Łatwiej spotkać yeti niż taką kobietę

Sytuacja wygląda tak: ogólnie nie mam problemu z inicjowaniem kontaktu z kobietami, zaciekawieniem ich sobą i podtrzymaniem relacji. Co więcej, to one często wykazują zainteresowanie jako pierwsze. Na brak kontaktu z kobietami narzekać więc nie mogę. Sęk w tym, że mimo upływającego czasu wciąż nie spotkałem ani jednej, o której mógłbym pomyśleć w perspektywie poważnego, długofalowego związku, a z obserwacji otoczenia wynika, że nie jestem przypadkiem odosobnionym. Znam wielu wartościowych chłopaków, którzy mają po 25 lat i nigdy nie byli w poważniejszym związku. Sam zawsze wychodziłem i w dalszym ciągu wychodzę z założenia, że lepiej być samemu niż z byle kim. Samemu jest mi dobrze, nie czuję żadnej presji, ani nie mam ciśnienia na bycie w związku dla samego bycia, bo już tego doswiadczyłem i wiem, z czym to się wiąże. Uprzedzę ewentualne pytania w komentarzach -nie chodzi o to, czy kandydatka spełniająca moje oczekiwania sama byłaby mną zainteresowana, ale o to, że nigdy nawet takiej nie spotkałem. Czego więc oczekuję?

Jeżeli chodzi o wygląd, to lista „wymagań” (nie lubię tego określenia, w końcu to nie żaden casting) jest krótka. Przeszkadza mi:
1) wyraźna nadwaga;
2) sztuczność, na którą składają się zwłaszcza:
a. nadmierny makijaż,
b. piercing (poza klasycznymi kolczykami w uszach oczywiście),
c. tatuaże (to brzydzi mnie i odrzuca najbardziej),
d. włosy w jaskrawym, krzykliwym kolorze.

Jeżeli chodzi natomiast o zachowanie, sposób bycia i światopogląd, to w moich oczach kobietę dyskwalifikują:
1) palenie papierosów (z jakąkolwiek częstotliwością) i picie alkoholu (w ilościach większych niż symboliczne);
2) wulgarne zachowanie i ubiór oraz rynsztokowe słownictwo;
3. bycie typem klubowej imprezowiczki;
4. uprawianie ekshibicjonizmu w mediach społecznościowych;
5. karierowiczostwo (chodzi przede wszystkim o typ „silnej”, „niezależnej” kociary spędzającej po 12 h/dobę w korporacji) i nadmierny konsumpcjonizm;
6. brak zainteresowań (od razu zaznaczam, że słynne „podróże, chill & netflix” z social mediów to żadne zainteresowania moim zdaniem);
7. brak poglądów albo lewacki lub feministyczny światopogląd (czarne marsze, proaborcjonizm, parady zboczeńców i innego tego typu klimaty);
8. ogromne braki w zakresie wiedzy ogólnej i popełnianie rażących błędów językowych.

Czy Waszym zdaniem oczekuję nie wiadomo czego? Według mnie jest to absolutne minimum i gdybym takie postulaty wygłosił jakieś 20 lat temu, to prawdopodobnie ludzie popukaliby się w głowę i uznali, że wygaduję oczywiste oczywistości.

78
26
Pokaż komentarze (29)

Komentarze do "Łatwiej spotkać yeti niż taką kobietę"

  1. gimbaza nie pamięta konsoli
  2. Drogi chujowiczu, umówiłabym się z Tobą :)) odnoszę wrażenie, że teraz ciężko trafić na „normalność” zarówno u mężczyzn jak i u kobiet.

    5

    1
    Odpowiedz
  3. Mam 24 lata i wymagania do kobiet dokładnie jak twoje. Też nigdy takiej nie spotkałem, większość jest popierdolona.

    8

    1
    Odpowiedz
  4. Cały ten żałosny kontynent pod względem tego, co propaganda okupanta z american atlantis zrobiła z mózgami kobiet, to już jest niestety rynsztok. To stało się na naszych oczach. Ja jestem rocznik 81 i byłem już dwa razy żonaty i wielokrotnie sparowany z kobietami od 85 do 95, z Polski i Białorusi także, więc mam porównanie. Te wymagania Twoje, przyjacielu, to jest podstawa podstaw. Słyszałeś o pojęciu ‚damaged girl’? Obejrzyj kanały takie jak CoachRedPill, FarFromAverage, CoachGregAdams, a rodzime takie jak absolutarianin czy ocalSiebie. Ci kolesie tam dokładnie tłumaczą, o co chodzi. Dziś w zachodnim świecie 99% jest ‚damaged’, czyli niezdolnych do utrzymania dłuższej relacji niż powiedzmy 5 lat, a co dopiero do założenia rodziny. Zresztą one same są produktem takich właśnie upadłych domów. Dziecko z taką to pewny gwałt rozwodowy, zrycie psychiki i spierdolenie życia sobie i temu dziecku. A taka baba i tak wypłynie na benefitach i pasku wypłaty z korpo. Póki ma jędrne poślady to będzie robić skryta za żaluzjami biura ‚monkey double backflips’, płacz zacznie się po 50tce, ale do tego czasu i tak nic nie przetłumaczysz. Po prostu oligarchia nas ograła zagarniając je na swój osobisty zasób niewolniczy. Niestety wymagania kobiet i obłoki, w których bujają podsypywane mamoną z systemu wyzysku i kontroli nie spadną na ziemię bez konkretnej rozpierduchy, która już zresztą nadciąga. Więc trzeba to przeczekać, lub od razu spierdalać poza Europę, co też już większość mężczyzn przez duże M zrobiła. Naprawdę bilet lotniczy na Polinezję nie kosztuje aż tyle, by nie odłożyć w imię słodkich łon tamtejszych kobiet, które nie wiedzą, co to jest ‚niezależność’ i ‚równouprawnienie’. Niektórzy z tych mentorów nawet wysyłają jeszcze do Europy wschodniej, z nieświadomości realiów, ale nie…. to se ne wrati. Tam gdzie jest tania linia lotnicza i brak wiz, tam to szambo przecieknie. Inwestycja w transoceaniczny bilet lotniczy – najlepsza inwestycja mężczyzny XXI wieku.

    2

    2
    Odpowiedz
    1. Na całym świecie kobiety są takie same. Azjatki też szukają bogatych kolesi z Europy. Rozwiązaniem jest traktować kobiety po muzłumańsku, czyli napierdalać bez szacunku.

      2

      2
      Odpowiedz
  5. Ale Ty napisales co Ci przeszkadza a nie czego oczekujesz, najpierw napisales co Ci przeszkadza a pozniej co kobiete dyskwalifikuje, to przeciez to samo. Szukaj w srodowisku o podobnych zainteresowniach, no a pozniej mozesz dojsc do wniosku ze kto wybrzydza ten nie rucha, pozdrawiam.

    0

    0
    Odpowiedz
  6. Wal chuja incelu

    3

    2
    Odpowiedz
  7. Spierdalaj prawaku. I wal dużo chuja.

    2

    3
    Odpowiedz
  8. Z zainteresowań dodaj jeszcze ze musi być fasionblogerka

    1

    0
    Odpowiedz
  9. Typowy wyznawca patriarchatu szukający niewolnicy. Bo on może szalec a kobieta nie. Spadaj cieciu

    4

    8
    Odpowiedz
  10. Hehe, jak masz taki problem, to może lepiej skup się na tych „wartościowych chłopakach”?
    Oni już na starcie chyba spełniają „wymagania” 😉

    5

    2
    Odpowiedz
  11. Spokojnie, ty też nie masz nic do zaoferowania.

    3

    7
    Odpowiedz
    1. Czy nie przyszło ci głąbie ( lub głąbico) do tego pustego sagana ( takie miejsce, gdzie normalni ludzie mają rozum), ze skoro człowiek poszukuje takiej , a nie innej partnerki to znaczy , ze sam wyznaje podobne wartości?

      0

      2
      Odpowiedz
  12. Kolego…Twoja lista…wyjąłeś mi to z ust po prostu. Nie muszę dodawać nic od siebie – co więcej- żadenemu z tych punktów nie mogą zaprzeczyć.

    6

    3
    Odpowiedz
  13. Za dużo ostatnio na Chujni ogłoszeń matrymonialnych od prawicowych stulejarzy.

    2

    5
    Odpowiedz
  14. Podpisuję się pod tym.

    Amen.

    5

    0
    Odpowiedz
  15. Skoro nadal jesteś sam, to tak – najwyraźniej oczekujesz za dużo. Najwyraźniej takie kobiety o jakich piszesz nie są tobą zainteresowane. Smuteczek.

    2

    5
    Odpowiedz
  16. Co sciebie za maupa?

    0

    1
    Odpowiedz
  17. Człowieku, chłopie, bracie rozumiem Cię lepiej niż Ci się wydawać może czytając teraz ten komentarz.
    Ja także jestem już… zmęczony tymi sztucznymi, fałszywymi, udającymi ch=j wie kogo kobietami. Społeczeństwo się degraduje i albo podnoszenie samoświadomości Nas uratuje, albo czeka nas zagłada. Depopulacja społeczeństwa polskiego i europejskiego. (właściwie, to już się dzieje…)
    Tych kobiet nie interesuje rodzina, prowadzenie gospodarstwa domowego i dbanie o zdrowe, prawdziwe i szczere relacje rodzinne. Interesuje je tylko pieniądz i szeroko pojęta definicja słowa pokazówka (tanie; słabe uciechy, wycieczki, ubrania, szpan w social mediach itp.) Wiem, że takie są kobiety z natury, ale zdecydowana większość przekroczyła już znacząco poziom normy i zdrowego rozsądku w swoim codziennym życiu!
    Nie chcę nawet tracić czasu na tłumaczenie mojego poglądu w tym temacie, bo taki czuję się zażenowany tą sytuacją. Liczę tylko na to, że jeśli czyta to jakaś kobieta, to niechaj weźmie to sobie do swego serca i pomyśli o sobie i swoim postępowaniu. Czy oby nie wpadła w sidła tej sztuczności.
    Nie zakładam, że wszystkie jesteście złe. Ale bardzo Was proszę: poza tym, że chcecie być kobietami, to bądźcie przede wszystkim ludźmi! Myślcie i rozwijajcie się nie tylko skupiając się na sobie jako jednostce, ale pomyślcie też o drugim człowieku. Są mężczyźni, którzy także mają „poryte czosnki”, ale nie są to wszyscy mężczyźni!
    Znam wielu zaradnych, ambitnych mężczyzn, którzy pracują, są zadbani, rozwijają się, ale nie mają tego co po osiągnięciu wszystkiego powyżej staje się w pewnym momencie dla nich najważniejsze. Nie mają rodziny. Są sami. Taki facet pragnie założyć rodzinę, ale nie może znaleźć odpowiedniej kobiety i matki dla swoich dzieci. Więc jeszcze raz kieruję do Was prośbę: zastanówcie się czego w życiu chcecie. Materializm, to nie wszystko. To człowiek i uczucia są ponad tym.
    To będzie tyle, bo i tak już dałem wywód.
    I wracając do odpowiedzi kierowanej do autora powyższego tekstu. Uważam, że jesteś na dobrej drodze. Wierzę, że znajdziesz w końcu odpowiednią kobietę. A ona odpowiedniego mężczyznę. Życzę Ci powodzenia. 🙂

    Pozdrawiam serdecznie wszystkich użytkowników serwisu chujnia.pl

    5

    1
    Odpowiedz
    1. No dobrze, przedstawiłeś się. Może powiesz o sobie coś więcej?

      2

      0
      Odpowiedz
  18. oczekiwania a rzeczywistosc to dwie rozne rzeczy. to jest zycie a nie jak to ująłeś casting. patrzysz na ludzi segregując ich. czego oczekujesz?

    4

    0
    Odpowiedz
  19. Jestem kobietą, która chciałaby być z kobietą właśnie taką, której szukasz. Tak, według mnie wygadujesz oczywiste oczywistości. Chociaż… Znając życie, to człowiek i tak trafia na no kogoś, w kim może zakochać się bez pamięci, nawet jeśli ta osoba czasami pali, walnie za mocną tapetę albo ma tatuaże(na to akurat jestem w stanie przymknąć oko). Cóż, kolego. Może w końcu ktoś kiedyś…

    0

    0
    Odpowiedz
  20. Lo stary, moze poszukaj w kosciolach, na pielgrzymkach. Tam kobiety maja spora oglade. Poza tym sie zgadzam, tez nie lubie imprezowiczek

    7

    0
    Odpowiedz
  21. Wygląda na to, że jestem twoim ideałem. Swoją drogą jak to czasy i mężczyźni się zmienili, aż zacieram rączki z uciechy, teraz bym przebierała jak w ulęgałkach ale jestem zajęta i wierna jak łabądek, brzydzę się jakąkolwiek zdradą. Tak na poważnie to może szukaj kobiet w okolicach 30 ale nie wiem czy dobrze ci radzę, sama tyle mam, opinia jest subiektywna. No nic, powodzenia życzę ale pamiętaj, że nic na siłę.

    2

    0
    Odpowiedz
  22. Hehe widzisz prawicowcu, te które wymieniłeś z tych cech w większości pasują do prawicowych bab z wyjątkami.

    0

    1
    Odpowiedz
    1. prawica = dobro

      1

      1
      Odpowiedz
  23. Jakbym czytał siebie 😛
    To nie są żadne wygórowane wymagania wg mnie, ale pamiętaj, że zawsze znajdzie się jakiś pustak, który się do nich przyczepi. Trzymam kciuki, żebyś znalazł w końcu fajną kobietę na całe życie.

    5

    1
    Odpowiedz
  24. Zostań ministrantem i szukaj laski z oazy, lepszej nie znajdziesz.

    1

    0
    Odpowiedz
  25. Ale takich kobiet nie ma chłopie! Dlatego jesteś i będziesz sam jeśli się nie ogarniesz w porę. Za duże masz wymagania i wyobrażenia jakieś z bajki. O pięknej, mądrej,dobrej, usluguj ącej i zawsze chętnej do pukania niewolnicy.

    1

    1
    Odpowiedz

„Jestem wyjątkowa i inna niż inne”

Można próbować zakłamywać rzeczywistość, ale prawda jest taka, że większość kobiet jest po prostu nudna, nijaka i bezbarwna. Nie oszukujmy się. Wszystkie reakcje, zachowania, upodobania, a nawet teksty i odpowiedzi na pytania są identyczne. Za którymś razem zauważa się, że stale powtarza się identyczny schemat. Ani to inteligentne, ani nie ciekawe z charakteru. Stworzenie programowane przez media, nieumiejące wyjść poza schemat i instynkt. Na wszystko jedna śpiewka. Za każdym razem łatwo przewidzieć, jak będzie brzmiała. Nie ma mowy o czymś takim jak poświęcenie dla pasji, upodobanie do samotniczego życia, wyjście poza instynkt stadny, obsesja dla samej obsesji. Choć same twierdzą, są „wyjątkowe” i „nie takie jak inne”, to w rzeczywistości dookoła przewijają się dziesiątki, setki, tysiące podobnych do siebie szarych myszek, które w głębi serca są świadome swojej przeciętności. Chcąc za wszelką cenę wyróżnić się z tej nijakiej masy, robią sobie tatuaże, kolczyki, farbują włosy na krzykliwe kolory, zamiast ubierać się – przebierają się. Ktoś mógłby zapytać, czym w takim razie sam się wyróżniam, że tak arbitralnie oceniam większość kobiet. Otóż ja przede wszystkim mam świadomość swojej nicości. W skali całego świata nie wyróżniam się kompletnie niczym i mówię to prosto z mostu. Nie kreuję się na niepowtarzalny płatek śniegu. Na mniejszą skalę jest mnóstwo rzeczy, którymi się wyróżniam na tle społeczeństwa – mam bardzo rozległą wiedzę ogólną, znam bardzo rzadki język obcy, z zachowaniem odpowiednich proporcji – mam niezłe wyniki w dyscyplinie sportu, którą uprawiam, mam swój jasno sprecyzowany światopogląd, mam wypracowany własny styl ubioru i nikogo nie naśladuję, nie ulegam modom. Mimo to – w przeciwieństwie do wielu kobiet – nie powiedziałbym o sobie, że jestem wyjątkowy i inny niż inni.

75
7
Pokaż komentarze (23)

Komentarze do "„Jestem wyjątkowa i inna niż inne”"

  1. Twoim celem powinno byc zapelnienie tej mapy:
  2. To jest nie istotne. Ważne jest tylko czy dobrze opierdalasz kolbę.

    5

    1
    Odpowiedz
  3. Ale się przechwalasz i też z pewnością koloryzujesz rzeczywistość, co? Przyznaj się.

    0

    1
    Odpowiedz
  4. Hehhh przez twój wpis muszę uważać żeby mój komentarz nie był „wyjątkowy”. Ich snobistyczne ryje nieskalane myśleniem mówią „mój outfit jest niepowtarzalny”. Tak naprawdę te tępe pały gnają za szarą masą tego plebsu stając się jego częścią . Najbardziej podatne na tego rodzaju wpływy są siksy w wieku 14 -19 lat.

    3

    0
    Odpowiedz
  5. Mylisz się – jesteś wyjątkowy na tle większości osób tu piszących. Znasz bardzo rzadki język: język polski! (tylko to „nie ciekawe” do poprawy;-). Bardzo przyjemnie czytało mi się Twój tekst. Gratulacje i nie przestawaj pisać. Pozdrawiam, autor „Janusza na saksach” i „Samotności w małżeństwie”.

    3

    1
    Odpowiedz
  6. Owszem. Kiedy kiedyś mi się urodzi syn, to mu powiem tak: „Synu, jeśli dziewczyna lub kobieta mówi, że jest inna niż wszystkie, tzn. że jest dokładnie taka sama jak wszystkie”. Nawet te, które potrafią się znać np. na samochodach, co jest oczywiście typowo męskim zainteresowaniem oraz potrafią dobrze zarządzać kasą w domu, mają te swoje typowo damskie odchyły, i myślą właśnie, że inne niż wszystkie, wyjątkowe.

    2

    1
    Odpowiedz
  7. Moja była to dokładnie tak pierdolila a była szara myszka. No cóż, tak już jest ten świat urządzony.

    1

    0
    Odpowiedz
    1. ten wszasz to idiota……im szybciej sie zabije tym lepiej dla wszy.

      0

      0
      Odpowiedz
  8. A co w robie chłopcze jest wyjątkowego? Zazwyczaj wady swoje się przenosi na innych. Zatem zapewne jestes pusty

    1

    2
    Odpowiedz
  9. Gdy czytam takie chujnie nt miałkich i beznadziejnych kobiet (a jest ich tu sporo) to za każdym razem w duchu dziękuję, że albo ja jestem jeszcze większym miernotą niż one, albo żyję w jakimś cudownym świecie ludzi, który mają coś do powiedzenia/coś sobą reprezentują. Dodam, że niekoniecznie zgodnego z moim światopoglądem.

    3

    2
    Odpowiedz
  10. Ja napszykład mam wygolonom, zawsze mokrom i wyglonda, jak bułeczka…
    – umiem bardzo długo i mogem kilkarazy podżond….

    1

    0
    Odpowiedz
    1. masakra…, „idź do parku na spacer i wsadź sobie szyszkę w dupe” – tak by ci powiedział mój 6-letni bratanek

      0

      0
      Odpowiedz
  11. To jest niestety prawda. Zakompleksione, nijakie marionetki socjal mediów, korporacji i marketingu, nudna osobowość, więc czekają na ciekawego faceta, który wypełni im czas i sprawi, że życie nabierze barw. Zainteresowania to Netflix, shopping i podróże (oczywiście na koszt faceta i zorganizowane przez faceta). I do tego ta odwieczna poza „nie łatwo mnie rozgryźć, bo jestem inna niż wszystkie” a ta „inność” polega zazwyczaj na zmienianiu humorków i nastrojów bez konsekwencji i myśli, że jak ma wahania i podejście „nic o mnie nie wiesz, nie łatwo mnie okiełznać” to ma „skomplikowaną osobowość”. W rzeczywistości to wszystko jest już nudne.

    6

    0
    Odpowiedz
    1. Tak jest 100% racji.

      0

      0
      Odpowiedz
  12. Zieeew…To umawiaj się z facetem. Z pewnością doceni twoją znajomość „rzadkiego języka obcego” podczas rimmingu.

    5

    1
    Odpowiedz
  13. Cześć.
    Jeśli nie boisz się zawiązywania relacji przez internet, to podaj do siebie jakiś kontakt. Chciałbym Cię poznać. Jestem bardzo do Ciebie podobny i myślę, że poznam ciekawą osobę i nawiążę z Tobą znajomość. Czekam na odpowiedź.
    Mateusz

    2

    2
    Odpowiedz
  14. Właśnie to zrobiłaś

    0

    0
    Odpowiedz
  15. a jednak to robisz probujac ocenic wszystkie kobiety. brawo panie wyjątkowy.

    1

    0
    Odpowiedz
  16. A ja jestem inny. W chuj inny. Nikt nie ma takiej diagnozy medycznej co ja i zyciowego pecha

    3

    0
    Odpowiedz
  17. Tylko osobisty, wewnętrzny rozwój ma głębszy sens a hobby to podstawa, bo lepiej poświęcić czas sobie, robiąc coś konstruktywnego, niż oddawać swój czas i uwagę ludziom bez osobowości

    2

    0
    Odpowiedz
  18. No i co z tego?

    1

    0
    Odpowiedz
  19. Zdradzę wam odwieczną tajemnicę kobiet, jako że kobietą tak się składa jestem. Otóż jesteśmy z natury strasznie egocentryczne, być może nawet bardziej niż wy. Mimo tego, że w głębi duszy zdajemy sobie sprawę ze swojej przeciętności, to jednak na każdym kroku próbujemy pokazać facetom jakie to jesteśmy wyjątkowe i trudne do zrozumienia, nie takie oczywiste i banalne jak inne laski 😉 Dlatego manipulujemy, stroimy fochy, mamy ciągłe huśtawki nastrojów, na prawo i lewo rzucamy „domyśl się” żeby udowodnić wam, że mamy rację! Jesteśmy wyjątkowe i nie umiecie nas rozgryźć! Nie umiesz się domyślić? Hahaha, wiedziałam, frajerze, widzisz jaka jestem wyjątkowa i nieoczywista xD Takie zachowanie dodaje nam pewności siebie i utwierdza w przekonaniu, że jesteśmy cudownymi istotami, takie inne, takie wyjątkowe, chełpimy się tym. A tak naprawdę każda jedna się tak zachowuje. Baby takie som. Przykro mi.

    3

    1
    Odpowiedz
    1. Każda za kilka PLN klęska do miecza.

      0

      0
      Odpowiedz

Praca z kobietami

Kiedyś myślałem, że to tylko stereotyp, że z kobietami nie da się pracować. Jednak przeszedłem już w życiu kilka miejsc pracy i teraz mogę przysiąc, że jednak to nie jest czczy stereotyp. Nie da się pracować z kobietami i nie skończyć na psychotropach. Praca z facetami jest taka, że większość ma na wszystko wyjebane, pilnuje swojego nosa, i nie zajmuje pierdołami, tylko konkretami, zdarzają się wyjątki. Praca z kobietami to wieczny ferment, nawet jeśli nie ma problemów to one szybko jakieś wynajdą. Praca z kobietami to wieczne czepianie się ciebie o pierdoły, które nikogo nie obchodzą, jeśli pracujesz na tym samym stanowisku. Kobiety w pracy to intrygantki, wiele z nich ma chorobliwą ambicję i chęć zabłyśnięcia za wszelką cenę. W pierwszej pracy, gdzie dorabiałem na studiach natrafiłem na początku na kierowników facetów to nigdy nie było problemów. Wykonywałem swoją pracę w spokoju. Oni się nie czepiali i nie było problemów. Po kilku miesiącach zastąpiła ich baba. Od razu wszystko obróciło się o 180 stopni i nie dało się żyć, bo ciągle coś jej nie pasowało. Dziwne, że nikt do tej pory nie miał problemów. Powiedziałem jej, że pierdolę tą robotę i się zwolniłem. Potem praktyki studenckie. Przełożona kobieta, nie dało się dyskutować na argumenty, nawet nie dała dojść do słowa. Kolejna robota. Faceci siedzieli cicho i mieli wszystko w dupie. Kobiety prawily sobie słodkie słówka, ale za plecami donosiły o swoich błędach szefowej, podkładały świnie, plotkowały. Dwie laski szarpały się ze sobą na moich oczach. I teraz w obecnej pracy nie mam lepiej. Ciągłe czepianie się i szukanie dziury w całym, gdzie problem jest błahostką, albo intrygi i knowania. Przecież to ochujeć idzie. Właśnie dlatego faceci schodzą najczęściej na zawały albo udary. Ze stresu, który generują baby. I najlepsze, że facet nie może się bronić, bo to stawia od razu kobietę w roli ofiary i możesz narazić się na lincz. Moim skromnym zdaniem rynek pracy stał się burdelem przez to, że weszły na niego kobiety. Nie dziwię się, nigdy nie powierzyłbym kobiecie kierownictwa nad firmą, bo gdyby właśnie był wybuch gazu, albo zatrzymanie ważnej dostawy to ona wytykalaby w tym czasie komuś przez pół godziny, że gdzieś źle wpisał jakąś cyferkę.

331
23
Pokaż komentarze (74)

Komentarze do "Praca z kobietami"

  1. kup se konsolke zycie bedzie latwiejsze
  2. Racja w 100% Na początku jak przychodzisz do nowej pracy to jak wszędzie zresztą, każdy cię próbuje zachęcić (szef czy kierownik), szczególnie jak jest wiecznie rotacja. Ale kobieta na stanowisku kierowniczym to pomyłka. A jak ma wokół siebie jeszcze inne wtórujące kobiety to już w ogóle sytuacja beznadziejna. Jeżeli jako facet trafisz w takie miejsce zdominowane przez kobiety z kierowniczką na czele to z nadmiaru doświadczanej codziennie histerii z ich strony, po prostu się zwolnisz lub zostaniesz zwolniony. Piszę to tylko i wyłącznie w ujęciu mojego doświadczenia. Nie z moich osobistych postaw i wobec kobiet.

    2

    1
    Odpowiedz
  3. Żeby tylko tak było w pracy, ale często one właśnie takie posrane są w małżeństwach. Głupie to w tych łbach, pełne zaburzeń, pozbawione logiki. Oczywiście nie wszystkie, bo znam też normalne. Kiedyś miałem staż w urzędzie miasta, typowym babińcu. Było tak, jak napisałeś, a bywało również, tak, że niektóre z nich się do mnie przystawiały, chociaż miały chłopaków i mężów (kobieta jak małpa i hipergamia). Nieraz się też nasłuchałem, jakich to mają złych i głupich facetów. Raz musiał przyjść sam zastępca prezydenta miasta, by uspokoić te ich intrygi i obrabianie dupy, jedna drugiej, bo się zaczęły tam kłócić, między wydziałami. Stwierdziłem, że nie chce tam pracować, chociaż miałem szansę na otrzymanie etatu. Oczywiście mężczyźni tez nieraz mają swoje za uszami i zdarzają się tacy właśnie jak te baby, bo nawet w tym urzędzie, jak mnie dano do informatyków, to też było tam cwaniactwo i obrabianie dupy drugiemu.

    0

    0
    Odpowiedz
  4. Nie ma nic gorszszego od pracy z kobietami.

    1

    0
    Odpowiedz
  5. „Powiedziałem jej, że pierdolę tą robotę i się zwolniłem.” – gdybyś był prawdziwym facetem, to najpierw wypierdoliłbyś ją, a dopiero robotę. A ty zwykła pizda jesteś i wiadomo dlaczego ta chujnia.

    1

    0
    Odpowiedz
  6. Świat niestety ogarnęła zaraza feminizmu. Dzisiaj facet wypruwa sobie żyły, żeby zaruchać a kobieta świadoma swojej atrakcyjności wykorzystuje facetów w relacjach społecznych i bawi się nimi jako bogini.
    Problem w tym, że faceci na to pozwolili a przecież faktem jest, że mężczyźni i kobiety mają inne predyspozycje, nawet mózgi mają inne (i wcale nie mówię, że kobiety są głupsze).

    2

    1
    Odpowiedz
  7. Potwierdzam, z kobietą jest dobrze tylko w łóżku i to też nie zawsze. Pracowałem w miejscu gdzie były prawie same kobiety, nie dało się żyć. Facet robi swoje, nie wtyka nosa w nie swoje sprawy i nie tworzy problemów tam gdzie ich nie ma. Kobiety to skurwiałe intrygantki i fałszywe kurwy.

    4

    1
    Odpowiedz
  8. To prawda, jestem kobieta i potwierdzam, co nie znaczy ze sa wyjątki. Ja w pracy nie robie z igły widły – nieznosze tego! NIENAWIDZĘ plotek, uważam je za uwłaczające. Jak ktoś plotkuje w mojej obecności, wychodzę lub zmieniam temat.

    Ale… są tez podłe chłopy…bo i nie bez przyczyny krążą legendy o Januszu byznesmenie, choć wielu twierdzi ze to Grażyna za wszystkim stoi.

    1

    0
    Odpowiedz
  9. Trzeba postępować z nimi krótko i stanowczo

    2

    0
    Odpowiedz
  10. Ja miałem kierowniczkę w pracy i to był najlepszy kierownik jaki kiedykolwiek był w firmie. Rano motywacyjna zjeba i nie ma opierdzielania się, pochwał nie szczędziała. Był porządek, o wszystkim pamiętała i była na bieżąco.
    A świnią może być zarówno chłop jak i baba, obie płcie siebie warte.

    2

    1
    Odpowiedz
  11. To prawda. Do tego kobiety chcą zarabiać tyle samo co faceci ale robić mniej. Wiedza ze są słabsze więc chodzą na skargi, żeby się podbudowac

    0

    2
    Odpowiedz
  12. Żebyś wiedział. Ja jeszcze przez 2 tygodnie wypowiedzenia muszę się użerać. Poszedłem na wakacje dorobić na sklepie spożywczym. 3 kierowniczki i 3 tony gówna pod kopułą u każdej. Ciągłe pouczanie, moralizowanie i wpierdalanie się w sprawy, które nie mają nic wspólnego z pracą. Spróbuj kurwa porozmawiać z kumplem na przerwie i trzymać ręce w kieszeni albo nie zauważyć że za Tobą któraś lizie (kurduple jebane) i nie przepuścisz jej w przejściu. Piany na pysku dostają, bo jestem niewychowany gnojek i trzeba mnie pomusztrować i kultury nauczyć. A odezwij się w swojej obronie to zaraz usłyszysz teksty w stylu „jak śmiesz pyskować starszym gnojku!”. I łażą kurwa po tym jebanym sklepie i patrzą do czego by się tu przypierdolić i pokazać jak bardzo są ważne. Oczywiście wszystkie 3 bez wykształcenia, awansowały ze stanowiska zwykłej kasjerki, bo nie było innych chętnych z zewnątrz.

    2

    0
    Odpowiedz
  13. Wal chuja incelu

    2

    0
    Odpowiedz
  14. Zgadzam się w zupełności, choć sama jestem kobietą. Niedawno skończyłam naukę na kosmetologii i powiem Ci, że praktyki to był dramat. U bab to trzeba mieć od razu umiejętności jak pracownik z 10-letnim doświadczeniem, bo inaczej masz przejebane. W kółko głupie docinki, ryki i czepianie się o bzdury. Dlatego pierdole to i idę na zupełnie inny zawód się kształcić.

    2

    0
    Odpowiedz
  15. Apropos wybuchu gazu , to oglądałam na YouTube ekspres reporterów odcinek o wybuchu gazu w lokalu i o tym jak bohatersko ( to nie sarkazm ) zachowała się jedna z pracownic.

    0

    0
    Odpowiedz
  16. A nie mozesz ich bolcowac niczym rudy niemiec cichodajki z Filmowki?

    2

    0
    Odpowiedz
  17. Ja pierdole jakie prawdziwe. Ostatnio od początku wakacji pracuję w zakładzie w Niemczech i z jebanymi polkami nie da się wytrzymać głównie z powodu opierdalania się, bo muszą ponarzekać jaka ta praca ciężka i że inni mówią, że one nic nie robią (właśnie to robiły i zatrzymywały linię xD), obgadywanie i ploty na porządku dziennym. Brygadzistki w tym kołchozie, Niemki, wiecznie się przypierdalają i to głównie do facetów którzy zapierdalają jak głupi. A polska kierowniczka wiecznie nir ma czasu nawet odebrać kartki ze zwolnieniem mimo, że podajesz jej własnie do ręki i machasz przed twarzą xD! Jednym słowem komedia. Ja na szczéście jako spokojny człowiek robię tylko swoje i nikt nie narzeka. Z tymi polaczkami to się nawet nke warto zadawaç

    2

    0
    Odpowiedz
  18. popieram-są apodyktyczne,do wszystkiego trzeba się dopierdolić i „wykazać”

    0

    0
    Odpowiedz
  19. Będę multimilionerem, będę multimilionerem… /Mesio

    PS. Powaga, patałachy… 🙂 W ciągu kilku najbliższych miesięcy, Pan wasz, zamierza zebrać plony swej niedawnej inwestycji. Ta zaś przeniesie Go na zupełnie inne poziomy… A potem zaczniemy „Projekt Zaibatsu” (o ile któryś z patałachów jeszcze pamięta ;))… Ten zaś, po ukończeniu pierwszego etapu, powinien przynosić jakieś 150 mln zł netto. Rocznie!

    I cieszcie się, patałachy, powodzeniem Pana waszego, Mesia, albowiem zaprawdę Pan wasz powiada wam: Jego szczęście jest waszym szczęściem. Pan wasz, bowiem nie zamierza tej kasy gromadzić dla siebie i dla samej coraz większej kasy (No to by było bez sensu – zapamiętajcie, patałachy (a słowa Pana waszego mają być dla was świętością), że pieniądz jest środkiem do celu, a NIE celem samym w sobie; albowiem, jak to mądrze mawiał szacowny Konosuke Matsushita: „Firma jest podmiotem społecznym. Jej misją jest wniesienie wkładu do społeczeństwa.”). Zamierza się nią dzielić z ludem Cebulandii (a może i świata), czyniąc tym DOBRO. (Co nie znaczy, że wam ją bezpośrednio da, leniwe nieroby… Da wam za to – w formie podatków do kasy państwa, miejsc pracy, nowoczesnych technologii, może w przyszłości jakiejś prywatnej sieci szkół, gdzie się będzie nauczać wg Mesia, itp. – narzędzia do tego, byście i wy mieli lepiej, jak tylko będziecie pracować, a nie opierdalać się na „pińcetplusach”. A poza tym da wam także coś cenniejszego, a mianowicie SWÓJ PRZYKŁAD… Czyli wędka zamiast ryby.). Radosne czasy nadchodzą, a więc: alleluja i od tyłu. 😉

    Się ma (się ma… willę za dwie bańki, mesia W212, i kupę kasy)…, patałachy. 😉

    1

    0
    Odpowiedz
  20. hehe dobre ;d i jakże prawdziwe.

    0

    1
    Odpowiedz
  21. Kłamiesz. 🙂 A wiesz dlaczego? Bo uogolnienie to kłamstwo.
    Pracowałeś z paroma i robisz wielką, wspaniałą i wygodną generalizację że jakiś mały promil bab to 100%. A nie jest to prawda. Z mojego doświadczenia, większość bab jest ok, za to faceci to albo szczury kradnace pomysły i podkopujace Cię przed szefem, albo psychole z przerostem ambicji, idące po trupach, albo skonczone lenie i dyletanci. Nie cierpie pracować z facetami. Z dwojga złego już wolę baby. Niektóre są ok, a z facetów żaden jak do tej pory w historii mojego 20 letniego zatrudnienia w różnych miejscach nie byl ok.

    2

    1
    Odpowiedz
  22. Znasz to?Od zarania dziejów od dziejów zarania dupa służyła jedynie do srania….itd.Od zarania dziejów od kiedy człowiek zlazł z drzewa i zaczął chodzić na dwóch nogach mężczyzna zajmował się polowaniem (czyli dostarczaniem żywności) oraz obroną domostwa (czyli jaskini) a kobieta rodziła dzieci,wychowywała je i zajmowała się ogólnie „domem”.Wynikało to z prostej zależności:mężczyzna jako bardziej,mocniej zbudowany fizycznie miał przewagę nad kobietą w wykonywaniu cięższych zadań wymagających więcej sił.I tak było kurwa przez tysiące lat egzystencji człowieka na tej planecie.A potem pojawiły się feministki,które wywróciły to do góry nogami bo zachciało się im tępym dzidom równouprawnienia.Głupie pizdy odwróciły to co natura budowała od odwiecznych czasów.Zadziałały wbrew wszystkiemu do czego stworzyła je natura.No i chuj.Teraz jest i „tacierzyński” i „macierzyński” urlop.To tylko jeden przykład.A teraz clue wypowiedzi:jakby do Ciebie co miesiąc przyjeżdżała „ciotka” i co miesiąc obchodziłbyś „czerwone święto” to też pojebało by Ci się we łbie.Jarzysz?I tu jest pies (chuj) pogrzebany.Zapytaj się się koleżanki w pracy:Marysiu jak Ci leci?Jeśli jest inteligentna to Ci odpowie:Zwyczajnie jak co miesiąc.A jeśli jest tępą,głupią pizdą to nie zajarzy.Tak to działa.Bo te głupie kurwy feministki chciały dorównać mężczyznom.Nie ma chuja,nie ma chuja nie jest to możliwe tak samo jak mężczyzna nie może zajść w ciążę,urodzić dziecko i je wykarmić własną piersią.Ale trzeba mieć IQ >0 (zera) aby to pojąć.Wynika z tego,że te głupie cipy feministki mają IQ

    0

    1
    Odpowiedz
  23. No bravo jestem pod wrażeniem tekstu… znakomity temat na książkę …

    0

    0
    Odpowiedz
  24. Gdzie się daje 10 lajków?

    0

    0
    Odpowiedz
    1. Wyczyść ciasteczka i daj ponownego lajka.

      0

      0
      Odpowiedz
  25. Najlepiej się pracuję z nimi w środę. Środa to dzień loda.

    2

    0
    Odpowiedz
  26. sama prawda co ci rzec? Od siebie dodam że trzeba mieć na to wy…ne i robić swoje. Dlatego własnie uważam że zdrowa sytuacja w pracy jest wtedy kiedy na kierowniczym stanowisku jest facet – i nie ma to nic wspólnego z mizoginizmem. Kobiety cały czas kierują się emocjami,nawet w pracy gdzie nalezy je wyłączac bo to zawsze zły doradca. Pracowałem na produkcji w kilku fabrykach z babami i jedyne co zauważyłem że one do roboty przychodzą nie do roboty ale na ploty,kawę i pieprzenie o bzdetach które gó…no kogo obchodzą jezeli chodzi o facetów. A wypytywanie się o życie prywatne, stan cywilny itp. to zawsze jest to domena kobiet co zdążyłem zauważyć.Same wobec siebie też są nielepsze bo niezmiernie fałszywe i obrabiają sobie wzajemnie d…y za plecami. Za facetami sytuacja jest prosta bo nawet jak są spiny to umieją to sobie wygarnać prosto w twarz i atmosfera z miejsca sie oczyszcza.

    0

    1
    Odpowiedz
  27. No. To teraz wyobraź sobie że jestem informatykiem w urzędzie gdzie 80proc. to baby… Czujesz mój ból ?

    0

    0
    Odpowiedz
  28. 100% racja. Wszystkie moje problemy zawodowe zawsze pojawialy sie tam, gdzie kierownictwo sprawowala kobieta (czepiaja sie o wszystko: ze sie spoznisz 10min, ze przyjdziesz wczesniej 10min, ze zostaniesz 10min po czasie, mozna wymieniac w nieskonczonosc). Zero problemow, gdy szefem byl facet. I niech mi ktos powie, ze kobiety sa normalne.

    3

    1
    Odpowiedz
  29. No toz to moja historia. Przerabialem prace z kobietami trzykrotnie i musze przyznac ze to meka psychiczna. Nigdzie tak zle mi sie nie pracowalo ja z tymi: tepymi, falszywymi, zazdrosnymi, zlosliwymi, przemadrzalymi, leniwymi, donosicielskimi kurwami. Myslacymi na dodatek ze sa pepkiem wszechswiata.

    1

    0
    Odpowiedz
  30. Ale pojechałeś. Faceci też potrafią być chujami. Zależy jak trafisz. Ja ze współpracy z panami mam gorsze doświadczenia. Podkladanie świni, kradzież pomysłów, wielkie ego, lenistwo, to tylko przykłady „zalet panów”. Najlepiej to w ogóle nie pracować z ludźmi, bo to homo sapiens jest do niczego.

    2

    0
    Odpowiedz
  31. No i super kurwa, wszędzie pierdolenie jakie to baby są głupie zjebane bla bla bla. Czas spierdalać z tej planety kretynów.

    0

    0
    Odpowiedz
  32. mnie też te kurwy wstrętne wkurwiają, nie dość że brzydkie (wąsy, owłosione ręce, nogi, ulane jak swinie) to do tego wredne, ja wytrzymałem tydzień, byłem sam na lini z 9 babami, raz chciałem jednej zajebać luja na pysk tak mnie wkurwiła ale co zrobisz jak nic nie zrobisz, nie dziwie się arabom czemu lanie bab to ich narodowa tradycja.

    0

    1
    Odpowiedz
  33. To są kretynki.

    0

    0
    Odpowiedz
  34. Pokonaj wszystkich Groksów tak jak Ja. Zapewniam, że DA się to zrobić. Jest to czasochłonne, ale łatwe.

    1

    0
    Odpowiedz
  35. Człowiek zwany też kobietą tyra cały tydzień i codziennie użera się z debilami, w tym też i z posranymi chłopami, chce w czasie wolnym się rozerwać, wchodzi na tę stronkę i co widzi? Marudzenie jakiegoś niedorobionego mizogina. Tfu.

    2

    2
    Odpowiedz
  36. Z mojej perespektywy (20 lat pracy zawodowej) to wygląda tak – jak jest tak może 10 procent kobiet, to jeszcze się daje wyrobić, ale jak dochodzi do 50% to już nie idze. Rozwiązanie – wolny rynek i brak jakichkolwiek dotacji (w szczególności za jakieś tam równouprawnienia, itp.) – po 5 latach cała babiarnia będzie żarła kit z okien i pójdzie po rozum do głowy ten, kto do tego dopuścił. I jeszcze jedno: to, że ktoś coś robi lepiej, to nie oznacza od razu, że ma lepiej. Nie koniecznie. Howgh!

    0

    2
    Odpowiedz
  37. Stary dzięki!!! A to ostatnie zdanie to bezbłędna płęta! Ps. Obecnie sam jestem szefem-między innymi pewnej pani która wcześniej była nade mną (powód osiwienia)-zrobiła się uległa i słodka. A mi serio nie przyjdzie na myśl żeby się mścić, i to jest ta różnica..

    0

    1
    Odpowiedz
  38. Niestety się z tym zgadzam i pisze to kobieta. W poprzedniej firmie dyrektor był mężczyzną, ale troszkę mało męskim, a pozostałe stanowiska były obsadzone przez kobiety. Płacz i awantury były na porządku dziennym. Poza tym usłyszałam, że na razie nie mogą mnie awansować, mimo że jestem świetnym pracownikiem, ale dla kuzynki ciotki znalazło się miejsce. Wszędzie wpychały swoją rodzinę, oczywiście słabo znająca politykę firmy i ogółem branżę. W nowej firmie jest podobnie, z tą różnicą, że wszelkie ważne decyzje są podejmowane przez mężczyzn, więc jakoś to wygląda. Dramat.

    1

    2
    Odpowiedz
  39. To jest takie prawdziwe, że aż dupa piecze jak po dobrym kebabie jak się to czyta. Kilka lat miałem przyjemność z kobietami pracować i generalnie co prawda psychicznie nie ucierpiałem albowiem mój level wyjebania na debili jest większy niż grawitacja czarnej dziury ale przeciętny Kowalski to ma przerąbane jak w ruskim czołgu. Jak chcesz rozłożyć jakiś projekt to zatrudnij do tego kobiety – ale koniecznie więcej niż jedną w zespole. Jak jest jedna i reszta chłopy to będzie spoko. Nie wiem… może brak konkurencji (chuj, że urojonej) ma na ich mózgi tak zbawienny wpływ. W każdym razie jak jest więcej niż jedna to każdy, ale to każdy powód jest dobry by zacząć wojnę, czystki „etniczne” i psychologiczne ludobójstwo. Potem się dziwią, że mniej zarabiają ale tak jak kolega wyżej, nie z niechęci czy szowinizmu ale z czystego pragmatyzmu tak jak on i ja bym nie powierzył kobiecemu zespołowi realizacji jakiegokolwiek projektu mimo tego, że panie to niejednokrotnie doskonali fachowcy w swoich dziedzinach.

    0

    1
    Odpowiedz
  40. Jebany pedale w dupe jebany przez inne cioty !!!

    Kobiety są to trzeba je rżnąć ile wlezie. Nie słuchaj że nie chce. Zawsze chce porządne bolcowanie.

    1

    1
    Odpowiedz
  41. 1000% bracie

    0

    1
    Odpowiedz
  42. Prawda ale z niektórymi facetami też nie da się pracować bo zachowują się jak wyżej wymienione baby

    3

    0
    Odpowiedz
  43. Zajebisty dysonans poznawczy. Kolejny inteligent, który wybiórczo ocenia jakąś grupę, a w zachowaniu swojej nie widzi niczego spierdolonego. Popracuj sobie ze starym rozwodnikiem i posłuchaj jego dopierdalania się do ciebie, bo małżeństwo mu nie wyszło (no kurwa ciekawe dlaczego) i grupkę jego przydupasów.

    Oczywiście odpowiedzialność grupowa dotyczy tylko lasek. Kobieta pracująca jest zła, tak samo jak kobieta nie pracująca na utrzymaniu faceta. Weźcie się wszyscy ogarnijcie.

    2

    1
    Odpowiedz
  44. Chwała Bohaterom Uczestnikom marszu LGBT w Białymstoku!

    0

    0
    Odpowiedz
  45. Wal konia, masuj drąga i ruchaj dmuchane lale, kradnij krokodyle, obsrywaj kible, wycieraj gluty o lustro w windzie i o klamki, drap się po jajach i podawaj rękę, jeździj bez biletu, wkładaj ważne kwity do niszczarki jak nikt nie patrzy, podpierdalaj długopisy, zszywacze i taśmy klejące. I nie zapominaj o papierze do ksero i srajtaśmie. Jak postawią jakiś zapach czy odświeżacz w kiblu to też bierz. Niech cię sponsorują. Ja tak robię i stać mnie na mielonkę i litrowe mocne w PET.

    0

    0
    Odpowiedz
  46. Mam członka 12 cm

    1

    0
    Odpowiedz
  47. Hahahah, u mnie w robocie to samo było. Było kilku kierowników i żadnego problemu nikt
    nic nie widział. Wszystko git. Przyszła w tamtym miesiącu na ich stanowisko jakaś baba to człowieku, tragedia. Nie chce mi się pisać o niej, ale powiem tylko, że przypierdalanie się o najmniejszy błąd (często nawet jak wszystko jest dobrze to i tak się znajdzie) jest na porządku dziennym. Dlatego w sumie uciekłem stamtąd.

    0

    2
    Odpowiedz
  48. Jestem gejem i mam orgazm z dumy.

    0

    0
    Odpowiedz
  49. Najlepsza baba to własna graba

    1

    0
    Odpowiedz
  50. Bo baby to głupie chuje z cycami, kurwy jebane i dziwki ze śmierdzącą kaką, jebać je i chuj pracuje z 8 takimi cipami mam już dość, zajebie je motyką pizdy

    1

    2
    Odpowiedz
  51. Aktualizacji strony nie będzie, zasmarkany gimbus oblał klasę i stara dała mu szlaban na kompa…

    0

    0
    Odpowiedz
  52. Wal wódę jak Durczok

    0

    0
    Odpowiedz
  53. Stary… no po prostu szacun 🙂 Jakbym czytał o własnych doświadczeniach. Ja właśnie odszedłem z firmy, w której musiałem robić z dwoma pindami – obie manipulantki i pyskate zdziry, a co najlepsze obie naprawdę jeszcze młode. Do facetów wdzięczyły się obie jak pies do kości, a za plecami obrabiały im dupę. Jedna z nich upatrzyła sobie gościa – typ żonaty, dzieciaty, ale forsiasty… ona ma niby chłopaka, ale co tam (pewnie chłop za prosty i za biedny, więc kurwisko szuka wrażeń i kasy). Kurwa, żeby mogła to by tamtemu wlazła do rozporka. Nie myśli garkotłuk, że rodzinę może rozbić i kłopotów gościowi narobić.
    Nawiasem mówiąc to nie jest moja pierwsza praca z pizdami, z której musiałem przez nie spierdalać. Najlepiej być w takich warunkach kierownikiem, bo wtedy ma się nad babami formalną władzę, ale i tak można się spodziewać, że za plecami będą dupę obrabiały lub podkładały świnie, ech szkoda gadać.

    0

    2
    Odpowiedz
  54. Stare baby jebac prądem. Pozdro z fartem stary

    0

    1
    Odpowiedz
  55. O toś w samo sedno utrafił Waćpan. Ja też nie do końca wiem o co chodzi, niby nie można generalizować, kobiety są różne, ale fakt pracy w środowisku kobiet i facetów to jest jak 5 gwiazdkowy hotel z masażem prostaty przy pomocy języka w porównaniu do obskurnej nory grażyny na 2 piętrze chaty przerobionej ze XVII wiecznej stodoły. Przykro mi drogie Panie ale ten skurwiel ma pełną rację, jak zbieracie się w kupę to zaczyna działać jakaś pierdolona antymagia.

    0

    1
    Odpowiedz
  56. Pracuję ze samymi kobietami (w ilości 4, a szykuje się kolejna do kolekcji) i doskonale rozumiem sens przekazu. DOSKONALE w chuj złoty rozumiem wszystko, co powyżej napisałeś… I łączę się w bólu wyrywanych z odbytu włosów lepem na muchy… Nie idzie o krytykanctwo czy wytykanie różnic płci etc., u mnie po prostu tępota i brak logicznego myślenia wylewa się pod podeszwami niczym rzygowiny weselnika, przeciekając aż do piwnicy. Wsiąkając w tkankę całej instytucji. I nie, nie jestem seksistą. Głupotę traktuje na równi. Zerowy poziom organizacji pracy, zarządzania siłą żywą i mocą przerobową, ustalenie harmonogramu pracy. Kasztany z dupy! Gdybym pracował w przedsiębiorstwie, a nie w „kulturze wyższej” dawno strzelilibyśmy tzw. bańkę. Dziękuję, nie-pozdrawiam.

    0

    2
    Odpowiedz
  57. Tam na wzgórzu widać trupa
    Co mu w słońcu błyszczy dupa
    Kot go drapał, pies go jebał
    Nikt starucha nie pogrzebał
    Wiatr mu nawiał liści kupę
    Śpij kochany – chuj ci w dupę!

    0

    0
    Odpowiedz
  58. I dlatego ja jestem wyznawcą ideologi LTBG

    0

    0
    Odpowiedz
  59. Wal chuja solidnie

    0

    0
    Odpowiedz
  60. Wal chuja z miłością

    0

    0
    Odpowiedz
  61. W pełni się zgadzam. Feministki pchają się na stołki, bo jest równouprawnienie, problem w tym, że umysłowo i mentalnie to dno totalne, pustaki „emo”, które żyją tylko kolejną aferką, i co tam nowego w serialu słychać, kto z kim ma romans, i czy ładny ma kolor paznokci. Powiem tak: baba musi znać swoje miejsce, a facet z jajami ma trzymać ją krótko, czyli za włosy i dopychać do podbrzusza;-)

    0

    2
    Odpowiedz
  62. Masz rację. Ja również przerobiłem wiele miejsc pracy i było podobnie. Pragnę zauważyć, że inteligentne kobiety mówią, że wolą pracować z facetami, właśnie z powodu w.w przyczyn.

    0

    2
    Odpowiedz
  63. Zgadzam się, sama jestem kobietą ale bab nie toleruje!
    Cieszę się że od lat pracuję w męskim świecie bo kobiet seryjnie nie ogarniam!
    Czysty śrut!

    1

    2
    Odpowiedz
  64. Ja pierdole, jakie to prawdziwe, znam z doświadczenia-tam, gdzie mężczyzna ma wyjebane, bo to mało istotna pierdółka, tam baba zawsze się dojebie, bo jest za spokojnie, bo musi otworzyć dziób i wymyślić problem z dupy. Klasyk.

    4

    1
    Odpowiedz
  65. Całkowita racja,baby to chuje !

    0

    1
    Odpowiedz
  66. Z kobietami dobrze się pracuje w środę. Środa to dzień loda. We wtorek też czasami jest ok jak masz odpięty rozporek.

    0

    1
    Odpowiedz
  67. Gienialne. Baby sa jebniete. Juz zdarzylem sie przekonac

    1

    1
    Odpowiedz
  68. Autor to mizogin i incel. I komentujący też.

    1

    0
    Odpowiedz

Jestem dzieckiem nieudaczników

Cześć. Jest to mój pierwszy wpis na tej stronie i chiałbym wam się tak trochę wyżalić.
Mam ojca który po 3 latach gdy się urodziłem… zwiał. Był z moją mamą dobre 7 albo 8 lat zanim się pojawiłem. Gdy przyszedłem na świat, on zaczął ją zdradzać (o ile nie robił tego wcześniej) aż do momentu gdy nie narobił jej takich długów że się rozstali. Po prostu nie miał jaj żeby być ojcem, od czasu do czasu do mnie zadzwoni ale mnie nie odwiedza; nie wiem czy to przez jego zazdrosną nową kobietę ale tego nie robi.
Teraz moja mama. To ona ma prawo do opieki nade mną i się mną zajmuje. I nie chcę jej obrażać ani nic bo naprawdę ją bardzo kocham. Ale ona też według mnie jest nieudacznikiem. Ma słabą pracę bo pracuje 12 godzin a dostaje prawie najniższą krajową. Ma „narzeczonego”, i specjalnie napisałem w cudzysłowie bo nie wiem jak to z nimi jest, niby są razem ale często jak ON przyjeżdża (bo pracuje za granicą) to ZA KAŻDYM RAZEM; chociaż raz w tygodniu, się pokłócą i to do tego stopnia że mama już kilkanaście razy mówiła że się rozstaną. I były takie sytuacje jej chłopak się wyprowadzał ale po ok. 2 misiącach dostawał kolejną szansę. Mam narzeka że jej nikt nie kocha, że jest nieszczęśliwa, że wszystko musi robić sama itd. Staram się jej pomagać ale według niej wszystko robię źle.
Wiem że są gorsi rodzice ale mam takie konkretne wrażenie odnośnie moich. Chcę po prostu już skończyć 18 lat, zebrać pieniądze i wyjechać do Warszawy bo mam wrażenie że tam będę mógł rozwinąć skrzydła
Pozdrawiam. Przypadkowy licealista 🖕

76
30
Pokaż komentarze (33)

Komentarze do "Jestem dzieckiem nieudaczników"

  1. tego Ci trzeba:
  2. Plan masz dobry. Nie można żyć z kimś takim pod jednym dachem, bo jest to toksyczna i zaburzona osoba. Sama jest zraniona i rani innych, ale u ciebie to się widać również udziela, bo pozdrawiasz, a za chwilę dajesz i tak faka… 😡

    0

    0
    Odpowiedz
  3. Jestes facetem, ktory nie szanuje swojej matki. Twoja matka ma taka prace, bo być może nie miał kto jej pomoc by lepiej sie wykształciła i miała lepiej płatna. Tyra po 12 godzin pewnie dlatego, żebyś Ty miał lepsze życie. Poświęciła życie Tobie, a Ty tego nie widzisz. Nie chciałbym miec takiego syna. Czytam twoje posty i na każdego narzekasz. Poszukaj problemu w sobie, a nie w innych.

    0

    0
    Odpowiedz
  4. Wyjedź chłopie jak najwcześniej, rozwiń skrzydła i pokaż matce jaki z ciebie udacznik. Zrób to jak najszybciej, im prędzej dostaniesz po mordzie od życia tym lepiej. Matkę, która cię wychowuje, daje żreć, pierze gacie (zajmuje się tobą? a co ty kurwa niedorozwinięty jesteś?), zapierdala gdziekolwiek bo jej z bachorem przyjąć nigdzie nie chcą, nazywasz nieudacznikiem? Ty skurwielu pierdolony, idź w pizdu, zanim cie znajde i ci wykurwię…

    3

    0
    Odpowiedz
  5. Powiedz matce niech założy tindera

    3

    0
    Odpowiedz
  6. Gowniarz owi wydaje się że jest lepszy. Życie szybko weźmie cię za dupe

    0

    0
    Odpowiedz
  7. Jesteś takim samym nieudacznikie..

    Pierwsze śmieciu studia, dobre, minimum Oxford (ja miałem swoją firmė w wieku 18 lat, zajmowałem się handlem sprzętem IT pod przykrywką firmy ojca od wieku 13 lat, w wieku 15 miałem dochód wyższy niż 2 średnie krajowe).

    Później myśl. Wyjazd do Wawy chuja Ci da.

    Masz mózg niewolnika. Jakbyś nie miał to już byś kombinował jak można kase zarobić (programowanie z react / angular moze dać niezłe zyski).

    Ale chuj, Ty myślisz że Twoja mama to nieudacznik. Przecież wystarczy wyjechać i zostać prezesem.

    Na to skurwielu w dupe jebany zapierdala sie przez 5- 20 lat zanim swój pierwszy +1mln zysku biznes zbudujesz.

    Każdy myśli że tak prosto.

    To dlaczego kurwa 99.99% społeczeństwa to nieudacznicy którzy są niewolnikami swoich Panów ?

    Skończysz gorzej niż Twoja Mama, bo jesteś tępy jak but.

    Życie Cię zmiażdży

    2

    0
    Odpowiedz
  8. Nie nazywaj kogoś kto cię utrzymuje i nie pozwala zdechnać z głodu nieudacznikiem ty bezduszny niewdzięczniku! Nikt na nic nie ma wpływu i życie różnie się układa czyli tak, jak komu odgórnie zapisane.

    1

    0
    Odpowiedz
  9. Matkę nazywasz nieudacznikiem bo pracuje 12 godzin, w mordę powinieneś dostać!!!! A resztę rozumiem, jesteś młody i to tobie należy się wsparcie emocjonalne, a matka powinna zachować swoje zwierzenia „ jestem nieszczesliwa” dla siebie, mimo, ze ją rozumiem. Powiem tak! Macie siebie nawzajem, ona powinna być szczęśliwa bo ma syna, zdrowego a ty jako młody mężczyzna niestety musisz unieść się ponad emocjonalne pierdoly i zacząć prace nad charakterem. Skoro matka jest emocjonalnym wrakiem, jej fagas jej nie wspiera a ona nie ma sił ani odwagi z tym skończyć TY musisz być mężczyzna w rodzinie, a nie nadwrażliwym egoistom.
    Warszawa, siedlisko kurew i złodziej o tak, tam rozwiniesz skrzydła, jeśli będziesz takim jak ten ojciec którego nie szanujesz. Ale wiem ze taki nie chcesz być . Przemysl to. Z matka porozmawiaj szczerze, na spokojnie napisz w punktach co cię boli. Powiedz jej ze ja kochasz i ze zasługuje na szczęście i ono przyjdzie ale najpierw powinniście się wesprzeć nawzajem.

    Życzę ci z CAŁEGO SERCA tobie it wojen matce szczęścia, siły, wiary i miłości.

    Tobie przede wszystkim MĘSTWA żebyś odważnie sprostał problemom. Bądź mężczyzna, nie słuchaj telewizyjnego bełkotu gdzie facet to ciota, bądź FACETEM, a wtedy WSZYSTKO się ułoży

    2

    1
    Odpowiedz
  10. Toksyczna matka? U ciebie sielanka w porównaniu z moją pojebaną rodzinką

    0

    0
    Odpowiedz
  11. Nie bądź taki hurraoptymistyczny co do Warszawy. Nieugodowi ludzie mogą traktować Cię jak śmiecia.

    0

    0
    Odpowiedz
  12. Zamiast uciekać jak tchórz do Warszawy, to lepiej tej biednej matce pomóż! I ciekawe kto ci da jeść w tej Warszawie, jak pracy nikt ci nie da. Bo wiesz, jak się jest bardzo młodym to się wydaje, że można wszystko, a to nieprawda.

    1

    0
    Odpowiedz
  13. Po prostu życie to nie bajka…geny są niestety kluczowe,więc musisz wybrać zdrową psychicznie i ogarniętą mentalnienie matke dla swojego dziecka(dzieci).Najgorsze to mieć obydwoje rodzuców „ułomnych” tak jak Ty,wtedy po prostu zawsze będzie dużo trudniej.Żadna Warszawa nic tu nie pomoże,wiem co piszę ,ponieważ doskonale znam to miasto i styl życia tutaj.Naprawdę nie da się uciec od samego siebie i każdy woli żyć w spokoju to ,a Warszawa to pozory i nerwowa szybkość ,a warunki takie same jak w Pcimiu lub Koluszkach

    1

    0
    Odpowiedz
  14. Nie zabieraj mi pracy w Warszawie /Stulejarz.

    1

    0
    Odpowiedz
  15. twoj stary mial nowa kobiete……xD

    1

    0
    Odpowiedz
  16. Drogi przypadkowy licealisto.Muszę Cię zmartwić jeśli chodzi o Twoje mylne niestety wyobrażenie dotyczące rozwijania skrzydeł w Wawie.Otóż rozwinąć skrzydła w stolicy możesz w dwóch przypadkach.Po pierwsze masz w Wawie wujka,stryjka czy nawet dziadka w randze co najmniej ministra,ewentualnie ciotkę-prezesa jakiejś pierdolonej korporacji czy jebanego banku.Wtedy nie musisz mieć ani matury ani skończonego liceum ani nawet podstawówki,ba nawet nie musisz umieć porządnie pisać i czytać bo wujek czy stryjek i tak Ci załatwi porządną robotę(mam na myśli totalne opierdalanie się,nic nie robienie i branie za to konkretnej kasy powiedzmy 10 tyś. na początek).Albo po drugie jeśli nie spełniasz wymogów pierwszego przypadku dawanie dupy w przenośni i dosłownie w realu wszystkim kurwom i chujom od których będziesz uzależniony.Niestety wiąże się to upadkiem moralnym tudzież upadkiem wszelkich wartości,które Ci wpojono w młodości.Nadto grozi Ci już realnie jakaś franca w rodzaju HIV,że o syfie przez grzeczność nie wspomnę a oprócz tego rozerwanie odbytu o ile dopadnie Cię jakiś migrant o ciemnej karnacji z długą,czarną i mocno wyprężoną knagą skorą do intymnej zabawy.A wierz mi,że takich chętnych do „wesołych igraszek” sporo kręci się po Wawie którzy chętnie wydymają wszystko co chodzi oprócz zegarka i tego co na drzewo spierdala.Więc musisz mieć się na baczności i uważać na tyły tzn. zadek bo nigdy nie wiadomo czy zło nie czai się tuż za Tobą.To odnośnie „radosnych uciech” w stolicy.Teraz co do pobytu.Musisz mieć sporo kasy na początek,najlepiej od chuja kasy jako,że życie w Wawie jest drogie a zarobki nie aż tak oszałamiające jak Ci się wydaje pomijając przypadek pierwszy ten z wujkiem.Ponadto musisz być przyzwyczajony do ciężkiego codziennego zapierdolu i to więcej niż 8 godzin na dobę przez 7 dni tygodniu a także do niepłatnych nadgodzin w ilości uznanej przez Twojego szefa sqrwysyna.Zapewniam Cię,że w pracy możesz nie mieć czasu żeby sobie spokojnie piardnąć bo w przeciwnym razie pożegnasz się z robotą.Nadto musisz być gotowy na to,że Twój szef Ci zapłaci z opóźnieniem albo wogóle nie zapłaci i chuj mu zrobisz jako,że nie masz układów ani znajomości wyłączając przypadek pierwszy ten ze stryjkiem.A ten który wynajął Ci norę (pokój w bloku) nie będzie czekał aż będziesz miał kasę na czynsz bo jego to chuj obchodzi i wypierdoli Cię raz,dwa,trzy.I gdzie się wtedy podziejesz?W parku nie bardzo bo zwinie Cię policja,straż miejska albo dopadną Ciebie ci ciemni z wyprężonymi knagami o których wspomniałem wcześniej.Pod mostem urzędują bezdomni,alkoholicy którzy mogą być Twoimi najlepszymi przyjaciółmi ale tylko do czasu dopóki będziesz miał kasę aby postawić im flaszkę i to niejedną.Tak w skrócie wyglądają „uroki” życia w Wawie.Także z tym rozwijaniem skrzydeł w Wawie to byłbym ostrożny,bardzo ostrożny chyba,że kwalifikujesz się do przypadku pierwszego tego z dziadkiem.Niemniej życzę Ci powodzenia i udanego „rozwinięcia skrzydeł”.

    2

    0
    Odpowiedz
  17. Tej małolat, a te pieniądze to gdzie się „zbiera”powiedz, to też sobie zbiorę. Idąc twoim tokiem rozumowania większość ludzi w tym ja i ty to nieudacznicy. Pożyjesz jeszcze kilka latek, skończysz szkoły to zobaczysz co to znaczy życie. Pojedziesz do stolicy i co ? pójdziesz do szkoły ? kto cię utrzyma. Czy do pracy za 2.5k bo więcej ci nikt nie da bez szkoły (konkretnej). Chłopie życie nie jest takie proste jak ci się wydaje.

    0

    1
    Odpowiedz
  18. Nazywasz rodziców nieudacznikami, a sam wybrałeś liceum – dobre!

    1

    0
    Odpowiedz
  19. jak sie ma ciulowych starych to jedyna madra rada to mieć wyjebane i od nich spierdolić. Jesteś już dorosły i sam podejmujesz decyzje – na starych jacy by nie byli możesz mieć wyjebane i od nich odejsc czego ci zyczę. szacunek sie mimo wszystko nalezy bo jakos cie jednak wychowali a że nie byli w tej roli za dobrzy – trudno czasu już nie cofniesz możesz jednak na tyle samemu zmienić swoje zycie żebyć nie miał już do nich o to pretensji. pozdro

    0

    0
    Odpowiedz
  20. Mama? Przecież to zwykła toksyczna kurwa jest. Borderline. Słyszałeś o czymś takim? Jak nie to wygogluj. Te dawanie szansy to też przypadłość tego ludzkiego ścieku. Raz jest dobrze, innym razem nie. Potem znowu się pokłócą i tak bez końca. I to wieczne stękanie, że wszyscy są winni tylko nie one. I wpierdalanie w kogoś poczucia winy. W końcu fochy. Dalej wyjaśniać? Bo znam to aż za dobrze. Chłopaku!!! Wypierdalaj stamtąd najszybciej jak się da, bo wpierdolisz się w kompleksy i skończysz w psychiatryku. Z takimi ludźmi nie da się żyć. To urodzeni psychopaci emocjonalni.

    1

    0
    Odpowiedz
  21. Jak będziesz w Warszawie możemy gdzieś wyskoczyć razem na miasto, a twojej mamie się ułoży każdemu się w końcu układa w życiu prędzej czy później tylko okaż jej dużo wsparcia i wyrozumiałości i przede wszystkim miłości. TRZYMAJ SIE GOŚCIU 😉

    0

    0
    Odpowiedz
  22. Nie wiem czy do Warszawy,ale gdziekolwiek spierdalaj bo zginiesz.tak jak ja ginę…

    0

    0
    Odpowiedz
  23. Nie pierdol, max lvl w wowie sam sie nie wbije

    1

    0
    Odpowiedz
  24. Potwierdzam, wyjazd do Warszawy to najlepszy pomysł.

    1

    0
    Odpowiedz
  25. Chwała Bohaterom Uczestnikom marszu LGBT w Białymstoku!

    0

    0
    Odpowiedz
  26. Wal konia, masuj drąga i ruchaj dmuchane lale, kradnij krokodyle, obsrywaj kible, wycieraj gluty o lustro w windzie i o klamki, drap się po jajach i podawaj rękę, jeździj bez biletu, wkładaj ważne kwity do niszczarki jak nikt nie patrzy, podpierdalaj długopisy, zszywacze i taśmy klejące. I nie zapominaj o papierze do ksero i srajtaśmie. Jak postawią jakiś zapach czy odświeżacz w kiblu to też bierz. Niech cię sponsorują. Ja tak robię i stać mnie na mielonkę i litrowe mocne w PET.

    2

    0
    Odpowiedz
  27. Myślisz chuju jeden że masz ciężko, ja to mam przejebane ale nie będę Ci opowiadał bo byś jeszcze pomyślał że masz dobre życie kurwo

    0

    1
    Odpowiedz
  28. Cześć. Niełam się ! Skup się na nauce. To Twoja szansa na to , aby się usamodzielnić i poprawić swój los. A przy okazji nie powielić błędów rodziców. W ten sposób i Twoje przyszłe potomstwo będzie miało lepiej. Nauka , praca, mieszkanie, żona, dzieci. Taka powinna być kolejność. Nie rozmieniaj się na drobne. Bądź wytrwały ! To klucz do sukcesu.

    0

    0
    Odpowiedz
  29. Szon Konery jebie w nery

    0

    0
    Odpowiedz
  30. Chuja a nie rozwiniesz skrzydła niedojebcu !

    Jesteś takim samym zerem jak myślisz że zmiana miejsca zamieszkania zmieni Ciebie jebany w dupę, pierdolony przez bezzębne kurwy cwelu !

    1

    0
    Odpowiedz
  31. Zobaczymy jaki z ciebie będzie człowiek sukcesu.

    0

    1
    Odpowiedz
  32. Twoja Mam jest normalnie zmęczona …. fizycznie …. psychicznie … a z tego zmęczenia nie ma pomysłu na życie … czegoś co jest najtrudniejsze …. spróbuj, poszukaj, może Tobie się uda to znaleźć … czyli pomysł.

    0

    0
    Odpowiedz

Reklamy w radiu

Pewnie było już tysiąc razy, ale czy was też to nie wkurwia? W internecie korzystam z wtyczki do blokowania reklam. Telewizor mogę wyciszyć. Co innego radio. Tu nic nie da się zrobić, szczególnie że skurwiele jeszcze robią tak że raz nadają reklamy przez 50 sekund, a raz przez 5 minut. Pracuję w małej firmie, gdzie jeden gość non stop słucha radia. Ogólnie to nawet fajnie bo przy żmudnej robocie na kompie cisza na dłuższą metę wnerwia. Problem w tym, że co 15 minut nadają tam blok reklamowy, z którego względnie najprzyjemniejszą rzeczą są reklamy wyprzedaży aut i lichwiarskich pożyczek. Znacznie gorsze są reklamy sprzętu AGD RTV „Pralka Amica klasa energetyczna A PLUS PLUS PLUS!!!” „Nołtbuk Samsung!!! Procesor Intel! Grafika Dżifors! Dysk tysiąc! Za jedyne dziewięćset dziewięćdziesiąt dziewięć złotych!!!” Ale to jeszcze idzie przeżyć. Powiem więcej, słuchanie tego to jest wręcz czysta przyjemność. Bo są sytuacje, kiedy mam ochotę złapać jego laptopa (bo z niego radia słucha) i pierdolnąć nim z całej siły o ścianę! Względnie wziąć 5-kilogramowy młot i jebać nim dopóki razem z lapkiem w drzazgi nie pójdzie całe biurko i nie wyrąbię dziury w podłodze wielkości leja po bombie lotniczej. Domyślacie się o czym mówię? Chodzi o reklamy środków na różne dziwne dolegliwości…

„-Teresko, czemu nie byłaś wczoraj z nami w kawiarni?
-Muszę ci się do czegoś przyznać, NON STOP LEJĘ KURWA W GACIE!!!”

„Masz problem, chcesz zaruchać a kutas nie stoi?! Zażyj te cudowne tabletki, tak się podniecisz że z rozpędu wyruchasz babki z kółka różańcowego, krowy z obory sąsiada, a nawet auta na parkingu pod Tesco!!!

„- Wojtku, dla twojego dobra muszę ci o czymś powiedzieć.
– Tak, słucham.
– ŚMIERDZI CI Z JAPY!!!”

„-Cześć Martuniu, co u ciebie słychać?
– Aaa, szkoda mówić.
– Co się stało?
– Wstydzę się o tym rozmawiać.
– Możesz mi powiedzieć o wszystkim, jestem przecież twoją siostrą.
– MAM GRZYBA W PIŹDZIE!!!
(alternatywnie)
– MOJA PIZDA JEST SUCHA JAK PUSTYNIA ATACAMA!!!”

Tego się po prostu nie da wytrzymać. Po kilku takich reklamach bierze człowieka cholera, trafia szlag i dostaje się szewskiej pasji. A wczoraj usłyszałem jeszcze lepszy hit:
„-Dlaczego siedzisz w golfie, przecież jest gorąco?
– Mam atopowe zapalenie skóry
– Ooo, AZS?
– TAK, KURWA, AZS POLITECHNIKA WARSZAWSKA!!!”

Do tego dochodzą środki na dolegliwości związane ze sraniem: „sram dalej jak widzę” albo „nie mogę się wysrać”, na wzdęcia, zgagę, żylaki, bóle kręgosłupa, reumatyzm… te ostatnie są tym śmieszniejsze że to jest radio którego słuchają w 90% młodzi ludzie, max do 40-45 lat. Tak więc strzelają sobie w próżnię i tylko wkurwiają ludzi.

Ja po takiej sesji zaczynam tęsknić za słynnym „WŁĄCZAMY NISKIE CENY!!!” Okazuje się, że jeśli idzie o poziom reklam, to dno po prostu nie istnieje.

188
7
Pokaż komentarze (31)

Komentarze do "Reklamy w radiu"

  1. spokojnie, spokojnie, chwytaj karafke i bedzie lepiej:
  2. Hahhaha zajebiste!!!!

    0

    0
    Odpowiedz
  3. Dobre podsumowanie, a biznes się kręci.

    0

    0
    Odpowiedz
  4. Radio słuchają młodzi ? To medium dla staruchów. Młodzi wpierdolą słuchawki i Music YouTube / Spotify lub Apple Music

    Jaki debil słucha radia, musisz słuchać co Ci puszczą, więc ?
    Pewnie dlatego jesteś niewolnikiem swego Pana.

    3

    0
    Odpowiedz
  5. Narzekasz na żenujące reklamy a to w jaki sposób o tym piszesz jest jeszcze bardziej żenujący niż właśnie – te reklamy .

    0

    0
    Odpowiedz
  6. Kurwa, a co z reklamą magnezu ?

    2

    0
    Odpowiedz
  7. MAM GRZYBA W PIZDZIE XDDDD

    0

    0
    Odpowiedz
  8. Jak widziałeś „Dzień świra” to tam też pada taki tekst w reklamie „Wyciąg z fiuta pomaga na wszystko” czy jakoś tak podobnie.Tym kurwom jebanym które produkują te pierdolone reklamy powinno puszczać się ich „dzieła” 24 godziny na dobę przez 365 dni w roku.Bez przerwy!Chuj im w dupę!Nic mnie tak nie wkurwia jak pierdolone reklamy w TV,radiu,necie i prasie.Zachodzi pytanie.Kto do chuja wafla za to płaci,za produkcję i emisję tego pierdolonego kurestwa?My kurwa płacimy!My wszyscy klienci w sklepie,na stacji benzynowej,banku i chuj go wie gdzie jeszcze!Wszędzie!Tak nas reklamodawcy robią w chuja i dymając bez mydła zmuszając do płacenia ciężkiej kasy przy zakupie dowolnego towaru czy usługi.Mało kto zdaje sobie sprawę jakie to są olbrzymie pieniądze!Koszt tej pierdolonej reklamy może stanowić nawet do 30% ceny towaru.Kurwa to nie pomyłka słownie trzydziestu procent!A teraz najlepsze.Pierdolona Unia Europejska,którą co poniektórzy tak się zachwycają jakie to och i ach,jaka jest wspaniała ma pomysł aby zmusić producentów TV do produkcji telewizorów w których nie będzie można zmienić kanału podczas emisji reklam ani go wyłączyć.Zajebisy pomysł!Biorąc pod uwagę,że dostojni urzędnicy UE zajmowali się w przeszłości tak „poważnymi problemami unijnymi” jak krzywizną banana,marchewką owocem czy też długością knota w świecy jest to całkiem prawdopodobne.Moim zdaniem cały ten przemysł reklamowy to nic innego jak jeden wielki przekręt,jedna wielka pralnia pieniędzy bo przecież trudno obiektywnie wycenić czy reklama kondon(m)ów jest więcej warta niż „wyciągu z fiuta” czy może na odwrót.

    0

    0
    Odpowiedz
  9. Kompletnie nie rozumiem Twojej chujni. Jestem inżynierem oprogramowania i mogę spokojnie powiedzieć, że wiem czym jest „żmudna robota na kompie”. Natomiast, gdyby w moim miejscu pracy ktoś katował cokolwiek na głośnikach, bez słuchawek, zaraz by go ktoś przywołał do porządku. Nie powinno mieć znaczenia, czy firma jest mała czy nie. Taka jest wszak kultura pracy (i nie tylko). Chcesz i lubisz słuchać muzyki przy robocie? To czemu nie zapuścisz sobie własnej, na słuchaweczkach, tylko słuchasz z głośników jakiegoś typa? Nie rozumiem tego. Zrób sobie swoją plejlistę (najlepiej taką stricte pod pracę/koncentrację) na Spocie, czy z czego tam innego korzystasz, a temu jełopowi zasugeruj, żeby zrobił to samo i przestał przeszkadzać innym. Dziwię się, że jeszcze nikt tego nie zrobił, bez kitu. Dnia bym w takich warunkach nie wytrzymał. No, chyba że przez „żmudną robotę na kompie” rozumiesz np. pracę w sklepie, w magazynie lub choćby na budowie – cokolwiek, przy czym Twoja chujnia miałaby choć minimalnie więcej sensu.

    0

    0
    Odpowiedz
  10. „Wyciąg z fiuta” jest najlepszy!Tylko wyciąg z fiuta uleczy wszystkie Twoje bolączki!Stosuj wyciąg z fiuta codziennie!Tylko teraz wyciąg z fiuta w promocyjnej cenie 99,99 zł z VAT!Pospiesz się i kup wyciąg z fiuta jeszcze dziś.Ale to nie wszystko!Jeśli zamówisz wyciąg z fiuta teraz to dostaniesz ZA DARMO wyciag z pizdy!Promocja ograniczona!

    1

    0
    Odpowiedz
  11. Ja pierdole, no to nie bądź takim Januszem kup słuchawki podepnij do lapka i odpal sobie muzę np. na youtube.

    1

    0
    Odpowiedz
  12. Do tego maść na hemoroidy, spray na grzybicę paznokci, swędzenie pochwy, pieczenie i upławy… i można jeść śniadanko 😀

    1

    0
    Odpowiedz
  13. Mam dokładnie to samo. Gdy ktoś przy mnie włącza radio i to jeszcze głośno to mnie kurwica bierze, a najlepiej to gdy lecą same reklamy – tak jak opisales, nie da się tego wytrzymać. Najchętniej bym w takiej sytuacji wyrwał te radio i wyrzucił przez okno

    0

    0
    Odpowiedz
  14. Tych wszystkich skurwysynow od reklamy powinno sie rozstrzelac bez wyjatku. Plus nowy narybek w postaci tych pierdolonych studenciakow z reklamy i marketingu. I nastal by spokoj.

    0

    0
    Odpowiedz
  15. Kup sobie stopery do uszu.

    0

    0
    Odpowiedz
  16. Łącze się w chujni, bo też słucham w robocie pewnego niemieckiego radia na literę R.
    Powiem więcej, odkąd Pisiory są przy władzy poziom wątpliwych komentarzy politycznych osiągnął w tym radiju apogeum.

    0

    0
    Odpowiedz
  17. -Dlaczego siedzisz w golfie, przecież jest gorąco?
    – mój golf ma klime 😀

    0

    0
    Odpowiedz
  18. Ja kiedyś jadałem w takiej jadłodajni taniej, co to właśnie takie radio leciało i obsługa w ogóle nie miała nic na przeciwko. Wsuwam schabowego + surówka + frytki, a tu z radia napiernicza, że jakąś laskę szczypie po stosunku, a za chwilę, że nie może się wysikać… czy ludzie w tym kraju już kompletnie otępieli?

    1

    0
    Odpowiedz
  19. Włączamy niskie ceny! Włączamy niskie ceny!

    0

    0
    Odpowiedz
  20. Mam 30 lat i dopada mnie już reumatyzm.

    0

    0
    Odpowiedz
  21. WTF? Jacy młodzi ludzie radia słuchają? Bo ja nie znam każdy tak do 30 lat to słucha spotify albo youtuba. Btw. 40-45 lat to ludzie starzy

    1

    0
    Odpowiedz
  22. Chwała Bohaterom Uczestnikom marszu LGBT w Białymstoku!

    1

    0
    Odpowiedz
  23. Konar mi nie płonie

    2

    0
    Odpowiedz
  24. Uwielbiam wsadzać mojego prężnego kutasa w owłosioną, męską, spoconą dupę. Jest mi tak cudownie jak dobijam w jelito i tryskam gorącą spermą. I potem ten stolec na kutasie, coś pięknego. Mmmm, aż mam dreszcze jak to piszę /Gej Roman
    P. S. Który chciałby, a boi się przyznać?

    3

    0
    Odpowiedz
  25. W łeb se zakurw tym młotem

    0

    0
    Odpowiedz
  26. Mistrz kurwa mać mistrzostwo hahahaha

    0

    0
    Odpowiedz
  27. Dobre !! jeszcze coś o nietrzymaniu moczu 🙂

    0

    0
    Odpowiedz
  28. Słucha w pracy ? Wyjebałbym śmiecia na zbity pysk. Nie pracuje sam, więc albo słuchawki, albo wypierdalać do pośredniaka.

    0

    0
    Odpowiedz
  29. No ja pierdolę! Rafał Pacześ mówił o tym samym a konkretnie o tej piździe co jest w stanie zaakceptować jakieś kurwa skutki uboczne w postaci chudnięcia

    0

    0
    Odpowiedz

Historia chujowego życia…

Chujnia no to tak podzielę się moją chujnią z życia zaczynając od tego że ludzie zawsze mieli ze mnie bekę bo niska itp. to całe dzieciństwo przejebane na użeraniu się z tymi pachołkami których teraz zmiotłabym dobra ripostą następnie rodzina która przypierdala się o wszystko nawet o to że leżę a potem o to że wychodzę… Chłopak 2 lata związku po roku poszedł do innej wrócił na kolanach że to był błąd że żałuję i wgl. Szkoda że wierzyłam no ale chuj było minęło następnie nasz wspólny znajomy odjebał akcję że mu niby coś powiedziałam czego nie powinnam (mimo iż kilka miesięcy nawet z Nim nie rozmawiałam) no to nasz związek definitywnie się rozpadł od kłamstwa. Potem miałam wypadek przy którym złamałam rękę nic wielkiego ale że nastolatka to testy narkotykowe i co…wyszła morfina KURWA NA OCZY TEGO W ŻYCIU NIE WIDZIAŁAM ponowiono badanie i drugie czyste ale nie oczywiście że brałam bo policja wie najlepiej…tak mam teraz sprawę sądową. Znajomi się odemnie odwrócili jestem jak taki śmietnik jak coś chujowego się dzieje to do mnie piszą tak to: ” Hania… Hmm…nie znam” wysłucham jak już napiszę pocieszę (w głowie wyzywając od najgorszych szmat i że dobrze jej tak) Ale ogólnie jak coś jestem na każde zawołanie co mnie wkurwia ale no cóż człowiek to istota społeczna nie zmienię tego. Co do znajomych jak już zapytam te kurwy czy wyjdą to wieczny brak czasu a potem tylko te zdjęcia… „Przecież nie lubisz tej kurwy to na chuj z Nią wychodzisz” myślę ale nie istotne i tak tego nie powiem. Mimo to że najciekawiej w życiu nie mam wierzę w karmę kiedyś nie byłam najgrzeczniejsza to może teraz się wyrównuje? Chuja prawda przez całe życie staram się pomagać żeby wyrównać te pierdolone szalki akcje charytatywne, w głupiej grze online dawałam graczą słabszym i tym którzy wydawałali się mili itemy i hajs, dawałam bezdomnym jedzenie nie tylko ludzią ale w większości zwierzątą bo ludzie to kurwy, dawała znajomym nie pożyczałam przykładowo pieniądze myśląc że „Los się odwdzięczy” haha nigdy ani Dziękuję ani odwdzięczenia losu nie doznałam I teraz jak już wiem w 100% że nie mam chłopaka już chyba nie chce mieć, moi znajomi to kurwy, rodzina mnie nie nawidzi i jebany świat się nade mną znęca. Kolejne wakacje przeleżę w łóżku grając w jebaną grę. Dzięki za przeczytanie…

51
24
Pokaż komentarze (32)

Komentarze do "Historia chujowego życia…"

  1. tego Ci trzeba:
  2. Wiesz czemu, tak jest? Powiem ci. Oprócz tych wymiarów fizycznych są jeszcze inne, duchowe. Żyją tam takie kreatury, zwane demonami. Czasem się pojawią w wymiarach fizycznych i wtedy często się mówi o tzw. ludziach cieniach np. kapeluszniku. Udało się nawet niektóre z nich nagrać i jest to w necie i nie, nie mówię o filmikach typu, paranoicy z płaską ziemią, słabej jakości materiał, gdzie gówno widać albo CGI, czyli komputerowo wygenerowany obraz. Nie! Są prawdziwe nagrania z prawdziwymi demonami, które dobrze widać. Sam zresztą je widziałem i byłem dręczony przez nie i nie tylko ja, bo znam osoby z różnych środowisk, gdzie było to samo. Jednak do rzeczy. Chodzisz m.in. z demonami poniżenia. Jak nazwa wskazuje, poniżają człowieka, naganiając na niego innych, w twoim przypadku choćby wyśmiewanie wzrostu. Czego ci potrzeba, to przede wszystkim, narodzić się na nowo, uznać Jezusa swoim Panem i Zbawicielem. Potem jesteś do uwolnienia od niewoli demonicznej. Potem do całkowitej zmiany dotychczasowego życia, ale to się samo stanie, gdy się narodzisz na nowo, bo wewnętrznie staniesz się nową osobą. Mógłbym ci dużo więcej napisać, bo poznałem tego dużo, przez te ostatnie 12-13 lat życia, ale nie da rady teraz tego wszystkiego, nawet streścić tak, byś zrozumiała, co tak właściwie się dzieje, tutaj na Ziemi. Więc albo się rodzisz na nowo, albo żyjesz dalej w iluzji, jak większość ludzi tutaj. Pozdrawiam!

    1

    0
    Odpowiedz
  3. Miej wyjebane. Mam podobnie.

    0

    0
    Odpowiedz
  4. Odzyskaj kontrolę nad życiem i weź los we własne ręce.

    0

    0
    Odpowiedz
  5. Hahha, pachołkiem to Ty będziesz całe życie.

    Hahha zmiotła.. Hahah ripostą…

    Haha, lał, a może silnie namalowanym obrazkiem ?

    Ludzie tacy jak Ty (nieudacznicy) myślą że ich słowa coś mogą.

    Tylko kasa coś może. Nie dojebałaś się do min 1mln zysku w roku ? To jesteś niewolnikiem.

    Kto może nawet dla mnie pracujesz. W poniedziałek każe jednej z moich dziuń w biurze opierdolić mi kiełbache z połykiem (zatrudniam tylko max do 35 lat, zgrabne, zadbane i ładne).

    Po to tylko kobiety zatrudniam bo w pracy nieraz są chujowe.
    Stąd biorą mego chuja tam gdzie chce i kiedy chce.

    Rzucam premie 200zł i się cieszy jak głupia.

    0

    0
    Odpowiedz
  6. Może spotyka cię niewłaściwy zbieg okoliczności czyli pech, ale to nie twoja wina, pamiętaj!

    1

    0
    Odpowiedz
  7. Jak jestes ladna to na pewno znajdzie sie tu ktos kto chetnie Cie przebolcuje i wtedy wszystkie Twoje problemy zejda na dalszy plan. No a jak nie to mozesz sie ujebac 0,7

    0

    0
    Odpowiedz
  8. Ale masz wygoloną ?

    0

    0
    Odpowiedz
  9. Hej.Głowa do góry!Może i masz trochę przejebane ale nie na tyle żeby wpadać w depresję.Czytaj co następuje:Był sobie facet wykształcony,przystojny,zamożny i miał wszystko co chciał jak to się mówi.Aż tu nagle jego życie zmieniło się diametralnie o 180 stopni.Przeżył tragedię albowiem miał wypadek-wpadł pod pociąg,który obciął mu ręce i nogi.Cudem przeżył ale z jego ciała została tylko głowa i korpus,nie ostała mu się żadna kończyna.Ale miał ogromną wolę życia i po czasie znalazł sobie dziewczynę,ożenił się z nią nawet mają dzieci (na szczęście nie obcięło mu tego).Ona robi przy nim wszystko,karmi poi,myje a nawet go podciera.Jestem pełen podziwu dla tej kobiety albowiem mało która zdecydowała by się wieść takie życie z facetem o którym wie że nigdy nie będzie mogła liczyć na jego pomoc w sensie fizycznym.I jakoś żyją,kochają się i wychowują dzieci.Porównaj teraz swoją sytuację do ich.Więc nie załamuj się,spójrz z optymizmem w przyszłość.Znajdziesz tego swojego ukochanego,może wyjdziesz za niego i będziecie wieść normalne życie.Życzę Ci wszystkiego dobrego.

    0

    0
    Odpowiedz
  10. Może nie graj w grę tylko chociaż książki poczytaj. Bo skoro nie masz co robić to może chociaż popracuj nad sobą, no bo w końcu – co masz do stracenia?

    0

    0
    Odpowiedz
  11. Dlaczego jak baby coś piszą to połowa jest niezrozumiała, a druga z błędami?

    0

    0
    Odpowiedz
  12. Też tak mam dziewczyno, znam ten ból i współczuję Ci. Propo dobrych uczynków to nie warto… Też kiedyś to robiłem ale miałem tak jak Ty, czyli łagodnie mówiąc nic. Najlepiej czerpać z życia ile wlezie i działać na czyjąś szkodę i sama korzystać, nie ma co się użalać nad słabymi ani sobą, życie jest brutalne i niesprawiedliwe, dlaczego Ty byś nie miała taka być? Nie wiem czy wierzysz w Boga czy nie, ale ja nie – moim zdaniem mnie to bardzo ogranicza, wtedy się staję kozłą ofiarną innych próbując nie popełnić grzechu mszcząc się na innych bez ograniczeń, dlatego to gowno porzucilem, tobie też bym radził jeśli w tym jesteś i przełam swoje ograniczenia, zrób coś dla siebie a nie dla innych, coś nie do końca dobrego dla innych, patrz na siebie, wtedy może zaznasz zapłaty, nie czekaj na karmę. Jeżeli to czytasz to pozdrawiam Cię. Też marnuję swoje wakacje przed gierkami.

    0

    0
    Odpowiedz
  13. graczOM, ludziOM, zwierzĘtOM kurwa

    0

    0
    Odpowiedz
  14. Los sie nie odwdzieczy,a ty badz bardziej asertywna.

    0

    0
    Odpowiedz
  15. Ty chodziłaś do jakiejś szkoły?

    0

    0
    Odpowiedz
  16. idź do psychologa bejbe, bo wymagasz pomocy

    0

    0
    Odpowiedz
  17. W jaką grę?

    0

    0
    Odpowiedz
  18. Myślę ze dobrym rozwiązaniem byłyby narkotyki. Nie potrzebujesz ludzi, nie musisz nad sobą pracować, dbać o siebie ani robić cokolwiek, by czuć się zajebiscie.

    0

    0
    Odpowiedz
  19. Chwała Bohaterom Uczestnikom marszu LGBT w Białymstoku!

    0

    0
    Odpowiedz
  20. Jestem gejem i jestem z tego niezmiernie dumny

    0

    0
    Odpowiedz
  21. Tam, w biedaszybach, faktycznie nie ma już o co walczyć, ale odszukaj księstwo wichrowych mórz.

    0

    0
    Odpowiedz
  22. Ty głupia cipo! W liczbie mnogiej w 3 osobie pisze sie -om.

    0

    0
    Odpowiedz
  23. Jesteś zwykłą dziwką, nawet nie wiesz co to jest hip hop, odpowiedz to jeszcze raz a Ci przypierdolę butelką

    0

    0
    Odpowiedz
  24. Nie przejmuj się, jak skończysz 15 lat to przestaniesz się przejmować pierdołami, albo może zaczniesz traktować życie na poważnie. Napisz do Nicka Vujcica jakie masz ciężkie życie, na pewno Cię zrozumie :p PAO

    0

    0
    Odpowiedz
  25. TAK TO JEST KURWA, WPIERDZIELAM NA MIDA I DOSTAJE HEADSHOTA OD RAZU ZA KAŻDYM JEBANYM RAZEM

    0

    0
    Odpowiedz
  26. Jedna rada na Twe bolączki – ZAUSZ FIRMĘ, zwiększ masę i rób doktorat!

    0

    0
    Odpowiedz
  27. Kolejny jebany tępy lachociąg. Zmiotłaby ripostą? łał. A może namaluj mocną kartke pocztową.

    Jebane nieuki i biedaki. Zmiata się innych władzą lub kasą.

    Np jeśli wiedziałbym gdzie pracujesz, dałbym Twojemu szefowi 4x Twojej rocznej pensji, aby Cię wyjebał że robisz lody i kradniesz kase.

    Widzisz różnicę ? Riposte sobie w dupę wsadź.

    0

    0
    Odpowiedz
  28. Ale o co chodzi?

    0

    0
    Odpowiedz
  29. To tylko dojrzewanie,wszystko minie trzeba czasu pozdrawiam

    0

    0
    Odpowiedz
  30. Niunia, jak można się z Tobą skontaktować?

    0

    0
    Odpowiedz

Wszystko

Poczynając od pogody. Od marca jedyne co chodzi mi po głowie to 30 stopni, basen i zimne piwo a gdy przychodzi co do czego to jedyny widok jaki można ujrzeć za oknem to chmury, deszcz i świeży wiaterek prosto z Syberii. Nikt nigdzie nie wyjdzie, wszędzie pusto jak w dupie a galerie pełne, właśnie GALERIE no na miłość boska niech mi ktoś wytłumaczy ten fenomen. Ludzie nie chodzą tam żeby coś kupić, tylko robia z tego walone miejsce spotkań, a potem się dziwią ze kolejki do przebieralni dłuższe niż mur chiński. GŁUPOTA SPOŁECZEŃSTWA tez jest porażająca, każdy zachowuje się jak pionek sterowany z góry za miskę ryżu i pare groszy żeby potem mógł sobie połazić bo galeriach. Każdy boi się poruszać poważnych i ciężkich tematów, siedzą w swojej ciasnej strefie komfortu czekając na kolejna WYPŁATĘ. Chuj mnie bierze jakim cudem w mieście z cenami mocno zachodnimi gdzie za kawalerkę płacisz 2k miesięcznie a żeby pozwolić sobie na dom 30km od centrum trzeba zarabiać 15k minimum niektórzy zarabiają jebane 2500 myśląc ze to dobrze. Podejście „zarabiam mało bo pracodawca mało placi” tez jest wkurwiajace ale jak mieć jakiekolwiek ambicje żyjąc w świadomości ze żeby oszczędzić na start biznesu trzeba oszczędzać kilkanaście lat, to jest chore. POLITYKA to już jest dno, wszystko opiera się na manipulacji głupim ludem. „Klient głupi wszystko kupi” to już jest choroba cywilizacyjna. Codzienne pranie mózgów i podświadome zmuszanie do innych decyzji to już działka social mediów. Promocja patologii i następujące ogłupianie społeczeństwa jest porażające. Przysłowiowi KIBOLE to już jest wisienka, jebani idioci pozabijali by się, a kibiców innej drużyny traktują jak największych wrogów. I czym to się kurwa różni od wojen religijnych? No naprawdę XXI wiek a ludzie się tłuką ze względu na wyznanie. Jebane średniowiecze które intelektualnie znowu wkracza do polski kiedy to wszystko znowu zmądrzeje.

75
9
Pokaż komentarze (8)

Komentarze do "Wszystko"

  1. gimbaza nie pamięta konsoli
  2. Zarabiasz tyle ile potrafisz. Nic nie stoi na przeszkodzie wyszkolenia sie, studiowania biznesu, założenia swojej firmy i po 5-10 latach osiągnięcie min 1 mln zysku.

    To rumuny, dlatego ich jebie na wypłacie, płacąc minimum. Mam gromadke programistów i jebie ich nieźle na bonusach.

    Obiecuje do 20% bonusy (a pensje od 90k), a później daje max 2-3%, zostawiając reszte dla mnie.
    Uważam że robole powinny sponsorować szefowi nowego Mercedesa czy domek na Majorce.

    Od tego są. Beze mnie nie mieliby pracy łachmaniarze jebane.

    Ja zbudowałem 1 wersje, ja zakurwiałem za free po 18h dziennie (wliczając dzienną prace). Te śmiecie przyszły na gotowe.

    Więc tak. Bedę ich jebał na bonusach, bo mam takie podejście do innych. Skurwiele nic nie robią i chcą na gotowe.

    Wymagam kosmos i szybko zwalniam, ale nie porblem bo mamy odpowiedni system pracy zdalnej , więc mamy dopływ świeżej krwii.

    Bonus ? tak o ile ja wezme 17% Twojego bonusu i Tobie dam 3%.

    Bo tak robie.

    1

    0
    Odpowiedz
  3. W Nowym Świecie galerie w łatwy sposób będą przerobione na obozy koncentracyjne, w których będziecie ostro jebać do końca życia.

    0

    0
    Odpowiedz
  4. Nie zmądrzeje nigdy. Inteligencja i samodzielne myślenie nie jest promowane, a zwalczane. Przez rządzących i przez tępy motłoch.

    0

    0
    Odpowiedz
  5. A kto obroni cię przed muslimami, jak nie kibole? Bo chyba nie pedały w rurkach?

    0

    0
    Odpowiedz
  6. Chwała Bohaterom Uczestnikom marszu LGBT w Białymstoku!

    0

    0
    Odpowiedz
  7. Kocham męskie ciało. Owłosioną klatkę, wyrzeźbione bicepsy. Kocham, kiedy w dupsko bolcuje mnie gruby kutas, kiedy rozpycha mi kichę. Kiedy mój partner dochodzi, kiedy jego kutas podchodzi mi niemal pod żołądek, kiedy gniecie mi prostatę, mam wtedy mega wytrysk. Z gejowskim pozdrowieniem /Pasyw Błażej.

    0

    0
    Odpowiedz
  8. A więc poniedziałek, 10 rano jedna ze stacji benzynowych. Zatankowałem samochód wbijam na stację, nic nadzwyczajnego. Ochroniarz popija poranną kawę, elegancka pani w szpilkach płaci przy kasie za zatankowane wcześniej paliwo. Podchodzę do kasy, płacę, odwracam się i nagle wchodzi on. Człowiek, którego styl bycia od razu można poznać, styl życia Andrzeja. Zaś wygląd ów Pana można opisać jednym prostym stwierdzeniem, typowy Janusz. Siwy wąs, kamizelka i inne atrybuty kojarzące się z tą właśnie grupą społeczną. Janusz, tak będę go dalej nazywał, wchodzi na stację rozgląda się i mówi: „mam problem”. Tak szybko jak Janusz skończył mówić, tak szybko pojawił się jeden z pracowników stacji. „Jakiż to problem tego pięknego poranka?” pyta pracownik.
    – Zatankowałem za dużo paliwa i nie mam jak za nie zapłacić.
    – Nie ma problemu, wystawimy fakturę, którą będzie mógł Pan opłacić przez 24h.
    I tu pojawił się prawdziwy problem Janusza, który ze stoickim spokojem rzekł „Ale ja nie chce płacić za ten nadmiar paliwa” Jak się za chwile okazało Janusz zatankował coś koło 114 zł a miał tylko 100 ale nie to było jego zmartwieniem. Pracownik powiedział, że nie ma możliwości na niezapłacenie za paliwo pobrane z dystrybutora. Wtedy mina Janusza zrzedła, na twarzy zaczęły pojawiać się wypieki a z ust z prędkością karabinu maszynowego wyrzucane były kolejne słowa. „JAK TO SIĘ NIE DA! PROSZĘ TO WYPOMPOWAĆ I SOBIE ZABRAĆ MNIE TO NIE INTERESUJE!” krzyczy szanowny Pan. „Ale nawet jeśli wypompujemy benzynę nadal będzie musiał Pan za nią zapłacić”. Wtedy Janusz nie wytrzymał. Popatrzył na ludzi znajdujących się na stacji i krzyknął „SKURWYSYNY! Jak to mam zapłacić. Nie zapłacę i chuj mi zrobicie, zabieraj tą stówę i sam dopłać resztę. To jest firmowy samochód, firmowe pieniądze i nikt mi ich nigdy nie odda!”. Janusz jak by stanął w płomieniach, furia porównywalna do tej jaką zaprezentował Jerzy Janowicz po nie tak dawno przegranym meczu, trenowanie po szopach itd. Już wtedy wiedziałem, że ten dzień będzie dobrym dniem. „W takim razie dzwonimy po policję” mówi jedna z kasjerek. Zostałem poproszony o poczekanie na przyjazd radiowozu żeby zeznać w jak skandaliczny sposób zachowywał się ten uciemiężony człowiek pracy ale i tak od początku wiedziałem, że nie mogę tego opuścić. Po 10 może 15 minutach przyjeżdża policja, spisuje zeznania i podchodzi do Janusza.
    – Proszę zapłacić z benzynę, którą Pan pobrał.
    – Nie!
    – W takim razie sprawę kierujemy do sądu. Proszę jakiś dokument tożsamości.
    – Nie!
    – Proszę Pana, ma Pan obowiązek wylegitymowania się.
    – Na jakiej podstawie kurwa?
    – Artykuł 15 ustawy o policji.
    – Nie. Wy mi pokażcie najpierw legitymację żebym stwierdził czy nie jesteście przebierańcy.
    – W takim razie będziemy zmuszeni użyć środków przymusu bezpośredniego.
    Janusz wkurwiony rzucił w policjanta portfelem i wyszedł na zewnątrz. Od razu po opuszczeniu stacji z wewnętrznej kieszeni swojej kamizelki wyjął papierosy i odpalił jednego tuż przed rozsuwanymi szklanymi drzwiami. Wtedy jeden z policjantów podszedł do pracownika ochrony i zaczął coś do niego mówić pół głosem. Z całej rozmowy zrozumiałem tylko jedno, jedyne słowo klucz! „GAŚNICA!” Pracownik chwycił gaśnicę stojącą na jednej z półek po czym poszedł negocjować z wąsatym Panem.
    – Proszę zgasić papierosa
    – Nie
    – Powtarzam po raz ostatni proszę zgasić papierosa, to jest stacja benzynowa tu nie można palić
    – Nie
    I to był błąd. Tego dnia Janusz przegrał z systemem. Został pokonany w tej nierównej walce. Jak tylko ostatnia litera partykuły wylała się z jego ust pracownik stacji bez wachania ODPALIŁ GAŚNICE! I JEB W JANUSZA. JANUSZ NIE WIE CO MA ROBIĆ, KRZYCZY COŚ WKURWIONY. Wyzywa wszystkich na około. Nagle proszek się skończył, kurz bitwy opadł. I stoi sam na środku placu wkurwiony Janusz. Ale jak on był wkurwiony, tego po prostu nie da się opisać. Był tak czerwony, że czerwień przebijała się przez grubą warstwę proszku gaśniczego. W tym momencie Janusz rzucił się do samochodu, jednak szybszy był policjant, który jebnął Panem o maskę i zakuł go w kajdanki. I pomyśleć, że to wszystko o jebane 14 zł!

    0

    0
    Odpowiedz

Chyba jestem jakiś duchem

Witam! Ja nie wiem co jest ze mną nie tak, raczej zwykle zachowuję się normalnie, nie jestem duszą towarzystwa, ale też nie stoję w ciszy po kątach. Nie mam raczej wrogów, część osób często przychodzi do mnie się wyżalić, ale na tym koniec. Uwielbiam pomagać ludziom, ale oni przychodzą do mnie tylko jak czegoś potrzebują, a tak to wyjebane, idę w zapomnienie. Są wakacje, wszyscy sobie gdzieś wychodzą, miło spędzają czas, a ja tylko non stop w domu. Chciałam coś zorganizować, wyjść z kimś na piwo, ale zawsze jest „dzisiaj jednak nie mogę”, „idę już z kimś innym”. Zawsze jak chcę się spotkać muszę pisać pierwsza ale po co jak i tak wszyscy mnie oleją. Poczym dostaję zdjęcia i wiadomości, jak świetnie się ludzie bawią i nagle se po fakcie przypomną ze ja też mogłam przyjść.

Czasen zastanawiam się czy jestem człowiekiem. Może jestem jakimś duchem? albo nie wiem, nie widzialna się nagle robię? Bo jakos dziwnie znikam z pamięci ludzi…

108
3
Pokaż komentarze (36)

Komentarze do "Chyba jestem jakiś duchem"

  1. to zrob sama impreze, napewno nie zapominsz sama siebie zaprosic

    5

    2
    Odpowiedz
  2. Pokonaj wszystkich Groksów tak jak Ja. Zapewniam, że DA się to zrobić. Jest to czasochłonne, ale łatwe.

    3

    2
    Odpowiedz
    1. Dzisiaj się nauczyłem, że Groksowie pochodzą z gry Spore. xd

      0

      0
      Odpowiedz
  3. Ludzie interesują się kimś kto jest dla nich w jakiś sposób atrakcyjny. Wyjątek to rodzina. Także może nie jesteś dla nich wystarczająco atrakcyjna. Mogą np. wyczuwać że ci zależy, a to już oznaka słabości i mało interesujące. Albo może być na odwrót, możesz być dla nich jakoś groźna np. bo masz za złe że się nie odzywają. To też niezbyt ciekawe. Także im bardziej ci zależy tym gorzej dla ciebie bo ludzie reagują na takie sytuacje instynktownie i stronią od osób które mają „problem”.

    15

    0
    Odpowiedz
    1. Niestety kurwa jak ci zalezy na kims najlepiej sie zabij moze wtedy te osoby ockna sie ze swojego matriksa. A najlepiej opublikuj list przed smiercia i obsmaruj publucznie te osoby. Reakcja tlumu bedzie na pewno niezapomniana

      0

      0
      Odpowiedz
  4. Mam to samo, ale co jest ciekawe kiedyś miałem setki znajomych i sami do mnie dzwonili i wyciągali. Coś się pozmieniało i teraz sam jestem. Nie wiem co to spowodowalo. Kiedyś jak wchodziłem w grupę nowych osób to wszyscy mnie lubili, szanowali i słuchali mojego zdania, chcieli sie umawiać, zmieniło się to o 180 stopni i nie znam przyczyny. Jak poznaje nowe osoby to nikt nie jest mną specjalnie zainteresowany.

    7

    0
    Odpowiedz
    1. może wali ci z japy..

      1

      0
      Odpowiedz
    2. Demony odrzucenia. Sprawdź sobie, co to za jedne.

      0

      0
      Odpowiedz
  5. A moze jestes cichodajka z Filmowki, co popuszcza szpary niemcowi?

    3

    10
    Odpowiedz
  6. To nie są przyjaciele ani znajomi, z czasem zrozumiesz że to są ludzie którzy chcą Cie znać jak tylko coś potrzebują. Olej ich totalnie i wyklucz z swojego życia, lepiej mieć 1 znajomego który o tobie pamięta nie tylko jak coś potrzebuje, niż 30 takich jak masz.

    17

    0
    Odpowiedz
  7. Jesteś za dobra dla ludzi oraz być może za mocno się angazujesz. Potwierdzone i udowodnione. Zacznij ich olewać, to pomyślą: „ojej, coś się stało, że się nie odzywa”. Będąc w liceum strasznie przeżywałam takie sytuacje, obecnie mam na to wywalone. Podobnie jest z facetami – powiedz mu, żeby spierdalal to zacznie lazic za Tobą jak pies 😉

    4

    3
    Odpowiedz
    1. podobnie z niuniami. Odpierdala im przy normalnych facetach a jak trafia na tępego karka to może je lać co tydzień i traktować jak worek na spermę – i tak misiu będzie kochany

      0

      0
      Odpowiedz
    2. W Polsce sporo ludzi cierpi na odrzucenie i poniekąd stąd takie zachowania.

      0

      0
      Odpowiedz
  8. Co to jest? Czerwone i szkodzi na zęby?!

    1

    1
    Odpowiedz
    1. Czerwony szkodnik zębowy.

      0

      0
      Odpowiedz
    2. Nie wiem. Co to?

      0

      0
      Odpowiedz
  9. Pierdol ich, olej ciepłym moczem, zacznij robić swoje. Też tak miałem, po pierwsze nic nikomu nie jesteś winien/winna a ludzie to świnie więc nie rób za frajer, po drugie rób coś dla siebie, byle co, kup se rower, pójdź na basen i siłkę, jedź na koncert, może jakiś kurs. Najczęściej poznaje się fajnych ludzi gdy ma się jakiś wspólny cel, ja straciłem znajomych i znalazłem nowych na studiach, w drodze do, w pracy. Pamiętaj nie rób za frajer bo takich się wykorzystuje i olewa, jak ktoś jest fałszywy to się go leje po mordzie i pokazuje mu gdzie jest jego miejsce w szeregu bo tak to ci na łeb wejdą.

    15

    0
    Odpowiedz
  10. Trzymaj się ciepło. Znajdziesz w końcu bratnie dusze! Głowa do góry!

    3

    1
    Odpowiedz
  11. mam to samo, jestem facetem. Powiem, że niby się do tego przyzwyczaiłem ale czasem potrafi to być na prawdę przykre i frustrujące zarazem.

    4

    2
    Odpowiedz
  12. A masz wygoloną ?

    9

    7
    Odpowiedz
  13. Moze jestes brzydka albo gruba

    6

    5
    Odpowiedz
  14. Witaj w klubie. Na pewno nic z Tobą nie jest nie tak. Raczej masz kiepskich znajomych. Moja rada – olej ich. Wykasuj numery, zablokuj na Fejsie. Nie inicjuj kontaktów. Nie pomagaj im. Zrób sobie detoks od toksycznego środowiska ludzi, którzy mają Cię gdzieś. Poszukaj innych przyjaciół. Zapisz się na jakieś warsztaty czy do klubu, czegoś co Cię interesuje. Jest szansa że poznasz ludzi, którzy odbierają na tych samych falach. Postaw na jakość, nie ilość.
    Sama miałam dosłownie ten sam problem. Olalam ich. Mam dosłownie 1-2 bliskich znajomych, których mogę gdzieś wyciągnąć i nie robią łaski. Odcięłam się od ludzi, dla których byłam tylko kołem zapasowym. Nawet nie, po prostu przestałam pierwsza inicjowac kontakt. I wiesz co? Nikt z nich się do mnie pierwszy nie odezwał. Tacy ludzie to martwe dusze, cyferki w książce telefonicznej. Pies ich trącał.

    17

    0
    Odpowiedz
    1. to jeden czy dwóch bliskich kurwa xD bo jeśli to są bliscy znajomi to jednak różnica.

      0

      0
      Odpowiedz
  15. za miskę ryżu to już chyba tylko w polszy… Chinole mają już dawno średnią krajową wyższą od polaczków..

    0

    0
    Odpowiedz
  16. Miałem dodać wpis dokładnie w podobnym temacie. Moja sytuacja wygląda niemal identycznie. Mr Nobody – to najlepsze określenie mojej osoby. Nie mam żadnego przyjaciela. Jeśli kogoś poznaję to najczęściej ta osoba traktuje mnie jak odbiorcę swoich żali. Żyję w tym dramacie już od ponad 20 lat. W pracy dogaduję się z każdym, ludzie zapraszają mnie na wspólne obiady, na wypady do kawiarni w czasie przerwy itp. Jednak po pracy sytuacja zmienia się diametralnie. Nikt o mnie nie pamięta. Gdy sam próbuję się z kimś umówić lub spotkać to zawsze słyszę, że ktoś ma inne plany lub nie ma ochoty a później ta sama osoba chwali się tym, że dobrze bawiła się z kimś innym. Z tego samego powodu jestem też singlem. Kiedy poznaję dziewczynę to ona zaczyna traktować mnie jak PSIAPSI z którym można sobie pogadać i tyle. Najlepiej pogadać przez messengera bo na żadne spotkanie też nie mam co liczyć bo sprawa wygląda podobnie jak opisana wcześniej.

    0

    0
    Odpowiedz
  17. Dziewczyno, powiem ci coś… ja miałem dość podobnie. Na terapię polecam – u ciebie psychodynamiczna będzie fajna.
    I teraz zupełnie szczerze, problem nie jest w ludziach tylko w tobie akurat – sama odsuwasz się od ludzi z tego co opisujesz. Nie olewaj ludzi, miej do nich dystans po prostu, za bardzo się przejmujesz tym wszystkim, trzeba mieć poczucie równowagi co do tego wszystkiego – w tym rzecz. Poczujesz się lepiej jak nauczysz się wyznaczać granice innym, zdobędziesz większe poczucie własnej indywidualności, ego ci się ustabilizuje. Nie łam się. Powodzenia.

    0

    0
    Odpowiedz
  18. Jestem a raczej byłem w takiej sytuacji jak Ty. Po prostu przestałem istnieć i właśnie to w moim przypadku przyniosło zmiany. Jak duch 🙂 Wtedy właśnie wszyscy zaczęli zabiegać o to bym się pokazał gdzieś na imprezie. Ostro że odnosiłem w to wszystko coś indywidualnego. Ale teraz kliknijcie mnie gdzieś 🙁

    0

    0
    Odpowiedz
  19. Chwała Bohaterom Uczestnikom marszu LGBT w Białymstoku!

    0

    0
    Odpowiedz
  20. Możemy wyjść i się napić

    0

    0
    Odpowiedz
  21. Tak jak pisali użytkownicy powyżej. Olej ich. Nie ilość, a jakość. Ja też inicjowałem spotkanie, odzywałem się, a część osób nie odpowiadało na to. Nigdy nie wyszła pierwsza z inicjatywą. W takim razie przestań się z nimi zadawać. Odpowiedni ludzie pojawią się w Twoim życiu w odpowiednim czasie. Ja mam kilku znajomych i jakoś żyję. No i najważniejsze. I przygotuj się na to, że nawet kiedy uważasz kogoś za przyjaciela, może okazać się inaczej. Po prostu jest taki, że z pewnymi osobami jest Ci po drodze – przez pewien czas, a potem już nie. Taka kolej rzeczy. Pozdrawiam :)_

    0

    0
    Odpowiedz
  22. Wal chuja gamoniu

    0

    0
    Odpowiedz

Popierdolony świat, religia, niemiłosiernie wkurwienie

Siema chuje. Mam duży problem ze wszystkim co mnie otacza. Od razu mówię, że będę nadużywać przekleństw bo inaczej nie da się tego opisać. Pierwsza rzecz to jest religia, nie mogę znaleźć tej właściwej od zalania dziejów… A może nie ma czegoś takiego jak ”Bóg”, nie istnieje chrześcijaństwo, kościół to kłamstwo? Z dnia na dzień bardziej przekonuję się o tym, staję się przez to pierdolonym ateistą – chyba zmierzam w dobrą stronę skoro czuję, że religia mnie mocno ogranicza… czuję, że wiara w jakiegoś stwórce jest totalnie zakłamana o ile dobrze to ująłem. Jakieś parę miesięcy temu, od paru lat nie moglem, ale i tak ulegałem walenia konia. Otóż dlatego nie mogłem ponieważ bałem się boga który może mnie ukarać, teraz z tego wyrosłem, to dla mnie staje się głupie, cała religia i wszystkie wierzenia stają się głupie, być może dlatego, że dorastam. Bardzo dużo szukałem w internecie prawd o religii. Tak jak pisałem, z dnia na dzień przekonuję się, że religie nie są prawdziwe. Pozostaję cały czas w tym twierdzeniu bo znalazłem parę ”wpadek”, ”kłamstw” w biblii. Może się wydawać Wam – kłamstwa w biblii? Wpadki? Tak, dokładnie. Nie będę wymieniał tego wszystkiego, ale mogę tylko napisać „Szukajcie a znajdziecie”, zapewne każdy to zna. Rzecz w tym, że jeśli chcecie wiedzieć prawdę to z całego, kurewskiego serca musicie szukać, znajdziecie. Czytając wiele postów ludzi na stronach doszedłem do wniosku, że wyznający ludzie jakąś religię są po prostu głupi. Moim zdaniem najbardziej trafną religią już może się chociaż nazywać buddyzm. Teraz staję się wolny od jakiś rozjebanych religii które nie mają w ogóle żadnego sensu, ograniczają mnie, kłamią prosto w oczy, potrafią zauważyć to tylko ludzie o otwartych głowach, mózgach. Nie ma czegoś takiego jak grzech, są tylko poczynania. Przechodząc do innego tematu; wszystko mnie totalnie wkurwia… szkoła, ludzie, samo życie. Debile i spierdoliny niszczą mi psychikę i sposób trzeźwego myślenia. Jaki ten świat jest popierdolony, dużo ludzi, w tym moja rodzina po prostu są okropnie głupi, mam tego kurwa dosyć. Nie można nic zrobić bo i tak będzie źle. Chcesz odpocząć? NIE BÓJ SIĘ – I TAK CIĘ KTOŚ WYRWIE Z ŁÓŻKA. Masz fajny dzień? Nie bój się, i tak Ci ktoś go rozpierdoli. Cieszysz się tym co w końcu osiągnąłeś? Nie martw się, człowieku. Los i passa dadzą Ci tak popalić, że spierdolisz tam gdzie pieprz rośnie i nawet dostaniesz myśli samobójczych. Dosłownie, wszystko co robię musi się spierdolić i źle skończyć, nie wiem co mam za życie… Naprawdę. Wkurwia i irytuje mnie rutyna, brak możliwości przez zasrany system edukacji, wszystkiego… Rządy, politycy, dosłownie kurwa wszystko. Czasami mam ochotę wylecieć na inną planetę na której jest taka sama natura jak na ziemi, ale… Bez pewnych stworzeń, jakich? Ludzi. Oczywiście chciałbym tam być sam, bo jaki by miało sens moje życie na innej planecie. Oczywiście wiem, że to nie jest realne. Pewna osoba w moim życiu po prostu mnie doprowadza do nieopisywalnego wkurwienia. Szlag mnie do chuja pana trafia gdy czuję, że muszę żyć jeszcze w taki sposób jeszcze kilkanaście ładnych (czyt. zjebanych) lat na pierdolonym zadupiu. Moje ukojenie to muzyka, uzależnienia które ma większość osób. Nie wiem czy korzystać z życia na całego, czy czekać na jakieś magiczne zbawienie. Robiąc to pierwsze będę ryzykować i według ”chrześcijanów, katolów” będę grzeszyć. Nie. Pieprzyć grzech. Takie pojęcie mnie okropnie ogranicza. Nie wiem co dalej napisać bo to wszystko mnie zżera od środka. Nie dajcie się ludziom którzy chcą przejąć nad wami kontrolę. Otwórzcie swoje mózgi, oczy, starajcie się spojrzeć inaczej na cały świat, może to polepszy w jakimś stopniu społeczeństwo. Mam nadzieję, że chociaż w jakimś stopniu zrozumieliście to co chciałem Wam przekazać i się tutaj wyżalić w marnym poście. Mógłbym się rozpisać więcej, ale uznałem, że nie ma sensu.

43
34
Pokaż komentarze (26)

Komentarze do "Popierdolony świat, religia, niemiłosiernie wkurwienie"

  1. Twoim celem powinno byc zapelnienie tej mapy:
  2. Pokonaj wszystkich Groksów tak jak Ja. Zapewniam, że DA się to zrobić. Jest to czasochłonne, ale łatwe.

    0

    0
    Odpowiedz
    1. szanuje za poświęcenie czasu na pokonanie Groksów mi się to nigdy nie udało

      1

      0
      Odpowiedz
  3. Masz racje. Tendencja już od szkoły podstawowej jest taka, że masz mieć mózg wyprany przez katosektę i brać fikcje literacką za fakty. Większość skończy jak marionetki zapierdalające jak biali murzyni z magicznym myśleniem na codzień. A pieniążki zapierdalają do kiermany wszelkiej maści liderów. Trzymaj się, piona.
    ps. lektura na dziś ”Rama. Byłam w sekcie”.

    8

    6
    Odpowiedz
  4. Całkowicie ciebie rozumiem, czytałem Biblię i nie podobno aby Bóg natchnął taki bełkot, który w wielu miejscach jest ze sobą sprzeczny. Jaki bóg potrzebowałby książki, napisanej ludzkimi dłońmi na martwych kartach, jest przecież Bogiem, po co mu książka. Czy nie umie się z nami porozumieć bez niej? Dlaczego w ST zachowuje się jak dyktator? Nie różni się od znanych nam tyranów XX wieku, tak samo każe mordować inne narody i tych którzy w niego nie wierzą.
    „Ciekawość pierwszym stopniem do piekła.” – kto wymyślił takie głupie przysłowie? Ano pewnie ten kto kierował się Biblijną opowieścią o zjedzeniu owocu przez Adama i Ewę, pokazuje ona że nie warto się interesować i zagłębiać w znaczenie dogmatów, bo jeśli się wyhylisz albo za dużo dowiesz to będzie wielkie kuku.
    Chrzanią o tym że bóg jest wyznacznikiem moralności a sam te moralność dostosowuje do czasów w których żyją ludzie, mało tego, jeszcze Biblię interpretują zależnie od czasów. O tym jaka jest Biblia nie mogę tu napisać, trzeba ją po prostu czytać.
    Biada nam jeśli jakikolwiek stwórca nie istnieje. Patrząc w nocy na świecące kulki i planety bez życia można naprawdę poczuć brak stwórcy.
    Pozdrawiam.

    9

    8
    Odpowiedz
  5. Liberalne pierdolenie jak widać dalej w modzie. Was to kurwa wszystko durnie ogranicza, nawet powietrze

    14

    9
    Odpowiedz
    1. Zamknij chuja i wypierdalaj

      2

      1
      Odpowiedz
    2. kuturalny katolik się odezwał. Idź się wyspowiadaj z bluzgów, daj 2zł na tacę i zlej pasem swoje dzieci. A jak zaczniesz słyszeć głosy, nakazujące ci kogoś zabić, to pamiętaj, że to Bóg, a nie choroba…

      2

      0
      Odpowiedz
  6. Masz nerwicę masturbanta. Po co mieszasz w to religię? Czy myślisz, że Absolut obchodzi twój onanizm? Ogarnij się albo kup se konsolkę. MSPANC

    9

    6
    Odpowiedz
  7. Powiem tylko tyle ze chujowy z ciebie detektyw religijny skoro nie trafiles na spirytyzm allana kardeca to jest jedyne sluszne podejscie do tematu duchowosci , mowi to byly ateista i agnostyk ktory szedl przez takie samo gowno co ty peace

    2

    9
    Odpowiedz
  8. „Rutyna i nuda to najgorsi wrogowie umysłu.” Autor nieznany

    5

    0
    Odpowiedz
  9. Jest pewne rze rzadnego boga niema we wrzechseiecie jestesmy mniejsi od ziarnka piasku xd na 1000% sa inne formy zycia na innym planetach w innych galaktykach a galaktyk jest miliardy to pomysl nie xd oczywiscie nigdy do nich niw dolecimy bo to zadelkie odleglosco ale na pewno istnieja istnialy i moze teraz wlasnie powstaja dziwazdtwa rozne pozdrawiam 😉

    7

    6
    Odpowiedz
  10. Ogarnij sobie na youtube „tajemny plan”, się zdziwisz skąd wywowdzi się religia :D.
    I tyle nie będziesz szczęśliwy nie dasz szczęścia innym i koło się zamyka.

    4

    3
    Odpowiedz
  11. Szukasz mój drogi, ale jeszcze nie znalazłeś. Buddyzm nie jest odpowiedzią. Bóg jest, ale nie miałeś okazji go spotkać. Chcesz go poznać? To najpierw musisz mieć wiarę, że Jezus jest i chce ci odpowiedzieć i że chcesz go poznać. To jest warunek, którego wielu nie spełnia, i potem pieprzą, że wołali do Boga, ale nic się nie stało. Ich problem, ich strata. Też mógłbym ci tutaj wiele napisać, bo poznałem naprawdę wiele o duchowości, przez te ostatnie 12-13 lat, ale raczej nie zrozumiesz, co chce ci przekazać, bo będziesz patrzył na mnie jak kogoś ograniczonego. Całkowita wolność to też nie jest odpowiedź. Sam kiedyś tak myślałem. Nie rozumiesz też pojęcia grzechu, ale nie winię cię za to. Po prostu ty i ja urodziliśmy się w religijnym katotalibanie, gdzie panuje katolicyzm, który nie jest prawdziwym chrześcijaństwem i katolicyzm, sporo miesza, jak typowa religia. Zdaje się też, że masz nerwicę, skoro ciebie wszystko wnerwia. Znam to, bo sam czasem tak mam. Co do Biblii, to tak, masz rację. Te różne przekłady, którymi dysponujemy, zawierają błędy i wersety, które sobie wzajemnie przeczą, ale wiesz co? Bóg sam o tym mówi, różnym swoim ludziom. Chrześcijanie błędnie nazywają Biblię „Słowem Bożym”. Biblia to tak naprawdę, jedna z różnych książek a Bóg potrafi przemawiać do ludzi, nawet przez książki Harrego Pottera, bo Bóg mówi na różne sposoby do nas, o czym często nie zdajemy sobie sprawy. Może nawet ty słyszałeś już nieraz Boga, ale nie potrafisz rozpoznać, że to on, bo trzeba się jednak znać na duchowości, by umieć go rozpoznać. To nie jest tak, że Bóg przywali nagle piorunami i się pokaże ludziom w całym majestacie. On ma swoje powody, dla których siedzi w ukryciu i dlaczego działa, tak jak działa. Dobra, to tyle, bo ty masz woje znieczulenie w muzyce, tak jak ja, ale również gram czasem w gierki i właśnie mam ochotę w coś zagrać 😉 Pozdrawiam!

    0

    2
    Odpowiedz
  12. Ja Cię świetnie rozumiem . Mam tak samo z religia. Wszystko się kręci wokół pieprzonej religii i nawet się przyznać nie można ze jest się niewierzącym. Wkurwiaja mnie świąteczne zwyczaje chodzenia z pierdolonym koszyczkiem itp. Pierwsza córka poszła do komunii bo teściowa tak chciała druga już na religie w szkole ani do komunii nie pójdzie . Generalnie nie wiem jak w 21 w można być tak tempym żeby w takie brednie wierzyć. Religia zaczęła się jak pierwszy cwaniak trafił na idiotę … takie moje zdanie
    Pozdro

    0

    0
    Odpowiedz
    1. Teściowa tak chciała?! Jak dostaniesz rozkaz odciąć jaja to też to zrobisz? Kurwa to już trzeba być ostatnim zbolałym chamem żeby krzywdzić własne dziecko w imie widzimisie teściowej.
      Wypierdalaj za granicę tyrać, chociaż tyle zrobisz dobrego dla dzieci bo tutaj to zgroza.

      0

      0
      Odpowiedz
  13. chyba porządnie w dupe synek nie dostałeś

    0

    1
    Odpowiedz
  14. Bóg jest jeden. A Mahomet jest Jego Prorokiem.

    1

    0
    Odpowiedz
    1. Dlatego Sunnici i Szyuci od setek lat się wyrzynają 😀
      Religia pokoju-> pokój będzie jak wyrżniemy pozostałych

      0

      0
      Odpowiedz
  15. No siema chuju 2019-07-09 7:45!A ładnie to tak zaczynać swoją chujnię od razu od ubliżania wszystkim,którzy zaczęli czytać Twój wpis?Ty nie czujesz różnicy między słowami chujanie i chuje?Tłumaczę:chujanie lub chujanki to uczestnicy tego portalu czyli chujni a chuje to sam chyba rozumiesz.To mniej więcej taka sama różnica jak między zwrotami kurwa mać a kurwa twoja mać.Niby podobne brzmienie a jednak oznacza zupełnie co innego.Miło by Ci było jakby ktoś Tobie powiedział kurwa mać a druga osoba kurwa TWOJA mać???Chyba byś się wkurwił,że ktoś obrzuca Twoją matkę najgorszymi inwektywami?Więc pomyśl trochę zanim coś tu napiszesz bo nie wszyscy którzy udzielają się na tym forum są chujami.Jeśli już to chujanami lub chujankami.Kumasz tę subtelną różnicę?A miło by Ci było jakby ktoś powitał Twoją żonę czy dziewczynę słowami:Siema pizdo (niemyta)!Albo:Siema kurwo (stara)!Zanim zaczniesz tu się produkować to rusz rozumem i nie obrażaj ludzi których nie znasz.To by ło na tyle.Spadam stąd.Trzym się CHUJU (tylko bez obrazy-to przyjacielski zwrot).

    0

    0
    Odpowiedz
  16. Najpierw kolego sobie przeanalizuj teksty Pisma Świętego ale te z tłumaczeń z XVI wieku, które obowiązywały do 1965 roku. Bowiem obecnie nam panująca biblia tysiąclecia w tłumaczeniu Braci Tynieckich z Krakowa, obowiązująca od 1965 do teraz ma w sobie bardzo dużo błędów tłumaczeniowych, kompletnie zmieniających wydźwięk całych zdań a nawet pojedynczych słów. Dodam, iż w XX wieku wszystkie kraje chrześcijańskie dokonały tłumaczeń i wydań nowych Biblii. Istnieje teoria sugerująca, iż specjalnie wprowadziło się nowe błędne tłumaczenie Pisma Świetego, aby zaorać katolicyzm oraz całe chrześcijaństwo. Prawdziwe problemy Kościoła z pedofilią, biznesmenami oraz gangsterami w sutannach zaczęły się wlasnie prosze zauważyć pod koniec ubiegłego wieku. Wcześniej zdażały sie przypadki czynów niegodziwych w Kościele ale były to wyjątkowo rzadkie zjawiska, bez porównania do czasów obecnych. Kiedys Kościół to był ostatni suchy ląd wśród morza haosu, jeszcze nie tak dawno temu, ale w czasach poczatkow komunyw PL, a wiec po II Wojnie Światowej, okres tejże wojny a wczesniej czasy rozbiorów. Kto był w Polsce suchym lądem? Wlasnie. Kościół.
    Teraz zgadza się. Kościół jako instytucja świadomie prowadzona jest do samozaorania, teoria błędnego tłumaczenia Pisma Świetego to tylko potwierdza. Szukajcie odpowiedzi na pytania w starych Księgach, z teraźniejszych rzeczy prawdy się nikt nie dowie

    0

    2
    Odpowiedz
  17. Nie wiesz, co to prawdziwa relacja z Bogiem. Tylko skąd masz to wiedzieć, skoro nie spróbowałeś wejść w nią całym sobą i zgłębić jej tajników? Poczytać w internecie to sobie możesz o wczorajszym meczu czy paradzie równości, ale pojęcie religii i wiary co coś, czego nie dostaje się na talerzu. Zamiast kierować się swoimi sądami i potrzeba braku wysiłku pokroju „jestem tak ograniczany, ze to wszystko pierdolę” weź odpowiedzialność na swoje barki i zacznij być mężczyzna a nie Piotrusiem Panem. Szukaj u źródła – masz ich wiele do dyspozycji-biblia z komentarzami, kierownik duchowy w osobie zaufanego księdza, spotkania wierzących, rekolekcje i mnóstwo innych. Jak zaczniesz poznawać czym jest prawdziwa wiara i na czym się opiera to wtedy wydaj osąd na jej temat i albo zostań albo szukaj innej drogi, masz wolny wybór. Jednak ocenianie czegoś z wiedza na poziomie ledwie początkującego w temacie to zwykła głupota, nie sądzisz?

    0

    1
    Odpowiedz
  18. Widać, żeś jeszcze gòwno posrane i dopieroś z pampersa wyròsł. Hormony szaleją i sieczkę z mòzgu robią uczniowi gimbazy, ewentualnie liceum, jak mniemam? Podrosniesz, to zobaczysz, że ani nałogi, ani robota co chceta, ani promiskuityzm, ani psychopatyczne poszukiwanie silnych wrażeń, ani rozsmakowanie w rozpasanym konsumpcjonizmie żadnego szczęścia, ani tym bardziej WOLNOŚCI nie dają. Prawdziwe szczęście to brak tego impulsywnego uczucia „musu” wewnątrz, tego chaosu, szczęście to własną rodzina ( mąż, dzieci, bądź w Twoim przypadku- żona. Tylko porządna, normalna kobieta, nie pustostan umysłowy, jakich dziś większość). Spokój wewnętrzny, odcięcie się od tępych, pustych, materialistycznych znajomych i członków rodziny = brak konieczności rywalizacji i bólu dupy z tym związanego. A do Boga to jeszcze na klęczkach powrócisz. Mówię to ja – dawniej zadeklarowany libertyn, lesbijka i satanistka. Kto dziś robi krecia robotę celowanej inżynierii społecznej, żeby ukazać społeczeństwu religię ( katolicka) jako pranie mózgu – to jest temat na pracę doktorska, która swoją objętością wypelniłaby Bibliotekę Aleksandryjską. Kumate osoby z otwartym umysłem właśnie widzą w pełnej okazałości ten przekręt. Mówisz, że religia to zniewolenie. Tymczasem jak ostatni kretyn dajesz się opetac manipulatorom, którzy pchają cię w okowy nałogów, impulsów, czynienia swojej woli jako całego prawa… A Ty tego biedny maluczki robalu ziemny nie widzisz. Współczuję. Życzę jak najszybszego dorośnięcia do Prawdziwej Wolności.

    1

    2
    Odpowiedz
  19. Twoje myślenie i analiza rzeczywistości jest prawidłowe i słuszne, Chłopcze…
    – te wszystkie „mistyfikacje”, to wymysł prymitywnych, ludzkich umysłów (zauważ, ile czysu minęło od wymyślenia „boga” i wszystkich „podwalin” wiar!), którzy nie potrafili (i nie potrafią!) pogodzić się z tym, że ich istnienie, to tylko chwilowy „wyprysk inteligencji” osadzony w otoczce biologicznego ciała …
    Dopóty, w (żywym) ciele zachodzą fizyczno-chemiczno-biologiczne procesy, dopóty „ktoś” istnieje (zauważ, w momeńcie narodzin jesteśmy „tabula raza”, dopiero w trakcie życia zaczynamy poznawać i się uczyć, t.j stajemy się „sobą”), gdy jednak te procesy (z różnych względów) zostaną przerwane, wszystko, co dotychczas nagromadziliśmy w naszym mózgu znika bezpowrotnie…
    – NIRWANA
    Po prostu, po śmierci (czyjejś, Twojej itd.) jest dokładnie to samo, CO BYŁO PRZED (czyimś, Twoim itd)) NARODZENIEM…!
    – t.j. Swiat istniał i będzie istnieć, jednak Ciebie (kogoś) NIE BYŁO I NIE BęDZIE !

    W sumie to smutne, ale nic na to nie poradzimy…
    – korzystaj więc z życia na ile możesz, „grzechy” to pierdoły dla maluczkich…

    Jedyne, czego nie powinieneś czynić, to krzywdzić innych istot (ludzi, zwierzęta)…
    – przecież oni też mają tylko tę swoją „chwilkę istnienia”, dlaczego mieliby jeszcze cierpieć?

    60-latek
    – od 14-15-go roku swojego życia ateista

    0

    0
    Odpowiedz
  20. Jest dobrze, samo zwątpienie to niezła inteligencja … generalnie … nie wiemy ani nie rozumiemy świata ale gdy założymy, że jest inaczej to możemy działać … wszystko inne jest wymysłem, ale gdy te wymysły wydają się przydatne, jest super. Poczytaj Homo deus napisał Harrari albo Granice wyobraźni …Borkowski.

    0

    0
    Odpowiedz

Patorobota

Witam ciepło wszystkich.
Bez zbędnego wstępu rzygnę swoją chujnią.
Pracuję jako pracownica hali 8 lat. Zarabiam umiarkowanie na godne życie bez długów, fanaberie typu wyjazd Grażyny za granicę all inclusive jednak nie wchodzą w grę. Do sedna. Zdałam sobie sprawę, że mam jakiś sydrom sztokholmski, albo wyprany silnie zinstytucjonalizowany mózg, lub zwyczajnie jestem silnie popier dolo na, bo boję się zmienić pracę. Co ja mam z tym dzbanem słuchajcie nie wiem, ta robota juma mi większość czasu, zdrowie i szare komórki. Tak kochani – SZARE KOMÓRKI, bo pracuję z bandą kretynów dla których celem jest dotrwać do weekendu, zachlać te durne pały i osuszyć wora/rozchylić kalafiora. Doszło do tego, że odizolowałam się od nich, mianowali mnie wiecie… No wyrzutkiem. Jestem intro, samotność mi nie straszna. I nie z tym mam problem, kurde nie o tym. Chodzi o to, że straciłam wiarę, że mogę zrobić coś ze swoim życiem i powoli ewoluuję w przegryweczka. Kiedyś miałam pasje, książki, bieganie, muzyka, fotografia. Teraz moją jedyną lekturą w ciągu dnia jest paragon z marketu, jedynym sportem przeciąganie w łóżku po przebudzeniu i bieg sprintem do kibla po kawie, muzyką dźwięk maszyn przez pół pieprzonego dnia, a fotografia to zdjęcie tego co akurat robię dla znajomych, jeśli pada takie zapytanie.
Czekam aż ktoś da mi liścia i obudzi z transu, bo nie mam „jaj” i całkiem tam zdziczałam. Człowiek z dzikiego plemienia dałby sobie z tym radę, nie ja. No po prostu nie. Nope.
Możecie mnie zjechać w komentarzach i tak nie poczuję się gorzej ✌️
Chujnia i śrut.

111
2
Pokaż komentarze (32)

Komentarze do "Patorobota"

  1. Twoim celem powinno byc zapelnienie tej mapy:
  2. Po prostu boisz się ze trafisz z deszczu pod rynnę.

    9

    0
    Odpowiedz
  3. Pokonaj wszystkich Groksów tak jak Ja. Zapewniam, że DA się to zrobić. Jest to czasochłonne, ale łatwe.

    3

    3
    Odpowiedz
  4. No to masz wyimaginowanego liścia na mordę i kopa w dupę. Zacznij się ogarniać powolutku. Takie baby steps. Trzymaj się.

    9

    1
    Odpowiedz
  5. Wiem co Ci pomoże. Wal konia, rzeźwij knura, dokonaj stymulacji narządu nierządu, spijaj nektar z orchidei koleżanek, liż patelnie, masuj wargi, wal się w dupę dildosem aż stracisz czucie w nogach.

    7

    3
    Odpowiedz
    1. kup se dildo ,takie z dwoma kutasami i pchaj sobie w cipe i dupe.

      1

      0
      Odpowiedz
  6. Napisz do mnie!

    0

    0
    Odpowiedz
  7. Łódzki wydział fabryczny czeka na Ciebie, 300zł i CV do łapki i zapraszamy.
    Mesio.

    6

    2
    Odpowiedz
  8. Za wora i kalafiora dałbym 6/5. Świetna chujnia. Z czasem pasje giną, bo codzienność je tłumi. Co robić, żeby się nie obudzić na emeryturze, patrząc na wnuki…

    6

    0
    Odpowiedz
  9. Hahahahha 8 lat ? Ty nie ewoluujesz w „przegryweczka” tylko już dawno jesteś w pełni ukształtowanym przegrywem. Osoba inteligentna, mądra, oczytana i wykształcona (niekoniecznie) już dawno by zrozumiała, że praca w takim środowisku to regresja.

    10

    6
    Odpowiedz
  10. Chciałem jeszcze dodać, że warto rozsądnie wybierać środowisko w którym przebywamy oraz informacje którymi się faszerujemy. Jak dane towarzystwo ci nie odpowiada to automatycznie zrywasz kontakt, bez żadnych skrupułów. Dlaczego miałbyś je mieć w stosunku do ludzi którzy ciągną cię na dół. Analogicznie, po co masz się truć bełkotem z wiadomości w tv czy radiu, nakręcającym tylko afery, wyłącz. To wszystko ma ogromny wpływ na to jak postrzegasz świat. Jeżeli z natury nie przepadasz za gatunkiem Homo sapiens (ja osobiście go nienawidzę), masz ogromne możliwości. Bo nie musisz czerpać energii z towarzystwa innych ludzików, bo masz ją w sobie. W tym dystopicznym, niemalże postapokaliptycznym świecie, jedyną słuszną opcją jest stworzenie nowego alternatywnego świata od podstaw, w swoim wnętrzu. A ten pierwotny konsekwentnie selekcjonować oraz piętnować. Życie jest naprawdę krótkie, szkoda czasu na zbędne rzeczy.

    25

    0
    Odpowiedz
    1. Zgadzam się, też nienawidzę Homo. Chłopak, dziewczyna – normalna rodzina!

      0

      0
      Odpowiedz
    2. Cierpisz na schizofrenię, przegryweczku. Nie dziękuj.

      0

      0
      Odpowiedz
    3. „W tym dystopicznym, niemalże postapokaliptycznym świecie”…
      – bardzo słusznie, bo to jest RZECZYWISTA PRZYCZYNA zdurnienia Ludzkości !

      Należę do „starszego pokolenia” i miałem okazję „spędzić” połowę swojego życia w czasach PRLu, a drugą w czasach „demokracji, sprawiedliwości i kapitulizmu” (mam 60 lat)….
      – te ostatnie 30 lat, to nic innego, jak KONSUMPCJA I TRWANIE !

      I niech nikt nie wyjeżdża z tym, że to moje „subiektywne odczucie, bo kiedyś byłem młodszy” itp…!
      – nie, w 90-ych latach ub.w. byłem również „młody” i pomimo dobrej pracy, dobrych dochodów itd., gdy patrzyłem na ten konsumpcyjny świat kapitalizmu, to żygać mi się już wówczas chciało…

      0

      0
      Odpowiedz
  11. Wez rusz pizde i zmien prace

    5

    4
    Odpowiedz
  12. „Możecie mnie zjechać w komentarzach i tak nie poczuję się gorzej ✌️” Nic dziwnego że Cię nie lubię, mi też zepsułaś zabawę. Jeżeli Ci środowisko nie odpowiada to musisz złożyć podanie do swojego Pana żeby pozwolił Ci się przenieść w inne miejsce. Serio kurwa? Ogarnij się załóż firmę/złóż CV, zacznij sprzątać klopy bogaczom za 25zł miesięcznie to się napatrzysz jak życie wygląda. Wegetacja->Egzystencja->Prosperowanie. Sama wybierz w której jesteś grupie. I nie bądź pizdą bo zostaniesz w tym miejscu do końca życia a głupota niczym rdza Cię w końcu zeżre.

    2

    5
    Odpowiedz
    1. Zausz firme.

      0

      0
      Odpowiedz
  13. Ja też zasiedziałam się ok. 5 lat w hotelu jako pokojówka. Tak jak Ty bałam się zmienić pracę. Miałam wrażenie, że do niczego się nie nadaję. Aż w końcu nadszedł taki moment, że miałam serdecznie dość i zwolniłam się. Stwierdziłam, że tyle kobiet pracuje w biurach, na recepcji, przy komputerze, w dokumentach i to bez żadnych studiów, więc dlaczego ja nie miałabym dostać takiej pracy, mam licencjat z kulturoznawstwa. No i zaczęło się szukanie pracy biurowej czy chociaż stażu. Było ciężko. Po 4 miesiącach bezrobocia dostałam staż na recepcji w przychodni. Praca okazała się być udręką, ciągłe użeranie się z pacjentami… to mnie wykańcza psychicznie. Nie mogę znaleźć nic lepszego, staż zaraz się kończy, a ja jestem w czarnej dupie. Chyba pójdę na jakąś produkcję, przynajmniej nie będę miała kontaktu z klientem, pacjentem czy innym hujem…

    21

    3
    Odpowiedz
    1. Praca z „ludźmi” to zajęcie najgorsze z najgorszych. Wiem o tym – jestem kierownikiem w Urzędzie. Przy okazji – masz wygoloną?

      0

      0
      Odpowiedz
    2. Ale jak jestes ladna wystarczy ze dasz sie przebolcowac brodatemu niemcowi volksdojczowi z nowiusienkim golfem tdi w leasingu, w czym problem ?

      0

      0
      Odpowiedz
    3. Licencjat z czego?

      0

      0
      Odpowiedz
  14. Szukaj zajęcia indywidualnego. W tych czasach na wszystkim możesz robić chajs. Tylko trzeba pierdolić konwenanse i nie bać się porażki.

    0

    0
    Odpowiedz
  15. praca na produkcji to najgorsze g…o wiem bo sam pracowałem po kilku fabrykach i ogólnie byłoby spoko gdyby nie to że pracują tam największe społeczne odpady i przedstawiciele umysłowego debilizmu.Zmień robotę jak się meczysz ktoś kto ma chodź odrobine ambicji nie traci ani sekundy na pracę w takim miejscu.

    0

    0
    Odpowiedz
  16. Rzygnij squirtem

    0

    0
    Odpowiedz
  17. Pracujesz także w weekendy? Idź na studia zaoczne. Skoro masz zainteresowania, to je rozwijaj. Jeżeli nie masz czasu na studia (albo pieniędzy) to idź na naukę języków obcych, jest dofinansowywana z UE – ucz się jednego albo dwóch języków obcych. Po 3 – 4 latach intensywnej nauki będziesz mieć dużo większe możliwości znalezienia pracy. Ale solidne kursy, nie takie dla zabawy. Większości ludzi brakuje motywacji i wytrwałości. Jak osiągniesz etap czytania książek w obcym języku, to nauka ruszy z kopyta.

    0

    0
    Odpowiedz
  18. Wal chuja i chuj

    0

    0
    Odpowiedz
  19. Kąsaj kiełbachę

    0

    0
    Odpowiedz
  20. Jestem gejem i jestem z tego niezmiernie dumny

    0

    0
    Odpowiedz
  21. Normalnie powiem ci dziołcha… Zajebistaś. Uwielbiam ludzi którzy się ze sobą nie nudzą. Ale weź se znajdź coś do roboty bo otłumaniejesz

    0

    0
    Odpowiedz
  22. Witaj. Odłóż trochę grosza i na spokojnie, nawet przez kilka miesięcy poszukaj innej pracy. Niech te poszukiwania staną się Twoim hobby. A może jakiś kurs językowy, który dodał by Ci motywacji i nakierunkował na odpowiedni sposób nauki? Tylko pamiętaj, na spokojnie. Zmienić pracę na gorszą to żadna sztuka. Pozdrawiam. ~Włóczykij

    0

    0
    Odpowiedz
  23. Pracujesz jako pracownica na hali 8 lat. Gratulacje.

    0

    0
    Odpowiedz