„Rynek pracownika”

DALL-E-2024-06-29-22-46-07-A-frustrated-man-sitting-at-a-desk-surrounded-by-stacks-of-paperwork-and-

Znowu wyjebali mnie z pracy, równo po 3 miesiącach. Pracowałem łącznie w pięciu firmach, z czego cztery wyjebały mnie właśnie dokładnie po trzecim miesiącu pracy. Żadnych rozmów wcześniej, po prostu przychodzi pismo, że znowu muszę szukać miejsca, które znowu wypierdoli mnie na zbity pysk. Mam dosyć tego kurewskiego życia

11
4

Ściema

DALL-E-2024-06-29-22-45-37-A-humorous-meme-that-shows-a-person-wearing-a-tinfoil-hat-looking-paranoi

Wielcy tego świata od zarania dziejów robili ludzi w chuja, aby utrzymywać swoją władzę i wpływy. W Starożytnym Egipcie astrologowie potrafili wyliczyć datę zachodu słońca. Wychodził wtedy faraon i robił szopkę, że ratuje świat i ma moc cofnąć przyćmione słońce. Podobnie w czasach współczesnych. Pojawił się wirus C-19 i władze kazały nam siedzieć w domu, brać jakieś gówno dające szczepionki i zasłaniać usta szmatami. Podobnie jak w przypadku faraona i odsłonięcia słońca, natura wróciła do swojej naturalnej równowagi samoistnie. Rzygać mi się chce, jak słyszę tych zjebów zmuszających ludzi do redukcji CO2. Będziemy pili przez chujowe papierowe słomki i udawali, że energia z prądu jest bardziej ekologiczna. Jeśli tylko matka Ziemia puści siarczystego bąka, to te wszystkie oszczędności wyziewów na mniej plastikowych słomki chuj strzeli. Ziemia przetrwała już miliardy lat, ekosystem dostosowywał się do różnych temperatur, składu powietrza. Jak się pojawi większa temperatura i CO2, to wyrosną jakieś kwiatki, albo coś innego i natura sobie ze wszystkim poradzi bez człowieka. Ci sami ludzie, którzy mówią o redukcji emisji, będą potrafili jednocześnie posłać na siebie dziesiątki tysięcy czołgów palących 1000l/100km, wysadzać miasta atomówkami i burzyć całe kraje artylerią. Cała ta redukcja mogłaby mieć jakiś sens tylko wtedy, gdyby ta rządząca w unii europejskiej grupa ludzi zdobyła pełną władzę nad całym światem i o to się tutaj wyłącznie rozchodzi. Cała ta ekologia, to jest wielka ściema dla głupich ludzi. Zrobi się gorąco tak, czy siak. Potem zacznie się robić znowu zimno. Podobnie jak wiosna,lato, jesień, zima ale w dłuższym cyklu. Do tego, przy takiej dysproporcji ilości urodzeń, wśród imigrantów i rdzennych mieszkańców Europy zamienimy się w Afrykę. Rządzą ludzie, którzy płacą za pierdolenie nam farmazonów i szkodzą nam. Tak samo to lgbtq. Wmawiają nam, że chłop z penisem i jajcami jest kobietą i karają, jeśli ktoś nawet śmie w to zwątpić. Nikt mi nie wmówi, że to nie jest po prostu facet z zaburzeniami. Dziwnym trafem większość popełnia samobója. Zamiast leczyć takich ludzi, to wmawiają im że są kobietami. Jeszcze ściemnieją, że to ma coś wspólnego z nauką. Jakby to była prawda to nie cenzurowaliby uczonych uważających inaczej. Prawda sama by się obroniła.

8
5

Usprawiedliwienie gwałtów

DALL-E-2024-06-29-22-41-10-A-humorous-and-wide-image-showing-a-man-wearing-a-visible-chastity-belt-o

Bardzo mnie boli gdy ludzie tak strasznie potępiają gwałcicieli i chcą ich zabijać lub okaleczać. Przecież dla wielu mężczyzn gwałt jest jedyną nadzieją na seks! Jest masa mężczyzn nieatrakcyjnych, nieśmiałych, którzy nie mogą mieć kobiety, także biednych, których nie stać na prostytutkę. Dla takich mężczyzn gwałt jest jedynym sposobem na redukcję napięcia seksualnego

5
15

Mimo otrzymania promocji do 4 klasy technikum obawiam się co będzie po wakacjach

DALL-E-2024-06-29-22-34-10-A-Polish-high-school-student-celebrating-passing-to-the-4th-class-of-tech

Walczyłem jak lew o otrzymanie promocji do 4 klasy technikum. Nigdy nie miałem takiej nerwówki.

Jestem uczniem 3 klasy technikum. Groził mi egzamin poprawkowy w sierpniu z matematyki z drugiego półrocza. Ale udało mi się wyjść na prostą i mimo wielu przeciwności, promocja do 4 klasy ostatecznie pozostała w moich rękach!

W piątek 24 maja w mojej klasie odbył się zapowiedziany z czterotygodniowym wyprzedzeniem sprawdzian z matematyki z całego roku. W drugim półroczu miałem już dwie jedynki ze sprawdzianów z dwóch działów i gdybym z tego sprawdzianu dostał co najmniej dwójkę to pani z matematyki pozwoliłaby mi poprawić te dwie wcześniejsze jedynki. Ku zaskoczeniu całej klasy nauczycielka ogłosiła wyniki już w poniedziałek, 3 dni po sprawdzianie. Dostałem dwójkę z tego sprawdzianu. Otworzyło mi to drogę do poprawienia dwóch wcześniejszych sprawdzianów. Przez cały tydzień po ogłoszeniu wyników tamtego sprawdzianu ostro zakuwałem by zaliczyć te dwa sprawdziany choćby w minimalnym stopniu. Ciężka praca nie poszła w las ponieważ oba sprawdziany poprawiłem na dwójkę!

Mimo naprawdę twardych warunków, jakich nauczycielka matematyki jeszcze nigdy dotąd mi nie postawiła oraz ogromnej jej chęci usadzenia mnie na sierpień, ostatecznie otrzymałem ocenę dopuszczającą z matematyki na koniec roku szkolnego oraz promocję do 4 klasy technikum. Efekt będzie tylko jeden – jadę z rodziną na wakacje do Niemiec!

W dodatku dowiedziałem się że jeden z chłopaków który najbardziej mi dokucza i nastawia wszystkich przeciwko mnie oraz zachęca innych do dokuczania mi, powtórzy 3 klasę ze względu na nieklasyfikowanie z kilku przedmiotów. Życie nie może być piękniejsze!

Mimo że nigdy tak bardzo nie cieszyłem się z oceny dopuszczającej mam pewne obawy przed rozpoczęciem nauki w 4 klasie we wrześniu. Problem polega na tym że jeżeli rozwiązuję przykłady w zeszycie, patrząc w podręczniku jak to się robi to niby ogarniam o co chodzi. Ale jeżeli już muszę zamknąć zeszyt i podręcznik, wykorzystać wiedzę w praktyce oraz napisać samemu sprawdzian albo kartkówkę – wszystko mi się zapomina i ciemna mogiła. Nie wiem jak mam nad tym pracować. Jeśli ktoś nie jest orłem z matematyki to już nim nie będzie. To działa na tej samej zasadzie co „z kurwy człowieka nie zrobisz”. A najgorsze jest to że jeden malutki błąd i już wszystko jest źle. Moja nauczycielka matematyki jest taka że nie podaruje nawet najmniejszego błędu. U niej albo coś jest dobrze albo źle. Nie uznaje czegoś takiego jak 0,5 pkt za przykład. Mam przeczucie że jeśli teraz nie udało się nauczycielce usadzić mnie na sierpień to z całą pewnością zrobi to w przyszłym roku.

2
3

UFO i poszukiwania obcych

DALL-E-2024-06-29-22-33-38-A-cartoon-image-of-a-UFO-being-revealed-as-a-simple-drone-from-a-supermar

Skrót UFO kojarzą chyba wszyscy, zarówno dzieci jak i dorośli.
Zdecydowana większość ludzi jednak, kojarzy to źle 🙂
Otóż, UFO nie oznacza statku kosmicznego obcych, który dotarł na Ziemię.
UFO jest skrótem z języka angielskiego a stworzony został przez US Air Force.
Dokładnie to jest: Unidentified Flying Object.
Czyli: Niezidentyfikowany Obiekt Latający – NOL i taki skrót obowiązuje w polskim nazewnictwie.
Co to zmienia ?
Otóż bardzo dużo bo UFO/NOL nie musi i praktycznie, nigdy nie oznacza obiektu z kosmosu.
Status UFO uzyskuje każdy statek powietrzny lub jakikolwiek inny obiekt w powietrzu, którego nie można zidentyfikować i nie wiadomo, czym jest.
Najczęściej są to samoloty widziane pod specyficznymi kątami i specyficznie oświetlone, balony meteorologiczne a w dzisiejszych czasach, może być to zwykły dron z supermarketu.
Czasem, bardzo rzadko, można zaobserwować meteoryt, który wszedł w atmosferę ziemską pod takim kątem, że leci idealnie „na obserwatora” a wówczas nie widzimy „spadającej gwiazdy” i śladu po niej lecz coś w rodzaju powiększającego się punktu świetlnego, wokół którego pojawia się poświata, czasem dym.
Obiekt nagle znika, czasem robi to w spektakularny sposób.
Przy czym, pozornie pozostaje w bezruchu.
Takie meteory, bywały mylone z UFO właśnie bo ten widok jest tak rzadki i nietypowy, że można się na prawdę zdziwić.
Innymi zjawiskami, często mylonymi z kosmicznymi przybyszami są nietypowe wyładowania elektryczne.
Nie każdy piorun wygląda tak, jak najczęściej widzimy.
Mam tu na myśli zjawiska jeszcze rzadsze niż tzw: pioruny kuliste.
Wyładowania pomiędzy chmurami burzowymi, są rzadkie ale nie niemożliwe a wówczas możemy obserwować wyjątkowy taniec światła na niebie i trwa to o wiele dłużej niż zwykła błyskawica bo tak na prawdę, błyskawicą to nie jest.
To łuk elektryczny, utrzymujący się o wiele dłużej niż zwykły piorun.
Wynika to z faktu, że pojemność elektryczna chmury jest o wiele niższa od ziemskiej i ładunek elektryczny nie rozładowuje się tak szybko jak w przypadku tradycyjnego wyładowania.
Różnica potencjałów między dwiema chmurami a między chmurą i Ziemią, jest o wiele niższa.
Wyładowania są spokojniejsze, ciche i bardzo nietypowe, mogące wywołać skojarzenia z kosmitami nawet.
Ogólnie, jest bardzo mało udokumentowanych przypadków, gdzie obiekty lub zjawiska, nigdy nie zostały zidentyfikowane.
Nawet słynne Roswell, jest wyjaśnione ale całe rzesze ludzi, nie przyjmują do wiadomości tych wyjaśnień bo… „wiedzą swoje” i już.
Roswell i Strefa 51 to wojskowy ośrodek badawczy, gdzie testowało się i testuje nowe technologie i często można spotkać w pobliżu, nietypowe zjawiska lub pojazdy latające.
Teoria o UFO była dla wojska, idealną sytuacją bo ludzie zamiast drążyć temat od strony realnej, tym samym zakłócając tajemnice wojskowe, tworzą teorie spiskowe o UFO, itd.

Podsumowując, uważam że żaden człowiek na Ziemi, nigdy nie widział statku kosmicznego obcych bo nawet, jeśli takie statki istnieją i są inne planety, na których jest cywilizacja techniczna to niewyobrażalne odległości, przekraczające ludzkie zdolności poznawcze, skutecznie takie wizyty uniemożliwiają.
Nawet fala radiowa lub świetlna, może potrzebować więcej czasu na pokonanie odległości niż wynosi cykl życia gwiazd, wokół których krąży planeta, nadająca lub oczekująca na sygnał a więc jeśli kiedyś dotrze do nas taki sygnał, to może być już tylko wspomnieniem po cywilizacji, która zniknęła miliony lat temu.
To samo dotyczy naszych sygnałów, które wciąż wysyłamy w kosmos.
Jeśli obcy odbiorą ziemskie sygnały radiowe lub przechwycą sondy Voyager, to nas, już wtedy nie będzie.
Owszem, istnieje coś takiego, jak dylatacja czasu ale ona, ma wpływ jedynie na istoty, które podróżują ale nie na tych, co na podróżnika czekają lub go wysłali.
Poza tym, mówię o fali elektromagnetycznej a nie o obiekcie fizycznym, posiadającym niezerową masę i żywe organizmami na pokładzie.
Prawda jest taka, że nawet jeśli nie jesteśmy sami we wszechświecie to nigdy nie skontaktujemy się z innymi cywilizacjami bo jest po prostu za daleko.
Myślę, że to dotyczy wszystkich, potencjalnych cywilizacji w kosmosie.
Każda może jedynie zakładać, że nie jest sama, mogą wysyłać sondy, sygnały ale to wszystko, leci w pustkę i w tej pustce, rozproszy się kiedyś bez śladu.

9
2

nienawidze żydów

DALL-E-2024-06-29-22-32-48-A-man-in-colorful-mismatched-clothing-walking-in-the-desert-in-rain-boots

jak widze żyda na ulicy to chce mi sie wymiotować. to takie uczucie jak czytasz wyniki z egzaminu i widzisz 10% niezdane.
to takie uczucie jak zjesz 3 tubki kleju i ci niedobrze.
to takie uczucie jakby potknąc sie i wywalic na chodniku i wyladowac twarza na gowno psie.
nienawidze żydów

10
11

Syf w publicznych kiblach

DALL-E-2024-06-29-22-31-49-A-humorous-meme-about-the-terrible-state-of-public-toilets-The-scene-show

Współczuję szczerze sprzątaczkom czyszczącym syf po ludziach korzystających z publicznych sraczy – czy to na lotniskach, w sklepie czy na dworcach itd. Kurwa, w 90% przypadków po wejściu do kabiny idzie zemdleć od tego widoku i smrodu. Okej, rozumiem, że kibel to nie perfumeria, ale do kurwy – przytkana muszla wypełniona po brzegi wodą, w której dryfują pety, szczyny i gówna razem wzięte to już grube przegięcie. Okolice kibla też oszczane i nie rzadko osrane tak, że trzeba na piętach popierdalać albo robić szpagat nogami między ściankami kabin, żeby się załatwić. Co jest kurwa takiego trudnego w trafieniu w tak ogromną dziurę od sedesu? Przecież to trzeba wstydu nie mieć za grosz. Nie mówię, że nigdy nie zdarzyło mi się podpitym odlać przypadkowo na deskę, ale wtedy brałem papier i to wycierałem, a nie wyszedłem wielce zadowolony z kibla a na obrzydzenie innych osób wołałem, że to nie ja. Takich osobników to tylko brać za kudły i wycierać ryje o ich szczyny.

12
4

Brak mi powodu do szczęścia

DALL-E-2024-06-29-22-26-20-A-humorous-and-slightly-sarcastic-meme-reflecting-a-person-feeling-low-an

Wiem, wiele osób przchodzi przez gorsze sprawy… a ja mam tyle powodòw do radosci a nie mam siły się z tego cieszyc. Nie mam ochoty i siły do pojscia do pracy – najchętniej nie wstawalabym wogole.. Znów zmuszam się do wszystkiego co trzeba ogarnąć a później… później nie ma już nic… siedzę I patrzę w telewizor, nie mam nawet siły żeby płakać… chujowo ale stabilnie…

6
4

Nowe nakrętki na butelkach a nożownicy w Europie

DALL-E-2024-06-29-22-25-52-A-humorous-Polish-meme-image-showing-a-European-Union-official-obsessing-

Następna dyrektywa pierdolonej UE. Nakrętki na butelkach mają być tak umocowane, żeby podczas recyklingu stanowiły całość z butelkami.
Te kurwy urzędasy z UE zajmują się takimi prozaicznymi gównami, jak te jebane nakrętki, a nie zajmują się przybłędami-nożownikami, którzy zarzynają niewinnych ludzi w Europie, ostatnio w Niemczech został zabity policjant przez jakiegoś nachodźcę z Syrii.
Adolf H. w życiu nie przypuszczał, że w przyszłości pojawi się jego godna następczyni fuhrerin Makrela, która to nawpuszczała dzicz do Europy.
Ta wywłoka powinna być publicznie powieszona za to co zrobiła z Europą.
KONIECZNIE idźcie na wybory i wybierzcie następnych oszołomów, popierdoleńców w Brukseli.
Chuj Wam w dupę euroentuzjaści.
Mam nadzieję, że następną ofiarą „imigranta”, pierdolonego mordercy-nachodźcy będzie ktoś z waszych bliskich.
Tylko taki kubeł zimnej wody wylanej na Wasze puste, zakute łby skłoni Was do zmiany poglądów odnośnie tej kurewskiej UE.

12
6

Wkurwia mnie młodszy brat

DALL-E-2024-06-29-22-25-18-A-humorous-meme-depicting-an-older-brother-training-his-younger-brother-i

Nasi rodzice ciężko pracują, więc powiedzieli, że ja też powinienem go wychowywać. Robię co mogę. Za najmniejsze przewinienie gówniarz dostaje liścia, za większe kopa w dupę, ewentualnie zamykam go w starym kiblu (w nowym jest zbyt dużo miejsca) albo leję go pasem albo miotłą (pamiątka po ŚP babci) gdzie się da. Z wyjątkiem głowy, bo szmaciarz ma głupi ryj i nie mogę na niego patrzeć. Ostatnio gnój zbyt wolno zakładał koszulkę po WF-ie. Ktoś zauważył ślady pasa na plecach. Zrobiła się afera i do mieszkania przyszedł pracownik MOPRU. Rodzice się wkurzyli i dostałem solidny opierdol. Ale nie wiem co robić, bo ich stanowiska była sporne. Matka powiedziała, że powinien bić go trochę rzadziej i lżej, ale np. częściej wyzywać od idiotów, a nawet czasem pochwalić (matka zawsze miała duże poczucie humoru). Ojciec z kolei był przeciwny i powiedział, że tylko używanie pasa ma sens, jednak rzadko tylko solidnie. Poza tym brat powinien sprzątać dom, wyrywać chwasty w ogrodzie i dopiero wtedy otrzymywać jakiś posiłek. To zbyt skomplikowane. Nie mam czasu doglądać gnoja, jak pracuje, a nagrody niech rodzice dają mu sami.
Mam pytanie, czy bić go rzadziej i mocniej, czy częściej, ale lżej. Pierwsza metoda mniej męczy, ale ma swoje minusy. Ostatnio gówniarz powiedział, że nie pójdzie kupić mi papierosów, bo bolą go plecy. Fakt, po dwudziestu batach mogło tak być. Częściej z kolei byłoby mi trudno, bo pracuję na popołudniowe zmiany, więc kiedy gnój wraca nie ma mnie w domu. Do wakacji jeszcze kawałek. Ale i tak czasami musiałbym bić go w nocy, a wtedy rodzice się budzą i kończy się to awanturą, więc gnój musi oberwać drugi raz. Nie mam tyle sił. Poradźcie coś kurwa.

1
12