Odgłosy jedzenia

Witajcie. Czy nie wkurwia was mlaskanie, siorbanie, chrupanie i temu podobne dźwięki z jamy ustnej? Od dziecka miałem pierdolca na tym punkcie i nie mogłem wytrzymać przy rodzinnym stole kiedy ktoś zaczął wydawać z siebie takie odgłosy. A schylanie się nad talerzem i głośne wciąganie kluchów z rosołu doprowadzało mnie do kurwicy. Do tego przyglądanie się temu co na talerzu, z której strony by tu upierdolić widelcem? Jakby tego było mało jedzenie samym widelcem i trzymanie kotleta w ręku, no ja pierdolę.. Jedzenie suchego posiłku z głębokiego talerza.. Ja bez noża w ogóle nie zacznę jeść, nie rozumiem jak coś tak wspaniałego jak kotlet schabowy można wpierdalać z ręki. Jeśli chodzi o herbatę, czekam aż trochę wystygnie a nie siorbie wrzątek jak świnia. Chrupanie, tutaj kłaniają się jabłka i przekąski np chrupki czy chipsy. Wtedy sam chrupie bo nie ma innej opcji i wtedy też wkurwia mnie to że ja chrupie i staram się jeść jak najciszej. Albo ten jebany dźwięk przesuwającego się jabłka po podniebieniu..

51
72
Pokaż komentarze (29)

Komentarze do "Odgłosy jedzenia"

  1. A mnie to wkurwia że wiatr wieje za głośno i w nocy jest zbyt ciemno może napisze o tym chujnie. Chujnia ma to do siebie że pisze się co kogo boli. Co prawda nie musi to być jakiś osobisty dramat ale gdy widze takie coś to zastanawiam się po co to pisać ? Ja tam sobie pomyśle że wkurwia mnie to samo co ciebie ale gdzie by mi przyszło tracić czas na wywodach z zachowania przy stole. Jeśli nie masz większych tematów na chujnie to zamień się ze mną ciałami. Musisz być szczęśliwym gościem.

    21

    8
    Odpowiedz
  2. Nerwica natręctw?

    15

    1
    Odpowiedz
    1. Dokładnie to samo miałem napisać.

      0

      0
      Odpowiedz
  3. Idź do sxpitala – tam dostaniesz pokarm dożylnie. Bez ciumkania, chrząkania i pierdzenia.

    23

    1
    Odpowiedz
    1. ewentualnie przez rurkę.

      1

      0
      Odpowiedz
  4. Osz kurwasz. Ą-ę, bułkę przez bibułkę.
    To jak Ty jesz? Dożylnie? Drugą stroną klopsiki wtykasz?
    Jasna cholera…

    9

    2
    Odpowiedz
  5. Mizofonia 🙂

    13

    1
    Odpowiedz
  6. Chyba jesteś mizofonikiem.

    8

    0
    Odpowiedz
    1. mikrofonikiem, kuffa…

      0

      0
      Odpowiedz
  7. Ok rozumiem mlaskanie, siorbanie jest wkurwiające i nieeleganckie. Ale co cie obchodzi kto jak co je ? Że samym widelcem, z głębokiego talerza itd? Wkurwia cie oglądanie jedzenia z której by tu strony ukroić a sam gapisz się komus na ręce jak kto je.

    11

    0
    Odpowiedz
    1. W niektórych krajach brak siorbania, mlaskania jest obrazą dla kucharza że jedzenie jest do dupy. Btw gościu idź się leczyć na nerwice natręctw

      0

      0
      Odpowiedz
  8. Hej, to może być rodzaj fobii zwanej Mizofonia, sprawdź sobie w google,
    wielu ludzi tak ma:)

    6

    0
    Odpowiedz
  9. Jak jesteś z takiej rodziny to tak masz U mnie nikt nie siorbał, czy nie jadł bez sztućców.

    6

    0
    Odpowiedz
  10. Mlaskanie dziamanie też mnie wkurwia ale jedzenie z głębokiego talerza? Zdrowo pierdolnięty jesteś

    8

    0
    Odpowiedz
  11. Słuchaj muzyki jak jesz.

    4

    0
    Odpowiedz
    1. Jesze nie słuchają muzyki…

      4

      1
      Odpowiedz
  12. Bez przesady, mnie wkurwia tylko takie perfidne mlaskanie.

    5

    0
    Odpowiedz
  13. A mnie odgłosy srania i też mnie to już męczy od dawna.

    12

    0
    Odpowiedz
  14. Teraz mam na to bardziej wyjebane, ale kiedyś mnie to strasznie wkurwiało. Nawet znajomi się ze mnie nabijali z tego powodu. Potem w liceum i na początku studiów dorabiałem jako pomocnik na budowie, mieszkałem z robolami w różnych „hotelach” i pensjonatach. I wtedy już przestało mi to przeszkadzać, bo niektórzy z nich jedli w tak odrażający sposób, że to przeszło wszelkie granice. Jeden z nich jak jadł pomidora to odciął od niego tą gałązkę, i normalnie go sobie kurwa wcierał. Ja pierdole, bez krępacji wpychał go sobie na siłę do ryja otwartą, ujebaną dłonią wydając przy tym dźwięki, których do dziś nie pomnę, napiszę tylko że było mi wstyd że należę do tej samej rasy i oddycham tym samym powietrzem co on. W pewnym momencie w środku mnie coś pęknęło i od tamtego czasu żadne mlaskanie ani siorbanie, etc. nie robi na mnie wrażenia

    19

    2
    Odpowiedz
  15. Mnie jakos to bardzo te odgłosy nie przeszkadzają, jedynie SIORBANIE- po prostu mam ochotę upierdolic siorbacza, nic na to nie poradzę

    1

    0
    Odpowiedz
  16. Twoje hrabiowskie podejście do spraw prozaicznych przypomniało mi taki oto dowcip, w którym lokaj rozmawia ze swoim panem:
    – Jaśnie panie, zasłałem łóżko.
    – Dziękuję, Janie.
    – Ależ płoszę bałdzo.

    2

    0
    Odpowiedz
  17. Dokładnie, wkurwiające są mlaskające świnie.

    2

    0
    Odpowiedz
    1. łiiiiii tam!

      0

      0
      Odpowiedz
  18. Mnie wkurwia zbyt gruby i cienki glos kazde yhmm hrapanie ziewanie i nie zasne jak ktos jest w tym samym pokoju co ja bo slysze jak oddyha ale jak jestem sama to sie boje raz mialam sen gdzie prubowalam zasnąć i cos nademną stalo widzialam to z gury i budze sie spocona ze strahu i prubuje spac i wydaje mi sie ze cos serio jest nade mna w nocy budze sie z krzykiem poduszka np lezy po drugiej stronie pokoju a i mam dos polamanyh paznokci i nauki ortografi do pierwszej w nocy a potem jedynka z polskiego hocaz to juz nie

    1

    2
    Odpowiedz
    1. Popracuj nad ortografią.

      0

      0
      Odpowiedz
      1. …a potem strzel sobie palcówę…

        0

        0
        Odpowiedz
    2. Chrapanie, oddycha, próbowałam, góry, strachu, chociaż… tak to się pisze.

      Skoro tak, to czemu do kurwy nędzy nie piszesz „budze sie s kszykiem, coś serjo jest nademnom, poduszka lerzy…”.
      Bądź konsekwentna w swojej ortograficznej matołowatości, tkwij w swoim tępawym braku umiejętności posługiwania się chociażby autokorektą. Giń, przepadnij jednym słowem.
      #grammarnazi

      1

      0
      Odpowiedz
  19. A odglosy pierdzenia ? Jak sobie z tym radzisz ?

    0

    0
    Odpowiedz
  20. A mnie przeszkadza jak sie jaja obijajo o mojo brode i tylko slysz taki ” klepanie” i mysle ” Kto bije Brawo !?” Nie , to tylko Jaja Bija W Brode ! A komu bije Dzwon ( w dupe )?

    0

    0
    Odpowiedz

Kulturystyka

Wkurwiają mnie kulturyści. Prężą muskuły, pokazują jacy to silni. Niby śmiesznie wypadam ze swoim BMI = 22. Ale powiedzcie, po co to robić? Dla wyglądu? Ja tam lubię dziewczyny – chude szproty z widocznymi żebrami. I chuj komu do tego. Dla siły? Skurwiele, otóż widzicie – mądre łby – inżynierowie – przysiedli i wymyślili siłowniki i pompy, i silniki. Powstały urządzenia takie jak podnośnik samochodowy, wózek widłowy czy żuraw. Po chuja te mięśnie? Do bitki? Jak napakowana kurwa drogowa wysiada z samochodu, po czym dostaje połamane biodra i urazy głowy od potrącenia, to już nie taki kozak? Biały człowiek ładuje kosę w szyję, albo pocisk w ryja i tyle z muskułów. I to mnie boli – szarlatani dietetycy, niedojeby we wszelkich punktach sprzedaży odżywek czy tępe gęby nagabujące na umowę w siłowni. Zamiast wziąć się za pracę – taką, która przyniesie coś nie tylko wam – ale podniesie całą cywilizację. Siądźcie jebani kulturyści nad jakimś oprogramowaniem CAD i zaprojektujcie coś, co mnie ucieszy. Siądźcie przed mikroskopem i odkryjcie coś. Popytajcie ludzi, wypełnijcie ankiety, wykonajcie badania, które coś wniosą ponad wasze schabowe życie. Zostawcie siłownie dla nieszczęśliwych, otyłych ludzi, z których się śmiejecie. Odpierdolcie się z chujowymi zdjęciami „przed i po”. W razie potrzeby – po prostu umrzyjcie z wiotkim kutasem od anabolików.

54
81
Pokaż komentarze (21)

Komentarze do "Kulturystyka"

  1. Kolego kulturysta Victor Pride ma tak wspaniałego bloga, że jego podejście do życia mnie zaraża i wyciąga z depresji, którą mam w sumie od dziecka. Nie tylko inteligencja i technologia się liczy, ale też mądrość życiowa, którą ten facet posiada. Generalnie co mi impinuje w kulturystach – pokonywanie największego wroga, czyli siebie, kształtowanie charakteru. Ja wiem co to jest byle jakie życie, mam prawie 28 lat i nie chcę dłużej żyć jak przeciętny ćwok, któremu nie zależy czy ma mięśnie czy nie, czy jest pierwszy czy ostatni i który ma mały wpływ na własne życie. Tu nie chodzi tylko o mięśnie, bo zmiana trybu życia, nawyków, podnoszenie ciężarów, zdrowe żarcie – to polepsza Ci wszystko, oczyszcza umysł, daje Ci radość i dumę z tego kim jesteś, wiesz że starasz się maksymalnie i masz wszystko co najlepsze możesz mieć w danej chwili.

    19

    5
    Odpowiedz
  2. Sam nie lubie tak zwanych pakerów ale to co piszesz to jest jakaś skrajność. Jak sam zapewne niczego nie odkryjesz i nie zapiszesz się w kartach historii by potem stawiali ci pomnik czego oczekujesz od takich mas ? Że zdobędą nagrode Nobla jakiej sam nie jesteś w stanie się dorobić ? Wiem o co ci chodzi ale nie tu znajduje się problem. Jeśli to sprawia im przyjemność i że tak napisze proteze osobistego rozwoju to gdzie jest problem ? Co mnie obchodzi że ktoś ma takie zainteresowania a nie inne. Ty kurwa widzisz tylko czarne i białe choć podkreślam masz też swoje racje tego ci nie odbieram. Niech tam gniją ile chcą na tych siłkach to że zazwyczaj są to z całym szacunkiem dla zwierzat małpy to już inna kwestia no chyba że ta siłownia tak na nich działa tego nie wiem. Ale od rozwoju ciała nikt głupszy niż wcześnij był raczej się nie stał.

    14

    0
    Odpowiedz
  3. I co sie spinasz leszczu? Pistolet czy kosa nigdy nie masz przy sobie, ręce i nogi masz zawsze. CHyba że amputowane masz to ich nie masz hehe. Nic nie jest efektywniejsze od pięści i kopnięć. Ale mowa o sztukach walki a nie o debilach z samej siłki i bananowe hipstery. Btw podnośnik ci może nie działać, nic ci może nie działać, ręcę zawsze masz pod ręką że tak powiem.

    9

    5
    Odpowiedz
    1. Nie wspominając, że mając te mięśnie i pakując masz też większą pewność siebie, nie wyglądasz jak lamus i mniej się boisz, więc mniej narażasz na ataki.

      5

      0
      Odpowiedz
  4. Jestem inżynierem i pakerem i huj ci do tego mała pipko pokroju malamysz !

    12

    1
    Odpowiedz
  5. Ej ale wiesz, że człowiek korzystający z siłki ani do bitki ani do pracy fizycznej się nie nadaje?

    6

    1
    Odpowiedz
    1. jak to niby nie? To nie chodzić na siłownie wcale wkońcu?

      0

      0
      Odpowiedz
  6. Chuj Ci do tego co inni robią nikt nikogo tym nie krzywdzi zgodzę się mr Olimpia to freak show ale na dobrą sprawę nikt tak nie chcę wygladzac. Sterydy to takie są niebezpieczne w telewizji więcej ludzi umiera przez alko i papierochy

    5

    1
    Odpowiedz
  7. w Rossiji napakowanego mistrza w trójboju siłowym zatłukł na śmierć gołymi rękami chudzielec z MMA (ale MMA to tez niezła chujnia)

    1

    1
    Odpowiedz
  8. Mamma mia wsadz do dupska kija

    4

    0
    Odpowiedz
  9. Po to by mieć zdrowie, bo ty kutasiarzu ze swoim wiotkim ciałem dożyjesz 60 lat, a od 40 będziesz narzekać na ból pleców i dupy, a my w wieku 70 lat będziemy zapierdalać tak jakbyśmy mieli 30.

    6

    2
    Odpowiedz
  10. Motłoch tego nie pojmie jak powie to Matełusz w dresie”Menszczyzna ma być tfandy a nie mientki rórkofcó lewakó”

    6

    1
    Odpowiedz
  11. Idź do woja targać tą broń nie wymagającą siły ,to się przekonasz po co mięśnie. Tych maszyn, podnośników też z miejsca na miejsce nie przeniesiesz. Zdrowie opuści Cię szybciutko ,a stereotyp o wzroście masy i proporcjonalnym spadku inteligencji powielają tobie podobne pizdy ,które najprawdopodobniej spędzają wolny czas zalewając się w trupa na melinach.

    1

    2
    Odpowiedz
  12. Zdrowie, dobre samopoczucie przez cały dzień, więcej energii, świetne hobby, można się maksymalnie odstresować, wentyl dla agresji, oszczędności, bo nie jesz syfu i dbasz o siebie, naturalna lekkość, pewność siebie, ale tego nie zrozumiesz 😉

    4

    0
    Odpowiedz
  13. Autorze wpisu masz 50 łapek w dół. I dokładnie tyle osobników ma wiotkiego kutasa od anaboli 🙂 Pozdro koksy puste łby…

    3

    1
    Odpowiedz
  14. widać, że pisze to jakiś suchoklatesowy cwel. Odnośnie zarobków trenerów personalnych – jeśli jesteś w tym dobry, możesz robić na tym kupę kasy. A więc niczym nie różni się to od innych zawodów. Wszędzie musisz być dobry, żeby dobrze zarabiać. Nawet jak jesteś informatykiem warto wykazać się czymś więcej, żeby zarobić chociaż te 10k

    0

    6
    Odpowiedz
  15. „Po to by mieć zdrowie, bo ty kutasiarzu ze swoim wiotkim ciałem dożyjesz 60 lat, a od 40 będziesz narzekać na ból pleców i dupy, a my w wieku 70 lat będziemy zapierdalać tak jakbyśmy mieli 30.”

    w wieku 70 lat to będziesz od 30 leżeć w grobie jak Ci pikawa około czterdziestki wysiądzie bo nie utrzyma tego napakowanego chemią ciałka xD

    9

    1
    Odpowiedz
  16. Dobrze napisane …i większość komentarzy raczej to potwierdza…

    2

    0
    Odpowiedz
    1. Bolanda. Siłownia, disco polo, rzucanie w szkołe kamieniami, różańce, ciemnota,praca za miske ryżu, cwaniactwo, bandziorstwo.

      5

      1
      Odpowiedz
  17. Nie spinaj się tak. Dużo osób ćwiczy na siłowni bo lubi pokonywać siebie i dobrze czuć się w swoim ciele, w swojej zbroi. Mnóstwo osób ma mylne myślenie co do koksow i pakerów. Zrodziło się ono w latach 90. Ale kurde jest prawie 2020. Jest Internet. Ludzie mają dostęp do wiedzy i do rozwoju. Na siłowni poznałem wielu wspaniałych ludzi, koksow, na których mogłem liczyć ! O dziwo. Oni nie ograniczali się do słów (jak większość społeczeństwa) tylko do czynów. Poza tym warto coś umieć robić z ciałem. Sztuki walki lub muskulatura pomoże obronić twoją kobietę lub rodzinę. Jeżeli tego nie widzisz to najprawdopodobniej nie Ty, pchniesz ten świat do przodu ponieważ myślisz stereotypowo i siedzisz na chujni zamiast rozwijać intelekt.

    1

    0
    Odpowiedz
  18. Uwolnić komentarze Mesia, Pana naszego!

    3

    1
    Odpowiedz

19 metrowa kawalerka

O czym pomyślicie słysząc, że mieszkam na 19 metrach kwadratowych w kawalerce wziętej na kredyt? Czy tak jak większość moich „znajomych” pomyślicie, że jestem nienormalny, albo strasznie biedny, tudzież skąpy, że na pewno się męczę na mikro przestrzeni, że mi współczujecie? Dlaczego nikomu nie przyjedzie do głowy, że to przemyślany wynik specyficznego stylu życia? Jeśli jestem samotnikiem, spędzam całe dnie poza mieszkaniem (kariera, pasje, działalność charytatywna), a do mieszkania wracam tylko po to by się przespać, czasem wykąpać i coś zjeść (przeważnie jem na mieście, kąpie się w pracy – piekarnia) to po śrut mi duże mieszkanie z dużymi opłatami, dużym kredytem i niepotrzebną powierzchnią która będzie się tylko kurzyła? Dlaczego zawsze gdy mówię komuś, że mieszkam na 19 metrach to widzę na twarzy zdziwinie lub gardzący uśmieszek? I dlaczego gdy ktoś mnie pyta o to jak można żyć na tak małej przestrzeni, łapie mnie straszliwy wkurw? Ludzie nie rozumieją, że ja tam nie żyje, a bywam, jak bywa się w hotelu na wakacjach. Każdy ocenia subiektywnie, przez pryzmat swojego nudnego życia, praca – dom, praca – dom, myśląc, że każdy człowiek żyje w ten sam schematyczny sposób. Dlaczego zawsze muszę tłumaczyć się z mojego mieszkaniowego wyboru, by nie czuć się gorszym?

89
7
Pokaż komentarze (59)

Komentarze do "19 metrowa kawalerka"

  1. A po ki chuj się tłomaczysz? Żyj tak jak chcesz i miej wywalone na opinie gawiedzi.

    29

    1
    Odpowiedz
    1. Nie lepiej było mieszkać w hotelu? Chyba by Ci taniej wyszło

      0

      1
      Odpowiedz
  2. to….. moze nie podkreslaj na kazdym kroku, ze twoje mieszkanie ma 19m?

    43

    1
    Odpowiedz
  3. Po pierwszym zdaniu pomyślałem, że jesteś jebanym biedakiem, ale tak naprawdę to gdzie mieszkasz mam w chuju.

    21

    4
    Odpowiedz
    1. Biedaki to raczej nie mają na mieszkanie na kredyt. I niejeden człowiek może pomarzyć o choćby takim małym, ale własnym kącie.

      5

      1
      Odpowiedz
  4. Kolejny z wielkimi problemami egzystencyjnymi. Taki tylko wkurwia ludzi z prawdziwymi problemami. Jeszcze kurwa liczy na poklepanie. W tym kraju te 19 to nie jest wstyd. W stanach to była by piwnica nie w polsce.

    9

    0
    Odpowiedz
  5. Ważne żeby mieć gdziekolwiek spać, choćby w garażu.

    7

    0
    Odpowiedz
  6. Redukujesz sobie dysonans poznawczy?

    2

    0
    Odpowiedz
  7. Dokładnie mam tak samo, chałupę traktuje jak magazyn swoich klamotów i miejsce do przespania, wysrania i umycia.To też ma być czynszowo tanio i bezproblemowo – tyle, że nie żądaj od cebulaków którzy życie toczy się w mrówkowcu przed telewizorem aby to zrozumieli,W ich przypadku faktycznie pierdolca by dostał w małej klicie.Druga sprawa, że i tak często biorą metraż większy niż potrzeba bo trzeba się mieć czym pochwalić przed resztą biedoty, a że nie ma czym poza dodatkowym pokojem to już typowe.

    7

    0
    Odpowiedz
  8. Pretensje ubogiego piekarnika.

    6

    2
    Odpowiedz
    1. ubogiego nie stać na kredyt, zresztą bogaty nie ten kto posiada a ten kto daje, skąd wiesz, że autor nie przeznacza zaoszczędzonej na mieszkaniu kasy na działalność dobroczynną? nie każdego cieszy konsumpcyjny tryb życia, nie oceniaj tak subiektywnie

      0

      0
      Odpowiedz
  9. Tatuaż na czole „mam 19 m2” może nie był najlepszym pomysłem.

    6

    1
    Odpowiedz
  10. „Dzień dobry, poproszę chleb i mleko, mieszkam w 19 metrowym mieszkaniu.”
    Brzmi jednak gorzej od: „Dzień dobry, poproszę chleb i mleko, studiuję prawo”.

    5

    2
    Odpowiedz
  11. Kariera w piekarni hehe jesteś już ekspertem wypiekania bagiety? Czy dopiero młodszym specjalista od ciasta na pączusie?

    8

    6
    Odpowiedz
    1. Jak ci bagieta przeszkadza to wpierdalaj kamienie… A do autora: stary, w tym kraju każdy wyżej sra niż dupe ma. Pierdol system, obserwuj niemca, holendra – jestes na dobrej drodze.

      5

      2
      Odpowiedz
    2. nie robię kariery w piekarni, tam jedynie pracuję, czytanie ze zrozumieniem się kłania

      4

      2
      Odpowiedz
      1. Ach te hobbistyczne zajęcia elit intelektualnych.

        2

        1
        Odpowiedz
  12. Lepsze 19m niż w Kanadzie siedzieć pod przeciekającą plandeką i czekać, aż Grizzly desperat przyjdzie cię wpierdolić na śniadanie, ale i tak chujnia i śrut

    7

    0
    Odpowiedz
  13. Ciasne ale WŁASNE!!!! i tyle w tym temacie.

    5

    0
    Odpowiedz
  14. posiadanie dużego i ładnego domu to symbol statusu,tak samo jak dobrego samochodu, zegarka czy butów.

    5

    1
    Odpowiedz
    1. Ja, Meś, zdeklarowany pederasta mówię tobie patalachu, że 19 metrow to ma mój sracz. Nie łazienka bo ta ma 23 metry, złocone krany i grający bidet ale sraczyk w którym defekuję najglosniej jak potrafię a przy co glosniejszych pierdnieciach zbieram oklaski wiernych fanek stojących zawsze od oknami mojej willi za dwie bańki. Wczoraj na przykład pokusilem się o podpalenie swojego pierda gdyż na kolację mialem łososia i fasolke po bretonsku. Płomień i odrzut był tak silny, że uniósł moje potężne piekne ciało pod sufit a spadając potluklem moją pozlacaną muszlę klozetową, ale chuj tam. Sprzedam ją na allegro jakiemuś frajerowi. Wiecie co to allegro patałachy? To taka ggiełda internetowa gdzie sprzedaje swoje precjoza: brudne ręczniki, znoszone gacie, przepocone rajstopy i kalesony. Duzo tego jest, co prawda nikt jeszcze nic nie kupił ale kiedy machina ruszy zostanę jebanym milionerem!

      2

      3
      Odpowiedz
      1. Przecież jesteś milionerem?

        0

        0
        Odpowiedz
    2. Z tym że jeśli zegarek to tylko z takim niebieskim podświetleniem wyświetlacza.
      Buty też koniecznie z podświetloną podeszwą. O samochodzie nie muszę pisać, bo tam zazwyczaj takie inżynierki jak ja nawpierdalają tyle cudów mrugających światełkami we wszystkich kolorach że padaczki można dostać.

      Gdybym miał wybierać, wolałbym dużego i ładnego penisa zamiast dużego i ładnego domu.

      1

      1
      Odpowiedz
      1. Dużego penisa to ja, Meś mam prawie co wieczór. Wchodzi w moje ciasne dupsko aż kwiczy i rży z radości. A może to ja rżę?

        0

        0
        Odpowiedz
    3. są ludzie którzy mają w nosie pozycję społeczną, a zamiast wydawać na ładny dom i samochód, dają kasę na cele charytatywne. kto będzie w takiej sytuacji lepszym człowiekiem? dla jednych taka osoba to frajer dla innych człowiek o wielkim sercu, altruista, nazywać to można różnie w zależności od punktu widzenia

      1

      0
      Odpowiedz
  15. To po co ogłaszasz ludziom wszem i wobec że mieszkasz na 19 metrach skoro nie chce ci się każdemu z osobna tłumaczyc ze nie bywasz czesto w domu itd ? Mów że mieszkasz w kawalerce i tyle a nie podajesz numer buta, fiuta itd.

    10

    0
    Odpowiedz
  16. A w tym lokaliku jest kuchnia , łazienka ? Jak tak to jaka jest ich powierzchnia xD kuchnia 2 metry kwadratowe xD??

    3

    1
    Odpowiedz
    1. myślę, że 2 metry na kuchnię to zdecydowanie za dużo dla jednej osoby, zwłaszcza takiej co to jada głownie na mieście, w końcu wystarczy mikrofala, czajnik elektryczny czy piekarnik, ze 2/3 szafki które można zawiesić pod sufitem, jednej osobie dużo nie trzeba, zapewne ma aneks a nie oddzielną kuchnię, oddzielna byłaby totalnym bezsensem

      3

      0
      Odpowiedz
  17. Następnym razem powiedz że mieszkasz pod mostem i huj

    6

    0
    Odpowiedz
    1. Nie dość, że tylko 19 metrów, to jeszcze pod mostem.

      1

      0
      Odpowiedz
  18. bo kiedyś może przestaniesz być signlem i ciężko będzie się pomieścić na 19m2? Bo kiedyś będziesz miał 50 lat, pasje przeminą, kariera też i zaczniesz też żyć w stylu praca-dom-praca-dom ?

    3

    2
    Odpowiedz
    1. jak będzie ciężko to wynajmę kawalerkę lub sprzedam i kupię większe mieszkanie, nie widzę problemu. Po cholerę ciągle żyjecie przyszłością, planujecie, trzeba żyć dniem dzisiejszym!!!

      3

      1
      Odpowiedz
      1. To życie przeszłością inaczej mówiąc.

        0

        0
        Odpowiedz
  19. Przykre to bo taka mała przestrzeń na garaż ledwie się nadaje. W liczyć w te 19m kw. łazienkę przedpokój i zostaje ci z 13 m kw salonu z aneksem. Uwierz biedaku że lepiej żyć na popgeerowskiej wsi na 60 metrach niż w takiej klitce. Kolega tak mieszkał. Jego laska tego nie wytrzymała.

    3

    1
    Odpowiedz
    1. Chyba mało jej na nim zależało albo on był zbyt uciążliwy na tak małej przestrzeni.
      Jak by było inaczej to by się razem starali o coś większego.
      Jak ktoś chce piękną królewnę to niech się najpierw o pałac postara.

      1

      1
      Odpowiedz
  20. Mieszkasz w klitce i dobrze wiesz, że to powód do wstydu, taka już ludzka natura i nie ma się czemu dziwić, wstydzić czy wkurzać.

    8

    3
    Odpowiedz
    1. Powód do wstydu tylko przy konsumpcjonistycznym stylu życia. Myślę, że autorowi bliżej do minimalistycznych zapędów, a w minimalizmie równamy w dól, czyli im mniej posiadasz, tym jesteś lepszy w oczach innych wyznawców minimalizmu. Ale ty patrzysz subiektywnie, jak to autor ujął, przez pryzmat swojego (zapewne) nudnego życia.

      2

      1
      Odpowiedz
  21. Bender The Robot .

    2

    0
    Odpowiedz
  22. I ja to szanuję.

    Ale ty pewnie mówisz prostym językiem ,nieciekawym językiem mieszkam w kawalerce ,19m2. A powiedz to jakby to było coś zajebistego. np:
    1.Dorwałem w świetnej cenie małe mieszkanie o wysokim standardzie ,kredyt zleci wyjątkowo szybko.Zaoszczędzę kilka lat spłacania i kilkanaście tysięcy złotych.
    2.Jak już zleci i mieszanie mi się znudzi to będę mógł komuś wynająć ,bo kawalerki to najbardziej chodliwy towar na rynku ,jakieś 50% całego rynku.
    3. Mieszkanie jest ekstra ,wysoki standard ,sprytne mebelki ,które pozwalają zaoszczędzić miejsce i kilka life hackowych rozwiązań.

    Staniesz się młodym bogiem i dupeczki będą prosiły żeby do mogły do Cb wpaść ,a typy będą zazdrościć w chuj. Nie stawiaj się w roli biedaka ,który się tłumaczy z decyzji tylko wielkiego wygranego który się chwali sukcesami. Pozdro mordeczko.

    7

    0
    Odpowiedz
  23. A może to mieszkanie z ujemną kubaturą. Wygląda jak 19m2, a w rzeczywistości ma 119m2 tylko nie ogarnąłeś najnowszych zdobyczy techniki. Jak myślisz ?

    3

    0
    Odpowiedz
  24. Ja myślę, że te złośliwe komentarze to głównie od frankowiczów co się przeliczyli i teraz chcą, żebyśmy wszyscy ich wspierali w spłatach (ale salony mają). Albo ci co mieszkają u rodziców bo tak taniej i wygodniej.
    Dla mnie jesteś przykładem człowieka, który umie sobie radzić i jest na tyle rozważny, żeby nie wkopywać się w kredyty ponad swoje możliwości, żeby móc się chwalić przed innymi wielkim mieszkaniem. A jak spotkasz kobietę, której będzie na Tobie zależało to przyjdzie i do małego mieszkania. Jeśli nie to znaczy, że bardziej chce wygód i luksusów niż Ciebie. Jak zrobi się za ciasno, można wspólnie postarać się o większe. Póki Tobie wystarcza takie, to Twoja sprawa i Twój wybór i Twoja zasługa, nikt Ci na tacy nie podał i nikomu nic do tego.

    6

    1
    Odpowiedz
  25. Nie pierdol. Jest coś takiego jak ergonomia, zdrowy człowiek potrzebuje odpowiedniej przestrzeni do funkcjonowania, inaczej to się odbije na psychice. Zresztą to nie tylko przestrzeń, ale i wiele innych czynników. Nie dziwne, że nie siedzisz w domu, skoro ty nawet nie masz domu, a twój cykl życia to nie praca-dom (którym usiłujesz gardzić) tylko: praca-praca, ewentualnie praca-chuj wie co. Podświadomie spierdalasz z tego pudełka na szczotki kiedy tylko możesz. Taki jesteś alternatywny, bo żyjesz jak w podrzędnym hostelu? Zresztą, mam dla ciebie gorszą wiadomość, mnie wcale nie twoje mieszkanie (będące tylko wynikiem całej reszty) najbardziej przeraża. Pracujesz w piekarni, więc chore godziny (cykl dobowy pewnie rozjebany w drzazgi), praca chujowa, jesz na mieście, kąpiesz się w pracy, a okazjonalnie wracasz do pudełka po butach. Pasje? – z całym szacunkiem, jakie ty możesz mieć pasje przy takich możliwościach, które by ci wynagrodziły ten syf? Każdy to widzi, chyba oprócz ciebie. Dobra, rozumiem: są ograniczone możliwości, mieszkasz sam, tak chwilowo jest najsensowniej ekonomicznie – kupuję coś takiego. Ale nie pierdol, że to fajne, że to jakaś dobra alternatywa dla czegokolwiek. Owszem to jest wynik specyficznego stylu życia, ale jeśli taki masz styl życia, to można ci w najlepszym razie współczuć. A jeśli lubisz żyć jak karaluch, to może czas sobie zdać pytanie: Co jest ze mną nie tak?

    6

    4
    Odpowiedz
    1. Również nie rozumiem autora. Przecież 19 m2 to jak kibel.

      2

      2
      Odpowiedz
    2. Sam zdaj sobie pytanie: „Co jest ze mną nie tak?” bo krytykujesz styl bycia i życia innych ludzi, kiedy oni nie czepiają się ciebie. Praca w piekarni: „Chujowa”- dla ciebie może tak, kto inny może to lubić, małe mieszkanie: „pudełko na szczotki”- a może uszczęśliwić nie jednego człowieka, marzącego o własnym kącie. Nie pierdol, że każdy potrzebuje dla siebie jednego wielkich salonów do ogrzewania, sprzątania i puszenia się (kiedy nie ma czym innym). „Żyć jak karaluch”? A kim ty jesteś, żeby dyktować komukolwiek, jak ma żyć? Skarży się na swoje życie? Nie. Tylko na tych pustaków co mierzą innych wielkością mieszkania. Panie z napompowanym ego – Co z Panem nie tak?

      2

      2
      Odpowiedz
      1. No i olewam to. Jak to lubi, to niech ma. Póki co, to on płacze, że nikt nie popada w zachwyt słysząc te rewelacje. Może niech się łajnem wysmaruje i ma pretensje do wszystkich dookoła, że go oceniają na podstawie tego co zrobił. Ja nie mam prawa mu dyktować jak ma żyć, ale tez nikt nie będzie mi mówił co mam o tym myśleć. Jak coś mi wygląda chujowo, to wyrażam takie zdanie. Pewnie, można też mieszkać na 19m2 i każdego traktować jak „pustaka puszącego się salonami” – nawet jeśli ten ktoś mieszka w 50 metrowym mieszkanku. Już z tej biedy chyba ludziom odpierdala.

        1

        3
        Odpowiedz
      2. To typowy polaczek, mrówka jebiąca gdzieś po 10 godzin dziennie za mniej niz srednia krajowa o aspiracjach nie mniej niz 15k, jezdząca jakims punto na raty i utopionym w kredycie na swoje m3 na 30 lat, z potrzeba dojebania komukolwiek no a jak juz się sam prosisz to potrzeba wzrasta trzykrotnie, zeby się dowartościować i poczuć lepszym bo ktos mieszka na 19 metrach… jebane polactwo…

        1

        2
        Odpowiedz
        1. „To typowy…” Fuj! Trollem śmierdzisz.

          0

          1
          Odpowiedz
  26. Pierdolenie, ja 20 lat temu mieszkalem z zona i dzieckiem w kawalerce o powierzchni 18m2 i do dzis wspominamy ten okres jako bardzo szczesliwy fragment naszego zycia. Mielismy to calkiem fajnie urzadzone i na wszystko bylo miejsce choc bylo go niewiele. Troche jak mieszkanie na jachcie, tylko bez bujania. goscie zawsze mowili ze jest u nas fajnie, przytulnie i cieplo. Nie wazne ile metrow kwadratowych, wazne czym je wypelnisz i z kim je dzielisz. Ciesz sie z tego co masz.

    7

    0
    Odpowiedz
  27. Śmierdzi biedą. Ale czego oczekiwać po piekarzu. Ja prowadze firmę IT. Mieszkam w prawie 1000m2 rezydencji. Mimo że spędzam sporo czasu w pracy i na mieście z żoną to jakoś nie myślałem że szkoda miejsca. Większość pomieszczeń jest nieużywanych (z dużych dodatkowych to basen i siłownia najczęściej są używane).

    Ale mam to gdzieś bo kupno ziemi i wybudowanie domu to nawet nie była roczna dywidenda.

    Mieszkałem jak byłem biedny, jak szczur. Też się kisiłem na 80m2, więc wiem jaki to ból żeby choćby swoje pasje tam zmieścić.

    0

    7
    Odpowiedz
    1. Widzę, że kogoś dupa boli o te 19 metrów…

      1

      1
      Odpowiedz
    2. IT… no właśnie to wpis typowego polaczka co nizej 20k tygodniowo nie schodzi… ja pierdolę co za debile w tym kraju zostały…

      2

      3
      Odpowiedz
  28. Masz rację, a tamte opinie zlewaj. Ja wynajmuję 28 metrową kawalerkę i to nawet jest za dużo – 20 metrów by mi w sumie wystarczyło. I też jestem samotnikiem, a w domu mało bywam jako tako.

    2

    0
    Odpowiedz
  29. Na 2 osoby wzięliśmy kredyt na mieszkanie 2-pok. 47 m2 w dużym mieście. Ceny powalają, więc wybraliśmy największy metraż w jak najniższej cenie. I słyszymy od ludzi, że bardzo małe to mieszkanie będzie. Co jeśli pojawią się dzieci. A do tego jeszcze z nami są 2 koty. Olaboga jak my się pomieścimy – zdaniem naszych bliskich. Mam to w dupie. Chyba dopiero przy metrażu ok 100 m2 nie gadaliby. A my po prostu nie chcieliśmy pakować się w większe kredyty.
    Małe mieszkania mają swoje zalety – o mniejszą przestrzeń łatwiej zadbać, mniej do odkurzania – dla mnie to największy pozytyw, bo nie lubię sprzątać…

    2

    1
    Odpowiedz
    1. Dzieci mozna wsadzić do kuwety w łazience… a koty niech srają u sąsiada. ja mam takie balkony przylegające jeden do drugiego i wytresowałem tak kota, ze przechodzi między barierkami, sra sąsiadowi na pelargonie i wraca zadowolony do domu. Kiedys nawet sam spróbowałem. nasrałem mu na te jego kwiatki tylko jak prze3chodziłem przez barierki to rozdarłem se portki na dupie o wystajace pręty, Sąsiad zaczął coś podejrzewac…

      1

      0
      Odpowiedz
  30. I po ki chuj wiency ? Chyba ze masz klaustrofobie . Troche sie wydaje male ale ja to nie wiem bo tu wszystko w inch & foot ( really stupid & complicated ) btw -fuck usa & all idiots that think unkle Sam is anybody’s friend . Galon , ounce , bushel , fluid ounce ,but AGram of weed . Fuck u rednecks .

    1

    1
    Odpowiedz
  31. To ty jesteś Łukasz 20m2?

    0

    0
    Odpowiedz
  32. Moja sypialnia ma 19 metrów kwadratowych. Jak w takim metrażu można zmieścić całe mieszkanie? To musi być chyba, kurwa, piętrowe…

    0

    1
    Odpowiedz
  33. Chuj w dupe tym co sie nie podoba . Kazdy z was pierdoli ” piekarz , biedny … ” a chleb to wjebiesz jeden z drugim cfaniaku ? Moze chlopakowi trudno ? To ty ciulu sie w leb nie palniesz jak ziomkowi pomoc ?

    1

    0
    Odpowiedz
    1. No jak pomóc? Przecież tu sami menagerowie kasę koszący i to nie jakieś marne 15 kilo tygodniowo ale 100 i 200 tysięcy. Za samą dywidendę dom z basenem, tresowani tancerze z dyskoteką a tu jakiś ziomek. Kiedy miejsce i czas na niego?

      0

      0
      Odpowiedz

Jebana reakcja łańcuchowa

Też tak macie że po rozwiązaniu dowolnego problemu życiowego natychmiast po jego rozwiązaniu generuje się nowy zazwyczaj z nim związany? Jak tak macie to pozdrawiam i jednocześnie wiem jak to jest. Od mało istotnych problemów niby łatwych do rozwiązania po te wymagające czasem nawet odbierające smak życia. Jak bym do tego nie podszedł nieistotne od jakiej strony nigdy nie potrafie rozwiązać problemu na dobre a zawsze generuje nowe konsekwencje. Wiem że zapewne zostanie to uznana za jakieś pierdolenie ale tak też jest i nie ma co tego wybielać. Dla przykładu jak się wylecze z jakiejś dolegliwości to po czasie zazwyczaj na dniach coś nowego się do mnie przypierdala. Albo jak wydam na coś pieniądze to okazuje się że coś innego się zjebało i było wydać na to coś. Może nie jestem zbyt konkretny ale taka jest moja chujnia. Najgorsze w tym jest że taki idiota śmieć czasem zwyrodnialec idzie przez życie niesiony przez wiatr a mi kurwa znowu piasek po gałach. Bóg musi być zwariowanym gościem albo skurwielem na miare Hitlera. Na starcie jesteśmy skreśleni bo nie mamy jakiegoś kodu genetycznego czy wrodzony pech. Ale to już wykracza poza temat tej chujni i jak admin pozwoli dodam jeszcze inne przemyślenia. Tak że wielki chuj z wami chujanie i śrut. Do nastepnego.

37
3
Pokaż komentarze (11)

Komentarze do "Jebana reakcja łańcuchowa"

  1. He he . Czarne serie. Stary, wiem o czym nawijasz

    7

    0
    Odpowiedz
  2. A ja się nie poddam i stwórca może mnie cmoknąć w dupę.

    6

    0
    Odpowiedz
  3. Z deszczu pod rynnę, nie wzięło się to z nikąd.

    2

    0
    Odpowiedz
  4. PO prostu miłościwy Pan Bóg dał ci takie życie bucu. Nie bluźnij Panu bogu. Bóg ma plan.

    3

    3
    Odpowiedz
  5. Mnie też to zastanawia że miłościwy sprawiedliwy „bóg” co/ktokolwiek to jest jednym daje wszystko a drugim po łbie. W takich Indiach to przynajmniej reinkarnacja, karma i jak sobie nagrabisz w poprzednich wcieleniach to w tym żyjesz jak śmieć, biedak, gówno a tu rodzisz sie w biednej rodzinie i nie masz startu do bananów urodzonych w bogatej rodzinie.Jedni mają od losu wszystko z biegu a drudzy pracują, starają sie i mają ciągle pod góre i piachem po ryju. I nie wiesz dlaczego tak jest co zrobiłeś złego bo nic nie pamiętasz. I co? Ten dobry bóg ma jakieś kaprysy i sobie jednego robi bogatym szczęściarzem a drugiego biednym pechowcem Więc gdzie tu sprawiedliwość miłościwego tatusia? Ja dziękuje za taką opieke bozi i jego dobroć. Jeszcze te powiedzonka. Bóg ma taki plan, bóg jak kocha to doświadcza, cierpienie jest zamiarem boga………..

    8

    2
    Odpowiedz
    1. Nie sadzisz ze gdy istnieje reinkarnacja to ona obowiązuje wszystkich ludzi? Nie tylko tych w Indiach? A jeżeli nie, to nie obowiązuje nigdzie?

      2

      0
      Odpowiedz
    2. Według waszej wiary im bardziej cierpisz tym jesteś lepszy. Może zostaniesz świętym jak Cię ukamienują xd

      0

      0
      Odpowiedz
  6. Jak się mawia karma to dziwka a buk łaskawy. Celowa błędna pisownia by uniżyć temu frajerstwu.

    2

    0
    Odpowiedz
  7. No tak. Można szukać usprawiedliwienia, że Bóg niedobry, że rodzice za biedni i jeszcze pewnie wiele innych. Można też spróbować zmienić nastawienie do życia, do siebie. Zweryfikować swoje cele i sposób dążenia do ich spełnienia. Można np. w piątek 13stego nerwowo rozglądać się co mi się dziś złego przydarzy i truć innym „Ło, jeżu! Dziś 13 i piątek do tego!” albo żyć jak co dzień. Można iść ulicą, naciągnąć kaptur, ręce w kieszeni i mamrocząc mantrę „Wkurw, kurwa, wkurw…” sunąć jak taran przed siebie „bo życie to walka” i rozedrzeć się „jak leziesz, kurwa!…” kiedy wpadniesz na kogoś za zakrętem. Można też odsunąć od siebie dołujące myśli i idąc cieszyć się np. fajną pogodą, a kiedy za zakrętem wpadniesz na kogoś, powiesz „O, sorki…” może się okazać, że właśnie poznałeś/łaś kogoś bardzo ważnego w Twoim dalszym życiu. Może to brzmi infantylnie, możecie sobie drwić i kpić. Mówię z własnego doświadczenia. Pochodzę z biednej rodziny, u Boga chyba specjalnych względów nie mam bo moja wiara taka raczej chwiejna jest. Nie raz było pod górkę, ale wierzę w życie, w sens istnienia, w to, że warto marzyć, i że marzenia się spełniają. Niektóre. Na szczęście, nie wszystkie. Zauważcie sami, że w życiu często lepiej wychodzi tym mniej sfrustrowanym, bardziej otwartym i „wyluzowanym”. Na zachodzie dawno to zauważyli i taki styl bycia stał się u nich manierą, ale to często sztuczne jest i to się czuje. Chodzi o to, żeby dogadać się ze sobą, nabrać wiary w siebie, trochę radości i ciekawości życia, chęć bycia też dla innych i okazuje się, że pojawiają się okazje, możliwości niedostępne dla wiecznie wkurwionych, zamkniętych w sobie, odpychających ludzi.
    Wierzę, że poza sytuacjami – ciężka choroba, wojna – można w dużym stopniu mieć wpływ na swoje życie.

    1

    0
    Odpowiedz
    1. Najczęściej jak wpadniesz na kogoś za rogiem i powiesz „o, sorki…” to akurat ten drugi typ jest w bluzie z kapturem, a pod nosem mamrocze mantrę „wkurw, wkurw, wkurw…”… i jeśli akurat nie dostaniesz w ryj, to usłyszysz zapewne: „jak leziesz, kurwa…!” 😀

      1

      0
      Odpowiedz
      1. To było wredne!!!
        Pomyślę wtedy: „Ufff… życie jest piękne. Nie dał po ryju.”
        I zwolnię przed następnym rogiem. Może nawet wpierw ostrożnie zza niego wyjrzę 🙂

        0

        0
        Odpowiedz

Feminizm

Wkurwia mnie to jak kobiety w zdecydowanej większości uważają się za święte, nietykalne i ważniejsze od facetów tylko z racji posiadania takiej a nie innej płci. Żądają szczególnego traktowania – facet jest od brudnej, ciężkiej nieraz roboty a one mają sobie leżeć, malować paznokcie, chodzić do kosmetyczki i pachnieć. On ma im usługiwać i je doceniać, uwzględniać ich niezależność ale kiedy przychodzi co do czego to szukają tylko takiego faceta, który będzie dla nich doręczycielem – będzie bogaty, będzie „utrzymywał” rodzinę, kupował jej zabaweczki i zaspokajał jej potrzeby. A co to ona nie może się sama utrzymać? Oczywiście, że nie można być śmierdzącym żulem spod żabki ale facetowi np. nikt nie pomaga i jakoś nie szuka kobiety, która będzie mu dostarczała daninę w pysku tylko jest samowystarczalny. A jednocześnie najśmieszniejsze jest to, że żądają równouprawnienia – to wnoś babo durna jedna z drugą kanapę czy lodówkę na czwarte piętro albo napraw gniazdko. Umiesz? Zapraszam. Chcesz równouprawnienia? To zamiast obnosić się swoim szlacheckim pochodzeniem nie broń się wytrychem że „jestem kobietą”. Po prostu beka z bab. Myślą jedno – robią drugie. Chce być księżniczką i mieć królewicza na białym koniu albo szereg poddanych/parobków, a jednocześnie sama sobie nie poradzi bez fagasa xD Twierdzi że nie chce siedzieć w kuchni i nie będzie robić za kurę domową usługując facetowi – ale w większości przypadków do czego innego się nadaje jeśli chodzi o codzienne czynności? Nawet internetu nie naprawi tylko trzeba to zrobić za nią. Ostatnio np. kiedy moja zaczęła się ze mną wykłócać o byle gówno i bez powodu na środku ulicy i jej odpowiedziałem że widzimy się ostatni raz to powiedziała „weź nie strasz, ja tylko żartowałam” xD No to zdecyduj się: pasuje ci mieć takiego a nie innego czy może wolisz jakiegoś fagasa z prawniczej/lekarskiej rodziny w dżinsach rurkach który na pewno swoim statusem społecznym, wzrostem 185 cm. i zarostem modela rodem z Calvina Kleina „zaspokoi twoje potrzeby”? Bo nikt cię na siłę nie trzyma i droga wolna, ja sobie znajdę inną, zaradną kobietę.
Jeszcze wracając do płciowego podziału ról: to tak jakby dzielić role w zależności od rasy, niebieskiego koloru oczu czy blond włosów albo kształtu czaszki – ja jestem nadczłowiekiem więc mi się należy więcej i trzeba mi usługiwać.

92
17
Pokaż komentarze (38)

Komentarze do "Feminizm"

  1. Bo wiekszosc mezczyzn to dzisiaj pizdy i na to im pozwalaja…

    9

    5
    Odpowiedz
    1. A jak myślisz kto tych stulejarzy na te pizdy wychował? To kobiety chciały pięknych, wrażliwych i romantycznych chłopców i tak wychowały ostatnie pokolenia mężczyzn. A teraz kuźwa źle bo zrobiłyście z mężczyzn pizdy o których marzyłyście i się nie podoba. Same sobie jesteście winne i dajecie się zaorać na wyjazdach przez pierwszego lepszego araba, który wam daje po pysku i trzyma krótko za włosy. Natura wychodzi.

      8

      3
      Odpowiedz
      1. Mój chłopak jest jakoś wrażliwym i romantycznym i spokojnym introwertykiem, ostatnio mi wiersz napisał nawet, żadną p!zdą nie jest. Chłopak marzenie. Da się to wszystko połączyć i wyjść na tym świetnie. Ale taaak, lepiej narzekać, że się jest takim i owakim i to wina oczywiście bab. A gdzie wasza wspaniała płeć, gdzie tatusiowie? Nie wychowywali was przypadkiem? Czy może spieprzyli gdzie pieprz rośnie, jak to często bywa, gdy tylko matka zaszła w ciążę i ta musiała was samodzielnie na tym świecie wychować?

        2

        3
        Odpowiedz
  2. Widać że gimbus z ciebie,bo tylko taki pustostan umysłowy używa słowa „beka”

    8

    15
    Odpowiedz
  3. Dlatego szanować trzeba konkretne osoby za konkretne cechy, a nie „szacunek dla wszystkich kobiet domyślnie” jakby połowa z nich nie była zdzirami.

    17

    3
    Odpowiedz
  4. Weź ty sobie chłopaczku poczytaj trochę o anatomii człowieka, może dotrze do ciebie, że kobiety z racji budowy ciała itp nie mogą równać się w wysiłku fizycznym z facetami. Nie wszystkie nie potrafią wbić gwoździa w ścianę czy wymienić żarówkę, ale mało która zniesie wersalkę po schodach. A myślałeś kiedykolwiek dlaczego różne konkurencie sportowe są oddzielne dla kobiet i mężczyzn? To tak oczywiste, że aż mi się nie chce tłumaczyć. Może ty pokuś się o urodzenie i karmienie piersią skoro to taka różnica jak kolor oczu czy włosów.
    I – następna twoja ślepota – wiele kobiet, chyba nawet większość pracuje zawodowo (i zajmuje się domem i dziećmi), żeby wspierać mężczyzn albo, żeby nie słuchać jak to wykorzystują pracującego faceta, żeby piłować paznokcie.
    A skoro kobiety pracują zawodowo to mężczyźni mogą też udzielać się w domu. Korona z głowy Pana spadnie jak umyje talerz, z którego jadł czy odkurzy pokój w którym też brudzi? Moim zdaniem masz głupią babę, ale na lepszą nie zasługujesz.
    Szkoda gadać.

    16

    16
    Odpowiedz
    1. No bo faceci w domu tylko leżą do góry brzuchem…
      Nie zajmują się dzieckiem ,nie spełniają roli wychowawcy. Nie naprawiają samochodu ,komputera ,gniazdek itd. Nie remontują domu ani nie pracują w ogródku(jak ktoś ma) .Szkoda strzępić ryja…

      5

      3
      Odpowiedz
      1. A kto mówi, że wszyscy „tylko leżą do góry brzuchem…”? Jest wielu normalnych facetów, chociaż jak się poczyta wypowiedzi na Chujni to można zwątpić.

        1

        1
        Odpowiedz
    2. to akurat oczywistość co napisałeś

      0

      2
      Odpowiedz
  5. Jak „sobie znajdziesz” to sobie znajdź, co za problem? Głupie gadanie kompletnie z dupy.

    5

    2
    Odpowiedz
  6. W dupie byłę sgówno widziałeś. A kto sie lituje nad sprzątaczkami , pielęgniarkami i innymi niewdzięcznymi zawodami?

    7

    6
    Odpowiedz
    1. Pewnie ci sami ludzie, którzy się litują nad górnikami, śmieciarzami i innymi niewdzięcznymi zawodami.

      1

      0
      Odpowiedz
  7. Kobiety powinno się traktować jak powietrze, wtedy się ogarną. 🙂

    13

    8
    Odpowiedz
    1. I to zepsute powietrze…

      1

      0
      Odpowiedz
  8. Widocznie tylko przyciągasz księżniczki. Spójrz na taką Halinkę z kiepskich pracuje i robi w domu. A takich kobiet/ matek jest sporo, które robią na dwa etaty. Ale jak szukasz ekstra laski to wiesz większość z nich ma tylko do zaoferowania wygląd więc facet musi na nią robić jak nie wchodzisz w taki układ to znajdź sobie taką co już pracuje

    18

    0
    Odpowiedz
  9. Pamiętaj, NIGDY nie traktuj kobiety jako lustra, w którym się przeglądasz. NIGDY nie utożsamiaj swojego poczucia szczęścia z tym, czy jakaś kobieta jest z tobą lub nie. Dla mnie kobiety (jako takie) nie są w moim życiu absolutnie żadnym punktem odniesienia, mogę nawet szanować je jako np naukowca, sportowca, polityka, osobę o dobrym charakterze etc, ale szczęście, spełnienie i poczucie sensu życia wynika u mnie wyłącznie z tego, co sam robię, czuję etc. Szczęście lub jego brak musi wypływać wyłącznie z twojego wnętrza, postrzegaj kobiety, ich cele i świat, wyłącznie jako tło w reklamie, coś, co siłą rzeczy widzisz, słyszysz, ale kompletnie nie jest dla ciebie istotne, co zapominasz po pół minuty, niczym przerywnik w postaci reklamy płynu na hemoroidy, w trakcie oglądania pasjonującego filmu.
    Ignoruj płaczków, którzy jęczą, że „z babą źle, bez baby jeszcze gorzej”. Są niczym ludzie w celi śmierci, oczekujący bez jakiejkolwiek nadziei na szafot.
    Cały system, matrix, wymaga abyś żył nie dla siebie, tylko dla jakiejś pijawy, odwaga by wyrwać się poza schemat jest jedną z najgorszych zbrodni, zbrodni póki co bez wymiernej kary. Nie przejmuj się tym, co najwyżej ktoś popierdoli, że „po co żyjesz”, „ty egoisto” „gdzie twoja moralność” etc. Tyle mogą, trochę poszarpać cię po nogawkach, niczym mały pocieszny piesek. Jutro ty dalej będziesz żył sam, ze swoimi pasjami, pieniędzmi, ambitnymi celami, może fajnym sportowym autkiem, a reszta nawozu będzie zasuwać, spłacać raty i się parzyć, by powstały kolejne szare pomioty, które powtórzą ich żałosny schemat.
    Totalne oddzielenie poczucia szczęścia i satysfakcji życiowej od tego, czy jakaś panna jest lub nie ma u mojego boku jest jedną z najlepszych rzeczy, jaką udało mi się u siebie wypracować. Spróbuj i ty.
    Co do sexu, totalne zafiksowanie się na jakimś celu, fascynująca praca, czasem sport, podróże etc, przynajmniej u mnie, powodują, że potrzeba wsadzenia komuś końcówki jest gdzieś na dalekim planie. Po prostu nie mam nawet czasu, by o tym myśleć. Rzucać to wszystko i cały czas zasuwać, dostosowywać się do cudzych oczekiwań i poświęcać cenny czas dla nadziei poruszania przez kilka minut fiutkiem w cipce jest obecnie moim zdaniem tak żałosne, że szkoda mi nawet o tym pisać. Ostatecznie korzystaj z Badoo/Tindera, nie jest tam łatwo, ale co jakiś czas bzyknięcie się zdarza. Portalu na „R” nie polecam, znam powiedzmy, zawodowo, kilka pań, które mają tam anonsy i ich zdanie nt ich gości jest bardzo mało pochlebne, nie chcieli by go nigdy usłyszeć.
    Pozdr

    24

    3
    Odpowiedz
    1. Racja. Doskonale rozumiem ten przekaz, gdyż jestem urodzonym outsiderem. Nie mam żadnego problemu z nawiązywaniem kontaktów z kobietami tudzież ogólnie ludźmi. Natomiast to wszystko jest na krótka metę dopóty, dopóki nie zacznie mnie męczyć dana interakcja. Przeraża mnie ograniczona mentalność uzależniająca porządek życiowy od partnera życiowego. Slogany nawołujące, że kobieta to zło konieczne lub zabezpieczenie na starość i chorobę są tak prymitywne, że często zachodzę w głowę jak to możliwe, że człowiek może być tak naiwny. Na dodatek ten stary, doświadczony życiem. Uważam jednak, że to wynika z pewnej bezsilności, strachu oraz braku pomysłu na bardziej nietuzinkowe życie. Mając 20 parę lat, nigdy nie miałem dziewczyny. Seks? w głowie mi się nie mieści jak ta czynność może być propagowana jako jakieś niesamowite doznanie. Obrzydliwy kontakt fizyczny z drugim człowiekiem. Naprawdę nie jestem w stanie sobie uzmysłowić, jak płytkim trzeba być człowiekiem aby ubóstwiać ten aspekt. Najbardziej rozbawia mnie tekst typu „poczekaj, zakochasz się” Niestety najczęściej taki stadny baran nie jest w stanie zrozumieć, że ktoś może mieć odmienny pogląd na życie towarzyskie i zarazem życie. Zdarza mi się spoglądać ze współczuciem, na to jak dany facet nieudolnie próbuje zdobyć względy kobiety, która po prostu go zlewa. A zarazem ogarnia mnie poczucie dumy i siły. Jestem wolny i po prostu „wyjątkowy”. Wcale nie jest to przejaw narcyzmu czy egoizmu. Najzwyczajniej w świecie kobiety nigdy nie były dla mnie ważne. Staram się spełniać jako jednostka. Nie mam problemu ze odnalezieniem się w nowej pracy. Kończę studia, myślę o następnych. Mam pasję od dziecka. Szczerze, to można by pisać w tym temacie bez końca. Natomiast jest on na tyle oklepany, że trudno odnaleźć mi sens w jego dalszym kultywowaniu. Wieńcząc. Bądźcie władcami swego życia. Życie jest jedno, krótkie i kruche. Szanujcie je. Pozdrawiam

      9

      4
      Odpowiedz
      1. Masz dwadzieścia lat. Nie miałeś nigdy dziewczyny. Nie uprawiałeś nigdy seksu, a już wiesz, że jest obrzydliwy? Może czas skończyć oglądać brazzers? O ile „grzmocenie się” w klubowym kiblu jest obrzydliwe i obleśne, o tyle stosunek z ukochaną osobą jest jedną z piękniejszych rzeczy. Jednak wiem, że ty tego nie zrozumiesz prawiczku, outsiderze.

        2

        1
        Odpowiedz
        1. Tak się akurat składa, że uprawiałem seks i na tej podstawie wyraziłem swoje zdanie. Natomiast, ty wolałeś/aś za wszelką cenę antagonistycznie wobec mnie wyrazić swoje zdanie. Spekuluję, że jesteś kobietą która poniekąd urażona próbowała uderzyć w moje ego. Jak widać nieudolnie w tym przypadku. Chyba, że faktycznie twoja mentalność zadziałała według wzoru – „Nigdy nie miał dziewczyny, więc nigdy nie uprawiał seksu, co daje wynik bycia prawiczkiem. W takim przypadku pozostaje mi tylko współczuć twojego toku rozumowania. Pozdrawiam

          3

          0
          Odpowiedz
          1. No chyba raczej „współczuć twojemu tokowi rozumowania”. Nie, jak można współczuć tokowi? Może współczuć ci za „tok rozumowania”. Nie, też coś nie tak.
            Tak czy siak. Ja ci współczuję kiepskiego seksu. To nie była widocznie udana interakcja. Ale, nie chcesz to nie. Twoje życie.

            0

            7
            Odpowiedz
      2. Masz dwadzieścia lat. Nie miałeś nigdy dziewczyny. Nie uprawiałeś nigdy seksu, a już wiesz, że jest obrzydliwy? Może czas skończyć oglądać brazzers? O ile „grzmocenie się” w klubowym kiblu jest obrzydliwe i obleśne, o tyle stosunek z ukochaną osobą jest jedną z piękniejszych rzeczy. Jednak wiem, że ty tego nie zrozumiesz prawiczku, outsiderze.

        2

        4
        Odpowiedz
        1. A ja wole pryszcze.

          0

          3
          Odpowiedz
  10. Ja jak patrze na ich posty na fb i w ogole to mam wrazenie ze one wszystkie sa jak pudelki. Feministki to juz jest ciekawy twor.

    5

    4
    Odpowiedz
  11. A to nie ma równouprawnienia?

    1

    1
    Odpowiedz
  12. Jak zadajesz sie z nieudaczniczkami to twój problem,przestań sie żalić.Mamy 21 wiek i to już nie te czasy,że kobieta siedzi w domu i ”maluje paznokcie” a facet zarabia na nią na siebie i dzieci.Teraz żeby żyć godnie obie osoby muszą pracować,szczególnie w wiecznie biednej cebulandii.Ps:do”kobiet” które biorą na swoje potrzeby od mężczyzn :jesteście zerami,chuj wam na łeb

    14

    3
    Odpowiedz
    1. jeszcze gorsi są ci co na to wszystko dają

      5

      0
      Odpowiedz
  13. Gdyby to dzięki ogarnięcia życiowemu można by znaleźć ogarniętego faceta to pewnie większość by taka była. Jednak szukacie przede wszystkim atrakcyjnych dziewczyn. Mam znajomych w tym doktora, który mówi, że dla niego dziewczyna nie musi być wykształcona itp. Tylko żeby mu się podobała. Jeszcze nigdy nie słyszałam, który mówi: Ale on ma zajebista laske! Ogarnęła sobie już samochód i mieszkanie a jeszcze taka młoda. Brzydka jak noc ale zajebiscie ogarnięta! Też bym taką chciał! „. No sorry panowie, po to robicie te hajsy, żeby mieć najładniejsze łaski, a potem narzekacie, że ona tego nie potrafi i tamtego. Trzeba było brać przykład z waszej ładnej łaski i być w związku z kimś ogarniętym a nie przede wszystkim atrakcyjnym fizycznie.

    19

    7
    Odpowiedz
    1. Ja też jakoś nie widzę, żeby kobiety wybierały tych „ogarniętych” mężczyzn, który nie są zbyt atrakcyjni jak to ujęłaś. Wolą tych przystojniejszych, bogatszych, muszą mieć dodatkowo dużego chuja, bo jak to być z takim co go nie ma, i długo by jeszcze wymieniać. Widzę sam, po moich koleżankach ze studiów, jakich sobie facetów wybrały. Połowa z nich to pizdeusze, którzy mają pieniążki. Druga połowa to typowa patologia jak z pod bloków. A gdzie znajdują się te kobiety, które opisałaś co szukają „ogarniętych” mężczyzn? Z uszanowaniem, ale twój komentarz to czysta próba zwalenia winy na nas-facetów. Pozdrawiam.

      2

      1
      Odpowiedz
  14. prawda ale to już było 100 razy

    3

    1
    Odpowiedz
  15. Też mnie to wkurwia. Muszę zrobić porządek na swoim facebooku bo mam kilka takich tępych strzał w znajomych, które wrzucają właśnie takie teksty czy inne memy o tym jakie to kobiety są do przodu tylko dlatego, że są kobietami. Ogólnie z tego co widzę FB jest kilka takich fan-pagów zrzeszających takie tępe pizdy, pseudoksiężniczki i z tego co widzę to na prawdę znaczna część kobiet myśli w taki sposób w jaki to przedstawiłeś.

    4

    3
    Odpowiedz
  16. Baby wszelako mają potężną broń i nie wahają się jej użyć… cipsko i okolice. Powie ci taka, chcesz równouprawnienia to idź wsadź koledze, i co zrobisz jak nic nie zrobisz?

    0

    6
    Odpowiedz
    1. Jakbyś nic nie zrobił, to by właśnie dobrze było. Ale ze strachu zrobisz co taka pańcia każe.

      2

      1
      Odpowiedz
  17. Bardzo mądry wpis ,ogólnie problem wynika on z kultury naszych czasów. +1
    Ale bardziej pasowałby tytuł SOLIDARNOŚĆ JAJNIKÓW bo feminizm kojarzy się z korwinem i śmieszkującymi gimnazjalistami.

    0

    1
    Odpowiedz
  18. „facet, który będzie dla nich doręczycielem – będzie bogaty, będzie „utrzymywał” rodzinę, kupował jej zabaweczki i zaspokajał jej potrzeby. A co to ona nie może się sama utrzymać?”
    Wiesz co ty właśnie zrobiłeś? Skrytykowałeś idee feminizmu jednocześnie chwaląc idee feminizmu. Kobieta w domu z mężem na nią robiącym to tradycjonalizm, kobieta pracująca na siebie z równorzędnym jej partnerem to ruchy wolnościowe feminizmu. Przecież samodzielność kobiet to priorytet na liście feministek. Feminizm = ruch równouprawnienia kobiet, ruch, który chce aby kobieta miała wybór i mogła iść do tej pracy i nie przylepiano nikomu konkretnych metek z racji płci: ty kobieta – więc żyj w kuchni histeryczko, ty facet – więc bujaj w pracy 24/7 i nie okazuj emocji, duś je w sobie i powitaj depresję.
    Bawi mnie, gdy wy, konserwatyści piętnujecie feminizm, który tak naprawdę jest wam baaaaaardzo na rękę (wolisz żonę pracującą czy na fb dniami zamulającą?). Wy tak naprawdę nie chcecie tych tradycji, którymi niby się kierujecie, a nie feminizmu, a hejtujecie go bo… tak modnie?

    3

    1
    Odpowiedz
    1. „Skrytykowałeś idee feminizmu jednocześnie chwaląc idee feminizmu.”
      Wreszcie ktoś też to zauważył. Próbowałam wcześniej, ale to kompletnie nie dociera. Oni mają baaaardzo wybiórcze rozumienie tekstu.

      0

      1
      Odpowiedz
  19. To jest wkurwiajace

    2

    0
    Odpowiedz
  20. Oni poprostu chca ruchac za darmo, nie dajac z siebie nic, nie pracujac na kobiete itd. Jednoczesnie babka ma byc posluszna i zapieprzac przy garach jskby so najmniej byli milionerami, ktorzy kupuja jej torebki od Diora. ZENADA . Skoro mam nie miec ze Stuleji pozytku to jyz wole byc sama

    1

    2
    Odpowiedz
  21. Zieeeeeew…

    0

    0
    Odpowiedz

Pustka

Witajcie dobre ludki i Ty Mesiu.
Każdy ma jakiś problem z, którym musi się zmierzyć. Podobnie mam i ja. Napiszę o sobie słów kilka co by się ktoś mógł w jakimś tam stopniu postawić na moim miejscu. 30-stka stuknęła i nadszedł czas refleksji a mianowicie: mam wrażenie, że zawodowo utknąłem w martwym punkcie przez co odczuwam pustkę w życiu. Niby jest zdrowie, pieniądz czy zainteresowania- pasje poszły się jebać głównie przez czas poświęcony w robocie. Najgorsze w tym wszystkim jest to, że grafik mam tak zrąbany iż nie dość, że ciągle się zmienia przez co nie potrafię zaplanować tygodnia to na dodatek nie mam czasu dla siebie. Boli mnie to, że nawet takiego głupiego prawa każdy nie mam kiedy zrobić. Życie uczuciowe z kolei jest dziwne, nie jestem przystojny wręcz napisałbym szpetny- najpierw poznawałem koleżanki na noc czy nawet na zwykłe rozładowanie się. Niby prosty i uczciwy układ lecz to nie było to. W końcu poznałem A. pomimo różnych światopoglądów ta relacja się toczy kolejny rok. Część z was stwierdzi, że to guzik nie chujnia ale mnie męczy to coś. Coś co nie pozwala mi spać i normalnie funkcjonować. To coś to pustka emocjonalna, pustka gdzie wiesz, że w życiu chodzi o coś więcej niż jedzenie i spanie. Także chujnia i śrut moi mili.

42
9
Pokaż komentarze (15)

Komentarze do "Pustka"

  1. Czyżby to „każdy” to autokorekta z „jazdy” i jak mniemam jesteś zdrowym, 30-sto letnim chłopem i nie masz prawka? Co się dzieje z tymi ludźmi. Dla mnie jak kobieta ma powyżej 25 lat i dalej nie ma prawka to coś jest nie tak, ale jak już facet nie umie jeździć w tym wieku to nie jest facetem, tylko jakimś zlepkiem chromosomów. Rozumiem jeszcze jak np. baba wychowuje dzieci, albo dana osoba – niezależnie od płci – jest chora lub wpadła w jakieś kłopoty, ale poza tym nie wiem jak można kurwa nie mieć prawka. W dodatku ja sam nie jestem żadnym samcem alfa, ale za to ty piszesz jak cipa, nie wiadomo o co ci do końca chodzi

    2

    11
    Odpowiedz
  2. Nie wiem czemu, ale przeczytałem tę chujnię jakimś takim znudzony głosem flegmatyka.

    4

    0
    Odpowiedz
  3. Z jednej strony pierdolisz ale jakaś tam racja i przekaz w tym jest.

    2

    0
    Odpowiedz
  4. To o co lata ????? Kurwa Panie Elaborte !! To kurwa je chujnia . Co nie Cwika ???

    0

    1
    Odpowiedz
  5. Mnie sie Booze konczy .To je Chujnia Panie Havranek ! Takich jak ja wszedzie blokuja , moze sie kurwa przeslizgne .To jestem ja -od Mnietka z Bazaru , od odpierdulta sie od Wujta , od kochajta sie . Ja jestem 30 lat out -bye , bye . Jestem Polka . Nie lubie slow ” posrany”( mowi sie ” zasrany „) , nie ( gowniak) a gowniarz , WHAT THE FuCk Mesio? Sounds like shit . Stupid word , stupid name . Noone knows what are you talking about .To me is like some lame figure .So there …it is

    0

    1
    Odpowiedz
  6. Nie masz życiowego celu i nie dążysz do niego = czujesz, że stoisz w miejscu.

    5

    0
    Odpowiedz
  7. Polecam film „Into the wild”. Obejrzyj a zrozumiesz o co chodzi w życiu.

    Chociaż perspektywa jedzenia i spania nie jest taka zła. To akurat dwie spośród trzech moich ulubionych czynności.

    To mówiłem ja. Człowiek Małpa.

    5

    0
    Odpowiedz
  8. Polecam wakacje. Widać żeś przepracowany

    0

    0
    Odpowiedz
  9. Będziesz się daje użalał nad soba zamiast coś zrobić to będziesz takim samym januszem jak reszta polaczków.

    3

    1
    Odpowiedz
  10. Zacznij sie modlic

    1

    3
    Odpowiedz
  11. Ty nie masz problemu frajerze, ty daj mi tą lalę to ją odpowiednio poobracam, pusty pustak.

    0

    0
    Odpowiedz
  12. Mimo kosmetycznych zmian [np jestem młodszy 7 lat] odczuwam to samo…

    0

    0
    Odpowiedz
  13. Zacznie Ci się wszystko pierdolić po kolei (czego Ci nie życzę) to zaczniesz doceniać to co masz albo miałeś (wiem co mówię). No i jak już Ci się tak wszystko spierdoli to zaczniesz się dopiero wtedy cieszyć z najmniejszych pierdół a ta pustka zniknie. I tak w kółko aż do porzygania.

    4

    0
    Odpowiedz
  14. Nie rozumiem zakończenia? Poznałeś A. Relacja się toczy kolejny rok i W CZYM DOKŁADNIE PROBLEM ?? Męczy Cię COŚ, a czy wiesz chociaż co ?

    0

    0
    Odpowiedz
  15. To nuda i przepracowanie. Piniondz masz to leć gdzieś na urlop ,może erotyczne wakacje w Tajlandii ? XD

    0

    0
    Odpowiedz

Jej nawyki żywieniowe

Od jakiegoś czasu postanowiłem z dziewczyną, że zamieszkamy razem, bo w zasadzie czemu nie i wydatki będą mniejsze. Generalnie wszystko u nas dobrze, ale za cholerę nie przecierpię jej nawyków żywieniowych i tego co lubi gotować. Poniekąd mam w tym swój udział, a dokładniej to w jaki sposób u mnie w domu się gotowało – obiad bez schabowego to nie obiad albo bez tłustego kotleta mielonego. Przyznam, że moje nawyki nie są do końca zdrowe i z chęcią wprowadziłbym jakieś zmiany, ale moja kobita to już ze skrajności w skrajność. Nie jest żadną tam bio-eko-bezgluteno-uczuloną-na-laktoze-obrończynią-zwierząt jednakże zdrowo musi być. Właśnie w ten sposób szafki w kuchni zajebane są olejami kokosowymi, mleczkami kokosowymi, zwykłym mlekiem 0,5% (przecież to kurwa nie jest mleko), makaronami z mąki graham czy czegoś, pełno daktyli suszonych, słoneczników łuskanych, jagody chujni (czy tam goji). Oprócz tego warzywa wszędzie, no jeszcze jak Cie mogę jakieś surówki, ale kurwa nie bo tamto się gryzie z tamtym i witaminki się nie wydzielają, naczytała się takich poradników i masz chłopie. Wpieprzam włoszczynę w stanie lekko ugotowanym, aaaa i ten seler, kurwa, wszędzie. Już nie mogę tego aromatu znieść, ostatnio jakiś sos do mięsa dostałem – zajebiście! Wyglądał przepysznie i myślałem, że w końcu dobre żarcie będzie, a tu chuj – SELER zmielony na taką papkę, że nie było go w sosie widać! Może jakoś bym się przyzwyczaił do tego, ale mój portfel nie może. Zarabiam trochę więcej i w pewien sposób czuję się zobowiązany zabulić więcej kasy za zakupy i w tej sprawie to dopiero śrut. Jak wspomniałem, mleczka kokosowe i tego typu chujstwa kosztują niemało i właśnie na ostatnich zakupach tak się z kasy wytrzepałem, że na kolację właśnie wjebuję zupkę chińską. Nie mam już ochoty brać do gęby tych zdrowych paskudztw.

46
20
Pokaż komentarze (17)

Komentarze do "Jej nawyki żywieniowe"

  1. Właśnie dlatego najlepiej mieszkać sam. Nikt Ci się nie wpierdala w to co jesz. 😉

    3

    1
    Odpowiedz
  2. Tak btw. Olej kokosowy wcale nie jest zdrowy – ma w chuj kwasów tłuszczowych nasyconych.

    4

    4
    Odpowiedz
    1. A dlaczego kwasy nasycone z kokosa mają być niezdrowe? Nie wszystkie nasycone takie są 🙂

      1

      1
      Odpowiedz
  3. Jagody chujni…to mnie rozwaliło.Pozdrawiam autora.Swietnie rozumiem ten stan emocjonalny.

    6

    1
    Odpowiedz
  4. Ja tam lubię warzywka z włoszczyzny w zupce.

    0

    0
    Odpowiedz
  5. Przed powrotem do domu idź na kebaba i chuj 😉

    4

    1
    Odpowiedz
  6. Śmieszą mnie takie barany, które nie mogą się postawić własnej dziewczynie. Chuj ci na plecy.

    15

    1
    Odpowiedz
    1. I gotować dla siebie. Jeśli panicz ma dwie lewe rączki, to niech wpierdala sałatę jak królik.

      11

      0
      Odpowiedz
  7. Hehe synu. Dostajesz seler, a wiesz jakie ma właściwości? Ma związek z erekcja. Twoja kobieta się co robi 😀

    6

    0
    Odpowiedz
  8. Zamiast pisać o tym na chujni lepiej porozmawiaj o tym z dziewczyną. Bo inaczej nie wyobrażam sobie żeby ten związek mógł przetrwać.

    3

    1
    Odpowiedz
    1. Tu autor. Już po kłopocie. Zeżarłem wczoraj sześć mielonych na czosnku i dwie puszki fasoli. W nocy złapałem moją dziewczynę w pułapkę pod kołdrę i na zmianę pierdzialem i bekalem. Zagazowalem francę.

      5

      1
      Odpowiedz
  9. Mleka roślinne można robić samemu w domu. Wychodzi dużo taniej.

    0

    1
    Odpowiedz
  10. Kobiety się chuja znają na zdrowym odżywianiu . Tylko powielają między sobą te jebane mity żywieniowe ,a jak zapytasz takiej czemu np.schabowy jest niezdrowy to nie będzie umiała wytłumaczyć. Jesteś facetem to musisz wpierdalać ,ale nie wieczne kurwa odchudzanie sałatkami z tłustym olejem i chuj ,nie przetłumaczysz. Z dwojga złego dobrze że nie trafiłeś na taką co nic nie potrafi ugotować i tylko wpierdala słodycze i fast foody. Zamiast żalić się w necie po prostu jej powiedz ,że kurwa nie stać was na te ekstrawagancje ,a co schabowych -wiadomo ,postaw ultimatum.

    0

    1
    Odpowiedz
  11. Dziewczyna po prostu chce zdrowo się odżywiać, sama robię podobnie 😉

    3

    1
    Odpowiedz
  12. „Bez schabowego to nie obiad” , „moja kobita”, „masz chłopie” – Cóż, lepiej się dobrać nie mogliście. Oboje jesteście przegięci, każde w swoją stronę. Masz zadatki na typowego Janusza i upodobania kulinarne chłopa pańszczyźnianego. Ona widać w czymś innym celuje, z lekką nutką oszołomstwa. Przyznam ci rację co do mleka, 0,5 to już woda z białą farbą. Będziecie cierpieć po wsze czasy, to się nigdy nie zmieni. Oboje będziecie szli na tak daleko idące kompromisy, że żadne nie będzie zadowolone. Wiem, bo miałem coś takiego w domu. Moi rodzice nigdy nie dopasowali się pod tym względem i oboje mieli pozamiatane. Miłego życia.

    4

    0
    Odpowiedz
  13. Rzuć ją i żyj jak człowiek.

    0

    1
    Odpowiedz
  14. Może nie wszystko ona robi dobrze, bo makarony są chuj warte (tak jak wszystkie węglowodany, niepotrzebne nikomu a tylko tuczą). Jesteś tym co żresz i tyle, chcesz zdechnąć to żryj jak chcesz ale po chuj wylewasz to na chujni? Nara:)

    0

    0
    Odpowiedz

Najbardziej irytująca moda świata

Witam chujnia jest konkretna i dosadna. Lata życia w kraju zwanym Polska odcisnęły piętno dość dotkliwke. Wiem że prawopodobnie znakomita większość chujan ma o wiele bardziej napisze z sarkazmem ciekawą sytuacje życiową ode mnie ale teraz nie jest to istotne. Napomne jedynie temat zmarłego wokalisty Linkin Park bo to nie o niego chodzi. Ale myśle warto napomnieć. Po jego śmierci wszyscy zaczeli go kochać i jak zwykło się w takich przypadkach zapanowała moda na nie adekwatne do faktycznego oblubienia osobowości wypłakiwanie się jaka to tragedia jaki to dramat i ile on dla mnie znaczył choć we wszystkich przypadkach można by z tym polemizować. Może troche przesadzam ale wpierw społeczność jebała go konkretnie w dupe za wydanie płyty o standardach nie odpowiadającym im a po smierci bicie się po piersiach. Jest niesamowicie wkurwiająca moda na robienie na siłe z siebie męczennika niczym matka co straciła syna gdy jakaś znana osobistość zdecyduje się być ponad bogiem i zakończyć swoje życie. Tak samo jest w przypadkach gdy na forach ktoś szuka odpowiedzi na szybkie i w miare mało bolesne zakończenie żywota swego. To taka osoba zostaje zasypana ogromem myśli motywacyjnych zamiast dostać jakieś znaczące odpowiedzi. Coś typu życie jest za piękne i zawsze jest ktoś kto po tobie zapłacze. Takiej osobie napluł bym w ryj i odszedł pozostawiając wrytą w ziemie. Chuja mają doświadczenia z depresją a wypowiadają się jak by wyszli z czegoś znacznie gorszego. I owa moda na samozwańczych psychologów doprowadza mnie do wściekłości. Pozdrawiam a opisanych pierdole w dupe. Mam nadzieje że zostanie to dodane a nie uznane za jakiś emowaty spam.

30
20
Pokaż komentarze (5)

Komentarze do "Najbardziej irytująca moda świata"

  1. nieskładny ten wpis. O czym ty właściwie mówisz ??

    10

    1
    Odpowiedz
  2. Jak ktos pisze ze ma depresje i chce sie zabic bo umarl Likin Park to ciekawe co bedzie ten ktos mial za pizde jak bedzie chcial piernac, a sie spierdoli

    3

    2
    Odpowiedz
    1. „Po jego śmierci wszyscy zaczeli go kochać ”
      Nie wszyscy. Ja nie wiem kto to i po przeczytaniu Twojego tekstu, wcale nie mam chęci się dowiadywać. A te pretensje o brak porad na szybką i bezbolesną śmierć to chore jakieś. Jak ktoś chce, jest zdecydowany to wie co zrobić, a jak szuka porad to znaczy, że potrzebuje, żeby mu pomóc wyjść z tego stanu. Oczywiście nie wszyscy wiemy co i jak powiedzieć takiemu człowiekowi, ale to normalny, ludzki odruch chcieć go ratować. To Cię wkurwia? Może jeszcze pomocnika poszukasz na forach? Może przytrzymać stołeczek, albo popitkę podać czy popchnąć nad przepaścią? Takich ludzi szukasz? Chcesz „pluć w ryj” bo nikomu przez gardło nie przechodzi „Krzyżyk na drogę”? Nie znam się na depresji, ale wiem, że dużo ludzi żyje z tą chorobą, szukają pomocy, leczą się i chcą żyć. Niektórym, niestety się nie udaje.
      Jak nie chcesz słuchać „samozwańczych psychologów” to się nie udzielaj w tym temacie na forach. A „pierdolić w dupę” to se możesz sam siebie.

      6

      0
      Odpowiedz
    2. Czytaj ze zrozumieniem.

      0

      0
      Odpowiedz
  3. Ten bełkot? Co tu rozumieć.

    1

    0
    Odpowiedz

Uwolnić się od byłej

Ale chujnia.
Od niedawna wreszcie (urzędowo) wolny. Dwa i pół roku walki w sądzie. Puszczała się, udowodniłem jej winę. Chociaż taka satysfakcja. Teraz jestem w nowym związku, jest o niebo lepiej. Zero awantur,kłótni – i to od ponad roku. Poprzednia robiła codziennie. No ale ja o czymś innym. Rude kurwisko apelowało – o cóż innego jak nie o kasę. Podobno dużo zarabiam -fakt, sporo więcej niż średnia ale jakieś kokosy to nie są. Oczywiście chodzi o dobro dzieci. No i dojebali mi takie że uklękłem. Nie chodzi mi o to że żałuję na dzieci – wiem że dzieciaki gówno z tego będą miały. I to mnie boli i wkurwia. Przecież ona musi mieć na buty, ciuchy i tapetę na ryj – bo teraz ma znowu nowego gacha , chyba to już trzeci.
A teraz szykuje się wojna o majątek – ja pierdolę, znowu parę lat to potrwa.
Najbardziej szkoda mi dzieci – one zawsze płacą za błędy dorosłych. I to jest największa chujnia.

82
9
Pokaż komentarze (22)

Komentarze do "Uwolnić się od byłej"

  1. To po chuj się żeniłeś i robiłeś dzieci? Za głupotę się płaci.

    9

    7
    Odpowiedz
  2. Kogo żeś brał za żonę?!

    3

    2
    Odpowiedz
  3. Jak widać związki są dziś bardzo kosztowne…

    13

    1
    Odpowiedz
  4. Ożeniłeś się z „rudym kurwiskiem”? Kiedyś ją kochałeś a teraz tak ją nazywasz? A może jesteś maminsynkiem i twoja matka skłócała was ze sobą, bo była zazdrosna o synusia? Może mamusia była ważniejsza od żony i dlatego twoja żona robiła ci awantury bo mamusię traktowałeś lepiej a żonę jak szmatę? Ciekawe ile ta obecna z tobą wytrzyma. Założe się, że krótko. Chcesz być z kobietą to zmień się, przestań traktować kobiety jak służące i nie licz, że żona będzie jak twoja mamusia i będzie ci pod nos wszystko podstawiać a ty będziesz leżeć do góry brzuchem. Dorośnij i bądź mężczyzną, bo inaczej mamusia będzie jedyną kobietą w twoim życiu.

    5

    37
    Odpowiedz
    1. kolejna roszczeniowo-bezczynna małpa

      6

      0
      Odpowiedz
      1. typowa jednorazówka

        0

        0
        Odpowiedz
    2. A może nie jest maminsynkiem tylko rzeczywiście mu się puszczala pod nosem?

      2

      0
      Odpowiedz
    3. Okresik ci nadchodzi? Napisał facet co mu leży na sercu, a ty filozofujesz głupio. Co ma do tego Jego matka? Popierdoliło cię. Nie pozdrawiam.

      2

      0
      Odpowiedz
  5. kobiety to są takie kurwy że w walce o własne widzimisię poświęcą nawet swoje własne dzieci…co za podrzędny gatunek tfu

    19

    10
    Odpowiedz
    1. A co? Ciebie mamusia poświęciła, że tak mówisz o wszystkich, gnojku?

      1

      5
      Odpowiedz
  6. Łączymy się w chujni bracie!

    10

    1
    Odpowiedz
  7. Chłopie, jeb to wszystko. Naprawdę szkoda zdrowia, nerwów. Forsy też, ale w tym wszystkim to najmniejsza strata. Z każdym rokiem wyraźniej widzę jakim błogosławieństwem jest samotność. Z rzeczy które mijają, miłość kończy się najszybciej. A jak się trafi na wyjątkową jędzę albo chuja (bo faceci też równie skutecznie życie zatruć potrafią) to już w ogóle wielkie nic z takiego życia.
    Miej gdzieś te wszystkie związki, podchody, randki gdy to minie (a mija wcześniej niż się komukolwiek wydaje) zostaje tylko ponura proza życia = kłótnie o byle gówno. Tylko samotność…

    13

    2
    Odpowiedz
    1. „Z rzeczy które mijają, miłość kończy się najszybciej.” Święta prawda. Najlepiej wazektomia + przygodne znajomości.

      5

      0
      Odpowiedz
  8. Jak Ci zależy na dzieciach to walcz o nie

    8

    1
    Odpowiedz
    1. Nie znam się na procedurach, ale wiem, że można się odwoływać. Podaj swoje wątpliwości co do przeznaczenia tej kasy. Może jest jakaś forma płacenia konkretnych rachunków typu kolonie dzieci, basen czy zajęcia dodatkowe. Może jest możliwe, żebyś zabierał co jakiś czas dzieci na zakupy typu buty, kurtka. Oczywiście trzeba zbierać paragony. Udokumentujesz swój udział w wydatkach na dzieci to może będzie argument przeciwko podnoszeniu czy argument za obniżeniem podniesionych alimentów. Najlepiej porozmawiać z radcą prawnym.

      5

      0
      Odpowiedz
  9. Ta samotnosc to jest calkiem spoko. Jedyne czego mi brakuje to bardziej rozgarnietych umyslowo kumpli…

    5

    0
    Odpowiedz
  10. Było iść do pracodawcy i poprosić o zarejestrowanie na pół etatu z połową wynagrodzenia i problem rozwiązany. Ja tak zrobiłem, ale miałem nieco inny problem.

    2

    0
    Odpowiedz
  11. W tym przypadku mam do powiedzenia dwie staropolskie mądrości:
    1. Widziały gały, co brały.
    2. Po ślubie, mężczyźnie otwierają się oczy, a babie gęba.

    Amen.

    11

    0
    Odpowiedz
  12. Dlaczego huragany noszą kobiece imiona? Bo najpierw są ciepłe i wilgotne a potem zabierają domy i samochody. Jeszcze ktoś inny powiedział: babie trzeba założyć chomąto – tak postępowali polscy chłopi, zakładali babom chomąto i orali nimi pole.

    1

    0
    Odpowiedz
  13. babom chodzi jedynie o pieniadze,beda sie sadzic do upadlego,wyciagac wszystkie brudy,w chuj z nimi.

    1

    0
    Odpowiedz

Wszyscy jesteśmy umoczeni po uszy w systemie

Nie wkurwia mnie nic nowego, co nie zostało już napisane.
Nienawidzę tego posranego systemu w którym wszyscy musimy żyć, i jak by nie patrzeć jesteśmy w pewien sposób ćpunami uzależnionymi od pieniędzy,paragrafów,zakazów,nakazów i tym podobnego syfu.
Chciałbym nigdy nie martwić się o pieniądze,żyć np.w chacie na skraju lasu, narąbać drzewa, upolować zwierzynę, sam ją sprawić,żyć w zgodzie z naturą i mieć prawo do obrony siebie i własnej rodziny (no oczywiście opisałem to w uproszczony sposób),ale ni chuja,system każe ci pracować i utrzymywać bandę oszustów i nierobów wszelkiej kategorii,którzy podzielili świat na części i uzurpowali sobie prawo do niego.
Nie pracujesz to kończysz w rynsztoku jak niejeden menel spod pssu. Chujnia a nie wolność człowieka, nie ma tak naprawdę żadnego wyboru i aż mnie mdli od tego pseudo dobrobytu i pogoni za pieniądzem,to mój taki drobny ból dupy, chujnia i kibel.

85
9
Pokaż komentarze (27)

Komentarze do "Wszyscy jesteśmy umoczeni po uszy w systemie"

  1. Najdalej za rok o tym czasie mam zamiar wyjechać do Kanady i zbudować sobie dom z bali przy jeziorze/rzece. Nielegalnie oczywiście, nie bede bulił kilkunastu tysiecy za pare akrów ziemi ;p w kazdym razie to jest jedyne rozwiazanie dla ludzi takich jak ty i ja, w europce nigdy nam nie wyjdzie życie tak jakbyśmy tego chcieli.

    7

    1
    Odpowiedz
    1. Przecież żeby jechać do Kanady to trzeba mieć chajcu sporo.Jak ty chcesz to zrobić, pojedziesz na wycieczkę i spierdolisz do lasu?
      Żeby np.wyjechać do Kanady na stałe, do pracy to jeden z warunków jaki trzeba było spełnić ze trzy lata temu, to minimum 10 tys.dolarów na koncie i oni to sprawdzali.

      7

      1
      Odpowiedz
      1. Nie umiesz czytać ze zrozumieniem. Ja tam nie jadę pracowac dla kogoś, jade tam żyć na własnych zasadach. Bilet lotniczy kilka tysięcy, wiza kilka dolarów. Praca w moim zawodzie akurat to pestka, jestem drwalem. Mogę tam popracować jakiś czas i złożyć podanie o stały pobyt, zawsze rozpatrzą go pozytywnie jeśli posiadam pracę. Po uzyskaniu potrzebnej mi ilości pieniędzy mogę wybudować chatę i żyć tam na własny rachunek, hodując zwierzęta łowiąc ryby uprawiając rośliny. Nie jest to żaden problem.

        0

        1
        Odpowiedz
    2. Masz umiejętności, znajomość tej technologii?

      1

      0
      Odpowiedz
    3. Tylko uważaj na misie grizli. W osadach są specjalne pułapki, ale jak będziesz sam w lesie, może być ciekawie.

      3

      0
      Odpowiedz
  2. Bardziej zgodzić się nie mogę. Żyjemy w świecie, gdzie choćbyś chciał żyć jak chcesz i być rzeczywiście wolnym człowiekiem to nie masz takiej możliwości.

    23

    2
    Odpowiedz
  3. I zapierdalamy na obecnie siejący hejt kościółek, miliony kurwa dla urzędników obcego państwa. Ideologia jest do dupy. Następcy Jezusa buhahaha. Odrzuca mnie to.

    7

    1
    Odpowiedz
    1. Jezus powiedział: „Kto chce iść za Mną, niech się zaprze samego siebie, niech do dnia bierze krzyż swój i Mnie naśladuje” czyli mamy sami według wasnej woli wyznawać wiarę według Jego wskazań i robić swoje do czego zostaliśmy stworzeni a nie kurwa chodzić do kościoła, dawać itd. Skoro „samego siebie” to na chuj ten średniowieczny bubel narzuca wspólnote i inne debilskie sztuczki?

      3

      0
      Odpowiedz
  4. Te same myśli krążyły w mej głowie dwa tygodnie temu.

    4

    0
    Odpowiedz
  5. Gdzie kurwa ty sie naczytales o Kanadzie ? Co jakis kurwa Zew Krwi typu James Cuwood ? Kurwa myslisz ze jestes Huck Finn .Kabine w Kanadzie postawi i niedzwiedz pana Adamsa bedzie mu lowil ryby …Ty chuju -odstrzelo cie z daleka , moze przesiedzisz jeden sezon pod plandeko ale i tak cie kanadyjskie znudzone wladze wyciagna . Wam to sie we lbach jebie – Jak ToWszechnieWspaniale !!!! Wszedzie jest tez syf !!!!Gorzej jak w Polsce !Nie dajmy sie ! No kurwa !!! Jak ktos sie wybiera do LosTAngeles – to zapraszam – chyba ze jestes chujem jak znajomi mojego kuzyna – zarozumiale polaki w szortach co sie podawali za niemcow . ..Bye , bye cousin :/

    6

    3
    Odpowiedz
  6. Jestes biedny (czèsto nieudacznik i nieròb) to trzeba ci przecież pomòc (tzn. Państwo musi pomòc). A jak masz dobry udany biznes i sié tobie wiedzie to na bank coś zapewne krècisz I kradniesz (tak myślà urzèdnicy I państwo). Byłem ostatnio świadkiem jak koleś 2-setkami w sklepie monopolowym szastał ,a na osiedlu ludziom siè chwali najebany że 8 tysi od państwa co miesiàc dostaje , lokum (jakis tam barak) dostał od miasta,zarcie I ciuchy z opieki społecznej, bo ma 10 dziecioròw i on jego konkubina sà bezrobotni itd. Nic tylko chlać , nie pracować , I dzieci rodzić. He,he

    6

    0
    Odpowiedz
    1. I dlatego spierdolę z tej polszy jak tylko mój tata wykituje. Mojej kochanej Polski nie ma, jest jakaś socjalna kurwa dająca nierobom.

      2

      3
      Odpowiedz
    2. A Ty mu uwierzyłeś?!

      0

      0
      Odpowiedz
  7. Ale hipokryta. Jest tyle niezajętego terenu przez człowieka, że mógłbyś spokojnie gdzieś wyjechać w dzicz i zbudować tą chatkę. Po co w ogóle to napisałeś, przecież wiadomo, że i tak tego nie zrobisz? Największa chujnia ostatnio to sami chujanie…

    6

    3
    Odpowiedz
    1. Przecież ty nie wiesz czego ja nie zrobię,i nie ma już takich miejsc, a głodne kawałki zatrzymaj dla siebie.

      0

      0
      Odpowiedz
    2. Jakbyś nie wiedział geniuszu to taka samowolka budowlana jest w Polsce zabroniona. Nawet jak zamieszkasz w leśnym szałasie to prędzej czy później przyjdzie policja, ot wolność nasza.

      4

      0
      Odpowiedz
  8. Ktoś ma jakieś pomysły gdzie można tak żyć oprócz na Syberii?

    4

    0
    Odpowiedz
    1. W Polsce. Są duże tereny niezamieszkałe. Ziemia niedroga, a najbliższy sąsiad
      ok 1km. Nie tylko Bieszczady.

      0

      1
      Odpowiedz
  9. Pierdole system

    4

    0
    Odpowiedz
  10. …a może by tak rzucić to wszystko w cholerę i wyjechać w Bieszczady?

    1

    0
    Odpowiedz
    1. W bieszczadach jest chujowo, potwierdzone info.

      0

      0
      Odpowiedz
  11. Przypomniała mi się piosenka Jem – They.

    2

    0
    Odpowiedz
  12. Na dalekim wschodzie Rosjanie za darmo działki rozdają, to jaki problem? 😉

    0

    1
    Odpowiedz
  13. Domek z bali chcesz stawiać Łachmyto, a czy Ty w życiu postawiłeś chociaż Toytoya prosto? Na szczęście Kanadyjczycy wiedzą, że co roku sporo takich świrów próbuje do nich się dostać i robić za karmę dla grizzly więc ich po prostu nie wpuszczają.

    1

    1
    Odpowiedz
  14. A kto ci broni pojechać na beskresne syberyjskie głusze gdzie możesz prowadzić te swoje pustelnicze życie jak chcerz? A nie przyszło ci do głowy że prawo zostało stworzone na potrzeby społeczeństwa i w wyniku współżycia ludzi?(przynajmniej tak być powinno i też pierwotnie na poziomie wczesnych plemiennych wspólnot było) A to że system w polsce jest nie sprawiedliwy w wielu kwestiach to już inna para kaloszy. Nawet jakby sprawiedliwy był to i tak jakiś”system” istnieć będzie. Usuń się ze społeczeństwa to od systemu wolny będziesz

    0

    0
    Odpowiedz
  15. Zakładam ,że masz 13 lat…
    Jakbyś żył w anarchii zamiast w społeczeństwie(ty mówisz system) to kurwa każdego dnia byś się bał o życie i majątek ,nie byłoby żadnego bezpieczeństwo ,najsilniejszy bierze wszystko. Wiesz po co utworzyły się społeczeństwa ,żeby lepiej się żyło. Jakbyś mieszkał w hacie z drewna na zadupia świata ,wstawałbyś o świcie i kładł się nad ranem. Rąbałbyś drewno z każdą zimą coraz więcej tachania do wyciąłeś wszystko w najbliższej okolicy ,a siły/zdrowia z wiekiem nie przybywa.Nie byłbyś w stanie samodzielnie uprawiać roli więc polowałbyś na to co jest ,czyli wpierdalałbyś wiewiórki ,jakby dzik Cię pogonił i byś się połamał to byłbyś kaleką do końca życia. Umarłbyś z głodu i tyle. Tak samo jak się zestarzejesz i nie będzie już w stanie pracować. A gdzie przyjemności i potrzeby wyższego rzędu.Jeśli uważasz ,że w systemie jesteś uciskany to jesteś głupi bo w powyższym przykładzie jesteś robakiem ,który cały czas zapierdala ,a i tak marznie i głoduje.

    2

    0
    Odpowiedz
  16. Można żyć na łonie natury, ale nie w zimnym, ciężkim polskim klimacie… Nienawidzę zimy!!

    0

    0
    Odpowiedz