Bieda z internetem w Polsce

Do szału doprowadzają mnie operatorzy osiedlowych internetów. Biorą kasę za internet, a taką chujnię dostarczają. Jestem kolesiem i daję się wciągnąć w te gówna. Ludzie płacą mi za internet, bo im udostępniam. Każdy z paszczą do mnie, że znowu coś nie działa. Ja dzwonie to dych kolesi od neta, a oni nigdy nie wiedzą, że im coś się wyjebało. Zawsze to ja jestem pierwszy. Każdy stęka, że drogo za internet, że torrenty się nie ściągają. Człowiek nie ma chwili spokoju. Gdyby były lepsze łącza w Polsce, ale nie pierdolona telekomuna siała i sieje monopol. Czemu za łącze symetryczne trzeba płacić tysiące. Pojebało ich.

24
56

Pizda jestem

Miałem robić od wczoraj po 200 brzuszków na dzień. Wczoraj zrobiłem 180, dzisiaj nic tylko opierdalam się, zajadam słodyczami i w dodatku piszę to zamiast wziąć się w garść. 0 motywacji. A jak już się jakaś pojawi to na chwilę, a potem znika. Płaski brzuch? Nie, płaski mózg…

21
36

Pierdolone węzły chłonne

Zaczęło się pięknie, w piątek spotkałem się z kumplami, wypiliśmy kilka browarów i na zakąske poszła flaszka żołądkowej. W sobotę poszedłem do roboty i czułem, że chujnia krąży nade mną jak sęp nad padliną i się nie myliłem. Chuj mnie strzelił w niedziele kiedy zaczęły puchnąć mi usta, napierdalała głowa i węzeł powiększył mi się trzykrotnie. Czemu opuchlizna zawsze musi wyleźć na ryju tak jak by nie mogła pójść w korzeń. Siedzę już trzy dni w chacie, biorę antybiotyk, a jebana opuchlizna nie ma zamiaru mnie opuścić, wary mam tak wielkie, że posiłki muszę wpierdalać przez słomkę:(śrut

18
47

Pety na dywanie

Siedzę sobie z kumplami w pokoju, ja skrobie coś na necie, oni popijają piwko i wspominają swój wygrany mecz sprzed godziny, generalnie kultura… Ja wstaje żeby przejść do kuchni i potykam się o popielniczkę pełną petów z dwóch dni, którą mój zajebiście bystry współlokator postawił mi pod nogami… cały jebany dywan w petach! Kto to posprząta!?

15
33

Snoby

Mieszkam niestety w nowobogackiej dzielnicy i jest tu pełno pieprzonych snobów. Myją po 2h swoje samochodziki, żeby się pokazać, na wieczór nie zasłaniają okien, żeby ludzie mogli zaglądać w ich zajebiste wnętrza. Mam 15min drogi do autobusu, ale kurwa żaden buc ani żadna odpicowana suka nie zatrzymają się z uprzejmym pytaniem „może panią podwieźć?” Czemu moja matka podwozi nawet chłopców w pełni sprawnych? Bo to strata czasu iść na ten jebany autobus, który przecież mógłby być bliżej… nie znoszę tych ludzi, jak tylko mogę, okazuję im jak najwięcej pogardy, bo są jebanymi materialistami.

17
42

Zachciało mi się hodowli gryzoni

Chomiki i myszy to fajne zwierzaki i ja o tym wiedziałem już dawno. Rodzice nigdy mi nie pozwalali trzymać tych zwierzaków w domu ale teraz się trochę między nimi pokomplikowało i mieszkam prawie sam. Postanowiłem więc zająć się hodowlą. Kupiłem 4 pary chomików i mysz na raz. To było rok temu. Nie chciałem oddawać nowych młodych do sklepów czy znajomym bo się przywiązuję (naprawdę!). Problem w tym, że mam tego teraz całe, WIELKIE STADO gryzoni na chacie :/ Jest dylemat -> oddać czy wydawać setki złotych na karmę???

20
43

Żałoba

Szlak jasny mnie trafia jak widzę, że jest znowu żałoba narodowa. Jak umarł papież przez cały tydzień nie było nic innego tylko to, że umarł. Mam wielki szacunek do jego śp osoby ale czy świat nie byłby piękniejszy bez pierdolenia w koło Macieja o tym samym? Druga sprawa – co mnie interesuje pogrzeb jakichś lotników? Czy wy jesteście chorzy robić sensacje z pogrzebu? Na koniec rodzynek – Jackson. Dzień przed śmiercią wszyscy mieli go głęboko w dupie, nikt się do słuchania jego płyt nie przyznawał. Po śmierci nagle 90% społeczeństwa pokochało go, kupili płyty, poszli na film. Czy jak ja umrę to kupicie moje pineski, które produkuję, bo byłem zajebiście przystojny ?

25
44

Armia Rydzyka w sklepie

Idę sobie do sklepu po chleb, wchodzę, patrzę, a sklep zajebany emerytami. Stoją takie stare baby i nie wiedzą co kupić. Wiec czekam, a one dalej zastanawiają się 3 godziny czy maja kupić masło czy margarynę. Ja przez nie muszę stać po jeden głupi chleb przez 3 godziny. No ludzie, powinny być jakieś specjalne kasy dla emerytów.

10
53

Samotność

O wiele mogę narzekać w moim życiu. O to, że jestem niski (dla faceta to naprawdę chujnia), o to, że nie mam zbyt wiele kasy, i że w szkole trzeba czasem popracować. Tak naprawdę to jest nic. Jedynie kłopoty, z którymi boryka się każdy w moim wieku. Trochę powierzchowne. Niektórzy wręcz uważają, że jestem w porządku gościem i może nawet dobrym człowiekiem. Czasem dostaję komplementy, ale co z tego skoro tak naprawdę jestem samotny. Od jakiegoś czasu zastanawiam się nad swoim życiem. Niczego szczególnego nie osiągnąłem. Niektórzy powiedzą – a co w tym wieku chcesz osiągać? Albo, że wcale nie jestem taką łamagą. Być może, ale to wszystko powiedzą mi tylko KOLEDZY czy też ZNAJOMI. Doszedłem do wniosku, że nigdy nie miałem przyjaciół… nawet jednego przyjaciela. Uwierzcie mi, to boli jak skurwysyn. Zakochałem się w dziewczynie. Nie radzę sobie najlepiej z ludźmi, więc i z nią było mi trudno (nawet jej nigdy nie wyznałem moich uczuć). Wszyscy znajomi ze szkoły żartują ze mną i rozmawiają, ale mówimy zawsze tylko o pierdołach, o których równie dobrze można w ogóle nie mówić. Chciałbym się komuś wygadać, ale ludzie maja swoich przyjaciół i najwyraźniej nie potrzebują nowych. Niektórzy pewnie i by mi pozazdrościli chociaż takich kontaktów z ludźmi, ale mnie chyba najbardziej boli ten brak miłości. Nie mówię, że lubię tylko ludzi smutnych, którzy by mi się zwierzali ze swoich problemów, bo nie tylko nimi człowiek żyje, ale rozmowa o niczym już mnie czasami męczy. Poza tym to ja zawsze słucham, a odnoszę wrażenie, że mnie nikt nigdy nawet NIE CHCE wysłuchać. Sam przez to też nie potrafię się przed nikim otworzyć. Błagam! Ja chcę przyjaciela albo jeszcze lepiej przyjaciółkę!! Nikt mnie nawet nie podejrzewa o takie problemy (chyba ze mnie niezły aktor). Cały czas zdaję się wszystkim być wesoły, bo całe życie gram i udaję. Za każdym razem kiedy wydaje mi się, że gdy się do kogoś zbliżam, a on/ona mnie o coś prosi to robi to interesownie i wcale mnie nie lubi tylko potrzebuje mnie do odwalenia roboty(czy to moja wada?). Riedel śpiewał „Samotność to taka straszna trwoga”… miał rację… nikomu nie życzę by naprawdę zrozumiał te słowa… lepiej żyć nie znając ich znaczenia.

34
61

Pojebane laski – o co im chodzi

Poznałem z miesiąc temu dziewczynę, która ma faceta. Widziałem ją od tamtej pory krótko, z kilka razy, ale będę widywał w przyszłości, bo powinniśmy współpracować na gruncie zawodowym. Wkurwia mnie na maxa. Mizdrzy się do mnie, pisze subtelne, ale urocze smsy. Ostatnio powiedziałem jej, że jadę coś załatwiać do innego kraju (w chuj daleko), to ona na to, że chętnie się ze mną zabierze, bo ma do odwiedzenia tam kogoś znajomego. Najgorsze, że jak tak dalej pójdzie, to się w niej zakocham. Kurwa mać, czy da się coś jeszcze zrobić? O co tu chodzi? Nie mam ochoty pakować się w jakieś gówno – już raz w podobnym byłem. Jak znam laski, to może urządzić Chujnię i temu swojemu i mnie. Czuję, że Chujnia zbiera swoje gwiazdkowe siły. W ogóle ta historia to tylko wierzchołek gównianej góry, jaką mam z laskami, Więcej opiszę innym razem.

34
61