4 kąt

Witam. Na wstępie pisze, że nie mowa o każdym facecie,ale o moim księciu na dziwkarskiej pałce… Poznałam mojego dzięki Bogu byłego chłopaka jakiś czas temu. Wszystko pięknie ładnie, spotkanka, wyjazd za granicę (razem) i wiecie jak to jest w związku. Są wzloty i upadki. Nie wiem czy ja jestem aż tak głupia i naiwna, że jak się w kimś zakocham to na amen czy mam takiego pecha to chłopów. Wiecie co się stało? Zjechałam do Polski na wakacje on został za granicą i miał wrócić za 2 tyg. No to spoko, tyle wytrzymamy. Przyjechał i zjebalo się totalnie wszystko. Zero spotkań, zero odzewu no poprostu olał mnie totalnie jak nie wiem kogo. A, że ja nie lubię jak mnie ktoś olewa i wolę sobie wszystko wyjaśnić w twarz to pojechałam do niego i mówię mu, że należą mi się chociaż jakieś wyjaśnienia (każdy na nie zasługuje, jakie by nie były) powiedział, że przyjedzie do mnie i sobie wszystko wyjaśnimy. Dobrze, stwierdziłam, że skoro tak to jak ja, głupia uwierzyłam… Czekam naiwna w domu a ten chuj napisał mi, że on nie ma czasu. Rozumiecie? Dorosły człowiek który boi mi się powiedzieć prosto w twarz, że nie chce ze mną być. Nalegałam na spotkania kilka razy, pisałam, dzwoniłam jak głupia a on mnie totalnie olał. Nie mam z nim kontaktu do tej pory. Wicie co jest najlepsze? Miałam jego telefon a, że na pocztę mogłam wejść oraz na fejsa to czemusz by nie skorzystać i zobaczyć jak się bawi nasz kochany. Zamurowało mnie. Znalazłam, dziwki z którymi się umawiał, laski z którymi pisał i jeździł do nich a dla mnie nie miał czasu chociaż potrzebowałam go strasznie bo miałam najgorszy okres w życiu, ale(dziękuję, że nie miałes). Załamałam się jak to wszystko zobaczyłam. Nie mając świadomość, że mieszkałam, spałam i wg żyłam z tym człowiekiem pod jednym dachem tak naprawdę nie wiedziałam o nim nic. Kochasz kogoś, starasz się jak możesz a on właśnie tak Ci się opłaca. Bo nie potrafi powiedzieć Ci prosto w oczy nawet kilku słów gdzie nie trzeba mieć do tego jaj, bo najgorsze kłamstwo powinno się mówić i być szczerym wobec siebie i drugiego człowieka. Nie rozumiem i nie zrozumiem tego nigdy jak można być takim człowiekiem i krzywdząc tak innych ludzi. Wiem, wiem, że teraz to cierpię i tylko tak mówię, ale jak sobie to wyobrażam to aż się sobie dziwie, że byłam w takim czymś o niczym nie wiedząc. Ale to jeszcze nic! Mój były dzwonił do moich znajomych i wypytywał ich wszystko o mnie. Co robię, gdzie, z kim,na którą chodzę do pracy i ja się pytam po co? teraz? Teraz to daj mi święty spokój bo cierpię przez Ciebie tak jak jeszcze nie cierpiałam przez nikogo…. Nie wyobrażam sobie poznać jakiegoś faceta. Mam uraz przez tego śruta….

43
19
Pokaż komentarze (20)

Komentarze do "4 kąt"

  1. gimbaza nie pamięta konsoli
  2. Chciałaś żyć w wielkim świecie z facetem, którego stać na zagraniczne wyjazdy i jak widać na rozrywki z prostytutkami to musisz przyjąć cały bagaż, czyli m.in. to, że gościowi przy kasie może odwalić i będzie wolał hedonistyczne szaleństwa niż spędzanie czasu z tobą. Poza tym wokół faceta, który jest zaradny kręcą się kobiety, więc gościu czuje się jak dziecko w sklepie z zabawkami. I tutaj kółko ewolucji się zamyka.

    13

    0
    Odpowiedz
  3. Kochana, nie zalamuj sie, przeszlam przez cos podobnego. Faceci to dranie. Nie chce reklmowac tu jakichś farmaceutykow, ale przydadza Ci sie jakies naturalne antydepresanty, zeby chociaż trochę Cie ustawily. Wiem, ze na chwilę obecną nie będziesz w stanie uwierzyc w te slowa, ale-zawalcz o siebie. On odzywa sie tylko przez swoje chore ego, tacy ludzie nie maja wyrzutow sumienia. Nie daj sie kolejny raz zmanipulowac. Ja do tej pory leczę swoje rany, Ty tez mozesz. Walcz!

    4

    3
    Odpowiedz
  4. No cóż, to kobiety nauczyły mężczyzn tak postępować. Twój facet to chuj, ale spójrz prawdzie w oczy, większość kobiet postępuje w taki włąśnie sposób – gra na parę frontów, nie puści jedneś gałęzi póki nie chwyci drugiej, a ostatecznie odchodzi bez słowa, bo przecież jest wolną i dorosłą osobą i nie musi się nikomu tłumaczyć.

    13

    4
    Odpowiedz
    1. Tak to właśnie bywa z kobietami. One zawsze mają kogoś w zanadrzu, zawsze znajdą jakieś rozwiązanie, prawie zawsze mają jakąś przyjaciółkę, przyjaciela, często niejednego, którzy przygarną na zimę, dają dach nad głową, przyslowiowy talerz zupy na stól. Pomyślcie tylko, jak rzadko na ulicach dużych miast widzi się bezdomne kobiety, proszące o wsparcie, zaniedbane zupelnie i zniszczone taki życiem jak bezpański pies. A mężczyzn widzisz często, wszędzie, na całym świecie. Jak mają za sobą jakiś życiowy dramat czy tragedię, to lądują w czarnej dziurze i to często na dobre. Prawda jest taka, że kobieta ma zasadniczo łatwiej w życiu, jak nie straci kontroli nad sobą. Jako tako zadbaną, w miarę normalnie wyglądającą kobietą zainteresuje się wielu facetów i chętnie przygarnie na dłużej albo i na stałe.

      2

      1
      Odpowiedz
      1. Ha! Dobre spostrzeżenie z tymi bezdomnymi

        0

        0
        Odpowiedz
  5. Stawiaj facetom duże wymagania i nie dawaj mu wszystkiego za nic. To jest problem dzisiejszych czasów. Jest tyle taniego „ścierwa” co leży i się szybko rozkłada, że sępy tylko korzystają. Kobieta mądra potrafi w odpowiednim momencie powiedzieć facetowi „nie!”. Inaczej nie będzie jej szanował. A po dupku nie płacz tylko olej i zapomnij. I jeszcze jedno „no come back!”.

    Papa Smurf

    5

    4
    Odpowiedz
    1. Stawiaj wymagania, faceci to dranie… ja pierdolę wam po prostu ODJEBALO wszystkim. Nakręcacie się wzajemnie, najlepiej od razu kupcie broń i porozpierdalajcie się nawzajem. Będzie spokój. A laski to co, lepsze? Zachowują się dokładnie tak samo. są Normalne są kurwy i ścierwa, są idiotki, są wyrachowane suki. W tym bagnie po prostu nie ma z czego wybierać. Po obu stronach. Dlatego starsi dają sobie siana z małżeństwem… Autorko – szukaj albo nie szukaj, może znajdzie się człowiek normalny, podobny do ciebie. Mam tak samo, dość wyrachowanych suk, które patrzą tylko ile z ciebie wydoić mogą. Nie szukam, żyję dla siebie. Trudno

      2

      0
      Odpowiedz
  6. znajdz sobie spokojniejszego faceta, takiego ktory mysli o przyszlosci i o Tobie trafilas na lobuza a tacy wam sie podobaja najbardziej, glowa do gory:) i powodzenia w poszukiwaniu bratniej duszy i miej rozsadek:)

    5

    0
    Odpowiedz
  7. Nie napisalas czy masz wygolona

    7

    1
    Odpowiedz
    1. I czy dobrze obierałas pęto.

      6

      0
      Odpowiedz
    2. Hahahahahahahahahah

      2

      0
      Odpowiedz
  8. Czochraj bobra. Na porządnego i uczciwego kolesia to nigdy nie zwrócisz uwagi i jedyne czym go obdarzysz to pogardliwe spojrzenie. Same jesteście sobie winne. Ciekawe czy dobrze dymał?

    17

    2
    Odpowiedz
  9. Naucz sie kultury

    1

    1
    Odpowiedz
  10. Chyba tylko rytualne bukkake ci zostalo chcesz to moge zostac twoim asystentem

    5

    2
    Odpowiedz
  11. Zwykły chuj z niego, ja też takich znałam. Szkoda nawet śliny żeby mu na buty splunąć.
    Ciesz się że masz go z glowy dziewczyno, w współczuj następnej która na niego trafi.

    6

    1
    Odpowiedz
  12. Zrobił Ci ogromną przysługę! Zatroszcz się o siebie, proszę 🙂 Szkoda by było, gdyby kolejna normalna kobieta z wartościami (jakże cenne są dziś oddanie, wierność i miłość) zrezygnowała z poznawania mężczyzn z powodu jakiegoś śruta 😉

    3

    2
    Odpowiedz
  13. Zdupcaj kurwo zajebana

    2

    0
    Odpowiedz
  14. Lecicie na kasę i władzę albo kiedy gość dziedziczy firemkę po rodzicach albo szemranych znajomościach więc czego oczekujecie? Jakoś żaden facet nie leci na takie rzeczy, nawet cycki i dupa nie są aż takie znowu ważne bo deseczki albo te grube też są w związkach.

    2

    0
    Odpowiedz
  15. Mówisz o Grubym? Często z nim ruchamy takie jak ty na kilka batów albo jak jest więcej lasek to się zmieniamy.

    1

    0
    Odpowiedz

Życie nieprzeciętnej Polki w przeciętnym środowisku

Poprzedni wpis, z cyklu życia mężczyzny w kraju, zainspirował mnie do napisania postu o żywocie nieprzeciętnej kobity- w tym wypadku moim. Nieprzeciętnej dlaczego? Ano nie z powodu wypasionej firmy odziedziczonej po starych, czy super bryce, na którą dorobiłam sobie w Reichu. Zwyczajnie nie kręci mnie ten cały plastik, koks i botoks,co powoli zalewa ten smutny i biedny kraj. Taniec na rurze,makijaż-vlogi, vlogi o zdrowej żywności, róża wytatuowana na barku ? Panie idź pan w UJ. Tak, jestem osobą wykraczającą sporo poza diagram przeciętności jeśli chodzi o typową osobowość polskiej baby. Tak, jestem tą szarą myszką, z której śmiałeś się w podstawówce, obok której przechodząc wpadałeś w karuzelę śmiechu wraz ze swoją ekipą. Jestem tą dziewczyną, która grzała ławę na lekcjach Wfu i tą co wolała bawić się autkami, aniżeli lalkami Barbie za miliony monet. To ze mnie szydziłaś, że nie noszę makijażu w gimnazjum i nadal jestem dziewicą a autobusie wolałaś usiąść koło menela niż obok mnie. Dziś żyję na emigracji, co prawda nadal w Polsce ale 300km od domu rodzinnego. Wiecie sami jak jest,kiedy wasz rodzinny padół, może wam zapewnić jedynie najniższą krajową w oparciu o umowę zlecenie oraz bezpłatne nadgodziny. Tu pętla wokół szyi zaciska się jeszcze mocniej bo teoretycznie zarabiam więcej, ale wszystko co potencjalnie mógłabym odlożyć, wydaję na wynajem oraz studia i życie w wielkim mieście.
Każdy dzień taki sam. Wstaję o 4:20 kiedy jest jeszcze cimno i zimno, by zdążyć do kieratu oddalonego o 20km na 6:00. Ubieram znoszone ciuchy sprzed dwóch sezonów, bo na nowe kasy nie mam, zalewam wrzątkiem pomidorowe Amino i siadam do stołu, myśląc o tym, że połowa moich znajomych z pracy jeszcze sobie smacznie śpi bo stać ich na auto i dojazdy nim do roboty. Znajomi z roboty? Ludzie, co opanowały lizanie dupy szefostwu i kierownictwu niemalże do perfekcji. To Ci, którzy zabierają Ci wszelkie możliwe nadgodziny siedząc w robocie niczym korposzczury od 6:00 do 22:00. To właśnie Ci którzy jako pierwsi są chętni na przychodzenie do pracy w soboty, święta czy na „dodatkowo płatne” nocki. Rasowi podpierdalacze,którzy gdyby mogli to utopiliby Cię w łyżce wody. Tacy właśnie jeżdżą sobie audicami w międzyczasie popijając Blacka z przeceny z Biedronki, by mieli siłę na kolejne 16h tyranki.Nieważne jak się starasz i jakie tytuły czy wyniki masz na swoich świadectwach. Liczy się tylko to, jak dobrze wejdziesz w tyłek swojemu przełożonemu. W taki właśnie sposób praktykant, którego uczyłam wszystkiego od podstaw, nagle po 3 miesiącach pracy, stał się moim kierownikiem. A ja? Nadal tkwię w martwym punkcie swojej kariery zawodowej, z racji tego że mam głęboko gdzieś to całe lizidupstwo. Swojej firmy nie otworzę, bo zjedzą mnie podatki i te wszystkie formalności związane z jej zakładaniem. Musiałabym wyjechać co najmniej na 5 lat pakować masło u Królowej, by mieć tu chociażby przeciętny start w biznesie.
A ja mając w dupie cały ten wyścig szczurów i spędzanie większości swojego młodego jeszcze żywota, w robocie klepię biedę. Zarobione 2800 tysia, za które mogłabym stawiać fundamenty domu na Ukrainie, wydaję kolejno na wynajem kawalerki – 2 tysiące(w tym prąd, tv,net) oraz 500zł na studia. Za pozostałe 300zł żyję do kolejnego miesiąca. Gdy już cudem uda mi się odłożyć to 500-600zł, jadę sobie pociągiem nad polskie morze myśląc, że złapałam Pana Boga za nogi, a tymczasem znajomy nierób mający bogatą matkę, wstawia zdjęcie ze słonecznej Dominikany. I wtedy cały mój entuzjazm nagle gaśnie. Bo co ja tak naprawdę mam z tej roboty? Wypad dwudniowy na drugi koniec Polszy, z czego 16h samej podróży pociągiem, na dodatek z wrzeszczącą przez całą drogę, larwą w tym samym przedziale. Na miejscu okazuje się, że w sumie to ciągle pada, a jak nie pada, to znów wiatr targa wszystkim tak, że strach wystawiać nos spoza swojej noclegowni z łazienką na korytarzu, wartą 25zł za noc. Po jakże wspaniałym wypoczynku, wracam opóźnionym o 2h pociągiem do domu,gdzie kolejne miesiące spędzam na jedzeniu i spaniu bo na tyle pozwala robota na dwie zmiany oraz klepanie studiów. Mój jedyny wolny czas czyli mniej więcej 22:00-23:00 spędzam na leżeniu i myśleniu jakby tu się dorobić, bez wyjeżdżania z kraju. Leżę i myślę skąd ludzie mają kuźwa tyle pieniędzy na te wszystkie Mercedesy, Mustangi, lofty i egzotyczne wycieczki ? Co wszyscy nagle mają własne firmy, skoro w kraju rzekomo taka bida i nędza? To magia Warszawy czy co? Ludzie żyją tak na kredytach czy z jakichś crowdfunfingów? Nie wiem.Gdzie ludzie zarabiają takie kokosy, bo chyba nie na magazynie w Amice we Wronkach. Boję się nawet pomyśleć czy po 20 latach mojej ciężkiej, fizycznej pracy, będzie mnie choćby stać na ówczesnego, nowego Seata Leona. Czytam te wszystkie głupie fora, gdzie co drugi pisze o swoich zarobkach rzędu 9 tys z dopiskiem, że to jest taka wypłata W MIARĘ SPOKO. To aż mi wstyd tu pisać, że jak dostałam podwyżkę w swojej obecnej pracy do 2800 to prawie popuściłam w gacie z radości.
Robotę kończę o 14, zaś przez próg drzwi do mojego mieszkania przechodzę o godzinie 16:00. Spędzam na dojazdach ok 3-4h dziennie, gapiąc się przez brudną szybę, brudnego autobusu jak jakiś podstarzały, łysy frajer obok, pomyka nowiutkim Mustangiem śmiejąc mi się w twarz. Będąc już spokojnie w domu, padam na łóżko jak kłoda. Za oknem jest już ciemno więc i nie mam sił wychodzić gdziekolwiek. Włączam TV, gdzie widzę jak jakieś małe dziecko wygrywa TheVoice,Eurowizję i udziela wywiadów zgarniając 50tysięcy za pojedynczą wygraną i w sumie już nie musi nic robić przez znaczną część swojego życia, bo jest ustsawione na starcie. W międzyczasie dzwonią znajomi, pytając czy pójdę z nimi na kręgle w centrum miasta. Sprawdzam stan konta a tam 35,95zł a do przeżycia pozostały jeszcze 2 tygodnie, więc wmawiam im że jestem chora i wegetuję pod kołdrą aż do 4:20. Żyję sama, bo nie chcę nikogo mieć. Robię co chcę,żyję jak chcę i oglądam co chcę. Nie żyję pod niczyim dyktandem, ani nie muszę się spowiadać z tego czy w danym momencie idę do kibla czy na spacer z kolegą. To już na starcie dyskwalifikuje mnie w życiu społecznym. No bo jak to tak bez seksu, ślubu i dziecka? Co to za życie jak pies w budzie?- słyszę wielokrotnie od rodziny. Zatem przypisana jest mi rola czarnej owcy. Czyli cała rodzina wypina na Ciebie dupę i jesteś teoretycznie pozostawiony sam sobie. Znajomi? Jak to znajomi,wypad na piwsko a wieczorem rzyganie po ścianach i w koło tematy związane z kolorem kupy ich dziecka. Zatem o wszystkim co mam głęboko w dupie. Wystarczy,że zacznę mówić trochę o sobie i tym co mnie pasjonuje, o kolejach, grafice, numizmatyce, terrarystyce i od razu wszyscy patrzą na mnie jak na trędowatą. Jak sami pewnie zauważyliście, jakość rozmów w tych czasach drastycznie spada. Wszystko kręci się wokół kasy, studiów,kredytów i dzieci. Chcesz pogadać o czymś innym? Zapomnij i lepiej pogadaj ze ścianą.
Strasznie jest być innym w świecie, gdzie wszyscy są jednakowi. Jednakowo ubrani, lubią to samo i to samo robią.

134
12
Pokaż komentarze (48)

Komentarze do "Życie nieprzeciętnej Polki w przeciętnym środowisku"

  1. Twoim celem powinno byc zapelnienie tej mapy:
  2. Na pocieszenie: dotarły do mnie pewne informację, że ten swiat zaraz się skończy. Zyczę jeszcze trochę wytrwałości.

    7

    0
    Odpowiedz
    1. Kurwa, wam się naprawdę pierdoli w tych łbach. 2800 na łapę to niewiele? Nosz ile wam trzeba, żebyście przestali skomleć? 10 tysięcy? 50? i najlepiej zaraz po gimnazjum…

      0

      1
      Odpowiedz
  3. Powiem krótko i na temat. Nie ważne, jak wyglądasz , ale z miłą chęcią bym Cie po prostu wy…kochał ☺! Gdyby było więcej takich ogarniętych, pracujących fajnych i normalnych dziewczyn….

    19

    2
    Odpowiedz
    1. sobie pomarzyłes a teraz wracaj do trzepania kapucyna

      9

      1
      Odpowiedz
  4. Zmień towarzystwo, przestań się przejmować tym co inni myślą i mówią. Also, nie jesteś takim płatkiem śniegu, jak ci się wydaje. Trust me.

    5

    1
    Odpowiedz
  5. Każdy jest kowadłem swojego losu.

    5

    3
    Odpowiedz
  6. Chętnie bym z Tobą pogadał…

    2

    0
    Odpowiedz
  7. Po lekturze tej chujni dochodzę do wniosku, że Jesteś wyjątkową, inteligentną i niezwykle wartościową dziewczyną. Tak uważam bez sciemy.

    12

    1
    Odpowiedz
  8. Sążna chujnia, droga koleżanko.
    Zawarłaś tutaj wiele trafnych spostrzeżeń, brutalną prawdę o poziomie umysłowym wielu polskich ameb. Skąd oni biorą takich ludzi? Znajdują na wysypisku czy jak?
    Ja uważam, że jesteś bardzo ciekawą osobą, masz nietuzinkowe zainteresowania. Wiele Twoich słów mogłoby być równie dobrze moimi.
    Życzę Ci dużo siły w walce z ludzkim spierdoleniem! Wyjdź ze swojej chujni.
    Pozdrawiam!

    14

    0
    Odpowiedz
    1. A po co walczyć? 🙂 Można pogonić kijem mówiąc „idź być spierdolonym gdzie indziej” 😀

      1

      0
      Odpowiedz
    2. jak wy tutaj słodzicie,chyba chcecie zaruchać.

      4

      2
      Odpowiedz
  9. Z góry przepraszam za domysły, ale sądząc po wykonywanej przez Ciebie pracy, zainteresowaniach i stylu pisania jesteś pewną łodzianką z mojej ukochanej, konkurencyjnej strony o wkurwianiu która czas temu jakiś niestety zakończyła była działalność.

    Co zaś do samego postu, cóż mogę powiedzieć… Tak to już jest na tym świecie, nie mają znaczenia umiejętności, wykształcenie. Przyszłość determinują tak przyziemne sprawy jak urodzenie się w bogatej rodzinie gdzie na córkę/syna czeka od urodzenia posada w firmie ojca lub jego wpływowych znajomych. Dla reszty zostaje walka o gówno etat w jakimś kołchozie, gdzie jest się nikim a szef – chuj, przypomni na każdym kroku, że na Twoje miejsce jest 10 chętnych, ewentualnie liczenie, że pójdzie się właściwą ścieżką w parku i spotka kogoś kto Ci pomoże, można jeszcze marzyć o skreśleniu sześciu właściwych cyferek …. Tak… Żyjąc w tym kurwidole jesteśmy skazani na wegetacje od pierwszego do pierwszego, z żebraczej wypłaty, a później z żebraczej emerytury i dorabianie ze sprzedawania aluminium – podczas gdy nasi zachodnioeuropejscy rówieśnicy smażą się na plaży w Nicei lub Barcelonie sącząc Margaritę donoszoną im przez ich trzydzieści lat młodszą partnerkę/partnera. Tylko ucieczka stąd i oczywiście praca bezpośrednio dla zagranicznego pracodawcy nie dla polskiego pośrednika może cokolwiek zmienić.
    Na pocieszenie powiem Ci, że sztormowa pogoda na morzem jest piękna (przynajmniej mnie się podoba) – ma to swój urok fale z wściekłością bijące o falochron – jest w tym coś tajemniczego, mistycznego a jednocześnie cudownego, a przynajmniej ludzi wtedy za dużo nie uświadczysz chyba że poszukiwaczy bursztynu po sztormie.
    Najgorsze z tego wszystkiego są te noce kiedy to leżąc po raz kolejny analizuje się ostatnie lata życia i myśli w jak żałosnym położeniu się znajduje i do jeszcze bardziej ponurych wniosków po jakimś czasie dochodzi się: Nie ma ucieczki z tego błędnego koła, nie ma tutaj życia i nie ma przyszłości….
    Na koniec pozwolę sobie przytoczyć zasłyszany gdzieś wywód który utkwił mi w pamięci:
    ”Upaść na dno to nie znaczy uzależnić się od heroiny, wylądować pod mostem, być niczym i popełnić samobójstwo, a raczej narobić dzieci jak dzikie zwierzę, nabrać kredytów jak debil, by potem do końca swej marnej wegetacji być uwiązanym w znienawidzonej, niewolniczej pracy i starzejąc się tkwić uwięzionym w rozpaczliwym potrzasku, nie mając żadnej przyjemności z i tak nieprzyjemnego z definicji świadomego istnienia…”

    9

    0
    Odpowiedz
  10. Kocham Cię 🙂

    2

    1
    Odpowiedz
  11. Ale czy masz wygolona?

    1

    4
    Odpowiedz
  12. Rozumiem ,że 2800 brutto cebul polskich?

    2

    4
    Odpowiedz
    1. Nie. Japońskich. Idiota.

      1

      1
      Odpowiedz
      1. Nie chodzi o cebuleb tylko o brutto czy netto. Po przeczytaniu wynioskowałem, że netto. Wywnioskowalem również ,że jeśli nie odróżniasz netto od brutto to jesteś głupia.

        0

        0
        Odpowiedz
  13. Mam to samo odczucie. Praktycznie nie ma z kim rozmawiać, bo albo dzieci albo Facebook czy inne Snapchaty… Sam mam pasje, które rozwijam, a dla większości jestem skreślony bo nie mam dzieci, ślubu i własnego mieszkania w kredycie na 30 lat. Jak chcesz to zamiast do ściany możesz porozmawiać ze mną : mario705 at gmail.com
    Myślę, że w wielu kwestiach się dogadamy. Pozdrawiam.

    4

    0
    Odpowiedz
    1. Dobrze, Mario możemy pogadać, ale czy przyzwoicie pchasz piczę i czy to 705 to długość czy grubość?

      0

      1
      Odpowiedz
  14. Problem polega na tym, że mając 2800zl budżetu nie wynajmuje się mieszkania za 2 klocki tylko albo pokój albo wyprowadza się pod miasto, bo tam z reguły jest taniej, mam do dyspozycji dwukrotnie większy budżet, a za mieszkanie dwupokojowe płacę mniej z tym, że 3 kilometry od granicy ze stolicą, nie muszę mieszkać w samym centrum bo oh ah warszawka, dojazd do roboty i tak mam dobry. Zastanów się nad tym.

    9

    1
    Odpowiedz
  15. A tam, pierdolisz. Dlaczego nie poszukasz chłopa? Jesteś gruba? Jesteś les? Jest dużo facetów przy w miarę niezłej kasie do wzięcia. Chyba, że Ty celujesz tylko w TOP z min 20k na miesiąc, min 190 cm i kaloryferem oraz min 18 cm chujem. Wy jesteście hipergamistkami i na takiego jak mnie z 4k netto nie spojrzycie. Ale nawet te Twoje 2800 plus moje 4 z hakiem dawałoby 7 z hakiem na dwójkę to jakoś by się dało żyć. Chociaż to też wielkie gówno, przyznaję i na wczasy na Dominikanie nie wystarczy.

    4

    8
    Odpowiedz
  16. Najważniejsze, że nie masz raka. Jeszcze… Może pora zmienić myślenie. Wiem to trudne w chuj.

    1

    4
    Odpowiedz
  17. W dodatku tez lubie koleje i nie musze miec seksu mozemy zamieszkac razem

    2

    0
    Odpowiedz
    1. kto poznał koleje ten wie jak się leje..

      0

      0
      Odpowiedz
  18. A i mam czlonka 15 cm jakby co

    2

    3
    Odpowiedz
    1. Ja mam 14,5cm

      0

      1
      Odpowiedz
  19. Zlecę wymianę rozrządu w Innosonie Fox

    2

    1
    Odpowiedz
  20. Naucz sie kultury

    0

    2
    Odpowiedz
  21. Dobra chujnia trochę jak moja tylko ja mam minimalną jestem chory na cukrzycę mam patologiczną rodzinę i nigdy nawet nie zagadałem do dziewczyny.

    6

    0
    Odpowiedz
  22. Czyli. Ty jesteś ta super duper wyjatkowa bo lubisz co innego niż inni? Widzę ktos ma zajebiście wysokie mniemanie o sobie.

    3

    6
    Odpowiedz
  23. Droga koleżanko.
    Życie młodego człowieka nie jest usłane różami, to prawda.
    Jeżeli chcesz jednak czerpać z tego życia coś więcej, to postaraj się nie skupiać na negatywach, tylko na możliwościach. Klasyczne „zmień prace” może być tutaj w punkt, ale nawet jeżeli to nie wypali (a mając studia na głowie- ciężko o to i defacto o lepszą płacę niż najniższa bez fachu), to dojazd 2h z, jak i do roboty to po prostu strata czasu, na którą twojej osoby nie stać, a skoro czas wolny masz 22-23, to dodatkowe 4 godziny wydają się zbawienne.

    Sama piszesz, że robisz studia, więc głowa do góry. Studia to etap przejściowy, jeżeli nie jest to kierunek typu zarządzanie i w chuja dmuchanie, to po kilku latach otworzą się Tobie nowe możliwości, zwiększy się Tobie ilość wolnego czasu o lata świetlne i drogi mleczne. Większość twoich zmartwień tymi dwoma sposobami powinno prysnąć jak bańka mydlana.

    Od siebie dodam jeszcze, że życie z drugą osobą wcale nie wiąże się z kontrolą i negatywami, bo wręcz przeciwnie, gdy na kogoś trafimy może dodać smaczku. Życie jest takie, jakim je postrzegasz. Ja też swojego czasu miałem nawyk narzekania na każdą rzecz, a te szczęśliwe chwile znikały mi między palcami przytłoczone natłokiem chujni. Coś jednak w swoim myśleniu zmieniłem, może biorę życie mniej poważnie i sram przysłowiowo na to, czy będę jeździł nowym leonem, czy starym golfem. Nie jestem ascetą, dążę do tego, żeby żyło się lepiej i na lepszym poziomie ale to samo w sobie nie może być celem, bo jesteś wtedy kolejną osobą w kolejce wymieniającą swój czas i talenty na nowego iphona, żeby pokazać się takim samym, szarym ludziom.

    Pozdrawiam
    Rówieśnik z okolic zakładu we Wronkach 🙂

    2

    1
    Odpowiedz
  24. No Chujnia, ja mam 26 lat tez studjuje-chuj wie po co na co, jak taka korwa ameba, nie mam dziewczyny, pracuje za 2500, mieszkam u rodzicow, większą połowę odkładam chój wie po co, nie mam odwagi jechac sam na wakacje to tez nie byłem z 6 lat na nich, czuje się jak ten tucznik chodowlany:(, i jeszcze ta jebana nieśmiałość.
    I nie pierdolcie ze narzekam, bo albo ktoś nam truje umysł albo cos poszło nie tak od dziecka, Autorke rozumiem i pozdrawiam

    5

    1
    Odpowiedz
  25. Autorko. Myślę bardzo podobnie i jeżeli tym bardziej przebywasz w Warszafce tym bardziej chciałbym się z Tobą skontaktować chociażby, aby tak zwyczajnie po ludzku przegadać parę tematów. Proszę jeżeli to czytasz odpisz. Będzie mi niezmiernie miło : czlowiekcien@onet.pl

    1

    0
    Odpowiedz
    1. Aha i mam 15,2 cm w czasie wzwodu, pozdrawiam

      1

      0
      Odpowiedz
      1. Ja mam 15,254

        0

        0
        Odpowiedz
    2. Odpierdol się od Warszawy kurwa twoja mać

      0

      1
      Odpowiedz
  26. Jestem w skądinąd podobnej sytuacji. Chętnie bym to opisała, ale na razie po prostu nie mogę … nadmiar cebulactwa, ciasnoty intelektualnej, wszelakiej niesprawiedliwości i fit-sexy-sweet-kurestwa tak mnie obrzydza, że nawet nie mam siły o tym pisać. Może kiedyś, gdy zejdą mi z oczu niektóre osoby…

    4

    0
    Odpowiedz
    1. Czyli jesteś gruba?

      0

      1
      Odpowiedz
  27. Dziewczyno..jestem pod wrażeniem tego co napisałaś. Życzę Ci z całego serca aby Twój los się poprawił, miej nadzieję, nigdy nie wiesz co przyniesie jutro. Masz charakter i jesteś silna, wytrzymaj. Pozdrawiam bardzo ciepło.

    7

    0
    Odpowiedz
  28. Droga autorko tego tekstu chcesz zmienić swój status życiowy na lepszy bez lizania dupy innym odezwij się na meila pomocnik7777777@wp.pl

    0

    1
    Odpowiedz
  29. Hahaha, gdyby to napisał facet to byście go zjebali od góry do dołu jak burą szmatę, ale że napisała posiadaczka cipy to już ją poklepujecie po pleckach xD Przecież tu nie ma absolutnie nic ciekawego ani odkrywczego. Uuu jestem taka inna bo nie chodzę na solarę, no trzymajcie mnie kurwa.

    Nieprzeciętni ludzie kończą nieprzeciętnie, a ty jesteś zwykłym szarakiem z przerośniętym ego.

    8

    3
    Odpowiedz
  30. Hej, jak chcesz pogadać to napisz: anup14@op.pl Też jestem singielką z wyboru, mam 25 lat, gówno pracę której nienawidzę ale ani mi się śni uczestniczyć w wyścigu szczurów i jedyne czego chce to malutkiego mieszkania norki w ładnej okolicy. Lubię teorie spiskowe, muzykę colwave/post-punk, analizowanie rzeczywistości i spacery w klimatyczne miejsca. Pozdrawiam :*

    1

    0
    Odpowiedz
  31. Jak się przeniosłem do Wawki to miałem 2k na rękę. Teraz po 10 latach mam pensję na etacie większą o 500%, niedługo zmienię firmę, będzie 750%. Mieszkanie za 0,5 mln spłaciłem w 6 lat, a wtedy mieliśmy z żoną jakieś 8 tys nto. Nie mam innych kredytów, ale też nie mam gejfona czy pedalskiego BMW za ‚pińćset milionoof’. Jeżdżę 5letnim kompaktem kupionym jako używany. Ostatnio sobie kupiłem zegarek za 700zł 🙂

    1

    1
    Odpowiedz
  32. Musze Cie poznac. Byloby milo gdybys sie odezwala na paweljestok77@gmail.com
    Spokojnie 77 w nicku to nie moj rocznik 🙂 a poza tym : niezla chujnia!

    0

    2
    Odpowiedz
    1. Wy spermiarze nigdy się nie nauczycie

      2

      0
      Odpowiedz
    2. A i mam fiuta 8,11

      1

      0
      Odpowiedz
  33. Jakiś czas temu był tu kolo, co wypierdolił w Alpy i tam założył osadę tych, co nawiali zza drutów kolczastych, Księstwo Wichrowych Mórz to się chyba nazywało. Siedzą tam w jakiejś włoskiej dolinie, uprawiają oliwki i olewają system.

    0

    0
    Odpowiedz

Jak to się dzieje?

Na ulicach Krakowa od groma wypasionych Audic, drogich ekskluzywnych hybryd, Jaguarów, Merców. Do kosmetyczek praktycznie nie da się dodzwonić bo wszystkie terminy na plastikowe brwi za 900 zł są pozajmowane na rok do przodu (wiem od przyjaciółki). Na mieście pełno srajmajtków w koszulakch hilfigera a na ręce zegarki szwajcarskie po parę kafli. Z dnia na dzień wyrastają nowe bloki, ogromne domy, które chwilę po ukończeniu remontu mają od groma pierwszych lokatorów. Wchodzisz na stronę głupiego Bookinga i widzisz,że nawet hotele po 2 tysiące od osoby są pozajmowane. A przecież dookoła bezrobotne żebrające matki, robole fizyczni na umowie zleceniu za najniższą krajową, 32 latki na garnuszku u mamusi. Jak to się dzieje?

115
3
Pokaż komentarze (45)

Komentarze do "Jak to się dzieje?"

  1. kup se konsolke zycie bedzie latwiejsze
  2. Garnuszek to błogosławieństwo od Boga. Uwierz mi, ci ludzie wiedzą co robią. Zamiast iść na „swoje” i płacić 3/4 wypłaty za wynajem albo chajtać się i spłacać złodziejski kredyt przez 25 lat ludzie mądrzy korzystają ile mogą aby nie wjebać się w sidła systemu. Robią pieniądze, mniejsze bądź większe i nie muszą się martwić czy im wystarczy do pierwszego na chleb. Podam ci przykład mojego znajomego. Mieszkał z rodzicami prawie do 40 stki. Odkładał pieniądze, doszkalał się, zdobywał nowe umiejętności i dziś w wieku 45 lat ma firmę która przynosi mu nie małe dochody. Kiedyś się z niego wyśmiewali, że jak to tak taki chłop i u mamusi siedzi ? że kobiety nie ma ? On robił swoje. Teraz patrzą z zazdrością, bo oni albo zapierdalają w kołchozach przy maszynach albo na kasie lub tynkują ściany za psi chuj, a ziomek jeździ Jaguarem X – typem i kupuje klitki w których oni mieszkają na wynajem. To nie jest kraj dla słabych ludzi, którzy poddają się presji społeczeństwa, zabobonom czy pierdoleniu mamusi. Jeśli jako młody człowiek świadomie wpierdalasz się w życie „na swoim” bez znośniej, stabilnej i średnio płatnej pracy to kurwa gratuluję. Za 20 lat będziesz zarabiał o 200 zł netto więcej, robiąc to samo, zrobisz dzieci i wtedy myślami wrócisz do czasów kiedy miałeś wybór. Ale nie będzie odwrotu. Tutaj trzeba mieć jakiś plan, najlepiej kilka pomysłów nie na teraz, ale na za 10 czy 20 lat bo inaczej normalny człowiek bez mentalności polaka niewolnika ocipieje. I trzeba zapierdalać.

    34

    2
    Odpowiedz
    1. Na miejscu tych rodziców dałbym mu dawno kopa w dupę i siłą wyjebał na swoje. Odkładał i się doszkalał do 40 tki, ale lipa, słyszałem już lepsze legendy o nieudacznictwie.

      0

      4
      Odpowiedz
    2. ” To nie jest kraj dla słabych ludzi, którzy poddają się presji społeczeństwa, zabobonom czy pierdoleniu mamusi.” Są to dla mnie piękne słowa bo każdy mnie wkurwia swoim pierdoleniem. Muszę mieć na to wyjebane i robić swoje.

      3

      0
      Odpowiedz
  3. Wiekszosc ludzi to pewnie na kredytach.
    Znam goscia, ktory musi miec wszystko najdrozsze, samochod, telefon, ubrania, wakacje za graca itd pytam sie skad ma na to hajs? A on, ze pozyczka tu, to tam, kredycik. Niczego sobie nie odmawia, w ogole nie mysli co bedzie za x lat. Jak on to mowi „Nie mam zamiaru sobie niczego odmawiać”
    Takze tego powodzenia.

    6

    0
    Odpowiedz
    1. Też sobie niczego nie odmawiam, pod warunkim, że to chcę, a nie koniecznie chcę mieć wszystko najdroższe tylko to co mnie zadowoli.

      0

      0
      Odpowiedz
    2. Ale musi mieć małego, że tak sobie przedłuża…

      3

      0
      Odpowiedz
  4. Teraz jest hossa, już nie długo przyjdzie bessa

    6

    0
    Odpowiedz
  5. Tylko dobra guma i solidne gumowanie na komisariacie czynią cuda. Musisz poznać smak gumy na milicji. Lać gumą ile wejdzie i zrobić lewatywę gumową gruszką. Przegumować całą Polskę — od morza do Tatr. Lać zimnym końcem.

    6

    2
    Odpowiedz
  6. Kradną, dilują, zaciągają kredyty. Tyle w temacie.

    13

    0
    Odpowiedz
  7. Gdybyś zarabiał 17 tysi netto i jezdził mesiem tak jak Ja patałachu, to miałbyś dostęp do tajnej wiedzy i wiedział byś dlaczego tak jest. Nie zastanawiaj się nad sprawami nieprzewidzianymi dla ciebie. Lepiej weź 3 stówy do łapy, cv w zęby i staw się rano przed bramą naszego Łódzkiego Wydziału Fabrycznego. Tu będziesz widział jedynie mojego Mesia oraz Aventadora Byczywąsa. No i jeszcze Dodge RAM, którym chętni po tyrze jeżdżą na pace szorować basen na ranczu Byczywąsa (szklaneczka niebieskieg9 Johnego gratis, a jak Prezes będzie miał dobry dzień to i bucha z cygara da).

    4

    8
    Odpowiedz
    1. Ej, patałachu, kiedyś to jeszcze coś mądrego napisałeś ale to gówno teraz? Tajnej wiedzy co? Nic dalej? To wypierdalaj, stań w rozkroku, wypnij się i przygotuj na ostrą penetrację, jak ci wydech przeczyszczą to może coś spłodzisz sensownego. Albo jesteś jakimś frajerem co podszywa się pod tego skurwiela mesia ale cuś talentu nie staje…

      0

      1
      Odpowiedz
    2. Byczywąs to wyjatkowy syfiarz i brudas, skoro basen trzeba „szorować”. Ewentualnie taki głupi pizdowieśniak, co to basen ma ale nie wie jak się z nim obchodzić. Nawet byle „nowy ruski” spod Moskwy, który obowiązkowo ma w piwnicy swojego pałacu basen, wie z czym to się wiąże. Wsjewo charoszewo, tawariszczi!

      0

      1
      Odpowiedz
  8. Bo Polska to kraj kontrastów, jedni żyją niemal tak, jak na Zachodzie, a drudzy żrą gówno. Przy czym obie grupy zamiast się wzajemnie wspierać, skaczą sobie do gardeł.

    Jebać ten kraj.

    20

    1
    Odpowiedz
    1. Dokładnie to samo można powiedzieć o wszystkich w miarę rozwiniętych krajach, jeśli nie o wszystkich. Więc spierdalaj na Księżyc, albo na Marsa. Utop się może, albo odwiedzaj escape roomy.

      0

      4
      Odpowiedz
  9. To zależy od perspektywy. Dopóki nie wyściubi się nosa poza własne zasrane osiedle nie widzi się tego i nawet podoba się to co się ma. Ktoś przecież zamieszkuje te nowe wille pod miastem. Pełno ludzi ma full kasy, Polska to biedny kraj bogatych ludzi.

    3

    3
    Odpowiedz
  10. Dzieje się tak bo to kurwy i złodzieje reszta nie kurew i złodziei bez koneksji -emocjonalnie, psychicznie i fizycznie wyczerpanych tyra albo wyjeżdża za granice.

    To nie jest kraj dla dobrych ludzi. To „raj” dla wszelkiej maści psychopatów, socjopatów i narcyzów – tu potrafią się odnaleźć bo od 45 roku tworzyli sobie w Polsce odpowiednie, sprzyjające do realizacji ich chorych – powtórzę chorych, pozbawionych skrupułów, niemoralnych, po trupach do celu – ambicji.

    18

    1
    Odpowiedz
  11. Bo widzisz błyszczące bogactwo a szara bida wtapia się w tło. 10% ma 90% a 90% tylko zęby w ścianę. Globalizacja. Równość wszakże jest. Bogaty czy biedny może dostać raka i zdechnąć w bólach. Ten bogaty z iluzją, że może wykupić się od śmierci.

    Papa Smurf

    6

    -1
    Odpowiedz
    1. Pa Pasmurf dobrze gada. Ziomek młody, zapierdala za trzech, awansuje, ok dostaje 15 koła. Patrzy na innych z góry, jest lepszy. No to budowa domu. Ale za 2 bańki, wszak jest wybrańcem. No i co najmniej 2 samochody bo psiocha nie będzie autobusem dojeżdżać. Że co? dojazd 4 tysiące? niee, tysiąc paliwo kosztuje a samochody nowe, jak się zestarzeją to ziomek sprzeda jako igła, panie… Kredyt na chałupę? A co za problem? Dzieci? dwójka, trójka, chuj tam, stać nas… No i tak się powoli pakują w kierat, mieszkanie na zadupiu, koszty… Pożyjemy, zobaczymy, Ziomek zacznie się wkurwiać jak straci robotę, dzieci będą doić na swoje fury, chałpę trzeba będzie remontować, stara będzie zrzędzić, że ziom ma jej nową furkę kupić i za 5 koła miesięcznie to dupy nie da biedakowi… Ale na razie… jaka ładna pogoda, ptaszki śpiewają…

      2

      0
      Odpowiedz
  12. Też mnie to zastanawia i mam dwie propozycje:
    1 Wszystko jedzie na pożyczkach/ kredytach/ chwilówkach.

    2 Sporo pochodzi z dochodu z zagranicy, tak się czasem zastanawiam ile ludzi faktycznie wyjebało z tego kraju od otwarcia granic? 3 mln? 4 mln? U mnie na Podkarpaciu w jednym z najgorszych regionów, młodych praktycznie nie ma zostały same niedobitki reszta pouciekała do UK, Szwecji, Holandii, Reichu itd Zostali sami starzy którym do żebraczej emerytury brakuje parę lat. Zresztą co można w tym zadupiu robić szukać miesiącami roboty? Narobić dzieci i 500+ pobierać albo iść pod sklep kupić Amarenę (jak się ma za co) wypić i zapomnieć. Tak gospodarka rośnie, bezrobocie spada, polakom żyje się zajebiście….

    16

    0
    Odpowiedz
    1. Na pewno więcej.

      3

      0
      Odpowiedz
    2. Kurwa! Jeszcze elektryczne samochody! Bo przecież „Polacy mają ambicje, żeby jeździć lepszymi samochodami”.

      Ten krzywousty fiut jest głupi jak but.

      1

      0
      Odpowiedz
  13. Ja ci powiem jak to się dzieje.
    1. Większość ludzi jedzie na kredytach i nie myślą o tym co będzie potem. Młodzi studenci/tki i tępi dorośli biorą kredyty a potem się dziwią, że spłacać trzeba i nie rzadko spłacać te długi będzie ich rodzina i dzieci jak już komornik albo smutni panowie wszystko zabiorą, zajebisty prezent na przyszłość.
    2. Przekręty się w naszym kraju przestępstw i bezprawia robi się na lewo i prawo, praca na czarno, wyłudzanie dotacji z unii póki się da (np. tak ukochane przez cwaniaków polaków start-upy), ukartowane kontrakty i dymanie ludzi na kasę to norma.
    3. Debilne rozdawnictwo rządu: 500+ za rodzenie patologii (i nie tylko bo bogatsi też biorą), KRUS za nic nierobienie, zapomogi dla górnictwa, nagrody w państwowych spółkach za pierdzenie w stołek itp. itd.
    4. Nielegalny biznes jak mafia, prochy, paserstwo. I legalny lub pół legalny jak żebranie albo dawanie dupy. Taki żebrak potrafi wyżebrać w miesiąc 6000 PLN jak nie więcej i od tego nic nie musi odprowadzać do złodziejskiego państwa bo on przecież nic nie ma a te cabrio i willa to nie wie kogo są on bo on auto ukradł a w willi śpi na własne ryzyko. Kobieta lekkich obyczajów potrafi w łatwy sposób zarobić od 4000 PLN na miesiąc w górę. A jak jest dziwką VIP to jeszcze więcej. Te VIP to studentki na kierunkach ekonomia, prawo, lingwistyka itp. i są ekskluzywnymi utrzymankami wąsatych prezesów dużych firm, ale o tym mało kto publicznie mówi.

    Ludzie uczciwi i nie tak głupi żeby brać pożyczki na lewo i prawo bo wiedzą że nie będą w stanie ich spłacić żyją w biedzie albo na średnim poziomie mogąc sobie pozwolić na jakąś małą przyjemność raz na rok albo pół.

    13

    1
    Odpowiedz
  14. Bo kradną lub zadłużają kraj. Uczciwie pracujący Kowalki wiąże koniec z końcem.

    8

    0
    Odpowiedz
    1. dodam że uczciwie płacący podatki nie na siebie ale za wszystkich wokół jak korporacje nic nie płacące rzekomo stratne,dotacje kościołów,urzędników administracji państwowej i ludzi których statystycznie w tym biznesie -muru politycznego jest napewno ponad
      60 % statystycznie ludzi którzy chcą komuś dopierdolić jest więcej w polsce,czy mały sklepikarz płaci takie same podatki jak korporacja czy tam jakiś sklep zagraniczny,służący wypowadzaniu pieniędzy za granice-powinni płacić wyższe podatki zagraniczni .My tutaj powinniśmy rządzić

      0

      0
      Odpowiedz
  15. Głupie pytanie. Robol jest robolem (czyt. polakiem) nigdy się nie dorobi na to czego chce. A owner audicy, stosów dresiwa, perfumów za 300zł pracował na taśmie za granicą przez rok na dogodnym stanowisku które w sumie nie różni się niczym od polskiej harówy z tym że płacą ci 4 razy więcej.
    Trust me, lepiej spiąć dupe and immigrate, w ogóle żałuje, że tu wróciłem z Deutschland but wylatuje do Kanady niedługo permanently so ciao, asta la vista smród biedy elo.

    6

    3
    Odpowiedz
    1. No i wypierdalaj gimbie,nikt cię nie kocha

      0

      0
      Odpowiedz
    2. Ogranicz zioło. end elo

      0

      0
      Odpowiedz
    3. Fuck ju, spierdalaj and don’t come back, nie potrzebujemy tutaj such nerds. Może i deutschland uber alles albo kanada pachnąca żywicą und Herrenvolk jest bardzo wichtig.
      Ty chujku form kozia ass! Can you napisać choć jedno zdanie w całości po polsku?

      1

      0
      Odpowiedz
  16. Nie wiem. Mam w chuju Kraków i cały świat. Jebie mnie czy ktoś ma audi czy jaguara.

    5

    3
    Odpowiedz
  17. Januszu! Jak uważasz „audice i merce” rocznik 2003 za ekskluzywne to Bulanda faktycznie jest bogatym krajem.

    3

    1
    Odpowiedz
  18. Naucz sie kultury

    0

    2
    Odpowiedz
    1. Naucz się matematyki.

      1

      0
      Odpowiedz
  19. Tu Arktos, władca lodowego imperium, zwanego Lodolandią. Jak to się dzieje, że gdy jestem w dodatniej temperaturze to się nie rozpuszczam? Albo ten debil Tabaluga zieje ogniem i nie poparza sobie nosa? Na te pytania nawet Ja, potężny bałwan, nie znam póki co odpowiedzi.
    Chwała Lodolandii 😀

    2

    1
    Odpowiedz
  20. Jak widać lichwa ma się dobrze

    5

    0
    Odpowiedz
  21. No spoko, ale co w tym wszystkim nieprzeciętnego?

    0

    1
    Odpowiedz
  22. pożyczki Panie 😉

    3

    0
    Odpowiedz
  23. Piękna chujnia i jeszcze piękniejsze ratio like’ów do dislike’ów.

    1

    0
    Odpowiedz
  24. Tak w skrócie?
    10-20% społeczeństwa wpierdala owoce pracy nas wszystkich, reszta wegetuje na tym co spadnie ze stołu.

    12

    0
    Odpowiedz
  25. Zarabiam na życie dużym chujem, jeżdżę Skodą Felicją.

    0

    0
    Odpowiedz
  26. to wina naszych rządów, jak tylko dorwą koryta to pasą siebie i kolesiostwo do oporu. Bezkarnie bo jak dotąd żaden nie poszedł siedzieć a siedzieć powinni. Zauważ że wszyscy „bogaci”, firmy zagraniczne itp tatałajstwo jest odgórnie zwolnione z podatków a w dodatku ma jeszcze od rządu dziesiątki ulg. Rząd pozwala wszystkim kombinować i udaje że tego nie widzi a siedzą tylko plocie.

    1

    0
    Odpowiedz
  27. W większości jest to życie na kredyt. Ostatnio było głośno jak laska prowadziła wystawne życie na Instagramie a później żebrała że nie może spłacić kilkudziesięcio zł kredytu.

    3

    0
    Odpowiedz
  28. Niestety wszystko do czasu. Teraz się chwalą super autami
    czy durnymi brwiami, a za chwilę nie będą mieli co do gara włożyć. Jest szczyt góry, to będzie i bardzo bolesny upadek.

    3

    0
    Odpowiedz
  29. Jeśli chodzi o ludzi 20-30 lat, to wszystko zależy od tego, jak ich starzy umieli ustawić się w późnych latach 80 i 90-ych, jeśli nie umieli bo mieli słabe znajomości bądź byli łamagami, to jesteś w dupie, jeśli umieli, to teraz mają za co kupić ci mieszkanie, a wtedy nawet za średnią krajową możesz kupić to i owo. Bo najwięcej kasy zżera zawsze wynajem. Jakbym nie musiał wynajmować, też bym se kupował lepsze łachmany.

    0

    0
    Odpowiedz

Wolna przemiana materii

Nawet nie wiecie jak zazdroszczę osobom które mają szybką przemianę materii.
Można powiedzieć że jem normalne rzeczy jak takie osoby ale co? Jesteś niski i gruby jak pączek a do tego pryszczaty na ryju.
A taki osobnik jeden żre więcej dziennie niż ja przez całe życie, siedzi cały czas na dupie i co? Normalnie chudy pod wygląd anorektyków podchodzi.
To jest takie chujowe.

Pozdrawia was osiemdziesięcio kilowy i stosześćdziesięcio wzrostowy pączek, który niedługo będzie sobie wstrzykiwał insulinę w wieku piętnastu lat 🙂

23
6
Pokaż komentarze (10)

Komentarze do "Wolna przemiana materii"

  1. chujowo to nie jest grać w tą konsolę
  2. jeżeli potrzebujesz pomocy (dieta, trening) napisz, pomogę 🙂

    yaka123@o2.pl

    0

    0
    Odpowiedz
  3. Tylko dobra guma i solidne gumowanie na komisariacie czynią cuda. Musisz poznać smak gumy na milicji. Lać gumą ile wejdzie i lewatywę gumową gruszką. Przegumować całą Polskę – od morza do Tatr. Lać zimnym końcem.

    0

    1
    Odpowiedz
  4. A na siłownię chodzisz?

    0

    0
    Odpowiedz
  5. Wal dużo konia

    1

    1
    Odpowiedz
  6. Jestem ekto pryszczaty na ryju chudy ale nie widać 6 paka to dobrze bo mam trochę tej masy.
    Mam taką przemianę materii, że mógłbym się zesrać 30min po pączku.
    No i ten no tobie nie zazdroszczę bo z opisu jesteś zjebany ale każdy kto ma mase niech od razu zapierdala kurwa na siłke kurwaaaa ONE MORE ONE MORE ONE MORE REPPP GAAAINS GAAINS PUSH IT MANEEE
    3 miechy i z 20 kg co 3 razy podnosiłem 58kg 10 razy. Ty będziesz miał lepiej bo masz mase zapierdalaj na silownieeeeeee kurwaa!!!!

    0

    0
    Odpowiedz
  7. Zmień dietę i zacznij ćwiczyć. Tak tak wiem, nic odkrywczego. Mój znajomy też kiedyś pierdolił o swojej przemianie materii, grubych kościach i innych takich podczas gdy siedział przed kompem i wpierdalał pączki. Ogarnij lekko dietę, wyeliminuj słodyczy i inne niepotrzebne pierdoły (albo przynajmniej mocno ogranicz) i zacznij ćwiczyć- REGULARNIE. Tak jak mówię, kumpel też miał chyba wieku 17 lat ponad 100 kilo, przy około 180cm. I okej też ma wolną przemianę materii więc jakimś kulturystą nie będzie ale waży teraz 85 kilo i wygląda już porządnie. Powodzenia

    0

    0
    Odpowiedz
  8. Zapierdalam na budowie. Nie ma tam kibla. Jest tylko toitoi. Nie będę srał w toitoiu. Wstrzymuje się cały dzień. W szkole tak samo nigdy nie srałem chociaż był tam kibel. Była to moja pierwsza zasada – Nigdy nie sraj w szkole. Nie wyobrażam sobie srać w toitoiu. Jebie tam. Czasami jest tak zajebany szczynami innych roboli ,że jakbyś próbował srać to szczyny roboli mogłyby ci chlusnąć prosto w dupe. Niektórzy tego nie wytrzymują i sraja w dziwny sposób – obok dechy są ślady butów czasami też gówno.

    3

    0
    Odpowiedz
  9. Jeszcze urośniesz grubasie, pompki brzuszki skłony a nie internet

    0

    0
    Odpowiedz
  10. Naucz sie kultury

    0

    1
    Odpowiedz

Wstręt do samego siebie

Kiedyś wmówiłem dziewczynie (i sobie trochę też), że ją kocham, tylko dlatego, że byłem niezbyt atrakcyjnym prawikiem i chciałem w końcu z kimś to zrobić.

Miałem 20 lat, hormony buzowały, ona była we mnie zakochana, a ja upoiłem się fizycznością. Podobały mi się pocałunki, obmacywanki i seks, ale tak naprawdę to jej nie kochałem.

Po pewnym czasie zacząłem rozglądać się za innymi, ale moja dziewczyna była szybsza. Puściła się na boku.

Rozeszliśmy się. Później ona próbowała popełnić samobójstwo, ale na szczęście ją odratowali. Od tamtej pory pisała do mnie ze dwa razy, ale zawsze ucinałem kontakt, bo zbyt bolało.

Ale wiecie co? Dostałem za swoje. Karma is a bitch.

A wiecie, co jest najgorsze? Że gdybym cofnął się w czasie, to chyba zrobiłbym znów to samo. Dla faceta prawictwo w wieku 20+ to wyrok, a stracić z dziwką też głupio.

W każdym razie, chcę wierzyć, że można żyć bez kłamstwa, oszustwa i zgniłych kompromisów. Ale do tego trzeba mieć siłę i odwagę. Nie można być tchórzem.

Elo, mordy. Bądźcie dobrymi ludźmi, czyńcie ten świat choć trochę lepszym.

22
78
Pokaż komentarze (28)

Komentarze do "Wstręt do samego siebie"

  1. gimbaza nie pamięta konsoli
  2. Tu Arktos, władca lodowego imperium, zwanego Lodolandią. A ja kiedyś wmówiłem Jakubowi – mojemu służącemu, że ma mi służyć. I służy.
    Chwała Lodolandii 😀

    4

    2
    Odpowiedz
  3. obciągnij kutangę gejowi Romanowi

    2

    0
    Odpowiedz
  4. Pić, pierdolić nie żałować bieda musi pofolgować…..

    0

    0
    Odpowiedz
  5. Dziewczyny nie są idiotkami, ale mają też wiele kompleksów. Myślę, że wzajemnie się oszukiwaliście.

    3

    1
    Odpowiedz
  6. Tylko dobra guma i solidne gumowanie na komisariacie czynią cuda. Musisz poznać smak gumy na milicji. Lać gumą ile wejdzie i zrobić lewatywę gumową gruszką. Przegumować całą Polskę — od morza do Tatr. Lać zimnym końcem.

    0

    3
    Odpowiedz
  7. Ziomek w tych czasach jest wchuj roznych stron towarzyskich gdzie znajdziesz kogos tylko do seksu i to wedlug swoich upodoban itd.
    Tylko najlepiej zrob drugi numer i drugi telefon bo ja na poczatku dalem swoj prywatny a to potem bylo meczace czasem bo prawie po roku gdy usunalem ogloszenie dostawalem jakies smsy z ogloszenia xd.
    Ja akurat mialem tez problem bo podobaja mi sie mamuski glownie taki fetysz po prostu .
    Tez mam ziomka z biednej rodziny itd ktory na tym punkcie mial bzika wiem bo mu telefon pozyczalem po kilka tyg .zrob zdjecie chuja wrzuc ogloszenie napisz cos i to tyle czekaj godzine na pierwszy telefon xd
    Potem juz bedziesz mial dylematy gdzie tanszy hotel znajdziesz xD i pamietaj milosc to bzdura istnieje w filmach i tanich lekturach .iome

    1

    7
    Odpowiedz
  8. Mam członka 15 cm

    2

    1
    Odpowiedz
  9. Do tego kolesia od kradnięcia krokodyli i solidnego gumowania na milicji – zmieńcie płytę, bo jesteście nudni.

    8

    0
    Odpowiedz
  10. Nie czuj sie z tym zle, bo niby czemu? Poruchales, tego chciales i tyle. Jesli ona chciala milosci zanim da Ci dupy to z nia jest cos nie tak i ma nierealistyczne oczekiwania. Ja mialem juz ponad 20 lasek i nie jest to nie wiadomo ile, ale dokladnie tak jest. Mlode niedoswiadczone dziewczyny nie maja doswiadczenia i czesto po omacku/sluchajac znajomych i rodziny szukaja partera w nieodpowiedni sposob. A zanim bedzie milosc to moim zdaniem zawsze powinienes widziec na co sie piszesz. A bez bzykniecia danej laski to nawet nie rozwazaj zwiazkow, to tak nie dziala.

    3

    4
    Odpowiedz
  11. Sprzedam Kantankę Amoanimaa 1.5 102 KM przebieg 23 tys km. Do poprawek lakierniczych.

    0

    0
    Odpowiedz
  12. wypij karnister metanolu

    5

    1
    Odpowiedz
  13. nader wszystko -wal nadal konia.

    0

    0
    Odpowiedz
  14. Wal konia, masuj drąga i ruchaj dmuchane lale!

    3

    1
    Odpowiedz
  15. Zapraszam na forum Bracia Samcy

    2

    2
    Odpowiedz
  16. Masturbuj się dużo

    3

    0
    Odpowiedz
  17. Zna ktoś alternatywę dla chujni.pl, ale taką stronę która działa? Propozycje?

    3

    1
    Odpowiedz
    1. megawkurw.pl ale tam wpisy muszą prezentować pewien poziom, ruchaj krokodyle, szczaj do zlewu i dobra guma jest poniżej poziomu

      0

      0
      Odpowiedz
  18. Rżnij kapucyna aż pocieknie ci… ślina.

    2

    0
    Odpowiedz
  19. Oj maluczki człowieku.

    0

    0
    Odpowiedz
  20. To nie jest wyrok, a stracić z dziwką nie jest głupio.

    2

    2
    Odpowiedz
  21. Ten świat do samounicestwienia zmierza i to jest nieuniknione. Nie ma sensu czynić go lepszym, a pewnie i nie warto.

    10

    0
    Odpowiedz
  22. Naucz sie kultury

    0

    0
    Odpowiedz
  23. „Dla faceta prawictwo w wieku 20+ to wyrok”. A co ja mam powiedzieć? Mam 35 lat, jestem prawiczkiem i prawdopodobnie zostanę nim do śmierci. To dopiero chujnia. Gdy niebawem opiszę swoją chujnię życiową, wszyscy się zesracie. Jedni z żalu, inni ze śmiechu. Tych drugich będzie chyba więcej.

    8

    0
    Odpowiedz
  24. Szanujesz siebie – to żaden wstyd. To że ludzie to prymitywy i tylko o ruchaniu myślą jak zwierzęta, to nie znaczy że ty też musisz. Ruchać co popadnie żeby się zaspokoić i nie daj boże kogoś przy tym skrzywdzić.

    1

    0
    Odpowiedz

Moja matka zniszczyła mi życie

Witam
Opowiem wam moją historię. Moja matka odkąd pamiętam piła alkohol, ale jeszcze za małolata było tego mniej. Potem wiadomo coraz więcej i więcej. Skończyłem studia, trochę pracowałem. Mieszkam z matką i na ten moment przez jej alkoholizm (praktycznie już nie trzeźwieje) nie jestem w stanie podjąć żadnej pracy, jestem zmęczony tym psychicznie już. Ciągły bełkot, ciągła niepewność co znowu odwali, brak możliwości zaproszenia do domu kogokolwiek, ciągły fetor moczu wydobywający się z jej pokoju. Po prostu koszmar. Powie ktoś: ratuj się, wyprowadź się i ułóż sobie życie, zostaw ją.
Ale myślicie że to takie proste?
To ja mam mieszkać na jakiejś stancji jak student, zarabiać marne grosze i wegetować, a w tym czasie w domu będzie melina i wszystko co wartościowe zostanie wyniesione i rozkradzione? Skąd mam wziąć mieszkanie? Sami wiecie że w Polsce to jest duży problem bo mieszkania nie da się praktycznie dorobić, a kredytu w życiu bym nie wziął bo nie wiadomo co może człowieka w życiu spotkać.
Wiem że jej się już nie uratuje, ale chociaż chcę uratować mieszkanie. Niestety wszystko się odbywa moim kosztem.
Nie widzę żadnego rozwiązania na tą sytuację.
Prawdopodobnie dopóki się nie zapije na śmierć to nie będę w stanie sobie życia ułożyć, a lata lecą.
I nie piszcie o jakimś leczeniu jej bo w Polsce to jest fikcja. Alkoholizm to jest biznes, wszyscy dzięki takim ludziom mają pracę, począwszy od kuratora, a skończywszy na sędzi czy jakiejś pseudo komisji rozwiązywania problemów alkoholowych, nie wspominając o producentach alko.

65
9
Pokaż komentarze (29)

Komentarze do "Moja matka zniszczyła mi życie"

  1. Mojego ojca posłaliśmy na 3letnią terapię, pomogła. W twoim przypadku zgłoś to gdzie trzeba, jeśli 3 razy nie przyjdzie na terapię to biorą ją na oddział zamknięty.

    5

    0
    Odpowiedz
  2. Tu Arktos, władca lodowego imperium, zwanego Lodolandią. Niech twoja mama przyjdzie do mojego lodowego pałacu, już ja jej oduczę alkoholizmu.
    Chwała Lodolandii 😀

    2

    0
    Odpowiedz
  3. Jedyne co mogę ci poradzić z perspektywy moich doświadczeń (matka pijąca wiele, wiele lat), to odciąć się od matki maksymalnie, tylko to może ją jeszcze odratować. Wyprowadzić się jak najdalej i nie utrzymywać żadnego kontaktu, nawet telefonicznego. Nie pomagać w tym czasie, nawet jakby przymierała głodem i musiała jeść ze śmietnika.Wtedy gdy osiągnie dno, to być może się otrząśnie i pójdzie z własnej woli na leczenie. Jeśli się nie otrząśnie, to przynajmniej ty już będziesz „do przodu” z własnym życiem.

    6

    2
    Odpowiedz
  4. obciągnij kutange gejowi Romanowi

    1

    1
    Odpowiedz
  5. Zacznij chlać ze starą skoro ten świat jest dla Ciebie nie do przyjęcia. Za 10 lat będziesz walił jabcoki i miał nasrane w spodniach, najszczane też, wtedy zrozumiesz że matka ma zawsze rację

    12

    0
    Odpowiedz
  6. Tylko dobra guma i solidne gumowanie na komisariacie czynią cuda. Musisz poznać smak gumy na milicji. Lać gumą ile wejdzie i zrobić lewatywę gumową gruszką. Przegumować całą Polskę — od morza do Tatr. Lać zimnym końcem.

    4

    0
    Odpowiedz
  7. Mam członka 15 cm

    2

    2
    Odpowiedz
    1. Współczuję marności…

      0

      2
      Odpowiedz
  8. Ale z ciebie egoista. Sprobuj do niej dotrzec, kobeta ma problemy. pomysl co ja popchnelo w ten stan??

    2

    6
    Odpowiedz
  9. Matka DAŁA ci życie, a co ty z nim zrobisz, to już twój problem.

    1

    2
    Odpowiedz
  10. Ja to bym wolal juz siedziec w pokoju z Ukraincami. Moze i mieszkalbys jak szczur, ale przynajmniej troche spokojniejszy szczur. Masz poza matka rodzine? Jesli tak to jak oni widza ta sytuacje? Jaki maja pomysl na przyszlosc

    5

    1
    Odpowiedz
  11. to zrob z niej użytek jak Daniel Magical, zacznij strimować a kase zarobisz i nawet na dom a nie mieszkanie

    14

    1
    Odpowiedz
  12. Kup kilka flaszek, wstaw do lodówki i zachęcaj… W końcu się zapije ..

    2

    2
    Odpowiedz
  13. Kupię przekaźnik wentylatora chłodnicy do daewoo tico.

    8

    0
    Odpowiedz
  14. iks de iks de dwukropek de

    0

    0
    Odpowiedz
  15. Poczochraj jej bobra

    2

    1
    Odpowiedz
  16. Wymasuj jej cipę

    3

    3
    Odpowiedz
    1. A żesz ty świnio! Przecie to MADKA!!!

      0

      1
      Odpowiedz
  17. Nie jesteś sam w takiej chorej sytuacji. I też szczerze Ci wspólczuję.

    0

    3
    Odpowiedz
  18. Są jakieś alternatywne strony dla chujnia.pl. Byle by były aktywne. Propozycje?

    1

    0
    Odpowiedz
  19. Alkohol jest legalny bo skutki jego działania są na rękę twórcom systemu, ale ziolko już nie. Gdyby ziolko było legalne bez ograniczeń cały system by pierdolnął. Wkurwia mnie, że ludzie się mnie czepiają ,że nie piję. Są w szoku jak chuj. I wkurwia mnie że próbują mnie namawiać na chlanie kiedy mówię, że nie chcę. Ziolka tez nie jaram.

    3

    0
    Odpowiedz
    1. Popieram i szanuję. Stefan N.

      0

      0
      Odpowiedz
  20. Szczerze współczuję. Moim zdaniem powinieneś szczerze i twardo porozmawiać z matką (najlepiej jak będzie trzeźwa, o ile jest to możliwe), że jeśli nie zmieni swojego postępowania, to wystąpisz do sądu z wnioskiem o jej ubezwłasnowolnienie. Jak sąd ją ubezwłasnowolni, to nie będzie mogła sprzedać mieszkania, zaciągnąć dużej pożyczki itd. Ktoś będzie musiał zajmować się jej majątkiem i opiekować ją, jako syn będziesz miał spore szanse. Jak mieszkanie jest duże, to sprzedaj je i kup dwa albo jedno (dla matki albo dla siebie, wtedy drugie wynajmiesz). Raz na jakiś czas odwiedzisz matkę, kupisz jej żywność i inne rzeczy niezbędne do życia (tylko nie dawaj kasy, którą będzie mogła przepić). Jak wtedy nie zmieni postępowania, to po jakimś czasie zapije się na śmierć, ale to jej życie i nie ma powodu żebyś Ty przez nią miał przejebane. Nie rezygnuj z pracy, idź chociaż do dorywczej na część etatu, żeby zajmować się matką musisz wyglądać przed sądem na odpowiedzialnego i twardego. Wiem, że to trudne, ale powinieneś spróbować. Kasa przyda Ci się również jeśli nie jesteś prawnikiem, ktoś będzie musiał napisać ten wniosek o ubezwłasnowolnienie i złożyć go do sądu. Możesz próbować sam (tak mi się wydaje, nie jestem specjalistą), ale jeśli nie znasz przepisów, prawnik zrobi to szybciej i skuteczniej. To może kosztować, ale lepsze to niż zszargane nerwy i zdrowie psychiczne, które czekają cię, jeśli nie zaczniesz działać. Sądy nie raz ubezwłasnowolniają alkoholików, narkomanów itd., nie trzeba być upośledzonym. Udowodnienie, że
    ktoś powinien zostać ubezwłasnowolniony jest trudne, ale nie niemożliwe i dużo tu zależy od Ciebie. Porozmawiaj z sąsiadami, rodziną czy jakimikolwiek znajomymi, którzy potwierdzą, że matka regularnie się upija, nie dba o czystość porządek w mieszkaniu i w okolicy czy ogólnie nie kontroluje swojego postępowania. Spróbuj namówić ich żeby zeznali w ten sposób w sądzie, to będzie na Twoją korzyść. Zbieraj dokumenty potwierdzające, że matka się upija, zaświadczenia z izby wytrzeźwień, nawet kwity z lombardu jeśli były, wszystko co może stanowić dowód na alkoholizm matki. Jeśli były jakieś interwencje Policji, to zapamiętaj kiedy były, to Sąd zwróci się do Policji o odpowiednie dokumenty. Walcz, póki masz siłę. Jesteś silny, widzisz pijaństwo matki, a sam się nie staczasz, to już coś! Jak zadziałasz, będziesz silniejszy psychicznie, na pewno w przyszłości Ci to pomoże. Najpierw porozmawiaj z matką i uprzedź co zamierzasz zrobić, a jak jej zachowanie się nie zmieni, to złóż ten wniosek, nie zwlekaj, szkoda Twojego zdrowia i życia (Twojej matki też). Żeby dowiedzieć się jak to wszystko zrobić idź do prawnika, ja napisałem tylko ogólniki. Wejdź na forum prawne albo idź do punktu darmowej pomocy prawnej (jest w prawie każdym mieście, dowiedz się w Urzędzie Miasta czy Gminy albo w necie), to dowiesz się szczegółów. Życzę powodzenia. Najlepiej żeby matka się zmieniła, ale znasz ją i sam musisz ocenić czy zrobi to dobrowolnie, czy będziesz musiał iść do sądu.

    1

    0
    Odpowiedz
  21. ja pierdoleee… na własne madke..nosz kurrrwa

    0

    0
    Odpowiedz
  22. Duża poduszka w dwie ręce i lecisz. Tacy jak Twoja matka są już martwi za życia

    0

    0
    Odpowiedz

Droga na rozstaju

Witam, chciałem na samym początku zaznaczyć, że moja chujnia nie ma na celu wyżalania się jaki to świat jest zły tylko bardziej zdobycia opinii bardziej doświadczonych użytkowników tego portalu. A zacznę od tego, że jestem dość młoda osoba (student) pochodząca z domu, z którego wyniosłem takie rzeczy jak pracowitość, zdrowy kręgosłup moralny, szacunek do kobiet itd, w każdym razie rzeczy, które podobno w obecnych realiach są nieprzydatne, a wręcz przeszkadzają o czym mogłem się przekonać na własnej skórze. Idąc na pierwszy rok studiów poznałem moja pierwsza dziewczynę, w której zakochałem się po uszy. Pasowalismy do siebie i wyglądem i charakterem oraz poczuciem humoru. To co nas różniło to ambicje ponieważ ja wybrałem ambitny oraz przyszłościowych kierunek na politechnice (branża energetyczna), a ona z kolei mało przyszłościow na uniwerku (głównie z powodu bycie mało zdolna w nauce). Los tak chciał, że pomimo tego ze na początku między nami iskrzylo jak w hucie stali, dbałem o nią jak tylko potrafiłem to po roku czasu zrezygnowała ze mnie podając powód, że się jej znudziłem i ze musi teraz pobyć sama (niedługo potem miała nowego chłopaka). Wtedy też nadszedł dla mnie okres największego zapieprzu na uczelni, gdzie między nauka i zaliczeniem kolejnych przedmiotów człowiek tylko chodził spać i jeść. Pomogło mi to przetrwać okres rozstania ponieważ absorbowalo mnie to na tyle że nie miałem czasu na depresję i myślenie o rozstaniu. Wtedy też obraziłem się na wszystkie kobiety i też poraz pierwszy w życiu zrozumiałem że wszystko to co pokazują w filmach czy książkach o relacjach damsko męskich jest fikcja. Będąc dobrym, czułym, szanującym zarówno ciało jak i psychikę swojej oblubienicy prędzej czy później stajesz się dla niej nudnym frajerem, którego zostawia się dla następnego, który dostarczy nowych doświadczeń emocjonalnych. Jak sobie to uświadomiłem to stwierdziłem że mam w dupie kobiety, polskie księżniczki, a czas studiów poświęciłem na ostra naukę, wyrabianie znajomości i integrację że znajomymi z kierunku. I w tym momencie dochodzę do meritum mojej chujni, będąc już niebawem mgr inż z bardzo dobrymi perspektywami kariery oraz zarobków zdałem sovie sprawę, że całkowicie wypadlem z grona potencjalnych obiektów wzdychan kobiet. Ciało które kiedyś smukłe i umiesnione za sprawą treningu silowego pokrylo się warstewką tłuszczu, włosy niegdyś bujne i błyszczące zaczęły się przezedzac, ogólnie rzecz biorąc się zaniedbalem. Z drugiej strony zaczyna mi coraz bardziej doskwierac brak dotyku kobiecego ciała, a potrzeby zarówno psychicznego wsparcia u płci żeńskiej czy seksualności wzrosły. I tu pojawia się problem bo ze względu na brak bycia przystojnym, łysienia oraz zaniedbania się na rzecz robienia rozwoju, kobiety są całkowicie mną nie zainteresowane. Ogólnie rzecz biorąc boli mnie to i nie wiem co robić. Uganiac za dziewczynami mi się nie chce bowiem wiem, że mam małe szanse na powodzenie, a wizja odrzucenia też nie jest za ciekawa. Natomiast z drugiej strony czuje coraz większą potrzebę rozładowania seksualnego. Powiem szczerze, że już wiele razy rozwazalem pójście na prostytutki. Co jest lepsze, uganianie się w wieku 24 lat za polskimi ksieznoczkami czy dalsze robienie kariery, korzystanie z usług prostytutek ze świadomością że za 10lat same będa się ustawiać do mnie w kolejce? Sam już nie wiem…

21
39
Pokaż komentarze (34)

Komentarze do "Droga na rozstaju"

  1. chujowo to nie jest grać w tą konsolę
  2. Byłem w podobnej sytuacji, z tym ze konczylem informatyke na polibudzie. Teraz majac ok. 30 lat, dobra prace, wlasna chate i niezle auto laski same sie ustawiaja, mozna sobie przebierac we wszystkich ksiezniczkach bez ograniczen, takze glowa do gory – nic, tylko korzystac z zycia. Wystarczy Tinder i zaproszenie laski do porzadnej knajpki, nawet nie trzeba sie jakos wysilac z flirtowaniem. Gorzej, ze nie mozna spotkac nikogo wartosciowego, zeby sie ustatkowac, ale chyba po prostu takie mamy czasy…

    3

    1
    Odpowiedz
    1. To faktycznie korzystasz z życia jak tylko tinder ci został :D, praca. 5 k brutto ( czytaj 3500 netto) i własna chata we frankach na 30 lat.

      1

      0
      Odpowiedz
  3. Tu Arktos, władca lodowego imperium, zwanego Lodolandią. Sam już nie wiem czy ten głupi Tabaluga kiedyś upadnie…
    Chwała Lodolandii 😀

    1

    0
    Odpowiedz
  4. ruchaj krokodyle

    2

    0
    Odpowiedz
  5. Pierwszy błąd jaki popełniłeś to ocenianie całej populacji dziewczyn na podstawie jednej przedstawicielki. Ja kiedyś spotkałem człowieka, któremu musiałem przypierdolić w ryja, co nie oznacza że od tamtej pory każdemu na dzień dobry wypłacam gonga. Młodość nie jest wbrew pozorom dobrym okresem w życiu. Trzeba napić się z niejednego źródełka, by mieć porównanie i wybrać to najlepsze dla siebie. I dotyczy to obu płci. Młodość jest właśnie takim okresem, kiedy się testuje różne opcje. Nie powinieneś mieć o to pretensji do tamtej dziewczyny.

    Drugi błąd to rozważanie wyboru między karierą, a uganianiem się za dziewczynami. Ty buduj to co swoje. Inaczej możesz stać się w wieku 30 lat pracownikiem magazynowym z pensją 2500, wyhodowanym brzuchem piwno – spożywczym i ogólnie zapuszczonym. Wtedy w ogóle nie będziesz atrakcyjny dla płci przeciwnej.

    Trzeci błąd to zapuszczenie się. Dbaj o swoje ciało. Ono ma ci służyć jeszcze przez kilkadziesiąt lat.

    Jeśli nie masz bujnej fryzury, to miał jej już nie będziesz. Zarób pieniądze, kup motor, wejdź w styl militarno – motocyklowy. Dziewczyny to kręci. W tym wizerunku pomogą ci wyniesione z domu zasady i kręgosłup moralny. Jednocześnie nie będziesz nudziarzem. Popracuj nad sylwetką. Ja mam 42 lata, chodzę na siłownię, basen i sauna razy w tygodniu. Nie jestem „karkiem” z łapami jak łyżka od koparki, mam po prostu wyrzeźbione mięśnie i dobrą cerę. Dobra praca, w której będziesz zarabiał przyzwoite pieniądze też będzie atutem. Szacunek dla dziewczyn też. I nie bój się korzystać z usług prostytutek. Nie ty jeden to robisz. Każdy facet musi raz na jakiś czas zamoczyć, bo narząd nieużywany zanika. I jak coś robisz, rób to przede wszystkim dla siebie.

    3

    2
    Odpowiedz
  6. Nikt sie nie bedzie do ciebie w kolejce ustawial bo bedziesz mial troche wiecej niz srednia krajowa gosciu

    2

    0
    Odpowiedz
  7. Ty popierdolona, spocona pało śmierdząca gównem i starym swetrem. Kupując szary papier do dupy wspierasz fundację stare pizdy

    3

    2
    Odpowiedz
  8. Tylko dobra guma i solidne gumowanie na komisariacie czynią cuda. Musisz poznać smak gumy na milicji. Lać gumą ile wejdzie i zrobić lewatywę gumową gruszką. Przegumować całą Polskę — od morza do Tatr. Lać zimnym końcem.

    5

    0
    Odpowiedz
  9. Rób karierę a ruchac możesz milfy iak ja. Serio. Pierdol młode tępe dzidy z wielkimi oczekiwaniami. Pamiętaj ,ze te suki niejednego dobrego chłopaka posłały na zmarnowanie czy wręcz do grobu wpedzily

    4

    1
    Odpowiedz
  10. O jak się wzruszyłam. Taki inteligent o dobrym sercu puszczony kantem;) prawda jest taka ze widocznie taki nie jesteś oszuście

    3

    2
    Odpowiedz
  11. Witam w gronie tych energetyków, którym polibuda zniszczyła związek i wyjęła z życia parę miesięcy… Chory polski system uczelniany.., ale lepiej, że to się stało teraz niżeli po ślubie . Dam Ci radę , pierdol te dupy i to bliskim i dalszym tego słowa znaczeniu. Skup się na sobie, własnych marzeniach i pragnieniach. Kobiet jest tyle, że nawet najwięksi brzydale potrafią coś wyrwać. Nie warto się głowic i zastanawiać nad tym aspektem. Lata mijają i o tym pamiętaj, po prostu działaj i tak doszczętnie o tym nie myśl bo dostaniesz do głowy. Dobra gadka to jest tak naprawdę więcej niż połowa sukcesu!

    0

    0
    Odpowiedz
  12. Właśnie przez takie posty coraz rzadziej zaglądam na chujnie. Tak jak kiedyś można było tu znaleźć ciekawe opinie, spotkać się z innymi światopoglądami, tak teraz to zbieranina stulejarzy, frustratów którzy kipią roszczeniowością. Jak te kobiety są takie złe dla Ciebie autorze, to je pierdol a nie się użalaj nad losem.

    6

    2
    Odpowiedz
  13. Nie wiem dlaczego masz tyle minusów. Sam mam identyczną sytuacje. Domyślam się, że studiowałeś elektrotechnikę. Mam identyczne rozterki. Skończyłem studia rok temu. Pierwszą pracę dostałem jako automatyk w większym zakładzie w Polsce. Na sam start dostałem 4500 netto. Zakład na zadupiu więc możliwość poznania kogoś jest grubo ograniczona. Odkładam ile się da, uczę się francuskiego a za maksymalnie rok zaczynam nowe życie na Karaibach. Oto mój plan. Ty znajdź swój i nie opieraj szczęścia na kobietach. Na ludziach jeszcze nie raz się przejedziesz. Pzdr.

    2

    0
    Odpowiedz
    1. Z tym netto to klamczuszysz dzieciaku. Sam jestem po automatyce na poli i na start nasze mgr niż ( ja z reszta tez taki byłem)to się nadają tylko do tego żeby im zresetować pamięć i zacząć uczyć od nowa. Tym samym 4500 brutto w Warszawie owszem ale na zadupiu – jak masz 3 k netto to masz układy.

      0

      0
      Odpowiedz
  14. Mam członka 15 cm

    3

    0
    Odpowiedz
  15. Jeżeli dziewczyna wytrzymała przy tobie rok, to musiała być bardzo zainteresowana. Spierdoliłeś sprawę, bo byłeś nudnym frajerem. Nadal nie wyciągnąłeś wniosków, ale jesteś młody, więc nic dziwnego. Nie księżniczki są tutaj winne, ani twój wygląd. Sam sobie musisz coś w mózgu poukładać, aby widziały w tobie mężczyznę i będzie dobrze.

    2

    1
    Odpowiedz
  16. Jesli sadzisz, ze jak zrobisz kariere to beda sie do Ciebie laski ustawialy to Cie musze rozczarowac.

    3

    0
    Odpowiedz
  17. Posłuchaj rad starego prawika po 30. 24 lata to młody wiek, co Ci się przerzedza, włosy na głowie? To pewnie od testosteronu, kup se specjalny szampon i po problemie. Weź magnez, zdrowo się odżywiaj. Co do ciała, jest młode – ćwicz i będzie nieźle. W tym wieku jeszcze łatwo zrzucić nadprogramowe kilogramy i wyrzezbic sylwetkę. Myślę że problem tkwi w Twojej osobowości i charakterze. Jesteś dla tych 20-letnich siks za poważny. One potrzebują emocji, zabawy, bad boya, a kandydata na męża będą szukać jak się wyszumią, po studiach. Masz rację że jak zaczniesz zarabiać to będą się ustawiały do Ciebie w kolejce. Ale nie studentki, tylko takie koło 30, szukające stabilizacji. Będziesz miał to czego szukać będą u mężczyzny. Tylko uważaj żebyś nie został betabankomatem. Poczytaj se trochę Kotonskiego, nie daj się żadnej spantoflić. A tymczasem chodź na kurwy ile wlezie i bez krępacji korzystaj. Tez miej cos z życia zanim po 30 usidli Cię locha która wyszalała się za młodu na różnych chujach (cock carousel) a teraz szuka męża.

    3

    3
    Odpowiedz
  18. Tylko dobra guma i solidne gumowanie na komisariacie czynią cuda. Musisz poznać smak gumy na milicji. Lać gumą ile wejdzie i zrobić lewatywę gumową gruszką. Przegumować całą Polskę — od morza do Tatr. Lać zimnym końcem.

    0

    0
    Odpowiedz
  19. Wal chuja
    Duś gada
    Macaj zadziora

    3

    0
    Odpowiedz
  20. Kupię skrzynię biegów do Karenjy Mazana 2.

    3

    0
    Odpowiedz
  21. Alfa szmaci, Beta płaci, stulejarzu.

    3

    0
    Odpowiedz
  22. Strugaj drąga

    2

    0
    Odpowiedz
  23. Ogarnij sie wizualnie i znajdz panne. A potem następną i następną… Bedzie to stalo w opozycji do twoich wartosci zaszczepionych ci w domu rodzinnym..ale uwierz mi….tak jest lepiej. Lepiej jak poznasz X lasek i nabierzesz pewności siebie w relacjach z płcią piękną, niz holdujac swoim wartosciom zostaniesz niehybnie frustratem i dziwakiem . będziesz moze moralnym zwycięzcą, ale niestety życiowym przegranym… zanim sie obejrzysz bedziesz 40 letnią pierdołą z kasą , karierą ale z poczatkiem alkoholizmu, depresji czy co tam jeszcze hujowego ci sie przyklei.. Poznawaj -czYtaj zaliczaj- ale badz uczciwy wobec tych sarenek….nie obiecuj niczego czego nie masz zamiaru spełnić…nie staraj sie ustatkowac przed 30ką, to nie sa czasy naszych rodzicow. To jest dżungla, w ktorej pewne wartosci sie zdewaluowaly, i chocbys nie wiem jak oponowal tak niestety jest.
    Pytanie tylko, jak boleśnie sie o tym przekonasz….

    3

    0
    Odpowiedz
  24. Możesz robić jedno i drugie ,a do tego jeszcze walić konia i zapodać sobie w kakao.

    1

    0
    Odpowiedz
  25. Elo stuleju, weź red pill, czyli czytaj swiadomosc-zwiazkow.pl i Kotońskiego.

    2

    0
    Odpowiedz
  26. Może i za 10 lat jak się dorobisz będziesz miał branie, ale u cwaniar, które chcą capnąć majątek. Pamiętaj, jesteś betą. To cholernie trudno zmienić. Jeśli nie chcesz zostać betabankomatem, idź drogą MGTOW. I ruchaj, dymaj, rżnij. Ale na każdej akcji guma i solidne gumowanie, chyba, że do ryja.

    2

    1
    Odpowiedz
  27. Wiesz na czym polega twój problem? Nie na wątłym ciele czy przerzedzonych kudłach, tylko na sposobie myślenia-„wszystkie kobiety to księżniczki, z żadną i tak nie byłoby szans i tak każda prędzej czy później cię zostawi” i tym podobne bzdety-trafiłeś na takie kobiety, ale litości, to nie wyznacznik całej populacji-każdy jest inny, część jest taka, druga czesc siała a trzecia i dalsze jeszcze inne. Pokrzepiającym jest fakt, że nikt nie ma monopolu na miłość- na miłość, nie na związek oparty na milionie innych rzeczy jak ich wiele, tylko ten oparty o ten fundament. Trzeba mężnie patrzeć w uczuciową przyszłość a bolesne braki seksu zastępować aktywnością fizyczną. Odrzuć spaczone, zgorzkniałe myślenie-masz dopiero 24 lata. Zapisz się np. na kółko zainteresowań, gdzie będziesz mógł kogoś poznać. Powodzenia

    3

    1
    Odpowiedz
  28. Załóż konto na Tinderze. Potraktuj to jako narzędzie, umawiaj się cały czas, aż trafisz na taką z którą będziecie pasować do siebie 🙂 po krótkim czasie będziesz miał spotkanie za spotkaniem (o ile dużo osób korzysta z apki w Twoim mieście). Proces jest żmudny i po dwóch miesiącach zaczyna irytować, ponadto trochę kosztuje jeśli stawiasz przysłowiową kawę kilka razy w tygodniu, ale z autopsji skuteczny. Pozdrawia szczęśliwy grubas 😀

    2

    2
    Odpowiedz
  29. A ty wybieraj tylko te z wygolonymi

    0

    0
    Odpowiedz
  30. Podczas gdy stoisz na rozstaju dróg, cichodajki z Filmówki czekają na ciebie każdego jasnego dnia!

    1

    0
    Odpowiedz

Życie faceta w kraju kwitnącej cebuli

W kraju kwitnącej cebuli wiekszosc ludzi nie ma lekko, jednak (wybaczcie mi drogie Panie) ten wpis poświęcony będzie życiu statystycznego faceta w naszej pięknej, malowniczej krainie obfitości. Z góry mówię, że wyłączam z niniejszej swobodnej analizy przypadki synków milionerów, przedsiębiorców nuworyszy, dorobkiewiczów uczciwych czy nieuczciwych. Nic nie mam do ludzi bogatych, ale nie ocenia się ogółu po jednostkach, które są wyjątkami. Przejdę więc do meritum. Wraz z wchodzeniem w okres dorosłości w przeciętnym polskim młodym mężczyźnie zaczyna rodzić się powoli świadomość, że już ma po całości przejebane i przerąbal całe życie. Dlaczego? Bo mieszka w Polsce, kraju absurdu, krętactwa, biedoty, nepotyzmu i niewolnictwa. Gdy przeciętny osiemnastoletni chłopak w Europie wozi się samochodem za minimum 50 tysięcy polskich cebul z kumplami na imprezę do hotelu albo Tropical Island to biedny Polaczek zapierdala w kurtce przeciwdeszczowej z kapturem na MZK, albo PKS, żeby dojechać na uczelnię do miasta oddalonego o 67 km od jego rodzinnej wiochy, po dziurawej drodze. Jedzie marnować kolejny rok swojego życia, ale lepsze to niż pojsc do roboty, gdzie zapierdalałby za 2387 złotych, czasem najebie się z kumplami. Na uczelni chodzi o ogląda dumne, zadufane w sobie gęby studentek z wydętymi ustami, w płaszczach z Zary, które nigdy nawet na niego nie spojrzą bo po zajęciach przyjeżdża po nie ich sponsor, albo „narzeczony” czyli trzydziestoletni malwersant finansowy po metabolu, kryminalista, albo żonaty biznesmen. Dla każdego z nich jest dupą na 8 miesięcy. Nasz młody szary Polak dobiega do końca studiów, nadal ma gówno. Ma zatrute życie, bo zaraz do zapierdolu za 550 euro miesięcznie, czyli dochód bezdomnego żebraka w Niemczech. Oczywiscie jak się rekrutował to wmawiali mu, że zarobki od 2000 do 10.000 i awans jak się wykaże. Po okresie próbnym dostaje 2100, bo się NIE WYKAZAŁ, a przecież powinien na najniższym stanowisku, bez dostępu do niczego wymyślić pomysł, który podwoiłby zyski firmie. Teraz będzie jeździł do tyry, oczywiście nie skończył informatyki, więc będzie to jakieś gówno w lokacji, do której jedzie się 45 minut zakorkowanym, zasmogowanymi ulicami, bo oczywiście do swojej zabitej dechami dziury nie chce wracać. W końcu do niej wróci, ale o tym później. Więc nastawia budzik na 5:25 rano, bo w Polsce nie istnieje elastyczny czas pracy, tzn. istnieje ale na zasadach pracodawcy, czyli zapieprzasz w najlepszym razie 8 h a najgorszym od 7:30 rano do 19 od poniedziałku do soboty, płacone masz i tak za 8 h dziennie. Rano MZK przyjeżdża o 6 minut za późno,bo stoi w korkach a biednemu Polaczkowi pizga w ryj na przystanku. Na następny dzień stwierdza, że nie ma się co spieszyć bo i tak te MZKi się zawsze spóźniają, więc przychodzi dokładnie o czasie, albo minutę później i patrzy jak mu ta MZK spierdala, bo chuj, że jeszcze nie był to czas, ale „nikt nie wsiadał” a kierowca miał źle ustawiony zegarek. Sterany po robocie Polaczek wraca do nory 40 M2, którą wynajmuje za 2/3 wypłaty nie ma już siły, albo nie stać go na żadne rozrywki, więc wchodzi na neta ze słabym łączem i czyta na forach, społecznosciowkach i tinderach darcie ryja polskich księżniczek po pedagogikach, ochronach środowiska i filologiach romańskich jacy to polscy faceci są beznadziejni, bo nie zarabiają po 6000, nie chodzą na siłkę, do spa i w ciuchach od Armaniego, z fryzurą do sufitu i nie mają własnego mieszkania i fur, a ci którzy mają to oblechy z brzuchem piwnym po trzydziestce, leżący przed TV. Polaczek ciągnie ten wózek i po roku ciężkiej harówy za grosze kupuje używane auto z silnikiem 1.4, bo benzyna jest u nas tańsza o złotówkę niż w Niemczech (do czasu, niedługo będzie po tyle samo u nas) przy czterokrotnie nizszych zarobkach. Albo w rozpaczy kupuje BMW na kredyt za 50 koła, i potem co miesiąc bierze chwilówki na naprawe tego gówna. W każdym razie jeden atrybut męskości już osiągnął. Teraz przyszedł czas na szukanie laski. Polaczek ma pod górke, bo przez lata nie było go stać na jakieś wypady, wyjazdy i zatracił umiejętności interakcji społecznych, ale wreszcie znajduje absolwentke wyższej szkoly gotowania na gazie, od której będzie słuchał przez lata, że ona mogła mieć szejka arabskiego i milionera, i która wyrwał tylko dlatego, że oboje trochę wypili na imprezie, bo na trzeźwo ani on by do niej nie zagadał, ani ona by na niego nawet nie splunęła, bo za wysokie progi. No i kiedy już Polaczek ma ledwie, rzutem na taśmie wyzebrane te podstawowe rzeczy to wkracza w trzydziestkę i myśli o własnym lokum z żoną. Kończy się tak, że wyprowadzają się rzeczywiście…na piętro do jego, albo jej starych, które remontują i musi się składać na to pół rodziny. Polaczek dobity tym życiem zaczyna przekraczać trzydziestkę i mieć problemy ze zdrowiem, zapisuje się więc do lekarza, a wizytę ma za pół roku. Gdy do niej dochodzi lekarz mówi „dlaczego pan wcześniej nie przyszedł, doprowadził się pan do nieodwracalnej niewydolności żylnej, nadciśnienia i cukrzycy” lekarz umawia go na następne wizyty, ale terminy nie pasują, bo Polaczek zapierdala na czterobrygadowym z dodatkiem ustawowym 250 złotych brutto. Jego przełożony ma niższe kompetencje niż on i zawodówkę, ale ma kumpla w zarządzie firmy. W końcu dostaje leki na nadciśnienie i cukrzycę i bierze je dopóki nie skończy się opakowanie, a potem nie idzie po kolejne, bo „nie ma czasu”. Wiedzie dalej swoje życie i zapierdala, bo nigdzie lepszej kasy nie dostanie, nie poprawi kompetencji, bo nie ma czasu i siły na kursy i szkolenia, a zakład mu nie zasponsoruje niczego, bo nie ma pieniędzy na to, idą na służbowe auta dla prezesów i menedżerów. Ale po 10 latach ma wypracowane 80 złotych miesięcznie dodatku stażowego. Na wakacje do 40 jeździ nad polskie morze, do Zakopanego, albo w ogóle, bo ma robotę koło domu, bo rynna przecieka i tynk pęka. W międzyczasie wciąż słucha narzekań od swojej żony, że tylko siedzi, że ona mogła mieć milionera, że powinien się wziąć za siebie. I tak mu leci to życie. Do starosci. A winne wszystkiemu ceny w tym kraju, zarobki, mentalność niewolnicza pracowników i roszczeniową pracodawców. Nie ma tu przyszłości.

240
11
Pokaż komentarze (68)

Komentarze do "Życie faceta w kraju kwitnącej cebuli"

  1. kup se konsolke zycie bedzie latwiejsze
  2. Która to już chujnia z cyklu „Polska to [tu wstaw jakiś negatywne określenie]”?
    Wkurwia nas to.

    3

    21
    Odpowiedz
  3. Drobna rada odnośnie tej piździawy na przystanku PKS: następnym razem po prostu cieplej się ubierz.

    9

    0
    Odpowiedz
  4. 2019 sie zaczal , a juz zaorany… mistrzostwo swiata, jakbym czytal o sobie, 25 lat gowno warty mgr inz i tyranie za granica bo tu jedynie garba idzie zdobyc…

    18

    1
    Odpowiedz
  5. Sama prawda. Żyjemy w zaścianku europy i jesteśmy białymi murzynami europy którzy robią dla Niemców, Amerykanów, a nawet dla Ruskich (mamy zimę i przypomniało mi się, że 90% polskich stoków narciarskich należy do ruskich, a kto tam pracuje jak nie my polacy cebulacy)

    12

    1
    Odpowiedz
  6. Wszystkiego dobrego w Nowym Roku!

    3

    0
    Odpowiedz
  7. wpis mi sie bardzo podobał, bo mam dużo lepiej i nie pytajcie się w jaki sposób, bo wam nie powiem, pozdrawiam.

    0

    9
    Odpowiedz
  8. Ile w tym prawdy,dla takich chujni warto odwiedzać stronę.

    10

    1
    Odpowiedz
  9. Sama prawda.. niestety.. mam 25 lat i do połowy jakbyś skserowal moje życie

    10

    1
    Odpowiedz
  10. Tylko dobra guma i solidne gumowanie na komisariacie czynią cuda. Musisz poznać smak gumy na milicji. Lać gumą ile wejdzie i zrobić lewatywę gumową gruszką. Przegumować całą Polskę — od morza do Tatr. Lać zimnym końcem.

    5

    8
    Odpowiedz
  11. Mam 23 lata. I jestem już zmęczony. Nie życiem, ale wizją życia w tym kraju. Nigdy nikomu nie narzekałem, o nic nie prosiłem, starałem się myśleć „pozytywnie” ale to już minęło. Czar prysł, dotarło do mnie że tak na dobrą sprawę na starcie już jest pozamiatane, finito. I nie będzie lepiej za rok, dwa czy dziesięć. Jestem w środku gówna z którego wyjście granicz z cudem. Nie spadnie mi bańka z nieba, nie dostane spadku po wujku z ameryki i nie zrobię tego czego zawsze chciałem bo kurwa za co ? Za to splunięcie w pysk (czyt. wypłata) z łaską ? Jaką mam mieć motywację do działania jeśli za tygodnie pracy dostaje tyle co bananowy chłopaczyna wydaje w jedną noc na panienki. Z laskami dałem sobie spokój, zresztą dzisiaj większość jest jednorazowa, tak samo jak i związki na kilka miesięcy. Jedyną radość sprawia mi dobre jedzenie, lampka wina i myśl że w każdej chwili mogę się teleportować do innego świata, ale wiem że tego nie zrobię z ciekawości przed przyszłością. Wszystkie oznaki „szczęścia” są chwilowe. Kupujesz nowe auto, zdobywasz kobietę, osiągasz „coś” ważnego dla ciebie, coś co nadawało jakikolwiek sens twojemu istnieniu i pchało cie każdego dnia do przodu i kiedy już to masz, czujesz pustkę. Zmusza cię ona do obrania następnego celu. I tak w kółko, „i tak aż do zajebania”.

    40

    1
    Odpowiedz
    1. Slaby jestes

      0

      1
      Odpowiedz
  12. jakbym czytał o sobie, testo wróciłeś Panie?

    8

    0
    Odpowiedz
  13. Śmiech przez łzy +

    9

    0
    Odpowiedz
  14. Lepiej chodzic do roboty ibmieszkac ze starymi

    4

    2
    Odpowiedz
  15. Bardzo dobrze opisany obraz polskiego, zakładowego pariasa Europy. Gdybyś domknął tą chujnie o przyszłą wizję emerytury a raczej wegetacji ów wyrobnika to byłoby kompletne streszczenie „daru życia” jaki rzekomo otrzymuje polski robol rodząc się na tym ugorze pod zagraniczny przemysł.
    Ah zapomniałem, przecież świat stoi otworem, do odważnych świat należy i dzięki ciężkiej pracy i uwierzeniu w siebie można być milionerem, w zasadzie jest to pewne tylko zależy od determinacji i mocy swej wiary. Miejsce urodzenia, status społeczny, majętność rodzicieli, predyspozycje fizyczne i psychiczne nabyte od urodzenia które determinują znaczną część jak nie całość przyszłego życia nie są aż tak istotne. Karmienie się banialukami i naiwnymi pseudo motywacyjnymi frazesami nic nie kosztuje, ku uciesze i zyskom tych na górze.

    22

    0
    Odpowiedz
    1. Owego, kurwa. Zaimek „ów” odmienia się przez przypadki.

      #grammarnazi

      0

      0
      Odpowiedz
  16. Pierdolisz, aż niemiło czytać. Ty i wszyscy ci, którzy myślą w podobny sposób, są skazani na bycie szczebelkami drabiny, po której każda zaradna, pozytywnie nastawiona do tego ile jest warta i ile może osiągnąć jednostka wspina się na sam szczyt. Ty natomiast, smutasie, nadal załamuj ręce nad tym, jak to jesteś predestynowany do bycia nikim. Pozdrawiam Cię serdecznie środkowym palcem 🙂

    7

    25
    Odpowiedz
    1. no powiem Ci ze masz rację, u mnie wokoło ludzie pierdolą jak to smutnie i chujowo ale cos zrobić kreatywnego to ni chuja. Ja nie umiem, nie wiem, nie potrafie a wogóle to po co…i takie teksty naokoło i chuj a potem biadolenie, że tu to cebula. proszę tu url//:http://www.sadyogrody.pl/warzywa/102/w_europie_brakuje_cebuli_jej_ceny_bija_rekordy,16170.html://url ,
      cebula w chuj droga a jak jest u nas jej az tyle to widocznie cebulaki nawet na nie nie potrafia, zarobić

      0

      0
      Odpowiedz
    2. Wyobraź sobie, że na przebieg swojego dzieciństwa (a to wtedy kształtuje się nasza psychika) nie mamy wpływu. A ma to niebagatelny wpływ na dalszy przebieg reszty zycia. Ale co ja będę tłumaczył…

      1

      0
      Odpowiedz
  17. Hehe, świetne!!!!! Jestem kobietą przed 40 i tak właśnie moje życie wygląda.

    9

    1
    Odpowiedz
    1. Jeśli masz wygoloną, to życie stoi przed tobą otworem. Zrewanżuj mu się, wystaw swój wygolony otwór.

      3

      2
      Odpowiedz
  18. Jestem laska a jak to czytam to mam wrażenie to w dużej mierze też o mnie bo nie chce dawać dupy. Tylko nieliczni w tym kraju mają dobrze

    14

    1
    Odpowiedz
  19. piękna chujnia brawo

    4

    0
    Odpowiedz
  20. Płaszcze z zary to tani, tandetny szajs. Nie wszystkie laski maja taki kiepski gust, innie wszystkie to puszczalskie. U mnie na roku tylko jedna miała dziada sponsora, reszta była normalna. Znam dużo dziewic co maja 20 ponad lat. Nie popadaj w obłęd. Polska to chujnia ale gdzie indziej ten sam syf, no może mentalność inna, lepsza.

    6

    8
    Odpowiedz
  21. w samo sedno

    8

    0
    Odpowiedz
  22. zgadzam się z Panem….tak mi przykro…życie w tym kraju to piekło…wiem coś o tym….od świtu do nocy pracuję, jestem po studiach…i 2 tys… na rękę 1500 …ceny żywności wykańczają…do domu nie chcę wracać na wiochę…interesuje się mną tylko jeden facet- brudas…choć mam urodę, wykształcenie…nikogo nie obchodzę…brudas mieszka w domu u moich rodziców, który nie jest wykończony, nie ma łazienki…weszłam z nim w układ, bo mi nie starcza do pierwszego…więc ustaliłam, że będzie mi pomagał finansowo, w zamian może tam mieszkać…ale doprowadził nowy dom do ruiny…wymusza ode mnie seks…manipuluje moim rodzicami, którzy odwrócili się przeciwko mnie…żyją w brudzie, syfie…bez łazienki, pralki…bo dom jest niewykończony…jak przyjeżdżam do rodziców to nogi mu śmierdzą, z gęby jedzie…i ten brudas czeka na mnie…od dwóch lat byłam tylko dwa razy w domu i to na chwilę…od dwóch lat nie byłam na święta, bo nie dobrze mi się robi…gdy muszę tam jechać więc nie jeżdżę…jestem zrozpaczona…brudas dokucza mi na każdym kroku…że studia mam, że gram na skrzypcach, że maluję akwarele, że to wszystko do dupy…żebym to rzuciła i mu rodziłą dzieci…mówię rodzicom a oni go bronią, że mam się żenić, bo nikt nie nie zechce już, bo jestem po 30stce…jeszcze trochę i psychicznie tego nie wytrzymam…jeśli nie uda mi się znaleźć dobrego człowieka, który nie musi Bóg wie ile zarabiać, razem się jakoś dorobimy…byle by obiecał mi, że będzie przy mnie w biedzie i bogactwie i że razem przez to przejdziemy i będziemy się wspierać zawsze! i nigdy w awanturze nie wykorzysta moich słabości czy jakiś wad, przeciwko mnie….dostałam się na doktorat, bo już głupieję co zrobić ze swoim życiem, by godnie żyć…a brudasowi jak się pochwaliam, zwyzywał mnie..od wiecznych studentów…od różnych…że dzieci powinnam rodzić, a nie za doktorat się brać…to jest piekło, które trwa już bardzo długo…i chcę zrobić wszystko, żeby finansowo uwolnić się od tego brudasa i powiedzieć mu żeby wynosił sie z domu moich rodziców…jestem załamana…totalnie…i nie wiem co zrobić aby to zmienić…bo prostytucja nie wchodzi w grę…bo szanuję swoje ciało dla przyszłego męża…tylko kur…po co..jak może nigdy mieć go nie będę….chcę wyjść z tego piekła…bo dłużej już tego nie jestem w stanie znieść….

    11

    6
    Odpowiedz
    1. U gosteczku śmierdziela wyjeb z chaty

      0

      1
      Odpowiedz
    2. Ja może byn Cię przygarnał, ale nie mam czasu ani ochoty na laski. Nie ma to jak strzepac sobie. Dlaczego prostytucja nie wchodzi w gre? Przeciez chyba na tym polega twój ukladzik z grubasem popuszczasz mu a on ci pomaga finansowo.

      2

      0
      Odpowiedz
    3. No przynajmniej jako kobieta zawsze mozesz dawaca dupy i zalatwione. Faceci tak fajnie nie maja.

      3

      0
      Odpowiedz
    4. Przykre to jest , chętnie bym Cię poznał

      0

      0
      Odpowiedz
    5. Dawaj dupy. Nic w tym zlego nie ma. Zyj po swojemu.

      0

      0
      Odpowiedz
  23. W punkt, dobrze zaczyna się ten nowy rok na chujni. Miejmy nadzieję że więcej takich perełek się tutaj trafi.

    9

    1
    Odpowiedz
  24. Chuj nas to obchodzi.

    2

    10
    Odpowiedz
  25. Przykra prawda.

    8

    0
    Odpowiedz
  26. Kolejny z dupy post, jak to źle w tym kraju, i jak to nie ma perspektyw :).

    W skrócie:

    Miałem Ojca alkoholika, brak samochodu, prawko zrobione w późnych moich latach 20 tych. Brak telefonu komórkowego, kiedy wszyscy wokół mieli. Postawiłem na naukę, skończyłem informatykę. W międzyczasie (pierwsze lata studiów) roznosilem ulotki, dźwigałem ciężkie rzeczy, stałem na promocjach za grosze.

    Obecnie grubo ponad 30tke, śliczna Zona, super dzieciaki, parę mieszkań w stolicy bez kredytu, samochód za tylko 120k chociaż mógłbym kupić za 300k i być czosnkiem takim jak wspominasz, tj. gość ledwo zipie finansowo, a kupuje BMW za 50 k …..

    Są możliwości, nie trzeba być po informatyce. Znam wielu świetnych gości, z różnych branż, którzy za młodu rowniez mieli nieciekawie w domu. Każdy z nich miał cel i jest teraz człowiekiem sukcesu.

    Więc…koleżko przestań pierdolić jak baba :), i weź się w garść.

    4

    28
    Odpowiedz
    1. Tia, obudź się bo nalejesz w łóżko.

      2

      0
      Odpowiedz
    2. Nareszcie kurwa jakiś optymizm w tym morzu narzekania, pieprzenia i miernoty.

      0

      0
      Odpowiedz
    3. To po chuj tu piszesz skoro masz takie zajebiste życie? P o chuj w ogóle głos zabierasz, na stronie dla ludzi którym z różnych powodów nie wychodzi?

      4

      0
      Odpowiedz
  27. Święta kurwa prawda. Mam niecałe 21 lat a już czuję że kurwa jestem skończony na starcie i czeka mnie tylko gówno, życiowe gówno i z miejsca się odechciewa. Człowiek w takich momentach zastanawia się po chuj w ogóle to wszystko, tyramy żeby żyć a żyjemy żeby tyrać, i tylko po to jesteśmy potrzebni światu. Nikt nie widzi w zwykłych szarych ludziach ludzi, każdy tylko patrzy jakby cię wyjebać żeby na tobie zarobić. O relacjach damsko-męskich nie zamierzam się wypowiadać bo to jeszcze większa chujnia i żenada. Tak kurwa, jedyne co mi przychodzi na myśl gdy myślę o związkach to jebana kurwa żenada, morze żenady, aż dupa i kukle kurwa swędzą z żenady jak się o tym pomyśli, no kurwa. Jak tak obserwuję i słucham co ludzie (głównie faceci) muszą odpierdalać żeby utrzymać się w związku to mnie żenada zalewa. Każdy facet ma dokładnie te same problemy z dupami, jakby kurwa je wszystkie kserokopiarka wysrała, niczym typowi Janusze, większość ma tak samo nasrane w głowie i mają ból pizdy o to samo mimo że tam gdzie widzą problem to go kurwa tak na prawdę nie ma! …i nigdy nie było. To po prostu ich wrodzone grupowe spierdolenie jak u większości posiadaczy cipy, no kurwa. Wiem że jestem wulgarny ale mnie chuj i uczucie żenady zalewa jednocześnie za każdym jebanym razem jak sobie o tym pomyśle. Dobra wypierdalam bo się znowu rozgadałem i smuty pierdolę.

    20

    2
    Odpowiedz
    1. Pierdolisz jeszcze gorzej niż autor tej chujni. Sam się skazujesz na bycie przegrywem, a banda Tobie podobnych lajkuje te wypierdoliny i wierzy w to, że to nie ich wina, że mają chujowo. Śmieję się z Was do rozpuku, bando leniwych, sfrustrowanych półgłówków. Tak, tak – wszyscy inni są winni Waszej chujowatości, tylko nie Wy sami 😉 Cytując klasyka: „nic, tylko Was ruchać i na was zarabiać.” Pozdro, mentalny plebsie!

      1

      4
      Odpowiedz
  28. Jest jeden pozytyw w tym wszystkim: baba sie jeszcze z Toba nie rozwiodla i komornik Ci nie usiadl na pensje na wniosek bylej.

    15

    0
    Odpowiedz
  29. Długie, ale dotrwałem. 4/5

    2

    1
    Odpowiedz
  30. To gdzie widzisz swoją przyszłość Autorze? Po tym obszernym wywodzie należy się wszystkim informacja – co zamierzasz?

    9

    1
    Odpowiedz
  31. Trzeba było iść na studia zaoczne. Polaczek zapierdalałby za 2100 na poczatku studiów(pozniej wiecej, jesli zmieni robote i bedzie zapierdalał 12h dziennie i 8h w soboty), ale po 4 latach byłby inżynierem z 4 letnim doświadczeniem. Wtedy jest właśnie pora na wypierdolenie za granicę.

    0

    3
    Odpowiedz
    1. CHYBA kurwa na jakimś prywatnym pseudo gównie albo niewymagającym syfie. Idź na polibude albo uniwerek na jakiś wymagający kierunek dziennie to zobaczymy jaki będziesz cwaniak ☺☺

      1

      0
      Odpowiedz
      1. Przecież pisalem idioto o zaocznych wiecbpo chuh wyjezdzasz z dziennymi.

        0

        0
        Odpowiedz
  32. No stary… Nic dodac, nic ujac. Powinienes felietony pisac. Pozdro.

    9

    0
    Odpowiedz
  33. Dodałbym jeszcze

    W międzyczasie zrobi jednego lub co gorsze kilka bachorów bo rodzice czy teściowie naciskają że „rok po ślubie a wy dalej bez potomstwa, a my bardzo chcemy zostać dziadkami” (ta chęć szybko im mija w momencie gdy polaczek chce gdzieś wyjść i ktoś musi z dziećmi zostać słyszy wtedy „ja z dziećmi zostawać nie będę, wiedzieliście na co się decydujecie”) tudzież żona (niedoszła partnerka szejka naftowego) czuje potrzebę macierzyństwa (która kończy się po kilku nieprzespanych nocach). Jeśli ma potomka płci męskiej to najczęściej zostaje on takim samym niewolnikiem jak jego ojciec krótko mówiąc będzie miał równie przejebane. Jeśli urodzi się mu córka to będzie mieć szanse na lepsze życie pod warunkiem, że zostanie youtuberką, instagramowiczką (czy jak tam się mówi) ewentualnie narzeczoną 30-to letniego typa spod ciemnej gwiazdy, jak skończy ochronę środowiska, politologię, europeistykę, pedagogikę na uczelni typu PWSZ to zostanie (w najlepszym wypadku) kasjerką w biedronce czy innej żabce i wiedzie życie podobne do jej ojca. Jedźmy dalej. Polaczek ma już tą swoją „rodzinę” i słyszy nieustanne gderanie żony, jego gówniane zarobki skutecznie pochłaniają niewdzięczne bachory, teściowie wpierdalają mordę we wszystko począwszy od pory srania a skończywszy na poglądach politycznych, rodzice pierdolą mu że jego brat jest taki obrotny bo zarabia tyle a tyle, kuzynka miała pomysł na życie (bo wskoczyła na chuja pierwszego bogacza z brzegu), syn znajomych jest lekarzem ma Mercedesa, jacht, buduje willę i przypala sobie cygara Montecristo stuzłotówkami – a ty nieudaczniku dalej składasz amortyzatory/zapierdalasz w hucie za 2300 brutto/mies. a jak mówiliśmy żebyś się uczył to….. i wypominki wszystkiego od 3 roku życia – że jak mały byłeś to nawet klocków po sobie nie posprzątałeś a zażarłeś tyle i tyle zupy za nasze pieniądze. „Koledzy” w robocie mają pretensje, że nie widział bramki strzelonej ostatnio przez Lewandowskiego albo innego aktualnego gwiazdora, że nie interesuje się piłką nożną, i że nie chce pierdolić o dupie Maryny.
    Mija kilkanaście lat, syn jest niewolnikiem w jakimś kołchozie i kontynuuje nieszczęście zapoczątkowane przez swojego ojca, a wcześniej przez jego ojca. Córka jest youtuberką/instagramowiczką lub kasjerką w lidlu ewentualnie była tak sprytna że złapała na dziecko jakiegoś łysego sebixa bez szyi, o umysłowości ameby. Nasz polaczek po wszystkich przeżyciach jest podstarzałym wyłysiałym facetem, żywiącym się na początku miesiąca mielonymi odpadami wieprzowymi nazwanymi ładnie „szynką kogoś tam” i rozważającym pod koniec miesiąca czy kupić sobie paczkę fajek czy kiepską wędlinę. I wzdychającym przy butelce pomyj zwanych piwem do dni chwały które nigdy nie nadeszły i nie nadejdą. Po jakimś czasie przechodzi na emeryturę, ale dalej nie ma spokoju – wysokość świadczenia jest tak żałosna, że każdego poranka musi robić rajd po okolicznych kontenerach w poszukiwaniu puszek które pozwolą mu dorobić i przetrwać kolejny miesiąc. W końcu umiera. Jeśli ma szczęście to trzaśnie go samochód/pociąg, spadnie z dachu i złamie sobie kark lub dostanie zawału. Częściej jednak ma pecha i dostaje raka miesiącami bierze chemię, naświetlania w końcu poddaje się lekarze bezradnie załamują ręce mówią żonie „nic sie nie dało zrobić”. Nasz polaczek ląduje na umieralni zwanej ładnie „oddziałem paliatywnym” gdzie nikt się nim nie zainteresuje bo jest tutaj niechciany. Zdycha tydzień czy dwa bo ciało jest na tyle mocne, że usilnie trzyma się życia. Na stypie wszyscy po nim płaczą chociaż za życia mieli go w dupie, a kilka dni/tygodni później „rodzina” kłóci się jak ma podzielić to co zostało po naszym bohaterze…
    Takie to życie…..

    59

    0
    Odpowiedz
    1. Boli mnie to że nie umiem pierdolic z innymi o dupie maryny. Przydało by mi się to, bo za chuja nie wiem co mam mówić.Pierwsza sytuacja ktoś coś do mnie mówi – chuj mnie to obchodzi. Druga sytuacja kiedy ja miałbym cos do kogos powiedzieć to nie widzę w tym sensu no bo chuj to obchodzi osobe do ktorej mówię.

      4

      0
      Odpowiedz
    2. Zajebista kontynuacja. Szanuję.

      1

      0
      Odpowiedz
    3. Jestem spełniony, po tylu latach śledzenia tej strony cała chujnia i komentarz top 1.

      4

      0
      Odpowiedz
  34. ruchaj krokodyle

    1

    5
    Odpowiedz
  35. Prawdziwe w jakimś stopniu i banalnie proste do uniknięcia.

    1

    2
    Odpowiedz
  36. Jak się nie podoba, to wypierdalaj.

    1

    8
    Odpowiedz
  37. Gościu napisałeś epopeje młodego mężczyzny przegrywa już na starcie, chwała Ci za to, bo też tak odbieram to moje cale życie, świadomość że trzeba zapierdalać na rodzine i ją utrzymać mnie przeraża,chyba zostane gejem ale oni też nie mają łatwo.
    Mam 26 lat i jestem skołowany, brak planow, brak chęci coś poszło kurwa nie tak.

    26

    1
    Odpowiedz
  38. Pozamiatałeś jak chuj…. Tylko właściwie po co piszesz to oczywiste hehe

    0

    0
    Odpowiedz
  39. Z paliwem się nie zgadzam, wczoraj tankowalem w Berlinie za 4,70 litr diesla na zwykłej stacji, a w polszy 5.07 za. Złodziejski kraj i dobra zmiana….

    1

    0
    Odpowiedz
  40. Mam członka 15 cm

    0

    0
    Odpowiedz
  41. Myślałam , że tylko ja mam tak zjebane. Dużo wiary i zdrówka dla ciebie.

    0

    0
    Odpowiedz
  42. Opisałeś dokładnie życie mojego step starego jak i matki bo przecież poznali sie w zakładzie gdzie ich ruchano w dupe od poniedziałku do czasem niedzieli ale soboty to już zawsze. Jest chujowo w chuj i chuj kurwa ale co zrobić. Niby żyjesz w wolnym kraju ale jak nie zepniesz dupy i nie zaczniesz zapierdalać na jebany papierek to stąd nie wypierdolisz. Za to jak zaczniesz zapierdalać to okaże sie, że też zjebałeś bo minęły ci najlepsze lata życia na wpierdalaniu parówy i najtańszych jajek z biedrony.

    0

    0
    Odpowiedz
  43. Drap potwora

    1

    0
    Odpowiedz
  44. Zachciało się Polaczkom kapitalizmu, to macie za swoje.

    1

    0
    Odpowiedz
  45. Zrobię Ci, głupku, przusługę i całkowicie za darmo powiem Ci, CO poszło „nie tak”. Otóż, właśnie to, że w pewnym, pięknym momencie zapomniałeś o tym, że to Ty jesteś kowalem swojego losu. I teraz zaczyna się słodkie pierdolenie o tym, jak to masz z góry przejebane.

    0

    4
    Odpowiedz
    1. Każdy jest kowadłem swojego losu.

      0

      0
      Odpowiedz
  46. Ja mam 25, dobiegam końca magisterki inżynier. Robota za 3k w polszy. Brak samicy. I też miliony pytań co dalej. Czy sie wiazać i szukac jakiegoś ruchania czy się powstrzymać, bo zajebie caly twój majatek po rodzicach i spierdoli życie. Jeszcze chowac te bachory to przejebane. W liceum kilka sie mna interesowalo ale bylem jeszcze tchorzliwy i nie zagadałem.

    1

    0
    Odpowiedz

Płaca minimalna i „oszczędzanie”

Dlaczego tępe POlactwo nie potrafi zczaić że podnoszenie płacy minimalnej powoduje inflację i podnosi jedynie ceny kosztów życia, czy to rachunki czy żarcia. Banda nieudaczników i dno umysłowe. Teraz 150 zeta brutto wzroście minimalna, a reszta proporcjonalnie zdrożeje, będziemy na zero lub nawet na minusie. Po chuj tego ciem,nogród wymaga? TU trza kwotę wolną od podatku jedynie zwiększyć i bedzie cacy, i nic wiecej nie trzeba. Druga sprawa to oszczędzanie, ciemne pały zakręcają kaloryfery na dwójkę i marzną i chodzą naubierani po domach, a ceny ogrzewania i gazu rosną dalej mimo że ci oszczędzają, rosną przez tych tępaków co wielce oszczędzają, za chwilę to psie odchodzy będą żreć by zaoszczędzić na chlebie. Banda idiotów. Że niby to wszystko wina żydów? Tak, to wina żydów i niedojebanych POlaczków, te dwie grupy odpowiadają za stan życia w kraju.

53
29
Pokaż komentarze (16)

Komentarze do "Płaca minimalna i „oszczędzanie”"

  1. Rzad podnosi minimalna ze wzlgedu na inflacje nie , ze podnosi i robi się inflacja

    5

    0
    Odpowiedz
  2. Prawda jest taka że w górę pójdzie ZUS, VAT i inflacja w dodatku wszystko drożeje..Polak ma niestety pod górke. Dymani jesteśmy i tyle.

    5

    1
    Odpowiedz
  3. Co drożeje ? Rozumiem że jak rośnie płacą minimalna to od razu rynek czeka i z automatu podwyżki robi produktów? W jaki sposób chcesz polskiego Janusza zmusić do podwyżek? Skoro wymaga się od pracownika wydajniejszej pracy to ja mam prawo wymagać godnej płacy a mimo rozwoju gospodarczego dalej mamy 10zl na godzinę (najczęściej). Płacą minimalna to jedyne narzędzie nacisku. Równie dobrze mogę powiedzieć że pracodawca by zaoszczędzić przy zwiększeniu kwoty wolnej od podatku zrówna pensje do tego co było … Nie ma to znaczenia dla ludzi co zarabiają na rękę pensje miesięczna.

    2

    2
    Odpowiedz
  4. Z tego co widzę to ty jesteś niedojebany.
    PS. Tylko ameby wplatają w słowa nazwy partii politycznych. Siebie.

    1

    0
    Odpowiedz
  5. Tylko dobra guma i solidne gumowanie na komisariacie czynią cuda. Każdy musi poznać smak gumy na milicji. Lać gumą ile wejdzie i zrobić lewatywę gumową gruszką. Przegumować całą Polskę — od morza do Tatr. Lać zimnym końcem.

    1

    1
    Odpowiedz
  6. jakiś ty mądry, prawdziwy ekonomiczny geniusz, pewnie wzwodzik automatyczny po usłyszeniu nazwiska swojego guru milronka friedmana

    3

    1
    Odpowiedz
  7. Dno umysłowe wszędzie, jest też taki pajac co promuje samochody elektryczne w kraju w którym 80% energii bierze się z węgla. Ale śmiać się z ciemnoty wierzącej w Chucka Norrisa też potrafi.

    2

    0
    Odpowiedz
  8. Żyjemy w systemie politycznym, który wie lepiej co jest dla ciebie /dla nas/ najlepsze. Aspiruje on do regulowania wszystkiego co się da, także krzywizny banana. Państwo socjalistyczne aby mogło komuś coś dać, musi najpierw zabrać. Do tego trzeba utrzymywać osobne instytucje do zabierania i osobne do dawania. Generuje to olbrzymie koszty, dlatego tak biedne państwo nie może sobie pozwolić na wysoką kwotę wolną od podatku. Politycznie, bardziej opłaca się dawać np. 500+. Jedni się cieszą, inni zazdroszczą, więc wszyscy są zajęci i nie interesują się, co w rzeczywistości robią politycy i o to właśnie chodzi. Wbrew pozorom ludzie – także młodzi – nie chcą wolności, nie chcą brać odpowiedzialność za siebie czy innych, nie chcą o sobie decydować. Za PRL wyglądało to znacznie lepiej, nie byli tak ogłupieni. Obecnie sami do wszystkiego potrzebują „odpowiednich służb”, oraz „odpowiednich procedur”. Dobrowolne ubezwłasnowolnienie się. Dlatego jest tak jak jest i lepiej na pewno nie będzie.

    1

    2
    Odpowiedz
  9. Idź possij z korwinowskiej pały imbecylu

    6

    2
    Odpowiedz
  10. Następny kretyn odchowany na mleku z korwińskiej pały. Utop się głąbie.

    2

    4
    Odpowiedz
  11. Podwyższanie płacy minimalnej podnosi przede wszystkim ZUS i koszty pracodawcy oraz osób samozatrudnionych…

    1

    1
    Odpowiedz
  12. Za obrażanie Polaków zgłosiłem sprawę do prokuratury

    1

    2
    Odpowiedz
  13. Nie chciało się uczyć to masz. Ja płace moim programistom min. od 7 tyś do 14tyś.

    1

    2
    Odpowiedz
  14. No i chuj z tym !

    0

    1
    Odpowiedz
  15. Kolejny siostrojebczy debil odrealniony od wszystkiego wokół niego.Skończ ssać z pały korwina i zacznij myśleć za siebie,jebany polacki śmieciu.

    1

    1
    Odpowiedz
  16. no tak to jest,zmien zarowki na led a dojebia tak z prad ze nie bedzie zmiany w oszczednosciach i to dzieje sie tam gdzie kapitalizm panuje gdzie jest ten pierdolony wyscig szczurow chuj wie za czym

    0

    0
    Odpowiedz

Frajer bo za bardzo się starał?

Może ktoś z was miał podobnie, że staracie się o dziewczynę bądź chłopaka, wypruwacie się z kasy, wozicie tu i tam, jesteście na zawołanie, odkładacie spotkania z przyjaciółmi na rzecz tej jednej osoby, czasem nawet swoja pasję na inny dzień, zawalacie zajęcia na uczelni żeby na chwile być razem, a i tak na końcu do chuja zostajecie z niczym bo za mało się jednak staraliście i nie wspieraliście drugiej połówki, która ostatecznie zrywa przez messengera (może takie czasy ale bez kurwa jaj) i blokuje na insta ? Czuje się jak skończony kretyn, na cholere takie starania żeby później zostać skreślonym z dnia na dzień ? Kurwa ludzie co jest z wami ?! tfu.

69
10
Pokaż komentarze (22)

Komentarze do "Frajer bo za bardzo się starał?"

  1. Trzeba mieć wyjebane, dopiero wtedy zaczyna się cała magia 🙂

    5

    0
    Odpowiedz
  2. Nu, jesteś frajerem po chuju.

    3

    0
    Odpowiedz
  3. Tylko dobra guma i solidne gumowanie na komisariacie czynią cuda. Musisz poznać smak gumy na milicji. Lać gumą ile wejdzie i zrobić lewatywę gumową gruszką. Przegumować całą Polskę — od morza do Tatr. Lać zimnym końcem.

    1

    0
    Odpowiedz
  4. Ten kto się bardziej stara – temu bardziej zależy i ten ostatecznie przegrywa. Zapamiętaj. Idealnie proporcje wkładanego wysiłku powinny wynosić 50/50, a jak ty wkładasz 90 a druga osoba 10 to po prostu na Tobie pasożytuje i jesteś frajerem. I jak potem ten ktoś ma czuć do ciebie szacunek?

    6

    0
    Odpowiedz
  5. Bo jeśli zatracasz całego siebie dla, szczególnie zepsutej i niedojrzałej, drugiej połówki, to przestajesz być dla niej interesujący jako „nie jesteś sobą”. Najważniejsze z drugą połówką to nie być na każde jej skinienie, bo tracisz wtej szacunek.

    7

    0
    Odpowiedz
  6. Haha bo jesteś frajerem i tak cię potraktowala. Latales koło niej jak pies bez godności żeby nadrobić tym uslugiwaniem swoje braki w męskości, pewności siebie i kilku innych aspektach, ale to się szybko nudzi. I jej się znudziło. Kolejnego też tak potraktuje chyba że trafi jej się gość który będzie miał jaja. Ty nie masz.

    13

    0
    Odpowiedz
  7. Najgorsze jest zachowanie jak ktoś z kim się kochasz, spędzasz tyle czasu momentalnie skreslil wszystko jednym kurwa bezczelnym usunięciem z
    jebanego fejsa, zablokokuje i żyje tak jakby nic się nie stało. A druga osoba chce się zesrac bo o chuj chodzi? Nigdy nie zapomnę jak mój były zrobił tak samo. Chuj jeden, zero szacunku do drugiej osoby i szczerość. Ludzie w dzisiejszym świeci są fałszywi,ala nie przejmuj się tym.
    KARMA WRACA.

    2

    3
    Odpowiedz
  8. Staranie się o kogokolwiek uważam za głupie i bezcelowe. Albo – będąc sobą – w naturalny sposób kogoś przyciągamy, wzbudzamy zainteresowanie, albo nic z tego nie będzie. Chyba, że ktoś lubi robić za niewolnika, czy ofiarę losu, to chuj z nim!

    10

    0
    Odpowiedz
    1. Mądrze piszesz,chcę być twoja-Stefan N.

      1

      0
      Odpowiedz
  9. Nigdy tak nie miałem.

    0

    0
    Odpowiedz
  10. Starać się można dla dziewczyny, która coś od siebie daje, myśli poważnie o związku i myśli realnie, tzn. nie czeka na księcia z bajki sama będąc księżniczką. Od razu spuszczaj takie co myślą że posiadanie śmierdzącej, niedomytej dziury między nogami daje im jakieś specjalne przywileje. Myśli taka sucz jedna z drugą że wystarczy że pokaże kolesiowi kawałek cycka albo da powąchać pizdy a on będzie latał jak Reksio za szynką. Gonić to ścierwo. Jak będziesz miał te 30 lat i więcej i trochę przerobisz tematów damsko – męskich, to będziesz umiał błyskawicznie rozpoznawać takie flądry. Chcesz poruchać – korzystaj z usług dziewczyn, które się tym fachem trudnią. Taniej wyjdzie, seks lepszy, dziewczyna weźmie kasę i nie będzie ci ryła bani swoimi problemami życiowymi.

    15

    0
    Odpowiedz
  11. Nie bądź kurwa frajerem za nikim nie ganiaj, nie płaszcz się kurwa i miej do siebie szacunek

    15

    0
    Odpowiedz
  12. no bo to nie tak działa, będąc na każde zawołanie pokazałeś że nie masz zdania, znudziła się tobą i tyle, w związku musi być trochę jak na huśtawce, tej takiej na 2 osoby

    5

    0
    Odpowiedz
  13. bo to zła kobieta była…

    5

    0
    Odpowiedz
  14. Ten trik powiększa chuja o 6 cm w 9 minut.

    4

    0
    Odpowiedz
  15. Jesteś omegą. Nawet nie betą, ale gdybyś był alfą to …

    0

    0
    Odpowiedz
  16. Ja tak rzucilem ostatnio laske przez smsa no i co z tego? Nie mam ochoty z nia byc to bez znaczenia jak to zakomunikuje. Jak bym chcial byc mily i bym się z nia spotkal w 4 oczy i jej powiedzial to by to cos zmienilo? Jedynie tyle, ze bym sie nasluchal blagan o daniu szansy, a jak to nie podziala to pewnie zaczalby sie szantaz emocjonalny… Rzadko ktora rzucana osoba bedzie to w stanie taj po prostu zaakceptowac. Sms/ rozmowa tel. to powinno wystarczac.

    1

    1
    Odpowiedz
    1. SMS? jesteś pizda nie facet. Prawdziwy gość mówi w oczy, wali w ryj. Bierze na klatę. Już cię widzę jak siedzisz na kiblu i dusisz kurwa te guziczki w komórze i sruuu, poszło. Bo być facetem to trzeba umić.

      4

      1
      Odpowiedz
      1. bla bla bla, ale ruchalem pewnie kilka razy tyle, co ty….

        1

        0
        Odpowiedz
  17. Jeszcze pare takich akcji i w koncu moze urosna Ci jaja.

    1

    0
    Odpowiedz
  18. Nie wiem, nigdy nie miałem, zresztą i tak mam to w dupie

    1

    0
    Odpowiedz
  19. Jesteś jebany toksyk bo myślisz, że uległością osiągniesz cel. Cel osiąga się siłą.

    1

    1
    Odpowiedz