Chamskie puszczanie bąków

W budynku gdzie pracuję wynajmują biura różne firmy i różni ludzie. I wychodzi sobie pan w garniturku ze swojego biura na korytarz, rozgląda się i ruuuuu puszcza bąka, wytrzepuje smród z portek i wraca do biura. Innym razem wsiadam do windy, a tam smród jak w oborze bo jakiś cham postanowił puścić bąka właśnie tam. Mógł to zrobić na zewnątrz, albo w mieszkaniu, ale po co? Niech inni wąchają jego smrody po nieświeżym kebabie albo innym fastfoodzie. Szczyt chamstwa był jak byłam w toalecie, rozmawiałam przez telefon, a do kabiny obok władował się facet i puścił jakąś koszmarną, głośną srakę pierdząc przy tym jak oszalały. Kobieta by nigdy czegoś takiego nie zrobiła wiedząc że ktoś to słyszy, więc na bank to był jakiś koleś. Wlazła taka świnia i zasmrodziła całą toaletę, z której musiałam się pospiesznie ewakuować. Panowie – trochę kultury, dyskrecji. Jak bawi was takie coś, to róbcie takie rzeczy tam, gdzie żadna kobieta nie będzie narażona na kontakt z waszymi smrodami.

11
46
Pokaż komentarze (15)

Komentarze do "Chamskie puszczanie bąków"

  1. spokojnie, spokojnie, chwytaj karafke i bedzie lepiej:
    1. Patałachu płci odmiennej, zaprawdę powiadam ci ja, Mesio, to normalna naturalna rzecz w środowisku bogatych lekarzy i prawników. Gdybyś zarabiała 17 tysi netto i bujała się po mieście Mesiem puszczałabyś bąki wszędzie a zwłaszcza w firmowej windzie, gdzie dyskretna kamera nagrywała by męki i rozpaczliwe drapanie w drzwi pasażerów. nagrania z takiej kamery są dla nas – wybrańców losu – świetną zabawą w sobotni wieczór kiedy chlamy najdroższe trunki, rzygamy z balkonu i urządzamy zawody w sraniu. Nawet nie wiesz jaki smak może mieć kupa po wypiciu Johnie Walkera albo szesnastoletniej whisky. Ale największą frajdę, patałachy płci odmiennej, sprawia mi pierdzienie w moim nowiuteńkim Mesiu. Czasem zapach jest tak intensywny, że idą mi łzy z oczu a przypadkowo złapana mucha dusi się bzycząc jak oszalała i w końcu zdycha gdzieś przy przedniej szybie. Zjadam ją wtedy żując powoli, wyjmuję rękę z gaci, która pachnie wybornie i jadę powoli przez miasto, machając łaskawie do przechodniów a dziewice rzucają płatki róż pod koła mojego pięknego błękitnego Mesia…

      2

      1
      Odpowiedz
  2. Tylko dobra guma i solidne gumowanie na komisariacie czynią cuda. Musisz poznać smak gumy na milicji. Lać gumą ile wlezie i zrobić lewatywę gumową gruszką. Przegumować całą Polskę – od morza do Tatr. Lać zimnym końcem.

    0

    0
    Odpowiedz
  3. Zamknij śmierdzoncą pizdę tępa, feminazistyczna locho. Facet ci wszedł do damskiego? Nie, to twoja koleżanka Karyna pierdła po opierdoleniu na surowo kiełbachy swojego Seby, albo inna femi-vege-pizda, po sojowym latte. Ty też walisz, kurwa, kwaśno cuchnące, głośne pierdy, stawiasz czekoladowe, maziste, rozdzierająco jebiące kloce i udajesz, że to fiołki. Zasługujesz na lewatywę gumową gruszką i chuja do dupy.

    5

    1
    Odpowiedz
  4. Ale się osmiałem…. Dobre.
    Jak w filmie

    1

    0
    Odpowiedz
  5. Nie wierzę! Ty jebana idiotko, masz pretensje do kogoś o to, że głośno się załatwia w łazience, bo akurat postanowiłaś zamknąć się w kabinie i porozmawiać przez telefon? Niewiarygodne. Wypierdalaj.

    4

    0
    Odpowiedz
  6. A wy kurwy baby zajebane, to co okresy się leją, śledziem jebie i szambem z niemytej cipy

    3

    1
    Odpowiedz
  7. Tylko dobra guma i solidne gumowanie na komisariacie czynią cuda. Musisz poznać smak gumy na milicji. Lać gumą ile wejdzie i zrobić lewatywę gumową gruszką. Przegumować całą Polskę – od morza do Tatr. Lać zimnym końcem.

    0

    0
    Odpowiedz
  8. To jest wzorcowy przykład stawiania bezsensownych wymagań wobec mężczyzn. Przez takie jak ty mam depresję.

    2

    0
    Odpowiedz
  9. „Kobieta by nigdy czegoś takiego nie zrobiła wiedząc że ktoś to słyszy” jasne. Tak się składa, że znam co najmniej jedną taką, mizoandryczko.

    3

    0
    Odpowiedz
  10. Rozumiem, że pierdzenie na korytarzu to chamstwo. Ale masz pretensje do gościa, że wszedł do kabiny i się wysrał? Normalna jesteś? Może trzymał długo gówno, żeby nie pierdnąć w korytarzu, więc chyba normalne że jak mógł, to pozbył się balastu. To, że było głośno, to raczej nie jego wina. Poza tym czy ci się to podoba czy nie, kibel służy do srania i szczania, a nie do rozmów przez telefon. Jak wchodzisz tam żeby rozmawiać, to narażasz się na słuchanie różnych odgłosów i wąchanie zapachów. I nie pierdol, że tylko faceci zachowują się tak opisujesz. Nie jesteście lepsze. Popytaj sprzątaczek, które kible, damskie czy męskie są czystsze, to się przekonasz.

    2

    0
    Odpowiedz
  11. Zaraz, to wy tam macie łazienki dla obu płci ? Nieciekawie. Z częścią się zgadzam, nawet z głośnym sraniem, ale z drugiej strony nie oczekuj, że w toalecie nie będzie śmierdzieć, bo gdzie jak nie tam ? Ogólnie, są gorsze chujnie, to tak na pocieszenie.

    0

    0
    Odpowiedz
  12. ZESRAŁA SIĘ BIDA I PŁACZE – mówi powiedzonko.
    Kobito! tak jesteśmy stworzeni, WSZYSCY! każdy normalny człowiek, który się odżywia, zawsze produkuje gazy, a wypuszczać je trzeba zawsze wtedy kiedy one chcą się uwolnić z tyłka, absolutnie nie wolno tego wstrzymywać. Ty gazów nie produkujesz bo zapewne jesteś o samej wodzie całymi dniami, bo przecież musisz lśnić chudym tyłkiem w cyrku o nazwie „instagram”—założę się.

    4

    0
    Odpowiedz
  13. On się tak sknocił , kiedy usłyszał twoje rozmowy telefoniczne w kiblu…

    3

    0
    Odpowiedz
  14. Nie wiem co niby miał zrobić z tą „koszmarną sraką” ten facet? miał puscic ją w gacie? w końcu kibel to chyba najbardziej odpowiednie miejsce na taką sytuację…

    2

    0
    Odpowiedz

Rodzina, nie rodzina

Słuchajcie, moja chujnia to dopiero chujnia. Mam męża który ni3 szanuje mnie ani dwójki naszych synów. Bije, znęcał się psychicznie. Dzieci to nie znają bo większość czasu nie ma co w domu. Pan biznesmen. Kupil ostatnio dwuosobowy cabrio A samochód którym mogliśmy jeździć wszyscy oddal rodzicom dorobkiewiczom za bezcen. Nie myśli o dobru dzieci. Myśli tylko o swojej dupie i dobrobycie s2oich rodziców. Jest total maminsynkiem. To dopiero tragedia. Ale nie winie nikogo tylko siebie, bo źle wybrałam. Tylko tyle, a raczej aż tyle, ponieważ teraz moje dzieci cierpią. Mozna powiedzieć, że przy takim ojcu są na wpół sierotami. Dla nich żyje i mają tylko mnie. No może jeszcze moja mamę i babcie, ponieważ to o e pomagają w wychowaniu i wspierają, również finansowo. Zaznaczę, że mąż wielki biznesmen, nie ma nigdy na nasze potrzeby. Nie daje z siebie nic, nie mówiąc już o jakichś uczuciach w stronę dzieci. Młodszy synek dużo choruje, jego to nie obchodzi. Dzieci traktuje jak maskotki. Ludzie, zastanówcie się dobrze zanim napiszcie, że macie źle. Ja mam 30 lat. Moje życie ledwo co się zaczęło, a już się skończyło….

28
13
Pokaż komentarze (11)

Komentarze do "Rodzina, nie rodzina"

  1. tego Ci trzeba:
  2. Tylko dobra guma i solidne gumowanie na komisariacie czynią cuda. Mąż musi poznać smak gumy na milicji. Lać gumą ile wlezie i zrobić lewatywę gumową gruszką. Przegumować całą Polskę – od morza do Tatr. Lać zimnym końcem.

    0

    0
    Odpowiedz
  3. Trochę to brzmi jakbyś związała się z nim tylko dla kasy a teraz tego żałowała. Mam nadzieję, że tak nie było i dobrze Ci życzę. Takiej sytuacji jak Twoja natomiast życzę mojej pewnej znajomej, która w chamski sposób zdradziła mojego kolegę, który naprawdę się starał i naprawdę ją kochał, z jakimś bananowym Oskarkiem z grubym portfelem.

    1

    0
    Odpowiedz
  4. Jesteś tylko workiem na spermę, który z czasem stał się tylko workiem do bicia.
    Sama jesteś sobie winna.

    3

    1
    Odpowiedz
  5. Niech zgadne, nie pracujesz i nie masz perspektyw na zycie bez meza? Wiesz zawsze mozesz sie rozwiesc, polowa majatku ktory on zarobil bedzie Twoja, opierdolisz to co mu zabierzesz + pewnie jakies alimenty wpadna, jak Cie napierdala to rozwod z winy meza. Ale zalezy jakie TY masz potrzeby bo jak wypierdalasz 4k co miesiac na kosmetyki i 10k na ciuchy jak niektore to raczej rozwod nie wchodzi w gre bo nie zarobisz na to.

    1

    0
    Odpowiedz
  6. Masz wygoloną?

    0

    1
    Odpowiedz
  7. Trzeba było się z nim nie ruchać tylko ze mną

    0

    0
    Odpowiedz
  8. Tylko dobra guma i solidne gumowanie na komisariacie czynią cuda. Musisz poznać smak gumy na milicji. Lać gumą ile wejdzie i zrobić lewatywę gumową gruszką. Przegumować całą Polskę – od morza do Tatr. Lać zimnym końcem.

    0

    0
    Odpowiedz
  9. Zbieraj dowody i do sądu z nim.

    0

    0
    Odpowiedz
  10. To wytlumacz mu jak to jest gdy synowie wychowuja się bez ojca. Bo zapewniam cię ze wyrosna tobie na życiowe niedorajdy

    0

    0
    Odpowiedz
  11. Twoje życie nie skończyło się- to nie średniowiecze poszukaj kogoś normalnego a dziada zostaw z obowiązkiem alimentacyjnym.Porozmawiaj na forum z kobietami które przez to przeszły.

    1

    0
    Odpowiedz

Otaczają mnie debile

Tytuł mówi sam za siebie – mam już serdecznie dość imbecylizmu wśród ludzi w moim otoczeniu. Hipokryzja i głupota sięga zenitu. I jeszcze mnie obwiniają o to, że to ze mną jest coś nie w porządku, a prawda jest taka że to z nimi. Wymienię kilka przykładów:
1. Niemożność dogadania się. Pierdolą, że ze mną się dogadać nie mogą, bo ja jestem jakiś przyćmiony, a naprawdę to z nimi nie można. Przerywają jak się do nich coś mówi, a niektórzy to nawet tacy są, że jak ich się grzecznie o coś pytam to się wściekają i nie mogę się z nimi porozumieć. A potem oczywiście mnie obwiniają, że jestem niezrozumiały. Jak ktoś się mnie coś pyta to zawsze odpowiem na temat i się nie wściekam. Prawda jest taka, że to oni są przyćmieni, a nie ja. Albo mnie o coś posądzą niesłusznie a tak kilka razy było i im tłumaczę jak jest naprawdę a oni nic. No chyba że dobrze wiedzą jaka jest prawda, a by mi na złość zrobić to mnie o to posądzają.

2. Przyganiał kocioł garnkowi, a sam smoli. Nawiązując do tego powiedzenia w tym punkcie opiszę taką rzecz, że niektórzy są tacy że sami źle robią, a mnie krytykują. Jak chodziłem do szkoły to sami nie zmieniali obuwia, czasem w brudnych butach przychodzili, że aż pod ławką był ich piach, a jak ja nie zmieniłem butów, ale przynajmniej nie były brudne i dostałem za to uwagę to się z tego cieszyli, mówili że dobrze nauczyciel zrobił. A sami ani razu obuwia nie zmienili i czasem w ujebanych buciorach przychodzili do szkoły i brud się roznosił. Jebani hipokryci. Albo się non stop wygłupiali na lekcjach, tak że mi i innym to przeszkadzało, a na mnie kablowali jak na spokojnie podjadałem chrupki na lekcji, choć moje podjadanie nikomu nie przeszkadzało. To są prawdziwe rzeczy które piszę.

Banda debili i hipokrytów. I tyle. Nie wymądrzam się, tylko mówię jak jest.
Pozdrowienia dla tych, których spotkało to samo.

26
6
Pokaż komentarze (6)

Komentarze do "Otaczają mnie debile"

  1. Tylko dobra guma i solidne gumowanie na komisariacie czynią cuda. Musisz poznać smak gumy na milicji. Lać gumą ile wlezie i zrobić lewatywę gumową gruszką. Przegumować całą Polskę – od morza do Tatr. Lać zimnym końcem.

    0

    0
    Odpowiedz
  2. Tylko dobra guma i solidne gumowanie na komisariacie czynią cuda. Musisz poznać smak gumy na milicji. Lać gumą ile wejdzie i zrobić lewatywę gumową gruszką. Przegumować całą Polskę – od morza do Tatr. Lać zimnym końcem.

    0

    0
    Odpowiedz
  3. Sam jesteś Pan debil.

    0

    0
    Odpowiedz
  4. nie przejmuj się ludźmi… 90% z nich to kurwy niewarte splunięcia a tym bardziej atencji

    1

    0
    Odpowiedz
  5. Nie przejmuj się . Każdego otaczają sami debile. Tak jest świat urządzony…

    1

    0
    Odpowiedz

Szkło na ulicy

Wkurwia mnie szkło rozbite na chodniku po całym mieście przez jakieś zjeby dzieciaki albo meneli. Popierdalam przez chodnik na rowerze jak narciarz przez slalom. Najgorsze jest to, że pamiętam jak sam za dzieciaka tak robiłem. Przepraszam osobę która być może też wtedy przeze mnie się wkurwiła.
Chujnia i śrut!

41
4
Pokaż komentarze (5)

Komentarze do "Szkło na ulicy"

  1. chujowo to nie jest grać w tą konsolę
  2. Tylko dobra guma i solidne gumowanie na komisariacie czynią cuda. Musisz poznać smak gumy na milicji. Lać gumą ile wlezie i zrobić lewatywę gumową gruszką. Przegumować całą Polskę – od morza do Tatr. Lać zimnym końcem.

    1

    0
    Odpowiedz
  3. Brawo za przeprosimy, za karę zrób mi loda

    0

    0
    Odpowiedz
  4. Tylko dobra guma i solidne gumowanie na komisariacie czynią cuda. Musisz poznać smak gumy na milicji. Lać gumą ile wejdzie i zrobić lewatywę gumową gruszką. Przegumować całą Polskę – od morza do Tatr. Lać zimnym końcem.

    1

    0
    Odpowiedz
  5. Łał. Potrafiłeś przeprosić za własną głupotę. Pewnie stąd masz co najmniej połowę łapek w górę. Niestety też nieraz trafiam na takie szło, jadąc rowerem. Czasem myślałem sobie, że to jakiś Janusz specjalnie rozbija butelki, bo nie lubi, że mu zrobili ścieżkę rowerową pod domem.

    2

    0
    Odpowiedz

Jedzenie w komunikacji miejskiej

Ostro wkurwia mnie pewne zachowanie w środkach komunikacji miejskiej, jakim jest jedzenie lub picie w
autobusie/tramwaju/trolejbusie czy czymś innym.

Chodzi o to, że wyciągnie taki typek pudełko z żarciem i zaczyna wpierdalać lub wyciągnie butelkę z piciem, nie zważając na to, że może pobrudzić siedzenia lub, co gorsza, ubrania innych pasażerów. Co ciekawe, stwarza zagrożenie dla samego siebie, bo jak np.: coś szama, a autobus gwałtownie zahamuje to jest duże ryzyko, że się zachłyśnie lub zadławi. Inną kwestią jest to, że jakiekolwiek dania wytwarzają zapach, który może być uciążliwy dla innych pasażerów, albo fakt, że dźwięk jedzenia nawet zwykłej kanapki potrafi nieźle wkurwić.

Ja naprawdę rozumiem, że po X godzinach pracy/załatwiania spraw na mieście jest się głodnym, ale przecież można zostawić to opakowanie w spokoju i zjeść w domu. Albo jak jest się już tak nienażartym, że za kilka godzin umrzesz z głodu, to zjedz to na przystanku, wywal opakowanie do śmietnika (jeżeli jest, a jak nie to wziąć je ze sobą i nie zaśmiecać) i wtedy dopiero wsiądź do pojazdu.

CHUJNIA!

70
68
Pokaż komentarze (51)

Komentarze do "Jedzenie w komunikacji miejskiej"

  1. tego Ci trzeba:
  2. Nie przesadzaj. To ktoś ma zemdleć z głodu bo nie chcesz z zazdrości patrzeć jak ktoś je?!? No koleś!

    4

    10
    Odpowiedz
    1. Tutaj autor wpisu:
      Jak wspomniałem we wpisie – można zjeść na przystanku lub poczekać do domu.

      6

      0
      Odpowiedz
    2. No kurwa – zemdleć z głodu podczas 20-minutowej jazdy autobusem…
      Weź się w łeb pierdolnij – najlepiej kijem bejsbolowym

      3

      0
      Odpowiedz
  3. Waćpan się odezwał co popierdala autobusem. Chuj daj innym żyć jak chcą jeść, niech jedzą.

    Nie podoba się kutasiarzu? To kurwa kup samochód!

    6

    10
    Odpowiedz
    1. Sam sobie kup samochód, to będziesz mógł w nim żreć i pić, aż pękniesz!
      A środki transportu publicznego to nie stołówka, ty jebana hołoto!

      8

      0
      Odpowiedz
  4. Jak widzisz takiego delikwenta, co je i się do ciebie dosiada to rób tak jak ja robię:
    – Puść soczystego bąka
    – odczekaj chwilę (3 sekundy)
    – odejdź jak gdyby nigdy nic
    Działa za każdym razem i cieszę się, gdy widzę grymas takich nienażartych świń.

    8

    2
    Odpowiedz
    1. Tutaj autor wpisu:
      Dzięki za radę! Teraz mam sposób na takich, co traktują komunikację miejską jak restaurację!
      Jedno pytanie mi się tylko nasuwa – co jeśli nie mogę go puścić, bo nie ma „gazu”?

      6

      0
      Odpowiedz
  5. Te 8 łapek w dół (przynajmniej teraz tyle jest) to dały osoby, co też jedzą w autobusie i wkurwiają innych.
    Jebać was, wy nienażarte knury!

    10

    6
    Odpowiedz
  6. Ja tam uwielbiam zapach żarcia. W domu też robię sobie hamburgera i jest fajnie.

    0

    0
    Odpowiedz
  7. Jak ktoś nic nie pobrudzi, to chuj cię obchodzi, czy je, czy nie je. Tacy jak ty chcieliby, żeby każdy podczas jazdy gapił się w telefon. Butelka z piciem? Że co kurwa? Coli się nie mogę napić albo wody albo browara? Spierdalaj do taksówki.

    6

    10
    Odpowiedz
    1. „Jak ktoś nic nie pobrudzi, to chuj cię obchodzi” ok – pobawmy się.

      Wiesz czym jest Surströmming? W skrócie jest to tradycyjny szwedzki kiszony śledź. Zabrudzić tym cokolwiek ciężko. Jednak zapach jest wyjątkowo ostry i już z kilku metrów od niego ma się odruch wymiotny.

      Załóżmy, że pasażer zechce taki przysmak sobie zjeść w autobusie. Wkurwia tym innych…

      No ale nie zabrudzi tym niczego, chuj z tym, że kurwi niemiłosiernie..

      Weź się w łeb pierdolnij!

      10

      1
      Odpowiedz
    2. Sam se spierdalaj, nienażarty psie!
      Autobus to nie restauracja – jak taki delikwent jest głodny, to niech zje obiad tam, gdzie go kupił, albo na przystanku, bo ja (i wielu innych pasażerów) nie mam najmniejszej ochoty wąchać żarcia z niezbyt świeżym mięsem czy wysłuchiwać przez pół godziny ciągłego żucia i ciamkania ani tym bardziej być zabrudzonym lub usiąść na siedzeniu po takim knurze.
      W niektórych miastach straż miejska wystawia mandaty w wysokości 500 zł za jedzenie w pojazdach komunikacji miejskiej. I dobrze – jak bydło nie umie uszanować cudzego mienia, ani regulaminu to niech płaci – może się oduczy…

      A teraz – pierdol się!

      11

      0
      Odpowiedz
  8. Tylko dobra guma i solidne gumowanie na komisariacie czynią cuda. Te żarłoki muszą poznać smak gumy na milicji. Lać gumą ile wlezie i zrobić lewatywę gumową gruszką. Przegumować całą Polskę – od morza do Tatr. Lać zimnym końcem.

    3

    0
    Odpowiedz
  9. Pokonaj wszystkich Groksów tak jak Ja. Zapewniam, że jest to możliwe.

    0

    0
    Odpowiedz
  10. Tylko dobra guma i solidne gumowanie na komisariacie czynią cuda. Musisz poznać smak gumy na milicji. Lać gumą ile wejdzie i zrobić lewatywę gumową gruszką. Przegumować całą Polskę — od morza do Tatr. Lać zimnym końcem.

    0

    1
    Odpowiedz
  11. Zdecydowanie masz rację

    6

    2
    Odpowiedz
  12. Order Orła Białego dla Generała Jaruzelskiego

    2

    0
    Odpowiedz
    1. To on obalił komune. Chwała Wielkiej Polsce jenerałowi Jaruzelskiemu!!!!!!!!

      0

      0
      Odpowiedz
  13. Paweł Rabiej, Krzysztof Śmiszek i Robert Biedroń to uczciwi, kompetentni i zaangażowani politycy.

    2

    0
    Odpowiedz
  14. Cie to wkurwia bo sam byś chętnie cos zeżarł ale sie wstydzisz tego jak twoi ryj może wyglądać wtedy

    3

    9
    Odpowiedz
    1. Na pewno lepiej niż twój ryjec po wywiadówce, śmieciu!

      7

      0
      Odpowiedz
  15. kupię tucznika chowanego na własnej paszy do 150 kilo okolice wojnicza lub ewentualnie wymienie za pamiatki z PRL jak np. Płki milicyjne, ordery itp.

    8

    0
    Odpowiedz
    1. Tylko dobra guma i solidne gumowanie na komisariacie czynią cuda. Musisz poznać smak gumy na milicji. Lać gumą ile wejdzie i zrobić lewatywę gumową gruszką. Przegumować całą Polskę – od morza do Tatr. Lać zimnym końcem.

      0

      0
      Odpowiedz
  16. A spierdalaj, jak ci nie pasuje to się przesiądź, okno otworz, upomnij i opierdol, a nie tu farmazonami dupę zawracasz

    0

    3
    Odpowiedz
  17. Wal konia, pij whiskey i ruchaj, kradnij krokodyle, szczaj do zlewu w pracy w pomieszczeniu socjalnym, wkładaj zapałki kolegom z pracy w szafki z ubraniami i podpierdalaj im papierosy, mleko z lodówki i kawę. I nie zapominaj o cukrze. Jak postawią jakieś jogurty czy serki to też bierz. Napoje, cukierki. Ale sam nic nie noś do roboty. Niech cię dokarmiają. Ja tak robię, i stać mnie na wszystko. Mnie stać na wszystko. Ty…, wal konia. Widzę, że tak robita, bo gdzie kobita? Elo stuleje, ja se whiskey chleje, później wchodzę w kobite, jak już jest wypite. Co? Mi zazdrościta, bo konia walita? Nie stać was na whiskey, zbieraj w lesie syski.

    1

    2
    Odpowiedz
  18. Torszczysz sie zeby ktos sie nie zadławił? Masz nerwicę natręctw. Wkurwiaja Cię nic nie znaczące bzdury. To Ty tu jesteś problemem.

    2

    7
    Odpowiedz
  19. Gdybys zarabial 17 tysi netto miesiecznie i jezdzil Mesiem jak ja , nie musialbys jezdzic konunikacja miejska tylko mialbys wlasnego kierowce z samochodem.

    Niestety jestes tylko zwyklym cebulakiem pracujacym w fabryce za najnizsza krajowa dlatego jestes skazany na podrozowanie wsrod pierdow i zapachu kebabow.

    6

    6
    Odpowiedz
    1. Mesiu! Otyły towarzyszu chujni!
      Każdy wie, że ty jeździsz mesiem, ale tylko autobusami tej marki codziennie bez biletu do roboty w sortowni śmieci lub przy sprzątaniu kibli i podłóg na dworcu głównym. A jak wchodzą kontrolerzy to do ciebie nie podchodzą, bo ostro od ciebie kurwi.
      Więc przestań ujadać (tutaj chciałem cię nazwać psem, ale doszedłem do wniosku, że pies jest wyżej od ciebie w hierarchii).

      P.S.
      Pracuję jako księgowy (zbieram na auto jak coś, grubasku).

      8

      0
      Odpowiedz
    2. 17 tysi płace starszemu programiście.
      Nie wyskakuj chłopaczku, bo są tacy co mają Cię na pierdolnięcie gotówkowe.

      0

      0
      Odpowiedz
  20. Lepiej nie pyskuj, patałachu. My, Zarząd Łódzkiego Wydziału Fabrycznego wspieramy naszych pracowników i aktywnie lobbujemy za możliwością jedzenia w komunikacji publicznej. Nasi pracownicy mają bardzo długie i wyczerpujące zmiany bez przerw na posiłki. W przyzakładowych barakach również nie wolno im jeść. To gdzie mają jeść? Zwłaszcza w zimie. Nie stać ich na bary mleczne. Szczęśliwcy, którzy spłacają „własną” klitę w kredycie na 40 lat w mrówkowcu na obrzeżach miasta spędzają wiele godzin dziennie na dojazdach. Niech przynajmniej mogą się pożywić w tych i tak brudnych i śmierdzących zbiorkomach.

    2

    6
    Odpowiedz
  21. Gdybyś tak jak ja srał banknotami miliardo dolarowymi, miał swój prywatny kontynent i miał pod sobą 2 kmiotów, którzy za Koenigsegga Agere R, Lamborghini Aventadora i parę baniek w euro miesięcznie waliliby Ci co dzień gałę ze smakiem, uśmiechem na ustach i oczywiście połykiem przed śniadaniem, obiadem, podwieczorkiem, kolacją i snem, podcierali by Ci dupę po każdym sraniu i walili sobie nawzajem kity (ryjami) na widok lasek które kilka razy dziennie zapinasz to pozwolił byś im popisać takie herezje w internecie w ramach jakiejkolwiek rozrywki między lodami.

    1

    1
    Odpowiedz
  22. Lajki pod postem – wirtualna wojna między najedzonymi, a głodnymi 😀

    3

    0
    Odpowiedz
  23. Ale jak wezmę opakowanie ze sobą to będzie emitować zapach i co wtedy? Mam dla ciebie radę. Zacznij jeździć własnym środkiem transportu jak ci tak ludzie przeszkadzają.

    0

    0
    Odpowiedz
  24. Lech Wałęsa to nasz największy bohater narodowy

    4

    1
    Odpowiedz
  25. Co do jedzenia to się zgadzam, ale odnośnie picia to jesteś ładnie przyjebany.

    3

    5
    Odpowiedz
  26. Ty kurwo bez grosza przy duszy ! Kup ferrari i nie ma problemu wtedy ! Chuj pierdolony, nie podoba mu sie papku w busie.

    1

    7
    Odpowiedz
  27. Zacznij publicznie walić w komunikacji miejskiej chuja, to z ryjów im to żarcie powypada z wrażenia

    5

    1
    Odpowiedz
  28. A mnie wkurwiają tacy jak ty. Dźwięk kanapki potrafi nieźle wkurwić. Nosz ja pierdolę. To może książek i gazet też mam nie czytać, bo równie głośny jest „dźwięk” przewracanych stron. Mam siedzieć przez 20 minut nieruchomo, nie jeść, nie pić, nie czytać i tępo patrzeć się w okno na widok, który znam na pamięć, bo komuś „wrażliwemu” będzie to przeszkadzać? Albo lepiej. Powinienem gapić się w ekran smartfona przez całą podróż jak reszta hołoty i nawet nie patrzeć kto wsiada, żeby przypadkiem nie wstać żeby komuś ustąpić, bo innych będzie wkurwiał dźwięk wstawania. Spierdalaj do taksówki.

    2

    10
    Odpowiedz
    1. „Powinienem gapić się w ekran smartfona przez całą podróż jak reszta hołoty” to już są twoje słowa…Niekoniecznie mają się lampić w telefon, książki nie są aż takim problemem.

      A co do dźwięków to jest jednak różnica między przewracaniem kartki papieru, a ciągłym, 20-paro-minutowym „ciamk, ciamk, mlask, łyk” jak jakiś wieprz.

      Jak nie potrafią się zachować w mieście to niech wypierdalają do siebie na wiochę i niech tam robią, co im się żywnie podoba.

      10

      0
      Odpowiedz
  29. Stopaborcji.pl

    1

    3
    Odpowiedz
  30. Kurwa, czemu pod tą chujnią jest tyle minusów?!
    Autor poruszył ważny i wkurwiający temat, a ty minusujecie?

    A może sami tak robicie i czujecie się upokorzeni?

    Szczotka druciana wam w dupę!

    10

    5
    Odpowiedz
  31. Moim skromnym zdaniem się przypierda….

    1

    1
    Odpowiedz
  32. Spoko lewusie. Nie pasi, to zmień środek transportu. Co Ty niby sobą reprezentujesz? Kompletny brak ogłady, kultury czy zasad współżycia w społeczeństwie.

    Nie musisz od razu tworzyć hejterskich postów.

    Nie musisz innych obrażać. Już dość nienawiści, Ty złamasie, Ty jebany w dupę skurwielu, na dworcu centralnym w południe, przez pokurczowe jebane kaczory!

    4

    11
    Odpowiedz
    1. Morda ty opasły psie opierdalający gałę bezzębnym żulom obok pętli tramwajowej na Oliwie w Gdańsku!

      10

      0
      Odpowiedz
    2. „Co Ty niby sobą reprezentujesz? Kompletny brak ogłady, kultury czy zasad współżycia w społeczeństwie.” HAHAHA!
      Zastanówmy się kto tu ma mniej kultury – ja, spokojnie jadący autobusem, czy taki knur przy korycie, zostawiający syf i smrodzący w pojeździe? No raczej, że ten żarłok.

      Czyli, w skrócie – spierdalaj, ty śmieciu, robiący laski bezzębnym pterodaktylom na pętli tramwajowej Oliwa w Gdańsku!
      Won padalcu, masturbujący się gałęzią!

      10

      0
      Odpowiedz
  33. Jebanie w komunikacji miejskiej

    2

    0
    Odpowiedz
  34. Masz rację, ale polaczki za nic mają zakazy, bo w autobusach jest naklejka, ze się nie żre.

    3

    0
    Odpowiedz
  35. Ja takich ludzi podziwiam bo mają wyjebane.

    2

    0
    Odpowiedz
  36. DON’T THREAD ON ME!

    0

    0
    Odpowiedz

Nieśmiałość i introwertyzm – niszczą mi życie

Witajcie Chujowicze!

Opisuję swoją chujnie ku przestrodze – może ktoś przeczyta te wypociny, może ktoś ma podobną sytuację i będzie mógł wyciągnąć wnioski póki nie będzie za późno.

Tak jak w tytule, nieśmiałość niszczy mi życie. W dodatku jestem 100% introwertykiem. Wiem, że nie zawsze te dwie rzeczy idą ze sobą w parze, ale u mnie jest takie zajebiste combo, że mam i to to.

Mam prawie 30 lat na karku. Jakie mam doświadczenie w związkach damsko męskich? Zero. Jakiś seks? Zero. Tak kurwa, zero. Jestem tym jebanym śmiesznym prawiczkiem. Wiem, że teraz to już raczej za późno na szukanie sobie kogokolwiek. Może inaczej – gdybym nie był nieśmiały i introwertyczny, nie byłoby jeszcze wszystko stracone. Ale te moje dwie ułomności sprawiają, że jakikolwiek „ podryw” jest dla mnie czystą abstrakcją – no bo co, mam zaczepiać obce laski na ulicy jak jakiś oblech? Przecież to żałosne. Ktoś powie „ wyjdź do ludzi, bla bla bla bla, nie siedz w domu”.

Na co dzień nie mieszkam w żadnym mieście ( chodź faktycznie pracuje w mieście, jakieś 60 tys ludzi), mieszkam na wsi w domu rodzinnym. Uprzedzam pytanie – tak, mieszkam jeszcze ze rodzicami. Zbieram pieniądze na własne mieszkanie, ale jeszcze trochę mi zejdzie zanim uzbieram odpowiednio wysoką kwotę ( nie chce brac nie wiadomo jak wielkiego kredytu by potem przez 30 lat zapierdalać jak murzyn). W pracy siedzę większą część dnia – i nie jest to 8 godzin, tylko bardzo często nadgodziny. Więc po pracy wracam do domu, by odpocząć – nie mam głowy ani siły, by łazić po mieście specjalnie tylko po to, by zaczepiać jakieś kobiety.

Dyskoteki? Dla mnie, introwertyka i nieśmiałego zarazem to katorga. Zresztą nienawidzę tańczyć. Internet? Próbowałem, ale bezskutecznie. Jak były jakieś ciekawe dziewczyny, to w ogóle nie odpowiadały na żadne próby kontaktu. Jedyne chętne to albo z drugiego końca kraju albo jakieś za przeproszeniem totalnie zaniedbane pasztety ( uprzedam pytania – nie, nie szukam modelki)

Z czego wynika ta moja nieśmiałość? Pewnie z kompleksów. Jestem niski – 173 cm wzrostu. W szkole byłem uznawany raczej za lamusa – bo miałem wyższe ambicje niż siedzenie na przystanku pks, jaranie fajek i picie browca. Na studiach było lepiej – miałem nawet pewną paczkę znajomych, chodziło się trochę na imprezy, ale raczej na domówki. Ale nawet wtedy się nie potrafiłem przełamać – z powodu kolejnego kompleksu. Mianowicie miałem wstrętną stuleję – ciągle myślałem , po co mam próbować coś zagadywać, skoro nawet jakby coś kiedyś wyszło, to przecież w intymnej sytuacji z dziewczyną moja ułomność wyszłaby na jaw. A do lekarza po prostu wstydziłem się pójść. Jednak rok temu odważyłem się, poszedłem na zabieg i pozbyłem się problemu – ale ile wstydu i nerwów mnie to kosztowało to tylko ja wiem.

I teraz doszedł kolejny kompleks – że nigdy nie byłem w związku. Stary facet blisko 30 letni i nikogo nie miał? Pewnie jakiś pojebus – tak wszyscy myślą. Wpadłem w błędnę koło – wstydzę się tego, że się wstydze. Na dodatek nie jestem zbyt gadatliwy, lubie słuchać innych, a nie samemu ględzić bez składu i sensu. Introwertycy tacy jak ja są niestety traktowani przez współczesne społeczeństwo jak inwalidzi. Liczy się tylko przebojowość i pewność siebie.

Jeśli ktoś w tym moim monologu widzi siebie samego, ale jest młodszy – niech jakoś działa. Niech idzie do psychologa albo psychiatry. Nie pozwólcie aby nieśmiałość, która jest jak nowotwór, wysysała z Was życie i pozbawiała Was szans na normalne funkcjonowanie. Dla mnie jest już za późno – nawet jakbym poszedł do psychologa i się leczył, to raczej w wieku 30 lat bez żadnych wcześniejszych doświadczeń nikogo normalnego już nie poznam. Nie mam na myśli dziewczyny na jeden wieczór – chciałbym raczej kogoś już na poważnie. Ale to tylko marzenia ściętej głowy 

P.S: Dobra, koniec tego smęcenia – idę zwalić konia, bo tylko to mi zostało 

156
17
Pokaż komentarze (77)

Komentarze do "Nieśmiałość i introwertyzm – niszczą mi życie"

  1. gimbaza nie pamięta konsoli
  2. Człowieku rodzisz się albo przebojowy albo przejmujący, ładny albo brzydki i nic tego nie zmieni. Masz to zapisane w genotypie jak kolor oczu i koniec.

    0

    1
    Odpowiedz
    1. Charakter to nie genotyp jełopie, a wychowanie i przeżycia, a może się czasami zdarzyć, że z charakteru ktoś jest podobny do rodziciela, bo starszy albo był takim samym chujem jak jego stary, żeby się wyżyć, albo coś

      1

      0
      Odpowiedz
  3. Jestem niewiele młodszy od Ciebie bo mam 25 lat i częściowo podobne problemy, więc wezmę sobie Twoja radę do serca. Warto jednak pamiętać, że laska sama w sobie Cie nagle nie zrobi szczęśliwym człowiekiem. No może zrobi, na chwile ale to jest bardzo krótkoterminowe. Wiem to z opinii wieelu moich znajomych jak i ludzi, którzy byli w takiej sytuacji. W sumie to taka pułapka bo niektórzy będąc w takim położeniu szukają kobiety na szybko, byle była a potem wiążą się z taka i te wcześniejsze problemy wspominają z nostalgią. W sumie jest mi łatwo to sobie wyobrazić bo pamiętam jak miałem duże problemy na studiach, już mnie mieli z nich wyjebać myślałem, ze jak już je skończę to będzie z górki. No cóż, nie było. Potem problem ze znalezieniem roboty, przecież jak znajdę tę pracę to będzie z górki nie? No nie było, większość życia spędzałem w pracy, która może i była nie najgorzej płatna ale nie miałem na nic poza nią czasu.
    Doceń to co masz, bo prawda jest taka, że choć czasem ciężko jest to dostrzec to Ty, ja i wielu innych którzy tkwią w podobnych sytuacjach, mamy więcej niż nam się wydaje, jakby rzeczywiście było już bardzo chujowo to motywacja do zmian znalazła by się sama.

    4

    0
    Odpowiedz
  4. A po co ci baba? Nie dość że ogołoci cię z kasy to RACZEJ takie pseudoszczęście. Jestem po 30 w dodatku prawiczek ale walenie konia mi wystarczy, mam kase i prace, lubie anime,siedzenie w necie i jestem szczęśliwy. Robie to co lubie i nie brak mi dziewuchy, zresztą bycie samotnikiem to piękna sprawa. LUBIĘ TO!

    12

    0
    Odpowiedz
  5. Po pierwsze musisz być szczęśliwy sam ze sobą, nie możesz uzależniać swojego szczęścia od drugiej osoby. Samo to do Ciebie nie przyjdzie, znajdź hobby, zajmij się sportem, zrób coś o czym zawsze marzyłeś. Naucz się nagradzać samego siebie. Druga sprawa, introwertyk lepiej się spisuje w relacjach partnerskich. Umiesz słuchać i jesteś bystrym obserwatorem, ekstrawertcy w tej dziedzinie wypadają znacznie gorzej. Kobiety wyczuwają, że jesteś żebrakiem i żebrzesz o ich zainteresowanie, to działa odpychająco. Miej wyjebane w relacjach z kobietami, one to lubią. Ostatnia moja rada, idź na dziwki kilka razy, serio, będziesz po tym odważniejszy w relacjach z kobietami. Pozdrawiam i życzę powodzenia.

    3

    3
    Odpowiedz
  6. Jedna tylko rada na dziś, szczera prosto z serduszka kolegi chujowicza. Przestań walić gruchę.

    To co teraz tu napisze spróbuj zapisać do swojej głowy, gdy wyciągniesz fujarę, w przebłysku zanim puścisz film wspomnij ten post zanim zaczniesz bić konia do pornola.

    Chcesz żeby się coś zmieniło, przestań. Prawda sprawdzona, prawda szczera i czysta, na wagę porównywalna z diamentami.

    Pozdro i powodzenia.

    3

    3
    Odpowiedz
  7. Dziwne że w wieku 30lat nie masz jeszcze na tyle wyjebane, żeby nie umieć zagadać do jakiekolwiek laski, nawet miłej kasjerki w biedrze do której często zachodzisz.

    3

    0
    Odpowiedz
  8. O ja jebię, prawie 30-letni stulej. Nie masz bolesności żołędzi jak tyle lat była zamknięta? No i jak waliłeś konia z napletem? Sciskałeś se? I co z serem?
    Więc teraz w cipie nic byś nie poczuł. A jak z wytryskiem, możesz długo czy zlewasz się od razu?
    Więc moja rada jest taka – albo radośnie wal chuja, albo kup sobie lalę TPE i ją piłuj.
    A jakbyś mimo wszystko – chociaż to beznadziejne – szukał lochy, to posłuchaj najpierw Marka Kotońskiego, boś na pewno biały rycerz.

    2

    4
    Odpowiedz
  9. Tylko dobra guma i solidne gumowanie na komisariacie czynią cuda. Musisz poznać smak gumy na milicji. Lać gumą ile wlezie i zrobić lewatywę gumową gruszką. Przegumować całą Polskę – od morza do Tatr. Lać zimnym końcem.

    0

    1
    Odpowiedz
  10. Wal Beate w dupe.

    1

    1
    Odpowiedz
  11. No w sumie właśnie, zwal konia, to ci przejdzie dziwny wewnętrzny przymus poszukiwania kobiety. Kobieta w życiu się pojawia albo i nie, ale na pewno nie należy szukać jej na siłę, ani – rzekłbym – w ogóle szukać. Oboje ludzi musi się po prostu znaleźć w sposób spontaniczny.

    4

    1
    Odpowiedz
  12. Tylko dobra guma i solidne gumowanie na komisariacie czynią cuda. Musisz poznać smak gumy na milicji. Lać gumą ile wejdzie i zrobić lewatywę gumową gruszką. Przegumować całą Polskę — od morza do Tatr. Lać zimnym końcem.

    0

    1
    Odpowiedz
  13. Introwertycy są niestety traktowani przez współczesne społeczeństwo jak inwalidzi. Liczy się tylko przebojowość i pewność siebie. Niestety 100% prawda

    4

    0
    Odpowiedz
  14. Wszystkie problemy sprowadzające się do: jakby tu zamoczyć chuja…
    Farciarz! Wierz mi, niejeden żonaty chciałby być na Twoim miejscu.

    3

    0
    Odpowiedz
  15. Order Orła Białego dla Generała Jaruzelskiego

    3

    0
    Odpowiedz
  16. Bo ocalił ojczyznę przed najazdem ZSRR w 1981

    3

    1
    Odpowiedz
  17. 1- idź do psychologa by nakierował twój umysł na właściwy tok rozumowania. Akutalnie masz niskie poczucie wartości i przez to zachowujesz się jak pizda, nie odwrotnie
    2- zapisz sie na kurs tańca dla singli, nabierzesz śmiałości, poznasz dupy i przedewszystkim nauczysz się tańczyć, a to ważny soft skill
    3- dup sie nie zagaduje na ulicy jak blednie uwazasz, tylko poznajesz przez znajomych lub na kursach i warsztatach, te z klubu to słaby sort. Idz np na joge czy coś zamiast walić konia
    4- wyjmij kija z dupy i zacznij być samokrytyczny a nie samooskarżający, wbrew pozorom sa to dwie rozne rzeczy
    5- pieniądze to nie wszystko, dla Ciebie cel w postaci mieszkania ma udowodnic ze jednak jestes wart cos wiecej niz kawalek gowna za ktory mylnie sie uważasz. Wcale nie musisz miec hajsu by byc kims wsrod ludzi. Idz napij sie piwa z kolegami o ile jeszcze jakis masz i stopniowo naucz sie rozmawiac jak oni. Praktyka Cie nauczy a nie siedzenie na kanapie po pracy i kręcenie śmigła do panienek z filmików

    5

    2
    Odpowiedz
    1. Przecież on napisał, że nie lubi tańczyć.

      0

      0
      Odpowiedz
  18. Sam kończę 30 lat w tym roku, miałem tylko jedną dziewczynę i żadnych przygód a nie uważam żebym był za stary na poznanie kogoś. Kwestia mentalności. Nie spinaj się, podejdź do tematu bardziej na wyjebce i wierzę że dasz radę. Nie myśl o tym za dużo, bo zasiewasz tylko ziarno destrukcyjnego myślenia w swoim umyśle. Myślenie jest dobre, ale jak jest go za dużo to łatwo wpaść w błędne koło i zamiast działać to ciągle się coś analizuje i wbija niepotrzebne głupoty do glowy. Zacznij myśleć pozytywnie i niedługo zobaczysz efekty. Jeden pomyślny krok w twoim życiu będzie napędzał kolejny.

    7

    0
    Odpowiedz
  19. Wal na zdrowie! Bracie…

    0

    0
    Odpowiedz
  20. Ewidentnie mierzysz za wysoko jeśli chodzi o kobiety. Spójrz na siebie jesteś niski, nie radzisz sobie z relacjami i mieszkasz z mamą, ale i tak chcesz pięknej kobiety i odrzucasz „pasztety”. Naoglądałeś się pornosów i nie wiadomo czego wymagasz. Nabierz pokory obniż wymagania i kobieta się znajdzie. Jeśli o to ci chodzi, a jak nie to wal dalej.

    5

    4
    Odpowiedz
  21. Fakt, że po odświeżeniu strony pojawiły się dwie b. podobne chujnie, skłonił mnie do odpowiedzi. Toż to będą dwie pieczenie, przy jednym ogniu ! Dłuższy tekst, bo odpowiadam jakby na dwa wpisy.

    KRYZYS WIEKU ŚREDNIEGO

    Kiedy on następuje ? Po 40 ? Około 50 ? Ja uważam, że pierwsza faza zaczyna się właśnie w przedziale 25-30. Widzę po autorze drugiej chujni, poza tym więcej takich wpisów było już w przeszłości. Wreszcie, sam to przeżywałem – wypisz, wymaluj w tym wieku. Głównym powodem jest to, że wraz z końcem studiów następuje gwałtowny spadek życia towarzyskiego. Dawniej chodziłeś do podstawówki, gimnazjum, średniej, wyższej i zawsze kobiety były pod ręką, a więc zawsze miałeś nadzieję. Teraz jeśli jeszcze nie „ułożyłeś sobie życia” to Twój mózg zaczyna panikować myśląc „za późno”. Nieprawda. Będzie trzeba może tylko trochę więcej się natrudzić. Wciąż możesz poznawać dziewczyny poza ulicą/klubem – np. na kursach, zajęciach dodatkowych, grupowych wyjazdach. Pod pewnymi względami jest nawet łatwiej. Im jesteśmy starsi, tym mądrzejsi – o doświadczenia swoje i/lub innych ludzi. Zarabiamy pieniądze, a więc możemy sobie pozwolić na więcej. Ja np. żałuję, że mam nieco ponad dekadę do nastolatek, bo dla większości jest to zbyt odstraszająca bariera, ale z drugiej strony jestem znacznie lepszym człowiekiem niż 10 lat temu. (Tylko weź to im teraz wytłumacz, hehe.) No ale na wszystko potrzeba czasu. Nie możesz być 20 latkiem i mieć mądrości „starego, blisko 30 letniego faceta”. (Mój Boże, facet, jesteś przed, a ja mam już 3 z przodu.) Dobra wiadomość jest taka, że kryzys mija, czasem szybciej, czasem wolniej, w zależności od tego co teraz zrobisz, oraz ile pracy włożysz w siebie, ale zwykle następuje to po przekroczeniu magicznej bariery trzydziestki. Organizm zaczyna się buntować w związku z tym jak wygląda Twoje życie, ale zamiast się użalać nad sobą (jak teraz), myślisz co możesz z tym zrobić, (to się już zaczyna skoro napisałeś ten post.) Aby ten proces przyspieszyć powiem Ci parę rzeczy.
    Po pierwsze – umiesz doradzać innym, starasz się ich motywować, a siebie nie umiesz ? Umiesz trafnie zidentyfikować problem, po czym nie zamierzasz nic z tym zrobić ! BTW, jak na introwertyka, to ładnie napisałeś ten post, teraz tylko ćwicz się w tym, żeby umieć tak mówić, nie tylko pisać. To możliwe.
    Po drugie – w sieci jest masa stron, blogów, kanałów na jutubie, dotyczących postępowania z kobietami. Słusznie mówisz, że uganianie się za nimi na ulicy jest uwłaczające, ale zapewniam Cię, że znajdziesz i takie materiały, które uznasz za wartościową wiedzę, np. dotyczącą budowania pewności siebie.
    Po trzecie – możesz być kim tylko chcesz (podobieństwo do piosenki R.W. przypadkowe.) Chodzi o to, że myślisz, że ludzie wytykają Cię palcami. Gówno. Ludzie mają w dupie innych ludzi. To czasem może źle, ale może i dobrze. W każdym razie spraw, żeby było dobrze. Uświadom sobie, że nikogo to nie obchodzi ile lasek miałeś, nie musisz się więc tak cholernie wstydzić i przestaniesz siebie tak nienawidzić. Możesz być zakompleksionym gościem z syndromem niezaruchania, albo gościem, który nie chciał na siłę zaliczyć byle kogo. Spojrzeć od tej strony – na szklankę do połowy pełną. I teraz najważniejsze zdanie:

    Jeśli przede wszystkim Ty sam siebie nie będziesz szanował, to nie będą szanowali Cię też inni.

    Po czwarte – znajdź odskocznię. Może to być pasja/hobby (coś co wypełni Ci czas), sport (w to zawsze warto inwestować czas), religia/filozofia (zgodnie z myślą, że życie i tak przemija, oraz są w nim ważniejsze problemy, niż ile kto zaliczył panien). Mnie np. swego czasu totalnie wchłonął Skyrim, a teraz pykam sobie w Rise of the Tomb Raider (ta gra wygląda obłędnie !) To znaczy pykałbym, ale postanowiłem poświęcić swój cenny czas, aby napisać ten tekst – zobacz jaki ze mnie bohater !
    Po piąte – może błahe, ale napisałeś na koniec „idę zwalić konia”. Nie rób tego. W ten sposób tylko bardziej się dołujesz. Patrzysz na te piękne kobiety (choć i to nie zawsze) i stale przypominasz sobie czego Ci brakuje. To tak, jakbyś gasił pragnienie alkoholem – niby zmoczy Ci język, ale jeszcze bardziej odwodni organizm. Z drugiej strony, kiedy rzucisz to gówno, to wzrasta Twoje poczucie własnej wartości. Bo okazałeś się silniejszy. Wiem co mówię, bo byłem po obu stronach. Chociaż spróbuj. Zainteresuj się hasłem NOFAP.
    Może jeszcze dodam po szóste – zbuduj osobowość. Ja zrobiłem to tak, że biorę po trochu co mi imponuje w różnych charakterach i wdrażam u siebie. Podejście do życia od Jokera (Dark Knight), opanowanie Agenta 47 (Hitman), odzywki od Bruca Willisa, już łapiesz o co mi chodzi.

    Już na koniec – może i obecnie nie mam dziewczyny, a i moje doświadczenia nie są jakieś wielkie. Ale po pierwsze nikomu nie muszę o tym trąbić, po drugie gdy mnie ktoś pyta, to po prostu mówię, że jestem samotnikiem, ale to nie jest synonimem słowa samotny.
    Z dziewczynami postępuję tak, że nigdy nie wiedzą czy mówię na poważnie, czy robię sobie jaja (w razie czego zawsze mogę coś obrócić w żart), a z bycia singlem uczyniłem swój atut, bo kobiety ponoć pociąga niedostępność, w każdym razie chodzi o to, żeby nie pokazywać desperacji. Moją siłą jest to, że akurat z tym nie mam problemu, i rzeczywiście teraz układa mi się z nimi lepiej niż kiedykolwiek. I Ty też to możesz !

    4

    4
    Odpowiedz
    1. Aż się zastanawiam czy sam tego nie napisałem najebany bo robię niemal identycznie! Dokładnie o to chodzi!

      0

      0
      Odpowiedz
  22. Jeszcze pokonaj wszystkich Groksów tak jak Ja. Da się to zrobić.

    0

    0
    Odpowiedz
  23. Psycholog to mało, sam chodziłem przez rok i chociaż nieco pomogło się otworzyć na rozmowę z obcymi ludźmi. Umów się z dziewczyną z Tindera albo z netu. Nawet jeżeli nie pyknie pierwsza randka, a raczej na pewno tak będzie, przełamiesz pierwsze lody. Po prostu posiedzicie, wypijcie po kawie z ciastkiem i do domu. Ty przynajmniej przekonasz się na własnej skórze jak to jest wyjść i z kimś pogadać. I nie nastawiaj się na spektakularny sukces, small steps bro.

    1

    0
    Odpowiedz
  24. Taj jakbym czytał o sobie. Można iść do psychologa, ale co to zmieni? Taki po prosru jestem, taki się urodziłem. W świecie ekstrawertyków, życie takiego ‚odmieńca’ nie jest łatwe. Przez to, że taki jestem, miałem problemy przez całe życie, zarówno w szkole jak i w życiu towarzyskim. MAm teraz 23 lata i myślę tym by zakończyć to cierpienie w wiadomy sposób…

    6

    0
    Odpowiedz
  25. Zła wiadomość jest taka że taki już pozostaniesz, a dobra, ze może kiedyś znajdziesz kobietę jak ty. Takie też są i to sporo wbrew pozorom, tylko chowają się po domach jak ty i świat o nich nie wie.

    2

    0
    Odpowiedz
  26. Przestań pierdolić i zacznij działać, nie miałeś nigdy takiego natchnienia w swoim żałosnym życiu „że jednak coś mogę!”? No to weź wykorzystaj to kurwa, nie takie mameje wychodziły na ludzi.

    0

    2
    Odpowiedz
  27. Mam podobnie, ale nie przeszkadza mi to. Nie obchodzi mnie poznawanie kogokolwiek. Przeszkadza mi to, że muszę przebywać z innymi ludźmi kiedy nie chcę tego robić np w tyrze.

    3

    1
    Odpowiedz
  28. Takim myśleniem będzie to trwało.do końca życia. Wielu moich znajomych boryka się z takim problemem choć dla mnie jest to niezrozumiałe. Mam 28 lat 3 dzieci (jedno z poprzedniego związku żony) każdy odradzal po co się pchać w taki związek. Taka mała sugestia ode mnie : A może postarasz się w całym Twoim środowisku odszukać osoby podobnej do Ciebie, po przejściach poszukujące wsparcia i 2 osoby Tak jak Ty.
    Dodam iż mój Syn miał wielkie problemy z nieśmiałościa w szkole po wielu spotkaniach z psychologiem i ciężkiej pracy każdy jest w mniejszym bądź większym stopniu.się zmienić. Dodam iż teraz nas prosi byśmy nie przyjeżdżali po niego za szybko.

    Nastaw się pozytywnie dużo pracy z umysłem i przede wszystkim przewartosciuj swoje zycie i zastanów się czego chcesz.

    Ps: wynajmuje mieszkanie od 9 lat i nie sram kasą. Ale mam rodzinie miłość która jest ważniejsza. Praca do dodatek by mieć co zjeść i przeżyć miesiąc.
    Pozdrawiam Kamil

    1

    4
    Odpowiedz
  29. a co cię kurwa inni obchodzą? ja pierdole, niejeden chciałby mieć takie „problemy”, wierz mi. I żeby kurwa niebyło bo zaraz pewnie posypią się minusy pod moją wypowiedzią to nadmienię tylko że jestem z rocznika ’84 i mam wyjebane na wszystko, też nie miałem nigdy dziewczyny i huj mam w to wbite, to ja wygrałem życie a nie takzwani „dzieciaci”… długo by pisać ludzie, ale jako starszy kolega po fachu w mitycznym podejściu spierdolonego społeczeństwa do takich LUDZI jak my to powiem ci: PIERDOL WSZYSTKO I ŻYJ JAK CHCESZ, masz se wkręcić coś takiego: TO INNI MAJĄ SIĘ PRZEJMOWAĆ TYM CO JA O NICH MYŚLĘ A NIE ODWROTNIE… długo by pisać, elo ziomek, trochę wiary w siebie kurwa pierdol te konwenanse zajebane i ŻYJ JAK CHCESZ (to moje motto) elooooooooo

    3

    1
    Odpowiedz
  30. Wyjdz ze swojej strefy komfortu, walcz ze stresem, zagaduj do dupy jak nie wyjdzie raz drugi czy tam 20 to sie kurwa nie poddawaj, chcesz zeby ci wszystko podali na tacy ?

    0

    1
    Odpowiedz
    1. wal dupe w dupe

      0

      1
      Odpowiedz
  31. Po chuj chcesz pchać się w kajdany? żyj chłopie, korzystaj z wolności póki możesz. Ale najpierw…pokonaj wszystkich Groksów!

    2

    1
    Odpowiedz
  32. Dobre zakończenie

    0

    0
    Odpowiedz
  33. No ok, a teraz wyobraź sobie że ktoś inny napisał taka chujnie ale nie w wieku prawie 30 lat tylko prawie 40. I że pisze to samo – jak jesteście młodsi to działajcie. Nie szukaj wymowek bo za chwilę faktycznie może być za późno. Zmień całkowicie środowisko. Nie możesz mieszkać z rodzicami. Duże miasto albo inny kraj i wynajmij z kimś mieszkanie. Próbuj.

    1

    1
    Odpowiedz
  34. Tez byłem taki do 25 roku zycia i mam identyczny wzrost, ale nie w tym rzecz.
    Zorientowałem sie ze mam depresje i zacząłem brac psychotropy.
    Zaczalem imprezowac oraz namietnie pisac z dziewczynami przez internet.
    Łatwiej mi jest sie spotkac bo mieszkam w stolicy
    Od tej pory zaliczyłem 7 lasek, tak, ze nic straconego.
    Olej normy i zarywaj nawet kasjerki, troche usmiechu, pare zartow sytuacyjnych 😉

    2

    1
    Odpowiedz
  35. A kiedy wreszcie rząd wprowadzi bykowe dla kawalerów? Powinni płacić, panny nie bo to mężczyzna ma inicjatywę.

    0

    4
    Odpowiedz
    1. chuj ci w odpływ

      0

      0
      Odpowiedz
  36. 30 lat i życie przegrał… WTF. Weź się chłopie ogarnij, znajdź sobie jakieś zajęcia (sport, turystyka etc.), poznawaj dzięki temu ludzi, wśród nich są też kobiety 🙂 Jak trzeba szukaj w internecie i koniecznie wyprowadź się od mamusi. Jeśli coś odstrasza kobiety, to 30 latek mieszkający z mamusią.

    3

    0
    Odpowiedz
  37. Znajdź sobie dziewczynę – koniecznie z wygoloną.

    4

    0
    Odpowiedz
  38. Tylko dobra guma i solidne gumowanie na komisariacie czynią cuda. Musisz poznać smak gumy na milicji. Lać gumą ile wejdzie i zrobić lewatywę gumową gruszką. Przegumować całą Polskę – od morza do Tatr. Lać zimnym końcem.

    1

    0
    Odpowiedz
  39. Otóż, patałachu, Pan twój da ci rad kilka.
    Po pierwsze, w twoim wieku, prawictwo to wyrok śmierci. Nie masz szans na znalezienie jakiejkolwiek lochy. Bo nawet jak jakaś się znajdzie (pewnie niejedna dawała ci sygnały), to ty to spierdolisz. Nawet jakbyś zarabiał 36 tysi netto i jeździł mesiem tak jak JA, nic by to nie dało – nie wiedziałbyś jak zabrać się do cipy i cycków. A każda kobieta oczekuje od 30-latka, że ją porządnie zerżnie. Nie łudź się, że poznasz dziewicę, z którą będziecie wspólnie odkrywać waszą seksualność – spóźniłeś się o jakieś 15 lat, patałachu. Dlatego najważniejsze co musisz zrobić, to pójść do kurwy. Tam oswoisz się z kobiecym ciałem i nauczysz się podstaw seksu i jak piłować – tak abyś nie zlał się na prześcieradło na widok sutków po zdjęciu stanika.
    Potem poszukaj se jakiejś rozwódki z dzieckiem i ją piłuj – czysty seks-układ, ale najpierw przeczytaj wszystkie książki Kotońskiego, abyś nie dał się omamić tępej loszce z gówniakiem. No i koniecznie kup własne lokum bez kredytu. Jak nabierzesz pewności siebie, może znajdzie się jakaś w miarę normalna locha bez gówniaka, która popuści ci szpary. Wtedy tamtą kopniesz w rozepchane dupsko. Ale tej nowej nie melduj u siebie i nie hajtaj się – niech wie, że jak będzie niegrzeczna, to za drzwi i kopa na rozpęd. One lubią twardych samców. Napierdol się od czasu do czasu, rzuć ją na łóżko i każ sobie obciagnąć. Niech wie, kto tu jest królem dżungli.
    Drugie rozwiązanie – jeżeli pierwsze jest dla ciebie za trudne – to radosne walenie chuja aż do starości. Może być z jękiem i chodzeniem łóżka, jak radzi chujnia. Wal chuja ile wlezie i niczym się nie przejmuj.
    Wreszcie, jest też trzecia możliwość. Weź trzy stówy do łapy, CV w zęby i wsiadaj w pociąg do Łodzi. Odźwiernemu powiedz hasło „stuleja”. U nas nie dopadną cię problemy świata doczesnego. Dostaniesz wąską szafkę i siennik w baraku, gdzie za ścianą napierdalają maszyny. Ostra, rytmiczna tyra przy taśmie trwa 12 godzin 6 dni w tygodniu. Możesz też brać bezpłatne nadgodziny, skoro tak je lubisz. No i raz na 3 miesiące wziąć udział w czyszczeniu basenu i grabieniu liści na ranczu Byczywąsa – szklaneczka niebieskiego Johnego gratis. W programie „stuleja” w sobotę wieczorem każdemu przysługuje też butelka berbeluchy, niedziela na trzeźwienie i od poniedziałku znowu tyra przy taśmie. W niedzielne popołudnia prowadzimy też różne ćwiczenia na placu apelowym, albo naukę słania łóżek czy czyszczenia szafek. Nie będziesz miał kiedy rozmyślać o lochach.

    12

    3
    Odpowiedz
  40. Przestań poerdolić i psuć humor wszystkim nieśmiałym

    0

    1
    Odpowiedz
  41. Pozdrawia inny, 36-letni intro intro, dla którego też już jest za późno na wiele rzeczy…

    2

    0
    Odpowiedz
    1. pzdr, rocznik `84 😉

      0

      0
      Odpowiedz
  42. Idź do dobrej agencji, wynajmij panią. Wiem, że dla ciebie to będzie ogromny stres , ale musisz się przełamać. Pani musi być jednak na poziomie, że możesz przedstawić jej problem. Jeśli cię wyśmieje terapia „ośmielania” przyniesie więcej szkody lub pożytku. Nie musisz od razu z nią uprawiać seksu, możesz ją tylko dotykać, oczywiście po uprzednim uzgodnieniu tematu, żeby nie pomyślała że jakiś świr. Powinno pomóc, oczywiście jeśli dobrze zdiagnozowałem problem. Pozdrawiam.

    2

    0
    Odpowiedz
  43. 173 cm ? rzeczywiście kurwa niski w chuj jesteś, weź znajdź sobie jakieś konstruktywne hobby i przestań narzekać ty zakompleksiony pajacu

    1

    0
    Odpowiedz
  44. Kumam Cię bo sam taki jestem. Lecz w mniejszym stopniu. Mam żonę i jakoś nam się układa. Masz szansę, idź do lekarza, poszukaj sobie takiej szajbuski jak Ty! Masz życie przed sobą. Żyj.

    0

    1
    Odpowiedz
  45. 20 lat jestem z introwertykiem, mial mega kompleksy I tez byl niesmialy. Jest zajebistym meme, przyjacielem, ojcem. 30 lat to zaden wyrok, ze juz sie nic nie da. Gowno prawda, da sie, to mozliwe, prawdziwe love trafia sie I tylko zauwazyc trzeba. 30 lat super wiek na wszystko. A ze prawiczek… so what… sie jest I sie nie przestaje byc I to prawiczkowanie to nie tragedia, naprawde. Nie zajmowac sie tymi problemami tylko zyc spokojnie, W zgodzie ze soba. Kobiety kochaja introwertykow!

    1

    3
    Odpowiedz
  46. Cześć.
    Twój wiek to jeszcze nie starość – sam byłem za młodu chorobliwie nieśmiały – miałem wielki kłopot ze znalezieniem partnerki, ale udało mi się to samemu przełamać – trzeba próbować, choćby małymi krokami. Teraz, na starość, mam całkiem niezłe powodzenie u kobiet.

    1

    0
    Odpowiedz
  47. Mam to samo i tyle samo lat, z tym że ja nie mam nawet pracy. Nieśmiałość i introwertyczność sprawia że jest się nie lubianym, nie ma się znajomych, układów a na rozmowie o pracę nie ma się szans z innymi, rozgadanymi kandydatami. O kobiecie przestałem już marzyć dawno temu bo to już wyższy stopień trudności.

    2

    0
    Odpowiedz
    1. dokładnie, pzdr bracie w „niedoli”…

      0

      0
      Odpowiedz
  48. Zapraszamyna wykop 🙂 tag #przegryw

    1

    1
    Odpowiedz
  49. „Ale te moje dwie ułomności sprawiają, że jakikolwiek „ podryw” jest dla mnie czystą abstrakcją – no bo co, mam zaczepiać obce laski na ulicy jak jakiś oblech? Przecież to żałosne”. Te dwa zdania jasno pokazują dlaczego nie ruchałeś jeszcze ani jednej sąsiadki. Internet srogo popierdolił ludziom (obydwu płci) w główeńkach. Jeżeli podejście do obcej dziewczyny i oznajmienie jej w normalny sposób, że chcesz się z nią zapoznać, jest byciem oblechem, to nawet nie chciałoby mi się Ciebie napierdalać po głowie młotkiem brukarskim gdybyś był w zasięgu ręki, bo masz „ostro_pojebaniunio_pod_kopułuniu” 😉 Gdybyś jednak obudził się z tego letargu i wykasował z głowy obraz dziewczyny księżniczki, nagrody dla Ciebie, a zamienił na zupełnie równą istotę, która tak samo często jak Ty chce się pierdolić, „ale ona nie jest taka ahahahahahahah” to w dwa lata robisz się srogim jebaką (o ile masz wszystkie zęby z przodu). A zostanie srogim jebaką jest kluczowe jeśli chcesz decydować, z kim chciałbyś jednak dłuższej relacji. Wszystko inne od srogiego jebaki jest zdawaniem się na łaskę losu (tj. albo mnie wyruchają albo mnie nie wyruchają). Chodzi mi o całą resztę, która poznała partnera w szkole, pracy, studiach, na domówce, w okolicznej wiosce. To jest zdawanie się na łaskę Pana, a Pan nie lubi jak mu się zawraca dupę pierdołami i nie bierze spraw w swoje ręce. Myśli sobie wtedy: dałem mu kurwa umysł, wolną wolę, średnio 70 lat, możliwość zamieszkania w dowolnym zakątku mojego okrągłego projektu, setki okazji dziennie, dziesiątki narzędzi stworzonych przez ludzi, którym się chciało, a ten się boi podejść na 5 sekund do obcej niewiasty i powiedzieć coś o a tfu zakazanym owocu. Jezus, co robisz o 17:30? Tak było, przysiengam. Pozdrawiam, Damski Bokser 😉

    3

    0
    Odpowiedz
  50. Jestem niski – 173 cm wzrostu.
    Faktycznie, w kosza sobie nie zagrasz…ja pier*&ę ku*#a gościu ja mam małego-to jest dopiero zmartwienie.

    2

    0
    Odpowiedz
  51. Wez sie w garsc… Tak to b. latwo powiedziec bo coraz czestszym powodem takiego stanu jest zle odrzywianie sie. Brak Zelaza niski poziom testosterony i wogole wiekszosci hormonow z powodu braku cholesterolu! Przestan jesc chleb i wszelkie produkty zbozowe, ziarno bylo dla niewolnikow a mieso dla panow. Jedz mieso, jaja ( najlepiej surowe), znajdz prawdziwe niepasteryzowane mleko i odstaw az sie zsiadzie- bakterie to probiotyki a one pomagaj trawic i czynia cie silnym i zdrowym, ponadto produkuja aminokwasy i witaminy. Bakterie probiotyczne produkuja dopamine!! a to czynnik szczescia! samopoczucie natychmiast lepsze. odstaw weglowodany totalnie -to pozywka dla bakterii ktore produkuja duzo toksyn i konkuruja z proniotycznymi. Kup watrobke wolowa lub kurza ( musi byc bio) zjedz doslownie kilka kesow surowej watrobki, 100g kurzej dostarcza B12 na 15 dni!! zacznij jesc tluste mieso jaja sery kefiry i nabial niepasteryzowany. Czyniac to poprawisz swoje samopoczucie wi wyglad bo miesnie wstana i skora nabierze barw.
    depresja czesto jest wynikiem zlego jedzenia!!
    Obejrzyj filmy sv3rige na youtube ( surowe mieso )
    Dr. Natasha Campbell-McBride – co jesc zeby byc zdrowym, duzo wiedzy na temat flory bakteryjnej ktora jest bariera zdrowotna i ogolnie dobrodziejstwem dla naszych cial.

    Nabierzesz pewnosci siebie , energii, miesnie beda twarde przejdziesz przemiane tak jak ja!! Nastepnie wyjdz do ludzi, silownia, odswiez znajomosci… phoenix powstanie z popiolow.

    Pozdrawiam
    Bartosz

    1

    2
    Odpowiedz
    1. to może pomóc ale nie musi, to nie takie proste jak Ci się wydaje, wiem bo sam jestem na ketozie…

      0

      0
      Odpowiedz
  52. Cześć jestem od Ciebie o 5 lat młodszy. Nigdy nie byłem w związku. Swój pierwszy raz przeżyłem za pieniądze. Wiem nie ma co się tym szczycić ale to nie żaden wstyd. W roku 2018 zrobiłem sobie postanowienie noworoczne, że się rozprawiczę i tak też się stało dzień po moich 24 urodzinach. Poszedłem na spotkanie. Kobieta na oko była ode mnie o jakieś 15 lat starsza ale myślę sobie chuj jak nie teraz to nie wiem kiedy. Na studniówce byłem jako jedyny na 3 klasy ,które z nami wynajmowali salę bez osoby towarzyszącej. Zresztą jak na każdej szkolnej imprezie czy to był bal gimnazjalny czy też połowinki. Etapu studiów w moim życiu nie było. Wystarczy mi wykształcenie średnie chodź na te czasy może się wydać to dziwne. Praca jest i tak jest dobrze. Hmm dobrze ale tylko pod względem życia zawodowego. W prywatnym jest już chuj. Typem samotnika nie jestem. Mam grono znajomych ale tylko męskie. Rzadko kiedy w moim towarzystwie bywa kobieta. Na dyskoteki i na piwo chodzę za zwyczaj z kolegami a czasami sam. Przeszkadza mi to w chuj, że nie idę tam z koleżankami. Ale co mam zrobić. Uprzedzam tu rade, żebym zaczął zadawać się z kobietami. To nie jest tak, że ja się nie chcę z nimi zadawać tylko one ze mną. Pozdrawiam.

    3

    0
    Odpowiedz
  53. Nie wiem czy psycholog,psychiatra cokolwiek tutaj pomogą. Tak juz jest. Jeden rodzi sie przebojowy,ma do tego predyspozycje,a ktos inny wręcz przeciwnie. Życie

    1

    0
    Odpowiedz
  54. Co to za tred, że trzeba samemu mieszkać, a nie z rodzicami? To oszedne a nie pakowanie sie w kredyty, a i oni nie czuja sie samotnie. Jesteś prawiczkiem i co z tego? Twoja sprawa. Sraj na ludzi niepotrafiacych myśleć samodzielnie i bezsensowne schematy społeczne. Nie lubię ludzi bez własnego zdania i charakteru

    3

    0
    Odpowiedz
  55. Mam członka 11 cm

    2

    0
    Odpowiedz
    1. Jak nie ruchasz to rozmiar i tak nie ma znaczenia

      1

      0
      Odpowiedz
  56. Życie sobie sam kurwo niszczysz.

    Zapierdalaj po 14h nad swoimi marzeniam, 7 dni w tygodniu, 10 lat i pogadamy.

    0

    2
    Odpowiedz
  57. Jak jesteś z okolic zachodniopomorskiego, to pisz na filmwebie – sunflower1233. Chętnie z Toba pogadam 🙂

    0

    0
    Odpowiedz
  58. Dobrze, ze rozprawiłeś się ze stuleja. Rozumiem, ze musialo Cie to kosztowac mega duzo wstydu, ale dzieki wlasnej determinacji dokonales zmiany. W ogole dobrze, ze ja dostrzegles. Spotkalam w swoim zyciu jednego goscia, ktory mial stuleje i uwazal ze wszystko jest w porzadku!!! A dodam, ze koles nalogowo walil konia i byl wrecz z tego dumny. Gdy zobaczylam „materiał”, powiedzialam, ze nic z tego nie bedzie, ubralam sie i kazalam wynosic sie mu z mieszkania. Mogloby byc cos z tego wiecej, ale ten obrzydliwy widok zniechecil mnie do niego na zawsze. Dodam, ze faje mial ok 7 cm w zwodzie. Zal. Szanujmy sie dzieczyny

    2

    0
    Odpowiedz
  59. Zapisz się na psychoterapię np. w podejściu poznawczo-behawioralnym (nie żaden psychiatra ani psycholog bo to zupełnie co innego). Na NFZ czeka się rok ale prywatnie można stracić grube tysiące, więc warto zaczekać. Rozwiązałeś problem stulei, teraz tylko psychoterapia. Niezdrowa nieśmiałość to jest taka właśnie stuleja do usunięcia. Nie musisz być przebojowy, sam nie znoszę takich ludzi, tylko zacząć żyć bez dysfunkcji. I nie jest za późno. Ja mam 39 lat, jestem ultraintrowertyczny, śmiałości i asertywności nauczyłem się sam i na studiach na wydziale psychologii. Jesteś szczerym kolesiem, ambitnym, fajnie piszesz, niektórzy bardzo sobie cenią takie cechy.

    1

    1
    Odpowiedz
  60. Introwertyk nigdy nie żali sie nikomu z tego, że jest samotny a wręcz przeciwnie-czerpie przyjemność z takiego stanu rzeczy gdyż sam dla siebie jest najlepszym towarzystwem. Swoje nieudacznictwo próbujesz usprawiedliwić przylepiając sobie łatkę introwertyka. Kobiety nie gryzą tak poza tym, choć większość to głupie kurwy nie warte splunięcia. Przełam się, spróbuj do jakiejś zagadać i w końcu zamoczysz przy odrobinie szczęścia.

    2

    1
    Odpowiedz
  61. Miej gdzieś ludzi większość to popaprańce, ogarnij ilu jest pedofilów, alkoholików, gold diggers etc. A reszta to irytująca kupa gnoju zazwyczaj która się obraża za byle gówno. Ekstrawertycy są zwłaszcza irytujący i upośledzeni intelektualnie. Ja mam swoją prywatną wojnę w których gnoję ekstrawertyków, kładę im kłody pod nogi. Gonić to ścierwo

    4

    0
    Odpowiedz
    1. Brawo Chłopie, MASZ JAJA !

      1

      0
      Odpowiedz
  62. Siemano, pozwolę sobie przedstawić trochę moją historię, ponieważ również jestem introwertykiem i doskonale rozumiem to co napisałeś i mam podobnie. ALE sam siebie przyłapałem na tym, że zdecydowanie zbyt często użalam się nad sobą i odkładam wszystko na później tłumacząc to swoim introwertyzmem i ogólna niechęcią do ludzi. Niestety życie to taki parszywy twór, że często trzeba zrobić coś wbrew sobie, zagryźć żeby i przeboleć pewne rzeczy. W twoim i moim przypadku to obcowanie z innymi ludźmi. Miałem trochę szczęścia i spotkałem kilka lat temu dziewczynę, z którą jestem do dziś i ona również jest introwertykiem. Szczerze mówiąc nawet jej towarzystwo jest dla mnie czasem irytujące, ale oboje się rozumiemy i dogadujemy. Jako smaczek dodam że życie seksualne dwojga osób o takim charakterze jest zadziwiająco intensywne i różnorodne. Poza tym praca i studia dają mi ogromną motywację i zmuszają do kontaktów z ludźmi, z czasem człowiek nabiera wyprawy i płynności, mimo że i tak tego nie lubię. Ogólnie wypracowałem do perfekcji, magiczną wręcz sztukę, którą mogę polecić każdemu introwertykowi, a brzmi ona : „miej wyjebane na wszystkich, na wszystko i rób swoje”.

    6

    0
    Odpowiedz
  63. congratulation ziooooom 😉

    0

    0
    Odpowiedz

Czy warto być dobrym

Generalnie wkurwia mnie to, że im bardziej staram się być uczciwy, przyzwoity, dobry dla innych i daję coś z siebie, to dostaję od życia same tego przeciwieństwa. W ostatniej pracy zostałem zniszczony bo naruszyłem układ i nie pozwoliłem na kradzieże, a przy przetargach nie brałem łapówek. Wszyscy o tym wiedzieli, że nie mam lepkich łap i że się ze mną nie dogada. To stwierdzili, że jestem „mało elastyczny”i trzeba mnie wymienić. W pracy miałem bardzo dobre wyniki, mój wydział się rozrastał i modernizował. Miałem pecha, bo to budżetówka silnie upolityczniona, a ja znowu byłem „niczyj” bo nigdy do partii nie należałem, nie mam wpływowego tatusia ani cioci w starostwie. Nasłali na mnie prokuraturę i media, wszystkie możliwe kontrole. Oczywiście nic nie wykazały, ale po roku różnych dochodzeń, tłumaczeń i składania zeznań byłem wrakiem człowieka. Nie wytrzymałem, po 3 latach takiej nagonki zwolniłem się a na moje miejsce przyszedł jakiś partyjny gość, który w jedną trąbkę dmucha i sam mówi, że jedyne co robi to pierdzi w stołek. No, ale on ma odpowiednich znajomych i legitymację partyjną. Generalnie życie to chujnia, jeśli chcesz być uczciwy, prawy i po ludzku przyzwoity, nie mścisz się czy w twoim imieniu nie ma kto za tobą stanąć to zostaniesz skopany, opluty i nikt za tobą się nie ujmie. I to chyba najbardziej boli że ludzie to pierdoleni tchórze- nikt publicznie oprócz 1 osoby sie za mna nie wstawił, bo ludzie nie chcieli się narażać. A pracownicy nowego szefa za plecami obgadują, ale tak to by mu w dupę weszli. A ja nie mogę teraz znaleźć pracy, jestem sfrustrowany. Kiedyś mocno wierzyłem w Boga. Teraz widzę, że ten świat nie wiem dlaczego ale jest rządzony przez szatana i tu jego zasady obowiązują- chcesz mieć dobrze musisz być bezwzględny, egoistyczny, wejść w układ i sprzedać się komuś lub czemuś i myśleć cały czas tylko o sobie. Nigdy niestety nie potrafiłem taki być, ale coraz częściej jakby coś w tyle głowy namawiało mnie, aby tak postąpić, żeby wszystko zmienić. Nie wiem czy dam radę być taki jak dawniej.

125
9
Pokaż komentarze (38)

Komentarze do "Czy warto być dobrym"

  1. chujowo to nie jest grać w tą konsolę
  2. Cieszy mnie, że są jeszcze przyzwoici ludzie na tym świecie. Warto być dobrym choćby dlatego, że czujesz się w porządku w stosunku do samego siebie a to bardzo dużo. Rozumiem Ciebie jednak doskonale, też mam coraz częściej poczucie, że światem rządzi szatan i jest jedna wielka niesprawiedliwość. Życzę Ci powodzenia w szukaniu pracy i trzymania się swoich wartości mimo wszystko.

    4

    0
    Odpowiedz
    1. Przecież w Biblii pisze ze panem tego świata jest szatan…

      0

      0
      Odpowiedz
  3. Tylko dobra guma i solidne gumowanie na komisariacie czynią cuda. Musisz poznać smak gumy na milicji. Lać gumą ile wlezie i zrobić lewatywę gumową gruszką. Przegumować całą Polskę – od morza do Tatr. Lać zimnym końcem.

    0

    1
    Odpowiedz
  4. Tylko dobra guma i solidne gumowanie na komisariacie czynią cuda. Musisz poznać smak gumy na milicji. Lać gumą ile wejdzie i zrobić lewatywę gumową gruszką. Przegumować całą Polskę — od morza do Tatr. Lać zimnym końcem.

    0

    1
    Odpowiedz
  5. Bronisław Komorowski najlepszym prezydentem w historii Polski

    1

    2
    Odpowiedz
    1. chyba najgorszym…

      0

      0
      Odpowiedz
  6. Wszystko jest dla ludzi, byle z umiarem. Za dobry też nie możesz być, bo krwiopijcy od razu to wykorzystają i będziesz dostawał po dupie tylko. Musisz mieć też swoje zdanie, postawić na swoim nawet kosztem kogoś. Na tym polega zycie. Jak nie postawisz granicy, to będą cały czas dociskać cię do muru. Bądź ogólnie człowiekiem, ale musisz też mieć swoje zdanie, dzięki czemu ludzie zaczną cię szanować i respektować. Ja wyznaje zasadę złotego środka. A granica między dobrocią a zwykłym frajerstwem jest bardzo cienka. Takie są zasady tej egzystencji i albo dołączasz do gry, albo już na starcie jesteś przegrany. Gdyby wszyscy uważali na resztę i patrzyli tylko jak być w porządku i przypadkiem nie urazić kogoś innego, świat stałby w miejscu.

    2

    1
    Odpowiedz
  7. Warto. Zawsze warto.
    Zainteresowałeś mnie zwłaszcza końcówką. Piszesz, że jesteś wierzący, oraz o świecie który jest placem zabaw szatana, nie wiem tylko czemu dodajesz „ale”. Każdy kto trochę zgłębił temat Ci to powie. Jezus nigdy nie mówił, że jak wierzysz, to już teraz będziesz miał sielankę. Wręcz przeciwnie. Od razu przypominają mi się fragmenty, o „ucisku jaki będziecie mieć na świecie”, oraz „świat was będzie nienawidził”. Ale musisz zdecydować czy wolisz dostatnie skończone życie, czy życie nieskończone. I właśnie dlatego warto się starać, zawsze, mimo, że masz pod górkę. Bo właśnie w tym kierunku zamierzamy iść.

    3

    0
    Odpowiedz
  8. „partyjny gość, który w jedną trąbkę dmucha i sam mówi, że jedyne co robi to pierdzi w stołek” – i na takich skurwensynów z budżetówki idą moje podatki. Kurwa mać! Przywiązać takiego do pręgierza i zajebać kamieniami z bruku (tu we Wrocławiu jeszcze mamy pręgierz, ostatnio jakoś chyba za mało używany).

    1

    1
    Odpowiedz
  9. Pierdol to, znajdź pracę inna, normalna, pewnie mniej płatna, ludzie to kurwy, w korporacji nie byłem ale znam temat

    3

    0
    Odpowiedz
  10. Racja, witam w grze życie na poziomie typu World Class.
    Mam tak samo, im bardziej jestem nieczuły i bezwzględny i w dupie mam innych mniej od życia obrywam 🙂 nie jest to łatwe być kurwą i frajerem Ale da się, I są z tego wymierne korzyści 😉

    2

    0
    Odpowiedz
  11. Ten świat jest rządzony przez szatana bo ludzie kiedyś sami na to pozwolili. Teraz jest tzw. Czas Łaski i Bóg się na chama nie wpiernicza do życia ludzi tylko czeka aż ktoś Go sam wybierze jako osobistego Pana i Zbawiciela, tj. Jezusa. Mam jednak dla ciebie dobre wiadomości. Ja sam jestem narodzonym na nowo chrześcijaninem. Patrząc na biblijne proroctwa jesteśmy naprawdę blisko przyjścia Jezusa i ustanowienia przez Niego 1000 letniego królestwa, tutaj na Ziemi, gdzie szmatan, ten narcystyczny debil, będzie związany w więzieniu. Po czym to wnioskuje? Np. w Jeruzalem wciąż się planuje odbudowanie Świątyni Jerozolimskiej, tej samej w której ma zasiadać antychryst, przepowiedziany w Apokalipsie Św. Jana a tj. tylko jedna rzecz o której ci mówię. Mógłbym ci niemało opowiadać o tym jak np. okultystyczni sataniści rządzą zza kulis światem a polityka tj. tylko teatrzyk dla mas. Wracając jednak do 1000-letniego królestwa Jezusa, warunek by się tam dostać jest taki, że musisz się narodzić na nowo. Co to oznacza i jak to osiągnąć? Narodzenie się na nowo to nic innego jak wejście Ducha Boga w ciebie, gdzie staniesz się Jego świątynią, oraz otrzymujesz udział w tym co Jezus wykonał ok. 2000 lat temu na krzyżu Golgoty czyli m.in. przykrycie twoich przeszłych, teraźniejszy i przyszłych grzechów, tak że w oczach Boga jesteś jak bez grzechu. To nie oznacza, że w ogóle nie będziesz mógł grzeszyć, ale że jesteś zabezpieczony przez Sądem Ostatecznym i tzw. drugim zmartwychwstaniem, gdzie nie masz żadnej gwarancji na to czy będziesz zbawiony tj. będziesz miał życie wieczne. Natomiast by to osiągnąć to wystarczy szczerze zawołać do Jezusa i mu np. powiedzieć, że chce się Go poznać i się narodzić na nowo i tyle. Masz być w tym jednak szczery, bo inaczej nic się nie stanie. To tyle. Pozdrawiam!

    0

    1
    Odpowiedz
  12. jechać z kurwami – to jest moja rada

    2

    0
    Odpowiedz
  13. Jeżeli możesz wyjechać, to szukaj pracy w dużym mieście albo za granicą. Możesz opiekować się starszą osobą, byle legalnie – non stop szukają do takiej pracy. Praca ciężka, ale może pozwolą Ci chodzić na zajęcia z języka, a potem na kurs pielęgniarstwa.

    1

    0
    Odpowiedz
  14. To wez jeszcze kurwa napisz w ktorej dokladnie placowce jakiej instytucji odiperdalaja sie cyrki i korupcja o ktorych mowisz

    0

    1
    Odpowiedz
    1. chyba żartujesz… Chcesz, żeby jeden gość znów przeciwko układowi wystąpił. On go zeżre i wysra, a gość się już w ogóle nie pozbiera. Od tego są frajerskie służby które na taką patologie pozwalają.

      1

      0
      Odpowiedz
  15. No niestety, taki jest świat. Trzeba się z tym pogodzić i sobie radzić.

    1

    0
    Odpowiedz
  16. A kiedy wreszcie rząd wprowadzi bykowe dla kawalerów. Powinni płacić, panny nie bo to mężczyzna ma inicjatywę.

    0

    3
    Odpowiedz
    1. przecież zakamuflowane bykowe już istnieje. Nieżonaci płacą wyższe podatki- nie mają ulg małżeńskich, na dzieci, nie korzystają z 500 +. Ile razy można płacić za to samo?

      1

      0
      Odpowiedz
  17. Mocno wierzyłeś w Boga? A w gadające węże ciągle wierzysz ułomie?

    3

    3
    Odpowiedz
    1. Ułom To Ciebie kurwo jebie codziennie w samo południe.
      Ty wierzysz w emeryturę, a ja pluję Ci w skurwiały ryj!

      0

      0
      Odpowiedz
      1. Nie wierze w emeryture ale chetnie nachlapalbym Ci do ryja

        0

        0
        Odpowiedz
  18. Nie warto być dobrym. Chcesz być miły, pomagać ludziom, nie kraść, nie kłamać, nie oszukiwać ani nie robić całej reszty tych chujowych rzeczy którymi już sama rzygam, to ludzie najpierw cię wykorzystają a potem każą wypierdalać. Sami ciągle pierdolą jacy to nie są dobrzy, że chcą być dobrymi ludźmi a potem idą i napierdalają się ze sobą, obrabiają sobie dupę za plecami i jojczą jak to im źle. Kłam ile wlezie, nie patrz dalej niż na czubek własnego nosa bo i tak nic z tego nie będzie, tylko najesz się nerwów przez debili. Śrut.

    2

    1
    Odpowiedz
    1. dawno tak dobrego i prawdziwego komenta o życiu nie czytałem, pzdr laska

      1

      0
      Odpowiedz
  19. Gdyby przyzwoitość była łatwa i przyjemna to wszyscy byli by przyzwoici i szlachetni….

    1

    1
    Odpowiedz
  20. Ole Olek wygraj, ole Olek wygraj, na prezydenta tylko Ty!

    0

    0
    Odpowiedz
  21. Wal chuja wyborczo

    0

    0
    Odpowiedz
  22. Nie warto być dobrym. Kobiety muszą czuć twojego chuja, a faceci pięść.

    3

    0
    Odpowiedz
  23. ”Niestety’ nie potrafiłem taki być’? I w tym momencie straciłeś u mnie… A ja się cieszę że naprzeciw temu syfowi nie postępuje jak skurwysyn. I zawsze miałam nadzieję że spotkam chociaz 1 człowieka z zasadami dla wzmocnienia wiary ze warto i ze tacy są. Może kiedys…

    2

    0
    Odpowiedz
    1. a kim ty jesteś, że gość u ciebie stracił. Ciekawe czy ty masz odwagę żeby się codziennie tak stawiać. Każdy potrafi pierdolić jaki to twardy rycerz i oceniać innych. A jak do czego przychodzi to wzrok spuszczony i pełne dostosowanie się. Ale pierwsi ludzi by stawiali pod pręgierzem, pouczali i oceniali. Przypomnij sobie jaką ostanio chujnie komuś odstawiłeś, zjedz snikersa i wyluzuj.

      1

      0
      Odpowiedz
  24. Cała twoja chujnia jest bezcelowa bo wystarczy odpowiedzieć sobie na pytanie które stawiasz zaraz na początku. Otóż nie, nie warto by dobrym ani szczerym. Musisz być zimnym skurwysynem który lawiruje między ludźmi których niekoniecznie darzy sympatią jeśli chcesz mieć z tego jakieś korzyści. Koniec.

    3

    0
    Odpowiedz
  25. #13 Jachira do Sejmu

    0

    1
    Odpowiedz
  26. Głosuj na Lewicę

    0

    1
    Odpowiedz
  27. Tak niestety jest, że nie warto być dobrym, bo tacy ludzie są niszczeni, a Bóg/owie mają go gdzieś że jest dobry – nie pomoże w potrzebie dobremu, ale ścierwom które chroni, by zawsze wygrywały. Ponadto ludzie mają sie za uczciwych a jak w robocie im nakażą kraść lub przymykać oczy, to większość to robi. Bo trzeba dopasować się do grupy.

    3

    0
    Odpowiedz
  28. Wyparło Cię z toksycznego środowiska, czy to coś złego?
    Im wcześniej się z czegoś takiego wyleci, tym lepiej. Można sobie jeszcze ułożyć życie, i to w taki sposób żeby znowu w takie bagno się nie wpakować.

    2

    0
    Odpowiedz
  29. Chłopie, jest napisane że ten świat jest rządzony przez diabła.

    Dziękuję Ci że pomogłeś mi zrozumieć jak inni myślą. Oni często twierdzą że Stwórcą jest ten kto rządzi tym światem, i stąd biorą swoje „wierzenia”. A prawda jest zupełnie inna

    3

    0
    Odpowiedz
  30. Wsadz w dupe pilarke.wlacz ja kurwo

    0

    0
    Odpowiedz

Smród chemikaliów

Mój sąsiad z dołu dopuścił się grubej przeginki! Pozwolił dziecku przeprowadzić w kuchni jakieś reakcje chemiczne. Nie byłoby w tym nic nadzwyczajnego gdyby nie to, że śmierdziało jak uj w moim mieszkaniu od tych chemikaliów! Zwrócenie uwagi poskutkowało stwierdzeniem: ciesz się pan, że nie hałasujemy.

A czy urwał tylko jeden hałas zakłóca spokój innym?

25
5
Pokaż komentarze (16)

Komentarze do "Smród chemikaliów"

  1. Tylko dobra guma i solidne gumowanie na komisariacie czynią cuda. Musisz poznać smak gumy na milicji. Lać gumą ile wlezie i zrobić lewatywę gumową gruszką. Przegumować całą Polskę – od morza do Tatr. Lać zimnym końcem.

    0

    0
    Odpowiedz
  2. Tylko dobra guma i solidne gumowanie na komisariacie czynią cuda. Musisz poznać smak gumy na milicji. Lać gumą ile wejdzie i zrobić lewatywę gumową gruszką. Przegumować całą Polskę — od morza do Tatr. Lać zimnym końcem.

    0

    0
    Odpowiedz
  3. Jacek Kuroń i Bronisław Geremek to wielcy patrioci

    0

    0
    Odpowiedz
  4. Jerzy Stuhr to wielki, wybitny aktor

    0

    0
    Odpowiedz
  5. WHO i cały cywilizowany świat jest za edukacją seksualną

    0

    0
    Odpowiedz
  6. Tomasz Lis jest wielkim i obiektywnym dziennikarzem, podobnie Monika Olejnik, a tego co mi bluzga strzela chuj. Jeszcze wróci III RP i was rozliczymy. I będą małżeństwa homoseksualne z adopcją dzieci.

    0

    0
    Odpowiedz
  7. Jprld, mieszkasz w bloku to zawiadom spółdzielnię.

    0

    0
    Odpowiedz
  8. Pamiętaj – piąchopiryna to najlepsze lekarstwo na wszelkie bolączki z sąsiadem!

    0

    0
    Odpowiedz
  9. Powiadom policję i Sanepid. Trochę sąsiadom umilą życie.

    0

    0
    Odpowiedz
  10. A kiedy wreszcie rząd wprowadzi bykowe dla kawalerów. Powinni płacić, panny nie bo to mężczyzna ma inicjatywę.

    0

    3
    Odpowiedz
  11. Tylko dobra guma i solidne gumowanie na komisariacie czynią cuda. Musisz poznać smak gumy na milicji. Lać gumą ile wlezie i zrobić lewatywę gumową gruszką. Przegumować całą Polskę – od morza do Tatr. Lać zimnym końcem.

    0

    0
    Odpowiedz
  12. Przecież masz na chujni instrukcje, co się robi z takimi chujami sąsiadami. Skoro kmiot odpyskował bezczelnie, żeby się cieszyć, że nie hałasuje, znaczy się, że hałas mu przeszkadza. A więc koniecznie WAL CHUJA, z jękiem i chodzeniem łóżka, którym obijaj o kaloryfer. Wsadzaj też chuja między rurki c.o. i piłuj. Jak się zmęczysz i ci opadnie, puszczaj pornole na kolumnach do podłogi. Wszystko przed 22. Policji powiedz, że masz duże potrzeby, długie plateau i intensywnie przeżywasz doznania. Facet ma dziecko i szybko zmięknie jak synek będzie pytać „tato, ale dlaczego ten pan tak ciągle jęczy?”

    4

    0
    Odpowiedz
  13. Smród niemytej cipy twojej maciory to dopiero skurwysyństwo

    2

    2
    Odpowiedz
  14. To tak Ci dupa śmierdziała śmieciu bezdomny.

    1

    1
    Odpowiedz
  15. Co tak mało ocen?

    0

    0
    Odpowiedz

Niestabilne libido

Mam 18 lat i od dłuższego czasu (jakieś 2 miesiące) mam potężne wahania libido. i nie – nie jestem typem spasionego piwniczaka, ani nie jestem też typem drugiego Schwarzeneggera – jestem zwykłym chłopakiem 180,5 cm wzrostu i 38 cm w bicepsie. Dobra – lecimy z tematem.

Te skoki wyglądają mniej-więcej tak, że najpierw za nic w świecie by mi nie stanął, nawet gdyby obok mnie było kilka wyjątkowo atrakcyjnych dziewczyn lub bym obejrzał wyśmienitego pornoska. Potem (po ok. godzinie) mnie tak nosi, że mógłbym ejakulować siłą umysłu i ciężko jest mi wtedy się powstrzymać przed szlifowaniem stalagmitu.

Potem idę spać, oczywiście po masturbacji, by się czasami nie zdoić w nocy, to rano nie raz budzę się z kisielem w gaciach.

Ja wiem, że w moim wieku jeszcze hormony buzują, ale u mnie to chyba ektremalny przypadek.

Chujnia

13
53
Pokaż komentarze (27)

Komentarze do "Niestabilne libido"

  1. To wal chuja kilka razy, to wtedy się nie zdoisz

    1

    0
    Odpowiedz
  2. Chuj mnie obchodzi ile masz wzrostu i bicku

    3

    0
    Odpowiedz
  3. Wal chuja na okrągło

    0

    0
    Odpowiedz
  4. To znaczy, że program depopulacji działa.

    0

    0
    Odpowiedz
  5. W tym wieku mogą jeszcze być wahania hormonów. Zrób sobie badania testosteronu, estradiolu, FSH, LH, prolaktyny i SHBG. Szczególnie uważaj na prolaktynę, bo jej nadmiar powoduje zaburzenia libido.
    Jak hormony będą w normie (testosteron możesz mieć w twoim wieku nawet ponad normę), warto rozważyć kwestie psychologiczne. Może masz jakieś czasowe stresujące sytuacje, że ci wtedy nie staje? Albo tak się napalasz na hartowanie dzidy, że z tego przejęcia ci nie staje?
    Z tego co piszesz nie masz dziewczyny. Proponuję spróbować u kurwy, zobacz jak będzie. Młoda, naga kurwa, z różową, soczystą cipką, jędrnymi cycuszkami ze sterczącymi sutkami, powinna sprawić, że chuj ci stanie jak bareta w ścianie szczelinowej.

    4

    0
    Odpowiedz
  6. Kurwa następny z wielkimi życiowymi „problemami” – do Mesia na taśmę jak nie masz co ze sobą zrobić!

    2

    0
    Odpowiedz
    1. To są prawdziwe problemy.

      0

      1
      Odpowiedz
  7. Tylko dobra guma i solidne gumowanie na komisariacie czynią cuda. Musisz poznać smak gumy na milicji. Lać gumą ile wlezie i zrobić lewatywę gumową gruszką. Przegumować całą Polskę – od morza do Tatr. Lać zimnym końcem.

    0

    0
    Odpowiedz
  8. Tylko dobra guma i solidne gumowanie na komisariacie czynią cuda. Musisz poznać smak gumy na milicji. Lać gumą ile wejdzie i zrobić lewatywę gumową gruszką. Przegumować całą Polskę — od morza do Tatr. Lać zimnym końcem.

    0

    0
    Odpowiedz
  9. Małgorzata Gersdorf to wybitna prawniczka

    1

    1
    Odpowiedz
  10. Cza być pizdom żeby spać w gaciach.

    1

    0
    Odpowiedz
    1. Może, ale jak przyjdzie spust w nocy niczym tsunami na Japonię w dwa tysiące którymśtam to przynajmniej nie trzeba całej pościeli wsadzać do pralki.

      1

      0
      Odpowiedz
  11. hmmm może wal chuja

    1

    0
    Odpowiedz
  12. Dam Ci pewną radę: lepiej jest się masturbować (nawet kilka razy dziennie) niż gwałcić dziewczyny w lasach…

    5

    0
    Odpowiedz
    1. Słuszne spostrzeżenie.

      0

      0
      Odpowiedz
  13. Nie podałeś rozmiaru chuja, a to ma kluczowe znaczenie, więc nie możemy postawić trafnej diagnozy. Sam wzrost i biceps to za mało.

    10

    0
    Odpowiedz
  14. Moim zdaniem – tak jak i Stefana Niesiołowskiego – gen. Jaruzelski ma dużo większe zasługi niz niż Kaczyński.

    2

    0
    Odpowiedz
  15. Jakiś żałosny prawak wbił się na chujnię niczym kleszcz w dupę i myśli że to rządowa telewizja i on będzie tu ustalać co kto ma prawo mówić. Nie zamkniesz mi mordy, prof. Bartoszewski to wielki patriota, a przyjdzie czas że będziemy mieli małżeństwa homoseksualne z adopcją dzieci i edukację seksualną zgodnie ze standardami WHO. A religia wyjdzie ze szkół.

    4

    2
    Odpowiedz
  16. jestes pedalem…!!!!!!!!!!!!!

    0

    0
    Odpowiedz
  17. Wal chuja nad urną wyborczą

    3

    0
    Odpowiedz
  18. Zrób sobie sam loda, wtedy libido się wyjebie i będziesz miał spokój z ejakulacją

    2

    0
    Odpowiedz
  19. hahah libido, z cipką byś wytrzymał może 60 sekund. Z ręką nie mówi się o libido.

    2

    0
    Odpowiedz
  20. Ruchać ci się chce? Idź, bo jak cię kopnę w dupe…

    1

    0
    Odpowiedz
  21. A może nie potrzeba Ci laski tylko chłopaka?

    2

    0
    Odpowiedz

Roszczeniowa rodzina

Co się dzieje z tymi ludźmi…

Niemalże dwa lata zajęło mi rozkręcenie własnej działalności gospodarczej. Nikt mi nie pomagał, nawet nie zapytał, czy pomocy potrzebuję, wszystko załatwiałem sam np. księgowość, formalności itp.
Kiedy już w miarę ogarnąłem swój życiowy plan biznesowy i wszystko, zdawać by się mogło, szło po myśli… Stało się – puściłem parę z ust.
Kiedy rodzinka dowiedziała się o moim wielkim małym biznesie, jako że jak na początki szło mi nawet dobrze, od razu zaczęły się telefony, zaproszenia na różne uroczystości… ale przede wszystkim próby wyłudzenia kasiory w stylu „bo my to jesteśmy rodzina, dej nam, dej”.
Czy muszę wspominać, że wcześniej nie było nikogo, kto by się zainteresował moją osobą czy życiem? Nie było nawet jednej osoby, która zaprosiłaby mnie do domu na zwykłą kawę lub chociaż pogadała…
Za to z drugiej ręki dochodziły do mnie informacje o tym, jaki to wielce powód, ważny nie tylko dla rodzinki, ale i znajomych, dyskwalifikował mnie do delektowania się ich towarzystwem…
Słyszałam niemalże teksty typu: „Za biedny, po co on przyjdzie tutaj? Kasy nie ma, a gębę to każdy za darmola by dożywił” (i tak właśnie zostaliśmy wykluczeni z towarzystwa, ja i mój tata).

Czas mijał, kontakt nie odnawiał się, do czasu… – Setki jebanych maili, SMS-ów, przychodzących i nieodebranych połączeń. „Jakże tęskniliśmy! O, nasz Najdroższy/Kochanieńki!”.

Oto kilka sytuacji z ich udziałem:

Sytuacja 1: „A może zostałbyś chrzestnym?”.

Czy to ktoś z rodziny, czy ze znajomych, schemat ten sam…

Komuś urodziło się dziecko, a ty jesteś po prostu najlepszą opcją, jaka mogłaby im się trafić.

Jakiż to dziwny zbieg okoliczności, że ostatnio rodzi się tyle dzieci w twoim otoczeniu i jeszcze dziwniejszym trafem wszyscy myślą o tobie…
Najbardziej rozbroiła mnie wypowiedź jednej ze sióstr

Sytuacja 2: „Komunia”.

Za 2 dni nasz kochany Brajanek/Tomuś/Kacperek będzie miał Komunię, mamy nadzieję, że wpadniesz, nasze dziecko tak za Tobą przepada (chuj z tym, że nigdy ich na oczy nie widziałem), nie wyobrażam sobie tego dnia bez ciebie!

Sytuacja nr 3: „Wesele”.

Chcesz być świadkiem? Ale wpadniesz, no nie? Za miesiąc ślub bierzemy, wpisałam cię już jako gwarant, no sam widzisz, nie możesz zrezygnować. (A o ile chcesz się założyć?!)

Sytuacja nr 4: „A może byś dał nam małą pożyczkę? Pare tysięcy tylko, wiesz sam, jak to jest nie mieć”. (oczywiście bezzwrotną „bo to rodzina”)

Sytuacja nr 5: „My jesteśmy rodzina, nam się po prostu należą twoje pieniądze i już”. (Gumowanie na komisariacie wam się należy)

Sytuacja nr 6: „My jesteśmy przyjaciółmi, nam się po prostu należą twoje pieniądze i już” (ale jak nie miałem kasy to szydziliście ze mnie łajzy niemyte)

Sytuacja nr 7: „Pójdziemy do kina/pizzeri/kawiarni…Ale ty płacisz!”.

Tych sytuacji mógłbym wymieniać aż po sam milion. Wkurza mnie ta „roszczeniowość”, a zarazem śmieszy, za każdem razem, gdy odmawiam i słyszę, jaki to ze mnie egoista, że nic nie wiem o życiu itd.

O piekielności ludzi biznesu, zalewających moją skrzynkę – już nie tylko pytaniami, jak rozkręcić taki biznes, ale pełnymi pretensji wywodami, jak to mogę im nie powiedzieć, z którymi dokładnie hurtowniami mam podpisane, gdzie byłem/skąd wziąłem/jak wypełniałem, a już w ogóle to TY MI ZAŁATW WSZYSTKO, BO TY JUŻ MASZ…

I tylko jedno spostrzeżenie chodzi mi po głowie. Nieważne, ile jesteś wart jako osoba, jak cenna byłaby chwila spędzona w twoim towarzystwie i jak bardzo złote nie byłoby twoje serce. W obecnym świecie liczyć się będzie tylko pusty brzdęk pieniądza jako głośne echo próżnych ludzkich pragnień.

150
4
Pokaż komentarze (25)

Komentarze do "Roszczeniowa rodzina"

  1. Twoim celem powinno byc zapelnienie tej mapy:
  2. Treść taka sobie, ale ostatni akapit – pierwsza klasa

    1

    0
    Odpowiedz
  3. Nie wkurwiaj się na to wszystko bo to normalna kolej rzeczy, tylko maksymalnie z tego korzystaj ;). Własna firma czy ogólnie jakieś większe niż reszta średniaków cele to droga bardzo samotna, wiadomo to już od stuleci. Sporo znajomych znika bo ty to takie wyższe sfery, nima ło czym z nim pogadać, czarna magia co to łon wygaduje, najebać się nie chcioł łostatnio, sporo nagle sobie o tobie przypomina jak wyczuwają hajsy i tylko to ich interesuje, a nie Ty, a kolejna trzecia część to normalna konkurencja, która życzy Ci upadłości. W tym wszystkim pojawiają się kurewsko pojedyncze przypadki nadające na tych samych falach i życzące ci dobrze, z którymi relacje trzeba pielęgnować i dbać o nie, bo relacje też są ważne.

    2

    0
    Odpowiedz
  4. Dlatego nie znoszę ludzi. To najgorsza zaraza jaka mogła się przytrafić tej planecie.

    2

    0
    Odpowiedz
  5. Oj znan ten ból. Ja swój krzyż ponad 10 lat niosłem. W pracy zakurwiałem 7.5h, studia, firma i praca nad nią po nocach.

    Wolne to praca, przez 10 lat byłem może 4 na wyspach w Hiszpanii, wszysykie inne dni praca. Sobota? Praca od 7 do 23, niedziela to samo.

    W tygodniu do pracy jechałem po 6 żeby ominąć korki i powrót po 16. I do pracy.

    Za darmo. Cała prawie wypłata (a nie mała) na firme i reszta życie.

    Ludzie nie widzą ile to wysiłku wymaga, aby coś stworzyć z niczego.
    Widzą tylko efekty.

    A teraz to jeden wielki chuj. Delektuję się i idę dalej.
    Dalej w chuj roboty, ale to w dużej posiadłości mam nowego merca, porsche i szykuje sie do kupna używanego Lambo za 200k funciaków.

    Jebać leni. Oni wtedy się ‚cieszyli’ życiem jak ja młodość spędzałem na zapierdolu po 13-15h dziennie. Dzień w dzień. Bez wyjątku. Przez ponad 10 lat.

    5

    2
    Odpowiedz
  6. Ostatnie zdanie jest poetycka kwintesencją rzadz i pragnień sterujących dzisiejszym światem

    0

    0
    Odpowiedz
  7. Ludzie są z natury kurwami, własna matka nasra Ci na łeb jak tylko na to pozwolisz.

    3

    0
    Odpowiedz
  8. Tylko dobra guma i solidne gumowanie na komisariacie czynią cuda. Musisz poznać smak gumy na milicji. Lać gumą ile wlezie i zrobić lewatywę gumową gruszką. Przegumować całą Polskę – od morza do Tatr. Lać zimnym końcem.

    1

    0
    Odpowiedz
  9. Tylko dobra guma i solidne gumowanie na komisariacie czynią cuda. Cała twoja rodzinka musi poznać smak gumy na milicji. Lać gumą ile wlezie i zrobić lewatywę gumową gruszką. Przegumować całą Polskę – od morza do Tatr. Lać zimnym końcem.

    1

    0
    Odpowiedz
  10. Tylko dobra guma i solidne gumowanie na komisariacie czynią cuda. Musisz poznać smak gumy na milicji. Lać gumą ile wejdzie i zrobić lewatywę gumową gruszką. Przegumować całą Polskę — od morza do Tatr. Lać zimnym końcem.

    0

    0
    Odpowiedz
  11. Małżeństwa homoseksualne z adopcją dzieci to tylko kwestia czasu

    1

    3
    Odpowiedz
    1. A ja im rozpierdolę za to ryj, jebanym pedofilom (każdy gej to pedofil)

      2

      1
      Odpowiedz
  12. Nie dawaj w cudzysłowie, bo nikt tobie z pewnością nie napisał, że mu się należą twoje pieniądze

    0

    0
    Odpowiedz
  13. Ale co nas to obchodzi, chłopie!

    0

    2
    Odpowiedz
  14. Tobie chodzi po głowie takie właśne spostrzeżenie. Ja jestem pewien, że tak właśnie jest. Ale zastanawiam się, skąd się bierze takie podejście do życia. Co jest powodem, że ludzie oceniają wartość według stanu posiadania? Rodzice tak nauczyli? Zobaczyli u innych? Głodna cipa wymusiła? Ksiądz na religii tak powiedział? Może ktoś im wmówił że tak trzeba? Skąd, kurwa, to się bierze?

    0

    0
    Odpowiedz
  15. To powiedz jednej osobie ze splajtowales ale by trzymala to w tajemnicy. Ona to rozgada i to sie rozejdzie jak rak zlosliwy i beda bardzo usatysfakcjonowani z twojej porazki. Ty dalej pracujesz i nic nie mowisz nikomu.

    2

    0
    Odpowiedz
  16. Wal chuja zimnym końcem. Od morza do morza, na każdym komisariacie.

    2

    0
    Odpowiedz
  17. Pięknie napisane. Jebac rodzinę

    1

    0
    Odpowiedz
  18. Tylko Adrian Zandberg gwarantuje uczciwą politykę.

    1

    1
    Odpowiedz
  19. Powiem Ci tak : mierne, kiepskie znajomości same ustają. Ja nigdy ich nie kończę. Jak z 2 strony nie ma chęci na kontakty, telefony, 5 min. zainteresowania, to niestety żegnamy się. Odcinam takich ludzi jak suche gałęzie. Kumasz teraz jak się należy zachować? Twój wybór.

    2

    0
    Odpowiedz
  20. Grzej kolbę

    0

    0
    Odpowiedz
  21. Mów im bezczelnie, że proszenie bogatego o pieniądze to głupota jak inaczej byli by bogaci gdyby rozdawali swoje pieniądze 😉

    5

    0
    Odpowiedz
  22. Skończ pierdolić na ten temat swojego chujowego „biznesu” bo to pewnie wtopa jak chuj a chwalisz się Januszu żeś bogaty kurwa mać, daj rodzinie te grosze i sam żrej gówno

    2

    3
    Odpowiedz
  23. Ale skurwesyny… sikaj na nich złotym moczem. Niech sie sami za robotę wezmą fałszywe świnie.

    2

    0
    Odpowiedz
  24. Zapamiętaj na całe życie! Dzięki pieniądzom widzisz czyjeś drugie oblicze, które jest fałszywe, bo jak kasa jest to jesteś kochany, kasa się skończy to nienawidzą. Sam to przeszedłem. Osoba która kocha i szanuje mimo braku pieniędzy, jest tą wartościową.

    1

    0
    Odpowiedz