Muzyka w pracy

Nie dość, że pracuję w magazynie za marne grosze to jeszcze 8 godzin jestem zmuszony słuchać gównianego radia a’la rmf, gdzie jedną piosenkę w ciągu dnia słyszę ze 5 razy, a co godzinę pieprzą w wiadomościach o jakimś pedofilu, Polański czy jak mu tam. Idzie do głowy dostać. Ale to nie koniec, znajdzie się i taki, który chodzi z komórką w ręce i puści sobie jeszcze większe gówno. Jakiś pojebany rap z przekleństwami w co drugim słowie i modnymi tekstami „sadzić, palić zalegalizować”. KURWA! Chodzi taki i myśli, że jest fajny? Ja pierdolę przecież to żaden elo lans, tylko totalne wieśniactwo. Szambo totalne.

13
55

Komentarze do "Muzyka w pracy"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. ku woli ścisłości „sadzić, palić, zalegalizować” nie posiada przekleństw i jest to wczesnymi hip-hope’em (płyta wydana przez WYP3 w 97 lu 98 roku)

    0

    0
    Odpowiedz
  3. nie ma takiego wyrażenia jak „ku woli” jest tylko „gwoli” 😉

    0

    0
    Odpowiedz
  4. Mnie też denerwują ci kretyni co sobie puszczą swoja super muzyczke na cały ustrany regulator i katują tym swoim gównem ludzi wokół. Czy to takie trudne zeby kupic sobie słuchawki? Ale zamiast to zrobic to dzieci wydają kase na fajki albo na jakies inne smieci robiące z mózgu rosół.

    0

    0
    Odpowiedz
  5. chuj ze studiami .. jak się jest Idiotą

    0

    0
    Odpowiedz
  6. do hip-hop nie dodaje sie e przed apostrofem bo to polskie słowo, mimo że głupie. Hip-hop to gibać się jak rezus na lianie albo skakać w miejscu ni chuja nie wiadomo po co. Jakby małpa tyle nie skakała tylko troche poczytała choćby jakąś gazetę to by zapamiętała że się pisze hip-hopem. Poza tym kolega wyraźnie napisał że idiota puszcza to i tamto a jak znam poziom inteligencji durnia który nie ma na tyle ogłady żeby drugiemu nie przeszkadzać to i przekleństwa w tej jego pseudomuzyce się trafiły nie raz.

    0

    0
    Odpowiedz