Lubię tutaj od czasu do czasu zajrzeć, zobaczyć co słychać i jak leci. Ostatnimi czasy byłam zdumiona ilością hejtu jaki posypał się na kobiety, odzewu w kierunku mężczyzn… I pytanie jakie rozbrzmiało mi w uszach to co tu się odjebało i czy aż tak bardzo jestem odrealniona.
Wychodzi na to, że tak. Inne stanowisko przy tylu przykładach jest mi ciężko przyjąć. Nie mam wglądu jak życie towarzyskie dzisiaj wygląda bo żyje od wielu lat w związku, jeśli wychodzę to albo z partnerem albo z koleżanką ale i to na kawę, barów czy klubów od lat nie widziałam, więc obiektywnie rzec nie mogę wypowiedzieć się na temat zachowania kobiet. Za siebie mogę jednak powiedzieć, że mieszczę się w przedziale wiekowym o który tu spór trwa, pracuje i zarabiam więcej od partnera, nie mam mu tego za złe, tak się poukładało. Tak czy inaczej chce powiedzieć, że krzywdzące jest wrzucanie wszystkich kobiet do jednego worka, co więcej pracuje wśród kobiet w podobnym przedziale wiekowym i jedne są zajęte a inne nie, nie mają wygórowanych wymagań, ale też mają problem ze znalezieniem połówki…
Wniosek jaki mi się nasuwa jest taki, że mamy problem z dialogiem, umiejętność normalnej rozmowy gdzieś po drodze się zagubiła. Są obustronne tylko zarzuty i brak zrozumienia.
Co tu się odjebało
2023-05-10 12:2112
7

Mam partnera, wychodzę z partnerem, zdradzam partnera… Teraz to wszyscy zakładają spółki z ograniczoną odpowiedzialnością.
Też mnie te nazewnictwo rozdupca i podejście ziomeczków. Nie szukają kobiet, żon, dam, dziewczyn tylko kurwa kolegę do płacenia czynszu na pół, regularnego jebanka bo sobie nie umieją skutecznie ugrać to idą w stały związek bo tak łatwo o jebanko i kogoś do pocieszenia/spędzenia milutkich chwil po całym dniu ciężkiej pracy, której się nawet trochę nie lubi. Masz chuju jeden z drugim ciężko pracę, której nie lubisz to znajdź sobie kurwa taką, którą polubisz. Przyczyny się kurwa likwiduje, a nie skutki.
Dialog to podstawa. Kobieta czy mężczyzna, to przede wszystkim człowiek.
„Czy kobieta to człowiek? Weźmy na przykład taki kangur, ma dwie nogi, dwie łapy, łeb i tu ma, i tu ma torbę na zakupy no i co, no i co, przecież to jest wymienne” – Tętno Pulsu
„Zajęte?!
A co to kibel?”
Autor: BrzozaTV
Jak już to albo w związku albo w stanie wolnym kurwa matoły.
A ty kto? Kolejny nazi od j. polskiego?
Kurwa, czyli tak się komuś tylko wydaje, że nie ma wygórowanych wymagań!
Piszę to, bo mnie wkurwiają moi klienci/klientki.
Tak samo dzwonią do mnie, nie czytają ze zrozumieniem, a potem mi chrzanią głupoty, że to ja jestem pasożytem a nie że oni.
„nie mają wygórowanych wymagań, ale też mają problem ze znalezieniem połówki”
Bo nie szukają po forach, nie chodzą na imprezy itp
No ludzie nie umieją rozmawiać.
To mi odkrycie.
No, nie umieją, ktoś to zauważył, a Ciebie już uwiera to spostrzeżenie?
No dobra, ale co ciebie to obchodzi skoro jesteście zadowoleni ze swojego związku?!
Jednak jesteśmy częścią tego samego świata, nie jesteśmy ignorantami by nie dostrzegać tego co się wokół dzieje. Coraz gorsze stosunki międzyludzkie oddziałują na wszystko.
Bla. Bla. Bla. Nie mają wygórowanych wymagań, to zapytaj kogo machtuja na tinderze. Czy zwykłych facetów również 😉 Zarabiasz więcej od partnera a ile ona zarabia? Jak zarabiasz 15k a on 12k to faktycznie, jesteś bardzo wspaniałomyślna, że nie masz mu tego za złe 😀
Taa, no jasne. Jak babka nie ma chłopa, to na pewno ma tindera. Odezwał się „wszechznawca” cudzego życia. Widać, twoje własne musi być wybitnie nudne, skoro o innych tak filozofujesz.
Ale ty kurwa sam nie matchujesz żadne karyny.
Nie bądźmy hipokrytami.
Dziewczyny z mojego otoczenia nie używają tindera
Ja zarabiam trochę ponad najniższą krajową 😉 w takich sytuacjach wzajemne wsparcie o wiele więcej znaczy
Tak, znalezienie połówki bywa problematyczne. Wszyscy zdajemy sobie sprawę, że to nie może być byle połówka, to musi być „ta” połówka. Dlatego ja będąc na zapleczu sięgam tylko po połówki z najwyższej półki swoimi brudnymi od drapania się po dupie łapami.
Pozdrawiam serdecznie, Zdzisiek z zaplecza.
PS. Prawda, że pamiętacie chujanie, dla kogo mam wiecznie ufajdane dłonie? Hłe hłe hłe.
Dla swego bękarckiego wysrywa patusie jebany na zapleczu.
Jesteś wyjątkiem. W Y J A T K I E M. Miałaś najprawdopodobniej spoko wzorce, nie byłaś rozpieszczana, a za słabe zachowanie ponosiłas konsekwencje.
To co jest jest pokłosiem tego „czym skorupka nasiąknie za młodu”. Większość kobiet jest narcystyczna ponieważ za dzieciaka była chujowo wychowywana. I tyle. Feministki kwik, tak wiem. Niech się obsraja, leje na to.
Kobieta która jest normalna, czyli ani obrzydliwie płytka i narcystyczna, ani lezbowata, to jednorożec, Centaur, albo syrena. Tego w przyrodzie nie ma.
Faceci? Osz kurwa. No tak byłbym zapomniał. Kandydat na męża to cymbał który cała szkole i studia grał w lola, pił tanie piwo i jarał blanty. Fest po chuju.
Dużo takich facetów, ale jak miałbym się wykłócać, to więcej jest normalnych nadających się na coś, atrakcyjnych fizycznie facetów, niż fajnych zrównoważonych, atrakcyjnych fizycznie kobiet. Możecie mnie znienawidzić, zlinczować, zbluzgać… To jest moja osobista statystyka i spotyka się z aprobata i u kobiet i u facetów.
Sory, taki mamy klimat.
A do której grupy siebie kwalifikujesz? Pomijając wygląd, pozycję społeczną czy sytuację finansowo-materialną.
Mnie to gówno interesuje, to pytanie powinieneś zadać sam sobie i sam sobie na nie uczciwie odpowiedzieć. No, chyba, że masz osobowość narcystyczną (tak, wierz mi, facetom też się to zdarza).
Niestety, chociaż miło czytać domniemanie tego, to jednak wzorce kiepskie (tyle, że zawsze jeśli facet na jakimś polu nie dawał rady to kobieta w rodzinie przejmowała inicjatywę). Tak, rozpieszczana nie byłam i odpowiadałam za wszystkie swoje błędy.
Feministek też nie cierpię, same nie wiedzą czego chcą, a udają, że mówią w imieniu wszystkich kobiet – nie słuchając ich, a ta myśląca część się z nimi nie zgadza.
Przyznam Ci rację, coraz większy jest stosunek atrakcyjnych mężczyzn względem kobiet, szczególnie że już nie tylko w pewnym wieku odpuszczają, ale i wiele młodych ulega rozleniwieniu i temu, że nie muszą się starać – zarówno jeśli chodzi o wiedzę, kulturę czy wygląd. Smutne, ale prawdziwe. Kiedyś lubiłam spojrzeć co inne kobiety wymyśliły by poprawić swój wizerunek a teraz, gdy idzie taka co jest zadbana, już przyciąga uwagę… Obu stron.