Chujnia z obecną muzyką

Postaram się napisać krótko, ale nie wiem jak to wyjdzie w praniu 🙂

Otóż ludzie kochani, jak żyję 21 lat, słyszałem wiele, widziałem wiele itd. Od dziecka interesowałem się i raczej siedziałem w klimatach muzycznych które były grane przeważnie tylko i wyłącznie w klubach. I serio przez te wszystkie lata nigdy nie widziałem bardziej posranych czasów, jakie teraz nastały, bo to co jest teraz to moim zdaniem przechodzi ludzkie pojęcie, co jest grane w klubach, w stacjach internetowych itd. Na imprezy nie chodzę już od paru dobrych 2 lat, bo w ogóle nie ma po co tam iść, głównie chodziło sie dla muzyki, która nakręcała głównie całą dobrą imprezę, a teraz to jak sie nie napierdzielisz, naćpasz itd., to nie ma opcji zeby wyrobić chodź chwile w tych gównianych klimatach muzycznych, jedno wielkie rycie bani, zero ładu i składu w utworach, które są obecnie tworzone przez genialnych producentów, którym, albo nie wiem brakuje słuchu albo ch** wie czego, bo każda osoba zdrowa na umyśle nie mająca do czynienia z środkami wyskokowymi narzeka na to co jest grane. Totalna porażka ! niby słyszysz jakiś fajny motyw przez chwile dobry wokal, dobrą melodię itd., a za chwile jakaś posrana wstawka, która w ogóle ch** wie skąd się wzieła i cały rytm wybity totalnie. Może nie mam racji, może inni myślą inaczej i uznają, że źle mówię, ale bynajmniej chciałem się podzielić z innymi tym, jakie mam na ten temat zdanie, bo często się spotykam z opiniami małolatów, że to co jest teraz jest mega kozackie itd i w ogóle git majonez. Ja wtedy tylko myśle sobie, jak by wpadła stara ekipa na imprezę, taka z lat 2000-2007 i zaczeli grać klimaty jakie kiedyś były grane, to byście nie wiedzieli co się dzieje, czy wojna czy koniec świata ! a tak to Chujnia i tyle !

66
56

Komentarze do "Chujnia z obecną muzyką"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Kolego chujaninie, jedno zastrzeżenie.
    BYNAJMNIEJ TO NIE ZNACZY KURWA PRZYNAJMNIEJ.
    Bardzo proszę, nie używaj tego zamiennie, bo razi to w oczy i głupio brzmi. W tym układzie zdania brzmi to „nie chciałem się podzielić z innymi tym…”.
    Pozdrawiam, mam nadzieje, że parę osób to przeczyta i zapamięta.

    2

    1
    Odpowiedz
  3. Ale co konkretnie cie irytuje? Techno-hamskiewstąrzy , czy rihanna zmiksowana z nirvaną przez dją , który co drugą piosenkę wstawia konia na połączeniu?

    0

    0
    Odpowiedz
  4. Potwierdzam twoją tezę. Obecna muzyka, a już szczególnie obecna muzyka klubowa to kał. Kiedyś niby takie wieśniackie Manieczki, wixa, a każdy bawił się przy tym doskonale. Inni wykonawcy też byli wypasieni: C-Bool,Mr.Bronkz,Max Farenhide,Mallancia itd. Teraz obecne hity wyglądają dokładnie tak jak mówisz. Kilka wstawek z tyłka wziętych. I te dupne remixy i remixy remixów albo jeszcze remixy remixów remixów. Obecne remixy wyglądają mniej więcej tak: Opcja 1: Zmiksuj wszystkie popularne utwory i zrób z nich jeden mega-kał. Opcja 2: Dodaj tak tłusty bass, że niszczy subwoofery, co z tego, że przez to nie ma rytmu. Opcja 3: Dodaj własne chujowe sample, nie pasujące do rytmu. Kiedyś było pełno dobrych ludzi zajmujących się remixem, teraz to wyjątki. Najlepsze przykłady obecnej kałowej elektronicznej piosenki to: Absolutny numer 1.Avicii-sriczi, wszędzie dodadzą ten KAKOFONICZNY sampel i zrobią tak okropny remix, że można rzygać. 2.David Guetta, kiedyś dobry muzyk, teraz ma różną formę, ostatnio dużo kałowych piosenek. Polega to na tym, że przez pół utworu wyje jakaś pipa, w tle cicha melodia i nagle jeb dobry beat przez 10-15 sekund, a później znowu wyje pipa. 3.Florida, podobnie jak David Guetta albo zrobi hit albo kał. Zazwyczaj to jednak kał, polega on na szybkim rymowaniu słów, następnie słabym bicie i potem znowu szybkie rymowanie słów.

    1

    1
    Odpowiedz
    1. masz racje.obecna muzyka to szrot,
      w porównaniu z takimi hitami.
      barthezz on the move.

      safri duo played a live
      Dj Erwin – Check It Again
      atb dont stop
      peran van dijk – we want to be free
      baracude brothers flute,doh doh
      alice dejay beter of alone,vil ever,higer higer
      venga boys hours,opus
      cosmic gate exproration of space.
      rank 1 airwave
      t kay the flight
      i td długo można by wymieniać.
      najgorsze jest przez nowych niby dj remiksowanie.takich hitów aż się nuż w kieszeni otwiera jak jakiś małolat puszcza taką okaleczoną wersje,albo jak puszczają w klubie to jest niszczenie dziedzictwa artystów , bili nimi starali się .większość z nich zakończyła karierę .został tylko atb który spadł na psy,kiedyś był jednym z naj.
      żyje 31 lat i tak źle w muzyce nie było nigdy 20 letniej historii muzyki clubowej,
      po 18 20 lat puszczają z samochodzie albo z telefonu myślą że są git że zaszpanują.nigdy nie słyszeli dobrej muzyki zagranicznej.

      1

      0
      Odpowiedz
  5. Kurna z roku na rok coraz gorzej z tym, o ile jeszcze 5 lat temu było w miarę, choć też słabo to teraz jest całkiem klapa, dlatego może ludzie odbijają w kierunku disco polo tam gdzie mogą sobie na to pozwolić. Dla mnie (rocznik 88) i tak ideałem jest muza z lat 80tych no i część eurodancu lat 90tych, ale teraz z tego to może 10 sekund wstawią, a potem łupanka tranceowo housowa która ma nas skierować do baru ;/.

    0

    0
    Odpowiedz
  6. To jej kurwa nie słuchajcie. Ja jebie .. skoro jest taka muzyka to są i odbiorcy. Proste.

    0

    0
    Odpowiedz
  7. w dupie byles i gowno widziales

    0

    0
    Odpowiedz
  8. i Ty piszesz, że muza jest zjebana?! Człowieku! Do czego Ty porównujesz DOBRĄ muzę?! Do jakiegoś gówna z lat 2000-2007??!! O KURWA!!! A słyszałeś o czymś takim jak ROCK, HEAVY METAL? Przestery, Van Halen, Scorpions, Hammerfall, czy choćby Roxette? Jak jest jakaś muza w DOBRYM -PODKREŚLAM- DOBRYM filmie(soundtrack), to jaki najczęściej to rodzaj muzy? No chyba nie zjebany hip-hop czy jakieś tam gangsta huj wie co! Weź se czopki do dupy i wypierdalaj ze swoją „zajebistą” chujnią muzyczną! Kup se mandolinę! Hahaha…

    1

    1
    Odpowiedz
  9. Dlatego ja jezdze tylko na Retro Time in Attack 🙂

    0

    0
    Odpowiedz
  10. Kiedyś muzykę tworzyli Artyści, dziś producenci. Jeszcze między tymi a tymi tworzyli ją „didżeje”.

    0

    0
    Odpowiedz
  11. „Na imprezy nie chodzę już od paru dobrych 2 lat” – rozbawiłeś mnie do łez tym zdaniem.

    1

    0
    Odpowiedz
  12. Bynajmniej nie obchodzi mnie twoje zdanie na temat muzyki klubowej bo mam wyjebane na kluby, raz na dwa miesięcy może pójdę napić się i to wszystko. Muzyki słucham jakiej chcę w domu. A słowo bynajmniej jest pojebane i najlepiej go nie używać. Jakiś profesor je pewnie kiedyś wymyślił żeby się później mądrzyć na jego temat.

    0

    1
    Odpowiedz
  13. Kompletne dno i wodorosty od spodu. Ale się nie dziwię. Obecne stawki autorskie są adekwatne do obecnych wynagrodzeń pracowniczych. Wolę kurwa pisać do szuflady niż sprzedać muzykę nad którą siedziałem miesiąc, za 500 PLN. I to jeszcze dodatkowo ” na wyłączność” dla producenta i z możliwością zmian. Sram na nich z góry. Napiszę raz na kwartał coś dla Ruskich albo dla Czechów, raz na pół roku dla Niemców i jakoś przeżyję. Mogę też malować chałupy. Naszym wyjebanym cebulowo-czosnkowym cwaniakom, nie dam zarobić ani grosza na swojej krwawicy. Niech dalej tłuką Wybitne Dzieła Muzyczne na trzech nutach………

    0

    0
    Odpowiedz
  14. @7 O kolejny pseudo-metalek, który ma ból dupy, bo jest zbuntowanym gimbuskiem lub patolem umysłowym i najeżdża na inne gatunki muzyczne. Osobiście kocham każdą muzykę, jeśli wpada mi w ucho. Ale Ty przecież pewnie masz kapliczkę, gdzie postawiłeś na ołtarzu zdjęcia Jamesa Hefielda i walisz do niego konia całe dnie słuchając metalu. Nie uznajesz innej muzyki, bo ktoś wmówił Ci, że muzyka elektroniczna to TYLKO SAMO gówno i nie ma żadnych dobrych wykonawców. Ach, no i jeszcze, stwierdziłeś, jak każdy metalowy idiota, że „muzyka z komputera” nie ma duszy. Nie uznajesz też jak każdy obsrany koniowalec gatunkowy, że każdy ma swój ulubiony gatunek/rodzaj muzyki lub lubi ich wiele, a nawet wszystkie. Pewnie także powiesz, że jak można słuchać wszystkich gatunków i pewnie najedziesz, że skoro słucham wszystkiego, to pewnie także STRASZNEGO disco-polo. Powiesz mi także o przesłaniu z tekstu, który tak bardzo słyszysz, gdy chłopaki dają po gitarach elektrycznych i bębnach, jednocześnie, gdy wokalista ryczy swym potężnym głosem po angielsku, języku, którego nie znasz. Powiedz mi jeszcze, że jesteś taki „niezależny” i „oryginalny”, bo słuchasz rocka oraz metalu i odcinasz się od debilnego społeczeństwa, które słucha mało ambitnej muzyki. Pewnie przez słuchanie rocka i metalu IQ wzrosło Ci o 100 punktów. Idź prostować banany ograniczony brudasie.

    0

    2
    Odpowiedz
    1. NIE PIERDOL, MŁOTKU.

      0

      0
      Odpowiedz
  15. Epic mashleg by Daleri – wpisz na soundcloudzie – o to Ci chodzi? W jakich klimatach gustujesz, w sensie muzycznym? Techno, trance, czy progressive house, który dzisiaj jest niszczony przez Aviciiego i inne gówno omyłkowo podpisywane jako progressive. Jakiś kurwa debil zamiast stworzyć nową kategorie na beatporcie, to wjebał wszystko pod progressive house i burdel mamy niemały. A jak ktoś gustuje w klimatach wytwórni takich jak Spring Tube, czy Mistique Music? Szukaj sobie. Lata 2000-2008 (akurat rok dłużej, niż Ty to wpisałeś) to są przepiękne lata dla tranceu moim zdaniem. Magiczne, legendarne imprezy – Sensation na przykład. Masakra co się wtedy działo. A teraz wchodzi Tiesto, ale nie z trancem, tylko z łuapnką na to samo kopyto. Above & Beyond – porażka. Do dzisiaj sobie odtwarzam epizody z lat 2007-2008 ich audycji Trance Around The World – to co oni wyrabiali, to po prostu sieje rozpierdol w głośnikach. Ta moc, ten klimat i niesamowite tranceowe breakdowny. Aż mnie ciary przechodziły, bo pare miechów temu znalazłem w szafce płyty CD, gdzie miałem pozgrywane kilkanaście audycji z minionych lat (m.in. nieziemski epizod nr 200). Chociaż po długim czasie szukania, przebijania się pomiędzy aviciim, tiesto i innym gównie w końcu dotarłem do PRAWDZIWEGO progressive’u i tranceu, to dzisiaj to nie jest to samo, niestety. Ludzie tacy jak Airwave, JOOF, Relaunch, Simon Patterson, Bryan Kearney, John Digweed nadal robią muzę i energiczną i klimatyczną, ale nie mogę szczerze powiedzieć, że się przeniosłem w czasie do lat 2000-2008. Zobacz sobie na YT Rank1 – Such is Life na Sensation… dzisiaj takie obrazki nie do powtórzenia. Jakieś małe małpy w USA, jeszcze nastolatki, bez koszulek (!) z tymi jeszcze nieuformowanymi cyckami skaczą pod sceną do wiertarkowych rytmów Afrojacka (ponoć potem jej szukali na facebooku, bo chciał jej podziękować), albo kurwa ten pajac Steve Aoki – to jest dopiero wstyd dla całej muzyki elektronicznej. Koleś zamiast miksować, już chuj że wieśniacką i badziewną muzykę, to napierdala w ludzi tortami, a ci idioci z usa się kurwa cieszą, opisują to jako najlepszy dzień w życiu, bo dostał w ryj z tortu pod sceną od jakiegoś pajaca. Trzymcie mnie, bo nie wyrobię, paranoja. USA podchwyciło tak popularną w Europie muzykę elektroniczną i rozjebali ją. Wszystko poszło w komercje, uproszczone rytmy, schematy, żeby się masom podobało, a amerykańce wszystko łyknęli, idioci z IQ mniejszym od stolika nocnego. Paris Hilton kurwa jako DJ, bo obciągała Afrojackowi – to dopiero paranoja!
    A że w Polsce tez żyją ludzie, którzy chcą być cool i trendy, ludzie bez własnego zdania YOLO-SWAGOwcy (chociaż nie wiem, co to znaczy, ale tak ich nazywam :P), no to moda z USA przywędrowała i w klubach też napierdalają ruchanne w mashupach z afrojackiem, czy davidem z getta… aż żal uszu. Wpierdolili nam się w nasza muzykęi teraz peirdolą, że jesteśmy nietolerancyjni, że trzeba próbować zmieniać styl, rozwijać się (tradycyjna śpiewka obrońców np. tiesto który z tranceu poszedł w big room, electro i chuj wie co on tam gra), że każdy sobie powinien słuchać czego chce. Tak, słuchajcie sobie czego chcecie, ale odpierdolcie się od łatki ‚muzyka elektroniczna’, ‚house’ i ‚trance’. Pierdoleni idioci, to my się kurwa przed wami bronimy, nie występujemy w roli atakujących, a wy nam na siłę chcecie wcisnąć, że obok Airwave, Ovnimoona, Hernana Cattaneo, czy Gary’ego Becka jest miejsce dla takich ludzi jak Aoki, Tiesto, Hardwell, W&W, Vegas & Mike Like (czy coś takiego), Nicky Romero itd.

    1

    0
    Odpowiedz
  16. Ad.8 -dokładnie jedyna impreza warta wybrania to hity sprzed 5-10 lat.

    0

    0
    Odpowiedz
  17. Sprawa jest prosta. Chcieliśmy kapitalizmu, to go mamy. W kapitalizmie jest tak, że im więcej system wyprodukuje idiotów dla społeczeństwa, tym większą dysponuje bezkrytyczną masą, której można wcisnąć ostatnie gówno i nieźle na tym zarobić. Stąd właśnie wziął się termin „pop”, czyli nieskomplikowana muzyka dla mas. Społeczeństwa zachodnie są coraz głupsze (polskie również w tempie ekspresowym głupieje), więc i muzyka dostarczana takiemu społeczeństwu jest coraz bardziej idiotyczna. Poza tym elektronika spowodowała, że dziś nie trzeba umieć śpiewać i grać, żeby coś nagrać. Zawsze miałem świadomość, że muzyka, to jedna z dziedzin sztuki. Wytwórnie muzyczne tą sztukę jednak skurwiły, bo dla nich liczy się tylko to, ile można wyciągnąć kasy robiąc szajs pod masową publikę. Na smyczach wytwórni płytowych chodzą skurwiałe stacje radiowe i telewizyjne, bo w biznesie ręka rękę myje i przez media trzeba syf wylansować. No i tak to się kręci. Czasami nie jestem w stanie uwierzyć, że coś takiego może być puszczane w radio czy telewizji. Nie ma już wyjścia. Prawdziwej muzyki trzeba szukać dziś w tzw. drugim obiegu, czyli internecie, klubach muzycznych i małych koncertach.

    1

    0
    Odpowiedz
  18. ej coś w tym jest jednak.

    0

    0
    Odpowiedz
  19. @17, tutaj @13. Kto tu jest kurwa zacofany? Ten co pojechał po hip-hopie, bo nawet jednego kawałka nie wysłuchał albo jakiś patusów typu Firma? No widać, jak bardzo znasz się na muzyce. Wiele raperów, wcale nie śpiewa: „jebać, jebać, jebać policję”, często mówią o życiowych problemach, czymś, co taki maminsyn jak Ty nie doświadczył (wcale nie chodzi tu o problemy, w stylu „zamknęli mnie w pace, ola Boga”) . Dokładnie tak samo znasz się na czytaniu ze zrozumieniem, bo napisałem, że słucham każdego gatunku muzycznego, czyli także rocka i metalu. W disco-polo też masz ten swój ukochany „przekaz”. Gdzie znajdziesz tyle prawdziwych piosenek o miłości i kobietach? Pewnie, że większość, to wiocha dla wieśniaków, ale nie wszystko. Oczywiście wiesz lepiej, domorosły ekspercie muzyczny, który akurat wypisał najbardziej znane zespoły. Wielki mi ekspert, bo wie co to Jean Michelle Jarre albo Hammerfall. W dupie byłeś, gówno widziałeś. Dobry z Ciebie komediant. Do tego przez twój brak umiejętności czytania ze zrozumieniem, stwierdziłeś, że jestem pedałem, bo nie słucham rocka albo metalu, niby miał być to prześmiewczy komentarz w moim stylu, ale wystarczy przeczytać między wierszami. Widać nie przeczytałeś mojego komentarza w całości, bo jak zauważyłeś, że cisnę na twój gimbusowo-metalowy styl, a nie na metal, czy rock (napisałem „Osobiście kocham każdą muzykę, jeśli wpada mi w ucho.”), mimo to poczułeś, że to, co napisałem jest w stu procentach o Tobie i zaczęła Ci lecieć piana z pyska. Zauważyłeś tylko fragment, że słucham discopolo i poleciałeś ze swoim idiotyzmem. Nawet słowo chuj napisałeś jak matoł: „gangsta huj”. I skopiowałeś moje słowa o twoim angielskim, bo nie potrafiłeś mi lepiej pojechać. Sam zaczynasz najeżdzać na hip-hop, czy discopolo, a później masz pretensje. Wieśniak na mandolinie jest lepiej wykształcony. Ten rolnik słuchający traktora, ma większe pojęcie o muzyce od Ciebie, bo jedyna muzyka jaką znasz jest w piwnicy twojego ojca, jak mlaszczesz przy robieniu mu gały, jak w piwnicy u Friztla. Onanizuj się dalej tylko przy muzyce wybranej i żyj sobie dalej w swym ograniczonym przekonaniu, że jesteś ekspertem muzycznym. Widać bardzo Tobie pojechałem, skoro poczułeś masakryczny ból dupy. Pakuj książki nastoletni specjalisto-metalowcu i idź do szkoły.

    0

    0
    Odpowiedz
  20. @17 hehehe 🙂 Nawet i śmieszne 🙂 Najbardziej podobał mi się kawałek o tym jak rozbolała cię dupa 🙂 Dam ci radę: jak lubisz porapować tam u was na wsi to dupą nie ćwicz 🙂 Lubię czasem pośmiać się z takich redneck’ów jak ty, a ty dajesz mi tą okazję! Dziękuję. 🙂 A co do twoich postów tutaj.. ech.. przeczytaj oba: BARDZO BARDZO ale to bardzo uważnie – jeden przeczy drugiemu. I ty mi piszesz, że ja toczę pianę? 🙂 😀 No to chyba ty zalałeś sobie monitorek twoją ektoplazmą :))) hehehe -i nie dotyczałeś co było przez ciebie wcześniej napisane :)) Fajny z ciebie rumcajs! Pozdrawiam!

    1

    0
    Odpowiedz
  21. Dzisiejsza muza to dno, zgadzam się. Tylko ona niczym się nie różni od tej z lat 2000-2007. Prawdziwa muzyka z małymi wyjątkami skończyła się jak my się urodziliśmy prawie (jestem w twoim wieku autorze). Ktoś tu wrzucał na metal ale to jest prawdziwa muzyka, rock and roll, ale zakładam że nie wszyscy muszą ją lubić. Wiesz co dawniej było grane na dyskotekach? ABBA, Franek Kimono, Roxette, Michael Jackson, Sabrina, Queen i wiele innych. To była muzyka a nie jakieś techno pierdziechno z automatu przy którym stoi gość zwiący się dumnie DJ-em. Pozdro.

    0

    0
    Odpowiedz
  22. No taa, moja babcia też mawiała 30 lat temu — Kiedyś to były śpiewki

    0

    0
    Odpowiedz
  23. Do autora @21 pisze autor -źle zrozumiany jak myślę (jako fanatyk)- słuchania Metalu i Rocka (!!!) Przecież napisałem, że słucham Roxette i generalnie wymieniłem dokładnie te argumenty, które i Ty. Z tymi Twoimi argumentami w 1000% się zgadzam (1000-to nie błąd). Z kolei zespoły muzyczne które wymieniłeś regularnie słucham. Dorzuciłbym jeszcze Little Richard: Long Tall Sally, a jeśli chodzi o klimaty disko polowe to np. Gaz gaz zespołu bodajże Cliver, z ROCK’a to może jeszcze Suzie Quatro, Ramones, Motorhead, Europe, Deep Purple, Led Zeppelin… Ech.. Jest tego sporo. Ludzie którzy słuchają takiej muzy wiedzą co mam na myśli. Kiedy takiej muzy się słuchało to można było zamknąć oczy i rozmarzyć się, odpocząć, albo odstresować. Dzisiejsza muza jest robiona głównie pod teledysk, żeby pooglądać latające cycki (nomen omen czasem ładne), lub wypięte pizdy. Ekspresji muzycznej w nowej muzie nie ma żadnej. Wracając do ROCK’a to miałem to szczęście być na kilku koncertach rasowych zespołów ROCK’owych zanim przestali je dawać. Na koncertach był odlot, bez specjalnych dragów czy czegoś. A dodatkowo te koncerty były o tyle fajne, że nie było pojebanej ustawy o organizowaniu imprez (znaczy się była ale niedoprecyzowana) i nie było fajansiarzy=ochroniarzy i można było wypić na koncercie 6 browców, które przyniosło się w plecaku 🙂 plus czasem pogowanie przed sceną i jumpy 🙂 Zajebioza, ale teraz już tak zajebistych koncertów raczej nie ma, albo jak już to trafi się jakiś sponton i to rzadko.

    0

    0
    Odpowiedz
    1. ja mam 31 lat i znam historie muzyki ,ci którzy krytykują obecną muzykę klubową tu .mają absolutną racje.od 1997 do 2006 było świetnie każdy starał się .atb kiedyś miał lepszą muzykę niż teraz.reszta starych artystów.zakończyła kariery.nowi producenci nie można ich nazwać artystami bo tworzą badziewie nie muzykę .ludzie w klubach wolą śię bawić na sali disco polo niż sali niby techno, elektro szajs.

      0

      0
      Odpowiedz