to również wynik m.in. odrzucenia i poniżenia. Chce ci powiedzieć, że nie musisz tak żyć i że wszystko może zostać u ciebie naprawione. Jak? Poprzez narodzenie się na nowo. Wiem, dziwna nazwa, ale tak to się nazywa. Co to jest i o co w tym chodzi? Narodzenie się na nowo, to zawołanie do niejakiego Jezusa Chrystusa i powiedzenie mu, że np. twoje żyje, jest w ruinie, że już masz wszystkiego dość i że jeśli jest realny, to niech przyjdzie i niech ciebie zmieni i naprawi, a od tego momentu oddajesz mu swoje życie. Jeśli będziesz w tym szczera, to się narodzisz na nowo, czyli tzw. Duch Święty wejdzie w ciebie i staniesz się jego miejscem zamieszkania tzw. świątynią Ducha Świętego. Bo w sumie, co innego niby możesz zrobić z resztą swojego życia? Możesz spróbować tego i zobaczyć co wyjdzie. Tylko pamiętaj, jak się narodzisz na nowo, to nie bądź sama. Nie popełniaj tego błędu, co ja kiedyś, bo będziesz miała sporo kłopotów. Poszukaj sobie odpowiedniego Kościoła, ale nie idź do Katolickiego, Baptystycznego, Jehowy. Szukaj takiego, gdzie się nakłada ręce na chorych, gdzie są świadectwa uzdrowień, gdzie się wypędza demony, gdzie nie ma kultu maryjnego, gdzie chrzci się ludzi świadomych tego, kim jest Jezus. Jeśli da radę, to szukaj także takiego Kościoła, gdzie nie wierzy się w piekło, jako miejsce wiecznych tortur, oraz w coś takiego jak utracalność zbawienia, bo zbawienia się nie da stracić, jeśli się jest już narodzonym na nowo. Jeśli chcesz coś więcej, to napisz tutaj komentarz.

    7

    16
    Odpowiedz
    1. Jaki to kościół, dlaczego nie mówisz wprost jakie wyznanie jej proponujesz, najprościej dotrzeć do Jezusa przez Maryję, w kościele katolickim jak najbardziej są uzdrowienia.
      Co do rzeczywistości demonicznej są to sporadyczne przypadki, raczej bym się tu nie doszukiwał opętania, po prostu braku miłości, zrozumienia przez innych, może ucieczka przed poranieniami ze strony innych ludzi. Trzeba to przepracować, Bóg ma w tym jakiś plan, a On potrafi z najgorszych sytuacji wyciągnąć dobro, jest zresztą mnóstwo świadectw, wystarczy poszukać.

      4

      5
      Odpowiedz
      1. 1. Jakie wyznanie? Każda religia jest od diabła i służy do kontrolowania mas. Wyznaje się Jezusa bez ludzkich pośredników, kiedy jest się narodzonym na nowo i tyle. Szuka się zboru możliwie najbliższego prawdy od Boga. Katolicyzm nie jest najbliżej Prawdy, bo to fałszywa fuzja świata pogańskiego Imperium Rzymskiego z chrześcijaństwem pierwszych wieków dokonana za czasów Konstantyna I, tak Protestantyzm z kolei bazuje na fałszywym Sola Scriptura a u np. protestanckich Baptystów nie ma prawie w ogóle mocy Boga. Jehowy zalatują sekciarstwem i manipulacjami, więc też odradzam.
        2. Do Jezusa się dociera bezpośrednio a nie przez kult „Królowej Niebios” nazywany także maryjny, bo to jest bałwochwalstwo i to opisane w samej Biblii. Było o tym już tak dużo w necie, że nie wiem, czy jest sens ci to w ogóle tłumaczyć. Zresztą Jezus mnie tak kierował, że spaliłem wszystkie obrazy maryjne a różańce i inne rzeczy, są zakopane w bezpiecznym miejscu w lesie i to wszystko zostało przeklęte w autorytecie mocy Jezusa. Oczywiście możesz powiedzieć, że jestem zwiedzony, że to nie Jezus a diabeł mnie kierował…
        3. Oczywiście, że i u was są uzdrowienia, bo u was też są szczerze narodzeni na nowo, ale pytanie, czy wszystko, co tam macie jest rzeczywiście od Boga.
        4. Ja nie mówię koniecznie o opętaniu. Demony mogą stać obok ciebie i ci szkodzić. Mówię o tym, bo przerabiałem i nadal przerabiam temat na własnej skórze i to nie tylko ja. Ten brak miłości, zrozumienia u innych itd., o których napisałeś, powodują zranienia, które z kolei są furtką do ataków demonicznych. Ja mam np. teraz jakieś zranienie z przeszłości (jeszcze nie wiem jakie, bo nie gadałem o tym z Bogiem), które powoduje, ze pół-ludzki demon mnie atakuje poniżeniami ze strony ludzi, a to tylko jeden przykład z mojego życia.
        5. Jeśli pod „Bóg ma w tym jakiś plan” masz na myśli cierpienie i wynikającego z tego jakieś nauki, to jesteś w błędzie. Bóg nie chce by Jego dzieci cierpiały. On ma dobre myśli o ludziach ogólnie, nie tylko o swoich ludziach. Sam Jezus przecież powiedział, że przyszedł do owiec by miały życie w obfitości. Gdzie w obfitości jest miejsce na cierpienie?

        1

        3
        Odpowiedz
    2. Demony owszem działają, ale wytłumacz w jaki sposób zdiagnozowałeś u niej nawiedzenie demoniczne? U niej z tego co pisze, wygląda to na osamotnienie. Posłuchaj co ma na ten temat do powiedzenie Zbigniew Jan Popko, to wtedy dopiero dowiesz się jak to wszystko funkcjonuje.

      0

      2
      Odpowiedz
      1. Tak jak napisałem, że np. za myślami demonicznymi stoi tzw. demon śmierci. Skąd taki wniosek? Bo sam go miałem kiedyś a znam też innych ludzi, co też go mieli. Izolowanie się to również wynik działania demonicznego. Widziałem raz uwalnianie człowieka, u którego zmuszony demon się przyznał do tego, że niszczył życie tej osoby, jak dobrze pamiętam depresją, ale także właśnie izolowaniem się od innych. To molestowanie seksualne, jakie ona przeżyła, to jest pewna jedna furtka. Demony żerują na ludzkich zranieniach i traumach. Wiem, o czym mówię, bo sam mam teraz do przerobienia jakieś zranienie, w wyniku którego pół-ludzki demon mnie atakuje poniżeniami ze strony innych ludzi. Będę musiał pogadać z Bogiem na ten temat, by zaleczyć zranienie a demonowi dopierniczyć.

        Za polecenie Pana Zbigniewa dziękuje, ale słuchać jednak nie będę, bo widzę, że to bioenergoteraupeta. Już jeden taki był w Kościele Katolickim, niejaki Clive Harris. Sobie poszukaj o nim i o tym, jak to powiedział, że uzdrawia mocą demonów. Musisz uważać, bo pełno jest kłamstw dzisiaj. Nie wiem, kim jesteś, ale życzę ci, żebyś tak jak ja, był kiedyś dotknięty przez Boga, by Prawda, jaką jest Jezus, weszła w ciebie. Wtedy zrozumiesz to, co i ja kiedyś, bo widzisz, ja nie zawsze byłem takim narodzonym na nowo chrześcijaninem. Kiedyś chciałem spalić/wyrzucić Biblię, uczyłem się okultyzmu, wierzyłem w kosmitów, reinkarnację w takiej lepszej wersji, Boga jako Absoluta i różne inne. Z czasem to wszystko zaprowadziło mnie do tego, że miałem u siebie w sypialni demony. Przeżyłem paraliż senny, telepatię demoniczną, widziałem jakąś dziwną czarną plamę na suficie, miałem masę zmór nocnych, słyszałem głos demona mówiącego do mnie w nieznanym języku, ale potem jakoś Jezus mnie odnalazł i wyciągnął z tego syfu, bym dzisiaj mógł ci i innym składać takie świadectwa i innych wyciągać z tego zwiedzenia. Możesz oczywiście powiedzieć, że to ja jestem nawiedzony, zwiedzony, świrnięty, czy co tam by jeszcze, by za plakietki nie dodać do mnie, ale mam taką nadzieję, że rozważysz to, co piszę.

        0

        0
        Odpowiedz
  15. hej jestem taki sam jak Ty ~ rocznik ’84 chciałbym się z Tobą spotkać ale za chiny ludowe nie wiem jak to zrobić aby się z Tobą skontaktować (obawiam się podszywaczy podając tu swój e-mail lub nr. tel…) masz może jakiś pomysł? od razu uprzedzam że jestem prawiczkiem i mam małego/krótkiego… też nigdy nie byłem w związku, w sumie sam niewiem czemu to wszystko piszę bo w sumie na codzień nie doskwiera mi jakoś specjalnie brak towarzystwa (mam siebie – jestem strasznym samotnikiem) ale czytając Twoją „chujnię” poczułem niewiem jakto nazwać: chęć bliskości? jestem szczery chłopak, od zawsze nieśmiały, etc. Czytając Twoją „chujnie” wiem niemal na 100% żebyśmy znaleźli wspólny język, szkoda tylko że to marzenie… żegnaj nigdy niespotkana nieznajoma bliska memu sercu…
    p.s niezły desperat ze mnie, co…
    p.s 2 jestem z Krakowa jak coś (szkoda że szansa na spotkanie z Tobą jest pewnie mniejsza niż wygrana 6-ki w lotto…)

    6

    6
    Odpowiedz
    1. Jesteś prawiczkiem i to bardzo nietaktownym, bo dziewczyna przeżyła molestowanie seksualne, ma z tego powodu traumę, a ty jej piszesz o krótkim penisie… No weź, ty się zastanów, na drugi raz, zanim coś napiszesz. Dwa, jej potrzeba uwolnienia demonicznego, zaleczenia traum i ran, Jezusa (tobie też) itd. Związek z tobą tego nie rozwiąże i nie zrozum mnie źle, bo rozumiem, że szukasz podobnego do siebie, że chcesz być z kobietą swojego życia, ale dodawanie dwóch osób o podobnych problemach ma niewielkie szanse, na porządne rozwiązanie problemów, któregokolwiek z was. Musiałbyś też popracować nad swoim podrywem, bo pisanie o sobie jako np. desperacie, pogrąży cię w oczach nie jednej kobiety i nie odbierz tego jako, poniżenie z mojej strony wobec ciebie, tylko dobrą radę.

      2

      0
      Odpowiedz
  16. hej to jeszcze raz ja (ten z rocznika ’84 Kraków) czytam kolejny raz Twoją „chujnię” i niewiem co zrobić abyś nie uznała mnie za jakiegoś szajbusa (pewnie już uznałaś) ale jak coś to mam kanał na youtube: Człowiek Ulicy – taki z chomikiem w avatarze, mam tam kilka filmów, jak coś to napisz mi tam komentarz pod którymś z filmików np. Unforgiven 2 Metalliki który tam zamieściłem… też bym chciał pogadać, interesuje się ogólnie życiem, psychologią, filozofią i wieloma innymi tematami…

    3

    7
    Odpowiedz
  17. Samotna locha dziewica? Mam oczy jak ten lekarz od ciśnienia na głównej.

    5

    2
    Odpowiedz
  18. Bzdura. Jak umiesz kasę zarobić to sobie poradzisz. Lepiej żyć samotnie w spokoju ducha, niż pośród gniazda skorpionow, co będą cię kąsąc aż wykończą .

    11

    0
    Odpowiedz
    1. dokładnie, lepiej samotnie zdechnąć niż z kurwami żyć

      4

      0
      Odpowiedz
  19. Dziewczyno masz depresję i bardzo ciężko będzie to zrozumieć osobą postronnym, powiedzą Ci właśnie dlaczego czegoś nie zrobisz bo nie czują tego co Ty. Dobra wiadomość jest taka choć będzie Ci ciężko w nią uwierzyć na tym etapie, ale da się z tego wyjść. Pamiętaj że choć Ci się wydaje że nikogo nie obchodzisz, wiedz że nie jesteś sama i mimo że Cię nie znam to mnie obchodzisz. Jeżeli czujesz się na siłach to zwróć się o pomoc nawet przez internet, telefon do jakiegoś lekarza. Poproś Boga o pomoc, on wyciąga narkomanów, przestępców, alkoholików to dlaczego Tobie miałby nie pomóc. Ja mogę się pomodlić za Ciebie, zerknij na kanał na youtubie LangustaNaPalmie, wpisz sobie też świadectwa ludzi nawróconych jeśli mi nie wierzysz. Odwagi będzie dobrze 🙂

    10

    3
    Odpowiedz
    1. Niech lepiej zawoła do Jezusa, że chce się narodzić na nowo. Możliwe, że wtedy demon depresji od niej odejdzie a jeśli nie, to się go wygoni w mocy imienia Jezus. Zaraz potem trzeba pytać Jezusa o to co dalej, jak zaleczyć te traumy i rany, inaczej demon może być uparty by powrócić i to nawet w większej grupie. Z całym szacunkiem dla LangustaNaPalmie, ale to Katolik a katolicyzm sam w sobie jest zwiedziony i jest o tym nie jedno w necie.

      0

      2
      Odpowiedz
      1. Tylko niech dziesiony nie placi, bo nie dosc problemow beda ja zerowac jeszcze zieloni tacy jak Ty. Bog zawsze odpowiada. To wszystko.

        0

        0
        Odpowiedz
  20. Możemy pomailować jak chcesz

    2

    0
    Odpowiedz
  21. A masz siłownik wywrotu do Multicara M25?

    2

    0
    Odpowiedz
  22. hej laska żyjesz ????…

    1

    0
    Odpowiedz
  23. Tak jak się spodziewałem, kilka osób chciałoby tu z Tobą popisać. Podbijam i ja.
    Tu nie chodzi o to, że jesteś dziewczyną a desperaci się na Ciebie rzucą. Ja np. wchodzę na to forum, żeby poczytać historie ludzi i odpisuję im w komentarzach, pomaga mi to nie użalać się nad sobą. Ty potrzebujesz więcej rozmów niż jeden komentarz. Moja serdeczna rada jest taka : załóż teraz jakiś mail, tylko na ten cel i podaj go tu. Kilka osób się do Ciebie odezwie, jeśli to będą trolle to ich odrzucisz, a z resztą wymienisz 1, 2, 5, 10 maili i będzie to dla obu stron korzystna sytuacja. Nie musisz im ani wysyłać zdjęć, ani nawet mówić jak masz na imię. Będziesz miała pierwszych znajomych i to nie byle jakich tylko z Chujni.pl !

    9

    0
    Odpowiedz
  24. Hejo.

    Chciałem Ci tylko napisać, że przykro mi, że jesteś w takiej sytuacji, nie zasłużyłaś sobie na to.

    Z tego co myślę: najważniejsze, że masz świadomość problemu, to 1. krok do zmiany. Powiem Ci, że ja mam 23-lata i np. – też bardzo mi brakuje bliskości, też mam często tak, że leżę sobie i przytulam się do poduszki, rozmawiam z nią. Wyobrażam sobie jak się czujesz.

    Tak z własnego doświadczenia – polecam terapię (ja korzystam z terapii schematu, działa IMO b. dobrze, nastawiona mocno na pracę poza gabinetem jest). Widzę, że daje efekty. Wszystko da się zmienić, ale trzeba dużo i czasu. Tak jak pisałem – najważniejsze, że masz świadomość problemu. To już 50% sukcesu.

    Trzymam kciuki, pozdrawiam.

    4

    0
    Odpowiedz
  25. Człowiek żeby mieć poczucie własnej wartości musi mieć pracę. Jeżeli nie jesteś w stanie pracować, to idź do dobrego psychologa – spróbuj w ośrodkach interwencyjnych, a jeżeli po spotkaniu nie poczujesz się lepiej to szukaj innego. Nie każda osoba posiadająca wykształcenie jest skuteczna w danym zawodzie. Szukaj, aż znajdziesz kogoś, po spotkaniu z kim będziesz się czuć lepiej. Przykro mi, że spotkało Cię dużo zła w dzieciństwie, ale jeżeli to jakakolwiek pociecha, to wielu ludzi nosi w sobie rany psychiczne. Jest tylko jeden sposób, aby te rany zaleczyć – drugi człowiek, który zmieni Twój sposób myślenia i da Ci nadzieję.

    2

    1
    Odpowiedz
  26. To co piszesz jasno wskazuje że źródłem Twoich problemów są różne wydarzenia i sytuacje z dzieciństwa i wieku nastoletniego. Z jednej strony masz świadomość, że uciekło Ci życie nastolatki i tego nie da się tak po prostu nadrobić będąc dorosłym. Z drugiej jednak strony czy imprezy i kontakty z ludźmi pustymi jak afrykański bęben były czymś, czego warto żałować? Czy znajomości, do których kluczem są pieniądze, dobry telefon, markowe ciuchy, są cokolwiek warte? Czy głośna impreza jest odpowiednim miejscem dla osoby cichej i nieśmiałej? Czy nie jest to tak, że po prostu brakowało Ci i brakuje nastoletnich przyjaźni i miłości? Spotykałaś na swojej drodze ludzi, którzy nie koniecznie byli mili i fajni. Czy naprawdę chcesz z ich powodu niszczyć sobie życie? Musisz walczyć. Walcz, bo warto, a pierwszym etapem tej walki niech będzie wizyta u psychoterapeuty w celu przepracowania traumy molestowania w dzieciństwie. Nie bój się stawić temu czoła. To co się wtedy w dzieciństwie wydarzyło i tak w Tobie tkwi i rzutuje na życie, więc cały czas to przeżywasz. Czas wreszcie zostawić to za sobą. Ludzie owszem, będą Ci dawać rady typu wyjdź do ludzi. Oni nie chcą źle, tylko po prostu nie rozumieją że Ty nie wiesz jak masz to zrobić. Nie rozumieją że nie wejdziesz w bliższą relację z żadnym facetem bo w którymś momencie dojdzie do zbliżenia i spanikujesz i Ty o tym dobrze wiesz, więc blokujesz się już zawczasu. Oni nie wiedzą, nie rozumieją. Gdy tego nie zrobisz, wpędzisz się w lata i szczęśliwa na pewno nie będziesz. Jeszcze nie wszystko stracone – masz jeszcze marzenia, choćby o urodzeniu dzieci, zainteresowaniu innych osób. Jesteś jeszcze młoda, będzie łatwiej. Walcz o spełnienie tych marzeń. Zapisz się na wizytę do psychoterapeuty, nie odkładaj tego na później i chciej z tego wyjść, a on Ci w tym pomoże. Pozdrawiam i trzymak kciuki za Ciebie 🙂

    6

    0
    Odpowiedz
  27. Hej, jestem kobietą, twoja rowiesniczka i czulam się dokładnie tak samo, ale będąc nastolatką. Da się z tego wyjsc, (chociaż całkowitego wyleczenia duszy nie ma) . Jeśli interesuje Cię jak – zostaw namiary do siebie. Co ci szkodzi. Pozdrawiam

    2

    0
    Odpowiedz
  28. Bycie samotnikiem to piękna rzecz, za nim bym tego stanu nie zmienił.

    1

    0
    Odpowiedz
  29. Mordo, skończ jęczeć bo sama widzisz, że to nigdzie nie prowadzi. Sama stwierdziłaś, że sobie coś wyhodowałaś i oględnie mówiąc się nie pomyliłaś. Ponato, jak również sama zauważyłaś nikt Ci z tym kurwa nie pomoże. Idź do szrinka, poopowiadaj mu o tym. Ja wiem, że to trudno, że zmobilizowanie się na takie spotkanie to katusze, podobnie jak same wizyty, zwłaszcza te pierwsze. Z drugiej strony brzmisz jakbyś poza katuszami nie zaznała w życiu nic więcej. Dasz radę. Dowiesz się czegoś o sobie. A znane przestaje być aż tak straszne.
    A jak już to przepracujesz to zacznij coś robić. Kursy, siłownia, kółko literackie, cokolwiek co możesz robić z innym człowiekiem. Jak coś z kim działasz to i pretekst żeby ryj otworzyć się znajdzie. Z takiej perspektywy życie robi się lepsze. Do roboty!
    Powodzenia!

    4

    0
    Odpowiedz
  30. Czesc dzis czytalem ze polska agencja wywiadowcza poszukuje kandydatow na agentow. Mysle ze ty bedziesz dobrym materialem na takie stanowisko patrzac po twoim opisie. Oni szukaja wlasnie takich ludzi z pogranicza spoleczenstwa. Ktorzy w zasadzie nic nie maja do stracenia. Pensja jak pisza 4.5 tys na reke. Sprobuj co ci zaszkodzi!!!

    2

    1
    Odpowiedz
  31. Słuchaj, ja to zawsze byłam przegryw. Introwertyczna, gruba, trądzik i różowe zabarwienie mordy od 5 kl szkoły podstawowej, co nadawało mi wygląd świni. Nosiłam różowe dresy z muppetami, zawsze podpieralam ściany, przemykalam cichcem korytarzami w szatni i tam samotnie spedzalam przerwy. Opluwanie, ciąganie za warkocze, niewybredne rymowanki były na porządku dziennym. Także teksty takie jak ” masz dupe jak sto kilo słoni”, „ale Ty jesteś brzydka, ciekawe kto cię będzie chciał”, „wyglądasz jak jakiś mutant na tym zdjęciu”, itp. Szkoła podstawowa, liceum były dla mnie niewyslowionym koszmarem, istnym horrorem. Do tego, paradoksalnie byłam również molestowana przez 3 lata starszego gnoja z wyższej klasy, do tego kopana przez jednego patologicznego typa z mojej szkoły. Teoretycznie, przez te wszystkie przeżycia dawno powinnam już gnic 2 metry pod ziemią, bo mało kto jest na tyle silny psychicznie, żeby przetrzymać takie poniewieranie.
    Jednak jestem tu, zyje nadal, po liceum nadeszły studia, nowi, dojrzali ludzie, pierwsza praca i pieniądze, które pozwoliły mi doprowadzić twarz i figurę do zupełnego porządku (nagle okazało się, że mam zupełnie piękna twarz, kiedy po lekach stała się czysta, gładka, o kolorze porcelany i fakturze pergaminu.) Przefarbowalam włosy na heban, zaczęłam się malować i pielęgnować drogimi kosmetykami, modnie ubierać i nagle nie mogłam opedzic się od natarczywych adoratorow, przylgnela do mnie latka „snow white”, co dodało mi niesamowitej pewności siebie, a kochanków miałam na peczki. Dziś mam 35 lat, jestem w szczęśliwym malżenstwie z wspaniałym facetem ze starego, inteligenckiego rodu, mam cudowne dziecko i wierzę w to, że nawet największy przegryw i stulejarz ma swój los w swoich rękach. Szczęściu trzeba umieć dopomóc.

    2

    0
    Odpowiedz
  32. Doskonale Cię rozumiem. Mam podobnie. Tez zamierzam się zabić, bo mam dosyć chujni jaką zgotowali mi inni. Pierdolić ich, a najgorzej jak rodzina, marka brat Cię ranią. Serce się wtedy kraje.

    0

    0
    Odpowiedz
  33. Rozumiem autorkę aż za dobrze – mnie gnębili potwornie w szkole i tak mi zryli beret że zachowuję się zupełnie jak ona i to nie jest żart. Nie idzie sobie z tym poradzić przez całe życie, szans na poprawę nie ma, im jesteś starszy tym gorzej, obecności innych ludzi po prostu nie idzie znieść do tego stopnia że osobom postronnym wydajesz się osobą nienormalną. Tak to jest – to nam fundują inni ludzie, tempe nic niewarte kurwy które muszą zgnoić innych aby poczuć się lepiej, a najlepiej w grupie kiedy jest ich wielu a ty jesteś sam

    0

    0
    Odpowiedz
  34. Zostaw jakiś namiar koleżanko, pomogę. Anka

    0

    0
    Odpowiedz

Reklamowy tatuś 2

Zacni i drodzy memu sercu pipuńcie i chujanie. Napiszę dziś o drugim wzorcu reklamowego tatusia. Ten pierwszy (szukaj kilkadziesiąt chujni wcześniej) był supermanem na paracetamolu, którem taki Tanos mógłby co najwyżej slipy prasować. Drugi jest jego przeciwieństwem. Chudy, zabiedzony, ubrany jak dwunastoletnia męska ofiara nadopiekuńczej matki czekająca na wizytę cioci z Ameryki kiedyś w zapyziałych latach siedemdziesiątych ubiegłego wieku, gdzieś w jakimś brudnym, peerelowskim miasteczku – czyli w odprasowanych na kancik spodniach, w zapiętej pod szyją koszuli i zgniłozielonym sweterku w serek. Łazi to, a raczej snuje się w otoczeniu domowym, bez celu, jak otumaniony dormicum pacjent czekający na wycięcie woreczka żółciowego. Oczy ma tępe i durne jak te u królika. Kto spędził choćby pół godziny w towarzystwie tych głupich stworzeń ten z pewnością wie o co mi chodzi. Tatuś to skończona ofiara swoich dzieci (wobec widocznej i chorej pierdołowatości faceta można mieć poważne wątpliwości co do jego ojcostwa). Radosna progenitura ma go za nic i robi mu psikusy, które w skrajnym przypadku mogą prowadzić do śmierci lub kalectwa. Dolewają wybielacz do kawy, palą ognisko w salonie, przecinają przewody hamulcowe w aucie albo tylko rzygają, srają na niego lub rzucają butami czy też domowym kotem. Facet jest przy tym spokojny jak ofiara lobotomii , wszystkie te szykany bierze na klatę ze stoickim spokojem zasługującym na medal od wesołego Andrzejka z Krakowa. Koniec każdej reklamy z tatusiem pierdołą kończy się pojawieniem superwoman – mamusi bachorów z piekła rodem, żony pierdoły. Ta w mgnieniu oka ratuje świat tatusia -fafleśniaka-siajtawca-przyczłapa piorąc mu obrzygany sweterek, dając filiżankę jakiejś gównianej kawy, lub w przypływie miłości nawet miskę mleka z płatkami kukurydzianymi tudzież kawałek mrożonej pizzy (podobno ze słonecznej Italii). Wdzięczny patałach o durnych oczętach tępego królika waży się czasem pocałować partnerkę w policzek, której twarz wyraża jedno słowo: „idiota!”.

Panowie, chujnia i śrut!

18
11
Pokaż komentarze (7)

Komentarze do "Reklamowy tatuś 2"

  1. Z bydłem trzeba krótko

    1

    0
    Odpowiedz
  2. Co to za belkot bez ładu i składu!

    2

    0
    Odpowiedz
  3. No,i po chuj ci ten telewizor? Nie masz o czym myśleć czy już nie potrafisz?

    1

    0
    Odpowiedz
  4. Brednie i belkot.

    3

    0
    Odpowiedz
  5. Tylko dobra guma i solidne gumowanie na komisariacie czynią cuda. Musisz poznać smak gumy na milicji. Lać gumą ile wejdzie i zrobić lewatywę gumową gruszką. Przegumować całą Polskę — od morza do Tatr. Lać zimnym końcem.

    0

    0
    Odpowiedz
  6. Ty tak o swoim życiu czy o jaki chuj chodzi ?

    0

    0
    Odpowiedz

Grubas

Od dwóch lat zawzięcie trenuję. Schudłam prawie 20kg. Moje ciało wygląda zajebiście jak nigdy dotąd. Myślałam, że utrata kilogramów zmieni moje życie i przede wszystkim podniesie mi samoocenę, która zawsze była poniżej dna, a tu chuj… dalej uważam, że jestem beznadziejna. Już jako dziecko byłam nazywana grubasem i to nie tylko przez inne dzieci ale też przez dorosłych i członków rodziny. Zawsze gdy patrzę w lustro pierwsze co przychodzi mi do głowy to jedno jebane słowo „grubas”. Każdy mnie chwali za upór i mówi, że ładnie wyglądam, a ja się czuje jakby ze mnie szydzili. Nigdy nie dostawałam komplementów i najwyraźniej nie umiem ich przyjmować. Chuj mi po tym, że dobrze wyglądam jak w głowie i tak mam wszystko pojebane. Cały ten wysiłek był tylko po to żeby dalej czuć się jak gówno? Gdzie tu kurwa sprawiedliwość?

28
10
Pokaż komentarze (11)

Komentarze do "Grubas"

  1. tego Ci trzeba:
  2. Jak ci wsadzę mojego dużego czarnego chuja między pośladki to od razu się dowartościowujesz. Mam większego od Mkbewe z Poznania. Pozdrawiam. Dr Kwaku Akpong z Ghany.

    5

    3
    Odpowiedz
  3. Dziekuje za tq wpowieć

    2

    0
    Odpowiedz
  4. Hmm.. A czy w jakiś sposób korzystasz ze swego ładnego ciała? Bo na razie to je tylko katujesz i karzesz za swoją przeszłość.Nie rób sobie tego, bo się zniszczysz…

    2

    0
    Odpowiedz
  5. Nie jest mi ciebie żal.

    1

    2
    Odpowiedz
  6. Sama musisz wymierzyć sprawiedliwość. Członkowie rodziny wyzywali Cię? Wykorzystaj to, że jesteś w formie i spuść im wpierdol. Na pewno poczujesz się lepiej.

    8

    0
    Odpowiedz
  7. Powiedziałbym Ci pierdol ich i jeszcze im wygarnij ale sam nie zrobiłbym tak, za to ja miałem tak w rodzinie że wszyscy w rodzinie byli spaślakami i tylko ja chudy z lekka nieproporcjonalnie przez co mnie wyśmiewano a najgorzej przy wspólnym jedzeniu gdzie jak miało się dość to argumentowali mi że mnie wiatr prędzej zdmuchnie i inne takie pierdolenie. Ogólnie jak dbasz o siebie to zajebiście trzymaj tak dalej a co do reszty to nie wiem, może spróbuj im przemycić tę stronkę do ich wiedzy aby natknęli się na ten artykuł.

    4

    0
    Odpowiedz
  8. To ma być chujnia? XD, jezu kobieto weź się… ogar!
    Twoje problemy są tak typowe jak pół świata – zwykły żal do siebie… nic wielkiego. No jezu, każdy na coś narzekał i miał problemy… to już twoja głowa żeby to porozwiązywać i uporać się z przeszłością, oddzielić ją od teraźniejszości. Od razu mówię – to jest bolesne, ale cóż… Powodzonka!

    1

    1
    Odpowiedz
  9. Masz wygoloną?

    0

    0
    Odpowiedz
  10. że co 20 kg przez 2 lata ty sobie jaja robisz. Nie dość z jesteś gruba to do tego kretynka leniwa. Powiem ci prawdę o odchudzaniu nie da się odchudzić jak nie breszesz głodna. Nie da bez względu na to co mówią w reklamach. Uczucie głodu nie jest fajne ale idzie przywyknąć prawda nie jest fajna to odpal sobie TV i posłuchaj kłamstw. ułomne dziecko naszych chorych czasów

    0

    0
    Odpowiedz

No do kitu-ludzie

Dlaczego polscy faceci w większości i wiele kobiet to tacy debile? Jest trochę normalnych ludzi ale coraz rzadziej… Albo dresy, albo jakieś dziunie, albo lemingi, albo, ,patrioci” (co nie wiedzą co to znaczy nawet) albo zwykłe chamy i chamówy. Co się dzieje? I w innych krajach też. Albo pseudo poprawni a zwykłego ludzkiego obycia nie mają, albo znowu chamy i prostaki (i chamówy i prostaczki). Rzygać się chce już tymi ludźmi. Każdy najmądrzejszy i wszystko wie najlepiej, i w necie i w świecie realnym. Tylko ze sobą porządku zrobić nie umie. Porażka…

54
3
Pokaż komentarze (2)

Komentarze do "No do kitu-ludzie"

  1. kup se konsolke zycie bedzie latwiejsze
  2. Powoli zaczynasz łapać.

    1

    0
    Odpowiedz
  3. Medytuj w chuj

    0

    0
    Odpowiedz

Nie lubię dostawać prezentów

W sumie to żadna chujnia, ale może się nie obrazicie, że o tym napiszę. Jak w temacie, nie lubię dostawać prezentów (materialnych). Gdy pomyślę, że ktoś wydał na mnie swoje ciężko zarobione pieniądze, to zamiast wdzięczności mam do niego pretensje. Znalazłoby się co prawda parę rzeczy, które przydały mi się na dłużej, jednak większość prezentów była nietrafiona, lub szybko się psuła. O wiele bardziej cenię sobie dobre słowo, uśmiech, przytulenie, czy nawet wspólną przejażdżkę rowerem, niż jakikolwiek materialny prezent. Według mnie najważniejsze w życiu rzeczy są za darmo, a najlepszy prezent to taki, który nic nie kosztuje.

40
3
Pokaż komentarze (8)

Komentarze do "Nie lubię dostawać prezentów"

  1. Medytuj w huj

    0

    0
    Odpowiedz
  2. Właśnie zostałeś antysemitą i osobnikiem niepasującym do systemu. Niedługo dostaniesz skierowanie na badanie psychiatryczne, bo nie umiesz „cieszyć się życiem”.

    1

    0
    Odpowiedz
  3. Doskonale Cię rozumiem. Okropne są też sytuacje, kiedy kupuję komuś prezent a ta osoba później kupuje coś dla mnie i jest to dużo droższe od tego co ja im dałam. Tak jakby chcieli mi pokazać, że ich zawsze stać na więcej.

    1

    0
    Odpowiedz
  4. Mogę cię przytulić jeśli jesteś samicą,ale o ruchaniu zapomnij.Brzydzę się seksu.

    1

    0
    Odpowiedz
  5. Słuchaj, ja kiedyś dawno temu, miałem taki sam problem, to po rozmowie z matką, ta dalej przekazała, że mi najlepiej dawać kasę, bo sam wiem, co chce za nią kupić i tyle, no i problem został rozwiązany. Jeśli natomiast boisz się odrzucenia i obrazy ze strony innych, to sprzedaj to na Allegro i kup to co chcesz. Poza tym, ile tych dobrych słów i innych dobroci, jakie wymieniłaś, dostałaś w życiu? Pytam, bo odnoszę wrażenie, że jesteś jeszcze młoda i żyjesz trochę w fantazji. Tutaj na takich świętach jak np. Pierwsza Komunia, wszyscy mają w dupie o kim to tak właściwie jest, o Jezusie Chrystusie. Liczy się tylko hajs, chamstwo, wyzysk i inne. Nie jeden się uśmiechnie ci w twarz a potem ci obrobi dupę.

    0

    0
    Odpowiedz
    1. Tu autor. Tak, jestem chłopakiem o dziwo. Praktykuję styl życia można powiedzieć „pół-ascetyczny”, gdyż wydaję pieniądze bardzo oszczędnie, ale nie brakuje mi żadnych rzeczy materialnych. Dużo bardziej doskwierają mi braki w sferze uczuciowej i towarzyskiej, brakuje mi kogoś, z kim mógłbym porozmawiać na interesujące mnie tematy, wspólnie spędzać czas itp. Też nie lubię tych wszystkich uroczystości, też wyczuwam tam sztuczność.

      2

      0
      Odpowiedz
      1. Dobra, ja rozumiem, że chcesz by było dobrze, chcesz w ogóle mieć kobietę, dobrą kobietę, chcesz by ludzie siebie i ciebie szanowali itd., ale prawda jest taka jaka jest opisana w Biblii, w 2 Tm 3:

        1 A wiedz o tym, że w dniach ostatnich nastaną chwile trudne. 2 1 Ludzie bowiem będą samolubni, chciwi, wyniośli, pyszni, bluźniący, nieposłuszni rodzicom, niewdzięczni, niegodziwi, 3 bez serca, bezlitośni, miotający oszczerstwa, niepohamowani, bez uczuć ludzkich, nieprzychylni, 4 zdrajcy, zuchwali, nadęci, miłujący bardziej rozkosz niż Boga. 5 Będą okazywać pozór pobożności, ale wyrzekną się jej mocy. I od takich stroń.

        To już jest ten czas i jest z ludźmi coraz gorzej. Takiego apogeum anty-moralnego syfu to nigdy wcześniej nie było. Moja rada dla ciebie, wołaj do Jezusa, by przyszedł i odmienił twoje życie, byś mu oddał swoje życie. Jeśli będziesz postępował, tak jak On chce, to będziesz miał swoje szczęście w Nim a jeszcze tak z 20-30 lat i ten syf się skończy. Dodam, że da się z Nim rozmawiać na interesujące nas tematy. Pozdrawiam

        0

        0
        Odpowiedz
  6. Lubisz, lubisz, tylko wiesz sknerusie, że wypadałoby się zrewanżować, a to cię przerasta. Znam ja was, słoiki…

    0

    0
    Odpowiedz

Wigilia

Końcówka piździernika, ale czas zapierdala i już niebawem ten piękny, jedyny dzień w roku.

1.Zjedzie się cała rodzinka, żeby to przechwalać się ile już wjebali w swoje 20 letnie rzęchy

2. Pokazanie obsmarkanych bąbelków co to nie potrafią na swój wiek.

3. Chwalenie się kto zarabia więcej między dwa tysionce pińcet a trzy i pół.

4. Pytania jak tam panna? Przecie ja w twoim wieku 22 letnim miałam chłopa i bachora

Jebana rodzina bez ambicji. Szkoda, że w wigilie nie ma wódy mogliby się zapić i nie musiałbym słuchać pustego pierdolenia. Chyba będę chory w tym roku.

76
14
Pokaż komentarze (38)

Komentarze do "Wigilia"

  1. tego Ci trzeba:
  2. A Ty ile zarabiasz miesięcznie i jakim autem się wozisz że tak ich oceniasz ? Rozumiem że dom czy mieszkanie też własne posiadasz

    3

    7
    Odpowiedz
    1. On biedna suka, hehe

      0

      0
      Odpowiedz
  3. nie przejmuj się bydłem, wiem łatwo się mówi ale w przeciwnym wypadku jak nie będziesz miał wyjebane to Cię „zjedzą”, pierdol konwenanse, to Oni są gównem nie Ty, to Oni się mylą nie Ty, pamiętaj, ich sposób życia jest gorszy niż Twój/nasz – tak piszę bo sam jestem „wyrzutkiem”, bo nie wpisuję się w schemat… i wiesz co? to ja wygrałem życie nie Oni ze swoimi bachorami, itp, itd, etc. jebać ich…

    8

    1
    Odpowiedz
    1. Kolejny jebany biedak, haha Ty chuju, chuja masz, chuja zarabiasz, i spierdalaj !

      0

      1
      Odpowiedz
  4. z bydłem trzeba krótko

    8

    0
    Odpowiedz
    1. Jebac prondem od dolu do gory

      2

      0
      Odpowiedz
  5. Zacznij przy nich walić chuja to momentalnie się zamkną!

    5

    3
    Odpowiedz
  6. Nakop Groksom do dupy jak Ja. Tak im nakop, że całe ich imperium upadnie.

    4

    1
    Odpowiedz
    1. A najlepiej prondem

      0

      0
      Odpowiedz
  7. „Groksowie są znani z tego, że zniszczyli już kilkanaście rozumnych ras”. Trzeba ich za to ukarać. Więc ich zniszcz tak jak Ja. To możliwe.

    3

    1
    Odpowiedz
    1. Potwierdzam jest to mozliwe ale czasochlonne

      0

      0
      Odpowiedz
    2. Da się to zrobić, zapewniam.

      0

      0
      Odpowiedz
  8. Za pokonanie wszystkich Groksów dostaniesz unikatowy medal. Więc to zrób tak jak Ja.

    3

    1
    Odpowiedz
  9. U mnie na Wigilii jest wóda, nie wiem czy to dobrze, ale jest.

    4

    2
    Odpowiedz
  10. Gratuluję rodziny!

    0

    0
    Odpowiedz
  11. Tylko dobra guma i solidne gumowanie na komisariacie czynią cuda. Musisz poznać smak gumy na milicji. Lać gumą ile wejdzie i zrobić lewatywę gumową gruszką. Przegumować całą Polskę — od morza do Tatr. Lać zimnym końcem.

    1

    2
    Odpowiedz
  12. Obróć wszystkich Groksów w drobny mak. Jest to wykonalne. Sam to zrobiłem.

    0

    1
    Odpowiedz
    1. Potwierdzam da sie to zrobic

      0

      0
      Odpowiedz
  13. Kup Saską czarny bez i zachlaj totalnie ryja. Będziesz spał w rzygach i nie słyszał co mówi rodzinka.

    6

    1
    Odpowiedz
  14. NIE MA WÓDY ???!!! To co to kurwa za rodzina? I co to kurwa za wigilia? Nie no. Otrząsnąć się niemogem po tym co żem przeczytoł. Jak to tak bez wódy?

    7

    3
    Odpowiedz
  15. Z ostatniej chwili: wściekły Atarowiec nadal przetrzymuje niejakiego Valdgira, żądając nieśmiertelności oraz dwóch bliżej nieokreślonych mieczy.

    1

    1
    Odpowiedz
  16. Dziś w południe złodzieje samochodowi zatrzymali sprawców aresztowania szefa ich gangu. Uciekający wóz policyjny nie reagował na sygnały przestępców. Dopiero użycie broni zmusiło aspiranta Jana B. Do kapitulacji. W wyniku strzałów zniszczono w radiowozie tylną szybę i pojemnik na święconą wodę. Gang prowadzi intensywne śledztwo i trwają przesłuchania załogi radiowozu. Uwaga. W czasie akcji jednemu z policjantów udało się zbiec. Na podstawie zeznań grupy wołomińskiej, dysponujemy domniemanym portretem pamięciowym uciekiniera. Za ujęcie sierżanta banda wyznaczyła nagrodę w postaci półrocznego BMW z legalnymi papierami. Szef mafii przypomina, że za udzielenie pomocy uciekającemu grozi do wysadzenia mieszkania włącznie.

    3

    1
    Odpowiedz
  17. Commodore – przechodzą mnie ciarki,
    Nigdy nie lubiłem wibratorów tej marki.

    2

    1
    Odpowiedz
  18. Przykro mi, że podchodzisz z takiej patologii. Moja rodzina to wykształceni ludzie o wybitnych zasługach dla kraju ( tudzież promowaniu polskosci za granicą). Wyjeżdżali na misję do Afryki, byli prywatnymi lekarzami dyktatorów, jadali z królami, prezydentami i ambasadorami. Zasiąść z nimi przy jednym stole wigilijnym, to dla mnie zaszczyt.

    6

    4
    Odpowiedz
    1. haha, osbrane kurwy a nie dostojnicy. hahaha kurwy jebane przez bezdomnych. Hahah zaszczyt. Dobre…

      0

      0
      Odpowiedz
  19. Moja rodzina zostala w afryce wiec wigilie ide na pasterke sam bo zawsze jest spory ruch podchodze do jakies polki i pomalu masuje swojego grzechotnika po czym moj dar laduje na kurtce jakies studenki hehe oto mleko moje hehe
    Mkebe ocieracz z poznania

    4

    1
    Odpowiedz
  20. Dorosniesz to zrozumiesz gowniarzu. Jak wezniesz sie za robote to twoja ambicją to bedzie wlasnie zarabianie nieco powyżej 2500 zeta na łapę i poznanie dupy i zrobienie dziecka, a 20 letnie audi to bedzie twój wyznacznik prestiżu

    2

    4
    Odpowiedz
    1. Pracuję i mam własne mieszkanie. Jak widać jesteś bardzo podobny do nich powodzenia jebaczu za 2 i pół koła.

      1

      0
      Odpowiedz
      1. Pozdro jebaczu z klitka w bloku. Jebany biedak.

        0

        0
        Odpowiedz
  21. Ja będę sobię wtedy grał na PS4.

    3

    1
    Odpowiedz
  22. Czekaj czekaj juz w przyszłym tygodniu po sklepach będą choinki i ozdoby. Jebać święta, jebać wigilię, jebać koniec tego fatalnego roku

    5

    0
    Odpowiedz
  23. Zgubiłem granat. Zawleczkę mam przy sobie. Pozdrawiam szczęśliwego znalazcę…

    4

    0
    Odpowiedz
  24. Czy pani Alinka chce pastę na karaluchy?

    1

    0
    Odpowiedz
  25. A ty co dziś zrobiłeś dla obniżenia kosztów własnych?

    0

    0
    Odpowiedz
  26. Tu byliśmy.
    – Borg

    0

    0
    Odpowiedz
  27. Sraj dupą do kibla!!!
    Sam Drajwer ci to mówi.

    1

    0
    Odpowiedz
  28. Ale tak szczerze to problemem jest Twoja rodzina a nie Święta.
    Zawsze naczesciej swiat nie nawidzą ludzi którzy mają jakies dziwne rodzinne relacje, małomiasteczkową prostą familie, kompleksy związane z nieposiadaniem własnej itp

    0

    0
    Odpowiedz

Relacje z rodzicami

Czcij ojca i matkę swoją. No dobra, tylko problem w tym, że ja nawet ich nie za bardzo lubię i czuję z tego powodu wyrzuty sumienia, bo naprawdę wiele w życiu poświęcili, żeby mi było dobrze. Chodzi o to, że za bardzo nawet nie potrafimy znaleźć wspólnej nici porozumienia, tematu do rozmów. Pierwsza rzecz: podejście do religii: moi rodzice, zwłaszcza Mama są zagorzałymi katolikami i muszę przed nimi udawać, że też jestem wierzący, bo trzeba się modlić i chodzić do kościoła bo… No właśnie. Kto to jest ta cała „trzeba”? Ja wcale nie czuję się winny, że w Afryce głodują dzieci, albo że gdzieś na Bliskim Wschodzie napierdalają się bombami nie chce mi się z tego powodu powtarzać 50 razy jednego zdania w kółko. To Bóg powinien czuć się winny, że nic z tym nie robi, chociaż jest „wszechmogący”. Na mszy nie mogę wysiedzieć z nudów, jedyne co się w tej parafii nadaje to orkiestra dęta, która ma rozmach… Próba jakiejkolwiek dyskusji na ten temat nie ma sensu. Kolejna sprawa, to Mama strasznie nie lubi jak oglądam sobie pewien specyficzny rodzaj mordobicia mianowicie wrestling. Jak tylko zobaczy, że to oglądam, to od razu zaczyna się wzdychanie, o mało się nie popłacze z rozpaczy. Tata ma raczej na to wyjebane, choć też uważa to za głupotę, jak pewnie większość z Was. Jeszcze inna sprawa to kompletnie inne podejście do pieniędzy, pracy, planów na przyszłość, wygląda to tak: w ogóle z nami nie rozmawiasz, powiedz chociaż jakie masz plany, co chcesz robić w życiu. No to mówię, że zastanawiam się nad otwarciem sklepu internetowego (niskie ryzyko, małe koszty wejścia, mam dużo wolnego czasu), to od razu: ” Coś ty znowu wymyślił, lepiej nawet o tym nie czytaj, nabierzesz kredytów, wpędzisz nas w długi… (Sami głosowali na PiS, co już wiele mówi o poziomie ich wiedzy finansowej). No to po cholerę się pytasz? Oni by woleli, żebym na studia poszedł, bo niby to da jakieś szczęście pracę chuj wie co. Po prostu nie wiedzą, co zrobić ze swoim życiem, to muszą komu innemu wymyślać plany. Następna sprawa, to że Mama przestała w ogóle dbać o wagę, ale twierdzi, że „w moim wieku to nie takie łatwe schudnąć, inne baby też tak wyglądają”. A co chwilę narzeka, że ją coś boli i nie wie skąd to się bierze. Jedyne pocieszenie, to że z Tatą mogę sobie pograć w szachy, ale poza tym, to nie widzę szansy, żeby się nasze relacje miały poprawić, a nie chcę też wyprowadzać się, bo tak jest taniej i wygodniej. Nie wiem w jaki sposób mógłbym poprawić moje relacje z nimi. Jak ktoś chce pomóc, to proszę pisać.

25
27
Pokaż komentarze (20)

Komentarze do "Relacje z rodzicami"

  1. spokojnie, spokojnie, chwytaj karafke i bedzie lepiej:
  2. Nie chodź więcej do kościoła bo nic nie skumałeś o co chodzi w byciu chrześcijaninem. To w sumie nie twoja wina tylko katechetycznej nędzy. Obwiniać Pana Boga o to, że ludek łamie 5 przykazanie i się nawala bombami. Masz problemy z logiką. Nie otwieraj na razie żadnego interesu.

    4

    4
    Odpowiedz
    1. Niech otworzy. Ponoć z 5 przykazania można sobie zrobić spółkę z ograniczoną odpowiedzialnością.

      1

      1
      Odpowiedz
    2. Bo telepatyczne zapłodnienie wcale nie kłóci się z rozsądkiem i logiką.

      0

      2
      Odpowiedz
  3. Twoi rodzice się martwią żeby nie musieli ciebie utrzymywać do końca zycia. Mają rację wez się do porządnej roboty, kup sobie mieszkanie, odłóż trochę kasy i wtedy możesz sobie z nimi podyskutować o mądrościach życiowych

    3

    5
    Odpowiedz
    1. No jeszcze kuźwa ożeń się, narób dzieci i zapie*dalaj do śmierci. Nie tak dawno był wpis o takich „znawcach życia”.

      2

      0
      Odpowiedz
  4. nie przejmuj się dziewczyno…

    3

    4
    Odpowiedz
  5. no twoi starzy to zwykłe janusze

    3

    1
    Odpowiedz
  6. Też chciałbym poprawić relacje z rodzicami ale też trochę ich zachowań mnie strasznie irytuje. Dla mnie na przykład większość wolnego czasu wypełnia sport i to sporo. Głównie bieganie, siłownia, rower,chodzenie po górach ,piłka ze znajomymi, czasem coś w siatkę pogram. Lubie to i pozwala mi to jako tako utrzymać zdrowie psychiczne, bo mam jakieś lęki,fobie chuje muje. Może rodzice nie mówią mi tego wprost, że dla nich moje zainteresowania to gówno np. w wiadomościach mówili o tym, że pewien Polak pobił rekord w potrójnym Iron Manie (11,4 km pływania, 540 km na rowerze, 126,6km biegu). Sam interesuje się ostatnio bardziej sportami wytrzymałościowymi i coś tam trenuje pod dłuższe biegi, a oni od razu „Co za debil”, „pewnie na koksie”, „Wziąłby się do jakiejś roboty lepiej”. Inny przykład, nasz sąsiad w ich wieku, koło 50 lat zaczął ostatnio biegać to od razu poszły komentarze, że „na pokaz”, „odjebało mu na starość”, „bo to taka moda teraz i wszyscy to muszą”. Przykładów jest mnóstwo. Serio, jak się słucha takiej toksycznej gadki to można się wkurwić. Ja rozumiem jeszcze jakby mieli jakieś ciekawe hobby, zajęcia. No ale jak ktoś ogląda Trudne sprawy, jakieś Big brothery i inne takie i ciśnie po ludziach, którzy mają jakieś hobby to mnie chuj strzela.

    6

    1
    Odpowiedz
  7. Wiesz czemu ci dali tyle łapek w dół? Bo tu pełno wyborców PiS – nieudaczników siedzi. Jakbyś o nich nie wspomniał , to wszystkie rączki miałbyś w górę, bo takie relacje ze starymi są ponad politycznymi podziałami.

    6

    2
    Odpowiedz
  8. musicie sie razem nachlac najlepiej w wigilię i wygarnąć sobie to co o sobie myślicie

    5

    1
    Odpowiedz
  9. Tylko dobra guma i solidne gumowanie na komisariacie czynią cuda. Musisz poznać smak gumy na milicji. Lać gumą ile wejdzie i zrobić lewatywę gumową gruszką. Przegumować całą Polskę — od morza do Tatr. Lać zimnym końcem.

    1

    2
    Odpowiedz
  10. Jak się weźmiesz za robotę to przestaniesz kurła narzekać. Jeszcze nie wiesz kurła co to ból i wysiłek, musisz jeszcze poczekać te kilka lat aż podrośniesz i zmądrzejesz. Musisz się wziąć za robotę, bo inaczej nie zmądrzejesz. Pozdrawiam

    1

    4
    Odpowiedz
  11. Zobaczysz smarkaczu, że za 10-12 lat im podziękujesz. Ja też, jak każdy chyba obszczymurek nie miałam dobrych relacji ze starymi, na przekór im robiłam paskudne rzeczy i wpierdalałam się w nieodpowiednie towarzystwo i przygody. Skończyłam jako kaleka, a gdybym słuchała wapniaków, byłabym dziś zdrowym, szczęśliwym człowiekiem. Dziś już mam swoje lata, jedyne, słuszne myślenie dojrzałej emocjonalnie i społecznie osoby, a to kalectwo nieznosnie ciąży mi jako piętno gówniarskiego idiotyzmu ( próba samobójcza przy pomocy końskiej dawki MDMA) i ciążyc będzie do końca moich dni.

    2

    5
    Odpowiedz
  12. Uszy do góry! Jak skończysz 18 lat to nie będziesz musiał słuchać starych!

    2

    2
    Odpowiedz
    1. Dopóki mieszkasz z rodzicami, to musisz się godzić na ich warunki. A wyprowadzać się nie chcę głównie ze względów ekonomicznych.

      2

      0
      Odpowiedz
      1. Starzy mają obowiązek cie utrzymywać do 27 roku życia jeżeli się uczysz a jak się nie uczysz to zarabiasz słuchając ich. Najgorzej jak jesteś niepełnoletni

        1

        0
        Odpowiedz
  13. Przyjdź jutro do zakrystii, posłużysz do mszy to ci te durnoty ze łba wywietrzeją.

    0

    4
    Odpowiedz
  14. Kurwa jakbym siebie czytał .

    Sorry taki mamy klimat
    :((

    3

    1
    Odpowiedz
  15. Moja rada: każdego ciulowego dnia, udaj się na cichodajki z Filmówki.

    1

    0
    Odpowiedz
  16. Jedyne co możesz zrobić to odwiedź ich od głosowania na pis pod rygorem ucieczki z domu i zostania gejem.

    1

    0
    Odpowiedz