Filozofia zjebanego życia

Czy zauważyliście kiedykolwiek, że w naszym popierdolonym życiu wszystko sprowadza się do kupy? W sensie metaforycznym oczywiście. Nie raz pewnie szliście i podczas rozmowy padły słowa: „i co? – no i gówno” Rozkmińmy to głębiej! Rodzimy się i jest kupa, najzwyczajniej w świecie kiedy zaczynamy łapać co to jest życie z reguły jest chujnia- kupa. Ale przychodzi taki moment, kiedy myślimy, że nam się ułożyło, że mamy szczęście wtedy wytwarza się tzw. papierzak (kupa przykryta papierem). No i żyjemy sobie, jest fajnie ale nagle jeb! Przychodzi podmuch wiatru, zabiera papier i znowu mamy w życiu jedno wielkie gówno! Okej, ktoś może powiedzieć ale co jeśli jest deszcz? Przecież koleją losu jest to, że ta kupa zwana życiem się rozpuści. Wówczas powiem Wam, że wtedy nadejdzie moment suszy i kupa się wykrystalizuje!! Czy teraz widzicie jak nasze życie ma dużo wspólnego z kupą?!

14
49

Rozstępy

… takie małe czerwone żyłki oplatające udo lub brzuch, pojawiające się nie wiadomo skąd… :/ Tak, za chwilę mi powiecie, że spaślak jestem i że trzeba było tyle nie żreć, tak? A tu nie, zonk, żaden ze mnie spaślak, wręcz przeciwnie, jestem chuda jak tyka. Co z tego, że nie wyglądam już jak patyczak bo udało mi się trochę przytyć skoro na udach wyskakuje mi to chujstwo? Kto to wymyślił!? Śrut!

23
49

Stopy

Co Was faceci w nich podnieca? Mój chłopak non stop mi powtarza, że chciałby je pocałować itd. itp… Kiedyś szperał w moich skarpetach! Ja nie rozumiem, czy on jest inny jakiś? :/

25
59

Muzyka w pracy

Nie dość, że pracuję w magazynie za marne grosze to jeszcze 8 godzin jestem zmuszony słuchać gównianego radia a’la rmf, gdzie jedną piosenkę w ciągu dnia słyszę ze 5 razy, a co godzinę pieprzą w wiadomościach o jakimś pedofilu, Polański czy jak mu tam. Idzie do głowy dostać. Ale to nie koniec, znajdzie się i taki, który chodzi z komórką w ręce i puści sobie jeszcze większe gówno. Jakiś pojebany rap z przekleństwami w co drugim słowie i modnymi tekstami „sadzić, palić zalegalizować”. KURWA! Chodzi taki i myśli, że jest fajny? Ja pierdolę przecież to żaden elo lans, tylko totalne wieśniactwo. Szambo totalne.

14
55

Pierdolone rachunki

Ja wiem, że w życiu nie ma nic za darmo i za wszystko trza zapłacić. Ale czemu tak dużo i z roku na rok więcej? Chuj mnie strzela jak przychodzi rachunek za prąd, później woda, ogrzewanie, śmieci też nie zapomną. Jeszcze gdyby po wypłacie – ale nie, jakby wiedzieli kiedy mi się pieniądze kończą i tym bardziej sfrustrować człowieka i jebnąć mu fakturkę licząc na to, że nie zapłaci w terminie i się mu doliczy po 20-30zł za monity i odsetki… NO CHUJ BY STRZELIŁ TE KSIĘGOWE!!! O ratach za rtv-agd nie wspomnę, bo przesz miały być super turbo extra darmowe. Prawie wręcz ci dopłacają! Jak już to jakimś cudem uregulujesz i zwiążesz chuja z końcem to bank oprze o stół i zacznie dymać za kartę kredytową…

21
51

O co chodzi laskom? – część 2 pt. „Emocjonalny taniec”

Pisałem przed chwilą o mizdrzącej się lasce. Teraz napiszę o innej. Jest taka jedna, co mi się podoba (niejedna, ale napiszę akurat o tej). Gdy się zaczynam o nią starać, to ona zaczyna mieć mnie w dupie, na nic nie ma czasu, itp. Im bardziej się staram, tym bardziej ma mnie w dupie. A po dłuższym okresie, gdy widzę, ze nie ma efektów i zaczynam raczej zajmować się innymi ludźmi i sprawami, jej zaczyna odpierdalać na moim punkcie – zaczyna wydzwaniać, co u mnie słychać, gdzie byłem i z kim, czy wszystko u mnie okej, żebyśmy się spotkali. Jakiś czas temu wyjechałem z kraju – ot tak, po prostu. To ona od razu do moich rodziców z płaczem, że chce mój zagraniczny numer telefonu, że jej go nie dałem. A spróbowałbym znów się zbliżyć i dać do zrozumienia, że nadal mi zależy, to od nowa będzie mieć mnie w dupie. I tak sobie tańczymy. Jak przerwać to zaklęte gówno?

23
35

Klimat Świąteczny, a raczej jego trup

Moja chujnia polega na tym, że od ładnych paru lat klimat dawnych Świąt legł gdzieś daleko w gruzach. Już pomijam fakt, że najwspanialsza atmosfera panuje, kiedy to jesteśmy dziećmi, ale mi głównie chodzi o czasy teraźniejsze. Czasy kiedy dalsza część rodziny rozbiła się na obozy (jedni stoją za tymi, drudzy za tymi), a najbliżsi również są z reguły mocno skłóceni. I tak oto z resztą rodziny nie odzywamy się, bo np. jedni mają 2 auta a drudzy już 3 i etc.. Z ojcem nie mogę nawiązać normalnego dialogu – wszędzie banda złodziei i oszustów, a ja cokolwiek robię przyczyniam się do współtworzenia tego zła. Dla brata powinienem dawno olać studia i robić nawet w kopalni – byleby tylko pracować więcej i WIĘCEJ dokładać się do życia. To taki ogólny zarys atmosfery w domu. Meritum sprawy – Wigilia. Siadamy przed stołem. Szlag mnie trafia z każdym rokiem gdy widzę coraz bardziej schorowanych rodziców i zamiast radości myśli niczym igły wbijają mi się w serce mówiąc o tym, że taki skład przy stole nie będzie trwać wiecznie. Wszystko sztuczne i napięte. Życzenia. pół godziny temu ojciec wyzwał mnie od idiotów, bo stwierdził że za dużo wydaję na paliwo (za które notabene płacę z własnej kieszeni).Teraz składa mi życzenia. Brat. życzy mi wszystkiego najlepszego -chwila przerwy- i z mocno wyczuwalną ironią – mówi abym poszukał sobie w końcu lepiej płatnej pracy po czym przerywając mi dorzuca, że jemu nic już nie muszę życzyć bo on już wszystko w życiu osiągnął. Później zaczyna się gadanina ile to pracy, pieniędzy poszło na przygotowanie potraw wigilijnych. Komentarzy nie ma końca. Dalej zaglądanie każdy każdemu w talerz i pytania z serii: „dlaczego nie dojadłeś? dlaczego nie spróbowałeś tego?” etc.. Nie chcę się więcej rozpisywać. Napiszę czego chcę, a co już nigdy nie wróci. Chciałbym zasiąść przy stole, pieprze te potrawy – może być barszcz czerwony z serii gorący kubek i paluszki rybne. Może być sama choinka bez nawet jednej bombki, bez tego czy muzyczka w lampkach ma grać/jak tak to która i jak głośno i czy kolor łańcucha pasuje do reszty wystroju i czy choinka w tym roku ma być sztuczna czy może jednak prawdziwa, a jak prawdziwa to czy ją później wkopać do ogródka czy może jednak wyrzucić, a może lepiej pociąć i na rozpałkę jak znalazł. Chcę zobaczyć uśmiech domowników, że jesteśmy razem, że jesteśmy w miarę zdrowi i o siłach móc wspólnie się spotkać. Chcę złapać się za ręce i pośpiewać kolędy, ale bez zestawu 5.1 z jakimiś dupnymi show-gwiazdami. Chcę złożyć życzenia – ale takie szczere od serca i mocno uścisnąć te osoby za to że są i że mogę z nimi wspólnie spędzić Wigilię. Pieprzę prezenty, szlag mnie trafia jak niemalże ze łzami w oczach muszę dziękować za każdy upominek i tym samym też koniecznie samemu coś przynieść bo to jest niczym wejściówka w ten dzień do domu. I na nic gadka że największym prezentem dla mnie jest możliwość spotkać się razem. Nie przegadasz za nic. Wszędzie shit, promocja, reklama – jednym słowem przeładowanie. Dobrze, że zostają wspomnienia, czasy kiedy byliśmy biedną rodziną i każdy z nas miał w dupie ile potraw będzie bo nigdy na 12 nie było nas stać. Nie było też prezentów, a jak coś to symboliczne którymi na ogól dzieliliśmy się między sobą.. Pieniądz jest dla ludzi ale jak widać nie dla wszystkich.

24
59

Co mnie boli?

A to państwo mnie boli. To, że nie można tu normalnie oddychać, pracować, zarabiać. Nie można tu nic zrobić. Pieprzona biurokracja wysysa energię życiową z człowieka na każdym kroku.

19
38

Kościół

Dlaczego, do jasnej cholery, starzy wciąż zmuszają mnie do chodzenia do kościoła? W dupie mam to całe gówno, a do bierzmowania to już na pewno nie pójdę. Nie mogę im powiedzieć 'kurwa, odpierdolcie się’, bo niestety odetną mi kieszonkowe. Czyż każdy człowiek nie ma prawa do wolności wyznania, czy jakoś tak? Śrut.

42
46

Chujnia z odbijaniem kobiet

Często jest tak, że jak kobieta jest fajna, to jest już w związku z facetem. Więc trzeba odbijać. Jak się uda, to człowiek traci do takiej zaufanie – bo to oznacza, że niespodziewanie może ją kiedyś odbić ktoś inny. Z kolei jak się nie uda, to człowiek się jeszcze bardziej zakochuje, że jaka to ona kryształowa, nie łamie się, trwa przy swoim facecie. Co myślicie o tym w kontekście psychologicznym i etycznym? A jeszcze jedna kwestia – jak człowiek chce tylko poruchać, to nakłaniać taką do zdrady, czy nie? Kurwa, chuj, chujnia, śrut!

29
38