Matka

Witam Was wszystkich! Tylko tutaj mogę się tym podzielić co mnie boli, bo nikt mnie nie skojarzy. Otóż moja chujnia jest prosta. Dzisiaj wyczytałem z dokumentu sądowego, że moja zmarła matka była po prostu dziwką i pijaczką. Dołek na maksa i wódka się leje. Pozdro

12
36

Odwrócenie ról!

Co mnie wkurwia to to, że w dzisiejszych czasach kobiety zachowują się jak faceci! Kurwa! A potem jeszcze mają czelność mówić, że faceci dziś są beznadziejni i niemęscy, bo nie chcą się za nimi uganiać. Noż kurwa! Jak wy będziecie kobiece (skromne, zadbane, czułe, niedostępne) to wierzcie mi… będziemy wariować na waszym punkcie! Najśmieszniejsze jest to, że ten trend postępuje i zdominowani przez kobiety kolesie faktycznie zaczynają się zachowywać jak cioty! Jakieś pojebane odwrócenie ról! Czasami myślę że taliby to mają rację i kultura zachodu to pojebany, wypaczony twór!

24
65

Bezsenność

Nie śpię już trzecią noc z rzędu, bo kot którego uwielbiam zaczął wariować (może przez kwadrę księżyca – jest pełnia, a może po prostu coś mu odjebało). Leżę i czekam na sen a ten nie przychodzi. Zaczynam się niepokoić. Niepokój przeradza się we wkurwienie. Potem już wiem, że to jedna z tych nocy kiedy nie zasnę. I czekam na te poranne jebańce które o tej porze roku około trzeciej zaczynają koncert. Normalnie lubię śpiew ptaków, ale w noce jak ta dostaje od nich szału.

Wstałem z łóżka i czekam na senność. Póki co dobiłem do czwartej. Wspaniale, bo jutro mam wyjazd służbowy z trasą trwającą 6h i zamiast coś czytać albo po prostu gadać z kolegami będę kimał jak warzywo krzywiąc się i mnąc cały w fotelu jakiegoś gównianego wypożyczonego auta. I jeszcze bardziej się rozreguluję.

Nie mogę się ućpać red bullem ani kawą bo mi pikawa siądzie z nadciśnienia. Nie mogę też spać. Teraz siedzę na chujni.pl i pocieszam się że nie jestem sam w stanie beznadziei.

Może to jebana codzienność w naszej biednej Polsce tak miażdży, że ludzie nie śpią po nocach i piszą tu posty. Może refleksja na ten temat pod kołdrą pomoże mi zasnąć. Póki co jest chujnia!

52
68

Dyskoteki

Poszedł bym sobie na dyskotekę, ale mam 33 lata. Połowa dyskotekowiczów to dresiarze i przygłupy. Wszystkie dyskoteki wyglądają w środku jak stodoły i można dostać wpierdol od bramkarza. Niestety nie są takie jak w krajach zachodnich. Chujnia i śrut.

43
37

Nienawidzę ojca

Nienawidzę mojego ojca…jest moim ojcem, kocham go ale go nienawidzę… Nienawidzę jak krzyczy, bez powodu, mimo, że mam 24 lata czuję się jak mała dziewczynka i momentalnie zalewam się łzami…

35
57

Lęk przed chłopakami

Moja chujnia polega na tym, że kiedyś miałam normalne podejście do facetów, ale wszystko się zmieniło, gdy zostałam niemal zgwałcona przez przyjaciela. Od tamtej pory nie wierzę w przyjaźń damsko-męską, a związku się boje. Mimo to chce mieć chłopaka, ale jak jakiś chce się ze mną omówić to uciekam, a potem żałuje.. Chujnia na maxa… Chcę zmienić do nich nastawienie, ale nie wiem jak.

24
46

Przeprowadzka

Po raz kolejny w tym roku zmieniam mieszkanie. Moje współlokatorki piszą licencjat i już się wyprowadzają, bo nie mają zajęć, a ja musiałam poszukać nowego mieszkania, bo w tym właściciel chce usadowić swoją rodzinę. Wszystko spoko, mój chłopak zaproponował pomoc w przeprowadzce, myślę zajebiście… A tu co on ciągle mi wypomina, a to że za późno się umówiłam ob on nie zdąży iść do dziekanatu i załatwić wszystkich rzeczy, które sobie zaplanował! Ciągle mu coś nie pasuje i ciągle oczywiście robię mu na złość. A cymbał nie rozumie, że do nowego mieszkania mogę się wprowadzić wieczorem, bo dopiero wtedy ktoś tam będzie. Jakbym wiedziała, że wszystko będzie z taką łaską i „przy okazji” to bym poprosiła brata i zero narzekań i święty spokój. Amen.

32
48

Zakochany od 7 lat

Zaczynając od początku – 7 lat temu zakochałem się od pierwszego – naprawdę pierwszego – wejrzenia w dziewczynie. Dużo młodszej od siebie. Oczywiście była dużo młodsza ode mnie więc rozsądnie próbowałem szybciutko zapomnieć o niej. Nic z tego! Ona jest niestety nieziemsko piękna. I zaczęła się do mnie sama odzywać. Wtedy wpadłem na amen. Jestem żonaty więc szybko dała sobie spokój z jakimkolwiek widywaniem się, pisała tylko smsy. Widywałem ją 2-3 razy w roku, bardzo krótko. Po każdym spotkaniu musiałem dochodzić do siebie przez 2 tygodnie. Myślę o niej codziennie, cały czas od siedmiu pieprzonych lat. Nie ma minuty żebym nie myślał! Kiedyś powiedziała mi, że o mnie też myśli. I co ja mam zrobić – sam nie wiem. Moje życie to udręka, mam rodzinę i muszę się oszukiwać, że jestem szczęśliwy… Mam nadzieję, że kiedyś w końcu będę z nią… Ona ma jakiegoś chłopaka, ale twierdzi, że go nie kocha. Pamięta najdrobniejsze szczegóły z naszych rozmów. Czasem myślę, że może na tym polega życie, że nie wszystko można mieć. A czasem nie chce mi się już przez to zupełnie nic…

26
53

Kompleksy

Mam straszne kompleksy. Szczególnie teraz, latem, kiedy zakładam spódniczki, bluzki na ramiączkach. Wstydzę się swojego ciała. Rozebranie się do bikini na plaży w ten weekend było dla mnie traumą… Wstydzę się mojego cellulitu, nie jestem gruba, ale czuję, że moje ciało jest zwiotczałe. Mój chłopak mówi mi, że jestem najpiękniejsza, najseksowniejsza. Ale ja czuję się rozlazła… Kiedy widzę te wszystkie wysokie i smukłe dziewczyny, jest mi przykro. Niektóre są naprawdę piękne. Ten wstyd i brak akceptacji siebie jest nie do przezwyciężenia…

27
31

Mam dość życia

Wymienię wszystkie moje chujnie:
1. Mieszkanie: nigdy nie szukałam sama mieszkania, ale aktualnie będę do tego zmuszona, gdyż wszyscy zostawili mnie na lodzie. Boję się tego całego oceniania, castingów i nowych, obcych ludzi.Ledwo zdążyłam się przyzwyczaić do mieszkania, w którym jestem a już muszę je opuścić.
2. Studia: wymyśliłam sobie 3 lata temu, że pójdę na bardzo ostatnio modny kierunek studiów. Oczywiście nie miałam o nim zielonego pojęcia i nawet nie pofatygowałam się, żeby czegoś się dowiedzieć. Teraz już jestem prawie na mecie, ale czuję, że właściwie nie jestem nawet przeciętna w tej dziedzinie, a to, że zaliczam wszystko na jako takie oceny zawdzięczam jedynie swojej inteligencji, bo nie mam nawet motywacji, żeby się tego uczyć.
3. Znajomi, przyjaciele: właściwie to ich nie mam. Moja „była” przyjaciółka zraniła mnie kiedyś bardzo i chociaż dalej utrzymujemy ze sobą kontakt, to to już nie jest to samo. Mam znajomych jedynie na studiach i moje rozmowy z nimi ograniczają się do gadania o zaliczeniach, nauce, egzaminach, itd. Na imprezy nie chodzę.
4. Inne: nigdy nie miałam chłopaka. Możliwe, że coś ze mną nie tak pod tym względem. Wydaje mi się, że w pewnym sensie „odpycham” potencjalnych kandydatów. Nie jestem specjalnie piękna, ale brzydką też nie można by mnie nazwać. Za to charakter mam dość szpetny, chociaż może to potwierdzić tylko moja rodzina, która akceptuje mnie taką, jaka jestem (wobec obcych jestem zazwyczaj zdystansowana i uprzejma).

26
54