1. Ktoś coś próbuje zrobić w życiu i zaczyna mieć kłopoty.
2. Ktoś zaczyna się modlić i błagać Boga o pomoc, bo wisi nad urwiskiem.
3. Bóg powoduje, że człowiek już praktycznie wyszedł z kłopotów, podaje rękę i człowiek wspina się na krawędź urwiska.
4. Człowiek zadowolony z ulgą oddycha i przekonany, że udało mu się wyjść z kłopotów dziękuje Bogu za pomoc.
5. Bóg sprawia, że urwisko się obrywa i człowiek leci w przepaść.
I dlatego wierzę w Boga, bo kiedyś byłem ateistą, dopóki nie zauważyłem, że ten schemat zawsze się sprawdza, a skoro zawsze to już nie może być przypadek. Spróbujcie sami. 😉
