Uczucie pustki?

Hej. Moja chujnia może nie będzie zbyt odbiegającą od reszty, ale cóż. Po to jest ta strona by się wyżalić.
Czuję ogromną pustkę. W sumie nie wiem czy to dobre określenie, ale nic innego mi nie przychodzi teraz do głowy.
Rano człowiek wstaje, idzie od pracy która 1. Jest wkurwiajaca 2. Nie chce się pracować., Wracasz do domu i chuj. Uprzedzam co poniektorych- nie zmienię pracy bo w sumie wydaje mi się że nieźle zarabiam a nikt mi więcej nie zapłaci.
Nic mi się nie chce. Wszystko mnie po prostu wkurwia. Ostatnio nawet zrobiłem sobie wycieczkę i msyalelm że mi to w czymś pomoże, ale okazało się że wydałem kasę na marne bo czułem się jeszcze gorzej. Czułem się samotnie i zastanawiałem się nad swoim życiem. Nic mi to nie dało.
W ogóle to wszystko mi się szybko nudzi. I rozmowa z ludźmi, spotkania z nimi, robienie czegokolwiek. Jak tylko się np. z kimś spotkam to zaraz mam ochotę iść do domu… Jak gdzieś pojade to to samo. Najlepiej wychodzi mi siedzenie z nosem w telefonie. Miałem w swym życiu ciekawe zajęcie ale z przyczyn ode mnie niezależnych musiałem przerwać. Czy ktoś też odczuwa taką beznadzieję? Jak sobie z tym poradzić? Myślę że to depresja, ale coz, nawet nikomu z bliskich nie mogę okręgi powiedzieć bo zaraz gadają, że wymyślam… A chuj z tym wszystkim. Mam dosyć.

62
3
Pokaż komentarze (20)

Komentarze do "Uczucie pustki?"

  1. Twoim celem powinno byc zapelnienie tej mapy:
  2. Idź do psychiatry , po się męczyć pobierzesz leki i będzie ok.

    0

    0
    Odpowiedz
  3. Filmy, książki, teatr, psychodeliki i myślę, że życie nabierze głębi. Mi pomogło.

    0

    1
    Odpowiedz
  4. Klasyka; samotność, depresja. Tylko jednego nie łapię, skoro jesteś samotny to po chuj siedzisz w telefonie?

    0

    1
    Odpowiedz
  5. Mam podbnie. Moje życie sprowadza się do wymuszonego ruszenia 4 liter do pracy powrotu po 8 godzinach i przeglądania internetu, grania (ostatnio nawet gry mnie przestają bawić i interesować) lub oglądania tv. Od lat (w sumie od połowy życia) już nigdzie nie wychodziłem poza kinem raz na pół roku. Nie widzę po prostu w tym sensu bo nie mam z kim i po co. Jestem samotny co oczywiste bo nigdzie nie bywam. Nie mam zainteresowań, szybko się poddaje i wszystko mi się nudzi po 2 dniach. Próbowałem podróżować po świecie i poszerzać horyzonty, ale na miejscu nigdy nie czuję efektu wow, ot miejsce jak każde inne, nic ciekawego. Najgorsze jest to, że po powrocie nic nie pamiętam z tych wakacji, gdyby nie pojedyncze zdjęcia to nie byłbym w stanie sobie przypomnieć co robiłem w danym miejscu. Doszedłem do wniosku, że jest to dla mnie strata pieniędzy ale niestety jedyny sposób na udawanie przed ludźmi w pracy, że jest nie jest się życiowym przegrywem i ma jakiekolwiek zainteresowania. Jestem pustą skorupą człowieka bez emocji i niestety nic się z tym nie da zrobić bo już dawno przekroczyłem magiczny próg 30 lat. Po 30tce nie poznaje się już nowych ludzi, a znajomych nie mam jak wspomniałem. Nie da się też mieć dziewczyny ani jej znaleźć bo zostają wariatki, milfy z dziećmi szukające frajera do bawienia brajanka, albo pasztety które wyglądają jakby miały ponad 40 lat i wszystkie one chcą się od razu żenić bo zaraz im jajniki wyschną więc ostatni dzwonek. W ogóle co jest kuźwa z tymi kobietami, nastolatki wyglądają jak studentki, studentki jak 30 latki, a 30 latki jak kobiety po 40ce, o co tu chodzi? Morda im się starzeje od nadmiaru szpachli przez te wszystkie lata czy co? No ale to temat na inną chujnię. Podsumowując czuję się jak taki Ferdek Kiepski tylko bez „mam pomysła” albo Al Bundy bez rodziny i nie mam perspektyw na zmianę takiego stanu rzeczy.

    1

    0
    Odpowiedz
  6. Bracie drogi, mam dokładnie to samo a jestem kobietą. Wydaje mi się, że to już taki charakter i mentalność i ciężko będzie to jakkolwiek zmienić. Tak zostaliśmy stworzeni, żeby posiadać wiele bodźców dających nam radość i zwyczajnie szukać ich w świecie. Mi np nudzi się moja wypłata. Mam 2tys to narzekam że mało i chce 3tys. Mam 3tys to też narzekam. Związku nie potrafię utrzymać skacząc z kwiatka na kwiatek. Bo nuda. Jedynie pomaga mi słuchanie muzyki i grafika komputerowa, w której się zatracam

    0

    1
    Odpowiedz
  7. Ja też czuję ogromną pustkę, szczególnie jak się porządnie wysram. Pozdro.

    10

    0
    Odpowiedz
    1. A masz tak czasami, że czujesz,że się nie wysrałeś do końca ?

      2

      0
      Odpowiedz
      1. Ja tak niemiedy mam.

        1

        0
        Odpowiedz
  8. Jebać bliskich
    Co robisz w telefonie, dajesz innym serduszka ?

    Nie masz nic do stracenia to możesz obrabować sklep z bronią palną i przynieść mi jakiegoś klocka postrzelamy do ludzi na scenie.

    0

    0
    Odpowiedz
  9. Jacek Dukaj – Linia Oporu. Przeczytaj

    0

    3
    Odpowiedz
  10. Ja też miałem ciekawe zajęcie, picie ale z przyczyn ode mnie nie zależnych musiałem przerwać

    2

    0
    Odpowiedz
  11. Życie jest generalnie do dupy także nic dziwnego że odczuwasz pustke to znaczy że myślisz a nie że jesteś kolejnym robotem którego cieszą byle gówna które i tak nie mają większego sensu

    3

    0
    Odpowiedz
  12. Ja mam tak samo, tylko jestem kobietą. Jest gorzej od kiedy mieszkam z chłopem, on to dopiero zamula i mi się udziela. Chce odejść ale problem z mieszkaniem będę wtedy mieć.

    1

    0
    Odpowiedz
  13. Zmagam się z tym samym od lat. Ostatnio przeglądałem swoje stare zdjęcia z dzieciństwa (lata 90-te), złapałem doła jak sqrwysyn…wszystko przemija i wiem, że kurwa pewne aspekty życia już nie wrócą, ludzie już nie będą tacy jak kiedyś…i oczywiście nie mam na myśli ich wieku…a huj z tym, co było fajne, to przeminęło szybko…Co do depresji, masz dwa wyjścia, iść do psychiatry i farmakoterapia albo terapia środkami naturalnymi-światło, witaminy…zbadaj sobie poziom D3 we krwi..jak będzie poniżej 30 idź do apteki po Vigantol, zamów też witaminę D3 naturalną np. preparat „kropla słońca” jest dobry, do tego wit. K2 MK-7 np. Myvita i łykaj min. 10 tys. jednostek i podbij do 25 tys. plus 100-200 mcg K2MK-7. Jedz gorzką czekoladę np. firmy WAWEL jest dobra -70% kakako, łykaj selen i cynk (lepiej nie chelaty), wit. E naturalną (TOKOVIT 400). Pij dziurawiec oraz chorellę i spirulinę (dla oczyszczenia organizmu). Pij kefir, mleko zsiadłe (tylko nie UHT), jedz ogórki kiszone oraz kapustę kiszoną-sąone są niezbędne dla odbudowania twojej flory bakteryjnej jelit-jelita są tak samo ważne jak twój mózg, bez jelit organizm nie przyswaja i nie trawi tego co jesz. Na odporność, kolagen i nie tylko kup sobie czysty kwas askorbinowy – i bierz po 2 -3 g dziennie (poczytaj jak ważna jest ta witamina). Dla odtrucia łykaj węgiel aktywowany. Pooglądaj na yt wykłady dr Czerniaka, Barbary Kazana, dr Uznańskiego (telewizja NTV) i innych im podobnych

    0

    2
    Odpowiedz
    1. POJEBAŁŁO CIĘ?

      1

      0
      Odpowiedz
  14. Kup sobie rower.Poważnie Ci mówię.Złachasz się,spocisz,zmęczysz,zobaczysz inne śmietniki niż twój. Warto.

    1

    1
    Odpowiedz
  15. Nie chcesz zmienić pracy, która cię nie satysfakcjonuje, bo zarabiasz dobre pieniądze. Tylko że z tego co piszesz ich wydawanie ani posiadanie Cię nie uszczęśliwia. błędne koło z którego nic nie zyskujesz

    1

    0
    Odpowiedz
  16. Miałam tak samo. Nagle straciłam ważne dwie osoby w moim życiu od tamtego czasu powiedziałam sobie, że albo się zalame i trafię do psychiatryka albo wezmę się za siebie i za życie bo od tego jest żeby żyć na 100 %. Tak się stało. Pewnego dnia kupiłam sobie aparat fotograficzny i teraz jest to moje hobby. Każdego dnia robię inne zdjęcie. Zobacz i wyobrażają sobie jakie życie jest piękne na różnych zdjęciach a potem jak troszkę doswiadczysz wiedz w to, to zrozumiesz co to znaczy, że życie jest piękne i nie warto siedzieć samemu w chacie i zamulac. Jeśli Twoi znajomi tak mówią to ich olej. Nie są Ciebie warci i może Cie wykorzystują. Nowy rok – nowy ty? Nie, nie. Nic z tych rzeczy. Po pierwsze musisz zaakceptować siebie a potem innych. Jeśli jest Ci z czymś źle, albo źle się czujesz w jakimś towarzystwie to zadaj sobie jedno wartościowe pytanie. Życie jest od tego aby przejmować się jakimiś jebanymi problemami? Jakimiś innymi ludźmi którzy Cie wkurwiaja? Aa, i zapamiętaj jedno. Problemów w życiu nie ma, są tylko wyzwania. Dostałeś od Boga życie z którego powinieneś się cieszyć i rozum żeby sobie przez to życie przejść, ale tak jak sobie ulozysz tak się wyśpisz. Pozdrawiam, M.

    3

    1
    Odpowiedz
    1. Ty booga w to nie mieszaj,bo z tego jest najwięcej kłopotów,zjebie religiowy.Nie ma większego gówna niż religie.Odbierają ludziom świadomość ,odpowiedzialność,WOLNOŚĆ!

      0

      0
      Odpowiedz
  17. Co było dobre nigdy nie wraca, tylko problemów coraz więcej jest. A najgorsza jest głęboko utkwiona w umyśle ta beznadziejność i bezcelowosc ludzkiej egzystencji.

    1

    0
    Odpowiedz

Moja chujnia

Ja pierdolę. Nosz kurwa jego jebana mać. Moje życie jest do dupy. Codziennie tylko to samo: dom, szkoła, dom. A jak już wrócę do domu to chodzę w kółko po pokoju jak pojebana, gapię się w sufit albo idę spać. Wogóle się nie uczę, a jakimś cudem mam dobre oceny w 2 klasie liceum. Ale na chuj mi te oceny, skoro nawet nie potrafię się nimi cieszyć? Bo cały czas nie mam na nic siły, cały czas czuję jebany niepokój, smutek i pustkę. I tak jest od 3 lat, nawet nie wiem czemu. Od 3 lat nie odczuwam żadnej radości ani satysfakcji, nic mnie nie obchodzi. Niby mam jakieś zainteresowania, ale na co mi one, skoro nie mam nawet siły ich rozwijać? Kupiłam gitarę – leży w kącie już drugi rok, bo nie mam siły się wziąć za naukę. Chciałam nauczyć się hiszpańskiego – nie mogłam się skoncentrować, bo cały czas myślałam o jakichś pojebaństwach. Cały czas przeglądam jakieś jebane cytaty o motywacji, które owszem, dają mi kopa w dupę, ale tylko na 1 dzień. Postanawiam wtedy, że zaczynam życie na nowo. I co? Kurwa, wstaję rano, zakładam skarpetkę na odwrót i dostaję takiego ataku płaczu jak jeszcze nigdy w życiu. Kładę się do łóżka i nie idę do szkoły, bo przez tą jebaną skarpetkę mam zjebany cały dzień. I tak jest codziennie, a najgorsze jest to, że nie mam siły aby cokolwiek z tym zrobić. Zastanawiam się, czy aby na pewno jestem zdrowa, zarówno psychicznie, jak i fizycznie. Zdaję sobie sprawę z tego, że moje zachowanie jest dziwne, ale nie potrafię nic z tym zrobić. Taka moja chujnia.

25
25
Pokaż komentarze (14)

Komentarze do "Moja chujnia"

  1. kup se konsolke zycie bedzie latwiejsze
  2. Zwykła skarpetka rozwala Ci dzień? To co powiesz na akcję z lat 90tych jak facet stał sobie na balkonie i patrzył jak okradają samochód i się śmiał. Przestał się śmiać jak zszedł na dół i okazało się że to jego samochód. Ja po zmianie pracy kilka razy zamiast do nowej, pojechałem do starej. Pojechałem do kuzyna samochodem, a wróciłem tramwajem bo zapomniałem że przyjechałem samochodem. Kilka razy założyłem jeden but inny i drugi inny. Przestań się aż tak przejmować i płakać. A jak masz problem z samodzielną nauką hiszpańskiego czy gry na gitarze, to zapisz się na zajęcia. To daje motywację, bo masz dzień, godzinę i po prostu idziesz.

    2

    0
    Odpowiedz
  3. Jestes pojebana- obstawiam borderline, nic ci juz nie pomoże i o zgrozo nieszczęśnikowi który się będzie z tobą męczył, nie pozdrawiam.

    0

    0
    Odpowiedz
  4. Potrzeba ci soczystego kutasa. Leczy wszelkie stany depresyjne, z płaczem nad lewą skarpetką włącznie. Tylko na kutasa trzeba skarpetkę nałożyć, żeby cię ziomek nie poczęstował hivem.

    1

    0
    Odpowiedz
  5. Dobre to ze skarpetką 😀

    0

    0
    Odpowiedz
  6. No i skąd tu tyle dislike’ów wy chuje ? Mam to samo co ona opisuje ale jakoś wpierdol potrafie spuścić, orzechy z lidla potrafie zajebać, salto potrafie wykonać. Smuteczek, brak przyjaciół a tylko powiedz kurwo „on jest niedojebany” będziesz szukał zębów w śniegu. Następnym razem jak zobaczycie kogoś w kapturze zastanówcie sie czy jest sam dlatego, że jesteście głupimi śmieciami które nie potrafią zamknąć mordy.

    Laska jesteś zdrowa psychiczna po prostu nie robisz tego co chcesz. Wypierdol z tego liceum idź rozwozić pizze przynajmniej nie będziesz musiała widzieć głupich mord.

    1

    2
    Odpowiedz
  7. Każdy czasem tak ma, ale jeśli trwa to dłuższy okres czasu (jak wspomniałaś kilka lat) warto udać się do specjalisty. Ja znalazłem na to sposób, uciekam w muzykę, idę do znajomych bądź słucham muzyki tańczę, śpię, gotuje, ide na basen, siłownie, życie jest, żeby je przeżyć. Dobrze wiem, czym jest niepokój i dręczące myśli. Naprawdę warto zająć czymś głowę.

    0

    0
    Odpowiedz
  8. Yyyy chuj Ci w dupe

    1

    0
    Odpowiedz
  9. Tu Arktos, władca lodowego imperium, zwanego Lodolandią. Też codziennie robię to samo czyli:
    -Zastanawiam się jak obalić zieloną dolinę
    -Rozkazuję Jakubowi, aby robił mi lody
    -No i oczywiście – siedzę na swoim tronie
    Chwała Lodolandii 😀

    0

    0
    Odpowiedz
  10. Mam tak samo jak ty. Od 4 lat brak motywacji do czegokolwiek . Zajebałem przez to szkołe i spierdoliłem sobie życie. Od roku wegetuje w trybie dom-praca-dom, prawie codziennie zapierdalam po 12 godzin, w jebanym upale w kuchni, bez perspektyw na nic lepszego bo mam jebane wykształcenie podstawowe. Jak wracam do domu nie mam chęci na nic i tak sobie leże i gnije. Życie jest super.

    0

    0
    Odpowiedz
  11. pewnie hormony Ci świrują… Zapytaj lekarza,serio.

    1

    0
    Odpowiedz
  12. Czochraj bobra

    2

    0
    Odpowiedz
  13. To moze klasycznie. Baba bez bolca dostaje pierdolca. Dojrzewasz hormony buzuja i zaczyna ci odpierdalac.

    3

    0
    Odpowiedz
  14. Kobieto to jest depresja.

    1

    0
    Odpowiedz
  15. strzel se palcówke albo kup wielkie dildo i jazda

    2

    0
    Odpowiedz

Wkur… mnie przygłupy dzwoniące na infolinie

Wlurwia mnie to ,że żyjemy. Czasach gdzie wszystko jest nagrywane rejestrowane a i tak gowno można zrobić . Wlurwia mnie brak ogłady u ludzi, brak szacunku i roszczeniowość , wszystkim się kurwa za darmo wszystko należy , każdy myśli ze jest najmądrzejszy, najważniejszy i wszystko mu wolno , wkurwia mnie ze większość ludzi jest przekonana o swojej wyjątkowości i wyżej dupę ma niż sra, wlurwia mnie żałosna bezczelność u idiotów . Pracowałam na infolini firmy x i jestem przerażona jak ludzie potrafią się zachować w stosunku do drugiego człowieka , bez powodu można kogoś zwyzywać , wjechać na ambicje , zniszczyć , wykończyć psychicznie . Co to za czasu ze wszystkim się wchodzi w dupę i ty za 2000 tys czyli jakby ktoś ci szmata dał w twarz musisz znosić takich ludzi , zadozwni taki idiota głupio mądry i zaczyna się znęcać nad tobą , wszystko jest nagrywane jak ludziom nie wstyd !!!! Tak się wyzywać , tak sobie pozwalać , w ogóle jakim trzeba być podłym człowiekiem żeby drugiemu tak zniszczyć w 5 min wszystko , tak po nim pojechać , skąd u ludzi się bierze takie coś w głowie , jak można tak komuś pyskować , obrażać i się z tego cieszyć , nie mając racji , człowiek chce dobrze chce pomoc a taki ci zadzwoni i cię poniża ile tylko może . Natomiast pamiętaj idiota ja mam twoje dane ty nie wiesz o mnie nic , nie znasz dnia i godziny jak ci ktoś wpuści wpierdol nawet nie będziesz wiedział kto i za co . skoro lubisz hardkor to spoko , zobaczymy

26
7
Pokaż komentarze (15)

Komentarze do "Wkur… mnie przygłupy dzwoniące na infolinie"

  1. Dlatego nigdy nie zrozumiem po co ta infolinia jak więcej z tego szkody niż pożytku

    0

    0
    Odpowiedz
  2. Jest coś co może Cię poratować, mianowicie ignoruj to, czy inaczej mówiąc, lej na to sikiem prostym lub „psy szczekają, karawana jedzie dalej”. Powinno pomóc doraźnie.

    0

    0
    Odpowiedz
  3. Ja nie zarabiam 2000 tyś. czyli 2 mln zł na miesiąc, ale nic mnie tak nie wkurwia jak dzwoniące do mnie pindy z call center. Lubię hardkor.

    2

    1
    Odpowiedz
  4. 2000 tys zł powiadasz? Dobra ta fucha na słuchawce…

    2

    0
    Odpowiedz
  5. Nie dasz nikomu wpierdol, bo jesteś pizdą.Swoich ludzi tam nie wyślesz, bo nie masz ekipy, bo jesteś pizdą i tu kółko się zamyka.

    3

    0
    Odpowiedz
  6. Tak samo jak ty zadajesz sobie pytanie jak można mieć coś takiego w głowie to ja zadaje sobie pytanie czemu ty taki nie jesteś.
    Już urodziłem sie takim psychopatycznym skurwysynem, miałem chujowe przeżycia i zjebane dzieciństwo już taki sie ukształtowałem, jeżeli często widujesz takie zjawiska jakie opisałeś to pewnie nie jestem niczym wyjątkowym bo wielu miało podobno.

    I kogo ty straszysz wpierdolem dziewczynko… Patykiem komuś wpierdolisz ?

    3

    0
    Odpowiedz
  7. zamiast brac l4 jechac mu wpierdolic to wypisujesz glupoty na internecie. Jedz i mu wpierdol albo kose mu sprzedaj tylko pamietaj jesli byle slowa moga toba kontrolowac to wszystko i kazdy moze toba kontrolowac.

    1

    0
    Odpowiedz
  8. Bo to kartoflana katolska Bulanda jest! Tu pełno na każdym kroku bydła bez kultury. Potomkowie niepiśmiennych chłopów i dziczy ze wschodu więc o co chodzi. Według tej chamskiej tłuszczy jeśli mamy wolność to znaczy że „wolno wszystko”. „Ja pan!” „Ja tu rządze, ja mam bicki wyćwiczone i ci jebnę”, „ja mam gadane i ci dosram!” Bandy zakompleksionych matołów czują sie po prostu źle jak komuś raz dziennie nie dosrają. W życiu są nikim, nic nie wyszło więc trzeba sie powyżywać na innych. Na słabszych od siebie oczywiście bo do silniejszego nie podskoczy. Wielcy wojownicy w dresach, samce alfa za dyszke, robole parobki bogaczy tyrający za 2000 zł na swych panów. Polactwo. Czy widzisz w tym kraju coś ciekawego oprócz obsranych szaroburych blokowisk, marketów i galerii handlowych? Ilu cebulaków widzisz ubranych inaczej niż jakieś workowate biedaspodnie, biedatrampeczki, biedabluzy. Do tego te brody bo teraz taka moda, wyjebane skronie bo taka moda, gnojki z grubymi oprawkami okularów bo taka moda jak jebane klony. Te smutne ryje tęskniące za rozumem jak bracia bliźniacy. Jakby 100 ustawić koło siebie to wyglądają tak samo! Szara smutna dołująca masa gdzie każdy dla każdego jest wrogiem.Bez powodu! Tak jest wszędzie. Na ulicy. W pracy. Jednego dnia jest twoim kolegą a drugiego cie nie zna i udaje że nie widzi. Tak samo jest z tymi naszymi „pięknościami”. Wyżej srają niż dupe mają. Księcia z bajki buraczanej biedakrólewnie trzeba. A jak przychodzi co do czego to kończy przy buraczanym łysym Sebie z tępym wyrazem twarzy z 3 dzieci i wiedzie życie biedoty z kredytem na 30 lat. Co? Nie było chętnych goguniów z dobrych domów na takie piękne dziewcze? Takich co mają od tatunia pieniądze, domy i załatwioną po znajomościach prace za duże pieniądze. Większość pozuje w tym kraju na jakiegoś pana czy panią a jest zerem nic nie prezentującym sobą. Każdy kto wybija sie w jakiś sposób z tego dziadostwa i nie pasuje do tej gównianej wizji świata przeciętnego buca jest „inny”, „zły”, „odmienny”.Ten kraj to koszmar a życie tu to jakieś piekło.Piekło chamstwa, dziadostwa, nudy, bylejakości, nijakości, tandety……..i nic sie nie zmieni do końca świata. Taka mentalność a jak ktoś będzie chciał to zmienić to powiedzą że to żydomason atakujący polskość. Ta polskość to właśnie wyżej opisane zachowania. Zawsze tak było. Warcholstwo pijaństwo, okrucieństwo i ciemnota szlachty oraz cwaniactwo, kombinatorstwo, brak ogłady, ciemnota prostaków, którzy byli całe wieki niewolnikami panów niczym murzyn u hiszpańskiego granda(tamtejszy tytułowy szlachcic,posiadacz ziemski) w Ameryce.

    6

    2
    Odpowiedz
    1. Xd właśnie siebie buraku cebulowy idealnie opisałeś. J

      0

      0
      Odpowiedz
    2. Bo jak raz na dzień nie obsrasz Polski to cię strasznie doopa piecze Zakopleksiony sfrustrowany matole z jakiejś „bulandy” czy innego goowna między Egiptem a Syrią. To jest właśnie ta antypolska buraczano cebulowa antykatolicka mentalność a jak ktoś tylko odważy się podważać ten fakt to od razu zostaje zwyzywany od „Polaczków, szarej masy, sebixów, dresiarzy, biedaków, dziadostwa, chamstwa”. Lecz się patologio.

      0

      0
      Odpowiedz
  9. Hmmm nieczyta szmata ??? 2000 tys = 2,000,000 zyli

    0

    0
    Odpowiedz
  10. Jebać takich cweli

    1

    0
    Odpowiedz
  11. Proszę państwa oto polak
    Ma on głowę jak przedszkolak
    Gdy się komuś dzieje dobrze
    Chętnie by mu sprawił pogrzeb

    5

    0
    Odpowiedz
  12. Naucz się pisać gamoniu niedojebany.

    1

    0
    Odpowiedz
  13. Tępa masa jest wszędzie, nie tylko w polandii. Reszta to niestety sama prawda, szaro-bury nudny, smutny kraj wrednych, marudnych, zwykłych ludzi bez perspektyw, ciągnący swój wózek co by starczyło do pierwszego. Dlaczego urodzilismy się właśnie tutaj?

    0

    0
    Odpowiedz

Rozdarcie życiowe

Mam 22 lata, jestem dziewczyną i mam dosyć swojej chujni jaką jest wieczne rozdarcie życiowe. 3 razy zmieniłam już kierunek studiów bo ten mi nie odpowiadał. Zmieniłam tok studiów z dziennego na zaoczny bo chciałam iść do pracy. Poszłam do pracy i zrezygnowałam z trzeciego kierunku bo po co, I tak po tych 3 czy 5 latach płacenia I jeżdżenia tam, zostanę w obecnej pracy i nie pójdę wyżej, takie są realia. Obecnie pracuje Ale znów chciałabym studiować dziennie bo głupio tak bez wykształcenia. Za 5 minut jednak chce zostać I pracować. Nie wiem kim jestem i czego chce. Nagle otwierają mi się oczy na ludzi, Ci którzy mnie krzywdzą I nie doceniają, niech spierdalają. A za minutę jednak mam ochotę im wybaczyć bo przecież na tym polega świat I życie że trzeba wybaczać ludziom błędy i dochodzić do kompromisu. Chce zacząć ćwiczyć, zdrowo się odżywiać. Za tydzień już nie, bo jestem zła że nie mogę spożywać cukru i słodyczy i chodzę wkurwiona, łamię się więc I jem. Za 5 minut mam do siebie pretensje że się złamałam I zjadłam. Nie wiem w co wierzyć I co robić. Czasem mam ochotę się nawrócić, iść do kościoła. Przestać grzeszyć. Utrzymuje się 3 dni. A potem stwierdzam że to bez sensu. I odpalam pornosa. Jestem bi. Podoba mi się koleżanka z pracy. I bez przerwy od roku że sobą walczę I jestem oczywiście w kolejnym rozdarciu. Każdego dnia co sekundę moja głowę torturuje inną myśl. Powiedzieć jej, czy nie. Zaproponować spotkanie czy nie. A co jeśli to. A jeśli tamto? A może tak A może nie. Ja jako człowiek, przez 24h oprócz tego kiedy śpię, jestem bez przerwy rozdzierana w każdej dziedzinie życia. A jeśli już coś postanawiam. To za 2 minuty mam do siebie pretensje że może tak nie. A może tamto byłoby lepsze. Ja siebie zabijam. Nie wiem co mi jest, wykańcza mnie to.

59
28
Pokaż komentarze (37)

Komentarze do "Rozdarcie życiowe"

  1. gimbaza nie pamięta konsoli
  2. Tylko dobra guma i solidne gumowanie na komisariacie czynią cuda. Musisz poznać smak gumy na milicji. Lać gumą ile wejdzie i zrobić lewatywę gumową gruszką. Przegumować całą Polskę — od morza do Tatr. Lać zimnym końcem.

    0

    0
    Odpowiedz
  3. Uważam, że jesteś typową kobietą. Na plus przemawia Twoja świadomość tego jak masz nasrane w głowie, oraz odwaga z jaką swoje myśli wcielasz w życie.

    4

    1
    Odpowiedz
  4. Kiedyś mając mega zapaść i doła udało mi się odkryć chujnie po wpisaniu w przypływie ckliwej rozpaczy w google „chuuuujjjniaaaa” czy jakoś tak. I nagle humor polepszył mi gej Roman i Mesiu. Ale to było 8 lat temu już ich nie ma i moje życie znowu jest smutne :< wszyscy chłopcy wyjechali z naszego puebla

    3

    0
    Odpowiedz
  5. Ale czy masz wygolona?

    1

    1
    Odpowiedz
  6. Cukry bardzo silnie uzależniają, więc nic dziwnego. Powodzenia z koleżanką.

    1

    1
    Odpowiedz
  7. Borderline albo bipolar, lecz się kobieto.

    1

    0
    Odpowiedz
  8. Brakuje ci bolca

    3

    0
    Odpowiedz
  9. Słuchaj gejówo, masz tak najebane w cymbale że nawet beczkowóz z gównem ma więcej do zaoferowania. Zacznij chlać bo pierdolisz smuty, a twoje życie z perspektywy tekstu to ruina

    2

    4
    Odpowiedz
  10. Kupię panewki korbowodowe do Mobiusa II 1.8

    3

    0
    Odpowiedz
  11. Albo zaczniesz myśleć logicznie, albo porzuć wszelką nadzieję. Wybór należy do Ciebie.

    1

    0
    Odpowiedz
  12. Trzeba było po prostu pójść do zawodówki.

    1

    0
    Odpowiedz
  13. Rozumiem cię, nam tak samo. Nie wiem kim jestem po co żyje, w co wierzę i co chwila zmieniam zdanie

    2

    2
    Odpowiedz
  14. Wiem, że to zabrzmi jak pierdolenie farmazonów, ale jesteś jeszcze młoda, bardzo młoda i dopiero będziesz się ugruntowywać w swoim życiu, z wiekiem psychika też się trochę zmienia. Na pocieszenie powiem ci, że ja też nie jestem po studiach, a jedynie po zawodówce, będąc trochę młodszym od ciebie, w wieku około 18 lat byłem rozpierdolony tak jak ty, nie miałem pracy, byłem pogrążony w obwinianiu, potępianiu siebie, miałem mocną fobię społeczną i depresję, kilka razy próbowałem opuścić ten świat bo nie potrafiłem już tak żyć, ale jak widać nie taka była wyższa wola. Z początku brałem psychotropy i chodziłem do psychiatry, który tylko pierdolił jakieś farmazony, i po jakimś czasie wiedziałem, że to mi nie pomoże, a jedynie stracę umysł i stanę się jak te zombi, więc rzuciłem to w pizdu i stwierdziłem, że sam muszę zacząć się zmieniać, że muszę zmieniać swoje uczucia, myśli, nastawienie do świata i do siebie. Z początku tylko to czułem, jakby podświadomie, ale z czasem mi się to wyklarowało i byłem pewny, że tylko w ten sposób mogę coś polepszyć.

    Od tego czasu minęło około 7 lat, sam pozbyłem się depresji, sam pozbyłem się myśli samobójczych, sam przezwyciężyłem fobię społeczną w takim stopniu, by przynajmniej normalnie wyglądać pośród ludzi, sam pozbyłem się agresji, sam pozbyłem się niezadowolenia z mojego losu, z ludzi i z siebie, sam zacząłem robić to, co trzeba zrobić, aby poprawić coś wokół siebie, żeby ci którzy mieszkają ze mną byli bardziej zadowoleni z życia, zamiast jeszcze bardziej ich rozpierdalać tym, że jestem taki zjebany, że nic nie robię i że tylko ściągam ich w dół.

    Czyli zajęło mi to około 7 lat, by wyrównać się do tego normalnego poziomu, gdzie można powiedzieć, że trochę dziwny, bo mało mówię, ale że w sumie jestem w miarę normalny. Jednak ten okres czasu to była dla mnie tortura, czasami czułem się jakbym był w piekle, bo codziennie starałem się jeszcze bardziej poprawić swój charakter, swoje uczucia i myśli, a że sam się nad sobą uwziąłem, to nie mogłem sobie odpuścić i powiedzieć sobie: a po co ci to, po co się tak wysilasz, i tak nikt tego nie widzi, i tak nikt ci na końcu nawet nie powie „chłopie, dobra robota”, i tak nikt cię nawet nie poklepie po ramieniu, i tak na końcu będziesz z tym całym swoim rozwojem sam, tak jak zawsze byłeś sam. Nie mogłem sobie tak powiedzieć i po prostu przestać cokolwiek robić żeby poprawić sytuację, mimo że wiedziałem, że innych ludzi i tak to chuja obchodzi, że i tak zostanę na końcu sam, z całym tym swoim rozwojem, i że nie będzie nikogo, kto chociaż powie „chłopie, dobra robota”.

    4

    1
    Odpowiedz
  15. Mam podobnie jak Ty, jeżeli chcesz pogadać o tym, odpowiedz w komie/M

    0

    0
    Odpowiedz
  16. Panowie, tutaj idealny opis kobiety, która należy omijać szerokim łukiem

    4

    1
    Odpowiedz
  17. Czochraj bobra.

    2

    0
    Odpowiedz
  18. Lord Kruszwil to idiota.

    3

    1
    Odpowiedz
  19. Jakbym o sobie czytała

    1

    1
    Odpowiedz
  20. Poczytaj o tzw. osobowości z pogranicza (borderline).

    2

    1
    Odpowiedz
  21. Lasunia potrzeba ci twardego, grubego, soczystego bolca, (tylko nie mesia bo ten patałach ma tylko 6 cm), dobrego jebania, po którym wszystkie twoje rozterki znikną, rozpłyną się we mgle rozkosznego wypełnienia…

    3

    3
    Odpowiedz
  22. Po prostu potrzebujesz solidnego grzmocenia.
    Ja ci mogę zagwarantować grzmocenie przeciętne, ale za to sprawię, że się zrelaksujesz i poczujesz kochana. Pierwsze spotkanie darmowe, potem czteropak za każdą wizytę i jakaś kanapka, ewentualnie pełny obiadek.

    5

    3
    Odpowiedz
  23. Szukam termostatu do Tofasa Sahin

    4

    0
    Odpowiedz
    1. Stary! mam łod kumorka, godajo ze podejdzie bez problymu ino trza przepustnice chydrokinetyczna przestawic

      1

      0
      Odpowiedz
  24. Też nie umiem podejmowac decyzji, dlatego idę do wróżki.

    1

    1
    Odpowiedz
  25. Powiem tak najprawdopodobniej wartości które wyniosłaś z domu i twoja własna osobowość są w konflikcie. Standardowa sytuacja w naszym społeczeństwie, gdzie rodzice nie mówią bądź kim chcesz w życiu i podążał za sobą tylko dają dają rady typu „ studia to podstawa w tych czasach”, „inżynier l, lekarz, mecenas to jest ktoś” albo zamiast słuchaj swojego sumienia to naucz się 10 przykazań. To że masz wątpliwości i zmieniasz kierunek to najlepsza rzecz na świecie. Nie ma nic gorszego wpiepszyc się w edukacje., prace, związek który ni jak nie pasuje do ciebie. Zmieniaj i szukaj ile w lezie. Bo tak odnajdziesz siebie. I uważaj na zdanie innych. Zaraz znajda się geniusze co stwierdza ale to teraz do końca życia będzie szukać ? Sami mając zjebane życie. Dlatego słuchaj przedewszystkim siebie i popełniaj duzooo błędów. To jedyna droga.

    Studia maja być dla ciebie nie maja nic wspólnego z pracą. Można olać studia jak nie czuje się potrzeby tylko trzeba uważać żeby nie nabrać przekonania ze i tak nie dała bym rady.

    Grzech jako porno i koleżanka z pracy, dobre sobie. Czyli niby powinnaś się czuć winna ze jesteś człowiekiem ? twoja seksualność twoja sprawa.

    Poza tym rób wszystko małymi krokami o tylko to co czujesz ze możesz. Nie da się odstawić cukru z dnia na dzień.

    I czytaj i jeszcze raz czytaj nie Sienkiewicza ale książki o samo rozwoju i inne światopoglądowe nawet filozofów jeśli lubisz, poto żeby poznać poglądy na życie w XXI wieku. Ja np się akurat zgadzam z Robertem Kijosakim – nie tylko jesteś tym co jesz ale także tym co czytasz a dwa jak byś dobrym specjalistą nie był np programista to jesteś tylko wyrobnikiem i zawsze przedsiębiorca nie techniczny ma cię w garści i może cię opierddlac za byle gowno i co z tego ze czeka innych 15 januszy żeby cię od ręki zatrudnić skoro oni tez mogą cię opierdalać. A co jak się zmieni konunktura na rynku i z 15 zrobi się 1 lub 0?
    I tak szukasz i albo się utożsamiasz albo nie i szukasz swojej drogi. Jasne cześć kouczy to debile, oszuści i piepszo rzeczy typu możesz wszystko i przejdź się po rozpalonych węglach to uwierzysz w siebie i przy okazji zapłać 6k pln za seans..

    Jedź, zobacz świat i poznaj jak bardzo nasza najukochańsza Polska jest specyficzna i pokręcona.

    Podsumowując słuchaj najpierw siebie bo to ty znasz dobre odp na temat swojego życia a nie Mama Tata Ksiądz Jarosław Kaczyński l, ciocia ordynator kardiologii, czy prezes Janusz twojej firmy.

    Szukaj eksperymentuj popełniaj błędy odp sobie co tak naprawdę chcesz.

    Uwierz mi niektórzy tylko po PLN ach potrafią ocenić swoje życie tacy są ubodzy.

    Pozdrawiam

    1

    0
    Odpowiedz
  26. Mam podobnie jestem facetem to jest jakas psychiczna niestabilnosc doszedlem do wniosku ze takim jak my jest potrzebna terapia jakas pomoc bo na dluzsza mete tak sie nie da zyc.

    1

    1
    Odpowiedz
  27. spokojnie. Wszystko z Tobą OK. Jesteś po prostu kobietą i tak macie, że chuja wiecie co chcecie

    4

    0
    Odpowiedz
    1. Tu Arktos, władca Lodolandii. A ja jedyne czego chcę, to podbić rajską dolinę, czyli imperium Tabalugi.
      Chwała Lodolandii 😀

      0

      0
      Odpowiedz
  28. Rób to co ty uważasz za właściwe, a nie kierujesz się sugestiami plebsu wychowanego przez PRL.

    2

    0
    Odpowiedz
  29. Jaaaca jaca jaca praaaaacaaaaa
    Nie smuć sie ja też jestem jebnięty ale jak mówie, że zajebie 100pompek to to kurwa zrobie.

    1

    0
    Odpowiedz
  30. Nie martw się, to normalne. Wy, baby wszystkie tak macie …. 🙂

    1

    0
    Odpowiedz
  31. A może byś tak. Postanowiła w końcu. Stawiać przecinki. Zamiast kropek. I pisać dłuższe zdania. Czkawkę masz?

    #grammarnazi

    1

    1
    Odpowiedz
    1. Tu Arktos, władca lodowego imperium, zwanego Lodolandią. #grammarnazi, a Ty masz czas, by mi robić lody, razem z moim służącym – Jakubem? Ja, potężny bałwan, chętnie Cię przyjmę.
      Chwała Lodolandii 😀

      0

      0
      Odpowiedz
  32. Mogę Ci pomóc Moim berłem.

    3

    0
    Odpowiedz
  33. Wal konia, pij whiskey i ruchaj, kradnij krokodyle, szczaj do zlewu w pracy w pomieszczeniu socjalnym, wkładaj zapałki kolegom z pracy w szafki z ubraniami i podpierdalaj im papierosy, mleko z lodówki i kawę. I nie zapominaj o cukrze. Jak postawią jakieś jogurty czy serki to też bierz. Napoje, cukierki. Ale sam nic nie noś do roboty. Niech cię dokarmiają. Ja tak robię, i stać mnie na wszystko. Mnie stać na wszystko. Ty…, wal konia. Widzę, że tak robita, bo gdzie kobita? Elo stuleje, ja se whiskey chleje, później wchodzę w kobite, jak już jest wypite. Co? Mi zazdrościta, bo konia walita? Nie stać was na whiskey, zbieraj w lesie syski.

    1

    0
    Odpowiedz

Idiotą być. Nie polecam, 2/10.

Mam już tego wszystkiego kurwa dość.

Nie dość, że moi rodzice wpieprzyli się w długi na wiele milionów, to ja wegetuję na studiach bez żadnego przychodu.

Można by rzec: na co czekasz? Olej rodziców i zadbaj o swój los, jesteś dorosły. Łatwo tak powiedzieć, gdy było się wychowywanym stosunkowo normalnie i jest się stosunkowo normalnym. A ja nie urodziłem się normalnym. To wyraźne, niezdiagnozowane upośledzenie. Co jednak z tego? Masz być dorosły. Rodzice Cię olali i nie zajęli się Tobą jak należy? Ostatecznie woleli pracę, od domu? Ostatecznie woleli władować się w długi, w które NIE MUSIELI się ładować, niż wspomóc dziecko w przechodzeniu do samodzielności?
A co jeśli dziecko wyraźnie sobie nie radzi, jest głupie, nie dba o siebie itp, itd? Czy logicznym jest pozostawić je na pastwę losu? Ja rozumiem, że można nie być dobrym rodzicem, nie wiedzieć, jak wychowywać dzieci, nie wiedzieć, że powinno regularnie się odwiedzać pakiet podstawowych lekarzy, zamiast pseudolekarzy, nie wiedzieć, że z dzieckiem powinno się rozmawiać, dziecko powinno się akceptować i nie podcinać mu skrzydeł, jednocześnie robiąc wszystko za nie z jednej i poniżając je oziębłością z drugiej strony.

Wścieka mnie, że każdy oczekuje ode mnie przejęcia schedy po rodzicach.

Nie, nie to.

Wścieka mnie moja własna bezradność i brak zaradności w dorosłym życiu, ciągła samotność i marnowanie czasu przez depresję. Depresja i załamanie nerwowe nic tylko odstręcza od wartościowych zajęć. Przeklęty brak wiary w siebie i przeklęta obawa, że zrobię z siebie głupca. Spoiler alert: robię z siebie głupca na okrągło. Ale, spokojnie, na pewno sprostam oczekiwaniom.
Zakładając, że rodzice dostaną kolejny z kolei kredyt na spłatę kolejnych kredytów. Nic tylko czekać na kolejne kredyty.
Czy ktoś mi wyjaśni, czy w końcu dziedziczy się długi, czy nie?

Chcę wyjechać za granicę, chcę uciec jak najdalej. Chce rzucić się w wir pracoholizmu. W tym tempie zmierzam do bardzo złego psychicznie miejsca.
Dlatego macie mi współczuć.
Mam wszystkiego, kurwa, dość. A najbardziej własnego upośledzenia. Nie, to nie przez wieczny ból głowy. Ból głowy to od siedzenia na dupie przed komputerem. Zwyczajnie jestem pieprzonym frajerem. Poważnie dorosłym frajerem. KURWA JEGO JEBANA MAĆ.
Nie potrafię sobie radzić ze stresem. Wszyscy widzą, jaki jestem popierdolony. Wszyscy wiedzą o moich rodzicach, ich „biznesie”, ich długach, i o ich spierdolonym synu, „dziedzicu”. Kurwa jego jebana mać. Czy muszę mieć tak kretyńskich rodziców?
Jestem tak cholernie niestabilny od 2017.
A tak świetnie wchodziłem na studia w 2014. Jeżeli za „świetnie” można uznać nie wychodzenie nigdy na miasto, z nikim. Bo w liceum był wstyd wyjść. A na studiach widzisz, jaki jesteś nieogarnięty. I jak bardzo Ci wstyd poznawać jakąkolwiek kobietę bliżej. No nie, po co. Ładują się w ramiona, ale po co. Byłeś u pseudolekarza w liceum, on wykrył u Ciebie mnóstwo pasożytów, które oczywiście do tej pory nie są podleczone; no po co zarażać kogokolwiek, nie tylko swoją głupotą, ale też chorobami?
Gdyby tylko ktoś w końcu dał mi pracę.
Czy ktoś z was da mi pracę? Potrafię dobrze pisać. Bardzo dobrze pisać. A poza tym, to nic. Poza, wbrew wszelkim, kurwa, pozorom, powyższej wypowiedzi, zdrowym rozsądkiem.
Jestem tak cholernie rozchwiany, tak mocno rzucają mną emocje, że tylko momentami potrafię myśleć przytomnie. I wtedy widzę, że moja beznadziejna sytuacja nie ma żadnej drogi wyjścia. No, znajdziesz pracę. I co? Lecz się z tego całego syfu i wracaj do zdrowia do 30. Świetna perspektywa, bo i po co syf leczyć przed 18 rokiem życia? Bzdura, absurd. Ale nie, czekaj. Co jak zajebie Cię dług, a jak nie dług, to świadomość, że rodzice zbankrutowali, a cały „interes” to była jedna, wielka, pierdolona strata czasu i lepiej by były, gdyby siedzieli spokojnie i dali Ci swobodę dorastania? PFF. Po co. Lepiej ZAJEBAĆ syna. Najpierw wychować go na pierdołę, potem piętnować go za bycie pierdołą. Ale, czekaj, mama chciała dobrze! NO KURWA. Tępa szmata. Tępa, tępa, tępa. Ojciec zgrywa cwaniaka, a niedzielę spędza albo przed telewizorem, albo z kolegami pod sklepem (choć teraz nawet nie ma czasu wypić, bo musi latać pożyczać pieniądze na spłatę długów), a gdy ostatnio miał gdzieś zajechać na obiad do „znajomych” z mamą, to stwierdził, że to dla niego strata czasu, i sam pojechał do domu. (no patrzcie, w poprzednim tygodniu zajrzał, o dziwo, do mojego pokoju i spytał się co robię w tym komputerze

17
33
Pokaż komentarze (25)

Komentarze do "Idiotą być. Nie polecam, 2/10."

  1. Twoim celem powinno byc zapelnienie tej mapy:
  2. Tylko dobra guma i solidne gumowanie na komisariacie czynią cuda. Musisz poznać smak gumy na milicji. Lać gumą ile wejdzie i zrobić lewatywę gumową gruszką. Przegumować całą Polskę — od morza do Tatr. Lać zimnym końcem.

    0

    0
    Odpowiedz
  3. ”Czy ktoś mi wyjaśni, czy w końcu dziedziczy się długi, czy nie? ” O ile dobrze pamiętam trzeba iść do jakiegoś notariusza czy cuś i tam płacisz ok. 200 za dokument, że zrzekasz się schedy po rodzicach. Ja tak zrobiłem. Trzymaj się.

    4

    0
    Odpowiedz
  4. Nie wałkuj tego w głowie tylko zamiast tego wyobrażaj sobie, że uciekasz od tego co Cię otacza, znajdujesz jakiś sposób i stajesz się wolny.

    2

    0
    Odpowiedz
    1. I rób coś w tym kierunku.

      0

      0
      Odpowiedz
  5. Przybij pionę. Też jestem ofiarą złego wychowania.

    0

    0
    Odpowiedz
  6. Ty kurwa tępy chuju. Widziałem podobnego buca do Ciebie w sklepie, stał i oglądał browary z wyższej półki a gówno ciota kupiła. Za 10 lat, zostaniesz rasowym żulem co ma popierdolone w głowie, będziesz chlać i pierdolić głupoty, mało kto Cię zrozumie. Zresztą już pierdolisz rozczulona cipo o chuj wie czym. Wkurwiasz ludzi pisząc takie chujostwo.

    3

    0
    Odpowiedz
  7. „Potrafię dobrze pisać. Bardzo dobrze pisać.” Że co kurwa? Jak tak potrafisz, to szkoda że tu nie spróbowałeś. Bo takiego bełkotu dawno nie czytałem.

    4

    0
    Odpowiedz
  8. Przeczytałeś chociaż raz to, co żeś tu wysrał? Rzeczywiście jesteś upośledzony, skoro wydaje ci się, że to jest dobre pisanie. Co za palant.

    3

    0
    Odpowiedz
  9. Niby piszesz o depresji i załamaniu nerwowym, ale kim ty kurwa jesteś żeby innym rozkazywać?

    1

    0
    Odpowiedz
  10. Witaj w klubie….moi starzy oprócz tego, że nie rozumieją podstawowych rzeczy, są niewykształceni, a w liceum niestworzone rzeczy do nauczycieli na mój temat wygadywali, a szkoła zamiast reagować jadła te plotki i pojawiały się mity na mój temat, to jeszcze nie myją się i nie przestrzegają zasad higieny…z mordy śmierdzi…ojciec pierdzi jak jedzie samochodem…matka jak myje zęby to w kuchni gdzie płukając zęby bierze kran do ust…wody w kiblu nie spuszczają….śmierdzi na kilometr…w domu robaki się legną, bo nie sprzątają…nie piorą pościeli, która wali okropnym smrodem…matka nie umie włączyć pralki…zrobić zakupy…współczuć dziecku dorosłemu, które nie ma gdzie się podziać i w życiu mu się nie ułożyło, bo całe życie go przeklinała i przeklęła jego życie…to jest ból nie do zniesienia…mam 30 lat i jestem tak poraniona przez starych, że nie radzę sobie z życiem …ciągle mi podcinali skrzydła…gdy mój chłopak (myślałam, że mnie kochał) zostawił mnie dla innej przed ślubem jak psa….to śmiali się ze mnie, moi rodzice…to jest błogosławieństwo czy przekleństwo? nie daję rady momentami…nie mogę znaleźć męża, który byłby facetem z krwi i kości i osobą dojrzałą emocjonalnie…by umiał mnie kochać…trafiają mi się niedorozwinięci mężczyźni, którzy na pierwszej randce nie potrafią mi zamówić kawy i za nią zapłacić, a piastują urząd sedziego…albo policjant, który zaprasza mnie po jakimś czasie do domu na film i częstuje alkoholem, gdzie ja nie piję, wlewa mi i sobie szklankę do whisky wódki, zalewa odrobiną soku, pije to na raz i po 15 minutach filmu zasypia i chrapie…więc ja wychodzę a facet więcej się nie odzywa…nawet przepraszam…policjant a na rano miał do pracy!!!!kiedy to się skończy? chcę zarabiać takie pieniądze, by utrzymać się samej i mieć w dup…facetów i o nic się nie prosić, ani o przytulenie czy miłość, ani tym bardziej o pieniądze…do diabła z wami faceci niedojrzali, którzy na starość sami zostaniecie, bo powinniście!!!!

    1

    3
    Odpowiedz
    1. Czochraj bobra. I zapłać kurwa sama za swoją kawę.

      0

      0
      Odpowiedz
  11. O co tu chodzi? Jakie masz niby te pasozyty? Wtf

    0

    0
    Odpowiedz
  12. Wal chuja incelu

    2

    0
    Odpowiedz
  13. Po śmierci obu starych weź akty zgonu i idz natychmiast do notarusza zrzec sie spadku ,masz 6 miesiecy na to,zaplacisz kolo 1000zl i masz spkój do konca życia, ale bardzo ważne byś miał przepisane mieszkanie na siebie100, za życia starych, bo bank i tak je kiedys zajebie za dlugi starych, a tak uvchronisz siebie

    2

    0
    Odpowiedz
  14. Tu Arktos, władca lodowego imperium, zwanego Lodolandią. Ja znam idiotę 0/10 – to Tabaluga, ten głupi zielony smok. Większego debila niż on to nie znam. No może jeszcze Hamsin, ale nikt więcej.
    Chwała Lodolandii 😀

    0

    1
    Odpowiedz
  15. Ale zjeb, ja pierdolę. Dupe w troki i do roboty, gnoju. Na kierownicze stanowisko czekasz, patałachu? Dziecko to, dziecko tamto, pasożyty, ja pierdolę jebnij się w ten depresyjny łeb. A na komputerze to tylko walisz do pornosów, sąsiedzi wiedzą, wszyscy w okolicy, po co pytać…

    1

    3
    Odpowiedz
  16. Uczciwie Ci powiem jako gosc, ktory wzial zycie we wlasne rece i bardzo mu sie to oplacilo – nie badz cipa, tylko ogarnij sie, idz do roboty, odpowiadaj sam za siebie, zacznij robic kariere i wszystko bedzie ok.

    2

    2
    Odpowiedz
  17. Dzieciństwo zawsze przekłada się na nasze dorosłe życie. A za dzieciństwo odpowiedzialni są nasi rodzice, bo to oni nas uczą, kierunkują i wpajają nam wartości.
    Obserwując ten pojebany świat dochodzę do wniosku że wielu ludzi nie powinno mieć dzieci.
    I to z różnych przyczyn.
    Bo przez ich błędy potem my jako już osoby dorosłe cierpimy.

    4

    0
    Odpowiedz
  18. Wiesz co to zwięzłość, tumanie?!

    0

    0
    Odpowiedz
  19. kłamiesz kurwo

    1

    0
    Odpowiedz
  20. ssiesz pałe

    0

    0
    Odpowiedz
  21. „Dlatego macie mi współczuć” Może grzeczniej, a poza tym nie znam cie.

    3

    0
    Odpowiedz
  22. Wal konia, pij whiskey i ruchaj, kradnij krokodyle, szczaj do zlewu w pracy w pomieszczeniu socjalnym, wkładaj zapałki kolegom z pracy w szafki z ubraniami i podpierdalaj im papierosy, mleko z lodówki i kawę. I nie zapominaj o cukrze. Jak postawią jakieś jogurty czy serki to też bierz. Napoje, cukierki. Ale sam nic nie noś do roboty. Niech cię dokarmiają. Ja tak robię, i stać mnie na wszystko. Mnie stać na wszystko. Ty…, wal konia. Widzę, że tak robita, bo gdzie kobita? Elo stuleje, ja se whiskey chleje, później wchodzę w kobite, jak już jest wypite. Co? Mi zazdrościta, bo konia walita? Nie stać was na whiskey, zbieraj w lesie syski.

    0

    0
    Odpowiedz

Praca jako ucieczka od codziennych chujni

Pracuję w delegacji. Pracuję z przyjemnością bo lubię i pracować i zarabiać i nie musieć słuchać pierdolenia a to występuje po każdym powrocie tak więc z tego tytułu stałem się pracoholikiem. Pierdolenia dostarcza mi rodzinka, partnerka, znajomi tak więc na braki narzekać nie mogę. Mimo to wracam. Tylko i wyłącznie dla psa.

104
8
Pokaż komentarze (18)

Komentarze do "Praca jako ucieczka od codziennych chujni"

  1. chujowo to nie jest grać w tą konsolę
  2. Tylko dobra guma i solidne gumowanie na komisariacie czynią cuda. Musisz poznać smak gumy na milicji. Lać gumą ile wejdzie i zrobić lewatywę gumową gruszką. Przegumować całą Polskę — od morza do Tatr. Lać zimnym końcem.

    0

    3
    Odpowiedz
  3. Ja nie lubię ludzi, więc jest chujnia w kazdej pracy bo są tam zjebani ludzie.

    5

    0
    Odpowiedz
  4. Pozdro dla psa, a tak serio to ruchaj swoją babe póki Ci da bo w sumie i tak ją kopniesz w pizde.

    7

    0
    Odpowiedz
  5. Wiem coś o tym. Pracuje w wylęgarni chemii i smrodu primera. Mimo to kocham siedzieć w tej robocie byle nie spędzić za dużo czasu z moją partnerką. Mam jej dosyć, a powiedzieć o tym strach.

    3

    0
    Odpowiedz
  6. Ja mam to samo. Idę do swojej gówno roboty, tam zapominam o tej całej chujni, a kiedy wracam do domu to zaczynam się martwić, wpadam w myśli samobójcze i rodzinka mi dopierdala różnymi rzeczami. Nie mam przyjaciół, nie chodzę na imprezy, bo nie mam z kim, dziewczyna którą kocham nigdy nie będzie moja i rucha się z samcami alfa, będę żył w tej dziurze do końca życia i nigdy nic ze sobą nie zrobię, ale praca pozwala mi zapomnieć.

    2

    0
    Odpowiedz
  7. Fajna puenta

    3

    0
    Odpowiedz
  8. Zajebiście, psiaki są wierne i nie marudzą!

    4

    1
    Odpowiedz
  9. Tu Arktos, władca lodowego imperium, zwanego Lodolandią. A ja nigdzie nie pracuję :D, przeciwnie – to dla mnie się pracuje jako mój służący. Jednym z nich jest Jakub – pingwin, który robi mi lody na mój rozkaz.
    Chwała Lodolandii 😀

    1

    5
    Odpowiedz
  10. Czemu nie rozstaniesz się z partnerką?

    3

    0
    Odpowiedz
    1. Chyba przyzwyczajenie

      0

      0
      Odpowiedz
      1. do czego rpzyzwczyajenie? skoro cię irytuje… rozwiedź się. znajdź pracę zza granicą. weź psa. i żyj jak chcesz.

        1

        0
        Odpowiedz
  11. też tak mam, wracam tylko dla psa.

    3

    0
    Odpowiedz
  12. To po co otaczasz się takimi ludźmi? Zrezygnuj z nich

    2

    0
    Odpowiedz
  13. Ooo! To to! Dooobry piesek.

    2

    1
    Odpowiedz
  14. Wal konia, pij whiskey i ruchaj, kradnij krokodyle, szczaj do zlewu w pracy w pomieszczeniu socjalnym, wkładaj zapałki kolegom z pracy w szafki z ubraniami i podpierdalaj im papierosy, mleko z lodówki i kawę. I nie zapominaj o cukrze. Jak postawią jakieś jogurty czy serki to też bierz. Napoje, cukierki. Ale sam nic nie noś do roboty. Niech cię dokarmiają. Ja tak robię, i stać mnie na wszystko. Mnie stać na wszystko. Ty…, wal konia. Widzę, że tak robita, bo gdzie kobita? Elo stuleje, ja se whiskey chleje, później wchodzę w kobite, jak już jest wypite. Co? Mi zazdrościta, bo konia walita? Nie stać was na whiskey, zbieraj w lesie syski.

    0

    4
    Odpowiedz
  15. Takich ludzi potrzebujemy. 3 stówy w łapę i złóż cv do łódzkiego wydziału fabrycznego.Taki zawodnik jak Ty może się okazać transferem sezonu.

    5

    0
    Odpowiedz
    1. sam jesteś kurfa transfer. Spierdalaj patałachu, Mesiu, gdzie jesteś, byłeś chujem korzennym ale czasem coś ciekawego napisałeś, a to bydło nie umie nawet paru ciekawych zdań sklecić. Wracaj kutasie!

      3

      1
      Odpowiedz
  16. To samo planuje zrobić pozdrawiam.

    2

    0
    Odpowiedz

Wymaganie podawania danych

Na wielu stronach internetowych nawet by coś skomentować, to trzeba się logować albo chociaż podać swój e-mail. Takie to wszystko popierdolone. Trzeba na lewo i prawo szastać prywatnymi danymi by prostą rzecz zrobić. Chujnia.pl to jest przykład strony na której nie trzeba podawać danych aby coś napisać. Walczmy o wolność sieci i nie dajmy się inwigilować ani odbierać wolności w imię pseudobezpieczeństwa. Powiedzmy NIE totalitarnemu Internetowi, a TAK wolnemu.

124
4
Pokaż komentarze (16)

Komentarze do "Wymaganie podawania danych"

  1. kup se konsolke zycie bedzie latwiejsze
  2. Tylko dobra guma i solidne gumowanie na komisariacie czynią cuda. Musisz poznać smak gumy na milicji. Lać gumą ile wejdzie i zrobić lewatywę gumową gruszką
    Przegumować całą Polskę — od morza do Tatr. Lać zimnym końcem.

    5

    4
    Odpowiedz
  3. Niewiele masz do gadania, ciesz się że cię jeszcze nie zachipowali, co zresztą niedługo zrobią.

    5

    0
    Odpowiedz
  4. Ale wiesz, że admin chujnia.pl zna twoje IP, co jest jeszcze gorsze niż podawanie maila?

    10

    0
    Odpowiedz
    1. Można używać jednego z programów na anonimowość w internecie i po problemie.

      0

      0
      Odpowiedz
  5. Yyy. Nie. Tak.
    A wy też tak macie, że robicie konto na gmailu i usuwacie je po 3 dniach bo boicie się, że google was śledzi ?
    No ja już mam z 400kont na gmailu w tym nie mam aktualnego bo wszystkie usunęłem xD
    A żaden email nie był w stylu Xyz2001@gmail.com to były czyste nicki bez cyferek.
    Najlepszy co wymyśliłem to Vucolg@gmail.com ale usunięty już.
    No co poradzić, taka choroba psychiczna. Nerwica natręctw chyba ale dość chujowa. Dziękuję za tą wypowiedź ogółem.

    3

    1
    Odpowiedz
    1. I tak mają twoje ip więc działanie bezcelowe. Lepiej pobierz VPN.

      0

      0
      Odpowiedz
  6. Niech żyje wolny internet, niech żyje MGTOW

    2

    2
    Odpowiedz
  7. Sprzedam po okazyjnej cenie dziewictwo analne. Dupa jest należycie owłosiona.

    6

    1
    Odpowiedz
    1. Już cię lubię, patałachu. Mesio

      0

      0
      Odpowiedz
  8. Internet to totalna inwigilacja.

    1

    0
    Odpowiedz
    1. Więc po chuj tu jesteś? Dźiast spierdalaj stąd i się zakop w śniegu,czy co tam w twoim kraju rośnie…

      0

      0
      Odpowiedz
  9. Masz sprzęgło od Żuka?

    1

    0
    Odpowiedz
    1. A mom, i to niezwykłe. Łoobite kewlarym, mozna pizdować bez pierdolenia sie w tańcu

      0

      0
      Odpowiedz
  10. Pin do telefonu,pin do karty,nr,telefonu,mail,hasło do maila, login do banku, hasło do banku, hasło

    1

    0
    Odpowiedz
  11. Boisz się podać danych, gdy coś opiniujesz negatywnie? Chuj ci w dupę.

    0

    1
    Odpowiedz
  12. Wal konia, pij whiskey i ruchaj, kradnij krokodyle, szczaj do zlewu w pracy w pomieszczeniu socjalnym, wkładaj zapałki kolegom z pracy w szafki z ubraniami i podpierdalaj im papierosy, mleko z lodówki i kawę. I nie zapominaj o cukrze. Jak postawią jakieś jogurty czy serki to też bierz. Napoje, cukierki. Ale sam nic nie noś do roboty. Niech cię dokarmiają. Ja tak robię, i stać mnie na wszystko. Mnie stać na wszystko. Ty…, wal konia. Widzę, że tak robita, bo gdzie kobita? Elo stuleje, ja se whiskey chleje, później wchodzę w kobite, jak już jest wypite. Co? Mi zazdrościta, bo konia walita? Nie stać was na whiskey, zbieraj w lesie syski.

    1

    0
    Odpowiedz

Brak życia towarzyskiego

Nie wiem dlaczego musiałem urodzić się taki chujowy. Od urodzenia, od samego przyjścia na świat jestem nieśmiały, cichy i bardzo ale to bardzo, bardzo spokojny. Unikałem konfliktów, bałem się konfrontacji, nie patrzyłem ludziom w oczy i zawsze mówiłem bardzo cicho i nieśmiało. Nieważne czy w domu, czy w szkole, czy u kolegi nie potrafiłem się rozerwać, uwolnić emocji. W podstawówce zawsze byłem grzeczny, miły dla wszystkich, nauczyciele wręcz mnie „kochali”. „Taki grzeczny to niech przyjdzie do nas do domu i pobawi się z moim synem” – słowa jednej z mam. Same piątki na świadectwach miałem. Minęły czasy podstawówki – podwórkowe przyjaźnie mi się porozpadały i każdy poszedł w swoją stronę. Poszedłem do gimnazjum i miałem problemy adaptacyjne. Niestety. Ale nic nie mogłem z tym zrobić, że ludzie nie zapraszali mnie na imprezy, naprawdę samemu ciężko mi było wykazać inicjatywę. Prawie nigdy nie miałem w japie alkoholu. Ale mimo to, jakiś kontakt miałem, tylko że mieli mnie za przygłupa i kujona – chociaż uczyłem się nawet dość dobrze. Dopiero wtedy zdałem sobie sprawę, że osoby spokojne i ciche nie mają szans na ciekawe życie… to są osoby stworzone do życia w pojedynkę, żeby mogły zajmować się nauką, pracą – żeby to one jakby dawały jakieś nadzieje temu „choremu” światu… a tamte osoby niech będą głupie, niedouczone i bawią się całe życie, hulanki, skakanki, disco-banjo…

Widać jedni są stworzeni do pracy, a drudzy do zabawy… tak to widzę. Chujnia jak nie powiem co!

74
17
Pokaż komentarze (32)

Komentarze do "Brak życia towarzyskiego"

  1. chujowo to nie jest grać w tą konsolę
  2. Jestem taką samą pizdą jak ty 🙁 i jak tu żyć wśrod tych skurwysynow ekstrawertykow?

    13

    0
    Odpowiedz
    1. Ej nie jesteście pizdy żadne! Piszecie zabawnie i z dystansem do siebie. Żeby tak pisać to trzeba mieć to coś co w towarzystwie właśnie ludzie uwielbiają! Jedyny problem: wydobyć to na wierzch 🙂 wiem go pisze bo pierwsze pół życia – do studiów byłem taka pizdeczką – ale potem co? Włosy mi zaczęły wypadać w wieku 19 lat..! No ico, miałem się zesrac z zalamania? Nie dość ze pizda to jeszcze łysy (i grube okulary, wagda wzroku -10, serio )
      Uznałem ze musze z siebie wydobyć zajebistosc i.. wydobyłem ją! Jak? Nauczyle. Sie dystansu do siebie. Po prostu: nie jestwm idealny, ani jakis przystojny, to co mi zalezy? Nikt sie po mnie jiczego nie spodziewa, to ja zaczynam zyc na luzie:) I wszyscy ekstrawertycy którzy tak naprawdę są często nudni i przewidywalni, nieuwazni i mało bystrzy – zostali w tyle jak zacząłem żarty, bezpośrednie teksty serwować, wprowadzać w życie pomysły. Kurde. Mi się udało to i Wam się uda! Napierdalajcie!

      1

      2
      Odpowiedz
  3. Bo masz ograniczone spojrzenie. Rób to co chcesz robić, wyjedź do Kanady i zamieszkaj w lesie, ciesz się życiem i przestań pierdolić smuty.

    8

    2
    Odpowiedz
    1. Kiedyś, kiedy jeszcze nie byłem Mesiem tylko zwykłym patałachem ja wy, wyjechałem do Kanady. Zaszyłem się w górskim lesie a tu niedźwiedź. Wielki jak góra w dupę lodowa. No to ja mu z wiatrówy pociągnąłem raz, drugi i trzeci… a ten skurwiel tylko otrzepał się, złapał mnie w swoje łapska, odwrócił i …. O żesz ja pierdolę, trzeba było wazelinę zapakować.. Pomyślałem, nie daruję zboczeńcowi, wziąłem bazookę. Zaczaiłem się, patrzę Jest, pierdolony! Przymierzyłem, wyjebałem aż dym poszedł z rury, cytując wieszcza. A kiedy opadł zobaczyłem niedźwiedzia z lubieżnym uśmiechem na ustach. Otrzepał kurz z futra i mów: Oj Mesiu, ty tu nie na piknik przychodzisz… Co było dalej… wiecie. Nigdy więcej Kanady!

      0

      0
      Odpowiedz
  4. No i dobrze, no i chuj, tylko po co mówisz o sobie, że jesteś chujowy? Bo ci społeczeństwo durniów wmówiło? Słyszałeś o MGTOW? Idź swoją własną drogą i pierdol to, że takich jak my nazywają loserami, incelami, przegrywami i przyklejonymi do monitora onanistami z nudnym życiem.
    Ja jestem 38-letnim prawikiem onanistą i jebie mnie to. Zarabiam ponad 6k miesięcznie, mam własne 2-pokojowe mieszkanie, 7-letnie auto, 2 razy do roku wakacje plus pomniejsze wypady na weekend czy city break. No i dobrego kompa i okulary VR hehehe – śmiejcie się śmiejcie… Z okularami VR to żart. Ale chyba se kupię.
    Tak więc moje życie jest na pewno ciekawsze niż jakiegoś Janusza, co jebie za 2300, mieszka w klicie w kredycie i użera się z bachorami (może sąsiada lub hydraulika hehe) i swoją gardzącą nim lochą, która daje mu raz w miesiącu po wypłacie. Ale oczywiście on nazwie mnie przegrywem i incelem… A ja to pierdolę i Tobie radzę to samo.

    14

    5
    Odpowiedz
    1. Długo pracowałem na swój sukces…

      0

      0
      Odpowiedz
  5. Ale Pan pierdolisz, bo nie mogę. Zrób coś, bo zgnijesz sam ze sobą i z zamartwianiem się. Idź po piwo jak „nie miałeś alko w japie”, zacznij uprawiać jakiś sport, cokolwiek i przestań pierniczyć 🙂 Hawk!

    2

    3
    Odpowiedz
  6. Prawda jest taka że introwertycy tacy prawdziwy mają przejebane

    13

    0
    Odpowiedz
    1. tak, mają przejebane na całego. To prawda. |To sytuacja bez wyjścia. Obawiam się.

      1

      0
      Odpowiedz
  7. Jak chcesz poznac jakas dziewczyne to w pierwszych slowach pytaj sie czy ma wygolona

    2

    1
    Odpowiedz
    1. Bardzo cenna informacja jest to mój młody padawanie.

      0

      1
      Odpowiedz
  8. Tu Arktos, władca lodowego imperium, zwanego Lodolandią. Ja Arktos, jestem stworzony do rządzenia, zabawy i nienawiści do Tabalugi.
    Chwała Lodolandii 😀

    0

    1
    Odpowiedz
  9. Za bardzo uogolniasz .. nawet nie wiesz jak ci co się bawili kiedy ty się uczyłeś teraz plują sobie w brodę. Bo mają chujowa prace, brak perspektyw na lepszą. A smutki zabijają alkoholem i tzw zabawa.

    1

    2
    Odpowiedz
  10. To nie jesteś sam. Również byłem i jestem cichy. Też od kujonów mnie wyzywali. Nigdy nie byłem z dziewczyną. Nie jestem duszą towarzystwa. Nie mam znajomych.
    Jednym to może pasować, ale mnie już zaczęło to męczyć. Życie samemu robi się nudne.
    Pracuję w robocie i mieście których nie lubię. Wynajmuję pokój z chujowymi ludźmi, mimo że stać mnie na mieszkanie samemu to żal mi tej kasy, bo odkładam na mieszkanie, chociaż i tak nie wiem gdzie chcę mieszkać.
    Czasami, jak dziś, mam tego wszystkiego dość. Mam dwa pomysły na zmianę, ale brak odwagi by coś zrobić. Myślę nad rzuceniem tego w cholerę, przeprowadzką w ciemno do innego miasta, poszukaniem innej roboty, wynajęciem chaty samemu, bo z kupnem to i tak pewnie do śmierci nie wyjdzie. Druga myśl to coś se zrobić, ale tu przychodzi żal żeby to wszystko skończyć i nie skorzystać z pierwszego pomysłu. I tak od dobrych kilku lat odkąd opuściłem dom rodzinny i znajomych i wyruszyłem do dużego miasta za robotą kręcę się w miejscu jak ten chomik w kołowrotku. Jak żyć…

    4

    0
    Odpowiedz
    1. Idź do ludzi – ale do takiej grupy która Cię nie odtraci. Ja takich znalazłem w duszpasterstwo akademickim – jest dużo grup w Warszawie i – zanim powiesz ze to są przychlasty – to pomysl czy serio to nie Ty czasem innych szufladkujesz i odtracasz? Ja taki byłem jak piszesz o sobie, serio, wycofany itp. Ale okazało się ze z wielu ludzi się śmiałem i uważałem ich za słabych – a prawda taka ze ludzie są tez normalni- tylko ich ie ma za dużo. Zapisywalem się na jakieś tańce, inne grupy i nigdzie nie poznałem dziewczyny, aż poszedłem do duszpastrstwa- najpierw myślałem – kurde ale wieś, co ja tu robie- ale okazało się ze oni jak pytają co słychać to naprawdę ich interesuje, że potrafią się normalnie bawić, robią różne wyjazdy – fakt ze bez zalewania glowy, narkotykow i ruchania- ale to to możesz mieć wszędzie za hajs z idiotami. A tu są prawdziwe przyjaźnie, normalni koledzy, fajne dziewczyny – i poznałem tam swoją dziewczynę. Mają ci ludzie coś w głowie. Życzę Ci takichumor fajnych znajomości i odwagi żeby wyjść do ludzi.

      1

      1
      Odpowiedz
  11. Niestety na tym świecie oprócz inteligencji liczą się inne skille. Piątkami na świadectwie to po maturze można sobie dupę podetrzeć.

    Musisz ogarnąć, co robisz nie tak, że cię nie zapraszali(ją). Musisz to odnaleźć i zmienić w sobie, inaczej będzie się za tobą ciągnąć całe życie. Wiem, bo sam przez to przechodziłem. W gimbazie byłem taki jak Ty, w liceum zacząłem się powoli zmieniać, a na studiach z grubsza ogarnąłem w końcu, jak przeżyć między ludźmi.

    Osoby spokojne i ciche nie mają szans na ciekawe życie – ja jestem, można powiedzieć, spokojny, cichy introwertyk, i nie uważam swojego życia za nudne. Po prostu nie możesz zamulać non-stop, musisz czasem wykrzesać z siebie trochę dynaminy.

    Łeb do góry, ogar i pizda jazda.

    2

    2
    Odpowiedz
    1. Ja to jebie i nigdy się nie zmienie. W swoim komentarzu przeczysz samemu sobie więc jest on chuja warty.

      0

      0
      Odpowiedz
    2. Czy jako „ciekawe życie” trzeba koniecznie rozumieć „ludzie mnie uwielbiają” albo „czuję się wspaniale, bo jestem taki, jak świat chce, żebym był”? Ciekawe życie można mieć nawet siedząc w domu i robiąc na drutach 🙂

      2

      0
      Odpowiedz
    3. Kolego od pietek i inteligencji. Mylisz pojęcia. Piątki ma świadectwie nie mają nic wspólnego z inteligencja. To jest właśnie piękne że sporo kujonow z czasów szkoły zasuwa za 3k albo mniej, a ci inteligentni którzy jechali na 3 maja swoje firmy albo radzą sobie inaczej. Życie.

      1

      0
      Odpowiedz
      1. za 3k… ale przypał…

        0

        0
        Odpowiedz
    4. Mnie zapraszali ,ale mam to w chuju i nie poszedłem tam bo nie lubie ludzi ani imprez. Wolę obejrzeć sobie film albo zwalić gruchę.

      1

      0
      Odpowiedz
  12. Jestem taki sam . Historia też bardzo podobna

    0

    0
    Odpowiedz
  13. To jak jestem stworzony do lenistwa, spokojny i głupi

    1

    0
    Odpowiedz
  14. Ja też nie mam ŻADNYCH znajomych. ZERO, nic. Kiedyś myślałem że to przez nieśmiałość czy introwertyzm. Jednak nie mam ich ponieważ jestem mocno popierdolony. I tak na prawdę nie chcę ich mieć. Interesuję mnie tylko prowokacja, kocham to robić, to mnie napędza. Prowokujesz bójkę którą przegrywasz z uśmiechem na twarzy i krwią na zębach, lub spierasz się słownie z kasjerką o 2 grosze po czym z uśmiechem na twarzy mówisz reszty nie trzeba. I to uczucie adrenaliny. Przypływ energii. Ludzie mają różne charaktery. Na to kim się stajemy wpływa mnóstwo bodźców. Musisz sobie uświadomić fakt, że mimo wszystko ludzie się nie zmieniają. Mogą udawać, ale w głębi pozostają tacy sami. Im wcześniej to zrozumiesz tym lepiej dla ciebie. Także jeśli jesteś samotnym wilkiem to z ludźmi nie będzie ci po drodze. Natomiast jeśli chcesz jednak mieć znajomych to prędzej czy później będziesz ich miał.

    4

    0
    Odpowiedz
    1. Gdzie pracujesz? Gdzie wy wszyscy introwertycy pracujecie?

      0

      0
      Odpowiedz
      1. W twojej starej.

        0

        0
        Odpowiedz
  15. Drogi Autorze, ciekawe życie nie wynika z tego, że jesteśmy tacy, jak inni. Nam się tylko wydaje, że będąc takimi, jak inni, będziemy mieli ciekawe życie. Nie, nie i jeszcze raz nie! Będąc takimi, jak inni stajemy się jedynie sklonowanymi owcami – niby tacy sami, a jednak klon jest pozbawiony duszy i swojego „Ja”. Ciekawe życie może mieć każdy 🙂 Sekret tkwi w tym, aby powiedzieć sobie „kocham Cię całym sercem takim/taką, jaki/jaka jesteś” 🙂 I żyć tym! Wszystko dzieje się w głowie.

    1

    0
    Odpowiedz
  16. Ty jestes stworzony do chlania denaturatu

    0

    0
    Odpowiedz
  17. Uwierz mi, że pewnego dnia to docenisz. A w miarę upływu czasu jeszcze będziesz uciekać od towarzystwa żeby pobyć samemu w spokoju. Jeszcze będziesz miał dosyć. Zresztą ilość imprez czy znajomych w życiu wcale o człowieku nie świadczą.

    1

    0
    Odpowiedz
  18. Kradnij krokodyle

    1

    0
    Odpowiedz
  19. Nie przejmuj się – jest nas więcej – gdy czytam Twoja historie to tak jakbym czytał o sobie. Prawie wszystko tak jak u mnie. Tylko że ja mam już prawie 29 lat, więc jestem stary koń. Ale z drugiej strony może to dobrze – myślę, że w dzisiejszych czasach, my introwertycy nie powinniśmy się rozmnażać – skoro męczymy sie sami że sobą, to dlaczego nasze dzieci miałby też się tak męczyć? ( a można założyć że byłyby podobne do nas)

    0

    0
    Odpowiedz

Oczy prawdę mówią

Trochę już świata poznałam. Jestem wrażliwa , uparta i spostrzegawcza. Jestem krótko wyjasniajac , wzrokowcem. Ostatnio w pracy zaczęłam więcej obserwować i to mi wystarczyło. Bo twarz więcej zdradza niż to się komuś wydaje. Ludzie mnie nie doceniają, uważają że jestem taka głupia i ślepa na jaką wyglądam. Prawda jest taka że niewiele znaczę na tym świecie. Wróciłam do prawdziwej rzeczywistości, która jest brutalna. Na tym świecie nie liczysz się ty. Liczą się pieniądze i władza. Gdy nie potrafisz się podporządkować jesteś „Niezgodna” jak z tego filmu z Shailene Woodley w roli głównej. Czasem mam wrażenie że gdy patrzę komuś w pracy w oczy, gdy się staram by dać z siebie wszystko to przynosi to odwrotny skutek. Ludzie myślą, dlaczego ona jeszcze tu jest? Dlaczego nie jest na dnie? Dlaczego jest ładniejsza i wyższa ode mnie? Dlaczego się uśmiecha? Ale ona mnie wkurwia. Kiedy ona skończy swoją zmianę i pójdzie do domu?. Widzę że ludzi wkurza moja obecność. Widzę że nic dla nich nie znaczę , mają mnie dość , bo się wyróżniam bo mam słabsze dni, bo walczę ? Bo nie chcę być bezrobotna? I tak jest gdy nic nie zchrzanie, a kiedy czegoś nie wiem i to zchrzanie to jest jeszcze gorzej. Muszę się podlizywać bo tylko to mi zostało. To najskuteczniejsza metoda obrony , bo każdy lubi pochlebstwa, bo każdy lubi czuć się lepszym i ważniejszym od innych. Czuję się jak karaluch. Wczoraj miałam taki dzień, że chciałam umrzeć. Niewiele osób mnie zauważa, gdyby nie rodzina nie pisalabym tego posta. Nie mam szczęścia ani w przyjaźni ani w miłości. Moja samoocena nie jest zbyt wysoka. Jest obecnie bliska zeru. Przez większość mojego życia chodziłam wszędzie sama. Ludzie uważali mnie od zawsze za dziwaczkę, odlutka i niemowę. Moją siłą psychiczną stała się muzyka i to ona w szczególności pomogła mi skończyć szkołę. To chłopcy z zespołu ” Good Charlotte ” doskonale mnie rozumieli, i zacytuję tu słowa ich piosenki ” But the world is Black . And hearts are cold . And there’s no hope. That’s what we are told. ” Tak te słowa wiele mówią. Pamiętam też że w gimnazjum chodziłam na chór. Gdyby nie śpiewanie nie skończyłabym nawet gimnazjum. Byłabym jak zombie, ale przynajmniej ludzie mieliby mnie z głowy.

36
18
Pokaż komentarze (24)

Komentarze do "Oczy prawdę mówią"

  1. tego Ci trzeba:
  2. Jak nie wiesz po co żyć, żyj innym na złość. 🙂 Trzym się i nie pękaj.

    9

    0
    Odpowiedz
  3. Co za chujowy tekst

    1

    4
    Odpowiedz
  4. Jesteś nieudacznikiem i w dodatku aspolecznym. Masz rację. Nikogo twoje nędzne życie nie obchodzi.

    2

    8
    Odpowiedz
    1. Mnie obchodzi chuju od razu autorkę polubiłam

      3

      0
      Odpowiedz
    2. Za to twoje życie pewnie jest usłane różami……….

      1

      0
      Odpowiedz
    3. Spadają. Mnie obchodzi i chętnie bym z nią nawet pogadał

      1

      0
      Odpowiedz
      1. A ja poruchał

        0

        0
        Odpowiedz
  5. Na Tym świecie nikt nie znaczy wiele. Nawet Ci którym wydaje się inaczej. Jesteśmy tylko pyłkiem który jest tu tylko na chwilę . Wszyscy jesteśmy kupą gówna które prędzej czy pozniej wyląduje w grobie

    2

    0
    Odpowiedz
    1. Słusznie piszesz szanowny Komentatorze. A prawdą jest, że dobrze robi pójście na cmentarz duży miejski. Tak od czasu do czasu. Popatrz na te nagrobki: jeden żył krócej, jeden żył dłużej, też mieli ci zmarli jakieś chujnie, problemy, kłopoty z pracą, zdrowiem, rodziną, żoną, ewtl. dodatkowo z kochanką jedną czy wieloma(znałem takie sytacje w realu, wiem, co piszę), ze swoją psychiką, światem, polityką tego państwa czy mocarstwa na wschodzie itd. Już wszystko się zakończyło, dla jednych szybko, dla innych po wielu mękach. Teraz mają spokój. Na wieki wieków. chodzisz po tym cmentarzu (ja tu w Krakowie), ptaszki śpiewają, wiewiórki biegają po dróżkach, starsi ludzie w ogrodniczkach pielegnują te groby na kolanach z naszytymi łatami ze skóry, sadzą kwiatki, wyrywają czy też wycinają chwasty, zasadzają kwiaty, wkopują krzewy ozdobne, aby grób ładnie wyglądał i nieboszczykowi lepiej i może szybciej tak wieczność, jaką ma przed sobą, a to przecież potrwa jeszcze masę czasu, bo do Sądu Ostatecznego trzeba długo czekać, o j tak. Tak, jesteśmy tylko pyłkiem, w skali wszechświata nie trwa ten nasz byt na tym padole ani jednej trylionowej sekundy. Nasze życie tuta to ta idea, boskie tchnienie, boża iskra i to wszystko. Pozostaje tylko ten worek gówna, który najlepiej spalić i rozsypać z helikoptera nad Tatrami (to jest możliwe). masz wtedy święty spokój, a także Twoi bliscy. Amen.

      5

      1
      Odpowiedz
  6. pierdolisz. wal konie.

    1

    2
    Odpowiedz
  7. Taki chaos wypowiedzi-typowa kobieta

    3

    3
    Odpowiedz
  8. Tu Arktos, władca lodowego imperium, zwanego Lodolandią. Tak, oczy prawdę mówią. Jak ktoś widzi moje oczy, to od razu wie, że jestem bałwanem.
    Chwała Lodolandii 😀

    1

    0
    Odpowiedz
  9. Masz doła i tyle idź na terapię i powinno cie gówno obchodzić co inni myślą, ludzie to kurwy nie wszyscy ale znaczna część musisz zadbać o samą siebie i patrzeć na to czego ty chcesz a nie sie przypodobywać tyle prawdy. Działaj i głowa do góry 🙂

    6

    0
    Odpowiedz
    1. Ogromna większość ludzi, kobiet i mężczyzn, to kurwy jebane pierdolone. Co do tego to i ja nie mam żadnych wątpliwości. Mam teraz 55 lat, 25 lat byłem na emigracji. Po studiach pracowałem krótko w Krakowie i Lublinie. Potem wyjechałem. Przeżylem wszystko, co było do przeżycia, sprawy pozytywne i chujnie wszelkiego rodzaju. Chwytałem się różnych prac, często niezbyt ambitnych, mimo że jestem inżynieram chemikiem. Parę razy ludzie mnie zrobili na szaro, zarówno rodacy jak i tubylcy (w Austrii, Niemczech i UK). Emigracja może, i najczęściej jest, bardzo chujowa. Nie każdy się do tego nadaje. Jesteś, a przynajmnie ja to tak odczuwałem, często albo ciągle w rozkroku, tu ten zachód pierdolony, a tam Polska. Wiem, niejeden z Was odbierze to jako emigranckie pierdolenie faceta, który chyba zbił duża kasę i dobrze mu się teraz pierdoli. Nie ma tego aż tak duzo, jak wam się wydaje. W czerwcu 2018 wrócilem do Polski, oczywiście do Krakowa, jedyne miasto, w którym naprawdę zawsze się dobrze czułem(a urodziłem się w małej miejscowości niedaleko Giżycka). Większość tego grosza ulokowałem w nieruchomościach i wynajmuję. Moja przygoda się zakończyła. Już nigdzie nie zamierzam wyjeżdżać.

      2

      0
      Odpowiedz
    2. Dzięki, ♥♥♥

      0

      0
      Odpowiedz
  10. nie lam sie, swiat jest zly i dobry, dostrzez swiatlo w ciemnosci 🙂 :*

    3

    1
    Odpowiedz
  11. Masz wygolona?

    5

    4
    Odpowiedz
  12. Też jestem wzrokowcem ale mam wrodzoną bakterio cośtam i nic nie widze po wyjściu na dwór, krople za 240zł nie pomogły, warto wliczyć wizyte u okulisty 120zł.

    1

    1
    Odpowiedz
  13. Poczochrałbym Ci bobra i pobawił się bimbałami.

    3

    6
    Odpowiedz
  14. Bliska zero samoocena podpowiada,że inni myślą na Twój widok:” o jeju, tą to dopiero brzydka, i jeszcze wielka jak żyrafa, ciężko jej będzie kogoś znaleźć’ a nie tak jak napisałaś:”ładniejsza i wyższa”. Może jesteś podpierdalaczem. Wszędzie, wszędzie są w porządku ludzie i ci do bani. Złodziej w każdym widzi złodzieja. Bądź szczerze miła, to szczerość cię spotka, a nie tylko krzywe spojrzenia.

    5

    1
    Odpowiedz
  15. Powiem Ci tak: pieprzyć tych wszystkich wyniosłych ludzi, bo tylko się traci energię na tych egocentryków. Wykorzystaj swoje atuty (dostrzegam, że jesteś ambitną osobą) na swoje zainteresowania 🙂 Może masz jakieś niespełnione marzenia z przeszłości, jak np. śpiew? Powiem Ci, że zgrabnie konstruujesz zdania, czuć taki flow wypowiedzi. Widać też rozeznanie w filmie/muzyce. Ileż można byłoby z Tobą przeprowadzić ciekawych rozmów 🙂 Nie trać czasu na gadanie z ludźmi, którzy jarają się obgadywaniem i mają mało do zaoferowania, bo się tylko marnujesz w takim środowisku. Olej ich, mają swoje opinie, które guzik ludzi obchodzą 🙂
    Założę się, że Twojej głowie leżą ogromne pokłady potencjału! Wykorzystaj go :-* Pozdro!

    1

    0
    Odpowiedz
  16. To co właśnie opisałaś to empatia. Trafna umiejętność analizy innej osoby jest dość rzadka. Niestety znakomita większość społeczeństwa to ludzie niezbyt rozgarnięci, a z pewnością inteligencją nie grzeszą. Poniekąd Cię rozumiem, ale zadaj sobie pytanie. Co zrobiłam ku temu, aby zmienić ten stan samotności? Rezultatem życia w odosobnieniu jest zatracenie możności funkcjonowania w społeczeństwie. Po pierwsze myślę, że powinnaś się więcej odzywać do ludzi. Jest sporo ludzi na świecie i ułożysz sobie życie prywatne.

    1

    0
    Odpowiedz
  17. Mnie też uważali za niemowę do 12 roku życia. Aż nadszedł dzień, że nie było kompotu przy obiedzie, Wtedy zapytałem „Gdzie jest kompot?”
    A te słowa piosenki chuja mówią. Ktoś się naćpa albo najebie i mówi że nie ma hope? I co, łykasz jak młody pelikan? Nie skończylabyś gimnazjum? Wiesz, że nawet pawiany rozwiązują gimnazjalne testy na dop.? No ja cię proszę, lasunia. Bolca ci trzeba, to wszystko.

    0

    0
    Odpowiedz
  18. A moje osobiste zdanie jest takie, że życie powinno wyglądać tylko tak jak chcemy albo sobie wymyślimy. Inaczej po prostu nie warto żyć, nie warto się męczyć i znosić te wszystkie zawieje losu, który zwykle jest chujowo chujowy, taki że odechciewa się oddychać. Są ludzie na tym świecie którzy mają to czego chcą, ale to zdarza się bardzo rzadko. Weźcie też pod uwagę, że nic nie jest takie na jakie wygląda na zewnątrz. Podam przykład. Odwiedziłam“starą“ koleżankę ze szkoły. Ma chatę może nie największą, ale pietrowa, fajnego męża i dziecko 3 letnie. Myślę więc sobie z zazdrością, ale ma szczęście, urodą nie grzeszy, ale i tak jej się udało. Minęło niewiele czasu i przy kolejnej wizycie okazało się że dom jest oczywiście na kredyt, dziecko czeka na operację, niezbyt poważną , ale jednak, ona jest już jednym kłębkiem nerwów, a mąż wkurwiony chodzi całe dnie bo nie wie już skąd kasę na to wszystko brać. Wywód mój miał na celu zaznaczyć, że nikt nie ma łatwego, idealnego życia jakie często widzimy z zewnątrz. Absolutnie wszystko i zawsze ma dwie strony medalu.

    2

    0
    Odpowiedz

Wymagania pracodawców

Witajcie,mam 25 lat i chciałem tu napisać co czuje bo kolejny raz jestem bezrobotny.Obecnie usilnie szukam GODNEJ pracy bo przerabiałem już w pracę gdzieś w obozach za 1500 na rękę i jest to dla mnie po prostu śmieszne,gdy pracowałem w jednej takiej firmie to czułem mentalnie że mam chuja w ustach,więc przeglądałem sobie ostatnio ogłoszenia i myślałem że mnie krew zaleje bo gdzie bym się nie obejrzał na inną pracę niż obóz (czyli produkcja itp.) to wszędzie wymagania
-wykształcenie średnie
-kilkuletnie lub rok doświadczenia
i teraz niech mi ktoś powie co te jebane janusze biznesu mają z tym „średnim”?,czy jeśli bym chciał pracować np.w punkcie obsługi klienta a jestem po zawodówce to januszek sobie stwierdzi że jestem jełopem bo nie mam średniego i nie umiem rozmawiać z ludźmi albo jeśli chciałbym pracować na magazynie to czy po zawodówce jestem zbyt niedojebany żeby tam pracować i np.układać kartony?.A najbardziej dowala mnie tekst kiedy oferują „Wynagrodzenie adekwatne do osiąganych wyników”,przecież to oczywista oczywistość że wtedy człowiek z wypłatą będzie dymany na wszystkie strony bo np.januszek sobie powie że „zapłaciłem ci mniej bo czegoś tam nie zrobiłeś” a w rzeczywistości człowiek szarpał za czterech,w dodatku wkurwia mnie to jak ktoś mi mówi że jest „niski stopień bezrobocia” albo że „robota jest wszędzie”,to drugie zdanie słyszałem już w swoim życiu od kilku ameb tylko że oni nie rozumieją że owszem jest robota ale wszędzie taki sam syf albo wymagania z dupy wyciągnęte,wkurwia mnie to jak się na rynku pracy postrzega ludzi po zawodówce,przecież to czysta dyskryminacja.Nie mam pojęcia co mam z zrobić z tą pieprzoną robotą,odłożyć nie będę miał co gdy pójdę do obozu a mieszkania poszukać też nie mogę gdyż nie mam aż tyle kasy na start,obecnie mieszkam z dziewczyną i jej starym którego nie trawię (on chyba zresztą mnie też) więc zależało by mi się wyprowadzić,a człowiek myślał że jak ucieknie od swojej walniętej rodziny do innego większego miasta to będzie miał lepiej a tu taki chuj,syf,kiła,mogiła.

70
6
Pokaż komentarze (37)

Komentarze do "Wymagania pracodawców"

  1. kup se konsolke zycie bedzie latwiejsze
  2. Ze średnim jest ta sama dyskriminacja kolego. Ostatnio jedne ogłoszenie: skanowanie i archiwizacja dokumentow.
    Oczywiscie wymagane wyzsze wykształcenie haha. Juz nie wiem czy tacy niedojebańcy są po studiach czy autor ogłoszenia o prace. Haha

    11

    0
    Odpowiedz
    1. Bo to średnie to kpina jest. Zrób korespondencyjnie liceum w 6 miesięcy i już masz, kurwa, średnie… Są takie zjebane „szkoły”.

      0

      0
      Odpowiedz
    2. Co w kurwa macie z tym bólem dupy o 2000 na rękę? To kurwa mało? Jak ci mało,patałachu to wyjedź do Anglii będziesz miał 10 tysięcy. Dupę rusz do ciężkiej roboty a nie pierdol, że mało i śmieszne.

      0

      2
      Odpowiedz
  3. Wal chuja incelu

    3

    3
    Odpowiedz
  4. Zawsze mi się wydawało, że w zawodówce uczą zawodu. Opcje są dwie: nauczyłeś się w zawodówce zawodu więc szukaj pracy w zawodzie i znajdziesz pewnie, doszkolisz się praktycznie i założysz własny warsztat (znalezienie gościa który umie zrobić dobrze kuchnię i położyć kafelki graniczy z cudem, jest boom teraz na stolarkę, jak zawodówk a po elektrycznym to też pewnie jest w tym kasa, fryzjerów brak dobrych, nie wiem jakie tam są jeszcze zawodówki), albo jesteś dzbanem który się niczego nie nauczył i nic nie umie i wtedy pozostaje taśma montażowa.

    12

    1
    Odpowiedz
  5. Łączę się w bólu stary! nawet wiem się zgadza sytuacja również. Ja studiuje zaocznie i od ponad 1,5 r mam problem z robotą. Tu jest po prostu patologia. Potrzebny ci jest fach tak samo i mi bez tego ani rusz. Musisz sie na coś nastawić. Zawodówka zawodówką ale jak będziesz coś umiał to ty będziesz decydował o sobie, najlepiej zacząć od zera od podstaw się czegoś uczyć i łapać doświadczenie a tych jebanych w dupe i jape śmieci olewać. Serio tak to widzę. I piona bo zawodówka to nic złego. Trzeba się tej,, życiowej zaradności nauczyć,, pozdrawiam i powodzenia!

    2

    1
    Odpowiedz
  6. Twój problem, patałachu, to rozdęte ego. ‚Godnej’ pracy to sobie będziesz mógł szukać jak będziesz miał ‚godne’ kwalifikacje. A Ty jesteś po prostu roszczeniowym nieukiem. Załóż własny biznes, płać pracownikom ‚godnie’ i pokaż tym ‚Januszkom’ jak należy postępować.

    7

    5
    Odpowiedz
    1. Czołem,tu autor wpisu.Rzeczywiście jeśli kurwa wymagam 2000 na rękę to jestem tak roszczeniowy że kurwa mać,wierz że mi że ja bym mógł nawet gówno przezucać byle by normalnie płacili ale widocznie nie ogarniasz tego więc wypchaj się,nie pozdrawiam

      1

      2
      Odpowiedz
      1. Sęk w tym, że takich amatorów przerzucania gówna jest coś 20 milionów. Zarób dla banku 10% kapitału albo napisz program na jakaś linie produkcyjną albo jak jesteś chujowy w produkcji to jedź do Shanghaju i wynegocjuj roczny kontrakt dla firmy to na pewno ci godnie zapłacą, nie bój się. Laptop pod pachę i na rozmowę z dyrektorem, świat należy do odważnych!

        0

        1
        Odpowiedz
  7. Tez mam 25lat w polsce rok za rokiem leci i nic z tego nie masz.zbyt duze podatki.jak pracujesz na etacie to tylko na rzad ,na emeryture zarobia ukraincy?-jebac ich jak polakowi nie chca zaplacic 3000 netto minimum ,mam pomysl zarobic Cos oszczedzic i kupic busa przerobic na kampera van life i mieszkac na probe pol roku tu w pl pol roku zagranica minus to ubezpieczenie raczej drogie czesci paliwo do diesel -warto sobie podliczyc co mozna i sie przygotowac-ahh takie moje marzenie

    1

    1
    Odpowiedz
    1. Nie zapomnij dorzucić do marzeń słownika ortograficznego. Znajdziesz w nim reguły dotyczące interpunkcji. A propos, umiesz czytać? Bo z pisaniem u ciebie kiepsko.

      #grammarnazi

      1

      1
      Odpowiedz
  8. W polsce mamy propagande, bezrobocie 6 procentowe, średniw zarobki 4900 na ręke, rynek pracownika itp.. Prawda jest inna mamy realne bezrobocie na poziomie 30-40% połowa polaków wieku produkcyjnym nie pracuje, 80% społeczeństwa zarabia maks 2000 na ręke to są fakty. Polska to jednak cebulandia.

    13

    0
    Odpowiedz
  9. Mam średnie, doświadczenie w branży (3 letnie, ale zawsze lepiej niż gnojek świeżo po zawodówce, branża mechanika), chce zmienić robotę z powodów osobistych, a i tak te śmiecie jebane proponują na początek oferty typu 2000zł netto. Co jest najlepsze, teraz zarabiam sporo więcej. Jak was kurwy nie stać na pracownika to sami jebcie za 2 tysiące w smarze rozjebując kręgosłup.

    7

    2
    Odpowiedz
    1. Naucz się śmieciu szacunku. Jeśli będziemy chcieć Ci płacić 2 tysie to tyle płacić będziemy, a Ty jeszcze dostarczysz swoją dziewczynę / żonę ( o ile waży mniej niż ~54kg BMI ~ 15-18) do zerżnięcia w biurze.

      I chuj Ci do tego, masz jebać za 2 tysie i nikogo nie interesuje ile w innej robocie masz. Jesteś jebanym mechanikiem i ludzie mają płacić jak najmniej za usługe.

      Twoim kosztem. Chcesz kasy weź się naucz programować i wtedy zarobisz 14 tysi. Póki co morda w kubeł, umyj pizde dziewczynie i dostarcz do biura żebym mógł ją zerżnąć bo inaczej będzie po premii !!!

      1

      1
      Odpowiedz
      1. Powiedz twojej starej,że wieczorem przyjdę.Niech się wyszykuję biznesmenie,a ty czekaj w biurze na dostawę.

        1

        0
        Odpowiedz
  10. Złóż CV do Łódzkiego Wydziału Fabrycznego

    1

    1
    Odpowiedz
  11. Trzeba było się uczyć a nie teraz wylewać gorzkie żale jełopie.

    2

    6
    Odpowiedz
    1. Nie prawda uczenie się chuja by dało. Trzeba się odpwiednio urodzić. Jeśli nie pochodzisz z rodziny która należy do 2 procent rządzących światem to masz przejebane. Jeśli jednak należysz to możesz robić co chcesz.

      1

      0
      Odpowiedz
      1. hahaha pierdolisz. Nie urodziłem się wysoko a dziś mam firme zarabiającą po 100-200tys $ mc na czysto.
        Skończ pierdolić bo wszystko udało się dlatego że studiowałem na dobrych uniwersytetach zza granicą.

        Pierdolenie o szopenie u lenia.

        0

        0
        Odpowiedz
        1. 100 – 200 tys to chuj w porównaniu z tym co mógłbyś osiągnąć gdybys należał do 1 procenta rządzącego światem. Musiałeś studiować za granicą więc przejebane. Gdybyś należał do 1 procenta to nie musiałbyś tracić czasu na studiach i w ogóle nic nie musiałbyś robić, a mógłbyś sobie wybrać czy chcesz być jakąś gwiazdą chociaż nie masz talentu czy może wolisz być politykiem albo chuj wie co jeszcze.

          1

          0
          Odpowiedz
      2. Kup se książkę motywacyjną „Facet z jajami” Tam masz tyle dobrych w chuj rad, że w pół roku zostaniesz milionerem. Hcieć to muc

        0

        0
        Odpowiedz
  12. Naucz sie kultury

    1

    0
    Odpowiedz
  13. Hej, jeśli nic Ciebie nie trzyma w miejscu w ktorym jesteś, to szukaj innego regionu do pracy. Nie łam się i probuj wszystko co przyniesie ci spontaniczne myślenie. Wiem że łatwo mi tak mowic, ale jeśli nie podejmiesz działan to nie oczekuj zmian jakichkolwiek. Ostrożność też trzeba zachować bo w tym kraju dużo cwaniakow, oszustow ,konfidentow i wiele innych. Dobrych ludzi jak na lekarstwo ale na pewno sie znajdą. Koniec słodzenia, działaj!

    3

    1
    Odpowiedz
  14. Haha, ale z ciebie przegryw. Mieszkasz u starego swojej dupy? Trzymajcie mnie! Robota JEST wszędzie, jełopie, problemem natomiast jest twoje nastawienie. Czego się spodziewasz, że jeśli jesteś po zawodówce to ktoś będzie cię traktował na równi z kimś kto skończył liceum/technikum? Pamiętam jeszcze z podstawówki i gimnazjum, że o największych tępakach zawsze się mówiło, że im „tylko zawodówka” zostaje. Fakt faktem, dobry fachowiec po zawodówce jest dużo więcej wart na rynku pracy niż dwóch absolwentów jakiegoś turbo-gównianego kierunku. Jeśli natomiast ktoś jest chujowym absolwentem (albo drop-outem) zawodówy, do tego z nastawieniem „can’t do/won’t do”, to ma tak jak ty, czyli zasłużenie przejebane:) Reasumując: sklej pizdę, nieudasie, i bierz się do roboty/poszerzaj kwalifikacje póki jeszcze cokolwiek trybisz, albo uwal się na pizdę i ani mru-mru. Nie pozdrawiam .

    4

    11
    Odpowiedz
  15. Idz na kopalnie – zarobisz hajsy 😉

    3

    1
    Odpowiedz
    1. I wegla trochę zapierdolisz i sprzedasz na lewo

      1

      0
      Odpowiedz
  16. Zwal chuja staremu twojej lochy

    4

    3
    Odpowiedz
  17. Nie jesteś ani pierwszym ani ostatnim którego pracodawcy dymają (bez obrazy).Ja mam długi staż pracy.Wszystkich dorabiałem:komuchów,solidarnościowców,fiutków ze spółek z.o.o. prywaciarzy i chuj wie kogo jeszcze-tylko nie siebie.Znudziło mi się zapierdalanie na kogoś a nie na siebie samego.Dlatego pierdolę szefa i robotę.Moja rada:jesteś młody więc bierz swoją dziewczynę i wyjedz z tego kraju.Na obczyznie też będziesz zapierdalał ale przynajmniej będziesz wiedział za co.Na pewno masz znajomych,którzy spierdolili stąd wcześniej.Skontaktuj się z nimi niech Ci załatwią jakąś robotę.Świat jest mały i w dzisiejszych czasach wsiadasz w samolot i za kilka godzin widzisz się z rodziną.Tu w Polsce nie ma dla młodych żadnej przyszłości tylko gorycz,zapierdol od rana do wieczora za grosze i żadnych perspektyw na polepszenie swojego losu.Zrób to póki jeszcze nie zamknęli granic bo możesz nie zdążyć.I zapomnij o patriotyzmie.Jeden mądry człowiek powiedział:tam jest ojczyzna gdzie jest chleb.Powodzenia.

    9

    1
    Odpowiedz
    1. no to teraz jeszcze jedz zapierdalać na niemca ,tam cie jeszcze nie było .W polsce są pieniądze na zbędne niepotrzebne wydatki i po kilkaset zawyżonych cenach patrz autostrady,ławki niepodległości
      po co płacić zus,us co mi po tym jak do lekarza trzeba czekać kilka lat
      co mamy umrzeć ? patrz ile pieniędzy na to rządowi zaniosłeś i zrozumczłowieku że tu trzeba zrobić porządek i 80-90% podatku z pensji to za dużo ,kiedyś było 10% i to jeszcze było za DUŻO

      0

      0
      Odpowiedz
  18. Co ty kurwa masz za zawód? Pracujesz lub próbujesz pracować w swoim zawodzie ? Jeśli nie to na chuj ci on i przekwalfikuj się.

    2

    1
    Odpowiedz
  19. Bo roboty jest pelno, tylko trzeba sie ogarnac i gdzies sie dostac, pokazac i rozwijac sie, a nie uzalac nad soba i plakac, ze taki swiat niesprawiedliwy, a ludzie kurwy…wez pierdolnij sie w czolo i zapierdalaj do roboty…

    0

    0
    Odpowiedz
  20. Wyjedź za granicę. Tu panuje chory system pracy. Pracy w Europie zachodniej coraz więcej a rąk do pracy coraz mniej. Wykorzystaj to !!!

    1

    0
    Odpowiedz
  21. Kto nie nosił teczki teraz kopię dołeczki. Nikt nie powiedział że trzeba się uczyć jełopie?

    1

    0
    Odpowiedz
    1. Skurwiel niauczony myśli że zarobi tyle co programista bo jebał w zawodówce. W dupach im sie poprzewracało jełopom pierdolonym.

      Jak ja zapierdalałem po 14h dziennie na uniwerek, a później prowadzenie biznesu i programowanie to skurwysyn latał po imprezach.

      Teraz stać mnie na Ferrari, a ten śmieć wyciąga jebaną ręke śmiecio-skurwiela po więcej i więcej.

      Nie ma. Ja nie będe mechanikowi płacił choćby 5zł po to by śmieć miał wyższa wypłatę.

      0

      2
      Odpowiedz
  22. Ingenieur kurwa, co kropki postawić nie umie. Po Sorbonie pewnie.

    1

    0
    Odpowiedz