Sylwester mnie wkurwia

Tak jak w tytule, wpadłem na kurwa zajebisty pomysł ze zorganizuje sylwestea u siebie. I nawet spoko się zapowiadało. Myślałem o jakimś zajebistym melanżu z ekipą a właśnie się dowiedziałem ze wychodzi na to ze sam będę pił alkohol. No kurwa powpadalu na pomysł ze piwka zero procent będą pić. Że co kurwa! No nie rozumiem czegoś takiego w sylwestra. No kurwa ręce mi opadły. I nie żebym jakimś jebanym alkoholikiem był ale no człowiek zapierdala cały rok. Nie ma się kiedy z ekipa spotkać a oni takie maniany odpierdalaja. No w dupie to mam. I mam ochotę wszystko odwołać. Chujnia nie sylwester.

59
67
Pokaż komentarze (29)

Komentarze do "Sylwester mnie wkurwia"

  1. chujowo to nie jest grać w tą konsolę
  2. Tylko dobra guma i solidne gumowanie na komisariacie czynią cuda. Musisz poznać smak gumy na milicji. Lać gumą ile wejdzie i zrobić lewatywę gumową gruszką. Lać zimnym końcem.

    2

    1
    Odpowiedz
    1. Nie znudziło ci się jeszcze?

      1

      0
      Odpowiedz
  3. I dobrze. Ja też nie spożywam alkoholu. Co nie możesz wytrzymać żeby nie wypić? Ja cały rok nie pije a ty pewnie raz w tygodniu masz takiego sylwestera ty kurwo

    4

    0
    Odpowiedz
  4. Pewnie zioło będą ćmić, albo coś gorszego, wpadnie policja i zamkną ciebie jako organizatora. Odwołaj to w pizdu. Kto nie pije i nie tabaczy, ten nic nie znaczy. Tak mówią mądrzy ludzie na Kaszubach.

    1

    0
    Odpowiedz
  5. Piwo bez alko to gowno, odwolaj i powiedz ze cie brzuch boli i masz srake. Pij alko przy kompie i zagraj se w cos albo anime ogladaj, o 00:00 popatrzysz przez okno na fejewerki i tyle

    1

    0
    Odpowiedz
  6. Tak to wygląda niestety. Wielcy ludzie sukcesu, wazniaki cwaniak co to nie oni i jak to oni super żyją i czego nie mają a na prawdę imprezy to chwalenie się nowymi smartfonikami i pierdolenie o niczym. Impreza która miała być super kończy się przed 12 a przy tym jeden nie wypije bo do roboty, drugi bo już lata nie te a trzeci nie bo ma dzieci i do domu zaraz idzie. Dlatego ja nigdzie nie chodzę od lat.

    2

    0
    Odpowiedz
  7. Ja też wpadłem na zajebisty pomysł już od paru lat to praktykuję. Olewam wszystkie zaproszenia na imprezy sylwestrowe, czy to domówki czy wyjazdy w góry czy inne morze. Zawsze mówię, że już idę na domówkę do kogoś. A sylwestra spędzam sam, tak jak lubię. Robię sobie dobre żarcie, walne z jedno, dwa piwa, słucham muzyki a koło północy idę w niedalekie odludne miejsce, totalnie ciemne gdzie nawalam fajerwerkami. W skrócie robię to co lubię i jak lubię. Znudziły mi się te męczące kilkudniowe chlania w górach, czy na domówkach a potem zdychanie pierwszego stycznia.

    2

    0
    Odpowiedz
  8. Chlanie ważniejsze czy ekipa? Żal za ciebie

    1

    0
    Odpowiedz
  9. To chcesz się spotkać ze znajomymi, czy zachlać ryja? Chyba tylko na tym Ci zależy…

    1

    0
    Odpowiedz
  10. Ja chciałem pierdnąć, ale się zesrałem. Jesteś pewien, że twój problem jest większy?

    2

    0
    Odpowiedz
  11. Jesteś zerem.

    1

    1
    Odpowiedz
  12. Nic nie odwołuj i pij sam waląc groksów na pizde

    1

    0
    Odpowiedz
  13. Gdybyś nie był alkoholikiem, to by Cie to nie wkurwiało.

    1

    0
    Odpowiedz
  14. Jesteś biednym alkoholikiem. Tyle w temacie pijack mendo

    2

    0
    Odpowiedz
  15. Najlepszym sposobem na spędzenie sylwestra będzie zwalenie konia – ulzy ci.
    ~ezG

    1

    0
    Odpowiedz
  16. Widocznie w swojej ekipie masz jednego gościa co ma swoją firmę lub pracuje w firmie na jakimś tam stanowisku. Dlaczego tam myślę ? Ponieważ reszta baranów będzie robić wszystko to, co on powie. Oni są wazelinami i liczą na pomoc w załatwieniu dobrze płatnej pracy lub zlecenia po prost będą wchodzić w dupę dla korzyści finansowych i NAŚLADOWAĆ co dana osoba robi. Pracowałem z takimi niedorozwojami. Co Jacuś powiedział, że będzie robił to i oni też tak będą robić.

    0

    0
    Odpowiedz
  17. Piwo bezalkoholowe jest jak porno w radiu 🙂

    1

    0
    Odpowiedz
  18. Trzeba było im kupić po jakimś piwie free i wdupic po pigułce gwałtu. Hahha

    0

    0
    Odpowiedz
  19. Przypierdalaj się do kolegów nie do Sylwestra

    0

    0
    Odpowiedz
  20. Melanż to mają bogaci a biedota co najwyżej zapija mordy gdzieś na jakimś umcyk umcyk wiejskim lub na ławce w parku ewentualnie przy gównianej muzyce z TV w domu. O 12 wszyscy najebani i Grażyna idzie wkurwiona do domu bo Zbychowi odjebała korba jak zawsze i nie tańczy z nią tylko z innymi „kurwami” choć tymi „k….” są jej koleżanki lub kuzynki,itp. Gocha idzie bo jutro do roboty na stacje paliw a Marek po jutrze do roboty na budowe i wogóle „on ma dość”,atmosfera siadła bo Krzychu wychlał już dość dużo i mu agresor/szajba sie włącza. Z nim nigdzie nie można iść krzyczy wkurwiona Renata.Tomek już śpi najebany a obok siedzi wkurwiona Baśka. Jeszcze inni „idą w miasto” bo tu już sztywno, itp. Tak to wygląda.P.S. Imiona są wybrane przypadkowo.Nie łudź sie więc że byłby „dobry melanż”.

    1

    0
    Odpowiedz
  21. Ale chujowa chujnia. Radzę się zgłosić na odwyk, a nie urządzać Sylwestra.

    1

    0
    Odpowiedz
  22. mnie tak samo ja pije i mam wyjebane na innych

    0

    0
    Odpowiedz
  23. Jak nie odwolales, jesteś pipa

    0

    0
    Odpowiedz
  24. Kurwa! Chuje jebane szczelaja tymi pierdolonym fajerwerkami i spać nie idzie. Jest hałas jak chuj,a starzy jeszcze na 70 procentach pizdy (głośności) przełączają między 2, a polszmatem i muszę słuchać chujowych piosenek. Ja pierdole

    1

    0
    Odpowiedz
  25. Po prostu jesteś alkusem!

    0

    0
    Odpowiedz
  26. Należy zakazać spożywania alkoholu dla wszystkich obywateli oraz wprowadzić surowe kary w postaci grzywny 1000zł za każde 0,1 promila alkoholu w wydychanym powietrzu. Mam nadzieję, że funkcjonariusze policji i straży miejskiej/gminnej będą to prawo bezwzględnie egzekwować.

    2

    0
    Odpowiedz
  27. Zwykłe chuje a nie goście.

    0

    0
    Odpowiedz
  28. alkohol zabija, każdy to wie i nikt z rozumem nie pije nawet piwa już.

    0

    1
    Odpowiedz
  29. wal chuja na trzeźwo, wal po pijaku,
    wal gdzieś na plaży, wal też w hamaku,
    niech łapa Ci spuchnie, kutas w proch zetrze,
    wal gdzieś na dworze, pamiętaj o swetrze!

    3

    0
    Odpowiedz

Firma

No kurwa uwielbiam życie. Zawsze wszystko leci mi w chuja. Skończyłem gastronomia i chciałem otwierać restauracje ale nie. Wpierw depresja i chlanie pół roku przez była potem się okazuje że młodszy brat to ćpun bez krzty rozumu więc plan by przejął firmę dziadka poszedł się jebać . Kto dostał to gówno „ten co se tak w życiu radzi i jest zrównoważony” że was nie pozabijałem, nie znaczy kurwa kompletnie nic. Wszyscy zawsze dookoła
-o ale fajnie tak być se własnym szefem
-eee Ty to dziwny jesteś
-a nie dałbyś mi roboty
Kurwa pierdolenie łeb pęka od nadmiaru roboty nie ma mnie czasem tygodniami w domu prowadzę auto godzinami w tygodniu czasem mój organizm się składa w 80% z energii by po robocie nirnusnac o 1 rano w za kierownicą.
Bogaty? Kurwa po zapłaceniu tym marudnym zięba , zusów srusów vatu który musieli odwrócić po wyborach i muszę sam go płacić , tak zostaje mi 6 tysięcy z czego 4 muszę zawsze mieć nienaruszone na wypadek zjebania czegoś. Auta się iebia jeden po drugim wziąłem dzień wolnego na lekarza i kierowca zastępczy zatqrli silnik w Renacie. Wziąłem teraz w leasing „mówisz niezła kasę trzepać że cię na to stać” po chuju xD przez pięć lat będę spłaca ć z auto z nadzieją że nie będą musiał go serwisować co 4 miesiące. W tym roku już zmieniałem 6 razy auto i mam nadzieję że ta decyzja nie będzie kolejnym gwoździem do trumny. Zbliżają się święta a już leci kolejny wydatek bo chyba dziewczynę będę musiał wysłać do Słowacji na aborcję. Wesołych kurwa świat bando zasrańców. Kiedyś się znowu schlejr i nasram wam na wycieraczki.

42
85
Pokaż komentarze (16)

Komentarze do "Firma"

  1. spokojnie, spokojnie, chwytaj karafke i bedzie lepiej:
  2. Tylko dobra guma i solidne gumowanie na komisariacie czynią cuda. Musisz poznać smak gumy na milicji. Lać gumą ile wejdzie i zrobić lewatywę gumową gruszką. Lać zimnym końcem.

    0

    1
    Odpowiedz
  3. Tylko guma i pałowanie w dupę ci pomoże

    0

    1
    Odpowiedz
  4. To posłuchaj mnie baranie teraz…Jeśli nie jesteś dojrzały prowadzić żeby prowadzić zapewne pseudo firmę to zamknij ten burdel i idź na etat,pewnie jeszcze u takiego buraka jak ty to trzeba latać żeby łaskaw zleceniówke dostać nie?Żaden normalny człowiek nie będzie pracował u takiego sfrusotwanego buraka jak ty,prędzej ci klient sprzeda kopniaka,pasujesz tylko rynek pracy

    0

    0
    Odpowiedz
  5. Ja jebię, ja to się „samozatrudniłem” właśnie po to żeby mniej jebać niż na etacie. 6 godzin dziennie sobie dziubę o dowolnej porze, dzień według swojego planu co do godziny rozpisany, weekendy spontan no ale mi dycha na łapę wystarczy, w zupełności, żyję sobie skromnie za piątasa, a piątasa odkładam. No ale ty to kurwa chcesz być na liście forbsa kurwa, na liście forbsa kurwa, żeby cię wskazywali kurwa palcami kurwa jak podjeżdżasz lizingowanym alfa mondeo pod okoliczną żabkę, żeby ich kukle swędziały, żebyś nigdy na światłach nie przegrał, dworek pod miastem, nie duży nie duży 400m2 w zupełności wystarcza dla dwóch osób. Przebrzydły kapitalista —–_—–

    1

    0
    Odpowiedz
  6. Ale mzesz sie najebac i nasrac klientowi do potrawy xD jak cos to powiesz ze zamawial organiczne veganskie gowno

    0

    0
    Odpowiedz
  7. O żesz ty kurwa, strzeliłeś to wychowuj a nie morderstwo dziecka nienarodzonego. Wiesz kurwo, że to mały człowiek w macicy? Są kurwa tabletki, spirale, kondony, a nawet tabletka dzień po jak się zapomnicie. Ani mi się kurwa waż aborcję robić szmaciarzu

    3

    0
    Odpowiedz
  8. Zwal se konia, to ci ulzy
    ~ezG

    0

    0
    Odpowiedz
  9. Ło Jezzzuuu! Toż to drobny polski przedsiębiorca! Ostoja kraju, filar spoleczeństwa! Klękajta na kolana!

    3

    0
    Odpowiedz
  10. To spal tą bude i zaakladaj ta restauracje jełopie

    0

    0
    Odpowiedz
  11. „chlanie przez byłą”, a co ona Cię związała i na siłę lała wódę do ryja? Takie pierdolenie, że zawsze można znaleźć powód do chlania, czy to dziewczyna, czy brak dziewczyny-jeden chuj. Najlepiej jak można jeszcze kogoś oskarżyć, że jej wina i laska będzie jakimś Dda, że wszystko łyknie jak pelikan i nawet nie pomyśli, że sam lałeś sobie wódę do ryja, a ona jest odpowiedzialna tylko za swoje dupsko i nikogo więcej. Jak chcesz pić, to pij, a jak nie chcesz zdychać na padaczkę obsrany i obszczany, to spierdalaj na terapię jak ja. Jak pochlejesz, że puszczą Ci zwieraczę, to Ty nasrasz w gacie, czy twoja byłą Ci w nie nasra?

    0

    0
    Odpowiedz
  12. Pierdol to! Weź trzy stówy i idź do Byczywąsa jebać na taśmie!

    0

    0
    Odpowiedz
  13. Dałbym łapkę w górę ale po chuj ta aborcja? Zmusiłeś dzieciaka do życia to go nie zabijaj, daj do rodziny zastępczej.

    2

    0
    Odpowiedz
  14. wal chuja zaciekle

    1

    0
    Odpowiedz
  15. Po stokroć, wal chuja, a chusteczki sobie odlicz z VATu. Pierdolony Januszu – dorobkiewiczu.

    1

    0
    Odpowiedz
  16. Łódzki wydział fabryczny poszukuje sprawnego kierownika. Warunkiem przyjęcia jest połyk na czysto . Poza tym to nie trzeba nic robić oprócz dowożenia Byczywąsowi nowych dziwek w firmowym Maybachu i 3 minutowych szkoleń dla roboli wyłapanych na chujni.

    1

    0
    Odpowiedz
  17. Nawet się nie warz przykładać ręki do aborcji!

    0

    0
    Odpowiedz

Koszmary senne

Moja chujnia jest takiej natury zdrowia psychicznego. Naprawdę jest mi ciężko przez to od jakiegoś czasu. Raz na jakiś czas miewam okresy takie 1-2 tygodniowe kiedy mam bardzo makabryczne sny. Z dnia na dzień jest koszmar senny. Sny są tak dziwaczne (delfiny po ziemi chodzą, jakieś wojny ludzi nie wiem) i do tego tak makabryczne, że nieraz budzę się z lękiem i myślami samobójczymi uhh. Po 2 godzinach po przebudzeniu czuję taką lekką dezorientację i po prostu powoli wracam do żywych jakby, wolno się wybudzam. Nie no raz na tydzień koszmar to dla mnie naprawdę nic, ale z dnia na dzień to powoduje mi później w ciągu dnia wahania nastroju i napady lęku panicznego (natrętne myśli). Uprzedzam wasze pytanie, TAK, byłem u lekarza odpowiedniej specjalizacji ale na koszmary senne niestety nie ma za bardzo leków tylko psychoterapia, ale na to też chodzę już rok i pomaga, tylko te sny. Boję się, że znowu wrócą i będę czuł niepokój i kołatanie serca przed zaśnięciem na myśl przeżycia kolejnej nocy. Uffff…

41
5
Pokaż komentarze (14)

Komentarze do "Koszmary senne"

  1. Twoim celem powinno byc zapelnienie tej mapy:
  2. Tylko dobra guma i solidne gumowanie na komisariacie czynią cuda. Musisz poznać smak gumy na milicji. Lać gumą ile wejdzie i zrobić lewatywę gumową gruszką. Lać zimnym końcem.

    0

    1
    Odpowiedz
  3. Te koszmary to chuj w porównaniu z tym co będzie Cię czekać w Nowym Świecie.

    0

    0
    Odpowiedz
  4. Kupie sprzenglo od zuka

    0

    2
    Odpowiedz
  5. Miałem kiedyś intensywny czas zmór nocnych. Praktycznie co noc śniły mi się mroczne miejsca w których czyhało coś niewidzialnego, coś co chciało mi zrobić krzywdę. Jak się budziłem to czułem strach wymieszany z dreszczami w ciele. To było w czasach kiedy wchodziłem w m.in. New Age. Miałem wtedy ochotę spalić/wyrzucić Biblię, czułem nienawiść do Boga (choć wtedy wierzyłem w Niego jako absolut a nie osobę), wierzyłem w reinkarnację, jakieś energie, jakiś kosmitów, przeżyłem dziwne sytuacje np. telepatię z pewną osobą na niemałą odległość, widziałem dziwną czarną plamę na suficie, czułem uderzenie, jakby coś we mnie wchodziło, słyszałem też głos mówiący mi coś do ucha w nieznanym języku, gdy się budziłem, itd. Wtedy jeszcze tego nie wiedziałem, ale to była autentyczna aktywność demoniczna w moim życiu. W tamtym czasie byłem albo do takiego stopnia zamroczony, że nie wiedziałem co się dzieje i nie zastanawiałem się nad tym skąd to mam, albo byłem podekscytowany tą telepią, albo myślałem, że ten głos mówiący mi do ucha to mój mózg powodujący omam słuchowy, gdy się wybudzam. Niedługo potem, na forum new age’owskim, na którym się udzielałem w tamtym czasie, pojawiło się dwóch nawróconych chrześcijan z czego ten drugi, ostrzej atakował zwiedzenia tam zawarte. Nie wiem jak, ale jakoś na dniach, mniej więcej jak czytałem co oni tam piszą, nagle, zacząłem płakać i zrozumiałem, że z tym Jezusem to jednak nie jest ściema, tak jak wcześniej myślałem, że Szatan i demony istnieją a ja właśnie miałem silniejszą aktywność demoniczną w swoim życiu. Gdyby nie dotknięcie Boga w tamtym czasie, to nie wiem gdzie bym był dzisiaj i czy w ogóle bym był. Chce ci powiedzieć autorze, że masz właśnie problem natury duchowej i że powinieneś przede wszystkim się narodzić na nowo. Co to znaczy? Tzn. zawołać do Jezusa i powiedzieć mu, że od tej pory staje się on osobistym Panem i Zbawicielem. Jeśli człowiek zrobi to szczerze, to Duch Święty w niego wejdzie i ów człowiek stanie się świątynią Boga. Ja po tym momencie, jak doświadczałem dalej tych zmór, tak teraz wołałem z automatu Jezusa na pomoc i jakoś miesiąc-dwa później, to się skończyło. Mało tego, też miałem myśli samobójcze, ale z innego powodu i lata później. Stoi za nimi upadły anioł zniszczenia i śmierci. Wcześniej wkładał mi do głowy pomysły na to jak zniszczyć komuś życie, ale lata później Bóg mnie ponownie dotknął i wówczas wtedy ów demon chciał mnie zabić (dlatego nazywa się go demonem śmierci) wkładając mi do głowy myśli samobójcze, tak by zatrzymać mój wzrost w Bogu i tak bym nie głosił już nikomu Ewangelii. Trzeba go będzie przegonić z twojego życia, w autorytecie Jezusa. I teraz kończąc ten i tak długi wpis, możesz oczywiście autorze (i inni, którzy to czytacie) mnie zignorować i stwierdzić, że mam coś nie tak z głową, że może cierpię na schizofrenię, że pieprzę od rzeczy, że mi sprano głowę, że należę do sekty, że wierzę w zabobony lub bajki albo voodoo itd., ale możecie również sobie wziąć do serca, co tutaj napisałem. Pamiętajcie jednak jedną rzecz. Jeśli odczuwanie nienawiść lub jakąkolwiek inną wrogość do mnie i tego co tutaj napisałem, to to nie jest wasza własna emocja. Tak jak napisałem wcześniej, ja sam to kiedyś czułem względem Boga i to był demon obecny w moim życiu. Czułem tak naprawdę jego emocję. Tak dodając jeszcze, jesteśmy bliscy wprowadzenia znamienia bestii i ukończenia tzw. NWO, zbudowania Świątyni Jerozolimskiej w której zasiądzie Antychryst itd. Agenda Szatana działa na całym świecie i dlatego symbolika tej agendy jest wszechobecna, co widać bardzo dobrze na stronie vigilantcitizen.com na której także znajdują się informacje o pedofilii albo też o kontroli umysłów. To tyle. Pozdrawiam

    0

    1
    Odpowiedz
  6. Miałem dzisiaj sen w którym wyruchałem królową Elżbiete II na przyczepie białej ciężarówki (takiej co jeżdżą po antarktydzie) i przed nami jechała kolejna ciężarówka i ona strzela do tej ciężarówki z RPK 74 i ja ją zapinam w dupe od tyłu ale ta ciężarówka w nas przywaliła i ona do mnie, że nie moge zginąć bo jestem Seanem Beanem i wyskoczyła i zaczęła do nich napierdalać dalej z RPK i oni z tej drugiej ciężarówki ją zastrzelili z muszkietu a ja skoczyłem do rzeki i żeby sie nie utopić wstrzymałem oddech i w realu też nie oddychałem przez jakieś półtorej minuty i obudziłem sie zdyszany i z mokrymi gaciami.

    To są przeżycia a nie jakieś kołatanie serca. To prawdziwa historia miłości o ruchaniu i nurkowaniu.

    1

    1
    Odpowiedz
  7. Jest na to lekarstwo.Bardzo dobre lekarstwo!Weź sobie dziewczynę i rżnij ja porządnie aż ci kuśka opadnie.Będziesz tak zjebany,że opuszczą cię wszystkie nocne koszmary.Jeśli coś ci się przyśni to najwyżej jej różowa,wilgotna szparka.A to przyjemny sen.Jeśli nie masz dziewczyny to zamów sobie kurwę na całą noc.Wystarczy jeden telefon a kurwisko przyjedzie do ciebie i zorganizuje ci noc.Ale to kosztuje niestety!Tylko nie zamawiaj sobie kolesia znaczy się pedzia na noc bo koszmary będziesz miał co noc do końca życia.I nie tylko koszmary ale już na jawie okropny ból dupy.

    0

    0
    Odpowiedz
  8. Podobne problemy miałem, zauważyłem, że często mi się śnią niechciane sny gdy śpię na plecach. Jeśli spałem na boku to problem nie występował, albo występował rzadziej. Zauważyłem też, że sny bazują na tym co się widzi w ciągu dnia z naciskiem na wieczór, coś co wywołuje silne emocje, bądź coś czemu poświęcasz dużo czasu. Po kilkugodzinnych maratonach z CSem i kilku obejrzanych odcinkach MLP:FIM śniły mi się kuce latające po de_dust2, wiem jak to brzmi, ale mówię to kompletnie kurwa serio – miałem taki sen. Nie wiem, ile w tym co napisałem jest potwoerdzonych faktów, jeśli w ogóle są, ale możesz spróbować chyba zasnąć na boku czy obejrzeć sobie coś spokojnego przed snem, może to pomoże, jeśli tak, to daj znać.

    0

    0
    Odpowiedz
  9. Miałam tak samo. Ktoś poradził mi zapisywać te wszystkie pogięte sny w zeszycie. Bez większych rozkmin. Po prostu spisać sen plus odczucia, które się w nim pojawiły. Zorganizowałam sobie więc taki kajecik trzy miesiące temu, regularnie go uzupełniam i jest o niebo lepiej. Wcześniej miałam koszmar co drugi dzień, teraz zdarza się to raz na trzy tygodnie.

    0

    0
    Odpowiedz
  10. Pokonaj wszystkich Groksów tak jak Ja.

    0

    0
    Odpowiedz
  11. Ja mam nerwicę i antydepresanty trochę pomagają. ;0 W moim przypadku biorę fluwoksaminę.

    0

    0
    Odpowiedz
  12. Może warto sprawdzić czy to nie jakieś objawy psychosomatyczne przykładowo masz zatruty organizm albo niewydolność czegoś nie wiem alergię. Ja czasami mam koszmary bo mam problemy z przewodem pokarmowym i mogę spać tylko w określonej pozycji. Warto się zbadać pozdrawiam

    0

    0
    Odpowiedz
  13. Swiadomy sen i przeciw sie wlasnym leką

    0

    0
    Odpowiedz
    1. Wloz sobie do dupy dildo.Bedziesz spal jak niemowle.

      0

      0
      Odpowiedz
  14. Kurwaaaa! Wez przystopuj z dragami.

    0

    1
    Odpowiedz

Błędy językowe

Nic mnie tak ostatnio nie wkurwia jak nadużywanie niektórych słów. Koronnym przykładem jest używanie zaimka „ten”, „ta” i pokrewnych przed rzeczownikiem. Coś jak na tym przykładzie: „Byłam wczoraj na tej imprezie u tego Tomka i rozmawiałam z tym Wojtkiem o tym projekcie na studia”. Kuźwa, po co tyle zaimków? To zdanie brzmiałoby o niebo lepiej gdybyśmy je wyrzucili: „Byłam wczoraj na imprezie u Tomka i rozmawiałam z Wojtkiem o projekcie na studia”. Nie rozumiem sensu tylu zaimków w jednym zdaniu.

Do tego dochodzi nadużywanie zwrotu „tak jakby”. O jak mnie to wkurwia. „Ten program tak jakby poprawiał jakość obrazu”. „Byłem tak jakby zmęczony i musiałem położyć się spać”. Kurwa, to albo coś się dzieje, albo nie, a nie tak jakby się dzieje. Toż to bez sensu.

Ostatni punkt mojego wywodu to cudzysłowy. Wpieprzanie cudzysłowów wokół co drugiego słowa jest równie irytujące. Dla przykładu: Po chuj te cudzysłowy? Równie wkurwiający jest gest palcami mający oznaczać cudzysłów w wypowiedzi. Takie dwukrotne zgięcie palców obu rąk uniesionych do góry. Jak widzę pajaców robiących tak w co drugim zdaniu to mnie krew zalewa.

59
20
Pokaż komentarze (12)

Komentarze do "Błędy językowe"

  1. tego Ci trzeba:
  2. Tak samo mówienie co drugie słowo „po prostu”.

    1

    0
    Odpowiedz
  3. Tylko dobra guma i solidne gumowanie na komisariacie czynią cuda. Musisz poznać smak gumy na milicji. Lać gumą ile wejdzie i zrobić lewatywę gumową gruszką. Lać zimnym końcem.

    0

    1
    Odpowiedz
  4. widocznie za tępy jesteś… na myślenie abstrakcyjne

    0

    2
    Odpowiedz
  5. Te kutasie, a czego Kutas wymaga od większości, która jedyne co czyta to Bravo Girl, albo dwa zdania z mema na tablicy u funfla na fejsiuniu. Ludzie nie czytają, a tych co czytają nazywają pedałami, zamulasami, kujonami, nołlajfami. Nic nie możesz zrobić na tym łeeezpadooole, nic poza dawaniem przykładu. Masz swój komplet zasad i prywatnych odchyłów, przez które uważasz, że świat wyglądałby lepiej i musisz się ich kurewsko trzymać, ale nie namawiać do nich. Ludzie to widzą, widzą efekty z tym związane i tak mogą się tylko zachęcić do naśladowania. Tak samo jak z naganianiem leniwych kumpli żeby wreszcie ruszyli dupę i nie czekali tylko na najebkę w weekend. Rozwijasz się, zarabiasz więcej, zwiedzasz świat, otaczają Cię fajne foczki (18-24, inne nie są fajne) i kumple widząc spotykające Cię ambrozje, sami wreszcie ruszają dupę by polepszyć byt, albo obrabiają dupę i wolą żeby tobie się pogorszyło, a nie im polepszyło, wtedy to nie kumple. Naprawiaj tylko działaniem, nie buzią.

    0

    1
    Odpowiedz
  6. To jeszcze nic. Najbardziej wkurwiająca jest szerząca się ostatnio zaraza zamieniania słowa „Ci” na „Tobie”. Na przykład: przyniosłem tobie wodę. No kurwa. Taka mała rzecz, a w wkurwia.

    1

    0
    Odpowiedz
  7. Zmień kraj zamieszkania

    0

    1
    Odpowiedz
  8. I jeszcze to pierdolone słówko „pseudo”. Też mnie wkurwia. A jeszcze,słyszałem w sklepie rozmowę pani sprzedającej i klientki,która w każdym zdaniu oznajmiała,że po fakturę to Ona PRZYBĘDZIE w terminie jakimś tam, i że gdy PRZYBĘDZIE to odbierze tę fakturę, i kiedy może PRZYBYĆ po tę fakturę i tak dalej.

    0

    0
    Odpowiedz
  9. Zniszcz wszystkich Groksów tak jak Ja. Da się to zrobić.

    0

    0
    Odpowiedz
  10. Co za napinacz. Przez takich, jak ty nie mam dziewczyny.

    1

    1
    Odpowiedz
  11. W pierwszym zdaniu się zgadzam.

    Ale w reszcie nie za bardzo. Po prostu nie rozumiesz kiedy i dlaczego używają, bo jesteś tak jakby jebanym w dupę na dworcu pierdolonym „cwelem”.

    Ty sobie tłumaczyć możesz że przecież chcesz kupić chleb i każdy tak robi.

    Ale nie tępy chuju, nie każdy.

    0

    1
    Odpowiedz
  12. ta wypowieć, ten tego byłaby może lepsiejesza gdyby takjakby dodac lub ująć pare zdan 🙂
    „pozdrawiam”

    0

    0
    Odpowiedz
  13. Tak jak by masz TEN problem

    0

    0
    Odpowiedz

Niezapowiedziane wizyty

Jak dla mnie to jest skrajnym nietaktem, żeby przychodzić do kogoś bez zapowiedzi. Przecież taka osoba może akurat nie mieć czasu albo ochoty na gości, np. być w trakcie kąpieli albo ruchania. Tak trudno jest zadzwonić wcześniej, albo napisać?

136
10
Pokaż komentarze (36)

Komentarze do "Niezapowiedziane wizyty"

  1. chujowo to nie jest grać w tą konsolę
  2. To drzwi nie otwierać. Prosta sprawa.

    14

    0
    Odpowiedz
  3. Wal chuja ostentacyjnie

    13

    2
    Odpowiedz
    1. ale najpierw otwórz drzwi tym gościom.

      0

      0
      Odpowiedz
  4. Rozwal wszystkich Groksów tak jak Ja. To jest wykonalne.

    3

    4
    Odpowiedz
  5. Groksowie też mogą dostać niespodziewaną wizytę. Udaj się w rejony jądra galaktyki i tak ich spotkasz. Jak ich powitasz to:
    a) Wypowiedz im wojnę i ich doszczętnie zniszcz, jeżeli Twoje imperium jest wystarczająco silne.
    b) Zły wybór – zaprzyjaźnij się z nimi i niszczcie razem inne imperia.

    Jak wybrałem punkt A, dlatego ich wszystkich pokonałem. Jest to możliwe, ale czasochłonne.

    8

    1
    Odpowiedz
    1. O co chodzi z tymi Groksami?

      0

      1
      Odpowiedz
  6. Będe chciał to wkurwie Ci się na chate kiedy mi sie podoba. Zerżnę Twoją dziewczynę, nasram na kompa, rozjebie konsolkę o ściane, zeżre wszystko z lodówki, a na koniec sprzedam bezdomnemu Twój gruchot.

    I co zrobisz? Gówno patykowaty śmieciu..

    17

    22
    Odpowiedz
    1. To jest wykroczenie z kodeksu karnego. Publiczna groźba uszkodzenia mienia. Zgłoszone na policje.

      18

      5
      Odpowiedz
      1. Wykroczenie to Ty masz spedalony chuju między uszami. Nawet zjebana kurwo nie znasz logiki przepisów a straszysz.

        Jak masz ochote to zapraszam na kawkę to Ci kurwo jebana wytłumaczę pięścią jak wyglądają przepisy prawa w Polsce.

        0

        4
        Odpowiedz
      2. Poza tym jakie grożenie, zerżnę mu dziewczynę tak że pozna smak grubego i długiego kutasa. Dla niej to będzie rozkosz.

        Przez nasranie na kompa spowoduję że będzie miał nawóz ten tępy głupi chuj, rozkurwienie konsolki o ścianę to przysługa. Chuj ma malutkie wątłe rączki.

        Pozbycie sie passarati to kolejna przysługa. Jak nie stać Cię na nowego s amg gdzie ceramiczne klocki chodzą po 60tyś zł to nie jeździj.

        Nikt nie chce widzieć rozklekotanych gruchotów na drodze.

        Więc spierdalaj kurwo nie myta na centralny dawać dupy bezdomnym w samo południe, aby zarobić na bułkę.

        0

        3
        Odpowiedz
    2. Hehehehe. Najpierw synuś to ty musisz dorosnąć, skończyć szkołę i przestać walić tyle konia, bo ci widać mózgownice wyżera 😉

      6

      4
      Odpowiedz
      1. Ja uniwerek skończyłem dobre 10 lat temu, więc synkować to sobie możesz do innych biedackich kundli jak Ty.
        Do mnie z szacunkiem albo po mordzie dostaniesz raz, ale tak że będzie rzewnie wspominał jak to było jeść jebanego biedackiego burgera z mcshita z zębami na święta.

        Więc spróbuj kundlu jeszcze raz od proszę szanownego prezesa o pozwolenie na powiedzenie mojego spedalonego zdania.

        Po tej formułce jebany kundlu Ci odpowiem.

        0

        2
        Odpowiedz
        1. Synuś, rozumiem, że tatuś walił po mordzie ciebie i mamę, ale groźby są karalne 😉

          1

          0
          Odpowiedz
      1. Nie czemu, a dlaczego nieuku zię mówi.

        Dlatego że mogę. Każdy w Polsce powinien mieć świadomość że nie jest Panem, a zazwyczaj ograniczonym umysłowo nieukiem.

        0

        0
        Odpowiedz
    3. Na pewno nie u mnie . Odjebal bym cie czrnoprochowcem . Mam 3 schowane w domu . NIEDOROZWOJU . Ogrodzenie mam wysokie i ciągle zamknięte , wiec to była napaść

      0

      0
      Odpowiedz
  7. Tylko dobra guma i solidne gumowanie na komisariacie czynią cuda. Musisz poznać smak gumy na milicji. Lać gumą ile wejdzie i zrobić lewatywę gumową gruszką. Przegumować całą Polskę — od morza do Tatr. Lać zimnym końcem.

    11

    4
    Odpowiedz
    1. bierz do mordy…

      3

      3
      Odpowiedz
  8. Dlatego ja:
    -Nie mam dzwonka ani domofonu przy furtce
    -Nie mam dzwonka przy drzwiach wejściowych
    -Telefon biorę do ręki tylko gdy ja chę gdzieś zadzwonić, resztę czasu spędza z wyciszonymi dźwiękami w szufladzie. Na nieodebrane połączenia nie oddzwaniam.

    Pisałem to ja, zadowolony z życia introwertyk.

    51

    3
    Odpowiedz
    1. no i prawidłowo 😉 pzdro

      4

      1
      Odpowiedz
    2. Jestes spox w chooj;)

      3

      1
      Odpowiedz
    3. W ogóle kupujesz doładowanie do telefonu?

      5

      0
      Odpowiedz
      1. Doładowanie do telefonu? w 2019?

        0

        1
        Odpowiedz
    4. Ooo, to to! Jakbym siebie widział, zwłaszcza z tym telefonem. Jak ktoś ma coś naprawdę pilnego to zadzwoni raz jeszcze, tyle że tym razem może będę używał telefonu i zobaczę powiadomienie na ekranie (przy wyciszonym to jedyna opcja). A jak nie to pozostaje temu komuś SMS. Intro to dobra sprawa, coś o tym wiem 🙂

      0

      0
      Odpowiedz
  9. chciałbym mieć takie „problemy”…

    2

    0
    Odpowiedz
  10. Musisz pokonać wszystkich groksów tak jak ja i specjalnie od małej litery. Może ci się wydawac że jest to niemożliwe ale zapewniam cię da się to zrobić.

    2

    1
    Odpowiedz
  11. Czasem takie się zdarzają. Co z tego że w trakcie ruchania? Każdy się kiedyś rucha, to żadna mroczna tajemnica.

    0

    0
    Odpowiedz
    1. Wypraszam to sobie, nie każdy… Taki nerd-incel jak ja na przykład nie…

      0

      0
      Odpowiedz
  12. A czego Ty się spodziewałeś/aś. Tu jest Polska kraj bezczelności, a przy tym szeroko pojętej ”gościnności” – zastaw się a postaw się i klepanie od wieków ”gość w dom itd”. Jebać takie przyjemności, nie otwierać drzwi nikomu.

    14

    0
    Odpowiedz
    1. Wydupczaj do Australii.

      0

      0
      Odpowiedz
  13. Pomyśl sobie, że połowa mojej rodziny mieszka w tej samej miejscowości. Nie licząc moich rodziców i rodzeństwa, w bliskiej odległości mieszka 22 członków rodziny. Mój tata nie potrafi zrozumieć dlaczego chcę się wyprowadzić na drugi koniec Polski.

    1

    0
    Odpowiedz
  14. Ja tak miałem z synem byłej żony często przyłaził bez zapowiedzi, budził nas po nocy albo przychodził późno, żył i mieszkał na nasz rachunek. Miałem już tego serdecznie dość, ileż to można tolerować. W końcu doszły jeszcze problemy z żoną, wyprowadziłem się z mieszkania i przestał pomieszkiwać bo byłej żony nie stać na utrzymanie ich oboje. Może on sobie myślał że nie będzie pół życia pracował i będzie sobie pomieszkiwał na cudzy koszt. Chyba się przeliczył. Niech idzie do roboty a nie tylko badziewiami się zajmuje ale do normalnej pracy nie pójdzie. Niech żyje za swoje pieniądze a nie za moje. Rozumiem że jak ktoś ma trudną sytuację to należy pomóc ale bez przesady. Ja wiecznym sponsorem nie jestem.

    2

    0
    Odpowiedz
  15. Powiedz swojemu chłopakowi żeby tak często cię nie ruchał i problem rozwiązany.

    0

    0
    Odpowiedz
  16. Cierpienia właściciela meliny…
    Wystaw bimber i koszyk na co łaska na korytarz.

    0

    0
    Odpowiedz

Netflix, shopping i spanie?

Było tu już sporo chujni o młodych kobietach to ja wtrącę swoje trzy grosze. Jest coś takiego jak ośrodek nagrody w mózgu, składa się z jądra półleżącego, ogoniastego i innych szlaków, w których są receptory dopaminowe. Ten ośrodek można zryć jak masz za dużo w dupie i za dobrze ci w życiu. Już nic wtedy nie sprawia ci zadowolenia i zawsze ci nie wystarcza. I ten ośrodek mają totalnie zryty prawie wszystkie współczesne młode księżniczki. One nie dając nic w zamian i interesując się głównie tym co wymieniłem w tytule swojej chujni, oczekują, że facet codziennie będzie dostarczał jakichś bodźców i fajerwerków. Ciągle się słyszy, że nie ma tej chemii, gdzie ci faceci się podziali etc. Ona nie rozróżnia, że życie to nie to samo co migawka obrazów z filmu, gdzie zawsze książę jest przedstawiony w fajnym kadrze ze szlachetnym wyrazem twarzy, gra muzyka w tle, wszystko okraszone emocjami. One nie interesując się kompletnie niczym oczekują, że zapewnisz jej rozrywkę na poziomie filmów sensacyjnych, romantycznych i fantastycznych. Chciałyby chyba, żeby codziennie były za misiem pościgi policyjne, zdrady, porwania, imprezy codziennie, galerie, kupowanie co piętnaście minut nowego ciucha, bo na tyle starcza strzał dopaminowy wywołany tym zakupem. Jak idziesz z nią na kawę i jesteś typowym nudnym gościem to ona znudzi się po pięciu minutach i zmyje się, bo dwie chmurki zbierają się na niebie i deszcz może padać. Jak jesteś ciekawy to po trzech tygodniach do trzech mięsiecy. Może to trochę odroczysz jak znasz tajne przejścia do prastarych ruin, zakopane skarby, masz własny samolot, kopalnię, czarną różdżkę i potrafisz wyczarować Protego diabolica, a ostatnie śniadanie jadłeś z Agentem Smithem z Matrixa, albo królem Trytonem. Oczywiście nie żeby ona musiała cokolwiek inicjować, wymyślić i robić. Ona ma takie zainteresowania, jak Netflix, Air Maxy, Billie Eilish. Oczywiście w chacie nic nie zrobi, bo „kobiety nie są już służącymi ty patriarchalny zacofany śmieciu”.Będzie siedzieć jak to warzywo i czekać aż Ty coś wymylisz. By jej dogodzić musiałbyś chyba cały czas jechać na amfetaminie i LSD razem wziętych, żeby mieć tyle energii i kreatywności, chociaż ryzyko bad tripa jest ogromne. Dlatego one wiążą się z patologią z chlejusami, kryminalistami, ruchaczami i ćpunami, lekkoduchami. Bo tylko to dostarcza im tych pierwotnych emocji, jak misio przywali, zdradzi, albo policja wparuje na chatę po raz kolejny w tym kwartale za to, że misio pobił jakiegoś leszcza, doktoranta fizyki, albo za mroczne biznesy i kręcenie liczników w furach z reichu, które zawsze mają 170-190 tysi przejechane, bo 200 to okrągła liczba i choć chuj się różni od 190 to efekt psychologiczny źle wpływa na to ogłupione już całkowicie naiwne bydło. No i tyle.

179
10
Pokaż komentarze (25)

Komentarze do "Netflix, shopping i spanie?"

  1. gimbaza nie pamięta konsoli
  2. Pokonaj wszystkich Groksów tak jak Ja. Da się to zrobić, zapewniam.

    1

    2
    Odpowiedz
  3. ….solidne gumowanie na komisariacie….itd.

    9

    2
    Odpowiedz
  4. Incel vibe…

    4

    8
    Odpowiedz
    1. Łeb przeorany przez propagandę vibe…

      7

      1
      Odpowiedz
    2. A może byś spierdalał?

      0

      0
      Odpowiedz
  5. Wszystkie kobiety, obojętnie czy młode, czy stare, lecą na emocje. Taka jest ich natura. Kiedy zapytałem matkę (rocznik 69 – bez skojarzeń) czemu jest z ojcem, co nieraz się wnerwia na niego, nieraz ma go dość, to stwierdziła, że nudno by było, gdyby go nie było. Kiedy ja naskoczę na niego w jej obecności, to ona go jeszcze broni. Baby to inna rasa, jak to kiedyś mój znajomy powiedział.

    35

    1
    Odpowiedz
    1. Jak emocji nie ma to niektóre potrafią lecieć na kasę. Bo jak nie ma lepszej alternatywy to zawsze kotwicę może zarzucić i w ślubie zaklepać temat byleby na konto wypłata męża wpływała na jej stosy ciuchów, miliony butów, bluzek, perfumów, biżuterii i innych podobnych kobiecych „gadżetów”. Czy ona jest przez to szczęśliwa? Zapewne słabo ale zawsze lepsze to niż nic.

      0

      0
      Odpowiedz
    2. A chłopy lecą na nie emocje? Siedzą całymi dniami z ryjem przyklejonym do ekranu nad jakims filmem z poscigami albo grą. Albo lata po górach, lesie, bije się, bo dreszczyk emocji abadrenaluna. Słabsze bodźce to nuda. Jego własny umysł ma zbyt niską aktywność na takie bodźce. Reszta to spanie, jedzenie, stanie, bzykanie. I tak przez całe życie. Chłopy to nudziarze. I myślą też tylko o sobie. Więc przyganial kocioł garnkowi.
      A laska autora postu pewnie go kopnęla, bo przynudzal, więc na forach żółć toczy 🙂

      1

      3
      Odpowiedz
      1. Nie lecą. Jestem strzelcem wyborowym. Emocje przeszkadzają w tej robocie. Wierz mi.

        1

        0
        Odpowiedz
  6. Wow poezja . Niezłe podsumowanie roku się zrobiło.. Czysto i konkretnie napisane

    33

    1
    Odpowiedz
  7. Tylko dobra guma i solidne gumowanie na komisariacie czynią cuda. Musisz poznać smak gumy na milicji. Lać gumą ile wejdzie i zrobić lewatywę gumową gruszką. Przegumować całą Polskę — od morza do Tatr. Lać zimnym końcem.

    7

    8
    Odpowiedz
    1. Lać ile wlezie tam było. Lepiej się to komponuje z tonem reszty wypowiedzi. Widać, że nie jesteś oryginalnym gościem od gumy na komisariacie.

      1

      0
      Odpowiedz
  8. No i o co tyle hałasu? Skoro oceniasz wszystkie kobiety jako tragiczne to po co się produkujesz? Masz żal o to, że takie są, a jednocześnie ból dupy że nie zwracają na Ciebie uwagi. No to skoro już doszedłeś do tych wniosków to może zrezygnuj z szukania drugiej połówki? Zostaw to patusom tak jak sam napisałeś. Skoro one nie są Tobą zainteresowane to Twój ból dupy niewiele tu zmieni. To tak jakbyś natzekal,że TV tylko nadaje i chce twojej uwagi, ale nigdy nie pyta co u Ciebie. Taka ma naturę i już. Akceptuj albo znajdź sobie inne zajęcia niż podryw.

    9

    18
    Odpowiedz
    1. jest i księżniczka xD

      0

      0
      Odpowiedz
    2. Zamknij pizde smieciu jebany chłop sie syara i jest rozumny i ma 99999999% racji kurwa i dupe zamknij smieciu jebany

      0

      0
      Odpowiedz
      1. Synek, wypij sobie meliskę 😉

        0

        0
        Odpowiedz
    3. Tydzień temu w Zabrzu jakiś koleś lał babę na ulicy. Tak ją, że nawet mnie, uprzedzonemu do kobiet szowiniście, zrobiło się laski żal. To podszedłem, dałem plaskacza (no może trochę mocniejszego) i się po jednym strzale gieroj złożył jak krawieckie nożyczki na koniec zmiany. I co? I jajco. Zdzira do mnie wystartowała z pazurami, że jej „Romusia” biję, a on nie zasłużył. Dałem się uderzyć dwa razy ale potem jakoś mnie naszła myśl, że jednak „jebać zasady” i też dostała plaskacza… skoro lubi? Może to taka gra wstępna miała być, a ja się wtrąciłem? Nawet się równo ułożyła koło „Romusia”… i powiedz mi, że baby myślą racjonalnie?

      0

      0
      Odpowiedz
  9. Jedna z najlepszych „chujni” jakie tu przeczytałem. Krótko,zwięźle i na temat,nic dodać nic ująć. Ponoć jeśli chcesz poznać ciekawą osobowość powinieneś „szukać” jej tam gdzie spędzasz aktywnie czas (np. siłownia,basen,jakieś treningi,oczywiście każdy jest inny i nie musi to zawsze być sport). Pozdrawiam autora,duży plus za szczerość. Na pocieszenie napiszę : czasami można się pozytywnie zdziwić. Wesołych.

    21

    1
    Odpowiedz
  10. Tylko dobra guma i solidne gumowanie na komisariacie czynią cuda. Musisz poznać smak gumy na milicji. Lać gumą ile wejdzie i zrobić lewatywę gumową gruszką. Lać zimnym końcem.

    0

    0
    Odpowiedz
  11. Cipka z łaciny „Dodatek”, nie zawracaj sobie więc nimi głowy zbytnio. Fajna furka, fajny lapek, fajne podwórko, fajny garniak, fajna cipka, fajna wycieczka, fajna gitara, fajne buty. Tak je traktuj —_—

    0

    0
    Odpowiedz
  12. Sporo takich jest, to fakt. Ale faceci dzisiaj są pizdami i nie wiedzą jak się z kobietami obchodzić. Sami są sobie winni.

    2

    0
    Odpowiedz
  13. Babom TV seriale i kolorowe gazetki zyebały mózgi, oto skutki.

    1

    0
    Odpowiedz
  14. A czy przez 5 minut autorze nie pomyślałeś, że problem jest w Tobie i to na jakie laski lecisz? Lecisz na mega odstawione babki, każdy element garderoby idealnie dopasowany i makijaż nienaganny. Czemu Ty się dziwisz? Co Ty wymagasz od tej śliczności, której głównym celem życiowym jest być piękną. Pocieszę Ciebie, że w drugą stronę też się zdarza. Faceci, których trzeba ciągnąć za język by dowiedzieć się czy się spotkamy na randkę czy nie. Po randce nie umie się zdefiniować czy będzie druga randka czy nie i uważa, że jak zacznie mnie ignorować po spotkaniu, jest to równoznaczne z odmową. A prawda jest tak, ze nie mają nawet jaj by napisać „nic z tego nie będzie bo jesteśmy zbyt różni”. Mam już za sobą maraton randek, gdzie faceci nie potrafią sami za siebie mówić i trzeba niemal jak do małego dziecka: „chcesz na spacerek”, „chcesz na kawkę” a może kurwa jeszcze mam facetowi pieluszkę zmienić :P.

    1

    0
    Odpowiedz

Wybredna potrzebująca

Sorki – nie miałem lepszego pomysłu na zgrabniejszy tytuł. A teraz lecimy z sytuacją, przez którą wylewam swój żal na tym zacnym portalu.

Studiuję w pewnym nadmorskim mieście Politechniki 🙂 (podpowiedź: zaczyna się na „G”) W tymże mieście w samym Centrum, nieopodal dworca głównego znajduje się przybytek Ronalda McDonalda. Jako, że znajduje się on właśnie w takim, a nie innym miejscu, ludzi tłumy, rano z reguły ludzie, którzy wpadli na szybkie śniadanie przed przyjazdem SKM-ki lub bezdomni, nie mający się gdzie podziać.
Wstęp przydługi – teraz sytuacja właściwa.

Siedzę Ci ja w tymże przybytku, przed zajęciami. Popijam kawę nad nudną uczelnianą lekturą, słuchawki na uszach mam. Nagle zjawia się koło mnie kobieta z dzieciątkiem, około 4 lata (chyba) i wyraźnie czegoś ode mnie chce. Słuchawki ściągam, myślę sobie – „pewnie przyjechała do tegoż miasta i nie wie, czym ma dokąd pojechać”.
Kobieta zaczyna mi litanie, że ona samotna matka, że pracę straciła, że dzieciak głodny, że bieda piszczy i że KUP PAN DZIECKU HAPPYMEALA. Przyjrzałem się, obie ubrane bardzo skromie, choć czysto, dziewczynka naprawdę wydawała się dość zmęczona i smutna, chowała się za spódnicą matki… Żal mi się ich zrobiło.
Mówię do niej: Pani poczeka – i sięgam do torby, widząc przy okazji jak na twarzy kobiety pojawia się promienny, dziękczynny uśmiech. A ja (o zgrozo!) wyciągam z torby woreczek z trzema bułami i serkiem do smarowania, które rano zakupiłem w sklepie z czerwonym owadem (nie, nie jest to Biedronka w Wyszogrodzie na Mickiewicza 16), celem skonsumowania na drugie śniadanie i mówię: Proszę.
W tym miejscu ciężko mi będzie opisać jak zmieniały się kolory i mimika na obliczu owej Pani, poczynając od pięknego uśmiechu, a kończąc na grymasie oburzenia i niedowierzania – no normalnie większość aktorów z Hollywood mogą się schować xD.
Nagle wyskakuje z tekstem: Co Ty mi tu dajesz?!
Ze stoickim spokojem odpowiadam: Bułki i serek. Świeże, rano zakupione. Dziecko głodne, widać dosyć zmarnowane, a ja niestety nic więcej przy sobie nie mam, oddaje Pani własne śniadanie.
A pani wrzeszczy: Co?! Co Ty myślisz, że ona coś takiego będzie jadła?! Siedzą w tych McDonaldach, żrą jak burżuazja (?), ale żeby pomóc komuś to nie! Chamy jebane, zero kultury!
„Potrzebująca” Pani (jakby naprawdę była potrzebująca, to by nie wybrzydzała) tupnęła gniewnie nogą, pociągnęła dziewczynkę za sobą i zostawiając mnie w stanie totalnego szoku,
pomaszerowała w stronę…, tak kurwa – innych klientów, dalej próbując im wmawiać, że dziecko głodne i że zjadłoby HappyMeala 🙂
Na szczęście sporo klientów przyglądało się wcześniejszej wymianie zdań i wracając do swojej kawy widziałem jak po kolei z politowaniem odmawiają owej kobiecie…

I tak, bułka z serem była naprawdę smaczna 😀

Może rzucę to wszystko i pojadę MPK z trzema przesiadkami, tyrać dla Pana mojego Mesia? Albo pójdę poznać smak gumy na komisariacie?

120
2
Pokaż komentarze (25)

Komentarze do "Wybredna potrzebująca"

  1. chujowo to nie jest grać w tą konsolę
  2. Że jeszcze ludzie na chujni pamiętają o Biedronce na Mickiewicza 16…

    12

    0
    Odpowiedz
    1. „Internet nie zapomina”…

      6

      0
      Odpowiedz
  3. A dlaczego ty masz tyrać u Mesia na taśmie? Niech tę babę wezmą do ŁWF.

    14

    0
    Odpowiedz
    1. Ona do roboty nie pójdzie – jak myślisz, dlaczego żebrała?

      2

      0
      Odpowiedz
      1. Spokojnie. Mesio ma wtyki w mendziarni. Przyjdzie ten od solidnego gumowania, to ona zaraz będzie wiedziała gdzie jest jej miejsce 😉

        8

        0
        Odpowiedz
        1. Panie mój i Wybawco Mediów. Czy jest w Twym zakładzie miejsce dla takiego patałacha jak ja?

          0

          0
          Odpowiedz
  4. Byłem na PG tylko 1.5r. na mgr i dziękuję Bogu, że skończyłem tą pierdolona uczelnie, która potrafiła zabić we mnie wszystko co możliwe w każdym calu. Ciekawi mnie jak Tobie idzie autorze wpisu , bo tak jak z ta brudna cygańska szmata z bombelkiem to współczuję i radzę uciekać póki czas z tego kurewskiego miasta i zajebanej uczelni ;D!

    7

    0
    Odpowiedz
    1. Ja studiuję już 5 rok na Politechnice Wrocławskiej (nie faworyzując jej, powiedzmy po prostu, że na państwowej uczelni technicznej). Też można by powiedzieć, że się męczyłem, ale mogę z dumą powiedzieć, że jednak coś wyniosłem z tej uczelni i chcę podziękować państwu polskiemu za to, że nie tyle poznałem możliwości obliczeń na komputerach, a ich ograniczenia oraz to, że kiedyś będę to mógł wykorzystać, tworząc grę strategiczną moich marzeń, wymyślając algorytmy, które choć częściowo rozwiążą problemy wchodzące w skład tej gry. Co prawda pracuję jako programista (aż wstyd mi się obecnie, w 2020 roku przyznać), ale jebać programowanie aplikacji biznesowych. :))))))) A z Polski nie zamierzam wyjeżdżać, bo przeprowadzka to stres, a poza tym mam zagranico mniejsze szanse, niż mieszkaniec z językiem ojczystym tego kraju…

      0

      0
      Odpowiedz
  5. Normalka. Jakieś 20 lat temu zagadał to mnie chłopak lat około 13. Oświadczył, że jest głodny, więc prosi mnie o gotówkę „na pączka”. Miałem pyszne bułki z masełkiem, swojską szynką i ogóreczkami kiszonymi. Palce lizać! Ostatecznie głodnych nakarmić. Odmówił „bo takich nie lubi”. Nie wiedział, co to głód. Kłamca.

    27

    0
    Odpowiedz
  6. Albo pokonaj Groksów, tak jak Ja. To wykonalne.

    2

    0
    Odpowiedz
  7. Tylko dobra guma i solidne gumowanie na komisariacie czynią cuda. Musisz poznać smak gumy na milicji. Lać gumą ile wejdzie i zrobić lewatywę gumową gruszką. Przegumować całą Polskę — od morza do Tatr. Lać zimnym końcem.

    6

    5
    Odpowiedz
  8. Żarcie niezakupionego żarcia w hamburgerowni to chyba wbrew przepisom tak samo jak spożywanie przyniesionego alko w żulowni. Babol miał podstawy żeby się wnerwić. No ale biedny sztudent jesteś więc masz wybaczone.

    4

    6
    Odpowiedz
  9. Często czytam, „Tylko guma na komisariacie”. Nic głupszego nie można było napisać. Uciekam z tąd bo głupota jest zaraźliwa.

    7

    9
    Odpowiedz
    1. Stąd, nie z tąd…

      8

      0
      Odpowiedz
      1. He.he. Juz go dopadla glupota.

        1

        0
        Odpowiedz
    2. Po prostu, musisz poznać smak gumy na milicji.

      1

      0
      Odpowiedz
    3. O co ci chodzi, to jest klasyczny, chujniany frazes. Gdyby nie to, nie byłoby specyficznego, tutejszego klimatu.

      1

      0
      Odpowiedz
  10. Z obcymi ludźmi lepiej nie gadać ją czasem udaję że ich nie słyszę

    5

    1
    Odpowiedz
  11. Ta kawa z maka najwieksze chujostwo jakie moze byc.

    2

    0
    Odpowiedz
    1. To wypierdalaj do Starbucksa metroseksualna cipko.

      0

      0
      Odpowiedz
    2. Ty chyba nie byłeś w Tim Hortons.

      0

      0
      Odpowiedz
  12. Miałem podobnie na szewskiej w Krk. Babcia podchodzi i mówi, żebym rzucił na jedzenie kilka groszy. Same grubasy w teczce, ale przypomniało mi się, że mam w plecaku trochę drobnych po 10, 20 i 50gr, tak z 7zł chyba tego było bo strzelało jak jasny chuj. Grzebię więc, wyjmuje taką garść tego szeleszczącego srebrnego chujstwa, a ona mi mówi, że takie drobne to ona nie chce, ona chce na jedzenie. Pierwszy raz przez głowę przeszła mi myśl o wyjebaniu z dyni kobiecie, a tym bardziej kobiecie w tym wieku. Koniec

    2

    0
    Odpowiedz
  13. To po jakiego chuja się pchała w dziecko jak ją na to dziecko nie stać… Dobrze ją zgasiłeś tymi kanapkami. Wkurwiają mnie takie niedopowiedzialne lowlife-y, na gumki szkoda 10zł to teraz niech cały świat bierze odpowiedzialność za jej dzieciaka. Jebać tę babę napięciem o przebiegu sinusoidalnym 230V RMS 50Hz.

    2

    0
    Odpowiedz
  14. No i prawidłowo, sama spuściła się w kanał. Tylko dzieciaka żal…

    1

    0
    Odpowiedz

Chujnia mojego życia

Będzie długo, bo to o mnie, więc nie warto czytać. Moje spierdolenie prezentuje się następująco:

Mam 22 lata ale wyglądam na 16. Dziecinna twarz, brak zarostu a przy tym 180 cm wzrostu i 64 kg wagi co oznacza, że jestem super chudym wąskoklatesem o drobnych rączkach, gdzie w bicku mam może 25 cm bez napinki, patyczakowatych nogach i generalnie wątłej sylwetce. Dostrzegam to zwłaszcza wtedy gdy wchodzę do budynku z innymi ludźmi i nasze sylwetki odbijają się od szklanych drzwi. Czasem zdarzy się, że sprzedadzą mi alkohol na słowo, ale i rzadko kupuję, więc może nie jest aż tak źle, ale to chyba kwestia grubej kurtki i wiejskiego sklepu. Poza tym, zwykle biorą mnie za dzieciaka i wcale mnie to nie dziwi.

Odstaję od reszty społeczeństwa nie tylko fizycznie ale i mentalnie. Nigdy nie byłem na żadnej imprezie, nie licząc urodzin kolegów w podstawówce. Od czasów gimnazjum może 3-4 razy zdarzyło mi się zajść do któregoś ze znajomych do domu, czy to po lekcjach, czy na okienku na uczelni. Zawsze odstawałem od grupy, nie brałem udziału w integracjach, nie chodziłem na wspólne wypady po lekcjach – no może raz czy dwa poszedłem zagrać w piłkę. Zwykle argumentowałem to tym, że mieszkam kilka kilometrów od miasta, przez co komunikacja kuleje, ale dzisiaj wiem, że to żadna wymówka, skoro ludzie codziennie dojeżdżający po 30 kilometrów dziennie uczestniczyli w tych wszystkich rzeczach. Żadnych połowinek, studniówek, urodzin, klubów, imprez, wspólnych wypadów. Brak jakichkolwiek znajomych, nie licząc kontaktów z innymi studentami w związku z uczelnią.

Kilka razy mnie nawet ktoś zapraszał czy to na imprezę, czy to na wspólne picie, czy obejrzenie meczu, ale w swoim spierdoleniu nie mogłem się na to zgodzić i wymyślałem albo głupie wymówki, albo nie bo nie, przez co traciłem kolegów. Zaraz po moim przyjściu do pracy zorganizowano integracje z myślą o nowych pracownikach na którą też wymyśliłem jakąś idiotyczną wymówkę. To wszystko to z jednej strony kwestia mentalnego zjebania, a z drugiej wyglądu którego nie lubię i przez który mocno odstaję od innych. Zazdroszczę ludziom wspólnie spędzonego czasu, czy to dzieciakom po lekcjach które piją wódkę, czy wieczornych wypadów na imprezy, wspólnych wakacji, zabawy sylwestrowej, czy jakiejkolwiek innej okazji. Ja wszystkie te okazje spędziłem sam, najprawdopodobniej siedząc przed komputerem. Jestem jebanym odludkiem i nic nie umiem z tym zrobić. Pewnie nawet gdybym mieszkał pośród najbardziej hucznego miejsca w mieście to i tak siedziałbym w domu przed komputerem po 12 godzin dziennie, tak jak teraz mieszkając z rodzicami.

Kiedyś nawet, w co może być ciężko uwierzyć, koleżanka w liceum ewidentnie ze mną flirtowała. Moje niskie poczucie wartości, odstępstwo od innych i lata wegetacji sprawiły, że w żaden sposób nie mogłem się temu przemóc, mimo że w głębi duszy chciałbym być normalnym człowiekiem. Po dość długiej inicjatywie z jej strony przy którejś z rozmów zacząłem sugerować w odpowiedzi na jedną z jej historii, że jest dziwką razem ze swoją psiapsiółką. Powiesz, ze to musi być zarzutka, a to niestety jest prawda. Po tym wydarzeniu koleżanka poszła chyba po rozum do głowy i jakoś rzadziej ze mną rozmawiała. Jak sobie pomyślę, że niektórzy w moim wieku są już po rozwodzie, a ja nigdy nawet nie miałem dziewczyny to nie wiem czy śmiać się czy płakać. Śmieję i płaczę pisząc ten post, co jedynie potwierdza, że nie jestem normalny. Czasem zastanawiam się, czy nie mam jakiejś odmiany autyzmu. Do tego zbyt często biję konia i oglądam porno. Przynajmniej nie chińskie bajki

Oprócz byciem spierdoliną bez życia, mam też jakieś pozytywne aspekty. Jestem inteligenty, przemądrzały zapewne czasami też, studiuję przyszłościowy kierunek i dobrze mi to idzie, więc biedy na pewno nie będę klepał. Mam sezonowe hobby, na którym się skupiam i staram doskonalić, jeśli akurat nie siedzę przed komputerem. Staram się edukować w wielu dziedzinach, być świadomym człowiekiem. Tylko co z tego, skoro pogłębia mnie to w spierdoleniu i odosobnieniu… Czasem wolałbym być nawet takim zwykłym prymitywnym Sebkiem, bo taki to przynajmniej ma kumpli, spędza z nimi czas, niczego nie rozpamiętuje. Mnie natomiast dręczą różne myśli.

Rozpamiętuję nic nie warte sytuacje, na które normalny człowiek w ogóle nie zwraca uwagi, np. że zbyt wolno jechałem przy wyprzedzaniu i mi się ktoś niecierpliwił na zderzaku. Myślę o tym co powinienem był zrobić inaczej, przypominają mi się różne przypadkowe momenty z mojego życia, jak szedłem przez park czy jechałem autobusem do szkoły. Widzę tych ludzi od których zawsze stroniłem i zastanawiam się co z nimi. Dzieje się to w różnych momentach, często zanim zasnę. Od czasu do czasu przeglądam ich profile na portalach społecznościowych. Zdjęcia, wydarzenia z ich życia. Nie tylko tych ze studiów czy liceum, ale nawet tych z podstawówki, czy przedszkola, którzy jakimś cudem po latach dodali mnie do znajomych. I im przy tym zazdroszczę.

Jestem zakompleksionym zjebem, ale nie debilem. I to jest chyba najgorsze, że jestem w pełni świadom mojego spierdolenia.

49
14
Pokaż komentarze (28)

Komentarze do "Chujnia mojego życia"

  1. Jesteś w czarnej dupie. Urządź się w niej psychopato.

    5

    6
    Odpowiedz
  2. Tylko dobra guma i solidne gumowanie na komisariacie czynią cuda. Musisz poznać smak gumy na milicji. Lać gumą ile wejdzie i zrobić lewatywę gumową gruszką. Przegumować całą Polskę — od morza do Tatr. Lać zimnym końcem.

    5

    5
    Odpowiedz
  3. Mam nadzieje ze siedzisz na tagu świętym

    1

    5
    Odpowiedz
  4. Słuchaj każdy jest lepszy w czymś innym. Może jesteś chudy ale tak jak mówisz mądry, rób co lubisz, staraj się w tym rozwijać, i może spróbuj zintegrować się z jakąś grupa która też interesuje się tym co ty. W takim otoczeniu może znajdziesz miłość życia kto wie. Ja też mam 22 lata, nie mam dziewczyny i w sumie na siłownię chodzie już drugi rok, jestem takiej dość atletycznej postury, i myślisz że laski się obracają za mną? To nie działa tak, wygląd jest istotny na początku tylko, potem jednak ważniejsze jest to jak się między sobą dogadujecie

    12

    2
    Odpowiedz
    1. Co ty mu doradzasz że znajdzie miłość życia itd. Gość jest incelem z fobią społeczną, a tacy to mają w życiu przejebane i nic nie osiągną.

      Autorze, przykro mi, ale nie jesteś inteligentny. Bowiem gdybyś taki był, to poszedłbyś do psychologa lub sam świadomie walczył ze swoim spierdoleniem. Tylko głupi ludzie nic nie chcą zmieniać, czyli tacy jak ty. Sebek z osiedla też ma wysokie mniemanie o swojej inteligencji, a wiesz dlaczego ? Bo nikt nie chce się czuć debilem. Dla Ciebie widocznie jest to sposób poprawy swojego wizerunku względem swojej osoby.

      Kompleksy co do wyglądu to sobie odpuść, bo tak robią tylko pajace. Dobre ciuchy i dobra gadka- to się liczy.

      Jeśli jednak coś zechcesz zmienić w swoim życiu, to zrób to teraz bo zmiany tego twojego zjebanego postępowania które jest zakorzenione od maleńkiego to nie będzie hop siup na krówkę i będzie cielaczek. Ludzie pracują nad tym latami. Jesli jesteś inteligentny tak jak o sobie triumfalnie twierdzisz, to zejdzie ci się rok, maks dwa by odnosić pierwsze sukcesy. Przestań jęczeć, cipo.

      23

      4
      Odpowiedz
  5. „Rozpamiętuję nic nie warte sytuacje (…) przy tym zazdroszczę”. No jakbym siebie widział w tym fragmencie XD Identycznie prawie XD

    8

    0
    Odpowiedz
  6. Z opisu brzmi jak mój dawny znajomy. Adam, to Ty?

    3

    1
    Odpowiedz
    1. Nie, to nie ja. Ja nawet nie mam jaj, żeby się tak wynaturzyć.

      0

      0
      Odpowiedz
  7. Oklepany temat, zacznij ćwiczyć na siłowni, ja zacząłem ćwiczyć bo też byłem chudym popychadłem z niskim poczuciem własnej wartości, w domu zawsze wpierdol od ojca dostawałem, w szkole się ze mnie nabijali, bo miałem spierdoloną psychikę- przez ojca. Byłem bezsilny i pogodziłem się ze swoim losem, ale pewnego razu szedłem do sklepu, przechodziłem przez taką boczną drogę i spotkałem takiego typa co mnie nie lubi, dostałem takiego gonga w łeb (za nic) że wstałem z ziemi i dostałem olśnienia że jakbym był silniejszy to mógłbym chociaż gardę założyć i się bronić. Trochę ćwiczyłem różne sztuki walki ale to nic ci nie da jak przeciwnik jest 2 razy silniejszy i też coś się zna. Wziąłem się w garść i teraz chodzę 4 lata na siłownie no z drobnymi przerwami 😉 Powiem tak- jestem zupełnie innym człowiekiem, pewny siebie, nie boję się zagadywać do ludzi, potrafię nieraz z nieznajomym gadać przez 10 min z dziewczynami też nie mam problemów, lubią mnie a kiedyś nie 😛 Dawni koledzy kiedy mnie widzą patrzą z szacunkiem, w dodatku moja psychika z dnia na dzień jest w coraz lepszym stanie, nie będę pisał ile podnoszę ale na https://strengthlevel.com/ wchodzi na to że w dużej ilości ćwiczeń przy mojej wadze jestem średniozaawansowany, niewiele mi brakuję do następnego „levela”, bodajże 10 kg na 1 powtórzenie ćwicząc wyciskanie żołnierskie brakuje mi do poziomu zaawansowanego. Jeszcze 2 lata temu takie ciężary co teraz podnoszę to myślałem że za 10 lat będę podnosił i jedynie na sterydach 😀 Myślę żeby sobie jakiś krótki cykl walnąć i wejść na zaawansowany poziom, wtedy może bym rzucił całkowicie alko bo nieraz lubię wypić a to mi tylko przeszkadza w rozwoju. Także ćwicz a będzie Ci dane 😉 A na razie miej wyjebane. A co do imprez, meczów, klubów to nie jest kwintesencja życia, kwintesencją życia to mieć dobrą pracę, mądrą dziewczynę, dbać o rozwój duchowy, ciało, imprezy na których leje się alkohol nie są dla inteligentnych ludzi i szczęścia Ci nie dadzą, no ale czasami każdemu zdarza się dać w palnik, taki już kraj nasz, taka niechlubna tradycja, rozumiem.

    19

    6
    Odpowiedz
    1. Czyli generalnie zrobiłeś masę.

      7

      0
      Odpowiedz
    2. Jak ty kurwa zrobiłeś mase jak wpierdol od ojca dostawałeś czyli jesteś z patologii czyli w lodówce masz tylko przeterminowane serki kłamiesz debilu i huj

      2

      0
      Odpowiedz
    3. To właściciel siłowni, nie słuchaj go…

      0

      0
      Odpowiedz
  8. Spoko ja też jestem przegrywem, mam jakichś znajomych ale nigdy nie byłam w żadnym związku (mam 20 lat) chociaż faceci do mnie zarywali, ale ja idiotka przed każdym uciekam

    10

    1
    Odpowiedz
  9. Introwertykiem jesteś i tego nie zmienisz. Polecałbym udanie się do psychologa – możliwe, że pomoże Ci pokonać blokady w głowie i poukładanie sobie wszystkiego. Powodzenia 😉

    6

    1
    Odpowiedz
  10. Taką masz zapisaną w głowie psychikę i już. Ludzie się nie zmieniają. Taki już umrzesz. Głupi mądrym nie będzie, ani brzydki ładnym się nie obudzi. Amen.

    4

    7
    Odpowiedz
    1. Powiedział katol-boomer

      3

      0
      Odpowiedz
    2. Nie pierdol ciekawe jaki ty jesteś geniuszu xD

      2

      0
      Odpowiedz
      1. Nie intetesuj się bo kociej mordy dostaniesz iks de

        0

        0
        Odpowiedz
    3. Oparcie i czarna pigułka.

      0

      0
      Odpowiedz
  11. Naucz się grać na gitarze lub na innym instrumencie. Popatrz na takiego Angusa Younga z AC/DC, albo na Dave’a Mustaine’a z Megadeth. Ciężko ich nazwać przystojnymi, a jednak na koncertach nigdy dziewczyn nie brakowało. Na siłownię też możesz chodzić, chociaż z doświadczenia wiem, że chudej osobie dużo trudniej nabrać masy, niż grubej schudnąć. Z jednej strony laski mają w większości wyje*ane na to ile podniesiesz na klatę, ale tak jak pisał kolega, podnosi to samoocenę, no i wiadomo że siła dość często się przydaje.

    4

    0
    Odpowiedz
    1. Bo oni byli znani i to dlatego nie mieli problemów z dupixami… Nawet przez ich poligynię (czyli zbrodnie przeciwko społeczeństwu) dużo dobrych chłopaków miało problemy…

      0

      0
      Odpowiedz
  12. Nie jesteś zjebem. Nie jesteś ludzką spierdoliną. Jesteś wrażliwym facetem, dzisiaj to niemodne, ba, wstydliwe. To prawda, księżniczki są roszczeniowe i bezwzględne. Unikaj takich. Ogolą Cię do zera, a potem powiedzą, że jesteś zerem. Przypatrz się imigrantkom, Ukrainki, Białorusinki, generalnie kobiety wschodu. Oddane, wierne, dopieszczające. Tylko ostrożnie, żeby Ci nie wpierdoliła całego kołchozu na łeb. Ale jak poznasz tę właściwą, gwarancja szczęścia. Nie pytaj skąd wiem. Ale………bądź rozważny i czujny. Ale, jeżeli pokocha…….. nie czekaj, nie załuj, nie rozmyślaj.

    7

    2
    Odpowiedz
  13. Filp chajzer to ty?

    4

    1
    Odpowiedz
    1. Tato, ty masz 69 lat, wstawaj zesrałeś się.

      0

      0
      Odpowiedz
    2. od dawna mówiłem znajomym ze chajzer to z 20 lat już jedzie na prochach , po twarzy widać

      0

      0
      Odpowiedz
  14. Moja sperma juz szykuje na ciebie powodz

    Mkebe ocieracz z poznania

    0

    0
    Odpowiedz
  15. ale chociaż jest 180 !

    0

    0
    Odpowiedz
  16. Jakbym czytał swój pamiętnik, z tym, że skromnie uważam, że byłem w głębszej dupie u czarnucha z wrzodziejącym zapaleniem esicy. Ale nie o licytowanie tu chodzi, a o pewne moje przemyślenie, które pewnie i tak zlejesz. Ale ja się poczuje lepiej, że zabłysnę na szacowny forum, a Tobie może tym za bardzo nie zaszkodzę.
    Kilka osób już Tobie coś tam doradziło i chociaż „złote rady” są gówno warte, to jednak jest w nich sedno sprawy. Potrzebujesz pomocy i musisz o nią poprosić. Chciałbym wierzyć, że sam sobie z tym poradzisz, to oczywiście jest możliwe, ale mało prawdopodobne. Dlatego zwróć się o pomoc do osoby, instytucji w tym wyspecjalizowanej. Psycholog, psychiatra, dziwka, grupa wsparcia, siłownia, basen, co tam chcesz, ale zadziałaj we własnym interesie.
    I uświadom sobie pojebie jeden, że nie jest nikim wyjątkowym. Wszyscy jesteśmy potłuczeni, w ten czy w inny sposób. Nie jesteś ani bardziej, ani mniej pieprznięty od ludzi, nad losem których się zastanawiasz.
    https://www.youtube.com/watch?v=doLe-9Ngv8s

    0

    0
    Odpowiedz

Inni mają gorzej

Ale mnie wkurwia ta zjebana logika, że masz się cieszyć ze swojej pracy, chociaż szczerze jej nienawidzisz, bo „inni mają gorzej, na dachach pracują, na drogach, ty to i tak masz dobrze bo masz pod dachem” itp. pierdolenie. Jakby ich chujowa sytuacja miała mi w czymkolwiek pomóc. Przecież tak samo można powiedzieć: „idź, siadaj w kącie i rozpaczaj, bo niektórzy mieszkają w willach, jeżdżą Ferrari, ruchają eksluzywne dziwki i mają służących. Może w ogóle przestańmy się rozwijać jako kraj, bo w innych państwach mają droższe paliwo, kolorowych, chuje muje, dzikie węże, więc u nas i tak nie jest źle. Nic tylko się kurła cieszyć. Śrut

65
6
Pokaż komentarze (7)

Komentarze do "Inni mają gorzej"

  1. kup se konsolke zycie bedzie latwiejsze
  2. W jakimś stopniu można by się tym pocieszyć, ale osobiście od lat (może od zawsze) miałem podejście takie, że lepiej patrzeć na tych co mają lepiej i dążyć do ich poziomu życia, jak już.

    20

    0
    Odpowiedz
    1. Nie warto brać udziału w wyścigu szczurów

      1

      1
      Odpowiedz
  3. Tylko dobra guma i solidne gumowanie na komisariacie czynią cuda. Musisz poznać smak gumy na milicji. Lać gumą ile wejdzie i zrobić lewatywę gumową gruszką. Przegumować całą Polskę — od morza do Tatr. Lać zimnym końcem.

    1

    6
    Odpowiedz
  4. Dokładnie! Jak kiedyś pracowałem na sklepie to moje kierowniczki tak pierdoliły!! Dziękuj że masz pracę! Szanuj szefa bo dzięki niemu masz na chleb! A to, że pracodawca zarobił majątek dzięki naszej ciężkiej robocie to już kurwa nikogo nie obchodzi! jprdl krw mc

    8

    1
    Odpowiedz
    1. Ty tępy głupi chuju, nie podoba się? To załóż własny sklep i zarób „fortunę” jebana niewolnicza ofermo.

      0

      4
      Odpowiedz
  5. Na pewno takie myślenie pomaga dostrzec, „że nie jest tak źle”. Jak masz dach nad głową, ubrania oraz pełną lodówkę to jesteś bogatszy niż 75% ludzi na Ziemi… ale tak jak mówisz… trzeba gonić zachód, a nie ciągle patrzeć na Afrykę… czułem i nadal czuję ten sam wkurw 🙂

    3

    1
    Odpowiedz
  6. Bo polacy przez lata bycia pod butem mają wpojony w geny nie tyle kult zapierdolu co kult chujowizny. Kult pracy za psi chuj to tylko szczególny przypadek kultu chujowizny. Wszyscy się przechwalają kto ma gorzej, kto ma bardziej beznadziejne życie. No kurwa autentycznie. Powiesz komuś, że kobieta cię zostawiła, albo wyjebali cię z pracy i oczekujesz jakiegoś pocieszenia? Takiego chuja, zaraz ci przytoczą typa jebiącego na czarno 16h dziennie poza niedzielą, który pracuje za 1200zł brutto – i to będzie prawdziwy dorosły mężczyzna, a nie jakiś gówniarz karierowicz. Nawet jakbyś w wypadku stracił wszystkie kończyny, to zaraz ktoś cię sproawdzi na ziemię, że w ogóle raka jeszcze mogłeś dostać, albo że w ogóle to znają takiego jednego józka, co on też stracił wszystkie kończyny w wypadku, ale oprócz tego stracił też szyję i urodził się bez pleców więc nie narzekaj! Masz komputer do grania? Zamiast wydawać pieniądze na bzdety to byś jakąś kobitę znalazł i zrobił sobie tak z dwójkę czy trójkę gówniaków, bo masz za lekko i to innych w oczy kole. Wycierasz sobie dupę do czysta chusteczkami nawilżanymi? W dupie ci się poprzewracało od dobrobytu, wystarczy papierem rozmazać po rowie, chódź z obsraną dupą jak na polskiego patriotę przystało a nie jakiś picuś glancuś czyścioszek!

    5

    0
    Odpowiedz

Wesele

Dostałem zaproszenie na wesele od brata mieszkającego w Holandii z którym widzę się 1-3 razy do roku. Oczywiście nie brał ślubu bo mu się chciało tylko tak jak większość osób po 20 nie wie, że jest coś takiego jak kondon i wpadł. Jego wybranka grubsza i arogancka(córcia prezesa firmy budowlanej). Miałem ochotę od razu odmówić bo jestem sam, alkoholu nie pije i generalnie trzymam formę więc co ja bym na takim weselu robił? Matka się zapłakała bo jak to brat cioteczny ma nie iść no cóż poszedłem. Środek lata żar dosłownie lał się z nieba. Miał przyjechać bus, który został opłacony przez ojca pana młodego co kasy też ma nie mało. Okazało się, że bus był gorszy od tych złomów co jeździłem do sąsiedniego miasta zanim zrobiłem prawko. Nie miał klimy co by było znośne gdyby chociaż kurwa szyby były przyciemniane a nie były…
Wchodzimy na sale i szukamy miejsc. Szukam swojej kartki, latam wokół stołu i nic, myśle co jest kurwa? Okazało się, że wuj i ciotka wpadli na zajebisty pomysł, żebym usiadł ze swoja o rok młodszą siostrą przy innym stole z rodziną panny młodej(ma 21 a myślenie max 15), która też była sama. Otoczony jakby nie patrzeć obcymi ludźmi, stres potęgował fakt, że każda osoba miała parę. Zaczął się obiad. Żarcie ochydne nawet nie wiem do czego je przyrównać w sumie śmieszne bo widziałem po minie masy gości, że nie tylko mi się zbierało na wymioty. Jako, że byliśmy z siostrą w centrum zainteresowania bo oni się wszyscy znali zaczął się wywiad i pytania. Jak to nie pijesz to ty Polakiem jesteś? Pracujesz na etacie bo wiesz mi rodzicie finansują studia i nie muszę, pracuję w firmie mojego starego a twoi co robią? Jak można być samemu musisz być gejem. I tu się moja cierpliwość skończyła wstałem od stołu i dobrze, że był spory hałas a reszta się bawiła bo zacząłem się z tym chujem szarpać i wyzywać. Wygarnąłem mu wszystko co o nim sądze do takiego stopnia, że ciotka przyszła i zaczęła mnie opierdalać co ja robię pomimo tego, że to oni mnie prowokowali cały czas zadając głupie pytania, podśmiewując się itd. Wkurwiony wyszedłem z tego gównianego wesela i zadzwoniłem po kolegę. Pomimo wyjaśnień rodzina ma pretensje, że im wstyd przyniosłem. Chuj z tym, że nie miałem miejsca przy rodzinnym stole. Jebać to, że byłem prowokowany na każdym kroku a ja sobie nie pozwoliłem. Wyjebane w całą tą rodzinkę.

109
5
Pokaż komentarze (17)

Komentarze do "Wesele"

  1. spokojnie, spokojnie, chwytaj karafke i bedzie lepiej:
  2. Nie powinieneś się winnic.

    16

    1
    Odpowiedz
  3. „grubsza i arogancka(córcia prezesa firmy budowlanej)” – Mesio ostatnio założył firmę budowlaną, a tj. jego córka, która przejmie po starym pryku interes, Rolexy i W212 😉

    9

    1
    Odpowiedz
    1. Niedaleko pada jablko od jabloni.

      0

      1
      Odpowiedz
  4. Tylko dobra guma i solidne gumowanie na komisariacie czynią cuda. Musisz poznać smak gumy na milicji. Lać gumą ile wejdzie i zrobić lewatywę gumową gruszką. Przegumować całą Polskę — od morza do Tatr. Lać zimnym końcem.

    6

    6
    Odpowiedz
  5. No… NO!!! Widzicie? Tak to jest, jak się wieśniaka z Polski do cywilizowanego kraju na imprezę zaprosi. Zaraz narobi siary. Wykwintne dania złe, bo on przyzwyczajony do ziemniaków i kaszy, zachować się przy stole nie potrafi, a na końcu startuje z łapami do niewinnego człowieka, który chciał się o coś zapytać… co za wstyd…

    4

    17
    Odpowiedz
    1. Co ty kurwa śmieciu w ogóle pierdolisz za głupoty?

      8

      0
      Odpowiedz
      1. to pewnie ten brat 🙂

        2

        0
        Odpowiedz
  6. Dobrze zrobiłeś. To buractwo się rozprzestrzenia jak wirus ASF. Takie mamy zjebane owoce komuny i 30 lat postkomunosolidarnościowych rządów styropianowych szmaciarzy.
    Pierdol taką rodzinę jak nie chce Cię zaakceptować takim jakim jesteś.
    Na koniec mogłeś odlać się do zlewu.
    Pzdr

    21

    0
    Odpowiedz
    1. Pytanie tylko kiedy to całe doborowe towarzystwo zastałe w komunie i jej zwyczajach zrozumie co to szacunek i kultura?

      0

      0
      Odpowiedz
  7. hmmm, to jesteś gejem?

    6

    6
    Odpowiedz
    1. Jak jest sam to napewno gej. Na bank.

      1

      5
      Odpowiedz
  8. Pięknie opisane sielskie życie i rozrywki polskiego buractwa. Trzeba było jeszcze złapać za kłonicę i rozpędzić to eleganckie towarzystwo. Byłyby opowieści rodzinne na trzy pokolenia. A ile śmiechu przy tym…

    7

    0
    Odpowiedz
    1. No naprawde ,polskie buractwo ktore mysli o sobie ze jest naj naj „narod wybrany” ,zachowanie i cwaniactwo polaczkow jest straszne

      1

      0
      Odpowiedz
  9. Przynajmniej nikt nie powie twojemu bratu,że nie ruchał.

    2

    2
    Odpowiedz
    1. a to jakiejs osiagniecie ? kazdy to moze i potrafi

      3

      0
      Odpowiedz
  10. Tak to jest. Miałem wyjątkową nieprzyjemność bywać na weselach z moją byłą żonką która gdzie się nie pojawiała tam przyciągała g… Zawsze jakiś nalany typ się do niej przyczepiał a jak stawałem w jej obronie to wtedy jego kolesie robili się agresywni i rzucali się na mnie z wyzwiskami albo z łapami. Na dodatek żonka po całym zajściu sromotnie mnie musiała ochrzanić bo przecież jak mogłem stanąć w jej obronie skoro nic się nie działo. A że ją za nos tarmosił albo łapał za tyłek… Ech, doborowe towarzystwo. Wesela mają to do siebie że zawsze znajdzie się ktoś kto nie potrafi się zachowywać po wypiciu choćby kilku kieliszków, alkohol uderza mu do głowy i myśli że jest królem świata. Zaczyna zaczepiać mężatki i obrażać ich mężów albo skacze z łapami. Niestety kobietki niekiedy nie wiedzą jak się zachować i ze strachu same pozwalają sobie na takie chamskie zachowania. Dlatego nie przepadam za weselami. To jest właśnie taka polska rzeczywistość wielu imprezowych polskich mężczyzn – nachlać się i obrażać wszystkich dookoła bo jest się królem świata któremu wszyscy muszą się kłaniać w pas i przyjmować obelgi.

    6

    -6
    Odpowiedz
  11. Autorze nie powinienes dawac sie wypytywac ludziom z ktorymi nie masz nic wspolnego. Znam mnostwo osob ktore mają własne rodziny, szczesliwe zycie ale i tak grzecznie by powiedzieli, że nie chca odpowiadac na osobiste pytania. I koniec tematu.

    4

    0
    Odpowiedz
50 poprzednich wpisów: Opowieści kolegi z pracy | "Kiedyś to było..." | Kryzys demograficzny | Idiotyczna moda na tatuaże | Bezsensowne "prace" | Karierowicze w szczurzym wyścigu | Dlaczego współcześnie młode kobiety są tak nudne i płytkie? | Młodym kobietom wydaje się, że są królowymi życia | Dorabianie filozofii do tego, gdzie się mieszka | Kolejna chujnia o fetyszach... | Zmarnowane życie | Konar | Miłość to gówno... | Nie potrafię pracować | Piłka nożna | Seks = zwyrodnialstwo | Beznadziejnie zakochana w zajętym facecie | Kto tu jest nienormalny? | Chujnia do potęgi... | Święta... | Mam dość robienia pod czyjeś dyktando! | Pizdowata osobowość | Paliwo | Podawanie przebiegu samochodu | Karygodne traktowanie uczniów w szkole | Urosły mi cycki... a jestem facetem! | Zawód inżyniera budownictwa | Cenzura w internecie | Brak poczucia sensu życia | Cierpienia młodego samuraja | Narzekanie | Czy faceci NAPRAWDĘ muszą generować taki hałas? | Taktowność | Odnośnie "chorób psychicznych" | Chujowe pomidory | Praca w ochronie | Życie w kraju zimnych, egoistycznych i naiwnych ludzi | Możliwa utrata mieszkania | Cholerne reklamy świąteczne | Co to za życie bez drugiej osoby | Kłamcy | Sami sobie zgotowaliście ten los | Facebook - niewolniczy portal | Chciałem być sprytny | Jestem biednym śmieciem | Jebane święte krowy | Autobusowe szaleństwo | Słów kilka o feminizacji, kryzysie męskości i polityce społecznej | Sport to zdrowie?