Czemu tak jest, że dziewczynom imponują chuligani, dresy, ćpuny itp. Dlaczego tak jest? Dlaczego większość dziewczyn lubi chodzić z takimi typami? Myślą że taki dres je kocha, a w rzeczywistości chodzi im tylko o jedno, zdradza je, nie szanuje ich, potem chwalą się przed swoimi kumplami ile razy się jebał i ile dziewczyn ma na raz. Za jakiś czas taki cham je rzuca, a one płaczą za nim. Dlaczego mamy tak pojebane czasy, że to co złe jest dobre i imponujące, a dobre wartości są odrzucane. Przecież nie sztuką jest być pijakiem, ćpunem, choolsem. Nie widzę w tym nic imponującego. Wiem, pewnie ktoś napisze, że tak nie jest, że są i normalne dziewczyny ale powiem szczerze, że takiej nie spotkałem nigdzie. Wbrew pozorom nie wiem czy to dziewczyny nie są właśnie bardziej „płytkie” niż chłopaki, bo większość z nich patrzy tylko na cechy powierzchowne np. pieniądze, wygląd, imponuje im mieć chłopaka chuligana, którego wszyscy się boją. Chujnia i śrut:)
Kategoria: Bez kategorii
Jebana Pizderia
2011-07-08 23:43Otóż dzisiejszego wieczoru, z chęcią z dnia poprzedniego chciałem zamówić jebaną pizze w moim ukochanym mieście. Po przejrzeniu kilkunastu stron internetowych pizzerii dostępnych na tym chujowym zadupiu zawiodłem się niezmiernie, gdyż wszystkie pizzerie po godzinie 22 były zamknięte. Myślę sobie „co za chujnia!”. Aż w końcu odnalazłem ziemię obiecaną – jedyną czynną pizzerię do 23. 15 minut przed jebanym zamknięciem podjąłem próbę zamówienia pizzy. Jebana baba, która odebrała telefon, stwierdziła że co prawda pizzeria czynna jest do 23, ALE! Przed 23 i tak nie przywiozą mi pizzy, pierdolę ją i te jej pierdolone wymysły. Gdy powiedziałem jej, iż zgłoszę ową sprawę do rzecznika praw konsumenta, kochana baba wkurwiła się i rzuciła słuchawkę. Myślałem, że pojadę tam i rozkurwię cały lokal, aczkolwiek wizja odsiadki pogrzebała moje jakże heroiczne zamiary. Jednym słowem CHUJNIA w pizdu.
Swędząca mała chujnia
2011-07-08 23:43Że gorąco nie trzeba nikogo uświadamiać. Że niewiele chłodniej w nocy – również. Co za tym idzie spanie w czymkolwiek jest niewykonalne. W związku z tym kładę się do łóżka jak mnie Pan Bóg stworzył. I co mnie budzi wczoraj w środku nocy? Cholerne swędzenie na plecach. Jakiś pierdolony komar ujebał mnie dokładnie w to miejsce na plecach, gdzie nie można sięgnąć żadną ręką. Dokładnie sam środek! Wyginam się więc jak kretyn i czochram o pościel pół nocy, bo oczywiście po jakieś narzędzie wstać mi się nie chce. Doprowadza mnie to do szału. Nad ranem przechodzi. Półprzytomny wstaję do pracy (stacja benzynowa). Rano swędzenie wraca, więc całe śniadanie drapię się widelcem.
Docieram do pracy z przerażeniem myśląc o tym, co będzie jak to cholerne swędzenie dopadnie mnie przy klientach. Na razie jest ok. Ludzie gnają nad jeziora a ja siedzę w tej cholernej budzie przy głównej na Mazury. Jak nietrudno zgadnąć to jebane swędzenie przychodzi dokładnie w momencie, kiedy za chuja nie mogę się podrapać.
Zaraz się wścieknę! Jak mnie swędzi! (Dzień dobry pani). Kurwa! Podrapać, podrapać!(Stanowisko nr 3. Bardzo proszę 120 zł).Podrapać natychmiast!(Proszę, coś jeszcze dla pani?)Jak zaraz tego nie podrapię, to oszaleję (Tak, mamy colę z lodówki).
Wpadam powoli w obłęd. Wiję się jak piskorz, co oczywiście żadnego efektu nie przynosi.Marzę o drapaczce, która przesuwa się po mich plecach. Z góry na dół. O takkkkk…niemalże widzę ją oczami wyobraźni. W życiu mnie tak nic nie swędział. Nie mogę robić wygibasów przy ludziach, zresztą i tak nie przyniesie to efektu.
-Kaśka! Podrap mnie po plecach! -syczę do ucha koleżance.
-Zwariowałeś?
-Błagam! Zrób to tak, żeby nikt nie zauważył, bo za moment oszaleję!
-Gdzie?
-Sam środek! Szybko!
Stara się to zrobić dyskretnie, ale oczywiście nie trafia w odpowiednie miejsce. Zaraz zaczną krzyczeć!
I w taki oto sposób minął mój dzień pracy. Noc była podobna do wczorajszej. Teraz siedzę przed lapkiem i ocieram się o szorstkie oparcie fotela. Od razu mówię, że fenistil i inne wynalazki nie działają!
Taka moja maleńka, ale bardzo dokuczliwa chujnia.
Brak pracy, chłopaka, kasy… brak wszystkiego
2011-07-08 23:43Środek sezonu, miejscowość nadmorska, a ja zaraz zostanę bezrobotna, bo mój zasrany klub nie prosperuje, szefowa dzisiaj chciała wysłać nas (czyli mnie i resztę ekipy) na darmowy urlop, chyba ją pojebało myślę, ale jakoś udało mi się jej wymachać z tego łba, że to kiepski pomysł. Ale to i tak nic, bo stwierdziła, że skoro chcemy pracować to ona nie wie kiedy wypłaci kasę… Ja pierdolę, zagotowałam się… Pół miesiąca minęło, a ja mam wzięte pół wypłaty za czerwiec, szlag mnie trafia! Mało tego raczej już mój były chłopak zamiast się starać o mnie, bo przejebał sobie już totalnie, olewa mnie, w pizdu… jak tu żyć normalnie jak brak kasy, pracy i seksu na dodatek… zajebiste wakacje. Chujnia na maksa
Męczące zauroczenie
2011-07-08 23:43Lata lecą nieubłaganie. Mam już prawie 20stke na karku i tak naprawdę nigdy nie spotkało mnie w życiu nic szczególnego. Przez całe życie byłem sam, choć to raczej głównie z powodu mojej nieśmiałości. Jedyne dziewczyny jakie się mną interesowały to dziewczyny „w sam raz na raz” małolaty, które zwykły burak ze wsi wyrwałby na telefon lub na golfa dwójke ;p Do niedawna myślałem, że jest mi z tym źle być tak ciągle samemu, aż tu nagle poznałem pewną dziewczynę, która właściwie w ogóle nie powinna mnie interesować. Wiem, że jej się podobam. Nie jest moim ideałem piękna, choć ogólnie jest ładną dziewczyną, oprócz tego sporo nas dzieli (nie w sensie odległości) I myślę, że w ogóle do siebie nie pasujemy… A jednak kurwa cały czas o niej myślę i jestem o nią zazdrosny i to mnie właśnie wkurwia! Wkurwia mnie to, bo czuję się jakby siedziały we mnie dwie osoby. Tak naprawdę w głębi serca nie chce nic do niej czuć, a nawet NIE POWINIENEM z pewnego szczególnego względu, ale ta druga część mnie robi na przekór. Już padam na pysk bo nie wiem co mam ze sobą zrobić. Męczy mnie to cholernie. Mam ochotę rozjebać sobie czachę młotkiem żeby mi tylko przeszło, bo ja naprawdę nie chce tego stanu. Już wolę uczucie samotności. W dodatku wakacje mam chujowe, całe dnie kręcę się z miejsca na miejsce z nudów. Nie mam nawet z kim się gdzieś wybrać, żyje z dnia na dzień w oczekiwaniu na koniec wakacji 😐 Jakby mi było mało tego wkurwienia tym zasranym zauroczeniem to jeszcze jutro znów do roboty i znów dzień jak co dzień. Wkurwia mnie moje usrane nudne życie. Chciałbym w życiu dokonać czegoś wielkiego, zostawić coś po sobie ale gdzie tam… pewnie i tak zdechnę jak jebany Kowalski. Zero perspektyw na lepszą przyszłość. Chujnia na maksa :/
Problem sama ze sobą
2011-07-08 23:43Jestem tak skomplikowana, że nikt nie jest w stanie mi pomóc. Moja chujnia polega na tym, że panicznie boję się zdrady, a przez to mój partner ma przesrane (to moja opinia). Wiem, że jestem idiotką, wypytuję go ciągle o jakieś koleżanki, ale on nie daje mi tego poczucia, że jestem dla niego kimś wyjątkowym, ważnym, ja go cholernie kocham i panicznie boję się, że go stracę, przez co wkręcam sobie jakieś chore akcje. Wiem skąd się ten strach wziął, otóż mianowicie; mieliśmy gorsze i lepsze chwile, podczas tych gorszych strasznie mnie zawodził i cierpiałam ogromnie, myślałam, że się nie podniosę, potem wróciliśmy do siebie i wszystko dobrze. Najgorsze było to, że gdy nie byliśmy razem, on się zachowywał jakby między nami nic nie było, jakbym nic dla niego nie znaczyła i szukał pocieszenia w innych panienkach, strasznie mnie to bolało, ale nie potrafiłam się z nim rozstać. Podsumowując: ja się boje cierpienia, jeśli przy jakiś gorszych chwilach tak strasznie cierpiałam, to co dopiero byłoby w wypadku zdrady… chyba bym tego nie przeżyła…
Muchy
2011-07-08 23:43Drodzy chujowicze, powiem wam, iż denerwują mnie muchy. Tak Muchy! Nie wiem kurwa skąd one się biorą w moim domu. Mieszkam w mieście, wiec tym bardziej się kurwa dziwię;/ Oczywiście aby sprostować jeszcze bardziej moją wypowiedz, w moim domu jest czyściutko! Żadnego smrodu, więc nie wiem. Ale wiecie jak mnie to wkurwia?! Wieczorem wszystkie pozabijam szmaty, ale rano… noż w pizdu! nawet taka jednak pizda .. musi mnie zdenerwować. I jak tu się wyspać ;( No jak ?! ;( A nad ranem wiadomo komu się chce wstać żeby to kurestwo zabić? Śrut i chujnia.
Mój wkurwiający chłopak
2011-07-08 23:43Chujnia i śrut! Niesamowicie mnie wkurwia mój facet, dla którego idealny sposób na spędzenie wolnego czasu (nadmienię, że ma go dla mnie tylko w weekendy, bo w tygodniu, choć mieszkamy razem, w zasadzie widzimy się max 2 godziny) to pójście na plażę!!! Jest jebnięty!! Czy grad, czy tornado – chodźmy na plażę! I najlepiej leżmy tam plackiem!! I pływajmy!! Nienawidzę pływać, tzn mieć mokrych majtek!!! Nie cierpię tego! I nienawidzę leżeć plackiem!! Nie wiem, jak te laski wytrzymują tak po 6h leżąc wysmarowane olejkiem!! I jeszcze tekst: „Czemu Ty nie możesz być taką wakacyjną dziewczyną??” Kurwa! Jak chce wakacyjnych dziewczyn, to niech sobie cholera jedzie nad morze!!!
Eeeeek!
2011-07-08 23:43Stwierdzam, że jestem pojebana, gdyż ostatnio zauważyłam, że podobają mi się głównie/zazwyczaj faceci po 40! :/ A sama mam 20! Niewielu jest facetów w moim wieku/ trochę starszych którzy by mi się podobali. Niby nie taka wielka chujnia, ale zawsze :/ Nie dość że jestem wystarczająco dziwna, to jeszcze to na dodatek… Śrut!
Wszyscy moi znajomi i koledzy to skończeni idioci
2011-07-08 23:43Już nie mogę wytrzymać. Codziennie okazuje się, że otaczają mnie kretyni, bezmózgie ludzkie ciała, które mają tak niski poziom inteligencji, że aż mnie to przeraża. Najgorsze, że wiem o tym od dawna ale nie zerwę z nimi znajomości, bo nie mam innych przyjaciół. Zostałbym sam. Nie są złośliwi , namolni czy coś w tym stylu – są po prostu kretynami skończonymi i zapewne nie tylko ja mam takich znajomych. Świat byłby prosty gdyby nie tacy idioci, którzy każdego dnia demotywują nas swoją głupotą, brak mi słów, jeden człowiek zrobi wszystko by zniszczyć drugiego. No ale tutaj nie o tym. Nie wiem co mam zrobić, rzuciłbym to wszystko w chuj. Jeszcze jak pomyśle, że za niecały miesiąc mam iść do szkoły to mnie trafia jasna. Pozdro dla normalnych, bo jest ich naprawdę nie wielu.
