Współcześni ludzie to atencyjni idioci

DALL-E-2024-02-19-19-17-01-A-cartoon-depicting-a-person-standing-in-front-of-a-massive-impassive-sto

Czytam wiadomości i kolejny dzień utwierdza mnie jeszcze mocniej w uświadczeniu, że obecnie ilość ludzi z niedojebaniem mózgowym na tej planecie osiągneła poziom krytyczny. Zginął ten typek Nawalny i ludzie robią jakieś protesty i manifestacje pod ambasadami. No kurwa ja pierdole, co oni chcą tym osiągnąć? To jest tak bezsensowne, że po prostu brak mi słów. Jeszcze rozumiem osoby z nim spokrewnione, znajomych i przyjaciół robiących taką manifestację z goryczy, żalu i wkurwienia. Natomiast nie rozumiem na chuj to robią ludzie z różnych krajów, którzy tego typa w życiu na oczy nie widzieli. Jaki mają w tym cel? Pokrzyczą, powyją pod ambasadą i co? I myślą, że Putin się uderzy w pierś i powie „No faktycznie przegiąłem, ojojoj kajam się, więcej nie będę. Od jutra koniec wojny z Ukrainą, oddaje wszystkie bomby atomowe, którymi mógłbym rozpierdolić kraje które mi fikają, a manifestacje rozgromić milicją w kilka minut, zakładam wianek na głowę i idę głosić miłość i pokój na świecie”?. Ludzie jebnijcie się w łeb jeżeli macie zamiar tam iść, krzyczeń, marznąć i nie osiągnąć absolutnie nic.

21
6

Nastoletnie dzieci

DALL-E-2024-02-19-19-02-47-A-caricature-of-a-tired-parent-standing-on-a-hill-looking-over-a-vast-jun

Ja już kurwa nie daję rady. Mam dwoje nastolatków na chacie a wychowuję ich sama, 15letni syn, 19letnia cora. Nic ale kompletnie nic nie pomagają a mnie kurwica bierze i krew mnie zalewa jak po raz enty zbieram po śmierdzielach brudne naczynia z pokoi- już pochowałam w pizdziec, mamy po jednym kubku, lyzce, talerzu i widelcu żeby gnojarze nie brały nowych to potrafi wziąć dwa i nie umyć, nosz kurwa mać, pannica dorosła a syf w pokoju ze hej, fakt ze pracuje po 12 godzin ale jak stoi jak się rozbierze i gniazdo bocianie zostawi na ziemi, nie chwyci się miotły, mopa, tylko hołdy ciuchów w koszu na pranie, kurwa i tylko prać i do suszarki bo przecież rozwiesić to już rączki bolą, ja pierdolę, dwa syfiarze mam ich kurwa dość

12
7

Nieufna nauczycielka

DALL-E-2024-02-19-18-49-34-A-cartoon-of-a-student-triumphantly-holding-a-test-with-an-A-grade-standi

Słowem wstępu – jestem uczniem trzeciej klasy technikum. Mamy bardzo surową, wymagającą i bezwzględną nauczycielkę języka polskiego. Najczęściej występujące oceny zarówno z klasówek jak i na półrocze lub koniec roku to 2 i 3, często zdarzają się również 1 na półrocze jak i na koniec roku. Ocena 4 to bardzo rzadki przypadek, nie wspominając już nawet o 5.

Dzisiaj na języku polskim pani oddała nam ocenione sprawdziany z lektury. Okazało się, że ja i mój kumpel z ławki jako jedyni z klasy dostaliśmy piątki, przy okazji zdobywając maksymalną możliwą liczbę punktów do zdobycia. Po ogłoszeniu wyników sprawdzianu już miałem w głowie że w weekend odpocznę od szkoły z uśmiechem na twarzy i z podniesioną głową. Jednak tutaj nastąpił pewien zgrzyt. Który mocno popsuł mi humor…

Mojej pani z polskiego wydawało się to bardzo podejrzane(zwłaszcza, że ja i mój kumpel z ławki nie uczymy się zbyt dobrze z polskiego, zwykle jedziemy na ocenach 2 i 3).

W związku z tym pani przesadziła nas do pierwszych ławek, by miała nas na oku i kazała nam obu ten sprawdzian napisać jeszcze raz.

Moi rodzice byli tym oburzeni. Mi natomiast było bardzo przykro. Od teraz panuje we mnie przekonanie, że pani mimo wszystko mi nie sprzyja i nie docenia moich postępów w nauce.

Gdy napisaliśmy drugi raz i pani sprawdziła, to okazało się, że obaj powtórzyliśmy wynik, ponownie uzyskując maksymalną liczbę punktów do zdobycia.

Pani wpisała nam te piątki do dziennika z ogromnym zaskoczeniem.

Ogromny niesmak we mnie i w rodzicach jednak pozostał i bardzo mi przykro że moja uczciwość została zakwestionowana w tak raniący sposób.

Dla mnie zdobycie pierwszej piątki od 8 klasy szkoły podstawowej z języka polskiego było przełomem, szkoda tylko że otrzymanie oceny bardzo dobrej musiało zostać podszyte ogromną kontrowersją.

8
2

Bez znajomości nie ma co szukać pracy

DALL-E-2024-02-19-18-44-40-A-character-with-a-CV-as-a-shield-and-a-sword-in-hand-trying-to-break-thr

Kurza stopa wywinięta w zamaszystym piruecie! Tak mogę zacząć ten wpis, no ale do rzeczy

Na jakim ja świecie żyje i z kim muszę partycypować w tej zjebanej egzystencji, która byłaby piękna, gdyby nie zakłócały mi jej pewne niższe formy życia. Kto rządzi na tym świecie i kogo się współcześnie nobilituje? A no wszelkiego rodzaju kolesi, kumpli, pociotków i bratanków jakichś prezesików czy dyrektorów firm.

Mam wysokie dość kwalifikacje, jakieś tam doświadczenie zawodowe mam, tylko teraz ni chuja nie mogę znaleźć pracy, nawet na głupiej produkcji lub jako pomoc kuchenna niezbyt idzie znaleźć pracę, bo nawet na takich stanowiskach musisz mieć znajomości. Tam pracują albo prostaki bez jakichkolwiek kwalifikacji czy doświadczenia, ale za to ich kolega kierownik im załatwił pracę to mają, albo w ostateczności, w geście życzliwości wielce prezes łaskawie zatrudnił kogoś spoza swojego kręgu. A mi jest kurewsko potrzebne jakiekolwiek zajęcie, bo oszczędności się kończą, a ja nie mam z czego powoli żyć, a CV wysłałem chyba nna 300 różnych ogłoszeń o pracę, na którą mam kwalifikacje, lecz to pewnie fejki, które firmy muszą dać żeby nie mieć kłopotów, ale jednak stanowisko jest przewidziane dla kolesia…

W takich momentach zaczynam serio popierać takie cosie jak UBI, czyli bezwarunkowy dochód podstawowy, nawet jak są to marne grosze, to przynajmniej może przeżyć jakoś od wpłaty do wpłaty środków.

Może w którymś zakładzie zabraknie kogokolwiek ze znajomościami w zarządzie lub kumpla jakiegoś kierownika i do mnie się odezwą…

śrut

13
5

Życie -ciągła walka

DALL-E-2024-02-19-18-40-52-A-caricature-of-a-Ram-zodiacal-in-boxing-gloves-standing-up-to-fight-agai

Moi Kochani, życie bywa chujowe. Bez wchodzenia w szczegóły, wiele aspektów mojego okazało się kompletną klapą. I tak naprawdę jedyną satysfakcję sprawia mi ciągła walka o wszystko. Czysta, wewnętrzna radość z niepoddawania się. Jestem zodiakalnym Baranem, wielu uważa, że typowym, upartym. I to właśnie pomaga.
Myślę, że na tym polega nasze powszednie męstwo.
Życie to zimna suka, trzeba brać się z nią za bary i walczyć, bo dopóki walczymy, zwyciężamy XD

12
2

Fałszywe rekrutacje do pracy

DALL-E-2024-02-19-18-38-21-A-caricature-of-a-man-with-a-crowd-of-job-candidates-standing-in-front-of

Mało co mnie tak wkurwia jak ustawione ogłoszenia o pracę.
Jak można tak tracić cenny czas ludzi i psuć im nerwy? Potem będą Janusze mieć pretensje do całego świata, że „nikt nie chce u nich robić” i „nie ma rąk do pracy”. Są chętni do pracy ty gruby knurze ze znakiem ronda w dupie, aplikowali na oferty, które okazały się fejkiem, bo firma owszem chce zatrudnić, ALE konkretnego pociotka lub siostrzeńca prezesa, kolegę kogoś z zarządu, generalnie kogoś po znajomości, nieważne czy ma potrzebne kwalifikacje „bo to się potem ogarnie”.
I tak stresujesz się na rozmowie o pracę, masz odpowiednie kwalifikacje, a tu się okazuje, że firma otworzyła rzeczoną rekrutację dla jakiegoś bratanka dyrektora, czy chuj wie kogo tam, ale wszystko jest jasne. Musieli dodać ogłoszenie, bo chyba jest to prawnie wymagane, ale wynik z góry przewidziany. Już chyba serio byłoby lepiej gdyby po prostu go zatrudnili bez tej całej szopki z naborem do pracy…

Tak samo jaku mnie, mam spore kwalifikacje (uprawnienia na wózki widłowe, uprawnienia SEP 15kV, tytuł inżyniera elektrotechniki, prawko kat. B, książeczkę sanepidowską jeszcze), doświadczenie zawodowe mam, bo pracowałem w niejednym miejscu już (głównie w wakacje w maku/kfc, bo wtedy chyba praca po znajomości odchodzi na drugi plan), aplikowałem na dosłownie SETKI jebanych ofert pracy, często poniżej moich kwalifikacji byleby mieć zajęcie i mieć co do gara wsadzić.
NJET, od tygodnia ani jednego odzewu na moje CV, od kumpla pracującego w zakładzie, do którego też aplikowałem się dowiedziałem, że u nich pojawiła się miernota, która ledwo ogarnia co ma robić, ale podobno jest dobrym kumplem kierownika, więc wszystko jasne…

Sam już z desperacji przeszukuję portale z ofertami pracy by cokolwiek znaleźć, ale za KAŻDYM JEBANYM RAZEM to samo – wysyłam CV, czekam, oni beka z nowo zatrudnionym kumplem prezesa czy innym skurwielem, a ja siedzę jak debil i kasy coraz mniej…

Kolesiostwo to największe skurwysyństwo na rynku pracy – CHUJ z tym, że jakiś kumpel lub bratanek dyrektora jest mniej użyteczny niż etui na Nokię 3310, ważne że to ktoś bliski, więc jego zatrudnią zamiast kogoś obcego, ale wykwalifikowanego.

Takim „ludziom” to trzeba dopierdalać takie kary finansowe, żeby przynajmniej z 10 razy się zastanowili czy warto kogoś po znajomości zatrudniać – w polityce kolesiostwo idzie zrozumieć, ale nie w normalnych zakładach pracy do chuja Wacława!!!

22
2

pierdolić biedaków

DALL-E-2024-02-19-18-35-09-A-cartoon-showing-two-characters-one-is-a-frustrated-person-angrily-wavin

Nic mnie tak nie wkurwia jak te niewyedukowane szmaty robole
Zwykle złodzieje i nic innego
Dowod? Spróbuj kogoś wziąć do remontu albo budowy domu to przyjdzie Ci taka kurwa pijana menda jedna z drugą
Jebane nieroby nic więcej
Ps jebaj się ai skocz mi na sztywną pałę

12
5

Upadek internetu

DALL-E-2024-02-19-18-31-42-A-caricature-of-a-character-nostalgically-browsing-through-an-old-dusty-b

Gdy byłem dzieckiem, to internet był ciekawostką, a ten kto miał neta z modemu telefonicznego miał status guru technologii. Gdy dorastałem, internet przeżywał swój boom. Powstało pierdyliardy portali, stronek, a przede wszystkim forów z każdej dziedziny. Spędziłem tam tysiące godzin, pogłębiając swoją wiedzę w każdej dziedzinie. Ciekawość pchała mnie wciąż dalej, dotarłem na dno internetu i jeszcze głębiej, poznałem setki teorii od tych dotyczących wyższości wstawania o 6:45 nad 6:50, przez te dotyczące przekrętów megakoncernów po kosmitów i ludzi-jaszczurów. Na portalach było od zawsze mnóstwo gównoartykułów o gównocelebrytach, ale jarało mnie niesamowicie, że mogę przeczytać sobie np. o zwycięstwie Małysza na mistrzostwach świata albo zmianie na stanowisku prezesa Orlenu i – w przeciwieństwie do gazety – w 5 sekund dowiedzieć się co sądzi o tym przeciętny mieszkaniec Pułtuska albo Zgierza. Youtube – to odkrycie stulecia. Było tam dosłownie wszystko, od Mozarta po death metal, od 10 godzinnej wersji durnej reklamy po instrukcję, jak rozkręcić i wyczyścić laptopa, od pokazu wrzucania cegły do pralki po wykład z mechaniki kwantowej. Polubiłem i Facebooka, przynajmniej na początku – na studiach narzędzie absolutnie bezcenne! Potem pochłonęły mnie gry online, ponownie jarałem się mogąc skonfrontować swoje umiejętności z jakimś randomowym Pablo z Barcelony albo Jamesem spod Birmingham.

A teraz?! 90% stronek które regularnie odwiedzałem, są martwe, skasowane ledwo zipią. Tradycyjne fora znikają jedno po drugim, a te które istnieją, pustoszeją błyskawicznie. Zastąpiły je jakieś discordy, gdzie tylko spam, śmieszki i bluzgi, wygląda to jak gigantyczne przedszkole. Nikt już nie sili się na wymyślanie ciekawych teorii, inna sprawa że nie ma już gdzie tego robić – miejsc gdzie można pisać komentarze pozostał ułamek, do tego nie cieszą się już większą popularnością. Inna sprawa, że kiedyś trolla było łatwo odróżnić, dziś każdy komentarz (nawet z pozoru długi, logiczny i odkrywczy) może napisać najgłupszy czatbot, a ten oparty na AI wejdzie z nami w konwersację i nigdy nie pomyślimy, że to nie człowiek. Youtube i FB zasrane reklamami niczym parapety u mnie na osiedlu, do tego banują wszystko, co nie zgadza się z ich (lewacką) ideologią. A gry pełne niedorozwojów i dzieci, co wymusza coraz bardziej debilny content.

Ogólnie chujnia totalna i nie widzę szansy na poprawę. Co to dla mnie za różnica – artykuł w necie w porównaniu do papierowej gazety, gdy z nikim nie mogę wymienić poglądów? Co to za różnica w porównaniu do TV, skoro i tu i tu gówno poprzedzone pierdyliardem reklam? Co to za gra, w której są same dzieci, boty i idioci?

I najbardziej przerażające. To wszystko nie jest przyczyną. Jest skutkiem. Świat od co najmniej 10 lat powoli upada na umysłowe oraz moralne dno. Ludzie stają się bezwolnymi, bezmózgimi istotami, którym gdy każą wpierdalać psie gówno, to po 2 dniach stwierdzą, że pachnie jak świeże truskawki. 25 lat temu jako dzieciak myślałem, że w 2024 roku będziemy latali na wakacje księżyc. Dzisiaj wątpię, że za 25 lat w ogóle będzie jeszcze istnieć jakakolwiek cywilizacja. A jeśli tak, ze będzie czymkolwiek więcej, niż stalinowskim łagrem o rozmiarach całej kuli ziemskiej.

15
3

Skąd człowiek ma na to wszystko wziąć?

DALL-E-2024-02-19-18-27-50-A-video-game-hero-in-the-kitchen-on-one-side-and-on-the-other-side-painti

Dorosłe życie w Polsce to jeden wielki pierdolnik. No policzmy na dobrą sprawę – z racji bycia jeszcze młodym kierowcą około 1000zł na OC, rachunki woda, prąd, gaz i ścieki – ponad 2000 zł w dupę. Dodatkowo trzeba jeszcze jeść – kolejne 1500 miesięcznie albo czasem więcej idzie się kochać… Skąd kurwa ma się na to wszystko wziąć zarabiając 2000-3000zł miesięcznie? Póki co jeszcze jakoś to ciągnę – 8 godzin jako pomoc kuchenna a później po godzinach jako pomocnik majstra (kładzenie płytek, szpachlowanie, malowanie). Ale czy tak pociągnę jeszcze te kilkadziesiąt lat…

10
2

Niedziałające czytniki cen

DALL-E-2024-02-19-18-24-09-A-customer-standing-in-front-of-a-non-functioning-price-scanner-in-a-stor

Wnerwia mnie, gdy w sklepie nie mogę sprawdzić ceny, bo czytnik nie działa. Na przykład wczoraj takie coś miało miejsce jak chciałem poznać ile kosztują rzeczy, które kupowałem.

Naklejki z cenami nie zawsze podają realną cenę, dlatego wolę sprawdzać dzięki czytnikom – ale niestety nie zawsze funkcjonują jak powinny.

Pozdrawiam, fan gier „Total Immersion Racing” i „Pet Racer”.

3
3