Już nie mam siły

Mam brata który jest totalnym nierobem. Siedzi na garnuszku mamusi i boi się wyjść do ludzi. Ojca mam chorego na schizofrenie, który też nic nie robi i leży jak król w domu. Moja mama chce od rana do wieczora się zajebać w pracy a panowie siedzą do góry chujami i mają wyjebane na to wszystko. Ja, zwykła ja, muszę pomagać mamie bo przecież innego wyjścia nie mam. O życiu prywatnym nic nie powiem bo go nawet nie mam. Praca, dom, praca dom. To jest moje życie. Czasem się zastanawiam czy tego wszystkiego nie jebnąć i wyjechać jak najdalej stąd… Bo serio, moja psychika już siada. Już nie mam siły tak ciągnąc i robić wszystko za tych pierdolonych leniów. Do mojego brata się nie odzywam bo mam go serdecznie dosyć. Jest pierdolonym egoistą a takich ludzi nienawidzę. Moja mama chyba boi się żeby synuś sobie dłoni nie zniszczył w pracy więc na niego sama robi… aż mnie to kurwa całe moje zycie śmieszy a zarazem chce mi sie ryczeć jak małe dziecko.

91
9
Pokaż komentarze (33)

Komentarze do "Już nie mam siły"

  1. To dobrze bo lubisz zapierdalać na nierobów.No właśnie.Ktoś w tej nowej apokalipsie będzie musiał ostro dymać, żeby byczyć mógł się ktoś i będą to właśnie osobnicy tacy jak ty, ale nie łudźcie się, że zostanie wam to nagrodzone, no chyba że nagrodą nazywacie opuszczenie obozu w kawałkach jako pokarm dla psów popijających tenże pokarm drogim winem, droższym niż miesięczna pensja robola u janusza biznesu, szkoda tylko tylko, że potem biedaczek będzie cierpiał straszne męki, nie mogąc zejść z tego pieprzonego pozłacanego kibla.

    10
    0
    Odpowiedz
  2. Wyjedz, i nie miej wyrzutow sumienia. Bo dlaczego masz skakac kolo krolewiczow , bo matka na to pozwala?

    5
    0
    Odpowiedz
  3. „Czasem się zastanawiam czy tego wszystkiego nie jebnąć i wyjechać jak najdalej stąd…”

    To się bardzo dobrze składa, patałachu płci przeciwnej…
    Trzy stówki w łapę, CV w wypastowane na błysk zęby (odźwierny sprawdzi na własnej pałce, zanim przepuści cię przez wrota naszej Ziemi Obiecanej) i szuraj pod bramę naszego Łódzkiego Wydziału Fabrycznego. Gdy już przywykniesz do smrodu, w naszych barakach będziesz mieć jak w raju (i może poświadczyć ci to każdy nasz robol i wyrobnica nasza -po wyjściu z budynków, w których mieszczą się taśmy naszego zakładu, nawet szambo wydaje się rajskim ogrodem; tym samym możemy pochwalić się, że nasi pracownicy codziennie doznają uczucia wręcz niewysłowionego szczęścia -tak brakującego wielu śmiertelnikom w tych ciężkich czasach- kończąc swoją szychtę), zaś o należyty poziom relaksu zadbają regularnie bolcujący cię współmieszkańcy. Nie czekaj, ilość miejsc ograniczona, a Komitet Kolejkowy codziennie dopisuje oczekujących, na paru rolkach papieru toaletowego. /Mesio

    PS. „1943. The world is at war with the Germany and Japan.
    Major Ivan Lyon and 13 commandos sail north from Australia, in a capture Japanese fishing boat, deep into enemy territory, on a mission that will become one of triumphs of the war. Codename: Operation Jaywick. Their target: Japanese shipping in Singapore harbor…”

    Pan wasz zaprawdę powiada wam patałachy, że ten, który dostarczy Panu waszemu film (w dobrej jakości i z oryginalną ścieżką dźwiękową), z którego wzięty jest ten cytat, zaprawdę przejdzie przez bramy naszego zakładu bez obowiązującego wpisowego.

    6
    13
    Odpowiedz
    1. Sama widzisz, że troche kiepsko wybrałaś portal, szkoda, że musisz czytać takich popierdoleńców jak ten kurwa mesiu pederasta czy chuj tam wie co to za ścierwo i inni debile. Wyjedź tylko co z matką? Ona nie potrafi żyć inaczej i żyje również dla ciebie. Chujowo ją tak zostawić z tym majdanem, ona podejrzewam jest już jedyna dla ciebie.

      12
      1
      Odpowiedz
    2. Wpisz se plebsie „majot ivan lyon movies” i wyskoczy Ci „heroes -1989r”, na 90% to o ten film Ci chodzi. Kup se mozg jak masz tyle hajsu miesiecznie hihi :>

      2
      0
      Odpowiedz
      1. Pan twój, Mesio, wie co to za film, patałachu. (Widział go jeszcze na przełomie PRL-u i Najjaśniejszej Cebulackiej nr. III. Znalazł też kiedyś we fragmentach na Youtube, ale jakość była gorzej niż gówniana.) Panu twojemu chodzi o to, czy ktoś ma dostęp do tego filmu, kapujesz? /Mesio

        PS. Aha, i filmy o tym są dwa (tekst zacytowany przez Pana twojego pochodzi akurat z „Heroes II: The Return” 😛 ). Jeden o Operacji Jaywick, drugi o Operacji Rimau. Na obu -podobnie jak na soundtrackach do nich- Panu twojemu zależy.

        A za „plebsa” to zobaczymy się patałachu przy kompostowniku, w którym Pan twój składuje takich jak ty.

        0
        2
        Odpowiedz
    3. Mesiu, czyżby chodziło ci o australijsko-brytyjski, trzyodcinkowy serial telewizyjny pt. The Heroes z 1988 roku? Jest i to po polsku, pod niewyszukanym tytułem Herosi. A jak se nie umiesz sam wyguglać, to wyślij mi trzy stówy, zrobię to za ciebie.

      2
      0
      Odpowiedz
      1. Mesiu, bycie pierwszym patałachem i guru Chujni, zobowiązuje: po nr nie pisz kropki. Toż to błąd ortograficzny. Nie przystoi takiemu mędrcowi.

        0
        0
        Odpowiedz
        1. „Toż to błąd ortograficzny. Nie przystoi takiemu mędrcowi. ”

          Każdy się potyka… 😉 Przebywając na co dzień ze stadami idiotów, na tym żałosnym padole, Pan twój zastanawia się czasem, czy jeszcze w ogóle czytać i pisać potrafi… Poza tym polska język trudna język. Kropki w tym wypadku nie pisze się tylko w mianowniku i podobnych mu formach (czyli, faktycznie, Pan twój raczył był zbłądzić). /Mesio

          PS. Na pochibel dislektikom. 😉
          PS2. A za „patałacha”, patałachu, to wiesz…

          2
          2
          Odpowiedz
  4. Uciekaj z tego domu. On jest jak Titanic w swym jedynym rejsie lub płonąca stodoła, zginiesz jeżeli się zostaniesz, będziesz niańczyć swojego ojca i brata do końca życia. Woda podchodzi do gardła, od płomieni robi się gorąco, drzwi jeszcze widać ….

    7
    0
    Odpowiedz
  5. Wyprowadź się, to najlepsze rozwiązanie.

    4
    0
    Odpowiedz
  6. Mam 17 lat, mam schizofrenię. Skoro nie przeszkadza mi ona w zadbaniu o siebie (higiena, głód itepe) to czemu miałaby w pracy? Chodzę do szkoły, czasem coś zobaczę, usłyszę, ale to po czasie znika i mogę wrócić do swojego obowiązku. Nikt na prawdę się tym specjalnie nie przejmuje. Bo to minie. Nie rozumiem tego jego argumentu. Twoja sytuacja.. Mogę Ci tylko powiedzieć, że pewnego dnia minie. Warto byłoby zrobić ostrzejszą wymianę zdań z matką. Zaznacz to co czujesz w związku z tym. Powodzenia, trzymaj się

    9
    3
    Odpowiedz
    1. Może masz łagodny objaw schizofrenii. Wiem że na lekach da się żyć ale często takie osoby nie chcą ich brać

      2
      0
      Odpowiedz
  7. Najgorsze jest to jak zdrowy chłop pierdzi w tapczan cały dzień a kobieta na niego zapierdala. Jebane nieroby

    7
    4
    Odpowiedz
    1. Ale na odwrót jest już ok, co?

      7
      4
      Odpowiedz
      1. „Ale na odwrót jest już ok, co?”

        Przy pretensjach o to jesteś wtedy, patałachu, określony jako: „żałosna namiastka mężczyzny która nie rozumie kobiet”. 😉 Albo coś w tym guście. /Mesio

        PS. Podobnie jest przy złapaniu takiej na kłamstwach.
        A propos tego ostatniego…

        – Kochanie, chyba było ciut inaczej niż mówisz…
        – Jak to? Twierdzisz, że mijam się z prawdą? Że zmyślam? Kłamię? Łżę jak pies? Nazywasz mnie suką? Jak śmiesz! Bydlaku!
        Taaa… Warto rozmawiać. 😉

        0
        2
        Odpowiedz
  8. To jaki jest Twój brat to wina wychowania. Nie wiń jego, wiń matkę.

    12
    0
    Odpowiedz
  9. Też tak mam, tylko bez ojca schizofrenika, bo jest za granicą. Za pół roku spierdalam stąd na studia.

    3
    0
    Odpowiedz
  10. Może mesio wyruchał brata z wypłatą albo miał jakiś wypadek przy taśmie. Mesio chuju co ty odjebałeś.

    7
    1
    Odpowiedz
    1. Uważaj, patałachu, żebyś się nie obudził w kazamatach naszego Łódzkiego Wydziału Fabrycznego ze stalowym bolcem w dupie podłączonym do gniazdka… Bo dopiero wtedy się przekonasz jak Panu twojemu może „odjebać” i nie będzie przeproś. /Mesio

      PS. Kolejna atencyjna męska suczka żądna była zwrócenia na siebie uwagi Pana… Co wy byście bez Pana waszego, Mesia, poczęli… Zostałoby wam tylko smętne obsługiwanie kogo popadnie w krzakach nocami. A tak to macie choć marzenia, że Pan odpowiedzieć raczy na wasze żałosne skomlenie o odrobinę uwagi Jego…
      Cóż… Na zdrowie, patałachu. Tylko nie przesadź z trzepaniem się pod ten post, bo się odwodnisz i nie będzie komu zapierdalać gdzieś na jakiejś taśmie za minimum socjalne.

      0
      3
      Odpowiedz
  11. Mama jest neurochirurgiem czy adwokatem, że utrzymujecie się wszyscy z tej jednej wypłaty?

    11
    0
    Odpowiedz
  12. Nie musisz im pomagać. Niech radzą sobie sami.

    1
    1
    Odpowiedz
  13. To zostaw wszystko w cholere. Jeśli chcą, żyć w patologii to niech żyją. Po co masz na nich marnować swoje życie?? Jak odejdziesz od nich to braciszek będzie musiał ruszyć doopę.

    8
    0
    Odpowiedz
  14. Macie na mnie pracować!! To pisałem ja – właściciel niewolników, Mesio.

    7
    2
    Odpowiedz
  15. dam ci rade – spierdalaja jak najdalej od tego syfu i żyj swoim zyciem.

    4
    0
    Odpowiedz
  16. Porada: wyprowadz sie z domu, znajdz jakas prace, na poczatku pomieszkaj ze wspollokatorami a potem jak bedziesz juz miala wiecej pieniedzy wynajmij cos swojego. Tkwisz w blednym kole, znam takie historie i dopoki czlowiek nie odlaczy sie od tego cyrku, dopoty nie znajdzie szczescia.

    1
    0
    Odpowiedz
  17. Bardzo mnie poruszył Twój tekst. Powiem po prostu: strasznie mi Cię szkoda bo sytuacja nie taka prosta. Niestety Ty możesz zadecydować tylko: odejść czy zostać, reszta zależy głównie od Twojej matki. Znam rodzinę, gdzie ojciec chory na schizofrenię bierze leki i pracuje (coś robi w marketach) bo jego żona nie dopuszcza do tego, żeby siedział w domu. Nie dlatego tylko, że sama zarabia niewiele, ale doświadczyła, że siedzenie w domu pogłębia tylko jego chorobę. Co do Twojego brata – mam syna i wiem jak łatwo jest przesadzać z troską i opieką, nawet jeśli się to u siebie zauważy. Spróbuj usiąść, porozmawiać z matką, dobrze by było, gdyby ktoś kogo ona szanuje spróbował wytłumaczyć, że to co robi, mimo jej najlepszych intencji nie jest dobre na dłuższą metę. Ojciec nie ma bodźca do życia, a syn gnuśnieje i jak kiedyś zabraknie matki to okaże się kompletnie nieprzygotowany do samodzielnego życia. Tak właściwie to swoim postępowaniem wyrządza im krzywdę. Może też nie zdaje sobie sprawy, że nie masz zamiaru (gdyby coś jej się stało) przejmować jej roli.

    0
    1
    Odpowiedz
  18. To nie dobrze ,że nie masz siły ponieważ taka sytuacja nie jest pożądana. Miejmy nadzieje ,że jak trafisz razem ze swoją rodzinką do obozu koncentracyjnego, w którym będziecie jebać do końca życia to nabierzecie więcej siły bo będziecie musieli mieć siłę żeby zapierdalać w podskokach od 4 rano do 22 napierdalając bezmyślnie ciężkim kilofem w kamienie.Nie chwal się nikomu ,że osoby z twojej rodziny mają jakieś schizy. Choroba twojego starego i twojego brata nie gwarantuje im żadnej ulgi w zapierdolce. Chyba że ulgą nazywasz natychmiastową eksterminacje chorych i niedołężnych.

    2
    3
    Odpowiedz
  19. Wyprowadź się z domu i idź na terapię DDD. Nie zrywaj totalnie kontaktu, ale wyprowadź się z domu.

    0
    0
    Odpowiedz
  20. U mnie odwrotna sytuacja, ja utrzymywałem leniwa babe, nieroba bez ambicji, nawet na studia ja wyslalem. Jak zobaczylem ze o siebie juz nawet nie dba powiedzialem nara i koniec imprezy

    2
    0
    Odpowiedz
  21. A przyjaciele? Nie pomagają?

    0
    0
    Odpowiedz
  22. Musisz się pogodzić z losem.Życie jest skomplikowane.

    0
    2
    Odpowiedz
  23. Idź realizować swoje marzenia, a nie pracujesz na śmierdzące lenie. Myśl o sobie bo masz tylko jedno życie i szkoda go marnować dla jakichś odpadów społecznych.
    Pozdrawiam i odwagi życzę.

    1
    0
    Odpowiedz

Pierdolony Werter

ze mnie. Zakochałem się w jednej dziewczynie, byłem z nią 2 miesiące „na próbę” bo chciała dać mi szansę, i tydzień temu powiedziała że to koniec. Że jestem wspaniały, cudowny, powinienem trafić na najlepszą dziewczynę pod słońcem, bo zasługuje na to jak żaden inny… ale że to nie może być ona. Bo się nie zakochała. A ja zakochałem się jak pojebany, do tego mam tak skurwiało romantyczną duszę że nie wyobrażam sobie życia bez niej. Bez jej oczu, bez jej dotyku, bez tego ciepła, które dawała mi każdego wieczoru kiedy u niej byłem. Nie jest jakąś wybitnie przepiękną kobietą, nie ma wcale jakiejś idealnej figury, do tego jest starsza ode mnie i ma sporo wad… ale dla mnie to kurwa nie istotne, dla mnie jest personifikacją największego piękna na ziemi. Pojebany jestem totalnie. Przez ten tydzień tylko wegetuje. Chlam w każdej wolnej chwili. Tylko robota trzyma mnie jeszcze w pionie, gdyby nie to że muszę pracować żeby utrzymać dom, to już bym pewnie leżał w szpitalu pod glukozom. Najgorsze jest to że rozum mi mówi że ona wcale nie była tego warta, do tego wszyscy moi znajomi i rodzina, ci którzy znają temat odradzają mi ją i mówią że dobrze się stało. Ale chuj, jak serce cały czas pragnie tylko jej, całe moje myślenie jest skierowane tylko na nią, czuję się okropnie. Kiedyś się śmiałem z takich problemów, teraz wiem jak to boli. Nie powinienem jej w ogóle spotkać, nie powinniśmy w ogóle zaczynać tego. Mimo tego że to ona mnie zostawiła i najnormalniej w świecie powinienem mieć żal o to, bo mnie rozkochała i porzuciła jak śmiecia to nie potrafię jej znienawidzić. Do tego boje się że trafi na jakiegoś chuja który albo zrobi jej krzywdę, albo ją zdradzi, a muszę dodać że to strasznie wrażliwa dziewczyna, którą poprzedni chłopak zdradził, mocno to przeżyła. Dla tego bała się mi zaufać i pokochać, przynajmniej tak na początku mi mówiła, na końcu zresztą to powtórzyła. Kurwa, jak mi źle. Jak sobie pomyśle że jakiś obcy fagas będzie ją dotykał tam gdzie ja, że będzie się „jej uczył” tak jak ja, że odkryje ze uwielbia gdy całuje się ją w ucho i pod uchem, że ma łaskotki na środku brzuszka, że lubi jak głaszcze się ją po kręgosłupie na dole, że lubi powoli się pieścić… kurwa. Zrobiła mi chyba największą krzywdę jaką mogła zrobić, a ja nadal nosze ją w sercu. Nikomu nie życzę mieć takiego podejścia do życia i do miłości jak ja mam. Dla mnie liczy się tylko ona, żadnych innych kobiet nawet nie dostrzegam teraz, chciałbym żebyśmy znów byli razem, jeszcze raz(trzeci raz, bo już na początku nie chciała mi dać szansy) spróbować, mimo że wiem że przy trzecim porzuceniu serce mi pęknie, jeśli już nie pękło. Z drugiej strony nie chciałbym żeby udawała że mnie kocha i się z tym męczyła. Chciałbym żeby się zakochała we mnie tak jak ja w niej. Gdybym złowił jebaną złotą rybkę i miał to jebane jedno życzenie to była by to jej miłość. Gdyby w chwili gdy spała na mojej piersi ktoś przyszedł i dawał mi do wyboru wszystkie pieniądze świata albo jej miłość, to nie zawahał bym się ani chwili. tak ją kocham. Taki jestem chory. Całe swoje życie zacząłem pod nią układać. Gdy powiedziała mi że chciała by pojechać kiedyś do Wenecji, to już kombinowałem jak to zrobić żeby ją tam zabrać, choć nie lubię podróżować. Tam bym się jej oświadczył. Gdy przechodziliśmy w galerii koło takiego wielkiego misia i mocno jej się podobał, to już miałem w wyobraźni to jak jej go wręczam na urodziny lub walentynki. Gdy mówiła że od poprzedniego faceta nie oczekiwała wiele, że chciała tylko żeby od czasu do czasu dał jej głupiego kwiatka z pola i zabrał na spacer to ja już kminiłem gdzie na spacer ją zabiorę gdy tylko zrobi się ciepło. Tylko ja jej tego nie mówiłem, i może to był błąd. Gdyby dała mi jeszcze jedną szansę to bym powiedział jej wszystko. Jak to piszę to czuję że zostaliśmy dla siebie stworzeni i to los nas sobie na drodze postawił, pierdolonego 17 września. Najgorsze jest jeszcze to że my mieszkamy blisko siebie, nasze matki się znają, do tego jej matka chyba mnie polubiła, myślała że wreszcie będzie dobry zięć. Wcześniej się w ogóle nie znaliśmy, choć się kojarzyliśmy z widzenia to nigdy nawet nie gadaliśmy ze sobą. Codziennie przejeżdżam koło jej domu i chuj mnie strzela, chyba muszę wyjechać, wyprowadzić się. Kurwa, gdybym wiedział że tak się to skończy to bym wcale nie wychodził z domu tego jebanego 17 września. Nie to że żałuję, nie oddałbym ani jednej chwili z nią, ani jednego jej dotyku, ale to w ogóle nie powinno się wydarzyć. U mnie albo wszystko albo nic, więc wolałbym to nic, mniej by bolało. Moje życie wcześniej nie miało najmniejszego sensu, to ona sprawiła że chciało mi się rano wstawać, bo wiedziałem że wieczór spędzimy razem w swoich ramionach. Teraz uczucie braku sensu jest już tak silne że nie mam słów żeby to opisać. Pojebany ze mnie typ.

48
56
Pokaż komentarze (59)

Komentarze do "Pierdolony Werter"

    1. no i co, nie ty pierwszy nie ostatni. Dupa w troki, oddech i trza żyć dalej… Sie kurwa nie rozczulaj za bardzo nad sobą…

      0
      1
      Odpowiedz
  1. Ufff! Wylałeś swoje żale i dość.Za miesiąc będzie po bólu…

    6
    0
    Odpowiedz
    1. Mi po 2 latach nie przeszło.

      1
      0
      Odpowiedz
      1. Mnie też, że też tego nie można amputować

        0
        0
        Odpowiedz
    2. Minął miesiąc, boli równie mocno, na poprawę sie nie zanosi…

      0
      0
      Odpowiedz
  2. czytaj kotońskiego

    2
    2
    Odpowiedz
  3. Najlepsza rada – czytaj ksiązki Marka Kotońskiego, tam masz wszystko opisane jakie podstawowe błędy robisz. Bo jesteś widzę na saaaamym początku przygody z kobietami. Tylko Marek Kotoński.

    4
    3
    Odpowiedz
  4. Też tak miałem, trochę to trwało i mi przeszło. Tobie też przejdzie.

    5
    0
    Odpowiedz
  5. rób doktorat

    1
    0
    Odpowiedz
    1. nie działa.

      0
      0
      Odpowiedz
  6. Przeczytaj jeszcze raz, co napisałeś. Uzależniłeś się od tej baby. Zachowujesz się jak ćpun, który nie może zdobyć narkotyku. Po dwóch latach powinno ci to przejść

    3
    0
    Odpowiedz
  7. Cierpienia młodego niewolnika-to jest nowa pozycja wydana nakładem wielominionym przez naród wybrany.istny hit sezonów 100-stu.zapraszamy do kupowania i czytania a tak właściwie to i tak was do tego zmusimy po groźbą spędzenia 5 nocy w 50-cio stopniowym mrozie.

    1
    0
    Odpowiedz
  8. kolego zwal se porządnie konia i ci przejdzie!

    4
    5
    Odpowiedz
  9. Dlatego lepiej żyć w samotności,a gdy ktoś zaczyna koło Ciebie się kręcić powiedzieć „Wypier***”

    8
    6
    Odpowiedz
  10. Życie leci dalej. Z Tobą czy bez Ciebie. Jak nic nie zrobisz, to je po prostu stracisz i to tylko Twoja sprawa. Nie nasza. Zrób co uważasz. Ból mija. Stracony czas nie jest do odzyskania. To tylko Twoja sprawa co z tym zrobisz.

    4
    1
    Odpowiedz
  11. Ale pan pierdolisz.

    7
    4
    Odpowiedz
  12. Przejdzie Ci. Nigdy nie fiksuj na widok baby bo zauważy to i wykorzysta. Rozwali Cię psychicznie by odegrać się na poprzednich. Wiem co mówię.

    15
    1
    Odpowiedz
  13. Jebniety jestes tego kwiatu pol swiatu….
    Z tego 3/4 chuja warte…

    17
    2
    Odpowiedz
    1. „Z tego 3/4 chuja warte…”

      Optymista z ciebie, patałachu, optymista… /Mesio
      PS. Na PS-a Pan twój weny nie ma.

      2
      1
      Odpowiedz
    2. Powiedział bym 95% jest chuja NIE warta..

      0
      0
      Odpowiedz
  14. Nie jesteś w tym wyjątkowy chłopie, prawie każdy niedoświadczony i niewyedukowany w sprawach damsko-męskich facet to przechodzi. Też tak miałem i poradziłem sobie z tym, to minie i jeszcze będziesz się z siebie śmiał, że byłeś taki zaślepiony. Minusem jest, że się długo z tym będziesz męczył (mnie zeszło jakieś 3 lata). Lekarstwa są trzy – 1. omijaj ją to szybciej uczucie wygaśnie, 2. zdobądź wiedzę o kobietach – w tym praktyczną – pozadawaj się z nimi, popodrywaj je sobie intensywnie przez np. rok (prawda o ich naturze mocno zgasi w Tobie pragnienie w ogóle zadawania się z nimi i zsunie je na znaczne dalszy plan w priorytetach życiowych; zamiast jak je zdobyć albo jak być przez nich podziwianym będziesz myślał – co ona mi da, co ja z tego będę miał i za ile i czy się to opłaca, przestaną być dla Ciebie wyjątkowe i będziesz na nie patrzył jak na jakąś ofertę w sklepie) i skup się na czymś co Cię pasjonuje – na pewno jest coś co daje Ci ogromne poczucie radości i nie jest kobietą. Zaangażuj się w to na serio i kobieca płeć straci na Ciebie większy wpływ. Stanie się dla Ciebie tak samo ekscytująca jak kupowanie kefiru w Biedronce, a bycie w związku będzie tak dla Ciebie ważne jak np. posiadanie psa, rybek albo kota. Przynajmniej u mnie podziałało, a proces ten trwał jakieś 4-5 lat. Zadbaj też w tym czasie dobrze o swój rozwój zawodowo-finansowy. Albo się męcz dalej i żyj dla innych (kobiet, społeczeństwa) zamiast dla siebie.
    Może dla Ciebie właściwa jest jeszcze inna droga, ale moim zdaniem rezultat musisz mieć taki sam – osiągnąć stan psychiczny w którym bezapelacyjnie najważniejszy jesteś Ty a reszta jest tylko po to aby Ci ułatwiać i uprzyjemniać życie albo wypierdalać. Tyle

    25
    1
    Odpowiedz
    1. Kurwa, nieźle to napisałeś, ale to tylko tekst. Skoro mówisz że też tak miałeś to zapewne wiesz co to znaczy być potraktowanym jak śmieć przez osobę dla której mogłeś zrobić praktycznie wszystko, której chciałeś dać bezpieczeństwo i szczęście. Bo tak się kurwa czuje, gorycz rozpierdala mnie od środka. One mówią że wszyscy faceci są tacy sami- ale nie wiedzą że to przez nie. Bo teraz już chyba nigdy nie będę potrafił zaufać kobiecie. Ktoś tu wcześniej napisał że jestem jak ćpun- dobre porównanie, uzależniłem się od jej ciepła. Ale kurwa to trzeba zrozumieć. Gdy całe dorosłe życie zapierdalasz, nie masz nikogo bliskiego, cały czas jest ci zimno i smutno, bo szukasz sensu w życiu i nic. Nic cię nie cieszy. Ciągła pustka. I wtedy pojawiła się ona i całą tą pustkę wypełniła. Już nie miałem żadnych pytań o to czym jest sens w tym gównianym życiu, liczyło się tylko to by być przy niej. Być gdy płacze, być gdy się śmieje. Zapewnić jej bezpieczeństwo i komfort psychiczny, bo wiem że poprzedni związek mocno zwichrował jej psychikę. Gdy cały dzień marznąłem w pracy, lub robiłem jakieś inne beznadziejne rzeczy, to myślami byłem przy niej. W jej łóżku, czując jak leży obok mnie z prawej strony i wtulona gada o pierdołach. Gdy od niej wracałem to nadał czułem jej zapach na swoich ubraniach. Cały świat mógłby być przeciwko mnie i jej, a ja i tak bym był za nią. Tak jak pisałem jebnięty Werter ze mnie, mam skrzywioną psychikę na tym punkcie. Dla mnie życie nie ma jakiejś większej wartości i sensu, gdy nie ma się kogoś kto by cię kochał. Co to za życie, kiedy budzisz się zawsze sam i sam zasypiasz? Kiedy nikt nie patrzy na ciebie takim wzrokiem jakim ona patrzyła przez chwile na mnie? Chuj nie życie, i wiem że żadna materialna rzecz ani pasja mi tej pustki nie wypełni. Nie mi.

      5
      3
      Odpowiedz
      1. „Kiedy nikt nie patrzy na ciebie takim wzrokiem jakim ona patrzyła przez chwile na mnie?” Teraz patrzy na innego, a Ciebie ma głęboko w dupie, obudź się chłopie.

        1
        0
        Odpowiedz
  15. Przeczytaj sobie „Kobietopedie”…

    2
    2
    Odpowiedz
    1. Polecam raczej Boobpedie 😀

      0
      0
      Odpowiedz
  16. słaby troll

    2
    3
    Odpowiedz
  17. Pierdolnij wszystkim i jedź w Bieszczady.

    10
    0
    Odpowiedz
    1. BTW, ponoć Ruscy dają ziemię za darmo tym, którzy chcą mieszkać w słabo zaludnionych terenach Rosji. Trzeba mieć obywatelstwo, ale u Ruskich to nie takie trudne do zdobycia.

      0
      0
      Odpowiedz
  18. Kurwa chłopie za dużo myślisz.

    1
    1
    Odpowiedz
  19. Chłopie, pojęczałeś, wypiłeś i wystarczy, nie bądź pizda. Po dwóch miesiącach życie sobie pod babę zacząłeś układać? Brzmi desperacko strasznie, w sumie się nie dziwię, że laska spierdoliła, daj żyć człowieku. Ogarnij się, znajdź jaja w portkach i przejmij dowodzenie w głowie. Jak to powiedziała mi kiedyś jedna cycata Finka: „bitches come, bitches go”. I chuj, jedzie się dalej.

    15
    0
    Odpowiedz
  20. Moim zdaniem wielki błąd popełniasz, pisząc tutaj o tym. Większość komentujących, to pokrzywieni psychicznie gówniarze, których nikt nigdy nie kochał i którzy sami nie wiedzą co to znaczy. Prowadzą swoje wojny, dają się prowadzić ego na manowce, nienawidzą, są sfrustrowani, źli. Zgorzkniali, przetrąceni po doznanych zawodach. Nie ma w tym nic złego, że się kocha jak prawdziwy człowiek, a nie jak pierdolony kalkulator. Pewnie, to boli, kiedy się nie uda…….ale za to kiedy się uda, to wtedy wiadomo, że warto.
    Gdyby była dla ciebie, gdyby chciała z tobą być, to by była. Nic nie poradzisz. Prawdziwa miłość przychodzi naturalnie, nie trzeba jej zębami wydzierać. Ciężko teraz wygasić te uczucia, oczywiście, ale czas to załatwi (choć dziś to brzmi nieprawdopodobnie). Skoro potrafisz kochać, to znaczy, że nie jesteś prymitywem, więc się tak nie zachowuj, nie znieczulaj się alkoholem, nie ucieknij przypadkiem w ślepą uliczkę negowania wszystkiego, zaprzeczania że miłość jest możliwa i warta zachodu. Przecierp swoje, zachowaj rozsądek, staraj się spojrzeć na to wszystko z dystansem. Najbliższy czas masz „pozamiatany”, ale to normalne, nie ma w tym nic „pojebanego”. Ludzie nie umieją sobie radzić z emocjami, a uczucie braku sensu tuszują jak tylko mogą, nic nowego. Powodzenia

    20
    4
    Odpowiedz
    1. Dzięki za miłe słowa, wiesz jestem prostym facetem z prowincji, dlatego język mojej wypowiedzi nie jest jakiś górnolotny, ale wiem co to miłość i mam nadzieje że spotkam ją, ale cholernie się boje że swoje szanse już przegrałem, teraz, gdy nie rozkochałem tej dziewczyny i w przeszłości gdy zamiast docenić jedną taką która chciała ze mną być to wolałem włóczyć się z kolegami, bo miałem 19 lat. Teraz zbliżam się już do ćwierćwiecza i boje się że szans na spotkanie tej jedynej będzie coraz mniej. A przecież nie wszyscy znajdują, sfrustrowanych starych kawalerów jest w tym kraju ogrom, rozwodników też wcale nie tak mało. Boje się że przeminę i nie spotkam takiej która mnie pokocha. Tak jak kiedyś śpiewał zespół Grass w utworze Czas spełnienia: „a ja nie chciałbym tak po prostu, po prostu przeminąć” tak ja boję się że straciłem już za wiele czasu. Ona teraz była moim spełnieniem trafiliśmy na siebie przypadkiem, oboje byliśmy na imprezie na której miało nas nie być, później różne komplikacje, jej obawa przed związaniem się z młodszym od siebie i tak dalej… Ale walczyłem kurwa, nie poddawałem się. I nie wiem co się stało, po prostu się skończyło z dnia na dzień. Jakbym dostał obuchem przez głowę, chodzę i się zastanawiam co się stało. Im dłużej o tym myślę tym gorzej się czuje, bo zaczynam wierzyć w to że po prostu była ze mną nieszczera, że mnie oszukała. I jak później zaufać komuś, kiedy oszukał cię Anioł?

      3
      0
      Odpowiedz
      1. Jaki anioł? Co Ty pierdolisz człowieku. Życie to nie piosenka. Jak pisałem „nie zasługujesz na mnie” = na 90% masz konkurenta. Kopa w dupę, odetnij się. Jak będzie pisać SMSy, odpowiadaj po godzinie, po 2, bez zbędnych czułości, formalnie. Jest szansa, że kiedyś zrozumie błąd i wróci. Jeśli nie – znaczy, że nie była dla Ciebie i to wszystko. Im bardziej pokażesz, że Ci zależy – tym bardziej jesteś na przegranej pozycji.

        0
        0
        Odpowiedz
      2. Jak ja miałem 25 lat to bawiłem się, latałem po świecie(praca).Dopiero przy trzydziestce się ustatkowałemKorzystaj z życia człowieku.Po Twojej pierwszej wypowiedzi myślałem, że masz 40 lat….Przestań się mazać i weź się w garść.I zawsze, ale to ZAWSZE pokaż kobiecie, że są granice.Oszczaj swój teren bo baba tylko weźmie uczucia i wykorzysta. Nie dawaj im wszystkiego na początku.Stopniowo, w miarę zaufania dozuj uczuciaa nie na samym początku 1000% zaangażowania i na każde pierdnięcie jak pies lecieć.Rzadko ktora kobita doceni nadskakiwanie.A Ty po prostu przesadziłeś z okazywaniem uczuć i babka się przestraszyła, że chcesz ją tylko dla siebie w złotej klatce trzymać…..Ot co.Za kilka lat będziesz śmiał się z tego jak dziś jesteś nieszczęśliwy.Czas leczy rany sercowe:)

        0
        0
        Odpowiedz
    2. Pierdolisz i to zdrowo. Najlepsze co można zrobić, to schować uczucia do kieszeni i pogodzić się z sytuacją. Straciłem przez jedną 5 lat życia i zostawiła mnie przed samym ślubem, bo ja jej nie zostawiłem po 2 latach związku.. z litości. I co ? 3 lata później kopa w dupę dostałem, poszła lizać jaja kurdyjczykowi… Tak się to skończyło. Długo nie mogłem dojść do siebie. Im dłużej to wszystko trwa, tym trudniej jest się pozbierać. U mnie trwało to ponad rok.. Dziś z punktu widzenia bycia ojcem, 8 lat po ślubie… cieszę się, że tak się stało. Poznałem piękną, cycatą i odpowiedzialną kobietę, która i loda czasami zrobi 🙂 Wszystko ma swój cel, a co Was nie zabije… (tu nie ma zasady). A gadki typu „nie zasługujesz na mnie” = na 90% ma innego na oku. Im bardziej pokażesz dziewczynie, że Ci zależy – tym łatwiej ją stracisz. Dziwne ale prawdziwe. Nie chce – dziękuję, do widzenia. Moja babcia powiadała: tego kwiatu jest pół światu. Choćby Ci zależało… nie daj tego po sobie poznać. Musisz znaleźć sensowną granicę. Bądź szarmancki, romantyczny… ale nie daj poznać, że za bardzo Ci zależy.

      1
      0
      Odpowiedz
  21. gościu, wez to wszystko na miekko, może ona wcale nie jest taka super jak Ci sie wydaje, ma jakąś dziwną przeszłość i dlatego slusznie uwaza ze jestes zbyt dobrym czlowiekiem zeby marnowac z nia czas. Bez kitu, szukaj rozwiązań a nie problemów.

    2
    0
    Odpowiedz
  22. Ale z cb pierdolony Werter… Zaraz wyleją na cb w komentarzach rzekę gnoju.

    3
    0
    Odpowiedz
  23. Stary, przeżywam teraz dokładnie to co ty. Wiem jakie to jest zjebane uczucie. Budzisz się – myślisz o niej, kładziesz się spać myslisz dalej i wiesz kurwa ze z tego nic nie bedzie i ze powinienes dac sobie spokoj ze zrobilbys dla niej wszystko kochasz jej kazda kroste wade za to jaka jest i w ogole inne kobiety nie istnieja ale kurwa nie da sie stworzyc milosci jesli ona tego nie chce a mimo to i tak tego nie pojmujemy i mamy jakis w sobie jebany promyk nnadzie. Wolalbym nie wiedziec ze istnieje ze ma taki piekny wzrok ze codziennie widze ja w szkole ze ma piekny usmiech kurwa… Kto nigdy nie czuł sie tak jak my nie zrozumie tego. Minusuja ludzie ktorzy tego nigdy nie doswiadczyli

    12
    4
    Odpowiedz
  24. Skończ pierdolić. Jak nie ta, to inne. Tego kwiatu jest pół światu. Nie zachowuj się jak pizda!!!

    5
    2
    Odpowiedz
    1. Tego kwiatu, wszyscy tak mi mówią… tylko że ja chce tylko ten jeden konkretny kwiat, żadnych innych.

      0
      0
      Odpowiedz
      1. Dlatego go właśnie miał nie będziesz.

        0
        0
        Odpowiedz
  25. I skąd te minusy? Gość przecież zdaje sobie sprawę z tego, że jest pojebany.

    15
    0
    Odpowiedz
  26. „byłem z nią 2 miesiące „na próbę” bo chciała dać mi szans” – kurwa a co to – jazda probna? co to za debile są!

    14
    1
    Odpowiedz
    1. Na próbę.. przypomina mi związek w wieku 18 lat. Przerabiałem coś podobnego (chyba) – nie było warto. „Na próbę” = mam na oku innego, ale teraz będę z tobą i udam zajętą. Zbieraj dupę w troki, masz konkurencję.

      1
      0
      Odpowiedz
  27. Przejdzie Ci.

    1
    0
    Odpowiedz
  28. A ile masz lat? Skoro pracujesz to ponad 20, więc najgorsze i tak za tobą. Ile razy ja tak byłem zabujany… Ale wiesz co? W perspektywie kilku lat okazuje się, że to zazwyczaj rozum ma rację. Moje rady na teraz: 1. Ogarnij się i przestań chlać, nikt nie doceni tego jak pięknie się niszczysz. 2. Spuść z krzyża. Są już stronki, że skanujesz zdjęcie twarzy panny i program znajduje ci podobne do niej aktorki porno. Zwal sobie porządnie kilka razy pod rząd do takiej podobnej panny, przestaniesz myśleć chujem a zaczniesz mózgiem. No i na stronie z dziwkami znajdź coś podobnego do niej i wybierz się na kilka sesji. A później znajdź coś niepodobnego, ale też ładnego. Przejdzie ci po miesiącu-dwóch. Za rok będziesz sam się sobie dziwił, jak można było odstawiać takie pojebizmy.

    5
    9
    Odpowiedz
    1. Jaka to strona z tym skanowaniem? 😀

      1
      0
      Odpowiedz
    2. Daj link do tych stron.

      0
      0
      Odpowiedz
    3. Może była tak zaangażowana w poprzedni związek, że jeszcze dla niej za wcześnie? Rany się nie zagoiły i ciężko znów zaufać. To trochę tak jakby za Tobą zaczęła teraz chodzić jakaś dziewczyna i nagabywać o uczucie. To boli, doskonale rozumiem, ale spróbuj żyć normalnie ponad tym bólem. Nie rozpamiętuj i przede wszystkim nie pij. Picie spowoduje, że nawet gdyby chciała zmienić zdanie to perspektywa bycia z kimś, kto nadużywa alkoholu może ją tylko zniechęcić. Wielu z nas przeszło bolesne chwile w związkach i świat się walił i grunt spod nóg uciekał. Tak też bywa w życiu. Teraz pewnie nie chcesz tego słuchać, ale ból przycichnie i minie pod warunkiem, że nie będziesz próbował robić z siebie postaci tragicznej, którą nieszczęśliwa miłość wpędziła w alkoholizm. To tylko brzmi tak romantycznie, ale wtedy to już naprawdę przegrane życie. Staraj się robić to co lubisz, albo zająć czymś ważnym dla Ciebie. Poczekaj, „Daj czasowi, czas”(Stachura), a życie jeszcze może Cię fajnie zaskoczyć. Tylko się przed nim nie zatrzaśnij. Szkoda by Cię było. Ks.

      1
      0
      Odpowiedz
      1. To już dwa lata minęło odkąd rozpadł się jej poprzedni związek, więc już chyba trochę się podleczyła. Po za tym robiłem wszystko i mówiłem jej że chcę być tym który ją pociągnie do góry i uczyni szczęśliwą, ale ona chyba ma inne plany, nic już z tym raczej nie zrobię. A zdania już raczej nie zmieni, przecież powiedziała że nie potrafi mnie pokochać. Jeszcze rozumiem jak nie potrafiła by zaufać, sam jej mówiłem ze nie chce żeby mi ufała na 100% bo na zaufanie trzeba sobie zasłużyć, a ja bym potrafił je wypracować. Ale jeśli napisała że nie potrafi mnie pokochać… no tego jej nie mogę narzucić, to albo się czuje albo nie. A świat jest tak chujowo polepiony że najczęściej czuje to tylko jedna strona…

        0
        0
        Odpowiedz
    4. Daj linka do tych stronek

      1
      0
      Odpowiedz
  29. Stary ona już ma w gębie innego czują i liczę go po jajkach

    1
    1
    Odpowiedz
  30. Hej! Ja też chciałem być zawsze tylko z jedną, ale mnie dziewczyna rzuciła i mi się świat posypał. Zawaliłem przez to rok na studiach i nic mi się niechciało, ale później wszystko mi się ułożyło z inną. Nie daj się. Twoje zakochanie to tylko hormony. Olej laskę. Nie była Ciebie warta. Kiedyś trafisz lepszą. Nie wpadaj w deprechę i bierz witaminę D. Pozdro.

    5
    0
    Odpowiedz
  31. Zminusowałem i muszę przyznać, że… ach, szkoda kurwa gadać, szkoda strzępić ryja naprawdę. Jakbyś na przykład nie miał co do gara włożyć, albo byłbyś ciężko chory, albo komornik trzymały chciwe łapy na twoim majątku no to byłaby to prawdziwa chujnia. To co opisałeś to nie jest chujnia, to jest kurwa jakieś nieporozumienie.

    1
    2
    Odpowiedz
  32. Współczuję myślę, ze przerobienie takiego tematu gdzieś u psychologa/psychiatry moze sporo pomóc. Najgorzej będzie pierwsze 3-4 miesiące ja polecam kompletnie odrzucać myśli o niej i zapomnij wogule o wspominaniu jej dotyku, czy zapachu. Włacz lepiej telewizor, komputer, rob wszystko by o tym nie myśleć. Sam się kontroluj. Uczucia przejdą z czasem. Nie usprawiedliwiaj jej! Lepiej być na nią wkurwionym. Jak znajdziesz w sobie siłę to spróbuj ten ból przekuć w działanie np. poznawanie przypadkowych kobiet choćby w parku. Uwierz mi, ze jedna taka fajna kilkuminutowa rozmowa da Ci takiego kopa, ze 90% bólu zniknie. Gwarantuję Ci, działaj nie po to by podrywać, ale by czuć się lepiej bo tylko Ty sam masz tutaj znaczenie, Ty masz być w pewnym sensie egoistą. Uwierz mi tego brakowało w Twoim związku dlatego ona Cie tak potraktowała. Ty nie masz być bardziej milusi ty masz być kurwa facet! Jak trzeba to dasz klapsa, jak trzeba to przytulisz. Pozdro, trzymaj sie!

    1
    0
    Odpowiedz
  33. Napisałeś za mnie chujnie, i to słowo w słowo. Albo piszesz o mojej ex albo one wszystkie takie same:( Chujnia i śrut

    0
    0
    Odpowiedz
    1. Trzymaj sie koles, jesli kiedykolwiek to przeczytasz. Odpisalem dopiero teraz, bo juz zapomnialem o tym ze stworzylem ta chujnie. Ale o niej niestety nie zapomnialem, ciagle siedzi mi w glowie, mimo ze juz ponad miesiac minal. Czuje ze moze byc jeszcze gorzej. Chlanie ogarnalem, od wtedy nic nie pilem, ale ciagnie mnie jak cholera, boje sie ze mnie to zlamie i zaczne, a wtedy… Boje sie nawet pomyslec.

      0
      0
      Odpowiedz
    2. Ps. Tez miala na imie Monika?

      0
      0
      Odpowiedz

Dietetyk- zawód przyszłości, niestety nie, rzeczywistość okazała się inna

Cześć, witam wszystkich czytelników tego portalu. Może być to dla mnie ciekawie doświadczenie i jak dla was, ale chciałbym podzielić z wami z moimi spostrzeżeniami odnośnie obecnego znaczenia zawodu dietetyka w Polsce.

Przytoczę wam historię mojej przygody w tym kierunku. Więc zacznijmy od początku. Moja historią z dietetyką rozpoczęła się dość nie typowo,bo około 7 lat temu sam miałem problem z odżywianiem się. Byłem taki gruby i wielki. Postanowiłem wtedy zrzuć nadmiar dodatkowych kilogramów. Udało mi się to osiągnąć z wielkim sukcesem dla mnie, bez pomocy dietetyka.

Po upływie czasu pojawiła się możliwość zdobycia wykształcenia w kierunku zdrowego odżywiania, z pasją ,która dawała mi wiele radości i satysfakcji. Koniec końców zapisałem się na studia, studia skończyłem. Obroniłem się. A więc studia powinny dla Innych i jak dla mnie otworzyć drzwi do kariery zawodowej. Niestety prawda, ba rzeczywistość okazała się dla mnie nieprzyjemna. Nie mogłem uwierzyć, że rynek pracy w tej dziedzinie jest przesycony różnymi „specjalistami” z tej dziedziny. Kurczę co by tutaj zrobić. Hmm zacząłem wtedy myśleć, „Co takiego złego zrobiłem, że zostałem na lodzie? Więc dodatkowo szkoliłem się w tym zakresie. Nawet przez pewien okres czasu bezpłatnie udzielałem pomocy porad
w tym zakresie. Też to nie przynosiło żadnych pozytywnych skutków dla mnie. Nawet prowadziłem blog, pisząc o swoich refleksjach na tematy związane z żywieniem.

Teraz zastanawiam się czy nie porzucić tego w to co wierzyłem i iść do jakiejś pracy na etat? Czy podszkolić swój język obcy i wyjechać zagranicę?

Pozdrawiam Dietetyk bez przyszłości

40
7
Pokaż komentarze (22)

Komentarze do "Dietetyk- zawód przyszłości, niestety nie, rzeczywistość okazała się inna"

  1. Trzy stówy w łapę, CV w zęby i zamelduj się, patałachu, pod bramą naszego Łódzkiego Wydziału Fabrycznego… Dopiero my ci pokażemy, co to jest prawdziwa dieta, albowiem wyznajmy zasadę: „co masz zrobić jutro, zrób dzisiaj, co masz zjeść dzisiaj, zjedz jutro”, w czym wydajnie pomaga nam zarówno polityka płacowa naszego Zakładu jak i -a może nawet przede wszystkim- jakość posiłków serwowanych w przyzakładowej stołówce (A Pan twój zaręcza ci, patałachu -nigdy w życiu nie uwierzyłbyś, co ludzie są w stanie zeżreć. W końcu nie na darmo Byczywąs wysłał naszych kucharzy na szkolenie do północnokoreańskich obozów reedukacyjnych). /Mesio

    PS. A swoją drogą czegoś ty się spodziewał po tym „zawodzie”, patałachu? I to jeszcze w Cebulandii, gdzie przeciętny burak zna tylko jeden rodzaj ziemniaków (a mianowicie kartofle) oraz jeden sposób ich przyrządzania (gotowane i gniecione). Lepiej byś wyszedł na jakiejś europeistyce albo politologii, bo przynajmniej obcowałbyś z tymi inteligentniejszymi, którzy wiedzą, że mogą przyjść do McDonalda, gdzie pokornie oczekiwał na nich będziesz za ladą z frytkami.

    3
    2
    Odpowiedz
  2. Jak to w czasach Lewandowskich, Chodakowskich, ekskluzywnych meneli i całej zgrai fitness, zdrowych cool celebrytów nie ma miejsca dla dietetyka?Przecież w TV na każdym kanale jakieś celebryty coś tam gotują, promują zdrowe jedzenie z wymyślnymi nazwami więc jak to że nie ma pracy. Przecież teraz jest moda na zdrowe jedzenia jak moda na fitness, brody, spa i inne badziewie nowobogackich lanserów. Na to chyba powienien być popyt. Odpowiedź jest prosta.1. Nie jesteś celebrytą i nie masz układów oraz znajomości. 2. Nie masz tatunia, który by ciebie gdzieś wcisnął.

    11
    0
    Odpowiedz
  3. Jesteś tylko nędznym gojem z taniej fabryki siły roboczej nad wisłą zwaną białą ugandą europy i twoje miejsce jest w roli niewolnika w naszych bogatych barakach na zachodzie, żeby mogły jak najdłużej ciapać i wytrzymać do czasu kiedy wprowadzimy nową apokalipsę i wtedy na chuj potrzebne będzie ich istnienie(takich robaków jak ty też).A swoją drogą to wyjątkowo tępa i naiwna jest ta współczesna młodzież, ale nic dziwnego skoro w protokołach stoi że jasno i klarownie że młodzież ma chlać,ćpać,ruchać i myśleć, że świat do niej należy i ogóle wszystko się jej należy, a wszystko to po to, żeby nie pomyślała o tym żeby wyjebać nas w kosmos, albo z powrotem nad jordan.

    4
    0
    Odpowiedz
  4. Obcy i za granicę. Chyba, że chcesz robić w życiu coś co nie sprawi Ci szczęścia. To jest najgorsza rzecz jaką możesz dla siebie zrobić w tej chwili

    0
    0
    Odpowiedz
  5. Studia to dzisiaj szkoła zawodowa, życie to są największe studia. Mówi Ci to świeżo upieczony inż..

    1
    1
    Odpowiedz
  6. Oczywiście ze szukaj pracy. Szkola Ci chleba nie da. W życiu trzeba zapierdalać i kręcić piniądz bo wszystko opiera się na pracy. Pasje i marzenia wyrzuć do kosza. Wszędzie by Ci wyszlo tylko nie w tym kraju

    2
    3
    Odpowiedz
    1. Naginaj garb chamie. Od karier są twoi panowie a ty jesteś od roboty. Taki twój los. I ty go nie zmienisz. Dostaniesz 2000 brutto i sie ciesz z łaski pana bo więcej nie będzie. NIe pytaj dlaczego, nie twoja to sprawa.Bóg tak urządził świat i nic na to nie poradzisz.

      0
      0
      Odpowiedz
  7. Od października planowałam pójść w tym kierunku na studia. Jeszcze się zastanowie.

    0
    0
    Odpowiedz
  8. Uwierzyłeś w to, co się mówi głośno: dawaj, robota będzie. Przeoczyłeś szepty: o ile masz znajomości. Współczucia przesyłam

    8
    0
    Odpowiedz
  9. Twoje rady jako dietetyka i tak chuja by dały bo jedzenie już wkrótce bedzie wszedzie genetycznie zmodyfikowane. Po takim jedzeniu za 3-4 pokolenia ludzkość będzie bezpłodna.

    3
    3
    Odpowiedz
  10. Doradzam jednak podszkolenie języka i robienie tego co lubisz, w kraju , w którym to zostanie docenione.

    0
    0
    Odpowiedz
  11. No cóż, moja żona wjebała się w ten sam sposób w ochronę środowiska. Był koniec lat 90-tych i OŚ był postrzegany jako bardzo przyszłościowy kierunek. Poszukaj sobie teraz, ile jest ogłoszeń o pracę dla specjalistów od OŚ. Zero! Nic! Z dietetyką podobnie. I tak będzie do skończenia świata, im szybciej to zrozumiesz tym lepiej dla Ciebie. Zmień zawód.

    6
    0
    Odpowiedz
    1. Skonczylem ochrone srodowiska na akademi rolniczej w lublinie, jedyny plus to duzo chemii na tym kierunku. Dzisiaj pracuje jako Chemik w UK I zarobki sa dobre. Niestety wada tego kierunku bylo zbyt ogolnikowe podejscie do tematu, powinno byc mniej przedmiotow ale znacznie bardziej rozwiniete. Oprocz wiedzy z chemi (dzieki Pani doktor Niewiadomej orez jej mezowi Prof.Niewiadomemu) wiem troche o wszystkim ( litosfera, zoologia, botanika i million innych rzeczy) ale tak naprawde nie mam wystarczajacej wiedzy zeby dyskutowac o tych dziedzinach ze specjalistami. Mozecie wierzyc czy nie ale mialem nawet 1 semester pszczelarstwa. Gdyby nie Chemia to bym byl pewnie kelnerem.

      0
      0
      Odpowiedz
      1. Pszczelarstwo? To mój ulubiony temat. Chętnie chodzilabym na taki jeden semestr pszczelarstwa. Czy ktoś wie gdzie można podszkolić się w tym kierunku?

        0
        0
        Odpowiedz
  12. A który zawód w katolandzie ma przyszłość? Chyba tylko ksiądz.

    11
    0
    Odpowiedz
  13. Zostan mechanikiem BMW. Bedziesz miał wille.

    1
    0
    Odpowiedz
    1. I bardzo małego wacka.

      1
      0
      Odpowiedz
  14. Jak pierdolę, ale się usmiałem. Chociaż nie wierzę, że można być takim pojebem, to musi być – jak to młodzieży mówi – prowo.. Bo jak nie to… jeszcze mi brzuch chodzi ze śmiechu… Żeby oczekiwać pieniędzy za to że sie powie komuś co zeżreć a czego nie żreć… Wyjedź chłopie za granicę, tam już czekają na twoje rady z grubym i ciężkim pieniądzem. Zarobisz fortunę…

    1
    1
    Odpowiedz
  15. Wydaje mi się, że przyszłość to dietetyka kliniczna, szczególnie nakierowana na choroby tarczycy, które są plagą naszego wieku. Sama mam chorą tarczycę i wiem ile można osiągnąć odżywiając się odpowiednio. A specjalisty w tym zakresie nie znalazłam. Sama się edukuję..

    0
    0
    Odpowiedz
  16. Dietetyk zawód marzeń. No prośba!

    1
    0
    Odpowiedz
  17. Zminusowałem i muszę przyznać, że … ach, szkoda kurwa gadać, szkoda strzęmpić ryja naprawdę. Jakbyś na przykład nie miał co do gara włożyć, albo byłbyś ciężko chory, albo komornik trzymałby chciwe łapy na twoim majątku, no to byłaby to prawdziwa chujnia.
    To co opisujesz to nie jest chujnia, to jest kurwa jakieś nieporozumienie.

    3
    0
    Odpowiedz
  18. nie poddawaj sie! nie idz na etat! rob swoje 🙂

    0
    0
    Odpowiedz

Zdebilenie społeczeństwa

Chujnia dotyczy programów w TV. Kurwa, kiedy nie włączę TV, to lecą jakieś trudne sprawy, szpital, szkoła, ukryta prawda. Od rana do wieczora lecą te popierdolone jak lato z radiem programy. Ja nie wiem, jeszcze nie tak dawno temu, parę lat wstecz, można było oglądać tv. Za łebka oglądało się jakieś teleturnieje czy inne ciekawe programy. Teraz człowiek wraca z pracy i lecą te chujnie. Wiecie co jest najgorsze? Że kurwa ludzie to oglądają. TV puszcza to co ludzie chcą oglądać. Tępe chuje, zdurniałe społeczeństwo. Typowe cebule, które lubią oglądać takie gówna o problemach innych ludzi. No po prostu chuj mnie strzela. A to że zakonnica jest w ciąży z dyrektorem szkoły, a to 2 pedały zaraziły się syfem. Do czego ten kraj zmierza, skoro ludzi satysfakcjonuje taki szit?

136
7
Pokaż komentarze (20)

Komentarze do "Zdebilenie społeczeństwa"

  1. Zmierza ku końcowi.Zgadzam sie w 100%.Też nie moge patrzec na te jak ja to nazywam piczowiny.Pozdrawiam.

    9
    0
    Odpowiedz
  2. Do likwidacji państw narodowych i stworzenia ponadnarodowego rządu światowego złożonego z panów i władców wszechświata czyli narodu wybranego.Po to właśnie została stworzona unia europejska, która miała być właśnie takim poletkiem doświadczalnym mającym dać nam odpowiedź czy rząd światowy ma szansę sie sprawdzić, ale jak widać nie do końca się to sprawdziło i trzeba dokonać w tym wadliwym pomyśle paru korekt.

    5
    2
    Odpowiedz
    1. No kumuna was prześladowała(kazali pracować) i chcieliście do Hameryki żyć jak Keny, Brajany, Cecile i Dżefy oraz dupczyć Semi dżoł i Amandy, odpalać cygara banknotami jak w filmach „Dynastia”. Niestety kapytalyzm jest dla wybranych i czas pokazał że bliżej nam mentalnie do Rosji czy Ukrainy niż do zachodu(to stan umysłu). Teraz czeka bezrobocie lub tyranie na pana Janusza lydera byznesu za 1100 zł. Teraz unia prześladuje jak komuna(daja prace cebulakom którzy narzekają). Zawsze źle.

      4
      1
      Odpowiedz
  3. Teleturnieje na polsacie, liga mistrzów o 20:30. Gdzie to się podziało, ja się pytam? KURWA GDZIE?

    9
    3
    Odpowiedz
  4. Masz 100% racji. A dlaczego tak jest? Bo teleturnieje i inne ciekawe programy nie gwarantują odpowiednich zysków. Dlatego nikogo już nie dziwi, że reklamy są dłuższe od programów, które przerywają. W 1989 roku ludzie zamiast chujowego PRL-u wybrali wspaniałą demokrację, która doprowadziła do tego, że w reklamach ludzie dostają orgazmu na wiadomość o nowym pakiecie w T-Mobile czy innym gównie. Jeśli na tym ma polegać rozwój, to wolę być prehistorycznym dziadem.

    16
    2
    Odpowiedz
  5. Zapomniano o ‚chłopakach do wzięcia’

    1
    0
    Odpowiedz
  6. Ja tam w tv oglądam tylko skoki narciarskie i jeden z dziesięciu bo reszta nie jest warta oglądania.

    8
    0
    Odpowiedz
  7. Co ty kurwa oglądasz, teraz się pornosy ogląda.

    6
    1
    Odpowiedz
  8. Przepraszam, ale zakonnica była w ciąży z uczniem, a nie z dyrektorem.

    15
    0
    Odpowiedz
  9. Wymienione przez Ciebie programy są tysiąc razy ciekawsze i mądrzejsze niż debilne kabarety lecące na TVP.Ani to mądre ani śmieszne,sztuczność sama,śmianie się na siłę widowni.Ludzie,naprawdę wam się podoba to?

    7
    5
    Odpowiedz
    1. Tez nie rozumie kabaretow. Zenada. Te paradokumentalne to po prostu fajne komedie bez sztucznychnsmiechow i sztucznych tekstow.

      1
      1
      Odpowiedz
  10. Powinni nakrecic o Tobie odcinek skoro tak trudne sprawy zalegaja Ci w glowie, przerzuc sie na streamin internetowy 😀

    2
    1
    Odpowiedz
  11. Chciałem tylko napisać, że „plusujecie” tę chujnię a sami pewnie to gówno oglądacie.

    3
    2
    Odpowiedz
  12. Powiem Ci co jest najgorsze w tym wszystkim
    1. To może być celowy zabieg, choć fanem teorii spiskowych nie jestem;
    2. Moja matka to ogląda.

    12
    0
    Odpowiedz
  13. Ot chujnia! Koles, od tego masz pilota do TV zebys mogl sobie zmieniac programy! Nie ogladaj! Nikt cie do tego nie zmusza. Widocznie jest zapotrzebowanie na taki szajs. Ale skoro masz wybor, to nie ogladaj! Problem rozwiazany.

    4
    0
    Odpowiedz
  14. No jest to chujowe. I co z tego. Ja mam to w dupie bo nie mam tv. A jakie społeczeństwo takie programy.

    4
    0
    Odpowiedz
  15. Dają ciemnocie taką rozrywke na jaką zasługuje. Matoły spełnione z 2000 wypłaty siedzą przed „plazmamy” w kredycie na 5 lat i podniecają sie jakimś gównem w stylu „Mam talent” czy ” Ugotowani”. Szmira dla pospólstwa. TV to bezproduktywne spędzanie czasu dla osobników o niskim stopniu wyobraźni i kreatywności.

    6
    0
    Odpowiedz
    1. Chcialbym dostac kiedys 2000 do reki…

      2
      0
      Odpowiedz
  16. Święta prawda jest taka, że w obecnych czasach przeciętny człowiek jest o wiele wiele głupszy (mniej inteligentniejszy i przystosowany do życia) niż przeciętny człowiek Starożytnej Grecji. Czytałem parę lat temu po angielsku jebitny wspólny artykuł naukowy antropologów, archeologów, psychologów itd. o tym. Obecni ludzie w większości to masy robali z gównem zamiast mózgu.

    5
    0
    Odpowiedz
  17. To nie tak … CI CO OGLĄDAJĄ TV , nie mają wyboru. Bo ta chujnia leci na różnych kanałach o różnej nazwie . wiecie po co ? Po to by wapyczyć wasz pogląd , na wiele spraw . jednak najbardziej na tym cierpi młode pokolenie które dopiero „przyjmuje ” świat . co bedzie z takim nastolatkiem ktory odmóżdża sie takimi serialami ? No właśnie . pamietajcie . obrazy które wasz mózg widzi. Przetwarza sie w podświadomości . wasz mózg jest jak gąbka która za posrednictwem oczu wchłania te obrazy jak wode , szambo itd. Nawet nie zdajecie sobie sprawy kiedy do waszych mózgów jest wpompowywane szambo bo macie sie za najlepszych i najmądrzejszych . i własnie tutaj jestescie głupi , jesli tak myślicie , bo jesli nie widzicie w tym nic dziwnego , tzn. Że już macie mózg w szambie. Ja sie wybudziłem z tego snu że wszystko jest ok , gdy zjarany zadawalem sobie pytania dlaczego reaguje na coś tak a nie inaczej. Przejarany dobrnełem do takich tematów że aż mi przykro bo zrozumialem jak działa swiat , i do czego to wszystko zmierza 🙁

    0
    0
    Odpowiedz

Chujowy Wiek Strachu

Około „pińć” lat do 40 no i unikanie lekarzy. Po prostu im nie ufam. Im dalej w las, tym więcej drzew (im więcej lat, tym wszystko sie bardziej zużywa w człowieku). Nie czuje sie jakoś specjalnie źle, ale też czuje upływ czasu, boje sie chorób tych poważniejszych, mimo to nadal nie robię badań bo sie boje lekarzy, a boje ich bo im nie ufam. Po 30 roku życia zmienilo mi sie podejscie do życia, tak jak kiedyś trwoniłam czas, tak teraz liczy sie dla mnie każdy dzien. Żyje sobie spokojnie, powoli, tak jak umiem, we własnym tempie, nie mam wiecznie oblepionych kupą dzieci i leniwego męża pijaka. Mieszkam „se” z kotem i jest mi tak dobrze. Cierpię na chroniczną nerwice i wrodzoną dystymię i mam naprawdę na wszystko, za co większość „konsumpcjonistów” dałoby sie pokroić, mam wyjebane. Tylko jestem coraz starsza i nie wiem, ile mi jeszcze zostało. Dzięki za uwage. 🙂

83
22
Pokaż komentarze (68)

Komentarze do "Chujowy Wiek Strachu"

  1. Po chuj taki wpis na chujni? Przecież jesteś szczęśliwa…

    3
    3
    Odpowiedz
    1. Wlasnie. To nie jest chujnia!

      0
      0
      Odpowiedz
  2. Dobrze robisz. Nie ufaj lekarzom. Oni nie chcą cie wylelczyc tylko na tobie zarobić.

    4
    1
    Odpowiedz
    1. Pieprzysz jak potluczony(-a). Sama ma sie leczyc gdy przyjdzie co do czego? Taka rade to sobie mozesz miedzy bajki wlozyc. Czasem trzeba isc do lekarza i nie ma wyjscia.

      1
      2
      Odpowiedz
    2. Zgadza się proszę Pana 😉

      0
      0
      Odpowiedz
    3. Właściwie to są wyszkoleni żeby zapisywać ludziom drogie, chemiczne,szkodliwe i nie działające lekerstwa ,ktore wzbogacają firmy z przemysłu farmaceutycznego.

      1
      0
      Odpowiedz
  3. Mam tak samo i podobny wiek. Tylko co dalej? Samotnosc nocą nie boli?

    3
    0
    Odpowiedz
    1. Od tego jest wibrator! Szybko wyleczy cie z samotnosci noca i pomoze ci szybko zasnac.

      5
      0
      Odpowiedz
  4. I co? Przebłyski, ze można było mieć partnera, a nawet dzieci? Pytania czy takie życie byłoby lepsze? Im będziesz starsza tym gorzej. Skwaśniejesz z kocią dupą i paprotkami..

    7
    8
    Odpowiedz
    1. Nie wiadomo. Wiekszosc ludzi idzie w malzenstwa, dzieci, kredyty itp itd „bo tak trzeba”, bo taki jest schemat. A inni po prostu wola zyc samemu i dobrze im tak.

      7
      2
      Odpowiedz
  5. Trzymaj się i wytarmoś kota ode mnie 🙂

    20
    0
    Odpowiedz
  6. Po przeczytaniu Twojego wpisu doszłam do wniosku, że szczęśliwa nie jesteś. A czasu masz dużo na rozmyślania o chorobach. Może jednak pomyśl o tych gównianych dzieciach? Jeszcze możesz zadziałać.

    7
    8
    Odpowiedz
    1. Dzieci sa przereklamowane.

      7
      1
      Odpowiedz
  7. Marne prowo. A nawet jeśli to prawda, to i tak dopadnie cię pustka w łóżku, to że nie ma cię kto podrapać po plecach, gul i ból dupy na widok kobitek w twoim wieku z uroczymi córeczkami w parku czy na zakupach… A wiesz jak się to skończy? Dziwiąc się sama sobie skończysz jako żona pierwszego lepszego ciapatego, który zaczepi cię na fejsie. Ty będziesz miała pełne łóżko, a on darmowe ruchanko i przede wszystkim polskie obywatelstwo, czyli paszport unijny. Nara!

    12
    12
    Odpowiedz
    1. Nie zawiodlam sie w komentach. Nie jestem autorką. Jak pojawia sie chujnia o facetach ze dobrze im w pojedynke, zyja jak chca, powstaje kołko wzajemnej adoracji na chujni. A niech tylko kobieta napisze cos o swoich wyborach, to juz sączycie żołć

      5
      4
      Odpowiedz
    2. Zanim to sie stanie to Unia sie rozleci. Co ty, gazet nie czytasz?

      2
      2
      Odpowiedz
    3. Haha, ale komentarz. Widac, ze znasz takie historie pisane przez zycie, tzn. unijne paszporty itp. Ale niedlugo beda trwac takie ceregiele albowiem Unia zaczyna sie rozpadac.

      0
      0
      Odpowiedz
  8. Chwalisz się czy żalisz

    1
    4
    Odpowiedz
  9. Ewidentnie cierpisz na syndrom niedopchnięcia i nie potrafisz tego ukryć.A ogólne badania czasami trzeba zrobić.Ja też to zlewałem i w wieku 44 lat dorobiłem się miażdżycy kończyn dolnych.Teraz mam przerąbane.

    13
    6
    Odpowiedz
    1. Wiedziałem, że znajdzie się ktoś od „niedobolcowania” xd

      2
      0
      Odpowiedz
      1. Bo to prawda. Nic tak nie pomaga smutnym niewiastom jak porzadne oranie. Jak je porzadnie wygrzmocic to przyplyw endorfin lepszy niz niejeden terapeuta. A zatem – na porzadne lozkowe zapasy marsz!

        4
        0
        Odpowiedz
  10. Jakbyś zarabiał 17 tysi netto i jeździł mesiem tak, jak ja, to wiedziałbyś, że Strach to jeden z największych sprzymierzeńców Prezesa. Patałachów można motywować albo korzyściami albo Strachem. Korzyści kosztują a Strach jest za darmo. Prezes zarabia 17 tysi netto, bo Prawdziwy Mężczyzna nie zna Strachu. Można go motywować wyłącznie pozytywnie. Natomiast na patałachów wpływa się Strachem. To Strach sprawia, że jebiecie za grosze na taśmie ze zdublowaną energią. Strach przed kredytem w banku i przed wyjebaniem z roboty. Ten ostatni jest najzabawniejszy. Prawdziwy Mężczyzna sam szuka sobie źródeł zarobku, jeśli się nie porozumie z tymi, co płacą, to odchodzi gdzieś indziej. A wy, robole, trzymacie się tej nędznej tyry za wszelką cenę, dajecie sobą pomiatać. Można was szachować i terroryzować na wszelkie możliwe sposoby. Boicie się raka, wojny, sracie w majtki na widok ciapatego. Jeden brudas, który wybuchnie gdzieś w metrze powoduje, że patałachom całej Europy można dokręcać śrubę dla „bezpieczeństwa”. Sezonowo boicie się Eboli, Choroby Wściekłych Krów, smogu, marihuany, PiSu, Platformy, Korwina. Boicie się wypadku samochodowego, Urzędu Skarbowego, kradzieży danych konta, rachunku za telefon. Ja pierdolę. Przez całe życie wasze parszywe mordy odbijają się od jednej pięści do drugiej. Sprzedacie wszystko, żeby poczuć się przez chwilę bezpiecznie.

    21
    14
    Odpowiedz
    1. dobre to było, skopiowane, bede pastował gdzie sie da, thx Mesiu

      0
      0
      Odpowiedz
    2. Meś dużo prawdy pisze. Eh szkoda ryja

      0
      0
      Odpowiedz
    3. Mesiu, jesteś zbyt szczery. Jak to pisał wieszcz: „Są prawdy, które mędrzec wszystkim ludziom mówi, Są takie, które szepce swemu narodowi; Są takie, które zwierza przyjaciołom domu; Są takie, których odkryć nie może nikomu.”. Zazwyczaj poza falą hejtu nic z mówienia prawdy nie wyniknie, ale generalnie wobec szaraków nie można być zbyt szczerym, zalecam więcej dystansu, jak potrzebujesz się wygadać, to rób to wśród „przyjaciół domu” przy niebieskim JW.

      0
      0
      Odpowiedz
      1. To nie Pan twój, patałachu, to jedna z jego podrób. /Mesio
        PS. Aczkolwiek pewien sens w tym komentarzu podróby jest…

        0
        1
        Odpowiedz
        1. Prawdziwy mesiu nigdy nie przyznaje nikomu racji i ma wyjebane na to czy go ktoś podrabia bo zajmuje się ruchaniem panienek i piciem whisky. Widocznie jesteś jakimś kolesiem z małą pałą, że się tu angażujesz.

          0
          0
          Odpowiedz
    4. sam pewnie jesteś pizda…, tylko tak pierdolisz ale to dobre pierdolenie

      0
      0
      Odpowiedz
    5. Przeczytalem i juz mialem ci dojebac ale chwile sie zastanowilem i… Sam zyje w takim strachu 🙁

      3
      0
      Odpowiedz
  11. Skoro te dzieci i mąż są takim obciążeniem to czemu ty -osoba wolna i niezależna- jesteś taka znerwicowana i z dystymią. Odpowiem Ci. Właśnie dlatego, że jesteś sama. Starasz się wszystkim wmówić, że jesteś szczęśliwa ale zakrzykujesz tylko rzeczywistość. Pozdrowienia dla kota.

    17
    9
    Odpowiedz
    1. Heh, nie bronię jej, ale co ma piernik do wiatraka? Przeczytaj jeszcze raz głupotę jaką napisałeś. Osoby w związkach również chorują psychicznie. Jak tego nie wiesz to widać za mało widziałeś w życiu.

      2
      0
      Odpowiedz
  12. Nic dziwnego ze jestes Sama, kto by chcial babe po 30stce z nerwica i kurewua kotem. Zartujesz se? Przegralas zycie i zostaje ci masturbacja albo seks z przypadkowym typem ale wtedy wyjdziesz na dziewke wiec zostan przy palcowaniu sie i masowaniu twojego pysznego 35cio letniego guziczka. I wcale mi nie bryknal ale moze zaraz? Mam nadzieje ze po moim komentarzu zmienisz podejscie i moze bede mogl z toba pouprawiac lozkowe ju-jidsu?

    7
    11
    Odpowiedz
    1. Doradca do spraw ruchania, psia jego mac. Ja to bym chetnie przyszpilil taka zwariowana trzydzieche bez zobowiazan, tym bardziej jesli jest odpowiednio dobrze wyposazona, nie schodzilbym z niej przez tydzien. Co wiecej, umawialbym sie z nia na lozkowe zapasy regularnie, aby jej nie brakowalo rozkoszy a mnie nie zalewalo mozgu marnotrawione nasienie. Ot co!

      5
      1
      Odpowiedz
  13. W skrócie: z braku bolca dostajesz pierdolca. Chwalisz się że masz wszystko, ale chyba jednak nie. Faceci to pijaki a dzieci chodzą obsrane. To jak rozumiem uzasadnienie samotności. Głowa do góry. Kiedyś umrzesz. Jak wszyscy.

    18
    7
    Odpowiedz
    1. Ten z dziecmi tez umrze, jak wszyscy.

      4
      1
      Odpowiedz
      1. Ale coś po sobie zostawi.

        1
        0
        Odpowiedz
      2. Ta z mężem też umrze, jak wszyscy. Wszyscy umrzemy.
        Ona przynajmniej nie będzie się męczyła świadomością, iż zostawi po sobie dzieci, którym przyjdzie żyć w coraz bardziej zaśmieconym środowisku.

        1
        2
        Odpowiedz
    2. Bez pierdolca, baba dostaje bolca.

      0
      0
      Odpowiedz
  14. Stare panny z kotami to powod dlaczego biala rasa jest na wyginieciu… szacun dla Ciebie ze robisz to co chcesz i lubisz majac wyjebane na innych, ja np. mieszkam w USA, mam 24 lata, nie mam dzieci i moi biali znajomi w tym wieku maja koty, psy i doktorat albo magistra w drodze, podczas gdy czarni, arabowie albo meksyki juz po 2-3 dzieci w tym wieku. Poza tym przypominam Ci ze sama kiedys bylas obsranym gowniakiem, a skoro juz na wstepie zakladasz, ze Twoj potencjalny parter bylby „leniwym mezem pijakiem”, ja moge zalozyc ze Ty bylabys „gruba zrzedzaca wiedzma”

    13
    7
    Odpowiedz
    1. Panie z Ameryki, obdarz nas swoja madroscia i pokaz jak godnie zyc.

      2
      1
      Odpowiedz
  15. No to niezła chujówka. Mesio złamany chuju, dodaj jakiś komentarz od siebie.

    6
    1
    Odpowiedz
    1. „Mesio złamany chuju, dodaj jakiś komentarz od siebie.”

      No ostatecznie… Znaj łaskę Pana, mamlasie.

      A więc, patałachu płci przeciwnej (pokornie klęczący rzecz jasna), zmiana podejścia jest naturalna. Z wiekiem po prostu pewne rzeczy docierają do łba, a już zwłaszcza, gdy się ma za dużo czasu, siedząc w czterech pustych ścianach mrówkowca. Masz coś w rodzaju kryzysu wieku połączonego ze strachem, częściowo podszytym coraz głośniej tykającym zegarem biologicznym (I nie, nie wmawiaj Panu twojemu, że tak nie jest, bo przecież: „nie mam wiecznie oblepionych kupą dzieci i leniwego męża pijaka” -to jest tylko wmawianie sobie tego typu rzeczy dla zagłuszenia potrzeb i zwiększenia komfortu psychicznego, który pozwala zmniejszyć trochę wyrzuty za głupotę powodującą staropanieństwo oraz strach przed nieuniknionym, czyli zniedołężnieniem na starość w samotności. I to też jest normalne i naturalne w takich przypadkach.).

      Tak więc, jak by nie patrzeć potrzebujesz stabilizacji w postaci dzieciarni i patałacha, który przy okazji regularnie cię przebolcuje (I Pan twój radzi się dobrze nad tym zastanowić z jeszcze jednego powodu -jak ci zostanie tak jak jest, to masz dobre zadatki na skończenie jak krycha pawłowicz i jej podobne. Tak więc, jeśli nie dla siebie, to zrób to dla dobra kraju i nie idź jej drogą, bo z bardziej inteligentnych rzeczy, to zostanie ci tylko wpierdalanie sałatek na akord ku wkurwieniu ludu i pośmiewisku.).

      A co do strachu, z czasem albo się zwiększy (zwłaszcza przez życie w samotności i posiadanie czasu na rozmyślanie o tego typu rzeczach -grozi obsesja) albo wyjdziesz z kryzysu i po prostu pogodzisz się z losem. Może ci pomóc w tym Słowo Pańskie, które Pan twój, Mesio w łasce swej niezmierzonej raczy ci rzeknąć. A mianowicie. Nie ma żadnej gwarancji na dożycie starości. Możesz się nie czuć źle, w wieku w którym jesteś (albo nawet dużo młodszym), a i tak skończysz w 24 godziny jak ś.p. Kolega Pana twojego, który będąc circa w twoim wieku, w zeszłą sobotę dostał ostrego bólu w kichach a w niedzielę było po wszystkim z powodu ostrej niewydolności wielonarządowej, której przyczyna -po sekcji- jest kompletnie nieznana. Możesz iść ulicą i spadnie ci na łeb cegłówka. Może ktoś kichnąć w autobusie i przekręcisz się na grypę. Naprawdę sposobów na mniej lub bardziej nieprzyjemne zejście jest wiele… A dziwka z kosą zawsze wygrywa. Ergo: nie ma po co o tym w ogóle myśleć (jest zdrowiej). Natomiast jak chcesz mieć zagwarantowane, zaprzestanie myślenia, to recepta naprawdę sprowadza się do dobrego bolca i rodziny. Pogódź się z losem, patałachu, jesteś tylko zwierzęciem, takie masz potrzeby, i wyżej chuja nie podskoczysz. /Mesio

      PS. A co do lekarzy: zaufania to się nie ma praktycznie do nikogo, ale po to się idzie na badania kontrolne, żeby się nie włóczyć po lekarzach. Take a pick: albo jedna wizyta… albo nasiadówki z emerytami w kolejeczkach od czwartej rano (którzy niejednym syfem jeszcze mogą cię uraczyć).
      A zatem. Powstań z klęczek patałachu płci przeciwnej, a na pokutę nie trzyj dziś bobra, tylko pokontempluj nad Słowem Pańskim (wpatrując się w to zdjęcie ze świadomością, że cię kiedyś one zjedzą: http:// img.besty. pl/ images/353/14/3531457_000.jpg) i wyciągnij wnioski.

      5
      1
      Odpowiedz
  16. Myślę, że wygrałaś życie, też tak chcę i jestem na dobrej drodze.

    17
    0
    Odpowiedz
  17. XXI wiek-wiek strachu i niewolnictwa z ludzką twarzą, ale do czasu jak nadejdzie nowa apokalipsa i wszystkie kurtyny opadną i nie trzeba będzie się już kryć ze swoją niepodzielną władzą i niezmierzoną potęgą.

    6
    2
    Odpowiedz
    1. Marzenie ściętej głowy… W drodze szykuje sie najwieksza Partia na świecie. Partia większa i silniejsza od Bolszewickiej. I antyżydowska. NWO to morke sny.

      2
      0
      Odpowiedz
      1. Tylko ci się wydaje ze antyzydowska. Tak naprawde politycy z tej parti beda wypelniac rozazy zydow. Bedzie to jeden z kolejnych krokow do wprowadzenia nwo.

        2
        0
        Odpowiedz
  18. A co było takiego złego w moim komencie o ciapakach, że nie poszedł? Ogarnijcie się, trzęsidupy.

    0
    0
    Odpowiedz
  19. Nie martw się, mam zajebisty wibrator co leczy zespół niedopchnięcia elegancko. Na chuj Ci jakiś chuj co to kwęka i chrapie, a gówniaki są wkurwiające.
    Trzymaj się kota Siostro.

    4
    1
    Odpowiedz
  20. Puść sobie „Grass – Czas spełnienia”

    0
    0
    Odpowiedz
  21. Szukasz może kochanka? ; )

    2
    0
    Odpowiedz
  22. A ja Cię rozumiem.Jestem facetem lat 30.Stary prawiczek i kawaler.W tym wieku już nie znajdę normalnej dziewczyny bez „bonusu” w postaci cudzego dziecka.Też jestem szczęśliwy,mam kasę,mam kota,w zasadzie dorobiłem się już tyle że mogę w ogóle nie pracować do śmierci(całą młodość,od 12 r.życia tyrałem.)Ludzie tego nie zrozumieją.Tak jak Ty jedyne czego się boję to chorób.Może dlatego że nigdy kobiety nie miałem ale mieć nie będę,lepiej być samemu niż z odpadem jakimś i dzieckiem z cudzego kutasa stworzonym.

    5
    4
    Odpowiedz
    1. Autorze powyższego komentarza nie chcialbys kobiety troche mlodszej od siebie? koniecznie musi być w Twoim wieku? Nie wszystkie dwudziestoparolatki mają dzieci.

      2
      1
      Odpowiedz
  23. Zdrowia Kochana! Jak najdalej od lekarzy. To biznes, nie pomoc ludziom. Możesz zrobić badania, ale nie polecam Ci brania żadnych trucizn od nich. Spróbuj może medycyny naturalnej?

    3
    0
    Odpowiedz
  24. Twój strach przed lekarzami jest słuszny ponieważ w obozie koncentracyjnym, w ktorym będziecie jebać do końca życia lekarze będą przeprowadzać na was eksperymenty, które ustalą najtańszy sposób waszego uśmiercania (cyklon b jest za drogi). Kiedy sposób zostanie ustalony to wasza eksterminacja zostanie realizowana według tego sposobu. Jeśli ktoś przeżyje eksperyment i ocknie się w krematorim to i tak musi trafić do pieca bo tak jest zapisane w dokumentach. Nawet jeśli ktoś będzie zapierał się nogami żeby nie być wjebanym do pieca to strażnicy połamią mu nogi wielkim młotem i wpierdolą go pieca bo będzie to dla nich łatwiejsze niż robie zmian w dokumentach. Skoro w dokumentach jest napisane, że ktoś jest martwy to musi trafić do pieca i nie ważne czy jeszcze żyje. Nie można sobie pozwolić na żadne nieprawidłowości w papierach.

    4
    0
    Odpowiedz
    1. Zapomniałem dodać że te eksperymenty nie będą dozwolone na ludziach, ale wy wraz z przekroczeniem bramy obozu nie będziecie już ludźmi tylko numerami więc problem się rozwiązuje.

      4
      0
      Odpowiedz
  25. Nerwica jest tu kluczem do wszystkiego. Wylecz nerwicę, a spojrzysz na świat i wszystkie sprawy z innej perspektywy. Tu ci podpowiem, że nie w farmakologii pokładałbym nadzieję. Po treści twojego wpisu widzę, że terapii behawioralnej żadnej nie przeszłaś. 35 lat to stanowczo za mało, żeby bać się śmierci z przyczyn naturalnych, ale też nie za dużo, żeby wreszcie przestać zamiatać wszystko pod dywan.

    2
    0
    Odpowiedz
  26. Oj, ludzie, ludzie. Strasznie jesteście powierzchowni. Jak facet pisze jaki to jest szczęśliwy bo wybrał życie singla to Ok. Jak babeczka to łolaboga – chłopa jej trzeba. Co wy sobie myślicie, że wszyscy jesteście takim super lekiem na całe zło? Spotkać takiego to marzenie większości kobiet, ale niestety bardzo często niespełnione marzenie. Kobietom jest tak samo trudno znaleźć dobrego, kochającego mężczyznę jak wam kobietę. Może nie spotkała nikogo z kim chciałaby się związać, a nie chciała byle by był kawałek marynarki? Może chciała i to bardzo, ale (z różnych przyczyn) nie dane jej było założyć rodzinę? Po za tym i życie w rodzinie i życie singla ma swoje plusy i minusy. A tu nagle sami miłośnicy życia w związku się produkują. Dobrze wam? To super, ale nie macie prawa szydzić z kogoś komu życie potoczyło się inaczej. Ja mam rodzinę i dzieci, ale mam wśród znajomych kobiety (całkiem ładne, wykształcenie minimum średnie, samodzielne), które nie miały szczęścia poznać kogoś sensownego i takie życie jakie mają to nie do końca ich wybór, jeśli facet ma być nie tylko dawcą nasienia.
    A Ty się kobieto nie podawaj presji czasu. To jest teraz najfajniejszy czas, kiedy w głowie jako tako poukładane, a ciało młode i jeszcze dużo można i chce się. Nie znam się na dolegliwościach, o których napisałaś, ale do lekarza, chociaż raz na rok to niezależnie od wieku dobrze by się udać.
    Trzymaj się. Aby do wiosny. Już niedługo 🙂

    2
    0
    Odpowiedz
  27. Masz rację, właśnie takie jak ty kończą z leniwym mężem pijakiem bo rozwalisz nerwowo każdego faceta z którym się zwiążesz.

    0
    1
    Odpowiedz
  28. Skąd tyle komentarzy na temat braku rodziny? To była tylko krótka mało istotna wstawka nie temat główny, a wy bóldupicie.
    W internecie jest masa stron na temat chorób i dolegliwości jakoś uda ci się obejść bez lekarzy pzdr.

    1
    0
    Odpowiedz
  29. Według mnie najgroźniejszą chorobą jest strach przed śmiercią. Serio, jak można się bać czegoś, co i tak nas czeka? Najlepiej uświadomić to sobie jak najszybciej, wtedy łatwiej się żyje.

    1
    0
    Odpowiedz
  30. O ja pierdolę, dziewczyno, same przygłupy Ci komenty piszą :/
    Ale słuchaj, wkurwiać się, że boisz się lekarzy to trochę przesada.
    Słusznie sie ich boisz. Jak w każdym innym zawodzie pełno tam niedouków.
    Trzymaj się od nich z daleka, dłuuugo pożyjesz 🙂

    1
    1
    Odpowiedz
  31. tak bardzo , bardzo kocham Cie , tak bardzo, bardzo potrzebuje, Cie…..

    2
    0
    Odpowiedz
    1. autorka ma na imie Ania?

      0
      0
      Odpowiedz
  32. Nie chcę Ci źle wróżyć ale zdechniesz sama egoistko… Sama sama sama. Do czasu będzie Ci tak dobrze. Za kilka lat obudzisz się z ręką w nocniku.

    0
    1
    Odpowiedz
    1. W nocniku z ciepłym moczem może? To zdrowo chyba.

      0
      0
      Odpowiedz
  33. I elegancko tak trzymać.

    0
    0
    Odpowiedz
  34. Niektóre Wasze wpisy poprawiły mi humor :)Każdy z Was ma inne podejście bo inne są wasze doświadczenia. Czasem nie wiem, czy czuje sie samotna, są chwile kiedy – owszem -doskwiera mi samotność. Problem w tym, że ja w tłumie też często jestem samotna – to chyba kwestia „nadawania na innych falach”. „Syndrom Niedpochnięcia” hahah, nauczyłam sobie z tym radzić, choć niewykluczone, że gdybym poznała kogos podobnego kogo kochałam (bez wzajemności) jak jeszcze żył… niestety trafił go szlag w grudniu 2015 roku,może wypalił o jedną paczkę marlboro za duzo, szkoda, bo tęsknię, a tam dokąd wyparował nie ma wstępu i bilet jest w jedną stronę, a ja czuje ze tutaj jeszcze mam coś do zrobienia.
    Wielu zastanawiało sie czy jestem ” gruba baba” eh nie hahah waże 50 kg przy 162cm. Nie spodziewałam się, że będzie tak dużo wpisów, ba, nawet zapomniałam, że pisałam tutaj, czas tak szybko zapierdziela.. tak czy srak – dzięki za wszystkie wpisy. 🙂 Pozdrawiam, M-lena.

    0
    0
    Odpowiedz
    1. Człowiek mądry zawsze nadaje na innych falach niż idiota.

      0
      0
      Odpowiedz

Pierwsza robota

Jako że jestem trochę pasjonatem motoryzacji postanowiłem że zatrudnię się jako pomocnik mechanika. Nie byle gdzie, bo w autoryzowanym serwisie. Wszystko pięknie ładnie robota się podoba atmosfera też. Nie podoba mi się to, że tyram za najniższą krajową i do tego wydaje na paliwo nie mało bo muszę dojeżdżać do tej roboty. Wychodzę prawie na zero i jeszcze kurwa na śmieciówce. Zmień prace powiecie… tak zrobię od marca. Tylko że na pewno na nic w Polsce. Na jebanych truskawkach u Niemca zarobie więcej. A już nie wspomnę o tym gdybym był tam mechanikiem. Wkurwia mnie to, bo lubię swój kraj i nie chce stąd wyjeżdżać . Ale chce mieć za co żyć. A to już dwa różne tematy. Tak więc żegnaj nasza kochana Polsko.

94
8
Pokaż komentarze (41)

Komentarze do "Pierwsza robota"

  1. Skoro umiesz naprawiać autka, to nic nie stoi na przeszkodzie abyś rozkręcił własną działalność. Wynajmij garaż czy szopę niedaleko domu, a może masz coś takiego? Zacznij od prostych spraw, żeby nie ponosić nakładów na narzędzia, z czasem się obkupisz i sam będzies zatrudniać takich łbów na śmieciówkach. Nie umiesz sobie sam zorganizować pracy?

    4
    9
    Odpowiedz
    1. Zusy i inne gówna wykończą go finansowo.A jak na czarno by robił to prędzej czy później ktoś życzliwy doniesie i wtedy naliczą mu takie kary że do końca życia zostanie nędzarzem…To jest właśnie Polska.

      16
      1
      Odpowiedz
      1. Typowe polskie „niedasię”. Tylko jakoś w chuj takich bida-warsztacików prosperuje w szarej strefie.

        2
        0
        Odpowiedz
    2. A gdzie on napisał ,że umie naprawiać autka? Napisał ,że jest „trochę” pasjonatem motoryzacji. Hahahahaha! Ja też .

      2
      0
      Odpowiedz
  2. jakbym o sobie czytała! lubię nasz kraj, podoba mi się tu, uwielbiam nasz język itd ale jak sobie pomyślę, że mam zapieprzać za psie pieniądze to się wszystkiego odechciewa! gdyby nie to, że tesknie za krajem gdy jestem za granicą, juz dawno by mnie tu nie bylo!

    5
    2
    Odpowiedz
    1. Zrób jak mój kuzyn pól roku za granicą i pół roku w kraju

      0
      0
      Odpowiedz
  3. Następny roszczeniowiec, co ledwie zawodówkę skończył i 5 tysi na łapę chce. Jasiu, zrób praktyki i naucz się klocki wymieniać. Na razie jesteś pomocnikiem.

    14
    15
    Odpowiedz
    1. Jaką zawodówkę? To gimbus.

      1
      1
      Odpowiedz
  4. Dobra dobra, chuje muje sranie po ścianie i tak wiemy że pracujesz u mesia na taśmie. W chuja nas nie zrobisz.

    25
    0
    Odpowiedz
  5. Kolego tak jest … nic tylko sie pakować . bezandzieja , ja też szukam pracy w miejscowości Konin … no praca jest ale dają 1500, 1800 , 1900 – raz usłyszałem 2000netto to dyrektor był tak dumny jak to mówił że aż nie wierzyłem – a jakieś doświadczenie juz mam . Odejmiesz podstawowe koszty i wychodzi na to że zarobisz 700 zł . A gdzie tu postawić dom , kupic mieszkanie … chujowe to wszystko takie , a tez lubię ten kraj , jednak nie będe całe życie uzależniony od rodziców.

    4
    1
    Odpowiedz
    1. Zarabiam 6k na czysto.
      Da się,tylko trzeba zapierdalać i w siebie inwestować.
      Nic za darmo.Żaden byczywąs na rozmowie o prace nieda wiecej niż 2k jeśli po drugiej stronie stołu stoi robol jakich ma setki do dyspozycji.

      2
      2
      Odpowiedz
  6. Tak to jest, że nawet lekarze wyjeżdżają z Polski. Teraz już nie chodzi tylko o pieniądze, ludziom zaczyna nie odpowiadać klimat jaki panuje w kraju. Chodzi mi główne , że gdzie nie pójdziesz to zawsze znajdzie sie Janusz Biznesu. Który patrzy swojej dupy, żeby się tylko nachapac. Kolejnym powodem jest polityką, a raczej jej brak. Ponieważ to co się od po..w naszym rządzie. Jaki by nie był, w każdym jest tak samo. Czy PiS czy Po. W dupie mają ludzi. Do tego przychodzą ludzie, nie zadowoleni z życia. Ludzie pracują , za marną kasę, frustracja się. Nie ma co sie dziwić ze zaczynamy być jeden dla drugiego wilkiem. To wszystko, jak i inne rzeczy w naszej Polsce . Sprawiają ze odechcewa się żyć w tym Kraju nad Wisłą. Sam , skończyłem studia logistyczne. Mimo wielku praktyk szkoleń istaży . Nie mogę znaleźć pracy w zawodzie. Więc pewnie też, wyjade. Pozdrawiam

    7
    1
    Odpowiedz
    1. Jeśli już wyjedziesz to kup, proszę cię, normalną klawiaturę do pisania tu i tam komentarzy. Bo widzę że póki co napierdalasz z tableta i miejscami wychodzi bełkot.

      4
      3
      Odpowiedz
    2. Studia logistyczne…I wszystko jasne.Kolejny człowiek co poleciał na modne studia bo myslał że będzie pierdział w stołek w jakims urzędzie za 5 tysi netto.Za duzo juz w kraju tych zawodów z dupy to jest ekonomistów,logistyków,menadżerów,polonistów.

      0
      0
      Odpowiedz
      1. Gowno wieszcz się znalazł

        0
        0
        Odpowiedz
      2. No nie? Tylko zbrojarze, betoniarze i hutnicy za 2k brutto bez praw socjalnych, emerytury i ubezpieczenia? Jak czytam takie farmazony których pełno to od razu widzę z frustrowanego robola co przegrał życie a teraz próbuje innych ściągną do swojego gówno poziomu, cmokaj mnie…

        0
        0
        Odpowiedz
  7. i pamiętaj………nie rób tej glupoty co ja i nie wracaj tu

    4
    1
    Odpowiedz
  8. Zaś ostatnią twoją robotą w życiu, będzie posada taśmowego robola w obozie koncentracyjnym.Jeśli tam trafisz, to już nigdy stamtą nie wyjdziesz, no chyba, że w worku na zwłoki, lub gówno w kiblu wysrane przez psa, który dzień wcześniej spożył twój odwłok.

    3
    2
    Odpowiedz
    1. Hehe, mesiu zaprasza na taśmę.

      0
      0
      Odpowiedz
    2. Faktycznie pisałem z tableta to nie powód życzenia komuś źle. Ty widoczne już jesteś w tym obozie i ruchaja Cię w Dupie . Bo piszesz to jak byś miał ból dupy ze kogoś stać na tablet . Pozdrawiam

      0
      0
      Odpowiedz
  9. A co ja mam powiedzieć…. jestem mechanikiem, dobrym mechanikiem. Wprawdzie pół roku po szkole, ale daje sobie radę z prawie każda robotą. Mam płacone 8 zł na godzinę łącznie z sobotami… I szef jeszcze łaskę robi. A jak go zostawię to zostanie sam i nic nie zarobi… Dajcie spokój…

    5
    3
    Odpowiedz
    1. Drugi kurwa mądry. A kto ci broni odejść i założyć swój warsztat? Myślisz, że od razu musisz tam mieć podnośnik ramowy za 50 tysi? Podstawowe klucze, przecież teraz jak coś się zjebie to się wymienia cały podzespół, a nie rozkręca i naprawia. A jak będziesz na bezrobociu to jeszcze dostaniesz hajs za założenie firmy i zmniejszony zus przez rok. Tylko że takie roszczeniowe pizdusie jak ty i autor dostają palpitacji na myśl o samodzielności. Najlepiej jak jakiś „szef” „da”: graty, miejscówkę (tylko z wygodnym kanałem i może jeszcze grzaną), części zapasowe, ubezpieczenie i oczywiście klienta. To wtedy wielki pan mechanik raczy wymienić olej czy tam silnik od wycieraczek. I za to 3500 na rączkę, a najlepiej jeszcze z 1000 pod stołem za nadgodziny. I najlepiej jeszcze od czasu do czasu wynieść frajerowi z warsztatu jakiś klucz albo chociaż z litrę oleju. To jest kurwa wasz szczyt marzeń.

      14
      12
      Odpowiedz
      1. No właśnie cały podzespół. Tak to i ja umiem naprawić, a mechanikiem nie jestem. A gdzie odrobina myślenia i chęci, żeby np. znaleźć co się w aparacie zapłonowym zjebało, zamiast wymieniać cały aparat? P.S. Dziś przy większości aut, bez dobrych złącz diagnostycznych i kompa chuja zrobisz. P.S.2 Doradco wymień kurwa sobie wydech na kanale osłoniętego terenu przy -5 😉 Ja pierdole co za kraj się tu robi, że musisz być sobie hydraulikiem, mechanikiem, budowlańcem i informatykiem w jednym. Prawda też jest taka, że dobrego warsztatu ze świecą szukać no i mechanika nie chuja.

        8
        0
        Odpowiedz
        1. Nikt mu nie przyjedzie do naprawy z mesiem nówką na gwarancji, bo od tego są ASO. A takie piętnastoletnie passaty to uwierz mi koleś może kluczem francuskim naprawiać. Tylko żeby nie leciał w chuja z klientami, to go będzie jeden drugiemu polecał.

          2
          0
          Odpowiedz
  10. Mnie wkurwia ze za granicą w moim zawodzie w pewnym kraju da się wyciągnąć 6 razy wiecej ale żądają 3 lat doświadczenia i specjalnych dokumentów. Na razie mam miesiąc doświadczenia bo tyle trwały praktyki w technikum ale moj ziomek szedł do zawodówki i zapierdala po iles dni w tygodniu i po szkole nie bedzie miał problemu z doświadczeniem i znalezieniem roboty bo przyjma go do tej firmy w ktorej zapierdala. Niedość ze w technikum trace 4 lata zycia to jeszcze po technikum bede musiał stracić 3 lata zeby móc stąd spokojnie wypierdolić i zgarniać wielki hajs. Lepiej było isc do zawodówki. Na chuj komuś matura jak ma wyjebane na studia.

    6
    3
    Odpowiedz
    1. I koszta sa 6x…

      0
      2
      Odpowiedz
      1. prosta matematyka patałachu…
        x – dochody
        y – rozchody
        w polsce zostaje ci x-y
        za granica 6(x-y)
        paniemiał?

        0
        0
        Odpowiedz
      2. to cie ładnie rodacy za granicą w kakao dymali, a wystarczyło się języka trochę pouczyć

        0
        0
        Odpowiedz
    2. …i zgarnąć wieelki hajs… podoba mi sie takie pierdolenie

      0
      0
      Odpowiedz
  11. A wiec wyjezdzasz za granice. W takim razie radzę ci i radzę wszystkim żebyście uczyli sie jezyków ponieważ kiedy zostaniecie przywiezieni autobusami do obozów przymusowej pracy , w których będziecie jebać do końca życia co po niektórzy z was zostaną skazani na 25 kijów (napierdalanie specjalnym kijem o odpowiedniej średnicy po plecach). Każde jebnięcie kija będziecie musieli odliczyć po niemiecku. Jeśli ktoś się pomyli całą procedurę będzie trzeba powtórzyć od nowa więc często skończy się na 100 kijach. Osoba ktora otrzyma 100 kijów nie będzie się nadawała do zapierdolki bo obniżyłaby się wydajność obozu, a do tego nie można dopuścić więc taka osoba automatycznie trafia do pieca. Taka kara ma na celu pokazanie wszystkim kto rządzi w obozie i uświadomienie wam, że wraz z przekroczeniem bramy obozu nie jesteście już ludźmi, a jedynie numerami.

    9
    4
    Odpowiedz
    1. A tam po niemiecku. Będzie po wolsku mówił Panu Januszowi „Panocku nie bijoj! Będe robił! Będe robił za siebie i żone! Tylko nie bijoj”. Tak nam dopomóż bóg! Popierajcie prawice.

      7
      2
      Odpowiedz
  12. Jakbyś zarabiał 17 tysi netto i jeździł mesiem tak, jak ja, to wiedziałbyś, że utrzymanie Mercedesa kosztuje sporo. V-Power Nitro+ do tanich nie należy. Najwyższej jakości części wykonane z najdroższych materiałów. Ubezpieczenia, kosmetyka, garażowanie. Prezes nie będzie więcej wymieniał. Jasne jest jednak, że a kapitalizmie nikt nie będzie wydawał więcej niż to potrzebne. W Polsce zaoszczędzić można na kosztach pracy. Zamiast płacić pensję 100 robolom, zatrudnia się 1 coacha, który pierdoli im o pasji, wartościach firmy, ambicjach, roztacza wizje awansów. Po drugiej stronie goni kredyt i bicz brygadzisty. I zapierdalają za darmo.

    10
    4
    Odpowiedz
    1. To dlatego tak nie lubisz Jarka, bo daje 500+ i niewolnicy się narowią?

      3
      1
      Odpowiedz
      1. Jakbyś zarabiał 17 tysi netto i jeździł mesiem tak, jak ja, to z ludźmi od Jarka popijałbyś z rozkoszą niebieskiego Johny Walkera. Postępująca dyktatura, podnoszenie podatków, zaostrzanie przepisów, tępienie wolnego rynku i klasy średniej. To jest raj dla kapitalizmu kompradorskiego. Betonowy elektorat 500+ za swój zasiłek zapłaci z własnej kieszeni i podwójnie – w ukrytych podatkach i podniesionych cenach. Zagwarantuje natomiast powtórną elekcję dla opcji, która ustanawia wieczny monopol i rzekę zamówień publicznych dla swoich, a tępi konkurencję. Za przyszłej kadencji obecnej opcji nawet już nie pierdniesz w ramach protestu w kierunku Łódzkiego Wydziału Fabrycznego, bo wpierdolą ci prewencyjnie pałami.

        11
        0
        Odpowiedz
        1. Dyktaturę to masz u makreli za odrą. Powiedz słowo na ciapatych a dopierdolą ci 2000 euro grzywny. Tak ci żal dupę ściska, że nie narobiłeś w porę bachorów?

          0
          2
          Odpowiedz
          1. Jakbyś zarabiał 17 tysi netto i jeździł mesiem tak, jak ja, to Biznes wolałbyś prowadzić w Polsce niż w Niemczech. W Niemczech biedota, pracownik i mała firma niestety ma jeszcze coś do powiedzenia. Im bliżej zaś obecna opcja polityczna prowadzi nas w kierunku modelu białoruskiego, tym bardziej zabetonowana na stanowiskach Klasa Wyższa i tym mocniej można trzymać za mordę nisko przy ziemi takich patałachów jak ty.

            0
            0
            Odpowiedz
          2. Mesiu chyba pisze że mu odpowiada PIS. Czy dobrze rozumiem?

            0
            0
            Odpowiedz
        2. Ten twój niebieski trunek to się nazywa denaturat albo w ostateczności whisky na kościach.

          0
          0
          Odpowiedz
  13. Przecież się dopiero uczysz, to czego się spodziewasz?

    0
    5
    Odpowiedz
  14. „Nie byle gdzie, bo w autoryzowanym serwisie. ” Autoryzowany serwis to faktycznie wielki prestiz… 😀

    4
    1
    Odpowiedz
  15. Zapisz się do jakiegoś związku zawodowego lub załóż z kimś, kto ma te same problemy.

    0
    0
    Odpowiedz

Domofon i przekleństwo ostatniego numeru

Już naście lat mieszkam w przeklętym, pierdolonym blokhausie wyposażonym w wynalazek kurwy i szatana czyli DOMOFON. Nie każdy jednak wie z jakim gównem się to wiąże… Do tego trzeba mieś „farta” i największy numer mieszkania.

Od tego miejsca zaczyna się horror. Oto kurwa jego mać każdy kutas który zapomiał klucza od własnego M dzwoni do mnie, każdy pieprzony domokrążca dzwoni do mnie, dzwoni też chuj od roznoszenia ulotek i menel który ma fantazję oddać mocz albo rzucić klocka… I można by to wytrzymać rok, dwa, czy i pięć… Pewnego dnia wracam z fabryki niczego do domu by ponaciskać pilota od TV i widzę dwóch śpeców od domofonu coś tam sobie majstrujących… Szybkie pytanie i już wiem! Będzie nowy domofon i kowa kaseta – taka gdzie trzeba samemu podać numer mieszkania… Myślę sobie – połowa debili może się nie domyśli i poczęstują innych mieszkańców… Nazajutrz z dumą oglądam nowy sprzęt …. i wielkich rozmiarów naklejkę z zakresem numeracji mieszkań… No i w dalszym ciągu wszyscy do mnie napierdalają, a mnie już chuj boli i dwa zęby od tego.

72
5
Pokaż komentarze (15)

Komentarze do "Domofon i przekleństwo ostatniego numeru"

  1. Tyle „męki”, a do debila nadal nie dotarło… ŻEBY SIĘ PRZEPROWADZIĆ! /Mesio
    PS. Podaj adres, patałachu, jak Pan twój będzie w okolicy, to sobie tez podzwoni… Albo może nawet rzuci jakiemuś żulowi parę groszy, żeby cię dłuuuugo wkurwiał.

    6
    9
    Odpowiedz
    1. Cymbał jesteś i tyle.

      2
      0
      Odpowiedz
  2. Czlowieku….. ja mam prosty patent 😀 Domofon jest zawsze off…. chyba, ze sie kogos spodziewam….

    5
    0
    Odpowiedz
    1. dokładnie, kurwa. Ja mam 11 lat zjebany domofon a te parę razy w roku mówie, że domofon nieczynny i napierdalać do mnie inaczej albo na komórkę. A taki mesio inteligent niech se dzwoni aż się spuści z wrażenia w jeansowe spodenki..

      0
      0
      Odpowiedz
  3. Nikt nie dzwoni pod pierwsze mieszkanie bo by zjebę dostał.Też kiedyś roznosiłem ulotki i wiem.Dlatego się zawsze dzwoniło do lokatorów mieszkających najwyżej.Także współczuję.Niestety taka praca,każdy musi jakoś zarobić na chleb.

    4
    0
    Odpowiedz
  4. ja mam nr jeden na domofonie i też cały czas ktoś napierdala jak nie o 6rano to o 1w nocy prosta rada wyłącz to kurestwo ,,swój,, jak będzie chciał przyjść to zadzw. tel

    1
    0
    Odpowiedz
  5. Odłącz sobie domofon i tyle. Teraz każdy ma komórkę, wiec jak przyjdzie ktoś naprawdę do Ciebie, to zadzwoni spod klatki, zebyś go wpuscił. Ja mam w bloku videofon, to wyłączyłem. Jak ktoś mi się dobija do drzwi, to nie reaguję. Znajomi się umawiają, a ulotkarzy, jehowych czy zbierających na operacje dla jakiegoś dzieciaka po prostu mam w dupie. Jak zamawiam pizzę to podaje kod wejściowy dostawcy.

    8
    0
    Odpowiedz
  6. Śrubokręt, lutownica i nie masz domofonu, a znajomym mówisz, że jak chcą wejść, to niech na kom dzwonią. Gorzej z awizo.

    0
    0
    Odpowiedz
  7. A w pizde z całym jebanym w dupe domofonem chujem. Pierdol go zamów Jóźia z programu usterka i go kurwa odepnij w rzeczy samej sam możesz rozpierdolić kabel i mieć święty spokój, po co mieć chujostwo w mieszkaniu, chyba że chcesz się wkurwiać, nara idę w pizdu….

    1
    0
    Odpowiedz
  8. Oż kurwa! Jakbyś zarabiał 17 tysi netto i jeździł mesiem tak, jak ja, to mieszkałbyś w willi za 2 bańki w Wawce, w dzielnicy Biznesmenów, prawników i lekarzy. Za sąsiadów miałbyś eleganckie damy w białych rękawiczkach i dżentelmenów w smokingach. Żaden niepożądany robak nie przebije się na luksusowe strzeżone osiedle. Nie ma żadnego domofonu. Jest brama i strażnik. Jeśli spodziewasz się gości, to strażnik o tym wie i ich wpuści. Wpuści też listonosza, kuriera, śmieciarkę i inne odpowiednie usługi – po wcześniejszym prześwietleniu. Jeśli przychodzi gość niespodziewany, to strażnik najpierw dokona oceny pod względem samochodu, ubioru i ogólnego wyglądu (auto musi wyglądać na minimum 150 tysi), następnie zapyta o dane personalne i cel wizyty, a dopiero później ewentualnie zakłóci spokój odpowiedniego mieszkańca osiedla i zapyta o zgodę na wpuszczenie. A tak, jak jesteś patałachem, to ciesz cię, że w ogóle nasz gdzie mieszkać. O swoich 3 opcjach mieszkaniowych poczytasz pod innym tematem. Szukaj wpisów Prezesa pod hasłem „17 tysi netto”.

    2
    4
    Odpowiedz
    1. Na chuj szukać, sam się wpierdalasz z wypocinami patałachu. Damy w rękawiczkach… obejrzał se chłopaczek jakis filmik i fetysza załapał…

      0
      0
      Odpowiedz
  9. Dupa jestes i tyle. Ja miałem tak samo. Do czasu, kazdy nie proszony gosc slyszal „spierdalaj chuju” i sie nauczyli ze do tego typa lepiej nie dzwonic i tak nie otworzy.

    0
    0
    Odpowiedz
  10. A w obozie koncentracyjnym nie będzie napierdalającego domofonu tylko napierdalający pałką po grzbiecie strażnik i napierdalające maszyny(że aż ogłuchnąć idzie)tak bardzo, że jeśli dożyjesz 40tki(wątpliwe), to niewątpliwie stracisz słuch.

    1
    0
    Odpowiedz
  11. To nie jest w ogóle problem. Wycisz domofon i po sprawie. Znajomi niech się anonsują komórką. Żeby przez x lat na to nie wpaść, to musisz być mózg.

    0
    0
    Odpowiedz
  12. Ja mam numer pierwszy, co jest chyba jeszcze większym gównem. W dodatku jak sie ktos za dlugo zastanawia jaka cyferke chce wcisnac po jedynce (np. jesli che 15), to domofon zaczyna walic pod jedynkę. Na szczescie na domofonie jest magiczny przełącznik, ktory sprawia, ze nie dzwoni, tylko mruga dioda. Rozwal domofon niby przypadkiem, to moze wymienią go na cos lepszego.

    0
    0
    Odpowiedz

Jak się pierdoli to wszystko i to na raz

Zacznijmy od tego, że jakiś czas temu rozstałem się z dziewczyną po 2 latach związku okazało się, że jest jak autostrada w Niemczech bo każdy wjeżdżał i to za darmo, czyli krótko mówiąc lubiła rozchylić nogi niekoniecznie tylko przed moją osobą, ale dla takiego kurwiska już i tak za dużo straciłem czasu więc chuj z nią. Możecie hejtować, że dużo tu przekleństw itp itd, no i chuj będzie dużo bo od tego jest ta strona, żeby wyrzucić z siebie to co nam leży na sercu. Po pewnym czasie od rozstania rzuciłem pracę bo była mega chujowa i męcząca, bez żadnych perspektyw na dalszy rozwój. Myślałem, że łatwo będzie znaleźć coś lepszego ale nie w takim kurwidole zwany też Polską, oferty sam syf, dodając, że mieszkam na strasznym zadupiu więc to też nie ułatwia sprawy. Gdy już znalazłem robotę w której serio można zarobić i w miarę się nie narobić to dojebała najgorsza zima od paru lat i wszystko stoi, bo nie można pracować w takich warunkach i czekam jak ten pojeb aż łaskawie białe gówno zniknie z powierzchni ziemi. Gdy wszystko wali się na łeb i myślisz, że może być tylko lepiej, życie udowadnia jak bardzo się myliłeś i serwuje kolejne ciosy po których wątpisz, że wstaniesz. Pomijam fakt, że moje auto to już stary gruchot i ubezpieczenie wzrosło do absurdalnych kwot i trzeba zapłacić 1000zł żeby jeździć starym szmelcem. Robota stoi, frustracja rośnie z każdym dniem gdy przez okno widzi się dalej te zalegające gówno na które niektórzy mówią śnieg. Chujnia i śrut, nie warto się starać bo w parę dni można zostać nikim, a żeby być kimś pracuje się całe życie, więc mam już wyjebane i jedynie o czym marze żeby białe znikło mi z oczów.

51
13
Pokaż komentarze (12)

Komentarze do "Jak się pierdoli to wszystko i to na raz"

  1. Mówisz i masz. Za tydzień +12 stopni. Do furaka weź na współwłaściciela ojca czy stryja, bo jebią cię głównie za wiek. Ja zbliżam się do 40. i za auto 1,5 litra zapłaciłem ostatnio 420 zeta, także da się. Porobisz trochę to i kupisz coś ładniejszego, a wtedy to wiadomo, i lachona jakiegoś łatwiej wyrwać, tylko od razu za łeb i do USC, dzieciaki póki płacą pińset, mieszkanie na swoim, da się żyć. Micha pełna, co nie byczku Andrzeju?

    1
    3
    Odpowiedz
  2. 3 stówki w łapę, CV w zęby i wiesz gdzie iść. Prawda, patałachu? /Mesio
    PS. A co do fragmentu: „każdy wjeżdżał i to za darmo”, to, jak widać, najbardziej cię boli że za darmo… 😛 A więc masz zadatki na alfonsa, i wypadałoby pomyśleć o takiej ścieżce kariery.

    6
    3
    Odpowiedz
    1. Ha ha, byłem pierwszy! Meś = Byczek Andrzej = schizol, któremu nawet Katzmayor z Nieba nie pomoże, żadnymi ziołami.

      2
      1
      Odpowiedz
  3. Stary masz komfortową sytuację-nic Cię tu nie trzyma! Spadaj za granicę pisać nowy scenariusz, bo w Polsce słabo to wyglądać zaczyna.

    3
    0
    Odpowiedz
  4. Dobrze że jest śnieg,od chyba 10 lat nie było prawdziwej zimy.Równowaga musi być.A w upale plus 36 stopni dzień i noc też się nie da zbytnio pracować i ogółem funkcjonować.

    5
    0
    Odpowiedz
  5. Gorzej ludzie maja w zyciu ….

    1
    0
    Odpowiedz
  6. Nigdy nie mów „gorzej być nie może”. Zawsze jak sobie tak mówiłem, to się okazywało że jednak MOŻE. Zawsze miej pokorę i doceniaj to co masz, bo zawsze może być gorzej. No chyba że idziesz do lekarza i mówi ci że masz np. kilka miesięcy życia, to rzeczywiście gorzej być nie może.

    4
    0
    Odpowiedz
    1. Może, np. kilka dni…

      0
      0
      Odpowiedz
  7. Będziesz miał szczęście jeśli niewyżytemu strażnikowi nie zechce się ciebie pierdolić, i to wszystko w nowej apokalipsie według świętego pejsa.

    0
    1
    Odpowiedz
  8. Ej daj numer do tej laski, moze przestane walic? Chociaz przed puknieciem jej i tak bym se zwalil zeby numerek z 60ciu sekund zamienil sie w 75cio sekundowy. Tak czy siak, jestes nikim. Zwal se

    1
    2
    Odpowiedz
  9. Bierz witaminę D, uprawiaj sport i nie pij alkoholu. A poza tym powodzenia w życiu. Obyś trafił na laskę ładną, dobrą, wierną i stabilną emocjonalnie i obyś miał dobrą robotę i zarabiał dużo kasy.

    3
    0
    Odpowiedz
    1. no on stabilny emocjonalnie nie jest, więc dziewczyna ma być za nich

      0
      0
      Odpowiedz

Religia, wiara, religijność

Czytam sobie nieraz fora i w 99% dyskusje schodzą na tematy religijne. Czy to temat o polityce , wiadomościach spoza kraju, płacach, czy po prostu o życiu. Wszędzie gdzie nie spojrze spotykam sie z czystą „miłością bliźniego” katotalibów czyli potwornego jadu, nienawiści, lekceważenia, obrażania, wyzwisk i najgorszych „życzeń”, chęci pouczania, wklejanie cytatów z Biblii choć nie mają nic wspólnego z artykułem, afiszowanie sie ze swą religijnością, „nawracanie” na „słuszną” wiare z uporem zakonnicy bijącej pejczem nowicjuszke. To wszytko w kraju gdzie każdy kocha bliźniego jak siebie samego.Świętobliwi nie przebierają w słowach gdzie słowo „lewak”, „komuch” czy „ateusz” jest najłagodniejsze. Opluwanie wszystkich kto ma inne zdanie niż oni jest powszechne na każdym forum nawet dalekim od tych „publicznych” takich jak Onet czy WP. Dlaczego ci wszyscy „wierzący” są najczęściej podli, zakłamani, fałszywi, złośliwi, agresywni, nie szanują drugiego człowieka, pomiatają kimś słabszym czy biedniejszym? Wszystko to w tym prawie błogosławionym o ile nie świętym już kraju.

58
23
Pokaż komentarze (28)

Komentarze do "Religia, wiara, religijność"

  1. No i kurwa dobrze, jak ci nie pasuje to wypierdalaj do muslimowa na Zachód, jak cię zobaczą z browarem na ulicy to ci upierdolą łeb, ale przynajmniej nikt cię tam nie będzie pouczał i obrażał, ani cytował koranu, na pewno nie. Co za pojeb…

    2
    21
    Odpowiedz
    1. Ty byś chciał żeby było można zabijać z imieniem waszego Jahwe na gębach. Wtedy będzie to godne to i sprawiedliwe zakało społeczna. Wy katole tak bardzo sie nie różnicie od tych fundamentalistów islamskich. Cechuje was taka sama ciemnota, tępota, pogarda do nauki, wolności,równości czyli katotaliban i prawo Biblii. Wynocha nad Jordan! P.S. Nie pije „browarów”na ulicach. To raczej sie tyczy dresiarskiego kibolstwa, menelstwa i żuli w kapturkach. Nie porównuj wszystkich do siebie. Za picie publiczne, wszczynanie burd, darcie mord po nocach śmiecenie też bym karał. Wbij sobie to do tępej pały.

      20
      5
      Odpowiedz
      1. Z tym pisaniem odpowiedzi to następnym razem lepiej poczekaj, aż cię puści zielsko. Jak nie widzisz różnicy pomiędzy radykalnym katolikiem a radykalnym muslimem, to znak że już możesz jarać w opór, więcej szarych komórek nie stracisz. Gdzie tam pisałem o piciu na ulicy? Z browarem na ulicy. Jak sobie niesiesz ze sklepu i cię zobaczy sharia polizei (a jest to organizacja legalna w Niemczech). Są takie dzielnice, gdzie białe kobiety same z siebie chodzą w chustach, ale ty chyba nie byłeś poza swoją wioską od czasu szkolnej wycieczki do zoo w Warszawie, więc myślisz sobie że cały świat tak wygląda jak ci pokazują w telewizorze. Jaka beka była z Kaczora, jak w kampanii mówił o zamkniętych dzielnicach w zachodnich miastach, gdzie policja państwowa nie ma wstępu. A tu jeb, niedawno rząd Szwecji przyznał, że tylko u nich jest 17 takich stref. Zobacz u nas – „słynny” człowiek-motyl – zakłóca procesję w Boże Ciało, a nawet mu ryja nikt nie obił. Niech se tak polata wkoło meczetu, to zobaczy różnicę.

        6
        9
        Odpowiedz
        1. Dobrze mowisz. Strach sie bac.

          1
          0
          Odpowiedz
        2. Gdzie tam pisałem o piciu na ulicy?….Przeczytaj swój pierwszy post.Kolejny buraczany światowiec czyli robol co widział świat idąc do roboty na budowe, machał łopatą czy nosił palety w magazynie i wracał do domu. A w sobote do Tesco po najtańszą pasze i piwo zadowolony. „Niech se”………..do szkoły było pod góre? „beka”? Co to jest beka? Pisz po polsku a nie swoim ziomalskim slangiem.Tacy jak ty ewidentnie zazdroszczą muslimom tego że nie mogą zabijać w imie chorej wiary.

          2
          0
          Odpowiedz
    2. Do tego jeszcze daleka droga, nie boj nie boj. Widzales moze jakies incydenty ale nie martw sie, dopoki jeszcze jest jakis porzadek na tym swiecie to nikt ci lba nie upierdoli za picie piwa, no chyba ze bedziesz sie z tym obnosil w takim np. Sudanie 😉

      0
      0
      Odpowiedz
  2. „Dlaczego ci wszyscy „wierzący” są najczęściej podli, zakłamani, fałszywi, złośliwi, agresywni, nie szanują drugiego człowieka, pomiatają kimś słabszym czy biedniejszym?”

    Bo nie dość, że to bydło, to jeszcze dodatkowo wyjątkowo skrajnie tępe.

    20
    3
    Odpowiedz
    1. Najgorsze jest to że to „bydło” uważa że postępuje słusznie czyli „wolno im” gnębić czy pomiatać kim sie podoba. Dajmy na to jakiś Seba bije kogoś tam w szkole czy bogaty Janusz gnoi biedniejszego sąsiada jakiś tam buraczany „Maras”brygadzista gnębi pracowników w robocie. A w niedziele do kościoła. Niestety bydło w tym kraju jest w większości stąd ta dominacja.I rośnie w siłe(katoloprawica).

      15
      2
      Odpowiedz
  3. Każda religia uważa się za nieomylną i bezdyskusyjną i dlatego prowadzi do przemocy.

    13
    1
    Odpowiedz
    1. Kazdy chce miec racje, niewazne jakim kosztem.

      1
      0
      Odpowiedz
  4. No właśnie?!

    0
    0
    Odpowiedz
  5. Człowiek który z natury jest dobry,szanuje zdanie innych,pomaga,nie ma w sobie zawiści nie potrzebuje tego udowadniać przynależnością do jakiegokolwiek kościoła.Po prostu sobie tak żyje.Natomiast bardzo często ludzie zawistni,zazdrośni o wszystko tak że najchętniej okradli by bliźniego bo „mi się bardziej należy” itp.Rozgrzeszają swoje czyny chodząc do kościoła na pokaz.Wtedy czują się lepsi od „tego bezbożnika co go na mszy nie ma nigdy”.Zwłaszcza popularne to jest niestety u starszego pokolenia płci „pięknej”.

    10
    1
    Odpowiedz
  6. Masz rację co do zdecydowanej większości. Udało mi się spotkać normalnych wierzących, ale to nieliczne przypadki. Trzymaj się.

    4
    1
    Odpowiedz
  7. Zauważ, że kiedy ludzie byli na poziomie wspólnot plemiennych, to ciągle się ze soba napierdalali. Jedna wioska napadała na drugą i odwrotnie. W średniowiecznej Europie nie było dużo lepiej. Zresztą to nie tylko kwestia średniowiecza – historia Europy to historia wojen. Dopiero stosunkowo niedawno ludzie uciwilizowali się na tyle, żeby docenić życie w pokoju i szukać pokojowych rozwiązań wszelkich ewentualnych sporów. Ale niektórzy pozostali umysłowo mocno z tyłu, gdyż po prostu sa mało kumaci. Dodatkowo, religia to właśnie sposób na manipulowanie taka niekumatą hołotą. Ludzie inteligentni traktują religię ze sporym dystansem i traktują jak sprawę prywatną. A hołota wpierdala się ze swoim chamstwem gdzie popadnie i jeszcze uważa, że im wolno i słusznie postępują, bo to w imię boga. Żeby nie było, że wszystkich do jednego wora – od czasu do czasu zdarza się człek religijny, a przy tym światły i kulturalny, ale to jest wyjątek, a nie reguła. Reguła jest taka, że im głośniej ktoś o bogu pierdoli, tym większą jest mendą, szują i skurwysynem.

    15
    3
    Odpowiedz
  8. Po pierwsze nie wchodzi się na tak zjebane strony jak onet i wp. Po drugie nie czyta się komentarzy ludzi ktorzy tam piszą bo w większości wypadków mają one mniejszą wartość merytoryczną niż te ich zjebane artykuły które są na poziomie odchodów ameby, a jeśli ktoś napisze w komentarzu coś mądrego to jego kometarz jest usuwany albo nie pojawia się tam.

    4
    0
    Odpowiedz
    1. Bo fora są szansą na dowartościowanie sie prostaczków. Oczywiście w życiu też próbuje pomiatać kimś czy patrzy sie kaprawo ale na tyle dyskretnie że krzywdy nikomu nie zrobi a w internecie jest anonimowy i wie że w jape nie dostanie więc wojuje i ubliża komu sie da.

      2
      1
      Odpowiedz
      1. Nawet nie wiesz ile ta hołota krzywdy potrafi zrobić. Wypije kilka piw pod sklepem czy w jakiejś spelunie i nabiera odwagi. Jeszcze koledzy pomogą. Ja 5 lat z taką hołotą miałem do czynienia. Mieszkałem z takim hołociarzem po sąsiedzku. On jakiś burak sprowadzający auta z Niemiec, jego synowie dwaj dyskotekowi szpanerzy w obcisłych bluzeczkach i dresowych spodniach a żona jeszcze gorsza. Podrzucanie zdechłych szczurów na podjazd, gwiazda dawida na szubienicy wymalowana na ścianie co jakiś czas, listy w skrzynce, pogróżki słowne, grożenie córce gwałtem i wywiezieniem do burdelu, synowi „oklepem”. Kilka razy sie z nim biłem bo nie jestem ułomkiem. Zaczęło sie niewinnie bo mi zastawiał podjazd ciągle a synalkowie raz w tygodniu przyjeżdżali o 3-4 rano i do 5-6 rano pod moim domem darli ryje. PO prostu zwróciłem im uwage……………….i nie chodziłem do kościoła. Ten typ całą wioche nastawił przeciw mnie.To wystarczyło za pretekst że ja i moja rodzina byliśmy wyzywani od pejsatych i komuchów, którym „nie pasują poczciwi ludzie”.

        2
        0
        Odpowiedz
      2. właśnie, patałachu…/Mesio

        0
        0
        Odpowiedz
  9. Najlepsi są tacy co niedziele chodzą do kościoła.Mam takich judaszy w rodzinie,zawsze w kościele a po kościele obgadują dupę,śmieją się itd.Nie dziwię się,że coraz więcej osób zmienia wiare.

    6
    0
    Odpowiedz
    1. U mojej babci w maleńkiej wsi wszyscy mieszkańcy chodzą do kościoła.A po kościele chłopy w te pędy pod sklep,wóda i libacja dopóki sklep otwarty.Wyzywają ludzi,zachowują się gorzej niż bydło.Natomiast baby wracają na swoje stanowiska przy oknach by obserwować innych i plotkować…Ale uważają się za wielkich katolików,raz jak powiedziałem że ja do kościoła nie chodzę to prawie by mnie zabili.

      7
      0
      Odpowiedz
      1. To sie stamtad wyprowadz kiedy bedziesz miec okazje i zacznij zyc naprawde.

        1
        0
        Odpowiedz
    2. Tak, prawda to, modli sie pod figura a diabla ma za skora.

      0
      0
      Odpowiedz
  10. Bardzo zabawne (i zatrważające zarazem) jest to, że wszyscy krzywo patrzą na zachowanie wyznawców Islamu, a przecież u chrześcijan jest tak samo, jedynie z tą różnicą, że ci pierwsi, swoją nienawiść pokazują publicznie, a ci drudzy czekają, aż się odwrucisz by wbić ci nóż w plecy. Widać, że zachowanie pozorów to podstawa.

    Na szczęście mnie to nie dotyczy. A jeśli dojdzie do wojny na tle religijnym, i zginę (a zginę na pewno zgodnie z zasadą: ” Kto nie z nami ten przeciwko nam. ”) to przynajmniej będę miał czyste sumienie, bo nie byłem po żadnej stronie.

    7
    2
    Odpowiedz
  11. Znalaz sie znawca ….Jak ci nie pasuje religia to pakuj sie I do tunezi ,egiptu itp tam bedziesz szczesliwy…A o Bogu sobie przypomnisz w odpowiednim czasie jak TRWOGA TO DO BOGA nie takie kozaki byly i klękły…

    3
    14
    Odpowiedz
    1. A co tępy katotłumoku mają powiedzieć dzieci co sie rodzą z …….rakiem. Co na to twój „buk”? Czy one mają pokutować czy „powiększać grono aniołków”. Za co mają cierpieć i czym „przykozaczyły” twej bozi?Twój bozia sadysta jest największym aborterem(choć bronicie życia napoczętego) wystarczy sie przejść po cmentarzu tyle że wg. logiki katoczubów trzeba najpierw „zmyć grzech”.

      7
      1
      Odpowiedz
      1. Wrzuc na luz kolego, przeciez boga nie ma.

        4
        1
        Odpowiedz
      2. To ze dzieci sie rodza z rakiem, to wina czlowieka a nie Boga.
        To czlowiek zanieczyszcza srodowisko oraz produkuje produkty grozne dla zdrowia. w imie czego? oszczednosci.
        Boga nie ma- powiedzial glupiec w sercu swoim

        1
        5
        Odpowiedz
  12. Też nie lubię obłudy Chrześcijan, ale wiedz, że jak wszędzie, masz takich i takich ludzi i tak są też ci inni Chrześcijanie którzy postępują tak jak Bóg chce. A czego Bóg chce? Ano nie tego co napisałeś. Biblia niejednokrotnie potępia zachowania tych pierwszych. Druga sprawa, jak ci ktoś tutaj już napisał, Onet i WP to gówno do potęgi. Wchodząc tam wchodzisz na własne ryzyko.

    1
    0
    Odpowiedz

„Lecznicza” marichuana

Krzyczą, krzyczą, że ludzie cierpią. Że ból straszny rozrywa ludzkie członki, a nieczuli rządzący i jeszcze bardziej bezlitośni lekarze odmawiają pomocy śmiertelnie chorym ludziom. Jak? Gdzie? Cóż to za ludobójstwo? Zapytujecie. To cierpią miliony, którym odmawia się leczniczej marichuany.

Niezwykłe, prawda? Jeszcze nigdy tak wielu pragnęło pomóc tak niewielu. Bo przecież w sprawie legalizacji leczniczej marichuany nasi herosi nie upatrują żadnej osobistej korzyści. Wszystko, co robią, czynią wyłącznie z miłości do pokrzywdzonego przez los bliźniego, nie dbając zupełnie o swój los. Te wszystkie zatroskane na ekranach twarze, setki komentarzy pod historiami babulin, które w szafie podlewają roślinkę, co to im reumatyzm leczy – po prostu erupcja, zbiorowy orgazm altruizmu.

Czy tak trudno wam, szmaciarze, spojrzeć prawdzie w twarz i powiedzieć: „Tak, z chęcią bym se zajarał, a los zdychajacych na nowotwory mam głęboko za zastawką krętniczo-kątniczą”? Już pomijam fakt, że stosowanie maryśki leczniczo (rośliny, a nie wyekstrachowanych z niej i przetworzonych związków chemicznych) ma równie skuteczne działanie, co picie naparu z rumianku. Sucze one syny patrzą mi w żywe oczy i łżą, nawet powieka im nie drgnie, ale gdy już „lecznicza” gandzia zostanie zalegalizowana, pierwsi będą stać w kolejce po receptę.

55
72
Pokaż komentarze (31)

Komentarze do "„Lecznicza” marichuana"

  1. Ja tez tego nie rozumiem. Mamy przeciez w Polsce tyle ziół o cudownych właściwościach

    0
    0
    Odpowiedz
  2. A cierpiałeś kiedyś strasznie i marihuana ci nie pomogła? Czy tak po prostu paplasz jęzorem żeby tylko paplać. Jednym pomaga, innym nie pomaga. Więc ci którym pomaga powinni ją brać, a ci co im nie pomaga-nie. Proste? Mamy mnóstwo leków produkowanych na bazie alkoholu etylowego, więc nie widzę problemu żeby marihuana też była lekiem, zwłaszcza że mnóstwo twardych narkotyków takich jak chociaż morfina jest od dawna stosowana w medycynie. Najwięcej do powiedzenia mają ci dla których największym cierpieniem w życiu był bolący brzuszek.

    17
    1
    Odpowiedz
  3. Marihuana piszę się przez samo h jebany analfabeto.

    21
    1
    Odpowiedz
  4. Cała prawda. Dodać trzeba, że maryśka to z grubsza taki antydepresant – bierzesz jak się czujesz fujarą. Towar dla przegrywów

    6
    8
    Odpowiedz
    1. Nic nie wiesz w temacie. Marihuana pogłębia Twój nastrój, jeśli czujesz się fujarą i zapalisz, czujesz się jeszcze większą na dłuższą metę.

      2
      1
      Odpowiedz
  5. Zrób doktorat albo idź się huśtać..

    3
    0
    Odpowiedz
    1. … na lince.

      0
      0
      Odpowiedz
  6. Nie wiem co tam naskrobałeś, ale jak zobaczyłem marichuana przez CH, to od razu wiadomo było, że nie ma co czytać.

    10
    0
    Odpowiedz
  7. Hahaha, zarąbiste, pisz więcej. Celnie podsumowałeś tumanów.

    2
    1
    Odpowiedz
  8. Koleś, o chuj Ci chodzi?

    0
    0
    Odpowiedz
  9. Lecznicza marihuana?, naprawdę jestem jednym z niewielu, który uważa, że zioło to nie taka ambrozja, dlaczego?- prawie za każdym razem mam zjazd/doła po zaciągnieciu się tym łajnem. Kiedyś zajarałem dużą ilość-1. raz i powiem wam szczerze-nie życzę nikomu stanu w jakim się znalazłem, już myślałem-zejdę z tego świata jak skońćzony debil (moi znajomi mieli by niezłą zwałę, kiedy ja bym wyzionął ducha). Niby marihuana znana jest od stuleci, znane są jej lecznicze jakieś tam właściwośći…sam nie wiem, ludzie setki lat myśleli, że ziemia jest centrum wszechświata i mieli na to też „swoje dowody”… ja jakoś nie szczególnie ufam w te tezy o zbawiennym wpływie marihuany na zdrowie, ludzie, nie wszystko co zielone musi być zdrowe i pewnie choć każdy, kto próbował tego specyfiku powie mi, że czuje się po nim jak nowonarodzony, to ja za cholerę się nie przekonam do zielska. Może problem jest natury alergicznej?, nie wiem, może ludzi w dzisiejszych czasach mają tak zniszczone organizmy, że taka marihuana już nie może ich bardziej zdewastować…naprawdę za cholerę nie wiem dlaczego mój organizm reaguje tak a nie inaczej. Może zioło nie jest dla neurotyków takich jak ja, pewnie w tym twki problem ale to już nie mnie oceniać. Dlatego uważajcie z tym i nie ufajcie we wszystko co wam kto powie, choć by wam sam ksiądz z ambony powiedział, że Jezus pobłogosławił konopie ;].

    8
    4
    Odpowiedz
  10. Chłopie, zanim zaczniesz o czymś się wypowiadać sprawdz najpierw lepiej jak to się pisze. Co to jest „marichuana”???

    1
    0
    Odpowiedz
  11. jestem zwolennikiem depenalizacji używek z jednego prostego powodu-gówno kogokolwiek obchodzi, kto czym się znieczula

    15
    0
    Odpowiedz
  12. Wyleczyć to was wyleczy, ale ostra tyra w obozie pracy przymusowej w warunkach nowej postapokaliptycznej rzeczywistości a jak ktoś będzie cierpiał z powodu chorób, głodu, wycieńczenia i skrajnego wyczerpania organizmu to też was wyleczy zapierdolka która tak was was zakatuje, że po prostu padniecie trupem w czasie napierdalania kilofem w kamieniołomach a jak będziecie zbyt twardzi, żeby umrzeć śmiercią naturalną to dobije was strażnik, a wasz odwłok posluży jako pokarm dla psów i kotów w luksusowych hotelach dla psów.

    9
    4
    Odpowiedz
  13. Już pomijając, że niweluje skutki parkinsona.

    5
    0
    Odpowiedz
  14. Jeśli zachorujesz na parkinsona to będziesz w stanie napisać cokolwiek na klawiaturze tylko jeśli wypijesz łyżkę oleju marihuany. Wpisz sobie na youtube „marihuana olej parkinson” i obejrzyj. Owszem, nie leczy, ale łagodzi objawy. A to już chyba coś. I sram na to w jakim celu chcą tej legalizacji, przynajmniej się buntują, że nie mogą zajarać jak chcą. To jest nienormalne, żeby coś co dotyczy tylko zainteresowanej osoby było jej zabraniane. Nie jesteśmy kurwa bydłem.

    20
    0
    Odpowiedz
  15. Nie jestem zwolennikiem palenia marihuany.Nie dlatego że nasłuchałem się o szkodliwości lub ewentualnie nieszkodliwości.Mam swoje zdanie poparte obserwacjami,jestem facetem koło 30skti i widzę co się podziało z moimi rówieśnikami którzy palili od małego dzień w dzień.Stracili zainteresowania,pasje,pracę za to narobili długów.Ich celem jest tylko by się odurzyć.Nic nie osiągnęli,powynosili rzeczy z domu,bez rodziców nie przeżyli by tygodnia.A przypominam że są dorośli.W dodatku jak ućpani są to pierdolą takie głupoty i zgrywają wielkich mędrców.Dla mnie marihuana mogłaby być stosowana tylko w przypadku nieuleczalnie chorych,takich którzy wiadomo że nie przeżyją.Żeby im ulżyć w cierpieniu bo nawet jak się uzależnią to już nie ma nic do stracenia.

    12
    1
    Odpowiedz
    1. No, masz rację. I to samo dotyczy alkoholu, mam znajomych którzy od małego dzień w dzień chleją. Alkoholu również nie powinno się depenalizować.

      0
      0
      Odpowiedz
  16. To znaczy wiesz – jakby zalegalizować wszelkie pochodne marychy, ale nie sam susz, to może by to miało sens. A tak to jest przykrywka, próba legalizacji zioła tylnymi drzwiami. Sądzę, że mafia do tego nie dopuści, tak jak do legalizacji burdeli (bo prostytucja na własną rękę jest już dawno legalna).

    1
    0
    Odpowiedz
  17. Pierdolisz jak potłuczony i nie masz pojęcia, o tym, o czym piszesz. Jeśli legalnie można się upić, to tak samo powinno być z narkotykami, z tym że uzależnieni od jednego i drugiego powinni leczyć się na własny koszt. A że za wprowadzeniem medycznej marihuany stoi jakieś lobby? Kurwa, takie rzeczy wie nawet gimnazjalista. Za wprowadzeniem na rynek każdego, dosłownie KAŻDEGO leku stoją jakieś organizacje, którzy opłacają farmaceutów i lekarzy w tym celu. Jak ktoś nie ma specjalistycznej wiedzy medycznej, to łyknie wszystko co mu napiszą na ulotce. Z twojego wpisu wynika, że nie posiadasz jej w ogóle, więc daruj sobie.

    3
    1
    Odpowiedz
    1. Oho, uderz w stół a jebance (przez bezdomnych z dworca) się odezwą. Widzisz kurwiszionie, papierosy poza rakiem nie powoduja niszczenia mózgu tak jak marhihuana (która udowodniono naukowa obniża średnio o 10% IQ po kilku latach palenia, do tego dochodzi obniżenie aspiracji, lenistwo itp. itd. z racji tego, które miejsca atakuje THC).

      Więc rolą państwa jest chronienie obywateli, nawet jeśli jest głupi jak but i chce palić czy cpać, to musi nakładać różnego typu prawne obwarowania, aby jak najwięcej ludzi zmieniało się w warzywa.

      A znam to z własnego doświadczenia. Znałem typa jakies kilka lat, jak poznałem to w miare inteligentny, w miare ambitny, nawet czasami coś zrobił jak mu się kazało. W roku 2017 jest zwykłym śmieciem, debilem bez mózgu, wszędzie tylko spiski, wszyscy słuchają co on to nie mówi, no i na zakończenie znajomości zajebał kilka tysięcy („pożyczył” i zapomniał oddać).

      Dodam że zrobili sobie bachora… Istna patologia. Znajomym już moim nie jest, bo brzydzę się palaczy, pijaków czy ćpunów jak Ty. jesteście biedni (praca za średnią krajową to żadne pieniądze, a jałmużna, prawdziwy mężczyzna potrafi własny biznes stworzyć i rozwinać. Masz kredyt na dom i samochód ? To jesteś pipka, a nie facet).

      5
      8
      Odpowiedz
  18. Z czym nasz problem? Odpierdol się od tych, co chcą zajarać dla przyjemności i od tych, którzy chcą się tym leczyć. Zajmij się swoim życiem.

    3
    1
    Odpowiedz
    1. Odpierdol się od niego, póki co człowiek agituje za zgodnymi z przepisami zachowaniami i takie kurwiszony jak Ty powinny iść siedzieć na 15+.

      Chuj Ci do tego, bo jest to nielegalne i zarajać nie możesz patałachu, biedaku. Takie smutne Twoje życie że marichuny potrzebujesz ?

      Ola boga, jaki biedny Rafałek się kurwa znalazł.

      1
      3
      Odpowiedz
      1. Jakbyś zarabiał 17 tysi netto i jeździł mesiem tak, jak ja, to również byłbyś za pełną delegalizacją wszystkich narkotyków i alko również. Bogacz zawsze znajdzie dojścia do dobrego towaru albo poleci sobie do kraju, gdzie można korzystać na ulicy. To nie jest problem. Robol nie jest natomiast od tego, żeby korzystać z życia i próbować jakichkolwiek nowych rzeczy (mowa nie tylko o narkotykach). Robol jest od tego, żeby ostro jebać na taśmie, dbać o swoją długoterminową wydajność – czyli o życie i zdrowie również. Oczywiście najtańszym kosztem. Natomiast narkotyki i alko tylko pogarszają wydajność robola i nikt z tego nic nie ma. Powiedzmy sobie szczerze. Alko zabronić nie można. Mamy zresztą z tego sowite wpływy na podatkach. Poza tym lepiej, żeby robol w weekendzik z podobnymi sobie koleżkami chlali tę wódę przy meczyku niż żeby planowali zmienić coś w swoim życiu. Ale jak chcesz inne rzeczy, w tym marihuanę, to płać dilerowi 30 x drożej. My też mamy w tym interes. Jeszcze tego by brakowało, żeby każdy mógł sobie zasiać, co zechce. Jeśli poszlibyśmy w tym kierunku, to okazałoby się, że nikomu tyra w ŁWF nie jest potrzebna, bo każdy własną działalność gospodarczą by miał bez przeszkód i podatków, każdy własny by piekł chleb i wybierał, gdzie i jak się leczyć. Każdy własną działkę by miał i mógł na niej postawić własny dom, bez kredytów – bez tego całożyciowego bicza na roboli. A chorych na Parkinsona Prezes ma w dupie. Niech umierają w cierpieniach, i tak nie są do niczego przydatni. A medyczna marihuana to tylna furtka dla legalizacji i spadku dochodów naszej sitwy.

        4
        2
        Odpowiedz
        1. 4 tys dolarow to dla Ciebie taka spora kwota ? Zmien prace biedaczku polaczku. Tyle to byle kto w 3 dni na IM zrobi…

          2
          0
          Odpowiedz
  19. Jakby był legal to nie jarałbym. Wolałbym wpierdalać jakieś ciasta albo masło albo z masła zrobić ciastka i wpierdalać. Jaranie rozpierdala zęby i w ogóle jakoś tak dziwnie w ryju.

    1
    0
    Odpowiedz
  20. Napisałem ten komentarz wczoraj, ale nie został przepuszczony, tak więc druga próba, bo temat jest mi bliski (hobbistycznie; interesuje mnie działanie psychodelików).
    Po pierwsze: Jest różnica między marihuaną, a medyczną marihuaną, ta medyczna praktycznie nie ma działania psychotycznego (jej działanie psychotyczne można porównać do konopi przemysłowej); ot mało thc, o wiele wiecej cbd, cbn etc)
    Po drugie: Wielu z tych ludzi, którzy o tym mówią w sejmie, ma w tym swój interes (Liroy ma ponoć prawie że gotową hodowle, brak mu tylko zezwolenia, szczerze zresztą przyznam, że nie zdziwiłoby mnie gdyby do sejmu poszedł właśnie z tego powodu).
    Co nie jest właściwie ważne, bo ich interes czy nie, to jednak są za zmianą w kierunku oddania ludziom władzy nad ich życiem w ich ręce.
    Po trzecie: zostało CI autorze już zarzucone „ch” w słowie marihuana, ja tego przytaczać nie będe, wspomne to tylko jako metaforę, że wypowiadasz się na temat, który Cie zapewne nie dotyczy. Pytanie: po co?
    Po czwarte: nie rozumiem i chyba nigdy nie zrozumiem, czemu większość ludzi na świecie zachowuje się w tak idiotyczny sposób, w oczywisty sposób odbierana jest wam wolnosc do zycia, takiego jakiegos chcecie, a zamiast o nią walczyć, to wolicie pluć na tych którzy to robią. (rozumiem, ze sa ludzie co w dupie mają marihuane, ale na własnym przykładzie powiem jak ja to widzę: jestem mężczyzną, który nie zamierza sie wiązać w najblizszym czasie (wiec g mnie obchodzi co kto robi ze swoją rodziną), osobiscie tez uwazam, że aborcja jest ogromnym błędem, który często wprowadza kobiety w matnie, ale jakim prawem ktoś z góry ma mówić kobietom „musicie rodzić, nawet jak będziecie miały umierać”, w związku z tym byłem całym sercem za czarnym protestem).
    Ostatni punkt: wielu z was uzywa słów „lewak” i tym podobne inwektywy, a jak wielu rozumie cóż naprawdę ono oznacza? Zarówno Liberał (jak np korwin), jak i socjalista będą lewakami, wg pierwotnych definicji), tylko każdy z innego powodu. Przykrym jest, że wieksza czesc spoleczenstwa zupelnie nie uzywa części mozgu odpowiedzialnej za tworzenie opini w sposob twórczy (sam mam z tym coraz wieksze problemy im czesciej spogladam w telewizje i wchodze na tendencyjne portale), a coraz częściej odtwórczy, a jak wiadomo wtedy o wiele łatwiej zarówno używać stereotypów, jak i wytykać „błędy” rozmówcy (no bo, gdy mamy otwarty umysł, to coś co nie jest zgodne dla nas w zaden sposob i z naszym stanem wiedzy, potrafimy przeanalizować, pozwolić rozmówcy wyjaśnić i ewentualnie czasem dzięki temu zmieniamy światopogląd, a im bardziej umysł mamy usztywniony, tym przychodzi nam trudniej słuchać jakiejkolwiek opini różnej od tej, która w nas siedzi) Ludzie ludzie 🙂 piękne istoty, ale zabłąkane we własnych iluzjach

    7
    3
    Odpowiedz
    1. Ludzie to wirus na Ziemii. IQ Mariana czy Mariolo nie odbiega bardzo od IQ delfina czy malpy. Za to ludzie to kurwiszony jak wirus.

      1
      0
      Odpowiedz
  21. Mariuhuna a po co a na co to komu. Weź się nie wpierdalaj nosem w cudze życie jak ktoś chce to niech se jara ból dupy o nic.

    2
    1
    Odpowiedz
    1. Nielegalne ? To wpierdol albo paka. Ty wybierasz. Palisz? Jebiesz syfem na ulice ? To dostaniesz wpierdol albo do paki. Masz problem ? To nie pal tego chujstwa dla debili.

      1
      1
      Odpowiedz
    2. I po co tyle agresji w Twojej wypowiedzi? Jesteś zdrowy, nie potrzebujesz to się ciesz i nie próbuj odbierać chorym leku. Widocznie coś w tym jest, skoro do tej pory było stosowane i ludzie mający chorego wśród bliskich tak o to walczą. Co, nie może być np. na receptę? Jakoś przez ostatnie lata nie spowodowało to legalizacji marihuany to dlaczego akurat teraz ma spowodować? Bo jakiś ortodoks oszołom chciał zaistnieć? Tak jak cholerni imbecyle co chcą odebrać kobiecie prawo do wyboru czy poświęca swoje życie czy nie? Toż to próby kolejnego przesunięcia oczka własnych przekonań na obroży zaciskanej na szyi społeczeństwa. Popatrz trochę szerzej na ludzi. Tu już nie chodzi o prawo i praworządność. Chodzi nieograniczoną władzę nad ludźmi. Ci co chcą łamać prawo, łamią je i wiedzą jak, żeby zostać bezkarnym. Ty myślisz, że jak któremuś z tych praworządnych ortodoksów zachoruje ktoś bliski to nie znajdzie się dla niego lecznicza marihuana? Znajdzie się. A przeciętny, szary człowiek będzie patrzył na cierpienie dziecka czy innej bliskiej osoby i płakał bo przez zapędy zacietrzewionych durniów nie będzie mógł pomóc. Nie jestem za legalizacją marihuany. Miałam okazję doświadczyć co znaczy być z człowiekiem nagminnie palącym. Marysia okazała się ważniejsza, więc ja odeszłam. Na szczęście.
      Dosyć mamy też problemów z tymi co nie potrafią rozsądnie podejść do picia alkoholu. Jeszcze do tego dodać narajanych małolatów za kierownicą, ale nie popadajmy w paranoję. Nawet jeśli kiedyś zalegalizują to ziele to jeszcze nie koniec świata. Holandia jest tego najlepszym dowodem. Kto chce, siedzi sobie w palarni i popala. Kto nie chce to nie. Jakoś nie widać specjalnie na ulicy tabunów narkomanów. Ja nie widziałam.

      2
      0
      Odpowiedz