Kobiety na stanowiskach wiążących się z władzą

No i mnie ujebała. Tak, jestem kobietą. Tak zdawałam wczoraj pierwszy raz prawko. Tak, trafiłam na egzaminatorkę- kobietę. (Jedyną!) No i co? i pojeździłam 15 minut i koniec. Jakiś koleś wjechał na skrzyżowanie choć nie miał pierwszeństwa. Stanęłam, mówię trudno i go przepuściłam. Na co ta mi mówi, że nie znam zasad. Znam kurwa, znam poczciwa babeczko, tylko gdybym wjechała dalej, to on wjechałby we mnie najprawdopodobniej. Nie lubię kobiet. Najbardziej nie lubię kobiet piastujących stanowiska, związane z jakąkolwiek władzą nad innymi. Głupie, niedowartościowane babsztyle muszą odbić sobie kompleksy i pokazać kto jest górą. Gratuluję kurwa, gratuluję. Jaki ten świat dziwny.

23
52

Komentarze do "Kobiety na stanowiskach wiążących się z władzą"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. A gdzie solidarność jajników? Ja za pierwszym razem miałem panią egzaminator. Od samego początku, odkąd zauważyła mój stres próbowała mnie udupić i… mnie udupiła, na „niecałkowitym zatrzymaniu” przy zielonej strzałce zezwalającej na skręt w prawo. Chyba nie ma w tym temacie reguły ze względu na płeć – wszyscy jednakowo chcą upierdolić. „Gdy wchodzą w role pieniądze, ludzie nie przejawiają nawet najgłębszych zasad”

    0

    0
    Odpowiedz
  3. kobieta z zasady nie nadaje się na stanowisko na ktorym posiadana będzie przez nią jakąś władza. otóż kobiety niestety (nie mówie oczywiście, że wszystkie) prawdopodobnie cierpipą na jakiś kompleks związany z dowartościowywaniem się. i gdy taka kobieta jest przy wladzy to władza sama w sobie jest dla niej czymś najwazniejszym i tam gdzie moze korzysta z niej w najgorszy sposób. aby pokazać (głównie facetom) że ona może być ponad nimi. w przypadku facetów taka sytuacja zdarza się rzadziej. otóz przeciętny pan kierownik nie przejawia z reguły zachowań emocjonalnych, powodowanych dziwnymi humorami i raczej nie musi udowadniać swojego autorytetu wśród np pracowników bo z zasady go powinien mieć z racji piastowanego stanowiska. osobiście mialem okazję pracować pod kierownictwem zarówno kobiet jak i mężczyzn. i jestem przekonany ,że gdy przyjdzie mi obsadzać kadrę kierowniczą w mojej firmie wybiorę męzczyzn. i niech spadnie teraz na mnie gniew wszystkich feministek i innych debilnych wymysłów albowiem mam owe tam gdzie światło nie dociera. kobieta po prostu jest stworzona do innych ról niż facet i trudno. notabene jeśli feminizm jest dobry to zapraszam panie do np kopalni. tam juz feminizm się kończy ? rączek ubrudzić szkoda? a w drugą stronę czemu facet ma pracować np jako nauczyciel w przedszkolu? ogólnie morał taki iż feministkom chuj w dupę. w przenośni i dosłownie bo może to je wyleczy. śrut

    0

    0
    Odpowiedz
  4. No kurwa, to Ty się do władzy dorwij, bo co Ci stoi na przeszkodzie? A tak to tylko narzekasz

    0

    0
    Odpowiedz
  5. Oj zdecydowanie feministkom przydałby się CHUJ W DUPĘ. Chłopa nie miały, bo pewnie siedzą 24h w domu, albo się użalają nad sobą, a potem wychodzą wielkie feministki. Ktoś powinien je porządnie wyruchać, może by wrócił rozumek do głowy.

    0

    0
    Odpowiedz