Niby świetne zarobki w Polsce

Wiecie co tak sobie czytam o świetnych danych z naszej gospodarki, o tym jak zarobki rosną, nie ma bezrobocia itd. I się zastanawiam, czy oni mówią o tym samym kraju w którym ja mieszkam? No może rację mają z tym bezrobociem, bo pracy rzeczywiście jest sporo teraz. Ale zarobki to już jakieś wielkie G. Oczywiście nie mówimy tutaj o Warszawie i korporacjach. Polska to nie tylko Trójmiasto, Wrocław, Wawa i Kraków i korpoludki. Oni może stanowią z 2-3% społeczeństwa. A tak poza tym to nawet w Wawie czy Wrocku nie ma miodu. Ja z kolei jestem gościem z małego miasta 50 000 mieszkańców. I co? Praca jest ale za 1400-1500 na rękę. Ci co zarabiają więcej to mają to „poza umową”. No chyba że na państwowym wikcie, no to mają między 2-3 tysiące na rękę (policja, żołnierze, urzędnicy). Sporo osób dojeżdża do Amazona we Wrocku i zarabia (uwaga uwaga) całe 2 tysie. To są te kurwa świetne zarobki. Ja pierdolę, mam czasem ochotę rozjebać telewizor.
Tylko mi nie piszcie, że kurwa zmień pracę, trzeba było się uczyć czy inne pierdololo. Chodzi przecież o to, żeby było jak na zachodzie, że nawet ten cieć z budki parkingowej zarobi na tyle przyzwoicie, żeby nie musiał biedy klepać. Czyli krótko: pracujesz – żyjesz nieźle i nie martwisz się o związanie końca z końcem. Ci co mieszkają na zachodzie wiedzą o co kaman. Fallus na twarz propagandzie TV.

101
0

Komentarze do "Niby świetne zarobki w Polsce"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Dlatego trzeba pracować na czarno. Ubezpieczenie zdrowotne załatwić we własnym zakresie, a na emeryturę odkładać pieniądze na zagraniczne konto.

    3

    8
    Odpowiedz
    1. Pierdolisz koles, ja mieszkam na Zachodzie 30 lat i uwierz mi, ze tu nie jest tak wesolo jak myslisz, czesto nawet gorzej niz w Polsce

      1

      0
      Odpowiedz
  3. W Polsce powinno się 2 razy więcej zarabiać aby ceny pasowały do zarobków. Głosujcie na partię „Wolność”, nie na PO czy PSL i SLD.

    12

    6
    Odpowiedz
    1. Zeby ceny paliw pasowały do zaobków musielibyśmy zarabiac 8 tyś. ( niemiec za srednią wypłatę kupi około 2 tyś litrów benzyny, my zarabiając te 2 tyś zł kupimy nie całe 500).

      5

      0
      Odpowiedz
    2. Tępe bydło nie zagłosuje na Korwina, bo wbite do łbów ma, że wariat i oszołom. Wolą komucha Zandberga. Ten zasraniec już ma 4-5% poparcia.

      6

      7
      Odpowiedz
  4. Dokładnie, nie ma nic gorszego niż to że nie dość że człowiek zapierdala to jeszcze chuja z tego ma.

    19

    0
    Odpowiedz
  5. 8 lat rządów nierobów , kolejne 2 tych którzy dają 500 od tak (rozumiem dla dzieci), ale moim rodzicom nikt nie dał jak mieli za 700zł wyżyć przez cały miesiąc gdy tato stracił pracę i jakoś przeżyliśmy! Ogólnie od ’89 ciągle te same mordy przy korycie wiecznie krzyczące i chcące więcej dla siebie… Nauka dzisiaj jest huja tak naprawdę warta.. Mając nawet wyższe wykształcenie(też mam), jest ono dzisiaj tak naprawdę huja warte, zawsze w jakiekolwiek rozmowie, która odbywałem padało słowo klucz ,,doświadczenie”… Oczywiście tak jak mówisz polska to nie tylko wawa 3miasto Wrocław itp. Mieszkając w takich molochach będąc wypalonym korposzczurkiem i lizidupą traci się wiarę we wszystko co zostało wpojone za młodu… Człowiek zaczyna sączyć ta papke , która serwują nam media, ale nie dajmy się hujanie, doceniajmy proste radości takie jak zdrowie chociażby, pierdolcie tv radio plebsbuki instagówno pudelki itp itd po prostu żyjmy spokojnie nawet za te 1800

    19

    1
    Odpowiedz
    1. Za 1800 się nie żyje.

      4

      0
      Odpowiedz
    2. Kiedyś 700zł to był inny pieniądz

      0

      0
      Odpowiedz
  6. Jeśli weźmiesz po uwagę kto dostawał przez 25 lat po odzyskaniu „wolności” wielotysięczne, bajeczne emerytury to będziesz miał zagadkę rozwiązaną – to jebani ruscy i komuchy są wszystkiemu winni.

    11

    2
    Odpowiedz
  7. Dokładnie to samo. Ja mieszkam jeszcze w mniejszym zadupiu i jedynie gdzie bardzo chętnie i od razu przyjmą do pracy to produkcja gilzów lub garbarnia. Rozumiem, że praca fizyczna jest potrzebna bo ktoś to musi robić, ale do kurwy nędzy niech płacą dobrze a nie 1500 zł i jeszcze ci łachę robią. Jedynym pocieszeniem jest to, że coraz więcej ludzi wyjeżdża i się buntuję dzięki czemu w wielu firmach brakuję ludzi bo albo zarobki małe albo potrzebne doświadczenie.

    9

    0
    Odpowiedz
  8. Minimalna płaca w polsce to jest 1700 netto. Wiec o co kaman z tym 1400

    0

    23
    Odpowiedz
    1. O gówno. Otwórz oczy.

      6

      1
      Odpowiedz
    2. Mylisz się.

      0

      0
      Odpowiedz
    3. 2000zł netto, ale w przeliczeniu na pełny etat.

      1

      3
      Odpowiedz
  9. Też co chwilę słyszę, że nagle mamy u nas rynek pracownika. Nie ma czegoś takiego. Takie coś u nas pojawi się dopiero wtedy, gdy za zwykłe stanie na taśmie zarobisz minimum 3000 na łape (2 razy tyle co obecnie). Jedyne osiągnięcie „rynku pracownika” w tym smutnym jak pizda kraju póki co to częstsze dawanie umowy o pracę zamiast śmieciówek albo innych gówien. Nie ma nad czym wznosić fanfarów.

    14

    0
    Odpowiedz
  10. Woli ścisłości – w 2017 najniższa krajowa wynosi 2000brutto = 1459netto. Nie wiem skąd ci się wzięło 1700

    4

    0
    Odpowiedz
    1. Tatuś mi tak powiedział dając tygodniówkę: Patrz synciu co ja z tobą mam. Twoja tygodniówka większa niż średnie zarobki w Polszy, 1700″. A tatuś chyba wie lepiej, co nie?

      2

      0
      Odpowiedz
  11. Wiecie to jest trochę taka chujnia, bo w małych polskich firmach niewiele się zmienia oprócz wzrostu kosztów i z wyjątkiem jakiś chamskich pracodawców to najczęściej mimo wszystko trudno jest sprzedać drożej coś wypracowanego przez pracownika. Spójrzcie tak: jak pracownik ma pensje 3000zł netto to pracodawca musi wziąć za jego pracę np. w postaci usługi od klienta ok 7000zł, by po odliczeniu wszystkich podatków, składek i oczywiście pensji na rękę wyzerować. Trochę chujnia nie?
    Natomiast to co nam gadają o dobrobycie bo rośnie płaca to dlatego, że sporo firm z zachodu migruje całe oddziały do Polski i tak np. programista w USA zarabia 80-100 tys. dolców rocznie, podczas gdy w Polsce mają często nawet lepszych specjalistów za połowę tej kasy, dlatego całe biura projektowe migrują do Polski. Nasze rodzime firmy o ile nie pracują dla klientów zagranicznych nie mają jak konkurować o polskich specjalistów, gdy niektóre korpo dają po 6-8 tys. na rękę na start.
    Wniosek wygląda tak, że chcąc żyć w Polsce na poziomie trzeba rękami i nogami szkolić się do branż i korporacji, które są obecne na naszym rynku pracy i uwaga z zastrzeżeniem, że są to firmy, które pracują w Polsce, ale ich klienci są za granicą. Wiadome, że hipermarkety, choć zagraniczne, to dają kiepskie pensje bo klientów mają również tutaj.

    2

    1
    Odpowiedz
  12. Smutne jest życie polaka
    >gorszy zarówno od Niemców jak i Rosjan pod każdym względem
    >a-ale za to witaminki!
    >zostawiaja polaków dla zagranicznych
    >zarobki 3 swiata
    >wszystko jest dla niego dziecinne bo wielki panicz z blokowiska chce swiecić przykładem i jest ponad takimi błachostkami jak rozrywka czy korzystanie z życia dla niego liczy sie zapierdalanie jak w Chinach
    >wszystko go dziwi, gapi sie na ludzi jak zjeb
    >gdy ktos gapi sie na niego ma ból dupy
    >wygląda jak Ogr
    >he he nie żyj przeszłoscia dzisiejsi Ukraińcy i Niemcy nie mogą być winieni za czyny ich dziadków 😉
    >Niemcy i Ukraincy nienawidzą polaków do dzisiaj (inb4 wcale nie bo koleżanka kuzynki mojej dziewczyny raz jebała sie z Hansem wiec to oznaka przyjazni)

    polak nie zna takich rzeczy jak przyjemnosć, zadowolenie z zycia, pewnosć siebie, godnosć dla niego wymarzonym życiem jest gułag on potrzebuje cierpienia, bata nad głową i ZAPIERDALANIA ŻYCIE TO NIE BAJKA ARTUR ZAPIERDALAĆ CZEBA KWII KWII

    slav = slave

    10

    1
    Odpowiedz
    1. Zachodziarz z vichana wypierdalaj i nie forsuj na chujni xD

      1

      1
      Odpowiedz
  13. Takie gadanie ale człowiek zaczyna sobie zdawać sprawę z tego jak biednie jest w PL kiedy jedzie na zmywak do UK i nagle stać go na wynajem mieszkania oraz kupno samochodu.

    6

    1
    Odpowiedz
  14. Korpo w Polsce to też chujnia. Nie ma się czym podniecać. Wyzysk fiskalny i talmudyzm biurokratyczny. Do tego wszechobecna propaganda i pranie mózgu.

    4

    0
    Odpowiedz
  15. Ja żyję na zachodzie. Nawet nie myślę nad tym, aby wracać do Polski. Zmarnowałam tylko czas i siły w pracy dla tych grubych, jebanych szefuńciów,którzy mieli wszystkich w dupie a sami wymagali nie wiadomo czego i wciskali na swoje stołki rodzinkę. Ch wam w d pasibrzuchyi lesery! Teraz żyję jak chcę.Odwalam swoje i do domciu 🙂 Żal mi tylko,że zostawiłam za sobą wszystko co kochałam. Takie jest życie. Nie można mieć wszystkiego.

    5

    0
    Odpowiedz
  16. Prosisz by nie radzić Ci zmiany pracy itd. Nie masz innego wyjścia jak szukać. Znałem Twój ból. Mam 24 lata i rok temu mieszkając w mieście 140 k mieszkańców miałem po 2 latach pracy 1601 pln netto. Co prawda mam wykształcenie wyższe techniczne, jestem po chujowej uczelni, ale nie pracuję w zawodzie, bo nawet rysunku technicznego dobrze nie ogarniam. Do sedna, robię w technologii chemicznej i lakiernictwie – tak potoczył się mój los i w tym się odnalazłem, nie robiąc tego nigdy wcześniej. Po wyprowadzce do miasta 600 k + ludności i wejściu na % moja wypłata wacha się dziś 3500-4100 netto pln na umowie o pracę przy jednej zmianie od pon do pt. I tyle. Największe znaczenie ma to gdzie żyjesz i kim jesteś. Miałem chujowe myśli gdy zaczynałem przygodę zawodową, ale dziś uważam, że mam więcej siana od dużej części absolwentów po renomowanych uczelniach.

    0

    0
    Odpowiedz