Chujowa chujnia z dupą

Wiem że to chujnia, a nie jakiś jebany kącik zwierzeń, ale sprawa jest dla mnie mega chujowa i muszą się wychujowić. Mieszkam z moją kobietą już 4 lata (mamy po 30 lat). Ona pracuje jak sprzedawca w jednej dużej firmie budowlanej. Oprócz jej działu są jeszcze „robotnicy”, czyli chłopaki które towar wożą do klienta i jakieś drobne usługi robią w ramach zamówionego towaru. Ostatnio moja dziewczyna zalogowała się na fejsa z mojego lapka i musiała zapomnieć się wylogować bo otwieram lapka a tam od razu messeger. I sie dowiedziałem ciekawych rzeczy, mianowicie że dość często pisuje z jednym swoim kolegą z pracy, jednym z tych fizycznych. Niby nie jakieś zdradliwe gadki, ale jednak dość często, tak co drugi dzień. Ten jej wysyła swoje ryło chuj wie po co, pyta co ona robi, jak mija dzień. Okazało się że z każdej okazji wysyła jej życzenia, a to Walentynki, a to Dzień Kobiet, a to Dzień Sraki itd. No i ona też mu nie dłużna, bo na dzień mężczyzny też mu wysłała. Jak mu dziękuje za życzenia to wysyła jakieś emotikonki z serduszkami. Kurwa strasznie mnie to wkurwia. Nic jej nie mówię, bo nie chcę mówić że jej przeskanowałem messengera, i przecież tam nie wyznają sobie miłości czy coś w ten deseń. Ale on ewidentnie do niej podbija, jej się to chyba podoba, nigdy nic nawet nie wspominała że z nim ma taki kontakt. Z drugiej strony też mam koleżanki z którymi czasami (nie tak często) coś tam popiszę sobie, czasem jakiś ostrzejszy żarcik pójdzie, i się zastanawiam czy nie jestem hipokrytą. Nie wiem co mam robić, i strasznie mnie to wkurwia. Najchętniej to bym zrobił awanturę, nie poradzę że mnie tak kusi żeby wydrzeć japę co z jakimś frajerem pisze i mu serduszka wysyła. No dobra wiem że taka chujnia trochę gimbazowa, ale w końcu chyba od tego jest chujnia.

75
14
Pokaż komentarze (49)

Komentarze do "Chujowa chujnia z dupą"

  1. Kiedy obchodzimy Dzień Sraki?

    5
    2
    Odpowiedz
  2. frajer jesteś to i korzysta dziewczyna bo wie ze nic jej nie powiesz. Ogolnie te suki lubią jak ktoś liże im dupe, musza byc pod stala adoracja samcow. Ewentualnie zaniedbujesz ja ostatnio i specjalnie zostawila ci tego „fejsa” (portal dla idiotow) zeby cie podkurwic. O ile w ogole ta twoja bajka jest prawdziwa

    2
    4
    Odpowiedz
    1. zminusowali mnie posiadacze „fejsbucza”.

      0
      0
      Odpowiedz
  3. Kópje zpszengło do Rzóka.
    #jebaćgrammarnazi

    1
    2
    Odpowiedz
  4. „Dzień Sraki”… takiego czegoś nie znam ja i chyba nikt o czymś takim nie słyszał. Podsunąłeś mi jednak myśl, żeby zorganizować, zainicjować, ogłosić… no nie wiem, w każdym razie żeby wrócić do pomysłu Dnia Zegarka. Albo Święta Zegarka, jak zwał tak zwał. Dotychczasowe inicjatywy nie przyniosły rezultatu, a ja chciałbym najzwyczajniej móc uroczyście uczcić posiadanie takiego zegarka z takim niebieskim podświetleniem wyświetlacza. I nie chodzi tu o byle chiński zegarek za 50 zeta.

    4
    4
    Odpowiedz
    1. Kurwa ile można o zegarku z niebieskim wyświetlaczem.

      3
      0
      Odpowiedz
      1. Długo można. Najlepiej do tego momentu, w którym zrozumiesz (być może również zapamiętasz) że chodzi o niebieskie PODŚWIETLENIE wyświetlacza.
        Daję ci okazję potrenować czytanie ze zrozumieniem, nie dziękuj.

        1
        0
        Odpowiedz
    2. Uwierz mi, jakbym miał więcej czasu na grzebanie w śmietnikach to robił bym codziennie jeden taki i to za 10 zł. Ale niedługo odpalam Seledynowy, poświatę będzie widać nawet u ciebie.

      0
      0
      Odpowiedz
  5. Baby to chuje…

    5
    0
    Odpowiedz
    1. Noo. A faceci cipki.

      3
      0
      Odpowiedz
  6. wilczy bilet dla tej pani,ona juz nie bedzie ci wierna nigdy, odpul ją albo zniszczysz sobie życie

    1
    0
    Odpowiedz
  7. To co ona robi jest nie w porządku wobec Ciebie. To, że Ty masz wyrzuty sumienia, że robisz podobnie jak ona, to już inny temat.

    Powinniście ustalić sobie granice, co jest ok, a co jest nie dopuszczalne, np flirt z innymi osobami werbalny bądź pisemny jest niedopuszczalny. Do rozpoczęcia rozmowy, zawsze możesz przytoczyć wyimaginowana historię np. ‚znajomego’, który na Twoich oczach flirtował z inną, będąc w związku i że to nie wydało Ci się w porządku. Co ona na to? itp.

    3
    0
    Odpowiedz
  8. Nie bójmy się słów. Facet po prostu obrabia Ci działkę, ale zawsze możesz się wypłakać w necie.

    1
    0
    Odpowiedz
  9. Z tego co piszesz to raczej to nic poważnego, i trochę zazdrości związkowi dobrze zrobi. W każdym razie nie ważne w jakim związku jesteś, nigdy nie będziesz mieć takiego wpływu na innych jaki mamy na siebie samych.

    Po prostu pracuj nad sobą, podnoś swoją wartość, żeby się bała Ciebie stracić.

    Zdrada to nie jest powód rozpadu związku. To rezultat.

    Pzdr!

    5
    0
    Odpowiedz
  10. Ja tam bym zagrał w otwarte karty i powiedział, jak było. Według mnie nawet za cenę rozwalenia związku lepiej być ze sobą szczerym. Masz opcje trzy: Pierwsza – Kup jej kwiaty i zaproś gdzieś, a potem powiedz, że przeskanowałeś messengera, PRZEPROŚ za to i powiedz, że jesteś zazdrosny, chociaż nie chcesz i pogadajcie o tym koledze. Ja bym tak zrobił. Nie da się zbudować trwałego związku bez 100% zaufania. Druga opcja: rzuć ją, jeśli uważasz, że jest nielojalna. Trzecia opcja: Żyj dalej w niepewności i szpieguj ją dalej jak psychopata.

    5
    0
    Odpowiedz
    1. Ja po tym pierwszym punkcie bym się spodziewał, że szanse na rozpadnięcie się tego związku się zwiększą. To przeproszenie, ale właściwie za co? Że wykrył zdradę w sercu kobiety swej? Przecież gdyby ona była w porządku do niego, to z tamtym facetem od razu na wejściu by ustaliła, że jest zajęta i ma sobie darować całą sprawę. Albo by zakończyła ten związek skoro jej nie pasuje. Z kolei budowanie zazdrości jest może dobre w pewnych nie wielkich ilościach, inaczej pokaże, że facet się czuje gorszy, nie warty swej kobiety i nie będzie dziwnym jak ta go zostawi.

      1
      2
      Odpowiedz
      1. Nie zgadzam się, że szanse rozpadu się zwiększą. To ukrywanie takich spraw i pielęgnowanie w sobie zazdrości i nieufności prowadzi do rozpadu. Poza tym związek bez obustronnego zaufania nie jest związkiem, tylko fikcją. Nie czyta się prywatnych wiadomości i za to należą się przeprosiny. Flirty to jeszcze nie zdrada, ale trzeba takie rzeczy szybko wyjaśniać i przecinać. Byłem w podobnej sytuacji z moją przyszłą żoną i wygrałem, bo potrafiłem porozmawiać z nią w cztery oczy i kazałem jej wybierać, ale dałem jej też do zrozumienia, jak bardzo mi na niej zależy. Przyznam jednak, że zasadnicza różnica była taka, że o konkurencie dowiedziałem się od niej, bo mówimy sobie o takich rzeczach, o tym co czujemy i co zepsuliśmy i nawet jak nam się ktoś spodoba.

        2
        0
        Odpowiedz
  11. Koleś zanęca, zanęca, a nuż się trafi odpowiedni moment. Nie uderza bezpośrednio do twojej laski, bo wie że ma faceta i tak dalej. Ale może akurat się pokłócicie mocno, albo rozstaniecie? Albo się ona schleje na imprezce firmowej? Normalne działanie samca, sam tak robię, podrywam wszystkie fajne laski z otoczenia, od tak niby dla beki, i przynajmniej co trzecia, co czwarta w końcu ląduje w moich ramionach. Cóż mam powiedzieć, jestem chujem, ale za to sporo panien zaliczam.

    Z mojej perspektywy winna w większej mierze jest twoja laska. Skoro jest w poważnym związku (a jak mieszkacie razem i jesteście już 4 lata to wiadomo że na poważnie) to nie powinna go podkręcać i pozwalać mu na takie częste rozmowy, a już wysyłanie mu życzeń i serduszek to lekka przeginka. Jak twoja dziewczyna jest fajna laska, to zawsze ktoś będzie podbijał, jak nie ten typek to inny. Ale jej rolą jest uciąć takie tematy. Wierz mi, jak mi jakaś od razu pokaże że mam sobie nie pozwalać to jest koniec tematu, wolę się skupić na takich jak Twoja: co odpisują, gadają, serduszko wyśle. Niektóre jak dostatecznie długo prowadzisz grę nawet cycka Ci wyślą. Takie to już są baby.

    4
    3
    Odpowiedz
  12. Lepiej coś wymyśl stary bo tak się zazwyczaj zaczyna, później wy się pokłócicie a ten ziomek ją będzie pocieszał, etc. aż w końcu się gdzieś spotkają. Początki zawsze są takie. Ona już coś delikatnie do niego czuję bo jakby go miała w dupie to by można było od razu poznać że pisze z nim w ignorancki sposób, jak to laski mają w zwyczaju odpisywać gościom na których mają wyjebane

    0
    0
    Odpowiedz
  13. Najlepsze rozwiązanie to powiedzenie prawdy. I tyle. Jak będziesz to trzymał w sobie to w koncu wybuchniesz, zamiast normalnie porozmawiać, a im pózniej tym gorzej…przez takie gowna sie psują zwiazki

    3
    0
    Odpowiedz
  14. Dzień Sraki hahaha

    2
    1
    Odpowiedz
    1. Z całej chujni tylko to było dobre 😀

      1
      1
      Odpowiedz
  15. Stary, u mnie było podobnie. Po 5 latach zorientowałem się że jestem regularnie zdradzany przez żonę. W całym mieście wszyscy wiedzieli, tylko nie ja. Te złośliwe uśmieszki pod moim adresem, wyzwiska, dostawałem z liścia w twarz na ulicy. Nie miałem wtedy pojęcia dlaczego. Śmiali się z frajera co mu żona rogi przyprawia. Szacunku ludzi nie odzyskałem, ale za to odzsykałem święty spokój. Zostawiłem żonie swoje mieszkanie żeby jej więcej nie widzieć i przeprowadziłem się do matki. Dziś układam sobie życie na nowo.

    4
    1
    Odpowiedz
    1. Gościu. Nie jesteś żadnym frajerem, tylko facetem jak każdy inny. To czy Twoja żona Cię zdradza nie świadczy o Tobie, ani o Twojej męskości, tylko o Twojej byłej. Shit happens i kij jej w oko, a Ci co z Ciebie kpią to chuje, a nie ludzie.

      4
      0
      Odpowiedz
  16. Pierdolony facebook. I ogólnie pierdolona technologia i konsumpcjonizm, od których ludziom poprzestawiało się w dupach. Jak kiedyś mądrzy ludzie mi mówili że to całe kurestwo tych czasów jest przez to że żyje się nam coraz lepiej, to się z takiego gadania śmiałem… ale teraz dostrzegam że to święta prawda. Kiedyś żeby dopierdolić facetowi rogi to trzeba było się nieźle natrudzić, bo raz ze kobieta pilnowała domu i dzieci i zwyczajnie nie miała kiedy, to jeszcze był konkretny strach że gdy się wyda to w środowisku przybiją jej opinie kurwy, a chłop ją zostawi. Teraz wystarczy poczekać aż jakiś chuj(specjalna ksywa dla wszystkich pajaców którzy podbijają do zajętych kobiet) sam napisze do takiej na fejsie. Nawet o nr tel. nie trzeba już się starać, wystarczy że 95% społeczeństwa ma fejsa. Druga sprawa że normalna wierna kobieta nie odpisywała by na takie zaczepki, albo by powiedziała tobie że jakiś frajer do niej smali cholewki.

    Ale nie, kurwa. Taka będzie sobie po cichu pisać z chujem, a nuż coś będzie, może w związku zacznie się psuć to przeskoczy się na drugiego bolca. A weź takiej powiedz że widziałeś co na messengerze wypisuje- to masz mur beton awanturę że szpiegujesz ją, że jak w ogóle śmiesz czytać jej prywatne wiadomości… i koniec końców wyjdzie że to twoja wina :]

    Kiedyś na jednym z portali informacyjnych był artykuł że programiści fb pracują nad aplikacją która na podstawie postów miała wyliczać czas kiedy związek dwóch użytkowników się zakończy… Ktoś napisał pod tym trafny post: „jakbym przeczytał prywatne wiadomości z fb mojej byłej to sam mógłbym określić kiedy nasz związek pierdolnie.”

    4
    1
    Odpowiedz
  17. Flirtowanie z innym to już zdrada, ale w sercu.

    0
    0
    Odpowiedz
  18. Brakuje jej brutalności w łóżku z tobą. „Mogę to?”, „mogę tak?” – przestań się dopytywać, dżentelmenie, zacznij ciągnąć za włosy i dawać klapsy nie na niby, i spoceni koledzy przestaną być potrzebni.

    1
    2
    Odpowiedz
  19. Jeśli troszkę kobitki wkurzysz na jakimś forum, strollujesz to one zaraz cisną w Ciebie serią – „jesteś niski, biedny i nie masz kobity / jesteś zazdrośnik”. Wniosek taki, że lubią wysokich, bogatych i mających wiele lasek na koncie, które mają w dupie. Chcesz wyjść na frajera w oczach kobiety – rób jej sceny zazdrości. 🙂 Czemu? Bądź zazdrosny o jedną to pokażesz, że jest dla Ciebie ważna, bo trudno Ci znaleźć inną. A trudno, bo nie jesteś atrakcyjny.

    Dalej kobiety urabiają wielu chłopów. To jest powszechna praktyka. 🙂 Kobiety zawsze mają kilka opcji mimo związku, cichych adoratorów, w razie jakby Titanic pod nazwą związek tonął (jakbyś stracił hajs / posadę / zdrowie / jakbyś pozwolił sobą pomiatać innym). Tylko pamiętaj kobieta nie puści gałęzi póki nie będzie pewna drugiej. Czyli będzie się przymierzać do innego, a Tobie gadać, że Cię kocha, będzie z Tobą uprawiać seks.

    1
    1
    Odpowiedz
    1. „Bądź zazdrosny o jedną to pokażesz, że jest dla Ciebie ważna, bo trudno Ci znaleźć inną. A trudno, bo nie jesteś atrakcyjny.”
      I dlatego każdy zakochany facet marzy o tym żeby jego kobieta była inna niż wszystkie, żeby po prostu go kochała, bez zbędnych kalkulacji że z innym będzie jej lepiej.
      Kurcze, w czasach naszych rodziców czy dziadków takich dramatów nie było- jak się ludzie dobierali w pary w wieku dwudziestu kilku lat, to takie związki trwały/trwają do śmierci. Mało kto z tamtych pokoleń się rozwodzi. A młodzi? A młodzi kurwa jak pojebani, muszą sobie wszystko komplikować, zdradzać, umawiać się na boku, knuć intrygi. POJEBANE CZASY.

      4
      1
      Odpowiedz
      1. „I dlatego każdy zakochany facet marzy…” dokładnie o tym samym marzy zakochana kobieta. Tylko, niestety zbyt często jedno albo drugie dochodzi do wniosku, że to jednak nie „ta” czy nie „ten”.
        „w czasach naszych rodziców czy dziadków takich dramatów nie było” – oj, były, były. Tylko mniej się o tym mówiło. Było dużo mniej rozwodów, ale to dlatego, że kiedyś rozwód to był wstyd. Mimo to zdarzały się. Miałam ciocię. Najładniejsza i najserdeczniejsza dla nas, dzieciaków ze wszystkich ciotek. Miała męża i syna. Pracowała zawodowo i dbała, żeby jej mąż miał wszystko czego potrzebuje. Nigdy złego słowa o nim nie powiedziała. Zakochana mimo kilku już lat małżeństwa. I co? Zostawił ją bo się zakochał w innej. Tak nagle, po prostu przestał znać i ją i syna. Szkoda mi jej bardzo. Nigdy już się nie pozbierała. Wiele związków trwało mimo zdrad, przemocy fizycznej i psychicznej, alkoholizmu – bo rozwód to wstyd. I kościół zabrania.
        Teraz jest przegięcie w drugą stronę. Ludzie rozwodzą się zbyt szybko i łatwo nie rozumiejąc, że to co ma być cenne i trwałe potrzebuje czasu, dotarcia się, przejścia wspólnie przez różne problemy. Słabi psychicznie, a może zbyt roszczeniowi i zbyt leniwi, żeby pracować nad sobą – łatwo „wymiękają”.
        Również lekkie podejście do seksu sprzyja dużej ilości rozwodów. Teraz nawet niektóre kobiety uważają, że „przecież to tylko seks” i traktują lekko kolejne przelotne związki. A żony zdradzających mężów – siedziały cicho bo wstyd i temat tabu. Teraz, żeby kobieta chciała wybaczyć bycie zdradzaną, musi faceta bardzo kochać i wiedzieć, że wart jest tego, żeby wybaczyć. Jednak większość się rozwodzi.
        A Ty, naczytałeś się teorii spiskowych na temat kobiet i niepotrzebnie je demonizujesz. Patrz tylko, kogo wybierasz. Zgoda – liczy się uroda, piersi, nogi itp., ale niech to nie przesłania cech charakteru. No i musisz liczyć się z tym, że zawsze jest też pewien procent ryzyka, że ten związek jednak długo nie potrwa. Nikt zakochany nie kalkuluje, nie knuje itp., ale czy jesteś w stanie, tak uczciwie powiedzieć, że Ty ręczysz za swoje uczucia i nigdy, ale to nigdy nie zdradzisz. Może tak, może nawet będziesz o tym święcie przekonany, ale kiedy po roku czy pięciu latach przyjdziesz i powiesz „Kochanie, wybacz. Zakochałem się” to nie będziesz pamiętał swojej deklaracji. Będziesz myślał o swoim życiu i swoim szczęściu.

        0
        0
        Odpowiedz
        1. „dokładnie o tym samym marzy zakochana kobieta.” tylko że kobiety są z natury hipergamiczne, więc potrafią się łatwo odkochać, gdy w zasięgu pojawia się facet który prezentuję się lepiej niż jej ukochany, taka jest natura, niestety jej nie oszukamy, choć wkurwia mnie to że ludzie w XXI wieku usprawiedliwiają zdrady burzą hormonów, instynktem i zwierzęcą naturą, dla mnie to w chuj słabe wytłumaczenie kurestwa, przecież jesteśmy trochę wyżej od zwierząt na tym łez padole i przez to powinniśmy oczekiwać od siebie trochę więcej.

          Co do siebie i swoich przekonań: Tak, ręczę za siebie i swoje uczucia, bo takie mam zasady w życiu, może po części dlatego że zostałem tak „po staremu” wychowany, a może bardziej przez to że sam doszedłem do takich wniosków patrząc na to co się odpierdala wśród mojego pokolenia. Ja chcę być inny, gdy spotkam odpowiednią osobę to jestem pewien że nigdy jej nie zostawię, nigdy nie zdradzę i nigdy nawet nie dam jej powodu do przypuszczeń że zdradzić lub zostawić mogę. Jestem tego kurwa pewien. I myślałem że trafiłem na kobietę która to rozumie, bo mówiła że myśli o tym to samo co ja… Mówiła.

          Co do reszty, tak wiem że kiedyś również ludzie robili sobie złe rzeczy, zdradzali, okłamywali… tylko to było może jakieś 1 na 20 przypadków, teraz jest 10 na 20 albo i więcej, to co teraz ludzie sobie robią, jakie mają kosmiczne wymagania wobec drugiej osoby, jakie intrygi potrafią knuć… aż serce boli, nawet jeśli takie sprawy nie dotyczą bezpośrednio ciebie.

          1
          0
          Odpowiedz
          1. „tylko że kobiety są z natury hipergamiczne, więc potrafią się łatwo odkochać, gdy w zasięgu pojawia się facet który prezentuję się lepiej niż jej ukochany, taka jest natura, niestety jej nie oszukamy…”
            Kosmiczne brednie. Na miarę tych co mówią, że każdy facet to świnia i że myśli tylko o jednym. Nie powtarzaj jakichś chorych „mądrości”. Jestem w związku 20 lat i myślisz, że nigdy nie spotkałam (w tym czasie) nikogo przystojniejszego czy bardziej pociągającego niż mój mąż? Spotkałam, tylko nie byłam zainteresowana bo już mam swojego mężczyznę. Nawet jeśli nie jest doskonały. Wszystko zależy od człowieka, a nie jego płci. Zdrady i powierzchowne traktowanie są po obydwu stronach. A Ty jesteś chyba bardzo młodym człowiekiem. W tym wieku częściej niż w późniejszym ludzie się rozstają, zakochują na nowo, rozstają. Taki to czas poszukiwania. Potem dorastają, zmieniają się priorytety, kryteria wyboru i szanse na trwalszy związek rosną. Nie miej za złe tej dziewczynie. Może coś jej w Tobie przeszkadzało, może po prostu się nie zakochała, ale nie wodzi Cię za nos, nie udaje w oczekiwaniu na lepszego (jak to niektórzy mówią o kobietach). Odchodząc zachowała się uczciwie. A Ty nie daj się struć opiniami jakie to kobiety są. Mam nadzieję, że spotkasz tę, która się w Tobie zakocha i stworzycie razem dobry związek. Zasługujesz na to.

            0
            0
            Odpowiedz
  20. Skoro pisze z innym, to może czegoś jej nie dajesz? Nie czuje się uwodzona przez Ciebie? Nie czuje się atrakcyjna? I szuka tej adoracji i uwagi u innego? Tym bardziej, że macie po 30 lat. Rutyna zabija. Szczera rozmowa na temat Waszych potrzeb i powinno się wiele wyjaśnić.

    0
    1
    Odpowiedz
  21. Poczytaj o orbiterach. Nie daj po sobie poznać, że wiesz. Nie okazji zazdrości, bo będziesz skończony.

    1
    0
    Odpowiedz
  22. To Ty nie świętujesz Dnia Sraki!? : 0

    0
    1
    Odpowiedz
  23. Autorze, a czy Ty składasz żonie życzenia z okazji dni przeróżnych? Pytasz jak mija dzień i jak się dzisiaj czuje? Może Twojej żonie po prostu brakuje takich drobnostek?

    2
    1
    Odpowiedz
  24. Pogadaj z nią delikatnie o tym, jeżeli będzie zaprzeczać, że ni takiego nie robi to powiedz, że przeskanowałeś jej fejsa.

    1
    0
    Odpowiedz
  25. Część, jestem robakiem na wygnaniu z ziemi polskiej do niderlandzkiej i jeżdżę do pracy z dwiema wlascicielkami pizd. Owe panie, jedna z nich prowadzi nasze auto w drodze do pracy często wymieniają się korespondencja ze swoich wyruchanych egzystencjalnych problemów. Baba ma takiego szatana na dole, ów szatan zwie się dzyndzel. Dzyndzel nie lubi stagnacji, i monotonii, i rozpaczliwie szuka szturchania. Takie robaki w moim środowisku robolskim, pierdola się z każdym kto ma gadke Grześka z po 6klasach szkoły podstawowej, drze głośno mordę, ma żarty na poziomie kasztana który wyszedł z dupy , i generalnie takie pikny chlopok wy wsi. Wspomniane Panie mają dzieci, partnerów, jedna nazywa swojego „pizdą” bo nie zachowuje się jak wspomniany Grzesiek w pracy, a druga po kryjomu wali wina u pierwszej w domu, i po nocy wraca z dzieckiem na rękach sama. Jutro obie po pracy o godzinie 22.00 z tym Grzeskiem wypierdola korbola, ściemnia że miały nadgodziny i po pijaku w nocy 30km z granicy belgijskiej wrócą do domu, samochodem. Jedna brzydka, druga ładne, ale tak kurwa głupie…. Wydaje mi się, że intelekt nie ma znaczenia, a monogamia kolego nie działa. Ps. Baby zdradzają tak samo jak faceci, strzelam że nawet częściej. Nie miej skrupułów, jeśli masz prezencję, gadke, lub jakiś atut który sprawia że potrafisz obchodzić się z kobietami i ruchać , rób to, nie żałuję, baby nie żałują, i wierz mi jestem za chemiczna kastracja dla ameb umysłowych. Pozdrawiam cię brachu

    4
    3
    Odpowiedz
  26. Rob awanture I to szybko a typowi z pracy daj do zrozumienia ze to Twoja kobieta I ze jak sie nieodczepi to bedzie lupu cupu I nos krzywy I siwe oko…

    1
    0
    Odpowiedz
  27. Powiedz co leży Tobie na wątrobie i postaw sprawę jasno. Takich rzeczy nie powinny mieć miejsca. Zawsze możesz zrobisz dosłownie coś takiego samego zeby przypadkiem dowiedziała sie o tym i poczekaj na reakcje

    3
    0
    Odpowiedz
  28. co ci poradzić? nic ci nie poradze

    0
    2
    Odpowiedz
  29. Pogoń to z domu!

    1
    1
    Odpowiedz
  30. no tak kali móc mea nie…. hipokryzja w pełnym wydaniu

    4
    1
    Odpowiedz
  31. Ja odkryłem 4-miesięczną zdradę na nk u poprzedniej baby, na moim – jeszcze wtedy były na rynku – netbooku… zapomniała się wylogować.

    0
    0
    Odpowiedz
    1. Jak ten pierdolony netbook chodzil tak wolno jak moj, to pewnie nie zapomniala sie wylogowac – po prostu ta jebana namiastka laptopa wciaz przetwarzala dane jak ty sie podlaczyles.

      0
      0
      Odpowiedz
  32. Co wy macie z tymi WSPÓŁLOKATORAMI? Co to jest,o co tu chodzi ? Mieszkacie w jakichś koszarach,czworakach,czy kołchozach? Na czym to polega? Lubicie,czy musicie? Ja bym popełnił samobójstwo ,jakby mi się obca swołocz plątała po domu i jeszcze usiłowała mnie ustawiać.Ogarnijcie się słoiki!

    0
    0
    Odpowiedz
    1. O jaki doradca sie znalazl! Cieszy sie kurwa ze mieszkasz na swoim! A co ty wiesz o tych ludziach? Moze nie maja tyle kasy, zeby wynajac albo kupic swojego? Moze taka a nie inna sytuacja dzieje sie w ich zyciu? Takie rzeczy to tylko przejsciowo! A ten od razu zjebal wszystkich na pniu! Wez czlowieku na wstrzymanie bo sraki dostaniesz. Samobojstwo by popelnil, ciul jeden, a to popelniaj, bos glupi i nie zmadrzejesz predko jak bedziesz dalej takie glupoty pisal. Ale dobrze chociaz, ze nikt ci sie po domu nie paleta.

      0
      0
      Odpowiedz
  33. do typa od niebieskiego podświetlacza – ale masz jazdę z tym zegarkiem, czy poza tym zegarkiem masz jakieś dokonania? to nie jest złośliwe, pytam z ciekawości, czy coś jeszcze stworzyłeś?

    a do autora chujni – współczuję. współczuję sytuacji, że tak się stało i tego, że nie wiadomo, co myśleć – może to nic nie znaczy, tak sobie po prostu pisze głupoty z innym typem, żeby coś się działo, żeby coś poczuć, żeby połechtał jej ego, a może faktycznie to początek końca.

    jednak nie zgadzam się z przedmówcami, że zdrada to konsekwencja tego, że z partnerem jest coś nie tak. to z tą osobą, która zdradza będąc w związku jest coś nie tak (przecież jeżeli związek jej nie odpowiada to może odejść), zdradzając kieruje się swoimi własnymi wadami/brakami, a nie wadami/brakami partnera, załatwia sobie w ten sposób jakieś swoje własne problemy/deficyty
    pozdrawiam, mgr chujozologii i śrutologii

    1
    0
    Odpowiedz
    1. To znaczy ja nie jestem ten, co cały czas pisze, że chce taki z niebieskim. Ja jestem ten, co je robi! I to nawet takie z seledynowym.

      0
      0
      Odpowiedz

Coś się, coś się popsuło i nie było mnie słychać

W tym kraju nic się nie zmieni. Dlaczego? Bo w tym kraju większość ludzi to zwykli idioci. Rządzili nami debile i rządzą teraz. Zarówno PO, jak i PiS. PO kradło w nieskończoność, a resztę sprzedało. PiS z kolei wprowadza chore ustawy(które też sprowadzają się do kradzieży), a ta jedyna, która była dobra, czyli wycinka drzew została wycofana. Polacy walczyli o to, by można było wyciąć normalnie drzewo, które przeszkadza, albo stanowi niebezpieczeństwo. Po co? By Polacy potem zażądali wycofania tej ustawy. Jak Polacy wybrali PO, to nikomu się nie podobało, jak wybrali PiS – nadal nikomu się nie podoba. Polacy to głupi ludzie. Najpierw wybierają partię, a potem protestują, by ją obalić. Zwłaszcza, że większość Polaków jest święcie przekonana, że w naszym pięknym kraju są tylko dwie partie, czyli wiadomo jakie i to akurat te dwie są najbardziej populistyczne ze wszystkich. PO najpierw krytykuje 500+, a teraz chwali ten gówniany program. PiS raz kreuje się jako partia antysystemowa, patriotyczna a kilka dni później mówią grzecznie, że UE jest super i że musimy dozbrajać Ukrainę. A to tylko pojedyncze przykłady. Większość polaków nie lubi stawiać na kogoś nieznanego, kto jeszcze nic nie spierdolił, tylko na tych co już spierdolili swoje. Dlaczego? „Była pierwsza dobra ustawa PiSu o którą walczyli Polacy? Zacznijmy krzyczeć, by ją wycofali! Będzie zabawnie!” – Mniej więcej tak widzę myślenie typowego Polaka. Przez takich właśnie ludzi, którzy nie chcą pomyśleć o tym, co by było gdyby zniknął ten cały socjalizm i pieniądze nie byłyby kradzione na UE, na absurdalnie wysokie podatki, równie brutalny pod tym względem ZuS, czy na „pincet” plus. I takich ludzi jest niestety większość w tym kraju. Przez ludzi właśnie, którzy boją się pomyśleć, a potem działać mamy od dziesięcioleci taką sytuację w kraju, jaka jest. Przewiduję przyszłość. Jak przyjdą wybory, to wygra PiS, a następna partia, która wygra będzie mocno lewicowa i zalegalizuje aborcję. Po kilku miesiącach wycofają legalną aborcję, bo te dziewczyny, które zaczęły masowo zachodzić w ciążę ogarną, że aborcja nie jest wcale przyjemna i wyciąganie martwego płodu pociachanego na kawałki z pochwy nie jest „kul”, a widok tego wszystkiego w koszu to ohyda. Więc ustawa zostanie szybko wycofana. I dla tej myślącej części Polaków nie ma nadziei, bo jest w mniejszości, wręcz w podziemiu, co widać w wynikach wyborów. Co do większości Polaków, to jak to mawiał Zbigniew Stonoga: „Was trzeba jebać, kurwa. Jebać, ruchać i na was zarabiać”. Przed myślącymi chylę głowę i Pozdrawiam.

42
24
Pokaż komentarze (20)

Komentarze do "Coś się, coś się popsuło i nie było mnie słychać"

  1. Stonoga mówił to o tobie i… sobie. Daj Nam żyć, a sam spierdalaj.

    0
    5
    Odpowiedz
  2. Plus za cytat akurat dzisiaj prawie to samo mówiłem komuś. Brzmiało to tak : ”wkrótce ludzie będą samymi debilami i to jest właśnie nasza szansa. Trzeba ich jebać i na nich zarabiać” Również wzorowałem się na Zbychu.

    4
    2
    Odpowiedz
    1. „Plus za cytat”. Niektórzy to nawet już są. I tego nie zauważają.

      1
      1
      Odpowiedz
  3. Sprzedam Encyklopedię Britannica, 40 tomów. Stan idealny. Nie będzie mi już potrzebna… Ożeniłem się tydzień temu… Żona wie, kurwa, wszystko najlepiej…

    4
    1
    Odpowiedz
    1. Powtarzasz się.

      0
      0
      Odpowiedz
      1. Kupię sprzęgło do Żuka. 😛

        0
        0
        Odpowiedz
  4. Następna partia, która wygra wybory – mówiąc w skrócie – będzie musiała obiecać 600+ albo 700+. Mógłbym napisać, że wyjątkowy kretynizm obecnie rządzących polega na niezrozumieniu różnicy między dawaniem ryby a dawaniem wędki, ale tu nie ma żadnego niezrozumienia. Patrząc na nich widzę tylko perfidię i premedytację, ostro przyprawione hipokryzją. Na widok telewizora już rzygam… takiej propagandy nie powstydziłby się chyba Goebbels.

    7
    1
    Odpowiedz
  5. Absolutnie zgadzam sie ze wszystkimi uwagami autora.
    Jest mi przykro ze tyle minusow juz pojawilo sie pod chujnia, to tylko utwierdza ze autor ma 100% racji co do nas samych jak i rzadzacych.
    Kurwa mac ludzie nawet moja tesciowa glosowala na innych niz banda czworga.

    4
    2
    Odpowiedz
    1. Dla mnie ta Chujnia to wynurzenia bardzo młodego człowieka, który wie, że gdzieś dzwonią, ale nie wie gdzie i po co. To kompletny galimatias. Wrzuca wszystkich do jednego worka, bez sensu. No to przecież naturalne, że kiedy rządziło PO to cieszyli się ich zwolennicy, kiedy rządzi PIS tamci się burzą, pisowcy cieszą. Tak samo z ustawami – cieszą się ci co mają w tym interes, burzą ci, którzy tego nie chcą. To nie ci sami Polacy walczyli o ustawę i potem walczą z ustawą (podobno wcale nie odwołaną, tylko rozpoczął się okres lęgowy ptaków i dlatego chwilowo nie wolno ciąć). A jeśli chodzi o partie, to niestety tak się porobiło, że tylko dwie się liczą i człowiek obawia się, że jak zagłosuje na taką co tam gdzieś w szarym ogonku to ten głos przepadnie. A w ogóle to ja nie rozumiem. Chcesz, żeby wszyscy mówili jednym głosem? Mądralujesz się, że chcesz socjalizm zniknął, a tęsknisz za głębokim komunizmem rodem z Korei Północnej?
      „Większość polaków nie lubi stawiać na kogoś nieznanego, kto jeszcze nic nie spierdolił, tylko na tych co już spierdolili swoje. Dlaczego?” A o Tymińskim to Ty słyszałeś? A o Polskiej Partii Przyjaciół Piwa? Chyba dosyć doświadczeń z pajacami wyciągniętymi z kapelusza.
      „Przez ludzi właśnie, którzy boją się pomyśleć, a potem działać mamy od dziesięcioleci taką sytuację w kraju, jaka jest.” Ja mam dla Ciebie propozycję – i nie, to nie kpina – mam dosyć wyborów z dwiema partiami, gdzie potem dłuuugo nic i Korwin i SLD. Postaraj się o dobre wykształcenie, ogarnij lepiej swoją wiedzę (bo jesteś niegłupi tylko jeszcze za mało wiesz) i pomyśl co można by zmienić i jak. Jest wielu ludzi, którzy z ulgą i nadzieją zagłosują na sensownych ludzi i wiarygodny program. Ja już mam serdecznie dosyć głosowania nie za kimś, a przeciwko komuś.
      Ps. Tylko z Korwinizmem uważaj. On ma miliony i jemu ubezpieczenie i podatki niepotrzebne, ale jak złamiesz rękę czy coś poważniejszego się wydarzy (oby nie) to on Cię nie wesprze.

      0
      0
      Odpowiedz
  6. Łapka w górę, choć Stonoga to dla mnie szemrany typ, ale cytat może trafny – natomiast ja bym mu nie ufał. Osobiście straciłem nadzieję na nawracanie ludzkości na mózg. Trzeba się dobrze urządzić i przewidywać skutki głupich ruchów rządu. Jak dobrze przewidzdisz, to dobrze możesz ulokować kapitał. Najbardziej mnie śmieszy fanatyzm i ta żałosna niezdolność do obiektywnej oceny u ludzi. Jak sytuacja się odwraca o 180 stopni i np. PO, które kiedyś nabijało się z teatrzyku PiS-u z Glińskim z tableta, teraz będzie robić nowy teatrzyk ze swoim fagasem i to nawet po upływie podobnego czasu od początku kadencji, a wszyscy ich fanatyczni wyborcy będą Ci tłumaczyć, że to co innego, niż było wtedy i mówić, jakie to konstruktywne wotum nieufności ma głęboki sens, choć nie ma szans. Albo śmieszy mnie jak PO chce teraz umierać za trybunał, choć pod koniec swojej kadencji, sami go rozwalali, albo bufetowa, która wycięła pół Parku Krasińskich w Warszawie, teraz organizuje jakieś zgłaszanie wycinek. A moi śmieszni znajomi się podniecają tym wszystkim, i zaraz z orgazmem zagłosują na PO, zamiast na zły PiS, choć w sumie to całkiem podobne i równie szkodliwe partie – obie zadłużają kraj na potęgę, obie rozwalają państwo obsadzając synekury swoimi i obie nadużywają władzy. Nie znoszę tej głupoty ludzkiej i czasem czuję się tak zajebiście samotny wśród zacietrzewionych zjebów obu opcji, że rzygam tym wszystkim.

    5
    0
    Odpowiedz
  7. Polityczny bełkot. Didn’t read lol!

    2
    1
    Odpowiedz
  8. Poczekaj aż PISlamcy podburzą ciemnote od wyjścia z UE. Niewolnictwo, bieda, wyzysk, państwo wyznaniowe.

    6
    3
    Odpowiedz
    1. Masz racje jak wyjdziemy z UE to mogiła ale plebs i tak będzie głosował za i to jest w chuj przerażające

      4
      2
      Odpowiedz
  9. Że ty się jeszcze tym przejmujesz… tu nic się nie zmieni, jeszcze co najmniej przez 30 lat. No chyba że zus w końcu pierdolnie, unia się rozpadnie, a wszystkie nierentowne kopalnie pozamykają w pizdu lub sprywatyzują, no to wtedy jeszcze może jakaś mała wojna domowa.
    Ja jako młody człowiek się tym interesowałem, wkurwiało mnie to mocno… a teraz dorosłem, niebawem dobije 25 roku życia, i mam w to wszystko serdecznie wyjebane. Żyję, pracuję, zarabiam i staram się o tym całym kurestwie nie myśleć, bo wiem że nic nie zmienię.

    5
    0
    Odpowiedz
  10. „Polacy” z dużej litery. Skoro nawet dla Hitlera nie zrobiono wyjątku (a był taki projekt po wojnie, aby „Niemcy” i „Hitler” zawsze pisać z małej), to dla nas też go nie rób. Wszystko zostało powiedziane w komentach pod wpisem o drzewobójcach. Niestety, jeszcze z jedno pokolenie musi wymrzeć, żeby zapomnieć PRL. Umysły sformatowane w niewoli nie stworzą niepodległego państwa. Zobacz sobie odległość znad Nilu do Jordanu. Miesiąc spacerkiem. A Mojżesz wodził to towarzystwo 40 lat po pustyni. Właśnie dlatego, żeby wszystko od nowa zaczęli młodzi.

    2
    1
    Odpowiedz
  11. I kolejny, który narzeka na każdego… może zacznij głosować albo najlepiej sam zostań politykiem!

    3
    4
    Odpowiedz
  12. W pełni się zgadzam wkurwia mnie to myślenie jakby były tylko dwie partie w Polsce oraz brak jakiegokolwiek logicznego myślenia w tym kraju.

    10
    0
    Odpowiedz
    1. Jasne masz więcej partii,tego idioty Kukiza,pierdolniętego Korwina ,rolników z Marszałkowskiej i jeszcze parę podobnych.Tylko wybierać…

      1
      2
      Odpowiedz
  13. Bez przesady z tą skrobanką. Człowieku, czy Ty naprawdę myślisz, że kobiety robią to „bo mam taki kaprys”? Otóż nie. Być może w nielicznych przypadkach, ale głównie kobiety chcą mieć legalną możliwość wyboru.

    4
    1
    Odpowiedz
  14. Masz 10000% racji. W demokracji jak jest w kraju, taki obraz ludzi. A że u nas od 27 lat syf jest, to ludzie syf i gówno. Taka prawda. Tępactwo cebulactwo i czubek nosa najważniejszy. Tu nigdy nie będzie dobrze.

    3
    2
    Odpowiedz

Lenistwo

Dobija mnie moje lenistwo. Wszystko odkładam na później, zajmuje sie głupotami. A później płacz, że coś spierodoliłam itp. Lenistwo objawia się tez niechęcią do robienia czegokolwiek, co podwyzszyloby moją samoocene. Jest bardzo niska. I z powodu wyglądu i z powodu intelektu. Musze się wybrać do psychologa, ale…nie chce mi sie. Choć wiem,że sama sobie nie poradzę. Jest coraz gorzej. Ostatnio nadchodziły mnie myśli o samobójstwie. Niestety nie mam odwagi no i szkoda rodziny, bo byłby to dodatkowy kłopot. A znów nie mam na koncie tyle,żeby im to wynagrodzilo ich stratę. Nie umiem wziąć sie w garść. Teraz też zamiast robić rzeczy do pracy to wylewam żale. A przecież mi to nie pomoże. Jesli ktoś był kiedyś w podobnej sytuacji i z niej wyszedł to byłoby milo gdyby się chciał podzielić jak tego dokonał. Zanim ja dokonam żywota

41
10
Pokaż komentarze (24)

Komentarze do "Lenistwo"

  1. Zrób sobie jakieś codzienne rytuały i się ich trzymaj. Mnie też ciężko i to bardzo zmobilizować się do wielu rzeczy, ale jest coś co robię mechanicznie i to pomaga. Nie myślisz nad tym tylko to robisz. Tylko musisz znaleźć na początku w tym jakiś sens. Nie ustalaj tylko takiej rozpiski na cały dzień, bo i tak nie dasz rady (sorry, ale jestem tego pewna z tego co piszesz), tylko kilka punktów w ciągu dnia i z czasem będzie Ci łatwiej coś nowego dokładać. U mnie codziennie zaczynam dzień od ssania oleju na czczo – C O D Z I E N N I E. Trwa to 20 minut. Pozwalam sobie wtedy na jeszcze dojście do siebie w łóżku i np. rozwiązuję sudoku. Potem woda z cytryną i następnie koktajl owocowy. I tak każdego dnia. Po pierwsze jest to zdrowe dla organizmu, po drugie spokojnie rozpoczynam dzień. Stało się to taką rutyną, że już nie myślę czy mi się chce czy nie, po prostu to robię. Druga rzecz jest taka, że widzę efekty (mam naprawdę dobre zdrowie) i tym bardziej szkoda mi tego zaprzestać. Tak więc znajdź sobie coś, czego będziesz się trzymać codziennie, a co da Ci jakiś postęp i zachętę do kolejnych kroków. Możesz sobie nawet kreski kreślić w kalendarzu. Jak już sobie coś wymyślisz, tylko pamiętaj by to było realne, trzymaj się tego jak automat. Nie zastanawiaj się czy Ci się chce, czy nie, i nie dopuszczaj myśli typu „oj tylko raz odpuszczę”. Nie i koniec. Zauważ, że jak jest sytuacja, że ktoś Ci coś narzuci, albo chociażby umówisz się ze znajomą, to jak wiesz, że jest termin i ona będzie czekać, to się zmobilizujesz i pójdziesz na spotkanie. Bo człowiek potrzebuje często pewnych ram, granic i jak ich nie ma to się rozmywa. Dlatego trzeba je sobie samemu narzucić, gdy ich brakuje. Trzymam kciuki za Ciebie.

    2
    0
    Odpowiedz
  2. Byłem w podobnej sytuacji kilka lat temu. Nie przesadzaj z intelektem, najgorsze co można zrobić to sobie wmówić wrodzoną głupotę. Być może po prostu obracasz się w środowisku prymitywów, którzy podkopują twoją samoocenę. Rada jest prosta – jak nie odpowiada Ci swój wygląd, to go zmień. Ja – jeszcze kilka lat temu pryszczaty, chuderlawy i zakompleksiony okularnik-nerd wziąłem się za siebie. Okulary wymieniłem na soczewki, zmiana fryzury, stylu ubierania, dieta, siłownia, sporo dermatologów i jestem innym człowiekiem. Nie ma ludzi brzydkich, są tylko zaniedbani. Zmień to, co możesz zmienić, takie miałem podejście. Jak masz krzywy nos i duże uszy to wyrób sobie dupsko jak aktorka z pornoli. Tak samo facet, który ma ryj jak jaskiniowy troll może zbudować sylwetkę Apollina i będzie postrzegany jako atrakcyjny. W depresji pewnie nie będzie Ci się chciało, ja decyzję przemiany odkładałem przez dwa lata, szukałem wymówek. Ale z perspektywy czasu widzę jak kurewsko odmieniło to moje życie na lepsze. Musisz po prostu jutro wstać i zacząć się zmieniać, nie rozmyślać nad tym. Nie chce mi się tutaj pisać więcej kołczingowych wywodów, więc kończę. Pozdrawiam i mam nadzieję, że Ci się uda, bo dokładnie wiem co czujesz.

    4
    0
    Odpowiedz
  3. Trzy stówki w łapę i wiesz co dalej, nieprawdaż patałachu? /Mesio
    PS. Zawsze możesz się wypiąć przy drodze.

    0
    0
    Odpowiedz
  4. Słowo kluczowe: prokrastynacja. Wygląd nie ma tu znaczenia. Z powodu prokrastynacji ja, jako dyplomowany inżynier elektronik, odkładam w nieskończoność proste z pozoru zlecenie wykonania zegarka z niebieskim podświetleniem wyświetlacza. Kasa, którą mógłbym zarobić na tym zleceniu (około 40 zł brutto za kilkanaście godzin pracy) również jest bez znaczenia. Prokrastynacja, nic nie poradzisz.

    0
    0
    Odpowiedz
  5. Heh… kobito, mam zupełnie to samo.
    Nie mogę niczego zacząć, co poprawiło by moją sytuację życiową, bo: „mi się nie chce”…
    Mam jakąś blokadę, którą bardzo ciężko mi przeskoczyć. Byłem u psychologa, ale jak dochodziło do momentu, w którym miałem opowiedzieć o problemie (czyli, być może pomóc sobie), to nachodziła mnie myśl, że na pewno to i tak nic nie pomoże…
    Przez to lenistwo nienawidzę swojej osoby jak nikogo. Gdybym się spotkał na ulicy, to bym sobie tak przyjebał, że bym się krwią zalał.

    Chujnia w chuj…

    2
    1
    Odpowiedz
  6. Wątpię żeby to było uleczalne. Musisz zakasać rękawy i do roboty bo samo się nie zrobi. Psycholog też Ci raczej nie pomoże bo on zajmuje się ludźmi chorymi a nie leniwym. Masz porostu za dużo wolnego czasu i głupoty w głowie.

    1
    0
    Odpowiedz
  7. To może nie tyle lenistwo co lęk przed dużymi wyzwaniami. Z dużymi wyzwaniami można uporać się tak, jak z dużym kawałkiem kiełbasy – tniesz ją na małe kawałeczki, i zjadasz. Zanim się obejrzysz, w ten sposób zrobisz coś fajnego i podbudujesz wiarę w siebie. I wtedy możesz zabrać się za większą kiełbasę itd. Nie ma limitu.

    Przykład:
    Jak byś mi kazała zrobić 100 przysiadów, to by mi się nie chciało. Ale załóż sobie taki plan, że codziennie zanim zrobisz herbatę (albo coś innego co często robisz), zrobisz 10 przysiadów. 10 przysiadów to nic, 10 sekund. Ale jak to przeskoczysz, to wyrobisz w sobie nawyk. Po tygodniu odkryjesz: jprdl, zrobiłam na lenia już 450 przysiadów metodą na „kiełbasę!”. I to będzie moment eureka. Potem to samo stosujesz do czytania książek (po 2-3 stony), uczenia się języka (po 1-2 słówka), czy odkopywanie się z zaległości w pracy.

    Nie myśl za dużo. Tnij duży problem na małe kawałki i je zjadaj a będzie dobrze.

    Główna cecha ludzi sukcesu to systematyczność. Też to możesz osiągnąć. Zacznij od przysiadów.

    2
    0
    Odpowiedz
    1. Ja niestety mam odwrotnie… wizja tego, że mam robić coś przez dłuższy czas powoduje u mnie to, że tracę na to ochotę…

      0
      0
      Odpowiedz
  8. Hej. Nie zabijaj się. Na pewno masz w sobie bardzo dużo pozytywnych cech, ale musisz je uruchomić sama. To są rady, które pomogą Ci wyjść z dołka, ale musisz zrobić pierwszy krok. Masz objawy depresyjne i postrzegasz świat dużo gorzej, niż jest w rzeczywistości, więc zadbaj o endorfiny. Po pierwsze sport i dużo czasu na świeżym powietrzu(zastanów się dlaczego dzikie zwierzęta nie popełniają samobójstw), po drugie codziennie święte piętnaście minut wybranej przyjemności bez wyrzutów sumienia, po trzecie spotkania z przyjaciółmi, po czwarte witamina D, po piąte ASMR?. Jeśli nie pomoże, to psychiatra i leki na depresję. To tyle jeśli chodzi o endorfiny, poza tym musisz znaleźć w sobie harmonię, pokochać siebie i innych i postawić jakiś cel w życiu, pasję i hobby. Niektórzy twiedzą, że religia pomaga, inni że przeszkadza, ale jest to jakaś opcja. Jeśli chodzi o wygląd, to Ci nie pomogę, jeśli chodzi o nadwagę, uzależnienie od słodyczy, czy inne, to polecam Ci filmiki z hipnozą motywacyjną po angielsku na youtube, które nie są groźne, a pomagają. Brak partnera? ->przeznaczeni.pl . Prokrastynacja ? -> „Nawyk Samodyscypliny” dr. Fiore. Problemy z dzieciństwa? -> DDA/DDD. Współczuję Ci i życzę powodzenia.

    0
    0
    Odpowiedz
  9. Kup sobie sprzęgło od żuka i wypróbuj.
    Polecam.
    Wieloryb z depresją.

    1
    0
    Odpowiedz
  10. Niepotrzebnie się nad Sobą użalasz

    1
    0
    Odpowiedz
  11. To nie lenistwo, tylko depresja. U kobiety może być to syndrom niedopchnięcia. Prosta rada – znajdź sobie faceta.

    0
    0
    Odpowiedz
    1. Facet przy depresji? Chcesz ją dobić?!!!

      0
      0
      Odpowiedz
      1. Wartościowy facet wyciągnął by ją do góry lepiej niż nie jeden psycholog, i nie chodzi mi tu o seks, tylko o wsparcie w życiu. Tylko powtarzam WARTOŚCIOWY- a problem jest taki że wy zawsze kurwa wybieracie sobie najgorszych palantów, żeby tylko mieć od cholery emocji w życiu, a na tych wartościowych i porządnych chłopaków nawet spojrzeć nie chcecie.

        0
        1
        Odpowiedz
        1. Nikt nie ma na czole wypisanej swojej wartości. Jak się nie dajesz dziewczynom poznać z dobrej strony to zastanów się co Ty takiego robisz czy czego NIE robisz.

          0
          0
          Odpowiedz
  12. To się nazywa prokrastynacja jak nic ci się nie chce a później masz wyrzuty sumienia. Niektórzy mają gorzej bo np muszą tyrać w łódzkim wydziale fabrycznym.

    0
    0
    Odpowiedz
  13. To pewnie nic odkrywczego, ale zaczynaj aktywność od najdrobniejszych rzeczy, np. jak chcesz posprzątać, to najpierw umyj kubek, a potem stopniowo rób rzeczy wymagające większego wysiłku lub skupienia. Też mam niską samoocenę, ale w ten sposób, prędzej czy później robię, to co sobie zaplanowałem, a z każdą wykonaną czynnością wzrasta poczucie zadowolenie i chęć do dalszego działania.

    2
    0
    Odpowiedz
  14. Masz dziwne zdanie na temat swojej rodziny: „byłby to dodatkowy kłopot”, „nie mam na koncie tyle, żeby im to wynagrodziło ich stratę”.
    Mam nadzieję, że nie masz dzieci. Dla dorosłych samobójca w rodzinie to tragedia, ale dzieci, których rodzic wybrał śmierć, zamiast życia z nimi to coś znacznie gorszego.
    „Lenistwo objawia się tez niechęcią do robienia czegokolwiek, co podwyzszyloby moją samoocene” – nie musisz robić nic dla podniesienia swojej samooceny, ale jeśli „zamiast robić rzeczy do pracy to wylewam żale”- to może się zdarzyć, że groźba utraty pracy zmobilizuje Cię do działania.

    1
    0
    Odpowiedz
  15. Mysle, ze to jest depresja… Powinnas isc do psychologa jak najszybciej, Twoj sposob myslenia na to wskazuje… 🙂 Zycze powodzenia!

    1
    0
    Odpowiedz
  16. Psycholog nie przemieni Cię w pracusia ,patałachu płci odmiennej.
    Zamiast być głupią dupą ,która wpierdala i płacze ,że jest gruba (no tak to wygląda) ,to wypierdol z planu dnia głupotki ,zacznij wpierdalać zdrowo (węglowodany złożone ,a nie jakieś gówno na przekąskę+witaminy+kofeina polecam) ,uprawiać sport (tak ,kurwa trzeba ruszać dupę ,regularnie nie raz na tydzień) ,żeby nie zawalać terminów to zapisuj sobie cele(na kartkach ,w widocznym miejscu,nie do szuflady) ,możesz doczytać i uskuteczniać w życiu techniki zarządzania czasem(macierz Eishowera ,reguła pareto i zasada 60/40).
    Chcesz się zabić? Musisz być naprawdę głupia jak but. Wiesz co ?Weź zeszyt i codziennie zapisuj 3 spoko rzeczy jakie zrobiłaś i tak przez miesiąc ,może to zmieni twoje nastawienie przegrywa życiowego.

    Ps.Tylko musi Ci się kurwa chcieć.Do roboty ,nikt Cię za rękę prowadzić nie będzie.
    Ps2.Jakoś mi się chciało napisać dłuższy koment niż tak chujnia. Można?Można.

    5
    0
    Odpowiedz
    1. Słaba podróba Mesia, ale się zgadzam.

      1
      0
      Odpowiedz
  17. Masz problem z tarczycą! Idź się przebadać dostaniesz hormony i cały problem minie.Też tak miałem.pozdro

    1
    0
    Odpowiedz
  18. Nic ino sie zajebac, nie poradzisz …

    1
    1
    Odpowiedz
  19. Może zapisz się na jakiś kurs, znajdź jakieś hobby? Jakiś sport może (od wysiłku skocza endorfiny)? Tylko nie siłownię, prędzej kurs tańca lub sztuki walki, co kto lubi. Nawet jak nie lubi to warto spróbować, poznasz nowych ludzi, nauczysz się systematyczności…
    Powodzenia

    1
    1
    Odpowiedz

podWarszawskie słoiki

Mnie wkurwiają tzw. „podwarszawskie słoiki” które zrobiły sobie P+R z parkingów osiedlowych na Ursynowie. Wychodzę do roboty grubo przed 6 rano i parking luźny. Wracam niewiele po 15 i nie ma gdzie zaparkować. Notorycznie muszę szukać miejsca na drugim końcu osiedla. Co trzeci samochód to rejestracja zaczynająca się na WPI. Obserwując z balkonu czasami widzę – godzina około 17, wylewa się z metra potok ludzi który rozpływa się po parkingu i za chwilę luźniutko (conajmniej ze 4 miejsca stale wolne). A najzabawniejsze jest to, że wracając z pracy mijam P+R przy stacji metra Stokłosy który świeci pustkami. Na wjeździe do mojego parkingu znak jak byk „Parking tylko dla mieszkańców SBM Wyżyny”. No ale słoje wiedzą lepiej. A przecież P+R jest za darmo jak się ma ważny bilet.
Żeby nie było – nie jeżdżę cały czas autem. Częściej korzystam z komunikacji miejskiej ale jak już mi się zdarzy jechać gablotą to za każdym razem mam ten problem.
Kiedyś czytałem że bodajże w Rybniku bardzo szybko załatwiono taki temat. Spółdzielnia rozdała mieszkańcom przepustki , wystawiła znaki informujące o tym że zakaz wjazdu zamiejscowym i wynajęła firmę (chyba Parking Partner czy jakość tak) która obrączkowała koła (tak jak straż miejska) tym którzy nie mieli za szybą przepustki. Opłata za zdjęcie blokady 300 PLN. I już nie parkują. Tłum na początku się trochę burzył – sprawa nawet oparła się o reportaż w TV, ale na dobrą sprawę prawda jest taka że jak w Polsce nie weźmiesz kogoś za mordę to sam się nie nauczy.

No….. wysapałem się

55
14
Pokaż komentarze (28)

Komentarze do "podWarszawskie słoiki"

  1. Wybuduj mur na nielegalnych imigrantów.

    2
    1
    Odpowiedz
    1. Teraz to se dowcipkujesz ,ale jak ich tu sprowadzą to sam pierwszy(a) będziesz podawać cegły.

      0
      0
      Odpowiedz
  2. Ile ludzie w mieście tracą czasu na takiego gówno… Niby duże miasto, a dojechać gdziekolwiek, potem zaparkować, przeparkować, to godzinę przynajmniej trzeba poświęcić. Nie mówię nawet o innych bzdurach, na które traci się cenny czas. Robota, parkowanie, zakupy i tak w kółko, chyba że robi się w pracy to co się naprawdę lubi albo zarabia naprawdę dużo, tak o kant dupy takie życie, a szybko leci czas niestety…

    8
    0
    Odpowiedz
  3. Tak, idioto. Tylko zapomniałeś dodać, że jak dupę ruszysz od siebie spod domu, to też gdzieś parkujesz i komuś miejsce zabierasz.
    Kolejny cebulak, który ma mentalność Kalego. I dlatego spierdalaj.

    To jest gestia miasta by zapewniło miejsca parkingowe ludziom. Także tym, którzy dojeżdżają. Wtedy nie byłoby problemu. Ale miasto (każde, nie tylko Warszawka) ma to w dupie. A cebulak widzi tylko swoją wygodę, jak ty.

    8
    4
    Odpowiedz
    1. Owszem widzę swoją wygodę. Czemu miałbym sobie utrudniać życie żeby komuś obcemu robić dobrze. Altruista się znalazł.

      1
      1
      Odpowiedz
    2. A jak ty ruszysz z pod domu to parkujac zabierasz miejsce jemu. Sam stul ryj.

      0
      1
      Odpowiedz
  4. Jakby nie słoiki, nie miałbyś na co narzekać!

    3
    1
    Odpowiedz
    1. Nie mam nic do słoików. To dzięki nim, dzięki takim zapyziałym inżynierkom pochodzącym z dziury zabitej dechami, jest szansa na wykonanie zegarka z niebieskim podświetleniem wyświetlacza za jedyne 50 zeta.

      0
      0
      Odpowiedz
    2. Nie no…. Znalazło by się coś zastępczego. 🙂

      0
      0
      Odpowiedz
  5. No to na co czekacie? Zamiast pierdolić na necie, może coś z tym zróbcie?

    1
    0
    Odpowiedz
  6. Gdzieś trzeba parkować. Gdzie oni mają według ciebie parkować , chyba nie na płatnym parkingu jak jacyś frajerzy?

    4
    1
    Odpowiedz
    1. Pod tesco, frajerze.

      0
      0
      Odpowiedz
    2. Idąc tym tokiem rozumowania to tylko złodzieje nie są frajerami bo za nic nie płacą.

      1
      0
      Odpowiedz
    3. Wystarczy ze przyjechali. Swoje fur-manki mogli zosyawic na wsi. Od kiedy to chlop panszczyzniany dupe wozi sie pytam?

      1
      0
      Odpowiedz
  7. Nie cierpie blokosi.

    1
    3
    Odpowiedz
    1. To nie przyjeżdżaj do miasta. Kto ci broni. Nie będziesz musiał oglądać naszych paskudnych gęb.

      0
      1
      Odpowiedz
  8. Ja też się nieźle wysapałem ostatniej nocy. Mówię wam, ta Mesia to miód nie dziewucha! Ładnie wymyta, podgolona jak lubię. Tak trzymaj, patałaszku! Byk Andrzej.

    8
    0
    Odpowiedz
    1. Dla ciebie, patałachu, to Pani Mesia, jak już. (I foch… Domyśl się za co.) 😛 /Mesio

      PS. I nie przeginaj, nomen omen, pały, bo Pan twój w końcu Dominę Martę na ciebie napuści, to się dopiero „wysapiesz” ze strap-onem o ponadprzeciętnym fi -randomowo przesyłającym elektrowstrzasy- tak głęboko w kiszce, że ci się esica wyprostuje.
      A potem jaja pójdą pod but…

      2
      0
      Odpowiedz
    2. Aha, byczku ty mój. A jak naprawdę wkurwisz Pana twojego, Mesia, to Pan twój podeśle do ciebie koleżankę… ( lodz. lento. pl/poczatkujaca-trans-pozna-pana,5331701. html ). Na sam widok tak się zapowietrzysz, że nie nadążysz sapać… 😛 /Mesio

      PS. Prawda, że boska? I ponoć ma dopiero 23 lata. Pomyśl, jak będzie wyglądać mając ze dwa razy tyle… 😉

      0
      0
      Odpowiedz
  9. Co do tych cebulaków to racja, ale duży minus za bycie warszawiakiem.

    6
    2
    Odpowiedz
  10. Kiedyś to podwarszawskie słoiki będzie znaczyć hołote oddzieloną od bogatych i luksusowych dzielnik murem obronnym i kolczastym drutem.

    2
    0
    Odpowiedz
  11. Mieszkam w USA i z racji z tego ze tu kazdy jezdzi autem bo komunikacja miejska kuleje jak skurwysyn (poza scislym miastem), na prawie kazdym parkingu pod blokiem jest tabliczka, ze odholowywuja auta jak sie nie ma specjalnej naklejki na szybie. Ja sam widzialem pare razy jak u mnie pod nosem komus zabierali auto – nie pierdola sie

    4
    0
    Odpowiedz
  12. Kup sobie własne miejsce biedaku

    1
    0
    Odpowiedz
  13. To nie są słoiki. Słoiki pochodzą z różnych zadupii, ale mieszkają w Warszawie i uskuteczniają turystykę spożywczą, stąd nazwa. A ci, o których piszesz, to po prostu ludzie z przedmieść. Z Piaseczna, Konstancina, Góry Kalwarii i różnych pomniejszych dziur w okolicy. Raczej buraki, bo tak jak mówisz, jest P+R na Stokłosach, na M Ursynów i na M Wilanowska. Ale chaty parkują gdzie popadnie. Tesco na Kabatach też ma ten problem.

    4
    0
    Odpowiedz
  14. Mnie wkurwiaja tępe panienki ze wsi po licencjatach ,albo grube:swinie miela morda jak krowy i te kurwa betonowe jebane szmaty ze wsi w duoie kurwa byly i gowni widzialy i te tepe ryje z lupimironcznym usmieszkiem ,a te pajace beda jebac na te gluoie leniwe kurwy cale zycie ijeczec ze kobiety sa pojebane ,a dlaczego debilu pojebany nie znajdziesz normalnej porzadnie wychowanej dziewczyny tylko gonisz za sukami na czterech lapah ktorych rodzice to debile ,smierdzace ierdolone skunksy szmaty zyjace na koszt innych

    7
    4
    Odpowiedz
    1. Ty za to nie widziałeś nigdy słownika języka polskiego. Wolałbym być grubą krową, niż idiotą niepotrafiącym poprawnie pisać.

      1
      0
      Odpowiedz
  15. I tak nadal będę tam parkować, pozdro.

    8
    2
    Odpowiedz
  16. U nas założyliśmy blokady i nie ma problemów:)

    0
    0
    Odpowiedz

Pieprzeni drzewobójcy

Mówię Wam ludzie jak się zagotowałem, jak się dowiedziałem o tej ustawie o wycince drzew na prywatnych posesjach! Normalnie flaki mi się gotują! Nienawidzę wycinania drzew, zwłaszcza tych większych, ponieważ wtedy dochodzi do oszpecenia krajobrazu! Ale to by był pikuś, gdyby jebane Janusze miały jakiś umiar w wycinaniu wszystkiego co się da! Oczywiście wielcy zwolennicy własności prywatnej (żeby nie było też jestem za nią i niskimi podatkami) nie rozumieją, że gdyby sprywatyzować wszystkie lasy, to większość z nich poszła by w pizdu pod topór… Nie dość, że produkowane by było mniej tlenu, to jeszcze gdyby tak wypieprzyli wszystkie drzewa wokół fabryk, to te nie zbierałyby tego całego syfu i jeszcze do tego bez drzew jest od razu bardzo brzydko! Ale tępe cebule tego nie rozumieją, bo dla nich liczy się, żeby się nachapać, oraz uchachmęcić jak najwięcej drewna na opau (celowy błąd), a jakie so dumne że dżewo upierdolilim siekierom, albo nowo piło, jaki ja jestem kurwa chłop! Naprawdę wkurwia mnie już ten tępy w większości naród, którym kierują jedynie prostackie instynkty! A co do braci „kucy” wcale nie jestem za tym, żeby ludzie robili na własności prywatnej co im się żywnie podoba, ponieważ gdyby Wiesiek złomiarz otworzył wysypisko śmieci obok waszego podwórka, albo Andrzej szambiarz zrobił wysypisko gówna, to już byście inaczej mówili… Tak samo jest z drzewami, ludzie nie żyją w poczuciu wspólnoty poszanowania estetyki przestrzennej (nie w naszym zbaraniałym kraju) i nie patrzą na to czy oszpecą komuś widok za oknem czy nie, a zasadzić nowe drzewo to będzie rosło kilkadziesiąt lat, zrozumcie to kurwa wreszcie, że jak tak dalej będzie, to Polska będzie krajem oszpeconym i jeszcze bardziej zatrutym przez różny smoglisty syf! Co do wycinki drzew to tak jak z aborcją, powinno być dopuszczalne tylko w skrajnych przypadkach, które zagrażają życiu, bądź zdrowiu, czyli np stare spróchniałe drzewo, ale nie piękne, dorodne drzewa do ch*ja wacka!

P.S Jeżeli pod tym wpisem zobaczę dużą ilość liczba łapek w dół, to będzie to tylko świadczyło o trywialności i prostactwie ludzi czytających

117
148
Pokaż komentarze (115)

Komentarze do "Pieprzeni drzewobójcy"

  1. Znalazł się kurwa specjalista od gospodarki leśnej…

    19
    7
    Odpowiedz
    1. A Ty kim kuraa jesteś że go krytukujesz ? Masz uczelnie i doświadczenie na dany temat ? To zamknij pysk i pomyśl zanim coś pierdolniesz. Kolejny który używa welonu żony do podcierania dupy (taniej tak niż kupować papier, później tylko popierdala nad rzeczke, ponapierdalać welonem o kamienie w Niedziele, aby mieć czysty na cały tydzień podcierania dupy)

      0
      0
      Odpowiedz
  2. Tacy jak autor chodzą na parady i krzyczą „mój brzuch, moja sprawa”, a nad drzewem się litują. Bo to takie wielkie dobro narodowe. A dziecko w brzuchu, które może w przyszłości zapracować na nasze emerytury to nie jest dobro narodowe?

    20
    13
    Odpowiedz
    1. Albo to dziecko może w przyszłości demolować przystanki autobusowe postawione za nasze podatki…Dzieci to loteria.Coraz więcej patologii.Zresztą co się dziwić jak gówniary 18letnie rodzą.

      17
      6
      Odpowiedz
      1. a kiedy mają rodzić? Po 40stce? w PRL to tylko 18-25tki rodziły… I tak powinno być.

        1
        0
        Odpowiedz
      2. 18 lat to najlepszy wiek (biologiczny) na rodzenie dzieci, a nie 40 lat.

        1
        1
        Odpowiedz
      3. ? Co ty mówisz, pewnie starałeś się o bachora 2 lata ze swoją grubą żoną bo ma pod 40ke. A mała gówniara to pewnie down.

        0
        0
        Odpowiedz
  3. Ochłoń człowieku.

    12
    5
    Odpowiedz
  4. Masz rację. Co się dzieje w PL to jest już jakąś masakra. Upierdalają sądy, Trybunał, stadninę a teraz nawet drzewa im kurwa przeszkadzają. W Lubuskiem ujebali 170letnie drzewo – jedno z najstarszych w Polsce. Dziś rano otwieram newsy i czytam że Tusk jest winny ataków terrorystycznych.Armia rzadzi jakis psychopatyczny szaleniec. Ludzie, tu zgliszcza tylko niedługo pozostaną i wszyscy poduszą się w smogu,pyłach i rozpętanej przez Geniusza Wodza nienawiści do wszystkiego i wszystkich…Spierdalajcie stąd póki możecie..

    22
    25
    Odpowiedz
  5. Ty kurwa tumanie pierdolony piły poszły w ruch, bo przez lata ludzie nie mogli zrobić porządku na swojej własności. Teraz nadarzyła się okazja i ruszyli, bo zaraz może się prawo zmienić. To tak samo jakbyś spuścił psa z łańcucha – lata jak głupi z podniecenia że wreszcie jest wolny, tym bardziej jeśli wie że jutro może wrócić na łańcuch z powrotem. Zostawić prawo takie jakim jest, ludzie co mieli zrobić zrobią i ucichnie wycinka.

    32
    12
    Odpowiedz
    1. moja działka moje drzewo moja sprawa, ja zasadziłem ja ścinam dlaczego miało by być inaczej, nie rozumiem

      12
      0
      Odpowiedz
  6. „Nie dość, że produkowane by było mniej tlenu, to jeszcze gdyby tak wypieprzyli wszystkie drzewa wokół fabryk, to te nie zbierałyby tego całego syfu i jeszcze do tego bez drzew jest od razu bardzo brzydko”

    To jeszcze nie wszystko, patałachu. Daleko ważniejsza jest inna rzecz.

    Masowe wycinanie drzew powoduje wyniszczenie i wyjałowienie gleby, którą deszcze po prostu wymywają, a woda, na terenach kompletnie pozbawionych drzew, gdzie ekosystem jest zniszczony, „ucieka” w głąb ziemi lub spływa do rzek wraz z humusem. W ciągu 2, najdalej 3, lat mielibyśmy dosłownie Saharę. (Chińczycy się tak kiedyś załatwili i do dziś nie mogą sobie poradzić. Efektem jest na maksa wyjałowiona gleba, coraz więcej obszarów pustynnych, zapierdoliste burze piaskowe i pyłowe oraz regularne olbrzymie powodzie (destabilizacja ekosystemu na dużą skalę ma wpływ na klimat)). Bez tej wycinki i tak mamy od lat olbrzymie susze. Nim ten w dupę przez buhaja jebany kaczor skończyłby rządzić, to byście się patałachy (to skierowane jest zwłaszcza do tego skurwiałego tępego cebulactwa, które na PiS głosowało) pozabijali przy ostatnich czynnych studniach, o ile byście wcześniej nie zdechli z głodu i pragnienia. /Mesio

    PS. Tych chujów z PiS-u należy wywieszać na latarniach. I to im szybciej tym lepiej. A kaczora kuprem na zaostrzony pal. Nigdy w ponad tysiącletniej historii (nawet, kurwa, za zaborów i za okupacji) nie rządził w tym kraju taki syf jak oni.

    27
    27
    Odpowiedz
    1. Widzisz synku, gdybyś nie pochodził z gniazda o tradycjach esbeckich i gdyby twoi przodkowie nie przyczłapali nad Wisłę z Armią Czerwoną prosto z Kałmucji zrozumiałbyś, że minął już czas waszej złodziejskiej samowolki.A z tymi hasełkami o wieszaniu troszkę uważaj,bo tak zupełnie anonimowy w sieci nie jesteś ,a już na pewno nie jesteś bezkarny.Pozdrawiam.

      21
      13
      Odpowiedz
      1. Primo. „Synku” to sobie możesz mówić do produktu człekopodobnego twojej lochy z listonoszem.

        Secundo. Część przodków Mesia, Pana twojego, faktycznie pochodzi z Rosji, ale: 1. Nie z Kałmucji, tylko z Moskwy i okolic. 2. Nie przybyli tu z Armią Czerwoną, tylko parę setek lat temu. 3. Nie byli byle plebsem ruskim, tylko bojarami.

        Tertio. Bzdety o „złodziejskiej samowolce” to możesz niedorozwojom z sekty toruńsko-smoleńskiej opowiadać a nie Panu twojemu. /Mesio

        PS. A grozić to sobie możesz muszli w swojej zapleśniałej norze w mrówkowcu, że się w nią zesrasz. I Pana twojego pierdoli ewentualna „kacza zemsta”. Zwłaszcza, że jak się w końcu bardziej wkurwi, to zorganizuje jakąś partię z prawdziwego zdarzenia i zrobi w tym kraju porządek wymiatając te pierdolone kacze śmieci aż będzie huczało. I to w takim stylu, że modlić się będą o sznurek.
        Zrozumieliśmy się?
        To pokłoń się nisko, patałachu, i spieprzaj, dziadu.

        PS2. A wy wszyscy, którzy tu pierdolicie o niemożności wycięcia drzewa na własnej działce… Wyciąć możecie, tylko musicie uzyskać na to zgodę z urzędu. I słusznie, bo w tym kraju „Januszy” to bez tego kamień na kamieniu by nie został. Na skalę zaś ogólnokrajową faktycznie w efekcie byłaby pustynia. Zwłaszcza w takich przypadkach, jak ostatnie, gdy nastawione na szybki zysk polactwo nie tyle zaczęło wycinać drzewa w ogródkach, ale przede wszystkim zaczęło wycinać na masową skalę drzewa na terenach dzierżawionych oraz na zakupionych celem jednorazowego czystego zarobku na wycince. I to jest największy problem, bo wtedy jeden taki pierdolony cebulak wycina w pień nawet i dziesiątki hektarów. I przemnóżcie to sobie na skalę całego kraju.

        Owszem prywatna własność jest bardzo ważna, ale należy pamiętać, że nie działa się w próżni. Powszechne w tym kraju cebulactwo tak nie uważa, bo jego cechą charakterystyczną jest to, że w ogóle nie myśli. I to z tego powodu prawo jest pod tym względem tak restrykcyjne. Dla ważniejszego dobra, bo dobra ogółu -żebyście, w konsekwencjach waszego debilizmu, nie musieli zdychać pod tymi ostatnimi studniami z głodu i pragnienia.

        Niestety, inteligencję wytrzebiły wojny i zabory, został motłoch i jego potomkowie, więc rzadko się zdarza taki przykład, jaki któryś z was, patałachy, przytoczył w postaci cieśli-właściciela lasu, który o niego dba (zresztą pomijając inną motywację, dba we własnym interesie, bo jest tym cieślą i nie jest mu przydatne wycięcie wszystkiego w pień dla jednorazowego zysku) i rzadko zdarzają się w tym cebulackim społeczeństwie osoby takie jak hrabia Władysław Zamoyski (www. idpan. poznan. pl/historia/63-wladyslawa-zamoyskiego-umilowanie-lasu), czy któryś ze szlachciców z Wielkopolski (Pan wasz zapomniał nazwiska), który posadził 10 tysięcy hektarów lasów w Wielkopolsce. zostaje samo bezmyślne cebulackie bydło takie, jak tu w komentarzach widać, wrzeszczące jakieś brednie o tym, że „własność” (ma cebulak dwie grządki i, kurwa, obszarnik…) i pierdolące coś o tym, że krzaka pod domem wyciąć nie może (Ale nie pójdzie, kurwa, się do urzędu zapytać, co ma zrobić, ani w przepisy nie zajrzy. A Pan wasz poszedł, zgłosił, uzasadnił, i dwa lata temu wyciął (bo akurat musiał, a nie dlatego, że chciał, zwłaszcza, że nie lubi drzew wycinać) kilkanaście drzew i nie było problemu.).

        10
        8
        Odpowiedz
        1. Ale on ma rację. Lewactwo jest zbyt tępe, by skumać własność prywatną.

          3
          2
          Odpowiedz
          1. „Ale on ma rację. Lewactwo jest zbyt tępe, by skumać własność prywatną.”

            Nie ma racji, bo tu nie chodzi o własność prywatną tylko o dobrze pojęty (a nie lewacko) interes ogółu. A to jest rzecz nadrzędna. Jak ktoś gdzieś w komentarzach słusznie zauważył: gdyby ci twój sąsiad urządził u siebie składowisko odpadów toksycznych, to nie miałbyś nic przeciwko i też byś mordę darł w jego obronie, bo to jego zasrana własność?
            No widzisz, patałachu.
            I póki społeczeństwo złożone z takich jak ty -i co gorsza pewnie z jeszcze głupszych- tego nie pojmie, to potrzebne jest prawo, które nie pozwoli debilom z aktem własności w garści, robić tego, co im do tych zasranych łbów wpadnie. /Mesio

            PS. A tak poza tym, to takie pajace, jak tamten patałach, to prawica tylko z nazwy. I to wprowadza ludzi w błąd, bo się o nich utarło mówić „prawica” dla odróżnienia ich od lewicowych pozostałości po komunie. W rzeczywistości to faszyści, czyli narodowi-SOCJALIŚCI (i PiS to zresztą genialnie udowadnia), oraz mentalne odpady wszelakiej maści.

            2
            0
            Odpowiedz
        2. Coś ci się grubo popierdoliło, mój ty bojarze, ale czego spodziewać się po osobie, która pisze o sobie w trzeciej osobie (ale mi się zrymowało!). Nowa ustawa dotyczy działek rolnych i budowlanych, a nie lasów. Nikt więc nie będzie ciął drzew całymi hektarami. Co innego, gdyby twojej ukochanej platformie udało się parę lat temu przepchnąć przekręt z prywatyzacją Lasów Państwowych! O, wtedy zobaczylibyśmy wycinkę na masową skalę, ale takie post-esbeki nie kwiknęły by ani razu na temat wyjałowienia gleby i stepowienia Polski. Nie, nie, cichosza, tak jak teraz jest cichutko wokół tego, co z warszawskimi drzewami wyczynia Hanka.

          4
          4
          Odpowiedz
          1. „Nowa ustawa dotyczy działek rolnych i budowlanych, a nie lasów. Nikt więc nie będzie ciął drzew całymi hektarami. ”

            Nie pierdziel Panu twojemu takich bzdur za uszami patałachu smrodliwy. A choćby te hektary lasu pod ochroną w Łebie (i to nie jest jednostkowy przypadek) to, kurwa, co to było?

            „Co innego, gdyby twojej ukochanej platformie udało się parę lat temu przepchnąć przekręt z prywatyzacją Lasów Państwowych!”

            Ten tekst o prywatyzacji lasów i o „Hance” jest takim samym kłamstwem, jak hasełko o „Polsce w ruinie” odszczekane przez brochę publicznie tydzień po wyborach (a przez tego jebanego długopisa jeszcze wcześniej). Tylko takie tępe ćwoki jak ty łykają do dziś, co im kaczor pierdoli (nie bez przyczyny nazywają go kłamczyńskim, przegrał bodaj kilkanaście procesów o kłamstwa). Okrasi im to kawałkami w rodzaju: „o tym wiedzą ci, którzy myślą, a nie lemingi”, ponazywa swoje gadzinówki za miliardy wyprowadzone ze SKOK-ów na konta w rajach podatkowych „niezależnymi”, poklepie po plecach jakiegoś niedorobionego na łyso ogolonego przychlasta z ONR-u i potem zostaje mu postępowanie zgodne z naukami Goebbelsa, że „kłamstwo 1000 razy powtórzone staje się prawdą”. Socjotechnika…
            I tak łykacie jak tirówka spermę i jeszcze mordy cieszycie, że was kacza partia jebie w dupy bez smarowania. /Mesio

            PS. Takie bydło jak elektorat PiS-u, Kukiza i kanapowych ‚prawicowych” partyjek, to nie powinno mieć prawa głosu dla własnego dobra. Nie nadaje się bowiem do niczego innego jak do jak najprostszych prac (nawet taśma to dla niektórych jest nieosiągalnym szczytem), bo nie potrafi myśleć. Mordy w kubeł i zapierdalać, wyjdziecie na tym lepiej niż na rządach chujów, na których głosujecie a kolejne pokolenie może wtedy będzie mądrzejsze.

            1
            0
            Odpowiedz
    2. Myślałem, że byłeś zwykłym szeregowym esbekiem, a tu się nam trafił jakiś pan oficer! To ile ci tej emeryturki ujebali, że tak ujadasz? Uważaj, żeby ci jacyś narodowcy nie zrobili ścieżki zdrowia.

      8
      6
      Odpowiedz
      1. „Myślałem”

        Nie kłam, patałachu, Panu swojemu…

        Żeby myśleć, to trzeba mieć czym. A ty masz w tym swoim czerepie tylko dwa zwoje: jeden do kontroli zwieracza, drugi po to, żebyś wody z wiadra nie pił, gdy zapierdalasz szmatą po podłodze u jakiegoś Janusza biznesu. i oba ci się prostują już wtedy, gdy ci każą do pięciu policzyć. /Mesio

        PS. A zasrańce popularnie zwane „narodowcami” mogą Panu twojemu nagwizdać.
        Pan twój z kolei nie rozważa ścieżki zdrowia dla nich, albowiem uważa, że to bydło nadaje się tylko na kompost. I cierpliwość Pańska jest na wyczerpaniu…

        4
        2
        Odpowiedz
        1. No to dawaj! Na co czekasz? Trybunał – mało, drzewa – mało, zareagujesz dopiero jak zaczną łby ucinać? A w ogóle to się ciesz, jak jest mniej drzew, to spada prawdopodobieństwo scenariusza „a na drzewach zamiast liści będą wisieć komuniści”.

          0
          1
          Odpowiedz
          1. „No to dawaj! Na co czekasz?”

            A bo widzisz, patałachu, Pan twój, naprawdę dawno, dawno temu, o tym myślał. Ale potem doszedł do wniosku, że życie ma jedno i nie chce mu się go marnować na lataniu za tym, by zrobić dobrze jakiejś bandzie cebulaków, które i tak tego nie docenią i będą Pana twojego -jak wszystkich w polityce- za złodzieja uważać. Więc pomyślał sobie, że daruje sobie politykę i że skoro jesteśmy w NATO, w Unii i mamy demokrację, to z większym bądź mniejszym trudem ale będzie się coraz lepiej w tym kraju żyło bez Jego wysiłków w osiągnięcie tego włożonych. A potem przyszły te jebane kaczory, jeden z nich się koncertowo rozpierdolił, a drugi zbudował sobie na tym sektę, która mu zamordyzm pozwala wprowadzać. I teraz Pan twój żałuje, że nie złapał tego wszystkiego za pysk ze 20 lat temu. Świat byłby inny… Międzyczasie Pan twój posunął się nieco w latach i choć go szlag trafia, jak to wszystko widzi, to dalej ma nadzieję, że szybko kaczora wypieprzą, potem osądzą i będzie znów normalnie. Dlatego przygląda się temu z boku. /Mesio

            PS. Choć z drugiej strony, Pan twój pamięta też mądre zdanie z genialnego Babylon 5: „we have to create the future or others will do it for us”. Tyle, że nadal nie chce mu się na to poświęcać reszty życia, użerając się z bandami kretynów. Dlatego wybrał sobie inną drogę, mającą jakiś tam wpływ na przyszłość, ale nie będącą bezpośrednią działalnością polityczną.

            Choć kusi. I jak się Pan twój faktycznie wkurzy, to w ten czy inny sposób, zrobi z kaczkami porządek.

            1
            0
            Odpowiedz
  7. no pod supermarkety wycieli takie grube 200 letnie drzewa, widziałem w telewizji

    5
    10
    Odpowiedz
    1. Gówno widziałeś, bo w dupie byłeś. Podczas gdy inni byli w szkole i uczyli się o tym, że zdanie zaczynamy dużą literą i kończymy kropką.
      #grammarnazi

      11
      5
      Odpowiedz
    2. I ty wierzysz telewizji? Poczytaj no o tym słynnym zdjęciu z wiewiórką.

      8
      0
      Odpowiedz
  8. Komuniści wyprowadzili chamstwo z czworaków. Cham dostał akt własności i chamowi odpierdoliło. Cham nie wie co to jest interes społeczny, dla chama liczy się tylko to że może wyciąć kilkudziesięcioletnie drzewa żeby postawić tam jakiś jebany blaszany garaż na swój motur albo Golfa w dizlu. Byle pierdzisraj z jednym zębem uważa się za wielkiego obszarnika. Albo kupi jakiś kutasiarz działkę na wsi i od razu tnie starodrzew bo sobie wymarzył wygon z patelnią od rana do wieczora bo fajnie na wizualizacjach wyglądało. Cham nie powinien mieć żadnych praw, bo będzie tylko szkodził. Mam nadzieję że trup będzie słał się gęsto, jak cebulaki wezmą się za wiosenne wycinki. Bo wyciąć drzewo, to trza panie umić co by na łeb nie spadło.

    16
    11
    Odpowiedz
  9. Problem tępaku leży właśnie w braku wystarczającej ochrony własności prywatnej i wolnego gospodarowania. Gdyby takowa była, to chuja miałbyś do powiedzenia w kwestii wycinki drzew na cudzej działce. To jest logiczne, że interes posiadacza działki jest ważniejszy niż widzimisię sąsiada. Nie byłoby również masowej wycinki, gdyby ludzie mieli jakieś zaufanie odnośnie stabilności prawa. Ochrona własności prywatnej pozwoliłaby ci również pozwać fabrykę, która wpuszcza smród na twoją działkę. Fabryka musiałaby wtedy wypłacić ci odszkodowanie plus zamontować skuteczne filtry albo spierdalać tam, gdzie prawdopodobieństwo pozwu jest odpowiednio niskie. Działało to całkiem fajnie jeszcze w 18 wieku w Stanach do czasu, aż ktoś wpadł na pomysł, że rozwój techniczny i tak zwane dobro wspólne jest ważniejsze niż smród na prywatnej działce. Zupełnie inaczej wyglądałyby dzisiaj miasta, organizacja dróg, system ogrzewania, produkcja energii, gdyby była ochrona własności prywatnej i można by było skutecznie pozwać o zanieczyszczenia, hałas i wpływ innych niedogodności na swoją działkę. W tych warunkach prawdopodobnie rozwinęłaby się również detektywistyka ekologiczna. Nawet jakby ktoś pierdnął po drugiej stronie ulicy, to byś go namierzył. Inna sprawa, że pewnie żaden sąd by go nie skazał ze względu na znikomą szkodliwość czynu.

    12
    6
    Odpowiedz
  10. Dzisiejsze czasy są pod tym względem przerąbane, że każdy, byle gimbus obsmarkany może w sieci wypisywać fleki na tematy, o których nie ma pojęcia i rżnąć jaśnie oświeconego intelektualistę.

    16
    3
    Odpowiedz
    1. Cieszy z lajku cieszy

      0
      0
      Odpowiedz
  11. Powiem Ci tak. Też lubię drzewa, ale bez przesady. Mam przyjemność posiadać własną działkę. To działa w dwie strony. Jeżeli zabronisz ludziom, którzy się przejmują prawem, ścinać drzewa na ich własnym terenie, to nie będą chcieli ich również sadzić, bo będę się bali, że w razie czego, nie będą ich mogli potem wyciąć. A teraz powiem Ci jeszcze jedno: ja się nie przejmuję i nie przejmowałem i nie będę się przejmować – jak chcę, to sadzę, jak chcę wycinam i mam w tej kwestii w dupie gminę, rząd i ekologów. Jeśli jakiś fagas na mnie doniesie, to trudno – zapłacę karę. Wprowadzono ustawę, która likwidowała pewną fikcję. Ustawa była co prawda wadliwa i nie brała pod uwagę, działań deweloperów, terenów miejskich i planów zagospodarowania przestrzeni, co spowodowało histerię i masową wycinkę, ale nadal uważam, że powrót do stanu poprzedniego jest bez sensu, a właściciel (jeśli nie narusza planu zagospodarowania przestrzeni i chronionych terenów i obiektów) powinien mieć prawo do wycięcia swoich drzew na swoim terenie – zwłaszcza jeśli je sam zasadził. W Warszawie ratusz przekracza szczyty hipokryzji: bije teraz na alarm i robią jakieś chore akcje zgłaszania wyciętych drzew, a jeszcze parę lat temu sami wycięli połowę Ogrodu Krasińskich.

    17
    1
    Odpowiedz
    1. Dokładnie, poczytajcie co przez te lata wyprawiała z drzewami Hanka Bufetowa w Warszawie, ale jakoś lemingom to nie przeszkadzało.

      8
      0
      Odpowiedz
  12. Znam człowieka który ma prywatny las. Tak – wycina drzewa, ale na ich miejsce sadzi nowe. Jest cieślą, robi w drzewie i handluje nim – uwierz mi, że dba o las lepiej niż niejeden leśnik o państwowe. Twoje pojęcie o prawie i realiach jest nijakie. Nasłuchałeś się jakiś socjalistycznych bzdur i hejtujesz prywatnych właścicieli lasów, prawdopodobnie nie znając żadnego. W Wielkiej Brytanii spora część lasów(jeśli nie większość) jest prywatna i należy do lordów i jakoś wszyscy żyją. Prywatne lasy finansowo odciążają państwo i to nie jest zła rzecz, jeśli wprowadzisz sensowne ograniczenia – zakaz grodzenia i prawo do natury(jak w Norwegii), dzięki któremu możesz korzystać z prywatnego lasu i rozbijać się w nim namiotem pod warunkiem zachowania porządku. Oczywiście, nie trzeba od razu prywatyzować Parków Narodowych i Puszczy Białowieskiej, ale zluzuj skarpetę. A skoro już jesteśmy przy Białowieży, okazuje się, że las państwowy i teren chroniony, a zmieni się władza i i tak wycinają. Gdybyś Ty miał swój prywatny las, może byś też nie wycinał, tylko założył fundację i zrobił z niego swoją Puszczę Białowieską? Hejtujesz też działkowców, którzy chcą sobie wyciąć drzewo na swoim terenie, choć często sami je tam zasadzili. Zdradzę Ci tajemnice: Jeśli nie będą mogli wyciąć, nie będą chcieli sadzić.

    18
    1
    Odpowiedz
  13. Wycinka drzew to to samo co aborcja,a dobrze się czujesz…

    9
    6
    Odpowiedz
  14. Jesteś ekozjebem i tyle. I to nie zbyt dobrze poinformowanym ,bo posiadając spory las można dostać pieniążki z unii ,głównie za zalesianie. Druga sprawa jest taka ,że nie znasz szczegółów ustawy i tego ,że powstała tylko dla deweloperów ,którzy mieli problem z drzewami na własnych działkach.
    A co do ostatniego argumentu. Ja mnie wkurwiają takie pajace którzy kupują tanio mieszkanie koło lotniska ,albo toru i protestują ,że jak tak można.
    Jak posiadam las ,to też nie po to żeby takie zjeby jak ty sobie po nim spacerowały ,to jest kurwa teren prywatny i chuj wbijam w twoje poczucie estetyki krajobrazu.

    14
    7
    Odpowiedz
  15. Drogi Chuju – zgadzam się z Tobą od samego czubka aż po korzeń (w pniu mózgowym – rzecz jasna). Ale, niestety, tam gdzie jest sama cebula, nie urośnie żadne drzewo 🙁

    12
    6
    Odpowiedz
  16. Nie rozumiem cię, typie. Chciałbyś ochrony prywatnej własności, czy wzajemnego wpierdalania się na cudzą własność? Jeśli chciałbyś tego pierwszego, to logicznie z tego wynika, że ty nie możesz zakazać Januszowi ściąć drzewa na jego działce, a Janusz nie może wpierdalać smogu ze spalonych śmieci na twoją działkę. A jeśli chcesz tego drugiego, to ty będziesz próbował zablokować Januszowi ścięcie drzewa na jego działce, bo chcesz mieć lepszy widok, a Janusz będzie wpierdalał smog na twoją działkę, bo chce ogrzewać tanio śmieciami. I mamy równowagę roszczeń. No chyba, że chcesz trzeciego rozwiązania – ty zakazujesz Januszowi ścięcia drzewa na jego działce i jednocześnie zakazujesz mu wpierdalania smogu na twoją działkę. Ale w tym przypadku musisz przebić się do dyktatorskiej elity. Wtedy będziesz rozstawiał plebs po swojemu, jak gruby Kim. Natomiast dobrym rozwiązaniem dla obywatela kraju wolnościowego byłoby przeprowadzenie się do obszaru, gdzie deweloper, chcąc osiągnąć maksymalny zysk ze sprzedaży mieszkań lub działek, posprzedawał parcele, nakładając na nie wcześniej pewne ograniczenia prawne, które jego zdaniem sprawią, że ludzie chętniej będą się tam osiedlać – na przykład zakaz budowy budynków powyżej jakiejś wysokości, albo wymagania budynków dotyczące stylu.

    5
    3
    Odpowiedz
  17. Widzę, że większość wyszła z założenia, iż z idiotą się nie dyskutuje. I ja nie zamierzam dyskutować, ale dodać od siebie coś muszę. Mieszkam na wsi, najbliższego sąsiada mam 300 m przez pola na skróty, za domem są wysychajace stawy i rosnące przy nich stadami olchy i wierzby. Jest tego tyle, że wycięcie pięciu drzew tylko poprawi kondycję pozostałych. Będą miały więcej przestrzeni i mniejszą konkurencję. Nie sądzę, aby zamiłowania estetyczne sąsiada przy okazji jakoś mocno ucierpiały. I nie zgadzam się na to, aby jakaś biurwa opiniowała, czy mogę czy też nie wyciąć własne drzewa. Jestem też za wycinką drzew rosnących przy samej szosie. Ich korzenie rujnują asfalt i one same stwarzają realne zagrożenie- bo gdzie byś wolał się zatrzymać obronco drzew -na słusznej budowy klonie czy u chłopa w rzepaku?

    18
    2
    Odpowiedz
    1. No tak. W końcu nie od dziś wiadomo, że przydrożne drzewa to wyjątkowo złośliwe bestie i potrafią tak znienacka wyskoczyć wprost przed rozpędzony samochód. Atakują zazwyczaj nad ranem i lubią szczególnie Golfy prowadzone przez nachlanych szczyli wracających w 8 z Agrodance Remiza Party w Pierdziszewie. Wolę żeby mi się taki debil zatrzymał na jednym z moich około 200 letnich dębiaków, niż miałby wjechać mi dalej w działkę i zniszczyć krzewy albo rozjechać rabatkę.

      5
      7
      Odpowiedz
      1. „Wolę żeby mi się taki debil zatrzymał na jednym z moich około 200 letnich dębiaków, niż miałby wjechać mi dalej w działkę i zniszczyć krzewy albo rozjechać rabatkę.”

        Amen, patałachu. /Mesio
        PS. PS-a nie stwierdzono.

        3
        0
        Odpowiedz
  18. Tak, ale po pierwsze drzewa mają mały wpływ na globalną produkcję tlenu 🙂 Poza tym, teren prywatny to prywatny, chujowe jest to, że w ślad za tą ustawą nie poszła towarzysząca dająca ulgi podatkowe za zalesianie terenów prywatnych. Od razu wielkie korpo poprodukowałyby parki dla ludzi, a sami mogliby z części podatków się wywinąć. No ale stawiam, że pisuar to przyklepał, bo szczekali na po, a sami chcą posprzedawać trochę lasów państwowych…

    13
    0
    Odpowiedz
    1. Nie znam szczegółów ,ale za zalesianie dużej powierzchni można uzyskać dopłaty z UE.

      1
      0
      Odpowiedz
  19. Nie śledzę całej tej szopki z wycinką drzew, ale jako die-hard korwinista i architekt (z dystansem do krula, jako że konsekwentnie od lat odpala protokół 1%) zgadzam się że potrzebne są regulacje w planowaniu miast, tworzone oczywiście przez nieskorumpowanych fachowców. Polecam książkę „Wanna z kolumnadą” F. Springera (autor jest zjebanym lemingiem jeśli chodzi o poglądy polityczne, typu „Kaczyński chuj dzieci w Afryce przez niego umierają” ale np. o architekturze pisze fenomenalne reportaże). Tam jest sporo takich tematów poruszonych, nie tylko o wycince drzew. Tak samo potrzebny jest pewien interwencjonizm w gospodarce wolnorynkowej żeby uniknąć takich sytuacji jaka np. była w Polsce w latach 90’ z TP S.A. kiedy to francuska państwowa firma nabyła w całości monopol na usługi telefoniczne. Niemniej kucom jest ciężko coś wytłumaczyć, niektórzy są tak samo zacietrzewieni jak PiSowcy albo POwcy, jak zwał tak zwał, rucham psa jak sra. Pozdrawiam

    5
    2
    Odpowiedz
    1. Rozumiem, że ten oszołom to „krul”, a np. Kazimierz Wielki – król?

      2
      1
      Odpowiedz
      1. wolno, ale kojarzysz

        2
        1
        Odpowiedz
  20. Podpisuję się wszystkimi 4 odnogami. Proszę zauważyć jak szybko i sprawnie prywaciarze pozałatwiali swoje tematy. Nie chcę zabrzmieć jak zwolennik teorii spiskowych ale to wyglądało jakby już czekali z odpalonymi piłami na tę ustawę że jak wejdzie w życie to szybko opierdolić temat, posprzątać i do widzenia.

    6
    1
    Odpowiedz
  21. jeśli jest to moja posesja to ja decyduje co z nią zrobię i będzie mnie to pierdoliło że jakiś Janusz narzeka, że pięknych widoków z okna nie będzie miał. Właśnie popierdolone jest to że musisz się pytać kogoś o pozwolenie na zrobienie czegoś na swojej WŁASNEJ ziemi. Nie jestem przeciwnikiem drzew, ale jestem za wolnością, to nie jest dobro społeczne tylko moje własne.

    15
    4
    Odpowiedz
    1. „popierdolone jest to że musisz się pytać kogoś o pozwolenie na zrobienie czegoś na swojej WŁASNEJ ziemi”
      To tak nie do końca jest Twoja własna ziemia. Jest to kawałek ziemi użyczony Ci do korzystania póki jesteś na tym padole. Ciesz się, że go masz i szanuj. Twoja własna to może jest szczoteczka do zębów i majtki. Ziemia była przed Tobą i będzie po Tobie. I to w jakim stanie zostawisz ją po sobie, jest ważne. Problem polega na tym, że ludzie tną bez umiaru. Ja mieszkam na działce leśnej w miejscowości, która jest pod kuratelą konserwatora zabytków i u nas prawo dotyczące wycinki drzew się nie zmieniło. I całe szczęście. Jak patrzę co wyprawiają ludzie kupujący tu posesje to zastanawiam się po jaką cholerę kupowali dom w lesie? Bo wycinać całkiem nie mogą to golą z konarów, że zostaje dłuuugi pień i kilka konarów na czubku. Jak by ich „spuścić z łańcucha” to wycięli by wszystko, a na pewno większość. Mnie jesienią i wiosną nieraz dobija ilość liści, które trzeba zgrabić (i co z nimi robić) po to, żeby móc kosić trawę bo jak nie koszę to wyrasta mnóstwo nowych samosiejek. Ale coś za coś. Jeśli się dba o działkę na bieżąco to nie ma problemu ze zbyt gęstym zalesieniem. A na tej swojej własnej ziemi i tak nie o wszystkim możesz decydować. Spróbuj hodowli świń w środku wsi, to Ci pokarzą jaki z Ciebie panisko na włościach.

      9
      3
      Odpowiedz
  22. Co do drzew Masz swieta racje,co do aborcjii moje zdanie jest inne.Ziemia jest przeludniona ich tu sie zaczyna bledne kolo

    5
    2
    Odpowiedz
    1. Skoro Ziemia jest przeludniona to nic nie stoi na przeszkodzie, żeby część populacji zdechła z powodu niedoboru tlenu. Nie uważasz?

      1
      6
      Odpowiedz
      1. No i dobrze, gówniaki to syf pampersowy zaśmiecający Ziemię.

        4
        2
        Odpowiedz
    2. przeludnienie to bzdura. na ziemi jest mnostwo wolnego miejsca.

      5
      4
      Odpowiedz
  23. racja. Mnie wkurw…ci co palą byle gównem , plastikiem itp. Dusimy se wszyscy a do tego ci pie…dali zielone światło na wycinkę drzew. Dorobią się na sprzedazy terenów pod markety itp.

    6
    3
    Odpowiedz
  24. To wszystko zależy.Ja też miałem stare drzewo przy ulicy i je wyciąłem bo prędzej czy później spadłoby komuś na łeb.W zamian za to posadziłem nowe drzewo, tam gdzie nikomu nie będzie przeszkadzać.Tyle

    10
    0
    Odpowiedz
    1. Taki jesteś obrotny? Trzeba było pomyśleć o słowniku ortograficznym, podszkolić się z interpunkcji. Na końcu zdania stawiamy kropkę. Po kropce zawsze spacja.
      #grammarnazi

      1
      9
      Odpowiedz
      1. Ja tesz posadziłem dżewo.(spacja po kropce) Rośnie jak na drorzdrzach.(spacja po kropce)

        10
        0
        Odpowiedz
  25. aleś ty kurfa zarozumialy jelop, pewnie ze wsi a pod drzewem spisz i walisz

    4
    2
    Odpowiedz
  26. Dostajesz łapkę w dół za tekst o aborcji. Nie lubię pierdolonych obrońców płodów.

    9
    6
    Odpowiedz
  27. Jakbym czytała swoją wypowiedź. Też nie ogarniam prostakow którzy wycinają drzewa boo bo kurwa wolno i huj wytne wszystko w pizdu. A aborcja to też najlepiej ruchac sie a potem na aborcję. Przecież dziecko to mały człowiek i co z tego że jeszcze nie rozwinięty w pełni ale kurwa duszę już ma!! I co z tego że małe!! Niech urodzi i odda nie musi go zabijac kurwa oszolomy jedne

    6
    11
    Odpowiedz
    1. Albo niech głupie dupy wpierdalają hormony na bezpłodną pizdę, to wtedy można sie ruchać i lać do środka.

      3
      3
      Odpowiedz
    2. Duszę to żelazko miało kiedyś…

      2
      0
      Odpowiedz
  28. Ja miałem taką sytuacje że po jednej stronie ulicy rósł jakby taki lasek i wycieli z niego drzewa natomiast po drugiej stronie tej samej ulicy zasadzili nowe. Nie widzę w tym sensu. To się wydarzyło juz jakis czas temu. Zanim ta ustawa byla ustanowiona.

    1
    3
    Odpowiedz
    1. Nie widzisz sensu? – amator. Najpierw znajmy królika bierze kasę za wycięcie, później za posadzenie.

      2
      1
      Odpowiedz
      1. Ogólnie to władze miasta byly za to odpowiedzialne.

        1
        0
        Odpowiedz
  29. A ja dzisiaj spierdoliłem 10 sztuk sosny po 60 cm średnicy i chuj ci do tego ;P

    14
    2
    Odpowiedz
    1. Jak na stałe przyjdą w Polsce upały +40C to zobaczymy jak będziesz śpiewał. Cały dzień w betonie będziesz siedział, bo nie będziesz miał cienia na dworze. Wyciąć bo zagraża – OK
      Ciąć dla zasady – co je moje to je moje – Typowe myślenie chłopa małorolnego.
      Zero myślenia w szerszej perspektywie.

      9
      4
      Odpowiedz
      1. W miejsce tych wyciętych już wybijają się samosiejki nowych drzew, więc spierdalaj ;P

        1
        0
        Odpowiedz
        1. Oj…gratki, gratki ehehehehe

          0
          0
          Odpowiedz
  30. Z drzew to jesienią się sypie syf

    4
    3
    Odpowiedz
    1. Problem do starych bo zrobili prawdopodobnie na Walentego

      0
      0
      Odpowiedz
  31. A chuj Ci do mojego lasu, zechcę to wyjebię w pień, a jak chcesz to kup go ode mnie razem z ziemią i trzymaj aż przyjdzie wichura albo pożar i tak czy srak nic z niego nie zostanie

    12
    5
    Odpowiedz
    1. Typowe myślenie chłopka małorolnego – co je moje to je moje.

      6
      7
      Odpowiedz
      1. Chłopi głupi nie byli i nawet gdyby mogli nie wyjebali by całego lasu, tylko cięli według potrzeb. Współcześni polacy (celowo małą literą) nie nadają się nawet na chłopów pańszczyźnianych.

        4
        1
        Odpowiedz
  32. A co to jakiś Jurassic park że na Ziemi ma być dżungla ?

    9
    6
    Odpowiedz
    1. A co ? Wolisz wszędzie beton ?

      6
      5
      Odpowiedz
      1. Beton już jest wszechobecny – umysłowy.

        6
        0
        Odpowiedz
  33. I właśnie przez takich socjalistów jak Ty mamy w kraju brak wolności. Przez takich właśnie postkomunistów nie możemy zrobić nic bez pozwolenia urzędnika. Czytają tacy w jakichś tam wyborczych, czy w tvn-ach”oglądajo” o tym, że drzewa są wycinane wszędzie i zupełnie bez powodu. Nagle wszystkim odwaliło i zaczęli rąbać drzewa! Zupełnie nagle i bez powodu! Potem wychodzę z domu i idę do pierwszego lepszego parku i nadal widzę tam drzewa na swoich miejscach. A zmanipulowani ludzie, jak Ty potem piszą takie głupoty, dopisując jeszcze, że jeśli się ktoś nie zgadza, to jest się prostacki i trywialny. Wiadomo. Każdy, kto się z Tobą nie zgadza, albo ma więcej argumentów niż Ty jest prostakiem i jest trywialny. Lewicowe, postkomunistyczne myślenie. Szkoda słów. Mam nadzieję, że takich jak ty jest coraz mniej i że PO nie wygra przyszłych wyborów.

    14
    9
    Odpowiedz
    1. Wolność swoją drogą Ale mnie się nie uśmiecha żyć w betonie na około.

      4
      2
      Odpowiedz
    2. Ludzkie bydło nie może mieć wolności, bo jest zbyt tępe i prymitywne, by z niej korzystać nie niszcząc wszystkiego naokoło i nie szkodząc innym. Za wycięcie zdrowego drzewa powinno być obligatoryjnie tyle batów na gołe plecy, ile wynosił obwód pnia w cm. Jakby cham dostał ze 300 batów to by się cham nauczył korzystać z wolności.

      2
      4
      Odpowiedz
      1. A ja bym ci zajebał nie w plecy, a w dupala moją pytę- gej Roman

        2
        1
        Odpowiedz
    3. dla was kurwinistów nawet jak ktoś się trochę nie zgadza z waszym wodzem musi być pierdolonym skrajnym lewakiem 🙂

      3
      0
      Odpowiedz
  34. Ile drzew zasadziłeś?

    8
    1
    Odpowiedz
  35. 1. Z wiedza na bakier, lasy produkuja tlen tylko na swoje potrzeby kiedy zuzywaja go w nocy. To oceany I plankton sa glownym producentem tlenu 99.9%, lasy i inna zielen to jakies 0.01%
    2. Na wlasnej ziemi powininem miec prawo robic co mi sie tylko kurwa podoba.
    3. Jebany esteta sie znalazl, debilu nawet nie wiesz ile drzew mlodych bylo cietych tylko po to zeby w przyszlosci ludzie nie mieli problemow gdy one osiagna wiek i rozmiar zabraniajacy ich wycinki – wniosek z tego ze te drzewa mogly by rosnac jeszcze wiele lat gdyby mozna bylo je wycinac – ironia? nie! to polskie poprzednie prawo dotycace wycinki.

    14
    6
    Odpowiedz
    1. „2. Na wlasnej ziemi powininem miec prawo robic co mi sie tylko kurwa podoba.”
      Czyli odpady radioaktywne też chciałbyś składować ?

      6
      3
      Odpowiedz
      1. Z twoim mysleniem to idac dalej musialbys zapytac urzednika czy mozesz przeleciec zone w kuchni we wlasnym domu. Twoj argument jest totalnie wyjety z dupy. Pomysl, chcesz zbudowac sobie garaz, oczywiscie teraz wchodzi urzednik I mowie NIE lub TAK, co za huj bedzie mi decydowal co moge a czego nie? Mozesz powiedzec garaz zbudujesz chujowo i zginiesz w nim zawalony kupa gruzu… fantastyczna sprawa jednego patalacha i idioty mniej spoleczenstwo tylko na tym zyska. W moim interesie jest zbudowac garaz ladny i bezpieczny zebym w nim nie zginal, wcale urzednika nie potrzeba zeby ludziom to uswiadamiac. Moja ziemia moja decyzja.

        1
        3
        Odpowiedz
    2. No i tu właśnie jest problem. Twoje robienie co ci się kurwa podoba nie powinno mieć wpływu na otoczenie. Zaburzanie estetyki otoczenia to zdecydowanie jest wpływ negatywny. Przywilej posiadania ziemi powinni mieć ludzie prezentujący odpowiedni poziom intelektualny i kulturowy. Podobnie jak przywilej mieszkania na normalnym osiedlu. Tępota umysłowa i inne patolstwo powinno mieszkać w slumsach gdzie mogliby robić co im się podoba, czyli głównie syf, bo to im wychodzi najlepiej. Zamazać mury sprayem, porozwalać wszystko, zaśmiecić butelkami i petami, zasrać psami, puszczać hip hop na cały regulator ile głośniki wytrzymają i wydzierać zapijaczone ryje po nocach. Tam jest miejsce dla tych, którzy nie dorośli do posiadania ziemi czy chociażby mieszkania na normalnym osiedlu. Prawo własności powinno być mocno ograniczone.

      3
      4
      Odpowiedz
  36. Autor chciał zaistnieć i się zbłaźnił. Ha.ha.ha.ha-łapki w dół lamusie.

    6
    8
    Odpowiedz
  37. no widzisz – ile łapek w dół?
    ludzie sami chcą się zabić.

    zresztą nie zasługują na nic więcej

    5
    6
    Odpowiedz
  38. Posypały się unlajki od cebularzy 🙂

    5
    8
    Odpowiedz
  39. Burku, przyjmij do wiadomości, że to właśnie przez takie skamlące łajzy nastąpiła masowa wycinka. Ustawy nie wprowadzono z dnia na dzień, przegłosowano ją pół roku temu i wtedy trzeba było zgłaszać uwagi. Weszła w życie z dniem 1. stycznia. I zaraz wielkie olaboga od zielonomózgich, więc wystraszony minister coś tam bąknął, że może trzeba będzie spowrotem zaostrzyć prawo. I dopiero po tym rozkręciła się rzeź na całego, żeby zdążyć zanim znowu zakażą. Jakby nie to wasze labidzenie, to każdy podszedłby spokojnie do tematu. Myślisz że takie wycięcie drzewa to sama przyjemność? Ruski węgiel wychodzi taniej, a daje dużo więcej ciepła. Trzeba się otyrać, drzewa nieraz pochylone, niebezpieczne, a jeszcze podziabać to wszystko. Kto nie musi ten tego nie robi. A kto skorzystał i wyczyścił sobie pole z samosiejek, ten tylko postąpił gospodarnie i chwała mu za to!

    13
    3
    Odpowiedz
  40. Jak czytam komentarze to dochodze do wniosku ze 90% populacji Bolandu to cebulowe prawaki. Dobrze ze sie od tych wszystich chujow i cip wynioslem do nornalnego swiata.

    5
    11
    Odpowiedz
    1. I pewnie teraz w tym „normalnym świecie” pociska cię jakiś oliwkowy przyjaciel.Lewactwo tylko choroby weneryczne roznosi po świecie.Fe.

      6
      5
      Odpowiedz
      1. jakie to szczęście że polskich matołów więcej sie nie zjeżdża za granice. Będziecie sie gotować w tym waszym katoyebliwym, świętym kaczolandzie na wzór putinowskiej Rasyji i tak ma być. Tak wam dopomóż „buk”.

        2
        2
        Odpowiedz
      2. Ciebie „Pociska” xiądz z panem a w wolnym czasie możesz sobie poklepać biede tłumoku.

        1
        2
        Odpowiedz
        1. Mnie nikt nie pociska, ponieważ nie jestem dewiantem seksualnym,kocham się tylko z kobietami i nie muszę uciekać do innych państw ja zboczeniec.

          0
          0
          Odpowiedz
    2. Nawet nie wiesz jak bardzo Cię rozumiem..też żyje poza PL wiele lat i codziennie dziękuję Przeznaczeniu że już jestem poza tym katolickim, zacofanym, średniowiecznym grajdołkiem.

      4
      6
      Odpowiedz
      1. I jesteś pewien, że możesz swobodnie wejść do każdej dzielnicy miasta, w którym mieszkasz? Przestrzegasz szariatu?

        4
        1
        Odpowiedz
        1. Nie zasłaniaj sie szariatem. W Wolsce na wiosze jak nie chodzisz do kościoła to ci gwiazde dawida namalują na bramie i będą krzywo patrzeć. Mamy swój swojski „katoriat”. Wolska to ciemny grajdoł z agresywną ciemnotą jak Uganda czy Syria.

          5
          2
          Odpowiedz
          1. Ale ten „król” Bolandy wiszący na krzyżu to też z plemienia dawidowego.

            0
            0
            Odpowiedz
          2. Od krzywego patrzenia jeszcze nikomu łeb nie odpadł, a od muslimskiej maczety – owszem.

            0
            0
            Odpowiedz
    3. Oświeć nas, gdzie jest tak „nornalnie”? Bo słyszałem, że w Norwegii to już nawet chłopów gwałcą.

      5
      1
      Odpowiedz
  41. Właśnie naostrzyłem łańcuch do STIHLA MS 440. Będziemy rżnąć co popadnie aby będą trociny lecieć.

    11
    5
    Odpowiedz
  42. No cóż… większość tlenu pochodzi z oceanu itd. a nie z lasów.
    Ale ogólnie nie chciałbym, by lasy były sprywatyzowane.

    2
    0
    Odpowiedz
  43. Obejrzyjta, patałachy.
    www. youtube. com/watch?v=YBLZmwlPa8A

    Już w pierwszych kilku minutach macie pokazane, co się dzieje w konsekwencji wyniszczenia lasów (i w ogóle przyrody).

    W zeszłym roku w Polsce susza dotknęła 1/4 pól uprawnych. Większość reszty miała niedobory wody, pomimo że 2016 był pod tym względem lepszy niż wcześniejsze lata. Dalej ćwoki wycinajcie drzewa, mordę drąc, że wasza własność… Będziecie zdychać z głodu i braku wody jak w Etiopii w ’84. /Mesio

    PS. To sobie też poczytajcie:
    www. twojapogoda. pl/wiadomosci/115172,polsce-grozi-gleboka-susza-brak-zywnosci-i-wody-pitnej

    6
    5
    Odpowiedz
    1. Nie bój nic, całej esbeckiej emeryturki ci nie upierdolą, zawsze zostanie na butelkę mineralnej. Tylko że nie będziesz już miał czego nią zapijać i stąd ten skowyt.
      Możesz sobie brylować ze swoją pseudo wiedzą wśród matołów o mózgach wypalonych onanizmem (wśród ślepców jednooki jest królem), ale jak napotkasz kogoś równego sobie intelektem albo i mądrzejszego, to zaraz podkulasz ogonek i nie masz nic merytorycznego do powiedzenia w odpowiedzi na komentarz demaskujący twoje niedouczenie.

      4
      2
      Odpowiedz
      1. „Nie bój nic, całej esbeckiej emeryturki ci nie upierdolą, zawsze zostanie na butelkę mineralnej.”

        Pan twój nie pija mineralnej, bo od dziecka jej nie lubi.

        Nie interesuje go też, ilu esbeckich „wujków” dymało cię w dzieciństwie, czekając w kolejce do cipy twojej starej, że masz takie skrzywienie na tym punkcie i ciągle o esbekach wspominasz. Mógłby ci nawet współczuć „złego dotyku, który -jak widać- boli całe życie”, gdyby nie to, że Go gówno obchodzi zjebany umysł jakiegoś robaka.

        Ale wiesz co? Jak chcesz, to staw się z trzema stówkami pod bramą naszego Łódzkiego Wydziału Fabrycznego, to odźwierny skieruje cię do naszej wytwórni pornosów „Kazamat”, a tam przebierzemy paru dobrze wyposażonych w jakieś mundury ORMO i „przypomnisz sobie dzieciństwo”, za którym tak tęsknisz… /Mesio

        PS.
        „ale jak napotkasz kogoś równego sobie intelektem albo i mądrzejszego, to zaraz podkulasz ogonek”

        Chciałbyś, patałachu. 😛 Przyznaj się -śni ci się to w „mokrych snach”, co? 😛 A potem się budzisz bladym świtem i zdajesz sobie sprawę, jakie lata świetlne dzielą cię od poziomu umysłowego Pana twojego i że do usranej śmierci zostaje ci tyranie na jakiejś taśmie.
        Musi boleć…

        4
        1
        Odpowiedz
        1. A merytorycznie? Jak zwykle pompujesz te wpisy ozdobnikami, ale treści niewiele… Nie wiem, kto tu jest niespełniony, widocznie tylko chciałeś być w SB, ale nie przyjęli… Nie współczuję.

          0
          1
          Odpowiedz
  44. Ahaaaa! Ja nie rozumiałam, co tak nagle wszyscy o jakichś drzewach piszą. A to rzucili nowy temat dla plebsu w serwisy informacyjne.

    7
    3
    Odpowiedz
    1. Jeden kumaty! Aborcja widocznie już się znudziła, zresztą feminazistki zaorały się same. Także wypuszczono kolejny balonik, a w międzyczasie głosuje się takie ustawy, o których się nawet Palikotowi nie śniło!

      1
      0
      Odpowiedz
  45. Panowie i władcy świata i wszechświata muszą gdzieś egzystować i żyć, dlatego nie wszystko zostanie zniszczone i zabite, ale tylko dla małego ułamka procenta, czyli rasy wyższej, reszta zaś będzie wdychać radioaktywny pył.

    1
    0
    Odpowiedz
  46. I kurwa bardzo dobrze! Nasrane tych drzew ze parkować nie ma gdzie. Nawet na miejscach parkingowych co trzecie miejsce to drzewo… I pełno robactwa z tego gowna przez okna do domu wpada

    2
    1
    Odpowiedz
  47. Kiedy wreszcie przestaniecie się kierować emocjami tylko rozumem. Są kraje, gdzie WIĘKSZOŚĆ lasów jest w prywatnych rękach i nic się nie dzieje. Dwa jeśli głupi ludzie wytną sobie lasy i spierdolą swój teren to tylko wyginie głupota, czyli dobrze.

    1
    0
    Odpowiedz
  48. Przeważająca liczba ocen w dół nad ocenami w górę świadczy o prostactwie i cebulactwie naszego narodu, ale to niestety już mnie nie dziwi, niedługo całkiem rozkradną ten kraj w pizdu z węgle, drewna i wszelkich dóbr, a patałachy dalej się będą cieszyć… Tak, macie rację wypierdolmy wszystkie drzewa, palmy jeszcze czym popadnie, jakimś byle gównem i potem zdychajmy po 5otce od tego całego syfu… popierdolone otumanione społeczeństwo, ja jako młody człowiek straciłem nadzieję na to, że w tym kraju będzie lepiej…

    5
    2
    Odpowiedz
  49. Mądrze gadasz,ale cebulaki są tak tępe,że tego ni w ząb nie zrozumieją…

    0
    0
    Odpowiedz
  50. Pojebalo ci sie w glowie gosciu. Drzewo to tylko drzewo i chuj. Co do tego tlenu to za bardzo sie nie ma co napalac, bo to jest tak ze tlenu przybywa o tyle o ile drzewo urosnie. Nie więcej bo ta glukoza/fruktoza musi sie gdzies podziac. Co do owocow to one pozniej i tak niedlugo zostana zerzarte albo zgnija i przez to ten wyprodukowany tlen zostanie zuzyty do ,,przetworzenie” tego np. jabłka. Jakbys sie oburzal w stylu to skad kurwa ten tlen, to w wiekszosci z oceanow debilu.

    No a wracajac do drzew jako estetyki to za dobrze sie ludziom poprostu zyje. Jak sie ludzie musieli martwic bardziej o to ze glod dupe sciska albo ze ruskie ze wschodu ida to takimi pierdolami innym i sobie glow nie zawracali.

    I pierdolcie sie ze bez ó, ż, itp. albo bledy w ortografii bo chuj to ma tu za znaczenie.

    1
    1
    Odpowiedz
  51. zostań bobrem

    0
    0
    Odpowiedz

‚Temat’? Chciałbym znaleźć dobry

Pamiętam jak wiele lat temu pierwszy raz udzielałem się na tym portalu i dzisiaj przypadkiem znowu go znalazłem. Pamiętam, że któryś mój wpis skomentowała pewna dziewczyna, która zajmowała się psychologią i jakiś czas wymienialiśmy maile, a ona próbowała mi pomóc. Dzisiaj po tych wszystkich latach chodzę do psychologa, który już ma papierek, że może to oficjalnie robić. Nie będę oceniał, która jest lepsza w tym fachu – ta po prostu już ma w tym zawodzie pracę. Najbardziej chyba brakowało mi w życiu dziewczyny. Po tym jak spotykałem się z paroma i te związki szybko się kończyły już się zastanawiam czy to w ogóle ma sens. Miałem kompleksy z powodu niskiego wzrostu. Zadbałem o atrakcyjny wygląd na siłowni. Teraz kilka lat po skończeniu studiów dochrapałem się nieźle płatnej pracy. Kupiłem sobie mieszkanie i uważam, że finansowo nieźle sobie dałem radę. Nadal jednak dziewczyny nie zwracają na mnie uwagi. Przyjaciół mam niewielu. Nie łatwo kogoś uznaję za przyjaciela. Cały czas czuję się oceniany przez innych i sam siebie porównuję do innych – zawsze na swoją niekorzyść. Myślałem, że pójście do psychologa załatwi moje problemy. Miałem nadzieję, że poczuję się bardziej pewny siebie i wartościowy. Mam wrażenie, że cały czas od niej słyszę, że pytania i odpowiedzi są we mnie i sam muszę dojść do dobrych wniosków. Przy tym źle oceniam siebie, bo uważam, że to ja coś robię źle i pewnie źle jej słucham skoro mi to nie pomaga. Nie chce mi się żyć. Nie tyle, że myśli samobójcze tylko raczej „życie nie ma chyba nic fajnego do zaoferowania”. Czasami po prostu chciałbym się nie obudzić. Siedzenie w moim domu samemu jest jednocześnie katorgą i ukojeniem. Nie jestem tutaj przez nikogo (oprócz mnie samego) ocenianym, ale z drugiej strony mam wrażenie, że życia ucieka mi gdzieś bokiem. Skoro psychoterapia nie pomaga to już się zastanawiam czy cokolwiek pomoże. Nie wiem tak naprawdę czy znalezienie dziewczyny mi pomoże. Chciałbym, żeby była wrażliwa, bo sam uważam się za wrażliwego. Z drugiej strony chcę, żeby była ładna, a to często nie idzie w parze. Poza tym sam nie uważam się za modela, więc czemu jakaś ślicznotka miałaby na mnie spojrzeć. Nie wiem co mogę dalej napisać. Mógłbym dalej dowalić esej, ale już nie chcę.

49
26
Pokaż komentarze (55)

Komentarze do "‚Temat’? Chciałbym znaleźć dobry"

  1. „Pamiętam jak wiele lat temu pierwszy raz udzielałem się na tym portalu i dzisiaj przypadkiem znowu go znalazłem”

    Wyglądasz na poczciwego człowieka, chciałbym zwrócić na coś Twoją uwagę. Kiedy popełniłeś pierwszy wpis na chujni, być może wtedy jeszcze nie pisywał tutaj niejaki mesio – więc jeśli znajdziesz komentarz podpisany „/Mesio” lub zaczynający się słowami „trzy stówki w łapę”, ewentualnie zawierający w pierwszym zdaniu trzy obelgi „patałachu”, to śmiało możesz dalszej części takiego komentarza nie czytać, oszczędź sobie czasu. Z pewnością będzie to kolejny idiotyczny komentarz tego zdezelowanego, sfrustrowanego narcyza mesia.

    16
    5
    Odpowiedz
    1. On pisał w czasach „kupię sprzęgło do żuka”.

      0
      0
      Odpowiedz
  2. Masz plusa, bo sytuacja podobna do mojej. Praca jest, pieniądze jakieś tam są, ale jednak brak tego czegoś. I ta beznadzieja egzystencji ciągnie się w nieskończoność. A dopóki nie poznałem pewnej kobiety i nie zaangażowałem się w coś co nie ma sensu, to było jeszcze jakoś znośnie. Ale ona mnie zostawiła, nic nie obiecywała, ale narobiła nadziei. Zostawiła w takim momencie, że już myślałem że chce być ze mną. I teraz mam taki kurwa kipisz w mózgu, że głowa mała. Miesiąc ponad minął, a z dnia na dzień jest gorzej. I obawiam się że dobrze to może już nie być nigdy. Chyba ze naprawdę poznałbym miłość swojego życia. Możesz mi opisać jak wyglądają wizyty u psychologa? Jak coś to napisz tutaj albo na mail EBEGKS@wp.pl

    1
    7
    Odpowiedz
    1. nie jestem autorem, normalnie wygląda dzwonisz umawiasz się i mówisz, mówisz, mówisz. Przed wizytą zastanawiałem się co właściwie miałbym rozmawiać a na miejscu nie myślałem, że mogę tyle czasu nawijać, kobieta mnie zastopowała, że już koniec na dzisiaj, szał normalnie, pomaga taka wizyta jak nie wiem. Trzeba tylko trafić na odpowiednią osobę która cie rozgryzie i bedzie chciała z tym pracować

      1
      0
      Odpowiedz
  3. W nowej apokalipsie jedynym tematem głównym będzie dla ciebie to czy uda ci się wyrobić normę w danym czasie i terminie czy nie i czy przeżyjesz kolejny dzień morderczej tyrki w czasie budowy potężnego kanału małamajskiego.

    5
    2
    Odpowiedz
  4. Wierzę w Pana Mesia jedynego, Pana i władcę Łódzkiego Wydziału Fabrycznego. I w Byczywąsa, zwierzchnika jego, który z Panem moim, Mesiem, wspólnie odbiera cześć i chwałę od roboli, wyrobnic i sympatyków. Który mówi przez Pana mego, Mesia, i przez którego wszystko się stało. On to, dla nas, roboli, otworzył Łódzki Wydział Fabryczny i stał się kapitalistą. Wierzę w wielki Łódzki Wydział Fabryczny, ostoję kapitalizmu Cebulandii. Uznaję 800 zeta miesięcznie (minus podatek i koszty) i oczekuję ofiarnego tyrania mego na taśmie aż do zejścia mojego. Amen.

    11
    6
    Odpowiedz
    1. A co to za nowa postać, ten Byczywąs? Czy w ten sposób reagujesz na pojawienie się w twoim nędznym żyćku Byka Andrzeja? Tak nieco pokrętnie, alegorycznie opowiadasz nam o dominującym samcu nad tobą?

      3
      1
      Odpowiedz
  5. Zmień psychologa

    2
    1
    Odpowiedz
  6. Nie doczytałem, bo za długie. Wniosek – za dużo pierdolisz. Anyway,wejdź dobie na forum braciasamcy kropka pl.

    6
    6
    Odpowiedz
  7. Przestań mdlić, patałachu, tylko podejmij jedyną słuszną decyzję, jaką jest zakup biletu do Łodzi i stawienie się pod bramą naszego Łódzkiego Wydziału Fabrycznego. U nas poczujesz, co to życie. Pan twój, Mesio, gwarantuje ci, że nie będziesz miał żadnego zasranego poczucia, że ci „życie ucieka ci gdzieś bokiem”, albowiem zaprawdę docenisz każdą minutę wolnego od zapierdolu na naszej taśmie, a czas spędzony przy taśmie będzie nad wyraz produktywny, gdy w pampersie na odparzonej dupie będziesz zapierdalał ze zdublowaną mocą świątek, piątek a nawet i niedzielę (po obowiązkowym daniu odpowiedniego datku na tacę w naszej przyzakładowej kaplicy, z działalności której -oprócz trzymania roboli i wyrobnic w stanie ogłupienia- mamy, z Byczywąsem, skromne 25%) przy świście byczywąsowej nahajki. Tak więc nie pierdol smutów i nie zastanawiaj się nad losem -bo i tak skończysz wpierdalany przez robaki- tylko przybywaj pod naszą bramę, gdzie zaiste zasmakujesz prawdziwego życia, do jakiego zostałeś stworzony, czyli do żywota robola /Mesio

    PS. Pan wasz, niniejszym, z zadowoleniem raczy zawiadomić, że „kto rano wstaje…” (i kto posiada rozległe zainteresowania, w tym sztuką użytkową…), patałachy. Pan wasz wstał bowiem dziś wcześnie raniutko, wybierając się na krótki spacerek, w okolicach godziny siódmej, i w pewnym momencie uwagę Jego przykuło wyrzucone na trawnik tekturowe pudełko. Uwagę zwróciło, gdyż Pan wasz lubi obejrzeć jakąś ciekawą grafikę na opakowaniach. Więc podszedł bliżej… I grafika była taka sobie.

    Aczkolwiek. Tuż przy tym pudełku, leżał kawałek zwiniętego papierka. Przypadkowy rzut oka i Pan wasz był bogatszy o przemoczone deszczem (właśnie sobie schnie) 10 (słownie: dziesięć) zeta. 🙂 Pozbawione wszelakich zainteresowań poza najebaniem się po szychcie tanim winem z Biedronki i okazyjnym wspięciem się na jakąś zapryszczoną lochę, robole, dwie godziny na to na naszej taśmie muszą doginać…
    Życie jest piękne…, prawda patałachy? 😛

    9
    4
    Odpowiedz
    1. Jakbyś zarabiał 18 tysi, jak ja, to tą dychą co najwyżej przetarłbyś sobie buty, o ile w ogóle raczyłbyś się po nią schylić. Napisz wprost, że po tym, jak ci pisowcy ujebali esbecką emeryturkę musisz sobie dorabiać zbieraniem puszek i makulatury, więc wstajesz bladym świtem, żeby wyprzedzić nurków z noclegowni. Jak podleciałeś to tego przemokniętego kartonu (a to dobrze, bo mokrzejszy = cięższy), to mało nie padłeś na zawał, jak zobaczyłeś tę dyszkę. Wcale nie była taka przemoczona, tylko wyjebana w psim gównie, ale nic to dla takiego Prezesa, wymyje się, wysuszy i będzie na dwie alpagi z biedry.

      4
      0
      Odpowiedz
      1. „Jakbyś zarabiał 18 tysi, jak ja, to tą dychą co najwyżej przetarłbyś sobie buty, o ile w ogóle raczyłbyś się po nią schylić.”

        Żałosna podróbo Pana twojego, Mesia -klęcząca pokornie i robiąca ze strachu pod siebie, na samą myśl o tym, co cię czeka gdy Pan twój raczy zechcieć nasłać na ciebie swoje „Muminiki”- gdybyś nie był robakiem nędznym jeno, to byś wiedział, że szanuje się każdy pieniądz.

        Ale nie wiesz nawet tego. I dlatego, patałachu, jesteś tylko tym robakiem, dla którego szczytem szczytów jest możliwość podszycia się pod daleko lepszych od siebie, takich właśnie jak Pan twój.

        BTW zbierania puszek i makulatury… Pan twój bardzo docenia recykling. I choć po śmietnikach nie ma zwyczaju zbierać (Choć czasem się zdarzy, gdy np. Pan twój na książki pod śmietnikiem natrafi, czego zdzierżyć nie może. BTW, ciekawy wywiad w temacie śmietnikowego zbieractwa: krytykapolityczna. pl/kultura/czytaj-dalej/sienczyk-wrobel-wywiad/ -warto przeczytać. I jak widać, to się nawet może opłacić, o ile ktoś jest na tyle inteligentny, że wie, jak to wykorzystać w inny sposób niż odstawienie złomu i makulatury do skupu… I gość wychodzi na tym lepiej niż wy, żałosne patałachy w klapkach na oczach zapieprzające na minimum socjalne celem pokrycia raty za norę w mrówkowcu i okazyjnie waszej lochy), to wyznaje zasadę: „waste not want not”. /Mesio

        PS. A dyszkę Pan wasz -po krótkiej deliberacji, czy by za nią nie puścić sobie totolotka- postanowił sobie zostawić na pamiątkę. Będzie coś na wzór dziesięciocentówki Sknerusa McKwacza. 😉 Tak więc, co od dziś robi dycha w portfelu? Mieszko… 😉

        2
        0
        Odpowiedz
        1. O, ruszyło, jak widzę! Co za elaborat! No to dawaj te Muminki, niech przyjeżdżają. Ale zanim odpiszesz pomyśl, że nie zawsze na drugim końcu druta siedzi przegryw po gimbazie, którego możesz czarować swoją pseudo elokwencją. Jeden telefon i mam twoje IP, drugi = adres. A paragraf się zawsze znajdzie.

          3
          0
          Odpowiedz
          1. „O, ruszyło, jak widzę!”

            Pan twój miał kaprys zaszczycić cię odpowiedzią. I jak widać wystarczy ci ta odrobina atencji z łaski żebyś już szczytował… Ścian tylko nie zachlap, bo ci twoja stara da szlaban na internet, gimbusie. /Mesio

            PS. I nie podniecaj się tą możliwością namierzenia ip. Jak Pan twój zechce, to nawet ci je sam poda i i tak mu będziesz mógł skoczyć, patałachu…

            I ciesz się, że Pan twój nie skorzysta ze swoich możliwości i znajomości (a wierz lub nie, ale ma je nawet w samej głównej siedzibie Microsoftu. Tak, tak… u ludzi bezpośrednio pracujących dla samego Billa…), bo byś już do usranej śmierci z kompa nie skorzystał. Ale wystarczy mu świadomość, że w każdej chwili może cię rozgnieść jak przysłowiową pluskwę. Póki co wystarczy…

            Ale jak koniecznie chcesz, to go ahead, frajerzyno, make my day… Pan twój zaprasza. Tylko, żeby potem nie było płaczu, bo nie pomogą ci błagania i przeprosiny.
            No to jak będzie, smrodzie?

            0
            0
            Odpowiedz
          2. Nie przepadam za Mesiem, ale weź już wyluzuj człowieku bo zaperzasz się niepotrzebnie. Owszem nieraz ostro przegina w komentarzach, ale to taka strona, gdzie nie tylko jemu się zdarza. Poruszyło Cię bo należysz do PIS? Z dwóch stron lecą niestety za często niewybredne komentarze. A gdzie byłeś jak pod tematem dotyczącym kobiet jakiś idiota radził ostry, agresywny seks dla ukarania kobiety? Mojego komentarza admin nie przepuścił.
            „paragraf się zawsze znajdzie” – Oj, tak to z tego co wiem, nie można.
            Wyluzuj, szkoda nerwów. Jeszcze by tego brakowało, żeby z powodu Chujnia.pl ludzie zaczęli udowadniać sobie kto, ile, komu i co może.

            1
            0
            Odpowiedz
          3. Drogi Chujowiczu… Nie zaczepiaj gówna, to nie będzie śmierdziało.
            PS. Chyba nie muszę znowu dodawać, że nawet nie przeczytam mesiowego memłania w odpowiedzi („uderz w stół…”)

            0
            1
            Odpowiedz
  8. A ty? Co dziś zrobiłeś dla obniżenia kosztów własnych?

    4
    1
    Odpowiedz
  9. Jak masz trochę wolnej gotówki to weź poratuj. Chciałbym zabrać dziewczynę na wakacje ale mnie nie stać.

    4
    6
    Odpowiedz
  10. Kurcze, kilka rad ciśnie mi się na usta, ale w sumie nie będę się mądrzyć, bo sama chłopaka nie mam więc nie wiem, nie znam się.
    Napiszę więc ogólnie. Wydaje mi się, że jest jakaś przyczyna tego, że dziewczyny nie zwracają na Ciebie uwagi, tylko właśnie najlepiej byłoby, żeby jakaś koleżanka, która Cię dobrze już zna, mogłaby tę rzecz wychwycić i Ci o niej powiedzieć wprost, żebyś mógł coś z tym zrobić.
    Niski wzrost, hmmm, może być powodem, ale moim zdaniem, to odstrasza tylko część dziewczyn (zastanów się, pewnie nawet to i lepiej). Sama po sobie wiem, że wiadomo, ideałem dziewczyn jest żeby mieć chłopaka wyższego od siebie, ale szczerze, w facetach przyciąga nas zupełnie coś innego, dokładnie nie jestem wcale w stanie opisać co to jest, ale jest coś takiego, że na jednych mogłabym patrzeć i słuchać ich godzinami, a inni zupełnie mnie nie interesują, i jak się zastanowię, to atrakcyjność nie pokrywa się z tym punktem widzenia. Imponuje mi najbardziej zachowanie, pewość siebie ale nie taka przesadzone, głos, mimika, poczucie humoru. Dziewczynę trzeba czymś przyciągnąć i czymś zatrzymać, tak samo chłopaka. Chyba oboje tego nie potrafimy 😛
    Są takie osoby, które nawet jeśli są w towarzystwie, nawet lubiane, ale podczas spotkania są pomijane, bo jakoś nie przyciągają uwagi. Może i Ty jesteś jedną z nich. Niestety, niektóre osoby nie umieją się „sprzedać”, choć absolutnie nie znaczy to że są mniej wartościowe! To widać jak na przykład ktoś opowiada coś i wtedy patrzy tylko na wybrane sobie osoby, niektóre zupełnie pomija, Ty też tak na pewno robisz.
    Wiele osób własnie też poddaje się i zaczyna nie wychodzić z domu i tez robie ten błąd, że popadam w pracę, no ale nic się samo nie zrobi także do dzieła, znajomi i super laska Ci za chwile do domu nie zapukają, czasem trzeba przejąć inicjatywę nad swoim życiem!

    14
    4
    Odpowiedz
  11. Zacznij biegać, poznasz mnóstwo nakręconych ludzi

    1
    7
    Odpowiedz
  12. No wlasnie dlaczego mialbys miec ladna dziewczyne a nie brzydka? Jestes niski nie gardz mniej atrakcyjnymi laskami, bo maly facet to synonim grubej kobiety. Sa faceci, ktorzy lubia grube, i sa kobiety, ktore lubia niskich.
    Ja sama mam 1.66 a nie spotykam sie z facetami ponizej 180. Przy takich tylko mozna nosic obcasy i nie byc o pol glowy wyzsza. Idealnie dla laski o przecietnym wzroscie jak moj jest miec faceta 1.85. Do kazdego dodatkowego cm u kobiety doliczcie dodatkowy u faceta.
    Biologia.

    7
    18
    Odpowiedz
    1. Tępa dzida. Za takimi się, autorze i inni moi mili, w ogóle nie warto oglądać!
      I mówię to jako dziewczyna. Biologia, pffffff. To może jeśli masz cycki A to możesz mieć tylko rudego? Albo jeszcze za chwile inne bzdury wymyślisz. Nie dajcie sobie wmówić! Właśnie dzięki takiemu podejściu wartościowi ludzie czują się jak śmieci. Mam tylko nadzieję dziewczyno, że znajdziesz sobie faceta wartego sobie, a nie jakiegoś porządnego, bo pewnie wyłysieje, i go zostawisz.

      10
      1
      Odpowiedz
      1. „Tępa dzida”
        Masz rację. Jako kobieta nie mogę słuchać (czytać) takich bredni spokojnie bo od razu pojawia się myśl „Jakie te baby są głupie…”.
        Na szczęście, nie wszystkie.
        Czy każdy patafian z idiotycznymi poglądami musi, jako alibi dla swojej głupoty podawać biologię?

        0
        0
        Odpowiedz
    2. Czytając tekst bez znaków diakrytycznych czuję się jakbym słuchał sepleniącej osoby. Jesteś szczerbata i seplenisz? Może ktoś ci przywalił w papę, w zęby za kretyńskie poglądy? Jest też inne wytłumaczenie.
      Lenistwo.
      #grammarnazi

      2
      3
      Odpowiedz
    3. „No wlasnie dlaczego mialbys miec ladna…”
      Wcale nie bierz sobie do serca tego wpisu. Nie wszystkie dziewczyny mierzą atrakcyjność faceta w cm. Znam małżeństwo, gdzie młoda, wysoka, ładna dziewczyna jest z niskim, korpulentnym facetem. I on wcale nie jest bogaty. Jest po prostu fajnym, sympatycznym człowiekiem. Są też przecież niewysokie dziewczyny. Ja, z mojego doświadczenia mogę Ci powiedzieć, że wygląd człowieka ma znaczenie, ale tylko w pierwszym momencie. Potem, kiedy poznaje się kogoś bliżej, wygląd przestaje być taki ważny. Mi nie odpowiadało, kiedy ktoś był zbyt pewny siebie, ale nadmierna nieśmiałość przekreśla w ogóle szanse na bliższe poznanie bo trzeba przebijać się przez mury i stale uważać, żeby czymś nie zranić.
      Ja niespecjalnie wierzę w pogaduchy z psychologiem. To tak, jak by uczyć się pływać po za basenem. Uważam, że pomóc mogą zajęcia grupowe. Mi kiedyś bardzo pomogły spotkania z rebirthingu. Nie wiem czy jeszcze gdzieś się odbywają. W grupie doświadczasz pewnych rzeczy (a nie tylko o nich mówisz).
      Postaraj się nie łamać i nie chować przed ludźmi. Niektórzy tacy są, że lubią oceniać. Wszystkich oprócz siebie. Ich należy olewać. I żyć. Póki co, samotnie, ale to się może zmienić. Tylko się nie chowaj i nabierz trochę dystansu do tematu oceniania.

      2
      0
      Odpowiedz
      1. PS. „życie nie ma chyba nic fajnego do zaoferowania”
        To jest błędne myślenie występujące niestety u wielu ludzi. To nie jest tak, że życie zapuka do Ciebie jak domokrążca z propozycjami na szczęśliwe życie. Już to kiedyś pisałam, ale niestety tak jest, więc powtórzę: świat żyje swoim życiem i nikt (po za bliskimi) nie będzie dbał o to czy płyniesz z nurtem czy czekasz zamknięty w mieszkaniu. Już wiesz, że wiele zależy od Ciebie (zadbałeś o siebie, masz dobrą pracę, mieszkanie), teraz pora pójść dalej i (nie wiem jak – to Ty sam musisz znaleźć coś dla siebie) zająć się czy raczej wyleczyć z kompleksów. Nie musisz być przebojowym maczo. Wystarczy trochę wiary w swoją wartość, dystansu do wad i odwagi, żeby np. powiedzieć „Cześć, jestem Piotrek” czy coś w tym stylu. Jest wiele nieśmiałych dziewczyn, z których żadna nie zainicjuje znajomości, choćby z lęku przed odrzuceniem. I tu już wiele zależy od mężczyzny. Zresztą, chyba nie czuł byś się dobrze z dziewczyną pewną siebie, inicjującą i decydującą.

        1
        0
        Odpowiedz
      2. A dlaczego brzydcy faceci myślą że należy im się piękna kobieta. A co z brzydkimi? Czy uroda to jedyny i główny warunek do zostania waszymi dziewczynami? Nie dziwne że tyle tu 30 letnich prawiczków. Jesteście nimi na własne życzenie

        2
        0
        Odpowiedz
  13. przeczytaj po prostu „Kobietopedię” Kotońskiego

    4
    4
    Odpowiedz
  14. Masz podobnie tyle że mnie brakuje zegarka,takiego radiobudzika jak w sklepie tylko że z niebieskim ekranem i żeby był tańszy.

    9
    3
    Odpowiedz
    1. Gościu, przestań już wszędzie wpierdalać się z tym twoim zegarkiem. Poza tym to nie ekran ma być niebieski lecz podświetlenie wyświetlacza.
      Tak na marginesie: #grammarnazi jest gupi.

      2
      1
      Odpowiedz
    2. Ten koleś od zegarka z niebieskim podświetleniem jest zajebisty 😀

      1
      1
      Odpowiedz
    3. Jako dyplomowany inżynier elektronik zaręczam ci, że koszt wykonania takowego nie przekracza 10 pln, reszta to marża dla tych zdziertusów.

      0
      0
      Odpowiedz
      1. To niemożliwe. Więc wsadź sobie swój dyplom do dupy. Ja ni jestem dyplomowany a wiem, że nie da sie wykonać takiego zegarka za 10 zeta. Jeszcze z takim niebieskim ekranem.

        3
        0
        Odpowiedz
        1. Taa, bo tak ci powiedzieli. Portal z lokalnymi ogłoszeniami, ludzie tam oddają za darmo lub półdarmo mnóstwo elektroniki, lutownica i ogień! DA SIĘ, bo taki mam.

          1
          1
          Odpowiedz
      2. No to zrób sobie sam ten zegarek i nie marudź.
        Jak nie umiesz to płać marżę i też nie marudź.

        0
        0
        Odpowiedz
  15. Feel ya. I mówię to jako kobieta…

    2
    4
    Odpowiedz
  16. Kup se gitare i graj.

    5
    0
    Odpowiedz
  17. ALe o co ci chodzi? Takie pseudochujnie to tylko rozbiegówka, pożywka dla prawdziwych gwiazdorów komentowania. Taki kij w mrowisko z onanistami.

    3
    3
    Odpowiedz
    1. A co jest złego w onanizmie?

      0
      0
      Odpowiedz
      1. Szpik od tego wysycha i się ślepnie. Nie wiedziałeś?

        1
        0
        Odpowiedz
  18. Do swojego własnego problemu niestety podchodzisz od dupy strony. Wszystko wynika z chujowych założeń. Do psychologa nie chodzi się po to żeby cię wyleczył, ale po to żeby pomógł ci osiągnąć świadomość problemu i zrozumieć jaka jest geneza tych schizów.
    Z tekstu można też wywnioskować że bardzo się siłujesz… sam ze sobą… Stawiasz sobie za dużo celów, których osiągnięcie nie zależy tylko od ciebie.
    Na atrybuty typu pozycja zawodowa, status społeczny czy ilość szmalcu w portfelu nie poleci raczej wartościowa laska. Tutaj zainteresowane będą suki-blachary których celem będzie wydojenie cię z kasiorki, a nie jakieś uczucia i love story. A suk wyrachowanych i cwanych jest bez liku. Raczej celuj w te może i troche mniej atrakcyjne seksualnie, ale za to wartościowe mentalnie. Wszak przyjdą zmarszczki i cycki obwisną… a żyć trzeba będzie dalej. Z „pustakiem” który dodatkowo tozbrzydnie nie wydolisz. Dlatego kobiety na tzw. resztę życia szukaj pośród przeciętnych. Inną sprawą jest to że gro z pośród „piękności” ma poprzewracane w głowach – sądzą że jak są ładne to już wystarczy… starać się o nic nie trzeba.
    Podsumowując – pierdol to i nie spinaj się… wychodź z domu i poprostu zacznij żyć. A seks możesz mi uwierzyć na słowo jest mocno przereklamowany. Są w życiu naprawdę fajniejsze rzeczy…

    6
    1
    Odpowiedz
  19. To chyba prawda co mowia
    Kto ma szczescie w pieniadzach nie ma szczescia w milosci(chyba ze falszywa milosc)
    a kto nie ma szczescia w pieniadzach ma szczescie w milosci

    2
    1
    Odpowiedz
  20. słyszałem coś takiego gdzieś, że jeżeli sam nie potrafisz być szczęśliwy to w parze też nie będziesz. Ale chociaż osiągnąłeś coś w życiu już. Pożyjesz to może jeszcze zmądrzejesz

    3
    0
    Odpowiedz
  21. Rozumiem Cię chłopie. Mam identycznie. Niestety, musimy ciągnąć ten burdel życiowy.. Jakoś.

    1
    0
    Odpowiedz
  22. Kurduple zawsze mają gorzej, ale to nie powód, żeby zostawiać kasę psycholożkom -oszustkom.Ogarnij się,koleś…

    1
    2
    Odpowiedz
  23. kup sobie psa, laski lecą na psy
    i jak jestes z tych co to teraz mają brode i ogolone skronia a tylko taką czuprynke po bokach to weź to zmien bo z jaką kolezanką nie gadam to im sie nie podoba a i mi też sie nie podoba a nie wiem czemu taki look jest promowany ostatnio w mediach

    1
    1
    Odpowiedz
  24. Teraz kilka lat po skonczeniu Studiow???????? Z drugiej chce zebym byla ladna !!!!! 🙂 🙂 i to sa wlasnie ludzie po studiach .Bardzo plytki jestes kolego.jest jeszcze osobowosc i to wlasnie ona najbardziej decyduje o atrakcyjnosci czlowieka

    3
    1
    Odpowiedz
  25. Kup Spankadoo, a nie tam jakieś dzieffczyny

    7
    0
    Odpowiedz
  26. Kup plecak, karimate, śpiwór, troche gotówki i wypierdol w pizdu

    0
    0
    Odpowiedz
    1. Kup trochę gotówki – świetna porada!

      0
      0
      Odpowiedz
  27. Cham skorzystał z okazji i tnie ile wlezie.Musi wyciąć co się da,bo jutro mu zabronią.

    0
    0
    Odpowiedz
  28. tsaa, też tak miałam – myślałam, że psycholog mnie po prostu naprawi. Fakty są takie, że ani dziewczyna, ani psycholog Cie nie naprawi, samemu musimy znaleźć w sobie uśmiech. Niby to głupi frazes, ale jak prawdziwy : klucz do szczęścia nie istnieje, drzwi są zawsze otwarte. Moja propozycja to – znajdź sobie jakąś zajawkę. Nie szukaj akceptacji na zewnątrz, tylko w sobie. Uśmiechaj sie do ludzi, każdy dzień jest wyjątkowy, serio, doceniaj każdą chwilę bo życie zapierdala..i naprawde przelatuje bokiem kiedy tylko czekasz na lepsze dnie.

    3
    0
    Odpowiedz
  29. Musisz znalezc jakas pasje i rozwijac ja, spotykac sie z innymi az w koncu poznasz kogos o wspolnym jezyku. Przynajmniej tak mi mowili 😛

    1
    0
    Odpowiedz
  30. Nie siedź sam w mieszkaniu.Zapisz się do jakiegoś „kółka” , wolontariatu.Poznasz wielu ludzi, może nawet jakiejś kobitce(np.wolontariuszce)się spodobasz i się spikniecie.Mój stary rozstał sięz wieloletnią partnerką 7 lat temu(miał 63lata).Miał wybór-albo siedzieć i pilnować telewizora i kapcieć na emeryturze , albo czymś się zająć.Zapisał się do miejscowego klubu emerytów, śpiewa w chórze(!!!) i występuje w przedstawieniach(!!!).Do tego łapie każdą okazję wyjazdu na wycieczkę czy to autokarem czy też rowerem.Dodam tylko, że ma astmę i postępowe skzywienie kręgosłupa(ciężka choroba pleców).Do tego dorabia sobie do emerytury jakąś pracą ciecia.Co dzwonię to zajęty.A to śledzik, a to śpiewa a to gadać nie może bo w muzeum.Ma kurwa bujniejsze życie od mojego.Aha, w chórze spotkał kobitkę, „zakochali się” w sobie ale miłość nie przetrwała.”Love is a motherfucker”.Nic na siłę kolego ale przyj do przodu!!!Pozdro

    2
    0
    Odpowiedz

Nie udało mi się życie, zmarnowałem

Nawet nie wiem jak zacząć, jestem w takiej rozsypce, mam taki moment załamania w życiu, że zaczynam sie bać. Bać o samego siebie, a może bardziej o rodziców, bo wiem ze nie podniesli by się, jeśli ich jedynemu synowi coś się stalo. Tytuł to tylko cytat z filmu, ale dobitnie oddaje to co myślę o swym dotychczasowym życiu. Po prostu nic się nie udaje. Jestem brzydkim, chudym, nudnym jedynakiem ze wsi, który praktycznie egzystuję obok wszelkiego życia. Od zawsze. Zawsze stałem obok, zawsze ludzie mnie omijali, zawsze bałem się zmian. W kwietniu minie już ćwierć wieku mojego życia, a ja wciąż nie wiem co robić. Najbardziej chciałbym kochać i być kochany, to uważam za największe pragnienie mojego życia, ale na tym polu jest jeszcze gorzej niż na polu zawodowym(tak, pracuje i zarabiam wcale nie tak źle, wiec mesiu możesz sie odpierdolić, cv w łódzkim wydziale fabrycznym nie złożę). I pokochałem pewną dziewczynę, ale oczywiście ona mnie nie. Trafiłem bardzo źle, i po 2 miesiącach „związku” ona mnie zostawiła. Od tak. Rozkochała i porzuciła. A ja sie zakochałem, jak gówniarz. Pierwszy raz w życiu, bo wcześniej żadna nie chciała mnie znać, a i ja sie nie narzucałem, bo w tych czasach faceci o moim wyglądzie i poziomie społecznym mogą co najwyżej pomarzyć o miłości. Ale ten jedyny raz zaprzeczyłem sam sobie i spróbowałem się zaangażować. I trafiłem najgorzej jak mogłem. Na miłość bez wzajemności. Już pewnie nigdy nie pokocham nikogo tak jak jej. A ona mnie nie chce. Nie wiem nawet dlaczego, powiedziała tylko że nie poczuła motylków w brzuchu. I znowu jestem sam, tak jak przez całe to smutne życie. Prawie wszyscy moi znajomi są w związkach, szczęśliwi że mają dla kogo żyć, a ja ciągle sam. Zazdroszcze im, przynajmniej mają do kogo gębę otworzyć i z kim się pokłócić. Chciałbym, żeby gdy wracam zmęczony po nocce w pracy, nie wracać do pustego łóżka. Żeby ktoś na mnie czekał, żeby było do kogo się przytulić, żeby było dla kogo wstawać. Tylko tyle i aż tyle.

63
28
Pokaż komentarze (50)

Komentarze do "Nie udało mi się życie, zmarnowałem"

  1. „Od tak” czyli… od jak? A może od kiedy? Naucz się, analfabeto: „ot tak”. Albo kup sobie słownik, może dwa.
    #grammarnazi

    4
    18
    Odpowiedz
    1. Wszystko dobrze, tylko po co ten zalosny hasztag?

      3
      0
      Odpowiedz
  2. No sorry, nie udało Ci się życie bo maniurka cię olała? Proszę Cię. Łapka w dół.

    12
    5
    Odpowiedz
  3. Ja natomiast zmarnowałem życie napierdalając 18 godzin dziennie kilofem w te jebane kamienie, z tym, że różnica między tobą a mną jest taka, że ja zmarnowałem swoje życie z przymusu a ty dobrowolnie, więc ciężkie życie cię czeka w nowej apokalipsie.

    10
    1
    Odpowiedz
    1. lepsze napierdalanie kilofem, niż napierdalanie obsranym welonem ślubnym żony o kamienie nad rzeką, aby po taniości wyprać w Niedziele. Kilofem dupy nie podcierasz, a niektórzy welonem już tak.

      2
      0
      Odpowiedz
  4. Napisałeś, ze zakochałeś sie pierwszy raz w życiu, bo wcześniej żadna nie chciała Cie znać, do tego niska samoocena i przekonanie, ze nie masz nic do zaoferowania-zakochałeś sie bo ona sie zakochała w tobie to jest częste własnie jak ktoś jest bardzo samotny, niska samoocena jest bardzo niszcząca, poczytaj na necie jak sie od tego uwolnić, jakies motywacyjne tekściki, książki(bo wydajesz sie osoba, która czyta-o, jednak nie jestes taki zły)niby banalne i „nic nie daje” ale jak sie w to zagłębisz i zapoznasz to zobaczysz na czym musisz popracować i co Ci jest potrzebne zeby przezwyciężyć ten odcinający skrzydła glos w twojej głowie.

    11
    1
    Odpowiedz
  5. „tak, pracuje i zarabiam wcale nie tak źle, wiec mesiu możesz sie odpierdolić, cv w łódzkim wydziale fabrycznym nie złożę”

    Duży błąd, patałachu, duży błąd…
    A przecież u nas (a konkretnie w naszej wytwórni pornosów „Kazamat”) „kochałbyś i byłbyś kochany”…

    Ale jak nie to nie, lach… tfu… łachy bez. 😛 /Mesio

    PS. Ciesz się patałachu, że nie jest gorzej. W końcu twoi starzy nie nazwali cię: „Kurtyzana”, „Eutanazja” albo „Żyraf”. A zdarzają się tacy w tym cebulackim kraju… (fakty. interia. pl/polska/news-kurtyzana-eutanazja-czy-borowik-zaskakujace-wybory-rodzicow,nId,2355808).

    PS2. Swoją drogą, jak Pan twój, Mesio, będzie miał dwie córki, to jedną nazwie Policja a drugą Polucja.
    Wtedy jeden zięć będzie jebał policję, a drugi miał polucję… 😉

    10
    10
    Odpowiedz
    1. Mesiu, sądzę że nasz związek jest jeszcze w zbyt wczesnej fazie, abyśmy rozmawiali o dzieciach. W każdym razie ja nic nie planuję, łykaj więc dalej te pigułeczki. Byk Andrzej.

      2
      0
      Odpowiedz
  6. Wierzę w Pana Mesia jedynego, Pana i władcę Łódzkiego Wydziału Fabrycznego. I w Byczywąsa, zwierzchnika jego, który z Panem moim, Mesiem, wspólnie odbiera cześć i chwałę od roboli, wyrobnic i sympatyków. Który mówi przez Pana mego, Mesia, i przez którego wszystko się stało. On to, dla nas, roboli, otworzył Łódzki Wydział Fabryczny i stał się kapitalistą. Wierzę w wielki Łódzki Wydział Fabryczny, ostoję kapitalizmu Cebulandii. Uznaję 800 zeta miesięcznie (minus podatek i koszty) i oczekuję ofiarnego tyrania mego na taśmie aż do zejścia mojego. Amen.

    6
    7
    Odpowiedz
  7. W łeb sie pierdolnij pajacu. Zmarnowane życie to mogę mieć ja który nie może znaleźć pracy, jest na bliskiej drodze do wylotu z domu i z szeregiem chorób psychicznych. A nie ty bo sobie jakiejś wieśniary nie znalazłeś, jakby to było jedynym celem twojego życia.

    23
    5
    Odpowiedz
  8. Szukaj o podobnych cechach do siebie samego. Kobiety instynktownie wybierają silnych i zaradnych samców. Ale skoro pracujesz to zdobywasz zasoby i z biegiem czasu twoje smv wzrasta.Po trzydziestce i więcej jest mnóstwo loszek z odzysku.Własne lokum , dobre auto i operatywność niesamowicie przyciąga dziewczyny.Tylko uwaga na lachony to kurewsto udające partnerkę.

    7
    1
    Odpowiedz
  9. Nocki są przejebane, współczuję pracy trzy zmianowej

    4
    1
    Odpowiedz
  10. Wiesz co, istnieje pewien problem. Od kiedy internet jest ogólnie dostępny, wszystkim się wydaje, że ludzie sobie żyją jak w bajce, tak jak to widać w mediach – same ucieszone mordy a kasa spada z nieba tudzież z matczynego portfela.
    A prawda jest inna. Większość ludzi ma ciężko, a bananowa młodzież z bogatymi rodzicami to cóż, występuje w tańcu z gwiazdami i reklamach play jak taka margaret, i nic z tym nie zrobisz. Związek to tylko kolejne kłopoty i odpowiedzialność – nie jesteś jeszcze w pełni odpowiedzialny za siebie, chcesz sobie dokładać na siłę problemów? I pamiętaj, że godność osobista i poczucie własnej wartości, to coś co facet czerpie z życia, nie z waginy.

    26
    2
    Odpowiedz
    1. Piękny komentarz Panie.

      2
      1
      Odpowiedz
  11. Wyluzuj. Są gorsze przypadki. Np jesteś super przystojny (jak ja) ale nie możesz przebierać w kobietach bo rodzice cie wychowali na porządnego faceta więc trwasz przy kobiecie która od paru lat cie nie pociąga.

    7
    4
    Odpowiedz
  12. Widać że w Bolandzie posiadanie „partnera”, dzieci i roboty za miske ryżu wciąż jest uważane wśród cebulaków za cel życiowy.

    22
    5
    Odpowiedz
    1. „Widać że w Bolandzie”
      A ty co? Ledwo od zmywaka odszedłeś już ludziom ubliżasz? Uważaj bo jak się fortuna odwróci to jeszcze zatęsknisz za pełną miską i kimś, kto ją poda.
      Pamiętaj, nikt ci nie obiecywał, że „królem życia” będziesz już zawsze.

      1
      8
      Odpowiedz
      1. „Ledwo od zmywaka odeszłeś…….”.Na zmywaku stoją tacy jak ty albo tyrają jak murzyni na 3 zmiany bo dzieci napłodzili i kredytów nabrali. Ja jestem samowystarczalny i nikt mi nie musi nic podawać agresywny bęcwale co sie mści za przegrane życie. Wiem że w tym kraju nikt mi nie pomoże w potrzebie i moge liczyć tylko na siebie.

        5
        4
        Odpowiedz
        1. „agresywny bęcwale” – następny gimbuś co gównem rzuca i się oburza jak na wiatrak trafi.
          „Widać że w Bolandzie posiadanie „partnera”, dzieci i roboty za miske ryżu wciąż jest uważane wśród cebulaków za cel życiowy.” Jak widać jesteś tak ograniczony, że nawet nie wiesz, że obrażasz. Trzeba ci to wytłumaczyć jak krowie na miedzy: To nie jest Bolanda, baranie tylko Polska, kraj, który nie ma szczęścia do dobrego gospodarza (rządu) i jest do tego opluwany i szargany przez zbyt wielu własnych obywateli.
          O partnerze życiowym i dzieciach to pewnie nie masz już nawet co marzyć (całe szczęście, dobrych uczuć to już chyba w sobie wiele nie masz). Nie masz prawa obrażać ludzi, którzy rzeczywiście za nędzne nieraz grosze tyrają, żeby zadbać o rodzinę. A jeśli i na kredyty to brane najczęściej w celu stworzenia własnego domu. Zasługują na szacunek, nie obrażanie bo chcieli stworzyć coś dobrego i ważnego.
          „wśród cebulaków”- a ty kim jesteś? Dla mnie zwykłym gimbusem co nie dorósł co tego, żeby widzieć dalej niż czubek własnego nosa. Można być singlem, ale nie ubliżać tym co woleli założyć rodzinę. A ciebie pewnie nikt nie chciał i z zazdrości ich tak nienawidzisz.
          Ja nie potrzebuję się na tobie czy kimkolwiek za cokolwiek mścić. Mam dobre życie: dom, rodzinę, pracę, którą lubię, kredyt wartości taniego samochodu, do spokojnego spłacenia. I całkiem mi dobrze, póki nie myślę o tych co tego wszystkiego z różnych powodów mieć nie mogą, albo nie trafię na pajaca co zamiast cieszyć się, że mu dobrze – drwi z tych co mają ciężko. Można by cię olać, ale moja cierpliwość już się skończyła. Jest, niestety tzw przyzwolenie społeczne dla różnego rodzaju pajaców
          w sieci. I robi was się coraz więcej. Jak robactwa. Ja mówię DOŚĆ i póki widzę w tym sens, będę was tępić.
          Ps. I jak? Poradziłeś sobie z tak dłuugim tekstem?
          Pewnie nie. Cóż, może jak dorośniesz jeszcze trochę. W tym kraju „cebulaki” lepiej sobie radzą z tekstem niż gimbusy.

          2
          0
          Odpowiedz
          1. Dobra, dobra, to „dobre życie” to zapierdol po 50-60h tygodniowo do śmierci bez czasu na cokolwiek poza krótkim urlopem i weekendami które w połowie przesypiasz bo nie masz na nic siły, a potem śmierć w hospicjum bo ta rodzina nie będzie miała czasu ani ochoty się tobą zajmować. Nawet jak masz dobre pieniądze, dom i samochód to chuj ci z tego, bo i tak nie ty tylko kto inny z tego korzysta. Dziękuję za taki „miód”.

            0
            0
            Odpowiedz
          2. „Mam pracę, którą lubię” – czytaj ze zrozumieniem bo to oznacza, że nie jest to dla mnie „zapierdol”. Urlopy i weekendy z przyjemnością spędzam w domu z rodziną i ze znajomymi. Korzystam z domu, samochodu i ogólnie – z życia. W hospicjach najczęściej są nie ci co nie mają rodziny, ale ci, których rodziny nie są w stanie zapewnić koniecznej w ich stanie opieki lekarskiej typu sprzęt do podtrzymania różnych funkcji albo nie mają możliwości dowozić ich co dzień do szpitala na konieczne zabiegi. Ja być może skończę w domu opieki do rodzina okaże się niedobra, ale ty masz to jak w banku.
            I nie dopierdalaj się do mojego życia to ja nie będę do twojego, pajacu.

            0
            0
            Odpowiedz
          3. Nie no wiadomo praca to nie jest dla ciebie „zapierdol”. To twoja pasja, chodzisz tam bo chcesz i w ogóle cie to nie męczy. Jakby się dało to byś płacił że by móc to robić. Na pewno chuj by cie strzelił, jakbyś np w wieku 45 lat został rentierem. Lepiej do śmierci pracować, jasne. To spędzanie urlopów z rodziną to na pewno nie jest spanie (przecież ty masz do śmierci energię 20latka bo jesteś kurwa terminatorem, nie musisz odsypiać tygodnia), oglądanie meczów lub filmów albo wizyta krewnych dwa razy w roku, tylko radosne przekomarzanie się z dzieciakami które lubią sobie pogadać ze starym zamiast z kolegami, dziewczynami, albo posiedzieć na gierkach komputerowych, oraz wpatrywanie się w oczy żonki zakochanej przez całe życie w mężusiu i zainteresowanej nim jak na początku znajomości, jakby się czas zatrzymał. Na pewno nie jest tak że każdy się zajmuje swoimi sprawami i się odezwie jak czegoś chce. Że jesteście wszyscy tak naprawdę tylko współlokatorami – to nie to. Ty tak nie masz. Korzystasz z domu nie tylko jak śpisz albo trzeba coś w nim zrobić, samochodu nie tylko jak jedziesz do pracy albo na zakupy, a z życia nie tylko jak raz w roku pojedziesz na jakąś wycieczkę nad morze. Przecież ta sobota i niedziela po 40-60 godzinach pracy i wieczory w tygodniu to w chuj czasu na korzystanie z życia. Pieniędzy masz też na to od zajebania, bo taki styl życia jest tani jak barszcz. A nie zapomniałem, ty na pewno zarabiasz kilkadziesiąt tysięcy i stać cie na wszystko. No to szalejesz. W hospicjum nie skończysz bo ty tak jak Pawlak będziesz miał wianuszek wnuków i dzieci którzy będą cię codziennie oporządzać, bo na pewno nie rozjadą się po świecie i nie będą mieli swoich spraw. Cieszę się z twojego sukcesu. Też bym tak chciał

            0
            0
            Odpowiedz
          4. Wiesz co? G mnie obchodzi twoje życie. Najlepiej jakby każdy był jaki wy czyli szara masa co tylko robota dom, dzieci i kredyt na 30 lat, tam gdzie sie urodził tam umarł i nic od życia nie chcieć.Jak taki mądry jesteś cebulaku agresywny to zostań gospodarzem Bolandy. Jeśli myślisz że ktokolwiek w tym kraju coś zmieni to sie grubo mylisz. Rządzili już wszyscy nawet tacy co obiecywali nam Japonie, Irlandie, raj i co tam jeszcze. Mentalność przeciętnego obywatela Bolandu jest taka „kradnOM ch…ale…….najgorzej że beze mnie”. Każdy kto stanie sie „panem”w tym kraju będzie tyrał tych co zostali na dole. Nic sie nie zmieni.

            0
            0
            Odpowiedz
          5. Sam jesteś „szara masa”. Jak cię nie obchodzi moje życie to się odpierdol i nie ubliżaj. Ty jesteś z tych durnych, agresywnych gimbusów co prowokują, a potem zdziwieni bo ktoś się obruszył. Jak ci nie pasuje życie typu praca, dom, dzieci – to twoja sprawa, ale nie masz prawa obrażać tych, którzy tak żyją bo mają prawo wybrać takie życie. Ty masz prawo wybrać inne. Weź sobie wydrukuj te swoje wypociny i przeczytaj za jakieś 10 lat. Nie jesteś pierwszy. Każdy ma jakieś marzenia, ambicje. Niektórzy je spełniają, inni weryfikują i zmieniają priorytety. A tobie i tobie podobnym gnojkom nic do tego. To, że wyjechałeś i uważasz się za panisko to jeszcze nie sukces na miarę … na żadną miarę. To dopiero wstęp i co dalej to czas pokaże. Możesz nie tyrać na miskę ryżu i rodzinę, a na złoty sracz dla siebie. Dla mnie i tak nie jesteś więcej wart niż ludzie wokół mnie – wręcz przeciwnie. Nie, nie mam aspiracji zostania gospodarzem Polski. Za dużo tu bezinteresownej nienawiści, pseudointelektualistów i tych co zamiast starać się, żeby było jak najlepiej w ich własnym domu włażą z butami w życie innych. Jak nie mają powodu to już coś wymyślą, żeby nie było za dobrze. Skupię się na moim podwórku, mojej rodzinie i mojej pracy. Ten kawałek Polski zależy ode mnie.
            A ty zamiast ocenianiem innych, zajmij się swoim życiem. Ty też na kogoś zasuwasz. I czy to przyznajesz czy nie – tu czy za granicą – bierzesz udział w wyścigu szczurów, a ja nie. Biorę co przychodzi i na co mnie stać i się tym cieszę, a nie wywyższam i nie dowartościowuję kosztem innych.
            Spieprzaj na bambus. Już mi szkoda na ciebie czasu. Może kiedyś zrozumiesz, a może zasilisz szarą masę zadowolonych z siebie pajaców co to chodzą z wyrytym na czole napisem „JA to dopiero jestem gościu”.

            0
            0
            Odpowiedz
  13. Ja mam jeszcze gorzej, 25 lat. Nawet na randce nigdy nie byłem. Nie mam bladego pojęcia jak ludzie sie poznają, bo jestem tak nieśmiały że głupiego „cześć” nie potrafie powiedzieć. A jakaś rozmowa o prace ? zawał serca i drgawki. Kilka lat temu Babcia podczas Wigilii pyta sie czy mam dziewczyne. Ojciec odpowiedział ze „Gdzie jak on sie nie odezwie, Jeden normalny, drugi normalny tylko trzeci Niedorobiony” (Mam dwóch braci). Każdej nocy marze by sie nie obudzić.

    32
    0
    Odpowiedz
    1. Współczuję stary, jeśli to prawda. Ojciec za taki tekst to powinien w łeb dostać, nigdy dziecko nie powinno usłyszeć czegoś takiego od własnego ojca, nieważne jakie by nie było. Widzisz stary, ja przez 24 lata miałem praktycznie to samo, praca trafiła się bo musiałem, na początku był straszny problem i stres, ale po kilku dniach okazało się że nie jest tragicznie, trzeba tylko przywyknąć. Ale na polu osobistym nadal byłem noga. Nigdy żadnej dziewczyny nie potrafiłem zagadać, gdy moi koledzy, w większości młodsi na luzaka przebierali w panienkach, jeździli po imprezach, albo po prostu mieli koleżanki do wyjścia na piwo, ja miałem problem żeby z jakąkolwiek zagadać. I ta dziewczyna którą tak pokochałem, przez którą nie mogę spać przez ostatnie tygodnie, ona trafiła się tak przypadkiem. Przypadkiem się spotkaliśmy, ja zacząłem za nią chodzić… i to był mój największy błąd w życiu. Nie powiem, było mi przyjemnie, żadnej sekundy z nią bym nie oddał… ale teraz, gdy mnie porzuciła wszystko jest udręką. Wszystko mi się z nią kojarzy. Każde miejsce gdzie byliśmy choć przez chwilę razem, każde słowo które ktoś wypowie, a wcześniej słyszałem to z jej ust. Mało kto zrozumie taką udrękę. To by trzeba było zobaczyć moimi oczami. Jej uśmiech gdy tańczyliśmy, jej rumieńce gdy pierwszy raz poszedłem ją odwiedzić, jej twarz gdy spała obok mnie, jej łzy gdy płakała w moich ramionach mówiąc o tym co wcześniej przeżyła… Kurwa, to tak jakbyś przez 24 lata nie miał sensu życia i ktoś nagle ten sens by ci podarował. Na dwa miesiące, a potem go zabrał z powrotem.

      9
      1
      Odpowiedz
    2. A ja mam 31 i też nie byłem i mam na to wyjebane !! Zajmijcie się czymś sensownym w życiu, a nie jojczeniem, że nie macie baby !!

      5
      1
      Odpowiedz
      1. najlepsza baba to własna graba!

        0
        1
        Odpowiedz
  14. Głowa do góry. Przynajmniej możesz się cieszyć, że jesteś chudy. Są ludzie, którzy chodzą na siłkę dwa lata i nie mogą schudnąć, a nawet przybierają na wadze. A z babami jest tak, że kochają tylko panów o nazwiskach Kazimierz Wielki, Władysław Jagiełło i ostatnio bożyszczem wśród Polek stał się Jan III Sobieski. W większej ilości również Mieszko I i Bolesław Chrobry. Myślę, że wiesz, o co mi chodzi. Trzymam kciuki, byś wrócił na nogi byle jak najszybciej, bo załamanie miłosne sprawia, że traci się całą masę czasu, a w tym czasie można się skupić na rzeczach ważnych, lub też na rozrywce, a podczas załamania miłosnego to ani to, ani to. Pozdro!

    8
    2
    Odpowiedz
    1. Mniej wpierdalać i się chudnie.

      0
      0
      Odpowiedz
    2. Dzięki. Ta chudość już mnie tak nie dobija jak w czasach gdy byłem młodszy. Teraz patrze na to może nie jak na zaletę, ale też nie jak na wadę, ot trzeba już z tym żyć. A co do panów królów z banknotów- to prawda, one wszystkie ich kochają, ta „moja” też kochała, ale co poradzić gdy człowiek ma taki charakter jak ja? A mam taki że po prostu oprócz miłości nie widzę szczęścia i sensu w życiu. To co przy niej zaznałem, nawet jeśli to była tylko iluzja z jej strony, było czymś co zmieniło moje życie i postrzeganie świata/sensu. Jak wcześniej byłem sam to też brak sensu i miłości mi doskwierał, ale nie było to takie silne pragnienie. Teraz, gdy zaznałem tego czegoś, pragnienie jest niewyobrażalne. Czuję się jak ćpun bez heroiny. Najgorsze jest to że ona mnie nie kochała, że chyba tylko się mną zabawiła. Nigdy nie będę pewien czy coś czuła czy nie, być może nigdy już z nią nie porozmawiam, a tych głupich rozmów o niczym brakuje mi jak cholera. Boję się, że nigdy żadna mnie nie pokocha. A co to za życie, bez miłości? Ja w takim życiu sensu nie widzę, niestety. Chciałbym mieć wyjebane jak większość normalnych ludzi, ale nie potrafię, nie ja.

      3
      0
      Odpowiedz
    3. A Bolesław Śmiały to chuj?

      0
      1
      Odpowiedz
    4. Zgrany tekst. Już był dużo wcześniej. Rusz mózgownicą. Na pewno znajdzie się jeszcze kilku męskich facetów. Niekoniecznie z banknotów.

      0
      0
      Odpowiedz
  15. W sumie rozumiem chujnię, marzenia mam podobne.
    Tylko przypomniało mi się coś. Nie mów tak ze nikogo juz tak nie pokochasz, bo faktycznie tak będzie….
    Spotykalam się kiedyś z takim chłopakiem, którego dziewczyna zostawiła dla innego po 3,5 latach, z dnia na dzień. Chociaż źle nam nie było i tak czułam że zawsze będę dla niego tą drugą, dziewczyna takie rzeczy czuje, mimo że tamta potraktowała go jak śmiecia. Nie rób tego błędu i odkresl to gruba kreska, bo nie ujedziesz, i mozesz przeoczyc cos waznego

    16
    2
    Odpowiedz
  16. Znajdź se jakąś babe.

    3
    2
    Odpowiedz
  17. Jak wracam zmęczony po nocce…….Widzisz cebulaku. Tacy jak ty nie mają żadnych ambicji, aspiracji tylko żeby przeżyć, klepnąć babe w tyłek, zamoczyć, pójść do roboty……napłodzić dzieci i robota, dom, robota dom byle do emerytury. Co ty poczniesz jak skończysz 45 lat? Dalej będziesz tyrał na nocki.Co zrobisz jak będziesz miał wiecznie niezadowoloną zołze, roszczeniowe bachory co nie mają do ciebie szacunku. Ech cebulaku.

    11
    6
    Odpowiedz
    1. Nie myślę o tym co będzie za 20 lat. Bo i po co? Będzie co ma być, liczy się tu i teraz, już za dużo w życiu planowałem i z tych planów nigdy nic nie wychodziło. Po co planować coś za 20 lat, gdy jutro może pierdolnąć cię piorun lub ciężarówka? Owszem, warto dbać o siebie, ja o swoje zdrowie staram się dbać, ale żadnych wielkich planów i oczekiwań od życia nie mam. Chciałbym tylko założyć rodzinę z kochającą mnie kobietą, mieć i wychować dzieci na dobrych ludzi- tak wiele i tak niewiele.

      6
      0
      Odpowiedz
    2. Źle wybrałeś to ci źle. On może wybrać lepiej.

      0
      0
      Odpowiedz
  18. Jak masz kasę, to już wygrałeś. Zacznij się lepiej odziewać, a co najważniejsze odżywiać. Nie jakiś szajs z marketów, tylko naturalne produkty, zacznij sam wędzić mięsko i jedz go dużo. Rób masę i rzeźbę. Gorzej by było jakbyś był gruby. Kup niezłego furaka, jedź na jakieś dicho, nie opędzisz się od panien. Poruchaj porządnie i bez zobowiązań, spokojnie, ta jedyna jeszcze się znajdzie, są ludzie co zakładają rodziny w wieku 35 lat, przed trzydziestką za wcześnie, ciesz się życiem. Chyba że te niezłe zarobki to 1800 na rękę?

    3
    2
    Odpowiedz
    1. 800zł, ale tylko 12 godzin dziennie, 6 dni w tygodniu.

      2
      0
      Odpowiedz
  19. Całe to twoje życiowe gówno to sprawka tłustych, nie dymanych feministek i pierdolonego równouprawnienia. Wszystko się popierdoliło dokumentnie.

    5
    1
    Odpowiedz
  20. Na pewno sobie kogoś znajdziesz. A jak nie to zawsze: przeznaczeni.pl .
    Zadbaj o endorfiny, zeby w deprechę nie wpaść. Nie pij za dużo alkoholu, witamina D, sport, dużo czasu na świeżym powietrzu, spotkania z przyjaciółmi, hobby. Pozdro i powodzenia!

    0
    0
    Odpowiedz
  21. Masz 25 tak? I płaczesz ,że zmarnowałeś życie ,bo Cię jakaś psiocha rzuciła.
    No kurwa,
    Życie to nie bajka.

    1
    0
    Odpowiedz
  22. Kup plecak, namiot, śpiwór, jak pracuejsz masz kase, wypierdol w świat i pierdol to wszystko…

    0
    0
    Odpowiedz
  23. Pijmy tera zdrowie Cioci , niech sie Ciocia dlugo grzmoci . Zacznij wiecej pic .Chuj z praco .Jebany trump i tak rozjebie ten swiat . Ja mam dosc i wroce do mojego kraju po 30 latach i zgine za Polske jak trzeba.Chuj z ich dolarami i klamstwami. Na Chuj komu USA .Banda jebanych grubych imbecyli .Zostan w kraju . Powodzenia z praca . Nasza Polska cierpi bo nasi najlepsi ,mlodziez ,silni ,odwazni wyjechali za dolarem ,funtem itd .My jestesmy pokoleniem niewolnikow . Zostan w kraju .Zacznij od siebie.

    1
    1
    Odpowiedz
  24. A ja rozpierdoliłem sobie życie jebanym hazardem. Miałem dziewczynę którą kochałem z wzajemnością, w miarę poukładane życie, plany na przyszłość, marzenia – rozpieprzyłem wszystko. Dopiero kilka miesięcy temu udało mi się przestać grać. Na jak długo sam nie wiem. Chcę teraz spierdolić jak najdalej żeby spróbować zapomnieć. Ludzie cokolwiek robicie nie bierzcie się za hazard… wszystko jedno maszyny, ruletka, totolotek, zakłady bukmacherskie, – to wszystko takie samo gówno, nie widzi się tego na początku a gdy już się zorientujecie siedzicie w szambie po uszy.

    7
    0
    Odpowiedz
    1. Widzisz, ty rozjebałeś przez własną głupotę, a ja przez to że za mocno chciałem. Ale nie mam na to żadnego wpływu i to mnie najbardziej wkurwia. Nic w tej kwestii nie należy już do mnie, mimo że starałem się jak nigdy w życiu, dla niej. Nie chcę bez niej żyć, w ogóle nie mam żadnej chęci do życia, do robienia czegokolwiek, ale się nie zabiję, raz że za bardzo szanuję życie, a dwa że spierdoliłbym jej życie gdybym to zrobił. I są jeszcze moi rodzice, którzy nie dali by sobie rady z tym. Nie mogę tego zrobić, ale boję się że zrobię. Kurewsko się boje.

      1
      0
      Odpowiedz
  25. Weź się chłopie w garść.Dietka i siłownia jeśli masz kompleksy z ciałem.Ale to wymaga czasu i poświęcenia.Nic nie przychodzi od razu.Co do miłościto za parę lat będziesz się śmiał z tego co tu piszesz.I obyś spotkał partnerkę, z którą nie będziesz za dużo się kłócił…

    1
    0
    Odpowiedz
  26. Kuźwa ja mam też tak samo.

    0
    0
    Odpowiedz
  27. Lepiej zacznij programy pisać, efekty są od razu, jak kod dobrze napiszesz to kompilator nie narzeka jak jakaś stara baba. Pobierz Code::Blocks, tu masz polskie kursy c++ http://cpp0x.pl naucz się dobrze i wyprogramuj w chuj pieniędzy i lachę.

    0
    0
    Odpowiedz

Kochana ciocia

Moja chujnia jest taka, która jakiej jeszcze chyba tu nie było. Mianowicie moja „kochana ciotunia”. Pamiętam ją od zawsze czyli zawsze ę i ą, zawsze dobrze ubrana, wygadana, och ach. Jej mąż a mój wujek w jej cieniu od zawsze. Tak zwani Polacy, patrioci, katolicy. Wrogowie komuny. Tacy co mówią zawsze że „człowiek najważniejszy”,itp. Powodziło im sie dobrze. Dorobili sie w czasach”złotych lat 90″.Zawsze jak przyjeżdżali do nas to kadzili nam a ciotka to mnie że jestem taki mądry, dobry chłopiec, że aż głupio mi było nieraz. Gdzie chujnia ktoś zapyta?Otóż jest taka że tata nie żyje a mama na emeryturze. Ja jedynak straciłem prace a po 30 wiem że w tym kraju nikt mnie nie zatrudni bo za stary. Nie przekwalifikuje sie bo po co jak nikt mnie nie zatrudni bo nie mam doświadczenia.I pierwsza myśl była taka. Ciocia! Ona ma przecież znajomości, należą z wujkiem do związków jakichś tam, do partii no i swoim dzieciom dobrą prace załatwili po układach.Choć od śmierci taty nasz kontakt ograniczał sie tylko do telefonu lub nawet kartki świątecznej postanowiłem do niej pojechać. Przecież mnie lubi. I to był błąd. Jak mnie zobaczyła skrzywiła twarz w jakimś takim grymasie, oczy wybałuszyła jakby zobaczyła ducha lecz zdobyła sie na fałszywy uśmiech i zaprosiła do pokoju. Ja poczułem sie nieswojo. Zaproponowała kawe, doszło do rozmowy. Zaczęła mnie umoralniać z wyższością że musze sobie dać rade sam,że nie ma nic po układach, że oni z wujkiem też pracowali………..że bóg ma wobec mnie plan.Musze sie trzymać i walczyć o swoje. Ja jak to usłyszałem to mało nie zeszedłem na zawał. Jaki plan? Ciociu. Mówie do niej. A ona. Nie nie nie. Radzić sobie musisz sam. Nic nie powiedziałem tylko tak jak stoje zerwałem kurtke z wieszaka, buty wziąłem do ręki i wybiegłem z tego mieszkania na luksusowym osiedlu żeby być najdalej stamtąd. Konkluzja jest taka że żyjemy we wspaniałym katolickim kraju, gdzie nawet rodzina ci nie pomoże.

60
30
Pokaż komentarze (41)

Komentarze do "Kochana ciocia"

  1. Nademną zawsze stoi kochany strażnik, który trzyma w ręku kolczaty pejcz i napierdala mnie nim aby mnie zmobilizować do bardziej wydajnego napierdalania kilofem w kamienie przez 18 godzin.

    2
    2
    Odpowiedz
  2. Z rodziną w huj tylko na zdjęciu niczego więcej!

    4
    1
    Odpowiedz
  3. Wierzę w Pana Mesia jedynego, Pana i władcę Łódzkiego Wydziału Fabrycznego. I w Byczywąsa, zwierzchnika jego, który z Panem moim, Mesiem, wspólnie odbiera cześć i chwałę od roboli, wyrobnic i sympatyków. Który mówi przez Pana mego, Mesia, i przez którego wszystko się stało. On to, dla nas, roboli, otworzył Łódzki Wydział Fabryczny i stał się kapitalistą. Wierzę w wielki Łódzki Wydział Fabryczny, ostoję kapitalizmu Cebulandii. Uznaję 800 zeta miesięcznie (minus podatek i koszty) i oczekuję ofiarnego tyrania mego na taśmie aż do zejścia mojego. Amen.

    3
    4
    Odpowiedz
    1. Wypierdalaj bo nie mam do czego się przyczepić! Ale już!
      #grammarnazi

      0
      1
      Odpowiedz
  4. Czy pani Alinka chce pastę na karaluchy?

    0
    2
    Odpowiedz
  5. Ciocia ma racje. Musisz sobie radzić sam. PS: Trzeba było przywitać ją z trzema stówkami w zębach, może by się wtedy zlitowała.

    6
    1
    Odpowiedz
    1. „Musicie radzić sobie sami”.Czemu nie powiedziała tego dzieciom swoim?

      2
      1
      Odpowiedz
  6. Umiesz liczyc liczna siebie…

    4
    0
    Odpowiedz
  7. To oczywiste że nie pomoże,z rodziną najlepiej na zdjęciu…

    6
    2
    Odpowiedz
  8. pracy po 30 stce nie znajdziesz? nie chcesz sie przekwalifikowac bo za pozno?kURWA. tylko od razu do ciotki, zeby posadke zalatwila bo tobie sie nie chce?

    Wyjebali Cie bo jests leniem smierdzacym.

    31
    4
    Odpowiedz
    1. Ech, żeby jeszcze ciebie wyjebali z mojego internetu. Nie powinno być tu miejsca dla takiego melepety. Zdanie zaczynamy dużą literą. Do tego zupełny brak znaków diakrytycznych i CapsLock się zacina, jak przystało na tępego analfabetę.
      #grammarnazi

      2
      4
      Odpowiedz
  9. I dobrze zrobiła. Dojdz do czegoś sam. Nie potrafisz? Ja nie potrafię tak błagać o pomoc. Wszystko co mam zawdzięczam sobie. Swojej odwadze i zasadności. I umiejętności wykorzystania sytuacji. A ty skamlesz jak pies i wybiegasz obrażony bo ci odmówiono. Żenada

    14
    1
    Odpowiedz
    1. Po to jest rodzina żeby pomagać. Chyba. Bo wszyscy Polacy to jedna rodzina czyż nie? To nie błaganie tylko odwołanie sie do tych „wartości rodzinnych” z jakimi sie w tym kraju wszyscy obnoszą. Widać jaki to kraj. NIkt ci nie pomoże w potrzebie. Wszyscy sie na ciebie wypną i zostawią.

      3
      1
      Odpowiedz
    2. Mądrogłupia żenado. Dlaczego nie powiedziała tego swoim dzieciom, że są dorosłe i muszą sobie radzić same? Jak zwykle w każdym temacie fala hejtu,buraczanego plucia. Szkoda słów. Wpaniały kraj że w razie potrzeby nikt ci szklanki wody nie poda.Chyba że okaże sie że spadek zostawisz to zbiegną sie kanalie żeby coś wyrwać dla siebie.

      1
      3
      Odpowiedz
  10. I dobrze. Nie cierpię jak ktoś z rodziny którego kontakt ogranicza się do kartek na święta nagle chce żeby mu coś załatwić.

    19
    2
    Odpowiedz
  11. Problem z załatwianiem pracy komuś jest taki, że trzeba za Tę osobę poręczyć. A jak się nie sprawdzi, to później czeka wypominanie.

    14
    0
    Odpowiedz
    1. Tak jak niejaki Misiewicz? Menda sie nie nadaje do niczego a Antek Minister go broni….bo dobrze ANALizuje.

      2
      1
      Odpowiedz
  12. Ta chujnia nie ma sensu i Twoje argumenty nie trzymają się kupy. Od początku piszesz jakoś ironicznie i złośliwie na temat ciotki, a potem masz pretensję że po tym jak nie utrzymywaliście kontaktu, ona Ci w czymś tam nie pomogła? Poza tym co to za pierdolenie, masz 30 lat, o ile jesteś zdrowy i masz łeb na karku to nie powinno być żadnego problemu ze znalezieniem pracy. Przypierdalasz się do ciotki, że dorobiła się w jakichś złotych latach, sugerujesz coś niemoralnego, wchodząc przy tym jeszcze na temat religii, a potem masz pretensje do niej że nie chcę Cię uczynić częścią tego procederu? I co to za robota? Co oni są, jakimiś leśnymi dziadkami z PSLu i chciałeś dostać posadę na państwowym stanowisku gdzie nie musiałbyś nic robić po znajomościach? Ja pierdole, co za wstyd. Ja wyjechałem za granicę i musiałem sobie radzić sam, chociaż cała moja rodzina od strony ojca tu mieszka. W wieku 20 paru lat wiedziałem, że trzeba sobie radzić samemu, i nawet jak przez telefon każda ciotka i wujek zapewni Cie że znajdziemy Ci prace bez problemu etc., potem jak przyjdzie co do czego to nie będą odbierać telefonu. Dlatego uruchomiłem coś takiego jak internet i każdą fuchę (a jestem zatrudniony w trzech firmach obecnie) znalazłem sam, bez żadnych pierdolonych układów i znajomiści, tylko dzięki moim kompetencjom i resume. A Ty jesteś ode mnie dużo starszy i zachowujesz się jak jelonek Bambi co poznaje świat. To teraz Ci powiem pare słów od serca: w życiu możesz liczyć tylko na siebie. Pozdro

    17
    1
    Odpowiedz
    1. Pracujesz w trzech firmach czyli po 24 godziny na dobe? Jak ta twoja praca wygląda?

      0
      0
      Odpowiedz
      1. Technicznie rzecz biorąc to pracuje dla pięciu firm, ale tylko w jednej jestem full-time. Reszta na zasadzie freelancingu i spotkaniami z budowlańcami, projektantami, klientami, etc. Sam jestem projektantem wnętrz i architektem z małym zapleczem graficznym, robię rysunki, wizualizacje, projekty, etc. Wnętrza, meble, nawet okulary przeciwsłoneczne ostatnio rysowałem. Co tylko wpadnie w ręce to napierdalam na AutoCADzie i 3ds Maxie

        4
        0
        Odpowiedz
        1. Jak coś jest do wszystkiego to jest do niczego

          1
          0
          Odpowiedz
          1. Pierdolisz glupoty bo mu zazdroscisz. Fajna ma robote. A ty pierdolisz glupoty, zazdrosniku.

            0
            0
            Odpowiedz
  13. Ale mesio ci chętnie pomoże, nic za darmo oczywiście, ale trzy stówy to przecież nie majątek.

    0
    0
    Odpowiedz
  14. Jesteś strasznie tępym chujem skoro nie kumasz że z rodziną to najlepiej na zdjęciu….
    Ja od swoich ciotek i wujaszków trzymam się tak daleko jak tylko się da. I mimo tego że stałem się pierdolonym odszczepieńcem, mam to głęboko w dupie. Nie obchodzi mnie co u nich, i nie chcę by oni się mną interesowali…
    A_niech_spierdalają_w_podskokach. A to że niby po 30-tce roboty nie znajdziesz to zwykłe pierdolenie – chyba że nic nie potrafisz robić, i szkoły podstawowej nie udało się dokończyć…

    1
    0
    Odpowiedz
    1. Kolejny mądrogłupi robociuch albo synalek bogatego. Ty przeszłeś podstawówke z miernym wynikiem pewnie. Robić to „se” qpe możesz cepie.

      0
      1
      Odpowiedz
  15. Nie wierze, ze to nie prowo… jesli na serio, to poprawiles mi chlopie humor.

    0
    0
    Odpowiedz
  16. Szanuj ciocię lamusie,bo masz tylko jedną.

    0
    0
    Odpowiedz
  17. Trochę lipa, że wyszedłeś bez pożegnania. Ciotka mogła Ci pomóc, ale nie musiała. Ale nie piszcie, że autor nie powinien prosić o pomoc, bo wcześniej miał rzadki kontakt z ciotką. Jeśli wcześniej nie zawiódł ciotki, nie odmówił jej pomocy itp. to miał prawo zwrócić się do niej o pomoc. Tak już jest, że to bardziej potrzebujący o to prosi. Niektórzy ludzie nie rozumieją, że kiedyś było łatwiej dostać pracę (np. za komuny), czy założyć biznes (w latach 90-ych), a teraz jest inaczej. Jeśli odmawiają pomocy, powinni liczyć się z tym, że może ich kiedyś spotkać to samo i nie mieć o to pretensji.

    3
    1
    Odpowiedz
    1. Jak będą sami potrzebować pomocy niech sobie powiedzą…..bóg ma plan. Ave Maryja!

      2
      0
      Odpowiedz
  18. To prawda takiej chujni jeszcze nie było.
    Pierdolony leń po 30 obwiniający wszystko i wszystkich tylko nie siebie.
    -nie będzie szukał pracy bo nikt go nie zatrudni XD
    -nie będzie się uczył nowego zawodu ,bo nikt go nie zatrudni XD
    -Ciocia była dobra ,a ty co włożyłeś w tą relacje skoro jesteście tylko na telefon od święta i kartki ,potem z dupy przyjeżdżasz bez uprzedzenia i chcesz ,żeby Cię wygodnie ustawiła.
    -Zazdrosny to jesteś w chuj i wszędzie to podkreślasz luksusowe osiedle i „złote lata 90” .Co ty sobie kurwa myślisz ,że za darmo to dostała.Może ciotka jest załatwiła?

    Do roboty zapierdalaj nierobie ,sam mam w rodzinie takich jak ty i nie wiem czemu moja matka wysyła podobnej do Ciebie osoby parę stówek co miesiąc.

    4
    0
    Odpowiedz
  19. Co za nieudacznik.
    Bliski mi człowiek w wieku 16 lat wyprowadził się z domu. Po prostu pewnego dnia stwierdził, że nie będzie żył pod jednym dachem z ojcem pijakiem i głupim rodzeństwem. Spakował sie w jeden plecak, wzial do kieszeni parę groszy, które sobie uciułał na ulotkach i wyszedł z domu ostatni raz. Dzisiaj ten facet ma 36lat, stanowisko kierownika w dużej korporacji, skończona politechnikę, piękny dom, żonę i dwójkę dzieci.
    A ty K0RWYSYNU mówisz, że się nie da? Zdrowy leniwy 30letni koniu? Na budowę beton mieszać dziadu ty nieudaczniku, a nie starej ciotce dupę zawracac.
    Nic wstydu nie masz. Gnoju

    5
    5
    Odpowiedz
    1. Troche kultury zbydlęciały chamie. Nie jesteś u siebie na wsi w spelunie wśród „swoich” i nie stoisz z piwem w ręku a na publicznym forum piszesz!

      0
      0
      Odpowiedz
  20. Od autora: Dziękuje wam kochane mendy za słowa wsparcia, otuchy i pokrzepienia! A jakże! Ja wiem że na polaczka-rodaczka zawsze można liczyć:) Jak ci nie zaszkodził to już ci pomógł czego doświadczyłem na sobie.Z ciotką zawsze miałem dobry kontakt przynajmniej tak mi sie zdawało, nie jestem skurwysynem, mieszaczem betonu,leniem, zawsze pracowałem na siebie, nawet w wojsku byłem.Wiem jednak że jesteście kanaliami i ostatnimi zerami jako ludzie a ten wasz bóg dawno już opuścił ten kraj hipokrytów i złodziei,agresywnych mend i pospolitych tumanów z którymi mam do czynienia sądząc po słownictwie niektórych tutaj. Kogoś zmieszać z błotem a sami swoich synalków i córeczki leniwe miernoty wpychacie gdzie sie da. Napluł bym wam w te końskie głupie gęby a na ten kraj to ja …………m.

    4
    4
    Odpowiedz
    1. Hahaha nie dość że ciotka zła to my chujowicze również.
      To teraz napiszę inaczej ,życzę żebyś kiedyś zrozumiał ,że jesteś nierobem który obwinia wszystkich wokół ,nawet kraj tylko nie siebie.
      Bez odbioru.

      1
      1
      Odpowiedz
      1. Nierobów masz pewnie w rodzinie i w ogóle cały ten kraj jest zapchany nierobami zatrudnianymi po kumoterskich układach dlatego tak wygląda. Dlaczego mnie nazywasz nierobem nawet nie wiedząc kim jestem? Brak rozumu czy zwykły katolski jad? Zła jest to widać gołym okiem wielka bogobojna tylko udaje dobrą a jak tego nie widzisz to pewnie jesteś taki sam imbecylu patentowy. Takich jak ty tu pełno i jeszcze uważacie że słusznie robicie. Przeczytaj swój jadowity wpis i walnij sie po swym łbie zakutym. Kiedyś w tym waszym jadzie sie utopicie.

        0
        0
        Odpowiedz
    2. Popieram autora

      0
      1
      Odpowiedz
    3. A co mieli takiemu zjebowi napisać? Normalni ludzie biorą cokolwiek i uczą się nowych rzeczy w każdym wieku albo wypierdalają zagranicę. Ty łajzo chciałeś mieć gotowe bez wysiłku i masz pretensje że ciotka której w niczym nie pomogłeś olała 30-letniego zdrowego leniwego nieudacznika życiowego. Spierdalaj

      1
      1
      Odpowiedz
      1. „wchodząc przy tym jeszcze na temat religii”, uuuuuu uraziłeś „czucia religijne katołów a tego ci nie wybaczą.Ciebie mają gdzieś ale swe u-czucia? Może stąd taki hejt:) Tak naprawde to wszystko jasne……KATOTALIBY. Daj spokój chłopie. Nawet ksiądz żaden ci nie pomoże w niczym jak na chleb nie będziesz miał. Pozdro. Najlepiej wyjedź stąd jak ja to zrobiłem 10 lat temu.

        0
        1
        Odpowiedz
  21. I pokazało polactwo swą miłość bliźniego.

    0
    1
    Odpowiedz
  22. Niech zgadnę: ciocia z PZPR, prawdopodobnie TW, w latach 90tych się dorabiali postczerwoni przede wszystkim, normalni tylko 89-92, potem jebano normalnych ludzi równo, jebie się do teraz.

    1
    0
    Odpowiedz
  23. To dzieci naszych „elyt” to nieudaczniki? Bez tatusia i mamusi byli by nikim. Nawet artykuł gdzieś o tym był że ” dzieciom bogatych brak zaradności” a tu faceta sie czepiają, który do obcych nie poszedł tylko do swoich. Teraz widzicie ile warte są te „wartości”.

    0
    0
    Odpowiedz

Latarnia morska w bloku

Sprawa jest taka, mieszkam w bloku i okno mojej sypialni wychodzi na drugi blok (kto by pomyślał, nie?). A tam, naprzeciwko jest mieszkanie, które wygląda jak pierdolone akwarium. Cała ściana okien, bez żadnych zasłonek, żaluzji, firanek, kwiatków – bez niczego. Z poziomu mojego łóżka widać tylko wiszącą tam pod sufitem kulę światła. Nie wiem ile tam lumenów dopierdala z tego mini słońca, ale założę się, że dużo, bo gdybym nie zasłaniał moich okien jak się da, to miałbym w nocy jasno jak w dzień. No to zasłaniam, ale i tak ten rozbłysk atomowy napełnia mi pokój poświatą. Wkurwia mnie to, ale i zacząłem być ciekaw, czemu tam światło świeci o drugiej, o trzeciej w nocy, a często do rana. Zacząłem snuć hipotezy. Np. że jest tam agencja towarzyska i lacha jest robiona pod tym lampionem 24/h. A może jest tam hodowla roślin prawem wzbronionych. Wkurwiłem się jeszcze bardziej, bo łatwiej znieść niedogodności, kiedy mają jakiś sens, a ja go nie znam. W końcu stał się cud, pierwszy raz zobaczyłem tam człowieka. Wyszedł na balkon, jakoś późno po południu. Wyglądał na jakiegoś informatyka (to szczególne przypierdolenie w wyrazie twarzy, które paradoksalnie łączy się z wyglądem człowieka rozumnego). Zamulony rozejrzał się dookoła i zniknął w swoim terrarium – zapewne wygrzewać się pod tą pierdoloną lampą. Będę musiał zagadnąć do niego przy najbliższej okazji, czy nie mógłby swojej supernowej czymś kurwa trochę przygasić, ale nie obiecuję sobie po tym żadnego sukcesu. Chyba zakleję swoje okna aluminiową folią do pieczenia. To jest moja chujnia – ta najdelikatniejsza. I cały czas kołacze mi się pytanie: dlaczego?

90
12
Pokaż komentarze (40)

Komentarze do "Latarnia morska w bloku"

  1. Miałem podobną sytuację 3 lata temu. Moja żona często wychodziła w nocy, nie mówiąc dokąd. Aż pewnego dnia okazało się że w bloku naprzeciwko regularnie mnie zdradzała z jakimiś fagasami. Trwało to kilka miesięcy nim się dowiedziałem. I pomyśleć że przez ten cały czas gdy patrzyłem przez okno nawet przez myśl mi nie przeszło co tam się może dziać.

    7
    3
    Odpowiedz
  2. Uśmiałem się jak nigdy 😀 Porównania zajebiste 😉
    Współczuje Ci, ale tylko połowicznie. Moja dziewczyna lubi spać przy zapalonym więc i ja śpię. (Chociaż nie jest to supernowa, tylko lampka nocna) Już się przyzwyczaiłem, ale wiem jak może coś takiego wkurwiać.
    Pogadaj z nim.

    PS: Jestem informatykiem… 😀
    PS2: Może tylko w ten sposób może osiągnąć oświecenie… 😉

    5
    1
    Odpowiedz
  3. masz fantazję chłopie

    3
    1
    Odpowiedz
  4. No Panie Mickiewicz, fenomenalne użycie epitetów i cyniczno sarkastycznych sformułowań. Pińć dawidowych ode mnie, rup wincej

    4
    4
    Odpowiedz
    1. Weź chłopie się nie ośmieszaj i sam sobie komentarzy nie wystawiaj, kurwa chujnia jak każda inna, grafomania i poziom gimnazjum, nie wierzę że ktoś się może tym stylem zachwycać.

      2
      2
      Odpowiedz
      1. I następny komentarz autora – ty masz cos nie tak pod deklem! Ja p******e , idz do psychologa, bo ewidentne zaburzenia 😐

        1
        0
        Odpowiedz
  5. Bez obrazy ale jakbyś miał jajca a nie jakieś puste wory to byś obliczył które to piętro, poszedł tam i po prostu zapytał kulturalnie i koniec, ale nie, teraz dzisiejsze mesko-kobiety-cos zamiast problemy rozwiazywac wola roztrzasywac.

    8
    1
    Odpowiedz
  6. No i zaraz się tu zlecą Mesie prawdziwe i fałszywe, „pocieszać” cię, że po apokalipsie będziesz mógł pomarzyć o takim oświetleniu ziemianki, albo że świetlówki w barakach ŁWF dają ostrzej po oczach, albo że jakbyś zarabiał 17 tysi i jeździł mesiem jak Mesio, to byś mieszkał w Willi za 2 miliony pod Warszawą i nikt by ci po oknach nie świecił… Nudne to do urzygu. Dobrze że chociaż Byk Andrzej wnosi tu coś nowego. A, i pozdro dla grammarnazi.

    8
    1
    Odpowiedz
    1. I co, nie będzie odpowiedzi, Panie?

      0
      0
      Odpowiedz
  7. Minimalnie nadużywasz interpunkcji.

    3
    1
    Odpowiedz
    1. Nie wpierdalaj się między moją wódkę a zakąskę, uprzejmie proszę.
      #grammarnazi

      2
      4
      Odpowiedz
  8. Zainwestuj w rolety 100%.Będziesz miał w pokoju zaćmienie;)

    4
    0
    Odpowiedz
  9. A ja mieszkam na wsi, wokół same drzewa, ptaszki kwilą. Może zarabiam mniej i nie robię spektakularnej kariery, ale zbyt wiele materialnych rzeczy nie jest mi potrzebnych do szczęścia. A największym szczęściem jest to, że nie muszę użerać się z tymi wszystkimi kretynami w blokach i wowlkomiejskich parkach.

    10
    2
    Odpowiedz
  10. Praktycznie każde pytanie zaczynające się od „dlaczego…” jest głupie. Odpowiedź na nie w żaden sposób nie przybliży Cię do rozwiązania problemu. Jak deszcz pada, to pytasz dlaczego? Albo dlaczego woda jest mokra?

    2
    0
    Odpowiedz
    1. To wlasnie odroznia czlowieka od malpy. Ty zadajez pytania Ile? Kiedy? Co? Kto? Ewentualnie Jak? Czlowiek rozumny zadaje wszystkie te pytania i do tego Dlaczego?

      0
      0
      Odpowiedz
  11. Niezłe, patałachu…. 😀 Całkiem niezłe…
    Jak już wymyślisz drugą część, to Pan twój chętnie przeczyta. I kto wie, jak się spodoba to może pośle do ciebie umyślnych z zaproszeniem do naszych sławetnych kazamatów, bo scenarzysta do naszych pornoprodukcji moralnego niepokoju zawsze się przyda. /Mesio

    PS. Patałachy, który potrzebuje fryzjera? 😉
    www. youtube. com/watch?v=1V7OJF3A7J0

    3
    4
    Odpowiedz
    1. Ty Mesiu potrzebujesz, i to bardzo, ale do fryzurki intymnej, ponieważ Byk Andrzej nie lubi zarostu. Jak jesteś tam gładki, to bardziej przypominasz kobietę. Może ogień to jest jakieś rozwiązanie, bo przynajmniej nie omsknie mu się ręka z brzytwą i nie utnie tego najważniejszego Włoska?

      5
      0
      Odpowiedz
      1. Mesia zatkało. W jego imieniu dziękuję Ci ja – Byk Andrzej.

        3
        0
        Odpowiedz
  12. Idź do ikei i kup sobie rolety światłoszczelne i problem (po części z głowy).

    2
    0
    Odpowiedz
  13. poświeć mu też troche i będziecie kwita

    2
    0
    Odpowiedz
  14. Dobrze kombinujesz ,naklej mocną folię lustrzana by światło odbijało w jego stronę, może się kapnie.

    3
    0
    Odpowiedz
  15. Kurwa, a bo to problem rolety sobie zamontować i w nocy zasłaniać? Albo pierdolnij jakieś lustro z soczewką, żeby mu odbijało to światło.

    5
    0
    Odpowiedz
  16. Haha pisz więcej uśmiałam się 😀 fajnie się czyta. Co do samej chujni ja mam za to pod sobą świra z wiertarką. Gość wierci wiertarą non stop. Już mu się powinny ściany skończyć, ale żmudne me nadzieje bo okazało się gościu tworzy sobie skalnika na ścianach. :p Rozumiem wkurwienie.

    5
    0
    Odpowiedz
    1. „żmudne nadzieje”… A co to, kurwa, takiego? Kup sobie słownik związków frazeologicznych, czuję że coś z Ciebie będzie.
      #grammarnazi

      1
      2
      Odpowiedz
      1. te, grammargówno… weź wypierdalaj.

        1
        0
        Odpowiedz
  17. Musi, co maryśkie pod lampo hodujo. Kup se ta luszczanke z dobrym łobiektywem, abo ta jakom lupe, łobczaj jich tam, co robio i na psuf dzwoń.

    4
    0
    Odpowiedz
    1. Nihuja nie pomorze – psy pszyjdo, popaczo i lahe połorzo.
      Tak na poważnie: zabij się.
      #grammarnazi

      2
      2
      Odpowiedz
  18. tak się wzruszyłem twoją historią że aż mi się srać zachciało.

    6
    1
    Odpowiedz
    1. Po drodze do kibla naucz się, tłuku, prostej zasady: zdania zaczynamy dużą literą.
      #grammarnazi

      2
      2
      Odpowiedz
  19. Ty się informatyków nie czepiaj. Oni razem z elektronikami projektują różne fajne rzeczy, chociaż takiego prostego zegarka z takim niebieskim podświetleniem to już za bardzo nie chcą mi zrobić. Tanio oczywiście.

    4
    0
    Odpowiedz
  20. Jak nie ma zasłon, żaluzji, rolet to bierz lornetee! Skoro Cię tak to intryguje 😛 a tak szczerze zajmij się swoim życiem, bo bardziej bije od Ciebie ciekawość niż uciążliwość światełka heh

    3
    0
    Odpowiedz
  21. I to jest chujnia! Przykra ale i śmieszna zarazem. Napisz jak się skończyła ta historia

    0
    1
    Odpowiedz
  22. Zapamiętaj. Prawdziwy maczo gasi latarnie morskie z szotgana. Zawsze.

    2
    0
    Odpowiedz
  23. Łapka w dół. Dlaczego obrażasz informatyków?

    2
    1
    Odpowiedz
    1. Nie tylko ich bo elektroników też. Jedni i drudzy nie wiedzą jak zrobić prosty zegarek z taki niebieskim podświetleniem. No po prostu to przekracza ich możliwości a przecież byle chińczyk potrafi to zrobić i to w dodatku tanio. To są łajzy bez kwalifikacji te informatyki i elektroniki.

      1
      0
      Odpowiedz
      1. To sam se zróp i po kosztach hehheh

        1
        0
        Odpowiedz
  24. Uśmiałem się. Masz bogate słownictwo. Dzięki za poprawę humoru 😀

    2
    3
    Odpowiedz
    1. Żal mi cię.

      0
      0
      Odpowiedz
  25. Widzę gościu, że boisz sie tego informatyka. Wstyd.

    0
    0
    Odpowiedz
    1. Boi się, i słusznie. Taka np. przeglądarka internetowa – jak sama nazwa wskazuje służy do przeglądania zawartości internetu z komputera. I odwrotnie, jeśli ktoś się zna. Ja się znam. Zapamiętaj to, Mesiu.

      0
      0
      Odpowiedz

Dawanie rad

Mnie wkurwia nieustanne dawanie rad przez innych ludzi, a najbardziej to, jak ktoś pierdoli o czymś, na czym w ogóle się nie zna. Zobaczcie, że najczęściej jakieś porady typu : „jak dobrze żyć”, czy gówniane „świat jest piękny a ludzie dobrzy” dają piękni, młodzi i bogaci. Normalni, szarzy ludzie żyją sobie bez waszych zjebanych rad.
Czasem chce się podpalić świat.

80
4
Pokaż komentarze (33)

Komentarze do "Dawanie rad"

  1. Najlepsze rady dają tacy co mają życie ustawione przez tatusiów. „Szpecjalysty” od pisania si-wi, od zaradności, wszelkich mądrości no i te rady „weź sie w garść”, zacznij działać, „samo nic nie przyjdzie” a jakby sami mieli sie do tych „rad” dostosować to by ze o.faj,dali na rzadko. Najlepsi są tacy co dają „rady” w stylu”Każdy teraz chce studiować i do biura do pracy a brak murarzy, kafelkarzy, mechaników….”Tam zarabia sie po 4000. Tylko sami mają załatwione posadki za biurkiem(za dobrą kase) i ani myślą żeby iść do superpracy na budowe.

    8
    2
    Odpowiedz
    1. Znam takiego. Koleś ma całkiem niezłą pracę, ale tego co on to nawet ludzie 2 razy dłużej pracujący z podobnymi zarobkami nie osiągnęli. Gdzie jest haczyk? Otóż ma niezły samochód… dostał od rodziców. Ma dwa mieszkania, które wynajmuje… pierwsze spłacali mu rodzice jak jeszcze studiował. Ostatnio się chwalił, że dostał od rodziców 100 tysięcy zł… Jego odpowiednik z podobnymi zarobkami, ale bez pomocy rodziców: ledwo spłaca kredyt na 50m2 mieszkanie, stary 20-letni samochód, jak mu się samochód popsuł to musiał wziąć kredyt na naprawę… Jak masz biedną rodzinę to wiele nie osiągniesz, a na pewno nie tak szybko i łatwo. Bogactwo się dziedziczy.

      2
      0
      Odpowiedz
      1. 100% racji, a jeszcze do tego wszystkiego jak się mieszka w mniejszym miasteczku powiedzmy powiatowym to już w ogóle przejebane jest. W takich mieścinach szczytem marzeń jest praca na kasie w biedronce. Wystarczy przejechać się po ścianie wschodniej, tam naprawdę trudno zobaczyć przyrost gospodarczy.

        2
        0
        Odpowiedz
    1. Oto wypowiedź, fragment pochodzący z przedstawionego linku do „wolskiego forum”:
      „chowanie po cichu wypowiedzi jest dla cieniasów, prawdziwi mistrzowie kasują całe wątki banując wszystkich wypowiadających się:)”
      Adminie, jesteś? Hahahhahahaha.

      0
      0
      Odpowiedz
  2. Jakbyś był niewolnikiem w nowej apokalipsie tak jak to nie miałbyś z tym problemów, bo tam byś tylko zapierdalał, śrubował normy i został przodownikiem pracy, który w nagrodę dostałby cały słoik przeterminowanego miodu z biedronki i byłbyś zwycięzcą, panem życia i królem wśród niewolników, ale tylko do czasu gdy plecy twe poczułyby miły dotyk bata strażnika.

    1
    1
    Odpowiedz
  3. Świat jest piękny gdy sie ma pieniądz synu.

    2
    0
    Odpowiedz
    1. Jeden przecinek ma wielką moc. Zaprawdę, powiadam Ci. Nie wpierdalaj ich za dużo lecz z umiarem. Są miejsca gdzie powinien być, na przykład u ciebie przed słowem „synu”.
      #grammarnazi

      1
      4
      Odpowiedz
  4. Myślę, że spojrzenie na ludzi, świat i ogólnie – życie, niekoniecznie zależy od wieku. Jest to raczej związane z cechami osobowości człowieka. Jedni mają usposobienie pogodne, inni bardziej destrukcyjne. Ci pogodniejsi mają lepsze kontakty z ludźmi, lepiej znoszą trudności i porażki. Potrafią znaleźć dobre strony w różnych sytuacjach dlatego mogą mieć lepsze zdanie o życiu, ludziach i świecie.
    Masz rację, kiedy ktoś nie chce rad, a inni radzą to jest denerwujące. Tylko, że jeśli ktoś nie chce rad i komentarzy to się nie wychyla (np. na Chujnia.pl).
    Ja Ci radzę – trochę dystansu bo wypalisz szybko sam siebie.
    Każdy może być piękny, młody, bogaty i mądry.

    0
    1
    Odpowiedz
  5. Rady ogólne są do dupy, ale przecież zobacz jakie życie jest łatwiejsze dzięki YT i guglom. „Jak zamknąć konto w ….banku” – oszczędziło mi ostatnio wizyty w dołującym oddziale, załatwiłem online. „Jak ugotować kalmary ala flaczki” – odkryłem jedno z moich ulubionych dań. „Jak zregenerować toner” – jest tego w chuj, a to, że nie umiesz oddzielać informacji istotnych od bełkotu, to już twój problem. Zacznij od adblocka.

    3
    0
    Odpowiedz
  6. Uklęknij, patałachu, pokłoń się nisko, a Pan twój, Mesio, da ci radę jak dobrze -w twoim przypadku- żyć…

    Otóż bierzesz trzy stówki w łapę (Pana twojego nie interesuje źródło ich pochodzenia) CV w zęby i stawiasz się pod bramą naszego Łódzkiego Wydziału Fabrycznego… /Mesio

    PS. A świat rzeczywiście jest piękny… 😛
    (Jak chcesz docenić to piękno, to, po choćby kilkutygodniowym zapierdolu na naszych taśmach oraz mieszkaniu w przyzakładowych barakach, zapraszamy do złożenia (odpłatnego) wniosku o udział w najbliższej pieszej postnej pielgrzymce ekspresowej, lub o przeniesienie do naszego gospodarstwa agroturystycznego w Byczkach pod Skierniewicami albo do naszej gabońskiej filii (no tam -podobnie jak w przypadku stołowania się w zakładowej stołówce- to na ogół za karę, ale kawałek świata zwiedzisz…))
    …Tylko ludzie -w jakichś 95%- są chuje, bydło, mendy i tępe cebulaki…

    4
    2
    Odpowiedz
    1. Naucz się oddzielać myślniki spacjami, analfabeto. Na początek polecam Wikipedię, potem zaopatrz się w słownik.
      PS. Ponieważ słyniesz z respektowania zasady „uderz w stół, a nożyce się odezwą”, uprzedzam od razu – twojej wypierdzianej odpowiedzi nie czytam, nie wysilaj się. Znaj moje dobre serce.

      2
      3
      Odpowiedz
      1. I co, patałachu od pajacowania grammarnazi? Zwaliłeś sobie do kolejnego posta o gramatyce, czy już nie staje?

        Przyjdź do nas, do naszego Łódzkiego Wydziału Fabrycznego, pokłoń się nisko, cmoknij w pałkę odźwiernego, to nie będziesz musiał walić pod obraz i z pamięci. To ciebie będą walić. /Mesio

        PS. „uprzedzam od razu – twojej wypierdzianej odpowiedzi nie czytam” Dobra dobra, Pan twój, Mesio, wie, że aż się doczekać nie możesz chwili, gdy z wypiekami na zapryszczonej mordzie będziesz mógł se w gaciach pogrzebać, czytając ten post. 😛
        Tylko potem łapy wydezynfekuj po grzybie.

        0
        1
        Odpowiedz
        1. A ty, Mesiu? Naszykowałeś już te śliczne różowe stópki na wieczór? Byk Andrzej

          0
          0
          Odpowiedz
  7. Jedz pomidorówkę.

    2
    0
    Odpowiedz
  8. Stare, spierdziałe dziady
    Te stare gnuśne pierdolce
    W łóżku nie dadzą rady
    Nie dadzą grubej Mariolce
    Um cyk cyk, um cyk cyk!

    Bo piękni i młodzi dadzą radę, zwłaszcza że Mariolka ma tonę tapety na swoim krzywym ryju – patrz chujnia poniżej.

    2
    0
    Odpowiedz
  9. Nic dodać, nic ująć, w samo sedno! Niestety ci wszyscy najarani optymiści na każdym kroku tego nie kumają

    0
    0
    Odpowiedz
  10. Szary człowieczku. Świat jest piękny ale nie dla ciebie. Ty jesteś stworzony do taśmy ale to już ci wyjaśni Mesio a podpalić to sobie możesz własny wychodek na podwórku. Poza tym mylisz stwierdzenia obrazujące czyjeś pojmowanie świata i stosunek do rzeczywistości z dawaniem rad. Kto ci daje rady? Piękni, młodzi i bogaci ludzie którzy tak cię irytują a na których pracują takie jak ty szaraki wyrażają po prostu swoje zadowolenie z własnego statusu ale nie widzę w tym żadnego dawania rad. Bo i cóż mieli by ci poradzić i po co? Przestań być frustratem? Przecież zawsze nim będziesz a zresztą kogo to interesuje. Weź się w garść i pokieruj własnym życiem aby odnieść jakikolwiek sukces? Nonsens. Zawiść z jaką odnosisz się do ludzi, którzy widzą świat inaczej niż sfrustrowany leszcz powoduje, że zawsze będziesz tkwił w swoim cebulackim zacietrzewieniu pisząc o podpalaniu świata nie mając nawet na zapałki.

    3
    3
    Odpowiedz
    1. Otóż to. MY piękni młodzi i bogaci mamy prawo do wszystkiego do zabawy, pieniędzy, zaszczytów a wy szary marny plebs macie pracować i tyle. Czyż to złe że nasi bogaci rodzice nam dali pieniądze, stanowiska czy dobry start? Macie do nas pretensje? Kogo obchodzi wasze zadanie? Do roboty plebs. Cham ma zginać kark.

      1
      2
      Odpowiedz
      1. Brawo chamow duuuuzo z tzw. dobrych domow a tak naprawde to banda dorobkiewiczow z prostacka natura i kompleksami nizszosci 😀

        2
        0
        Odpowiedz
    2. Właśnie do roboty a nie narzekać. Macie takie życie bo macie i tyle. Macie pecha albo jesteście nieudacznikami. Macie pretensje nie wiadomo do kogo i po co jak losu nie zmienicie.Zawsze są bogaci i biedaki co tyrają na lepszych.

      0
      1
      Odpowiedz
    3. „Buk” tak umiłował świat!

      1
      2
      Odpowiedz
  11. Zbieraj złom!

    2
    0
    Odpowiedz
    1. Każdy ziom zbiera złom.

      0
      0
      Odpowiedz
  12. Zapamiętaj: Prawdziwy maczo nie przejmuje się głupimi radami innych. Prawdziwy maczo działa.

    2
    0
    Odpowiedz
    1. I się poczuł jak maczo i dał lajka

      1
      0
      Odpowiedz
  13. Dobra chujnia, jest takich wiele w życiu. Pierdolić ludków dobra rada. Tylko pierdolą farmazony, a sami się do tego nie stosują. Chuj tym wszystkim w oko, kurwa ścierwa jebane. Wystarczy prześledzić swoje życie od przedszkola do …. Zawsze kłamstwa i rady nic nie dające w życiu, które tylko rozpierdolić o ich ryje, jebane. Co się kurwa sprawdziło:
    1. Idź do szkoły – na chuj się przydaje, tylko czas zabiera i marnotrawi potencjał ludzki.
    2. Płać podatki i jebany zus – chuja z tego masz.
    I wiele innych rad o kand dupy rozbić, które mają z ciebie zrobić jebaną marionetkę w rękach manipulatorów, a oni sami z niej nie skorzystają. Jebać takich cweli i kurwy.

    4
    1
    Odpowiedz
    1. Po „kurwa” powinien być przecinek. Przed „jebane” nie powinno go być. Nie ma czegoś takiego jak „kand”. Jebać takich analfabetów.
      #grammarnazi

      5
      0
      Odpowiedz
      1. ale przekaz byl dobry

        0
        0
        Odpowiedz
      2. Pisać i odpisywać samemu sobie toż to schizofrenia…

        1
        0
        Odpowiedz
      3. Pierdolić jakieś przecinki i poprawność „polityczną”. Jak masz problem ze zrozumieniem/przeczytaniem, to spierdalaj. Tutaj nie ma żadnych obowiązkowych wytycznych. Panuje wolna amerykanka. A tak na marginesie, napisałem to na zjebanym tablecie/dotykowcu. Nie ma kurwa jak fizyczna klawiatura dla fizola.
        Jeb się zdrowo, a będzie kolorowo. 😀

        0
        0
        Odpowiedz
  14. W prawdzie normalna nie jestem, ale my pojeby też żyjemy z dala od tych rad. One są… ślepe i głupie.

    1
    1
    Odpowiedz