K.O. durnej teściowej

Historia tylko pozornie jakich wiele. No bo niby klasyka gatunku: pokłóciłem się z teściową, ale nie do końca finał jest taki jak zawsze. Otóż teściowa pewnego razu będąc u nas w domu, przypierdoliła się, że czemu siedzę jak królewicz a moja żona, a jej córka, mi kanapeczki bidulka robi na kolację. Pomijam już fakt, że raszpla jedna nie wie, że ja robiłem dla całej rodzinki śniadanko, na obiad zabrałem rodzinkę do restauracji, a żonka wzięła się więc za kolację. To tak dla wyjaśnienia – żeby nie było że jakiś patriarchat wprowadzam w domu 🙂 Ale tak po prostu to teściowej chuj do tego jak żyjemy i jakie mamy układy, tym bardziej, że córka się jej nigdy nie skarżyła i ogólnie jest nam okej ze sobą. W każdym razie od słowa do słowa i się zrobiła chryja. Teściowa eskalowała zdarzenie, próbowałem olać jej pierdolenie ale była upierdliwa i nie odpuszczała. Musiałem więc jej dosadnie, ale kulturalnie powiedzieć żeby się mi nie mieszała w nie swoje sprawy. Dostała białej gorączki i zaczęła drzeć pizdę, wypominając mi jakieś abstrakcyjne rzeczy, robiąc z siebie męczennicę jak to ja mogę tak do niej mówić, a ona – rzekomo – tyle nam pomogła, zaczęła mnie obrażać itd. No więc jej mówię, że albo się uspokoi, albo proszę się ubrać i wyjść mi z mieszkania, bo mnie zaczyna naprawdę denerwować. Coś tam pierdoląc ubrała się i jebła drzwiami. Żona która przybyła z kuchni widziała / słyszała tylko końcówkę kłótni. No i teraz zaczyna się najlepsze. Na drugi dzień szanowna teściowa dzwoni do żony i mówi jak było, czyli: ni z tego ni z owego zaatakowałem ją bez powodu, zacząłem się na nią drzeć i ją wyzywać, a jak próbowała się odezwać to kazałem jej wypierdalać (rzekomo takich słów użyłem) z domu. Wieczorem mam telefon od szwagra, który mi też coś pierdoli, i że przegiąłem itd. i tym razem się ściąłem ze szwagrem. Ogólnie afera jak chuj, teściowa lata po całej rodzinie i się żali co za cham ze mnie i prostak. Olałem to myślę sobie – spoko, mam spokój z tą zjebaną rodziną. Ale wkurwiało mnie, że ta stara ropucha tak kłamie co do tej sytuacji.

Jakież było moje radosne zaskoczenie, kiedy się okazało, że syn nagrywający tuż przed kłótnią jakąś zabawę hipkami transformersów, nie wyłączył nagrywania w tablecie, i cała rozmowa się nagrała. O ja jebie, aż mi się micha hahała. Kurwa obnażyłem cały fałsz i spierolenie tej starej labadziary. Wyraźne nagranie z całą kłótnią wysłałem przez messengera do całej rodzinki mojej żony, tej święcie oburzonej moim chamstwem. Wysłałem też teściowej i opisałem jak doszło do tego że rozmowa została nagrana. Szwagier zadzwonił już po chwili, przeprosił i na flaszkę zaprosił. Teściowa dostał od niego i od mojej żony telefon ze srogą zjebą (żona cały czas mi wierzyła bo mnie zna dobrze ale teraz to miała twarde dowody w ręku), a do tego odezwali się do mnie inni członkowie rodziny którzy mieli podobne „kłamliwe” doświadczenia z tą babą. A wiecie co jest najlepsze, że ta stara puta i tak twierdzie że TAK NIE BYŁO, i że to jest podrobione nagranie. W zaparte do końca 🙂 Ale nikt już nie bierze jej na poważnie. Ch z nią.

132
4

Komentarze do "K.O. durnej teściowej"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Zazdroszcze, sam jakbym ją tak ujebał to bym zacieszał miche do końca mych dni. Dobrze, że się nie przejąłeś, bo są to ludzie którzy, żyją w swoich iluzjach i wmawiają Ci później, coś o czym nie mówiłeś. Bidulka z tej teściowej:)

    6

    0
    Odpowiedz
  3. Wniosek z tego taki, że trzeba mieć cały czas przy sobie jakiś dyktafon i nagrywać 24h/dobę wszystko co się wokół dzieje. Nawet chrapanie przez sen i odgłos oddawania moczu w kiblu, nie wspominając o grubszych sprawach w tymże kiblu, nawet niech to będzie seks z żoną raz w tygodniu.

    Chujowicze, zauważacie analogię pomiędzy taką permanentną rejestracją dźwięku a sposobem działania monitoringu wizyjnego (w sensie kamer ponawieszanych na każdym kroku)? Pytam, bo pomyślałem sobie: „a właściwie dlaczego nie?”

    1

    0
    Odpowiedz
  4. Ja nie wiem jak może się teściowa wpierdalać w życie innym.. No jebana bladź… Współczuję i życzę powodzenia i więcej życzliwości od tej starej jędzy

    3

    0
    Odpowiedz
  5. Kurwa , twoja tesciowa to Donald Trump ?

    1

    5
    Odpowiedz
    1. Popierajcie trumpa glupie polinske . On was w dupie ma i mniej go obchodzice niz wczorajsze gowno w jego zlotym kiblu . Tesciowa klamie w tem sam desen a wy jestescie duraki .Hahaha .

      1

      2
      Odpowiedz
  6. Ale numer.
    Jak mam teściową taką, że do rany przyłóż – ale nie po to żeby wypalić 🙂

    0

    0
    Odpowiedz
  7. piękna historia, muszę nagrywać wszystko i wszystkich w takim razie.

    2

    0
    Odpowiedz
  8. Też raz miałem ścięcie z teściową – jakieś 5 lat po ślubie. Teraz mam spokój i w moje sprawy się nie miesza. Poza tym to złota kobieta i nie mogę aktualnie złego słowa na nią rzec. Czasem ma jakieś fochy – jak każdy – ale lata mi to 🙂

    1

    0
    Odpowiedz
    1. T = Tesciowa . Moj Immigrant Elementarz .Powiedz czy …Jeszcze nie pamietasz tamtych dni kiedy jestes Illegal i caly swiat tells u -u are SHIT even when u Not . I think Ima worka on dhatta ,btw u polacks sistr ‚n brother -u so pent up & stiff -I found very hard to work w/u . U r not Likeable .U act so Pricky . U r Pricks . PolishPrick .I think this is the root of the Problem .Polish Prick .And BELiVE u gonna get that shit kicked back in in yer polished Vagina , the other name for the balls .. Polack Pricks .

      0

      6
      Odpowiedz
      1. Do autora T=tesciowa.Dobry wpis ! Popieram 200% .Nikt cie tak nie wyjebie jak rodak za granico .A do tych bucow z NJ , NY ,CA co mowia ze sa niemcami ??? Ja sie Polski i rodakow nie wstydze i moj kraj ( Polske) reprezentuje godnie . Ale niestety z Polakami tu nie trzymam , bo sie nie dalo ! Do tego te zarozumialstwo , przechwalki , upierdalanie sie do byle gowna . Nigdy emigrantowi pomocy nie odmowie , ale i jej tez nie oferuje i po polsku prawie juz nie rozmawiam bo nie ma z kim . Skad jestes ?

        1

        0
        Odpowiedz
      2. od czarnuchów się tego angielskiego uczyłeś? Płaciłeś dupskiem czy ssałeś?

        2

        1
        Odpowiedz
        1. A co wolisz?

          0

          0
          Odpowiedz
  9. Chuj jest w tym że bez nagrania ci nie uwierzą. Sytuacja wyszła dobrze, ale inaczej byłby chuj troche.

    Baby są chujami, moja ex też chodziła po całej rodzinie i mówiła jaka ona pokrzywdzona a ja najgorszy. Nie prostowalem. W rezultacie wszyscy mają mnie za złamasa, nawet siostra ze mną nie gada. Ale chuj z nimi, mam satysfakcję że nie zniżyłem się do jej poziomu. Jebać ją i jej kłamstwa oraz tych którzy jej wierzą.

    7

    0
    Odpowiedz
  10. Hahaha dobre 😀 Synek nagrywał hipki i uratował sytuację 😀

    6

    0
    Odpowiedz
  11. Zygmun Solorz-Żak już dawno temu ostrzegał, aby rozmawiać tak, jakby się było nagrywanym. Ja nagrywam wszystkie rozmowy służbowe, urzędowe, wszystko poza rodziną (no chyba że nagranie rodzinne). Takie nagrania są nieocenione. Już niejeden raz uratowało mnie finansowo. Dostałem kiedyś list od mecenasa z żądaniami tego i siego. Pokazałem nagranie. TO mnie przekonało. Nagrywam wszystko bez wyjątku.

    0

    0
    Odpowiedz