nowomowa

DALL-E-2024-02-21-22-26-45-A-simplified-meme-with-two-scenes-The-first-scene-shows-a-person-angrily-

Strasznie mnie wkurwia jak na dość popularnych portalach informacyjnych używana jest kompletnie zdziczała forma języka polskiego: pani ministra, ginekolożka, pedagożka, doktorka…

Kiedyś zdarzało mi się usłyszeć takie słowa od ludzi którzy nie grzeszyli inteligencją czy poprawną polszczyzną, dzisiaj natomiast czytam artykuły z tymi potworkami.

Czy nikt już nie redaguje tych głupstw? Rozgrzany śrut tym pożal się boże dziennikarzynom w dupę!

25
6

Bezdomni w USA

DALL-E-2024-02-21-22-21-10-A-meme-depicting-two-scenes-On-the-first-one-a-person-browsing-sensationa

Ile ja już filmów na YT widziałem i ile artykułów przeczytałem, że w USA jest plaga bezdomności, narkomanii i w ogóle, pełno tam meneli i ćpunów na każdym rogu.
Zatem, jak kiedyś Max mawiał, zanim nie zwariował „Mówię, jak jest”
Tak, to prawda, że w USA są bezdomni, są ćpuny, alkoholicy i menele.
Są, tak samo jak w każdym, innym kraju na tej planecie.
Różnica polega jednak na tym, że w USA nie ma przymusu leczenia psychiatrycznego za wyjątkiem sytuacji, gdy delikwent stanowi zagrożenie dla życia innych osób.
W całej UE na przykład, możesz być przymusowo umieszczony w psychiatryku tylko za to, że jesteś nieporadny życiowo albo za to, że każdego dnia stoisz w majtkach na chodniku i śpiewasz, cokolwiek, dajmy na to, piosenkę tytułową z „Pszczółki Mai”.
W Stanach, takie czuby chodzą po ulicach i dlatego widać ich bo nie są pozamykani w przytułkach czy psychiatrykach.
Tam siedzą tylko tacy, którzy nie są w stanie nawet śpiewać czy podetrzeć się albo ganiali po ulicach z nożem i/lub wywaloną fujarą.
Inna kwestia to bezdomni i menele, ludzie, którzy nie mają z reguły chorób psychicznych, co najwyżej lekkie odchyłki, takie same jak u wielu, „normalnych” osób.
Po pierwsze, trzeba przypomnieć że w USA nie ma programów socjalnych w naszym, europejskim rozumieniu.
Owszem, są różne zasiłki ale trzeba spełnić wiele kryteriów.
Najważniejsze to: Zakaz picia i ćpania co jest regularnie sprawdzane bo masz obowiązkowe badania okresowe.
To powoduje, że 90% chętnych, nie ma szans na zasiłek.
Pozostają więc prężnie działające, prywatne fundacje oraz religijne.
Jest ich na prawdę sporo i bardzo skutecznie wypełniają lukę po nieistniejącym socjalu.
Jasne że takie fundacje mają często interesujące powiązania w przemyśle pralniczym ale tutaj wkraczamy w politykę a tego chcę uniknąć.
W każdym razie, wiele osób hojnie wspiera takie fundacje i robią to z różnych pobudek i powodów.
Czasem to tylko biznes lub PR ale pieniądz nie śmierdzi.
Wszelkie filmy na YT i artykuły, uogólniają temat, mówiąc „bezdomność w USA”
Otóż, ta bezdomność, ćpuny i menelstwo, ograniczają się do kilku, kilkunastu ulic w każdym mieście a gdy żul będzie się kręcił poza swoim rejonem, zostanie zwinięty przez pierwszy patrol policji a mieszkańcy lepszych dzielnic, zawsze dzwonią na psy, gdy kręci się ktoś obcy, szczególnie menel.
Poza tym, USA to kraj większy od całej UE i mieszka tam ponad 300 milionów ludzi a więc porównania czysto nominalne powodują ogromną różnicę potencjałów i kompletny dysonans poznawczy ale na tym żerują media a także wielu polityków niestety.
Na tym polega wolność, żyj i daj żyć innym a wolność jednych, nie może być kosztem wolności drugich.
Mówiąc krótko, dopóki nie zagrażasz innym, rób co chcesz i żyj jak chcesz ale pamiętaj, że z wolnością idzie też odpowiedzialność, również za siebie samego i nie oczekuj litości oraz pomocy państwa tylko dlatego, że zjebałeś sobie życie gorzałą, prochami czy kradzieżami.
Jeśli w Ameryce pracujesz to z głodu nie zdechniesz.
Wiem po sobie, mieszkałem w USA ponad 30 lat.
Czym się zajmowałem ?
Zaczynałem jak większość, na budowie.
Potem jeździłem z mlekiem i serami do sklepów.
Kilka lat jeździłem na śmieciarce.
Później znów na etacie kierowcy, tym razem już prawdziwa, amerykańska ciężarówka.
Przez jakiś czas, prowadziłem własną firmę remontową nawet.
No, różne rzeczy robiłem, trochę w piekarni, w komisie samochodowym też i kilka mniejszych robót ale wszystko legalnie.
Wróciłem do Polski aby pozamykać sprawy rodzinne, rozliczyć się definitywnie z przeszłością i wracam do Stanów.
Tam spędzę emeryturę i tam umrę a gdzie mnie pochowają to wszystko mi jedno.

10
5

Narzekanie na WORDY w Polsce

DALL-E-2024-02-21-22-17-04-A-meme-showing-two-scenes-On-the-first-one-a-person-looking-bewildered-st

Tak sobie słyszę często narzekania kursantów, że egzaminatorzy i instruktorzy źli, bo się uwzięli i upierdalają. I że tu chodzi tylko o kasę a nie o umiejętności jazdy itd. Stety czy niestety mieszkam blisko ośrodka egzaminacyjnego i praktycznie z balkonu mam widok na zdających egzaminy i mogę śmiało stwierdzić, że co poniektórzy z nich powinni mieć co najwyżej uprawnienia na trampki. Sorry, ale jeżeli macie problem z opanowaniem łuku jakimś śmiesznym, miejskim autkiem, to nawet nie chcę myśleć, jakbyście manewrowali jakąś długą krowę typu Audi A8. Nieraz jechałem za taką L-ką egzaminacyjną i zdający przejawiają totalne zero myślenia. Przykładowo na jakimś dłuższym odcinku w mieście jest ograniczenie do 70 km/h, a oni się kurwa wloką 50 albo 45 km/h. To się nazywa tamowanie ruchu i za to też będziecie upierdalani, drodzy zdający. Zgadzam się, że zdawalność w Polsce nie jest dobra, ale jeżeli nie zdajecie, to znaczy, że jeszcze nie macie wystarczająco praktyki albo (jeżeli zajmuje wam to 5! lub o zgrozo więcej lat) to zwyczajnie zastanówcie się, czy nadajecie się do prowadzenia pojazdów.

2
4

Sklep

DALL-E-2024-02-21-22-13-57-A-meme-depicting-two-contrasting-scenes-On-the-top-image-someone-looking-

Poszłem dzisiej do sklepu, biere koszyk i wchodze.
Puł chleba, szmietana, szejś jajek, kawałek pasztetowej i mleko.
Jeszcze kiełbasy kawałek wziełem i piwo najtansze jedna puszka.
Ide stym do kasy a tam baba naliczyła prawie 50zeta.
Zostało mi 32,40 do wypłaty.
Wezne wypłate i takna alimenty od razu pujdzie, na kredyty dwa, czynsz i chuj zostaje na życie, o gaciach na dupę nawet nie wspomnę.
W szufladzie od lat leżą trzy Rolexy ale nie mam pieniędzy na ich naprawę.
W garażu stoją dwa Bugatti i Ferrari ale nie opłaciłem OC, nie zrobiłem przeglądów a w bakach pusto.
Skąd mam to wszystko brać ?
Domu nie ogrzewam bo weź ogrzej 750m2 x trzy poziomy, piwnica i poddasze.
Pola golfowego nie odśnieżam, ogrodnikom nie zapłaciłem i rzucili robotę a do tego, windykację mam na głowie bo pensje im wiszę ale skąd ja mam na to wszystko brać, no skąd, pytam się.
Poza tym, nie zapłaciłem ubezpieczenia za odrzutowiec i jacht.
Kurwa, co ja pierdolę w ogóle i co tu robię ???

3
6

Zagadka kryminalna: Cisza przed burzą

Pozdrawiam Was, drodzy Chujanie. Kolejny tydzień zapierdolu przed nami. Tradycyjnie, po dodaniu nowych wpisów, dla tych, co chcą się bawić razem z nami, kolejna zagadka, aby zająć czymś ponure myśli. Powodzenia i trzymajcie się ciepło

DALL-E-2024-02-19-22-00-35-A-detailed-and-atmospheric-illustration-depicting-a-classic-crime-scene-s

Wstęp:

W małym, spokojnym miasteczku, gdzie każdy zna każdego, odnaleziono ciało 45-letniego Marcina Kowalskiego. Ofiara, znanego lokalnego przedsiębiorcy, została znaleziona we własnym domu, pozbawiona życia na skutek wielokrotnych pchnięć nożem. Zbrodnia wydaje się być wykonana z niezwykłą brutalnością i precyzją, co nasuwa pytanie o głęboko ukryte motywy.

Miejsce zbrodni:

Dom ofiary to zabytkowa willa na obrzeżach miasta, otoczona gęstym lasem. Wewnątrz, w salonie, gdzie znaleziono ciało, panuje chaos – przewrócone meble, rozbite szkło i ślady krwi prowadzące do różnych części domu. Na stole leży otwarta, ale niemal nietknięta butelka drogiego wina, a obok niej dwa kieliszki.

Ofiara:

Marcin Kowalski był szanowanym, ale i kontrowersyjnym biznesmenem, prowadzącym lokalną firmę budowlaną. Jego sukcesy zawodowe często budziły zazdrość, a jego metody pracy – krytykę. Miał on również udziały w kilku innych przedsiębiorstwach, co komplikuje sprawę o potencjalne motywy finansowe.

Podejrzani:

  1. Anna Kowalska – żona ofiary. Znana z głębokiej niechęci do przedsiębiorczych działań męża, którego często oskarżała o zaniedbywanie rodziny.
  2. Tomasz Nowak – konkurent biznesowy. Kilka dni przed morderstwem miał publiczną kłótnię z Marcinem na temat nieuczciwych praktyk biznesowych.
  3. Katarzyna Biel – wspólniczka Marcina. Mówi się, że miała z nim romans, ale również konflikt interesów związany z ostatnią inwestycją.
  4. Michał Zaręba – najlepszy przyjaciel ofiary. Ostatnio miał duże problemy finansowe, a Marcin odmówił mu pożyczki.

Dowody:

  1. Odciski palców na kieliszkach – należą do ofiary i Katarzyny Biel.
  2. Zabezpieczony list – znaleziony w biurze ofiary, zawierający groźby śmierci podpisane pseudonimem, który jeszcze trzeba rozszyfrować.
  3. Monitoring z sąsiedztwa – pokazuje, że w nocy zbrodni do domu Marcina zbliżył się samochód, którego nie udało się jeszcze zidentyfikować.
  4. Fragment tkaniny – znaleziony pod paznokciami ofiary, który nie pasuje do żadnej z odzieży Marcina.

Rozwiązanie zagadki:

Aby rozwiązać tę zagadkę, śledczy muszą dokładnie przeanalizować motywy podejrzanych, znalezione dowody oraz okoliczności, w jakich odnaleziono ciało. Kluczowe może okazać się ustalenie, kto miał zarówno motyw, jak i możliwość dokonania tej zbrodni. Śledztwo powinno również skupić się na tajemniczym liście i niezidentyfikowanym samochodzie.

Czy jesteś w stanie połączyć te wskazówki i znaleźć zabójcę Marcina Kowalskiego?

Uwaga! Dodatkowe pytania odnośnie zbrodni możesz zostawić w komentarzach!

P.S.

Tylko prosba z tymi pytaniami…aby nie przesadzic jak ten tutaj:

7
35

Oni tam pracują za karę czy jak?

DALL-E-2024-02-19-19-44-33-A-cartoon-depicting-a-customer-facing-a-grumpy-employee-behind-a-counter-

Pewnie każdy z was spotkał się z tym typem „ludzi”, czy to w aptece, w sklepie, w restauracji i innych takich miejscach, gdzie jest kontakt klienta z pracownikiem.

Tacy opryskliwi, chamscy, odpowiadający półgębkiem na pytanie. Wiem, że to mniejszość pracowników, chodzi mi natomiast o pewne jednostki, takie niższe formy życia, które się zachowują w pracy tak, jakby tam musieli pracować w ramach kary. I to widać po ich nastawieniu i niechęci do pracy, że wydawać by się mogło, jakby nie aplikowali sami do tej roboty, ale zostali tam przymusowo przydzieleni.

Jeżeli jesteś czytelniku takim typem pracownika to serio, polecam ci albo zmienić swoje nastawienie wobec ludzi (bo oni nie są winni temu, że pracujesz tam, gdzie pracujesz, tylko ty sam tam się podjąłeś pracy), albo serio złóż wypowiedzenie i szukaj roboty gdzieś na produkcji, z daleka od klienta, gdzie masz jedynie do czynienia z innymi matołami z produkcji oraz z nadzorcami czy tam kierownikami.

śrucik, bo nawet na śrut oni nie zasługują

14
5

Praca

DALL-E-2024-02-19-19-39-03-A-cartoon-showing-a-frustrated-person-sitting-at-a-desk-surrounded-by-pap

Wkurwia mnie to,ze robię rzeczy zgodnie z instrukcja i to nie działa. Wkurwia mnie, ze nie umiem sobie poradzić. Nie mam na nic ochoty i nie wiem co mam robic dalej w zyciu, nie mam celu. Nie panuje nad emocjami.

10
2

Bezsens dla zasady

DALL-E-2024-02-19-19-33-21-A-caricature-of-an-office-worker-sitting-at-a-desk-with-a-huge-hourglass-

Wkurwia mnie pewna rzecz. Pracuję w dużej firmie produkcyjnej, jestem pracownikiem umysłowym i pracuję 5 dni w tygodniu po 8 godzin. Realnie na pracę poświęcam z tego tyle, że mógłbym się wyrobić średnio w 3 dni po 5 godzin, albo i lepiej, ale i tak muszę siedzieć. Niepotrzebnie, bezproduktywnie nudzę się, gapię w telefon przez resztę czasu, ale nie mogą wprowadzić takim jak ja elastycznego czasu pracy, albo czterodniowego dnia pracy tylko dlatego, że robole fizyczni muszą robić 5 dni w tygodniu. No i jakby się Ci robole dowiedzieli, że nam coś takiego wprowadzili i mamy mniejszy wymiar czasu pracy to by nas wywieźli na taczkach i chyba rozerwali na strzępy.

Mógłbym przez resztę tego czasu wrócić do domu i robić coś produktywnego, albo znaleźć dodatkową pracę, czy nawet mieć ten czas dla siebie, ale nie. Musi być tyle, bo wszystko trzeba stosować do zawsze do najniższej warstwy społecznej i pod nią ustawiać.

19
6

Daj, pożycz, no nie bądź taki

DALL-E-2024-02-19-19-25-13-A-cartoon-depicting-a-young-man-eagerly-reaching-out-for-car-keys-that-ar

Wkurwiają mnie ludzie, którzy nie zarobią na coś swojego albo nie garną się do roboty i chcą, by im było coś dane. Mój przykład będzie z goła inny, ale mniej więcej chodzi o to samo. Mój 19 letni brat zdał dwa miesiące temu prawko i jeszcze nie ma swojego auta, tylko cały czas męczy bułę, żebym mu pożyczył. A taki chuj, jak słonia trąba. Żebym jeszcze miał jakiegoś sztrucla o małej mocy do dorżnięcia, to bym mu dawał. Ale mam osobiście BMW E39 z ponad 3 litrowym motorem benzynowym po dobrym chipie, dbam o nią jak mogę i nie będę mu jej pożyczał. Doskonale wiem, że zaraz chciałby brać swoich smarkatych kolegów albo koleżanki i próbował się popisywać paleniem gumy, ruszaniem z piskiem i zapierdalaniem, gdzie popadnie. O nie, kurwa. Dla jego i własnego dobra, nie będę mu jej pożyczał. Nie ma kurwa daj. Trzeba zapierdalać – jest mnóstwo możliwości. Budowa, praca w sklepie, bycie kurierem i inne. Z bratem jestem ogólnie dobrze związany, ale szczeniak musi się nauczyć, że nic nie ma za darmo.

16
5

Program do tabulatury

DALL-E-2024-02-19-19-21-38-A-cartoon-of-a-frustrated-guitarist-sitting-in-front-of-a-computer-with-a

Kurwa mac ściągam taby do gitary go guitar pro 5 i jebany autor debil cos zrobil z plikiem, ze keyboard jest ustawiony na full volume a gitara na minimum, i za każdym razem jak podgłośnię i odpalę playback to jest git, a potem jak zapauzuję to znowu kurwa keyboard mi uszy rozkurwia. Japierdole a suwaki dalej są tak jak to ja ustawilem, gitara na full reszta na srodek. Ścierwo jebane. Wszystko w życiu mi kurwa na zlość robi

2
6