Wiecie co najbardzej boli… polityka

Jest późno w nocy, prawie zasypiam, przeglądam kolejne strony jakże wspaniałego wynalazku jakim jest internet, a tu nagle niepostrzeżenie myśl miga w głowie mej… nie zaglądnąłem dziś na Chujnia.pl. Nie zazdroszczę tym co śpią, bo niech śpią, mam nadzieje, że nie wkurwia współlokatora klikanie na klawiaturze. Mnie coś wkurwia każdego dnia ale dziś szczególnie… polityka. Po tragedii narodowej na bok odłożyliśmy sprawy związane z czeluściami partii, nie było podziałów nie było tego całego zgiełku, jakże mnie się podobał ten stan… nie trwał on długo… Kilka dni, może nawet godzin, bo zaraz to na drugi dzień coś mnie skusiło na Gazetę Wyborczą – zapoznam się z faktami… myślę sobie… aha, yhy, no – i tak bez końca, na pierwszy plan znów na przemian Tusk, Kaczyński, Komorowski, Ziobro. Ale nie rozbolało mnie to, że zakłócają moją wewnętrzną harmonię zbudowaną przez 11 godzin w pracy. Zabolała mnie naiwność (moja), w tę propagandę prospołecznej jedności po katastrofie w Smoleńsku na czele której stali wszyscy rządzący. Otóż z GW dowiedziałem się, że PIS po uroczystościach pogrzebowych przygotowuje już się na wybory, nie było by w tym nic dziwnego gdyby nie osobista tragedia przewodniczącego tej partii. Na zlecenie PiS niezależny sondaż badał opinie publiczną jak wypada PiS po tragedii narodowej, i czy są jakieś szanse w wyborach. To jawne wykorzystywanie uczuć-bądź co bądź już nadszarpniętych tragedią Polaków. I muszę powiedzieć, że w moich oczach stracił dużo, bo ledwo co zagoiła się jedna rana, a już knują konfidencji prawdy partyjnej jakiś krnąbrny układ… Boli to jak chuj przyśniaśniety drzwiami. Idę spać śrut!!!

26
45

Studiowanie

Wiem, że jest to temat już oklepany, ale co mi tam. Od tego jest ten serwis.
Jestem na pierwszym roku biologi i sobie jakoś tam daję radę. Ogólnie spoko. Jest tylko jeden wrzód na dupie, który wierci mi flaki na wylot. Chemia! To właśnie przez to gówno nie mogę spać. Świadomość, że muszę robić coś co studenci chemii robią dopiero na trzecim roku w jakimś konkretnym celu, a my bez celu jest przytłaczająca! Za jakie kurwa grzechy. Studiować biologię i odpaść na chemii. Oni szukają na nas haka aby mieć nas za co wykopać. Niech nikt mi nie pieprzy, że czas zabrać się za robotę, a nie narzekać. Takich geniuszy jest pełno i bez urazy… Śrut im w dupę jak tym zasrańcom od systemu edukacji.
Dziękuję – wnerwiony student.

21
44

Zaczynam wierzyć, że jestem zła…

Jestem z facetem chyba już pięć lat-nawet nie liczę, bo po co? Mamy 3-letniego syna. Wszystko byłoby fajnie, gdyby… No, właśnie… odkąd zamieszkaliśmy ze sobą zaczęły się schody. Za mało sprzątam, nie gotuję tego co on by chciał (non stop piersi z kurczaka-ile można?!), nie panuję nad praniem i prasowaniem (30-letni facet brudzi się gorzej od 3-letniego dziecka), bywam zmęczona choć nie powinnam, śpię w dni wolne od pracy do 10 jeśli dziecko mi pozwoli, za mało zarabiam, a za dużo wydaję i czasami zaraz lecieć i od razu szorować gary po obiedzie ja wolę usiąść i odpocząć. W dodatku swój wolny czas, którego i tak mam niewiele poświęcam na realizację swoich pasji, co też spotyka się z oburzeniem partnera. Nie jestem jak jego matka, która zamiast przeczytać gazetę woli wyszorować wszystkie podłogi, okna i co się da. Odkąd jesteśmy razem ciągle wysłuchuję jaka jestem fatalna we wszystkim, że jestem pustą laską, bo wolę iść z dzieckiem na spacer niż wypucować chałupę, a w ogóle to jestem zjebana, bo powinnam ze wszystkim sobie radzić i pogodzić jedno z drugim. Pasje? według niego stanowcze NIE-przecież mam dom, dziecko, obowiązki… A co on robi? Czy chociaż pomaga lub co gorsze wyręcza mnie w czymś skoro nic nie potrafię ogarnąć? Niestety nie…on woli jeździć z kolegami i koleżankami i pić piwsko i wódkę, narobić bałaganu, wyjść z domu i zacząć od nowa… później mieć pretensje do mnie. Najgorsze jest tylko to, że mnie się wydaje że się staram, ale zaczynam wierzyć w to co on mówi… że to ja jestem po prostu do niczego.

21
42

Dupa Jasio

Kobieta mnie wkurza swoimi kaprysami i ciągłym marudzeniem, a wkurwia mnie też tym, że tak łatwo się wkurwia o byle co. Praca mnie wkur… bo miałem dostać umowę, a ciągle mnie zbywają jak jakiegoś ciołka, a dla nich rzuciłem poprzednią pracę. Miało być wszystko pięknie a jest chujowo, plany idą w łeb. Człowiek się staje zestresowany jak dupa w lesie, że aż wszystkiego się odechciewa, czasami aż się chce w łeb sobie strzelić. Nawet pogadać z nikim nie można, bo każdy ma swoje problemy, a Ciebie ma w poważaniu… Co za masakra… ciągle to samo, dupa Jasio i tyle.

72
57

Gdzie kupić piwo?

Siedzieliśmy z kolegą w moim domu. Mieszkam w małym mieście 35tys mieszkańców. Piliśmy sobie spokojnie piwko, gdy tu nagle dotarło do nas, że w rękach dzierżymy ostatnie 2 puszki. Co tu zrobić? Wydawało się, że kupiliśmy wystarczająco dużo ale jednak nie… Więc nogi w troki i do sklepu… i co? Wszystko zamknięte o 24 :/ No wszystko do diaska. Jak ja nie lubię małych miast!

32
45

Koty to chujnia

Ruja! 20dni w miesiącu o spokojnym śnie można pomarzyć, wykastrowanie 300zl + warunek, że w tym czasie nie może mieć ruji ale ma ciągle, piszczy miauczy całą noc. W dzień śpi, leje po wszystkim co jeszcze nią nie jebie, drapie, skacze zrzuca, kuweta czyściutka stoi, NASRA OBOK aaaaaa… Mam psa i kota. Pies zajebisty, mądre, wierne zwierze. To tępe i nieprzyjemne! Nie polecam nikomu kota! Nigdy. PS oddam kota komukolwiek ? Ktoś chętny?

16
42

Samotność

Niedługo skończę 20 lat, 20 lat, w których ani razu nie całowałem jakiejkolwiek dziewczyny, 20 lat, w których zawsze byłem samotny. Nie moja wina że jestem brzydki, odpychający, nie moja wina, że mam takie a nie inne geny. Nie moja wina, że jestem gburem, z którym każdy się nudzi. Koledzy próbowali nawet zapoznawać mnie z jakimiś dziewczynami ale z wyżej wymienionych powodów nic z tego nie wyszło. Oczywiście, nie jest to wina dziewczyn, że nie zwracają uwagi na brzydkiego gbura, który nic ciekawego nie ma do powiedzenia. Tyle że jak widzę te wszystkie szczęśliwe pary na uczelni, w autobusie, w parku, na ulicy – to szlag mnie trafia, że ja nigdy taki szczęśliwy nie będę. Mimo że nieraz dostawałem w życiu po dupie, zawsze twardo to znosiłem i nie uroniłem ani jednej łzy, a wczoraj jak sobie pomyślałem że będę sam do usranej śmierci, to się popłakałem.

28
69

Jestem:

No to może w punktach wypiszę, będzie czytelniejsze… 1 Jestem gruba 2 Jestem brzydka 3 Jestem głupia 4 Wyglądam staro, chociaż jestem młoda 5 Mam zmarszczki 6 Mam okres 7 Nie mam chłopaka 8 Nie mam przyjaciół 9 Nie mam ojca 10 Nie wiem co mam dalej zrobić ze swoim życiem-kim być 11 Nie wiem w co się ubrać 12 Nie wiem jak rozwiązać poprzednie punkty… To chyba tyle.

24
45

Eurowizja 2010

To jest solidarność! Jak potrzebują Polski to wiedzą gdzie iść, prosić… ale żeby jakiś głos oddać na polską piosenkę to już nie, bo po co?! Co jest z tymi krajami? Nie mówię, że jestem fanką tego konkursu ale miło by było, żebyśmy czasem weszli do półfinału!! Jako że my w Polsce nie możemy na kraj głosować, to jesteśmy zdani na tych z zagranicy i tu masz… Polonia się nie potroi żeby ojczysta pieśń wygrała, a obcokrajowcy zlewają… Bo „Polska, zaraz gdzie to jest… obok Rosji tak?”. Choćby z przyzwoitości mogli zagłosować, bo na tle tych innych pioseneczek nasza LEGENDA była najlepsza… I to chyba od kilku lat Polacy postawili na jedną z lepszych piosenek na Eurowizję… Naprawdę chuj z tym konkursem, bo choć człowiek się zarzeka że leje na to, że to głupi konkurs to gdzieś w głębi duszy ma się nadzieję, że może chociaż do tego jebanego finału przejdziemy, a tu masz!

16
40

Bilet do kina

Idę do kina z dziewczyną na horror. Był od 18lat, ale spoko oboje jesteśmy pełnoletni. Stoję w kolejce do kasy, chcę kupić bilet, a babka mnie prosi o dowód. Powiedziałem jej, że mam 18 lat, że jestem pełnoletni, a ona do mnie: DOWÓD DZIECIAKU, ALBO SPADAJ NA JAKĄŚ BAJKĘ. Moja dziewczyna zaczęła się śmiać. Wyszedłem z kolejki, bo nie miałem dowodu, zabrałem ze sobą tylko kasę potrzebną na kino, picie i jedzenia. Po chwili przychodzi moja dziewczyna z dwoma biletami. Jej babka nie prosiła o dowód. KURWA, co za przypał. Było mi cholernie głupio, bo fakt ni wyglądam na tyle lat ile mam, ale no, żeby tak…

19
33