Rząd Tuska musi zacząć czymś się odróżniać od poprzedników

Brak pani Holeckiej w „Wiadomościach” czy też Ziobry ścigającego niezależnych sędziów to za mało by móc mówić o nowej jakości w polityce. Absolutne minimum, które dawałoby demokratycznej koalicji mandat zaufania od młodego pokolenia i kobiet na dalsze lata rządów to przyjęcie ustawy legalizującej związki partnerskie, nowelizacji kodeksu karnego w której ścigana będzie mowa nienawiści, nowelizacji ustawy o ochronie zwierząt (Piątka dla Zwierząt), powrót do kompromisu aborcyjnego i likwidacja Funduszu Kościelnego. Bez tego Polska dalej będzie zaściankiem.

(Admin): Its the economy stupid.

4
15

Daniel Martyniuk się skompromitował w hotelu

Syn gwiazdy disco polo odgrażał się w czasie awantury którą wywołał służbom mundurowym podobnie jak wnuk Wałęsy – „Czy wy wiecie kim ja jestem?!”

11
0

Czepiają się Pietrzaka.

Starszy Pan wspaniałomyślnie zaoferował „uchodźcom”, możliwość zakwaterowania na terenie muzeów, a wszyscy mają do niego pretensje. Przecież kurwa jedna z drugą może sobie przenocować na siennikach wypożyczonych z ŁWF, a następnego dnia iść do pośredniaka w celu zgłoszenia się do pracy. A jeśli dowie się, że jej nie ma, to może wrócić i zwiedzić muzeum. Tacy Żydzi wiele by dali za tak wygodny nocleg zamiast eksterminacji. Czego oni jeszcze chcą: papierosów, alkoholu, marihuany i „pań” do towarzystwa? Nikt nie broni Julkom czekać pod płotem.
Brawo, Panie Pietrzak.

6
10

Nie ma światła, które może pokonać ciemność

Ten filmik pokazuje was millenialsów, walczących z systemem postawionym przeciwko nam, politykami, czynnikami, inflacją, cenami mieszkań, jebaniem przez elity januszerkę i przemocą ekonomiczną kurwobogaczy.

Wy jesteście Gandalfem i taki będzie przebieg walki:

3
3

Tu Testo, nie postawie wam socjalu obsrańcy!

Tu Testo, właśnie wjebałem 30000PLN w Cardano $ADA Nie będe wam tłumaczył co to jest a to już pierwszy krok ku wspaniałości – Bo na następnym kroku nawet nie będe musiał na was patrzeć kurwobiedaki.

I co, pewnie byście chcieli żebym zapłacił podatek od swojego miliona żebyście mieli na swoje renty z tytułu schizofrenii? Takiego chuja. Sram na wasze banki i na wasze PLN’y chuja ode mnie dostaniecie, możecie se dodrukować kurwy biedaki. Jak będe chciał to wypłacić to napewno nie u was.

I co swędzą was nieoskubane pierścienie? Dla takich proli jak wy jedyne zarabianie pasywnie to odkładanie swoich kurwobiedackich PLN na koncie oszczędnościowym, wtedy będziecie mieć tyle samo albo mniej ale zarobicie, bo nie wydaliście. Kisne z was.

Ja tu mam *BEE* ły-CHE kurwa i 30k PLN ulokowane w takiej monecie, że za dwa lata mnie w dupe pocałujecie śmiecie!

Zresztą za 2 lata to ja będe miał drugie takie 30k z tego co klikam, bo mówiłem, że klikam. Pewnie sie zastanawiacie jak.
O tak – „Kliku, kliku klik. Oo, 1000zł” Znaczy jeszcze nie, ale tak sobie to wyobrażam bo – A chuj nie będe ci tłumaczył.
+Oczywiście 160k+/- Ładnie przekonwertowane na Franki.

Zara se chyba dropshipping jeszcze otworze i tak to kupicie.
W ogóle to sie zara zwolnie z tej roboty i zaczne was na allegro opierdalać.

Kaczor mi może na chuja naskoczyć bo nie mam wykształcenia i pije łyche ale wy jak skończyliście szkołe to lepiej nie bądźcie jak ja. Spuśćcie sie do cipy tak jak mama wam mówiła, że sie robi i idźcie do normalnej pracy za 3 koła do końca życia.

No co, jesteście wykształceni – Zostaliście w życiu kim chcieliście być i teraz możecie wszystko. No to chyba czas podjąć powyższe 2 kroki.

2
7

odp do dylemat zwolnić się z roboty

Nikt Ci nie każe tam pracować.

Robisz to dla pieniędzy.

Firmy konkurują z innymi. Wygrywa ten kto ma lepszą wydajność/cenę/marketing.

Obiektywne makro wskaźniki wskazują na stały trend zwiększający presję konkurencji, będzie większy stres i zapierdol, albo wypierdalaj kopać ziemniaki.

Nie podoba się, to wypierdalaj, załóż własny biznes, zarabiaj kokosy i się nie będziesz stresował.

Presja na rynku nieruchomości w dłuższej perspektywie powoduje za ryzykowne planowanie życia (nie pracujesz, nie masz kaieriery, nikt cie nie weźmie po 10 latach) z planowanym dochodem z nieruchomości.

Generalnie płaczesz jak mała dziewczynka bo w pracy ciężko bo stresująco. To idź sprzątać domy, bez stresu, zarobisz 1/10.

Pamiętaj mała pizdeczko że to najłatwiejsze czasy do życia w historii człowieka. Jesteś w porównaniu z przodkami niczym tylko kupą cipowatego gówna. Twoi przodkowie nieraz zapierdalali na roli, lub jebali 14h w fabryce, a później szli ginąć na wojne.

Ale ty wielka pizda, beta samiec, niedojeb, płacze bo ma ciężko w życiu.

Wyjedź kurwo do Afryki. Zobacz jak tam ludzie żyją, zobaczysz jaką jesteś jebaną kurwą bo płaczesz dlatego że w pracy ktoś kawy nie zrobił i po tym masz biegunkę 2h i do psychologa idziesz bo nie radzisz sobie.

Daleko szukać, ludzie z Ukrainy i Rosji ginący za nic.

Ale ty, śmieć, pizda, kurwa z psychiką 6 letniej dziewczynki nie radzisz sobie w pracy.

Mam chuju siostrzenice 7 letnią która ma mocniejszą psychike od ciebie przegrywie.

Wypierdalaj do mopsu i jedź na zapomodze.

11
11

Japonia i moja dziewczyna

Pracuję w firmie, zajmującej się projektowaniem i tworzeniem elektroniki dla przemysłu.
Dokładnie, zajmuję się automatyką przemysłową.
W listopadzie zeszłego roku, wróciłem z Japonii.
Tam, pracowałbym w firmie, z którą współpracujemy od wielu lat i miałem połączenie pracy ze szkoleniem.
Warunkiem była oczywiście dobra znajomość angielskiego.
Pobyt trwał rok ale już na samym początku postanowiłem, że zapiszę się na kurs japońskiego w czym pomogła mi firma i miejscowy szef, który polecił mi odpowiednią szkołę dla obcokrajowców.
Język japoński nie jest łatwy i nie można go opanować w rok ale już bez większych problemów dogadam się w sklepie czy obejrzę japoński film bez tłumaczenia.
Owszem, jest sporo zwrotów, których nie rozumiem ale pomaga kontekst.
Literatury jeszcze nie przeczytam ale japońskie gazety, już tak.
Dziś dowiedziałem się, że chcą mnie wysłać drugi raz ale tym razem na dłużej a kto wie, czy nie zostanę tam na stałe.
Przyznam, że to kusząca propozycja a ja, zakochałem się w Japonii.
Problem tylko taki, że w Polsce mam dziewczynę i plany na przyszłość.
Ona nie może ze mną jechać bo też ma tutaj pracę ale rozmawialiśmy o tym długo i okazało się, że po prostu nie chce tam jechać i woli mieszkać w Polsce.
Kocham ją bardzo ale Japonia nie daje mi spokoju.
Mam wyrzuty sumienia bo zdaję sobie sprawę, że kilkuletni wyjazd za granicę, będzie oznaczał rozstanie.
Nie narzekam na moją sytuację materialną i nie mam potrzeby emigracji ale z drugiej strony, to dla mnie ogromna szansa na rozwój zawodowy, wielkie zmiany i poznanie świata, o czym zawsze marzyłem.
Sam nie wiem co robić, dziewczyna kręci nosem na kilkuletni mój wyjazd i przyznam, że nasz związek czeka próba.
Mam jednak przeczucie, że tej próby nie przetrwa.
Nie wiem, co o tym wszystkim myśleć.
Z jednej strony, ukochana kobieta, stare i sprawdzone grono znajomych a z drugiej, Japonia, ta cholerna Japonia, która przez rok, zmieniła mnie tak mocno, że śni mi się po nocach a ja za nią tęsknię.
Sam zauważam, że zmienił się mój charakter, stałem się spokojniejszy, jakby nieco wyciszony i przyznam, że ten stan odpowiada mi.
Nie potrafię teraz odpowiedzieć sobie na pytanie, kto wygra, daleki kraj czy miłość tutaj w Polsce.
Co zrobilibyście na moim miejscu ?

17
2

Szczanie

Kurwa, zawsze jak idę się wylać do kibla czy na dworze leję, to szczoch musi zmienić tor lotu na deskę albo co gorsza jeszcze bardziej – oszczam sobie spodnie.

3
4

Kto nie jest z nami, ten przeciwko nam

Kilka dni temu miałem, wątpliwą, jak się później okazało, przyjemność rozmawiać z działaczami pewnej dużej partii politycznej. Rzecz jasna nie byli to politycy z pierwszych stron gazet, ot zwyczajni lokalni aktywiści. Rozmowa z początku przebiegała w dość sympatycznej atmosferze, jednak z chwilą, gdy pozwoliłem sobie na krytyczną ocenę strategii propagandowej w kampanii wyborczej, twarze rozmówczyń(bo to kobiety były) spochmurniały, po czym spadła na mnie kaskada najgorszych obelg, ktorych nie powstydziłaby się najbardziej zaangażowana genderówa ze świty Marty Lempart. Dowiedziałem się, że jestem bezmózgiem, zjebem, agentem Berlina, wyborcą Targowicy i ofiarą propagandy TVN. Padło jeszcze kilka innych niecenzuralnych słów, a ja widząc,że mam do czynienia z fanatyczkami, pożałowałem swojej szczerości. Chętnie przywaliłbym obu paniom, ale w ten sposób mógłbym narobić sobie jeszcze więcej kłopotów. Takie pizdy bywają mściwe, a poza tym nie wiadomo pod kogo są podwieszone. A oskarżenie o naruszenie nietykalnosci i dobr osobistych to ostatnia rzecz, ktorej mi potrzeba do szczęścia. W ten sposób przekonałem się na własnej skórze, jak bardzo zakłamana i zdegenerowana jest polska klasa polityczna, i że obecność kobiet w życiu publicznym wcale nie łagodzi obyczajów, wręcz przeciwnie. Co innego przeczuwać, a co innego doświadczyć. Nie dziwię się też ludziom, ktorzy przestali interesować się tą plemienną partyjną polską nawalanką, słusznie wychodząc z założenia, że gdzie dwóch się bije, tam trzeba się odsunąć. W każdym razie partia, ktora mieni się prawą i sprawiedliwą, dzięki chamstwu i arogancji swoich działaczy najprawdopodobniej straciła jednego wyborcę. Gratuluję strategii, taktu i kultury osobistej.

6
9

siatka

siatka to jebane gówno wymyślone przez jakiegoś downa z dodatkowym chromosomem już prędzej mi sie udaje głową wyjebać tą piłkę niż ręką

5
4