Matka mojej dziewczyny

Witam. Wkurwia mnie matka mojej dziewczyny. Kobieta jest po 40-tce i nigdy nie pracowała. Ile razy nie byłem tam u jej rodziców w domu, to ona zawsze zrzędziła, zawsze narzekała na wszystko i na pieniądze (że nam się nie przelewa, że nie ma na to, nie ma na tamto). Jej mąż tyra na dwa etaty pewnie za grosze, żeby to wszystko utrzymać, a ona ciągle tylko siedzi w domu i chuja robi. Dom niewyremontowany, okna stare drewniane, w zimę zimno, łazienki to nie będę komentował. I kto jest temu winny? Na pewno nie jej mąż, bo on ciągle pracuje i do niego mam wielki szacunek, ale to ona jest temu winna. Gdyby pracowała, to w kilkanaście lat na pewno wszystko można by odnowić, ale nie, lepiej siedzieć przed telewizorem i palić papierosy w domu… Ja kurwa nie ogarniam jak bardzo trzeba być przyjebanym, żeby tak ciągle w domu siedzieć. Nie mam i nie będę miał szacunku do tej kobiety bo jest bierna i nie jest osobą która coś mogłaby załatwić. Moja dziewczyna musiała sama pracować żeby studiować, bo oczywiście matka nie da, bo skąd. Nie zrobiła niczego, żeby pomóc własnej córce. Siedzi i ogląda tylko wszystkie niedojebane seriale i programy na tvn tvp i polsacie. I co kurwa, tak będzie w domu siedzieć aż do śmierci?? Te powiedzmy jeszcze z 30 lat? No kurwa, przecież to trzeba być podludziem. I chodzi o to, że to jest wegetacja, bo tam nie ma żadnego poziomu życia. Księżniczka pierdolona się znalazła. Chuj z takimi ludźmi.

76
10
Pokaż komentarze (41)

Komentarze do "Matka mojej dziewczyny"

  1. A ja nie rozumiem, jak można się z czymś takim ożenić? Gdzie facet miał oczy? W dupie? Pewnie brał co było w myśl zasady, nie ważne jaki potwór byle by był otwór. Przy takiej babie można się najwyżej zajebać fizycznie i psychicznie i niczego się człowiek nie dorobi.

    33

    0
    Odpowiedz
  2. Ale w zasadzie co ci w niej przeszkadza? Niech sobie siedzi. Ty jej opłacasz życie? Nie. A może też byś tak chciał jak ona i cię to wkurwia.

    9

    9
    Odpowiedz
    1. Wkurwia mnie to, ze ona byla bierna na sytuacje w zyciu, kiedy naprawde potrzebne byly pieniadze. Ona tylko siedziala w domu i nic. Zadnej inicjaty, zadnego starania, zadnej proby. Ja nie mam nic do tego ze ktos nie pracuje. Jest ok gdy np maz zarabia na tyle duzo ze zona juz nie musi, tak przwaznie sie małzonkowie dogaduja. Ale tu jest inaczej, tu jest bieda i wegetacja. I nie podoba mi sie to, ze ona nie probuje nic z tym zobic pomimo marudzenia i narzekania. Tyle, taki typ czlowieka, bo ludzie dziela sie na tych, ktorym sie chce i na tych ktorym sie nie chce. Jej ewidentnie sie nie chce. Polska w wiekszosci rodzinach niestety jest krajem w ktorym oboje malzonkow musi pracowac.

      2

      0
      Odpowiedz
  3. W takim razie Twoja panna nadaje się tylko do pukania, absolutnie nie na żonę. Teraz pracowała bo musiała, ale believe me, żyję już prawie 40 lat, ona będzie taka jak mamusia. I czytaj Kotońskiego pókiś kawaler. Pzdr, i dupcz ile wlezie.

    16

    6
    Odpowiedz
    1. Jabłko od jabłoni daleko nie uciecze. Córcia pojdzie prędzej czy później w ślady mamusi. I nie ma się co łudzić tym co jest przed ślubem.

      4

      0
      Odpowiedz
  4. Kręć majonez

    5

    3
    Odpowiedz
  5. Otwieraj szampana

    5

    2
    Odpowiedz
  6. Studź pręta

    7

    3
    Odpowiedz
  7. Studź reaktor

    5

    4
    Odpowiedz
  8. Przeprowadzaj próby jądrowe

    6

    3
    Odpowiedz
  9. Daj smokowi pod parę

    4

    3
    Odpowiedz
  10. Zapodaj z pantografu na opory

    9

    2
    Odpowiedz
  11. Wykonaj full power take off

    5

    3
    Odpowiedz
  12. Poluj na grubego zwierza

    3

    4
    Odpowiedz
  13. Puść farbę do celu

    4

    4
    Odpowiedz
  14. Obejmij dłonią kolbę, palcem zmacaj spust,
    Bądź czujny i nic nie mów, ani pary z ust!

    6

    5
    Odpowiedz
  15. Wal konia, pij whiskey i ruchaj, kradnij krokodyle, szczaj do zlewu w pracy w pomieszczeniu socjalnym, wkładaj zapałki kolegom z pracy w szafki z ubraniami i podpierdalaj im papierosy, mleko z lodówki i kawę. I nie zapominaj o cukrze. Jak postawią jakieś jogurty czy serki to też bierz. Napoje, cukierki. Ale sam nic nie noś do roboty. Niech cię dokarmiają. Ja tak robię, i stać mnie na wszystko.

    6

    8
    Odpowiedz
    1. Jeszcze dodam ze nalezy tez podpierdalac papier toaletowy.

      1

      0
      Odpowiedz
      1. I wycierac nim sperme po waleniu konia w pracy a potem podawac reke kolegom

        1

        0
        Odpowiedz
      2. I żarówki.

        0

        0
        Odpowiedz
  16. Może nie może pracować.

    2

    1
    Odpowiedz
  17. Chuj ci do tego jak jej stara żyje, ale z drugiej strony niech ta stara zamknie ryj i sie nie wpierdala, mieszkacie z dziewczyną razem sami czy z nią? Jak sami to miej to w chuju co gada…

    12

    0
    Odpowiedz
    1. W chuju jak w chuju ale mamuśka zacznie córcie przekonywać i buntowac przeciwko niemu, że niezaradny melepeta i choćby sobie flaki prul to nie będzie ok. Takie kurwy tylko w worek i na Księżyc. ..

      3

      1
      Odpowiedz
  18. Ty uważaj chłopie żeby tej Twojej się po ślubie nie odwidziało i żeby w ślady matki nie poszła. Asekuracyjnie, ja bym od niej spierdalał, dupeczek jest dużo, znajdziesz inną.

    24

    1
    Odpowiedz
    1. Asekuracyjnie- dobrze powiedziane

      0

      0
      Odpowiedz
  19. Grzej parówę

    3

    3
    Odpowiedz
  20. Jak się hajtniesz to wyremontujesz

    2

    0
    Odpowiedz
  21. to po tam do niej łazisz ? niech żyje jak chce… może to ty wegetujesz?

    0

    0
    Odpowiedz
  22. Wkurwia mnie dziewczyna mojej matki

    1

    0
    Odpowiedz
  23. I te niektóre popierdolone komentarze. Aby muszę przewijać. Dzieciaki znalazły tę stronę?

    2

    1
    Odpowiedz
  24. na pewno ci się podoba i walisz jak o niej myslisz

    3

    0
    Odpowiedz
  25. Uważaj , nie ujawniaj braku szacunku do mamusi bo pożegna

    2

    0
    Odpowiedz
  26. oceniasz a dlaczego nie znajdziesz jej pracę?

    1

    0
    Odpowiedz
  27. Najlepsze jest to, że ta baba zdechnie tak samo jak jej super pracowity mąż. Mało tego, ty też zdechniesz być może trochę później a twoje problemy przestaną mieć jakiekolwiek znaczenie dla kogokolwiek. Natura jest piękna.

    10

    1
    Odpowiedz
  28. I co cię to kurwa obchodzi ? Może zajmij się swoim zajebistym życiem.

    2

    0
    Odpowiedz
  29. rozbawił mnie ten Twój wpis – poważnie. Mam tak jak Ty nie ogarniam ludzi z takim stylem życia 🙂 i czasem nie raz sama sie zastanawiam czy ich to nie wkurwia być takim pasożytem

    1

    1
    Odpowiedz
    1. Zdarzają się jeszcze rodziny, gdzie mąż nie chce, żeby żona pracowała. Oczekuje za to zadbanego domu, obiadu, wyprasowanych koszul itp. I nie uważam tego za pasożytnictwo bo bycie gospodynią domową to też praca. Często nie lekka.
      Skoro im odpowiada taki układ to nie Twoje życie i nie Twoja sprawa.

      2

      0
      Odpowiedz
  30. Pamiketaj jaka matka taka corka,to jest sprawdzone.

    3

    0
    Odpowiedz
  31. Nie znam sytuacji wiec trudno oceniac . Jestes bardzo skoncentrowany na tesciowej .Nie piszesz co robi twoja mamcia & papcio … Twoj stary – pracowity jak mrowka biznesman , Fortuny 500 , kadilaki , mercedesy , vuitony . Stara lepsza niz Marie Curie cale dnie siedzi w laboratorium przy centryfugach a po fajrancie robi zakupy w Lidlu i przyrzadza pozywny obiad dla calej rodziny . Ty pewnie studjujesz przyszlosciowy kierunek i jestes prymusem i naturalnym leaderem . Tylko ta tesciowa sie tak kurwa opierdala i psuje srednia lrajowa . Chuj ci w dupe .

    1

    0
    Odpowiedz

Po raz pierwszy w życiu…

…dostałem wpierdol od matki, w wieku 21 lat. Oglądałem właśnie mecz Liverpool – Roma w LM, gdy podchodzi i siada obok nas mama i zaczęla mieć do mnie wąty, że nie zalajkowałem zdjęcia brata z wakacji w Grecji które wstawił na facebooku. Nie żartuję. Zdjęła mi okulary, myśłałem, że to tylko tak na żarty, zaczęła mi mówić żebym to zrobił i żebym nie był zazdrosny o to, że brat był na wakacjach (ja wcale nie jestem zazdrosny, przeciwnie, cieszę się, że mój młodszy brat miał w końcu możliwość wyrwać się z Polski i spędzić czas w tym pięknym kraju), no i zacząłem ją zbywać i mówić żeby się nie ośmieszała, a ta jakby nigdy nic zajebała mi takiego plaskacza że do teraz mi szumi w głowie, miałem też krwotok z nosa. Siedzę teraz na górze w pokoju i myślę o tym co to się odj***ło.

81
10
Pokaż komentarze (39)

Komentarze do "Po raz pierwszy w życiu…"

  1. Trza było jej oddać

    15

    3
    Odpowiedz
  2. Zjedz taki zegarek z takim niebieskim podświetleniem i popij takim nocnikiem z takim niebieskim podświetleniem.

    3

    4
    Odpowiedz
    1. I pamietaj o siku kozy przed snem.

      0

      0
      Odpowiedz
    2. Znowu zacząłeś z tym niebieskim podświetleniem. Jakiś czas był spokój.

      0

      1
      Odpowiedz
  3. Wal konia, pij whiskey i ruchaj, kradnij krokodyle, szczaj do zlewu w pracy w pomieszczeniu socjalnym, wkładaj zapałki kolegom z pracy w szafki z ubraniami i podpierdalaj im papierosy, mleko z lodówki i kawę. I nie zapominaj o cukrze. Jak postawią jakieś jogurty czy serki to też bierz. Napoje, cukierki. Ale sam nic nie noś do roboty. Niech cię dokarmiają. Ja tak robię, i stać mnie na wszystko.

    2

    9
    Odpowiedz
  4. Albo się zgrywasz, albo masz pojebaną matkę.

    6

    0
    Odpowiedz
    1. Nie zgrywam. Serio.

      1

      0
      Odpowiedz
  5. LOOOOOOOOL!!!!!!!!!

    1

    0
    Odpowiedz
  6. Mogłeś jej kurwa oddać z otwartej w pysk tak samo, ale pewnie nie mogłeś bo byś od ojca Janusza wpierdol dostał a jak byś ty mu wpierdol spuścił to by cię z domu wyjebali. Takie to kurwa życie w tym smutnym jak pizda kraju z tymi tępymi jak szpadel ludźmi..

    14

    6
    Odpowiedz
    1. Takich „inteligentów” jak ty to tu stanowczo zbyt wielu. Nie rozumiesz tępa pało, że nie każdy syn jest takim padalcem, żeby uderzyć matkę? Nawet jeśli zachowała się w sposób kompletnie nie adekwatny (wiesz co znaczy to słowo?) do sytuacji.
      Do Autora – myślę, że nie można tego tak zostawić. Trzeba porozmawiać i wyjaśnić, że nie jesteś zazdrosny tylko przez myśl Ci nie przeszło, że to okaże się tak ważne. Myślę, że musiała być jakaś rozmowa, ktoś ją musiał nieźle nakręcić, że postąpiła aż tak ostro. Przykre.

      1

      2
      Odpowiedz
  7. bo jesteś nieudacznikiem oglądającym pedałów biegających po trawie i kopiących jakąś piłkę. Mieszkasz z matką zamiast się usamodzielnić.

    9

    7
    Odpowiedz
    1. Usamodzielnić pizdo za co? Za 2200 na łapę? Po co? Po to by z wypłaty zostawało 100 zł kieszonkowego? A za teksty „było sie uczyć:” czy „zmien prace” to za takie gadanie to cegłą w ryj sie POwinno traktować takich ciuli.

      10

      1
      Odpowiedz
      1. 2200 to ci za mało na jedną osobę? Ty pizdo. Gdzie ty chcesz mieszkać? W Nowym Yorku? Co za nieudacznik. Kieszonkowe to ma dziecko. Ile ty masz lat pizdusiu?

        0

        0
        Odpowiedz
      2. Pracy dobrej jest w chuj, tylko jesteś na tyle uposledzony, ze po prostu nie umiesz jej znaleźć.
        No i oczywiście nie masz kwalifikacji, więc WYPIERDALAJ NA KURSY ŚMIECIU, albo dalej leż na utrzymaniu matki. Jak mnie wkurwiają takie pasożyty jak ty, po prostu nie mogę. Patologia.

        0

        0
        Odpowiedz
    2. Mieszkam i studiuję w Krakowie, wynajmuje tam pokój. Do rodziny zjechalem na przerwę majową. Oglądam bo nie ma nic lepszego w tv

      1

      1
      Odpowiedz
  8. ja bym jej oddał, czemu dajesz sobą pomiatać?

    7

    6
    Odpowiedz
  9. Ja pierdole. Wyjedź od niej. Jakaś przyjebana

    5

    0
    Odpowiedz
  10. Zrewanżuj się.

    3

    4
    Odpowiedz
  11. Szczerze? Wpierdoliłbym jej, chuj z tym, że to matka. Z resztą co to za matka co się tak zachowuje.

    8

    6
    Odpowiedz
  12. Krótko napiszę: pojebana kobieta.

    7

    0
    Odpowiedz
  13. I jak dalej potoczyła się ta historia? 😉 Matka coś się odezwała?

    2

    1
    Odpowiedz
    1. Zaraz po tym powiedziałem dosłownie że jest pierdolnieta. I przestałem się do niej teraz odzywać.

      2

      1
      Odpowiedz
      1. No to oboje umiecie rozwiązywać konflikty.
        Patusy.

        1

        0
        Odpowiedz
  14. O widze ze mlodsy bracisek jest jej oczkiem w glowie.

    1

    2
    Odpowiedz
  15. To jakiś żart ??????!

    0

    0
    Odpowiedz
  16. to ciota jestes, ja bym oddał

    2

    1
    Odpowiedz
  17. zerwij z nią kontakt , dosyć toksycznych matek mamy obecnie w społeczeństwie!

    3

    0
    Odpowiedz
  18. Jeszcze dodam że złamała mi nos tym uderzeniem.

    1

    1
    Odpowiedz
  19. Magical nie reklamuj się tu pierdolona cioto

    7

    1
    Odpowiedz
  20. Matka nawet nie ostrzegla, w ryj chujana reka jebla.

    1

    0
    Odpowiedz
  21. Może twoja matka jest uzależniona od facebooka i już jej odpierdala? To jest chore. Dostać w twarz za coś takiego.

    1

    0
    Odpowiedz
  22. Ja rozumiem,że matka,że kobieta i w ogóle,ale ojciec i dziadek i jeszcze pradziadek powiedzieli mi,że czasem kobiecie potrafi odjebać palma tak z dupy.Mówili,że trzeba ja szanować,wspierać,dbać o nie,ALE…. kiedy przychodzi taki moment jak u ciebie to porządny strzał kontrolny był by adekwatny do sytuacji.Moja matka już raz lepa dostała,dziewczyna tak samo.Trzeba ustawić czasem z trzeźwą głową babę do pionu,zwłaszcza w czasach gdzie one chcą same przywileje za chuj wiadomo co,całe gadanie o równości itp. a potem i tak „eeej ej kolego,jestem kobietą więc uważaj sobie”.
    Baba też człowiek,jak zasłuży to też dostanie,TYLKO Z WYCZUCIEM!!! To w końcu kobieta.

    0

    2
    Odpowiedz
  23. Trza był jej chuji naslac ostro i ja bym jej zełba zapierdolil.Bo teraz ona kurwa mac mogla zlapac jakas faze i będzie cie najeżdżać.Babą w takim wieku odpierdala

    0

    0
    Odpowiedz
  24. Pierdolnięta baba. Gratuluję. Opisz to na gejbuku.

    0

    0
    Odpowiedz

„KURWA…SEKUNDY TRACĘ!!!”

Rozśmieszają mnie dresy, rydwany wpierdolu i panowie w furach, którzy preferują cholerczny styl jazdy autem, jebani „królowie ulicy”, którzy wykorzystają każdą okazję do plucia się, darcia ryja, bo ktoś im przeszkadza i spowalnia „dynamikę jazdy”. Oni MUSZĄ wyprzedzić, bo przecież to sprawa życia i śmierci, by być 30 sekund na miejscu docelowym. W sumie w ogóle im to nie zrobi różnicy i nie wpłynie na ich życie, ale każda okazja jest dobra, żeby się pienić i pieklić, więc WSZYSTKO im przeszkadza, bo przecież on jest PANEM dzielni i jedzie swoją BMKą z pękniętym tłumikiem, więc jak ja kurwa ośmielam się jechać tylko 70 km/h na terenie zabudowanym, albo powoli skręcić bez pisku opon, gdy jedzie za mną. Do dziś brechtam się z tego, jak kiedyś miałem lekcję jazdy i byłem w połowie kursu. Wyjeżdżałem z podporządkowanej Lką i ustępowałem pierwszeństwa tym z głównej. Zobaczyłem w lusterku, że za mną stoi jakiś dres, widocznie oczekiwał, że wymuszę, bo blokowałem biedaka zgodnie z przepisami i zobaczyłem w lusterku jak siedzi za kierownicą, cały zapieniony z czerwoną mordą i plując obficie drze ryja „jedź kurwa” bo wyczytałem to z ruchu jego warg. Całe żyły na szyi mu napęczniały. Biedak „sekundy stracił kurwa”. Pewnie śpieszyło mu się robić mroczne interesy z ziomkami i miał transakcję na dragach na grubą kasę. Najlepsze jest jednak jak te cebulaczki z każdym kierowcą chcą się bić i szukają tylko pretekstu do zwady i zaczepki. No i oczywiście wisienką na torcie są poobrywane lusterka w autach zaparkowanych przy chodniku, bo dres zobaczy lekko wystające auto i powie „KURWA 3/4 DROGI JAKIŚ DEBIL ZASTAWIŁ, SEKUNDY STRACĘ KURWA”. Pamiętam jak kiedyś na studiach miałem jeszcze siano we łbie i z kumplem robiliśmy sobie jaja w akademiku i wylaliśmy trochę wody na korytarzu bez złych intencji. Wszystko akurat przeszło pod drzwiami takiego dresa, który mieszkał w akademcu i był na studiach tylko, żeby pić i do wszystkich ciągle się pluł i chciał ich napierdalać po ryju. Wyszedł z pokoju z zaplutym ryjem bo miał malutką kałużę i od razu z mordą do nas „Mam wody po kostki kurwa”, potem łaził po całym akademiku i powtarzał do wszystkich „Ty ja pierdolę, stoję sobie, stoję w pokoju i patrzę a tu nagle mam wody po kostki” powtórzył to w końcu tysięczny raz to już nie wytrzymałem i powiedziałem „Po jakie kostki kurwa? Po kolana, po pachy, po szyję, po sufit !”

43
6
Pokaż komentarze (19)

Komentarze do "„KURWA…SEKUNDY TRACĘ!!!”"

  1. Wal konia, pij whiskey i ruchaj, kradnij krokodyle, szczaj do zlewu w pracy w pomieszczeniu socjalnym, wkładaj zapałki kolegom z pracy w szafki z ubraniami i podpierdalaj im papierosy, mleko z lodówki i kawę. I nie zapominaj o cukrze. Jak postawią jakieś jogurty czy serki to też bierz. Napoje, cukierki. Ale sam nic nie noś do roboty. Niech cię dokarmiają. Ja tak robię, i stać mnie na wszystko.

    5

    6
    Odpowiedz
    1. Nie wiem jak wy ale ja uwielbiam tego gościa 😀

      1

      0
      Odpowiedz
    2. Pytałem cię kurwa, dlaczego te zapałki

      0

      0
      Odpowiedz
      1. Co by kurwy nie mogły szafki otworzyć. Idzie taka kurwa zadowolona, że już do domu, a tu chuj. Pałka zapałka dzrzwi się nie otwierają.

        0

        0
        Odpowiedz
  2. Ja tam lubię jechać jako pasażer i słuchać jak kierowca się wkurwia i mówi : Jedź kurwa !!! Zawsze mnie to rozmiesza i mam z tego beke. Dodam jeszcze, że rozśmieszyło mnie to , że podczas wypadku mój kolega opierdolił jednego dziadka w następujący sposób : Zamiast naciskać ten pedał to sam jesteś kurwa jebanym pedałem !

    4

    2
    Odpowiedz
  3. No i na chuj lałeś wodę na korytarz lamusie, takie to kurwa zabawne? Pewnie przepuszczasz wszystkich uczestników ruchu zamiast zmieścić jak człowiek ,a posiadaczy tej niesamowitej umiejętności nazywasz wymuszaczami. Jesteś małym złośliwym głupim chujem ,nie pozdrawiam.

    11

    5
    Odpowiedz
  4. Wal ich stary (konia tez)

    4

    2
    Odpowiedz
  5. Dlatego ja jeżdżę z paralizatorem, gazem i kamerką i jeden dres już raz przepraszał i prosił by nie wysyłać filmiku na policję.

    10

    2
    Odpowiedz
    1. Mocny gaz to podstawa. Raz prawie miałem okazję użyć. Facet najpierw z łapami, jak zobaczył, że łatwo nie będzie, to zwiał. Tacy kurwa hop do przodu…

      4

      0
      Odpowiedz
  6. Spuść olej

    2

    1
    Odpowiedz
  7. Pompuj paliwo

    2

    2
    Odpowiedz
  8. Depcz w pedał

    2

    2
    Odpowiedz
  9. Daj po garach

    2

    1
    Odpowiedz
  10. … I wtedy dostałeś wpierdol od dresa, stąd twój upław i ból dupy w wypocinach na tym zacnyn portalu zjebie

    2

    2
    Odpowiedz
  11. daj mu na zimnym

    1

    0
    Odpowiedz
  12. Bardzo dobrze, rób tak często i to jeszcze wolniej i udawaj ze nie masz pojęcia o co im chodzi a najlepiej ze w ogóle ich nie widzisz. Niech się wykanczają nerwami to szybciej zdechnie ten element.

    3

    0
    Odpowiedz
  13. „Rydwany wpierdolu”…….kurwa umarłem na chwilę…hahhahhhaaaaaaa!

    1

    0
    Odpowiedz

Nigdy nie zaprzeczajcie sobie – jak odmieniłem swoje życie

Siemanko, czasami czytam tą stronę, ale niestety prawie wcale nie można tu spotkać pozytywnych wpisów, wiem że nie taka jej natura, ale mimo wszystko choć jeden taki by się przydał 😉 więc jeśli ktoś ma ochotę przeczytać, jak to było u mnie, to zapraszam:
Urodziłem się w ’81, z wyglądu całkowicie przeciętny, bez bogatych rodziców, w małym mieście.
Streszczę jak mogę:
Szkoła to straszny okres, dwóch prawdziwych przyjaciół ale takich niestety bez ambicji, ciągnących w dół, reszta to nawet nie koledzy,profil techniczny wybrany ze względu na to że może być przyszłościowy (oczywiście nie był) ale tylko mnie męczył – uwalony rok w ostatniej klasie technikum i rezygnacja, same chłopy więc znajomości z kobietami zero
Prace różnej maści najgorsze z możliwych, za minimalne w gnoju, zmieniane co pół w najlepszym wypadku co rok, również ze względu na ludzi, dzisiejszych Januszy Sebiksów?? z którymi nie sposób wytrzymać
Zdrowie – uprawiałem sport półamatorsko miałem jakąś szansę nawet na zawodowstwo, poważna kontuzja nogi w mało ważnym meczu w którym miałem nie zagrać… 2005 rok, rehabilitacja ponad 2 lata, wydane ostatnie pieniądze na operacje, łącznie prawie 10 kafli na wszystko, innych chorób jak i niedogodności typu kurzajki, śmierdzący oddech nawet nie wymieniam
A więc związki to porażka również – chłop dobijający 30tki z raptem trzema przypadkowymi kontaktami seksualnymi, sam na weselach
Nawet nie zliczę ile razy chciałem się zmienić, czułem że marnuję potencjał bo nie jestem taki jak większość bezmyślnych nastolatków a poźniej 25 latków
Mógłbym pisać długo, ale nie zamęczam, kulminacja następuje 28 maja 2008 roku w Chorzowie. Jako fan ciężkiej muzy, która zawsze dawała mi siłę, kiedy to skumulowały się wszystkie ww. wydarzenia postanawiam jechać na koncert Metalliki którą kochałem od zawsze. Biletów już nie było, ale odpowiedziałem na ogłoszenie kogoś kto je ma. Jadę przez pół kraju, sam (bo nikt nie podziela moich zainteresowań oprócz 2 kumpli którzy choć fajni do życiowych gadek się nie nadają, ambicji też raczej nie mają, w żartach nabijają się nawet że od metalu wolą techno), kupuję bilet który nie jest tani. Duże zadowolenie, aż do momentu kiedy ochroniarz na bramce mówi mi że nie wejdę na koncert, bo bilet jest sfałszowany… Trudno o większe rozczarowanie kogoś, dla kogo był to aktualnie cały świat. Ze łzami powrót przez pół Polski, zmarnowany czas i ostatnie pieniądze. KONIEC.

Tak wyglądało w skrócie moje marne życie, 27 letniego faceta.

Przez tą dekadę, prawie dokładnie 10 lat moje się odmieniło, a historia zatoczyła koło w Krakowskiej hali dnia 28 kwietnia 2018. Stoję praktycznie pod sceną, obserwując najlepszy spektakl jaki widziałem, po koncercie dotykając ręki wokalisty i basisty zbijającego piątki, i z 2 pamiątkowymi kostkami złapanymi w trakcie, dokładnie pamiętający powrót z pod stadionu śląskiego kiedy to ja 10 lat młodszy obiecuję sobię że kiedyś to się wydarzy. To mój główny cel w życiu, może naiwny, ale dla mnie nie: zobaczyć ich na żywo z bliska, choć raz, napędzający mnie co dnia

Jeszcze w 2008, zastąpiłem siatkówkę innymi nowymi pasjami, fotografią, pokerem i upragnioną grą na gitarze. Rok później kiedy noga wróciła do całkowitej sprawności, doszedł rower, z czasem naprawdę długie trasy, potem trochę siłownia.
Początek 2009 całkowita zmiana odżywiania – w połączeniu ze sportem, zyskanie kondycji, zdrowia a z czasem w ogóle nawet atrakcyjniejszy wygląd, co również przekładało się na pewność siebie a to z kolei na kontakty z dziewczynami
Pracę zmieniałem nadal, bo już całkiem się nie dogadywałem z gawiedzią, aż 6 lat temu udało się trafić spokojną robotę w muzycznym, dorabiając jako fotograf ślubny a potem nie tylko, oraz zaczynając już osiągać mniejsze sukcesy na pokerze, dało się spokojnie żyć na dobrym poziomie.
Kupa nowych znajomości, czy to na trasach rowerowych, czy tworząc jakieś amatorskie zespoły metalowe bo już grać umiałem, czy to na turniejach karcianych na które zacząłem już czasem jeździć zamiast grając tylko online, głównie do naszych południowych sąsiadów. Tak to trwa kilka lat, są pomniejsze sukcesy życiowe, porażki wiadomo też
W 2014 udaje się otworzyć z dwoma osobami mały biznesik, rezygnuję całkowicie z etatu, fakt ze nie mam czasu prawie na nic, nawet na Metallikę na Narodowym, rozpada się też kolejny drugi już związek – nie chciałem małżeństwa ani dzieci i to musiało się posypać z tą dziewczyną, ale nie przeżywam już porażek tak jak kiedyś, nie użalam się, poza tym dobrze bo to nie była odpowiednia osoba, a nie umiałbym się sam z siebie uwolnić od niej. Ale w końcu powodzi nam się, zatrudniamy nawet parę osób, jest unormowana sytuacja, mogę nawet pojechać dwa trzy razy w roku gdzieś dalej, odpocząć, a w tamtym roku realizuję inne marzenie – polinezja francuska raj na ziemi.
Kobiety nie szukam od poprzedniego rozstania, i o dziwo kiedy odpuszczam, odpowiednia miłość sama przychodzi kilka miesięcy temu – naprawdę udany i wartościowy związek, jednocześnie oparty na wolności (chodzi o życie na tzw” kocią łapę” a nie o poligamię czy coś), nie ograniczany się ale wspieramy.
Zbieramy się z zespołem do wydania pierwszej płytki, myślę że może nam się udać jeszcze w tym roku – zawsze chciałem grać ale nie umiałem a po kontuzji kolana sięgnąłem po wiosło i jako że miałem duszę sportowca wytrwale trenowałem, opłaciło się

Jestem szczęśliwy, zastanawiam się tylko po ogłoszeniu trasy Metalliki, czy to od czego się wszystko jakby zaczęło, czy to się uda. Teraz mam już grupę znajomych którzy podzielają moje hobby, koczujemy w sieci w kilka osób, koleżance i uwaga o dziwo mi udaje się kupić wejściówki, ale i tak nie wierzę że się uda, aż do dnia koncertu. Ale udaje się.

Nie wiem co będzie dalej, ale wiem że jestem silniejszy, ostatnie 10 lat było dobre bo nie poddałęm się a wręcz przeciwnie. Na pieniądze nie narzekam, zdrowie też, realizuję swoje pasje i marzenia. A mogłem się załamać wtedy, kiedy wszędzie były porażki.

Dzięki jeśli ktoś to przeczytał, to tak naprawdę duży skrót, mam nadzieję że pozostaniecie wierni sobie, weźmiecie się w garść i wytrwacie. A lepsze dni przyjdą – z wielkimi pozdrowieniami – kolega

113
12
Pokaż komentarze (30)

Komentarze do "Nigdy nie zaprzeczajcie sobie – jak odmieniłem swoje życie"

  1. Fajnie przeczytać coś takiego. Cieszę się że Ci się powiodło.

    16

    1
    Odpowiedz
  2. Zamiszkaj w Wyszogrodzie i rób zakupy w tamtejszej Biedronce przy ul. Mickiewicza 16.

    Dodam jeszcze, że Wyszogród leży w zachodniej części Mazowsza, a bardzo blisko niego płynie rzeka Wisła.

    2

    11
    Odpowiedz
  3. Co ty pierdolisz…

    2

    8
    Odpowiedz
  4. Lepsze dni przyjdą albo… nie przyjdą. Po przeczytaniu Twojego wpisu stwierdzam, że nigdy nie byłeś rasowym stulejarzem. Szukałeś swojej drogi, trochę pecha, trochę błądziłeś, ale gdzieś tam zawsze, choć może czasem chowały Ci się w pachwinie:), ale jednak były jaja.

    10

    2
    Odpowiedz
  5. Dni inne również są znużone;
    Dni inne czują strach, jak my;
    Nie przyjdą inne dni pragnione;
    Dni inne umrą też, jak my;
    My też umrzemy w ciemni tej

    4

    0
    Odpowiedz
  6. Kręć kiełbachę

    3

    3
    Odpowiedz
  7. Bij w werbel

    5

    2
    Odpowiedz
  8. Strzelaj z gaźnika

    3

    4
    Odpowiedz
  9. Daj na wtryskiwacze

    5

    4
    Odpowiedz
  10. Naciągaj łuk

    2

    4
    Odpowiedz
  11. Zapodaj rozruch

    3

    3
    Odpowiedz
  12. Pozdro Ziom i powodzenia. W moim przypadku It’s (s)too late…

    3

    3
    Odpowiedz
  13. Wal konia, pij whiskey i ruchaj, kradnij krokodyle, szczaj do zlewu w pracy w pomieszczeniu socjalnym, wkładaj zapałki kolegom z pracy w szafki z ubraniami i podpierdalaj im papierosy, mleko z lodówki i kawę. I nie zapominaj o cukrze. Jak postawią jakieś jogurty czy serki to też bierz. Napoje, cukierki. Ale sam nic nie noś do roboty. Niech cię dokarmiają. Ja tak robię, i stać mnie na wszystko.

    1

    7
    Odpowiedz
  14. Dupsko umyj i nogi po glanach bo ci jedzie.

    4

    3
    Odpowiedz
  15. Pozdro dla jednego z niewielu wygrałych „przegrywów”. Gdy inni wolą dalej użalać się nad sobą, rozpamiętywać wyłącznie porażki, zamykać się na inne osoby pod wpływem dawnych złych relacji, zamykać się w świecie swoich utopijnych ideałów nie bacząc i nie korzystając z rzeczywistości i po prostu siedzieć na dupie i płakać, tacy jak OP pokazują, że z przegrywu wyjść można. Też staram się to osiągnąć, jednak muszę odkryć jakieś swoje pasje, dzięki imże będę żył godnie. Pozdrawiam OPa cieplutko i życzę dalszego wygrywu 🙂

    16

    0
    Odpowiedz
  16. …a na koncercie zagrali „Wehikuł czasu”. Tak bym powiedział, że symbolicznie dla ciebie, kolego. O ile nie boisz się utraty anonimowości na tej stronie, to podaj nazwę swojego zespołu lub ewentualnie płyty. Może zyskasz dzięki temu klienta.

    12

    1
    Odpowiedz
  17. Również pozdrawiam 🙂 przydało by się więcej takich wpisów.

    6

    0
    Odpowiedz
  18. Rżnij kapucyna

    2

    3
    Odpowiedz
  19. Ki chuj minusuje?

    5

    6
    Odpowiedz
  20. „polinezja francuska raj na ziemi.”
    fajny wpis
    Masz rację

    Pozdrawiam

    1

    0
    Odpowiedz
  21. Popłakałam się kurwa.

    1

    0
    Odpowiedz
  22. Prawie jakbym czytała o sobie. Też byłam kobiecym przegrywem. Rok temu poznałam w necie kogoś, kto wywrócił moje życie do góry nogami. Jesteśmy razem, a w sierpniu jedziemy zobaczyć Arch Enemy na żywo 🙂

    1

    1
    Odpowiedz
  23. Wszystko git ziom, ale wiesz,. to jest chujnia. Zebys przynajmniej napisal jak sie jebana gitara nie chce stroic czy cos w tym stylu…

    7

    0
    Odpowiedz
  24. Aaa weź Pan spierdlaj z tymi swoimi sukcesami

    0

    1
    Odpowiedz
  25. Sam jesteś typowym januszem a innych wyzywasz. A maści to są do smarowania odparzonej dupy. Różne prace a nie różnej maści prace.

    0

    1
    Odpowiedz

Głupi system

Nauka jest obowiązkowa niby do 18 roku życia, ale liceum kończysz mając 19 lat, a technikum kończysz mając 20 lat. Pod warunkiem, że zdałeś wszystkie klasy za pierwszym razem. Więc to jest tak naprawdę sztuczne przetrzymywanie ucznia. Moim zdaniem technikum powinno trwać tyle co liceum, bo przedmioty zawodowe nie zajmują aż tyle czasu żeby poświęcać im kolejny rok. W ogóle dla mnie szkoła średnia to zbędny etap, uczenie się całej masy rzeczy, które się nigdy nie przydadzą np. treści lektur. Na chuj mi to? Nie rozumiem, dlaczego nie możemy się uczyć od razu tego, co się przyda w przyszłej pracy? Czas jest o tyle cenny, że nie da się go cofnąć. A mnie krew zalewa na myśl, że siedzę cztery lata w „przechowalni” czekając na właściwe studia, które trwają kolejne cztery lata. Według mnie człowiek w wieku 20 lat powinien być przygotowany już do jakiejś konkretnej roboty. Takie porównanie na koniec: kogo wolelibyśmy zatrudnić w swojej własnej firmie? Człowieka, który pracował na maszynach przez pięć lat czy człowieka, który uczył się o tych maszynach przez pięć lat?

42
23
Pokaż komentarze (42)

Komentarze do "Głupi system"

  1. Kiedy byłem jeszcze w gimnazjum to mówiłem,że nie idę do żadnego liceum ani technikum bo jest obowiązek uczenia się do 18 roku życia. Więc po co iść do liceum albo technikum skoro się go nie skończy.

    2

    0
    Odpowiedz
  2. Dobra, konkretne umiejętności są ważne, ale weź nie pierdol, młody szczeniak jeszcze jesteś. Edukacja musi trwać, a te, jak to nazywasz, „niepotrzebne” rzeczy kształtują twoją wiedzę o świecie, inaczej był byś tępym robolem, który umie tylko napierdalać w swoim fachu i jak w USA nie wie gdzie leży Polska i wierzy w płaską ziemię i antyszczepionkowców (btw. przez tych idiotów i kretynów wraca odra, taka choroba zakaźna).

    13

    1
    Odpowiedz
    1. Odra wzmacnia układ odpornościowy, to nawet nie choroba, stan przejściowy co każdy człowiek raz w życiu przeżywał przez tydzień, to nie boli ani nic. Może zaraża ale na tydz i na to sie nie umiera. Popierdoliło was debile „naukowi”, wyznajecie to jak religie a na katoli sie plujecie bo sie do krzyża modlą. Hipokryci

      1

      5
      Odpowiedz
      1. Ale pierdolisz

        1

        0
        Odpowiedz
    2. Tak !! Wlasnie zgadzam sie Edukacja musi trwac . Ja pracuje w usa wiele lat z samymi miejscowymi + meksyki . Kurwa robol amerykanski jest jednak tepy jak mlot . I to w wielkim miescie -molochu . Rednek z Apallachow albo Virginii , poludniowiec -patriota z Missisipi albo Caroliny -obowiazkowo bezzebny , uzbrojony po (nieistniejace) zeby i mimo nawet posiadania jakiegos dyplomu czy fachu – bezdennie ograniczony intelektualnie . Kazdy jest doslownie taki sam . Dumny z bycia glupim . Yurop ? Hehehe , we dunno wher dat is . We americans kick everybodys ass , we don’t care for geography -/actual conv w rednek/. Stay in school, gimbo! Ksiazke do lap wez, a nie chokin’ chikin’ all day !

      4

      1
      Odpowiedz
    3. A ja to widze tak: problemem ze szczepionkami nie jest to ze sie je przyjmuje tylko to ze teraz sa skumulowane po kilka w jednej kiedy mlody organizm dostaje taka mieszanke obcych cial to zaczyna sie problem. Kiedys na szczepieniu dostawalo sie jedna na dana chorobe,a nie jakis mix kurwa. Co jest? Doktor Mengele wraca?

      1

      1
      Odpowiedz
      1. A tam kurwa, pierdzielisz gościu lub gosciówo – wszyscy jesteśmy zaszczepieni a teraz się plujesz ze szczepionka. Nic sie nie stanie dziecku, więcej chemii w parowkach i szyneczce z kurczaka dostaje.

        1

        0
        Odpowiedz
    4. To przecież szkoła ma zrobić z ludzi tępych roboli, więc to ty nie pierdol.

      1

      3
      Odpowiedz
    5. Nie kształtują niczyjej wiedzy o świecie,skąd te XIX wieczne wyobrażenie szkoły i jego wpływ na młody umysł Ci się wzięło człowieku?Ja sam skończyłem 4 letnie technikum i fakt,że fajnie wspominam ten okres pełen wzlotów i upadków,ale nigdy w życiu się tak nie cieszyłem jak w dniu w którym poszedłem do pracy i dodam,że na myśl o powrocie do szkoły rzygać mi się chce.Swoją wiedzę czerpałem z książek,bo od dziecka fascynowała mnie historia,socjologia czy polityka,a w szkole masz oklepane gówno,bez jakiejkolwiek wartościowej treści,za to jest przyrost pseudo-inteligenckich form przekazu,czego efekt proszę mamy magistrów filologii angielskiej,filozofów,wybitnych dziennikarzyn czy studentów stosunków międzynarodowych,kurwa co to jest?!To nie są prawdziwe studia,kiedyś na studia szli wybitni,a teraz większość przedmiotów to ochłapy i przyuczenia do zawodów dla pospólstwa,które za inteligencje się uważa,już nie wspominając o skrajnie lewicowym upolitycznieniu uczelni wyższych.Chłopaku zdaj tylko szkołę średnią i łap doświadczenia w zawodach takich jakie będą Ci pasować,bo już nam wystarczy studenciaków z licencjatami i magistrami na bezrobociu.

      1

      0
      Odpowiedz
    6. Jestem po gimnazjum, pracuje jako programista, na zarobki nie narzekam. Może i nie mam wiedzy na temat świata, takiej jaką jak po liceum ale mam pracę i szczęśliwe zycie, bo zamiast marnować czas w szkole uczyłem się i zbierałem doświadczenie na własną rękę.

      0

      0
      Odpowiedz
  3. Fakt, narzekać na bezrobociu można i bez wykształcenia.

    8

    1
    Odpowiedz
  4. Wal konia, pij whiskey i ruchaj, kradnij krokodyle, szczaj do zlewu w pracy w pomieszczeniu socjalnym, wkładaj zapałki kolegom z pracy w szafki z ubraniami i podpierdalaj im papierosy, mleko z lodówki i kawę. I nie zapominaj o cukrze. Jak postawią jakieś jogurty czy serki to też bierz. Napoje, cukierki. Ale sam nic nie noś do roboty. Niech cię dokarmiają. Ja tak robię, i stać mnie na wszystko.

    2

    5
    Odpowiedz
  5. Jeszcze ci ta praca zbrzydnie, jakaby ona nie była. A jeżeli nie praca, to ludzie w niej. Nie spiesz się tak do niej. Zobaczysz, że będziesz wspominac te głupie 4 lata w technikum jako fajny czas. Nawet pomimo, że uczyło się nieprzydatnych rzeczy.
    30-latek.

    3

    2
    Odpowiedz
  6. Idź chłopie do zawodowki albo OHP. Naucz się dobrze machać szpadlem, a książki zostaw inteligentniejszym skoro nie wiesz do czego służą.

    11

    3
    Odpowiedz
    1. Mam średnią z ocen powyżej 4, wszyscy mnie uważają za dobrego ucznia. I weź mi nie pierdol, że te książki Granica, Przedwiośnie czegoś mnie nauczą.

      5

      3
      Odpowiedz
      1. No chłopie to ja bym ci pałę wjebał za taki tekst. Przedwiośnie jest ważne, Granica też.

        0

        1
        Odpowiedz
      2. Te książki to są tylko chore wizje, innych chorych umysłowo indywidualistów. Hitler też napisał mein Kampf

        1

        0
        Odpowiedz
      3. Mi przedwiośnie się bardzo przydało bo napierdalalem o tym na maturze ustnej.

        0

        1
        Odpowiedz
  7. Jak nie rozumiesz po co lektury to znaczy że twoje miejsce w zawodówce albo ohp. Tam masz naukę zawodu bez „zbędnych” dodatków.

    11

    3
    Odpowiedz
    1. Dobra panie inteligent, powiedz mi więc, po co mam czytać te lektury?

      1

      3
      Odpowiedz
      1. Po to kurwa żebyś rozumiał świat, wykształcił swoje poglądy, a nie wierzył ślepo w ordynarną, hipergebelsowską propagandę DTV lub w tendencyjny przekaz Faktów. A Goebbels kim był wiesz? Czy interesuje cię tylko fesbunio, piwo, meczyk i ruchanko?

        2

        1
        Odpowiedz
  8. Zamiszkaj w Wyszogrodzie i rób zakupy w tamtejszej Biedronce przy ul. Mickiewicza 16.

    Dodam jeszcze, że Wyszogród znajduje się w zachodniej części Mazowsza, a bardzo blisko niego płynie rzeka Wisła.

    2

    1
    Odpowiedz
    1. Zabawny jesteś, widać że z Wyszogrodu.

      0

      1
      Odpowiedz
      1. Jestem z Wyszogrodu to fakt. I tobie też bym radził abyś był mieszkańcem Wyszogrodu. O i żebyś robił zakupy w tamtejszej Biedronce przy ul. Mickiewicza 16.

        0

        0
        Odpowiedz
        1. Niestety mieszkam w Wyszogrodzie i chodzę do Biedronki, naszego centrum handlowego jednego z dwóch. Jak przystało na chujnie nie polecam tego miasta. Ludzie co tu się dzieje to ja podziękuję.

          0

          0
          Odpowiedz
          1. No tak, wiem że chodzi ci o kolejki i zatłoczenie w tamtejszej Biedronce przy ul. Mickiewicza 16. Mnie też to przyprawia o ból głowy.

            0

            0
            Odpowiedz
  9. Następny przychlast. Precz.

    6

    1
    Odpowiedz
  10. „Takie porównanie na koniec: kogo wolelibyśmy zatrudnić w swojej własnej firmie? Człowieka, który pracował na maszynach przez pięć lat czy człowieka, który uczył się o tych maszynach przez pięć lat?” – odpowiedź jest prosta Ukraińca, ewentualnie emeryta z grupą.

    20

    1
    Odpowiedz
    1. Albo liż kakao.

      0

      0
      Odpowiedz
  11. A wiesz że na studiach będziesz miał to samo?

    7

    0
    Odpowiedz
  12. Rób kogel mogel

    3

    1
    Odpowiedz
  13. Dmuchaj we flet

    2

    1
    Odpowiedz
  14. Jestem mechanikiem. Zapierdalam na statku. Konczylem Akademie Morska wydzial Mechaniczny i oprocz matmy, fizy i logicznego myslenia szkola ta chuj mi dala. O maszynach i systemach uczylem sie w pracy. Angielscy kadeci przychodza w wieku 17 lat na statek zeby sie czegos nauczyc…. Wolalbym tego co zapiedala 5 lat na maszynach niz tego co 5 lat o nich sie uczyl.

    4

    0
    Odpowiedz
  15. Dobra, ale nie próbujcie mi wmówić, że jak nie czytam lektur to od razu pójdę do łopaty. Mam średnią z ocen powyżej 4 i wszyscy uważają mnie za dobrego ucznia. Kiedyś się zawziąłem żeby przeczytać lekturę w całości. Zbrodnia i kara. Usłyszałem, że w szkole średniej warto to przeczytać. Pierwsze sto stron było całkiem ciekawe, ale później już nic się nie dzieje, główny bohater tylko leży w łóżku i cierpi z powodu sumienia. Przeczytałem łącznie 2/3 ksiązki i odpuściłem, bo to strata czasu. Teraz robię tak jak wszyscy, czyli dzień przed kartkówką czytam streszczenie i dostaję łatwo 5. Mam wrażenie, że Ci, którzy tak zawzięcie bronią książek, mają jakieś straszne kompleksy. Tak jakby książka była jedynym źródłem wiedzy. Ja też lubię czasem przeczytać ciekawą książkę, jestem w bibliotece kilka razy w miesiącu, ale nie będę tracił czasu na byle gówno. Autor.

    8

    0
    Odpowiedz
    1. Wyżej ci dojebalem w komentarzu, ale w sumie kurwa trochę racji masz. Bo jak se przypomne to tez w dużej części na streszczeniach jechałem i na filmach, zwłaszcza przy cegłach typu lalka. Ale prawda jest taka, że wykształcony człowiek musi mieć pewien kanon wiedzy, a lektury znać, choc może rzeczywiście nie musi przeczytać od deski do deski. Ale jesli chodzi o Dostojewskiego to czytało mi się bardzo dobrze. Świetnie operuje słowem, psychologią, bardzo działa na wyobraźnię. Weź Mistrza i Małgorzatę – tego dopiero się nie da czytać.

      2

      0
      Odpowiedz
    2. Ci cali obrońcy książek to są osoby które nic w życiu nie potrafią poza znaniem treści tych że lektur na pamięć. To tak jak za czasów komuny, wszyscy sekretarze znali na pamięć dzieła Marksa i Engelsa i się tym chwalili. Tak samo jest teraz.

      1

      1
      Odpowiedz
    3. Twoja średnia nie ma znaczenia, pisząc chujnie na ten temat i kłócąc się z nami udowodniłeś że jesteś idiotom do łopaty.

      0

      2
      Odpowiedz
  16. Chłopie! Pójdziesz na studia, to się przekonasz ile z dupy przedmiotów będziesz musiał się uczyć. Przedmiotów absolutnie niezwiązanych z kierunkiem studiów, ale dającym pracę temu, czy innemu debilowi, który jakimś cudem jeszcze za komuny dorobił się stopnia naukowego i teraz wegetuje do emerytury. Polskie uczelnie mają całe zastępy takich typów na przechowaniu. A ty dymasz na zajęcia i czujesz, że jesteś dymany. AVE!

    6

    0
    Odpowiedz
  17. masz zupełną rację z tym , że w szkołach uczą nieprzydatnych rzeczy, o ile w podstawówkach to zrozumiałe , żeby kakoś zredukować czas do oświecenia, ale w wieku 16- 20 to rzeczywiście powinno się stawiać na fachowców , taki fachowiec sam zdecyduje czy oprócz pracy na koparce chciałby zgłębiać literaturę piękną lub historię np na studiach…

    1

    0
    Odpowiedz

Kobiety

Nie opiszę swojej chujni zbyt dokładnie, gdyż boję się dekonspiracji. Dość powiedzieć, że miałem wszystko. Zacząłem po studiach pewną pracę jako pierwszy pracownik po szefie i szło mi nieźle, zastępowałem szefa dopóki jedna pizda nie zaczęła się do mnie dostawiać. Ja, rasowy stulejarz i dożywotni prawiczek, bałem się wykonać pierwszy krok. Ale wykonała go ona. Oczywiście wszystko spierdoliłem i w efekcie ona dała dupy koledze z pracy (ale do tego momentu bezczelnie podbudowywała swoje ego moją atencją – tzw. attention whore). Załamałem się i w robocie się rozsypałem – na szkoleniach siadała koło mnie i szturchała mnie kolanem lub łokciem – zero koncentracji. Ona przejęła pałeczkę i stała się ulubienicą szefa. W efekcie straciłem ten job i dymam na chujowym stanowisku za 3,5k a ona zastąpiła przełożonego i zarabia ok. 7k, a jeszcze obrobiła mi dupę. Ja pierdolę, nie wiem gdzie się podziać. Czuję się jak najgorszy śmieć. Wykonuję niesatysfakcjonującą pracę, a ona jest przełożoną mojego dawnego teamu. Nienawidzę kobiet, mam zniszczone życie. Stulejarstwo level max. Mam ogromną traumę. Co radzicie?

64
20
Pokaż komentarze (47)

Komentarze do "Kobiety"

  1. Wal konia, pij whiskey i ruchaj, kradnij krokodyle, szczaj do zlewu w pracy w pomieszczeniu socjalnym, wkładaj zapałki kolegom z pracy w szafki z ubraniami i podpierdalaj im papierosy, mleko z lodówki i kawę. I nie zapominaj o cukrze. Jak postawią jakieś jogurty czy serki to też bierz. Napoje, cukierki. Ale sam nic nie noś do roboty. Niech cię dokarmiają. Ja tak robię, i stać mnie na wszystko.

    17

    20
    Odpowiedz
    1. Gościu, daj już sobie spokój, to nie jest śmieszne jak wklejasz to pod każdą chujnią.

      6

      0
      Odpowiedz
    2. Zapomniałeś postawić kłócą na dywanie w gabinecie szefa

      0

      0
      Odpowiedz
    3. Zmień płytę i wypierdalaj

      1

      0
      Odpowiedz
    4. Zmień płytę.

      0

      0
      Odpowiedz
  2. Idź w masę. Serio. Taki Pudzian poszedł w masę i nikt mu już nie powie że sobie z kobietami nie radzi.

    15

    1
    Odpowiedz
    1. Dokładnie. Wali w ryj aż miło popatrzeć jak tynk odpada

      0

      0
      Odpowiedz
  3. Radzimy zmienić robotę żebyś nie miał więcej z tą kurwą do czynienia. A 3.5k to nie jest zła pensja, uwierz mi, za 3.5k zakurwiają nauczyciele w polskich szkołach a zwykły podrzędny pracownik zapierdala za 1500 do 2500 miesięcznie więc nie pierdol. Za bardzo przyzwyczaiłeś się do bycia prymusem. Niskie wymagania to sztuka przetrwania bo inaczej nie umie się przegrywać. Mówię szczerze, zawsze mówię szczerze gdy jestem pijany. Jack Daniels pozdrawia z mojego żołądka. Elo.

    34

    4
    Odpowiedz
    1. nauczyciele zakurwiają za 2,5-2,8 i wiem co piszę, moja matka jest nauczycielką.

      1

      0
      Odpowiedz
    2. Potwierdzam. Wykładowca profesor chwalił się, że zarabia 3,5 koła.

      1

      0
      Odpowiedz
      1. Chyba Sławek K. Z fabią, który większość wolnego czasu którego ma od chuja poświęca Kotońskiemu zamiast żyć i zarabiać

        2

        0
        Odpowiedz
  4. Człowiek całe życie się uczy. Wiesz już , że kobiety są w większości podłe i wyrachowane. Wiesz, że wykorzystują fakt magicznego działania cipki na facetów (mam na myśli głównie prawiczków i mięczaków). Drugi raz już się nie wyruchasz żadnej kobiecie. tyle dobrego w tej historii.

    30

    2
    Odpowiedz
  5. Zwal se konia.

    6

    4
    Odpowiedz
  6. Na przyszłość nie myśl chujem tylko głową

    29

    0
    Odpowiedz
  7. Ja mam chujową, niesatysfakcjonującą robotę za 1700/mies, do tego mieszkam w najgorszym regionie tego smutnego kraju (podkarpacie) gdzie szczytem marzeń, ambicji i możliwości jest posada kasjera w biedronce. Zatem jak widzisz zawsze może być gorzej.

    45

    0
    Odpowiedz
    1. są jeszcze gorsze miejsca tj, woj szuwarowo-bagienne

      1

      0
      Odpowiedz
  8. O ty kurwa stuleju… Wypierdalaj

    3

    13
    Odpowiedz
  9. Rafał? W Getinie położyłes projekt – dlatego Cię wypierdolili. Nie sap się teraz, bo Kasia nie miała z tym nic wspólnego

    35

    7
    Odpowiedz
  10. Zmienić job. W nowej robocie wykorzystywać okazje jak sie je ma.

    4

    1
    Odpowiedz
  11. Zabić potwora zanim złoży jaja!

    12

    0
    Odpowiedz
  12. Grzej kolbę

    6

    0
    Odpowiedz
  13. Kuba to ty? zadzwon do mnie, napijemy się piwa czy coś.

    19

    2
    Odpowiedz
  14. no nic, kolejny dupek dał się wydymać babie

    1

    0
    Odpowiedz
  15. Jesteś zazdrosnym i zawistnym idiotą

    0

    2
    Odpowiedz
  16. Jak nabierzesz poczucia własnej wartości i będziesz myślał głową to będziesz umiał odróżnić kobietę od kurwy. Kurwiszony i kanalie są wśród kobiet i wśród mężczyzn. Nie wrzucaj wszystkich do jednego worka. Tak, już słyszę jak krzyczycie, że wśród kobiet więcej. Nie, tylko wy głośniej krzyczycie, kiedy dajecie się ogłupiać wyrachowanym babom. Moja rada: poszukaj innej pracy, żeby oszczędzić sobie codziennych upokorzeń. Nie tylko kasa się liczy. Zresztą gdzieś możesz zacząć od niewielkiej pensji, a jak się okażesz dobry, może się zwiększyć. Ja, po latach pracy (można powiedzieć – fachowiec) zarabiam 2500. Nie dużo, ale zrezygnowałam z lepiej płatnej, żeby nie pracować wśród szczurów, które ścigają się, kto lepszy i kto kogo mocniej podgryzie. I od razu mówię – towarzystwo było mieszane. Nie Ty pierwszy i niestety nie ostatni padłeś ofiarą czyjejś intrygi. Szef też nie zbyt bystry, że ją „kupił”. W nowym miejscu będziesz już bardziej uważny. Na facetów też radzę uważać. Znam chłopaka co koledze w pracy zwierzył się ze swoich planów na przyszłość i następnego dnia już tam nie pracował. Szefowi nie spodobało się, że marzy o innej pracy. Powodzenia. Kobieta.

    10

    0
    Odpowiedz
  17. Aha…A chuj to kogo obchodzi.

    0

    2
    Odpowiedz
  18. Autorze, dlaczego doszło do sytuacji, że Ty, człowiek wykształcony i zapewne niegłupi rozpocząłeś swoją zawodową karierę, a więc mając ok. 24-25 lat (nie podałeś wieku), byłeś jeszcze prawiczkiem i stulejarzem? Ja tego nie rozumiem. Dlaczego dopuściłeś do takiej sytuacji, niewątpliwie wiedząc, do czego kobiety są zdolne, i jaki narkotyczny wpływ mogą mieć na takich zupełnie niedoświadczonych i zielonych chłopców jak Ty? A poza tym masz napewno rodziców, rodzeństwo, przynajmniej kilka życzliwych osób. Nikt nigdy nie powiedział Ci prawdy, nie uswiadomił Cię choć trochę, nie powiedział Ci, jakiego życiowego doświadczenia życiowgo Ci brak? Cóż Ci po dobrym dyplomie, jeśli kobiety nawet nie powąchałeś? Powinieneś był mieć przed rozpoczęciem pracy przynajmniej kilka lub kilkanaście krótszych lub dłuższych kontaktów z kobietami (koleżanki, przyjaciółki, prostytutki z polecenia kolegów, przyjacioł, krewnych itd.). Dobrze by Ci to zrobiło. Teraz masz chujnię, z którą napewno się nie liczyłeś. Każda kobieta owinie Cię koło palca i wyciśnie Cię jak cytrynę. Kobiety swój rozum mają, mimo że zasadniczo nie są zbyt inteligentne ( mimo dyplomów i zaświadczeń, w uzyskaniu których nie raz, nie dwa, pomocne im były miła powierzchowność, spore doświadczenie seksualne i towarzyskie w kontaktach z mężczyznami a także często zupelny brak skrupułów natury moralnej czy etycznej ). Nie żyjemy w pierdolonym muzułmańskim kraju, bogu dzięki. Np. tu w Krakowie rodzice często przygotowują swoje b. młode córki do walki na drodze do celu. Te dziewczęta nigdy nie zajdą przypadkowo w ciążę i zawsze mają przy sobie pudełko prezerwatyw, nie tracą głowy, kiedy mężczyzna z pożądania i podniecenia zupełnie traci głowę i pragnie tylko jednej rzeczy. Dlatego potrafią w mgnieniu oka założyć mu prezerwatywę i wszystko jest w porządku. Jeśli ewtl. jest zagrożenie wpadką (ciąża), to można do 3-4 dni po stosunku zażyć odpowiednie medykamenty. Takie dziewczyny, kobiety prędzej czy później znajdą sobie dla siebie odpowiedniego mężczyznę. Im to wyjdzie na zdrowie. Ale jak dalece wyjdzie to na zdrowie takiemu mężczyźnie, to już zupełnie inna historia. Jak tutaj na tym portalu sformułowała to dość ciekawie młoda kobieta przed kilkoma miesiącami: Wielkie miłości zdarzały się bardzo dawno temu albo przed wojną.

    1

    1
    Odpowiedz
    1. Stawiasz przyjaciółki, krewnych w jednym szeregu z prostytutkami. Chyba nie będę komentował

      0

      0
      Odpowiedz
  19. Szanowny Autorze, szanowni Komentatorzy.
    Dużo tutaj się mówi o kontaktach z drugą plcią oraz stosunkach seksualnych. Proszę jednak nie zapominać, że na drodze płciowej przenoszonych jest całe mnóstwo chorób. ktoś tutaj kiedyś napisał, zdaje się że jakiś student medycyny, że takich chorób, wirusów, zakażeń itd. jest podobno 27 czy też nawet 30. Ściągnąłem dla Was z googla garść informacji na ten temat. To ważne, z kim masz takie kontakty i czy jesteś świadomy konsekwencji.
    PoradnikZdrowie.pl > Seks > Choroby intymne > 15 chorób przenoszonych drogą płciową
    15 chorób przenoszonych drogą płciową

    Autor: Aleksandra Urbaniak

    Choroby przenoszone drogą płciową, zwane też chorobami wenerycznymi, mogą być wywołane przez bakterie, wirusy, grzyby lub pasożyty. Do zakażenia może dojść nie tylko podczas tradycyjnego stosunku, lecz także podczas kontaktów oralnych i analnych. Dowiedz się, jakie są objawy 15 najczęstszych chorób przenoszonych drogą płciową.

    Choroby przenoszone drogą płciową (weneryczne) to grupa chorób, którymi można zarazić się na drodze stosunku płciowego: dopochwowego, oralnego lub analnego. W rzadszych przypadkach do zakażenia dochodzi poprzez używanie zainfekowanych przedmiotów – zwłaszcza wilgotnych ręczników, gąbek lub akcesoriów erotycznych.

    Do czynników zwiększających ryzyko zapadnięcia na choroby przenoszoną drogą płciową należą m.in. duża liczba partnerów seksualnych, niestosowanie prezerwatyw czy nadużywanie substancji psychoaktywnych, które zwiększają skłonność do podejmowanie ryzykowanych zachowań seksualnych. Udowodniono, że częściej na choroby weneryczne zapadają osoby między 15 a 24 rokiem życia, o niskim statusie materialnym, żyjące w dużych aglomeracjach miejskich, a także mężczyźni o orientacji homoseksualnej niepozostający w stałych związkach.

    Przeczytaj, jakie objawy dają najczęściej występujące choroby weneryczne i jak można się nimi zarazić.
    Choroby przenoszone drogą płciową wywoływane przez bakterie

    1. Rzeżączka

    Rzeżączkę wywołują bakterie Gram-ujemne dwoinki rzeżączki (Neisseria gonorrhoea). Do zakażenia niemal zawsze dochodzi poprzez kontakt seksualny. Szczególnym przypadkiem jest sytuacja, gdy chora matka zaraża swoje dziecko podczas porodu. Infekcje pozapłciowe zdarzają się wyjątkowo rzadko i mogą nastąpić w wyniku używania zakażonych przedmiotów, np. wilgotnej gąbki lub ręcznika (bakterie mogą się na nich utrzymywać od 3 do 24 godzin). Rzeżączka u kobiet najczęściej przebiega bezobjawowo, jednak mogą zdarzyć się ropne upławy, bóle podbrzusza, pieczenie okolic intymnych, zaburzenia cyklu miesiączkowego i obfita menstruacja. U mężczyzn choroba objawia się ropnym wyciekiem z cewki moczowej, pieczeniem oraz bólem przy oddawaniu moczu.

    2. Kiła

    Kiła wywoływana jest przez bakterię krętka bladego. Do zakażenia dochodzi przede wszystkim na drodze kontaktów płciowych (dopochwowych, oralnych, doodbytniczych). Jeśli bakterie obecne są w gardle osoby zarażonej, możliwe jest zarażenie przez pocałunek. U połowy osób kiła nie daje żadnych objawów, ale nawet w postaci utajonej szkodzi zdrowiu i nieleczona może doprowadzić do uszkodzeń układu nerwowego, układu krążenia, kości, stawów, zaburzeń psychicznych, utraty wzroku. W pozostałych przypadkach może dawać objawy – w pierwszej fazie pojawia się wrzód na genitaliach lub sromie, następnie wysypka na dłoniach i podeszwach stóp, które mijają samoistnie. Dalej choroba przebiega w ukryciu.

    3. Chlamydioza

    Za rozwój chlamydiozy odpowiada bakteria Chlamydia trachomatis. U 50% mężczyzn i 75% kobiet nie daje żadnych objawów i diagnozowana jest dopiero wówczas, gdy wywołuje powikłania – zapalenie najądrza u mężczyzn lub przydatków u kobiet. Do zarażenia może dojść nie tylko poprzez kontakty seksualne, ale także poprzez uszkodzoną skórę i błony śluzowe. Nieleczona chlamydioza prowadzi do problemów z płodnością.
    Nie przegap
    Grzybica penisa. Przyczyny, objawy i leczenie grzybicy penisa
    Grzybica penisa. Przyczyny, objawy i leczenie grzybicy p…
    HIV – jak uchronić się przed zakażeniem wirusem HIV
    HIV – jak uchronić się przed zakażeniem wirusem HIV
    Swędzenie pochwy – przyczyny. Jak wyleczyć swędzenie pochwy?
    Swędzenie pochwy – przyczyny. Jak wyleczyć sw…

    4. Ziarnica weneryczna pachwin (LGV)

    Choroba wywoływana przez bakterie Chlamydia trachomatis. Występuje głównie w krajach tropikalnych i subtropikalnych. Objawia się owrzodzeniami, pęcherzykami lub grudkami na narządach płciowych, wywołuje stany zapalne węzłów chłonnych, bóle stawów, ropnie.

    5. Wrzód weneryczny

    Wrzód weneryczny, zwany inaczej miękkim, dużo częściej występuje u mężczyzn niż u kobiet. Przyczyną jego powstania są bakterie Haemophilus ducreyi. Jego podstawowy objaw to bolesne owrzodzenie na narządach płciowych, które wyglądem przypomina ziarno soczewicy z jasnoczerwoną obwódką. Towarzyszy mu powiększenie węzłów chłonnych. W Europie do zakażenia wrzodem wenerycznym dochodzi rzadko, choroba ta jest bardziej rozpowszechniona w krajach rozwijających się.

    6. Nierzeżączkowe zapalenie cewki moczowej (NGU)

    Nierzeżączkowe zapalenie cewki moczowej to choroba częściej spotykana u kobiet. Powoduje ją w większości przypadków bakteria Chlamydia trachomatis (30% przypadków), rzadziej bakterie rzęsistka pochwowego, Ureaplasma urealyticum lub Mycoplasma genitalium. Objawy mogące pojawić się zarówno u kobiet, jak i u mężczyzn to parcie na pęcherz oraz ból i pieczenie przy oddawaniu moczu. Dodatkowo u kobiet mogą wystąpić upławy o nieprzyjemnej woni, a u mężczyzn ropna wydzielina z cewki moczowej.
    Choroby przenoszone drogą płciową wywoływane przez wirusy

    7. AIDS

    AIDS to ostatnie stadium zakażenia ludzkim wirusem upośledzenia odporności (HIV). W fazie początkowej choroba nie daje żadnych objawów i może pozostawać w ukryciu nawet przez 10 lat. Dopiero w zaawansowanym stadium AIDS powoduje zwiększoną zapadalność na choroby takie jak zapalenie płuc, gruźlica, nowotwory. Kontakty seksualne są najczęstszą przyczyną zakażenia, ale może dojść do niego także przez krew (np. w przypadku użycia niesterylnych narzędzi medycznych) oraz podczas porodu, gdy matka infekuje swoje nowo narodzone dziecko. Osoby, które utrzymują stosunki seksualne z wieloma partnerami powinny regularnie wykonywać testy na obecność wirusa HIV, ponieważ brak objawów może powodować nieświadome zarażanie innych osób.

    8. Opryszczka narządów płciowych

    Za rozwój opryszczki narządów płciowych odpowiedzialny jest wirus HSV-2. Powoduje on powstawanie niewielkich skupisk bolesnych pęcherzy wokół narządów płciowych lub odbytu. Zmiany chorobowe powiększają się przez okres 1-2 tygodni, a następnie pękają i przekształcają się w płytkie owrzodzenia. Leczenie polega na podawaniu preparatów doustnych lub smarowaniu zakażonych miejsc maściami przeciwzapalnymi. U kobiet w ciąży, które są nosicielkami wirusa opryszczki wskazany jest poród przez cesarskie cięcie, aby wyeliminować ryzyko zarażenia noworodka.

    9. Wirusowe zapalenie wątroby

    Do wirusowego zapalenia wątroby typu B dochodzi głównie poprzez krew, ale możliwe jest również zakażenie na drodze kontaktów seksualnych. Ryzykowny jest nie tylko sam stosunek, lecz także bezpośredni kontakt ze spermą czy wydzieliną z pochwy osoby chorej. Zakażeniu zapobiega (choć nie w 100%) używanie prezerwatyw.

    10. Kłykciny kończyste (HPV)

    Kłykciny kończyste to choroba przenoszona drogą płciową, którą wywołuje wirus brodawczaka ludzkiego (HPV). Objawia się pod postacią grudek i brodawek zlokalizowanych w okolicach odbytu i narządów płciowych (zarówno na zewnątrz, jak i w środku, np. w pochwie). W rzadszych przypadkach kłykciny mogą występować w jamie ustnej – na języku, na jamie śluzowej gardła, krtani, wargach. Nieleczone wykwity z czasem przekształcają się w kalafiorowate twory o białawym zabarwieniu. Leczenie polega na stosowaniu maści, kremów oraz krioterapii (wymrażanie). W przypadku dużych zmian konieczny jest zabieg chirurgiczny lub wycinanie laserem.

    11. Mięczak zakaźny

    Mięczak zakaźny wywoływany jest przez wirus ospy Poxviridae. U dorosłych najczęściej przenosi się drogą kontaktów seksualnych, rzadziej poprzez styczność z zainfekowanymi przedmiotami. Charakterystycznym objawem tej choroby jest pojawianie się twardych, półprzezroczystych guzków w kolorze cielistym, perłowym lub żółtym, które w środku wypełnione są kaszkowatą substancją. U mężczyzn zmiany rozlokowane są na członku, a u kobiet na wzgórku łonowym, wargach sromowych, w pachwinach, w okolicy odbytu. Mięczak zakaźny nie jest groźny i zazwyczaj wywołane nim zmiany ustępują samoistnie po kilku miesiącach. Zazwyczaj jednak wdraża się leczenie z użyciem maści, kremów, preparatów doustnych. Większe zmiany wycina się, usuwa laserowo lub poprzez elektrokoagulację.
    Choroby przenoszone drogą płciową wywoływane przez pierwotniaki i grzyby

    12. Rzęsistkowica

    Rzęsistkowicę wywołuje pierwotniak Trichomonas vaginalis. Główną drogą zakażenia jest współżycie, rzadziej kontakt z zainfekowanymi przedmiotami (zwłaszcza dotyczy to przyborów toaletowych, które zatrzymują wilgoć, np. ręczników, gąbek). Objawy rzęstistowicy pojawiają się głównie u kobiet (w przypadku mężczyzn choroba przebiega zazwyczaj bezobjawowo) i obejmują żółtozielone, pieniste upławy, świąd i pieczenie pochwy, bóle w okolicach cewki moczowej, silne parcie na mocz.

    13. Kandydoza narządów płciowych

    Kandydoza, czyli zakażenie grzybicze narządów płciowych, najczęściej wywoływana jest przez drożdżaki Candida albicans. Na rozwój choroby bardziej narażone są osoby przyjmujące antybiotyki i osoby, których skóra uszkodzona jest w wyniku w wyniku tarcia, różnego rodzaju urazów lub kontaktu z detergentami. U kobiet kandydoza powoduje uciążliwe swędzenie okolic intymnych, pieczenie oraz serowate upławy. Choroba rzadko dotyka mężczyzn, ale gdy już się rozwinie daje objawy takie jak pieczenie i świąd genitaliów, czerwone plamki i pęcherzyki na napletku, dyskomfort podczas stosunku.
    Choroby przenoszone drogą płciową wywołane przez pasożyty

    14. Świerzb okolic intymnych

    Świerzb okolic intymnych wywoływany jest przez zewnętrznego pasożyta – świerzbowca ludzkiego. Pierwsze objawy choroby pojawiają się po 1-2 miesiącach od rozpoczęcia bytowania pasożyta w organizmie. Należy do nich przede wszystkim silny świąd skóry – u mężczyzn w okolicach worka mosznowego i prącia, a u kobiet warg sromowych i wzgórka łonowego. Pasożyty są niewidoczne gołym okiem i rozmnażają się budując w naskórku kanaliki (korytarze świerzbowe), gdzie składają jaja. Leczenie świerzbu polega na smarowaniu zarażonych miejsc specjalnymi preparatami.

    15. Wszawica łonowa

    W przebiegu wszawicy okolic intymnych na włosach łonowych bytuje specyficzny gatunek wszy. Powoduje on przewlekły świąd obejmujący nie tylko genitalia, ale także wzgórek łonowy, brzuch, pachwiny, uda. Do zarażenia tym typem wszawicy dochodzi zazwyczaj podczas kontaktów seksualnych, ale równie dobrze pasożyty mogą przenieść się w okolice łonowe z odzieży, pościeli czy ręczników należących do zarażonej osoby. Leczenie wszawicy polega na stosowaniu specjalnych maści, płynów i szamponów.

    2

    4
    Odpowiedz
  20. Żałosny ten troll, gdyby tak się stało to byś wiedział co robić, jak wyrwać chwasta żeby bolało. Tyle w temacie.

    0

    1
    Odpowiedz
  21. Nie znoszę kobiet.

    5

    0
    Odpowiedz
  22. Spróbuj wylizać jej.

    0

    3
    Odpowiedz
  23. polecam dla relaksu stopfeminokracji pl tl

    1

    0
    Odpowiedz
  24. nie martw się, karma na takie gnidy wraca i jej też wróci uwierz mi. Miałam podobnie w pracy tylko że ja jestem kobietą, on był świeżo przyjętym pracownikiem, ja nie chciałam, no ale chciała moja szefowa, wrobili mnie w firmie w kasę a potem wywalili, strasznie go wtedy przeklinałam, po latach spotkałam przypadkowo koleżankę z tej firmy dowiedziałam się że „kolega” ma raka krtani od papierosów a szefowa miała dwa poważne wypadki i skasowała dwa drogie samochody. Jak widać Pan Bóg nie rychliwy ale sprawiedliwy.

    2

    0
    Odpowiedz
  25. Trzeba było ją bzyknąć,nie byłoby problemów

    1

    0
    Odpowiedz
  26. Zwykła kurwa jak 99 procent kobiet. Zostawiam 1 procent na nasze matki. Ja tam Cię rozumiem miałem podobny przypadek byłem w związku i zdradziła szmata mnie po dwóch latach. Nie warto na kurwy tracić czasu. Moja rada weź się gościu za siebie idź na siłownię, a gdy jakaś kobieta zacznie się do Ciebie dostawać szczęk jej w pysk ja tak zrobiłem i czuje się z tym świetnie.

    5

    1
    Odpowiedz
  27. Złóż CV do Łódzkiego Wydziału Fabrycznego. Tam jedyne co może się do ciebie dostawić to prężna pała Mesia albo Byczywąsa. Dlatego ma być zachowana pełna higiena odbytu, tak by Muminki nie musiały ci grzebać w dupie prętem podłączonym do prądu.

    4

    1
    Odpowiedz
  28. ale z cb pizda lol

    0

    3
    Odpowiedz
  29. Grzej parówę

    3

    0
    Odpowiedz
  30. Rób kogel mogel

    2

    0
    Odpowiedz
  31. Spuść maślankę

    2

    0
    Odpowiedz
  32. Ciosaj kefir

    2

    0
    Odpowiedz
  33. Gnęb jaszczura

    3

    0
    Odpowiedz
  34. Daj kotu naostrzyć pazury

    2

    0
    Odpowiedz
  35. Dręcz Brajanka

    3

    0
    Odpowiedz
  36. Próżnoś repliki się spodziewał,
    Nie dam ci prztyczka ani klapsa,
    Nie powiem nawet pies cię jebał,
    Bo to mezalians byłby dla psa!

    5

    0
    Odpowiedz

Najlepszych przyjaciół poznasz…

gdy ci się powodzi! Kurwa, ludzie. Mówi się, że przyjaciół poznasz, jak przyjdą problemy. Czy ktoś z was zauważył co się dzieje, gdy wam się w chuj dobrze nagle zaczyna wieść? Całe gimnazjum i liceum nie wychodziłam przed szereg. Miałam dwie przyjaciółki od podstawówki i jakoś zawsze żyłam w ich cieniu. Jedna najładniejsza dziewczyna w szkole, druga śmieszek taki, każdy ją lubił za charakter. I ja- niczym się nie wyróżniałam, niby ładna, ale jakaś zaniedbana- zero mejkapu, włosy zniszczone od prostownicy, za chuda, dosyć zamknięta w sobie, żadna dusza towarzystwa. Jakieś tam inne znajomości bliższe też były, dobrzy znajomi bym powiedziała. Do rzeczy. Wszystko było dobrze dopóki żyłam w ich cieniu. W pewnym momencie miałam już tego dość, wyjechałam sama bez znajomych do innego miasta studenckiego, założyłam aparat na zęby, zadbałam ostro o włosy, zaczęłam się malować i inaczej ubierać, ale przed wszystkim zmieniłam towarzystwo i kurwa odżyłam! I wszystko byłoby spoko gdyby nie to, że nagle całe towarzystwo wcześniejsze zaczęło mieć z tym problem. Jako jedyna poszłam na studia techniczne- ”serio na to idziesz? nie poradzisz sobie!”. Po 4 latach obroniłam inż i co? Nikt mi nawet kurwa nie pogratulował. Nowa praca w zawodzie zaraz po studiach? Znowu cisza i któtkie ‚aha’. Żeby nie było, sama się nigdy nie chwalę, ale jak pytają, to mówię. Pytają się o plany na wakacje, bo sami się chwalą od miesiąca, że lecą do Bułgarii. Mówię zgodnie z prawdą, że od 3 miesięcy mam już wykupioną wycieczkę na Kubę i lecę tam z chłopakiem. Znowu krótkie ‚yhym’ i zmiana tematu, mimo, że o bułgarii pierdolili przez 2 h! Wiecie do czego to wszystko doprowadziło? Że kurwa boję się cokolwiek im powiedzieć. Za dobrze mi się ostatnio w życiu wiedzie i ludzi to ewidentnie boli. Odwracają się ode mnie, ale kurwa czemu? Ja się przecież nie zmieniłam. Czuli się wtedy lepsi ode mnie czy o co chodziło? Ostatnio się okazało, że dostałam kawalerkę w spadku po ciotce i wiecie co? Nawet niegdyś najlepszej przyjaciółce o tym nie powiem, bo znowu będzie ból dupy… chujnia i śrut

94
3
Pokaż komentarze (53)

Komentarze do "Najlepszych przyjaciół poznasz…"

  1. Wal konia, pij whiskey i ruchaj, kradnij krokodyle, szczaj do zlewu w pracy w pomieszczeniu socjalnym, wkładaj zapałki kolegom z pracy w szafki z ubraniami i podpierdalaj im papierosy, mleko z lodówki i kawę. I nie zapominaj o cukrze. Jak postawią jakieś jogurty czy serki to też bierz. Napoje, cukierki. Ale sam nic nie noś do roboty. Niech cię dokarmiają. Ja tak robię, i stać mnie na wszystko.

    8

    47
    Odpowiedz
    1. wypierdalaj nieudaczniku

      10

      1
      Odpowiedz
    2. Naucz się jeszcze ciekawie opowiadać a może i ten problem zniknie. Generalnie ludzie lubią słuchać o samych sobie. Nie obchodzą ich twoje sprawy. Stąd jest te „acha”. Zacznij mówić o nich a rozmowa bedzie trwać jak długo chcesz.

      1

      1
      Odpowiedz
    3. Aaron, to ty …wraz z rodziną?

      0

      0
      Odpowiedz
    4. Zmień płytę

      1

      1
      Odpowiedz
  2. zmień towarzystwo a nie wkurwiaj polaczków

    0

    1
    Odpowiedz
  3. Też tak mam, nienawidzę ludzkiej zawiści, tylko ci trochę lepiej to już udają że cię nie ma a jak jest trochę gorzej, to zaczyna się obrabianie dupy.

    6

    0
    Odpowiedz
  4. TO masz rzeczywiście chujnie, ale są też inne poziomy. Ja może nie mam studiów ani pracy za 5000 zeta ale robie na produkcji po szkole średniej za 2200 zeta, i też to samo jest co Ty piszesz. Czaisz to? Ludzie są pojebani kurwa. Pracuję rok, w ich mniemaniu powinienem jebnąć robotą po miesiącu lub po dwóch XDDD Pytania „a dalej tam robisz?” haha

    2

    0
    Odpowiedz
    1. no bo powinieneś, za 2,2k nie opłaca sie praktycznie nic, za samo stanie zarabia się więcej w wielu miejscach w pl, a co dopiero w takich niemczech czy holandii. 2,2k to troche niskie „ambicje” xd

      0

      0
      Odpowiedz
  5. Po prostu próbują Cię zgasic jak peta. Po huj znowu zadajesz sie ze starym towarzystwem od ktorego uciekłas

    4

    0
    Odpowiedz
  6. Wiesz, lepiej że cię mają w dupie, przynajmniej wiesz na czym stoisz. A tak wchodziliby ci w dupę i cię sztucznie uwielbiali bo ci się powodzi… Do czasu aż by ci się noga powinęła to by cię kopnęli.
    Zauważyłem że ludzie bardzo często pierdoła o swoich rzeczach i jak kogoś sobie znajdą do poerdola ale jak się im coś mówi to nie słuchają lub odpowiedzą coś z dupy. Także nie bierz tego do siebie że cię nie słuchają. Żyj swoim życiem a ich olej. Serio

    2

    0
    Odpowiedz
  7. Wlasnie tacysa ludzie. Nic nie mów, przytakuj i chuj im w dupe

    2

    0
    Odpowiedz
  8. Ja tam lubię jak się komuś dobrze wiedzie. Albo, kiedy umie znaleźć coś pozytywnego w tym jak jest. Przy takich ludziach lepiej się czuję. Czasem komuś czegoś zazdroszczę, ale to nie jest zawiść. Tobie zazdroszczę wycieczki na Kubę, fajnego faceta i kawalerki. Ech, też bym chciała taki spadek. Jeśli Twoich znajomych to boli, niech spadają. To nie są przyjaciele. Fajnego wyjazdu.

    10

    0
    Odpowiedz
    1. tu autorka:
      dzieki wielkie, takich ludzi się ceni. powodzenia w życiu, pozdrawiam!

      2

      0
      Odpowiedz
  9. Nie ma czegoś takiego jak za chuda laska…

    1

    0
    Odpowiedz
  10. Aha…A kogo to obchodzi.

    1

    1
    Odpowiedz
  11. A po kiego chuja opowiadasz o sobie? Znajomi są od tego, żeby z nimi spędzić fajnie czas, a jak mają ból dupy to zmień znajomych. Obchodzić ma cię tylko chłopak (nie popuszczaj szpary innemu będąc z nim) i rodzina. Bo ludzie to w większości kurwy. Mnie też by bolała dupa, ale nie okazuję tego. Chociaż w sumie odsuwam się od tych którym idzie lepiej, może nie tyle że ich nie lubię, ale ze wstydu. Weźmy twój przykład. Po co miałbym się kumplować z wyższymi sferami co jeżdżą na Kubę jak mnie stać kurwa tylko na wyjazd nad Bałtyk. Robi się za duża przepaść. Ja w takich sytuacjach zamykam się w sobie i mówię se, żem nieudacznik i stulejarz. Ale to ja, a większość ludzi będzie zielenieć z zawiści nie mając sobie nic do zarzucenia i myśląc „a to cipa jebana, na Kubę se leci, a głupsza ode mnie” – bo pamiętają, że kiedyś byłaś na ich poziomie i nie przyjmują do wiadomości, że się rozwinęłaś. Reasumując. Nie opowiadaj za dużo o sobie – skromność to też cnota i ta odziedziczona kawalerka to tylko twoja sprawa, a znajomych bardzo mocno filtruj. I bądź wierna chłopu.

    12

    0
    Odpowiedz
    1. tu autorka:
      no właśnie nie opowiadam o sobie. ale jak pytają, czy pracuje, później gdzie itp to odpowiadam z grzeczności.
      serio masz znajomych od podstawówki od których byś się odwrócił tylko dlatego, że kogoś stać na wyjazd za granice raz/ max dwa razy do roku, a ciebie nie? żadna to różnica, przesadzasz, bo ja też nie jestem w stanie tego opłacić z jednej wypłaty, tylko caly rok sobie oszczędzam.
      ps. chłopu jestem wierna 😛

      2

      0
      Odpowiedz
      1. No to odpowiem trochę kulturalniej niż ostatnio Jak pytają, możesz odpowiadać bardziej enigmatycznie. Nie musisz od razu wyjawiać wszystkiego. Ty decydujesz na ile chcesz się podzielić swoją prywatnością. Chodzi o to, że jak nie jesteś kogoś w 100% pewna to lepiej mówić mniej niż więcej. A co do odwracania się – może za duże słowo, ale ograniczam kontakty. Nie chodzę do knajp bo to kosztuje. Aktualnie mam ciężką sytuację (3,5k i singiel z kredytem na kawalerkę), na wakacje powiedzmy mnie jeszcze stać, ale tylko tydzień i max 3 gwiazdki, najdalej w basenie morza śródziemnego. Udanego urlopu. Ja bym chciał do Kenii wypierdolić zimą…

        1

        0
        Odpowiedz
  12. Pierdol Kube, jedz do Ghany. Zobaczysz jak smakuje dluga pyta Ghanijczyka. Pozdrawiam gorąco z First Circular Cres, Accra, dr Kwaku Akpong.

    3

    1
    Odpowiedz
  13. Czy to Ty wygryzłaś tego stuleja z chujni nad Twoją?

    2

    0
    Odpowiedz
  14. Mam tak samo jak Ty!

    0

    0
    Odpowiedz
  15. W polskich realiach trzeba radzić sobie lepiej od „somsiada”, bo jeśli tak nie będzie, to „somsiad” bądź na przykład w tym przypadku znajomy podbuduje sobie ego, że jest lepszy od ciebie.

    1

    0
    Odpowiedz
  16. Wpis wyciągnięty z mojej głowy:). Pozdrawiam i szczerze gratuluje sukcesów w kazdym opisanym aspekcie. Kris

    0

    0
    Odpowiedz
    1. dzieki i również pozdrawiam! 🙂

      0

      0
      Odpowiedz
  17. Mam tak samo z rodzeństwem. Sami pierdolą 2 godziny o tym jak ich gówniak nauczył się siadać na kiblu, a jak powiem, że na 2 roku studiów zarabiam tyle co oni przez 2 miechy to ja pierdole. Albo jak mama coś mnie pochwali, to jakby chcieli mnie zabić. Dlatego z nimi nie rozmawiam. A potem, czemu się nie odzywasz? A na chuj, jak się z takimi ludźmi rozmawiać nie da, tylko trzeba ich po główce głaskać jak małe dzieci i słuchać.

    4

    0
    Odpowiedz
  18. No cóż. Myśleli że będzie jak dawniej, że się przy tobie dowartościują i podbuduja swoje gówniane ego . Ale ty nie dałaś im szansy więc sama jesteś sobie winna. 😉

    2

    0
    Odpowiedz
  19. Lubię Cię!

    0

    0
    Odpowiedz
  20. Przesadziłaś z Kubą. Przecież wystarczyłaby ci Bułgaria.

    1

    0
    Odpowiedz
  21. Niestety, ludzie bardzo wiele potrafią wybaczyć ale szczęścia nigdy.

    4

    0
    Odpowiedz
  22. Prześwidruj rurę

    1

    0
    Odpowiedz
  23. Przepchaj odpływ

    1

    0
    Odpowiedz
  24. Przedmuchaj kanał

    1

    0
    Odpowiedz
  25. A ty czym się od nich różnisz chwaląc się ze lecisz na Kubę, sugerujac ze to lepsze niż Bułgaria ? Tam ex komuna i syf a tu ex komuna tylko bilet droższy.

    I ze ci się wiedzie to super, dziękuj Bogu!!!! i zachowaj to dla siebie.

    Nie publikuj fot z dziobkiem ( ani żadnych) w necie, ciesz się szczęściem, facetem i wszystkim a nie trąb o tym na prawo i lewo oczekując chuj wie co . A w dzisiejszym świecie wyścigu szczorow najwyraźniej cudu, jeśli myślisz ze ktoś się będzie twoim szczęściem i radością cieszył.

    Z własnego doświadczenia wiem ze im mniej ludzie wiedza, tym lepiej dla zdrowia psychicznego i fizycznego. Po prostu ZAWSZE się na tym wychodzi lepiej.

    5

    3
    Odpowiedz
    1. no właśnie nie chwalę się. chcieli mnie chyba zgasić tym, że nigdzie nie jadę i jakoś w tym swoim słowotoku znaleźli chwilę na zadanie pytania: ‚a ty masz jakies plany na wakacje?’
      nie mam fejsa i instagrama, wiec nawet żadnych fotek do neta nie wstawiam, nie zgadles 😛

      0

      0
      Odpowiedz
  26. Dziewczyno, jestem autorem wpisu o tym że stać mnie tylko na Bałtyk (trochę podkolorowałem) ale znalazłem fajne słowa będące komentarzem na Twoją chujnię: posłuchaj przynajmniej od ok. 13:28 do ok. 15:10.

    1

    0
    Odpowiedz
  27. Ja mialem identycznie

    0

    0
    Odpowiedz
  28. skończ ze znajomymi z liceum, gimnazjum i kij im w oko, „przyjaźnili” się z tobą bo jak sama napisałaś byłaś szarą myszką a oni wypadali przy tobie dobrze, teraz jest na odwrót, to oni wypadają blado bo ty się wybiłaś. Czy naprawdę zależy ci na przyjaźni lub znajomości osób które poprawiają sobie swoją samoocenę twoim kosztem? Znajdziesz nowych znajomych na poziomie a tych olej.

    3

    0
    Odpowiedz
  29. Gdzie się mieszka czy pracuje,hujem się nie wojuje.Nauczka na przyszłość

    1

    0
    Odpowiedz
  30. Po co ci aprobata tych zjebów

    1

    0
    Odpowiedz
  31. To po ciul z nimi utrzymujesz kontakty?

    2

    0
    Odpowiedz
  32. Iskaj futerko

    5

    0
    Odpowiedz
  33. Masuj guziczek

    5

    0
    Odpowiedz
  34. Liż bimbały

    5

    0
    Odpowiedz
  35. No niestety ta to jest. Wpasowałaś się w środowisko jako cicha myszka, lecząca kompleksy tych „lepszych”. Gdy sama okazałaś się lepsza, miejsca w towarzystwie dla Ciebie nie ma. Nie przejmuj się, żyj dla siebie. Odpowiednie towarzystwo zawsze się znajdzie. Powodzenia!

    3

    0
    Odpowiedz
  36. Rzuc faceta i daj sie mi zruchac. Na koniec pochwale.

    1

    3
    Odpowiedz
  37. „Sukces jest jak pierdnięcie. Tylko własny ładnie pachnie”.
    (J.P.Hogan „Najazd z przeszłości”)

    1

    0
    Odpowiedz
  38. Pierdol znajomych , z biedotą się nie zadawaj bo to wstyd , szukaj ludzi na swoim poziomie a nie parobków co nad Bałtyk wyjeżdżają za 500 +.

    1

    2
    Odpowiedz
  39. Mam podobnie. Niby mam dobrego kumpla ale widać że go dupsko boli i wyje z z zawiści po nocach bo on nie ma rodziny a ja mam, mam tez więcej pieniędzy od niego ale się z tym nie obnoszę.
    Raz jak niechcący uszkodziłem jego torbę (uszkodzenia były niegroźne kaletnik by to zrobił za 20 zł ) to usłyszałem”że mam oddać wartość torby 150 zł w tydzień bo mam pieniądze”

    1

    0
    Odpowiedz
    1. Szarpałeś mu torbę? Weź spierdalaj

      1

      0
      Odpowiedz
  40. Właśnie dlatego nie mam koleżanek, tylko kolegów 😀 Bo koleżanki zawsze zazdrościły mi zaradności,pieniędzy… Niby była to wielka przyjaźń a tak na prawdę dziś nawet ze sobą nie gadamy,bo kontakt sam się urwał. Z kolegami zawsze pogadam,wypiję coś, potańczę nawet pośpiewam 🙂 Chłopak nie raz był zazdrosny,ale wie jak było i nie ma pretensji. Jedna kumpela tylko próbowała mnie naciągać na hajs w sklepie jak coś kupowałam a druga zawsze podświadomie zazdrościła mi i raz nawet powiedziała : skąd ty na to bierzesz pieniądze? Ich standardowe teksty : nie mam kasy (nie pracowały a ja zasuwałam) Długo trwało moje otrzeźwienie,nim zrozumiałam o co im tak na prawdę chodzi. Dziś pierdolę fałszywe przyjaźnie i na serio wolę pobyć nawet sama niż z kimś takim. Nawet nie wiesz jak mi lepiej,gdy zrzuciłam ten balast 😀

    2

    0
    Odpowiedz
  41. Ludzi się dobiera odpowiednio do swojej pozycji, dochodów, stylu życia, poglądu na świat – właśnie po to żeby nie było takich akcji. A Twój sukces powoduje tylko u innych wyrzuty sumienia i poczucie porażki, więc zadawaj się z ludzmi z podobnymi osiągnięciami i sytuacją życiową

    1

    0
    Odpowiedz
  42. Znajomych należy dobierać podobnych do siebie. W przeciwnym wypadku pojawia się zazdrość, pogarda, konflikty. Jeśli starzy znajomi są w innym miejscu, to po prostu trzeba ich zmienić, nie ma rady.
    Ja też nie ukrywam, że nie za bardzo chcę się zadawać z kimś kto zarabia dużo mniej ode mnie. Kiedyś próbowałem – na burgera ze mną nie pójdzie bo drogo, na mecz nie pójdzie bo drogo, na wspólną wycieczkę nie pojedzie bo drogo, nie będę z nim gadał o inwestycjach bo 100 zł nawet nie daje rady odłożyć i go tylko tym wkurwię. To samo z dużo lepiej zarabiającymi – świadomość że koleś w moim wieku osiągnął dużo więcej nie powoduje u mnie dobrego samopoczucia, a nawet boję się, że mną gardzi (nawet jeśli nie wprost). Takie życie. Po prostu z ludźmi o podobnym statusie i pochodzeniu dużo łatwiej się dogadać. Przy sporej nierówności, zwłaszcza w tym samym wieku, prędzej czy później komuś zrobi się nieprzyjemnie

    2

    0
    Odpowiedz

Chujnia na rynku pracy

Ostatnio wziąłem się za szukanie nowej pracy. Mam swoje zainteresowania, mówiąc ogólnie techniczne, i rozejrzałem się na popularnych stronach internetowych, które udostępniają różne oferty. Co można z nich wyczytać – jedną wielką chujnię. Miliony staży/praktyk, szukanie taniej siły roboczej, która będzie klepac dokumentacje czy inne papierki – jak wiadomo najgorsza robota, której nikt nie chce dotknąć. Po drugiej stronie mnóstwo pracy dla osób z doświadczeniem 5+ ze znajomośćią IOW, IAX, KALS, XNXX, WKDA, OOD. Dodatkowym atutem będą OEA, ODAP,JP,DSADIF,UIIX i masa innych pierdół, których nie wiadomo czy ktokolwiek zna. Oczywiście są też oferty dla kucy java za 30k netto plus bonusy ale o nich nie mówię. Swoją pracę znalazłem po wielu trudach, ale tylko dlatego, że mam troszkę więcej wiedzy i doświadczenia od typowego absolwenta. No i właśnie, gdzie ci ludzie mają się podziać skoro nikt ich nie chce? Nie chodzi nawet o to, że prezentują dno intelektualne – tacy też są. Tylko dlaczego nie można dać im szansy się wykazać nawet jeśli nie pasują w 100% do profilu pracodawcy? Można zebrać 10-20 do salki dać zadanie do zrobienia – zrobisz ok – możemy rozmawiać dalej. Nie zrobisz – szukaj miejsca gdzie indziej. Czy to kurwa takie trudne? W swoim CV mialem idealne spełnione wymogi 1-1 nie zostałem zaproszony na rozmowę do jednej firmy, bo kurwa nie studiowałem akurat tego kierunku. Jebać, że zajmuję się tym hobbystycznie. Ważne, że jakaś kretynka z hru ma zakodowane w pustym łbie/ma takie wytyczne od przełożonych – przyjmujemy tylko po kierunku x- reszta wypierdalać. Na rynku pracy brakuje miejsca dla osób, które chcią się szkolić, musisz być zajebistym specjalistą albo darmowym niewolnikiem – wtedy pracę masz gwarantowaną. Studenci macie przejebane.

93
7
Pokaż komentarze (41)

Komentarze do "Chujnia na rynku pracy"

  1. Wal konia, pij whiskey i ruchaj, kradnij krokodyle, szczaj do zlewu w pracy w pomieszczeniu socjalnym, wkładaj zapałki kolegom z pracy w szafki z ubraniami i podpierdalaj im papierosy, mleko z lodówki i kawę. I nie zapominaj o cukrze. Jak postawią jakieś jogurty czy serki to też bierz. Napoje, cukierki. Ale sam nic nie noś do roboty. Niech cię dokarmiają. Ja tak robię, i stać mnie na wszystko.

    4

    10
    Odpowiedz
    1. Przestań z tym kurwa, bo to nawet nie jest śmieszne.

      2

      2
      Odpowiedz
  2. bo polski rynek pracy to gówno, moja siostra kończy technikum internetowe czyli jest po gimnazjum i w holandii 6000 zł zarabia w miesiąc na taśmie także skończcie szkoły i wypierdalajcie z tego komunistycznego kraju

    12

    0
    Odpowiedz
    1. I jak się to ma do kosztów życia. No właśnie.

      1

      0
      Odpowiedz
      1. Myślę, że wiele ich nie ma. Założę się, że pewnie mieszka w jakimś baraku na kupie z obcymi ludzmi za który płaci ze 300 euro a na żarcie wydaje ze 150 euro (da się). Czyli ze 4k cebulionów odkłada, pytanie jak długo tak ktoś chce żyć

        1

        0
        Odpowiedz
  3. Zamieszkaj w Wyszogrodzie i rób zakupy w tamtejszej Biedronce przy ul. Mickiewicza 16.

    Dodam jeszcze, że Wyszogród znajduje się w zachodniej części Mazowsza, a bardzo blisko niego płynie rzeka Wisła.

    2

    6
    Odpowiedz
  4. Ludzie, zrozumcie w końcu, że w tym kraju liczą się przede wszystkim znajomości plus wiedza, z samą wiedzą bez znajomości będziecie piwniczyć do końca życia za najniższą krajową . Im mniej techniczny zawód tym znajomości mają większe znaczenie. Sam byłem ambitny i chciałem znaleźć coś fajnego na własną rękę, ale trafiłem na ścianę. Teraz mam spoko robotę zdobytą tak naprawdę jedynie po znajomością. Szef przyjmuje teraz ludzi tylko i wyłącznie z polecenia, wrzucanie ogłoszeń do sieci to z jego punktu widzenia porażka dla firmy, bo to jazda w ciemno i ewentualne straty, bo przychodzą różne przegrywy, uzależnieni, chorzy psychicznie, nieroby itd. co trudno na szybko wychwycić, tak to wygląda. Dawniej tak przyjmował to 1 osoba na 7 była normalna i zostawała.

    11

    0
    Odpowiedz
    1. No widzisz, teraz Ty możesz dla kogoś być tą „znajomością” i go polecić.

      2

      0
      Odpowiedz
    2. Dokładnie tak jak piszesz. Dzisiaj talent, potencjał, ambicje, szczere chęci inne wartości stoją na dalszym planie. Najpierw i przede wszystkim liczą się znajomości.

      0

      0
      Odpowiedz
  5. niby pracy w uj ale jak zobaczysz wymagania to 99% osób nie spełnia ich także to jakiś przekręt i spisek przeciwko narodowi polskiemu, oburzyłem się, ide na browara

    14

    1
    Odpowiedz
  6. Nieudacznik z ciebie.

    0

    5
    Odpowiedz
  7. studź pręta

    7

    0
    Odpowiedz
  8. prowokuj pytona

    5

    0
    Odpowiedz
  9. kręć majonez

    6

    0
    Odpowiedz
  10. walcz 5 na 1

    5

    0
    Odpowiedz
  11. uspokajaj zioma

    5

    0
    Odpowiedz
  12. gnęb jaszczura

    7

    0
    Odpowiedz
  13. bij niemca po kasku

    3

    3
    Odpowiedz
  14. rozkapturzaj mnicha

    6

    0
    Odpowiedz
  15. hartuj miecz

    6

    0
    Odpowiedz
  16. namaszczaj jonasza

    5

    0
    Odpowiedz
  17. pałuj kibola

    2

    2
    Odpowiedz
  18. po prostu wal konia !!!!!!

    4

    1
    Odpowiedz
  19. i nie zapomnij zjeść spuchy

    4

    0
    Odpowiedz
  20. Dlatego poszedłem do policealne zamiast na studia, po chuj? I tak zapierdalam na produkcji za 2200 na lape.

    6

    0
    Odpowiedz
  21. Jak ci nic nie pasi, to zacznij zbierac zlom

    1

    0
    Odpowiedz
  22. Zostan celebryta

    2

    1
    Odpowiedz
    1. jak czlowiek ktory zostal popkiem

      0

      0
      Odpowiedz
  23. Załóż firme, albo emigruj do emiratów

    0

    4
    Odpowiedz
  24. W Łódzkim Wydziale Fabrycznym wymogi nie są aż takie wysokie. Podstawą jest gotowość do wydajnej, pokornej tyry, z mordą przy ziemi oraz wpłacenie 3 stów za rozpatrzenie CV. W zamian 800 zł brutto oraz 10-letni kontrakt z możliwością jednostronnego wypowiedzenia ze strony pracodawcy.

    6

    5
    Odpowiedz
  25. Pamiętaj że jest tysiąc pięćset sto dziewięćset ukraińców na Twoje miejsce

    16

    0
    Odpowiedz
    1. Polaków się wygania na zachód, a przypędza tych dzikusów ze wschodu. Tak nie może być. Ukraina powinna zapewnić dogodne życie Ukraińcom, a Polska Polakom.

      24

      0
      Odpowiedz
      1. jak żydów z Polski i Ukrainy sie wypędzi to będzie tu dobrze i u nich tam.

        2

        0
        Odpowiedz
        1. Trzeba głosować na Korwina. On jest prawicowy, więc żydów wygoni.

          0

          0
          Odpowiedz
    2. To my musimy kurwa pojechać na Ukrainę.

      0

      0
      Odpowiedz
  26. Typowa oferta pracy w tym jebniętym kraju wygląda mniej więcej tak: ” szukamy emerytowanych studentów z orzeczeniem i minimum 10 letnim doświadczeniem do pracy jako cieć w centrum handlowym albo jebaki na produkcji” Najlepsze jest to, że kiedyś nie podawali stawki za jaką się będzie tyrać. Teraz, nie dość, że nie wiesz za ile to nawet nie wiesz kurwa gdzie bo nie podają nawet nazwy firmy. Wszystko za minimalną na śmieciowej umowie bo ” mamy już ukraińca na twoje miejsce”. Piękna ta nasza Polsza.

    31

    0
    Odpowiedz
  27. To już wiesz czego się uczyć – ewentualnie zamiast Javy polecałbym Swifta, czyli programowanie dla iOS.

    2

    0
    Odpowiedz
  28. Bracie masz całkowitą rację. Dodatkowo mam wrażenie, że połowa tych ofert jest podstawiana pod konkretnego kandydata z grona rodziny/znajomych. Ciężko mi uwierzyć, że są ludzie którzy spełniają wymagania typu: max 25lat, tytuł mgr inż, 5lat doświadczenia na podobnym (najchętniej kierowniczym) stanowisku, znajomość biegle j. angielskiego, bardzo dobry rosyjski/ukraiński, mołdawski, norweski, dobrze niemiecki i francuski, orzeczenie o niepełnosprawności, prawo jazdy kat. a,b,c,d i z na łodzie pod wodne, znajomość jakiś java, autocad, chuj wie co, umiejętność pozyskiwania funduszy z krajów afryki wschodniej i można tak dalej wymieniać. Jesteś normalnym cywilizowanymi białym człowiekiem, który wkracza na rynek pracy i chcesz zdobyć doświadczenie, jesteś chętny do tej jebanej roboty, spełniasz wymagania to i tak nikt do Ciebie nie oddzwoni. Już nawet zacząłem rozglądać się po stażach w firmach to tam też mają łudząco podobne wymagania jak na stanowisko normalnego pracownika tylko, że tyrasz za półdarmo. Jeszcze chwile taki stan rzeczy będzie się utrzymywał to pójdę na budowę popracować te pół roku – odłożę hajsy na jakieś kursy i spierdalam za granicę bo nie ma co tutaj siedzieć.

    18

    0
    Odpowiedz
  29. Oto właśnie polski rynek pracy, brakuje możliwości wykazania się, nawet doświadczenie na staż potrzeba.
    Osobiście pracuję na ulotkach w dobrej firmie, praca może nie jest wspaniała, ale lepsza niż to gówno co oferują.
    Czy w obecnych czasach wymóg zmiany w normalnych godzinach (czyli powiedzmy w przedziale 6-18), pracy po 8 godzin, normalnie na umowie o pracę, pensji ponad 2 tysiące netto i w dniach roboczych to jakiś luksus?
    Czy ja jestem kurwa jakimś niewolnikiem albo uczyłem się na chuj daremno, bo w Biedronce czy na stacji benzynowej i po podstawówce wezmą?
    To już wolę roznosić ulotki, uczciwa praca, stoisz w jednym miejscu i wciskasz ludziom to gówno albo wpierdalasz do skrzynek w jakiś blokowiskach, zarobki podobne jak w gównianych robotach.
    W fabrykach to głównie jakieś chujstwo na umowę przez agencję na 3 zmiany, 7 dni w tygodniu, oczywiście zmiana ustalana jest rzutem kostką.
    W call-center nie mam zamiaru pracować, mobbing, zazwyczaj gówniane lokalizacje takich firm, jakieś pojebane plany sprzedażowe, chuj mnie to obchodzi, za kilka stów więcej nie będę nadstawiał dupy, często też jakieś pojebane godziny.
    W galeriach handlowych to stawki gówniane, tyle samo mi na ulotkach wychodzi, a nie muszę klientom włazić w dupę.
    Na ochronie jakieś pojebane zmiany typu 12 albo 24 godzin, podziękuję.
    Branże specjalistyczne? A chuja, ciekawe gdzie taki się urodził, który spełnił wszystkie te wymagania, wypadł przekonująco na rozmowie i zgodzi się na śmieszne kwoty? No jeszcze są kuce od Javy 30k z 10-letnim robieniem pały w jakiś antycznych projektach bez dokumentacji.

    No i do tego dobija polska siła nabywcza, oczywiście Zachód ma swoje minusy, ale wszystko poza mieszkaniem i ciut droższym jedzeniem oraz usługami jest 4 razy tańsze, bo 1 euras to 4 złote w stosunku do telefonów, komputerów, telewizorów, samochodów i innych dupereli co są w domu.

    2

    0
    Odpowiedz

„Praca w młodym, dynamicznie rozwijającym się zespole”

Kurwa, czy wy też już rzygacie jak słyszycie, lub widzicie ten debilny frazes? Kurwa, nie mogę już, nie mogę tego czytać. Kurwa, zajebisty benefit. Pewnie wszyscy klękają z wdzięczności, że mogą pracować w „młodym, dynamicznie rozwijającym się zespole” to jest bardzo ważne, tak ważne, że jestem nawet gotów od jutra się zwolnić i wegetować za minimalną krajową, żreć ryż ugotowany w deszczówce i mieszkać w klitce z ćpunami, byle tylko „pracować w młodym, dynamicznie rozwijającym się zespole”, ale czekaj…chwila…ahaaaa, zapomniałem, że jak składałem do obecnej pracy to też było to w ofercie, więc nie muszę zwalniać. Naprawdę było warto. Byłbym gotów nawet czyścić ścieki, byle „pracować w młodym, dynamicznie rozwijającym sie zespole”, robią mi taką łaskę, że nawet dostąpienie zbawienia nie jest takim zaszczytem jak „praca w młodym dynamicznie rozwijającym się zespole”, no ale w końcu trzeba coś dopisać, bo jak pod długą na kilometr listą wymagań będzie widniało tylko: „Oferujemy 1500 polskich cebul”, a nie przepraszam „2100 brutto” to trochę sucho i niefajnie wygląda, więc warto by było coś do tego dopisać, a „praca w młodym i dynamicznie rozwijającym się zespole” aż zapiera dech w piersiach, oszałamia i sprawia, że drżącą z ekscytacji ręką natychmiast wybieram numer, umawiam się na stpotkanie i błagam na kolanach, żeby przyjęli moje CV. W końcu w stu innych krajach dookoła płacą tylko 3 razy tyle na start, a czym to jest w porównaniu „pracy w młodym dynamicznie rozwijającym się zespole”, poświęciłbym nawet rodzinę, zdrowie, całe swoje życie, żeby pracować w „młodym, dynamicznie rozwijającym się zespole”. Przecież oni wcale, ale to wcale nie piszą tego dlatego, że mają gówno do zaoferowania człowiekowi, a listę wymagań z kosmosu i wypadałoby, żeby lista tego co oferują była równie długa, więc napiszmy: „2100 brutto na rękę” i pięć myślników po których następują debilne frazesy. Wtedy wszystko się wyrównuje.

182
3
Pokaż komentarze (35)

Komentarze do "„Praca w młodym, dynamicznie rozwijającym się zespole”"

  1. E tam, słabe pierdolenie. Jak chcesz jebać w naprawdę dynamicznym zespole, to zapraszamy do złożenia CV do Łódzkiego Wydziału Fabrycznego. Aplikuj póki jest tylko 3 stówy za rozpatrzenie CV, bo Byczywąs na poważnie zastanawia się nad podniesieniem tej stawki. Przecież wszystko drożeje. Prawdopodobnie nowe wpisowe wyniesie 4 stówy, choć Domina Marta – Pani Mesia, popiwszy na ostatnim gangbangu wspominała, że należy brać 5 stów, inaczej patałachy nie docenią tyry. W końcu człowiek nie szanuje tego co łatwo przychodzi.

    32

    4
    Odpowiedz
  2. Żryj leczo

    19

    3
    Odpowiedz
    1. wypierdalaj z tym leczo zjebie genetyczny

      1

      1
      Odpowiedz
      1. O ty kurwo z metra cięta sam wypierdalaj z tej strony

        1

        0
        Odpowiedz
  3. Mało tego, dostajesz gwarancję stabilnego zatrudnienia! Umowę o pracę! I to w pełnym wymiarze godzin! Wow! Pełna stabilizacja życiowa. Czego chcieć więcej

    16

    0
    Odpowiedz
    1. Ta, do tego za 2200 zeta, kurwa! Rządzisz panie!

      2

      0
      Odpowiedz
  4. Tak, ja widziełem coś bardziej dobijającego. Praca w sklepie zooologicznym „eferujemy wolne weekendy” co do kurwy jasnej ma to znaczyć??? Robota to 8h i 5 dni roboczych, jak wekendy to za nie pon i wt wolne, naprzykład. A nie te kurwy będą wymagać byś napierdalał 10h do 12h i jeszcze 6 czy 7 dni w tygodniu. W dupie sie sukinsynom poprzewracało! PIS kodeks pracy zmienić chce, to zaraz urlopu nie wezniecie jak bedziecie chcieli, a użety bezpłatne, i jeszcze nie wiadomo co najgorze zrobią. PRECZ ŁAPY OD KODEKSY PRACY! Pracodawcy i tak nas wyzyskują ile wlezie, a potem będą to robić prawnie!

    22

    1
    Odpowiedz
    1. Akurat mimo wszystko nie jest to głupio napisane z tymi wolnymi weekendami, ja pracuję tylko w tygodniu i pierdolę jakieś niewolnictwo w weekendy i niestandardowe godziny, chyba, że za bardzo dobrą kasę, a w ogłoszeniach brakuje tego oprócz oczywiście stawki (no chyba, że jest chujowa, to wtedy zazwyczaj podają), ale przede wszystkim miejsca pracy i kurwa wymiaru czasu pracy. Czasem chujom nawet ciężko napisać nazwę firmy, bo nei wiem kurwa, może zbierają dane, a może się wstydzą własnej firmy, chuj wie.
      Co ja mam z fusów wróżyć przed wysłaniem prywatnych informacji zawartych w CV? Że kurwa nie wiadomo gdzie praca, może na drugim końcu miasta, na chuj marnują swój i mój czas? Że kurwa okazuje się, że nie wiadomo w jakich godzinach praca i na miejscu albo przez telefon okazuje się, że chuj nici z oferty, bo szukają paroba w jakiś pojebanych godzinach, dyspozycyjność 24/7 najlepiej, chuj wam w dupę, tak to sobie można na stacji benzynowej conajwyżej pracować, a nie gdzie indziej

      2

      0
      Odpowiedz
  5. Znajomość xnxx

    12

    0
    Odpowiedz
  6. To zalatw se prace ze starymi dziadami co sie znaja od lat, bedzie „git „.

    1

    8
    Odpowiedz
  7. Coś jak kondominium rosyjsko-niemieckie pod żydowskim zarządem powierniczym.

    26

    1
    Odpowiedz
  8. Przełożonych się nie lękaj
    Mało rób, a dużo stękaj
    Nie krytykuj, nie podskakuj
    Siedź na dupie i przytakuj
    Nie przejmuj się swoją rolą
    Bo i tak cię opierdolą,
    Nie przejmuj się swoją pracą
    Bo i tak ci chuja płacą
    A wydajność twojej pracy
    Reguluje fundusz płacy
    A gdy jesteś w niskiej grupie
    Wolno ci mieć wszystko w dupie
    Za pięć trzecia bierz kapotę
    Pierdol biuro i robotę
    Tak dożyjesz starczej renty
    Nigdy w dupę nie kopnięty
    Żebyś z głodu nie umierał
    Rętę będziesz sam odbierał
    Tak niedużo, nie za mało
    Żeby na kartofle stało
    A gdy przyjdzie życia kres
    Powiedz wszystkim
    – Srał was pies!

    41

    0
    Odpowiedz
    1. Takie wiersze powinny być w szkołach. Przynajmniej młodzież by była przystosowana do życia w tym padole.

      6

      0
      Odpowiedz
  9. Taaa a potem się przyjmujesz a na miejscu dziady po 40 lat.

    4

    6
    Odpowiedz
    1. Weź nie pieprz

      3

      1
      Odpowiedz
    2. Chuju złamany, ja już mam 35!!!

      9

      0
      Odpowiedz
    3. Ja pracuje w zespole gdzie z chłopakami wszyscy jesteśmy po 40 i znamy się od lat. i takiego chuja byś za nami nadążył.Czy to w chlaniu, czy dymaniu i wciągnąć też coś lubimy. O robocie nie mówię bo taki młody i głupi chuj jak jak ty pewnie będzie ostro zapierdalał na swojego szefa więc pewnie nie nadążymy.

      6

      0
      Odpowiedz
  10. W młodym, dynamicznie rozwijającym sie zespole znajdziesz laskie do zaruchania.
    Czaisz teraz?

    4

    7
    Odpowiedz
    1. Pierdol pierdol ja posłucham. Jedna taka pizda mnie omamiła ciałem, dupy nie dała, ale za to wygryzła, i została przełożoną choć to ja ją uczyłem, także nie pierdol mi tu bajek niedojebie

      8

      1
      Odpowiedz
    2. I to taką, która ma wygoloną!

      9

      0
      Odpowiedz
  11. „2100 brutto na rękę” – o kurde, genialne. Jednocześnie nie kłamstwo a wygląda lepiej niż prawda. Padłem 😀

    11

    0
    Odpowiedz
  12. „Narzędzia niezbędne do pracy” Dziękuję Państwu z całego serca, w poprzedniej pracy musiałem sam przynosić sobie taboret, biurko i komputer.

    17

    0
    Odpowiedz
  13. nic dodać nic ująć

    1

    0
    Odpowiedz
  14. Sama prawda. Teraz jeszcze PiSza ze karta multisport. Za ktora musisz sam zapłacić i nie bedziesz miał czasu korzystać.

    12

    0
    Odpowiedz
  15. Wal konia, pij whiskey i ruchaj, kradnij krokodyle, szczaj do zlewu w pracy w pomieszczeniu socjalnym, wkładaj zapałki kolegom z pracy w szafki z ubraniami i podpierdalaj im papierosy, mleko z lodówki i kawę. I nie zapominaj o cukrze. Jak postawią jakieś jogurty czy serki to też bierz. Napoje, cukierki. Ale sam nic nie noś do roboty. Niech cię dokarmiają. Ja tak robię, i stać mnie na wszystko.

    1

    5
    Odpowiedz
    1. Zmień płytę.

      10

      0
      Odpowiedz
  16. Zobaczyłem tytuł i cudzysłów, i od razy dałem łapkę w górę.

    7

    2
    Odpowiedz
  17. Witamy w matriksie. Ale pociesz się, ze nie wszyscy w nim żyją i nie wszyscy musza żyć. Przypomina mi się ten koles, co miał ten wesoły domek nad morzem koło Gdyni, wypierdolil do Italii, bo tam dają ziemie za darmo podobno. Skolonizowali jakies góry i hodują oliwki dla chinoli, czy inne pomidory. Byłem na tej jego stronie, szklany zamek czy jakies księstwo, nie pamietam i dają sobie jakoś radę poza tym całym syfem.

    8

    0
    Odpowiedz
  18. Ja tez rzygam tym korpo-kurwiem . Dodaj jeszcze jak sie starasz o prace (position-robol) i musisz przejsc test przez komputer ….Przykladowe pytanie : Widzisz jak drugi robol cos odpierdala .Ty : A-lecisz z morda do szefa B-przypierdalasz sie do co-robola C-olewasz D- jestes zbyt najebany zeby zauwazyc Jak ja to wszystko znam niestety 🙁 Mlody dynamiczny chuj im w dupe . Caly zespol zapraszamy na Casual Friday GangBang . Trzymaj sie . Mam nadzieje znajdziesz robote przez ktora nie musisz chlac i byc ruchany przez mlody dynamiczny zespol .

    12

    0
    Odpowiedz
  19. Ja na przykład mam 35 lat i nie chcę pracować w pierdolonym młodym zespole!

    3

    0
    Odpowiedz
  20. Mi ten frazes mówi tylko jedno że tam wszyscy dynamicznie spierdalają bo jest tak chujowo 😉 A pakiety medyczne i multisporty też zajebiste za które i tak musisz zapłacić ale jak będzie 3958393 ludzi to będzie 10 zł taniej !

    0

    0
    Odpowiedz
  21. Jednak ktos zminusowal. Wyglada na to ze te kurwy z HR tez tu zagladaja.

    3

    0
    Odpowiedz
    1. W samo sedno. Jakby w ogóle miało to stanowić jakiś atut w wyborze pracy.

      0

      0
      Odpowiedz

Zegarki

Moja chujnia to zegarki uwielbiam te małe narzędzia na ręku które odmierzają czas są piękne cudowne mechanizmy które widac przed przeszklony dekiel. Jak bicie serca. Niestety to hobby to studnia bez dna zakochać się w zegarku to jak w kobiecie. Myślisz o nim śni ci się patrzysz i podziwiasz. Chcesz by jego serduszko biło na twoim ręku z częstotliwością 28tysiecy. Chujowo bo w naszym pięknym kraju zegarki są często 2, 3x droższe niż w cywilizowanych krajach. A jak chcesz zakupić zza oceanu to ci zajebia 25 procent. Bo ty ponosisz ryzyko związane z przesyłką oszustwem tym że towar będzie wadliwy. A rząd wyciaga pierdolona rączkę po moje. Ja nie mam tyle pinindzy co Nowak. Kurwa. Chujnia i kakao z wodą.

43
10
Pokaż komentarze (24)

Komentarze do "Zegarki"

  1. Piszac „w krajach cywiliziwanych ” masz na mysli te kraje w ktorych pederasci dostaja dzieci na „wychowanie „tam gdzie sa zamachy terorystyczne?

    10

    2
    Odpowiedz
  2. Masz zegarkim z takim niebieskim podświetleniem wyświetlacza ?

    3

    0
    Odpowiedz
  3. Przerzuć się na tańsze nocniki, tylko koniecznie z takim niebieskim podświetleniem dupy podczas srania.

    6

    0
    Odpowiedz
  4. A już myślałem że koniec będzie o takim niebieskim podświetleniu w takim zegarku.

    2

    0
    Odpowiedz
  5. To kupuj zegarki z takim niebieskim podświetleniem

    1

    0
    Odpowiedz
  6. Zegarki z niebieskim podświetleniem są najlepsze.

    Ps. nie jestem autorem innych komentarzy o zegarkach z niebieskim podświetleniem.

    1

    0
    Odpowiedz
    1. To illuminator, a indiglo jest zielone.

      1

      0
      Odpowiedz
  7. Czekamy na pastę o zegarku z niebieskim podswietleniem

    2

    0
    Odpowiedz
  8. Jako urodzony hobbysta i zbieracz, rzeknę ci tak: Znaj umiar, niech to nie będzie obsesja. Możesz mieć np. trzy zegarki, wcale nie najdroższe, ale takie które ci odpowiadają, i to ci może wystarczyć. Nigdy nie będziesz miał wszystkich najciekawszych, wszystkich najdroższych, wszystkich z jakiejś serii, jakiegoś typu czy firmy. To chorobliwe pułapki kolekcjonerstwa: kupowanie do szuflady, kupowanie bo okazja przepadnie, kupowanie bo fajnie było by coś tam. To nie musi tak działać. Wyobraź sobie, że masz nieograniczone fundusze -I co? – będziesz mieszkał w pałacu wypełnionym od podłóg po sufity zegarkami? Powyżej jakichś ilości rzeczy przestajemy się nimi cieszyć, a myślimy tylko o tych których nie mamy. To ślepa uliczka. Miej tyle ile ci naprawdę potrzeba i wyluzuj, jest jeszcze tyle pięknych, fajnych rzeczy, którymi można się zainteresować. Nie warto się ograniczać i stawać niewolnikiem jednego konika. Ja sam zaznałem spokoju, kiedy zdałem sobie sprawę, że nic nie muszę.

    10

    0
    Odpowiedz
    1. Ja za chwilę kupuję swój droższy zegarek – Certinę, wcześniej miałem takie za max 250zł.
      BTW, nie macie wrażania że tą stronę prowadzi jakiś gimbus który odświeża ją jak rodzice dadzą mu dostęp do netu?

      5

      0
      Odpowiedz
  9. Wal konia, pij whiskey i ruchaj, kradnij krokodyle, szczaj do zlewu w pracy w pomieszczeniu socjalnym, wkładaj zapałki kolegom z pracy w szafki z ubraniami i podpierdalaj im papierosy, mleko z lodówki i kawę. I nie zapominaj o cukrze. Jak postawią jakieś jogurty czy serki to też bierz. Napoje, cukierki. Ale sam nic nie noś do roboty. Niech cię dokarmiają. Ja tak robię, i stać mnie na wszystko.

    1

    3
    Odpowiedz
  10. Wal konia, pij whiskey i ruchaj, kradnij krokodyle, szczaj do zlewu w pracy w pomieszczeniu socjalnym, wkładaj zapałki kolegom z pracy w szafki z ubraniami i podpierdalaj im papierosy, mleko z lodówki i kawę. I nie zapominaj o cukrze. Jak postawią jakieś jogurty czy serki to też bierz. Napoje, cukierki. Ale sam nic nie noś do roboty. Niech cię dokarmiają. Ja tak robię, i stać mnie na wszystko. A masz taki zegarek z niebieskim podświetleniem?

    2

    1
    Odpowiedz
  11. Ale takie z niebieskim podświetleniem są najlepsze !!!

    0

    0
    Odpowiedz
  12. Gnęb jaszczura

    1

    0
    Odpowiedz
  13. Jedź do CH, np. do Basel. Kupisz taniej.

    0

    0
    Odpowiedz
  14. Pocieraj pingwina

    0

    0
    Odpowiedz
  15. Bij Pudziana

    0

    0
    Odpowiedz
  16. Wypierdalaj Stonogę

    0

    0
    Odpowiedz
  17. Tu Hieniek . U nas na Bazarze mamy najlepsze zegarki , torebki luivuton, szanel , perfumy , adidasy all mejd in China . Najlepsze podrobki . Ty dawaj tu do nas .Zaraz bedziesz mial ten zegarek o ktory tak cie dupa boli . We wtorki mam wolne , ale grek Malaka tu u mnie robi , gada po polsku chociaz wyglada na rumuna .

    2

    0
    Odpowiedz
  18. Rozumiem pasję bo mam tę samą, ja kupuję na takich stronach jak creationwatches, taniej niż w polszy i jak weźmiesz kuriera to tylko doliczą vat, cło już raczej nie i przychodzi po 5 dniach

    0

    0
    Odpowiedz
  19. „Serduszko” zegarka to zajebiście piękne określenie. Love it.

    0

    0
    Odpowiedz